Dodaj do ulubionych

Czy Polacy moga sie wybic na demokracje?

25.03.06, 13:04
Staje sie powoli pytaniem no. 1 w Polsce. Niektorzy madrzy Polacy:

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3234887.html
zaczynaja miec watpliwosci.

Dla mnie to jest rozgrywka podobna do tej z czasow konstytucji 3-majowej:
postep vs. reakcja, wschod vs. zachod, niepewni siebie porzadni ludzie vs.
pewne siebie rozbijaki.

Czy jestemy gotowi na pelna watpliwosci i pulapek demokracje czy tez moze
wolimy jasna i klarowna PRAWDE udzielan nam szczodrobliwie przez ukochanego
WODZA.

Mowicie mi latwo? Mowicie emigranci daleko?

Przypomnijmy sobie naszych (czasami) kulturalnych sasiadow z zachodu. Im tez
marzyli sie NIeOMYLNI.

I sie kiepsko skonczylo.

PF
Obserwuj wątek
    • de_oakville Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 14:04
      polski_francuz napisał:

      > Czy jestemy gotowi na pelna watpliwosci i pulapek demokracje czy tez moze
      > wolimy jasna i klarowna PRAWDE udzielan nam szczodrobliwie przez ukochanego
      > WODZA.

      Mysle, ze to zalezy od tego, na jakim poziomie swiadomosci znajduje sie obecnie
      wiekszosc polskiego spoleczenstwa. Hiszpanie i Portugalczycy, zanim osiagneli
      swoj obecny poziom, byc moze wlasnie dzieki "uwiazaniu" w Unii Europejskiej,
      przechodzili rozne okresy dyktatur Franco badz Salazara, aby potem oczyscic sie
      z przeszlosci i wkroczyc na droge normalnej demokracji. To, ze Polska jest
      jednak w Unii Europejskiej powinno jej rowniez w tym pomoc.

      > Przypomnijmy sobie naszych (czasami) kulturalnych sasiadow z zachodu. Im tez
      > marzyli sie NIeOMYLNI.

      Nasi sasiedzi z zachodu, po roku 1871 (zjednoczenie Niemiec przez Bismarcka)
      zawsze uwazali sie za najwazniejszy narod na swiecie. Musieli byc zatem zawsze
      najlepsi i nieomylni nawet jesli w rzeczywistosci nie byli. Robili wiec "na
      pewniaka" tak wielkie kroki (doslownie i w przenosni), ze musialo sie to
      skonczyc w glebokiej przepasci. I co dalej? Na poprzednich mistrzostwach swiata
      w pilce noznej Niemcy przegraly z Brazylia, ale na najblizszych mysla pewnie, ze
      wygraja. Jak wygraja, to beda dumni, ze znowu zrobili wielki krok.
      Polska takich krokow nie robi, choc w pilce noznej to by sie nam one przydaly.
      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 16:08
        "ale na najblizszych mysla pewnie, ze wygraja"

        Po porazce 1:4 z Wlochami niewielu sie zwyciestwem ludzi. Pilka w Niemczech
        wazna, szkoda slow. I jakos sie Führerprinzip pozbawili.

        Co do Europy, obys mial racja ze nas w szeregu utrzyma.

        PF
    • yann17 Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 14:35
      he he PF dobre pytanie!

      Odniosę się do twej kwestii tylko na podstawie przykładów zaczerpniętych z
      tego forum. Zobacz ilu piszących tutaj mówiąc o demokracji posługuje się
      demagogią ( pomijam tych, którzy otwarcie przyznają, że demokracja jest im obca
      lub ich światopogląd pochodzi z ﷯ancient﷯ regime'u ).

      Jest też wielu takich, którzy zachowują się jak, za przeproszeniem, prostytutki
      polityczne. Przed wyborami popierali PO teraz piszą peany na cześć PIS ( jeden
      taki , bardzo znany na tym forum zamieszczał w swej witrynie przez dwa miesiące
      zdjęcie Tuska z podpisem " to jest mój prezydent" a teraz zamieszcza apele
      nawołujące do popierania kuriozalnych decyzji rządu Marcinkiewicza )

      Dopóty nie nastąpi zmiana w mentalności ludzi aspirujących do władzy i
      elektoratu, który ich wybiera dopóty pytanie, które zadałes pozostanie otwarte.

      Miejmy nadzieję, że nie będzie to trwać zbyt długo.

      Pozdrawiam
      • ben_shaprut Z ciekawości: kto był fanem Tuska, a teraz zmienił 25.03.06, 15:12
        front? Bez złośliwości - po prostu z chęcią zapytam go o motywy. Sam marzyłem o
        większości PO w parlamencie (trochę lepiej znają się na robocie) oraz
        prezydencie L. Kaczyńskim (Ćwok, ale uczciwy; Tusk to, sorry, marionetka...) i
        nie podoba mi się obecny układ.
        • polski_francuz Re: Z ciekawości: kto był fanem Tuska, a teraz zm 25.03.06, 16:15
          Szczerosc za szczerosc. Do prezydenta wiele nie mam. Do atakow na rozne osoby
          instytucje przeprowadzonych przez jego brat - bardzo wiele.

          I z czasem sie sytuacja pogarsza.

          PF
          • ben_shaprut Uczciwa odpowiedź - dzięki, podzielam opinię. 25.03.06, 16:38
            • ben_shaprut Dzięki za nietypową na FŚ szczerość. Wyrazy 25.03.06, 23:59
              szacunku
        • yann17 Re: Z ciekawości: kto był fanem Tuska, a teraz zm 25.03.06, 16:49
          ben_shaprut napisał:

          > front? Bez złośliwości - po prostu z chęcią zapytam go o motywy. Sam marzyłem
          o
          >
          > większości PO w parlamencie (trochę lepiej znają się na robocie) oraz
          > prezydencie L. Kaczyńskim (Ćwok, ale uczciwy; Tusk to, sorry, marionetka...)
          i
          > nie podoba mi się obecny układ.
          ---------------------------------------------

          Marcus_Crassus
      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 16:12
        "Dopóty nie nastąpi zmiana w mentalności ludzi aspirujących do władzy i
        elektoratu, który ich wybiera dopóty pytanie, które zadałes pozostanie otwarte"

        O to chodzi Yann, o to chodzi. Wlasnie o mentalnosc ludzi. I to chodzenia na
        skroty przez samoproklamowanych zbawcow ojczyzny.

        Co do kunktatorow, to gdzie ich nie ma.

        Ja raczej obserwuje, ze PiSowcy jakby przycichli na forum:)

        PF
    • ben_shaprut GW nie jest dla mnie autorytetem 25.03.06, 14:39
    • krystian71 Bedzie bardzo trudno.17 lat rzadow oligarchii i 25.03.06, 15:17
      mafii,kumpli z SZSP ,nie tylko spowodowalo,ze wlasciciele RP okopali sie na
      swoich pozycjach,ale spowodowalo tez niechec i nieufnosc ogromnych rzesz
      spoleczenstwa, do fundamentu demokracji,jakim jest moc i sila sprawcza kartki
      wyborczej.
      Ludzie nie sa glupi, obserwowali wnikliwie wszystkie poczynania partii
      tworzonych ad hoc,by tylko sie uwiarygodnic i zapowiedziec zmiany pod haslami
      typu "tak dalej byc nie moze", aby zdobycie wladzy wykorzystac wlasnie do
      tego,by wszelkie zmiany zablokowac.
      Teraz pewnie jest szansa, ale to tylko szansa i nadzieja,bo tacy polityczni
      naiwniacy jak Mazowiecki,nie sa juz w stanie nikogo przekonac,ze nalezy bronic
      starego ukladu, pod pretekstem obrony demokracji.
      • polski_francuz Re: Bedzie bardzo trudno.17 lat rzadow oligarchii 25.03.06, 20:08
        "kumpli z SZSP"

        Ach, mlodosc. Jako student zabieralem glos przeciw polaczeniu ZMSu z ZSP. To
        byl moj highlight zycia politycznego.

        Zrozumialem wowczas (72-73?), ze to nie dla mnie. I zaczelem sie nauka zajmowac.

        Co do Mazowieckiego: szanuje ludzi godnych szacunku. Jest ich niewiele. I
        nalezy przed nimi chylic glowy.

        PF
        • krystian71 ech francuzie,ech francuzie-a co ty wiesz,skoro 26.03.06, 08:54
          twa pamiec i wiedza tylko do 73 r siega.
          A juz chyba byles na tym swiecie,gdy twoj idol Mazowiecki inne listy podpisywal.
          Obila ci sie o uszy sprawa biskupa Kaczmarka i czynny w niej udzial
          p.Mazowieckiego????
          • polski_francuz Krystek 26.03.06, 09:06
            krystek.

            Mnie w 1973 czy 74 tez proponowano wstapienie do partii. I o malo bym wstapil.
            Ilez mozna w zyciorys sie patrzyc patrz w dokonania.

            A co do Mazowieckiego. Byl dobrym premierem.

            Pamietam, bo bylem wtedy w Polsce, taka o nim historie. Po nominacji, zwolal
            wojewodow do siebie. Ci wysocy funkcjonariusze panstwowi (i partyjni)
            przyjechali z pewnoscia, ze ich wywala.

            A Mazowiecki tylko poznakomilsia i zebral dane do oceny. By ich ocenic
            potzebowal kilku miesiecy.

            Jasne, ze to na urodzony byk (ur. 18 kwietnia 1927 r. w Płocku,i to pomaga -
            wiem cos o tym). Ale po tym wydarzeniu nic zlego na niego nie pozwole
            powiedziec.

            Howgh

            PF
            • krystian71 Re: Krystek 26.03.06, 09:17
              bajki z pierwszej czytanki pf opowiadasz.
              To zadna zasluga,ani wlasna inicjatywa ,tylko wprost wypelnianie dyrektyw
              Okraglego Stolu ,z jego obietnicami,a raczej Magdalenki ,ze swoich nie rusza,ci
              partyjni aparatczycy moze nie wszystcy wiedzieli,ze tak sie kolesie umowili
              stad ich radosc,ktora trwala az do wrzesnie 2005.
              ________
              PF , partie proponowano kazdemu,w 73 r odmowic,to juz nie bylo zadne
              bohaterstwo,choc zapewne w jakis sposob ograniczalo to mozliwosci kariery.
              Ale na pewno jest roznica,miedzy bierna przyzwoitoscia a aktywnym spodleniem
              sie.
              W 53 roku Mazowiecki mial 26 lat, byl juz zupelnie dojrzalym czlowiekiem,
              redaktorem,pewnych rzeczy nie musial robic.
              Bo wbrew temu co twierdzi Michnik pewnych rzeczy sie NIE ROBI , wzorem Herberta.

              mazowsze.kraj.com.pl/mazow/mazowiecki.shtml
              Sile tej propagandy uległ nawet młody wówczas (26 lat) Tadeusz Mazowiecki,
              który tuż po skazaniu bp. Kaczmarka na 12 lat więzienia opublikował na łamach
              pisma "WTK" artykuł potępiający skazanego księdza
              • polski_francuz Re: Krystek 26.03.06, 11:13
                OK, w 73 nie bylo bohaterstwem odmowic, pelna racja.

                W 1953 bylo i nie tylko ze strachu przed reperkusjami. Ale przede wszystkim, ze
                wowczas lewica byla na fali, byla cool.

                Milosz, ktory w tych latach przejrzal i dal dyla do Paryza byl poddany
                ostracyzmowi przez prawie wszystkich francuskich intektualistow.

                A w Polsce: tacy powazni ludzie jak moj krajan Konwicki dali sie uwiesc.
                Dopiero "Poemat dla doroslych" Wazyka zakonczyl te epoke dla wielu. I w 56
                Gomulka.

                Ja tych czasow nie pamietam (ur. 52) ale surowo bym tych ludzi nie ocenial.

                Kto nie popelnial zadnych bledow w zyciu?

                Ty, Kaczory, czy sa jeszcze jacys inni Polacy? (bo ja pelno popelnilem)

                PF
                • krystian71 Re: Krystek 26.03.06, 12:36
                  zjezdzasz pf z tematu.
                  Twoj temat to demokracja, a za podkladke ci posluzyl artykul Mazowieckiego.
                  I tylko o to chodzi,bo ze GW lepszych autorytetow sobie nie wynajdzie , to
                  wiadomo.
                  Ale co zmusza akurat ciebie,by akurat glosu Mazowieckiego sluchac jak wyroczni,
                  na jakikolwiek temat?
                  Ani ja ani moi rodacy specjalnie Mazowieckiego,czy tych przez ciebie
                  wymienionych nie potepiaja.Nie wciskaj jakiegos kitu.
                  Chodzi tylko o swiadectwo prawdy i wskazanie jakim koniunkturalizmem te osoby
                  sie cechowaly.A co sie zdazylo raz...Dasz glowe,ze teraz Mazowiecki nie beczy
                  jak inni w jego stadzie barany.?
                  Ja wiem,ze tak na pewno jest.Z zagrozenia demokracji smieja sie wszyscy
                  powazniejsi ludzie i to na lamach i ekranach tych samych mediow.
                  Ale,skoro ktos jest skazany tylko na pierwsza strone internetowego szmatlawca...

