demo-krata 04.12.05, 14:00 pewnie chcialy eksportowac rewolucje pomaranczowa na zlecenie CIA i polskich wladz.Takie powinno sie przed wyjazdem porzadnie spalowac zeby im sie odechcialo macic w obcym kraju i bawic w agentow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
waclaw_grzyb Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 14:05 Teraz we włoszech będą smrodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
stagaz Skoro dziennikarka z "GW" została zatrzymana.... 04.12.05, 14:06 ...w miejscowości Sancti Spiritus, czyli Duch Święty, to dla odczynienia uroku powinna w drodze powrotnej odwiedzić Łysą Górę. Odpowiedz Link Zgłoś
olex5 Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 14:10 gdzie tylko Polak albo Polka sie pojawi to zawsze smrod, zabawa w agentow, prowokacje i zlodziejstwo. Polak za pieniadze gotowy jest sprzedac wlasny kraj a nawet wlasna rodzine Odpowiedz Link Zgłoś
kapo44 Re: to żydowskie dziennikarki w służbie Mossadu i 04.12.05, 16:16 puknij sie w czolo, moze pomoze Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: to żydowskie dziennikarki w służbie Mossadu i 04.12.05, 16:32 Nie liczyłbym na ozdrowieńcze działanie puknięcia w takie czoło. Chyba że porządnym młotkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lektor5 Re: to żydowskie dziennikarki w służbie Mossadu i 04.12.05, 17:23 Nawet mlotek nie poradzi, przeciez to jest hitlerowski pomiot. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 NELLY NORTON CIAGLE WYDALAJA 04.12.05, 14:15 Wydalili ja z Polski w `68,teraz maja ja Kubanczycy dosyc! Szkoda kobiety.Moze sobie w koncu gdzies na swiecie miejsce sobie znajdzie . Odpowiedz Link Zgłoś
deoand Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 14:30 tylko niech Bikont płaci za własne pieniądze wyjazd na Kube bo miała paszport turystyczny a jak ja wywalili bo nie zachowywała sie jak turystka to teraz za pobyt we Właszech niech płaci sama .... jak za nia zapłacicie z moich podatków wrzucajac turystyke w koszty to powiadomie prokuraturę .... Wyjazd słuzbowy wchodzi w koszty a nie turystyczny .... pisze posta do skarbówki aby was sprawdzili Odpowiedz Link Zgłoś
kubmik Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 14:55 Czytam i nie wierzę własnym oczom... Podstawowym obowiązkiem dziennikarza interesującego się sytuacją w krajach "reżimowych" (Kuba, Korea Północna, Birma, Chiny, Rosja itp.) jest kontaktowanie się z miejscową opozycją, dla której jest to jeden z niewielu sposobów na podanie światu raportu o sytuacji w swoim kraju inaczej, niż to czyni władza oficjalna. Jest to, powiedziałbym, obowiązek moralny każdego dziennikarza pochodzącego z kraju, gdzie kiedyś szalał totalitarny zamordyzm. W ponurej przeszłości kraje bloku wschodniego także odwiedzali zachodni dziennikarze - nawiązywali kontakty z naszą opozycją, niemało ryzykując (choć oczywiście nie tyle, co np. w Birmie). Czy na nich też byście pluli? Wstyd mi za takie opinie. Najlepiej wygłoście je prosto w twarz siedzącym w więzieniach kubańskim opozycjonistom. Wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
xnw4 Re: 3% kubanczykow jest przeciw fidelowi 04.12.05, 15:10 Czy juz zapomniales jak wygladaly "wybory" w PRL? 99.99% za towarzyszem z poczatku listy. A moze byles jednym z tych towarzyszy? Odpowiedz Link Zgłoś
veglie Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 15:11 Niech sobie lecą gdzie chcą.Może znowu ktoś je wydali:) Odpowiedz Link Zgłoś
masaladosa Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 15:17 na kubie panuje stalinowski rezim a podstawowe prawa obywatelskie sa deptane i powinnoscia kazdego kto sie tam znajdzie jest wspierac wolnosciowa opozycje i lokalne spolecznosci-chocby przez zamieszkiwanie u miejscowych nie mowiac o spotkaniach z dysydentami i informowaniu swiatowej opinii o zbrodniach rezimu nie do wiary ze ktos pochodzacy z polski-ze spoleczenstwa tak dlugo cierpiacego totalitarna opresje moze wogole wydalic z siebie podobnie obrzydliwe i podle miazmaty-cos takiego moze sie urodzic tylko w wyjatkowo plugawym umysle-a juz zupelnym prostactwem i zwykla tepota jest zamieszczanie tych prymitywnych produktow swych zalosnych pseudointelektow na forum gazety ktorej dziennikarka jest anna bikont mdosa Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 15:31 masaladosa napisał: > na kubie panuje stalinowski rezim a podstawowe prawa obywatelskie sa deptane i > powinnoscia kazdego kto sie tam znajdzie jest wspierac wolnosciowa opozycje i > lokalne spolecznosci ********************************* No dobrze, ale jak wtedy interpretowac ten akapit: "Odwiedzały tam jedną z niezależnych bibliotek, wypożyczających Kubańczykom książki, których władze nie pozwalają wydawać." Odpowiedz Link Zgłoś
zorba007 NAVRATAN KURMA 04.12.05, 15:42 WIEMY JAK SKONCZYL GHANDI I JAKI ZOSTAWIL BURDEL ZA SOBA.... Odpowiedz Link Zgłoś
zorba007 VIVA KUBA !!! 04.12.05, 15:22 nie ma co zalowac, polityczne turystki.....yo soy fidelista Odpowiedz Link Zgłoś
mathyy Re: VIVA KUBA !!! 04.12.05, 15:40 panowie nie komentujcie tych "obrzydliwych i podlych miazmatów" bo ich autorzy i tak tego nie zrozumieja, przeciez jak ktos jest wstanie wyglosic tego typu opinie to i na wszelkie polemiki pozostanie gluchy. dla wielu ludzi ktorzy nie mieli "szczescia" zyc w tamtym systemie to tylko przesadzone bajki... szkoda slow Odpowiedz Link Zgłoś
pontormo Widziałem ten rzekomy raj na własne oczy.Ponure... 04.12.05, 16:55 widowisko. Kto rzeczywiście interesuje sie sytuacja na Kubie, niech sobie przeczyta wyczerpującą relację z pobytu na wyspie pary polskich dziennikarzy, którzy przez kilka tygodnie spotykali się kubańskimi opozycjonistami, dziennikarzami niezależnymi,pisarzami, ekonomistami, obrońcami praw człowieka, lekarzami, ludźmi o różnych drogach życiowych i poglądach od socjalistów wierzących w państwo opiekuńcze w stylu Szwecji z epoki Palmego po neokonserwatystów w stylu amerykańskich Republikanów. Było to parę miesięcy przed masowymi aresztowaniami i zbiorowym procesem pokazowym wiosną 2003 r. Rzeczpospolita, 12 kwietnia 2003 Jarosław Jakimczyk Magdalena Kozmana Pusty pokój pani Roque Zdjęcie/31 października 2002: Oscar Elias Biscet witany przez przyjaciół po wyjściu z więzienia. Pięć tygodni później został ponownie aresztowany /Ricardo Gonzalez, kubański opozycjonista, pięć miesięcy temu z dumą oprowadzał nas po dopiero co otwartym biurze niezależnej agencji prasowej. Cały dobytek to komputer, telefon, faks i nielegalna bibuła w szafie. Kilka dni temu sąd skazał Gonzaleza na 20 lat więzienia za "działalność przeciwko bezpieczeństwu państwa". Reżim Fidela Castro, wykorzystując sytuację, że oczy świata są skierowane na Irak, postanowił ostatecznie rozprawić się z opozycją. Na pierwszy rzut oka wyglądało to na zwyczajną scenkę rodzajową z