polski_francuz
25.02.06, 19:21
Powiedzmy, ze nacjonalizm nie jest poprawny politycznie. Nacjonalistyczne
Niemcy nas gnebily przez stulecia a nacjonalistyczna Rosja podobnie.
Za czasow mojej mlodosci trabiona nam o internacjonalizmie. A zatem o
przyjazni miedzy narodami i pomocy tym narodom, ktorzy pomocy potrzebuja.
Nacjonalista Le Pen, w kraju w ktorym zyje, nie jest wpuszczany na salony.
Ale z drugiej strony popatrzmy sie jak zareagowaly Stany na atak na ich
terytorium. Bardzo nacjonalistycznie. Zeby noe powiedziec egoistycznie.
Jakie nacjonalistyczne odczucia budzi w kregach przemyslowych Francji OPA na
giganta metalurgicznego Arcelor przez Hindusa (koniec swiata!)Mittal Steel.
Jakie oburzenie budzi chec przejecia firmy Suez przez (balaganiarzy!) Wlochow.
Powiedzmy sobie, ze nie uzywajac slowa nacjonalizm wiele krajow bardzo
nacjonalistycznie postepuje.
I teraz mamy nacjonalistycznie myslacego polskiego prezydenta. Wielu mowi,ze
to niedobrze. Ale powoli chyba dochodzi sie do przekonania, ze moze nam
Polakom ta doza nacjonalizmu oswieconego jest potrzebna.
Tylko moze, zeby tego tak glosno i wyraznie nie mowic. No i te niektore
media...
Ale cos w tym jest.
PF