wrocek2015
07.06.06, 08:36
Chcesz porzadne wyksztalcenie uciekaj do USA
Europa nie dla wielkich talentów
Jeśli masz zdolności i nie chcesz ich zmarnować, daj sobie spokój z
uniwersytetami w Polsce, Francji czy Niemczech. Tylko szkoły w USA i Wielkiej
Brytanii pozwolą ci rozwinąć skrzydła
Wśród dziesięciu najlepszych uczelni świata aż osiem jest za Atlantykiem. W
tym elitarnym gronie zmieściły się jeszcze brytyjskie Cambridge i Oxford.
Najlepszą polską szkołą wyższą jest Uniwersytet Jagielloński, który znajduje
się w czwartej setce. W pięćsetce, tyle że na szarym końcu, figurują jeszcze
tylko dwie nasze uczelnie: Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Wrocławski -
wynika z opublikowanego wczoraj w Londynie raportu Centrum Reformy
Europejskiej (CER), który firmują czołowi przedsiębiorcy, naukowcy i politycy
Europy.
- Za życia dzisiejszych studentów nie mamy szans dorównać najlepszym
amerykańskim szkołom wyższym. Dystans się stale powiększa - mówi prof.
Stanisław Lorenc, rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Problemy polskich uczelni nie odbiegają od tych, które od lat dręczą
większość spośród dwóch tysięcy uniwersytetów Starego Kontynentu - twierdzą
autorzy raportu.
Brakuje przede wszystkim pieniędzy. Uczelnie w Unii Europejskiej nie potrafią
pozyskać dotacji prywatnego biznesu, bo ten nie jest zainteresowany
programami nauczania słabo dostosowanymi do potrzeb współczesnej gospodarki.
Większość szkół wyższych w Europie nie ma też prawa pobierać od studentów
czesnego. Konsekwencje są żałosne: wielu młodych ludzi uważa uniwersytet za
sposób na miłe spędzenie kilku lat życia. A słabo opłacani wykładowcy nie
marzą o niczym innym, tylko jak uciec na drugą stronę Atlantyku.
Rozwój europejskich uniwersytetów krępuje ścisła kontrola władz. W Europie
właściwie jedynie uniwersytety brytyjskie zachowały pewną autonomię. Gdzie
indziej o tym, czego i jak nauczać, decydują ministerialni urzędnicy. Z tego
powodu szkoły wyższe nie konkurują między sobą, a skostniałe układy
utrudniają awans młodym naukowcom. Każdy z dwóch tysięcy unijnych
uniwersytetów chce zajmować się wszystkim: dydaktyką, badaniami, studiami
doktoranckimi. I najczęściej niczego nie robi porządnie