Dodaj do ulubionych

Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w s...

IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.03, 12:23
W polityce jak ktos musi to sie zawsze dogada.
Nawet diabel z aniolkiem.
Czytelnicy i obywatele beda teraz sledzili, ktore punkty sa
naruszane, zeby jeszcze tak wszyscy tak samo powaznie traktowali
dekalog - tez dziesiec punktow, ale by nam sie swiat poprawil.
M.
Obserwuj wątek
    • Gość: krzych Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.radzionkow.pik-net.pl 20.01.03, 13:01
      Z facetem (mam na myśli "Słońce Iraku")powinno się jednak zrobić
      porządek. Dlaczego mam wrażenie,że te 10 punktów to tylko
      mydlenie oczu?
      • Gość: GrzeM Saddamie znajdz sie sam IP: *.chello.pl 20.01.03, 13:32
        Hehehehehe!
        Irakijczycy sami będą szukać własnej broni chemicznej? Ciekawe.
        Może Bin Laden też obieca sam się odszukać?
        Ciekawe ile mu to zajmie czasu...

        Pozdro!
      • Gość: Gosc Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.arcor-ip.net 20.01.03, 15:59
        Gość portalu: krzych napisał(a):

        > Z facetem (mam na myśli "Słońce Iraku")powinno się jednak
        zrobić
        > porządek. Dlaczego mam wrażenie,że te 10 punktów to tylko
        > mydlenie oczu?

        Moze za bardzo dales sie oglupic (pro-)amerykanskim mediom?
        Saddam od 10 lat siedzi spokojny i toleruje chcac nie chcac, ze
        mu USA i GB bez mandatu ONZ bombarduja kraj.

        Gosc



      • Gość: AK Re: najpierw popierales bombardowania Belgradu IP: 193.173.47.* 20.01.03, 18:11
        A teraz Bagdad. Kto nastepny? moze Bydgoszcz to tez na B.
      • Gość: KOSC Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.wi.rr.com 21.01.03, 00:51
        Gość portalu: krzych napisał(a):

        > Z facetem (mam na myśli "Słońce Iraku")powinno się jednak
        zrobić
        > porządek. Dlaczego mam wrażenie,że te 10 punktów to tylko
        > mydlenie oczu?
        Krzych, Twoje wrazenia sa skrzywione przez pryzmat propagandy
        proamerykansko-izraelskiej, ktora i nasi bozkowie wyznaja.
        Trzymaj sie z dala od tego rodzaju wypaczonych informacji a
        twoja wizja rzeczywistosci sie poprawi. Dzieki.
    • Gość: mp Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.zdz.katowice.pl / *.zdz.katowice.pl 20.01.03, 14:49
      I tak im w nic nie uwierzy, dlatego im szybciej amerykanie
      zaatakują tym lepiej.
      • Gość: michal Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.raytheon.com / 147.25.31.* 20.01.03, 18:33
        to w katowicach takie wymysliles?
        dlaczego kopalni nie rentownych niechcesz zaatkowac
        (zamknac znaczy sie)

    • Gość: Golem Re: Gdzie sa informacje o antywojennych protestach? IP: *.rsp.ca 20.01.03, 14:59
      Do GW: Dlaczego wymazliscie wszystkie infromacje (i dyskusje na
      tym forum) na temat protestow i manifestacji antywojennych
      ktore odbyly sie na calym swiecie?
      • Gość: Vinia Re: Gdzie sa informacje o antywojennych protestac IP: *.nv.nv.cox.net 20.01.03, 16:11
        Tez sie zastanawiam. Widac informowanie narodu, ze praktycznie
        caly swiat jest przeciw tej wojnie i rzad PL jest jedynym, ktory
        poparl agresje na bezbronne panstwo, bylo komus baaaaaaaadzo
        niewygodne.
        • Gość: Bartek Re: Gdzie sa informacje o antywojennych protestac IP: *.208.166.137.Dial1.Washington2.Level3.net 20.01.03, 19:46
          Kilkanascie zdjec z sobotniego marszu protestacyjnego w Waszyngtonie mozecie
          znalezc tutaj:

          www.magdabart.com/protest/index.html
          Pomimo mroznej pogody przyszlo kilkaset tysiecy ludzi, niektorzy przyjechali z
          bardzo odleglych zakatkow kraju.
          Pozdrawiam,
          Bartek
        • Gość: mak Re: Gdzie sa informacje o antywojennych protestac IP: *.acn.pl 20.01.03, 21:14
          :)) Tak właśnie. Od dawna wiadomo ,że Wyborcza bierze udział w
          światowym spisku Żydowskim( Żydowsko - Amerykańskim?!).Występuje
          przeciwko wsystkim dobrym ludziom min. Husajn padł ich ofiarą..A
          dlaczego jest tak baaaaardzo nie na ręke? No bo Agora chce
          inwestować w ropę naftową w Iraku.Saddam jest przeciwny temu
          więc trzeba go obalić. Agora inwestuje już w lotniskowce i
          transportery opancerzone, co znaczy że przygotowuje sie do wojny
          i dlatego właśnie wypowiedzi antywojenne są skrzętnie wymazywane
          z ich portalu. Komputery piszących takie antywojenne posty są
          niszczone w ciagu 24h po napisaniu! Nawet jak mieszkasz w
          Kanadzie to cię znajdą!Takie to przebiegłe bestie!A wszystko ci
          żydzi, cholera! Nie żyje nasz zbawca Saddam! Viva Husain -
          ostatni uczciwy, niestety zaszczuty przez Zachód...
          • Gość: Vinia Chomsky o wojnie IP: *.nv.nv.cox.net 20.01.03, 21:34
            news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/2677131.stm
            • Gość: warmi Re: Chomsky o wojnie IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 21.01.03, 03:39
              Chomsky my taka reputacje w USA jak Stalin w Polsce.
          • Gość: obcy To dlaczego mnie IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 20.01.03, 22:37
            Ja nie jestem przeciw a tez bylem, dlaczego gazetko tak sobie
            sie bawisz jak male dziecko. To Agoro, ze masz szmal to jeszcze
            wcale nie znaczy zeby miec w d... czytelnikow i forumowcow.
    • Gość: ccc AMERYKANI ZROBIĄ CO BĘDĄ CHCIELI IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.03, 15:06
      Przecież amerykanom rozchodzi się o ropę a nie o jakąś broń
      masowej zagłady. Wyprodukować, kupić czy przemycić praktycznie
      każdą ilość broni poszukiwanej w Iraku w chwili obecnej to
      kwestia godzin. Za kasę można wszystko.
      • Gość: MAN.. ropa ,nie ropa IP: *.sears.com 20.01.03, 18:08
        Gość portalu: ccc napisał(a):

        > Przecież amerykanom rozchodzi się o ropę a nie o jakąś broń
        > masowej zagłady. Wyprodukować, kupić czy przemycić praktycznie
        > każdą ilość broni poszukiwanej w Iraku w chwili obecnej to
        > kwestia godzin. Za kasę można wszystko.


        HEJ ALE JESTES GLUPI BARAN!.. A JEDNAK PROPAGANDA DZIALA..
        • Gość: michal Re: ropa ,nie ropa IP: *.raytheon.com / 147.25.31.* 20.01.03, 18:37
          to ty jestes glupi baran a nie on
          myslisz ze pracujesz w sears to to wiesz o co chodzi
          tv usa oglupila cie za pare $ przestales myslec
          powodzenia z twoim prezydentem adolfem bush!!!!!!!!!
    • Gość: Bill Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 20.01.03, 16:50
      Hahahahihihi... czy to kawal, tego jeszcze nie bylo "Irak sam
      będzie szukał głowic do przenoszenia broni chemicznej"
    • Gość: antec Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.unicc.org 20.01.03, 17:00
      Irak nie jest w tej chwili grozny dla swiata, bo jest pod scisla
      kontrola. Wyrzucenie Saddama do Libii uspokoilo by region. Ale
      wtedy nici z irackiej ropy dla naszych amerykanskich braci.
      • Gość: SKUNKS Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.medianet.pl 20.01.03, 17:21
        Niesamowita wiadomość. Poprostu zwalająca z nóg. Saddam ty masz
        głowę !!! Im wczesniej Amerykanie zaatakują tym lepiej dla
        świata.
    • Gość: MAREK Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: 12.14.47.* 20.01.03, 17:21
      TO POROZUMIENIE OCZYWISCIE ZNOWU NIE BEDZIE NA REKE BUSHOW
      ON CHCE WOJNY ZA WSZELKA CENE
      • Gość: Kan Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.bc.hsia.telus.net 20.01.03, 17:29
        Gość portalu: MAREK napisał(a):

        > TO POROZUMIENIE OCZYWISCIE ZNOWU NIE BEDZIE NA REKE BUSHOW
        > ON CHCE WOJNY ZA WSZELKA CENE

        I nie tylko on. Bo jak sie okazuje z wielu wypowiedzi w tym
        pismie wielu z moich "rodakow" urodzilo sie prawdopodobni nie
        pod ta gwiazda z kora tak bardzo lubia pic cudza krew i to w
        wiekszosci niewinnych. Zapomnieli jak to bylo za II wojny
        Swiatowej...a moze to oni lub ich rodzinka wspolprzcowala z
        Hitlerem aby wicej polskiej krwi sie przelalo. No i teraz na
        nowo nie ma co pic!!!Powodzenia !!!
        • Gość: BOS Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.gen.twtelecom.net 20.01.03, 19:29
          Gość portalu: Kan napisał(a):

          > Gość portalu: MAREK napisał(a):
          >
          > > TO POROZUMIENIE OCZYWISCIE ZNOWU NIE BEDZIE NA REKE BUSHOW
          > > ON CHCE WOJNY ZA WSZELKA CENE
          >
          > I nie tylko on. Bo jak sie okazuje z wielu wypowiedzi w tym
          > pismie wielu z moich "rodakow" urodzilo sie prawdopodobni nie
          > pod ta gwiazda z kora tak bardzo lubia pic cudza krew i to w
          > wiekszosci niewinnych. Zapomnieli jak to bylo za II wojny
          > Swiatowej...a moze to oni lub ich rodzinka wspolprzcowala z
          > Hitlerem aby wicej polskiej krwi sie przelalo. No i teraz na
          > nowo nie ma co pic!!!Powodzenia !!!

          Zapomniales tylko o jednym. Hitler nigdy by nie rozpetal II
          wojny jesli by bush zyl 70 lat. Polacy cierpieli przez hitlera
          tylko dlatego ze francja i anglia chowala glowe w piasek i
          pozwolila hitlerowi wyrosnac w sile.
          Mam nadzieje ze podobnego bledu swiat nie zrobi z husajnem.
          A jezewli chodzi o rope to oczywiscie jest to wazna sprawa w tej
          calej rozgrywce s husajnem. Chodzi o kontrole i stabilna
          sytuacje. A stabilny, bez konfliktow bliski wschod to znaczy
          dobrobyt, moze nie dla wszystkich , ale napewno dla wiekszosci
          rozwinietego swiata.
          • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 20.01.03, 19:52
            Gość portalu: BOS napisał(a):

            >
            > Zapomniales tylko o jednym. Hitler nigdy by nie rozpetal II
            > wojny jesli by bush zyl 70 lat. Polacy cierpieli przez hitlera
            > tylko dlatego ze francja i anglia chowala glowe w piasek i
            > pozwolila hitlerowi wyrosnac w sile.

            Jest to co najmniej dziwne stwierdzenie, wziawszy pod uwage fakt
            ze Harriman Bank, w ktorym Prescott Bush (dziadek obecnego
            prezydenta) byl dyrektorem (synowie magnata kolejowego E.R.
            Harrimana byli kolesiami Prescotta z Yale), inwestowal olbrzymie
            sumy pieniedzy w reindustrializacje Niemiec po dojscu Hitlera do
            wladzy. Zreszta, nie byli oni w tym osamotnieni. Jak to sie ma
            do kolegi stwierdzenia?

