gelatik
06.12.02, 19:08
Prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush zdjął buty i wszedł do
najstarszego meczetu w Waszyngtonie chwaląc islam za „inspirowanie
niezliczonych rzesz ludzi do życia w uczciwości, jedności i moralności”.
Amerykański prezydent przekroczył próg muzułmańskiej świątyni po raz drugi od
pamiętnych ataków terrorystycznych z 11-ego września 2001. W waszyngtońskim
centrum islamu zebrali się w tym czasie muzułmanie z 75 narodów, by wspólnie
uczcić koniec świętego muzułmańskiego miesiąca postu – ramadanu i święto Id
al-Fitr. Bush zaznaczył, że islam to religia niosąca światu nadzieję,
miłosierdzie i tolerancję.
“Islam potwierdza Bożą sprawiedliwość podkreślając jednocześnie
odpowiedzialność moralną człowieka” – mówił amerykański prezydent. ”Wiara
muzułmańska zrodziła bogatą cywilizację nauczania, z której skorzystała cała
ludzkość”.
Bush pozdrowił też amerykańskich muzułmanów wyrażając się o nich z uznaniem
za ”podtrzymywanie ideałów narodowych takich jakich sprawiedliwość i wolność
w budowaniu pokoju na świecie”:
„Miliony naszych braci Amerykanów wyznaje muzułmańską wiarę” – dodał George
Bush, sam urodzony w rodzinie chrześcijańskiej. ”Prowadzą oni życie uczciwe,
sprawiedliwe i niosą współczucie innym”.