życia wielkiego miasta. Ktoś zasłabł i wezwano pomoc albo pokłócili się sąsiedzi i spór przeniósł się na ulicę. O tym, że na pogrążonej zwykle w mroku hawańskiej ulicy Acosta tego wieczora działo się coś niezwykłego, świadczył oślepiający blask telewizyjnych reflektorów. Gdy oczy stopniowo przyzwyczaiły się do ostrego światła, z tłumu, który przekrzykując się napierał na furtkę prowadzącą do piętrowego domu, zaczęliśmy wyławiać szczegóły. U podnóża schodków rozgorączkowane twarze, białe, czarne, kawowe i śniade. Oprócz miejscowych ubranych w podkoszulki i guayabery (odmiana koszuli ze stójką i dwiema potrójnymi plisami, spopularyzowana przez Che Guevarę) dziennikarze CNN z kamerą. Wszystkie spojrzenia ogniskowały się na wysokiej postaci czarnego mężczyzny, przedzierającego się w stronę ganku. Zerwała się burza oklasków. Tak witano człowieka, który postanowił publicznie dać świadectwo swej wierze w kraju, gdzie zatriumfowała rewolucja. Rewolucja ucieleśnia postęp, nie został więc rzucony lwom na pożarcie, był jedynie bity i poniżany, a oprawcy podczas przesłuchania przypalali go papierosami. W listopadzie 1999 r. trafił do więzienia na trzy lata, z czego cztery miesiące spędził w ciemnym karcerze, do którego promienie słońca wpadały przez szczelinę pod sufitem jedynie przez kilka popołudniowych godzin. A wszystko za to, że namówił grupkę osób, by wyszły razem z nim na ulicę upomnieć się o prawa człowieka i obywatela. Ich hasłem miało być trzykrotne "nie": dla kary śmierci, eutanazji i aborcji, która na Kubie traktowana jest jak środek regulacji poczęć taki, jak każdy inny. Jednak demonstracja nie doszła do skutku; doktor Oscar Elias Biscet, bo o nim mowa, został aresztowany. Odważny lekarz stał się jednym z najbardziej znanych więźniów sumienia na Kubie. Fidel Castro okrzyknął go swym największym wrogiem. Oscar dwadzieścia siedem razy był zamykany w areszcie; wraz z żoną stracił pracę i mieszkanie. Przygarnęła ich dawna pacjentka. Zbudowana przed rewolucją i jakimś cudem zapomniana przy "dokwaterowywaniu" willa, w której samotnie mieszkała osiemdziesięcioletnia staruszka, stała się ich przystanią. Ricardo Gonzalez, skazany na 20 lat więzienia (C) AP Po wyjściu na wolność i powrocie do Hawany w ostatnim dniu października ubiegłego roku Oscar nie mógł od razu zająć się sobą i swymi bliskimi. Czekały go obowiązki związane z rolą czołowego więźnia systemu. Po latach więziennej poniewierki, zamiast paść na miękkie łóżko ze świeżo wykrochmaloną pościelą, musiał ukazać się zgromadzonym pod jego domem ludziom jako ten, kto udowodnił, że godne życie to dla Kubańczyków coś więcej niż tylko miska czarnej fasoli z ryżem i wieczorna potańcówka. Kiedy w grudniu został ponownie aresztowany, nie było przy nim prasy ani tłumu zwolenników, tylko garstka przyjaciół, z którymi naradzał się, jak tłumaczyć obywatelom, na czym polegają prawa człowieka. Wyszczerbiony uśmiech Gdy na początku listopada odwiedziliśmy Oscara Eliasa Bisceta, starał się nie dać poznać po sobie wyczerpania. Z usprawiedliwiającym uśmiechem pokazał szczerbę po siekaczach - Najpierw pójdę do dentysty. W więzieniu straciłem pięć zębów - oznajmił miękkim, aksamitnym głosem. W pierwszym roku jego pobytu w zakładzie karnym z powodu braku opieki medycznej zmarło ośmiu więźniów. Gwałty i przemoc seksualna były na porządku dziennym, dlatego skazańcy bali się opuszczać malutkie cele, choć była to jedyna okazja, by rozprostować kości. Na dziewięćdziesięciu metrach kwadratowych przebywała ich setka - polityczni razem z kryminalnymi, bo rząd Castro nie uznaje więźniów sumienia. Wszyscy straszliwie niedożywieni, niektórzy - tak jak Oscar z kilkuletnimi wyrokami, ale nie brakło też skazanych na trzydzieści lat. - Nasza wyspa należy do nielicznych państw, gdzie Czerwony Krzyż nie ma wstępu do więzień. Muszę doprowadzić do inspekcji międzynarodowych organizacji humanitarnych w zakładach karnych na Kubie - zapowiedział Biscet. Jako lekarz był w uprzywilejowanym położeniu w porównaniu ze swymi sąsiadami z celi; lekarstwa dostawał od przyjaciół z dawnej pracy. Dla reszty były one nie do zdobycia. Jedzenie przemycała rodzina. A wszystko to dzieje się w sytuacji, gdy władze, dumne ze swych osiągnięć medycznych i socjalnych w celach propagandowych wspomagają kraje Trzeciego Świata. Rozmowę u Biscetów niespodziewanie przerwała ciemność, w jakiej pogrążyła się cała okolica. "Apagon" - gospodarze wypowiedzieli magiczne zaklęcie. Uśmiechnęliśmy się nerwowo odpędzając myśl, że to seguridad wysłała nam sygnał, iż wizyta dobiegła końca i pora się wynosić. Apagon, czyli odcinanie prądu, to jedna z ulubionych metod szykanowania, stosowana przez kubańską służbę bezpieczeństwa podczas spotkań opozycjonistów. Adios, towariszczi Problemy z niedoborami energii elektrycznej zaczęły się po rozpadzie ZSRR, gdy jelcynowska Rosja zakręciła kurek z bratnią pomocą dla Kuby. Z dnia na dzień zniknął z kubańskich kiosków "Sputnik", a zaraz po nim inne zagraniczne tytuły prasowe. Dziesięciomilionowe społeczeństwo, rządzone przez starzejącego się, lecz nadal pełnego energii satrapę, boleśnie odczuło skutki rozpadu "el campo del socialismo". Niemal całkowite załamanie dostaw podstawowych artykułów i permanentny brak prądu w latach 1992 - 1994 porównywalne były jedynie z ostatnimi latami rządów klanu Ceausescu w Rumunii. Nędza doprowadziła zazwyczaj pogodnie usposobiony naród na skraj rozpaczy. Gdyby warunki naturalne i klimat na wyspie były surowsze, być może doszłoby do gwałtownego wybuchu społecznego. Reżim nie upadnie wszak z powodu braku opału w kraju, gdzie nie ma zim. Narastające napięcie społeczne władze rozładowały otwierając na krótko granicę morską. Umożliwiło to ucieczkę na Florydę kilkudziesięciu tysiącom niezadowolonych. Seria protestów zmusiła też Fidela do rozluźnienia gorsetu ideologicznej ortodoksji. Bracia Castro zgodzili się na prywatną działalność gospodarczą i wprowadzenie dolara jako powszechnie wymienialnego, drugiego środka płatniczego. W praktyce waluta USA wyparła niemal całkowicie kubańskie peso. Zadowoleni mogą być zwłaszcza zagraniczni inwestorzy, głównie z Hiszpanii, Kanady, Francji i Włoch. W zamian za miejsca we władzach swych firm dla zaufanych ludzi reżimu cieszą się ogromnymi przywilejami. Taki układ umożliwił powolne, acz systematyczne uwłaszczanie się nomenklatury komunistycznej, czerpiącej przykład z dawnych towarzyszy z Odpowiedz Link Zgłoś
