Gość: mateo
IP: *.physio.unr.edu
19.01.03, 03:28
Forumowicze,
Pewnego pieknego dnia corka przyszla ze szkoly i dala do zrozumienia ze slabo
zrozumiala lekcje. Pytam zatem o co chodzilo, ona na to ze o jakas wojne...
Okazuje sie ze obecnie, przynajmniej w tym stanie, nauczyciele dostaja
wskazowki/zalecenia w celu uswiadamiania mlodych umyslow. Samo poruszenie
tematu nie byloby moze az takie zle zle gdyby nie dwie sprawy: po pierwsze
wywod szanownej Pani sprowadzal sie generalnie do wyjasnienia dzieciom
dlaczego ameryka MUSI zatakowac Iraq (rozmawialem pozniej osobiscie), po
drugie, i to chyba bardziej szokujace...te dzieci maja po 8 i 9 lat.
To haniebne dzialanie, swiadczy rowniez o tym ze amerykanska elita
mysli "delekowzrocznie".