                  Dziwnym trafem (czy to przypadek ?) wymieniles nazwiska "autorytetow" , ktorzy
                  w czasach stalinowskich byli najwiekszymi hundwejbinami,tak jak chocby
                  Wazyk,bezposrednio niszczyli ludzi ze swego srodowiska,nawet falszywymi donosami
                  patrz Joanna Siedlecka-"Obława"
                  Tak naprawde to tylko wg Ewangelii wieksza jest w niebie radosc z jednego
                  nawroconego grzesznika, niz ze stu sprawiedliwych.
                  Tu, na tej ziemi powinno sie bardziej doceniac ludzi,ktorzy w najwiekszej
                  opresji potrafili zachowac wlasne czlowieczenstwo i im wlasnie oddac glos
                  • polski_francuz Re: Krystek 26.03.06, 12:44
                    Daja te cytaty bo czytalem "Pol wieku czysca. Rozmowy z Tadeuszem Konwickim". I
                    uznalem go za uczciwego czlowieka.

                    To prawda, ze byl hunwejbinem. Wyciagnal z tego wnioski i i nie powtorzyl
                    bledow.

                    Popatrz na siebie, czy nie jestes hunwejbinem kaczyzmu?

                    A filozoficznie i raz jeszcze. To nie jest inkwizycja i nie zgadzam sie na
                    paleniem czarownic w Polsce. Dla mnie Polska jest liberalnym i tolerancyjnym
                    krajem.

                    I kto temu przeczy na stos:)

                    PF
                    • krystian71 Re: Krystek 26.03.06, 12:55
                      Moj drogi peefie.
                      Nie,nie jestem hundwejbinem zadnego kaczyzmu, po pierwsze nie te lata,po
                      drugie.zadnego kaczyzmu nie ma.
                      Tym mianem okreslaja obecne rzady ci, ktorym nie w smak,ze w demokratycznych
                      wyborach zwyciezylo stronnictwo,ktore glosilo,ze prawo stanie po stronie ofiar
                      a nie przestepcow.
                      I to zarowno na ulicy ,w mini skali jak i w skali makroekonomicznej.
                      Bo obawiali sie utraty dotychczasowych przywilejow.
                      A dla mnie TO wlasnie jest demokracja,choc za nia nie przepadam i to sa wlasnie
                      rzady prawa.
                      Wrzaski, ktorym w naiwnosci swojej sekundujesz nie biora pod uwage,ze to samo
                      dokonalo sie juz dawno w bylej DDR,na czechach czy na Wegrzech.
                      I to tak dawno temu,ze prawie wszyscy o tym zapomnieli.
    • snajper55 Już dawno się wybili. 25.03.06, 15:25
      Choć demokracja nie jest czymś danym raz na zawsze i, szczególnie ostatnio,
      istnieją siły, które z przyjemnością by ją zamieniły na jakąś mniej lub
      bardziej wyraźną dyktaturę. Wielu też "zwykłych" Polaków woła o rządy silnej
      ręki, bo wydaje im się, że taki mały satrapa to by zaprowadził porządek i
      szczęśliwość powszechną. Niestety, prawa gospodarki są nieubłagane, a jedno z
      głównych mówi, że nie ma darmowych obiadów. Żadne rządy, demokratyczne czy
      niedemokratyczne, nie zorganicują w Polsce raju. Co najwyżej mogą uwolnić
      obywateli od obowiązku myślenia i w najdrobniejszych sprawach decydować za
      nich. Może dla niektórych to właśnie jest raj...

      S.
      • polski_francuz Re: Już dawno się wybili. 25.03.06, 16:13
        Pytanie moje jest oczywiscie retoryczno-prowokujace. Mysle bowiem podobnie jak
        ty. I na proby zawlaszczenia demokracja otwiera mi sie scyzoryk w kieszeni.

        PF
        • aramba Do PF 25.03.06, 16:28
          No a co Szanowny Kolega mialby do powiedzenia na taki temat - demokracja
          francuska w latach piecdziesiatch przed de Gaullem. No i oczywiscie jak to sie
          ma do obecnej sytuacji w Polsce...
          • polski_francuz Re: Do PF 25.03.06, 18:16
            IV republika byla parlamentarna. Cala wladza w rekach PM. Tak jak we Wloszech
            dzisiaj. I z drugej strony byly istotne wyzwania epoki - dekolonizacja przede
            wszystkim.

            I jakos sie nie chcialo ustabilizowac.

            De Gaulle stworzyl republike prezydencka-na swoja miare. I jakos problemy
            rozwiazal.

            Dzisiejsi prezydenci maja za male stopy na buty zostawione przez de Gaulle. Tez
            niedobrze.

            A jak szanowny kolega porowna Kaczynskiego z de Gaulle'em?

            PF
            • aramba Re: Do PF 26.03.06, 16:28
              Szanowny Kolega nie bedzie porownywal Kaczynskiego z de Gaullem, bo byloby to
              co najmniej nie fair (inna perspektywa, poniewaz de Gaulle zdazyl sie juz sporo
              narzadzic, a nawet umrzec przed prawie 40 laty, a Kaczynski jest prezydentem
              niecale pol roku; zastanow sie Szanowny Kolego nad sensem Twojego pytania).
              Natomiast porowna Polske dzisiejsza z Francja mocno wprawdzie wczorajsza. Moim
              zdaniem to porownanie - Polski po 17 latach od wyjscia z komunizmu z Francja
              parenascie lat po wojnie wypada na korzysc Polski i to zdecydowanie. A czy de
              Gaulle rozwiazal francuskie problemy? No jedne tak (Algieria) - i to nie bez
              bolu, a inne nie, czego swiadectwem nastepny kryzys z roku 1968 i atmosfera w
              jakiej general odchodzil (moze nie taka jak w przypadku towarzysza Millera, ale
              tez nie bylo nikomu do smiechu). Jedno pewne - udalo sie mu stworzyc legende, a
              jak to z legendami bywa, jest ona tylko poczesci prawdziwa. Z tymi butami, to
              lekko przesadzasz. De Gaulle wielkim mezem stanu byl, ale czy wiele dobrego
              mozna powiedziec rowniez o przynajmniej niektorych jego nastepcach. I rownie
              wiele zlego. Tak jak wiele zlego mowili i mowia o de Gaulle'u jego przeciwnicy
              (ze kabotyn, snob, ze nie mial zadnej wizji przebudowy spoleczenstwa zwiazanej
              ze zmiana generacyjna, ze niby honorowo ustapil, ale tak naprawde sie kurczowo
              trzymal stolka i ze nie znosil zadnej krytki, co dla demokracji najzdrowsze nie
              jest i nie bylo, co dowiodl rok 1968 - samozadowolony esablishment nie zauwazyl
              tego i owego).
              • aramba Re: Do PF 26.03.06, 16:31
                Acha i historia sie raczej nie zajmuj (z wyjatkiem poszerzania wlasnej wiedzy,
                to byloby chwalebne), bo znowu - jak to bylo jakis czas temu - uraczysz
                nas "odkryciem", ze sie troche porozgladales i zauwazyles po jakims czasie
                bytnosci we Francji, ze postawa jej spoleczenstwa w czasie II w. sw. byla
                wynikiem, miedzy innymi, olbrzymich strat poniesionych w czasie I w. sw. A tak
                w ogole to pozdrawiam.
              • krystian71 Re: Do PF 26.03.06, 16:40
                pf ma skrzywienie frankocentryczne, co jest tym dziwniejsze,ze przeciez
                doskonale zna historie nie tylko wlasnego regionu.
                I tez doskonale wie, ze przynajmniej jesli chodzi o ciutke starsze pokolenie w
                Polsce, ci rowniez ze szkoly i domu wyniesli wieksza wiedze na temat Francji
                niz przecietny frankocentryk, uczestnik paryskich ulicznych zadym.
                To co piszesz o de Gaulle'u to powszechna wiedza w Polsce, choc ja nie bylbym
                tak surowy i oddal mu sprawiedliwosc, ze sposrod zupelnie nieciekawej historii
                Francji lat 40-45 potrafil wyciagnac wszystko co najlepsze i wyprowadzic
                Francje z tego bagna,dzialajac w o wiele latwiejszych warunkach niz obecnie
                Kaczynscy.
                To naprawde wstyd i umyslowa nieudolnosc,ze sie tego nie widzi i udaje mentora
                • aramba Re: Do PF 26.03.06, 17:12
                  Po pierwsze PF zna sie na historii jak ja na fizyce jadrowej (tylko, ze kazdy
                  moze gadac o historii, a z fizyka jadrowa to juz gorzej).

                  Po drugie - nie staralem sie byc surowy tylko przywolalem rozne rownoprawne
                  opinie.

                  Po trzecie - z tym wyprowadzaniem z bagna, domyslam sie, ze chodzi o problem
                  kolaboracji z Niemcami, to w ogole sie pomyliles. De Geaulle byl reprezentantem
                  tej Francji (mniejszosci, co tu duzo gadac), ktora z kolaboracja nie miala nic
                  wspolnego. Dla wyciagania Francji z tego bagna juz o wiele wiecej zrobili
                  Mitterand i - tak, tak - Chirac, ale to pewnie dlatego, ze obaj
                  byli "umoczeni". chociaz to za ich rzadow, i za ich pelnym przyzwoleniem we
                  Francji rozgorzala rozliczeniowa dyskusja o kolaboracji. I chwal im za to.
                • aramba Re: Do PF 26.03.06, 17:20
                  Acha, i jeszcze jedno. Masz racje z tym trudnym okresem w historii Francji
                  jesli odniesiemy to do pierwszego (w tym emigracyjnego i
                  trudno "legitymizowalnego" [przepraszam za ten koszmarek]) okresu rzadow de
                  Gaulle'a. W drugim, o ktorym tutaj dyskutujemy, juz tak trudno - mimo wszystko
                  (to znaczy Algierii i grozacego Francji przewrotu wojskowego) az tak tragicznie
                  nie bylo.
                  • polski_francuz Caramba! 26.03.06, 17:46
                    ales mnie podsumowal z te wiedza historyczna.

                    Z de Gaulle'a czytalem ksiazke Jana Gerharda po polsku i wspomnienia jego syna
                    Philipa.

                    Cos tam sie znam ale nie jest wiedza historyka bo nim nie jestem.

                    Zadajesz mi pytanie to odpowiadam jak umiem.

                    Ze masz duza wiedze n/t, tym lepiej dla ciebie. Nie cierpie na kompleks
                    nizszosci, nie lubie tylko jak ktos sie chwali.

                    Jak chcesz dyskutowac, to dyskutuj.

                    Chcesz dawac laurki to lepiej idz na inny watek.

                    A tak w ogole to pozdrawiam

                    PF
                    • aramba Re: Caramba! 27.03.06, 11:16
                      Nie irytuj sie tak, to niezdrowo.

                      Od mentorzenia to, jak zauwazylem, Ty jestes na tym forum. Poza tym wszystko gra...
              • polski_francuz De Gaulle 26.03.06, 17:58
                byl pewnie wszystkim tym co nim jego wrogowie mowili. Byl jednak WIELKIM
                CZLOWIEKIEM. I to historia ocenia. A juz 36 lat minelo (zmarl w 1970), wiec
                perspektywa historyczna jest.

                Domyslam sie tez sensu twojego pytanie o porownanie rol. De Gaulla zrobila
                emigracja. To tylko i wylacznie dzieki niemu Francja mogla zachowac honor po
                IIWS. A latwo mu nie bylo, bo i francuska generalicja nie stala za nim i
                Roosevelt go olewal. Tylko Churchill go szanowal na tyle na ile dumny Anglik
                moze szanowac dumnego Francuza.

                Chodzi ci o paternalistyczna postawe de Gaulle w stosunku do Francji i
                paternalistyczna postawe Kaczynskich w stosunku do Polski.

                Zacznijmy od poczatku. Ja nie widze takich wyborow za Kaczynskimi (jak de
                Gaulle'a ucieczka do Londynu) i takiej wielkosci politycznej.

                Dlaczego, dlatego ze de Gaulle mial program pozytywny. Kaczynscy maja program
                negatywny. Nie wiem co pozostanie po nich jesli nawet sie zalapia na
                wiekszosciowe rzady.

                De Gaulle wierzyl w swoja wielkosc i w wielkosc Francji. Nigdy by sie nie
                zbrukal z kims takim jak RM.

                Wiec nie posuwaj kolego w tym kierunku bo bladzisz.

                PF
                • aramba Re: De Gaulle 27.03.06, 11:20
                  Churchill uwazal de Gaulle'a za niebezpiecznego pieniacza. No, ale w 1940 roku
                  to Angola za wielu sojusznikow nie mieli. Ja tam za Kaczorami nie przepadam, ale
                  czy Lech bedzie wielkim prezydentem czy malym bucem, to dopiero czas pokaze. Kto
                  wie co moze sie jeszcze wydarzyc. W 1940 perspektywy de Gaulle'a tez wydawaöy
                  sie raczej marne. Spokojnie mogl ktos powiedziec - ja przed tym facetem
                  perspektywy wielkosci nie widze. Najwyzej zadynda na wysokim drzewie jak
                  londynskie gestapo zrobi z nim porzadek. Wiec, wstrzymajmy sie, poki co z
                  ocenami i porownaniami.
    • felusiak1 wibić się? 25.03.06, 16:16
      wybijanie się zajmie bardzo dużo czasu.
      elity polityczne uwikłane są w przepychnki a społeczeństwo nie bardzo wie jak
      demokracja ma wyglądać. Do tej mieszanki należy dodać sposób myslenia rodem z
      byłego systemu okraszając to wszystko sloganem "sprawiedliwość społeczna"
      i rzucić sie wzajemnie do gardeł.
      Nowa władza chce naprawiac błędy i wypaczenia wyszukując byłych konfidentów
      byłego regime zamiast reformować utrudniający życie biurokratyczny bałagan.
      Proszę spojrzeć na ustawę o obywatelstwie. Ładnie brzmi. A teraz proszę spojrzec
      jak można się obywatelstwa zrzec. Ha, jesteśmy spowrotem(?) w 1951 roku.
      I tak jest ze wszystkim. Ustawodawcy produkuja każdego dnia tysiące idiotycznych
      przepisów nie zastanawiając sie na konsekwencjami, nad wynikającą z tych
      przepisów korupcją. Kiedys zacząłem wątek "do czego potrzebne jest
      zameldowanie". Dyskusja była zywa. O dziwo rozmówcy piszący z Polski nie
      widzieli w obowiązku meldunkowym nieczego złego. Niektórzy zarzucali mi nawet,
      że chciałbym aby wszystko w Polsce było na modłe amerykańską. Nie zauwazyli, że
      obowiązek meldunkowy narusza ich wolności, nie służy interesowi jednostki,
      kosztuje cieżkie pieniądze i na koniec nakłada następne obowiązki wynikające
      z konieczności posiadania zameldowania, zameldowania we własnym, kupionym za
      dziesiatki tysięcy złotych mieszkaniu.
      • polski_francuz Re: wibić się? 25.03.06, 16:21
        "Ustawodawcy produkuja każdego dnia tysiące idiotycznych przepisów nie
        zastanawiając sie na konsekwencjami, nad wynikającą z tych przepisów korupcją"

        Troche podobnie jest we Francji (chociaz nie ma korupcji). Kazda nowa wiekszosc
        uchwala prawa, bez sprawdzenia starych i bez ich anulowania. sam widzisz jaki
        burdel to wprowadza.

        Aha, i poza tym kazdy jest zobowiazany znac prawo. A ja sie pytam jak?

        Francja nie ma klopotow z demokracja. Ma z reformami.

        Polakom zas ciagle jeszcze mozna wmowic dziecko do brzucha.

        Najlepsza metoda: tamci kradli...mistrzowskie korzystanie z zawisci spolecznej.

        PF
        • felusiak1 Re: wibić się? 25.03.06, 16:49
          polski_francuz napisał:
          > Troche podobnie jest we Francji (chociaz nie ma korupcji).

          Nie mów, naprawdę? PF przestan obrazać własną inteligencję.
          • polski_francuz Re: wibić się? 25.03.06, 18:18
            Korupcji nigdy nie doznalem. Jesli juz, to sam korumpuje panie ksiegowe
            czekoladkami by mi podroze sluzbowe szybciej rozliczaly.

            I rozliczaja szybciej. Czyli sa podatni:)

            PF
    • o_brother Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 18:36
      A co to ta demokracja?.Co znaczy jak ja wypowiada Iran albo USA albo Izrael
      albo Bialorus?.
      Demokracja to znaczy tyle co nic.Moze raczej powinienes zapytac;czy Polska
      moze byc krajem suwerennym ze swoja racja stanu i polityka do samostanowienia?.

      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 18:41
        Dobry punkt.

        Ja wolalbym, zeby Polska byla taka, zeby sie w niej chcialo zyc.

        Zeby bylo kolejki w konsulatach polskich w Berlinie, Waszyngtone i Tel Avivie,
        aby dostac polska "white-red card". To mi sie wydaje celem godnym staran.

        Ala, przyznaje mysle egoistycznie.

        Moze inni wola mocarstwo zamordystyczne?

        PF
        • o_brother Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 18:44
          polski_francuz napisał:

          > Dobry punkt.
          >
          > Ja wolalbym, zeby Polska byla taka, zeby sie w niej chcialo zyc.
          >
          > Zeby bylo kolejki w konsulatach polskich w Berlinie, Waszyngtone i Tel
          Avivie,
          > aby dostac polska "white-red card". To mi sie wydaje celem godnym staran.
          >
          > Ala, przyznaje mysle egoistycznie.
          >
          > Moze inni wola mocarstwo zamordystyczne?
          >
          > PF
          Kiedys byly takie USA.Wtedy sie mowilo ze jest tu demokracja ale jak wiesz
          zostala uprowadzona przez syjonistow dla ich wlasnych celow wiec demokracji tu
          juz takiej jaka znalizmy nie ma.
    • you-know-who Czy Polacy moga sie wybic? Brrr co za perspektywa 25.03.06, 19:32
      "and the only people I fear
      are those who never have doubts"
      Billy Joel, pisenka 'shades of grey'

      a ty francuzie tez jakos posuwasz po manichejsku:

      > Dla mnie to jest rozgrywka podobna do tej z czasow konstytucji 3-majowej:
      > postep vs. reakcja, wschod vs. zachod, niepewni siebie porzadni ludzie vs.
      > pewne siebie rozbijaki.
      >

      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga sie wybic? Brrr co za perspek 25.03.06, 20:01
        To dla ulatwienia. Mamy wielu formumowiczow na kontynencie amerykanskim. Im
        trzeba nadawac z wyraznymi kontrastami. Inaczej nie zrozumieja.

        PF
    • ab_extra Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 25.03.06, 21:01
      Staje sie powoli pytaniem no. 1 w Polsce.
      Jeżeli dla kogoś Polska to michtrix Gazety Wyborczej... Ale rzeczywistość jest
      gdzie indziej :)
    • tomek9991 Hmmm, mon dieu, co ty tworzysz ? 26.03.06, 00:47
      PiS to taka partia jak ci od Chiraka, uspokój się.
      • polski_francuz Re: Hmmm, mon dieu, co ty tworzysz ? 26.03.06, 08:44
        Niezbyt masz racje.

        W Polsce przeciwnicy sa na prawicy (PO) a lewica jest za slaba.

        We Francji jest w miare rownowaga UMP/PS. Prezydent w 2007 moze byc Sarko albo
        Ségo. I szanse sa fifty/fifty

        W Polsce PiS ma zbyt wielka sile, zbyt slaba opozycje i, dodajmy, zbyt
        niebezpieczne pomysly i metody.

        Stad moj niepokoj.

        PF
    • bam_buko Czy Polacy moga ...... 26.03.06, 01:33
      Demokracja??? a coz to takiego ,czy to nie podobna teoria jak
      faszyzm,komunizm......i inne, zupelnie bez pokrycia w rzeczywistosci.

      Na temat demokracji napisnao setki, moze tysiace "madrych" ksiag i ksiazek i
      pytanie jest w ktorym kraju na swiecie ona istnieje w pelnym tego slowa
      znaczeniu.....NIGDZIE.
      To co nazywamy potocznie demokracja to sa pewne swobody obywatelskie,ktore
      ciagle stara sie ograniczac przez rozne grupy
      lewicy,prawicy,zielonych,czerwonych,gayow,lesbijki,semitow
      antysemitow,rasistow,bialych,zoltych ,czarnych itd walczacych
      o utrzymanie sie przy zlobie za wszelka cene a zarazem decydujacych
      (ustawy/zarzadzenia) co nam wolno a co nie.
      Produkuja tysiace zarzadzen czesto sprzecznych z soba,tylko wylacznie zeby cos
      nowego zakazywac!!!
      Czy wybor prezydenta czy prime minister(Anglia),sposrod DWOCH wybranych!! przez
      DWIE partyjne kliki jest wyborem demokratycznym???
      Jedyna oznaka demokracji sa dwie kadencje w USA i innych panstwach ale ta
      zasada nie dotyczy np Anglii i Australii gdzie woc jest z reguly wyrzucany na
      zbity pysk przez zazdrosnych o wladze kolegow partyjnych(Thatcher)

      Sytuacja w Polsce jest jeszcze b.skomplikowana,wielopartyjnosc,zmiana parii i
      pogladow przez decydentow ,ciagle wewnetrzne walki zbliza nas bardziej do
      anarchii niz demokracji........kiedys ta "polska demokracja" doprowadzila do
      rozbiorow.
      Co rozni "szaraczka" w USA,Azji, Afryce czy Polsce jesli chodzi o najbardziej
      walkowane na forum zasdy demokracji wolnosc wypowiedzi,przemieszczanie
      niewiele
      Dyskutowac,pyskowac mozna wszedzie do pewnego poziomu,dalej jest zakazane
      czasami karane(Austria) lub ladnie okreslane jako...politically incorrect.

      Oczywiscie istnieje wiele krajow na swiecie ktore jeszcze(i nie predko)
      naszych swobod nawet ograniczanych miec nie beda,ale to ich sprawa i sami
      powinni o to walczyc,bez pomocy z zewnatrz.

      Cieszmy sie wiec z demokracji jaka mamy i jakby ja zwal,poki pozwalaja nam
      pisac na forum
      pomimo juz wprowadzonej demokratycznej cenzury!!!! .....nie jest zle.

      ps.wlasnie sie dowiedzialem(nie znam tutejszych przepisow dokladnie),ze w
      Australii nie wolno palic papierosow na plazy-zadnej, gdyz zagraza to......
      a emeryt nie moze wyjechac na dluzej niz 6 miesiecy z Australii .....gdyz ktos
      tak postanowil.Ustalono to podobno 3-4 lata temu demokratycznie oczywiscie
      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga ...... 26.03.06, 08:40
        Niele mowisz bambyu o demokracji.

        "a emeryt nie moze wyjechac na dluzej niz 6 miesiecy z Australii"

        mam kolege, ktory musi mieszkac w Niemczech aby dostawac tam emeryture. A
        wolalby do Polski.

        Ja za jakies kilkanascie let bede mila te niepokoje starego Wertera.

        Ty tez sie widze przymierzasz.

        Allez, 6 miesiecy to tez niezle overseas:)

        Byle emerytura byla (i byla dobra)

        PF
        • polski_francuz Errata: 26.03.06, 08:48
          bambuku...lat...mial...

          Ouff, sorry!

          PF
    • herr7 a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 12:01
      Wszyscy nam tu mówią, że się "wybiliśmy" w 89 r. Chociaż konflikt między
      Trzecią i Czwartą RP może też sugerować, że nasza demokracja jest
      nieco "podrabiana", i że istnieje silna potrzeba "autentycznej" demokracji. Ale
      to są drobiazgi...

      W swoim poprzednim wątku na podobny temat pisałeś, że "nic lepszego (niż
      demokracja) nie wymyślono". Zwykle w taki sposób zamyka się usta, najwyraźniej
      zapominając że "demokracja" w obecnym kształcie powstała na przełomie XIX/XX w,
      a w wielu krajach nie trwa dłużej niż dwa-trzy pokolenia.
      Jakoś ludzie żyli i w innych systemach, a państwa mimo jej braku funkcjonowały,
      zwykle nie gorzej niz obecnie, nie mając np. długów, jakimi mogą się poszczycić
      obecne demokracje.

      W praktyce skutkiem "liberalnych demokracji" jest słabość władzy pochodzącej z
      wyboru na rzecz wszelkiego rodzaju lobbystów reprezentujących interesy różnego
      rodzaju mafii- finasowych, politycznych etc. W końcu agresywne wojny, czy też
      sama zimna wojna nie były rozgrywana w interesie przeciętnego Amerykanina, a w
      interesie koncernów zbrojeniowych, naftowych czy choćby United Fruits.

      Demokracja służy jedynie legitymizacji władzy działającej w interesie
      oligarchii, które nią tak zręcznie manipulują. Dla ludu są to jedynie igrzyska,
      ale jak wiadomo lud był, jest i będzie głupi..
      • polski_francuz Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 12:31
        "Demokracja służy jedynie legitymizacji władzy działającej w interesie
        oligarchii, które nią tak zręcznie manipulują"

        No coz, elity, lze-elity itp sa wszedzie. W Stanach, w Niemczech i we Francji.
        Nazwujmy to oligarchia jak wolisz.

        Roznica sie zarysowuje na poziomie wyksztalcenia spoleczenstwa. W Polsce wladze
        biora ludzi na dosc prymitywne chwyty "rozliczmy Kwacha za to co zrobil 17 lat
        temu". Na to Niemcow bys nie wzial. Rozliczaja Kohla a jakze, za
        Beratervertragi ale nie robi sie z tego wyborczych akcji.

        Co do systemu deomkratycznego powiedzmy, ze jest to wiara w urzad a nie w
        czlowieka, ktory go ubiera.

        Jest to, jak slusznie piszesz, delikatne. Ale gdzies sie zarysowuje granica. Do
        ktorej sie w Polsce niebezpiecznie zblizamy.

        Pozdro

        PF

        P.S. Masz racje ze mnie ten temat zajmuje...
        • krystian71 Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 12:45
          > Roznica sie zarysowuje na poziomie wyksztalcenia spoleczenstwa. W Polsce
          wladze
          >
          > biora ludzi na dosc prymitywne chwyty "rozliczmy Kwacha za to co zrobil 17
          lat
          > temu".

          a co powiesz o wyksztalceniu amerykanskiego spoleczenstwa, ktore "brano" na
          lepszy chwyt z afera rozporkowa.?

          Wg mnie w tych dwoch raczej purytanskich spoleczenstwach pewna roznice mozna
          zaobserwowac.
          Bo mimo wszystko istnieje jakas gradacja szkodliwosci czynow naruszajacych
          dekalog.
          I normalni ludzi widza roznice i spoleczna szkodliwosc z naruszenia 2-go,3-
          ciego,czy 6-tego przykazania, a czym innym jest dla nich "nie kradnij" czy "nie
          zabijaj
          • polski_francuz Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 12:51
            Wyjeles mi z ust argumenty.

            Bush wygral 2gie wybory wlasnie za prymitywny chwyt z krajem w stanie wojny.
            Mapa wyborow pokazal Middle Est (Ohio..) i innych farmerow wlasnie za nim o
            ile pamietam.

            Nie spotakalem jeszcze zadnego kolegi nakonferencji, ktoryby na nim nie wieszal
            psow; Felusiak jest tu wyjatkiem. Ale to jest zakuta pala (chociaz go lubie).

            PF
            • krystian71 Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 13:10
              Moj drogi peefie, to jest bardzo powazny problem, znacznie przekraczajacy ramy
              twoich rozwazan, choc posrednio trzymajacy sie tematu tego watku.
              Deizacja demokracji samej w sobie natychmiast nasuwa nastepne pytania, co jest
              jej cecha charakterystyczna,bez ktorej ustroj przestaje byc demokratycznym,a
              bez czego demokracja doskonale moze sie obyc.
              I nie szukaj zdzbla w oku osciennych mocarstw,czy twojej bylej Ojczyzny.
              Wyjrzyj przez okno i sam odpowiedz,czy szantaz trade-unionistow i kryteria
              uliczne sa jeszcze demokracja czy juz nie.
              I w jakim stopniu dokonuje sie tam oszukiwanie,nabieranie wyborcow,ktorym sie
              wciska ,ze we wlasnym interesie narazaja sie na guzy i palki.
              Popatrz na ten zabi rechot nad Bialorusia,choc kazdy obserwator wie,ze tam
              akurat wszelkie zasady demokracji sa spelnione, bo chocby to komus bardzo nie
              pasowalo, to i tak Luka dostal wiekszosc ogromnej puli glosow.
              Przyjrzyj sie obecnym pollom na Ukrainie, zaloze sie ze pod wieczor znow
              zarzut,ze sfalszowano wybory stanie na tapecie.
              Czy o tak beznadziejnie glupi ustroj warto kruszyc kopie???
              A Bush???
              W sumie ma racje.
              Tylko glupimi argumentami je obudowuje.
              Wlasnie nawiazaniem do sprochnialego juz bozka demokracji
              • polski_francuz Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 13:17
                "Wlasnie nawiazaniem do sprochnialego juz bozka demokracji"

                Ouff, no tu sie roznimy. Jak, jak Churchill, uwazam ze demokracja to kiepski
                system, tylko ze nie ma zadnego lepszego.

                Zeby nie zamykac drzwi (nie lubie tego robic) powiedzmy ze Polska szuka swojej
                formy demokracji.

                W tych poszukiwaniach troche za daleko odbila. Ale wroci.

                W to wierze.

                PF
                • krystian71 Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 13:30
                  nie lapiesz, ale sadze,ze to dlatego,ze istnieje cos takiego jak genius locii,i
                  rzadko komu u was , no moze tylko Camusowi udaje sie to przeskoczyc
                  A szczegolnie zauwazalne jest to we Francji, gdzie odpowiedzialnosc za slowo
                  stala sie pustym frazesem
                  Od czasow Gide'a, ktory obwozony Bielamor -Kanalem mocno odwracal oczy,zeby nie
                  dojrzec tych bialych kosci, plytko pochowanych wzdluz jego brzegow i by moc
                  panegiryk dla Stalina napisac.
                  Do czasow Sartre'a u ktorego, na Sorbonie ksztalcil sie Pol-Pot
                  • polski_francuz Re: a to się jeszcze nie "wybili"? 26.03.06, 18:12
                    Krystian,

                    Pochlebiasz mi stawiajac mnie w tym samym szeregu co Gide'a czy Sartre'a. I to
                    bardzo.

                    Ale jesli cos mnie zajmije to o tym pisze. Nigdy nie uwazalem, ze mam monopol
                    na prawde. Szczegolnie w takiej nieprzewidywalnej materii jak polityka polska.

                    Jesli sie myle to mowie : pomylilem sie i czesc.

                    Z drugiej strony, duzo wskazuje na zasadnosc moich obaw o przyszlosc deomkracji.

                    Dlatego daje glos.

                    Pozdro

                    PF
        • herr7 głównym problemem jest brak odpowiedzialności 26.03.06, 13:10
          przez polityków za skutki, jakie wynikają dla kraju ze sprawowanej przez nich
          władzy. W końcu przegrane wybory to żadna kara, gdyż nawet najgorsza partia
          może zawsze liczyć na następne wybory. Jak sądzę, wynika to z tego że
          rzeczywista władza jest obecnie bardzo ograniczona, a politycy są pod presją
          tzw. wolnych mediów które z każdego są w stanie zrobić idiotę lub nicponia, gdy
          tylko narazi się wpływowym siłom. Skutkuje to tym, że politycy to tak naprawdę
          ludzie bez poglądów. W końcu kariera Kwaśniewskiego mówi chyba wiele...

          Skutki dla takich krajów jak Polska są oczywiste, chociaż się o tym zbyt głośno
          nie mówi- 450 mld złotych zadłużenie państwa- stan na dzień dzisiejszy, co
          oznacza że polski budżet nie jest w stanie juz wytrzymać większego zadłużenia.
          Kryzys ubezpieczeń społecznych skutkujący tym, że za 20 lat przeciętna
          emerytura będzie wynosić 40-50% obecnej. Masowa emigracja młodych ludzi etc. W
          sumie jest to druga epoka saska, lub jak kto woli Trzecia RP to taka
          Rzeczpospolita Weimarska.
          • polski_francuz Re: głównym problemem jest brak odpowiedzialności 26.03.06, 13:19
            "W końcu przegrane wybory to żadna kara, gdyż nawet najgorsza partia może
            zawsze liczyć na następne wybory"

            Powiedzmy, ze z niektorymi partiami nie jest sie pewnym kiedy beda nastepne
            wybory. I nastepne za nastepnymi.

            Co do reszty analizy masz duzo racji.

            Na potege mediow nikt jeszcze antidotum nie wynalazl. Nixon beknal a Lafontaine
            sie skarzyl.

            Pozdro

            PF
    • t0g Re: Demokracja? Żadnej demokracji!!! 26.03.06, 13:19
      Ma byc tak, jak JA sobie życzę, i basta!

      A w ogóle to jade na 4 dni na narty i nie będem miał dostępu do internetu!
      Krystian pewnie w tym czasie zdemaskuje kilka nowych podszywek, które oczywiście
      JA pozakładam.
      • polski_francuz Re: Demokracja? Żadnej demokracji!!! 26.03.06, 13:21
        Pracowitosc profow amerykanskich pozostawia wiele do zyczenia.

        Nie boj zaby, ja sie urywam od 15 kwietnia to 2 maja:)

        Vive la France!

        PF
        • krystian71 Re: Demokracja? Żadnej demokracji!!! 26.03.06, 13:32
          zapamietam.
          W tym czasie, na FS, jesli wogole tu zajrze,beda szalaly twoje podszywki.
          I na tym bedzie glownie dyskusja sie ogniskowac.
          • de_oakville Once upon a time in the USA... 26.03.06, 21:51
            o_brother napisal:

            >Kiedys byly takie USA.Wtedy sie mowilo ze jest tu demokracja ale jak wiesz
            >zostala uprowadzona przez syjonistow dla ich wlasnych celow wiec demokracji tu
            >juz takiej jaka znalizmy nie ma.

            Ale kiedy byla ta demokracja? Za Waszyngtona? Za Van Burena? Za Woodrowa
            Wilsona? No bo juz conajmniej od lat 30-tych i 40-tych XX-tego wieku, tj. kiedy
            prezydentem USA byl F.D. Roosevelt, w Europie byli tacy politycy (np. Adolf
            Hitler), ktorzy bez przerwy mowili, ze w USA i w Anglii rzadza Zydzi. Ale jesli
            tak nawet bylo, co wydaje sie jednak grubo przesadzone, to dlaczego ludziom
            pokroju Hitlera to przeszkadzalo? Przeciez w ich wlasnych krajach rzadzili nie
            Zydzi, tylko oni sami? A Ameryce i w Anglii ludzie tez nie narzekali na to, ze
            "rzadza Zydzi" - przeciez zylo sie im tam wtedy lepiej pod wladza tych "Zydow"
            niz w Niemczech pod panowaniem Hitlera? Oczywiscie to wszystko to byla jedynie
            wymowka i zawoalowane pretensje do swiata, ze wszystkim jakoby rzadza Zydzi, a
            nie Herr Hitler. Jego mania wielkosci i chec wladzy byla jednak ogromna jak
            Himalaje, make no mistake about it.
        • t0g Re: Demokracja? Żadnej demokracji!!! 26.03.06, 22:30
          polski_francuz napisał:

          > Pracowitosc profow amerykanskich pozostawia wiele do zyczenia.
          >
          A dyc przerwe wiosennom mamy, Kumie!

          Ponadto wystawili my dom na sprzedaz i umowili my siem z agentkom, ze siem
          wyniesiem na cztery dni, co by balaganu nie czynic.
    • maureen2 Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 26.03.06, 23:01
      uprzejmie informuję,że społeczeństwo jest demokratyczne.
    • t0g Re: Czy Polacy moga sie wybic? Nie. 40 milionow to 27.03.06, 05:02
      zbyt wielu. Jacys tam Hutu mogli wybic pol miliona Tutsi, ale 40 milionow juz
      sie wybic nie da.
    • explicit Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 27.03.06, 17:32
      Cienszka sprawa , francuz , dopoki tacy zyja ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Białoruś: Były polski ambasador i stażystka "GW...

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      buszek3 27.03.06, 09:44 + odpowiedz


      Powinni tam spedzic co najmniej jeszcze jeden weekend, zwlaszcza b.
      ambasador. Jego udzial w demonstracji o 3.00 w nocy w Minsku i cala
      dzialalnosc to ewidentna ingerencja w wewnetrzne sprawy Bialorusi. W ramach
      teorii spiskowej chcial aby zdecydowana mniejszosc ( 3-5-8 %?) w wyniku
      rozroby przejela wladze nad wiekszoscia.. Co to ma wspolnego z demokracja...

      ==============================================================================

      Ty bplszewicka świnio!

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      abstrakt2003 27.03.06, 15:50 + odpowiedz


      Wbij sobie do głowy że wg standardów cywilizowanego świata każda mniejszość ma
      prawo demonstować swoje poglądy! Na tym polega wolność na tym polega demokracja!
      b. ambasador jak każdy ma prawo robić i przebywać gdzie chce o każdej porze
      dnia i nocy! Poza tym nikt nie chciał obalać Łukaszenki! Chodiło o to by wybory
      były przeprowadzone z poszanowaniem prawa i zasad demokracji!
      PS
      Sku..synku pewnie głosowałeś na PiS lub LPR w ostatnich wyborach!

      ==============================================================================

      Re: Ty bplszewicka świnio!

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      explicit 27.03.06, 16:09 + odpowiedz


      On demonstruje swoje :)
      ==============================================================================
      Wbij sobie do głowy że wg standardów cywilizowanego świata każda mniejszość ma
      prawo demonstować swoje poglądy! Na tym polega wolność na tym polega demokracja!


      Co cie to obchodzi na kogo on glosowal ???
      ==============================================================================
      Sku..synku pewnie głosowałeś na PiS lub LPR w ostatnich wyborach!


      Przyjrzyj sie swemu postowi ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Odpieprz się antysemicki wieprzu!

      Przeczytaj komentowany artykuł »
      abstrakt2003 27.03.06, 16:11 + odpowiedz

      • polski_francuz Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 27.03.06, 17:54
        Abstract niebyt lubi nowa wladze. I daje temu glosno wyraz. Z toba niezbyt sie
        grzecznie obszedl.

        Moze pozaforumowa depresja?

        Take it easy:)

        PF
        • explicit Re: Czy Polacy moga sie wybic na demokracje? 27.03.06, 18:18
          Jeszcze w piorka nie obrosli a juz o lustracji przebakuja :)

          uklony

          ==============================================================================

          Abstract niebyt lubi nowa wladze. I daje temu glosno wyraz.
        • krystian71 a nie zauwazyles,ze to bardzo powszechny sposob 27.03.06, 18:31
          wyrazania swych opinii i ich poziom wsrod tych, co nowej wladzy nie lubia?
          Wg mnie to bardzo dobrze o nowej wladzy swiadczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka