polski_francuz
26.02.06, 08:54
Dla rownowagi, po niezbyt pochlebnym opisa FAZu wizyty prezzydenta Polski w
Paryzu, bardzo pochlebny wywiad z Ryszardem Kapuscinskim.
Przez Klausa Brinbäumer w Der Spiegel, no/8, 2006, str. 144-7.
Przez 2 dwa dni reporter pyta sie o przeszlosc (Pinsk), prace (w Sztandarze
Mlodych, PAPie, Polityce) o najwazniejsze przyklady: Herodot i Bronislaw
Malinowski.
Herodot (485-425 pne) : opisuje polnocna Afryke i Persow dla Grekow a takze
Hindusow (kochaja sie na ulicach jak zwierzeta...).
Malinowski, w latach 1910 zamiast sie lomotac jak inni Europejczycy poznaje
innych ludzi na wyspach Trobriand.
O nieuczciwych reporterach o to zostaja w hotelu i opisuja wydarzenia. I
klamiacych autorach (tak, tak i na moim polu tacy bywaja...)
O szukaniu sedna sprawy: niewazne czy cie z 2 czy 4 kulami trafia, wazne zes
trup...
I tak dalej i tak dalej...
Pada tez aluzja do Nobla. Zaciskamy kciuki od wrzesnia. Cos czuje ze 2006 to
jest TEN rok.
I to wszystko na KOLANACH przed mistrzem.
PF
P.S. Z okazji wydania w Niemczech "Podrozy z Herodotem"