zorba007 Re: VIVA KUBA !!! 04.12.05, 18:12 mialem okazje zyc w tamtym systemie..jak kazdy inny, a tobie z nadmiaru intelektu peknie zylka w odbytnicy....syn partyzanta greckiego.Socialismo o muerte !! Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic zady 04.12.05, 15:57 zadyme! Ile mozna prosic, zeby lewactwo Polsce i Europie nie przynosilo wstydu? Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic z 04.12.05, 16:30 Możesz mi wyjaśnić znaczenie narodowości rodziców tych kobiet w całej tej sprawie? Rozumiem że opozycja na Kubie to też "lewactwo", prawdopodobnie żydowskie... Antysemityzm tak cię zaślepił, że wolisz stanąć po stronie stalinowskiego reżimu, niż osób o "nieodpowiednim" pochodzeniu. Pocieszę cię - nie jesteś pierwszy. Ksenofobom i rasistom od dawna było po drodze z nacjonal-bolszewikami - patrz: rok 68. Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic z 04.12.05, 19:02 tak 68 byl potworny, polska stracila kwiat inteligencji- np prokurator Wolinska heheh Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic z 04.12.05, 19:05 > tak 68 byl potworny, polska stracila kwiat inteligencji- np prokurator Wolinska Rozumiem że to usprawiedliwia antysemicką nagonkę 23 lata po Holokauście... Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic z 04.12.05, 19:14 chyba trudno rozlwac lzy nad partyjnym betonem, ktory byl u wladzy 1945-68 Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Zydzi w 68 - ym mieli jedyna okazje, zeby legalnie 04.12.05, 21:10 z Polski z paszportami wyjechac. Zreszta nie po razpierwszy, bo juz dwa razy uciekali z Polski w latach 40-tych i 50-tych... Polacy w tym czasie uciekali przez zielona granice... NIe odtsawali pieniedzy i nie pobierali odszkodowan za tracone mienie, bo nie mogli sie przyznac, ze maja zamiar wyjaechac. Jak moglo im byc po drocje z nacjonal-bolszewikami, jak ubecja rzadzili zydzi? Cos sie placzesz, albo poprawnosc polityczna blokuje Ci myslenie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapo44 Re: Dwie zydowskie damy pojechaly na Kube robic z 04.12.05, 20:04 ale bzdety gosciu walisz, az milo poczytac Odpowiedz Link Zgłoś
lektor5 ZGRAJA GŁUPICH GÓWNIARZY!! 04.12.05, 16:13 Wiekszosc tych postów, no prawie wszystkie to głosy najgłupszych gó..arzy jakich sobie mozna wyobrazic. Jakby pisali je funkcjonariusze kubańskiej bezpieki. Sam kiedys zakladalem niezalezne biblioteki i nie moge wyjsc z glowy kto takich gó..arzy rodzi i wychowuje. Zatrzymano dwie odważne kobiety, ktore pojechały do jaskinii zmurszałego kubańskiego zbira, oby jak najszybciej uwolnil swoj kraj od siebie i takie komentarze!! Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Ale madry niegowniarz 04.12.05, 16:20 Pewnie, pewnie. Odwazne niezbywale. Strategiczna Kuba ma wprowadzic liberalna gospodarke i otworzyc sie na homodemokracje, bo Amerykanie nie maja gdzie wydawac pieniedzy, wiec im wyspe na pniu wykupia, a lewactwo w Europie zadowoli swoich mocodawcow w USA. Takie glodne kawalki o zbawianiu swiata, to juz sa niemodne. Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: Ale madry niegowniarz 04.12.05, 16:38 Fuj, ta demokracja. Homo-demokracja, czyli jak rozumiem, demokracja ludzka... A nie, już rozumiem: chodzi o demokrację, w której homoseksualistów nie zamyka się do zakładów psychiatrycznych. Tak, to rzeczywiście przerażająca wizja dla Kuby - krainy, jak wiadomo, mlekiem i miodem płynącej. Całe szczęście że Fidel chroni Kubę przed zalewem zboczeńców. Powiedziałbym ci, bladatwarz, co o tobie myślę, ale ponieważ twoi kumple dzierżą teraz ster rządów w naszym kraju, więc powstrzymam się ze względu na dobro swoje i swojej rodziny. A, jedna rada: może byś się zechciał przenieść do krainy Fidela? Wiem że trochę dalej niż na Białoruś, ale za to ten klimat... Odpowiedz Link Zgłoś
lektor5 MADIN NIE BÓJ SIE 04.12.05, 16:51 madin nie bój się, przywal durniowi. To nie jego bogowie rządzą, na razie. Oni będą rządzic jesli my będziemy sie bali powiedzieć co o tych "brunatniakach" myslimy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: ZGRAJA GŁUPICH GÓWNIARZY!! 04.12.05, 17:45 lektor5 napisał: > Wiekszosc tych postów, no prawie wszystkie to głosy najgłupszych gó..arzy > jakich sobie mozna wyobrazic. Jakby pisali je funkcjonariusze kubańskiej > bezpieki. Sam kiedys zakladalem niezalezne biblioteki i nie moge wyjsc z glowy > kto takich gó..arzy rodzi i wychowuje. ********************************** Ty wychowujesz takich gó..arzy, jako funkcjonariusz prawdy objawionej i niepodważalnej. Pierwsze biblioteki niezależne, tolerowane przez PRL, powstały pod koniec 1981, a więc już po zaistnieniu "Solidarności". Wcześniejszy niezależny obieg wydawniczy był w praktyce obiegiem podziemnym, nielegalnym. Jeżeli więc w tekście pojawia się informacja o bibliotece niezależnej, akceptowanej przez reżim, to, albo termin "niezależna" ma jakieś dziwne znaczenie, albo reżim Castro nie jest do końca taki zły. Taka wątpliwość musi się pojawić. Na tym forum pojawiają się ludzie nastoletni, co nie musi znaczyc, że głupi. Dla nich świat PRL-u jest taka samą legendą, jak dla nas opowieści dziadków i rodziców o Katyniu i Piłsudskim. Mają prawo wątpić i dociekać. Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: ZGRAJA GŁUPICH GÓWNIARZY!! 04.12.05, 18:59 Marudzisz, Maruda... OK, może reżim Castro jest (lub bywa) bardziej łagodny niż rządy stalinowskie. Ale to nie zmienia kilku istotnych faktów: - Jest to bolszewicka dyktatura; - Opozycja jest nielegalna, a uczestnictwo w niej może skończyć się wieloletnim więzieniem; - Kubańscy opozycjoniści wybrali trudną drogę protestu bez użycia przemocy, a wzorem dla nich jest doświadczenie Solidarności; - Dla ludzi walczących z dyktaturą nie ma chyba niczego ważniejszego, niż poczucie że świat o nich nie zapomniał. Tymczasem stosunek Europy do Castro wielokrotnie ulegał relatywizacji. Walkę o przestrzeganie praw człowieka poświęcano na rzecz prowadzenia interesów. Dlatego ważne jest, że przestawiciele demokratycznych mediów europejskich starają się podtrzymywać kontakty z opozycją na Kubie; - Każdy kto podważa te oczywiste fakty, staje (choćby niechcący) po stronie kubańskiego reżimu. Odpowiedz Link Zgłoś
kapo44 Re: Wydalone z Kuby dziennikarki lecą do Włoch 04.12.05, 16:13 ale smuty walisz, rece opadaja Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Szkoda, a juz myslalem ze p. Bikont zostanie przy 04.12.05, 16:45 Catsro, pomoze mu "zrobic" kubanski "okragly mebel", i - z pomoca finansowa Agory, stworzy w Hawanie mutanta GW Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold maja szczescie glupie, ze Fidel jest szlachetny 04.12.05, 16:58 bo w USA za robote wywrotowa juz bylyby w pace bez prawa porozumienia sie z prawnikami. Po prostu zniknelyby bez sladu i podanne bylyby odpowiednim torturom. Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba ha ha aha ha 04.12.05, 18:28 po pierwsze-dwie polskie dziennikarki? dwie zydowki po drugie- stalinowski rezim na kubie ? ktory pozwala na istnienie bibliotek z wywrotowymi publikacjami po trzecie- pojechaly pmagac opozycji? pojechaly po kontakty, zeby agora mogla po zajeciu kuby przez amerykanow cos na tych biednych ludziach zarobic Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 Re: ha ha aha ha 04.12.05, 18:48 > dwie zydowki Przy ocenie przynależności narodowo-rasowej przyjmujesz kryteria hitlerowskiej Rassen-lehre, czy też masz jakiś własny model? > ktory pozwala na istnienie bibliotek z wywrotowymi publikacjami Jestem pewien, że to przeoczenie zostanie wkrótce naprawione. > pojechaly po kontakty, zeby agora mogla po zajeciu kuby przez amerykanow cos na > tych biednych ludziach zarobic Anna Bikont - słynna bizneswoman! Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: ha ha aha ha 04.12.05, 18:56 przeciez jedna to 'emigrantka' 68 /pewnie rodzice stracili robote w ministerstwie sprawiedliwosci/ a druga napisala arcydzielo hostorii oralnej 'My z Jedwabnego' pod wplywem odkrycia wlasnych korzeni /co powtarza przy kazdej okazji/ Odpowiedz Link Zgłoś
madine1 niezbyt śmieszne... 04.12.05, 19:03 pod wplywem odkrycia wlasnych korzeni /co powtarza przy kazdej > okazji/ Rozumiem, że osoba o żydowskich korzeniach nie może być Polakiem... > przeciez jedna to 'emigrantka' 68 /pewnie rodzice stracili robote w > ministerstwie sprawiedliwosci/ Masz pewność, czy rzucasz tylko oszczerstwa? A nawet jeżeli miała rodzica ubeka, to co? Chciałbyś, żeby ktoś wpisywał cię na czarne listy z powodu (domniemanych) grzechów twoich przodków? Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: niezbyt śmieszne... 04.12.05, 19:09 polak to polak, zyd to zyd ... sucha woda jest mozliwa tylko w krainie fantazjolandii chyba? jak chca niech robia na kubie 'demokratyczna rwolucje' pod flaga izraela, wtedy nikt sie nie bedzie czepial /no, moze tylko prokubanscy izraelczycy/ Odpowiedz Link Zgłoś
bimbalimba Re: ha ha aha ha 04.12.05, 18:58 a myslisz, ze nie chodzi o przyszle interesy agory? predzej czy pozniej ameryka podbije kube a wtedy spjusznikom w walce z rezimem jakis procent dziewiczego rynku medialnego na pewno przypadnie Odpowiedz Link Zgłoś
kapo44 Re: ha ha aha ha 04.12.05, 20:12 no Michnik to nic tylko od ladnych paru lat obmysla jak tu zalozyc nowa kubanska GW, cale noce i cale dnie, ma nawet specjalna sekcje ktora to planuje i czeka na amerykanska inwazje. Uhahaahhaahahahaha Kto Ty jestes, i skad te brednie? Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz MIchnik to pikus 05.12.05, 15:46 Londa i Hela tez nie pracuja dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapo44 Re: ha ha aha ha 04.12.05, 20:06 no nie, skad ty takie bredtnie i glupoty bierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
smutas80 Co z Kubą gdy zabraknie Castro? 04.12.05, 19:41 Każdy, kto był na Kubie to by się uśmiał, gdyby usłyszał, iż Fidel jest porównywany do Stalina. Na ulicach Hawany jest pewnie więcej turystów niż rdzennych mieszkańców. Ludzie ogólnie są pogodni i większość w prywatnych rozmowach widzi w Castro bohatera, a nie oprawcę. Gdy się dłużej kogoś pozna, to jako dowód opresji podadzą przykład skazania na śmierć porywaczy kubańskiego promu (zdażyło to się kilka lat temu). Kuba się sypie i im szybciej się sypnie, tym lepiej. Praktycznie wszystko jest na kartki. Mleko tylko dla dzieci. Wołowina tylko na receptę lekarską, itd. Dzisiaj to państwo jest na kroplówce "turystycznej", bez której prawdopodnie przestało by istnieć. Zresztą podejrzewam, iż nawet gdyby Meksyk (lub jakikolwiek kraj Ameryki Łacińskiej) był przez ponad 40 lat pod embargiem ekonomicznym USA, to by się już dawno sypnął. Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Czemy te dwie pani tego nie zauwazyly? 04.12.05, 21:18 Kube trzeba porownywav z blizki jej wzorowymi demokracjami pod kuratela usa , np. Salwadorem, Rep. Dominik., Haiti i Kuba swietnie wypadnie. Ludzie zyja skromnie , ale godnie i sa u siebie w domu, dodajmy, ze maja swietna medycyne i niezly system szkolnictwa, a problem analfabetyzmu nie istnieje. W wielu demokracjach burzuazyjnych ludzie nie potrafia przeczytac nazwisk politykow, na ktorych glosuja, nie mowiac juz o programach politycznych. Kuba stracila przez blokade (przeciw ktorej opoiada sie 99 procent krajow swiata) ok . 70 miliardow dolarow. usa zaplaca za to. patria o muerte venceremos Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold co mogloby sie im stac w USA? - pudlo bez sadu 05.12.05, 01:23 Wrongful Imprisonment: Anatomy of a CIA Mistake German Citizen Released After Months in 'Rendition' By Dana Priest Washington Post Staff Writer Sunday, December 4, 2005; A01 In May 2004, the White House dispatched the U.S. ambassador in Germany to pay an unusual visit to that country's interior minister. Ambassador Daniel R. Coats carried instructions from the State Department transmitted via the CIA's Berlin station because they were too sensitive and highly classified for regular diplomatic channels, according to several people with knowledge of the conversation. Coats informed the German minister that the CIA had wrongfully imprisoned one of its citizens, Khaled Masri, for five months, and would soon release him, the sources said. There was also a request: that the German government not disclose what it had been told even if Masri went public. The U.S. officials feared exposure of a covert action program designed to capture terrorism suspects abroad and transfer them among countries, and possible legal challenges to the CIA from Masri and others with similar allegations. The Masri case, with new details gleaned from interviews with current and former intelligence and diplomatic officials, offers a rare study of how pressure on the CIA to apprehend al Qaeda members after the Sept. 11, 2001, attacks has led in some instances to detention based on thin or speculative evidence. The case also shows how complicated it can be to correct errors in a system built and operated in secret. The CIA, working with other intelligence agencies, has captured an estimated 3,000 people, including several key leaders of al Qaeda, in its campaign to dismantle terrorist networks. It is impossible to know, however, how many mistakes the CIA and its foreign partners have made. Unlike the military's prison for terrorist suspects at Guantanamo Bay, Cuba Odpowiedz Link Zgłoś
bladatwarz Jedyne miejsce, ktore te damy powinny na odwiedzic 05.12.05, 02:17 i napietnowac, to z cala pewnoscia nie kraj Fidela tylko baza Guantanamo Busha na wschodnim wybrzezu pieknej wyspy Kuba. pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Cu-map-Guantanamo.png Trzeba pietnowac zwyrodnialcow, mordercow, chorych z nienawisci Amerykanow i ptrzetrzymujacych od 3 lat w klatkach porwanych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold Amerykanie nie sa chorzy z nienawisci 05.12.05, 02:27 oni sa ofiarami wlasnego rezimu. Nienawiscia do swiata palaja neokonsi, czyli nowi amerykanscy stalinowcy. Odpowiedz Link Zgłoś