            > Mam nadzieje ze podobnego bledu swiat nie zrobi z husajnem.
            > A jezewli chodzi o rope to oczywiscie jest to wazna sprawa w
            tej
            > calej rozgrywce s husajnem. Chodzi o kontrole i stabilna
            > sytuacje. A stabilny, bez konfliktow bliski wschod to znaczy
            > dobrobyt, moze nie dla wszystkich , ale napewno dla wiekszosci
            > rozwinietego swiata.

            Widze, ze kolega zajmuje sie wizjonerstwem, zamiast spojrzec na
            geopolityczna rzeczywistosc. A rzeczywistosc jest taka, ze
            dopoki USA bedzie probowala sila (podkreslam, sila) zaprowadzic
            swoja wlasna wersje porzadku, na Bliskim Wschodzie nie bedzie
            pokoju.
            • Gość: Lysy Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: 207.181.167.* 20.01.03, 21:00
              Czasami SILA to jedyny sposob zaprowadzenia pokoju, przyklady ?
              chocby Bosnia, a pozatym drodzy nawiedzeni pacyfisci jak
              wyobrazaliscie sobie zaprowadzenie pokoju z Hitlerem lub z
              Japonia bez 'sily' ?

              ...'Porozumienie lepsze jak wojna'...

              Czyz nie to samo mowil ten glupi ch... Chamberlain po powrocie z
              Monahium gdzie wolnym czlonkiem sprzedal Czechoslowacje (i
              Polske tez), i co ? Anglia uniknela wojny ?
              Z takimi jak Husajn czy Kim rozmawia sie z odbezpieczonym
              pistoletem na stole, albo strzela najpierw a potem pyta kto tam ?

            • Gość: kik Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.acn.pl 20.01.03, 21:27
              Kolega nie zajmuje sie wizjonerstwem a poprostu wyciąga wnioski
              z histori, co jak widzę nie wszyscy potrafią czy raczej chcą.
              Saddam w Libii? Bardzo fajnie, ale jak to zrobić? Powiedzieć
              Saddam podaj sie do dymisji to oszczędzimy kraj? Przypominam ,że
              to wasz ulubiony Husajn zaatakował Kuwejt właśnie dla ropy, nie
              siląc sie nawet na argumenty za tym przemawiające. Ostrzelał
              Israle, bo mu się tak podobało. Amerykanie mają argumenty,
              interes i dobre chęci. Przyznaję ,że potrafią zdestabilizować
              sytuację w regionie co pokazywali nie jeden raz ,ale myślę że
              jeżeli wyciągneli wnioski z przeszłości to zrobią wreszczie
              porzadek na Bliskim Wschodzie i oby tak sie stało.
              • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 20.01.03, 21:47
                Gość portalu: kik napisał(a):

                > Kolega nie zajmuje sie wizjonerstwem a poprostu wyciąga
                wnioski
                > z histori, co jak widzę nie wszyscy potrafią czy raczej chcą.
                > Saddam w Libii? Bardzo fajnie, ale jak to zrobić? Powiedzieć
                > Saddam podaj sie do dymisji to oszczędzimy kraj?
                Przypominam ,że
                > to wasz ulubiony Husajn zaatakował Kuwejt właśnie dla ropy,
                nie
                > siląc sie nawet na argumenty za tym przemawiające.

                Argument byl jeden i do tego bardzo prosty. Do czasu sztucznego
                podzialu dokonanego przez Brytyjczykow, terytorium obecnego
                Kuwejtu nalezalo do Iraku. Jest to argument powszechnie
                stosowany i akceptowany. I umowmy sie, gdyby nie byly to tereny
                roponosne, to Amerykanie mieliby gdzies te inwazje.

                Co wcale nie znaczy, ze Irak dobrze zrobil napadajac na Kuwejt.
                Osobiscie uwazam, ze powojenny porzadek zostal jako tako
                zaprowadzony i nie ma sensu do niego wracac lub go poprawiac.
                Ale te brednie, ktore wypowadaja co bardziej wojowniczy
                uczestnicy forum, jakoby Saddam Hussein byl zagrozeniem dla
                calego swiata, to nic innego tylko wlasnie brednie. Pewnie, ze
                do czasy Pustynnej Burzy mial ambicje regionalne (podsycane
                rowniez przez USA w ich zaslepionej nienawisci do Iranu), ale na
                tych regionalnych ambicjach sie konczy.

                Natomiast prawdziwym zagrozeniem dla calego swiata jest al Kaida
                i jej siatka terrorystyczna. Ale poniewaz Bush nie potrafi ich
                zlokalizowac i, tym samym, pochwalic sie spektakularnymi
                sukcesami, wiec cala uwaga skierowana zostala w sztuczny sposob
                na Irak.

                > Ostrzelał Israle, bo mu się tak podobało.
                Ostrzelal Izrael, bo chcial z tego zrobic wiekszy konflikt tak,
                zeby panstwa arabskie wystapily z koalicji. Kazdy glupi o tym
                wie. A w dodatku zrobil to przy pomocy broni konwencjonalnych,
                co dowodzi ze nie jest samobojczym szalencem.

                > Amerykanie mają argumenty,
                > interes i dobre chęci. Przyznaję ,że potrafią zdestabilizować
                > sytuację w regionie co pokazywali nie jeden raz ,ale myślę że
                > jeżeli wyciągneli wnioski z przeszłości to zrobią wreszczie
                > porzadek na Bliskim Wschodzie i oby tak sie stało.

                Poprawka. Amerykanie maja argumenty i interes, oraz potencjal
                militarny. Dobrych checi Amerykanie juz nie maja, zwlaszcza za
                obecnej administracji. A jezeli mamy wyciagac wnioski z
                historii, jak kolega wspomnial, to dowodzi ona, ze Amerykanie
                nie sa w stanie podobnych wnioskow wyciagac, bo nie pasuja one
                do ich koncepcji swiata. A ich koncepcja jest taka, ze
                Amerykanski system polityczno-gospodarczy jest najlepszy na
                swiecie, koniec, kropka. Niezaleznie od tradycji historyczno-
                kulturowych ludzi, ktorych chce sie na sile uszczesliwic. I
                jezeli ktos w to nie uwierzy, to znaczy ze ma cos z glowa.
                Problem polega na tym, ze model ten pewnie i jest na razie
                najlepszy w krajach cywilizacji zachodniej, ale gdzie indziej
                jest on albo zupelnie odrzucany, albo w dziwny sposob wypaczany.
                • Gość: bos Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.gen.twtelecom.net 20.01.03, 22:23

                  > Poprawka. Amerykanie maja argumenty i interes, oraz potencjal
                  > militarny. Dobrych checi Amerykanie juz nie maja, zwlaszcza za
                  > obecnej administracji. A jezeli mamy wyciagac wnioski z
                  > historii, jak kolega wspomnial, to dowodzi ona, ze Amerykanie
                  > nie sa w stanie podobnych wnioskow wyciagac, bo nie pasuja one
                  > do ich koncepcji swiata. A ich koncepcja jest taka, ze
                  > Amerykanski system polityczno-gospodarczy jest najlepszy na
                  > swiecie, koniec, kropka. Niezaleznie od tradycji historyczno-
                  > kulturowych ludzi, ktorych chce sie na sile uszczesliwic. I
                  > jezeli ktos w to nie uwierzy, to znaczy ze ma cos z glowa.
                  > Problem polega na tym, ze model ten pewnie i jest na razie
                  > najlepszy w krajach cywilizacji zachodniej, ale gdzie indziej
                  > jest on albo zupelnie odrzucany, albo w dziwny sposob wypaczany

                  Masz racje. Model amerykanskiej demokracji i ich wizja swiata
                  nie wszedzie sie przyjmuja a szczegolnie na bliskim wschodzie.
                  Nie twierdzie ze demokracja amerykanska jest najlepsza na
                  swiecie, nie mam nic przeciwko zebysmy wszczepili do iraku
                  demokracje np. szwecka. Obawiam sie tylko ze jakakolwiek
                  demokracja na bliskim wschodzie nie ma szans na przetrwanie.
                • Gość: kik Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.acn.pl 20.01.03, 22:35
                  Argument byl jeden i do tego bardzo prosty. Do czasu sztucznego
                  podzialu dokonanego przez Brytyjczykow, terytorium obecnego
                  Kuwejtu nalezalo do Iraku. Jest to argument powszechnie
                  stosowany i akceptowany. I umowmy sie, gdyby nie byly to tereny
                  roponosne, to Amerykanie mieliby gdzies te inwazje.
                  >>>Oczywiście,że mieli by gdzieś ale dobrze ze jednak nie mieli,
                  tutaj nie ma co sie umawiać. Nie interesuje mnie czy Policjant
                  złapie przestępce bo liczy na nagrode czy dla ideii, interesuje
                  mnie odzyskanie skradzionego samochodu, podobnie tu. Trudno mi
                  sie zgodzić ,że był to argument powszechnie stosowany i
                  akceptowany...Każdy podizła można uznać za sztuczny. Tak
                  argumentując polacy mogli by zając tereny sąsiadów i odwrotnie.
                  Które tereny są rdzenie Polskie? No chyba tylko te z A.D 966...
                  Rozumiem ,że to iż chciał ostrzeliwując Izrale zastraszyć
                  państwa arabskie ma być argumentem popierającym Saddama? Jeśli
                  tak to nadal wolę amerykanów....Przykład Afganistatu
                  pokazuje ,że można wraz z Europą zaprowadzić ład w kraju, obalić
                  rezim i nie wprowadzać Amerykanskiego systemu. Czy może
                  Afganistan to też na siłe uszczensliwianie ludzi, którzy pewnie
                  przyzwyczaili sie to Talibów?
                  Zrobił to przy pomocy broni konwencjonalnej...Kilka SCUD-ów
                  wystrzelił na Dimonię...gdyby trafił w reaktor jądrowy pewnie
                  byśmy dłużej o tym pamiętali. Ale przecież Irak chciał tylko
                  zastraszyć sąsiadów i zniszczyć magazynowaną tam broń a o
                  reaktoze pewnie nawet nie wiedział...Zgdzam się że Irak jest
                  słaby, ale naprawdę wolalbym aby głową tego państwa nie był
                  Saddam.
                  • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 20.01.03, 23:35
                    Gość portalu: kik napisał(a):


                    > >>>Oczywiście,że mieli by gdzieś ale dobrze ze jednak nie
                    mieli,
                    > tutaj nie ma co sie umawiać. Nie interesuje mnie czy Policjant
                    > złapie przestępce bo liczy na nagrode czy dla ideii,
                    interesuje
                    > mnie odzyskanie skradzionego samochodu, podobnie tu.

                    Ciekawa metafora. A wlasnie wiele jest przypadkow, gdy tenze sam
                    policjant nie reaguje, bo nie jest to w jego interesie. Ja nie
                    popieram policjantow pilnujacych tylko wybranego rewiru, bo
                    stamtad do kieszeni plyna im pieniadze, podczas gdy jego pomoc
                    jest bardziej potrzebna gdzie indziej. A jezeli juz ktos stara
                    sie byc policjantem swiata, to powinien te funkcje sprawowac
                    wszedzie i sprawiedliwie. A jesli nie, to niech sie nie pcha z
                    jakimis wyszukanymi, wyszukanie brzmiacymi haslami.

                    > Trudno mi
                    > sie zgodzić ,że był to argument powszechnie stosowany i
                    > akceptowany...Każdy podizła można uznać za sztuczny. Tak
                    > argumentując polacy mogli by zając tereny sąsiadów i
                    odwrotnie.
                    > Które tereny są rdzenie Polskie? No chyba tylko te z A.D 966...

                    Mialem na mysli to, ze jest to argument powszechnie stosowany
                    przez kraje prowadzace agresywne dzialania wojenne, poczawszy od
                    dawien dawna a skonczywszy w ostatnich latach na Iraku, Izraelu
                    i innych krajach.

                    > Rozumiem ,że to iż chciał ostrzeliwując Izrale zastraszyć
                    > państwa arabskie ma być argumentem popierającym Saddama? Jeśli
                    > tak to nadal wolę amerykanów....

                    To nie byl przyklad popierajacy Saddama, tylko wskazujacy, ze
                    nie jest on takim szalencem, jakim go wszyscy maluja. Czasem
                    lepszy jest przewidywalny tyran niz ktos, kogo reakcji nie
                    sposob przewidziec.

                    > Przykład Afganistatu
                    > pokazuje ,że można wraz z Europą zaprowadzić ład w kraju,
                    obalić
                    > rezim i nie wprowadzać Amerykanskiego systemu. Czy może
                    > Afganistan to też na siłe uszczensliwianie ludzi, którzy
                    pewnie
                    > przyzwyczaili sie to Talibów?

                    Z Afganistanu wnioski mozna bedzie wywodzic dopiero za jakies
                    dziesiec lat, bo tam sytucja nadal jest wysoce niestabilna.
                    Chyba ze demokracja nazwiemy system utrzymujacy sie pod lufami
                    karabinow. Nawiasem mowiac, sadzac po historii Afganistanu i
                    jego wewnetrznych konfliktow, nie wroze im nic dobrego. Tym
                    bardziej wiec winie Busha za to, ze nie ruszyl odbytnicy gdy w
                    kwietniu 2001 Ahmed Shah Massud prosil go o pomoc na konferencji
                    w Paryzu. Potrzeba bylo dopiero 11 wrzesnia zeby sie ten idiota
                    obudzil. A do tego czasu Massud juz nie zyl, a byla to osoba,
                    ktora cieszyla sie wielkim zaufaniem, i mogla miec najwieksze
                    szanse na ustabilizowanie sytucji w tym kraju.

                    > Zrobił to przy pomocy broni konwencjonalnej...Kilka SCUD-ów
                    > wystrzelił na Dimonię...gdyby trafił w reaktor jądrowy pewnie
                    > byśmy dłużej o tym pamiętali. Ale przecież Irak chciał tylko
                    > zastraszyć sąsiadów i zniszczyć magazynowaną tam broń a o
                    > reaktoze pewnie nawet nie wiedział...Zgdzam się że Irak jest
                    > słaby, ale naprawdę wolalbym aby głową tego państwa nie był
                    > Saddam.

                    Pewnie tak. Nie jestem pewien, na ile mozna SCUD-em precyzyjnie
                    celowac w jakikolwiek obiekt. Moze liczyl na lut szczescia. Ale
                    gdyby chciel wywolac katastrofe, to pewnie by wypalil glowica z
                    sarinem, prawda? Tyle, ze wtedy to bylby jego koniec.
                    • Gość: Lysy Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: *.hartford-05rh15rt.ct.dial-access.att.net 21.01.03, 05:40
                      Po wojnie podobni wam 'sceptycy' mowili ze demokracja
                      wprowadzona pod lufami karabinow w Japoni nie ma szans....
                      I co ??, nie mogli sie bardziej mylic, nie dosc ze jest tam
                      demokracja a przede wszystkim japonia stala sie druga gospodarka
                      swiata, ostatnio troche kaslajaca niemniej jednak...
                      Tradycji demokratycznych tez NIGDY nie mieli, zawsze byl tam
                      zamordyzm, bezwzgledne posluszenstwo i fanatyzm, i co ???, DALO
                      SIE. czasami demokracja musi byc wprowadzana pod lufami
                      karabinow bo czasami to jedyny skuteczny sposob !
                      Udalo sie w Japoni moze udac sie w Iraku, pewnosci ni ma ale
                      szansa jest, malo tego demokracja bywa zarazliwa, wiec zarazic
                      sie moga inne sasiednie kurwo-kracje, a to moze wyrwac chodnik
                      spod nog terrorystom..
                      • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: 206.28.214.* 21.01.03, 18:16
                        Gość portalu: Lysy napisał(a):

                        > Po wojnie podobni wam 'sceptycy' mowili ze demokracja
                        > wprowadzona pod lufami karabinow w Japoni nie ma szans....
                        > I co ??, nie mogli sie bardziej mylic, nie dosc ze jest tam
                        > demokracja a przede wszystkim japonia stala sie druga
                        gospodarka
                        > swiata, ostatnio troche kaslajaca niemniej jednak...
                        > Tradycji demokratycznych tez NIGDY nie mieli, zawsze byl tam
                        > zamordyzm, bezwzgledne posluszenstwo i fanatyzm, i co ???,
                        DALO
                        > SIE. czasami demokracja musi byc wprowadzana pod lufami
                        > karabinow bo czasami to jedyny skuteczny sposob !
                        > Udalo sie w Japoni moze udac sie w Iraku, pewnosci ni ma ale
                        > szansa jest, malo tego demokracja bywa zarazliwa, wiec zarazic
                        > sie moga inne sasiednie kurwo-kracje, a to moze wyrwac chodnik
                        > spod nog terrorystom..

                        Ja wlasnie o takim japonskim pojeciu demokracji mowilem. Bo to o
                        czym ty mowisz to jest kapitalizm, a nie demokracja. Owszem,
                        maja tam cos, co przypomina ustroj demokratyczny, ale nie jest
                        to to samo, co w Angli, Francji badz Niemczech.

                        Zabawnym jest fakt, ze wczoraj ktos wspomnial o wspanialych
                        efektach "demokratyzacji" Afganistanu, a juz dzisiaj czytamy, ze
                        chca tam zakazac telewizje i koedukacyjne szkoly. Moze wiec pora
                        abyscie sobie wbili do glowy, o wy krzyzowcy 21 wieku, ze nie
                        wszedzie idealy zachodniej demokracji sa mile widziane.

                        Czy pojechalibyscie tez "nawracac" Papuasow w Nowej Gwinei oraz
                        Indian w dorzeczu Amazonki, tylko po to aby szerzyc 'jedynie
                        sluszny i niezastapiony ustroj polityczny swiata'? Ja dziekuje,
                        ale takie lekcje juz w historii przerabialismy i nie chce aby do
                        nich wracano. Demokracja "na sile" z definicji nie jest juz
                        demokracja.
                      • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: 206.28.214.* 21.01.03, 18:18
                        Gość portalu: Lysy napisał(a):

                        > Po wojnie podobni wam 'sceptycy' mowili ze demokracja
                        > wprowadzona pod lufami karabinow w Japoni nie ma szans....
                        > I co ??, nie mogli sie bardziej mylic, nie dosc ze jest tam
                        > demokracja a przede wszystkim japonia stala sie druga
                        gospodarka
                        > swiata, ostatnio troche kaslajaca niemniej jednak...
                        > Tradycji demokratycznych tez NIGDY nie mieli, zawsze byl tam
                        > zamordyzm, bezwzgledne posluszenstwo i fanatyzm, i co ???,
                        DALO
                        > SIE. czasami demokracja musi byc wprowadzana pod lufami
                        > karabinow bo czasami to jedyny skuteczny sposob !
                        > Udalo sie w Japoni moze udac sie w Iraku, pewnosci ni ma ale
                        > szansa jest, malo tego demokracja bywa zarazliwa, wiec zarazic
                        > sie moga inne sasiednie kurwo-kracje, a to moze wyrwac chodnik
                        > spod nog terrorystom..

                        Ja wlasnie o takim japonskim pojeciu demokracji mowilem. Bo to o
                        czym ty mowisz to jest kapitalizm, a nie demokracja. Owszem,
                        maja tam cos, co przypomina ustroj demokratyczny, ale nie jest
                        to to samo, co w Angli, Francji badz Niemczech.

                        Zabawnym jest fakt, ze wczoraj ktos wspomnial o wspanialych
                        efektach "demokratyzacji" Afganistanu, a juz dzisiaj czytamy, ze
                        chca tam zakazac telewizje i koedukacyjne szkoly. Moze wiec pora
                        abyscie sobie wbili do glowy, o wy krzyzowcy 21 wieku, ze nie
                        wszedzie idealy zachodniej demokracji sa mile widziane.

                        Czy pojechalibyscie tez "nawracac" Papuasow w Nowej Gwinei oraz
                        Indian w dorzeczu Amazonki, tylko po to aby szerzyc 'jedynie
                        sluszny i niezastapiony ustroj polityczny swiata'? Ja dziekuje,
                        ale takie lekcje juz w historii przerabialismy i nie chce aby do
                        nich wracano. Demokracja "na sile" z definicji nie jest juz
                        demokracja.
                      • Gość: MM Re: Porozumienie lepsze jak wojna IP: 206.28.214.* 21.01.03, 18:19
                        Gość portalu: Lysy napisał(a):

                        > Po wojnie podobni wam 'sceptycy' mowili ze demokracja
                        > wprowadzona pod lufami karabinow w Japoni nie ma szans....
                        > I co ??, nie mogli sie bardziej mylic, nie dosc ze jest tam
                        > demokracja a przede wszystkim japonia stala sie druga
                        gospodarka
                        > swiata, ostatnio troche kaslajaca niemniej jednak...
                        > Tradycji demokratycznych tez NIGDY nie mieli, zawsze byl tam
                        > zamordyzm, bezwzgledne posluszenstwo i fanatyzm, i co ???,
                        DALO
                        > SIE. czasami demokracja musi byc wprowadzana pod lufami
                        > karabinow bo czasami to jedyny skuteczny sposob !
                        > Udalo sie w Japoni moze udac sie w Iraku, pewnosci ni ma ale
                        > szansa jest, malo tego demokracja bywa zarazliwa, wiec zarazic
                        > sie moga inne sasiednie kurwo-kracje, a to moze wyrwac chodnik
                        > spod nog terrorystom..

                        Ja wlasnie o takim japonskim pojeciu demokracji mowilem. Bo to o
                        czym ty mowisz to jest kapitalizm, a nie demokracja. Owszem,
                        maja tam cos, co przypomina ustroj demokratyczny, ale nie jest
                        to to samo, co w Angli, Francji badz Niemczech.

                        Zabawnym jest fakt, ze wczoraj ktos wspomnial o wspanialych
                        efektach "demokratyzacji" Afganistanu, a juz dzisiaj czytamy, ze
                        chca tam zakazac telewizje i koedukacyjne szkoly. Moze wiec pora
                        abyscie sobie wbili do glowy, o wy krzyzowcy 21 wieku, ze nie
                        wszedzie idealy zachodniej demokracji sa mile widziane.

                        Czy pojechalibyscie tez "nawracac" Papuasow w Nowej Gwinei oraz
                        Indian w dorzeczu Amazonki, tylko po to aby szerzyc 'jedynie
                        sluszny i niezastapiony ustroj polityczny swiata'? Ja dziekuje,
                        ale takie lekcje juz w historii przerabialismy i nie chce aby do
                        nich wracano. Demokracja "na sile" z definicji nie jest juz
                        demokracja.
    • Gość: Karolina I co z tego? IP: *.lubin.dialog.net.pl 20.01.03, 19:52
      Jak ktoś chce wojny to będzie ją miał. Bez względu na porozumienia.
      • Gość: Lysy Re: I co z tego? IP: 207.181.167.* 20.01.03, 21:12
        A z kim ty sie chcesz porozumiewac ?, z bandyta i morderca ?
        • Gość: michal Re: I co z tego? IP: *.dallas-16rh15rt-tx.dial-access.att.net 21.01.03, 00:50
          bandyta i morderca???????
          chyba masz na mysli swojego prezydenta adolf bush.....
          • Gość: warmi Re: I co z tego? IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 21.01.03, 03:37
            Polaczkowie to jednak so dosc powaznie pojebani.

          • Gość: Lysy Re: I co z tego? IP: *.hartford-05rh15rt.ct.dial-access.att.net 21.01.03, 05:27
            Nie takiego polglowka jak ty....
        • Gość: Karolina Re: I co z tego? IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.01.03, 19:38
          Rzezcywiście, najlepiej zabijać się nawzajem zamiast porozumień.
    • Gość: kaczory11 Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.zeelandnet.nl 20.01.03, 20:34
      Dzisaj 10-cio punktowe porozumienie, za tydzien 20-to punktowe,
      a za miesiac n-to punktowe itd. itp. Zabawy w kotka i w myszke
      ciag dalszy. Zwyczajna kpina ze zwyklych ludzi. Czy jeszcze ktos
      wierzy, ze ten bandzior Saddam dostosuje sie do jakichkolwiek
      porozumien? Chyba tylko naiwni pacyfisci i nawiedzeni lewacy.
      • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.01.03, 20:44
        Przeciez te porozumienia sa kpina z zywych ludzi. Tu
        nie chodzi o jakies rozbrojenie -Korea jest tego
        dowodem. Wyraznie sie mowi, ze Saddam musi odejsc. A
        dlaczego? Bo nie daje krwiopijcom ciagnac swoja
        arabska rope.
    • Gość: Lysy Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: 207.181.167.* 20.01.03, 20:46
      Ja mysle ze walenie w ch... skonczylo sie dla Sodomity Husajna,
      11 dlugich lat walil w ch... bez konsekwencji, teraz jedyne co
      moze zrobic to zabierac dupe w troki...
      Jak mozna powaznie traktowac jakies 'porozumienia' z organizacja
      ktora wlasnie mianowala Libie straznikiem 'praw czlowieka' to
      tak jakby zyrowac pozyczke Bagsikowi albo Jamrozemu !!!!
    • Gość: Toni Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.telia.com 20.01.03, 22:33
      Irak od dawna szuka głowic, do zakupu.
      Wszystcy obrońcy praw Husseina powinni się tam niezwłocznie
      udać i na miejscu przeciwstawić wszystkiemu co im sie nie
      podoba. Niezbędne wyposażenie to spora biała chusta, wpierw do
      ocierania potu z czoła jak to i owo zobaczą a potem do machania
      w stronę amerykańskich żołnierzy.
      Uwaga techniczna, Chusta nie działa na perschingi !
      Przyjemnej podróży ! Bilet w jedną stronę z pewnością opłaci
      Sadam. Powrotny , Amerykanie.
      • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 20.01.03, 23:06

        Z ta biala chusta to ty nie badz taki pewny. Idac ta droga
        Ameryka sie doskacze, co moge gwarantowac, ze jej zadna chusta nie
        bedzie potrzebna. Jak narazie to tylko i wylacznie prowadzili
        wojny z tymi ktorych sankcjami morzyli przez lata, pozniej zas
        rzucali bomby na nich chwalac sie jednoczesnie swoja technologia.
        Dzisiaj juz dobrze wiedza, ze glodnego najlatwiej jest zabic. A
        skad jestes taki pewny ze ktos inny nie ma lepszej broni? To,
        ze siedzi cicho, niczego nie oznacza. Wiesz, kto najwiecej
        rozrabia? Napewno nie najsilniejszy mezczyzna w towarzystwie. A co
        bedziesz robil kiedy chlopcy Osamy zapala te twoja Ameryke?
        Jest tylko i wylacznie sprawa czasu kiedy to zrobia i wcale nie
        musza miec Pershingow. Oni juz udowodnili ze sa lepsi od
        pershingow, placac swoim zyciem.
        • Gość: MM Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 20.01.03, 23:45
          Gość portalu: U napisał(a):

          >
          > Z ta biala chusta to ty nie badz taki pewny.
          Idac ta droga
          > Ameryka sie doskacze, co moge gwarantowac, ze jej
          zadna chusta nie
          > bedzie potrzebna. Jak narazie to tylko i wylacznie
          prowadzili
          > wojny z tymi ktorych sankcjami morzyli przez lata,
          pozniej zas
          > rzucali bomby na nich chwalac sie jednoczesnie
          swoja technologia.
          > Dzisiaj juz dobrze wiedza, ze glodnego najlatwiej
          jest zabic. A
          > skad jestes taki pewny ze ktos inny nie ma
          lepszej broni? To,
          > ze siedzi cicho, niczego nie oznacza. Wiesz, kto
          najwiecej
          > rozrabia? Napewno nie najsilniejszy mezczyzna w
          towarzystwie. A co
          > bedziesz robil kiedy chlopcy Osamy zapala te
          twoja Ameryke?
          > Jest tylko i wylacznie sprawa czasu kiedy to zrobia
          i wcale nie
          > musza miec Pershingow. Oni juz udowodnili ze sa
          lepsi od
          > pershingow, placac swoim zyciem.

          To po pierwsze. A po drugie, nawet w Iraku nie pojdzie im juz
          tak latwo. Bo jezeli Saddam nauczyl sie czegos po Pustynnej
          Burzy, to tego, ze na pewno nie bedzie walczyl z Amerykanami na
          pustyni, zwlaszcza gdy Amerykanie beda mieli absolutna przewage
          w powietrzu. A walka w miescie bedzie dla armii amerykanskiej
          duzo kosztowniejsza (czego dowodem mogla byc np. operacja w
          Mogadiszu). Irak pewnie ja przegra, ale tym razem do USA wroci o
          wiele wiecej cial w plastykowych torebkach. Problem w tym, ze po
          Grenadzie, Panamie i Pustynnej Burzy, Amerykanska opinia
          publiczna juz zapomniala Wietnam. A przypomna sobie w miare, jak
          zaczna rosnac ofiary po ich stronie.

          Bush doskonale zdaje sobie sprawe, ze nie moze sobie pozwolic na
          konflikt w ktorym zginie wielu 'Amerykanskich chlopcow'. Dlatego
          nie tyka Korei Pln (obawa przed uzyciem broni nuklearnej) i
          dlatego wysuwa swoje idiotyczne hasla ze Saddam powinien walczyc
          na pustyni zamiast chowac armie w miastach.
          • Gość: kik Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.acn.pl 21.01.03, 00:38
            To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
            pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
            by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
            zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
            armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
            palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
            mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
            jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
            cienie i szanuję.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:51
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:53
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:54
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:56
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:57
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 04:59
              Gość portalu: kik napisał(a):

              > To wcale nie idiotyczne, chociaz nie słyszałem tego. Wojna na
              > pustyni zmniejszyła by liczbę ofiar w cywilach, nie zaszkodziła
              > by też infrastruktórze Iraku, ale trudno oczekiwać ,że Saddam
              > zgodzi sie na wariant ktory oznaczał by wyrżnięcie całej jego
              > armii przy stratach Amerykańskich dających sie policzyć na
              > palcach jednej ręki.propozycja Busha bezczelna no ale co by nie
              > mówić logika w tym jest.Zaznaczam,ze nie jestem fanem Busha ale
              > jest on demokratycznie wybranym prezydentem narodu , który
              > cienie i szanuję.
              Skoro Bush "opancerzony", zabraniajacy jednoczesnie uzbroic sie
              Irakowi wystawia takie propozycje, to ja bym mu doradzil cos
              lepszego. Cos, gdzie by zginela tylko jedna osoba. Mozna
              zaproponowac np. pojedynek Busha i Saddama na pustyni. Mozna ten
              pojedynek urozmaicic, powiedzmy Bush by swoim F-16 scigal
              Hussajna, lub odwrotnie, w jakims tam jego Migu, czy czyms tam.
              Jakos jestem bardziej za tym, ze Hussajn by sie stawil na te
              rozgrywke. Co do Busha mam watpliwosci. Od kiedy to Bushowi
              chodzilo o obcych cywilow? Moze w Afganistanie? Niech zamknie
              gebe na ten temat, bo naprawde tylko niesmak przynosi tym swoim
              "zatroskaniem" o Irakijczykow, ktorych embargiem oblozyl i zabija
              ich niewinne dzieci.
            • Gość: MM Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: 206.28.214.* 21.01.03, 18:34
              To jest bardzo idiotyczne. Na tyle idiotyczne, ze jedyny podobny
              przypadek slyszalem w wykonaniu Izraela i skierowany do
              Palestynczykow. Trzeba tylko sobie wyobrazic silniejsza armie,
              ktora mowi do duzo slabszej - "Wiecie co, towarzysze, zamiast
              sie chowac w bunkrach i szukac jakichkolwiek sposobow na
              zniwelowanie przewagi, wyjdzcie wy lepiej w pole, zebysmy wwas
              mogli latwiej pozabijac". Przeciez to jest sprzeczne z
              jakimikolwiek regulami prowadzenia konfliktow zbrojnych. Tak
              glupie, ze nawet nie smieszne.
    • Gość: zet Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.sympatico.ca 20.01.03, 22:40
      Porozumienie ma tylko znaczenie techniczne. Pozwoli inspektorom szybciej i
      dokładniej przeprowadzać misję. Jednak przebieg inspekcji nie ma dużego
      znaczenia, bo głównym celem Amerykanów nie jest oczyszczenie Iraku z broni
      masowego rażenia, ale obalenie reżimu. Jedyną możliwością uniknięcia wojny
      byłaby zgoda Bagdadu na wyjazd z kraju Saddama Husajna i jego czołowych
      współpracowników. Celem strategicznym Waszyngtonu jest zmiana układu sił na
      Bliskim Wschodzie.
      Wojna się zbliża i jest nieunikniona.
    • Gość: Emilka Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.nv.nv.cox.net 20.01.03, 23:52
      Tak. Nawet Elvis spiewal "Devil in the sky":))
      • Gość: Megset Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: 203.102.161.* 21.01.03, 00:42
        Cale szczescie, ze Ameryka i Anglia nie dala sie nabrac na
        jakies tam punkty zawarte miedzy morderca i klamca a
        organizacja, ktora coraz bardziej traci wplywy. ONZ tak jak Liga
        Narodow stacza sie do upadku w szybkim tempie. Skorumpowane
        kraje afrykanskie i arabskie zaczynaja miec za duzy wplyw i chca
        rzadzic Ameryka. Ochraniaja jak moga tyrana i Rzezimieszka z
        Bagdadu i wybieraja na obronce praw czlowieka panstwo rzadzone
        przez terroryste. Na miejscu Ameryki wyrzucilbym to cale
        skorumpowane towarzystwo z Nowego Jorku, niech sobie zrobia
        siedzibe w Trypolisie albo Bagdadzie.
        • Gość: michal Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dallas-16rh15rt-tx.dial-access.att.net 21.01.03, 00:54
          widac ze chamburgery zaszkodzily
          zawsze mowilem ze amerykanska najlepsza jest propaganda!!!!!!!!
          odpowiedz mi i wszystkim kto i kiedy sprzedal (dal) irakowi
          chemiczna bron i w jakim celu???????
          no ostrzegam ze tego w tv usa nie uslyszysz......
          • Gość: Rudy Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.proxy.aol.com 21.01.03, 03:29
            Jak dojdzie do interwencji zbrojnej to Irak na 100% uzyje bron chemiczna i
            biologiczna a na to ochrony zbyt duzej nie bedzie.Czeski Prezydent wyslal juz
            swoje wojska chemiczne a ciekawe co nasi lizodupy wysla.
            • Gość: U Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 21.01.03, 05:05
              Jakos nie uzyl tej broni w 91 roku. Skad masz te gwarancje, ze
              ja teraz uzyje? W Iranie jej uzywal, bo mu AMERYKANIE tak kazali.
    • Gość: fs Re: Irak i ONZ zawarły 10-punktowe porozumienie w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.03, 10:32
      Z reżimem Husseina należy skończyć jak najszybciej - mogą tego
      dokonac tylko Stany Zjednoczone, nie zaś skundlona Europa
      (głównie Francja), czy też skompromitowana do cna ONZ.
      Propozycję władz irackich, że będą uczestniczyć w poszukiwaniu
      głowic rakietowych uznać należy za ponury zart - to jest tak
      jakby złodziej pomagał policji w szukaniu skradzionych przez
      siebie przedmiotów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka