Dodaj do ulubionych

Gdyby zimna wojne wygral ZSRR

22.03.06, 15:49
tez by mowil ze zwycierzyla demokracja. Demokracja zawsze zwycierza.
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Gdyby zimna wojne wygral ZSRR 22.03.06, 16:00
      przynajmniej mial bym przyjemnosc widziec felusiakopodobnych w osrodkach
      odosobnienia .....
      • j-k Mialki jestes, Imagine :) 22.03.06, 16:04
        imagiro napisał:
        > przynajmniej mial bym przyjemnosc widziec felusiakopodobnych w osrodkach
        > odosobnienia .....

        Felisiak nie zamknalby Tompsona, tylko by go wysmial i zmarginalizowal.
        Tompson, majac wladze, zamknalby Felusiaka...
        • wujekjurek Re: Mialki jestes, Imagine :) 22.03.06, 16:07
          A później ktoś zamknąłby Tompsona za "odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne".

          Tak to właśnie było w krajach, w których wprowadzono demokrację w stylu ZSRR.
          • j-k Re: Mialki jestes, Imagine :) 22.03.06, 16:11
            wujekjurek napisał:
            A później ktoś zamknąłby Tompsona za "odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne".
            Tak to właśnie było w krajach, w których wprowadzono demokrację w stylu ZSRR.

            No to jasne... :)

            Ale czekam, co moj Drogi Imagine tu powie (z ktorym znamy sie od lat...)
            A ktoremu w USA wyraznie "za dobrze"...
          • felusiak1 Gdyby ZSSR wygrał to nie byłoby tego forum 22.03.06, 16:14
            nie byłoby imagiro, nie byłoby felusiaka, nie byłoby internetu.
            Ale za to budowalibysmy wszyscy świetlaną przyszłość i rozwijalibyśmy rozwinięte
            juz do niemożliwości społeczeństwo socjalistyczne. Nadmiar posiadanego czasu
            spędzalibyśmy w kolejkach po coś, z pewnością nie w kolejkach do kin.
            Te otrzymywalibysmy w szkole lub w pracy a obecność byłaby obowiązkowa.
            • j-k Felusiak, ale na powaznie... 22.03.06, 16:22
              felusiak1 napisała:
              > nie byłoby imagiro, nie byłoby felusiaka, nie byłoby internetu.

              jasne...

              Ale podchodze do tego ze spokojem...
              Orwell, wiadomo, w takiej czy innej formie by zaistnial...
              ale tak, jak ZSRR padloby to z braku pieniedzy, wczesniej czy pozniej...

              Swoja droga milo patrzec, jak w CHRL - zwykla, stopniowa budowe kapitalizmu,
              nazywa sie: "unowoczesnianiem kraju"...

              Lubie komunistow z pomyslami :)
              • felusiak1 Re: Felusiak, ale na powaznie... 22.03.06, 16:38
                Cała nadzieja w tym, że Chiny powoli przeistocza sie w demokracje.
                Zapewne nie demokracje Jeffersona ale w cos takiego jak powiedzmy Korea Południowa.
                • wujekjurek Re: Felusiak, ale na powaznie... 22.03.06, 16:42
                  Hańba! Czy to znaczy, że już tylko na Kubie będą wcielane w życie idee Marxa,
                  Engelsa i Lenina?
                  • j-k Tyz powaznie :) 22.03.06, 16:48
                    wujekjurek napisał:
                    Hańba! Czy to znaczy, że już tylko na Kubie będą wcielane w życie idee Marxa,
                    > Engelsa i Lenina?

                    Znam Latynosow. Solidaryzm spoleczny jest tam minimalny...
                    Socjalizm na Cubie - to aberacja, a nie prawidlowosc historii...

                    Latynosi - to indywidualizm...
                    FIdel zemrze... znowu wroca ciezkie czasy Batisty...

                    ___________________________________
                    La Vota continua...!!! (Fidel Castro)

                    moj komentarz:
                    - especialmente en cama :)
                  • grzegorzlubomirski Czy ty wiesz o czym piszesz? 22.03.06, 17:06
                    Jakiez to byly te "idee" Marksa ktore jakoby on chccial zeby wcielac w zycie?
                    Podaj mi przynajmniej jeden przyklad z odnosnikiem bibliograficznym. Marks
                    znany byl z tego ze nigdy nie pisal jak ma byc, tylko jak jest.
                    Jednym z podstawowych zarzutow wobec marksizmu jest to ze nie wyznacza
                    konkretnego celu w bliskiej perpsektywie (w przeciwienstwie do liberlaizmu),
                    dlatego do marksizmu moga odnosic sie komunisci chinscy, Koreanczycy, sowieci,
                    lewica zachodnioeuropejska, inteligencja itp. Marksizm nie mowi jak ma byc i
                    nigdy nie mowil.
                    • j-k Oczywiscie...ale... 22.03.06, 17:11
                      Nie zapominaj jednak o biegu historii.

                      Filozofia Marksa - to Filozofia Marksowska.
                      Filozofia jego nastepcow - to Filozofia Marksistowska
                      (marksizm-leninizm)

                      Szanujac Marksa, jako filozofa i socjologa, nalezy z cala wyrazistoscia
                      tepic naduzycie jego filozofii przez Tkzw. "marksistow".

                      J.K.
                      • grzegorzlubomirski Re: Oczywiscie...ale... 22.03.06, 17:47
                        marksizm-leninizm jest jednym z wielu nurtow, podobnie jak sam marksizm jest
                        byl bodajze najsilniejszym nurtem heglowskim. Leninizm odszedl od tej tradycji,
                        przejmujac wiele elementow od nurtu pozytywistycznego, ktory w swoje jadrze
                        jest sprzeczny z marksizmem. Jest marksiem anglosaski - obecnie bardzo silny,
                        czy ogolnie zachodni. Marskizm to nie marksizm-leninizm. Z obecnej perspektywy
                        widac ze dorobek filozoficzny marksizmu-leninizmu jest duzo mniejszy niz
                        marksizmu zachodniego.

                        Marks podchodzi do spoleczenstwa chlodno i chlodno je analizuje. Np: Na
                        pytanie: Czy stosunek miedzy kapitalista a pracowniekiem (wyzysk) jest
                        sprawiedliwy mozna znalez u niego wiele odpowiedzi. Po pierwsze Marks nie mogl
                        powiedziec ze jest niesprawiedliwy gdyz odrzucal absolutnie pojmowane pojecie
                        sprawiedliwosci. Pojecie sprawiedliwosci ma sens w ramach systemu w jakim
                        powstalo i zostalo wypelnione trescia. Relacja miedzy kapitalem a praca jest w
                        ramach kapitalizmu jak najbardziej sprawiedliwa, dopoty dopoki respektuje
                        wlasne zasady i logike (prawo wlasnoci i poszanowanie decyzji jednostki).
                        Oczywiscie takie pojecie sprawiedliwosci nie ma zadnego sensu juz w
                        spoleczenstwie feudalnym lub niewolniczym. Mozna zadac sobie pytanie czym jest
                        sprawiedliwosc w systemie niewolniczym. Niesprawiedliwoscia bedzie tam np:
                        ukrycie wady niewolnika (chory) w akcie sprzedarzy (np: w prawie rzymskim) i
                        otrzymanie wygorowanej ceny od nieswiadomego kupca. W takim spoleczenstwie taki
                        akt postrzegany bylby za niemoralny, nie akt samego kupna niewolnika. Widzac i
                        dowoadzac ten relatiwizmu w historii ludzkiej Marks zastanawial sie nad jakie
                        konsekwencje moze miec dalsza ewolucja spoleczna a za tym takze moralna
                        swiadomosci ludzkiej. Proces warunkujacy ta zmiane nie jest czyms na co mozna
                        wplynac mechanicznie i bezposrednio choc pewien wplyw na to mozemy posiadac.
                        Marks przepowiadal calkowite zwyciestwo kapitalizmu w czasach gdy wiekszosci
                        swiata zyla w strukturach gleboko feudalnych. Zmiana moze nastapic tylko wtedy
                        gdy kapitalizm opanuja caly swiat i wyczerpie sie calkowiecie, ekonomicznie,
                        morlanie, spolecznie. Ale nic na sile. Sam przepowiadal wiele przedwczesnych
                        prob zmian z gory skazancyh na kleske. Paradoksalnie mozna byc kapitalista
                        marksista jednoczesnie.
                        • j-k Alez tu sie znowu z Toba zgadzam... 22.03.06, 21:19
                          Sam Fidel Castro (bedacy, bez Ironii, glebokim myslicielem...)
                          przepowiada, ze zwyciestwo socjalizmu na swiecie, to ODLEGLA perspektywa...

                          zgadzam sie z nim...
                          po hollere meczy swoj kraj, miast odpuscic to socjalistyczne dziadostwo
                          i pozwolic zyc wolnemu rynkowi?

                    • wujekjurek Re: Czy ty wiesz o czym piszesz? 22.03.06, 19:12
                      Najtrudniej jest rozmawiać z ludzmi, którzy nie maja za grosz poczucua humoru.
                      • you-know-who a to sie usmialem sie 22.03.06, 19:21
                • kyle_broflovski Re: Felusiak, ale na powaznie... 22.03.06, 17:16
                  problem z demokracja w chinach lezy w tym jak skorumpowac bogatch. jak wszystko
                  pojdzie dalej z rozwojem gospodarki chinskiej to nie chinczykow (szczyt piramidy
                  spolecznej nie doly) bedzie sie korumpowac ale oni zaczna to robic a oni sa
                  zdolni do dobrych podrobek
    • szlomo.oberluft zimna wojna powinna trwac 22.03.06, 19:24
      USA nie mordowaloby setki tys. ludzi bezkarnie Jugoslawia ,Afganistan,Irak.
      Strach przed Rosjanami w USA byl wystarczajaco duzy zeby powstrzymac wszelkich
      oszolomow typu Rumsfelt czy Wolfowitz
      Koniec zimnej wojny,brak rownowagi, doprowadzi USA do podobnego upadku jak ZSRR
      udlawia sie wlasnymi dolarami i obligacjami bez pokrycia.
    • you-know-who Re: Gdyby zimna wojne wygral ZSRR 22.03.06, 19:40
      nigdzie nie ma takiej demokracji jak w demokratycznych republikach.
      (dawniej ddr, teraz dr congo, wymienilbym i inne ale tam mieszkacie i
      moglibyscie sie obrazic)

      za to niezle jest w monarchiach konstytucyjnych i dominiach (szwecja, kanada,
      australia).

      Gdyby zimna wojne wygral ZSRR? czyli gdyby usa sie zbolszewizowalo? (bo inaczej
      zimnej wojny nie mozna wygrac)
      czy mozecie wymyslic cos sensowniejszego, zabolala mnie glowa - malo to usa maja
      klopotow, zebym musial sobie wyobrazac ze neokoni zrobili pucz wojskowy?)
    • duralex Re: Gdyby zimna wojne wygral ZSRR 22.03.06, 20:14
      >tez by mowil ze zwycierzyla demokracja. Demokracja zawsze zwycierza.<

      Zapewne więcej ludzi pisałoby wówczas bez błędów ortograficznych.
      Za to kiedyś nie przepuszczali do następnej klasy. Ale była to represyjna
      komuna.
      • t0g Re: Duralex: Sam sobie wystawia swiadectwo... 22.03.06, 22:24
        duralex napisała:

        > >tez by mowil ze zwycierzyla demokracja. Demokracja zawsze zwycierza.<
        >
        > Zapewne więcej ludzi pisałoby wówczas bez błędów ortograficznych.
        > Za to kiedyś nie przepuszczali do następnej klasy. Ale była to represyjna
        > komuna.

        ...ten, co wymiewa kalectwo.

        Biedny Grzegorz jest dyslektykiem, to jest choroba i dlatego nie nalezy sie z
        niego smiac, ino mu wspolczuc.
      • thannatos Re: Gdyby zimna wojne wygral ZSRR 22.03.06, 22:34
        > Zapewne więcej ludzi pisałoby wówczas bez błędów ortograficznych.

        I to by cos zmienilo na lepsze? Polecam (znajacym angielski) ponizszy tekst.
        Nie chce mi sie niestety czegos takiego sklecic po polsku, ale zachecam do
        sprobowania czytajacych to. :)

        cdnuolt blveiee taht I cluod aulaclty uesdnatnrd waht I was rdanieg. The
        phaonmneal pweor of the hmuan mnid, aoccdrnig to a rscheearch at Cmabrigde
        Uinervtisy, it deosn't mttaer in waht oredr the ltteers in a wrod are, the olny
        iprmoatnt tihng is taht the frist and lsat ltteer be in the rghit pclae. The
        rset can be a taotl mses and you
        can sitll raed it wouthit a porbelm. Tihs is bcuseae the huamn mnid deos not
        raed ervey lteter by istlef, but the wrod as a wlohe.
        Amzanig huh? and you awlyas tghuhot slpeling was ipmorantt!
        • t0g Re: Brazdo lande! 23.03.06, 00:50

          • de_oakville "Sajuz nieruszymyj..." 23.03.06, 13:30
            "Sajuz nieruszymyj riespublik swabodnych..." - od takich slow zaczynal sie hymn
            ZSRR. Wydawalo sie rzeczywiscie, ze nic go nie ruszy, a jednak nie byl
            "nieruszymyj". Ale USA to nie ZSRR. Tzw. "upadek" ZSRR (zadnego porownania z
            upadkiem III Rzeszy) byl po prostu rozwiazaniem zwiazku i oddzieleniem sie wielu
            republik - dawniej niezaleznych krajow, od Rosji. Czy w USA w podobnej sytuacji
            nastapilby podzial na polnoc i poludnie, do ktorego dawniej nie doszlo w wyniku
            wojny secesyjnej? Albo odseparowanie sie Teksasu? A moze podzial na strefy
            okupacyjne - chinska na zachodzie i europejsko-unijna na wschodzie? Moze jeszcze
            dodatkowo meksykanska na poludniu? Wtedy Europa mialaby szanse odreagowac swoje
            historyczne kompleksy. Miejmy nadzieje, ze nic takiego predko nie nastapi.
            Przypomina mi sie kawal, jak jakis agitator komunistyczny tlumaczyl na wsi
            chlopom, ze za 10 lat bedziemy mieli juz komunizm. Jedenego ze sluchaczy
            ogarnela wtedy niebywala radosc, niemal zaczal sie smiac. "A co wy sie tak
            smiejecie, towarzyszu?" zapytal zdziwiony agitaror. "Bo ja nie dozyje, ja mam raka"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka