26.01.06, 13:13



Najslabszym ogniwem w globalnym lancuchu wzrostu (gospodarczego) jest obecnie
konsumpcja w usa, powiedzial Roach**. Po tym jak amerykanscy konsumenci,
przez lata czynili inwestycje ....... w oparciu o kredyty, zaczyna im powoli
brakowac tchu.
Zaczyna to juz byc widoczne „Ludzie maja mniej pieniedzy w kieszeni i
konsumentcki popyt sie obniza” powiedzial Roach.
To moze sie rozwinac do powaznego problemu dla gospodarki swiatowej jezeli
Chiny i inne kraje nie podkreca wyraznie konsumpcji wewnetrznej.

**Stephen Roach,(Morgan Stanley.)

PS

W Chinach oszczedza sie 45% w usa 0%
Obserwuj wątek
    • manny_ramirez Re: Z Davos 26.01.06, 13:30
      Ciekawe jakby wygladaly statystyki oszczedzania za komuny. Kazdy mial grube
      miliony pod poduszka tylko nic za nie kupic nie mogl.

      We wczorajszym FT byl artykul porownujacy US i UE przede wszystkim pod
      wzgledem produktywnosci. UE nigdy Stanow nie dogoni a roznica pod wzgledem
      standartu zycia sie powieksza i bedzie powiekszac
    • warmi2 Re: Z Davos 26.01.06, 15:28
      Dudu, to wszystko sa drugorzedne rzeczy.

      Nic sie nie liczy tak jak rozwoj gospodarczy bo ten wskaznik jest gdzie wszystko sie zaczyna.

    • dritte_dame Re: Z Davos 26.01.06, 16:34
      schlagbaum napisał:

      > amerykanscy konsumenci,
      > przez lata czynili inwestycje


      Się zdecyduj.

      Albo konsumenci, albo inwestycje.
      • polski_francuz Re: Z Davos 26.01.06, 16:44
        A dom to co? Konsumpcja czy inwestycja?

        PF
      • schlagbaum Re: Z Davos 26.01.06, 16:48
        dritte_dame napisała:

        > schlagbaum napisał:
        >
        > > amerykanscy konsumenci,
        > > przez lata czynili inwestycje
        >

        Wydajac pozyczone pieniadze na kupno domu czy samochodu inwestujesz w dobra
        konsumpcyjne wiec pozostajesz konsumentem.

        Taki jest sens jak wolisz to ubrac w inne slowa to prosze.
        Ja tylko informacje przetlumaczylem i za poprawki bede wdzieczny.

        • warmi2 Re: Z Davos 26.01.06, 17:38
          Dom jest inwestycja.

          Nieustanne investowanie w produkcje bez szansy na rynki zbytu jest bezsensowne.

          Swoja droga jezeli chodzi o investycje to Amerykanie radza sobie doskonale w porownaniu z EU.
          Wystraczy przyklad Google - kompania zalozony przez 2 Europejskich emigrantow od zera stanowi doskonaly konstrast z EU gdzie warunki sa takie , ze jedynym motorem postepu sa wielkie inicjatywy na szczeblu rzadowym ( przyklad Czyraka z jego pomyslami na budowe Europejskiej konkurencji dla Google)
        • kyle_broflovski Re: Z Davos 26.01.06, 17:50
          wyglada na to ze egzystencja swiata wolnego rynku i demokracji coraz bardziej
          zalezna jest od inwestowania w dlugi. wyglada na to ze ekomomiczne perpetum
          mobile istnieje

          zmienia to chyba definicje slowa inwestowac
          m-w.com/dictionary/investor
        • dritte_dame Re: Z Davos 26.01.06, 17:55
          schlagbaum napisał:

          > dritte_dame napisała:
          >
          > > schlagbaum napisał:
          > >
          > > > amerykanscy konsumenci,
          > > > przez lata czynili inwestycje
          > >
          >
          > Wydajac pozyczone pieniadze na kupno domu czy samochodu inwestujesz w dobra
          > konsumpcyjne wiec pozostajesz konsumentem.

          Podstawowy cel wydania pieniedzy okresla czy mamy doczynienia z konsumpcja czy
          z inwestycja.

          Zaspokojenie biezacych potrzeb wlasnych to konsumpcja.
          Chec zwiekszenia swoich przyszlyc zasobow pienieznych to inwestycja.

          W warunkach amerykanskich kupno samochodu nigdy nie jest inwestycja.
          Z wyjatkiem znikomej ilosci przypadkow gdy kupuje sie stary model
          kolekcjonerski.

          Kupno domu, w ktorym sie samemu mieszka to konsumpcja.
          Niezaleznie od tego co glosza posrednicy handlu nieruchomosciami.
          ("inwestycja" brzmi lepiej niz "konsumpcja")
          To ze wartosc rynkowa uzytkowanego dobra moze wzrosnac nie czyni jeszcze z
          niego inwestycji, dopoki nie posiadamy rownoczesnie innego dobra w rownym
          stopniu zaspokajajacego nasze potrzeby.

          Kupno drugiego domu przy zachowaniu pierwszego, apartamentu, domu na wynajem,
          to inwestycja.
          Jesli to kupno na kredyt, to mamy do czynienia z inwestycja typu "leveraging".

          Istnieja cztery glowne srodki, ktorych mozemy uzyc do bogacenia sie:

          Wlasna praca - pracujac najemnie lub jako jednoosobowy biznes.
          Wlasne pieniadze - inwestujac.
          Cudza praca - prowadzac biznes zatrudniajacy pracownikow.
          Cudze pieniadze - inwesujac pieniadze pozyczone (leveraging).

          Konsument wydaje na konsumpcje
          a inwestuje inwestor.

          Jedna i ta sama osoba moze konsumowac i inwestowac rownoczesnie (ale nie
          inwestuje sie w to, co sie konsumuje) i zaleznie od biezacych potrzeb bywa w
          roznych okresach zycia bardziej konsumentem niz inwestorem lub odwrotnie.

          Amerykanscy konsumenci mniej wydaja na konsumpcje nie dlatego ze im na
          konsumpcje nagle brakuje tylko dlatego ze z rosnacym wlasnym wiekiem staja sie
          bardziej inwestorami niz konsumentami.

          A inwestuja przy tym czesto w przedsiewziecia nie produkujace bezposrednio dobr
          konsumpcyjnych: przemysl zbrojeniowy, energetyczny, nowe technologie medyczne,
          itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka