Dodaj do ulubionych

iran to nie irak

04.06.06, 16:54
zdecydowanie nie to samo,moze dlatego te oszolomy nawolujace do dzikiej wojny
troche sie jednak zastanawiaja.
www.cnn.com/2006/WORLD/meast/06/04/us.iran/index.html
Obserwuj wątek
    • aaki a ten dowcip znasz? 04.06.06, 17:15
      Bush do viceprezydenta na krótko przed inwazją na Irak
      ...Dick , jak własciwie sie poprawnie mówi: Iran czy Iraq?
      • i-love-2-bike Re: a ten dowcip znasz? 04.06.06, 19:09
        aaki napisała:

        > Bush do viceprezydenta na krótko przed inwazją na Irak
        > ...Dick , jak własciwie sie poprawnie mówi: Iran czy Iraq?

        dokladnie,ale tym razem chyba troche geografii sie nauczyl:)
      • brite Re: a ten dowcip znasz? 06.06.06, 15:12
        A tak w ogóle, to poprawnie jest Araq bądź Eraq (عراق) :-)
    • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 18:14
      i-love-2-bike napisała:

      > zdecydowanie nie to samo,moze dlatego te oszolomy nawolujace do dzikiej wojny
      > troche sie jednak zastanawiaja.

      ---

      zastanawiaja sie ale nie nad tym jak uniknac lecz nad tym jak wciagnac innych w
      ten bandytyzm
      • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:10
        jennifer5 napisała:

        >
        >
        > ---
        >
        > zastanawiaja sie ale nie nad tym jak uniknac lecz nad tym jak wciagnac innych w
        >
        > ten bandytyzm

        wiadomo kto znowu na tym bandytyzmie wygra.
        • jennifer5 rodzynek 'myslowy' 04.06.06, 19:27
          i-love-2-bike napisała:

          > wiadomo kto znowu na tym bandytyzmie wygra.

          --------------------------------------------------------------------------------

          "You never know what your history is going to be like until long after you're
          gone." —George W. Bush, Washington, D.C., May 5, 2006

          --------------------------------------------------------------------------------
          • i-love-2-bike Re: rodzynek 'myslowy' 04.06.06, 19:32
            jennifer5 napisała:

            >
            > -------------------------------------------------------------------------------
            > -
            >
            > "You never know what your history is going to be like until long after you're
            > gone." —George W. Bush, Washington, D.C., May 5, 2006
            >
            > -------------------------------------------------------------------------------
            > -

            ciekawe czy sam to wymyslil pod flaga hamerykanska,czy jednak ktos mu musial
            podpowiedziec te sentencje....
            • jennifer5 Re: rodzynek 'myslowy' 04.06.06, 19:33
              i-love-2-bike napisała:

              > ciekawe czy sam to wymyslil pod flaga hamerykanska,czy jednak ktos mu musial
              > podpowiedziec te sentencje....

              ---

              tylko jeden jest taki ktory moze podpowiadac te 'rodzynki 'focowi'... felusiak
              • i-love-2-bike Re: rodzynek 'myslowy' 04.06.06, 19:37
                jennifer5 napisała:

                >
                >
                > ---
                >
                > tylko jeden jest taki ktory moze podpowiadac te 'rodzynki 'focowi'... felusiak

                he,he dzieki pomocy tych wybranych felusiakow popularnosc naszego fuca osiagnela
                zenitu 30%:) tak dalej felusiaki,byle do listopada przezyc:)
    • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:23
      TEHRAN, Iran (CNN)
      • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:26
        ghotir napisał:

        > TEHRAN, Iran (CNN)
      • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:32
        ghotir napisał:

        > Protestuje przeciwko wojnie w Iranie wlasnie dlatego, ze taka wojna zwiekszy
        > niepewnosc w sprawie strategicznych paliw. Taka niepewnosc jest na reke
        > kartelowi energetycznemu ale my, przecietni zjadacze chleba, placimy za to
        > bardzo wysoka cene, w Iranie, Iraku tak samo jak w US i Kanadzie.

        ---

        Oczywiscie ze zaplacimy za to bardzo wysoka cene, ale czyz naprawde to jest
        najwazniejsze? Czy nie liczy sie zycie tych ktorych zabije taka decyzja, nie
        licza sie kalecy i uposledzenia bedacy 'produktem ubocznym' tych decyzji, nie
        liczy sie zagrozenie rozpetania konfliktu na skale swiatowa. Tylko pieniadze
        maja znaczenie, ghotir?
        • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:33
          jennifer5 napisała:

          > ghotir napisał:
          >
          > > Protestuje przeciwko wojnie w Iranie wlasnie dlatego, ze taka wojna zwiek
          > szy
          > > niepewnosc w sprawie strategicznych paliw. Taka niepewnosc jest na reke
          > > kartelowi energetycznemu ale my, przecietni zjadacze chleba, placimy za t
          > o
          > > bardzo wysoka cene, w Iranie, Iraku tak samo jak w US i Kanadzie.
          >
          > ---
          >
          >placimy juz wysoka cene,jestesmy razem z izraelem najbardziej znienawidzeni na
          calym swiecie,pytanie dlaczego?
          • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:37
            i-love-2-bike napisała:

            > >placimy juz wysoka cene,jestesmy razem z izraelem najbardziej znienawidzen
            > i na calym swiecie,pytanie dlaczego?

            Dlatego...

            ---

            "The point now is how do we work together to achieve important goals. And one
            such goal is a democracy in Germany." —George W. Bush, D.C., May 5, 2006

        • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 20:40
          jennifer5 napisała: "Tylko pieniadze maja znaczenie, ghotir?"

          Tylko koszty maja znaczenie, Jennifer. Dzisiaj placimy olbrzymia cene za
          wojenki w sprawie ropy i za udupianie jakichkolwiek projektow, ktore obiecuja
          porzucenie ropy jako strategicznego "resources". Co to ma wspolnego z
          pieniedzmi? Niewiele. Za to porzucenie naftowego projektu ma bardzo wiele
          wspolnego z przetrwaniem ludzkosci jako takiej. To "porzucenie" dotyczy
          kapitalu, ale nie takiego o jakim Ty myslisz.
          • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 21:13
            ghotir napisał:

            > jennifer5 napisała: "Tylko pieniadze maja znaczenie, ghotir?"
            >
            > Tylko koszty maja znaczenie, Jennifer. Dzisiaj placimy olbrzymia cene za
            > wojenki w sprawie ropy i za udupianie jakichkolwiek projektow, ktore obiecuja
            > porzucenie ropy jako strategicznego "resources". Co to ma wspolnego z
            > pieniedzmi? Niewiele. Za to porzucenie naftowego projektu ma bardzo wiele
            > wspolnego z przetrwaniem ludzkosci jako takiej. To "porzucenie" dotyczy
            > kapitalu, ale nie takiego o jakim Ty myslisz.

            ---

            Zdaje sobie sprawe ze znaczenia kosztow takiej wojny i zdaje sobie sprawe ze sa
            one bardzo istotne. Minelismy sie w jednym, ja uwazam ze koszty humanitarne sa
            rownie istotne jak finansowe i maja podobny wplyw na skutki decyzji podjecia
            wojny. Wiem ze poszukiwanie i udoskonalanie obecnych zrodel energii
            niezaleznych od ropy jest koniecznoscia chwili i warunkiem przetrwania. Uwazam
            jednak ze wojna nie jest rozwiazaniem, uwazam ze pieniadze przeznaczone na
            zabijanie mozna zuzyc w kierunku rozwoju i uniezaleznienia sie od koniecznosci
            zabijania. Jest jeszcze na to czas, ale jest go coraz mniej. Rozpetujac
            nastepne wojny nie tworzymy nic co mogloby zabezpieczyc nasza przyszlosc kiedy
            ropa sie poprostu skonczy albo bedzie zbyt droga do wydobycia.
            • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 21:26
              jennifer5,
              NIgdzie sie nie minelismy. I Ty i ja mamy podobne podejscie do spraw
              swiatowych. Wspomniane przeze mnie koszty dotycza takze weteranow, ktorzy nie
              moga liczyc na US social services poniewaz te uslugi dostaja coraz mniej
              grantow. Moralnie jestem calkowicie z Toba.
              Intelektualnie uwazam nastepna wojne za chwilowe wytchnienie dla ludzkosci. Nie
              oburzaj sie. Ze wzgledu na anonimowosc nie moge odeslac Cie do lektur i ze
              wzgledu na formule forum nie moge sobie pozwolic na wyklady moich pogladow.
              Jezeli bardzo chcesz to sprobuje wyjasnic moje pozycje przez e-mail (daj mi
              kilka miesiecy po Twoim odezwaniu sie). W skrocie i w zgodzie z formula forum
              twierdze, ze nastepna wojna uczyni produkcje alternatywnych zrodel energii
              mozliwa. Moralnie: szkoda, ze ta wojna bedzie bardzo kosztowna (human capital)
              dla ludzkosci.
              • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 21:37
                ghotir napisał:

                > Jezeli bardzo chcesz to sprobuje wyjasnic moje pozycje przez e-mail (daj mi
                > kilka miesiecy po Twoim odezwaniu sie).

                Chetnie przeczytam i przemysle jesli napiszesz, z gory dziekuje.

                > twierdze, ze nastepna wojna uczyni produkcje alternatywnych zrodel energii
                > mozliwa.

                Mozliwe ale ja uwazam ze nie jest ona konieczna zeby takie badania
                przeprowadzac i zeby taka produkcje wdrozyc w zycie. Uwazam ze wojna sama w
                sobie utrudni i oddali to zasadniczo Dlaczego? Ze wzgledu na koszty i ze
                wzgledu na samo zainetersowanie sie wojan ktore odsunie chec i
                potrzebe "produkcji alternatywnych zrodel energii"...



                Moralnie: szkoda, ze ta wojna bedzie bardzo kosztowna (human capital)
                > dla ludzkosci.
                • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 22:16
                  jennifer5 napisała: "uwazam ze nie jest ona [wojna swiatowa] konieczna zeby
                  takie badania przeprowadzac i zeby taka produkcje wdrozyc w zycie. Uwazam ze
                  wojna sama w sobie utrudni i oddali to zasadniczo"

                  Tak i nie. W sprawie kosztow logicznie masz calkowita racje. Wojna swiatowa
                  sluzy tutaj jako przypomnienie logiki. Przypomnienie, do ktorego populacje
                  przywoluja elity nie liczace sie z kosztami wojny. W koncu elity zostaja
                  zmuszone do liczenia sie z kosztami wojny i znowu mamy kolejny
                  okres "prosperity". Podpowiedz: zajrzyj do sytuacji ekonomicznych po
                  zakonczeniu wiekszych wojen. Wlasnie do tego pilem jako "wytchnienia". Gdyby w
                  takich sytuacjach ludzie tacy jak Ty mieli cos do powiedzenia (to sa okresy
                  ustanawiania podstaw nowego porzadku swiatowego) pewnie od dawna dalibysmy
                  sobie spokoj z wojnami. Niestety, Ty jestes unikalnym ptakiem.
                  • jennifer5 Re: iran to nie irak 04.06.06, 22:57
                    ghotir napisał:

                    > jennifer5 napisała: "uwazam ze nie jest ona [wojna swiatowa] konieczna zeby
                    > takie badania przeprowadzac i...

                    uwazam ze zadna wojna nie jest konieczna zeby prowadzic takie badanie, a wojna
                    swiatowa napewno,... zakladajac ze takowa wojne wogole przetrwamy jako
                    cywilizacja na poziomie do ktorego doszlismy.
                    • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 23:40
                      jennifer5 napisała: "zakladajac ze takowa wojne wogole przetrwamy jako
                      cywilizacja na poziomie do ktorego doszlismy."

                      Zwazywszy na cywilizacyjny poziom naszych przeciwnikow mamy niewielka szanse na
                      przetrwanie na obecnym zachodnim poziomie. Jednak bez wzgledu na cywilizacyjny
                      poziom jaki wyloni sie z tej wojny (jezeli ja przetrwamy, jak zauwazylas)
                      bedziemy musieli odwrocic sie od przyczyny tej wojny, ropy. Ten odwrot i
                      zdziesiatkowanie ludzkiej populacji beda jedynymi zdobyczami wojny. Wiem,
                      brzmie cynicznie, przykro mi.
    • viper39 Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:52
      i-love-2-bike napisała:

      > zdecydowanie nie to samo,moze dlatego te oszolomy nawolujace do dzikiej wojny
      > troche sie jednak zastanawiaja.
      > www.cnn.com/2006/WORLD/meast/06/04/us.iran/index.html

      zdajesz sobie sprawe ze lewactwo cnn-owskie to ludzie ktorzy szukaja sensacji
      bo coraz mniej ludzi normalnie myslacych slucha/czyta tego smiecia

      a ja zdaje sobie sprawe ze ty masz male pojecie o wojnach i o ewentualnych jej
      skutkach

      iran jest LATWIEJSZYM celem niz irak to po pierwsze
      po drugie byla by to tylko akcja rozwalenia paru budynkow baz wojskowych,
      sprzetu itd, bez wchodzenia do kraju
      po trzecie (laczy sie to z pierwszym) czy zdajesz sobie sprawe jak ubogie jest
      uzbrojenie iranu? oni nadal polegaja na liczbie wojska nie na technologii, no i
      oczywiscie polegaja na wielkiej pomocy allaha

      no i nastepne co taki iran moze zrobic? ropy (nawet ja tak szczeka) nie
      zakreci, bo jak juz raz gdzies indziej ktos zacznie kupowac to moze nie
      odzyskac kontraktow, na USA nie uderzy no bo jak? uderzajac na irak? no to
      byloby to zupelne samobojstwo, irakijczycy nadal zywia nienawisc do iranu,
      jak powiedzialem smiecie muzulmanskie moga sobie poszczekac kulac ogon ze
      strachu, myslac ze ktos inny sie tego przestraszy, jak widac pracuje to na
      europke na nikogo innego

      od wiekow wiadomo ze dyplomacja pokojowa nigdy nie dawala pokoju, pokoj dawala
      zawsze sprawna armia i mocne uderzenie w razie potrzeby

      ktos madry powiedzial kiedys (ciekawe czy wiesz kto to)
      "chcesz pokoju, to szykuj sie na wojne" niestety to do dzis jest prawdziwe
      • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 19:56
        viper z toba konwersacja zostala zakonczona juz jakis czas temu i mam
        nadzieje,ze pamiec cie nie zawodzi. nie gustuje ani w twoim slownictwie,ani w
        twoim sposobie argumentacji. polecam ci zakladanie wlasnych watkow lub dyskusje
        z kims,komu tego typu kwiecisty jezyk zdobyty na najlepszych uczelniach
        swiata,nie przeszkadza .
      • jennifer5 zapytajmy 'specjalisty' 04.06.06, 19:58
        viper39 napisał:

        > iran jest LATWIEJSZYM celem niz irak
        > byla by to tylko akcja rozwalenia paru budynkow baz wojskowych,
        > po trzecie... jak ubogie jest uzbrojenie iranu?
        > co taki iran moze zrobic?
        > na USA nie uderzy no bo jak? uderzajac na irak?
        > irakijczycy nadal zywia nienawisc do iranu,

        ---

        prosimy eksperta f... o wypowiedz i ustosunkowanie sie do powyzszych 'madrosci'

        • i-love-2-bike Re: zapytajmy 'specjalisty' 04.06.06, 20:03
          jennifer5 napisała:

          > viper39 napisał:
          >
          > > iran jest LATWIEJSZYM celem niz irak
          > > byla by to tylko akcja rozwalenia paru budynkow baz wojskowych,
          > > po trzecie... jak ubogie jest uzbrojenie iranu?
          > > co taki iran moze zrobic?
          > > na USA nie uderzy no bo jak? uderzajac na irak?
          > > irakijczycy nadal zywia nienawisc do iranu,
          >
          > ---
          >
          > prosimy eksperta f... o wypowiedz i ustosunkowanie sie do powyzszych 'madrosci'
          >
          >
          jak mowie dzieki wlasnie takim specjalistom,ktorzy mysleli,ze taki irak pojdzie
          w 3 dni i kropka,wdepnelismy w to bagno. teraz marzy im sie nastepne bagno,bo
          wiadomo przy kompie w kamaszch nie grozna zadna zadyma.
      • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 20:32
        viper39 napisał: "chcesz pokoju, to szykuj sie na wojne" niestety to do dzis
        jest prawdziwe"

        Owszem, Clausevitz, czy jak sie jego nazwisko pisze, mial racje bo myslal o
        malych sprawach na wysokim szczeblu abstrakcji. Szkoda, ze Viper nie potrafi
        zastosowac tego poziomu do spraw Iranu ale wypowiada sie jakby byl ekspertem w
        tych sprawach.
        viper39,
        zdecyduj sie, chcesz z nami rozmawiac o wojnie czy o zakrecaniu kurkow, to dwa
        bardzo rozne poziomy abstrakcji.
        • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 20:34
          ghotir napisał:


          > zdecyduj sie, chcesz z nami rozmawiac o wojnie czy o zakrecaniu kurkow, to dwa
          > bardzo rozne poziomy abstrakcji.

          rozmowa niestety nie jest mozliwa z tym nickiem,dlatego lepiej,zeby sobie stad
          poszedl. na forum znajdzie pelno takich,ktorym jego styl i logika odpowiada,mnie
          nie.
          • ghotir Re: iran to nie irak 04.06.06, 20:44
            i-love-2-bike napisała: "lepiej,zeby sobie [Viper] stad poszedl".

            wlasnie dotarlo do mnie, ze nie musze byc tutaj "politically correct". Viper,
            przylaczam sie do apelu Rowerzystki: znajdz sobie mniej wymagajace forum.
            • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 04.06.06, 20:47
              ghotir napisał:

              > i-love-2-bike napisała: "lepiej,zeby sobie [Viper] stad poszedl".
              >
              > wlasnie dotarlo do mnie, ze nie musze byc tutaj "politically correct". Viper,
              > przylaczam sie do apelu Rowerzystki: znajdz sobie mniej wymagajace forum.

              wierz mi lepiej niech tego typu ludzie z tego typu slownictwem pisuja ze soba
              tylko,inaczej kazdy wpis robi sie smietnikiem,a tych nie brakuje na tym forum:)
        • viper39 Re: iran to nie irak 05.06.06, 01:21
          ghotir napisał:

          > viper39 napisał: "chcesz pokoju, to szykuj sie na wojne" niestety to do dzis
          > jest prawdziwe"
          >
          > Owszem, Clausevitz,

          ;-))))))
          usmialem sie z twojej wiedzy, reszty nie ma co komentowac
          o podpowiedz bylo to wypowiedziane dawno dawno temu


          > czy jak sie jego nazwisko pisze, mial racje bo myslal o
          > malych sprawach na wysokim szczeblu abstrakcji. Szkoda, ze Viper nie potrafi
          > zastosowac tego poziomu do spraw Iranu ale wypowiada sie jakby byl ekspertem
          w
          > tych sprawach.
          > viper39,
          > zdecyduj sie, chcesz z nami rozmawiac o wojnie czy o zakrecaniu kurkow, to
          dwa
          > bardzo rozne poziomy abstrakcji.
          • ghotir O Zmii 05.06.06, 02:01
            Dowiedzialem sie z trzech ostatnich postow Viper ze on nie czytal Clausevitz,
            posiada gosposie, ma wysokie dochody, blizej nie sprecyzowana formalna edukacje
            i jest msciwy. Czytajac jego teksty takze zrozumialem, ze ten
            osobnik/osobniczka nalezy do tak zwanych "concrete thinkers". Tyle o osobowosci
            rozmowcy.

            Ta osoba takze zdaje sie miec problemy z trzymaniem sie tematu. Rozmawialismy o
            zakrecaniu kurkow jako powodu do wojny. Trzy posty i ani wzmianki o temacie
            rozmowy. Zdaje sie, ze DSM definiuje te przypadlosc jako attention deficit
            disorder. Ludzie cierpiacy z tego powodu dostaja renty. Moze to podstawa
            wysokich dochodow Vipera ($680 na miesiac)?
            • jennifer5 Re: O Zmii 05.06.06, 02:13
              ghotir napisał:

              > Dowiedzialem sie z trzech ostatnich postow Viper ze on nie czytal Clausevitz,
              > posiada gosposie, ma wysokie dochody, blizej nie sprecyzowana formalna
              edukacje i jest msciwy.

              ---

              natomiast wiemy ze viper39 jezdzi na rowerze:
              " bede nadal jezdzil na rowerze...",

              ale niestety chyba nam nie powie gdzie:
              "...i tak nie wiesz gdzie jezdze na nim"

              i to jest to czego niestety nie wiemy o viper39
              • ghotir Re: O Zmii 05.06.06, 02:17
                "to jest to czego niestety nie wiemy o viper39 [gdzie on jezdzi na rowerze]"

                Za to wiemy, ze jest to stworzenie upierdliwe i jadowite.
                • jennifer5 Re: O Zmii 05.06.06, 02:25
                  ghotir napisał:

                  > "to jest to czego niestety nie wiemy o viper39 [gdzie on jezdzi na rowerze]"
                  >
                  > Za to wiemy, ze jest to stworzenie upierdliwe i jadowite.

                  ---

                  + amen +
                  • i-love-2-bike Re: O Zmii 05.06.06, 03:55
                    jennifer5 napisała:

                    > ghotir napisał:
                    >
                    > > "to jest to czego niestety nie wiemy o viper39 [gdzie on jezdzi na rowerz
                    > e]"
                    > >
                    > > Za to wiemy, ze jest to stworzenie upierdliwe i jadowite.
                    >
                    > ---
                    >
                    >no i okropnie nudne. niestety jest to cecha tych,ktorzy maja swietne
                    wyksztalcenie,tylko malo podniet dodatkowych. cheers bo szkoda oddechu na tego
                    jenteligenta z kucharka:)
                • dana33 Re: O Zmii 05.06.06, 08:09
                  ty sie ghotir wlasnej corki nie wstydzisz? nu, nu.....
                  • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 02:08
                    dana33 napisała: "ty sie ghotir wlasnej corki nie wstydzisz? nu, nu....."

                    Twoje "nu, nu" swietnie oddaje moje uczucia wobec mojej wlasnej cory.
                    Przyznaje, ze dziecie mi sie znarowilo. Jednak musisz przyznac, ze moja
                    interwencja poskutkowala: cora przestala sie tutaj pokazywac i podniosla swoja
                    srednia ocen. Owszem, wstydzilem sie mojej cory przez moment ale wyglada na to,
                    ze ona jest juz poza moim "wstydem", czekam na wyniki letnich egzaminow.
                    • i-love-2-bike Re: O Zmii 06.06.06, 02:14
                      ghotir napisał:

                      >
                      >
                      > Twoje "nu, nu" swietnie oddaje moje uczucia wobec mojej wlasnej cory.
                      > Przyznaje, ze dziecie mi sie znarowilo. Jednak musisz przyznac, ze moja
                      > interwencja poskutkowala: cora przestala sie tutaj pokazywac i podniosla swoja
                      > srednia ocen. Owszem, wstydzilem sie mojej cory przez moment ale wyglada na to,
                      >
                      > ze ona jest juz poza moim "wstydem", czekam na wyniki letnich egzaminow.

                      spytaj lepiej czy jej wlasne dzieci jej sie nie wstydza,bo ona zdecydowanie za
                      duzo martwi sie o innych a za malo o siebie.gratulacje dla corci,nic tak nie
                      cieszy jak sukcesy wlasnych dzieci,co nas rowniez dotyczy:)
                      • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 02:37
                        -love-2-bike'
                        Dzieciaki to troche wstydliwy temat. Moj drugi wciaz doprowadza mnie do
                        powaznych przewartosciowan w sense moralnym. Za cholere nie bede pytac Dany o
                        jej przewartosciowania, mam dosc wlasnych.
                        Za to sukcesy tego mojego talatajstwa przyprawiaja mnie o dume. Zycze podobnych
                        odczuc i Tobie i Danie. I rodzicom w ogole, trzymajcie sie dziatki.
                        • i-love-2-bike Re: O Zmii 06.06.06, 02:46
                          ghotir napisał:

                          > -love-2-bike'
                          > Dzieciaki to troche wstydliwy temat. Moj drugi wciaz doprowadza mnie do
                          > powaznych przewartosciowan w sense moralnym. Za cholere nie bede pytac Dany o
                          > jej przewartosciowania, mam dosc wlasnych.
                          > Za to sukcesy tego mojego talatajstwa przyprawiaja mnie o dume. Zycze podobnych
                          >
                          > odczuc i Tobie i Danie. I rodzicom w ogole, trzymajcie sie dziatki.

                          :))) ladnie powiedziane. ja rowniez zycze sukcesow mlodszemu pokoleniu,oby bylo
                          mniej wojen a wiecej prosperity wszedzie.
                          ps.dzisiaj ruszylismy z dziatwa zdrowo do przodu przy zakladaniu trawnika,mam
                          nadzieje,ze juz nigdy tego robic nie bedziemy,przynajmniej nie w takiej
                          ilosci:)jedno co dobre,ze dziatwa zdrowo spi i nie ma ochoty na glupoty,czyli
                          praca uszlachetnia kto to powiedzial:))
                          • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 03:11
                            Nie wiem kto powiedzial ze praca uszlachetnia, ale podpisuje sie pod tym
                            stwierdzeniem w stosunku do progenitury :).
                            Zamowiliscie za duzo trawnika "na metry" czy co? Nie przejmuj sie, ja kiedys
                            zamowilem za duzo betonu "na metry", na dodatek u Cyganow; znasz wynik :)
                            • i-love-2-bike Re: O Zmii 06.06.06, 04:29
                              ghotir napisał:

                              > Nie wiem kto powiedzial ze praca uszlachetnia, ale podpisuje sie pod tym
                              > stwierdzeniem w stosunku do progenitury :).
                              > Zamowiliscie za duzo trawnika "na metry" czy co? Nie przejmuj sie, ja kiedys
                              > zamowilem za duzo betonu "na metry", na dodatek u Cyganow; znasz wynik :)

                              tak zdecydowanie dla progenitury to sluszna sentencja,tyle tylko,ze trzeba
                              troszke nadzorowac,aby slowo cialem sie stalo:)))) niestety nie zamowilismy
                              trawnika na metry,ani na stopy,robimy wszystko od podstaw,czyli "by the book"
                              jak zaczac trzeba aby miec super trawnik. pogoda nam sprzyja,ale moj van
                              przypomina woz drabiniasty nic tylko siano woze:))) wychodzi na to,ze bedziemy w
                              koncu miec najladniejszy trawnik w okolicy ,ale prawie 40000 stop do kwadratu
                              robi swoje,zdazylismy je przeliczyc:))))pozdr i nie dawaj sie glupocie
                              ghotir,lepiej nie odzywac sie wcale niz rozmawiac z jakimis przygodnymi
                              niedopieszczonymi i niedowartosciowanymi,ze slabymi credentials,my mamy lepsze:))
                              • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 05:23
                                Dziekuje za pocieszenie, Rowerzystko. Owszem mam swiatowe naukowe "credentials"
                                ale jak chodzi o trawe lub cement to jestem tak bezradny jak przedszkolak. Jak
                                juz skonczysz te swoje przeboje to nie zapomnij podzielic sie wnioskami. Nie
                                mam nic przeciwko staniu sie ekspertem za cene doswiadczen moich znajomych.
                                Akurat w tej sprawie nie zartuje bo musze cos zrobic z trawnikami mojej
                                tesciowej.
                                Za to od poczatku zartuje w sprawie Zmii. Przyznaje, ze ten forumowicz mnie
                                bawi. Szkoda, ze te jego perelki pojawiaja sie tutaj tak nieczesto :(
                                • i-love-2-bike Re: O Zmii 06.06.06, 17:54
                                  ghotir napisał:

                                  > Dziekuje za pocieszenie, Rowerzystko. Owszem mam swiatowe naukowe "credentials"
                                  >
                                  > ale jak chodzi o trawe lub cement to jestem tak bezradny jak przedszkolak. Jak
                                  > juz skonczysz te swoje przeboje to nie zapomnij podzielic sie wnioskami. Nie
                                  > mam nic przeciwko staniu sie ekspertem za cene doswiadczen moich znajomych.
                                  > Akurat w tej sprawie nie zartuje bo musze cos zrobic z trawnikami mojej
                                  > tesciowej.
                                  > Za to od poczatku zartuje w sprawie Zmii. Przyznaje, ze ten forumowicz mnie
                                  > bawi. Szkoda, ze te jego perelki pojawiaja sie tutaj tak nieczesto :(

                                  no widzisz i juz lezysz kompletnie,co to za wyksztalcenie i "credentials",skoro
                                  zwyklego trawnika wasc nie umisz zalozyc? a ja ci pomoge,bardzo chetnie z
                                  naukowym wytlumaczeniem co jaki skladnik nawozu robi i kiedy,jak sie juz sloma
                                  rozlozy:) ale,ale moze lepiej udawac nieuka jesli chodzi o trawnik tesciowej:)
                                  co do zabawy na temat tego milutkiego chico mucho muchachos,to ja znam lepsze
                                  obiekty i z lepszymi credentials,wiec wole sobie nie zasmiecac nowo zalozonego
                                  trawnika. musze jeszcze umiescic stosowny napis "szanuj zielen" i tyle,mnie juz
                                  osobiscie nudza ci w krotkich spodenkach ze sloma w butach,troche ich tu za duzo
                                  jak na moj gust:))
            • viper39 Re: O Zmii 05.06.06, 03:17
              ghotir napisał:

              > Dowiedzialem sie z trzech ostatnich postow Viper ze on nie czytal Clausevitz,
              > posiada gosposie, ma wysokie dochody, blizej nie sprecyzowana formalna
              edukacje
              > i jest msciwy. Czytajac jego teksty takze zrozumialem, ze ten
              > osobnik/osobniczka nalezy do tak zwanych "concrete thinkers". Tyle o
              osobowosci rozmowcy.

              czyli nadal nie wiesz nic o mnie, i to wystarczy, interesuj sie soba i swoimi
              kumplami z garazu,

              chcesz sie wykrecic ze swojego nieuctwa, nadal nie wiesz kto to powiedzial
              pierwszy, reszta to juz cytuje tego pierwszego
              do szkoly !!!!!! uczyc sie a nie "mundorwac sie" tutaj

              >
              > Ta osoba takze zdaje sie miec problemy z trzymaniem sie tematu.

              ja absolutnie nie ma z tym problemu, odpowiadam na wasze ataki na mnie, to
              wszystko, ja wiem ze zolc zalewa cie ghotir, ale to nie moja wina ze jestes
              kaleka umyslowym, miej o to pretensje do swoich rodzicow

              > Rozmawialismy o zakrecaniu kurkow jako powodu do wojny.

              a ja wyrazilem sie jasno co do tego, ze zakrecic kurkow nie zakreca bo nie sa
              az tak glupi, reszte mozesz wyczytac w poscie

              > Trzy posty i ani wzmianki o temacie
              > rozmowy.

              ja odpowiedzialem tylko trzema postami na wasze 8-10 zmasowanych atakow na mnie
              (koalicja idiotow ghotir, reniferka i nafciarka)

              > Zdaje sie, ze DSM definiuje te przypadlosc jako attention deficit
              > disorder. Ludzie cierpiacy z tego powodu dostaja renty.

              nie wiedzialem ze na to chorujesz, ale to tez twoj biznes nie moj, lecz sie sam

              > Moze to podstawa wysokich dochodow Vipera ($680 na miesiac)?

              ooo nie wiedzialem ze to szczyt twoich marzen... pozwol ze sie znow z ciebie
              usmieje, no ale kazdy ma prawo do marzen, ty tez ghotir,
              jak powiedzialem ty sie nie martw o mnie i moje zarobki, oraz o moja edukacje,
              wez sie za siebie bo twoje kalectwo umyslowe jest dosc wyrazne (jak i twoich
              poplecznikow reniferki i nafciarki)

              no to jak wiecej atakow przypuscisz ze swoimi "laskami"? (buahhahaha)
              • ghotir Re: O Zmii 05.06.06, 06:18
                Wlasnie potwierdziles moja opinie o Tobie, Viper. Bardzo Ci dziekuje, nieczesto
                ludzie tak pieknie ilustruja moje opinie. Dziekuje Ci tez za szczerosc:
                niewielu mezczyzn w 21-szym wieku przyznaje sie do pogardy dla kobiet. A Ty
                walisz prosto z mostu; my, zacofancy szanujacy kobiety, przyklad z Ciebie brac
                powinnismy. Jak jeszcze powiesz dokad sie udajesz na swoim rowerku to moze tam
                za Toba podrepcze aby uczyc sie u mistrza.
                Skromny czeladnik Ghotir.
                • i-love-2-bike Re: O Zmii 05.06.06, 16:10
                  ghotir napisał:

                  > Wlasnie potwierdziles moja opinie o Tobie, Viper. Bardzo Ci dziekuje, nieczesto
                  >
                  > ludzie tak pieknie ilustruja moje opinie. Dziekuje Ci tez za szczerosc:
                  > niewielu mezczyzn w 21-szym wieku przyznaje sie do pogardy dla kobiet. A Ty
                  > walisz prosto z mostu; my, zacofancy szanujacy kobiety, przyklad z Ciebie brac
                  > powinnismy. Jak jeszcze powiesz dokad sie udajesz na swoim rowerku to moze tam
                  > za Toba podrepcze aby uczyc sie u mistrza.
                  > Skromny czeladnik Ghotir.

                  zwykle tego typu zachowanie i slownictwa idzie w parze z roznymi psychozami i
                  zboczeniami,czego najlepszym przykladem jedynie w dosc skrajnym wydaniu jest
                  niejaka opetana33:)watpie,ze chcialbys sie uczyc od takich mistrzow,w tym
                  wypadku uliczny kundel bedzie i lepszy i bardziej elokwentny:)
                • viper39 Re: O Zmii 05.06.06, 20:38
                  ghotir napisał:

                  > Wlasnie potwierdziles moja opinie o Tobie, Viper. Bardzo Ci dziekuje,
                  nieczesto
                  > ludzie tak pieknie ilustruja moje opinie. Dziekuje Ci tez za szczerosc:
                  > niewielu mezczyzn w 21-szym wieku przyznaje sie do pogardy dla kobiet.

                  widze ze u ciebie placz i zgrzytanie zebow juz leci, uwazaj na swoja sztuczna
                  szczeke

                  jednego tylko nie wiem gdzie ty wyczytales pogarde dla kobiet, wiesz ani
                  renifeka ani nafciarka damami nie sa, mozna je nazwac kobieto-podobnymi
                  stowrzeniami, ale kobietami to bym ich nie nazywal, obrazasz kobiety, no to
                  skad u ciebie tyle pogardy dla prawdziwych kobiet?

                  > A Ty
                  > walisz prosto z mostu; my, zacofancy szanujacy kobiety, przyklad z Ciebie
                  brac
                  > powinnismy.

                  ty nie musisz brac przykladow ze mnie, mnie to zwisa i powiewa,
                  nareszcze zrozumiales ze jestes zacofany, gratuluje to pierwszy krok do sukcesu

                  > Jak jeszcze powiesz dokad sie udajesz na swoim rowerku to moze tam
                  > za Toba podrepcze aby uczyc sie u mistrza.

                  a po co mi taki lachudra jak ty tam gdzie normalni ludzie oddychaja swiezym
                  powietrzem? ty sobie badz tam gdzie jestes

                  > Skromny czeladnik Ghotir.

                  eee nie jestes ani czeladnikiem ani nawet dobrym uczniem na czeladnika, za
                  bardzo klepiesz sie po plecach, to nie pomaga. polecam wiecej samokrytyki tobie
                  i twojemu chorkowi
                  • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 02:29
                    viper39 napisał: "nie wiem gdzie ty wyczytales pogarde dla kobiet"

                    Wyczytalem ja w Twoim stwierdzeniu o "laskach", ktore ida na moim pasku. Ten
                    post zniknal. W sumie zniknely Twoje dwa posty. Pozostaje nam tylko Twoje
                    przyznanie, ze popelniles trzy posty kiedy my mozemy czytac tylko jeden. Widac
                    masz chody u administracji.

                    Viper, mam dosc Twojego pieprzenia. Jestem zachwycony Twoimi blizej nie
                    sprecyzowany "educational credentials" i Twoja wiedza o teoretykach wojny.
                    Klaniam sie w pas Twojej erudycji.

                    Mam nadzieje, ze powyzsze stwierdzenie wyczerpuje Twoje powody do kasania mnie.
                    • viper39 Re: O Zmii 06.06.06, 04:17
                      > Viper, mam dosc Twojego pieprzenia. Jestem zachwycony Twoimi blizej nie
                      > sprecyzowany "educational credentials" i Twoja wiedza o teoretykach wojny.
                      > Klaniam sie w pas Twojej erudycji.

                      tys sie chlopie naplakal tu z tymi szkolami, co mnie obchodzi twoje
                      szkolnictwo? nic to widac po tym co piszesz ze ubogie masz to swoje
                      wyksztalcenie, jakies kursa rolnicze panie albo co?
                      malo zreszta wazne

                      a moje wyksztelcenie, to moja sprawa.


                      > Mam nadzieje, ze powyzsze stwierdzenie wyczerpuje Twoje powody do kasania
                      mnie.

                      ales splakany jest koles, no to jak na temat bedziesz pisac czy nadal chcesz
                      walczyc ty i ten twoj chorek?
                      • ghotir Re: O Zmii 06.06.06, 06:12
                        Milo slyszec ze Twoje "wyksztelcenie" jest Twoja sprawa. Ciekawe dlaczego nie
                        pozostawiasz mojego wyksztalcenia moja sprawa.
                        Ciekawe tez dlaczego czepiasz sie mojego "chorku". Po pierwsze, ten chorek nie
                        spelnia definicji. Jennifer wciaz na mnie psioczy a Rowerzystka zaprzecza
                        jakikimkolwiek polaczeniom ze mna. Gdybym szukal poplecznikow to i Jennifer i
                        Rowerzystka bylyby wykluczone z mojej listy.
                        Dalem Ci mozliwosc wycofania z klotni ze mna bez utraty Twojej twarzy. Zycze Ci
                        powodzenia w forumowych utarczkach.
                        skromny Ghotir
                        • viper39 Re: O Zmii 06.06.06, 14:03
                          ghotir napisał:

                          > Milo slyszec ze Twoje "wyksztelcenie" jest Twoja sprawa. Ciekawe dlaczego nie
                          > pozostawiasz mojego wyksztalcenia moja sprawa.

                          bo kiedys juz to napisalem, po co mam to powtarzac?
                          inzynier, fizyk oraz zarzadzanie (wlasnie sie zabralem za dokonczenie tego co
                          10 lat temu nie dokonczylem), no to jak bedziesz mogl spac po nocach?

                          > Ciekawe tez dlaczego czepiasz sie mojego "chorku". Po pierwsze, ten chorek
                          nie
                          > spelnia definicji. Jennifer wciaz na mnie psioczy a Rowerzystka zaprzecza
                          > jakikimkolwiek polaczeniom ze mna.

                          sprawdz w slowniku slowo sarkazm, polacz je ze wspolnym atakiem na mnie,
                          hmmm... a mowiles ze jestes "yntelygent", ale myslenie ciezko ci idzie jak widac

                          > Gdybym szukal poplecznikow to i Jennifer i
                          > Rowerzystka bylyby wykluczone z mojej listy.

                          twoja piaskownica twoj biznes, mnie wsio ryba
                          atakujesz = dostajesz odpowiedz ode mnie, zrozumial?

                          > Dalem Ci mozliwosc wycofania z klotni ze mna bez utraty Twojej twarzy. Zycze
                          Ci powodzenia w forumowych utarczkach.
                          > skromny Ghotir

                          pozwol ze skomentuje to w ten sposob
                          buahahahahahaahahahahahahahahahahahaah
                          • krystian71 Re: O Zmii 06.06.06, 14:22
                            mister Truman
                            spusc ta bania
                            bo to niedo
                            wytrzymania
                          • ghotir Re: O Zmii 09.06.06, 08:55
                            viper39 napisał: "inzynier, fizyk oraz zarzadzanie (wlasnie sie zabralem za
                            dokonczenie tego co 10 lat temu nie dokonczylem), no to jak bedziesz mogl spac
                            po nocach?"

                            Dziekuje ze przedstawienie sie. Ono mi snu z oczu nie spedzilo. Czesciowo
                            dlatego, ze widze tu kogos kto nie ma ZADNYCH powodow do wypowiadania sie o
                            sprawach spolecznych; po drugie dlatego, ze ten samozwanczy "autorytet" ma
                            klopoty z jezykiem polskim ("dokonczenie tego CO 10 lat temu nie dokonczylem").
                            Po to aby mi zaimponowac musialbys mi opowiedziec o swoich przemysleniach
                            dotyczacych swiatowej ekonomii, polityki, historii lub czegos podobnego.
                            Zamiast tego opowiadasz mi o doganianiu szczebli formalnej edukacji w
                            dziedzinie, ktora nie ma nic wspolnego z tym o czym rozmawiamy; chyba ze
                            uwazasz ze kamien = osoba a kamieniolom = spoleczenstwo.
                            Szkoda, ze koncept zachowania twarzy jest Ci obcy.
      • wielki_czarownik Bzdury gadasz 04.06.06, 23:01
        1. Nie wystarczy atak na "kilka budynków" albowiem Irańczycy nie są głupi i swój projekt prowadzą w wielu rozproszonych obiektach. Na dodatek nie tak dawno kupili od Rosji nowoczesne zestawy p-lot (m.in TOR M1)
        2. Zakręcą kurek i będą sprzedawać ropę tylko Chinom. I co zrobi Bush? Zbombarduje Pekin?
        • i-love-2-bike Re: Bzdury gadasz 04.06.06, 23:13
          wielki_czarownik napisał:

          > 1. Nie wystarczy atak na "kilka budynków" albowiem Irańczycy nie są głupi i swó
          > j projekt prowadzą w wielu rozproszonych obiektach. Na dodatek nie tak dawno ku
          > pili od Rosji nowoczesne zestawy p-lot (m.in TOR M1)
          > 2. Zakręcą kurek i będą sprzedawać ropę tylko Chinom. I co zrobi Bush? Zbombard
          > uje Pekin?
          >

          problem z tymi,ktorzy dostaja zaburzen mentalnych myslac o nowej wojnie jest
          to,ze oni mysla,ze wlasnie wojna cos rozwiaze. tak mialo sie stac z
          Irakiem,slyszelismy te tance i spiewy przed wojna,ktora miala trwac 24 godziny i
          zakonczyc sie oszalamiajacym zwyciestwem naszych ideii i co... 3 lata pozniej
          iles tam tysiecy trupow wiecej,iles tam miliardow dolcow wyrzuconych w bloto
          rozwalilismy te czesc swiata tak,ze sami nie wiemy co dalej robic. zupelnie nie
          kontrolujemy dzikiej partyzantki,ani kontrolowac nie bedziemy bo nie
          sposob,chyba,ze spacyfikowalibysmy caly kraj,zabijajac pol ludnosci, a na to sie
          nasz gieroj nie moze zdobyc. nastepna akcja zbrojna bedzie nastepnym
          fiaskiem,tym razem z duzo bardziej powaznymi implikacjami ekonomicznymi.
        • ghotir Re: Bzdury gadasz 05.06.06, 07:15
          wielki_czarownik napisał: "2. Zakręcą kurek [Iranczycy] i będą sprzedawać ropę
          tylko Chinom. I co zrobi Bush? Zbombarduje Pekin?"

          Popatrzmy na najnowsza historie. Irak praktycznie zakrecil kurek: zaczal
          sprzedawac rope za euro. Gorzej, zrobil to co zamierzaja zrobic Iranczycy:
          przeksztalcil czesc swoich rezerw dewizowych w euro. Zarobil na tym bardzo duzo
          ale byla to gra na krotka mete. Przestawienie z $ na euro mialo miejsce w
          grudniu lub styczniu. Bush nie zbombardowal Europy Zachodniej, zbombardowal
          Irak kilka miesiecy pozniej.
          Obecna sytuacja: Iranczycy nie tylko odgrazaja sie, zdaje sie ze w kwietniu
          ruszyla gielda, na ktorej handluje sie ropa za euro. Bush i jego otoczenie
          cierpia na "information deficit" jak to ladnie Krasner nazwal, ale idiotami nie
          sa. Zamiast bombardowac kraje euro lub Chiny on zbombarduje zrodlo obecnego
          zamieszania na rynku naftowym, Iran.
          My sie bedziemy z tego cieszyc bo glosem Busha amerykanskie kompanie naftowe
          obiecaja nam, Amerykanom, tania rope. Taka obietnice zlozyly te korporacje
          przed bombardowaniem Iraku. I co? Czujemy sie zawiedzeni bo cena przy pompie
          przekroczyla $3. Pewnie bedziemy jeszcze bardziej zawiedzeni kiedy ta cena
          przekroczy $5 po zbombardowaniu Iranu.
          Ale nikt z nas, poza traktowanymi jako przyglupy i pracujacymi glownie w
          Kanadzie i EU "jajoglowymi", nie uczyni prostego polaczenia miedzy cenami przy
          pompie a swiatowymi politykami naszego cowboy. Ci ktorzy nie potrafia uczynic
          takiego polaczenia opowiadaja nam o "swiatowym terroryzmie" i zastanawiaja sie
          nad arsenalami obronnymi krajow znajdujacych sie pod atakiem naszej matuszki
          US. Te kraje nie potrzebowalyby arsenalu obronnego lub broni atomowej gdyby
          nasza matuszka przestala wpierniczac sie w ich sprawy. Dlaczego naszego cowboy
          obchodzi za jaka walute Irak a teraz Iran sprzedaje swoja rope? Czyzby nasz
          cowboy uzurpowal sobie prawo do rzadzenia swiatem? Sam przyznasz, Wielki
          Czarowniku, ze US jest demokracja i szanuje suwerennosc innych panstw. Zyjace z
          reklam oplacanych przez kompanie naftowe gazety mowia nam ze US nie jest
          kolonista. No to skad to cale zamieszanie?
          • wielki_czarownik Tylko pamiętaj 05.06.06, 21:48
            Iran to nie Irak. Iran ma stosunkowo dobrze uzbrojoną i wyszkoloną armię. Ponadto ma lepsze warunki terenowe do obrony. No i całą masę fanatyków którzy tylko czekają by zginąć w walce z USA.
            To co dzisiaj jest w Iraku to będzie pikuś w porównaniu z tym co będzie w Iranie. Wietnam to przy tym piknik.
            • i-love-2-bike Re: Tylko pamiętaj 06.06.06, 00:42
              wielki_czarownik napisał:

              > Iran to nie Irak. Iran ma stosunkowo dobrze uzbrojoną i wyszkoloną armię. Ponad
              > to ma lepsze warunki terenowe do obrony. No i całą masę fanatyków którzy tylko
              > czekają by zginąć w walce z USA.
              > To co dzisiaj jest w Iraku to będzie pikuś w porównaniu z tym co będzie w Irani
              > e. Wietnam to przy tym piknik.
              >

              no zdecydowanie Iran to nie Irak,wystarczy,ze troche postrasza swiat
              konsekwencjami wojny a gieldy na calym swiecie leca w dol na leb na szyje. he,he
              ale mocarstwo skoro pare slow wystarczy aby spowodowac panike i krach na gieldzie:)
    • wujcio44 Re: iran to nie irak 05.06.06, 16:12
      A krowa to nie koń.
      • i-love-2-bike Re: iran to nie irak 05.06.06, 16:13
        wujcio44 napisał:

        > A krowa to nie koń.

        a wujcio to nie ciotka,chyba nie a moze sie myle:))
    • v.c Irak to nie afganistan:-) 06.06.06, 03:53
      Tak tez mowili:-)
      • i-love-2-bike Re: Irak to nie afganistan:-) 06.06.06, 04:30
        v.c napisał:

        > Tak tez mowili:-)

        i odwrotnie,teSZ tak mowili,ale czy nie cyganili;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka