Dodaj do ulubionych

BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI

IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.01, 11:13
STARY TESTAMENT
Kara smierci za takie drobne wykroczenia jak bycie nieposlusznym dzickiem
(Leviticus 20:9, Deuteronomy 21:18-21), a pozniej Jezus powiedzial, ze
przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37,
Lukasz 12:51-53, 14:26).
Takze kara smierci za:
Wizyte o wrozki (Leviticus 20:6, Deuteronomy 18:11),
Wiara w innego Boga niz Jahwe (Exodus 22:20, Leviticus 24:10-23, Deuteronomy
13:1-15 i wiele innych miejsc),
Zbieranie patykow w szabat (Exodus 31:14-15, 35:2-3, Numbers 15:32-36),
Jedzenie niekoszernego jedzenia (Exodus 12:15, 19, Leviticus 3:16-17 i inne
miejsca),
Wejscie do swiatyni bez niesienia na sobie dzwonkow (Exodus 28:34-35).

Niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko (Exodus 21:20-21).

“Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deuteronomy 19:21).

Jehowa sam przyznal, ze jest Bogiem zazdrosnym, kazacym az do czwartego
pokolenia za balwochwalstwo (Exodus 20:5). Jest on rowniez Bogoem-wojownikiem
(Exodus 15;3, Isaiah 42:13, Hebrews 12:29) i wszystkopalacym ogniem (j.w.).
Powiedzial On tez (Isaiah 45:7), ze z rowna latwoscia niesie on pokoj jak i
zlo, On – Pan wszystkiego…
W Exodus 15:3 jest tez wyraznie powiedziane, ze Pan jest wojownikiem.

Bog (Jehowa) zabil miedzy innymi:
- Mezczyzne, ktory nie chcial zaplodnic wdowy po swym bracie (Genesis 38:7-100,
- Dwoch mezczyzn, ktorzy chcieli mu dac w ofiarze “niekoszerna” substancje
zapachowa (Leviticus 10:1-2),
- 300 politycznych przeciwnikow Mojzesza (Numbers 16:1-35),
- Ponad 14 tysiecy sympatykow owych wrogow Mojzesza (Numbers 16:49),
- Spora grupe ludzi, ktora narzekala na jakosc jedzenia (Numbers 21:4-6),
- 24 tysiecy niewinnych osob za to, ze jacys ludzie w okolicy oddawali czesc
Baalowi (Numbers 25:3,9),
7- 0 osob, ktore zajrzaly do niewlasciwego pudla (1 Samuel 6:19),
- Oraz innego czleka, ktory, w najlepszych intencjach dotknal tylko owo
zakazane pudlo (2 Samuel 6:6-7),
- Mezczyzne, ktory odmowil zabicia innego (1 Kings 20:35-36),
- 42 dzieci, ktore nazwaly Elisze “lysawym” (2 Kings 2:23-24),
- 185 tysiecy zolnierzy asyryjskich (2 Kings 19;35).

W Ezekiel 9:4-6 Bog zas nakazal mordowac jak leci: mlodych mezczyzn i mlode
kobiety, male dzieci i starcow…

II. NOWY TESTAMENT
Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal
szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).

W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
przyjmowali pieniedzy rzymskich…

W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo fig
po sezonie…

W Lukasz 12:47-48 Jezus poparl wyraznie niewolnictwo (takze:niewolnik moze byc
zakatowany na smierc, oby nie za szybko - Exodus 21:20-21).

W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z rodzicami
(wbrew Exodus 20:12)..

W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
maja…

Wystarczy?
Obserwuj wątek
    • Gość: puls Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.215.115.202.Dial1.Chicago1.Level3.net 29.10.01, 15:34
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > STARY TESTAMENT
      > Kara smierci za takie drobne wykroczenia jak bycie nieposlusznym dzickiem
      > (Leviticus 20:9, Deuteronomy 21:18-21), a pozniej Jezus powiedzial, ze
      > przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37,
      >
      > Lukasz 12:51-53, 14:26).
      > Takze kara smierci za:
      > Wizyte o wrozki (Leviticus 20:6, Deuteronomy 18:11),
      > Wiara w innego Boga niz Jahwe (Exodus 22:20, Leviticus 24:10-23, Deuteronomy
      > 13:1-15 i wiele innych miejsc),
      > Zbieranie patykow w szabat (Exodus 31:14-15, 35:2-3, Numbers 15:32-36),
      > Jedzenie niekoszernego jedzenia (Exodus 12:15, 19, Leviticus 3:16-17 i inne
      > miejsca),
      > Wejscie do swiatyni bez niesienia na sobie dzwonkow (Exodus 28:34-35).
      >
      > Niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko (Exodus 21:20-21).
      >
      > “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deutero
      > nomy 19:21).
      >
      > Jehowa sam przyznal, ze jest Bogiem zazdrosnym, kazacym az do czwartego
      > pokolenia za balwochwalstwo (Exodus 20:5). Jest on rowniez Bogoem-wojownikiem
      > (Exodus 15;3, Isaiah 42:13, Hebrews 12:29) i wszystkopalacym ogniem (j.w.).
      > Powiedzial On tez (Isaiah 45:7), ze z rowna latwoscia niesie on pokoj jak i
      > zlo, On – Pan wszystkiego…
      > W Exodus 15:3 jest tez wyraznie powiedziane, ze Pan jest wojownikiem.
      >
      > Bog (Jehowa) zabil miedzy innymi:
      > - Mezczyzne, ktory nie chcial zaplodnic wdowy po swym bracie (Genesis 38:7-100,
      > - Dwoch mezczyzn, ktorzy chcieli mu dac w ofiarze “niekoszerna” sub
      > stancje
      > zapachowa (Leviticus 10:1-2),
      > - 300 politycznych przeciwnikow Mojzesza (Numbers 16:1-35),
      > - Ponad 14 tysiecy sympatykow owych wrogow Mojzesza (Numbers 16:49),
      > - Spora grupe ludzi, ktora narzekala na jakosc jedzenia (Numbers 21:4-6),
      > - 24 tysiecy niewinnych osob za to, ze jacys ludzie w okolicy oddawali czesc
      > Baalowi (Numbers 25:3,9),
      > 7- 0 osob, ktore zajrzaly do niewlasciwego pudla (1 Samuel 6:19),
      > - Oraz innego czleka, ktory, w najlepszych intencjach dotknal tylko owo
      > zakazane pudlo (2 Samuel 6:6-7),
      > - Mezczyzne, ktory odmowil zabicia innego (1 Kings 20:35-36),
      > - 42 dzieci, ktore nazwaly Elisze “lysawym” (2 Kings 2:23-24),
      > - 185 tysiecy zolnierzy asyryjskich (2 Kings 19;35).
      >
      > W Ezekiel 9:4-6 Bog zas nakazal mordowac jak leci: mlodych mezczyzn i mlode
      > kobiety, male dzieci i starcow…
      >
      > II. NOWY TESTAMENT
      > Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
      > ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal
      > szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
      >
      > W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
      > powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
      >
      > w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
      > przyjmowali pieniedzy rzymskich…
      >
      > W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo fig
      >
      > po sezonie…
      >
      > W Lukasz 12:47-48 Jezus poparl wyraznie niewolnictwo (takze:niewolnik moze byc
      > zakatowany na smierc, oby nie za szybko - Exodus 21:20-21).
      >
      > W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
      > wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z ro
      > dzicami
      > (wbrew Exodus 20:12)..
      >
      > W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
      > maja…
      >
      > Wystarczy?

      Stary Testament kiedys przeczytalem a zajelo mi to chyba rok,tego sie nie da
      czytac jednym tchem,faktycznie jest to historia katowania sie lub katowania
      innych w imie Boga a w przerwach co by dzis mozna bylo co najmniej nazwac XXX
      tworczoscia,z jej wszystkimi zboczeniami ku radosci albo smutku
      najwyzszego.Koranu nie czytalem ale z wpisow forumowiczow widze ze jemu tez "nic
      nie brakuje".Nowy Testament to znowu "dzielo" i wzor do samounicestwienia
      sie.Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to ze zwolennicy tych "Boskich Prawd"
      gdzie nie popatrzysz znajduja idee ciagle zywe,mordujac innych.
          • Gość: darek Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: 168.103.126.* 29.10.01, 18:54
            Istotnie stary testament jest napisany przez ludzi tej epoki i pelen jest
            okropnych opowiadan; jest to historia zydow, a zatem nie powinna byc podstawa
            wiary dla ludzkosci; Bog jest bogiem wszystkich ludzi. Religia powinna
            wyelemionowac elementy rasizmu i pozostac w granicach humanitaryzmu.
            Ostatecznie pojecie Boga jest takie jak my to rozumiemy. Przyjmowanie, tak jak
            papiez, ze zydzi sa naszymi starszymi bracmi, jest rownie dziwne jak gdyby
            polacy powiedzieli ze Polacy sa wyrocznia w sprawach Chopina, a Niemcy w
            zrozumieniu Bethovena. Kazde pokolenie rodzi sie i poznaje swoje otoczenie i
            Boga od poczatku. Zaden narod nie moze sobie uzurpowac przywilejow boskich, ani
            byc wyrocznia w zadnej sprawie. Religie nie powinna byc rowniez wlasnoscia
            jednej rasy, dostep do religii powinien byc wolne dla kazdego czlowieka, bez
            wzgledu na jego rodowod i dziedzicznosc wiary poprzez matke. To przeksztalca
            sie w rasizm, praktykowany nietylko przez obie strony. Biblia powinna zostac
            jedynie wielkim dzielem literackim. Moralnosc ludzkosc przejela nietylko od
            zydow, kazdy narod ma, albo powinien miec w tym swoj udzial.
        • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.arts.monash.edu.au 31.10.01, 05:37
          Gość portalu: Mira napisał(a):

          > Tak jak araby morduja i gwalca to nikt inny nie umie. Janka ma racje- odczep
          > sie od naszej wiary i wynos sie do twoich hurysek.
          1. Nie "araby", a "Arabowie" (z Duzej litery, rasisto!).
          2. Zydzi i Chrzescijanie tez niezle morduja i gwalca, pamietasz konkwistadorow w Ameryce lub
          krzyzowcow w tzw. Ziemii Swietej badz na Prusach?
          3. A huryski to fajne... DZIEWCZYNY! Zadzdroscisz mi ich, no nie? Tobie zostaje slubna malzonka w
          barchanach i papilotach, moj ty biedny katoliku...
          Kaganoff (de)
          • Gość: Mira Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 31.10.01, 07:38
            Wasze huryski to zwykle prostytutki. Ile "swietych" ma sex z nimi jak widze ila
            was juz w waszej swietej wojnie umarlo to liczba musi byc olbrzymia - czy nie
            wiesz ze po "pierwszym razie" dziewica przestaje byc dziewica? A jak sie nazywa
            kobiety co maja sex z tysiacami "swietych" bez zadnych uczuc, bez milosci- po
            prostu "zawodowo"- pomijajac to ze twoj koran to kompletna glupota- jak chcesz
            robic sex bez ciala??? A jezeli dostaniecie nowe cialo to wasze niebo jest
            materialistyczne wiec podaj mi adres gdzie ono jest zebym sobie te wasze
            huryski poogladala.
            • mkrawczyk Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI 31.10.01, 10:28
              Gość portalu: Mira napisał(a):
              Wasze huryski to zwykle prostytutki.
              Ile "swietych" ma sex z nimi jak widze ila
              was juz w waszej swietej wojnie umarlo to liczba musi byc olbrzymia
              - czy nie wiesz ze po "pierwszym razie" dziewica przestaje byc dziewica?
              1. Kagan to byl krol Chazarow, ktorzy byli wyznania Mojzeszowego, a NIE
              Muzulmanami. Tak wiec huryski to nie dla mnie...
              2. Elzbieta I, krolowa Anglii z przyleglosciami, oglosila sie w dosc
              dojrzalym wieku dziewica, i taka przeszla do historii, mimo iz za
              mlodu miala kochankow (fizycznych) na peczki, bo byla wcale, wcale
              atrakcyjna kobita...
              3. Wspolczesna medycyna potrafi kutasa przyprawic, wiec wstawienie tzw.
              blony dziewiczej to drobnostka. Zabieg taki jest b. popularny w bogatych
              krajach arabskich...

              A jak sie nazywa kobiety co maja sex z tysiacami "swietych" bez zadnych uczuc,
              bez milosci- po prostu "zawodowo"- pomijajac to ze twoj koran to kompletna
              glupota - jak chcesz robic sex bez ciala??? A jezeli dostaniecie nowe cialo
              to wasze niebo jest materialistyczne wiec podaj mi adres gdzie ono jest
              zebym sobie te wasze huryski poogladala.
              LK: W chrzescijanskim niebie tez obiecuja wszelakie rozkosze, wiec tam
              MUSI byc tez seks! I to tez na zasadzie masowki!
              Kaganovitch
              • Gość: Mira Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 31.10.01, 11:34
                > 1. Kagan to byl krol Chazarow, ktorzy byli wyznania Mojzeszowego, a NIE
                > Muzulmanami. Tak wiec huryski to nie dla mnie...
                Biedaku szkoda mi Ciebie

                > 2. Elzbieta I, krolowa Anglii z przyleglosciami, oglosila sie w dosc
                > dojrzalym wieku dziewica, i taka przeszla do historii, mimo iz za
                > mlodu miala kochankow (fizycznych) na peczki, bo byla wcale, wcale
                > atrakcyjna kobita...
                To ciekawe jak to zrobila (dobra kandydatka na huryske)

                > 3. Wspolczesna medycyna potrafi kutasa przyprawic, wiec wstawienie tzw.
                > blony dziewiczej to drobnostka. Zabieg taki jest b. popularny w bogatych
                > krajach arabskich...
                Co wlasciwie rozumie wasz Allah pod pojeciem "dziewicy?" Ciagle operowana ofiare
                ktora mezczyzn przez lozko przepuszcza jak maszyna jednego po drugim bez zadnej
                milosci (bo chyba nie chcesz mnie przekonac ze huryska kocha
                wszystkich "Klientow")?? U nas rozumie sie jako dziewice kobiete albo mezczyzne
                co jeszcze nigdy sexu nie miala/mial. "Operowana" dziwica to proste oszustwo a
                nie dziewica (blona nie ma z dziewica wiele wspolnego). Jezeli kobieta straci
                blone wskutek np. operacji ale jeszcze sexu nie miala to jest tez dziewica.

                Dodatkowe pytanie- jak dlugo musi taki "swiety" arab w niebie czekac az
                nastepna "zoperowana dziewic-prostytutka" bedzie gotowa dla niego. Ilu
                macie "Swietych" - tysiace ile dziewic 72 a jak dlugo sie z p..........
                robi "dziewice-p.........e=huryske" (jak dlugo leczy sie ona po operacji?)-
                policz jak dlugo wasi "swieci" musza czekac az przyjdzie ich kolejka i beda mogli
                miec sex z swiezo wyprodukowana dziewica-p.......... co juz X0 000 "swietych"
                przez swoje lozko przepuscila. Pomijajac fakt ze w nieskonczonosc jednego i tego
                samego miejsca operowac sie nie da bo to konczy sie bardzo szybko rakiem! Co
                zrobia wasi "swieci" jak im huryski na raka poumieraja?
                Nazwe hury-ska uwazam za bardzo trefne jak widze ich "zawod" - pochodzi na pewno
                z jezyka niemieckiego h... co przetlumaczone na polski oznacza p.......... (tylko
                wiele bardziej wulgarnie)

                Jeszcze jedno pytanie. Jak to jast z ta moralnoscia islamu. Chwalicie sie ze
                zyjecie weglug zasad moralnosci i nie "hasacie" po kobietach jak zajaczki
                po "salatkach" co bardzo czesto zarzucacie nie-islamistom. Ale jak to z ta wasza
                moralnoscia po smierci??? Kazdy z kazdym ile sie chce i ile da rade (huryski
                czekaja) czy jak??? To znaczy ze wy po smierci (w waszym niebie) bedziecie
                szczesliwi jak bedziecie mogli robic to co my juz teraz na ziemi robimy a co wy
                potepiacie to znaczy: my mamy niebo juz tu na ziemi niebo ktore wy potepiacie i
                przeciwko ktoremu walczycie w jihad i jestescie gotowi/chcecie umrzec bez
                zastanawiania sie zeby po smierci dostac sie do tego nieba ktore my juz tu mamy i
                przeciwko ktoremu wy walczycie to ciekawa logika!!! Okrag sie zamkna.

                > A jak sie nazywa kobiety co maja sex z tysiacami "swietych" bez zadnych uczuc,
                > bez milosci- po prostu "zawodowo"- pomijajac to ze twoj koran to kompletna
                > glupota - jak chcesz robic sex bez ciala??? A jezeli dostaniecie nowe cialo
                > to wasze niebo jest materialistyczne wiec podaj mi adres gdzie ono jest
                > zebym sobie te wasze huryski poogladala.

                > LK: W chrzescijanskim niebie tez obiecuja wszelakie rozkosze, wiec tam
                > MUSI byc tez seks! I to tez na zasadzie masowki!
                > Kaganovitch

                Teraz musze Cie bardzo rozczarowac wedlug wiary katolickiej sexu w niebie nie ma-
                nikt z nikim bo po smierci ludzie nie maja ciala. Niebo to niematerialistyczna
                wspolnota duszy dlatego tez nie ma adresu gdzie niebo jest bo dusza jest
                niematerialna.
                Ostatnie pytanie- czy dla Ciebie niebo to sex z MASA kobiet- biedaku- sprobuj
                moze z jedna jedyna kobieta ale z milascia i tkliwoscia na cale zycie - JAKOSC a
                nie ilosc- jakosc Twoich uczuc i jej!!!
                • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 07:35
                  Gość portalu: Mira napisał(a):

                  1. Kagan to byl krol Chazarow, ktorzy byli wyznania Mojzeszowego, a NIE
                  Muzulmanami. Tak wiec huryski to nie dla mnie...
                  Biedaku szkoda mi Ciebie
                  LK: Czemu? Od tych hurysek tylko mozna syfa czy innego adidasa dostac, tylu
                  muzulmankch wojownikow je w kolko pierdoli...

                  2. Elzbieta I, krolowa Anglii z przyleglosciami, oglosila sie w dosc
                  dojrzalym wieku dziewica, i taka przeszla do historii, mimo iz za
                  mlodu miala kochankow (fizycznych) na peczki, bo byla wcale, wcale
                  atrakcyjna kobita...
                  To ciekawe jak to zrobila (dobra kandydatka na huryske)
                  LK: Werdyktem krolewskim (pamietaj tez, ze byla ona rowniez
                  glowa kosciola anglikanskiego)...

                  3. Wspolczesna medycyna potrafi kutasa przyprawic, wiec wstawienie tzw.
                  blony dziewiczej to drobnostka. Zabieg taki jest b. popularny w bogatych
                  krajach arabskich...
                  Co wlasciwie rozumie wasz Allah pod pojeciem "dziewicy?" Ciagle operowana
                  ofiare ktora mezczyzn przez lozko przepuszcza jak maszyna jednego po drugim
                  bez zadnej milosci (bo chyba nie chcesz mnie przekonac ze huryska kocha
                  wszystkich "Klientow")?
                  LK: Czemu nie? Nie takie cuda Allach potrafi, jak chce...

                  U nas rozumie sie jako dziewice kobiete albo mezczyzne
                  co jeszcze nigdy sexu nie miala/mial.
                  LK: Boscie prowincja, zadupiem i posmiewiskiem Europy...
                  Tylko u was np. kwitnie poganski kult Wojtyly...

                  "Operowana" dziwica to proste oszustwo a nie dziewica (blona nie ma z
                  dziewica wiele wspolnego).
                  LK: To jak odroznic dziewice od niedziewicy?

                  Jezeli kobieta straci blone wskutek np. operacji ale jeszcze sexu nie
                  miala to jest tez dziewica.
                  LK: Tak sie tlumaczylas mezowi?

                  Dodatkowe pytanie- jak dlugo musi taki "swiety" arab w niebie czekac az
                  nastepna "zoperowana dziewic-prostytutka" bedzie gotowa dla niego.
                  LK: Ani chwili. Zastepy hurysek sa niezliczone...

                  Ilu macie "Swietych" - tysiace ile dziewic 72 a jak dlugo sie z p..........
                  robi "dziewice-p.........e=huryske" (jak dlugo leczy sie ona po operacji?)-
                  LK: A jakim cudem poczela Maryja, tez podobno dziewica?
                  Tym samym, ktorym huryski sa wiecznymi dziewicami, choc sie pierdola
                  na potege. Jak to sie dzieje? Tak samo jak Bog katolicki jest jednoczesnie
                  jeden i jest jego trzy osoby plus Maryja albo Wojtyla stal sie
                  nieomylny w chwili ogloszenia go metropolita rzymskim...

                  policz jak dlugo wasi "swieci" musza czekac az przyjdzie ich kolejka i
                  beda mogli miec sex z swiezo wyprodukowana dziewica-p.......... co juz X0
                  000 "swietych" przez swoje lozko przepuscila.
                  LK: Ani chwili! To pytanie ma taki sam sens jak pytanie ile czasu
                  zajmuje panu Bogu podroz z nieba na ziemie...
                  (Jak nie wiesz to ci podpowiem, ze dokladnie zero sekund, czy jak wolisz zero
                  mikro albo nanosekund)...

                  Pomijajac fakt ze w nieskonczonosc jednego i tego samego miejsca operowac
                  sie nie da bo to konczy sie bardzo szybko rakiem!
                  LK: tylko jak operuje smiertelnik. jak operuja aniolowie to rany goja
                  sie zawsze i momentalnie, i wszsystko odbywa sie bezkrwwo i bezbolesnie!

                  Co zrobia wasi "swieci" jak im huryski na raka poumieraja?
                  LK: Juz ci pisalem, ze huryski sa operowane przez aniolow pod
                  kierownictwem Allacha, wiec sa niesmiertelne, wiecznie mlode
                  i piekne, i zadna choroba sie ich nie ima. To tak jakbys sie
                  pytal jakie lekarstwa zaywa Pn Bog, aby byc niesmiertelnym?
                  On po prostu jest niesmiertelny z definicji, a nie dla tego,
                  ze ktos mu pomga zyc wiecznie...

                  Nazwe hury-ska uwazam za bardzo trefne jak widze ich "zawod"
                  - pochodzi na pewno z jezyka niemieckiego h... co przetlumaczone na polski
                  oznacza p.......... (tylko wiele bardziej wulgarnie)
                  LK: Ktos tu niezle kompleksy na tle seksu!

                  Jeszcze jedno pytanie. Jak to jast z ta moralnoscia islamu.
                  Chwalicie sie ze zyjecie weglug zasad moralnosci i nie "hasacie"
                  po kobietach jak zajaczki po "salatkach" co bardzo czesto zarzucacie nie-
                  islamistom. Ale jak to z ta wasza moralnoscia po smierci??? Kazdy z kazdym
                  ile sie chce i ile da rade (huryski czekaja) czy jak??? To znaczy ze wy po
                  smierci (w waszym niebie) bedziecie szczesliwi jak bedziecie mogli robic to
                  co my juz teraz na ziemi robimy a co wy potepiacie to znaczy: my mamy niebo
                  juz tu na ziemi niebo ktore wy potepiacie i przeciwko ktoremu walczycie w
                  jihad i jestescie gotowi/chcecie umrzec bez zastanawiania sie zeby po smierci
                  dostac sie do tego nieba ktore my juz tu mamy i przeciwko ktoremu wy walczycie
                  to ciekawa logika!!! Okrag sie zamkna.
                  LK: Mniej rozwlekle, prosze.
                  1. Nie jestem Muzulmaninem, wiec lepiej idz po odp. do meczetu.
                  2. Chrzescijanom tez w niebie wolno wiecej niz na ziemii...

                  A jak sie nazywa kobiety co maja sex z tysiacami "swietych" bez zadnych
                  uczuc, bez milosci- po prostu "zawodowo"- pomijajac to ze twoj koran to
                  kompletna glupota - jak chcesz robic sex bez ciala???
                  LK: 1. To juz bylo, dajmy spokoj tym huryskom, bo to zaczyna byc nudne.
                  2. Biblia, a szczegolnie NT to jeszcze gorsze bzdury niz Qran, np.
                  bajka o Bogu, co go dziewica zrodzila a kilku zydkow ukrzyzowalo.
                  3. Sex bez ciala jest mozliwy juz teraz: wystarczy podawac odpowiednie
                  bodzce bezposrednio do mozgu, To sie nazywa VR (Virtual Reality).
                  Widziales np. film "Matrix"?

                  A jezeli dostaniecie nowe cialo to wasze niebo jest materialistyczne wiec
                  podaj mi adres gdzie ono jest zebym sobie te wasze huryski poogladala.
                  LK: Musisz byc lesbijka, tak cie te huryski podniecaja.
                  Sprobuj dobrego kutasa - dobry sex by ci wiele pomogl. Moze spropbojesz
                  z tym przystojnym wikarym z sasiedniej parafii. On podobno jest
                  niezly w jebaniu...

                  LK: A w chrzescijanskim niebie tez obiecuja wszelakie rozkosze, wiec tam
                  MUSI byc tez seks! I to tez na zasadzie masowki!

                  Teraz musze Cie bardzo rozczarowac wedlug wiary katolickiej sexu w niebie
                  nie ma-nikt z nikim bo po smierci ludzie nie maja ciala.
                  LK: Juz ci tlumaczylem, ze do seksu cialo wcale NIE jest potrzebne!
                  A swoja droga to strasznie nudne musi byc to katolickie niebo, jesli
                  tam "seksa NIET", tylko choralne spiewanie piesni koscielnych...

                  Niebo to niematerialistyczna wspolnota duszy dlatego tez nie ma adresu
                  gdzie niebo jest bo dusza jest niematerialna.
                  LK: Musi byc jakis adres (wirtualny, urojony), bo inaczej jakby tam
                  duszyczki trafily po smierci ciala?

                  Ostatnie pytanie- czy dla Ciebie niebo to sex z MASA kobiet- biedaku-
                  sprobuj moze z jedna jedyna kobieta ale z milascia i tkliwoscia na cale
                  zycie - JAKOSC a nie ilosc- jakosc Twoich uczuc i jej!!!
                  LK: Czemu sie mam az tak ograniczac? Skad mam wiedziec, ze seks
                  z ta a ta jest najlepszy, jesli nie mam mozliwosci porownania?


                  • Gość: Mira Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 08:12
                    Hallo,
                    na wulgarne i glupie posty nie odpowiadam.
                    Jak sie nauczysz jezyka jaki urzywaja inteligentni ludzie- widze mozliwosc
                    korespondencji w przyszlosci.
                    Pozdrawiam
                    Mira

                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > Gość portalu: Mira napisał(a):
                    >
                    > 1. Kagan to byl krol Chazarow, ktorzy byli wyznania Mojzeszowego, a NIE
                    > Muzulmanami. Tak wiec huryski to nie dla mnie...
                    > Biedaku szkoda mi Ciebie
                    > LK: Czemu? Od tych hurysek tylko mozna syfa czy innego adidasa dostac, tylu
                    > muzulmankch wojownikow je w kolko pierdoli...
                    >
                    > 2. Elzbieta I, krolowa Anglii z przyleglosciami, oglosila sie w dosc
                    > dojrzalym wieku dziewica, i taka przeszla do historii, mimo iz za
                    > mlodu miala kochankow (fizycznych) na peczki, bo byla wcale, wcale
                    > atrakcyjna kobita...
                    > To ciekawe jak to zrobila (dobra kandydatka na huryske)
                    > LK: Werdyktem krolewskim (pamietaj tez, ze byla ona rowniez
                    > glowa kosciola anglikanskiego)...
                    >
                    > 3. Wspolczesna medycyna potrafi kutasa przyprawic, wiec wstawienie tzw.
                    > blony dziewiczej to drobnostka. Zabieg taki jest b. popularny w bogatych
                    > krajach arabskich...
                    > Co wlasciwie rozumie wasz Allah pod pojeciem "dziewicy?" Ciagle operowana
                    > ofiare ktora mezczyzn przez lozko przepuszcza jak maszyna jednego po drugim
                    > bez zadnej milosci (bo chyba nie chcesz mnie przekonac ze huryska kocha
                    > wszystkich "Klientow")?
                    > LK: Czemu nie? Nie takie cuda Allach potrafi, jak chce...
                    >
                    > U nas rozumie sie jako dziewice kobiete albo mezczyzne
                    > co jeszcze nigdy sexu nie miala/mial.
                    > LK: Boscie prowincja, zadupiem i posmiewiskiem Europy...
                    > Tylko u was np. kwitnie poganski kult Wojtyly...
                    >
                    > "Operowana" dziwica to proste oszustwo a nie dziewica (blona nie ma z
                    > dziewica wiele wspolnego).
                    > LK: To jak odroznic dziewice od niedziewicy?
                    >
                    > Jezeli kobieta straci blone wskutek np. operacji ale jeszcze sexu nie
                    > miala to jest tez dziewica.
                    > LK: Tak sie tlumaczylas mezowi?
                    >
                    > Dodatkowe pytanie- jak dlugo musi taki "swiety" arab w niebie czekac az
                    > nastepna "zoperowana dziewic-prostytutka" bedzie gotowa dla niego.
                    > LK: Ani chwili. Zastepy hurysek sa niezliczone...
                    >
                    > Ilu macie "Swietych" - tysiace ile dziewic 72 a jak dlugo sie z p..........
                    > robi "dziewice-p.........e=huryske" (jak dlugo leczy sie ona po operacji?)-
                    > LK: A jakim cudem poczela Maryja, tez podobno dziewica?
                    > Tym samym, ktorym huryski sa wiecznymi dziewicami, choc sie pierdola
                    > na potege. Jak to sie dzieje? Tak samo jak Bog katolicki jest jednoczesnie
                    > jeden i jest jego trzy osoby plus Maryja albo Wojtyla stal sie
                    > nieomylny w chwili ogloszenia go metropolita rzymskim...
                    >
                    > policz jak dlugo wasi "swieci" musza czekac az przyjdzie ich kolejka i
                    > beda mogli miec sex z swiezo wyprodukowana dziewica-p.......... co juz X0
                    > 000 "swietych" przez swoje lozko przepuscila.
                    > LK: Ani chwili! To pytanie ma taki sam sens jak pytanie ile czasu
                    > zajmuje panu Bogu podroz z nieba na ziemie...
                    > (Jak nie wiesz to ci podpowiem, ze dokladnie zero sekund, czy jak wolisz zero
                    > mikro albo nanosekund)...
                    >
                    > Pomijajac fakt ze w nieskonczonosc jednego i tego samego miejsca operowac
                    > sie nie da bo to konczy sie bardzo szybko rakiem!
                    > LK: tylko jak operuje smiertelnik. jak operuja aniolowie to rany goja
                    > sie zawsze i momentalnie, i wszsystko odbywa sie bezkrwwo i bezbolesnie!
                    >
                    > Co zrobia wasi "swieci" jak im huryski na raka poumieraja?
                    > LK: Juz ci pisalem, ze huryski sa operowane przez aniolow pod
                    > kierownictwem Allacha, wiec sa niesmiertelne, wiecznie mlode
                    > i piekne, i zadna choroba sie ich nie ima. To tak jakbys sie
                    > pytal jakie lekarstwa zaywa Pn Bog, aby byc niesmiertelnym?
                    > On po prostu jest niesmiertelny z definicji, a nie dla tego,
                    > ze ktos mu pomga zyc wiecznie...
                    >
                    > Nazwe hury-ska uwazam za bardzo trefne jak widze ich "zawod"
                    > - pochodzi na pewno z jezyka niemieckiego h... co przetlumaczone na polski
                    > oznacza p.......... (tylko wiele bardziej wulgarnie)
                    > LK: Ktos tu niezle kompleksy na tle seksu!
                    >
                    > Jeszcze jedno pytanie. Jak to jast z ta moralnoscia islamu.
                    > Chwalicie sie ze zyjecie weglug zasad moralnosci i nie "hasacie"
                    > po kobietach jak zajaczki po "salatkach" co bardzo czesto zarzucacie nie-
                    > islamistom. Ale jak to z ta wasza moralnoscia po smierci??? Kazdy z kazdym
                    > ile sie chce i ile da rade (huryski czekaja) czy jak??? To znaczy ze wy po
                    > smierci (w waszym niebie) bedziecie szczesliwi jak bedziecie mogli robic to
                    > co my juz teraz na ziemi robimy a co wy potepiacie to znaczy: my mamy niebo
                    > juz tu na ziemi niebo ktore wy potepiacie i przeciwko ktoremu walczycie w
                    > jihad i jestescie gotowi/chcecie umrzec bez zastanawiania sie zeby po smierci
                    > dostac sie do tego nieba ktore my juz tu mamy i przeciwko ktoremu wy walczycie
                    > to ciekawa logika!!! Okrag sie zamkna.
                    > LK: Mniej rozwlekle, prosze.
                    > 1. Nie jestem Muzulmaninem, wiec lepiej idz po odp. do meczetu.
                    > 2. Chrzescijanom tez w niebie wolno wiecej niz na ziemii...
                    >
                    > A jak sie nazywa kobiety co maja sex z tysiacami "swietych" bez zadnych
                    > uczuc, bez milosci- po prostu "zawodowo"- pomijajac to ze twoj koran to
                    > kompletna glupota - jak chcesz robic sex bez ciala???
                    > LK: 1. To juz bylo, dajmy spokoj tym huryskom, bo to zaczyna byc nudne.
                    > 2. Biblia, a szczegolnie NT to jeszcze gorsze bzdury niz Qran, np.
                    > bajka o Bogu, co go dziewica zrodzila a kilku zydkow ukrzyzowalo.
                    > 3. Sex bez ciala jest mozliwy juz teraz: wystarczy podawac odpowiednie
                    > bodzce bezposrednio do mozgu, To sie nazywa VR (Virtual Reality).
                    > Widziales np. film "Matrix"?
                    >
                    > A jezeli dostaniecie nowe cialo to wasze niebo jest materialistyczne wiec
                    > podaj mi adres gdzie ono jest zebym sobie te wasze huryski poogladala.
                    > LK: Musisz byc lesbijka, tak cie te huryski podniecaja.
                    > Sprobuj dobrego kutasa - dobry sex by ci wiele pomogl. Moze spropbojesz
                    > z tym przystojnym wikarym z sasiedniej parafii. On podobno jest
                    > niezly w jebaniu...
                    >
                    > LK: A w chrzescijanskim niebie tez obiecuja wszelakie rozkosze, wiec tam
                    > MUSI byc tez seks! I to tez na zasadzie masowki!
                    >
                    > Teraz musze Cie bardzo rozczarowac wedlug wiary katolickiej sexu w niebie
                    > nie ma-nikt z nikim bo po smierci ludzie nie maja ciala.
                    > LK: Juz ci tlumaczylem, ze do seksu cialo wcale NIE jest potrzebne!
                    > A swoja droga to strasznie nudne musi byc to katolickie niebo, jesli
                    > tam "seksa NIET", tylko choralne spiewanie piesni koscielnych...
                    >
                    > Niebo to niematerialistyczna wspolnota duszy dlatego tez nie ma adresu
                    > gdzie niebo jest bo dusza jest niematerialna.
                    > LK: Musi byc jakis adres (wirtualny, urojony), bo inaczej jakby tam
                    > duszyczki trafily po smierci ciala?
                    >
                    > Ostatnie pytanie- czy dla Ciebie niebo to sex z MASA kobiet- biedaku-
                    > sprobuj moze z jedna jedyna kobieta ale z milascia i tkliwoscia na cale
                    > zycie - JAKOSC a nie ilosc- jakosc Twoich uczuc i jej!!!
                    > LK: Czemu sie mam az tak ograniczac? Skad mam wiedziec, ze seks
                    > z ta a ta jest najlepszy, jesli nie mam mozliwosci porownania?
                    >
                    >

    • Gość: Yidele Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.budimex.com.pl 29.10.01, 18:46
      W czym twój problem? Jesli akceptujesz Stary testament jako ojawione słowo Boże
      tedy skąd twój autorytet do osądzania boskich czynów lub przykazań? Kim ty
      jesteś że smiesz kwestionować boską prerogatywę i prawo ? Bóg Tory jest
      konsekwentny - za przekroczenie konkretnych zakazów grożą konkretne
      konsekwencje, sprawiedliwość zaś to nie Twoje wyobrażenie o tym jak powinno być
      lecz wykonanie, egzekucja Boskiego prawa. Logicznie rzecz biorąc, kiedy
      sugerujesz iż Bóg jest "nisprawiedliwy" kwestionujesz jego prawo do sądzenia i
      sugerujesz istnienie innego, wyższego standardu do którego przymierzasz Boskie
      czyny .... co w wypadku absolutnej akceptacji prawa Bożego jest sprzecznością
      (a w oczach bożych grzechem).

      Oczywiście Nowy Testament jest osobnym problemem, ale to dlatego że generalnie
      jest to bardzo nierówny, niespójny dokument. Jeśli akceptujesz Nowy Testament
      jako objawione słowo Boże tedy musisz zdecydować pomiędzy interpretacjami, bo
      ewangeli jest 4, potem zaś Św. Paweł zmienia zasadniczo wykładnie słów Jezusa w
      swych listach.
      Dla mnie wybór jest prosty.
      • Gość: darek Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: 168.103.126.* 29.10.01, 19:11
        Jako czlowiek nie moge przyjac literature zydowska jako podstawe moje
        moralnosci. Biblia ma elementy rasizmu, ale jest wielkim dzielem, podobnie jak
        mity greckie, buddyzm czy religia Majow. humanitarnym elementem Katolicyzmu
        jest jego zrozumienie ludzi roznych warstw spolecznych i roznych narodow.
        Katolicyzm powinien jednak odrzuci biblie jako podstawe wiary. Jezus byl bogiem
        a nie zydem, zydzi nie ukrzyzowali Jezusa, to byli ludzie. Elementy historyczne
        powinny byc wyeleminowane z religii.
        • Gość: Yidele Alceptacja nie jest opcją - jest warunkiem IP: *.budimex.com.pl 29.10.01, 19:50
          Bezwarunkowa akceptacja CAŁOŚCI słowa Bożego jest podstawowym warunkiem
          Chrześcijaństwa i zbawienia - to znaczy także starego testamentu, oto słowa
          Jezusa:

          "(MATTH 5:17) Think not that I am come to destroy the law, or the prophets:
          I am not come to destroy, but to fulfil.
          (MATTH 5:18) For verily I say unto you, Till heaven and earth pass, one jot
          or one tittle shall in no wise pass from the law, till all be
          fulfilled.
          (MATTH 5:19) Whosoever therefore shall break one of these least
          commandments, and shall teach men so, he shall be called the
          least in the kingdom of heaven: but whosoever shall do and
          teach them, the same shall be called great in the kingdom of
          heaven.
          (MATTH 5:20) For I say unto you, That except your righteousness shall
          exceed the righteousness of the scribes and Pharisees, ye
          shall in no case enter into the kingdom of heaven. "

          Oczywiście po angielsku, nie wiem gdzie na sieci jest "Concordance" do polskiej
          wersji, ten cytat pochodzi z KJV

          A ten z ASV :

          "{5:17}
          "Don't think that I came to destroy the law or the prophets.
          I didn't come to destroy, but to fulfill.
          {5:18}
          For most assuredly, I
          tell you, until heaven and earth pass away, not even one smallest
          letter or one tiny pen stroke shall in any way pass away from the law,
          until all things are accomplished.
          {5:19}
          Whoever, therefore, shall
          break one of these least commandments, and teach others to do so, shall
          be called least in the Kingdom of Heaven; but whoever shall do and
          teach them shall be called great in the Kingdom of Heaven.
          {5:20}
          For I
          tell you that unless your righteousness exceeds that of the scribes and
          Pharisees, there is no way you will enter into the Kingdom of Heaven. "

          Oczywiście cytaty można możyć - jak już mówiłem Nowy testament jest niespójny.

          Shalom!



          • Gość: darek Re: teolog- yedile IP: 168.103.126.* 29.10.01, 20:00
            Panie drogi,
            To od kazdego czlowieka zalezy co nalezy akceptowac a co nie.
            To chodzisz do synagogi i zapewne masz watpliwposci czy jesc kiebase czy tez
            cos bardziej koszernego, czy zenic zyc wedlug talmudu czy tez nie.
            Wielu katolikow chodzilo do kosciola w czasie komunizmu z powodo politycznych,
            dzisiaj Islam jest polityczna religia, religijna hierarchia wie jak manipulowac
            tlumami. Jedyna bronia na amerykanski imperializm jest religia. Czy to jest
            powodem twoich nauk? Czy chcesz zeby chrzescijanstwo bylo religia w Twoich
            rekach?
            • Gość: Yidele all-a-gog IP: *.budimex.com.pl 29.10.01, 20:18
              Szanowny Panie,

              Mój post jest reakcją na opinie wyrażone w orginalnym poście, Pan zaś ma prawo
              się z nimi nie zgadzać. Dyskusja jednak polega na argumentacji, nie zaś
              zarzucania oponentowi jakichkolwiek motywacji - proszę się odnieść do mych
              argumentów popartych cytatem z Nowego Testamentu, lub wykazać jak odrzucenie
              podstawy Chrześcijaństwa jako takiego czyni z Pana Chrześcijanina. Słowa Jezusa
              są wyjątkowo jasne w tym kontekscie. Jeśli zaś chodzi o to czy może pan sobie
              wybierać dogmy wedle własnego gustu - oczywiście może Pan to robić, taki system
              wiary nie jest jednak Chrześcijaństwem które opiera się na słowach Jezusa i
              Apostołów uzupełniających ( jak już chyba udowodniłem ) Prawo, stary Testament
              czyli Torę. To jak "religijny" jest poszczególny człowiek niema nic wspólnego z
              prawdą absolutną czyli objawionym słowem Bożym.

              Shalom!
          • Gość: Yidele Polski cytat IP: *.budimex.com.pl 30.10.01, 00:25
            Mt 5:17 BT "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie
            przyszedłem znieść, ale wypełnić."
            (18)Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna
            jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.(19)
            Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i
            uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je
            wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.(20)Bo
            powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w
            Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.(21
        • Gość: Ha! Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.01, 02:29
          Absolutnie nic nie powinno byc usuniete z Biblii. Inaczej nie
          zrozumiemy natury czlowieka. Popatrz w lustro a zobaczysz biblijna
          historie.


          Gos´c´ portalu: darek napisa?(a):

          > Jako czlowiek nie moge przyjac literature zydowska jako podstawe moje
          > moralnosci. Biblia ma elementy rasizmu, ale jest wielkim dzielem, podobnie jak
          > mity greckie, buddyzm czy religia Majow. humanitarnym elementem Katolicyzmu
          > jest jego zrozumienie ludzi roznych warstw spolecznych i roznych narodow.
          > Katolicyzm powinien jednak odrzuci biblie jako podstawe wiary. Jezus byl bogiem
          >
          > a nie zydem, zydzi nie ukrzyzowali Jezusa, to byli ludzie. Elementy historyczne
          >
          > powinny byc wyeleminowane z religii.

        • Gość: Yidele Do Kagana IP: *.*.*.* 31.10.01, 12:12
          Dyskusje na tematy religijne odbywają się zazwyczaj w kontekście religijnym - twój brak wiary tego nie
          zmienia, i myślę iż mój post zdefiniował poprawnie moje podejście do wiary i słowa Bożego. Jest to
          naprawadę proste: Albo akceptujesz Torę w całości Albo ją odrzucasz. Jeśli ją odrzucasz to nasza
          dyskusja przestaje być religijną i zaczyna być subiektywną oceną Starego i Nowego Testamentu jako
          dzieła literatury - ocena etyki i moralności ( jak sam już zauważyłeś) jest intymnie związana z epoką
          historyczną i tym co jest w danym momencie poważane i akceptowane jako normalne. Jak zapewne
          wiesz, ludy zamieszkujące Kanan przed nami składały swe własne dzieci w ofierze Baalom, podobnie
          w wielu innych kulturach - i była to w ich mniemaniu działalność jak najbardziej zbożna i moralna.To
          co stawia Judaizm nad tymi kulturami to nietylko dowód trwałości historycznej ( Baala już nikt dawno
          nie czci), to definicja Universalnych standardów do których człowiek powinien aspirować, tymi zaś
          standardami są Przykazania dane nam przez Boga za pośrednictwem Mojżesza. Te przykazania są
          universalne dlatego że istota ludzka się nie zmienia, jedynie wiedza i obyczaje. Nie wieżę w to że
          człowiek może być obiektywny - subiektywizm jest częścią naszej konstrukcji, lecz Przykazania są
          obiektywne - przeanalizuj je sobie;

          Yidele

          - dla mnie taka dyskusja nie ma sensu, zawsze moglibyśmy porozmawiać o pracach n
          • Gość: Kagan Re: Do Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 01.11.01, 05:09
            Gość portalu: Yidele napisał(a):
            Dyskusje na tematy religijne odbywają się zazwyczaj w kontekście religijnym
            - twój brak wiary tego nie zmienia, i myślę iż mój post zdefiniował poprawnie
            moje podejście do wiary i słowa Bożego. Jest to naprawadę proste: Albo
            akceptujesz Torę w całości Albo ją odrzucasz. Jeśli ją odrzucasz to nasza
            dyskusja przestaje być religijną i zaczyna być subiektywną oceną Starego
            i Nowego Testamentu jako dzieła literatury - ocena etyki i moralności
            (jak sam już zauważyłeś) jest intymnie związana z epoką historyczną i tym
            co jest w danym momencie poważane i akceptowane jako normalne.
            LK: Jak slusznie zauwazyles, Tore (podobnie jak caly ST, a szczegolnie
            NT) rozpatruje jako dzielo ludzkie, a nie boskie. I zgoda: moralnosc
            jest zjawiskiem historycznym, zmienia sie w czasie...

            Jak zapewne wiesz, ludy zamieszkujące Kanan przed nami składały swe własne
            dzieci w ofierze Baalom, podobnie w wielu innych kulturach - i była to w ich
            mniemaniu działalność jak najbardziej zbożna i moralna. To co stawia Judaizm
            nad tymi kulturami to nietylko dowód trwałości historycznej (Baala już nikt
            dawno nie czci), to definicja Universalnych standardów do których człowiek
            powinien aspirować, tymi zaś standardami są Przykazania dane nam przez Boga
            za pośrednictwem Mojżesza. Te przykazania są universalne dlatego że istota
            ludzka się nie zmienia, jedynie wiedza i obyczaje.
            LK: W zasadzie zgoda, ale popatrz, jak te przykazania sa lamane, i to
            nagminnie:
            1. Exodus 20:3-5 a de facto wielobostwo chrzescijan (tylko Zydzi i
            Muzulmanie uprawiaja prawdziwy monoteizm) czy kult obrazow i kukiel
            (Jeszu, Miriam).
            2. Exodus 20:7, a ten ciagly Bog na ustach, chocby Dubyi.
            3. Exodus 20:8-10 a otwarte w niedziele (czy tez, jak kto woli sobote)
            sklepy.
            4. Exodus 20:12, a te ciagle reklamy wmawiajace dzieciom, zeby zadaly
            od rodzicow coraz to nowych zabawek czy wizyty u Mc Donalds'a.
            5. Exodus 20:13, a ci pseudokaplani, co to blogoslawia zolnierzy,
            idacych zabijac innych ludzi, i to masowo!
            6. Exodus 20:15, a ci skorumpowani politycy na calym swiecie,
            od Kohla do Krzaklewskiego...
            7. Exodus 20:16, a te ciagle oszczerstwa na tym forum.
            ITP. ITD.

            Nie wieżę w to że człowiek może być obiektywny - subiektywizm jest częścią
            naszej konstrukcji, lecz Przykazania są obiektywne - przeanalizuj je sobie;
            Yidele
            LK: Wlasnie to zrobilem, p. powyzej.
            Pozdrawiam Szanownego Oponenta!
            Kaganovsky (ale NIE z Chazarow, ot, taki "pen name")

    • bro2001 Re: BIBLIJNA PRAWDA - RAZI 29.10.01, 20:04
      Witaj Kagan.
      Zdaje sie masz jeszcze kilka innych nick'ow na tym forum.
      Juz Ci pisalem, ze musi Cie cos dreczyc.
      Prawdopodobnie to twoja przeszlosc.
      Najczesciej tak jest, ze aby zagluszyc glos sumienia ludzie szukaja bledu w
      czymsc, co jest uwazane za wzorzec, model. Twoj przypadek jest pod tym wzgledem
      kliniczny.

      W tak bogato cytowanej przez Ciebie Biblii, na samym poczatku, bo już w
      czwartym
      rozdziale Genesis znajdujemy taki fragment:"I rzekl Pan do Kaina: Czemu sie
      gniewasz i czemu zasepilo sie twoje oblicze? Wszak byloby pogodne, gdybys
      czynil
      dobrze, a jesli nie bedziesz czynil dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cie,
      lecz
      ty masz nad nim panowac." (I Mojzeszowa 4,6-7)

      Drogi Kaganie nie oszukuj siebie cytowaniem fragmentow Biblii. One znacza to co
      znacza, a jesli przeczytasz te fragmenty w calym kontekscie mozesz nawet je
      zrozumiec. Nie potrzeba tu nawet jakiejs szczegolnej interpretacji. Biblia nie
      jest ksiazka, ktorej tresc trzeba w szczegolny sposob interpretowac. Trzeba ja
      tylko uwaznie czytac calymi fragmentami.
      To na uzytek tych Czytelnikow, ktorzy moga byc nieco zaambarasowani Twoim
      atakiem.

      A teraz pare slow do Ciebie.
      Daremnie rzucasz sie i pienisz. To nie Ty jestes Wladca wszechswiata i nie Ty
      dyktujesz warunki. Swiat podlega Bozym prawom, nie twoim. Gdybys dobrze czynil
      korzystalbys z wewnetrznego pokoju i radosci. Twoje posty swiadcza przeciwko
      Tobie. Czemu jestes zagniewany i rozgoryczony?
      Pozostaw wreszczie swoj gniew na Boga i caly swiat, przestan udawac
      madrzejszego
      niz jestes, ze znasz Biblie, i zacznij te Ksiege wreszcie czytac.

      Jak zaczniesz czytac Biblie, to radze, rozpocznij na przemian od I Mojzeszowej
      i
      Ewangelii Jana.
      Na koniec wypowiedz Pana Jezusa z Ew. Jana:"Jak Mojzesz wywyzszyl weza na
      pustyni, tak musi byc wywyzszony Syn Czlowieczy, aby kazdy, kto w niego wierzy,
      nie zginal. ale mial zywot wieczny. Albowiem tak Bog umilowal swiat, ze Syna
      swego jednorodzonego dal, aby kazdy, kto wen wierzy, nie zginal, ale mial zywot
      wieczny. Bo nie poslal Bog Syna na swiat, aby sadzil swiat, lecz aby swiat byl
      przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie bedzie sadzony; kto zas nie
      wierzy,
      juz jest osadzony dlatego, ze nie uwierzyl w imie jednorodzonego Syna Bozego.A
      na
      tym polega sad, ze swiatlosc przyszla na swiat, lecz ludzie bardziej umilowali
      ciemnosc, bo ich uczynki byly zle. Kazdy bowiem, kto zle czyni, nienawidzi
      swiatlosci i nie zbliza sie do swiatlosci, aby nie ujawniono jego uczynkow."
      (Ew.
      Jana 3, 14-20)

      Wciaz masz szanse Przyjacielu ale to od Ciebie zalezy co zrobisz z ta szansa.
      Pozdrawiam
      BRO

      Ps:
      Pozostawiam czesc posta Kagana, aby mozna bylo skonstatowac czego dotyczy moj.
      BRO


      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI
      >
      > STARY TESTAMENT
      > Kara smierci za takie drobne wykroczenia jak bycie nieposlusznym dzickiem
      > (Leviticus 20:9, Deuteronomy 21:18-21), a pozniej Jezus powiedzial, ze
      > przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-
      37,
      >
      > Lukasz 12:51-53, 14:26).
      > Takze kara smierci za:
      > Wizyte o wrozki (Leviticus 20:6, Deuteronomy 18:11),
      > Wiara w innego Boga niz Jahwe (Exodus 22:20, Leviticus 24:10-23, Deuteronomy
      > 13:1-15 i wiele innych miejsc),
      > Zbieranie patykow w szabat (Exodus 31:14-15, 35:2-3, Numbers 15:32-36),
      > Jedzenie niekoszernego jedzenia (Exodus 12:15, 19, Leviticus 3:16-17 i inne
      > miejsca),
      > Wejscie do swiatyni bez niesienia na sobie dzwonkow (Exodus 28:34-35).
      >
      > Niewolnik moze byc zakatowany na smierc, oby nie za szybko (Exodus 21:20-21).
      >
      > “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deutero
      > nomy 19:21).
      >
      > Jehowa sam przyznal, ze jest Bogiem zazdrosnym, kazacym az do czwartego
      > pokolenia za balwochwalstwo (Exodus 20:5). Jest on rowniez Bogoem-wojownikiem
      > (Exodus 15;3, Isaiah 42:13, Hebrews 12:29) i wszystkopalacym ogniem (j.w.).
      > Powiedzial On tez (Isaiah 45:7), ze z rowna latwoscia niesie on pokoj jak i
      > zlo, On – Pan wszystkiego…
      >
      • Gość: Andrzej Re: BIBLIJNA PRAWDA - RAZI IP: *.unl.edu 29.10.01, 20:37
        Radze zapoznac sie z dzielami przedstawiajacymi judaizm i chrzescijansywo jako
        najwiekszy przekret w historii. Wtedy moze doczytalbys sie ze podobnych
        chrystusow bylo okolo 20 przed tzw. nasza era. Wszyscy narodzili sie z dziewicy,
        dokonywali cudow, zmarli na krzyzu i tak dalej. A narodzenie 25 grudnia jest
        poganska data poczatku narodzin slonca na niebosklonie. Wiekszosc z tzw.
        chrzescijan nie wie, ze ich religia jest poganska religia spreparowana przez
        Pawla (Saula), ktory w rzeczywistosci nigdy nie istnial.
        Pozdro, Andrzej.
        • Gość: Ha! Re: BIBLIJNA PRAWDA - RAZI IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.01, 02:24
          Mysle ze nalezy usunac ze wszystkich wiadomosci kto kogo zabil, zgwalcil
          a nadawac glownie cwierkanie ptaszkow. To zreszta tez jest objaw agresji
          terytorialnej u ptaszkow.

          Trzeba zakazac i absolutnie nie mowic ze ludzkosc jest zdolna do grzechu.
          Andrzej powinien zostac sprawiedliwym bogiem etc.

          Ci co nic nie zrozumieli, nigdy nie zrozumieja ze biblia jest dzielem
          nt. ludzkiej moralnosci. Nie zrozumieli tez ze jedynym antidotum jest prawdziwa
          milosc blizniego ktora glosil Chrystus. Co do cytatow z Ewangelii, szanowni
          interpretatorzy nie zrozumieli NIC a to NIC z nauki Chrystusa. Moze zanim
          sie cos napisze to wpierw warto pomyslec...



          Gos´c´ portalu: Andrzej napisa?(a):

          > Radze zapoznac sie z dzielami przedstawiajacymi judaizm i chrzescijansywo jako
          > najwiekszy przekret w historii. Wtedy moze doczytalbys sie ze podobnych
          > chrystusow bylo okolo 20 przed tzw. nasza era. Wszyscy narodzili sie z dziewicy
          > ,
          > dokonywali cudow, zmarli na krzyzu i tak dalej. A narodzenie 25 grudnia jest
          > poganska data poczatku narodzin slonca na niebosklonie. Wiekszosc z tzw.
          > chrzescijan nie wie, ze ich religia jest poganska religia spreparowana przez
          > Pawla (Saula), ktory w rzeczywistosci nigdy nie istnial.
          > Pozdro, Andrzej.

        • bro2001 Re: BIBLIJNA PRAWDA - RAZI 30.10.01, 22:46
          Szanowny Panie Andrzeju
          Erich von Daniken napisal pare interesujacych ksiazek. Sa naprawde interesujace i
          wygladaja na opracowania naukowe ale mijaja sie z prawda. Wymienione przez
          Pana "dziela" maja podobna wartosc.
          Nie neguje potrzeby badan naukowych. Ale to temat na nowy watek.

          Odnoszac sie nieco do wyrwanych z kontekstu i zestawionych przez Kagana
          fragmentow Biblii przytocze nieco dluzszy fragment, z ktorego mozna dowiedziec
          sie nie tylko o pewnych faktach ale rowniez ich uwarunkowaniach i intencjach Pana
          Boga. Oto cytat:
          1 Dalej Pan powiedział do Mojżesza: 2 «Mów do Izraelitów i powiedz im: Ja jestem
          Pan, Bóg wasz! 3 Tego, co czynią w ziemi egipskiej, w której mieszkaliście, nie
          czyńcie. Tego, co czynią w ziemi Kanaan, do której was wprowadzę, nie czyńcie.
          Nie będziecie postępować według ich obyczajów. 4 Będziecie wypełniać moje wyroki,
          będziecie przestrzegać moich ustaw, aby według nich postępować. Ja jestem Pan,
          Bóg wasz! 5 Będziecie przestrzegać moich ustaw i moich wyroków. Człowiek, który
          je wypełnia, żyje dzięki nim*. Ja jestem Pan!

          6 Nikt z was nie będzie się zbliżał do ciała swojego krewnego, aby odsłonić
          jego nagość*. Ja jestem Pan! 7 Nie będziesz odsłaniać nagości swojego ojca lub
          nagości swojej matki. Jest ona twoją matką - nie będziesz odsłaniać jej nagości.
          8 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej macochy, bo to jest nagość twojego ojca.
          9 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej siostry, córki twojego ojca lub córki
          twojej matki, bez względu na to, czy urodziła się w domu, czy na zewnątrz*. 10
          Nie będziesz odsłaniać nagości córki twojego syna lub córki twojej córki, bo są
          one twoją nagością. 11 Nie będziesz odsłaniać nagości córki żony twojego ojca, bo
          jest ona dzieckiem twojego ojca, jest twoją siostrą. 12 Nie będziesz odsłaniać
          nagości siostry swojego ojca, bo ona jest krewną twojego ojca. 13 Nie będziesz
          odsłaniać nagości siostry swojej matki, bo jest ona krewną twojej matki. 14 Nie
          będziesz odsłaniać nagości brata swojego ojca: nie będziesz się zbliżał do jego
          żony, bo jest ona twoją ciotką. 15 Nie będziesz odsłaniać nagości swojej synowej,
          bo jest ona żoną twojego syna, nie będziesz odsłaniać jej nagości. 16 Nie
          będziesz odsłaniać nagości swojej bratowej*, jest to nagość twojego brata. 17 Nie
          będziesz odsłaniać nagości kobiety i jej córki. Nie będziesz brał córki jej syna
          ani córki jej córki, aby odsłonić jej nagość, bo są one jej ciałem. Byłaby to
          rozpusta! 18 Nie będziesz brał kobiety razem z jej siostrą, aby odsłonić jej
          nagość za życia tamtej, byłoby to sposobnością do niezgody.
          19 Nie będziesz się zbliżał do kobiety, aby odsłonić jej nagość, podczas jej
          nieczystości miesięcznej. 20 Nie będziesz obcował cieleśnie z żoną twojego
          bliźniego, wylewając nasienie; przez to stałbyś się nieczystym. 21 Nie będziesz
          dawał dziecka swojego, aby było przeprowadzone przez ogień* dla Molocha, nie
          będziesz w ten sposób bezcześcił imienia Boga swojego. Ja jestem Pan! 22 Nie
          będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!
          23 Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się
          nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim
          złączyć. To jest sromota!

          24 Tymi wszystkimi rzeczami nie plugawcie się, bo tymi wszystkimi rzeczami
          plugawiły się narody, które wypędzam przed wami. 25 Także i ziemia stała się
          nieczysta. Ukarałem ją więc za jej winę, a ziemia wypluła swoich mieszkańców. 26
          Strzeżcie więc ustaw i wyroków moich, nie czyńcie nic z tych obrzydliwości. Nie
          będzie ich czynić ani tubylec, ani przybysz, który osiedlił się wśród was. 27 Bo
          wszystkie te obrzydliwości czynili mieszkańcy ziemi, którzy byli przed wami, i
          ziemi została splugawiona. 28 Ale was ziemia nie wyplunie z powodu splugawienia
          jej, tak jak wypluła naród, który był przed wami. 29 Bo każdy, kto czyni jedną z
          tych obrzydliwości, wszyscy, którzy je czynią, będą wyłączeni spośród swojego
          ludu. 30 Będziecie więc przestrzegać mego zarządzenia, abyście nie czynili nic z
          obrzydliwych obyczajów, którymi się rządzono przed wami, abyście nie splugawili
          się przez nie. Ja jestem Pan, Bóg wasz!»

          Celowo oddzielilem poczatek i koncowke tego dluzszego fragmentu, bo one wskazuja
          na okolicznosci w jakich narod izraelski zyl i wcale nie odbiegal w swoim
          pojmowaniu rzeczywistosci od okolicznych narodow. To wlasnie prawo Boze mialo
          nadac im nowe spojrzenie na rzeczywistosc. Oni nie mieli czynic tego, co robily
          okoliczne narody.
          Tak bylo w kazdej dziedzinie zycia.

          Dzis jest podobnie.
          Pozdrawiam
          BRO
          Gość portalu: Andrzej napisał(a):

          > Radze zapoznac sie z dzielami przedstawiajacymi judaizm i chrzescijansywo jako
          > najwiekszy przekret w historii. Wtedy moze doczytalbys sie ze podobnych
          > chrystusow bylo okolo 20 przed tzw. nasza era. Wszyscy narodzili sie z dziewicy
          > ,
          > dokonywali cudow, zmarli na krzyzu i tak dalej. A narodzenie 25 grudnia jest
          > poganska data poczatku narodzin slonca na niebosklonie. Wiekszosc z tzw.
          > chrzescijan nie wie, ze ich religia jest poganska religia spreparowana przez
          > Pawla (Saula), ktory w rzeczywistosci nigdy nie istnial.
          > Pozdro, Andrzej.

      • Gość: Kagan Biblia byla wszakze napisana przez LUDZI! IP: *.arts.monash.edu.au 31.10.01, 06:03
        bro2001 napisał(a): Witaj Kagan. Zdaje sie masz jeszcze kilka innych nick'ow na tym forum.
        Juz Ci pisalem, ze musi Cie cos dreczyc. Prawdopodobnie to twoja przeszlosc.
        Najczesciej tak jest, ze aby zagluszyc glos sumienia ludzie szukaja bledu w czymsc, co jest uwazane za
        wzorzec, model. Twoj przypadek jest pod tym wzgledem kliniczny.

        LK: Witaj bro, psychoanalityku wspanialy, od zyda Freuda lepszy, bo katolicki!

        W tak bogato cytowanej przez Ciebie Biblii, na samym poczatku, bo już w czwartym
        rozdziale Genesis znajdujemy taki fragment:"I rzekl Pan do Kaina: Czemu sie
        gniewasz i czemu zasepilo sie twoje oblicze? Wszak byloby pogodne, gdybys czynil
        dobrze, a jesli nie bedziesz czynil dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cie, lecz
        ty masz nad nim panowac." (I Mojzeszowa 4,6-7)
        LK: Latwo bylo Jehowie (w oryginale nie ma "Pan", ale "Jehowa", "Adonai" itp., juz tu cie zlapalem - AKU
        KU!), pouczac biednego Kaina, ktorego z rozmyslem stworzyl ulomnego, choc z latowscia mogl go zrobic
        doskonalego...

        Drogi Kaganie nie oszukuj siebie cytowaniem fragmentow Biblii. One znacza to co znacza, a jesli
        przeczytasz te fragmenty w calym kontekscie mozesz nawet je zrozumiec. Nie potrzeba tu nawet jakiejs
        szczegolnej interpretacji. Biblia nie jest ksiazka, ktorej tresc trzeba w szczegolny sposob interpretowac.
        LK: To skadwiec te sazniste komentarze do niej. U Zydow mamy Tore (wlasciwe Pismo Sw.), Talmud
        (komentarz do Tory), a nawet i Kabale (Np. Zohar, komentarz do Talmudu). U Chrzescijan podobnie: na
        temat interpretacji Biblii napisano tony ksiazek. A ty, w swej naiwnosci ducha twierdzisz, ze ona "nie
        potrzebuje interpretacji". Nie kompromituj sie!

        Trzeba ja tylko uwaznie czytac calymi fragmentami.
        LK: Powiedz to glosno na zebraniu na wydziale teologii dowolnego uniwerytetu. Zobaczysz jaka bedzie
        reakcja...

        To na uzytek tych Czytelnikow, ktorzy moga byc nieco zaambarasowani Twoim atakiem.
        LK: Jakim atakiem? To juz nie wolno cytowac z Pisma Sw.? Komuna wrocila, a ja o tym nic nie wiem. To
        pewnie ta cenzura zydowska w Australii...

        A teraz pare slow do Ciebie.
        LK: Zamieniam sie caly w sluchawki...

        Daremnie rzucasz sie i pienisz. To nie Ty jestes Wladca wszechswiata i nie Ty dyktujesz warunki. Swiat
        podlega Bozym prawom, nie twoim. Gdybys dobrze czynil korzystalbys z wewnetrznego pokoju i radosci.
        Twoje posty swiadcza przeciwko Tobie. Czemu jestes zagniewany i rozgoryczony?
        LK: Zapetliles sie, drogi bro! Jesli to Bog jest wladca swiata, to przeciez tenze Bog, nieskonczenie dobry
        (tak przynajmniej twierdza katolicy) nie pozwolilby ani na to, zebym sie "rzucal i pienil', ani tez na to, abym
        nie korzystal z " wewnetrznego pokoju i radosci" i byl "zagniewany i rozgoryczony". Tak wiec albo ten twoj
        bog nie jest wszechpotezny, albo nie jest az tak dobry, jak go malujesz, moj mily bro...
        Tertium non datur!

        Pozostaw wreszczie swoj gniew na Boga i caly swiat, przestan udawac madrzejszego
        niz jestes, ze znasz Biblie, i zacznij te Ksiege wreszcie czytac.
        LK: Wlasnie dla tego ze ja czytam, to wlosy mi staja na glowie i napisalem ten post.

        Jak zaczniesz czytac Biblie, to radze, rozpocznij na przemian od I Mojzeszowej i
        Ewangelii Jana.
        LK: Ja czytam po kolei, od Genesis. A dlaczego Jan mial by byc lepszy od innych autorow NT?
        What is wrong with Matthews, for example?

        Na koniec wypowiedz Pana Jezusa z Ew. Jana:"Jak Mojzesz wywyzszyl weza na
        pustyni, tak musi byc wywyzszony Syn Czlowieczy, aby kazdy, kto w niego wierzy,
        nie zginal. ale mial zywot wieczny. Albowiem tak Bog umilowal swiat, ze Syna
        swego jednorodzonego dal, aby kazdy, kto wen wierzy, nie zginal, ale mial zywot
        wieczny. Bo nie poslal Bog Syna na swiat, aby sadzil swiat, lecz aby swiat byl
        przez niego zbawiony. Kto wierzy w niego, nie bedzie sadzony; kto zas nie
        wierzy, juz jest osadzony dlatego, ze nie uwierzyl w imie jednorodzonego Syna Bozego.A
        na tym polega sad, ze swiatlosc przyszla na swiat, lecz ludzie bardziej umilowali
        ciemnosc, bo ich uczynki byly zle. Kazdy bowiem, kto zle czyni, nienawidzi
        swiatlosci i nie zbliza sie do swiatlosci, aby nie ujawniono jego uczynkow."
        (Ew. Jana 3, 14-20)
        LK: Ja wolalbym w oryginale, ale niech i bedzie w spolszczeniu.
        Czy nie widzisz absurdu w twierdzeniu, ze Bog mial syna? Tylko organizmy smiertelne potrzebuja
        potomstwa, aby przekazac dalej swe geny i kontynuowac gatunek. Bog prawdziwy jest WIECZNY, on
        zadnego potomstwa ani towarzystwa nie potrzebuje, bo i po co? Jako nieskonczony jest wszedzie, jako
        wszechwiedzacy wie wszystko. Jako wszewchmogacy moze niby wszystko zrobic, ale czy stworzenie
        syna, ktory zaraz by zginal, i to okrutna smiercia, wyglada na dzielo nieskonczenie genialnego, idealnego
        kreatora? Chyba sie ze mna zgodzisz, ze zdecydowanie NIE!
        Nie karm mnie wiec bajeczkami o zydku Jeszu i jego mamusi Miriam, bo to jest na poziomie
        przedszkola...

        Wciaz masz szanse Przyjacielu ale to od Ciebie zalezy co zrobisz z ta szansa.
        LK: Czyzbys mnie straszyl pieklem? Musze cie zmartwic, ale pan Bog to ani sedzia, ani ksiegowy.
        Chocbysmy ze skory wychodzili, to i tak niewiele mozemy zrobic przez te nasze srednie 50 lat aktywnego
        zywota. Czy ty kazesz mrowki, za to ze zjadly pasikonika? A roznica miedzy toba a mrowka to nic w
        porownaniu do roznicy miedzy toba a Bogiem. Pomysl o tym, a moze cie Duch Sw. wreszcie oswieci...

        KAGAN
    • Gość: Wlodek Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: 10.131.129.* / *.acn.pl 29.10.01, 20:41
      Czesc Kaganku....
      nie wiem czy w ogóle rozumiesz czym jest chrze�cijaństwo. Na pewno nie jest ono wykonywaniem przepisów zawartych w Starym Testamencie. Sam Chrystus wyperswadował Piotrowi te przepisy, gdy ten martwił się że pewne zwierzęta sš nieczyste i nie można ich je�c.

      Sam Chrystus wkurzał óczesnych żydów swoim postępowaniem, a to dlatego, że po prostu czynił dobro i nie martwil sie przepisami wynikajacymi z obrotów ziemi dookoła słońca. A kto w szabas nie wycišgnie osła z dziury? Czy żyd będzie czekał z tym do zachodu słońca? Nie sšdzę.

      Stary Testament jest ciekawy, ale nie stanowi o chrze�cijaństwie. O chrze�cijaństwie stanowiš nauki Jezusa, a ten tak naprawdę dał ci tylko jednš naukę: kochaj Boga z całego serca, a bli�niego swego jak siebie samego.

      Inne nauki to: błogosławieni cisi, błogosławieni ubodzy duchem itp. (poczytaj kazanie na górze oliwnej), jeszcze inne: jak kto� zabierze ci płaszcz to oddaj mu jeszcze spodnie. Albo historia o Samarytaninie: czy mijajšcy leżšcego człeka w dole żydzi byli jego bli�nimi? Raczej nie.

      Twój problem jest taki, że tobš żšdzš słowa. Nie potrafisz zrozumiec, że słowa nie powinny żadzic lud�mi, ale służyc ludziom.
      Czy wiesz ze szkoły co to takiego przypowie�c albo metafora? Poczytaj o tym.

      Inne takie słowa typowo chrze�cijańskie to:
      - Bóg jest miło�ciš.
      - Tak więc trwajš wiara, nadzieja i miło�c, a z nich najsilniejsza jest Miło�c.
      - Ja jestem Prawdš, drogš i życiem (...a nie Tora, Biblia czy Koran: przyp.)
      - A przed sšdem stanicie i powiem: co�cie jednemu z nich uczynili, mnie�cie uczynili.

      Itp. itd. ale nie wiem czy to przmowi do kogos, kto ma ograniczony umysl i na podstawie kilku słow z historii narodu żydowskiego wysnuwa sobie wnioski dotyczšce chrze�cijaństwa.

      JEsli chcesz byc chrze�cijaninem, to wzoruj się na Chrystusie. Chrze�cijanin to nie ktos, kto na �lepo wypełnia zalecenia zawarte w Biblii, ale kto� kto żyja jak Jezus. Dzięki takiemu życiu nie będziesz miał dylematów moralnych, bo wówczas twoja mowa będzie: tak - tak, nie - nie.

      Mahomet nie oddał życia za zbawienie ludzko�ci (dożył spokojnie swoich lat, miał żonę z którš się nie�le pieprzył na arabskš modłę), Budda również, ale Budda był przynajmniej człowiekiem skromnym i prawdomównym - nic nie twierdził o objawieniach ani nie uciekał na jakich� wyimaginowanych skrzydlatych koniach (czy naprawdę wierzysz, że mahomet latał na pegazie???) - Budda po prostu głosił pewnš naukę, do której sam doszedł poprzez medytację i kwestii boga nie poruszał. Ale mšdrze stwierdział, ze pod tym wszystkim jest prawda absolutna.
      Zreszta swoistym odpowiednikiem medytacji jest kontemplacja.
      Czy wiesz np. że pacjenci psychicznie chorzy nie�wiadomie ryzujš czasami mandale? To wszystko jest w twojej głowie, tylko ukryte, ze nowoczesnš �cianš �wiadomo�ci. Pomedytuj trochę o dostrzeżesz, że pewne elementy uniwersalne sš zakodowane w struktorze mózgu każdego człowieka. To się nazywa nie�wiadmo�c zbiorowa i każda religia dšzyła do odkrycia tego co nie�wiadome, co stanowi podstawę dla �wiadomo�ci.
      (Buddy�ci widzš w centrum mandali Buddę, chrze�cijanie Chrystusa - ale zasada jest ta sama).

      Tak jak mówił �w. Paweł: teraz widze tylko czę�ciowo, a moje poznanie jest niedoskonałe.
      Ale u Boga otworzš ci się oczy :-)))

      Tak więc koran jak wiesz jest mieszankš starego testamentu i wierzeń arabskich pogan (nawet pilegrzymka do kamienia w Mekce była zwyczajem arabskich plemion wyznajšcych wielobóstwo - islam to po prostu przejšł).

      Natomiast chrze�cijaństwo to naprawdę wewnętrzna przemiana człowieka. I dlatego prawdziwych chrze�cijan nie ma tak wielu.

      Podobno prawdziwy muzułmanin to taki, który przestrzega zasad koranu i w tym sensie bliżej islamowi do judaizmu, niż do chrze�cijaństwa.

      Natomiast chrze�cijanin nie musi przestrzegac żadnych zasad poza jednš: Miło�ci. To ta subtelna różnica, ale poniważ w dzisiejszych czasach ludzie często wstydzš się słowa miło�c, to próbujš wynajdowac jakie� inne zasady przepisy i reguły, które stanowiłyby o chrze�cijaństwie - wszystko po to, aby uciec od tego słowa, któego oznacza to, czego się wstydzš.

      Islam znaczy pokój, chrze�cijaństwo znaczy miło�c.

      Prawdziwa miło�c zawsze przynosi pokój, ale pokój sam w sobie nie przynosi miło�ci.

      • Gość: Ha! Do wszystkich IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.01, 02:40
        Biblia to przykazania moralne i historia ich lamania przez ludzkosc.

        Czym byloby prawo gdyby usunac historie wszystkich przestepstw i kazdy
        prawnik musialby zaczynac od nowa. Nie mozna stwarzac prawa w prozni.

        Co do slow Chrystusa (przynioslem miecz etc.) to byly proroctwa co sie
        stanie w chrzescijanstwie. Historia knfliktu z Zydami a potem sekciarskie
        wojny w czasie Reformacji daja tego przyklad. Wszystko ma swoj kontekst.

        Najgorzej jesli nt. Biblii wypowiadaja sie ci ci nic o niej nie wiedza.


        • Gość: Kagan Re: Do wszystkich IP: *.arts.monash.edu.au 31.10.01, 06:35
          Gość portalu: Ha! napisał(a):

          > Biblia to przykazania moralne i historia ich lamania przez ludzkosc.
          LK: Tylko tyle?
          >
          > Czym byloby prawo gdyby usunac historie wszystkich przestepstw i kazdy
          > prawnik musialby zaczynac od nowa. Nie mozna stwarzac prawa w prozni.
          LK: Co ma prawo do (mocno podkolorowanej) historii starozytnych zydow?
          >
          > Co do slow Chrystusa (przynioslem miecz etc.) to byly proroctwa co sie
          > stanie w chrzescijanstwie. Historia knfliktu z Zydami a potem sekciarskie
          > wojny w czasie Reformacji daja tego przyklad. Wszystko ma swoj kontekst.
          LK: Niemniej ten twoj Bog nie byl w stanie powstrzymac owych krwawych konfliktow...
          >
          > Najgorzej jesli nt. Biblii wypowiadaja sie ci ci nic o niej nie wiedza.
          LK: Czy to znaczy, ze tylko katolicy powinni miec to prawo wypowiadania sie na temat Biblii?


      • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.arts.monash.edu.au 31.10.01, 06:31
        Gość portalu: Wlodek napisał(a): Czesc Kaganku....
        LK: Czesc Wlodeczku...

        Nie wiem czy w ogóle rozumiesz czym jest chrześcijaństwo. Na pewno nie jest ono
        wykonywaniem przepisów zawartych w Starym Testamencie. Sam Chrystus wyperswado wał Piotrowi te
        przepisy, gdy ten martwił się że pewne zwierzęta sš nieczyste i nie można ich jeśc.
        LK: Czyli ze w/g ciebie chrzescijanstwo to tylko NT i nauka kosciola. To dosc wygodne dla kleru,
        niepowiem!

        Sam Chrystus wkurzał óczesnych żydów swoim postępowaniem, a to dlatego, że po prostu czynił dobro i
        nie martwil sie przepisami wynikajacymi z obrotów ziemi do okoła słońca. A kto w szabas nie wycišgnie
        osła z dziury? Czy żyd będzie czekał z tym do zachodu słońca? Nie sšdzę.
        LK: Jeszu byl po prostu rabinem-reformatorem. Ale teraz rabinem w Australii moize byc tez i kobieta.
        Czasy sie zmeinily!

        Stary Testament jest ciekawy, ale nie stanowi o chrześcijaństwie. O chrześcijaństwie stanowiš nauki
        Jezusa, a ten tak naprawdę dał ci tylko jednš naukę: kocha j Boga z całego serca, a bliźniego swego jak
        siebie samego.
        LK: To dlaczego kazal dzieciom wymowic posluszenstwo dla rodzicow, dlaczego przeklal drzewko figowe,
        dlaczego powiedzial, ze przynosi nie pokoj, ale wojne (miecz)? Ta sfabrykowana "image" zyda Jeszu jako
        dobrego Jezuska to jedeno z najwiekszych oszustw w historii ludzkosci....

        Inne nauki to: błogosławieni cisi, błogosławieni ubodzy duchem itp. (poczytaj kazanie na górze oliwnej),
        jeszcze inne: jak ktoś zabierze ci płaszcz to oddaj m u jeszcze spodnie. Albo historia o Samarytaninie: czy
        mijajšcy leżšcego człeka w dole żydzi byli jego bliźnimi? Raczej nie.
        LK: W NT, ktory mial conajmniej 4 autorow mozna znalezc i takie kawalki, ale co z tego? Jeszu byl jaki byl,
        czlowiekiem - wiec robienie z niego na sile Boga to trud daremny... jeno "ubodzy duchem' daja sie nabrac
        na takie oszustwa szyte nader gruba nicia....

        Twój problem jest taki, że tobš żšdzš słowa. Nie potrafisz zrozumiec, że słowa
        nie powinny żadzic ludźmi, ale służyc ludziom.
        LK: Skad ten pomysl? Ja slowa uzywam instrumentalnie, one NIE maja nade mna ZADNEJ wladzy!
        To ty jestes niewolnikiem dogmatow, a NIE ja!

        Czy wiesz ze szkoły co to takiego przypowieśc albo metafora? Poczytaj o tym.
        LK: Czyli, ze NIE bierzesz NT ani ST doslownie? Ale w takim razie ilosc mozliwych interpretacji jest w
        praktyce nieskonczona! I jak teraz stwierdxic, ktora jest prawidlowa, a ktora nie? Skad masz te pewnosc,
        ze przeze mnie Bog NIE przemawia?

        Inne takie słowa typowo chrześcijańskie to:
        - Bóg jest miłościš.
        LK: Jak jest taka miloscia, to skad te wojny w swiecie przez niego kontrolowanym?

        - Tak więc trwajš wiara, nadzieja i miłośc, a z nich najsilniejsza jest Miłośc.
        LK: Jak wyzej...

        - Ja jestem Pawdš, drogš i życiem (...a nie Tora, Biblia czy Koran: przyp.)
        LK: Ale Boga sie nie da czytac, a Tore czy Koran TAK!

        - A przed sšdem stanicie i powiem: coście jednemu z nich uczynili, mnieście uczynili.
        LK: Skad ten pomysl, ze Bog nie ma nic lepszego do roboty tylko sadzic ulomne istoty, przez niego
        ulomnymi stworzone?

        Itp. itd. ale nie wiem czy to przmowi do kogos, kto ma ograniczony umysl i na podstawie kilku słow z
        historii narodu żydowskiego wysnuwa sobie wnioski dotyczšce chrześcijaństwa.
        LK: Nie mysl, ze sie tak latwo na ciebie obraze! Ja wszakze NIE jestem chrzescijaninem, wiec niskie
        uczucia sa mi z definicji OBCE!

        JEsli chcesz byc chrześcijaninem, to wzoruj się na Chrystusie. Chrześcijanin to nie ktos, kto na ślepo
        wypełnia zalecenia zawarte w Biblii, ale ktoś kto żyja jak Jezus. Dzięki takiemu życiu nie będziesz miał
        dylematów moralnych, bo wówc zas twoja mowa będzie: tak - tak, nie - nie.
        LK: Ale ja NIE chce byc tym bezmyslnym automatem zwanym chrzescijaninem. Nie chce tez zyc jak Jeszu,
        szczegolnie jego rodzaj smierci nie jest mi mily! A brak dylematow moralnych charakteryzuje wszakze
        idiotow i innych osobnikow ograniczonych umyslowo. Mysle, wiec mam dylematy moralne!

        Mahomet nie oddał życia za zbawienie ludzkości (dożył spokojnie swoich lat, miał żonę z którš się nieźle
        pieprzył na arabskš modłę), Budda również, ale Budda był przynajmniej człowiekiem skromnym i
        prawdomównym - nic nie twierdził o obja wieniach ani nie uciekał na jakichś wyimaginowanych
        skrzydlatych koniach (czy naprawdę wierzysz, że mahomet latał na pegazie???) - Budda po prostu głosił
        pewnš naukę, do której sam doszedł poprzez medytację i kwestii boga nie poruszał. Ale mšdrze
        stwierdział, ze pod tym wszystkim jest prawda absolutna.
        LK: Miriam tez sie niezle pieprzyla, przeciez Jeszu nie byl jej ani pierwszym, ani ostatnim synem!
        A czyzbys zazdroscil Prorokowi bogatego zycia seksualnego? To bardzo katolickie!

        Zreszta swoistym odpowiednikiem medytacji jest kontemplacja. Czy wiesz np. że pacjenci psychicznie
        chorzy nieświadomie ryzujš czasami mandale? To wszystko jest w twojej głowie, tylko ukryte, ze
        nowoczesnš ścianš świadomości. Pomedytuj trochę o dostrzeżesz, że pewne elementy uniwersalne sš
        zakodowane w struktorze mózgu każdego człowieka. To się nazywa nieświadmośc zbiorowa i
        każda religia dšzyła do odkrycia tego co nieświadome, co stanowi podstawę dla ś wiadomości.
        LK: Czyzbys byl tez Buddysta? Moze tez wierzysz w Boga Ahure Mazde? Zarathustra to byl przeciez prorok
        znacznie madrzejszy od ciesli Jeszu!

        (Buddyści widzš w centrum mandali Buddę, chrześcijanie Chrystusa - ale zasada jest ta sama).
        LK: Starasz sie na sile polaczyc dwa zupelnie inne systemy: Buddyzm, religie bez boga i
        Chrzescijanstwo, religie z ulomnym bogiem. Ale takie eklektyczne konstrucje sa jednak na ogol bardzo
        nietrwale, i latwo jest je podwazyc i zniszczyc, jeszcze latwiej niz wieze Babel (pardon, WTC) w NY...

        Tak jak mówił św. Paweł: teraz widze tylko częściowo, a moje poznanie jest niedoskonałe.
        Ale u Boga otworzš ci się oczy :-)))
        LK: Dlaczego Bog nie moze ci otworzyc oczu juz teraz? czyzby NIE byl wszechmocny?

        Tak więc koran jak wiesz jest mieszankš starego testamentu i wierzeń arabskich pogan (nawet
        pilegrzymka do kamienia w Mekce była zwyczajem arabskich plemion w yznajšcych wielobóstwo - islam
        to po prostu przejšł). Natomiast chrześcijaństwo to naprawdę wewnętrzna przemiana człowieka. I dlatego
        prawdziwych chrześcijan nie ma tak wielu.
        LK: A ja ci moge tez udowodnic w podobny, jezuicko-kazuistyczny sposob wyzszosc Swiat Bozego
        Narodzenia nad Swietami Wielkiej Nocy (oba zreszta przezytki z czasow poganskich czy zydowskich).

        Podobno prawdziwy muzułmanin to taki, który przestrzega zasad koranu i w tym sensie bliżej islamowi
        do judaizmu, niż do chrześcijaństwa.
        LK: Tez mi odkrycie zrobiles? Islam i Judaizm to religie monoteistyczne, w odroznieniu od de facto
        politeistycznego chrzescijanstwa! Nawet Miraim chca teraz katolicy zrobic bogiem. O tempora! o mores!

        Natomiast chrześcijanin nie musi przestrzegac żadnych zasad poza jednš: Miłości . To ta subtelna
        różnica, ale poniważ w dzisiejszych czasach ludzie często wsty dzš się słowa miłośc, to próbujš
        wynajdowac jakieś inne zasady przepisy i reguł y, które stanowiłyby o chrześcijaństwie - wszystko po to,
        aby uciec od tego sło wa, któego oznacza to, czego się wstydzš.
        LK: Ja sie nie wstydze uprawiac milosci, bom nie chrzescijanin!

        Islam znaczy pokój, chrześcijaństwo znaczy miłośc.
        LK: Czyzbys mial zamiar zostac filozofem?

        Prawdziwa miłośc zawsze przynosi pokój, ale pokój sam w sobie nie przynosi miłości.
        LK: Alez glebokie stwierdzenia! Koniecznie je opublikuj!
        Kaganovitch
        • Gość: Kagan Re: NIE MA POJECIA O BIBLII A CHCE DYSKUTOWAC!bled!!! IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 07:42
          Gość portalu: waldus napisał(a):

          > KOLEGO RPBISZ PODSTAWOWE BLEDY, SZKODA TEGO CZYTAC;
          > JUZ NA POCZATKU -JEHOVA!!! TO STRASZNY BLAD POWINNO BYC JHWH-JAHWE
          > ITD. WYCIAGASZ Z KONTEKSTU!!!!

          LK: Ale straszny blad znalazles!
          W/g ciebie winno byc JHWH?
          B L A D!
          W oryginale jest przeciez "Yod" "Heh" "Vav" "Heh"
          I to w kolejnosci od prawej, czyli wlasciwie
          "Heh" "Vav" "Heh" "Yod"....
          A Pan zwal sie tez np. "El Shaddai". Ma On wiele imion...
          Niektore sa niezrecznym tlumaczeniem z Hebrew, stad "Jehova",
          "Jehowa", "Jahwe", "Jahweh" itp.
          Ktore poprawniejsze? Wlasciwie zadne...
          Kagan
    • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 30.10.01, 11:11
      Zycze dobrego dnia szanownemu panu Kagan i innym uczestnicy naszego forum,

      jestem w podrozy wiec nie mam czasu ani Ewangelii przy sobie zeby panu na
      pojedyncze cytaty odpisac ale widze ze albo pan niestety nie zrozumial tekstow
      albo czyta pan jakies tlumaczenie i stad wynikaja problemy (n apanskie pytanie
      postaram sie odpowiedziec po powrocie). Co dotyczy biblii to nie znam jej na
      pamiec (kilka razy czytalam ja ale minelo jednak "kilka lat" od ostatniego
      razu). Pomijajac osobiste nastawienie do Boga jak rowniez aspekty wiary czy nie-
      wiary- biblia jest dla mnie dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci. Z
      niej dowiadujemy sie o historii innych krajow o zwyczajach ludzi. Podobnie jak
      hieroglify egipskie biblia podaje nam duzo ciekawych wartosciowych informacji o
      zyciu ludzi sprzed tysiecy lat. Ktos w tej dyskusji wyrazil sie "spalic biblie"
      mysle ze to zyczenie jest podyktowane zloscia moze nienawiscia do religii
      (grupy religijnej) -prosze pomyslcie gdzie nas to prowadzi? Musze przyznac ze
      tez sama dalam sie poniesc uczuciom jak przeczytalam o smierci chrzescian w
      Pakistanie - szkoda. Faktem jest ze jest bardzo trudno dyskutowac na tematy
      ksiazek takich jak biblia czy koran. Sa to dziela napisane w epoce o ktorej
      bardzo malo wiemy. Faktem jest ze na przestrzeni stuleci cywilizacje sie
      zmieniaja. To co 1000 lat temu bylo "normalne" i ogolnie akceptowane teraz jest
      nie do pomyslenia/zaakceptowania. Ludzie rozwijaja nowe zasady moralnosci,
      zmienia sie tlo historyczne, jedne problemy znikaja inne pojawiaja sie do tego
      rozne kraje maja rozne kultury, historie i aspekty geograficzne. Jak
      niezmiernie ciezko jest nam zrozumiec koran czy biblie czy zwyczaje inkow czy
      starozytnego Egiptu. A sa opisane rzeczy ktore byly "normalne". Mnie osobiscie
      bardzo ciezlko jest zrozumiec mentalnosc ludzi z azjatyckich krajow (pomimo
      licznych kursow na temat ich kultury i intensywnego kontaktu z nimi) a wszyscy
      zyjemy w tym samym czasie.
      Jezeli pan, szanowny panie Kagan NAPRAWDE chce zrozumiec Biblie i Evangelie to
      bardzo chetnie panu usluze na ile umie ale tylko pod warunkiem ze pan naprawde
      CHCE zrozumiec a nie bronic sie na ataki przeciwko Koranowi atakujac biblie-
      prosze o odpowiedz.
      Jezeli Pan ma wiecej pytan dot. biblii to moze pan rowniez porozmawiac na ten
      temat z teologami (w kazdym kosciele jest ksiadz ktory chetnie pomoze, ma
      odpowiednie wyksztalcenie i na pewno sie ucieszy) niestety nie wiem czy w kraju
      w ktorym pan zyje sa koscioly.
      Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o dyskusje-
      ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana tolerancji i
      szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te warunki- ciesze
      sie na dyskusje.

      Pozostaje z wyrazami szacunku i zycze wszystkiego najlepszego.

      Wierzaca


      • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.arts.monash.edu.au 31.10.01, 06:46
        Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

        > Zycze dobrego dnia szanownemu panu Kagan i innym uczestnicy naszego forum,
        LK: Dziekuje
        >
        > jestem w podrozy wiec nie mam czasu ani Ewangelii przy sobie zeby panu na
        > pojedyncze cytaty odpisac ale widze ze albo pan niestety nie zrozumial tekstow
        > albo czyta pan jakies tlumaczenie i stad wynikaja problemy (n apanskie pytanie
        > postaram sie odpowiedziec po powrocie)
        LK: ja tylko cytowalem Biblie! Co tu jest do zrozumienia? To jest wyraznie napisane!

        Co dotyczy biblii to nie znam jej na pamiec (kilka razy czytalam ja ale minelo jednak "kilka lat" od
        ostatniego razu). Pomijajac osobiste nastawienie do Boga jak rowniez aspekty wiary czy nie
        - wiary- biblia jest dla mnie dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci. Z niej dowiadujemy sie o
        historii innych krajow o zwyczajach ludzi. Podobnie jak hieroglify egipskie biblia podaje nam duzo
        ciekawych wartosciowych informacji o zyciu ludzi sprzed tysiecy lat. Ktos w tej dyskusji wyrazil sie "spalic
        biblie" mysle ze to zyczenie jest podyktowane zloscia moze nienawiscia do religii (grupy religijnej)
        -prosze pomyslcie gdzie nas to prowadzi? Musze przyznac ze tez sama dalam sie poniesc uczuciom jak
        przeczytalam o smierci chrzescian w Pakistanie - szkoda. Faktem jest ze jest bardzo trudno dyskutowac
        na tematy ksiazek takich jak biblia czy koran. Sa to dziela napisane w epoce o ktorej bardzo malo wiemy.
        LK: Cos mi sie nie zgadza: uprzednio bylo, ze to wlasnie Biblia jest " dzielem historycznym o bardzo
        wysokiej wartosci". Wiec jak to jest: wiemy, czy nie? Mamy przeciez owa "wspaniala" Biblie!

        Faktem jest ze na przestrzeni stuleci cywilizacje sie zmieniaja. To co 1000 lat temu bylo "normalne" i
        ogolnie akceptowane teraz jest nie do pomyslenia/zaakceptowania. Ludzie rozwijaja nowe zasady
        moralnosci, zmienia sie tlo historyczne, jedne problemy znikaja inne pojawiaja sie do tego
        rozne kraje maja rozne kultury, historie i aspekty geograficzne. Jak niezmiernie ciezko jest nam
        zrozumiec koran czy biblie czy zwyczaje inkow czy starozytnego Egiptu. A sa opisane rzeczy ktore byly
        "normalne". Mnie osobiscie bardzo ciezlko jest zrozumiec mentalnosc ludzi z azjatyckich krajow (pomimo
        licznych kursow na temat ich kultury i intensywnego kontaktu z nimi) a wszyscy zyjemy w tym samym
        czasie.
        LK: Ale Biblia byla podobno zainspirowana, "dana" nam przez Boga, wiec nie powinna byc otwarta na
        takie rozne interpretacje, powinna byc rowniez ponadczasowa, a niestety NIE jest!

        Jezeli pan, szanowny panie Kagan NAPRAWDE chce zrozumiec Biblie i Evangelie to
        bardzo chetnie panu usluze na ile umie ale tylko pod warunkiem ze pan naprawde
        CHCE zrozumiec a nie bronic sie na ataki przeciwko Koranowi atakujac biblie-
        prosze o odpowiedz.
        LK: Co tam jest w Biblii czy Koranie do zrozumienia czy studiowania? Ja nie studiuje zwyczajow dawnych
        Zydow czy Beduinow, wiec nie widze sensu w dokladnym studiowaniu ani ST czy NT, ani tez Koranu!

        Jezeli Pan ma wiecej pytan dot. biblii to moze pan rowniez porozmawiac na ten temat z teologami (w
        kazdym kosciele jest ksiadz ktory chetnie pomoze, ma odpowiednie wyksztalcenie i na pewno sie
        ucieszy) niestety nie wiem czy w kraju w ktorym pan zyje sa koscioly.
        LK: Sa, i to sporo. Do kogo mam wiec isc: do Rabina (on zna b. dobrze ST), do ksiedza katolickiego, czy
        tez moze do pastora, ale do ktorego: anglikanskiego, ewangelickiego (reformowanego czy tez nie),
        baptysty, metodysty, zielonoswiatkowca, a moze do (Apage Satanas) Swiadkow Jehowy?
        Kazdy z nich by mnie z checia "nawrocil na wspomaganie finansowe jego kosciola...

        > Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o dyskusje-
        > ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana tolerancji i
        > szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te warunki- ciesze
        > sie na dyskusje.
        LK: obawiam sie, ze zabraknie ci argumentow. Ale jak chcesz, to czemu nie?

        Pozostaje z wyrazami szacunku i zycze wszystkiego najlepszego.
        NAWZAJEM
        Kagan

        • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 05.11.01, 15:04
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
          >
          > > Zycze dobrego dnia szanownemu panu Kagan i innym uczestnicy naszego forum,
          > LK: Dziekuje
          > >
          > > jestem w podrozy wiec nie mam czasu ani Ewangelii przy sobie zeby panu na
          > > pojedyncze cytaty odpisac ale widze ze albo pan niestety nie zrozumial tek
          > stow
          > > albo czyta pan jakies tlumaczenie i stad wynikaja problemy (n apanskie pyt
          > anie
          > > postaram sie odpowiedziec po powrocie)
          > LK: ja tylko cytowalem Biblie! Co tu jest do zrozumienia? To jest wyraznie napi
          > sane!
          Pan nie cytowal Biblii- pan opisal tresc swoimi slowami- to bardzo duza roznica i
          dlaczego odpowiada Pan tak agresywnie- czy chce Pan prowadzic rozmowe tym tonem?

          >
          > Co dotyczy biblii to nie znam jej na pamiec (kilka razy czytalam ja ale minelo
          > jednak "kilka lat" od
          > ostatniego razu). Pomijajac osobiste nastawienie do Boga jak rowniez aspekty w
          > iary czy nie
          > - wiary- biblia jest dla mnie dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci.
          > Z niej dowiadujemy sie o
          > historii innych krajow o zwyczajach ludzi. Podobnie jak hieroglify egipskie bi
          > blia podaje nam duzo
          > ciekawych wartosciowych informacji o zyciu ludzi sprzed tysiecy lat. Ktos w tej
          > dyskusji wyrazil sie "spalic
          > biblie" mysle ze to zyczenie jest podyktowane zloscia moze nienawiscia do relig
          > ii (grupy religijnej)
          > -prosze pomyslcie gdzie nas to prowadzi? Musze przyznac ze tez sama dalam sie
          > poniesc uczuciom jak
          > przeczytalam o smierci chrzescian w Pakistanie - szkoda. Faktem jest ze jest b
          > ardzo trudno dyskutowac
          > na tematy ksiazek takich jak biblia czy koran. Sa to dziela napisane w epoce o
          > ktorej bardzo malo wiemy.
          > LK: Cos mi sie nie zgadza: uprzednio bylo, ze to wlasnie Biblia jest " dzielem
          > historycznym o bardzo
          > wysokiej wartosci". Wiec jak to jest: wiemy, czy nie? Mamy przeciez owa "wspani
          > ala" Biblie!
          Biblia jest wspanialym dzielem historycznym nie daje jednak odpowiedzi na
          wszystkie pytania. Rozwazajac jednak fakt ze jest bardzo malo zrodel
          historycznych opisujacych "tamte czasy" jest biblia wybitnym niezmiernie
          wartosciowym dokumentem.

          >
          > Faktem jest ze na przestrzeni stuleci cywilizacje sie zmieniaja. To co 1000 la
          > t temu bylo "normalne" i
          > ogolnie akceptowane teraz jest nie do pomyslenia/zaakceptowania. Ludzie rozwija
          > ja nowe zasady
          > moralnosci, zmienia sie tlo historyczne, jedne problemy znikaja inne pojawiaja
          > sie do tego
          > rozne kraje maja rozne kultury, historie i aspekty geograficzne. Jak niezmier
          > nie ciezko jest nam
          > zrozumiec koran czy biblie czy zwyczaje inkow czy starozytnego Egiptu. A sa op
          > isane rzeczy ktore byly
          > "normalne". Mnie osobiscie bardzo ciezlko jest zrozumiec mentalnosc ludzi z az
          > jatyckich krajow (pomimo
          > licznych kursow na temat ich kultury i intensywnego kontaktu z nimi) a wszyscy
          > zyjemy w tym samym
          > czasie.
          > LK: Ale Biblia byla podobno zainspirowana, "dana" nam przez Boga, wiec nie powi
          > nna byc otwarta na
          > takie rozne interpretacje, powinna byc rowniez ponadczasowa, a niestety NIE jes
          > t!
          Szanowny Panie Kaganie, swiat i zycie nie jest ponadczasowe- jest to dynamiczny
          proces ktoremu kazdy czlowiek jest poddany dlatego ani Biblia ani Koran nie sa
          ponadczasowymi.

          >
          > Jezeli pan, szanowny panie Kagan NAPRAWDE chce zrozumiec Biblie i Evangelie to
          >
          > bardzo chetnie panu usluze na ile umie ale tylko pod warunkiem ze pan naprawde
          >
          > CHCE zrozumiec a nie bronic sie na ataki przeciwko Koranowi atakujac biblie-
          > prosze o odpowiedz.
          > LK: Co tam jest w Biblii czy Koranie do zrozumienia czy studiowania? Ja nie stu
          > diuje zwyczajow dawnych
          > Zydow czy Beduinow, wiec nie widze sensu w dokladnym studiowaniu ani ST czy NT,
          > ani tez Koranu!
          >
          > Jezeli Pan ma wiecej pytan dot. biblii to moze pan rowniez porozmawiac na ten
          > temat z teologami (w
          > kazdym kosciele jest ksiadz ktory chetnie pomoze, ma odpowiednie wyksztalcenie
          > i na pewno sie
          > ucieszy) niestety nie wiem czy w kraju w ktorym pan zyje sa koscioly.
          > LK: Sa, i to sporo. Do kogo mam wiec isc: do Rabina (on zna b. dobrze ST), do k
          > siedza katolickiego, czy
          > tez moze do pastora, ale do ktorego: anglikanskiego, ewangelickiego (reformowan
          > ego czy tez nie),
          > baptysty, metodysty, zielonoswiatkowca, a moze do (Apage Satanas) Swiadkow Jeh
          > owy?
          To jest panska decyzja- nie wiem jak bardzo Pana interesuja poszczegulne religie
          i ile czasu chce Pan poswiecic zeby poszerzyc swoj swiatopoglad. Im wiecej
          roznych religii bedzie Pan studiowal tym szerszy bedzie Panski swiatopoglad
          religijny.

          > Kazdy z nich by mnie z checia "nawrocil na wspomaganie finansowe jego kosciola.
          > ..
          >
          > > Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o dysku
          > sje-
          > > ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana tolerancji i
          > > szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te warunki- cies
          > ze
          > > sie na dyskusje.
          > LK: obawiam sie, ze zabraknie ci argumentow. Ale jak chcesz, to czemu nie?
          Jakos nie moge sie pozbyc wrazenia ze nie zalezy Panu na dyskusji lecz na klutni.
          Na dyskusje moge zarezerwowac sobie pewna ilosc czasu- na klutnie- NIE.
          Jezeli ma pan pytania religijne- prosze zwrocic sie do duchownych reprezentantow
          odpowiednich religii.
          >
          > Pozostaje z wyrazami szacunku i zycze wszystkiego najlepszego.
          > NAWZAJEM
          > Kagan
          Szanowny Panie Kaganie,
          jak juz pisalam- nie jestem zainteresowana klutnia czy szukaniem czegokolwiek
          negatywnego w jakielkolwiek religii. Radzilabym Panu stworzyc swoj wlasny obraz i
          stosunek do Boga- mentalnosc wiary ktora koncentruje sie na milosci boga i
          blizniego a nie na drobiazgach np. wazne jest wierzyc ze mozemy dojsc do nieba
          zyjac wedlug zasad wiary ale czy w niebie sa huryski czy nie- prosze to zostawic
          Bogu (jeden z wielu przykladow ksztaltowania wiary ktory ja w moim zyciu stosuje-
          daje mi to wiecej czasu na modlitwe i jest zrodlem szczescia i pokoju.).

          Serdecznie pozdrawiam.
          Wierzaca

          • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 08:14
            Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

            Zycze dobrego dnia szanownemu panu Kagan i innym uczestnicy naszego
            forum,
            LK: Dziekuje
            ... jestem w podrozy wiec nie mam czasu ani Ewangelii przy sobie zeby panu
            na pojedyncze cytaty odpisac ale widze ze albo pan niestety nie zrozumial
            tekstow albo czyta pan jakies tlumaczenie i stad wynikaja problemy
            (napanskie pytanie postaram sie odpowiedziec po powrocie)
            LK: ja tylko cytowalem Biblie! Co tu jest do zrozumienia? To jest wyraznie
            napisane!
            Pan nie cytowal Biblii- pan opisal tresc swoimi slowami- to bardzo duza
            roznica i dlaczego odpowiada Pan tak agresywnie- czy chce Pan prowadzic
            rozmowe tym tonem?
            LK: Czemu nie... Ja cytowalem biblie swymi slowami, czy chcesz
            abym to robil po hebrajsku?

            Co dotyczy biblii to nie znam jej na pamiec (kilka razy czytalam ja ale
            minelo jednak "kilka lat" od ostatniego razu). Pomijajac osobiste nastawienie
            do Boga jak rowniez aspekty wiary czy nie- wiary- biblia jest dla mnie
            dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci.
            LK: Dla mnie jej watosc historyczna jest watpliwa. Artystyczna?
            To juz kwestia gustu. Jednym sie podoba np. Joyce, dla mnie to
            zas nudziarz, ktory nie ma wlasciwie nic do powiedzenia i bawi sie
            forma...

            Z niej dowiadujemy sie o historii innych krajow o zwyczajach ludzi.
            Podobnie jak hieroglify egipskie biblia podaje nam duzo
            ciekawych wartosciowych informacji o zyciu ludzi sprzed tysiecy lat.
            LK: To sa wszystko zrodla, ktore nalezy analizowac b. krtytycznie!

            Ktos w tej dyskusji wyrazil sie "spalic biblie" mysle ze to zyczenie jest
            podyktowane zloscia moze nienawiscia do religii (grupy religijnej)
            -prosze pomyslcie gdzie nas to prowadzi? Musze przyznac ze tez sama dalam
            sie poniesc uczuciom jak przeczytalam o smierci chrzescian w Pakistanie -
            szkoda.
            LK: A co oni tam robili w sercu Azji, w muzulmanskim kraju? Zostali
            tam wprowadzeni sila przez kolonizatorow, stad sa tak znienawidzeni!

            Faktem jest ze jest bardzo trudno dyskutowac na tematy ksiazek takich jak
            biblia czy koran. Sa to dziela napisane w epoce o ktorej bardzo malo wiemy.
            LK: Wiemy mniej niz myslimy. Popatrz np. na sredniowieczne, czy nawet
            pozniejsze obrazy religijne. Sa one czesto b. wysokiej rangi
            artystycznej, ale sa zupelnie mylace, bo sprowadzaja czasy
            biblijne do czasow wspolczesnych (skrot myslowy, mam nadzieje,
            ze wiesz o co mi chodzi). Tak naprawde, to ludzie byli wtedy
            zupelnie inni, i my ich NIE jestesmy w stanie zrozumiec...

            LK: I cos mi sie nie zgadza: uprzednio bylo, ze to wlasnie Biblia jest
            "dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci". Wiec jak to jest: wiemy,
            czy nie? Mamy przeciez owa "wspaniala" Biblie!
            Biblia jest wspanialym dzielem historycznym nie daje jednak odpowiedzi na
            wszystkie pytania.
            LK: Jakto? Podobno zostala napisana (czy chocby "tylko" zainspirowana)
            przez samego Boga? Czemu wiec te jej slabosci? Czyzby autor czegos
            NIE potafil? Duch Sw. NIE potrafil dostatecznie oswiecic autorow
            ST i NT?

            Rozwazajac jednak fakt ze jest bardzo malo zrodel historycznych
            opisujacych "tamte czasy" jest biblia wybitnym niezmiernie
            wartosciowym dokumentem.
            LK: Jakie czasy masz na mysli? Czasy NT sa b. dobrze opisane
            przez historykow rzymskich. podobnie kroniki egipskie,
            babilonskie, sumeryjskie...

            Faktem jest ze na przestrzeni stuleci cywilizacje sie zmieniaja. To co
            1000 lat temu bylo "normalne" i ogolnie akceptowane teraz jest nie do
            pomyslenia/zaakceptowania. Ludzie rozwijaja nowe zasady moralnosci,
            LK: A ja myslalem, ze moralnosc katolicka jest niezmienna, oparta
            na absolutnym Dekalogu a nie wzglednych normach ludzkich...

            ... zmienia sie tlo historyczne, jedne problemy znikaja inne pojawiaja
            sie do tego rozne kraje maja rozne kultury, historie i aspekty geograficzne.
            LK: Jakto? To Bog NIE byl w stanie stworzyc UNIWERSALNYCH norm
            moralnych, aktualnych nie tylko dzis i tu, ale za milion lat na innych
            planetach?

            ...Jak niezmiernie ciezko jest nam zrozumiec koran czy biblie czy zwyczaje
            inkow czy starozytnego Egiptu. A sa opisane rzeczy ktore byly
            "normalne". Mnie osobiscie bardzo ciezlko jest zrozumiec mentalnosc ludzi
            z azjatyckich krajow (pomimo licznych kursow na temat ich kultury i
            intensywnego kontaktu z nimi) a wszyscy zyjemy w tym samym
            czasie.
            LK: Ale mamy inne wierzenia (albo zadne, jak ja)...
            Twa religia uniemozliwia ci zrozumienie innych kultur, bo jest ona
            nietolerancyjna (idea "nawracania"). Stad te twe klopoty...

            LK: Ale Biblia byla podobno zainspirowana, "dana" nam przez Boga, wiec nie
            powinna byc otwarta na takie rozne interpretacje, powinna byc rowniez
            ponadczasowa, a niestety NIE jest!
            Szanowny Panie Kaganie, swiat i zycie nie jest ponadczasowe- jest to
            dynamiczny proces ktoremu kazdy czlowiek jest poddany dlatego ani Biblia
            ani Koran nie sa ponadczasowymi.
            LK: Czyli iz przyznajesz, ze to sa wymysly ludzi, z Bogiem NIE majace
            NIC wspolnego, po Bog, jako "stojacy ponad czasem i przestrzenia"
            bylby w stanie stworzyc dzielo prawdziwie uniwersalne, tj.
            ponadczasowe...

            Jezeli pan, szanowny panie Kagan NAPRAWDE chce zrozumiec Biblie i
            Evangelie to bardzo chetnie panu usluze na ile umie ale tylko pod warunkiem
            ze pan naprawde CHCE zrozumiec a nie bronic sie na ataki przeciwko Koranowi
            atakujac biblie- prosze o odpowiedz.
            LK: Ja ani Biblii, ani Koranu NIE mam zamiaru bronic. I dlaczego
            sadzisz, ze twa interpretacja Biblii ma byc lepsza od mojej?
            na jakich podstawach tak sadzisz? Skad ta pycha?

            LK: I co tam jest w Biblii czy Koranie do zrozumienia czy studiowania?
            Ja nie studiuje zwyczajow dawnych Zydow czy Beduinow, wiec nie widze sensu w
            dokladnym studiowaniu ani ST czy NT, ani tez Koranu!

            Jezeli Pan ma wiecej pytan dot. biblii to moze pan rowniez porozmawiac na
            ten temat z teologami (w kazdym kosciele jest ksiadz ktory chetnie pomoze,
            ma odpowiednie wyksztalcenie i na pewno sie ucieszy) niestety nie wiem czy
            w kraju w ktorym pan zyje sa koscioly.
            LK: Sa, i to sporo. Do kogo mam wiec isc: do Rabina (on zna b. dobrze ST),
            do ksiedza katolickiego, czy tez moze do pastora, ale do ktorego:
            anglikanskiego, ewangelickiego (reformowanego czy tez nie),
            baptysty, metodysty, zielonoswiatkowca, a moze do (Apage Satanas)
            Swiadkow Jehowy?
            To jest panska decyzja- nie wiem jak bardzo Pana interesuja poszczegulne
            religie i ile czasu chce Pan poswiecic zeby poszerzyc swoj swiatopoglad.
            Im wiecej roznych religii bedzie Pan studiowal tym szerszy bedzie Panski
            swiatopoglad religijny.
            LK: I tym wiekszy metlik w glowie. Wytlumacz mi, czemu zaden teolog NIE
            chce ze mna podyskutowac? Czemu uciekaja po pierwszym spotkaniu?
            Ja ich NAPRAWDE NIE OBRAZAM, ja im tylko pokazuje wersety w Biblii
            i zadaje pytania. Oni obiecuja powrot, i znikaja na zawsze...
            Jeszcze raz powtarzam, ze byly to dyskusje na uniwersytecie,
            pelna kultura i galanteria, zadnych wyzwisk czy nawet drobnych
            zlosliwosci... W Internecie czasem sie dam poniesc zmyslom, ale
            to specyfika medium. Na Alma Mater jest inaczej, bardziej formalnie,
            nie ma mowy o chamstwie czy braku kultury...
            A kazdy z nich (moze poza rabinem) by mnie z checia "nawrocil na wspomaganie
            finansowe jego kosciola.

            Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o
            dyskusje- ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana
            tolerancji i szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te
            warunki- ciesze sie na dyskusje.
            LK: Jak pisalem: onawiam sie, ze NIE masz argumentow do niej.
            Jako wierzaca jestes z definicji ograniczona dogmatami swej wiary.
            Stad NIE masz szans na zwyciwestwo. Wole to od razu powiedziec, abys
            mi pozniej nie wytykala zatajania najsilniekszych broni na koniec...

            LK: obawiam sie, ze zabraknie ci argumentow. Ale jak chcesz, to czemu nie?
            Jakos nie moge sie pozbyc wrazenia ze nie zalezy Panu na dyskusji lecz na
            klutni. Na dyskusje moge zarezerwowac sobie pewna ilosc czasu- na klutnie-
            NIE.
            • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 08:17
              LK: ... Wytlumacz mi, czemu zaden teolog NIE
              chce ze mna podyskutowac? Czemu uciekaja po pierwszym spotkaniu?
              Ja ich NAPRAWDE NIE OBRAZAM, ja im tylko pokazuje wersety w Biblii
              i zadaje pytania. Oni obiecuja powrot, i znikaja na zawsze...
              Jeszcze raz powtarzam, ze byly to dyskusje na uniwersytecie,
              pelna kultura i galanteria, zadnych wyzwisk czy nawet drobnych
              zlosliwosci... W Internecie czasem sie dam poniesc zmyslom, ale
              to specyfika medium. Na Alma Mater jest inaczej, bardziej formalnie,
              nie ma mowy o chamstwie czy braku kultury...
              A kazdy z nich (moze poza rabinem) by mnie z checia "nawrocil na wspomaganie
              finansowe jego kosciola.

              Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o
              dyskusje- ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana
              tolerancji i szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te
              warunki- ciesze sie na dyskusje.
              LK: Jak pisalem: onawiam sie, ze NIE masz argumentow do niej.
              Jako wierzaca jestes z definicji ograniczona dogmatami swej wiary.
              Stad NIE masz szans na zwyciwestwo. Wole to od razu powiedziec, abys
              mi pozniej nie wytykala zatajania najsilniekszych broni na koniec...

              LK: obawiam sie, ze zabraknie ci argumentow. Ale jak chcesz, to czemu nie?
              Jakos nie moge sie pozbyc wrazenia ze nie zalezy Panu na dyskusji lecz na
              klutni. Na dyskusje moge zarezerwowac sobie pewna ilosc czasu- na klutnie-
              NIE. Jezeli ma pan pytania religijne- prosze zwrocic sie do duchownych
              reprezentantow odpowiednich religii.
              LK: Juz o nich pisalem, ze to dla mnie zadni partnerzy do dyskusji...
              Pozostaje z wyrazami szacunku i zycze wszystkiego najlepszego.
              NAWZAJEM

              ...Jak juz pisalam- nie jestem zainteresowana klutnia czy szukaniem
              czegokolwiek negatywnego w jakielkolwiek religii. Radzilabym Panu stworzyc
              swoj wlasny obraz i stosunek do Boga- mentalnosc wiary ktora koncentruje
              sie na milosci boga i blizniego a nie na drobiazgach np. wazne jest wierzyc
              ze mozemy dojsc do nieba zyjac wedlug zasad wiary ale czy w niebie sa
              huryski czy nie- prosze to zostawic Bogu (jeden z wielu przykladow
              ksztaltowania wiary ktory ja w moim zyciu stosuje-
              daje mi to wiecej czasu na modlitwe i jest zrodlem szczescia i pokoju.).
              LK: A ja chce wiedziec, jaka religia lepsza: ta z huryskami czy ta
              ze zbiorowymi pieniami...
              • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 08:24

                serdecznie pozdrawiam. Kilka razy prosilam Pana o wyrazanie sie o Panu Jezusie z
                szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie zostaly spelnione i widze ze Panu
                jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej", otwartej dyskusji na tematy wiary i na
                wymianie pogladow lecz na walce przeciwko wierze katolickiej koncze na tym nasze
                korespondencje.
                Przykro mi nie umie Pan prowadzic rownierz ze mna dyskusji w atmosferze
                wzajemnego szacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na
                szycunek z Panskiej strony zasluguje.
                Argumentow dio dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta (albo nie
                uwaznie czyta).
                Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami wiary
                katolickiej polecam jeszcze dyskusje z teologiem prosze jednak naprawde wykazac
                swojemu partnerowi szacunek dla jego przekonan w innym wypadku ciezko bedzie Panu
                znalezs partnera do rozmowy- mowiac o Bogu "zydek" obraza Pan nie tylko Pana Boga
                ale rowniez partnera rozmowy- moze byc to jednym z powodow dlaczego Panscy
                partnerowie po jednym spotkaniu rezygnuja z nastepnego.
                Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
                Wierzaca


                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > LK: ... Wytlumacz mi, czemu zaden teolog NIE
                > chce ze mna podyskutowac? Czemu uciekaja po pierwszym spotkaniu?
                > Ja ich NAPRAWDE NIE OBRAZAM, ja im tylko pokazuje wersety w Biblii
                > i zadaje pytania. Oni obiecuja powrot, i znikaja na zawsze...
                > Jeszcze raz powtarzam, ze byly to dyskusje na uniwersytecie,
                > pelna kultura i galanteria, zadnych wyzwisk czy nawet drobnych
                > zlosliwosci... W Internecie czasem sie dam poniesc zmyslom, ale
                > to specyfika medium. Na Alma Mater jest inaczej, bardziej formalnie,
                > nie ma mowy o chamstwie czy braku kultury...
                > A kazdy z nich (moze poza rabinem) by mnie z checia "nawrocil na wspomaganie
                > finansowe jego kosciola.
                >
                > Nie chodzi mi o "przeciaganie" kogokolwiek na inna wiare ale tylko o
                > dyskusje- ale nie o walke czy atakowanie kogokolwiek. Oczekuje od pana
                > tolerancji i szacunku dla mojej wiary - jezeli jest pan gotowy spelnic te
                > warunki- ciesze sie na dyskusje.
                > LK: Jak pisalem: onawiam sie, ze NIE masz argumentow do niej.
                > Jako wierzaca jestes z definicji ograniczona dogmatami swej wiary.
                > Stad NIE masz szans na zwyciwestwo. Wole to od razu powiedziec, abys
                > mi pozniej nie wytykala zatajania najsilniekszych broni na koniec...
                >
                > LK: obawiam sie, ze zabraknie ci argumentow. Ale jak chcesz, to czemu nie?
                > Jakos nie moge sie pozbyc wrazenia ze nie zalezy Panu na dyskusji lecz na
                > klutni. Na dyskusje moge zarezerwowac sobie pewna ilosc czasu- na klutnie-
                > NIE. Jezeli ma pan pytania religijne- prosze zwrocic sie do duchownych
                > reprezentantow odpowiednich religii.
                > LK: Juz o nich pisalem, ze to dla mnie zadni partnerzy do dyskusji...
                > Pozostaje z wyrazami szacunku i zycze wszystkiego najlepszego.
                > NAWZAJEM
                >
                > ...Jak juz pisalam- nie jestem zainteresowana klutnia czy szukaniem
                > czegokolwiek negatywnego w jakielkolwiek religii. Radzilabym Panu stworzyc
                > swoj wlasny obraz i stosunek do Boga- mentalnosc wiary ktora koncentruje
                > sie na milosci boga i blizniego a nie na drobiazgach np. wazne jest wierzyc
                > ze mozemy dojsc do nieba zyjac wedlug zasad wiary ale czy w niebie sa
                > huryski czy nie- prosze to zostawic Bogu (jeden z wielu przykladow
                > ksztaltowania wiary ktory ja w moim zyciu stosuje-
                > daje mi to wiecej czasu na modlitwe i jest zrodlem szczescia i pokoju.).
                > LK: A ja chce wiedziec, jaka religia lepsza: ta z huryskami czy ta
                > ze zbiorowymi pieniami...

            • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 08:22

              Szanowny Panie Kagan,

              serdecznie pozdrawiam. Kilka razy prosilam Pana o wyrazanie sie o Panu Jezusie z
              szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie zostaly spelnione i widze ze Panu
              jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej", otwartej dyskusji na tematy wiary i na
              wymianie pogladow lecz na walce przeciwko wierze katolickiej koncze na tym nasze
              korespondencje.
              Przykro mi nie umie Pan prowadzic rowniez ze mna dyskusji w atmosferze wzajemnego
              szacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na szacunek z
              Panskiej strony zasluguje.
              Argumentow do dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta (albo nie
              uwaznie czyta).
              Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami wiary
              katolickiej polecam jeszcze raz dyskusje z teologiem prosze jednak naprawde
              wykazac swojemu partnerowi szacunek dla jego wiary i przekonan w innym wypadku
              ciezko bedzie Panu znalezc partnera do rozmowy- mowiac o Bogu "zydek" obraza Pan
              nie tylko Pana Boga ale rowniez partnera rozmowy- moze byc to jednym z powodow
              dlaczego Panscy partnerowie po jednym spotkaniu rezygnuja z nastepnego.
              Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
              Wierzaca


              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              ) Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
              )
              ) Zycze dobrego dnia szanownemu panu Kagan i innym uczestnicy naszego
              ) forum,
              ) LK: Dziekuje
              ) ... jestem w podrozy wiec nie mam czasu ani Ewangelii przy sobie zeby panu
              ) na pojedyncze cytaty odpisac ale widze ze albo pan niestety nie zrozumial
              ) tekstow albo czyta pan jakies tlumaczenie i stad wynikaja problemy
              ) (napanskie pytanie postaram sie odpowiedziec po powrocie)
              ) LK: ja tylko cytowalem Biblie! Co tu jest do zrozumienia? To jest wyraznie
              ) napisane!
              ) Pan nie cytowal Biblii- pan opisal tresc swoimi slowami- to bardzo duza
              ) roznica i dlaczego odpowiada Pan tak agresywnie- czy chce Pan prowadzic
              ) rozmowe tym tonem?
              ) LK: Czemu nie... Ja cytowalem biblie swymi slowami, czy chcesz
              ) abym to robil po hebrajsku?
              )
              ) Co dotyczy biblii to nie znam jej na pamiec (kilka razy czytalam ja ale
              ) minelo jednak "kilka lat" od ostatniego razu). Pomijajac osobiste nastawienie
              ) do Boga jak rowniez aspekty wiary czy nie- wiary- biblia jest dla mnie
              ) dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci.
              ) LK: Dla mnie jej watosc historyczna jest watpliwa. Artystyczna?
              ) To juz kwestia gustu. Jednym sie podoba np. Joyce, dla mnie to
              ) zas nudziarz, ktory nie ma wlasciwie nic do powiedzenia i bawi sie
              ) forma...
              )
              ) Z niej dowiadujemy sie o historii innych krajow o zwyczajach ludzi.
              ) Podobnie jak hieroglify egipskie biblia podaje nam duzo
              ) ciekawych wartosciowych informacji o zyciu ludzi sprzed tysiecy lat.
              ) LK: To sa wszystko zrodla, ktore nalezy analizowac b. krtytycznie!
              )
              ) Ktos w tej dyskusji wyrazil sie "spalic biblie" mysle ze to zyczenie jest
              ) podyktowane zloscia moze nienawiscia do religii (grupy religijnej)
              ) -prosze pomyslcie gdzie nas to prowadzi? Musze przyznac ze tez sama dalam
              ) sie poniesc uczuciom jak przeczytalam o smierci chrzescian w Pakistanie -
              ) szkoda.
              ) LK: A co oni tam robili w sercu Azji, w muzulmanskim kraju? Zostali
              ) tam wprowadzeni sila przez kolonizatorow, stad sa tak znienawidzeni!
              )
              ) Faktem jest ze jest bardzo trudno dyskutowac na tematy ksiazek takich jak
              ) biblia czy koran. Sa to dziela napisane w epoce o ktorej bardzo malo wiemy.
              ) LK: Wiemy mniej niz myslimy. Popatrz np. na sredniowieczne, czy nawet
              ) pozniejsze obrazy religijne. Sa one czesto b. wysokiej rangi
              ) artystycznej, ale sa zupelnie mylace, bo sprowadzaja czasy
              ) biblijne do czasow wspolczesnych (skrot myslowy, mam nadzieje,
              ) ze wiesz o co mi chodzi). Tak naprawde, to ludzie byli wtedy
              ) zupelnie inni, i my ich NIE jestesmy w stanie zrozumiec...
              )
              ) LK: I cos mi sie nie zgadza: uprzednio bylo, ze to wlasnie Biblia jest
              ) "dzielem historycznym o bardzo wysokiej wartosci". Wiec jak to jest: wiemy,
              ) czy nie? Mamy przeciez owa "wspaniala" Biblie!
              ) Biblia jest wspanialym dzielem historycznym nie daje jednak odpowiedzi na
              ) wszystkie pytania.
              ) LK: Jakto? Podobno zostala napisana (czy chocby "tylko" zainspirowana)
              ) przez samego Boga? Czemu wiec te jej slabosci? Czyzby autor czegos
              ) NIE potafil? Duch Sw. NIE potrafil dostatecznie oswiecic autorow
              ) ST i NT?
              )
              ) Rozwazajac jednak fakt ze jest bardzo malo zrodel historycznych
              ) opisujacych "tamte czasy" jest biblia wybitnym niezmiernie
              ) wartosciowym dokumentem.
              ) LK: Jakie czasy masz na mysli? Czasy NT sa b. dobrze opisane
              ) przez historykow rzymskich. podobnie kroniki egipskie,
              ) babilonskie, sumeryjskie...
              )
              ) Faktem jest ze na przestrzeni stuleci cywilizacje sie zmieniaja. To co
              ) 1000 lat temu bylo "normalne" i ogolnie akceptowane teraz jest nie do
              ) pomyslenia/zaakceptowania. Ludzie rozwijaja nowe zasady moralnosci,
              ) LK: A ja myslalem, ze moralnosc katolicka jest niezmienna, oparta
              ) na absolutnym Dekalogu a nie wzglednych normach ludzkich...
              )
              ) ... zmienia sie tlo historyczne, jedne problemy znikaja inne pojawiaja
              ) sie do tego rozne kraje maja rozne kultury, historie i aspekty geograficzne.
              ) LK: Jakto? To Bog NIE byl w stanie stworzyc UNIWERSALNYCH norm
              ) moralnych, aktualnych nie tylko dzis i tu, ale za milion lat na innych
              ) planetach?
              )
              ) ...Jak niezmiernie ciezko jest nam zrozumiec koran czy biblie czy zwyczaje
              ) inkow czy starozytnego Egiptu. A sa opisane rzeczy ktore byly
              ) "normalne". Mnie osobiscie bardzo ciezlko jest zrozumiec mentalnosc ludzi
              ) z azjatyckich krajow (pomimo licznych kursow na temat ich kultury i
              ) intensywnego kontaktu z nimi) a wszyscy zyjemy w tym samym
              ) czasie.
              ) LK: Ale mamy inne wierzenia (albo zadne, jak ja)...
              ) Twa religia uniemozliwia ci zrozumienie innych kultur, bo jest ona
              ) nietolerancyjna (idea "nawracania"). Stad te twe klopoty...
              )
              ) LK: Ale Biblia byla podobno zainspirowana, "dana" nam przez Boga, wiec nie
              ) powinna byc otwarta na takie rozne interpretacje, powinna byc rowniez
              ) ponadczasowa, a niestety NIE jest!
              ) Szanowny Panie Kaganie, swiat i zycie nie jest ponadczasowe- jest to
              ) dynamiczny proces ktoremu kazdy czlowiek jest poddany dlatego ani Biblia
              ) ani Koran nie sa ponadczasowymi.
              ) LK: Czyli iz przyznajesz, ze to sa wymysly ludzi, z Bogiem NIE majace
              ) NIC wspolnego, po Bog, jako "stojacy ponad czasem i przestrzenia"
              ) bylby w stanie stworzyc dzielo prawdziwie uniwersalne, tj.
              ) ponadczasowe...
              )
              ) Jezeli pan, szanowny panie Kagan NAPRAWDE chce zrozumiec Biblie i
              ) Evangelie to bardzo chetnie panu usluze na ile umie ale tylko pod warunkiem
              ) ze pan naprawde CHCE zrozumiec a nie bronic sie na ataki przeciwko Koranowi
              ) atakujac biblie- prosze o odpowiedz.
              ) LK: Ja ani Biblii, ani Koranu NIE mam zamiaru bronic. I dlaczego
              ) sadzisz, ze twa interpretacja Biblii ma byc lepsza od mojej?
              ) na jakich podstawach tak sadzisz? Skad ta pycha?
              )
              ) LK: I co tam jest w Biblii czy Koranie do zrozumienia czy studiowania?
              ) Ja nie studiuje zwyczajow dawnych Zydow czy Beduinow, wiec nie widze sensu w
              ) dokladnym studiowaniu ani ST czy NT, ani tez Koranu!
              )
              ) Jezeli Pan ma wiecej pytan dot. biblii to moze pan rowniez porozmawiac na
              ) ten temat z teologami (w kazdym kosciele jest ksiadz ktory chetnie pomoze,
              ) ma odpowiednie wyksztalcenie i na pewno sie ucieszy) niestety nie wiem czy
              ) w kraju w ktorym pan zyje sa koscioly.
              ) LK: Sa, i to sporo. Do kogo mam wiec isc: do Rabina (on zna b. dobrze ST),
              ) do ksiedza katolickiego, czy tez moze do pastora, ale do ktorego:
              ) anglikanskiego, ewangelickiego (reformowanego czy tez nie),
              ) baptysty, metodysty, zielonoswiatkowca, a moze do (Apage Satanas)
              ) Swiadkow Jehowy?
              ) To jest panska decyzja- nie wiem jak bardzo Pana interesuja poszczegulne
              ) religie i ile czasu chce Pan poswiecic zeby poszerzyc swoj swiatopoglad.
              ) Im wiecej roznych religii bedzie Pan studiowal tym szerszy bedzie Panski
              ) swiato
    • Gość: Aynur Z innej "beczki" -----> CIALO CZLOWIEKA IP: 62.46.16.* 31.10.01, 13:13
      Mysle, ze ta wiadomosc przyda sie wam troche do tematu.
      Widze, ze niektorzy z Was oczekuja po smierci innego "ciala".
      W takim razie moze interesuje ich tez jakie cialo posiadaja teraz........

      Czlowiek jest zdolny widziec i odczuwac wszystko za pomoca 5-ciu zmyslow:
      Sluch,
      wzrok,
      wech,
      dotyk,
      smak.
      Poza tymi zmyslami zwykly czlowiek nie jest w stanie nic widziec i wiedziec.
      Za pomoca tzw mikroskopow dowiadujemy sie jednak, ze czlowiek nie wyglada tak
      jak sam to widzi.Zeby to zrozumiec podaje przyklad:
      Przypuscmy, ze nad pomieszczeniem gdzie znajduje sie wiele przedmiotow i ludzi
      umiescimy w suficie ogromny mikroskop.Co zobaczymy wtedy?
      Zamiast znanych nam postaci ludzkich i mebli, kwiatow- widzimy mieszanine z ok.
      100 roznych atomow.........
      Gdy powiekszymy jeszcze mocniej to pomieszczenie - zobaczymy jadra atomow i po
      jeszcze mocniejszym powiekszeniu zobaczymy - calosc.
      Nasze oko nie daje nam tego zobaczyc ale mozg jest w stanie zarejestrowac.
      Czyli winne sa nasze zmysly, ze nie widzimy PRAWDY.
      To co jest DWA- okazuje sie JEDNYM.
      Na jakie cialo czeka (zdaje sie - Mira) po smierci , czy na prawde do seksu
      uzywa ona ciala? Przeciez po smierci nic sie nie zmieni - wtedy uwolni sie od
      ciala i zobaczy PRAWDE.
      Pozdrawiam
      Aynur
      • Gość: Kagan Re: Z innej IP: *.vic.bigpond.net.au 01.11.01, 05:21
        Gość portalu: Aynur napisał(a):
        Mysle, ze ta wiadomosc przyda sie wam troche do tematu.
        Widze, ze niektorzy z Was oczekuja po smierci innego "ciala".
        LK: Chyba tylko Swiadkowie Jehowy! Cialo umiera bezpowrotnie,
        zgodnie z prawami termodynamiki, podobno TYLKO dusza jest niesmmiertelna!

        W takim razie moze interesuje ich tez jakie cialo posiadaja teraz........
        Czlowiek jest zdolny widziec i odczuwac wszystko za pomoca 5-ciu zmyslow:
        Sluch,
        wzrok,
        wech,
        dotyk,
        smak.
        Poza tymi zmyslami zwykly czlowiek nie jest w stanie nic widziec i wiedziec.
        LK: Niekoniecznie. Ja odbieram czesto jakies inne sygnaly, ktore
        np. ostrzegaja mnie przed niebezpieczenstwem. Te sygnaly dochodza
        bezposrednio do mozgu, zapewne sa to albo fale elektromagnetyczne
        albo np. fale grawitacyjne, zbyt slabe, aby je zmierzyc dostepnymi
        instrumentami...
        Za pomoca tzw mikroskopow dowiadujemy sie jednak, ze czlowiek nie wyglada
        tak jak sam to widzi. Zeby to zrozumiec podaje przyklad:
        Przypuscmy, ze nad pomieszczeniem gdzie znajduje sie wiele przedmiotow i
        ludzi umiescimy w suficie ogromny mikroskop. Co zobaczymy wtedy?
        Zamiast znanych nam postaci ludzkich i mebli, kwiatow- widzimy mieszanine
        z ok. 100 roznych atomow.........
        LK: To jest ta sprzecznosc miedzy swiatem mikro i makro. W skali mikro
        jestemy mgla elektronow, a gdzies tam daleko, gleboko sa jadra, ale
        dla skali makro liczy sie tylko ta powloka elektronowa...
        > Gdy powiekszymy jeszcze mocniej to pomieszczenie - zobaczymy jadra atomow i po
        > jeszcze mocniejszym powiekszeniu zobaczymy - calosc.
        LK: Co to znaczy "calosc"? W jadrze sa protony i neutrony, te zas sa
        zlozone z kwarkow, po 3 na kazdy proton czy neutron. Zas podobno
        kwarki to sa mikrostruny, wielowymiariowe (zdaje sie 10 wymiarow) i
        dragajace z roznymi czestotliwosciami, przez co "widzimy" je jako
        rozne kwarki "top", "down" i jeszcze inne, nazw dokladnie nie pamietam.
        > Nasze oko nie daje nam tego zobaczyc ale mozg jest w stanie zarejestrowac.
        LK: Nie jestesmy nawet w stanie zobaczyc elektronu, jeno jego slad...
        > Czyli winne sa nasze zmysly, ze nie widzimy PRAWDY.
        > To co jest DWA- okazuje sie JEDNYM.
        > Na jakie cialo czeka (zdaje sie - Mira) po smierci , czy na prawde do seksu
        > uzywa ona ciala? Przeciez po smierci nic sie nie zmieni - wtedy uwolni sie od
        > ciala i zobaczy PRAWDE.
        > Pozdrawiam
        > Aynur
        LK: Dobry seks wymaga zarowno ciala jak i duszy (intelektu)...
        Kagan
        • Gość: Aynur Re: Z innej IP: 62.46.17.* 01.11.01, 16:47

          > Poza tymi zmyslami zwykly czlowiek nie jest w stanie nic widziec i wiedziec.
          > LK: Niekoniecznie. Ja odbieram czesto jakies inne sygnaly, ktore
          > np. ostrzegaja mnie przed niebezpieczenstwem. Te sygnaly dochodza
          > bezposrednio do mozgu, zapewne sa to albo fale elektromagnetyczne
          > albo np. fale grawitacyjne, zbyt slabe, aby je zmierzyc dostepnymi
          > instrumentami...


          Zgadzam sie, to zdarza sie nie kazdemu i udowadnia , ze jest jeszcze cos......


          > LK: To jest ta sprzecznosc miedzy swiatem mikro i makro. W skali mikro
          > jestemy mgla elektronow, a gdzies tam daleko, gleboko sa jadra, ale
          > dla skali makro liczy sie tylko ta powloka elektronowa...


          Tak, ale widzac to w mikroskopie -jest to dowod, ze to nasze ograniczenie( w tym
          przypadku OKO) nie daje nam tego zobaczyc.Nasz mozg rejestruje to jednak.
          Z tego co wiem nie wykorzystujemy naszego mozgu nawet w 5%.
          Mozemy duzo wiecej.



          > LK: Co to znaczy "calosc"? W jadrze sa protony i neutrony, te zas sa
          > zlozone z kwarkow, po 3 na kazdy proton czy neutron. Zas podobno
          > kwarki to sa mikrostruny, wielowymiariowe (zdaje sie 10 wymiarow) i
          > dragajace z roznymi czestotliwosciami, przez co "widzimy" je jako
          > rozne kwarki "top", "down" i jeszcze inne, nazw dokladnie nie pamietam.


          No dobrze, ujelam to krotko - na tyle ile przecietny czlowiek juz wie.
          sluchalam wypowiedzi na ten temat bardzo madrego astronoma i on potwierdzil ze to
          najwieksze powiekszenie daje jeszcze "COS"(sam to tak nazwal).
          To ostatnie powiekszenie da mozliwosc ludziom na tyle poznac Boga, ze znajda
          sposob na nieumieranie. Tego tez beda zalowac.


          > LK: Dobry seks wymaga zarowno ciala jak i duszy (intelektu)...

          PRAKTYCZNIE-tak, ale teoretycznie - nie ma czegos takiego jak cialo-to jest
          zludzenie optyczne "fata morgana".

          Pozdrawiam
          Aynur@aon.at

          • Gość: Kagan Re: Z innej IP: *.arts.monash.edu.au 02.11.01, 05:41
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            >
            > > Poza tymi zmyslami zwykly czlowiek nie jest w stanie nic widziec i wiedzie
            > c.
            > > LK: Niekoniecznie. Ja odbieram czesto jakies inne sygnaly, ktore
            > > np. ostrzegaja mnie przed niebezpieczenstwem. Te sygnaly dochodza
            > > bezposrednio do mozgu, zapewne sa to albo fale elektromagnetyczne
            > > albo np. fale grawitacyjne, zbyt slabe, aby je zmierzyc dostepnymi
            > > instrumentami...
            >
            >
            > Zgadzam sie, to zdarza sie nie kazdemu i udowadnia , ze jest jeszcze cos......
            >
            >
            > > LK: To jest ta sprzecznosc miedzy swiatem mikro i makro. W skali mikro
            > > jestemy mgla elektronow, a gdzies tam daleko, gleboko sa jadra, ale
            > > dla skali makro liczy sie tylko ta powloka elektronowa...
            >
            >
            > Tak, ale widzac to w mikroskopie -jest to dowod, ze to nasze ograniczenie( w ty
            > m
            > przypadku OKO) nie daje nam tego zobaczyc.Nasz mozg rejestruje to jednak.
            > Z tego co wiem nie wykorzystujemy naszego mozgu nawet w 5%.
            > Mozemy duzo wiecej.
            >
            >
            >
            > > LK: Co to znaczy "calosc"? W jadrze sa protony i neutrony, te zas sa
            > > zlozone z kwarkow, po 3 na kazdy proton czy neutron. Zas podobno
            > > kwarki to sa mikrostruny, wielowymiariowe (zdaje sie 10 wymiarow) i
            > > dragajace z roznymi czestotliwosciami, przez co "widzimy" je jako
            > > rozne kwarki "top", "down" i jeszcze inne, nazw dokladnie nie pamietam.
            >
            >
            > No dobrze, ujelam to krotko - na tyle ile przecietny czlowiek juz wie.
            > sluchalam wypowiedzi na ten temat bardzo madrego astronoma i on potwierdzil ze
            > to
            > najwieksze powiekszenie daje jeszcze "COS"(sam to tak nazwal).
            > To ostatnie powiekszenie da mozliwosc ludziom na tyle poznac Boga, ze znajda
            > sposob na nieumieranie. Tego tez beda zalowac.
            >
            >
            > > LK: Dobry seks wymaga zarowno ciala jak i duszy (intelektu)...
            >
            > PRAKTYCZNIE-tak, ale teoretycznie - nie ma czegos takiego jak cialo-to jest
            > zludzenie optyczne "fata morgana".
            >
            > Pozdrawiam
            > Aynur@aon.at
            >
            LK: Odpowiem wkrotce!

          • Gość: Kagan Re: Z innej IP: *.arts.monash.edu.au 02.11.01, 06:36
            Gość portalu: Aynur napisał(a):

            >
            > > Poza tymi zmyslami zwykly czlowiek nie jest w stanie nic widziec i wiedziec.
            > > LK: Niekoniecznie. Ja odbieram czesto jakies inne sygnaly, ktore
            > > np. ostrzegaja mnie przed niebezpieczenstwem. Te sygnaly dochodza
            > > bezposrednio do mozgu, zapewne sa to albo fale elektromagnetyczne
            > > albo np. fale grawitacyjne, zbyt slabe, aby je zmierzyc dostepnymi
            > > instrumentami...
            Wiem, ze takie eksperymenty (przesylania sygnalow bezposrednio do mozgu) przeprowadzano
            w USA i b. ZSRR...

            > Zgadzam sie, to zdarza sie nie kazdemu i udowadnia , ze jest jeszcze cos......
            LK: Niewatpliwie!
            >
            > > LK: To jest ta sprzecznosc miedzy swiatem mikro i makro. W skali mikro
            > > jestemy mgla elektronow, a gdzies tam daleko, gleboko sa jadra, ale
            > > dla skali makro liczy sie tylko ta powloka elektronowa...
            >
            > Tak, ale widzac to w mikroskopie -jest to dowod, ze to nasze ograniczenie( w tym
            > przypadku OKO) nie daje nam tego zobaczyc.Nasz mozg rejestruje to jednak.
            > Z tego co wiem nie wykorzystujemy naszego mozgu nawet w 5%.
            > Mozemy duzo wiecej.
            LK: Ale nie wykorzystujemy. Moze nie jest jednak rozsadnie wykorzystywac wiecej niz
            5%, bo geniusz graniczy z obledem!
            >
            > LK: Co to znaczy "calosc"? W jadrze sa protony i neutrony, te zas sa zlozone z kwarkow, po 3 na kazdy
            proton czy neutron. Zas podobno kwarki to sa mikrostruny, wielowymiariowe (zdaje sie 10 wymiarow) i
            dragajace z roznymi czestotliwosciami, przez co "widzimy" je jako rozne kwarki "top", "down" i jeszcze
            inne, nazw dokladnie nie pamietam.
            >
            > No dobrze, ujelam to krotko - na tyle ile przecietny czlowiek juz wie.
            LK: Chodzi mi o to, ze nauka (w odroznieniu od religii) jednak robi postepy, i obraz swiata dla
            racjonalisty sie zmienia, dla czleka zabobonnego (religianta) pozostaje wciaz ten sam jak za czasow
            Abrachama czy Noego...

            > sluchalam wypowiedzi na ten temat bardzo madrego astronoma i on potwierdzil ze to
            > najwieksze powiekszenie daje jeszcze "COS"(sam to tak nazwal).
            > To ostatnie powiekszenie da mozliwosc ludziom na tyle poznac Boga, ze znajda
            > sposob na nieumieranie. Tego tez beda zalowac.
            LK: Oczywiscie. Nasze umysly nie sa do tego przygotowane. Pisal o tym np. Lem, kiedy mial
            umysl kreatywny...
            >
            > > LK: Dobry seks wymaga zarowno ciala jak i duszy (intelektu)...
            PRAKTYCZNIE-tak, ale teoretycznie - nie ma czegos takiego jak cialo-to jest zludzenie optyczne "fata
            morgana".
            LK: Ono niby jest, i jednoczesnie go nie ma. To tak jak elektron: raz jest czastka materialna, raz fala, czyli
            tylko zaburzeniem w czasoprzestrzeni. Teraz okazuje sie byc manifestacja drgan 10cio-wymiarowej
            superstruny. Moze jednak mial racje biskup Berkeley, a moze nie? Tylko papiez jest podobno nieomylny,
            ale on tez robil elementarne bledy, jak publiczne afiszowanie sie z Pinochetem. Tyle, ze wtedy nie
            przemawial ex cathedra, czyli z krzesla z poreczami...
            >
            > Pozdrawiam
            > Aynur@aon.at
            Nawzajem
            ljkel2@netscape.net

    • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 05.11.01, 14:52
      Szanowny panie Kagan,

      bardzo przepraszam za opoznienie odpowiedzi na Panski post i dziekuje za
      zrozumienie.

      ) STARY TESTAMENT
      Jestem katoliczka i nigdy szczegolowo nie zajmowalam sie Starym Testamentem
      (czytalam go ale nie "studiowalam") zyje wedlug Evangelii tzn Nowy Testament
      dlatego (aby uniknac rozprzestrzeniania falszywych informacji wypisywania swoich
      przypuszczen) prosze uprzejmie o skontaktowanie sie z rabinem (z Panskiego postu
      wynika ze ma Pan ta mozliwosc). Jezeli beda z tyms jakies problemy, uprzejmie
      prosze o informacje wtedy postaram sie o odpowiedz na panskie pytania.

      ) a pozniej Jezus powiedzial, ze
      ) przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37,
      )
      ) Lukasz 12:51-53, 14:26).
      Pan Jezus nic nie mowi o nienawisci. Cytat: "Nie sadzcie ze przyszedlem pokoj
      przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz. Bo przyszedlem
      zeby poroznic syna z jego ojcem, corke z matka, synowa z tesciowa i beda
      nieprzyjaciolmi jego domownicy. Kto kocha ojca lub matke bardziej niz mnie nie
      jest mnie godzien, kto kocha syna lub corke bardziej niz mnie nie jest mnie
      godzien kto nie bierze swego krzyza a idzie za mna nie jest mnie godzien. Kto
      chce znalezc swe zycie straci je a kto straci swe zycie z mego powodu znajdzie
      je."

      Tymi slowami Pan Jezus chce dac nam wskazowki jak mamy sie zachowac w sytuacji
      gdy np. ojciec nie przyjmie zasady wiary katolickiej ale syn je przyjmnie. Pan
      Jezus glosil w swojej dzialanosci ze dzieci maja miec szacunek dla swoich
      rodzicow (przykazanie "czcij ojca swego i matke swoja...." mysle ze jest ono Panu
      znane bo Islam ma wiekszosciowo te same przakazania co wiara katolicka
      powiekszone jednak o 2 dodatkowe przykauania-np. haschysz). Pan Jezus wiedzial ze
      czlowiek bedac w takiej sytuacji bedzie w rozterce w walce wewnetrznej - jak sie
      ma zachowac dziecko ktore jest winne ojcu posluszenstwo i szacunek ojcu
      skonfrontowane z konfliktem wiary??? Pan Jezus mowil "Bedziesz milowal Pana Boga
      swego... " i "czcij ojca swego..:" ale co zrobic jak ojciec Boga nie szanuje? Jak
      sie zachowac? Komu byc poslusznym? Jest to okropna walka wewnetrzna (symbol-
      miecz) na ktora Pan Bog wskazuje. Taka sytuacja jest zrodlem walki, rozterki - to
      wlasnie ten "MIECZ". Pan Jezus wskazuje na poroznienia miedzy czlonkami rodziny
      to nie znaczy ze dzieci maja sie klocic z rodzicami i walczyc w rodzinie mieczami-
      prosze czytac dalej- kto nie jest godzien Pana Jezusa - ten kto wybierze ludzi a
      nie Boga. Mowiac ze "straci sie zycie" to nie znaczy ze ojciec zabije dziecko to
      znaczy ze straci sie zycie wieczne. Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke
      (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
      z/przeciwko wierze.
      Pan Jezus chce tymi slowami powiedziec ze bedzie powodem, wewnetrznej walki,
      rozlaki, klutni w rodzinie i sprzeciwu dzieci przeciw rodzicom i rodzicow przeciw
      dzieciom, ze wie ze nie od razu w kazdej rodzinie wszyscy beda zgodni we wierze i
      milosci do Boga ale Pan Jezus PO TO PRZYSZEDL na ziemie zeby nauczyc nas wiary
      nawet jezeli spowoduje to niezgode w rodzinach. Jednoczesnie Pan Bog daje nam
      jednak wskazowki jak sie zachowac gdy taka sytuacja powstanie podaje wyraznie
      kto "nie jest Pana Boga godzien"- ustala stopien waznosci w sytuacji konfliktowej.

      ) “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deutero
      ) nomy 19:21)
      To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujcie sie
      nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego jak
      siebie samego" W wielu miejscach Nowego Testamentu Pan Jezus mowi o milosci do
      blizniego i przebaczaniu. Pragne wskazac na fakt ze w przeciagu wiekow ludzie sie
      bardzo zmienili ich sposob zycia, mentalnosc, zasady etyki, i moralnosci, poziom
      cywilizacji,.... dlatego Pan Bog zawarl z ludzmi Nowe Przymierze. Tak jak ojciec
      ma inne wymagania od dziecka w wieku 3 latek, inne w wieku 20 lat inne w wieku 40
      lat tak samo Pan Jezus ma inne wymagania do nas (jego dzieci) na przestrzeni
      tysiacleci.

      ) II. NOWY TESTAMENT
      ) Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
      ) ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal
      ) szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
      Prosze popatrzyc powyzej.

      ) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
      ) powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
      Swiatynia jest domem modlitwy a nie straganem handlowym. Jak ja sie modle to
      najchetniej robie to w ciszy wtedy naprawde moge sie skupic i romawiac z Bogiem z
      calego serca. To bylo powodem dlaczego Pan Jezus wypedzil handlarzy ze swiatyni.
      Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
      zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
      (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?

      ) w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
      ) przyjmowali pieniedzy rzymskich…
      w porzadku - wymieniajcoe pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.

      ) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo fig
      ) po sezonie…
      Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej mowil
      do ludzi przypowiesciami, historyjkami porownujac okreslone sytuacje uzywajac
      symbole. Urzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole. Swiatlo nie ma
      znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to nie
      przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom, wygodnictwu,
      szataowi,...). Przeklinajac drzewko figowe Pan Jezus chcial nam powiedziec co nas
      czeka jezeli nasza wiara nie przyniesie owocu. Drzewko figowe to kazdy czlowiek
      co uslyszal o Bogu i kazdy czlowiek (jak drzewko figowe) ma przynosic owoc.
      Owocem drzewka figowego jest figa, owocem wiary w Boga jest zycie wedlug Bozych
      przykazan, milosc do Boga i blizniego.... Pan Bog chce nas rownoczesnie pobudzic
      do refleksji i ostrzec. Co sie stanie z czlowiekiem ktory dostanie informacje
      dotyczace wiary, zna przykazania Boze ale nie postepuje wedlug zasad wiary?
      Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem symboliczne i
      realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie). le ludzi w
      tamtejszych czasach zostalo naklonionych do refleksji widzac uschniete drzewko?
      Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
      bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.

      ) W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
      ) wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z ro
      ) dzicami
      Tez juz wyjasnilam.

      ) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
      ) maja…
      Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal caly Nowy
      Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial bezposrednio przed swoja
      meka i smiercia. Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, ubrania
      oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz - srodek do
      walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem). Mowiac
      sprzedajcie... i kupcie miecz Pan Jezus chcial powiedziec "Zrezygnujcie z
      wygodnosci i luxusow z materialnych przyjemnosci i przygotujcie sie do walki
      przeciw szatanowi" to samo mowil apostolom na gorze oliwnej do apostolow - nie
      powiedzial spijcie, zjedzcie cos i wypocznijcie (a apostolowie byli tej nocy
      zmeczeni) lecz mowil "czuwajcie i modlcie sie" niestety tego wlasnie nie zrobili
      dlatego jak przyszla chwila na wyznanie wiary nie umieli z szatanem i z wlasna
      slaboscia walczyc- wszyscy uciekli bo nie "uzbroili sie " modlitwa. Ale czytajac
      dalej Nowy Tastament moment pojmania Pana Je
      • Gość: kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.arts.monash.edu.au 06.11.01, 00:39
        Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

        ) Szanowny panie Kagan,
        )
        ) bardzo przepraszam za opoznienie odpowiedzi na Panski post i dziekuje za
        ) zrozumienie.
        )
        ) ) STARY TESTAMENT
        ) Jestem katoliczka i nigdy szczegolowo nie zajmowalam sie Starym Testamentem
        ) (czytalam go ale nie "studiowalam") zyje wedlug Evangelii tzn Nowy Testament
        ) dlatego (aby uniknac rozprzestrzeniania falszywych informacji wypisywania swoich
        ) przypuszczen) prosze uprzejmie o skontaktowanie sie z rabinem (z Panskiego post u
        ) wynika ze ma Pan ta mozliwosc). Jezeli beda z tyms jakies problemy, uprzejmie
        ) prosze o informacje wtedy postaram sie o odpowiedz na panskie pytania.
        LK: Ja rabinow NIE uznaje. Skad ten pomysl, ze jestem starozakonny?
        Kagan to wszak tylko ironiczny pseudonim...
        Owszem, tego czarnego talatajstwa (rabinicznego) jest dosc sporo w Melbourne
        (gl. Caulfield), ale tam (Caulfield) juz dawno NIE mieszkam...
        A katolik winien zyc w/g CALEGO Pisma Sw!
        )
        ) ) a pozniej Jezus powiedzial, ze
        ) ) przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-37,
        ) ) Lukasz 12:51-53, 14:26).
        ) Pan Jezus nic nie mowi o nienawisci. Cytat: "Nie sadzcie ze przyszedlem pokoj
        ) przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz. Bo przyszedlem
        ) zeby poroznic syna z jego ojcem, corke z matka, synowa z tesciowa i beda
        ) nieprzyjaciolmi jego domownicy. Kto kocha ojca lub matke bardziej niz mnie nie
        ) jest mnie godzien, kto kocha syna lub corke bardziej niz mnie nie jest mnie
        ) godzien kto nie bierze swego krzyza a idzie za mna nie jest mnie godzien. Kto
        ) chce znalezc swe zycie straci je a kto straci swe zycie z mego powodu znajdzie
        ) je."
        LK: Skad wiesz, ze ten dalszy text NIE zostal pozniej dodany?
        Czy wiesz, ze w/g teologow w modlitwie "Ojcze Nasz" tylko wlasnie te dwa slowa sa
        niemalze 100% slowami Jeszu, a reszta ma to prawdopodobienstwo autentycznosci znacznie
        mniejsze? Jeszu wyraznie rzekl: Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz...
        Reszta, to tylko metnawe wyjasnienia!

        ) Tymi slowami Pan Jezus chce dac nam wskazowki jak mamy sie zachowac w sytuacji
        ) gdy np. ojciec nie przyjmie zasady wiary katolickiej ale syn je przyjmnie. Pan
        ) Jezus glosil w swojej dzialanosci ze dzieci maja miec szacunek dla swoich
        ) rodzicow (przykazanie "czcij ojca swego i matke swoja...." mysle ze jest ono Pa nu
        ) znane bo Islam ma wiekszosciowo te same przakazania co wiara katolicka
        ) powiekszone jednak o 2 dodatkowe przykauania-np. haschysz). Pan Jezus wiedzial
        ) ze czlowiek bedac w takiej sytuacji bedzie w rozterce w walce wewnetrznej - jak si e
        ) ma zachowac dziecko ktore jest winne ojcu posluszenstwo i szacunek ojcu
        ) skonfrontowane z konfliktem wiary??? Pan Jezus mowil "Bedziesz milowal Pana Bog a
        ) swego... " i "czcij ojca swego..:" ale co zrobic jak ojciec Boga nie szanuje? J ak
        ) sie zachowac? Komu byc poslusznym? Jest to okropna walka wewnetrzna (symbol-
        ) miecz) na ktora Pan Bog wskazuje. Taka sytuacja jest zrodlem walki, rozterki -
        ) to ) wlasnie ten "MIECZ". Pan Jezus wskazuje na poroznienia miedzy czlonkami rodziny
        ) ) to nie znaczy ze dzieci maja sie klocic z rodzicami i walczyc w rodzinie mieczami-
        ) prosze czytac dalej- kto nie jest godzien Pana Jezusa - ten kto wybierze ludzi
        ) a nie Boga. Mowiac ze "straci sie zycie" to nie znaczy ze ojciec zabije dziecko t o
        ) znaczy ze straci sie zycie wieczne.
        LK: BREDZISZ! dusza jest WIECZNA,,jej stracic wiec NIE mozna!
        MYSL, a NIE powtarzaj jak magnetofon to, co ci ksiadz powiedzial!
        A tak nawiasem, to czy wiesz, ze w Australii zdarzaly sie przypadki, ze ortodoksyjni
        religianci mordowali dzieci, ktore chcialy "porzucic wiare"!
        O to do czego prowadzi religia!

        Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke
        ) (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
        ) z/przeciwko wierze.
        LK: juz pisalem, ze "wolna wola" to uluda. My jestesmy z gory zaprogramowani (np. DNA),
        tyle, ze nasz program dopuszcza pewna swobode w wykonaniu.
        Czy wiesz co to jest Fatum albo Moira?

        ) Pan Jezus chce tymi slowami powiedziec ze bedzie powodem, wewnetrznej walki,
        ) rozlaki, klutni w rodzinie i sprzeciwu dzieci przeciw rodzicom i rodzicow przeciw
        ) dzieciom, ze wie ze nie od razu w kazdej rodzinie wszyscy beda zgodni we wierze
        ) i ) milosci do Boga ale Pan Jezus PO TO PRZYSZEDL na ziemie zeby nauczyc nas wiary
        ) nawet jezeli spowoduje to niezgode w rodzinach.
        LK: Czyli, ze kosciol jest PRZECIWKO rodzinie! To co oni smia pieprzyc o
        "prorodzinnej" polityce!

        Jednoczesnie Pan Bog daje nam
        ) jednak wskazowki jak sie zachowac gdy taka sytuacja powstanie podaje wyraznie
        ) kto "nie jest Pana Boga godzien"- ustala stopien waznosci w sytuacji konfliktowej.
        )
        ) ) �Oko za oko, zab za zab� (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deutero nomy 19:21)
        ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujcie s ie
        ) nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego jak
        ) siebie samego"
        LK: Jeszu byl FALSZYWYM mesjaszem, jakie on mial wiec "prawo" zmiany ST?
        ZADNE! ST to nie KK, ktory sejm ciagle zmienia!

        W wielu miejscach Nowego Testamentu Pan Jezus mowi o milosci do
        ) blizniego i przebaczaniu. Pragne wskazac na fakt ze w przeciagu wiekow ludzie s ie
        ) bardzo zmienili ich sposob zycia, mentalnosc, zasady etyki, i moralnosci, pozio m
        ) cywilizacji,.... dlatego Pan Bog zawarl z ludzmi Nowe Przymierze.
        LK: pierwsze slysze? Z Buddystami czy Zoroostraianmi tez?

        Tak jak ojciec ma inne wymagania od dziecka w wieku 3 latek, inne w wieku 20 lat inne w wieku
        ) 40 lat tak samo Pan Jezus ma inne wymagania do nas (jego dzieci) na przestrzeni
        ) tysiacleci.
        LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za bluznierstwa!
        Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!
        )
        (...)
        )
        ) ) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
        ) ) powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiatyni
        ) Swiatynia jest domem modlitwy a nie straganem handlowym. Jak ja sie modle to
        ) najchetniej robie to w ciszy wtedy naprawde moge sie skupic i romawiac z Bogiem
        ) z calego serca. To bylo powodem dlaczego Pan Jezus wypedzil handlarzy ze swiatyni .
        ) Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
        ) zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
        ) (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
        LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie dostepne poza swiatynia,
        to oczywiscie TAK! Pamoetaj, ze owi "handlarze" byli w przedsinku swiatyni!
        Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial tylko
        najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?
        NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadzrasz!
        )
        ) ) w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
        ) ) przyjmowali pieniedzy rzymskich�
        ) w porzadku - wymieniajcoe pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
        LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam kazali
        byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...

        ) ) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo f ig
        ) ) po sezonie�
        ) Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej mowi l
        ) do ludzi przypowiesciami, historyjkami porownujac okreslone sytuacje uzywajac
        ) symbole. Urzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole. Swiatlo nie ma
        ) znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to n ie
        ) przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom, wygodnictwu ,
        ) szataowi,...).
        LK: pierwsze slysze! zawsze myslalem, ze Sztana mozna zwalczyc tylko sila ducha!
        Jak mozna walczyc mieczem z duchem? Albo tobie, albo Jeszu sie cos pokrecilo!

        Przeklinajac d
        • Gość: Kagan BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI (2) IP: *.arts.monash.edu.au 06.11.01, 00:43
          Przeklinajac drzewko figowe Pan Jezus chcial nam powiedziec co nas
          > czeka jezeli nasza wiara nie przyniesie owocu. Drzewko figowe to kazdy czlowiek
          > co uslyszal o Bogu i kazdy czlowiek (jak drzewko figowe) ma przynosic owoc.
          LK: Nawet poza sezonem? jesli interpretujesz tak dowolnie, to moze te figi byly
          alegoria nasienia ludzkiego (plemnikow) i Jeszu potepial tych facetow, co to nie sa
          w stanie zaplodnic kobiety?

          > Owocem drzewka figowego jest figa, owocem wiary w Boga jest zycie wedlug Bozych
          > przykazan, milosc do Boga i blizniego...
          LK: "By the same token" owocem plemnikow jest dziecko...

          . Pan Bog chce nas rownoczesnie pobudzic do refleksji i ostrzec. Co sie stanie z czlowiekiem ktory
          dostanie informacje dotyczace wiary, zna przykazania Boze ale nie postepuje wedlug zasad wiary?
          LK: Zostaje prezydentem USA (DUBYA) i morduje bezkarnie, ile wlezie!

          > Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem symboliczne i
          > realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie). le ludzi w tamtejszych czasach zostalo
          naklonionych do refleksji widzac uschniete drzewko?
          LK: Wcale NIE! KAZDY z nas ma dusze NIESMIERTELNA< ktorej zniszczyc sie NIE da!
          >
          > Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
          > bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.
          LK: To jest jezuicka kazuistyka, w ten sposob mozna tez wytlumaczyc atak na WTC,
          jako ostrzezenie przed sieganiem zbyt wysoko (wieza Babel)!
          (...)

          > ) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
          > ) maja�
          > Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal caly Nowy
          > Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial bezposrednio przed swo ja
          > meka i smiercia. Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, ubrania
          > oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz - srodek do
          > walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem).
          LK: Juz ci pisalem, ze ducha (SZATANA) mozna zwalczyc TYLKO sila woli, a NIE materialna bronia
          (mieczem)!

          Mowiac sprzedajcie... i kupcie miecz Pan Jezus chcial powiedziec "Zrezygnujcie z
          > wygodnosci i luxusow z materialnych przyjemnosci i przygotujcie sie do walki
          > przeciw szatanowi" to samo mowil apostolom na gorze oliwnej do apostolow - nie
          > powiedzial spijcie, zjedzcie cos i wypocznijcie (a apostolowie byli tej nocy
          > zmeczeni) lecz mowil "czuwajcie i modlcie sie" niestety tego wlasnie nie zrobil
          > i > dlatego jak przyszla chwila na wyznanie wiary nie umieli z szatanem i z wlasna
          > slaboscia walczyc- wszyscy uciekli bo nie "uzbroili sie " modlitwa.
          LK: Jak byl Bogiem, to moglby na nich sprowadzic jasnosc umyslu...
          To, ze tego NIE byl w stanie zrobic, i zginal marnie, doweodzi tylko tego, ze
          byl Jeszu OSZUSTEM, FALSZYWYM mesjaszem, i dobrze, ze poniosl za takie
          swietokradztwo kare!
          • Gość: Wierzaca Re: Czesc 2 dla Pana Kagana IP: *.ge51.honeywell.de 06.11.01, 10:14
            Szanowny Panie Kagan,
            ponizej zalaczam dalsza czesc odpowiedzi na Panski post:

            > LK: pierwsze slysze? Z Buddystami czy Zoroostraianmi tez?
            Z wszystkimi ludzmi - z Panem tez i ze mna tez tez z ludzmi z Afganistanu- z
            wszystkimi ludzmi.

            > LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za bluzniers
            > twa! Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!
            Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje do
            szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary. Jezeli nie ma Pan respektu dla
            Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego to jest Panska decyzja ale prosze o unikanie
            agresywnych okreslen dla Pana Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej osoby-
            jestem tez gotowa okazac rowny szacunek dla Panskiej osoby wiary i pogladow ze
            wzgledu na Panskie uczucia. Akceptuje PAn moja propozycje?

            > ) Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
            > ) (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
            > LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie dostepne p
            > oza swiatynia, to oczywiscie TAK! Pamoetaj, ze owi "handlarze" byli w
            > przedsinku swiatyni!
            > Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial tylko
            > najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?
            Tak wiem - ten zwyczaj byl praktykowany w tamtej epoce w wielu panstwach
            nalezacych do roznych religii np. w starozytnym eEgipcie z czsu "srodkowego
            krolestwa" w Karnak, Luxor itp. (przetlumaczylam "srodkowe krolestwo" na polski
            niestety nie znam polskiego zwrotu- mam na mysli czasy faraonki Hatschepsut,
            Ramsesa, Seta, itp.) Nie zmienia to jednak faktu ze swiatynia jest miejscem
            modlitwy-"Domem Boga" poza pomieszczeniami swiatyni jest dosyc miejsca na handel,
            rozrywki, sport, muzyke i tance i itp.
            > NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadzrasz!
            Nie uwazam ze jest Pan kompotentna osoba do wyrazania sie na temat mojej wiedzy i
            tego co wiem i nie wiem- dalsze komentarze pomine milczeniem.

            > ) w porzadku - wymieniajcie pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
            > LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam kaz
            > ali
            > byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...
            Decyzje dotyczace "Domu Bozego" naleza do Boga a nie do ludzi.

            >
            > ) ) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
            > ) fig po sezonie
            > > Uzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole. Swiatlo nie ma
            > > znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to
            > > nie przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom,
            > > wygodnictwu, szataowi,...).
            > LK: pierwsze slysze! zawsze myslalem, ze Sztana mozna zwalczyc tylko sila ducha
            > !
            > Jak mozna walczyc mieczem z duchem? Albo tobie, albo Jeszu sie cos pokrecilo!
            Prosze przeczytac powyzsza odpowiedz jeszcze raz cytuje "Swiatlo nie ma znaczenia
            swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to nie przedmiot
            do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom, wygodnictwu ,
            szataowi,...)."
            Miecz ma sens porownawczy a nie znaczenie przedmiotu materialnego. Ten "miecz" w
            ktory Pan Jezus kazal sie apostolom uzbroic to sila duszy, to mocna wiara, to
            gotowosc do ofiar za Boga (ktory mozna uzyskac przez modlitwe i ofiarnosc i...)to
            nie przedmiot- prosze jeszcze raz przeczytac moja odpowiedz na Pana post.

            > Przeklinajac drzewko figowe Pan Jezus chcial nam powiedziec co nas
            > > czeka jezeli nasza wiara nie przyniesie owocu. Drzewko figowe to kazdy czl
            > owiek co uslyszal o Bogu i kazdy czlowiek (jak drzewko figowe) ma przynosic owoc
            > LK: Nawet poza sezonem? jesli interpretujesz tak dowolnie, to moze te figi byly
            > alegoria nasienia ludzkiego (plemnikow) i Jeszu potepial tych facetow, co to ni
            > e sa w stanie zaplodnic kobiety?
            Nie, jest Pan w bledzie- nie rozchodzi sie o owoc figi ktory mozna chwycic w reke
            tez nie o stosunki sexualne miedzy mezczyzna i kobieta lecz wylacznie o
            zastosowanie zasad wiary katolickiej w zyciu kazdego czlowieka. Chodzi o to ze
            Pan Jeszu dal nam przykazania i wskazowki jak mamy zyc zeby sie Bogu podobac-
            "owoc" wiary to zastosowanie Bozych przykazan w naszym zyciu.
            Czesc 3 nastapi
            • Gość: Kagan Re: Czesc 2 dla Pana Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 06:01
              Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
              LK: pierwsze slysze? Z Buddystami czy Zoroostraianmi tez?
              Z wszystkimi ludzmi - z Panem tez i ze mna tez ... z wszystkimi ludzmi.

              LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za
              bluznierstwa! Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!

              Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje do
              szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary. Jezeli nie ma Pan respektu
              dla Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego to jest Panska decyzja ale prosze o
              unikanie agresywnych okreslen dla Pana Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej
              osoby- jestem tez gotowa okazac rowny szacunek dla Panskiej osoby wiary i
              pogladow ze wzgledu na Panskie uczucia. Akceptuje PAn moja propozycje?
              LK: NIE! Jesli ten twoj zydek Jeszu to prawdziwy Bog, to niech mi
              on da wyraznie znac, zebym przestal go obrazac. Jesli to jedynie
              oszust, to robie dobra robote obnazajac malosc tego samozwanca!

              Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal (moze jeszcze podczas modlitwy)
              czy musulmanie akceptowaliby to?
              LK: Juz ci piasle, ze minaret za waski, aby w nim handlowac...
              LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie
              dostepne poza swiatynia, to oczywiscie TAK! Pamietaj, ze owi "handlarze" byli w
              przedsionku swiatyni, bo tak im kazali Rzymianie!
              Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial
              tylko najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?

              Tak wiem - ten zwyczaj byl praktykowany w tamtej epoce w wielu panstwach
              nalezacych do roznych religii (CUT).
              LK: NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadzrasz!
              Nie uwazam ze jest Pan kompotentna osoba do wyrazania sie na temat mojej wiedzy
              i tego co wiem i nie wiem- dalsze komentarze pomine milczeniem.
              LK: Nie piosz bzdur, a ja bede wtedy cicho.

              w porzadku - wymieniajcie pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
              LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam
              kazali byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...

              Decyzje dotyczace "Domu Bozego" naleza do Boga a nie do ludzi.
              LK: Prawdziwy Bog nie potrzebuje ofiar od ludzi. Obaj Ojciec (Jahwe)
              czy Syn (Jeszu) to byli bogowie falszywi...

              W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe...
              (CUT - to juz bylo!)
              LK: Nawet poza sezonem? jesli interpretujesz tak dowolnie, to moze te figi
              byly alegoria nasienia ludzkiego (plemnikow) i Jeszu potepial tych facetow,
              co to nie sa w stanie zaplodnic kobiety?
              Nie, jest Pan w bledzie- nie rozchodzi sie o owoc figi ktory mozna chwycic
              w reke tez nie o stosunki sexualne miedzy mezczyzna i kobieta lecz wylacznie
              o zastosowanie zasad wiary katolickiej w zyciu kazdego czlowieka.
              LK: plemniki tez mozna chwycic w reke, bo sa one materialne, choc malutkie.
              Czy wiesz skad sie biora dzieci?

              Chodzi o to ze Pan Jeszu dal nam przykazania i wskazowki jak mamy zyc zeby
              sie Bogu podobac- "owoc" wiary to zastosowanie Bozych przykazan w naszym zyciu.
              LK: A czemu to mamy sie Bogu podobac? czemu mu na tym ma zalezec?
              czyzby byl od nas uzalezniony? marny to bozek, co potrzebuje
              adoracji smiertelnikow!



              • Gość: Wierzaca Re: Czesc 2 dla Pana Kagana IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 08:09
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
                > LK: pierwsze slysze? Z Buddystami czy Zoroostraianmi tez?
                > Z wszystkimi ludzmi - z Panem tez i ze mna tez ... z wszystkimi ludzmi.
                >
                > LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za
                > bluznierstwa! Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!
                >
                > Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje do
                > szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary. Jezeli nie ma Pan respektu
                > dla Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego to jest Panska decyzja ale prosze o
                > unikanie agresywnych okreslen dla Pana Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej
                > osoby- jestem tez gotowa okazac rowny szacunek dla Panskiej osoby wiary i
                > pogladow ze wzgledu na Panskie uczucia. Akceptuje PAn moja propozycje?
                > LK: NIE! Jesli ten twoj zydek Jeszu to prawdziwy Bog, to niech mi
                > on da wyraznie znac, zebym przestal go obrazac. Jesli to jedynie
                > oszust, to robie dobra robote obnazajac malosc tego samozwanca!
                >
                > Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal (moze jeszcze podczas modlitw
                > y)
                > czy musulmanie akceptowaliby to?
                > LK: Juz ci piasle, ze minaret za waski, aby w nim handlowac...
                > LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie
                > dostepne poza swiatynia, to oczywiscie TAK! Pamietaj, ze owi "handlarze" byli w
                >
                > przedsionku swiatyni, bo tak im kazali Rzymianie!
                > Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial
                > tylko najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?
                >
                > Tak wiem - ten zwyczaj byl praktykowany w tamtej epoce w wielu panstwach
                > nalezacych do roznych religii (CUT).
                > LK: NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadzrasz!
                > Nie uwazam ze jest Pan kompotentna osoba do wyrazania sie na temat mojej wiedzy
                > i tego co wiem i nie wiem- dalsze komentarze pomine milczeniem.
                > LK: Nie piosz bzdur, a ja bede wtedy cicho.
                >
                > w porzadku - wymieniajcie pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
                > LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam
                > kazali byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...
                >
                > Decyzje dotyczace "Domu Bozego" naleza do Boga a nie do ludzi.
                > LK: Prawdziwy Bog nie potrzebuje ofiar od ludzi. Obaj Ojciec (Jahwe)
                > czy Syn (Jeszu) to byli bogowie falszywi...
                >
                > W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe...
                > (CUT - to juz bylo!)
                > LK: Nawet poza sezonem? jesli interpretujesz tak dowolnie, to moze te figi
                > byly alegoria nasienia ludzkiego (plemnikow) i Jeszu potepial tych facetow,
                > co to nie sa w stanie zaplodnic kobiety?
                > Nie, jest Pan w bledzie- nie rozchodzi sie o owoc figi ktory mozna chwycic
                > w reke tez nie o stosunki sexualne miedzy mezczyzna i kobieta lecz wylacznie
                > o zastosowanie zasad wiary katolickiej w zyciu kazdego czlowieka.
                > LK: plemniki tez mozna chwycic w reke, bo sa one materialne, choc malutkie.
                > Czy wiesz skad sie biora dzieci?
                >
                > Chodzi o to ze Pan Jeszu dal nam przykazania i wskazowki jak mamy zyc zeby
                > sie Bogu podobac- "owoc" wiary to zastosowanie Bozych przykazan w naszym zyciu.
                > LK: A czemu to mamy sie Bogu podobac? czemu mu na tym ma zalezec?
                > czyzby byl od nas uzalezniony? marny to bozek, co potrzebuje
                > adoracji smiertelnikow!
                >

                Szanowny Panie Kagan,

                serdecznie pozdrawiam. Kilka razy prosilam Pana o wyrazanie sie o Panu Jezusie z
                szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie zostaly spelnione i widze ze Panu
                jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej", otwartej dyskusji na tematy wiary i na
                wymianie pogladow lecz na walce przeciwko wierze katolickiej koncze na tym nasze
                korespondencje.
                Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami wiary
                katolickiej polecam dyskusje z teologiem.
                Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
                Wierzaca
          • Gość: Wierzaca Re: Czesc 3 do Pana Kagana IP: *.ge51.honeywell.de 06.11.01, 10:53
            Szanowny Panie Kaganie,
            ponizej czesc 3 odpowiedzi na Pana Post:


            > > Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem symboli
            > czne i
            > > realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie). le ludzi w t
            > amtejszych czasach zostalo
            > naklonionych do refleksji widzac uschniete drzewko?
            > LK: Wcale NIE! KAZDY z nas ma dusze NIESMIERTELNA< ktorej zniszczyc sie NIE
            > da!
            Naturalnie ma Pan racje- dusza jest niesmiertelna i niematerialna - mowiac ze
            dusza bedzie "zniszczona" w naszej wierze mamy na mysli ze nie dostanie sie do
            nieba ze zostanie potepiona- nie wiedzialam ze to porownanie nie jest Panu znane.

            > > Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
            > > bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.
            > LK: To jest jezuicka kazuistyka, w ten sposob mozna tez wytlumaczyc atak na WTC
            > jako ostrzezenie przed sieganiem zbyt wysoko (wieza Babel)!

            > > ) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze
            > nie
            > > ) maja�
            > > Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal caly N
            > owy
            > > Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial bezposrednio prze
            > d swo ja
            > > meka i smiercia. Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, u
            > brania
            > > oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz - srod
            > ek do
            > > walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem).
            > LK: Juz ci pisalem, ze ducha (SZATANA) mozna zwalczyc TYLKO sila woli, a NIE ma
            > terialna bronia
            > (mieczem)!
            Prosze przeczytac co napisalam powyzej:"miecz to srodek do walki (walki ze
            strachem, walki z brakiem wiary, walki z szatanem)." Jestem Panskiego zdania-
            szatana zwalcza sie duchem nie przedmitem materialnym ale jak juz mowilam Pan
            Jezus nauczajac uzywal porownan. W cytacie ktory Pan przytacza nie chodzi o kupno
            broni ale o uzbrojenie (umocnienie) duszy do walki przeciwko pokusom szatanskim.

            > > i dlatego jak przyszla chwila na wyznanie wiary nie umieli z szatanem
            > > i z wlasna slaboscia walczyc- wszyscy uciekli bo nie "uzbroili sie " modlitwa.
            > LK: Jak byl Bogiem, to moglby na nich sprowadzic jasnosc umyslu...
            Tu nie chodzi o jasnosc umyslu lecz o odwage do wyznania wiary w Boga.

            > To, ze tego NIE byl w stanie zrobic, i zginal marnie, doweodzi tylko tego, ze
            > byl Jeszu OSZUSTEM, FALSZYWYM mesjaszem, i dobrze, ze poniosl za takie
            > swietokradztwo kare!
            Jeszcze raz prosze o szacunek dla mojej wiary i pogladow.

            • Gość: Kagan Re: Czesc 3 do Pana Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 06:13
              Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

              Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem
              symboliczne i realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie).
              Ile ludzi w tamtejszych czasach zostalo naklonionych do refleksji widzac
              uschniete drzewko?
              LK: Wcale NIE! KAZDY z nas ma dusze NIESMIERTELNA< ktorej zniszczyc sie
              NIE da!
              A ja ostrzegam cie przed skutkami wiary w poslednich bozkow!
              Exodus 20:5!

              Naturalnie ma Pan racje- dusza jest niesmiertelna i niematerialna
              - mowiac ze dusza bedzie "zniszczona" w naszej wierze mamy na mysli ze nie
              dostanie sie do nieba ze zostanie potepiona- nie wiedzialam ze to porownanie
              nie jest Panu znane.
              LK: Jest dobrze znane, ale jest tak glupie, ze nie biore go na serio!

              Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
              bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.
              LK: I znow redukujesz Boga do roli sedziego i kata zarazem.
              Czy nie widzisz, ze kazda taka redukcja Boga to bluznierstwo?
              Czy naprawde sadzisz, ze Bog najpierw umyslnie stworzyl ulomnego
              czlowieka, aby go pozniej karac za ta ulomnosc?

              LK: To jest jezuicka kazuistyka, w ten sposob mozna tez wytlumaczyc atak
              na WTC jako ostrzezenie przed sieganiem zbyt wysoko (wieza Babel)!
              W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze
              nie maja�

              Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal
              caly Nowy Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial
              bezposrednio przed swoja meka i smiercia.
              LK: ktorej NIE byl w stanie zapobiec. marny ten twoj bozek, co go
              kilku zydkow zameczylo na smierc...

              Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, ubrania
              oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz -
              srodek do walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem).
              LK: Po co zwolennikom Boga miecz? Jesli Bog z nimi, to zwycieza kazdego wroga
              bez uzycia broni, np. sama sila woli!

              LK: Juz ci pisalem, ze ducha (SZATANA) mozna zwalczyc TYLKO sila woli,
              a NIE materialna bronia (mieczem)!

              Prosze przeczytac co napisalam powyzej:"miecz to srodek do walki (walki ze
              strachem, walki z brakiem wiary, walki z szatanem)." Jestem Panskiego zdania-
              szatana zwalcza sie duchem nie przedmitem materialnym ale jak juz mowilam Pan
              Jezus nauczajac uzywal porownan. W cytacie ktory Pan przytacza nie chodzi
              o kupno broni ale o uzbrojenie (umocnienie) duszy do walki przeciwko pokusom
              szatanskim.
              LK: Zbyt dowolna interpretacja! Zreszta juz pisalem, ze jak Bog za mna,
              to zadnej broni NIE potrzebuje, bo zwycieze wszystko i wszystkich
              sila woli i pomoca panska...

              ... i dlatego jak przyszla chwila na wyznanie wiary nie umieli z szatanem
              i z wlasna slaboscia walczyc- wszyscy uciekli bo nie "uzbroili sie "
              modlitwa.
              LK: Bo wierzyli w falszywego bozka i falszywego proroka...

              LK: Jak byl Bogiem, to moglby na nich sprowadzic jasnosc umyslu...
              Tu nie chodzi o jasnosc umyslu lecz o odwage do wyznania wiary w Boga.
              LK: Tak, czy inaczej, Bog opuscil samozwanca Jeszu i wydal go zydkom...

              LK: To, ze tego NIE byl w stanie zrobic, i zginal marnie, dowodzi tylko tego,
              ze byl Jeszu OSZUSTEM, FALSZYWYM mesjaszem, i dobrze, ze poniosl za takie
              swietokradztwo kare!

              Jeszcze raz prosze o szacunek dla mojej wiary i pogladow.
              LK: Jak nie mamy argumentow, to sie obrazamy i zabieramy swoje zabawki...

              • Gość: Wierzaca Re: Czesc 3 do Pana Kagana IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 08:35
                Szanowny Panie Kagan,

                serdecznie pozdrawiam.

                Jednym z podstawowych zalozen ktory moj partner do rozmowy MUSI spelnic jest
                szacunek do mojej osoby i moich przekonan jak rowniez uprzejmosc- stosuje ta
                zarade zarowno w moim zyciu prywatnym jak i zawodowym. Kilka razy prosilam Pana o
                wyrazanie sie o Panu Jezusie z szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie
                zostaly spelnione i widze ze Panu jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej",
                otwartej dyskusji na tematy wiary i na wymianie pogladow lecz na walce przeciwko
                wierze katolickiej i klotni koncze na tym nasze korespondencje.

                Przykro mi nie umie Pan prowadzic rowniez ze mna dyskusji w atmosferze wzajemnego
                szacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na szacunek z
                Panskiej strony zasluguje.

                Argumentow do dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta (albo nie
                uwaznie czyta).

                Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami wiary
                katolickiej polecam jeszcze raz dyskusje z teologiem prosze jednak naprawde
                wykazac swojemu partnerowi szacunek dla jego przekonan w innym wypadku ciezko
                bedzie Panu znalezc jakiegokolwiek partnera do rozmowy- mowiac o Panu
                Bogu "zydek", "bozek", "oszust", "samozwaniec", "falszywy mesjasz"... obraza Pan
                nie tylko Pana Boga ale rowniez partnera rozmowy- moze byc to jednym z powodow
                dlaczego Panscy partnerowie po jednym spotkaniu rezygnuja z nastepnego ale na
                pewno JEST powodem dlaczego ja rezygnuje z dalszej dyskusji

                Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
                Wierzaca



                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
                >
                > Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem
                > symboliczne i realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie).
                > Ile ludzi w tamtejszych czasach zostalo naklonionych do refleksji widzac
                > uschniete drzewko?
                > LK: Wcale NIE! KAZDY z nas ma dusze NIESMIERTELNA< ktorej zniszczyc sie
                > NIE da!
                > A ja ostrzegam cie przed skutkami wiary w poslednich bozkow!
                > Exodus 20:5!
                >
                > Naturalnie ma Pan racje- dusza jest niesmiertelna i niematerialna
                > - mowiac ze dusza bedzie "zniszczona" w naszej wierze mamy na mysli ze nie
                > dostanie sie do nieba ze zostanie potepiona- nie wiedzialam ze to porownanie
                > nie jest Panu znane.
                > LK: Jest dobrze znane, ale jest tak glupie, ze nie biore go na serio!
                >
                > Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
                > bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.
                > LK: I znow redukujesz Boga do roli sedziego i kata zarazem.
                > Czy nie widzisz, ze kazda taka redukcja Boga to bluznierstwo?
                > Czy naprawde sadzisz, ze Bog najpierw umyslnie stworzyl ulomnego
                > czlowieka, aby go pozniej karac za ta ulomnosc?
                >
                > LK: To jest jezuicka kazuistyka, w ten sposob mozna tez wytlumaczyc atak
                > na WTC jako ostrzezenie przed sieganiem zbyt wysoko (wieza Babel)!
                > W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze
                > nie maja�
                >
                > Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal
                > caly Nowy Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial
                > bezposrednio przed swoja meka i smiercia.
                > LK: ktorej NIE byl w stanie zapobiec. marny ten twoj bozek, co go
                > kilku zydkow zameczylo na smierc...
                >
                > Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, ubrania
                > oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz -
                > srodek do walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem).
                > LK: Po co zwolennikom Boga miecz? Jesli Bog z nimi, to zwycieza kazdego wroga
                > bez uzycia broni, np. sama sila woli!
                >
                > LK: Juz ci pisalem, ze ducha (SZATANA) mozna zwalczyc TYLKO sila woli,
                > a NIE materialna bronia (mieczem)!
                >
                > Prosze przeczytac co napisalam powyzej:"miecz to srodek do walki (walki ze
                > strachem, walki z brakiem wiary, walki z szatanem)." Jestem Panskiego zdania-
                > szatana zwalcza sie duchem nie przedmitem materialnym ale jak juz mowilam Pan
                > Jezus nauczajac uzywal porownan. W cytacie ktory Pan przytacza nie chodzi
                > o kupno broni ale o uzbrojenie (umocnienie) duszy do walki przeciwko pokusom
                > szatanskim.
                > LK: Zbyt dowolna interpretacja! Zreszta juz pisalem, ze jak Bog za mna,
                > to zadnej broni NIE potrzebuje, bo zwycieze wszystko i wszystkich
                > sila woli i pomoca panska...
                >
                > ... i dlatego jak przyszla chwila na wyznanie wiary nie umieli z szatanem
                > i z wlasna slaboscia walczyc- wszyscy uciekli bo nie "uzbroili sie "
                > modlitwa.
                > LK: Bo wierzyli w falszywego bozka i falszywego proroka...
                >
                > LK: Jak byl Bogiem, to moglby na nich sprowadzic jasnosc umyslu...
                > Tu nie chodzi o jasnosc umyslu lecz o odwage do wyznania wiary w Boga.
                > LK: Tak, czy inaczej, Bog opuscil samozwanca Jeszu i wydal go zydkom...
                >
                > LK: To, ze tego NIE byl w stanie zrobic, i zginal marnie, dowodzi tylko tego,
                > ze byl Jeszu OSZUSTEM, FALSZYWYM mesjaszem, i dobrze, ze poniosl za takie
                > swietokradztwo kare!
                >
                > Jeszcze raz prosze o szacunek dla mojej wiary i pogladow.
                > LK: Jak nie mamy argumentow, to sie obrazamy i zabieramy swoje zabawki...
                >

        • Gość: Wierzaca Re: Do Pana Kagan czesc 1 IP: *.ge51.honeywell.de 06.11.01, 09:39
          Szanowny Panie Kagan,
          ciesze sie z odpowiedzi na moj post i dziekuje niestety widze ze nie zrozumial
          Pan moich wyjasnien (pozostaje pytanie- czy Pan nie zrozumial czy nie chce
          zrozumiec?)

          > LK: Ja rabinow NIE uznaje.
          Szanuje Panskie poglady. Jazali zyczy Pan pomocy- chetnie pomoge prosze o
          informacje.

          Skad ten pomysl, ze jestem starozakonny?
          Kto to mowi?

          > LK: Skad wiesz, ze ten dalszy text NIE zostal pozniej dodany?
          Wedlug zrodel historycznych Ewangelia zostala napisana przez 4 osoby- wszystkie
          pisaly ja w mniej wiecej tym samym czasie.

          > Czy wiesz, ze w/g teologow w modlitwie "Ojcze Nasz" tylko wlasnie te dwa slowa
          > sa
          > niemalze 100% slowami Jeszu, a reszta ma to prawdopodobienstwo autentycznosci z
          > nacznie
          > mniejsze? Jeszu wyraznie rzekl: Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz...
          > Reszta, to tylko metnawe wyjasnienia!
          Szkoda ze moje wyjasnienie nie jest dla Pana kommunikatywne sprobuje jeszcze raz-
          Pan Jezus wiedzial ze dawajac nam Nowe Przymierze doprowadzi do roznic pogladow
          na tematy wiary w rodzinach- miecz jest symbolem walki wewnetrznej (nie chodzi tu
          o rzecz ktora mozna wziasc w reke lecz o stan duszy)

          > LK: BREDZISZ! dusza jest WIECZNA,,jej stracic wiec NIE mozna!
          Katolicy wierza ze po smierci oczekuje nas albo niebo albo pieklo- niebo to
          wspolnota dusz wspolnota z Bogiem pieklo to wieczne oddzielenie od Boga. Katoliy
          mowiac "stracisz dusze" nie maja na mysli ze dusza zniknie lecz ze nie dostanie
          sie do nieba lecz do piekla (moja wina ze nie pomyslalam ze to sformuowanie moze
          byc Panu nie znane- nie jestem zbyt dobrym "nauczycielem"- sorry).

          > MYSL, a NIE powtarzaj jak magnetofon to, co ci ksiadz powiedzial!
          > A tak nawiasem, to czy wiesz, ze w Australii zdarzaly sie przypadki, ze ortodok
          > syjni
          > religianci mordowali dzieci, ktore chcialy "porzucic wiare"!
          > O to do czego prowadzi religia!

          To bardzo smutne! Jak widac religia nie jest wystarczajaca obrona przed
          strasznymi bledami.

          >
          > Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke
          > ) (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
          > ) z/przeciwko wierze.
          > LK: juz pisalem, ze "wolna wola" to uluda. My jestesmy z gory zaprogramowani (n
          > p. DNA),
          To sprawa pogladow- szanuje Panskie poglady i zachowuje moje.

          > tyle, ze nasz program dopuszcza pewna swobode w wykonaniu.
          To tez sprawa pogladow ktore mogo byc rozne u roznych osob.

          > Czy wiesz co to jest Fatum albo Moira?
          Tak
          >
          > LK: Czyli, ze kosciol jest PRZECIWKO rodzinie! To co oni smia pieprzyc o
          > "prorodzinnej" polityce!
          Chodzi o ustalenie stopnia waznosci w wypadku gdy moze powstac "konflikt
          religijny" jak np. koniecznosc decyzji Bog czy rodzice. W wypadku gdy musi byc
          podjeta decyzja czy osoba decyduje sie na wiare w Boga czy na posluszenstwo
          rodzicom wlasciwa decyzja powinna byc na strone Boga przeciwko rodzinie.
          > )
          > ) ) �Oko za oko, zab za zab� (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deutero nomy 19
          > :21)
          > ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujcie
          > s ie
          > ) nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego ja
          > k
          > ) siebie samego"
          > LK: Jeszu byl FALSZYWYM mesjaszem, jakie on mial wiec "prawo" zmiany ST?
          > ZADNE! ST to nie KK, ktory sejm ciagle zmienia!
          Juz raz prosilam Pana o nie obrazanie mojej wiary i pogladow. Co Pan chce
          osiagnac piszac "Jezus byl falszywym mesjaszem". Ja wierze w Boga, wierze w Nowy
          Testament i jestem innego zdania niz Pan. Oczekuje od Pana respektowania mojej
          wiary i pogladow tak jak ja Pana wiare respektuje pomimo ze jej nie podzielam i
          Pana poglady toleruje. Uwazam ze respekt i tolerancja sa baza dla dobrych ukladow
          miedzyludzkich.

          Dalsze opdpowiedzi na Pana post wysle w czesci 2


          > LK: pierwsze slysze? Z Buddystami czy Zoroostraianmi tez?
          Z wszystkimi ludzmi - z Panem tez.

          > LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za bluzniers
          > twa!
          > Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!
          Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje do
          szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary. Jezeli nie ma Pan respektu dla
          Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego (to jest Panska decyzja) ale prosze o
          unikanie agresywnych okreslen dla Pana Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej
          osoby- jestem tez gotowa okazac rowny szacunek dla Panskiej wiary i pogladow ze
          wzgledu na Panskie uczucia.


          > ) Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
          > ) zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
          > ) (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
          > LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie dostepne p
          > oza swiatynia,
          > to oczywiscie TAK! Pamoetaj, ze owi "handlarze" byli w przedsinku swiatyni!
          > Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial tylko
          > najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?
          Tak wiem - jest to podobne jak zwyczaje starozytnych egipcjaninow z
          czsu "srodkowego krolestwa" w Karnak, Luxor itp. (przetlumaczylam "srodkowe
          krolestwo" na polski niestety nie znam polskiego zwrotu- mam na mysli czasy
          faraonki Hatschepsut, Ramsesa, Seta, itp.) Jak widac bylo to w tamtych czasach
          zwyczajem w wielu religiach i krajach ze dostep do okreslonych pomieszczen
          swiatyni mialy okreslone grupy spoleczne. Nie zmienia to jednak faktu ze
          swiatynia jest miejscem modlitwy-"Domem Boga" poza pomieszczeniami swiatyni jest
          dosyc miejsca na handel, rozrywki, sport, muzyke i tance i itp.
          > NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadzrasz!
          Nie uwazam ze jest Pan kompotentna posoba do wyrazania sie na temat mojej wiedzy
          i tego co wiem i nie wiem- dalsze komentarze pomi´na milczeniem.

          > ) w porzadku - wymieniajcoe pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
          > LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam kaz
          > ali
          > byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...
          Decyzje dotyczace "Domu Bozego" naleza do Boga a nie do ludzi.

          >
          > ) ) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
          > f ig
          > ) ) po sezonie�
          > ) Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej mo
          > wi l
          > ) do ludzi przypowiesciami, historyjkami porownujac okreslone sytuacje uzywajac
          >
          > ) symbole. Urzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole. Swiatlo nie ma
          > ) znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to
          > n ie
          > ) przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom, wygodnict
          > wu ,
          > ) szataowi,...).
          > LK: pierwsze slysze! zawsze myslalem, ze Sztana mozna zwalczyc tylko sila ducha
          > !
          > Jak mozna walczyc mieczem z duchem? Albo tobie, albo Jeszu sie cos pokrecilo!
          Prosze przeczytac odpowiedz jeszcze raz- miecz ma sens porownawczy a nie
          znaczenie przedmiotu. Ten "miecz" w ktory Pan Jezus kazal sie apostolom uzbroic
          to sila duszy, to mocna wiara, to gotowosc do ofiar za Boga to nie przedmiot-
          prosze jeszcze raz przeczytac moja odpowiedz na Pana post.

          • Gość: Kagan Re: Do Pana Kagan czesc 1 IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 05:48
            Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

            ) Szanowny Panie Kagan,
            ) ciesze sie z odpowiedzi na moj post i dziekuje niestety widze ze nie zrozumial
            ) Pan moich wyjasnien (pozostaje pytanie- czy Pan nie zrozumial czy nie chce
            ) zrozumiec?)
            LK: Nie mam niestety czasu odpowiadac kazdemu szczegolowo...
            )
            LK: Ja rabinow NIE uznaje.
            Szanuje Panskie poglady. Jazali zyczy Pan pomocy- chetnie pomoge prosze o
            informacje.

            LK: Skad ten pomysl, ze jestem starozakonny?
            Kto to mowi?
            LK: Ty!

            LK: Skad wiesz, ze ten dalszy text NIE zostal pozniej dodany?
            Wedlug zrodel historycznych Ewangelia zostala napisana przez 4 osoby
            - wszystkie pisaly ja w mniej wiecej tym samym czasie.
            LK: Byly tez inne Ewangelie, np. Protoewangelia Jakuba...
            To byla arbitralna decyzja, ze zostaly one odzrucone!

            LK: Czy wiesz, ze w/g teologow w modlitwie "Ojcze Nasz" tylko wlasnie te
            dwa slowa sa niemalze 100% slowami Jeszu, a reszta ma to prawdopodobienstwo
            autentycznosci znacznie mniejsze? Jeszu wyraznie rzekl: Nie przyszedlem
            przyniesc pokoju ale miecz... Reszta, to tylko metnawe wyjasnienia!

            Szkoda ze moje wyjasnienie nie jest dla Pana kommunikatywne sprobuje
            jeszcze raz- Pan Jezus wiedzial ze dawajac nam Nowe Przymierze doprowadzi
            do roznic pogladow na tematy wiary w rodzinach- miecz jest symbolem walki
            wewnetrznej (nie chodzi tu o rzecz ktora mozna wziasc w reke lecz o stan
            duszy)
            LK: Jesli byl Bogiem to mogl ludziom tak wyjasnic swa doktryne, ze
            WSZYSCY by ja przyjeli, NIE byloby wtedy klotni w rodzinach!
            To, ze tego NIE potrafil swiadczy tylko o tym, ze byl oszustem!

            LK: BREDZISZ! dusza jest WIECZNA,,jej stracic wiec NIE mozna!
            Katolicy wierza ze po smierci oczekuje nas albo niebo albo pieklo
            niebo to wspolnota dusz wspolnota z Bogiem pieklo to wieczne oddzielenie
            od Boga. Katolicy mowiac "stracisz dusze" nie maja na mysli ze dusza
            zniknie lecz ze nie dostanie sie do nieba lecz do piekla (moja wina ze nie
            pomyslalam ze to sformuowanie moze byc Panu nie znane- nie jestem zbyt
            dobrym "nauczycielem"- sorry).
            LK: Po prostu ta doktryna katolicka to stek bzdur. Czemu Bog mialby
            potepiac na WIECZNOSC jego wlasne dzieci, ktore SAM stworzyl
            ulomnymi, podatnymi na pokusy Szatana, tez przez tego samego Boga
            stworzonego! Czyzby twoj Bog byl okrutnym sadysta?

            LK: MYSL, a NIE powtarzaj jak magnetofon to, co ci ksiadz powiedzial!
            A tak nawiasem, to czy wiesz, ze w Australii zdarzaly sie przypadki,
            ze ortodoksyjni religianci mordowali dzieci, ktore chcialy "porzucic wiare"!
            O to do czego prowadzi religia!

            To bardzo smutne! Jak widac religia nie jest wystarczajaca obrona przed
            strasznymi bledami.
            LJK: Religia to chyba wymysl Sztatana, bo robi z normalnych ludzi
            fanatykow mordujacych "w imie Boga"!

            Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke (duchowa) wprowadzic-
            kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
            przeciwko wierze.
            LK: juz pisalem, ze "wolna wola" to uluda. My jestesmy z gory zaprogramowani
            (np. DNA),

            To sprawa pogladow- szanuje Panskie poglady i zachowuje moje.
            LK: Czyli, ze NIE masz dowodow na to, ze wolna wola NIE jest uluda...

            ... tyle, ze nasz program dopuszcza pewna swobode w wykonaniu.
            To tez sprawa pogladow ktore mogo byc rozne u roznych osob.

            Czy wiesz co to jest Fatum albo Moira?
            Tak
            LK: To czemu uwazasz, ze masz tzw. wolna wole?

            LK: Czyli, ze kosciol jest PRZECIWKO rodzinie! To co oni smia pieprzyc o
            "prorodzinnej" polityce!

            Chodzi o ustalenie stopnia waznosci w wypadku gdy moze powstac "konflikt
            religijny" jak np. koniecznosc decyzji Bog czy rodzice. W wypadku gdy musi byc
            podjeta decyzja czy osoba decyduje sie na wiare w Boga czy na posluszenstwo
            rodzicom wlasciwa decyzja powinna byc na strone Boga przeciwko rodzinie.
            LK: Czyli jednak rodzina mniej wazna niz wiara...

            �Oko za oko, zab za zab�
            To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi
            "bedziesz milowal...a blizniego swego jak siebie samego"
            LK: Jeszu byl FALSZYWYM mesjaszem, jakie on mial wiec "prawo" zmiany ST?
            ZADNE! ST to nie KK, ktory sejm ciagle zmienia!

            Juz raz prosilam Pana o nie obrazanie mojej wiary i pogladow. Co Pan chce
            osiagnac piszac "Jezus byl falszywym mesjaszem". Ja wierze w Boga, wierze
            w Nowy Testament i jestem innego zdania niz Pan. Oczekuje od Pana respektowania
            mojej wiary i pogladow tak jak ja Pana wiare respektuje pomimo ze jej nie
            podzielam i Pana poglady toleruje.
            LK: Bo nie masz wyboru. Dawniej bys mnie wydala Sw. Inkwizycji..
            Ja twe poglady tez toleruje, choc uwazam je za wrecz niebezpieczne
            dla otoczenia...

            Uwazam ze respekt i tolerancja sa baza dla dobrych ukladow
            miedzyludzkich.
            LK: Sa pwene granice tolerancji. Jesli ktos uwaza, ze jego wiara jest
            lepsza niz innych (np. katolicy), to taka osoba powinna byc
            izolowana od spoleczenstwa.

            LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za
            bluznierstwa! Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!

            Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje
            do szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary.
            Jezeli nie ma Pan respektu dla Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego
            (to jest Panska decyzja) ale prosze o unikanie agresywnych okreslen dla Pana
            Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej osoby- jestem tez gotowa okazac rowny
            szacunek dla Panskiej wiary i pogladow ze wzgledu na Panskie uczucia.
            LK: Ja w zadnych falszywych idoli nie wierze, wiec mnie obrazic nie sposob!
            Tylko ci, co wierza w ulomne bostwa typu Jeszu bardzo sie gniewaja,
            jak sie ich bozkkow zaatakuje, bo dobrze wiedza, ze wierza w falszywe
            ulomne bostwa, co to same nie sa w stanie sie obronic!

            Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
            zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
            (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
            LK: W minarecie trudno handlowac, bo to tylko waska wiezyczka z boku
            meczetu...
            LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie
            dostepne poza swiatynia, to oczywiscie TAK! Pamietaj, ze owi
            "handlarze" byli w przedsinku swiatyni!
            Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial
            tylko najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?

            Tak wiem - jest to podobne jak zwyczaje starozytnych egipcjaninow z
            czasu "srodkowego krolestwa" w Karnak, Luxor itp. (przetlumaczylam "srodkowe
            krolestwo" na polski niestety nie znam polskiego zwrotu- mam na mysli czasy
            faraonki Hatschepsut, Ramsesa, Seta, itp.) Jak widac bylo to w tamtych czasach
            zwyczajem w wielu religiach i krajach ze dostep do okreslonych pomieszczen
            swiatyni mialy okreslone grupy spoleczne. Nie zmienia to jednak faktu ze
            swiatynia jest miejscem modlitwy-"Domem Boga" poza pomieszczeniami swiatyni
            jest dosyc miejsca na handel, rozrywki, sport, muzyke i tance i itp.
            LK: Rzymianie NIE pozwalali na wymiane pieniedzy poza swiatynia. Place
            publiczne byly pod wladza Rzymu, ktory tylko tolerowal Judaizm.
            Religia panstwowa byla przeciez zupelnie inna! Stad ta wymiana
            musiala byc w przedsionku swiatyni...
            NIC nie wiesz o Swiayni w Jeruzalem, a sie wymadrzasz!

            Nie uwazam ze jest Pan kompotentna posoba do wyrazania sie na temat mojej
            wiedzy i tego co wiem i nie wiem- dalsze komentarze pomi´na milczeniem.
            LK: Ale popisujesz sie ignorancja i nieznajomoscia historii!

            w porzadku - wymieniajcoe pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
            LK: Juz ci tlumaczylem, ze oni byli w przedsionku. Zreszta Rzymianie im tam
            kazali byc, aby nie zajmowali placu przed swiatynia i nie tamowali ruchu...

            Decyzje dotyczace "Domu Bozego" naleza do Boga a nie do ludzi.
            LK: Ale Bog zydow byl slabszy niz Rzym, wiec to Rzym dyktowal warunki...

            W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
            fig po sezonie�
            Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej
            mowil do ludzi pr
            • Gość: Kagan Re: Do Pana Kagan czesc 1 IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 05:50
              W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo
              fig po sezonie�
              Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej
              mowil do ludzi przypowiesciami, historyjkami porownujac okreslone sytuacje
              uzywajac symbole. Urzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole.
              Swiatlo nie ma znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo
              duchowe, miecz to nie przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej
              (przeciwko grzechom, wygodnictwu , szataowi,...).
              LK: Miecz to symbol walki NIE tylko duchowej!
              (CUT - za dlugie...)
            • Gość: Wierzaca Re: Do Pana Kagan czesc 1 IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 08:42
              serdecznie pozdrawiam.

              Jednym z podstawowych zalozen ktory moj partner do rozmowy MUSI spelnic jest
              szacunek do mojej osoby i moich przekonan jak rowniez uprzejmosc- stosuje ta
              zarade zarowno w moim zyciu prywatnym jak i zawodowym. Kilka razy prosilam Pana o
              wyrazanie sie o Panu Jezusie z szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie
              zostaly spelnione i widze ze Panu jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej",
              otwartej dyskusji na tematy wiary i na wymianie pogladow lecz na walce przeciwko
              wierze katolickiej i klotni koncze na tym nasze korespondencje.

              Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
              Wierzaca

              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              ) Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
              )
              ) ) Szanowny Panie Kagan,
              ) ) ciesze sie z odpowiedzi na moj post i dziekuje niestety widze ze nie zrozumia
              ) l
              ) ) Pan moich wyjasnien (pozostaje pytanie- czy Pan nie zrozumial czy nie chce
              ) ) zrozumiec?)
              ) LK: Nie mam niestety czasu odpowiadac kazdemu szczegolowo...
              ) )
              ) LK: Ja rabinow NIE uznaje.
              ) Szanuje Panskie poglady. Jazali zyczy Pan pomocy- chetnie pomoge prosze o
              ) informacje.
              )
              ) LK: Skad ten pomysl, ze jestem starozakonny?
              ) Kto to mowi?
              ) LK: Ty!
              )
              ) LK: Skad wiesz, ze ten dalszy text NIE zostal pozniej dodany?
              ) Wedlug zrodel historycznych Ewangelia zostala napisana przez 4 osoby
              ) - wszystkie pisaly ja w mniej wiecej tym samym czasie.
              ) LK: Byly tez inne Ewangelie, np. Protoewangelia Jakuba...
              ) To byla arbitralna decyzja, ze zostaly one odzrucone!
              )
              ) LK: Czy wiesz, ze w/g teologow w modlitwie "Ojcze Nasz" tylko wlasnie te
              ) dwa slowa sa niemalze 100% slowami Jeszu, a reszta ma to prawdopodobienstwo
              ) autentycznosci znacznie mniejsze? Jeszu wyraznie rzekl: Nie przyszedlem
              ) przyniesc pokoju ale miecz... Reszta, to tylko metnawe wyjasnienia!
              )
              ) Szkoda ze moje wyjasnienie nie jest dla Pana kommunikatywne sprobuje
              ) jeszcze raz- Pan Jezus wiedzial ze dawajac nam Nowe Przymierze doprowadzi
              ) do roznic pogladow na tematy wiary w rodzinach- miecz jest symbolem walki
              ) wewnetrznej (nie chodzi tu o rzecz ktora mozna wziasc w reke lecz o stan
              ) duszy)
              ) LK: Jesli byl Bogiem to mogl ludziom tak wyjasnic swa doktryne, ze
              ) WSZYSCY by ja przyjeli, NIE byloby wtedy klotni w rodzinach!
              ) To, ze tego NIE potrafil swiadczy tylko o tym, ze byl oszustem!
              )
              ) LK: BREDZISZ! dusza jest WIECZNA,,jej stracic wiec NIE mozna!
              ) Katolicy wierza ze po smierci oczekuje nas albo niebo albo pieklo
              ) niebo to wspolnota dusz wspolnota z Bogiem pieklo to wieczne oddzielenie
              ) od Boga. Katolicy mowiac "stracisz dusze" nie maja na mysli ze dusza
              ) zniknie lecz ze nie dostanie sie do nieba lecz do piekla (moja wina ze nie
              ) pomyslalam ze to sformuowanie moze byc Panu nie znane- nie jestem zbyt
              ) dobrym "nauczycielem"- sorry).
              ) LK: Po prostu ta doktryna katolicka to stek bzdur. Czemu Bog mialby
              ) potepiac na WIECZNOSC jego wlasne dzieci, ktore SAM stworzyl
              ) ulomnymi, podatnymi na pokusy Szatana, tez przez tego samego Boga
              ) stworzonego! Czyzby twoj Bog byl okrutnym sadysta?
              )
              ) LK: MYSL, a NIE powtarzaj jak magnetofon to, co ci ksiadz powiedzial!
              ) A tak nawiasem, to czy wiesz, ze w Australii zdarzaly sie przypadki,
              ) ze ortodoksyjni religianci mordowali dzieci, ktore chcialy "porzucic wiare"!
              ) O to do czego prowadzi religia!
              )
              ) To bardzo smutne! Jak widac religia nie jest wystarczajaca obrona przed
              ) strasznymi bledami.
              ) LJK: Religia to chyba wymysl Sztatana, bo robi z normalnych ludzi
              ) fanatykow mordujacych "w imie Boga"!
              )
              ) Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke (duchowa) wprowadzic-
              ) kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
              ) przeciwko wierze.
              ) LK: juz pisalem, ze "wolna wola" to uluda. My jestesmy z gory zaprogramowani
              ) (np. DNA),
              )
              ) To sprawa pogladow- szanuje Panskie poglady i zachowuje moje.
              ) LK: Czyli, ze NIE masz dowodow na to, ze wolna wola NIE jest uluda...
              )
              ) ... tyle, ze nasz program dopuszcza pewna swobode w wykonaniu.
              ) To tez sprawa pogladow ktore mogo byc rozne u roznych osob.
              )
              ) Czy wiesz co to jest Fatum albo Moira?
              ) Tak
              ) LK: To czemu uwazasz, ze masz tzw. wolna wole?
              )
              ) LK: Czyli, ze kosciol jest PRZECIWKO rodzinie! To co oni smia pieprzyc o
              ) "prorodzinnej" polityce!
              )
              ) Chodzi o ustalenie stopnia waznosci w wypadku gdy moze powstac "konflikt
              ) religijny" jak np. koniecznosc decyzji Bog czy rodzice. W wypadku gdy musi byc
              ) podjeta decyzja czy osoba decyduje sie na wiare w Boga czy na posluszenstwo
              ) rodzicom wlasciwa decyzja powinna byc na strone Boga przeciwko rodzinie.
              ) LK: Czyli jednak rodzina mniej wazna niz wiara...
              )
              ) �Oko za oko, zab za zab�
              ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi
              ) "bedziesz milowal...a blizniego swego jak siebie samego"
              ) LK: Jeszu byl FALSZYWYM mesjaszem, jakie on mial wiec "prawo" zmiany ST?
              ) ZADNE! ST to nie KK, ktory sejm ciagle zmienia!
              )
              ) Juz raz prosilam Pana o nie obrazanie mojej wiary i pogladow. Co Pan chce
              ) osiagnac piszac "Jezus byl falszywym mesjaszem". Ja wierze w Boga, wierze
              ) w Nowy Testament i jestem innego zdania niz Pan. Oczekuje od Pana respektowania
              )
              ) mojej wiary i pogladow tak jak ja Pana wiare respektuje pomimo ze jej nie
              ) podzielam i Pana poglady toleruje.
              ) LK: Bo nie masz wyboru. Dawniej bys mnie wydala Sw. Inkwizycji..
              ) Ja twe poglady tez toleruje, choc uwazam je za wrecz niebezpieczne
              ) dla otoczenia...
              )
              ) Uwazam ze respekt i tolerancja sa baza dla dobrych ukladow
              ) miedzyludzkich.
              ) LK: Sa pwene granice tolerancji. Jesli ktos uwaza, ze jego wiara jest
              ) lepsza niz innych (np. katolicy), to taka osoba powinna byc
              ) izolowana od spoleczenstwa.
              )
              ) LK: Jaki "Pan Jezus"? Toz to byl zydek Jeszu, powieszony na krzyzu za
              ) bluznierstwa! Dla mnie to ZADEN autorytet, ten samozwaniec!
              )
              ) Toleruje (ale nie akceptuje) Pana poglady i jeszcze raz (ostatni) nawoluje
              ) do szacunku i tolerancji dla moich pogladow i wiary.
              ) Jezeli nie ma Pan respektu dla Pana Jezusa i nie wierzy Pan w niego
              ) (to jest Panska decyzja) ale prosze o unikanie agresywnych okreslen dla Pana
              ) Jezusa ze wzgledu na szacunek do mojej osoby- jestem tez gotowa okazac rowny
              ) szacunek dla Panskiej wiary i pogladow ze wzgledu na Panskie uczucia.
              ) LK: Ja w zadnych falszywych idoli nie wierze, wiec mnie obrazic nie sposob!
              ) Tylko ci, co wierza w ulomne bostwa typu Jeszu bardzo sie gniewaja,
              ) jak sie ich bozkkow zaatakuje, bo dobrze wiedza, ze wierza w falszywe
              ) ulomne bostwa, co to same nie sa w stanie sie obronic!
              )
              ) Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
              ) zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
              ) (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
              ) LK: W minarecie trudno handlowac, bo to tylko waska wiezyczka z boku
              ) meczetu...
              ) LK: Gdyby musieli wierni kupowac od kaplanow ofiary za pieniadze nie
              ) dostepne poza swiatynia, to oczywiscie TAK! Pamietaj, ze owi
              ) "handlarze" byli w przedsinku swiatyni!
              ) Czy wiesz, ze do wlasciwej swiatyni (tam, gdzie byla Arka) wstep mial
              ) tylko najwyzszy kaplan z niewieloma wybranymi asystentami, tez kaplanami?
              )
              ) Tak wiem - jest to podobne jak zwyczaje starozytnych egipcjaninow z
              ) czasu "srodkowego krolestwa" w Karnak, Luxor itp. (przetlumaczylam "srodkowe
              ) krolestwo" na polski niestety nie znam polskiego zwrotu- mam na mysli czasy
              ) faraonki Hatschepsut, Ramsesa, Seta, itp.) Jak widac bylo to w tamtych czasach
              )
              ) zwyczajem w wielu religiach i krajach ze dostep do okreslonych pomieszczen
              ) swiatyni mialy okreslone grupy spoleczne. Nie zmienia to jednak faktu ze
              ) swiatynia jest miejscem modlitwy-"Domem Boga" poza pomieszczeniami swiatyni
              ) jest dosyc miejsca na handel, rozrywki, sport, muzyke i tance i itp.
              ) LK: Rzymianie NIE pozwalali na wymiane pieniedzy poza swiatynia. Place
              ) publiczne byly pod wladza Rzymu, ktory tylko toler
      • Gość: Muslim Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.*.*.* 11.11.01, 14:06
        Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

        ) Szanowny panie Kagan,
        )
        ) bardzo przepraszam za opoznienie odpowiedzi na Panski post i dziekuje za
        ) zrozumienie.
        )
        ) ) STARY TESTAMENT
        ) Jestem katoliczka i nigdy szczegolowo nie zajmowalam sie Starym Testamentem
        ) (czytalam go ale nie "studiowalam") zyje wedlug Evangelii tzn Nowy Testament
        ) dlatego (aby uniknac rozprzestrzeniania falszywych informacji wypisywania swoic
        ) h
        ) przypuszczen) prosze uprzejmie o skontaktowanie sie z rabinem (z Panskiego post
        ) u
        ) wynika ze ma Pan ta mozliwosc). Jezeli beda z tyms jakies problemy, uprzejmie
        ) prosze o informacje wtedy postaram sie o odpowiedz na panskie pytania.
        )
        ) ) a pozniej Jezus powiedzial, ze
        ) ) przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35-3
        ) 7,
        ) )
        ) ) Lukasz 12:51-53, 14:26).
        ) Pan Jezus nic nie mowi o nienawisci. Cytat: "Nie sadzcie ze przyszedlem pokoj
        ) przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz. Bo przyszedlem
        )
        ) zeby poroznic syna z jego ojcem, corke z matka, synowa z tesciowa i beda
        ) nieprzyjaciolmi jego domownicy. Kto kocha ojca lub matke bardziej niz mnie nie
        ) jest mnie godzien, kto kocha syna lub corke bardziej niz mnie nie jest mnie
        ) godzien kto nie bierze swego krzyza a idzie za mna nie jest mnie godzien. Kto
        ) chce znalezc swe zycie straci je a kto straci swe zycie z mego powodu znajdzie
        ) je."
        )
        ) Tymi slowami Pan Jezus chce dac nam wskazowki jak mamy sie zachowac w sytuacji
        ) gdy np. ojciec nie przyjmie zasady wiary katolickiej ale syn je przyjmnie. Pan
        ) Jezus glosil w swojej dzialanosci ze dzieci maja miec szacunek dla swoich
        ) rodzicow (przykazanie "czcij ojca swego i matke swoja...." mysle ze jest ono Pa
        ) nu
        ) znane bo Islam ma wiekszosciowo te same przakazania co wiara katolicka
        ) powiekszone jednak o 2 dodatkowe przykauania-np. haschysz).

        czy mozesz wyjasnic to co wystepuje wyzej
        oczywiscie z dowodami jesli mozna ........
        dziekuje

        Pan Jezus wiedzial
        ) ze
        ) czlowiek bedac w takiej sytuacji bedzie w rozterce w walce wewnetrznej - jak si
        ) e
        ) ma zachowac dziecko ktore jest winne ojcu posluszenstwo i szacunek ojcu
        ) skonfrontowane z konfliktem wiary??? Pan Jezus mowil "Bedziesz milowal Pana Bog
        ) a
        ) swego... " i "czcij ojca swego..:" ale co zrobic jak ojciec Boga nie szanuje? J
        ) ak
        ) sie zachowac? Komu byc poslusznym? Jest to okropna walka wewnetrzna (symbol-
        ) miecz) na ktora Pan Bog wskazuje. Taka sytuacja jest zrodlem walki, rozterki -
        ) to
        ) wlasnie ten "MIECZ". Pan Jezus wskazuje na poroznienia miedzy czlonkami rodziny
        )
        ) to nie znaczy ze dzieci maja sie klocic z rodzicami i walczyc w rodzinie miecza
        ) mi-
        ) prosze czytac dalej- kto nie jest godzien Pana Jezusa - ten kto wybierze ludzi
        ) a
        ) nie Boga. Mowiac ze "straci sie zycie" to nie znaczy ze ojciec zabije dziecko t
        ) o
        ) znaczy ze straci sie zycie wieczne. Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta walke
        )
        ) (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
        ) z/przeciwko wierze.
        ) Pan Jezus chce tymi slowami powiedziec ze bedzie powodem, wewnetrznej walki,
        ) rozlaki, klutni w rodzinie i sprzeciwu dzieci przeciw rodzicom i rodzicow przec
        ) iw
        ) dzieciom, ze wie ze nie od razu w kazdej rodzinie wszyscy beda zgodni we wierze
        ) i
        ) milosci do Boga ale Pan Jezus PO TO PRZYSZEDL na ziemie zeby nauczyc nas wiary
        ) nawet jezeli spowoduje to niezgode w rodzinach. Jednoczesnie Pan Bog daje nam
        ) jednak wskazowki jak sie zachowac gdy taka sytuacja powstanie podaje wyraznie
        ) kto "nie jest Pana Boga godzien"- ustala stopien waznosci w sytuacji konfliktow
        ) ej.
        )
        ) ) “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deute
        ) ro
        ) ) nomy 19:21)
        ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujcie s
        ) ie
        ) nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego jak
        ) siebie samego" W wielu miejscach Nowego Testamentu Pan Jezus mowi o milosci do
        )
        ) blizniego i przebaczaniu. Pragne wskazac na fakt ze w przeciagu wiekow ludzie s
        ) ie
        ) bardzo zmienili ich sposob zycia, mentalnosc, zasady etyki, i moralnosci, pozio
        ) m
        ) cywilizacji,.... dlatego Pan Bog zawarl z ludzmi Nowe Przymierze. Tak jak ojcie
        ) c
        ) ma inne wymagania od dziecka w wieku 3 latek, inne w wieku 20 lat inne w wieku
        ) 40
        ) lat tak samo Pan Jezus ma inne wymagania do nas (jego dzieci) na przestrzeni
        ) tysiacleci.
        )
        ) ) II. NOWY TESTAMENT
        ) ) Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
        ) ) ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakazal
        )
        ) ) szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
        ) Prosze popatrzyc powyzej.
        )
        ) ) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
        ) ) powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swiaty
        ) ni
        ) Swiatynia jest domem modlitwy a nie straganem handlowym. Jak ja sie modle to
        ) najchetniej robie to w ciszy wtedy naprawde moge sie skupic i romawiac z Bogiem
        ) z
        ) calego serca. To bylo powodem dlaczego Pan Jezus wypedzil handlarzy ze swiatyni
        ) .
        ) Pan Jezus nie mial nic przeciw handlowi lub wymianie pieniedzy ale przed
        ) zniewazeniem domu modlitwy. Badzmy szczerzy, gdyby ktos w minarecie handlowal
        ) (moze jeszcze podczas modlitwy) czy musulmanie akceptowaliby to?
        )
        ) ) w Jeruzalem, choc owi ludzie byli tam potrzebni, albowiem kaplani nie
        ) ) przyjmowali pieniedzy rzymskich…
        ) w porzadku - wymieniajcoe pieniadze PRZED swiatynia ale nie W swiatynii.
        )
        ) ) W Marek 11:12-14, 20-21 Jezus przeklal drzewko figowe za to, ze nie rodzilo f
        ) ig
        ) ) po sezonie…
        ) Szanowny Panie Kaganie, Pan Jezus w czasach swojej dzialalnosci publicznej mowi
        ) l
        ) do ludzi przypowiesciami, historyjkami porownujac okreslone sytuacje uzywajac
        ) symbole. Urzywal rowniez we swoich przypowiesciach symbole. Swiatlo nie ma
        ) znaczenia swieczki lub zarowki lecz chodzi zawsze o swiatlo duchowe, miecz to n
        ) ie
        ) przedmiot do walki tylko symbol walki duchowej (przeciwko grzechom, wygodnictwu
        ) ,
        ) szataowi,...). Przeklinajac drzewko figowe Pan Jezus chcial nam powiedziec co n
        ) as
        ) czeka jezeli nasza wiara nie przyniesie owocu. Drzewko figowe to kazdy czlowiek
        )
        ) co uslyszal o Bogu i kazdy czlowiek (jak drzewko figowe) ma przynosic owoc.
        ) Owocem drzewka figowego jest figa, owocem wiary w Boga jest zycie wedlug Bozych
        )
        ) przykazan, milosc do Boga i blizniego.... Pan Bog chce nas rownoczesnie pobudzi
        ) c
        ) do refleksji i ostrzec. Co sie stanie z czlowiekiem ktory dostanie informacje
        ) dotyczace wiary, zna przykazania Boze ale nie postepuje wedlug zasad wiary?
        ) Zostanie "zniszczony" na wiecznosc. To drzewko figowe jest zarazem symboliczne
        ) i
        ) realne. To jest ostrzezenie dla wszystkich (tez dla Ciebie). le ludzi w
        ) tamtejszych czasach zostalo naklonionych do refleksji widzac uschniete drzewko?
        )
        ) Wiele mocniej przemawia przedmiot ktory sie widzi niz slowa- to drzewko
        ) bylo "pomnikiem" tego te na ludzi po smierci czeka sad i wyrok Bozy.
        )
        ) ) W Mateusz 10:34 Jezus wyraznie powiedzial, ze nie przynosi z soba pokoju, a
        ) ) wojne (doslownie “miecz”), i ze przychodzi aby poroznic dzieci z
        ) ro
        ) ) dzicami
        ) Tez juz wyjasnilam.
        )
        ) ) W Lukasz 22:36 nakazal zas Jezus kupowanie broni tym, ktorzy jej jeszcze nie
        ) ) maja…
        ) Znowu jestesmy przy symbolicznych wskazowkach Jezeli Pan przeczytal caly Nowy
        ) Testament stwierdzi Pan ze te slowa Pan Jezus powiedzial bezposrednio przed swo
        ) ja
        ) meka i smiercia. Slow tych Pan nie zrozumial tak jak apostolowie. Trzos, ubrani
        ) a
        ) oznaczaja dobrobyt (pieniadze to wygodnosc materialna, luxus) miecz - srodek do
        )
        ) walki (walki ze strachm, walki z brakiem wiary, walki z szatanem). Mowiac
        ) sprzedajcie... i kupcie miecz Pan Jezus chcial powiedziec
        • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 09:22
          Gość portalu: Muslim napisał(a):

          ) ) ) a pozniej Jezus powiedzial, ze
          ) ) ) przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:35
          ) -3
          ) ) 7,
          ) ) ) Lukasz 12:51-53, 14:26).
          ) ) Pan Jezus nic nie mowi o nienawisci. Cytat: "Nie sadzcie ze przyszedlem pokoj
          ) ) przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz. Bo przyszedl
          ) em
          ) ) zeby poroznic syna z jego ojcem, corke z matka, synowa z tesciowa i beda
          ) ) nieprzyjaciolmi jego domownicy. Kto kocha ojca lub matke bardziej niz mnie ni
          ) e
          ) ) jest mnie godzien, kto kocha syna lub corke bardziej niz mnie nie jest mnie
          ) ) godzien kto nie bierze swego krzyza a idzie za mna nie jest mnie godzien. Kto
          )
          ) ) chce znalezc swe zycie straci je a kto straci swe zycie z mego powodu znajdzi
          ) e
          ) ) je."
          ) )
          ) ) Tymi slowami Pan Jezus chce dac nam wskazowki jak mamy sie zachowac w sytuacj
          ) i
          ) ) gdy np. ojciec nie przyjmie zasady wiary katolickiej ale syn je przyjmnie. Pa
          ) n
          ) ) Jezus glosil w swojej dzialanosci ze dzieci maja miec szacunek dla swoich
          ) ) rodzicow (przykazanie "czcij ojca swego i matke swoja...." mysle ze jest ono
          ) Pa
          ) ) nu
          ) ) znane bo Islam ma wiekszosciowo te same przakazania co wiara katolicka
          ) ) powiekszone jednak o 2 dodatkowe przykauania-np. haschysz).
          )
          ) czy mozesz wyjasnic to co wystepuje wyzej
          ) oczywiscie z dowodami jesli mozna ........
          ) dziekuje

          Szanowny Panie Muslim,

          serdecznie witam Pana w naszej rozmowie.
          Musze przyznac ze nie rozumie Panskiego Pytania - rozumie co prawda kazde slowo
          ale nie tresc dlatego postaram sie wytlumaczyc cala sytuacje- jezeli nie bede
          dosyc komunikatywna bardzo prosze o informacje.
          Bedac przed latami w "Kosciele" islamistow (prosze wybaczyc wyrazenie "kosciol
          islamistow" ale nie znam polskiego odpowiednika a mojego jezyka nie chce urzywac)
          widzialam po prawej i lewej stronie przakazania - 6 po kazdej stronie.
          Przykazania te (napisane po angielsku) byly takie same jak przykazania mojej
          wiary bylo ich jednak 12 jedno z tych "dodatkowych dwoch przykazan bylo ze ni
          wolna uzywac haszyszu i drugie (jezeli dobrze pamietam) dotyczylo jalmuzny byla
          tez definiowana wysokosc jalmuzny. Poniewaz NIE jestem pewna prosze spytac moze
          jakiejs osoby ktora jest bardziej kompetentna niz ja. Co jednak bardzo dokladnie
          pamietam jest ze muzulmanie i katolicy maja BARDZO podobne przykazania-np.
          szacunku i milosci Boga (jest jeden Bog ktorego mamy kochac i szynowac), szacunku
          do rodzicow, kradziez, klamstow, cudzoloznictwo,..itp. Wiara katolicka i
          muzulmanska bazuje MNIEJ WIECEJ na tych samych przykazaniach.

          Jezeli Pan natomiast odnosi swoje pytania do powyzej przytoczonego cytatu z
          Nowego Testamentu moge wyjasnic na podstawie przykladu (nie dowodu)- ale na pewno
          zna Pan ludzi gdzie ojciec czy matka maja inna wiare niz syn czy corka.
          Wyobrazmy sobie sytuacje ze Pan jest muzulmanem i ma Pan syna. Pana syn wyrasta w
          wierze muzulmanskiej. W wieku powiedzmy 15 lat Pana syn poznaje kogos kto z nim
          rozmawia na tematy wiary katolickiej. Czas mija i pewnego dnia Pana syn uznaje ze
          chce byc katolikiem bo jest przekonany ze katolicyzm a nie islam jest wlasciwa
          wiara. Poniewaz Pana syn zna przykazania (w tym wypadku przykazanie szacunku do
          rodzicow) i wie ze ma Pana jako swojego ojca szanowac (przykazanie Boze) i byc
          Panu jako swojemu ojcu posluszny musialby powiedziec "co prawda nie wierze w
          Islam ale Pan Bog (zarowno w islamie jak i chrzescijanstwie) nakazal szacunek i
          posluszenstwo do ojca wiec pomimo ze wierze ze Pan Jezus jest Bogiem a nie
          Mohamed jestem posluszny ojcu (zeby nie lamac Bozych przykazan) i nie przystepuje
          do wiary katolickiej zostaje musulmaninem". Poniewaz jednak Pan Bog wiedzial ze
          taka sytuacja w wielu rodzinach wystapi dal Panskiemu synowi wskazowki jak Pana
          Syn ma sie zachowac w tej sytuacji mianowicie Pana Syn ma sie "poroznic sie z
          Panem" z powodu roznic przekonan dotyczacych wiary i Pana syn ma postepowac
          wedlug swoich przekonan czyli wybrac wiare w Boga- przejsc na katolicyzm. W
          wypadku gdyby Pana Syn wybral posluszenstwo do Pana jako do swojego ojca (ze
          wzgledu na przykazania) nie bylby godzien Pana Boga (bo postawilby w swoim zyciu
          Pana jako swojego ojca ponad Bogiem. Co dotyczy dowodow- jakich dowodow zyczy Pan
          sobie- nazwiska rodzin ktore znam gdzie ojciec nalezy do innej wiary niz syn?

          Bardzo przepraszam ale niestety nie rozumei Pana postu- rozumie kazde slowo ale
          nie za bardzo jego tresc. Jezeli chodzilo Panu o cos innego to prosze napisac-
          bardzo chetnie odpowiem.
          Dziekuje Panu za wyrozumienie na brak zdolnosci interpretacji Pana pytania i
          zycze milego tygodnia.
          Z wyrazami szacunku.
          Wierzaca


          )
          ) Pan Jezus wiedzial
          ) ) ze
          ) ) czlowiek bedac w takiej sytuacji bedzie w rozterce w walce wewnetrznej - jak
          ) si
          ) ) e
          ) ) ma zachowac dziecko ktore jest winne ojcu posluszenstwo i szacunek ojcu
          ) ) skonfrontowane z konfliktem wiary??? Pan Jezus mowil "Bedziesz milowal Pana B
          ) og
          ) ) a
          ) ) swego... " i "czcij ojca swego..:" ale co zrobic jak ojciec Boga nie szanuje?
          ) J
          ) ) ak
          ) ) sie zachowac? Komu byc poslusznym? Jest to okropna walka wewnetrzna (symbol-
          ) ) miecz) na ktora Pan Bog wskazuje. Taka sytuacja jest zrodlem walki, rozterki
          ) -
          ) ) to
          ) ) wlasnie ten "MIECZ". Pan Jezus wskazuje na poroznienia miedzy czlonkami rodzi
          ) ny
          ) )
          ) ) to nie znaczy ze dzieci maja sie klocic z rodzicami i walczyc w rodzinie miec
          ) za
          ) ) mi-
          ) ) prosze czytac dalej- kto nie jest godzien Pana Jezusa - ten kto wybierze ludz
          ) i
          ) ) a
          ) ) nie Boga. Mowiac ze "straci sie zycie" to nie znaczy ze ojciec zabije dziecko
          ) t
          ) ) o
          ) ) znaczy ze straci sie zycie wieczne. Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta wal
          ) ke
          ) )
          ) ) (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
          ) ) z/przeciwko wierze.
          ) ) Pan Jezus chce tymi slowami powiedziec ze bedzie powodem, wewnetrznej walki,
          ) ) rozlaki, klutni w rodzinie i sprzeciwu dzieci przeciw rodzicom i rodzicow prz
          ) ec
          ) ) iw
          ) ) dzieciom, ze wie ze nie od razu w kazdej rodzinie wszyscy beda zgodni we wier
          ) ze
          ) ) i
          ) ) milosci do Boga ale Pan Jezus PO TO PRZYSZEDL na ziemie zeby nauczyc nas wiar
          ) y
          ) ) nawet jezeli spowoduje to niezgode w rodzinach. Jednoczesnie Pan Bog daje nam
          )
          ) ) jednak wskazowki jak sie zachowac gdy taka sytuacja powstanie podaje wyraznie
          )
          ) ) kto "nie jest Pana Boga godzien"- ustala stopien waznosci w sytuacji konflikt
          ) ow
          ) ) ej.
          ) )
          ) ) ) “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, Deu
          ) te
          ) ) ro
          ) ) ) nomy 19:21)
          ) ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujcie
          ) s
          ) ) ie
          ) ) nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego ja
          ) k
          ) ) siebie samego" W wielu miejscach Nowego Testamentu Pan Jezus mowi o milosci d
          ) o
          ) )
          ) ) blizniego i przebaczaniu. Pragne wskazac na fakt ze w przeciagu wiekow ludzie
          ) s
          ) ) ie
          ) ) bardzo zmienili ich sposob zycia, mentalnosc, zasady etyki, i moralnosci, poz
          ) io
          ) ) m
          ) ) cywilizacji,.... dlatego Pan Bog zawarl z ludzmi Nowe Przymierze. Tak jak ojc
          ) ie
          ) ) c
          ) ) ma inne wymagania od dziecka w wieku 3 latek, inne w wieku 20 lat inne w wiek
          ) u
          ) ) 40
          ) ) lat tak samo Pan Jezus ma inne wymagania do nas (jego dzieci) na przestrzeni
          ) ) tysiacleci.
          ) )
          ) ) ) II. NOWY TESTAMENT
          ) ) ) Jezus powiedzial, ze przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i
          )
          ) ) ) ojcow (Mateusz 10:35-37, Lukasz 12:51-53, 14:26), choc przedtem Jahwe nakaz
          ) al
          ) )
          ) ) ) szacunek dla rodzicow (Exodus 20;12).
          ) ) Prosze popatrzyc powyzej.
          ) )
          ) ) ) W Jan 2:15 jest opisane, jak Jezus wygonil wymieniaczy pieniedzy (dzis
          ) ) ) powiedzielibysmy pracownikow kantorow wymiany pieniedzy) z przedsionka swia
          ) ty
          ) ) ni
          ) ) Swiatynia jest domem modlitwy a nie stragane
          • Gość: Muslim Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.*.*.* 13.11.01, 07:58
            Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

            ) Gość portalu: Muslim napisał(a):
            )
            ) ) ) ) a pozniej Jezus powiedzial, ze
            ) ) ) ) przyszedl dzielic rodziny, kazal nienawidziec matki, i ojcow (Mateusz 10:
            ) 35
            ) ) -3
            ) ) ) 7,
            ) ) ) ) Lukasz 12:51-53, 14:26).
            ) ) ) Pan Jezus nic nie mowi o nienawisci. Cytat: "Nie sadzcie ze przyszedlem pok
            ) oj
            ) ) ) przyniesc na ziemie. Nie przyszedlem przyniesc pokoju ale miecz. Bo przysze
            ) dl
            ) ) em
            ) ) ) zeby poroznic syna z jego ojcem, corke z matka, synowa z tesciowa i beda
            ) ) ) nieprzyjaciolmi jego domownicy. Kto kocha ojca lub matke bardziej niz mnie
            ) ni
            ) ) e
            ) ) ) jest mnie godzien, kto kocha syna lub corke bardziej niz mnie nie jest mnie
            )
            ) ) ) godzien kto nie bierze swego krzyza a idzie za mna nie jest mnie godzien. K
            ) to
            ) )
            ) ) ) chce znalezc swe zycie straci je a kto straci swe zycie z mego powodu znajd
            ) zi
            ) ) e
            ) ) ) je."
            ) ) )
            ) ) ) Tymi slowami Pan Jezus chce dac nam wskazowki jak mamy sie zachowac w sytua
            ) cj
            ) ) i
            ) ) ) gdy np. ojciec nie przyjmie zasady wiary katolickiej ale syn je przyjmnie.
            ) Pa
            ) ) n
            ) ) ) Jezus glosil w swojej dzialanosci ze dzieci maja miec szacunek dla swoich
            ) ) ) rodzicow (przykazanie "czcij ojca swego i matke swoja...." mysle ze jest on
            ) o
            ) ) Pa
            ) ) ) nu
            ) ) ) znane bo Islam ma wiekszosciowo te same przakazania co wiara katolicka
            ) ) ) powiekszone jednak o 2 dodatkowe przykauania-np. haschysz).
            ) )
            ) ) czy mozesz wyjasnic to co wystepuje wyzej
            ) ) oczywiscie z dowodami jesli mozna ........
            ) ) dziekuje
            )
            ) Szanowny Panie Muslim,
            )
            ) serdecznie witam Pana w naszej rozmowie.
            ) Musze przyznac ze nie rozumie Panskiego Pytania - rozumie co prawda kazde slowo
            )
            ) ale nie tresc dlatego postaram sie wytlumaczyc cala sytuacje- jezeli nie bede
            ) dosyc komunikatywna bardzo prosze o informacje.
            ) Bedac przed latami w "Kosciele" islamistow (prosze wybaczyc wyrazenie "kosciol
            ) islamistow" ale nie znam polskiego odpowiednika a mojego jezyka nie chce urzywa
            ) c)
            ) widzialam po prawej i lewej stronie przakazania - 6 po kazdej stronie.
            ) Przykazania te (napisane po angielsku) byly takie same jak przykazania mojej
            ) wiary bylo ich jednak 12 jedno z tych "dodatkowych dwoch przykazan bylo ze ni
            ) wolna uzywac haszyszu i drugie (jezeli dobrze pamietam) dotyczylo jalmuzny byla
            )
            ) tez definiowana wysokosc jalmuzny. Poniewaz NIE jestem pewna prosze spytac moze
            )
            ) jakiejs osoby ktora jest bardziej kompetentna niz ja. Co jednak bardzo dokladni
            ) e
            ) pamietam jest ze muzulmanie i katolicy maja BARDZO podobne przykazania-np.
            ) szacunku i milosci Boga (jest jeden Bog ktorego mamy kochac i szynowac), szacun
            ) ku
            ) do rodzicow, kradziez, klamstow, cudzoloznictwo,..itp. Wiara katolicka i
            ) muzulmanska bazuje MNIEJ WIECEJ na tych samych przykazaniach.
            )
            ) Jezeli Pan natomiast odnosi swoje pytania do powyzej przytoczonego cytatu z
            ) Nowego Testamentu moge wyjasnic na podstawie przykladu (nie dowodu)- ale na pew
            ) no
            ) zna Pan ludzi gdzie ojciec czy matka maja inna wiare niz syn czy corka.
            ) Wyobrazmy sobie sytuacje ze Pan jest muzulmanem i ma Pan syna. Pana syn wyrasta
            ) w
            ) wierze muzulmanskiej. W wieku powiedzmy 15 lat Pana syn poznaje kogos kto z nim
            )
            ) rozmawia na tematy wiary katolickiej. Czas mija i pewnego dnia Pana syn uznaje
            ) ze
            ) chce byc katolikiem bo jest przekonany ze katolicyzm a nie islam jest wlasciwa
            ) wiara. Poniewaz Pana syn zna przykazania (w tym wypadku przykazanie szacunku do
            )
            ) rodzicow) i wie ze ma Pana jako swojego ojca szanowac (przykazanie Boze) i byc
            ) Panu jako swojemu ojcu posluszny musialby powiedziec "co prawda nie wierze w
            ) Islam ale Pan Bog (zarowno w islamie jak i chrzescijanstwie) nakazal szacunek i
            )
            ) posluszenstwo do ojca wiec pomimo ze wierze ze Pan Jezus jest Bogiem a nie
            ) Mohamed jestem posluszny ojcu (zeby nie lamac Bozych przykazan) i nie przystepu
            ) je
            ) do wiary katolickiej zostaje musulmaninem". Poniewaz jednak Pan Bog wiedzial ze
            )
            ) taka sytuacja w wielu rodzinach wystapi dal Panskiemu synowi wskazowki jak Pana
            )
            ) Syn ma sie zachowac w tej sytuacji mianowicie Pana Syn ma sie "poroznic sie z
            ) Panem" z powodu roznic przekonan dotyczacych wiary i Pana syn ma postepowac
            ) wedlug swoich przekonan czyli wybrac wiare w Boga- przejsc na katolicyzm. W
            ) wypadku gdyby Pana Syn wybral posluszenstwo do Pana jako do swojego ojca (ze
            ) wzgledu na przykazania) nie bylby godzien Pana Boga (bo postawilby w swoim zyci
            ) u
            ) Pana jako swojego ojca ponad Bogiem. Co dotyczy dowodow- jakich dowodow zyczy P
            ) an
            ) sobie- nazwiska rodzin ktore znam gdzie ojciec nalezy do innej wiary niz syn?
            )
            ) Bardzo przepraszam ale niestety nie rozumei Pana postu- rozumie kazde slowo ale
            )
            ) nie za bardzo jego tresc. Jezeli chodzilo Panu o cos innego to prosze napisac-
            ) bardzo chetnie odpowiem.
            ) Dziekuje Panu za wyrozumienie na brak zdolnosci interpretacji Pana pytania i
            ) zycze milego tygodnia.
            ) Z wyrazami szacunku.
            ) Wierzaca
            )
            )
            ) )
            ) ) Pan Jezus wiedzial
            ) ) ) ze
            ) ) ) czlowiek bedac w takiej sytuacji bedzie w rozterce w walce wewnetrznej - ja
            ) k
            ) ) si
            ) ) ) e
            ) ) ) ma zachowac dziecko ktore jest winne ojcu posluszenstwo i szacunek ojcu
            ) ) ) skonfrontowane z konfliktem wiary??? Pan Jezus mowil "Bedziesz milowal Pana
            ) B
            ) ) og
            ) ) ) a
            ) ) ) swego... " i "czcij ojca swego..:" ale co zrobic jak ojciec Boga nie szanuj
            ) e?
            ) ) J
            ) ) ) ak
            ) ) ) sie zachowac? Komu byc poslusznym? Jest to okropna walka wewnetrzna (symbol
            ) -
            ) ) ) miecz) na ktora Pan Bog wskazuje. Taka sytuacja jest zrodlem walki, rozterk
            ) i
            ) ) -
            ) ) ) to
            ) ) ) wlasnie ten "MIECZ". Pan Jezus wskazuje na poroznienia miedzy czlonkami rod
            ) zi
            ) ) ny
            ) ) )
            ) ) ) to nie znaczy ze dzieci maja sie klocic z rodzicami i walczyc w rodzinie mi
            ) ec
            ) ) za
            ) ) ) mi-
            ) ) ) prosze czytac dalej- kto nie jest godzien Pana Jezusa - ten kto wybierze lu
            ) dz
            ) ) i
            ) ) ) a
            ) ) ) nie Boga. Mowiac ze "straci sie zycie" to nie znaczy ze ojciec zabije dziec
            ) ko
            ) ) t
            ) ) ) o
            ) ) ) znaczy ze straci sie zycie wieczne. Pan Jezus przyszedl na ziemie zeby ta w
            ) al
            ) ) ke
            ) ) )
            ) ) ) (duchowa) wprowadzic-kazdy czlowiek ma wolna wole z tego wynika walka ludzi
            )
            ) ) ) z/przeciwko wierze.
            ) ) ) Pan Jezus chce tymi slowami powiedziec ze bedzie powodem, wewnetrznej walki
            ) ,
            ) ) ) rozlaki, klutni w rodzinie i sprzeciwu dzieci przeciw rodzicom i rodzicow p
            ) rz
            ) ) ec
            ) ) ) iw
            ) ) ) dzieciom, ze wie ze nie od razu w kazdej rodzinie wszyscy beda zgodni we wi
            ) er
            ) ) ze
            ) ) ) i
            ) ) ) milosci do Boga ale Pan Jezus PO TO PRZYSZEDL na ziemie zeby nauczyc nas wi
            ) ar
            ) ) y
            ) ) ) nawet jezeli spowoduje to niezgode w rodzinach. Jednoczesnie Pan Bog daje n
            ) am
            ) )
            ) ) ) jednak wskazowki jak sie zachowac gdy taka sytuacja powstanie podaje wyrazn
            ) ie
            ) )
            ) ) ) kto "nie jest Pana Boga godzien"- ustala stopien waznosci w sytuacji konfli
            ) kt
            ) ) ow
            ) ) ) ej.
            ) ) )
            ) ) ) ) “Oko za oko, zab za zab” (Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20, D
            ) eu
            ) ) te
            ) ) ) ro
            ) ) ) ) nomy 19:21)
            ) ) ) To prawo zostalo zmienione w Nowym Testamencie gdzie Pan Jezus mowi "milujc
            ) ie
            ) ) s
            ) ) ) ie
            ) ) ) nawzajem tak jak ja was umilowalem", "bedziesz milowal...a blizniego swego
            ) ja
            ) ) k
            ) ) ) siebie samego" W wielu miejscach Nowego Testamentu Pan Jezus mowi o milosci
            ) d
            ) ) o
            ) ) )
            ) ) ) blizniego i przebaczaniu. Pragne wskazac na fakt ze w przeciagu wiekow ludz
            ) ie
            ) ) s
            ) ) ) ie
            ) ) ) bardzo zmienili ich sposob zycia, mentalnosc, zasady etyki, i moralnosci, p
            ) oz
            ) ) io
            ) ) ) m
            ) ) ) cywilizacji,.... dlatego Pan Bog zawarl z ludzmi Nowe Przymierze. Tak jak o
            ) jc
            ) ) ie
            ) ) ) c
            ) ) ) ma inne wymagania od dziecka w wieku 3 latek, inne w wieku 20 lat inne w wi
            ) ek
            ) ) u
            ) ) ) 40
            ) ) ) lat tak samo Pan Jezus ma inne wymagania
    • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA ..czesc 2 IP: *.ge51.honeywell.de 05.11.01, 15:14
      Szanowny Panie Kagan,

      odpowiedz na Panski post byla za dluga dlatego wysylam czesc druga.
      Jezeli Pan przeczyta dalej Nowy Testament stwierdzi Pan ze Pan Jezus powiedzial
      do jednego ze swoich uczniow ktory zaczal walczyc mieczem na gorze
      oliwnej "Schowaj miecz do pochwy..." jest to dowodem ze nie chodzilp Panu
      Jezusowi o kupno broni w sensie materialnym lecz o uzbrojenie swoich duszy do
      walki przeciko ludzkiej slabosci, szatanowi i.....

      Konczac mam prosbe- prosze Re. sformuowac inaczej- piszac w sensie
      twierdzacym "Biblijne okropienstwa..." rani Pan uczucia ludzi wierzacych w Biblie
      a to na pewno nie jest Panskim celem moze co Pan moze osiagnac w taki sposob to
      agresje, strate sympatii, miano nietolerancyjnego, walke religii,.... wiecej Pan
      straci niz wygra. Moze lepiej sformuowac takie tematy jako pytanie? To tylko na
      nawiasie.

      Zycze Panu i wszystkim ktorzy czytaja ten list milego dnia.

      Z kolozenskimi pozdrowieniami
      Wierzaca
      • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA ..czesc 2 IP: *.arts.monash.edu.au 06.11.01, 00:52
        Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

        > Szanowny Panie Kagan,
        >
        > odpowiedz na Panski post byla za dluga dlatego wysylam czesc druga.
        > Jezeli Pan przeczyta dalej Nowy Testament stwierdzi Pan ze Pan Jezus powiedzial
        > do jednego ze swoich uczniow ktory zaczal walczyc mieczem na gorze
        > oliwnej "Schowaj miecz do pochwy..." jest to dowodem ze nie chodzilp Panu
        > Jezusowi o kupno broni w sensie materialnym lecz o uzbrojenie swoich duszy do
        > walki przeciko ludzkiej slabosci, szatanowi i.....
        LK: Bo ow uczen walcyl w niewlasiwym miejscu o niewlasciwej porze.
        Ale Jeszu wyraznie rzekl, ze przyszedl niesc wojne, czyli nieszczescia, poroznic rodziny itp.
        Dla mnie to bylo wrecz wcielenie SZATANA, ten wasz caly zydek JESZU!


        > Konczac mam prosbe- prosze Re. sformuowac inaczej- piszac w sensie
        > twierdzacym "Biblijne okropienstwa..." rani Pan uczucia ludzi wierzacych w Biblie
        > a to na pewno nie jest Panskim celem moze co Pan moze osiagnac w taki sposob to
        > agresje, strate sympatii, miano nietolerancyjnego, walke religii,.... wiecej Pan straci niz wygra. Moze
        lepiej sformuowac takie tematy jako pytanie? To tylko nanawiasie.

        LK: Biblia to stek bzdur, jedna jej czesc zaprzecza drugiej, oprocz tego pelno tam
        krwii, mordu, kazirodstwa, zemsty - czy to ma byc przewodnik jak zyc?
        NIE badz smieszna!
        Zaluje, ze nie mam wiecej czasu, ale podam wkrotce odnosniki do wiekszej ilosci
        tych okropienstw biblijnych.
        A na "sympatii" to mi wcale NIE zalezy!
        Prosze poczytac, co o mnie sie na tym forum wypisuje...
        I robia to glownie KATOLICY (sa oni przeciez znakomita wiekszoscia w Polsce)...
        Oto do czego prowadzi religia i kosciol kat.
        WSTYD, moi mili KATOLICY!
        A ja was i tak miluje (NIE "kocham", bo to ma seksualne podteksty), ale wlasnie MILUJE.
        I mam nadzieje, ze sie kiedys obudzicie z tego niemalze narkorytcznego letargu
        spowodowanego przez pranie mozgu przez czarnych, jakiego doznaliscie w dziecinstwie.
        Moze wtedy zaczniecie MYSLEC, a NIE nienawidziec!
        KAGAN
        • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA ..czesc 2 IP: *.ge51.honeywell.de 06.11.01, 10:36
          "Schowaj miecz do pochwy..." jest to dowodem ze nie chodzilp Panu
          >
          > > Jezusowi o kupno broni w sensie materialnym lecz o uzbrojenie swoich duszy
          > do
          > > walki przeciko ludzkiej slabosci, szatanowi i.....
          > LK: Bo ow uczen walcyl w niewlasiwym miejscu o niewlasciwej porze.
          Podaje caly cytat "Schowaj miecz swoj do pochwy bo wszyscy ktorzy za miecz
          chwytaja od miecza gina" Mateusz 52. Pan Jezus nie chcial walki zbrojnej- byl
          przeciwko walce zbrojnej mowiac "ktorzy za miecz chwytaja od miecza gina" mial na
          mysli ze przemoc wywoluje przemoc. Pan Jezus nawolywal do walki duchowej przeciw
          szatanowi i wlasnej slabosci i wygodnictwu.
          > Ale Jeszu wyraznie rzekl, ze przyszedl niesc wojne, czyli nieszczescia, porozni
          > c rodziny itp.
          > Dla mnie to bylo wrecz wcielenie SZATANA, ten wasz caly zydek JESZU!
          Mysle ze nie musze po raz 4-ty tego samego pisac jak juz wytlumaczylam - chodzi
          tu o walke duszy w wypadku gdy dzieci i rodzice maja rozne poglady na aspekty
          wiary. Jestem pewna ze w panstwach muzulmanskich tez sa rodziny gdzie dzieci chca
          wierzyc w inna wiare niz rodzice - jakie zasady postepowania w takiej sytuacji
          definiuje Koran?
          >
          > > Konczac mam prosbe- prosze Re. sformuowac inaczej- piszac w sensie
          > > twierdzacym "Biblijne okropienstwa..." rani Pan uczucia ludzi wierzacych w
          > Biblie
          > > a to na pewno nie jest Panskim celem moze co Pan moze osiagnac w taki spos
          > ob to
          > > agresje, strate sympatii, miano nietolerancyjnego, walke religii,.... wiec
          > ej Pan straci niz wygra. Moze
          > lepiej sformuowac takie tematy jako pytanie? To tylko nanawiasie.
          >
          > LK: Biblia to stek bzdur, jedna jej czesc zaprzecza drugiej, oprocz tego pelno
          > tam
          > krwii, mordu, kazirodstwa, zemsty - czy to ma byc przewodnik jak zyc?
          To kwestia pogladow- ja mam do Biblii inny stosunek niz Pan. Za tolerancje
          dziekuje odgornie.
          > NIE badz smieszna!
          Nie jestem.
          > Zaluje, ze nie mam wiecej czasu, ale podam wkrotce odnosniki do wiekszej ilosci
          > tych okropienstw biblijnych.
          > A na "sympatii" to mi wcale NIE zalezy!
          Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji czy
          tez nie?
          > Prosze poczytac, co o mnie sie na tym forum wypisuje...
          Massowa (grupowa) odpowiedzialnosc czy indywidualne podejscie do kazdego
          czlowieka? Bardzo mi przykro jezeli ma Pan uczucie ze sie Pana atakuje- to samo
          uczucie mam ja czytajac Pana Posty, to samo uczucie mialam czytajac opdowiedz
          Pani Okra na moj pierwszy Post. Rozumie Pana ale "globalna odpowiedzialnosc" to
          nie jest rozwiazanie (to analogowy WTC).Czy ja obrazilam Pana jakims z MOICH
          sformuowan? Nie daza do dania ani odbierania sympatii- tego mam dosyc w moim
          zyciu prywatnym- chce w inteligentny sposob, pomimo roznicy pogladow dodyskutowac
          z ciekawymi ludzmi na ciekawe tematy.
          > I robia to glownie KATOLICY (sa oni przeciez znakomita wiekszoscia w Polsce)...
          > Oto do czego prowadzi religia i kosciol kat.
          > WSTYD, moi mili KATOLICY!
          > A ja was i tak miluje (NIE "kocham", bo to ma seksualne podteksty), ale wlasnie
          > MILUJE.
          Bardzo dziekuje! Odpowiadam tym samym uczuciem (dla mnie slowo kocham nie ma
          sexualnego podtekstu -sex ma seksualne znaczenie) ale nie oceniam ludzi jako
          mase, ani pod aspektem wiary- kazdy czlowiek to osobistosc. Mam wrazenie ze
          wskutek otrzymanych postow Pana uczucia sa zranione i moze z tego powodu reaguje
          Pan w swoich wypowiedziach bardzo intensywnie- szkoda.
          > I mam nadzieje, ze sie kiedys obudzicie z tego niemalze narkorytcznego letargu
          > spowodowanego przez pranie mozgu przez czarnych, jakiego doznaliscie w dziecins
          > twie.
          > Moze wtedy zaczniecie MYSLEC, a NIE nienawidziec!
          > KAGAN

          • Gość: Kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA ..czesc 2 IP: *.vic.bigpond.net.au 11.11.01, 08:31
            Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
            "Schowaj miecz do pochwy..." jest to dowodem ze nie chodzilp Panu
            Jezusowi o kupno broni w sensie materialnym lecz o uzbrojenie swoich
            duszy do walki przeciko ludzkiej slabosci, szatanowi i.....
            LK: Bo ow uczen walcyl w niewlasiwym miejscu o niewlasciwej porze.
            Podaje caly cytat "Schowaj miecz swoj do pochwy bo wszyscy ktorzy za miecz
            chwytaja od miecza gina" Mateusz 52. Pan Jezus nie chcial walki zbrojnej- byl
            przeciwko walce zbrojnej mowiac "ktorzy za miecz chwytaja od miecza gina" mial
            na mysli ze przemoc wywoluje przemoc. Pan Jezus nawolywal do walki duchowej
            przeciw szatanowi i wlasnej slabosci i wygodnictwu.
            LK: Czemu tego Szatana sam nie pokokonal? Jesli byl Bogiem, to w czym
            wlasciwie byl problem? I znow udowodnil, ze byl jebo oszustem...

            Ale Jeszu wyraznie rzekl, ze przyszedl niesc wojne, czyli nieszczescia,
            poroznic rodziny itp. Dla mnie to bylo wrecz wcielenie SZATANA, ten wasz caly
            zydek JESZU!
            Mysle ze nie musze po raz 4-ty tego samego pisac jak juz wytlumaczylam
            - chodzi tu o walke duszy w wypadku gdy dzieci i rodzice maja rozne poglady
            na aspekty wiary.
            LK: Jesli by ich Duch Sw. oswiecil, to poglady NIE byly by rozne!

            Jestem pewna ze w panstwach muzulmanskich tez sa rodziny gdzie dzieci
            chca wierzyc w inna wiare niz rodzice - jakie zasady postepowania w takiej
            sytuacji definiuje Koran?
            LK: Nie jestem Muzulmaninem, ale obawiam sie, ze w takich wypadkach
            Koran kaze mordowac nieposluszne dzieci. To stara zasada jeszcze wzieta
            zywcem ze ST!

            Konczac mam prosbe- prosze Re. sformuowac inaczej- piszac w sensie
            twierdzacym "Biblijne okropienstwa..." rani Pan uczucia ludzi wierzacych w
            Biblie a to na pewno nie jest Panskim celem moze co Pan moze osiagnac w taki
            sposob to agresje, strate sympatii, miano nietolerancyjnego, walke religii,....
            LK: Nie ja wymyslilem Sw. Inkwizycje, wyprawy krzyzowe czy wojny religijne.
            Na sympatii religiantow mi zas NIE zalezy! Uzywam celowo mocnych
            sformulowan aby was obudzic z letargu, do ktorego wtracili was "czarni"...

            ... wiecej Pan straci niz wygra. Moze lepiej sformuowac takie tematy jako
            pytanie? To tylko nanawiasie.
            LK: NIE! Piszac grzecznie nie wywolam kontrowersji ani zainteresowania.
            To, ze mam taki odzew (ponad 100 postow w kilka dni na forum KRAJ i SWIAT)
            swiadczy, ze ide dobra droga... Oczywiscie, zawsze mozna lepiej, ale
            przeciez errare humanum est!

            LK: Biblia to stek bzdur, jedna jej czesc zaprzecza drugiej, oprocz tego
            pelno tam krwii, mordu, kazirodstwa, zemsty - czy to ma byc przewodnik jak
            zyc?
            To kwestia pogladow- ja mam do Biblii inny stosunek niz Pan. Za tolerancje
            dziekuje odgornie.
            NIE badz smieszna!
            Nie jestem.
            LK: Czyzby? NIE odpowiedzialas np. na pytanie o kazirodztwie
            w Biblii! Zaluje, ze nie mam wiecej czasu, ale podam wkrotce odnosniki do
            wiekszej ilosci tych okropienstw biblijnych. A na "sympatii" to mi wcale NIE
            zalezy!

            Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji
            czy tez nie?
            LK: NIE! Bo to by bylo nudne, taka ogolna a falszywa zgoda, jak na
            zjazdach PZPR (przynajmniej tej oficjalnej czesci)...

            Prosze poczytac, co o mnie sie na tym forum wypisuje...
            Massowa (grupowa) odpowiedzialnosc czy indywidualne podejscie do kazdego
            czlowieka? Bardzo mi przykro jezeli ma Pan uczucie ze sie Pana atakuje
            - to samo uczucie mam ja czytajac Pana Posty, to samo uczucie mialam
            czytajac opdowiedz Pani Okra na moj pierwszy Post.
            Rozumie Pana ale "globalna odpowiedzialnosc" to nie jest rozwiazanie (to
            analogowy WTC).Czy ja obrazilam Pana jakims z MOICH sformuowan? Nie daza do
            dania ani odbierania sympatii- tego mam dosyc w moim zyciu prywatnym-
            chce w inteligentny sposob, pomimo roznicy pogladow dodyskutowac
            z ciekawymi ludzmi na ciekawe tematy.
            LK: Ja tylko chce ostrzec, ze jako wierzaca stoi pani z gory na
            straconej pozycji...

            ...I robia to glownie KATOLICY (sa oni przeciez znakomita wiekszoscia
            w Polsce)...Oto do czego prowadzi religia i kosciol kat.
            WSTYD, moi mili KATOLICY! A ja was i tak miluje (NIE "kocham", bo to ma
            seksualne podteksty), ale wlasnie MILUJE.

            Bardzo dziekuje! Odpowiadam tym samym uczuciem (dla mnie slowo kocham
            nie ma sexualnego podtekstu -sex ma seksualne znaczenie) ale nie oceniam
            ludzi jako mase, ani pod aspektem wiary- kazdy czlowiek to osobistosc. Mam
            wrazenie ze wskutek otrzymanych postow Pana uczucia sa zranione i moze z
            tego powodu reaguje Pan w swoich wypowiedziach bardzo intensywnie- szkoda.
            LK: Mnie NIE tak latwo obrazic. Ale odszczekac sie mam chyba prawo?
            I mam nadzieje, ze sie kiedys obudzicie z tego niemalze narkorytcznego
            letargu spowodowanego przez pranie mozgu przez czarnych, jakiego doznaliscie
            w dziecinstwie. Moze wtedy zaczniecie MYSLEC, a NIE nienawidziec!
            KAGAN

            • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA ..czesc 2 IP: *.ge51.honeywell.de 12.11.01, 09:41
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
              > "Schowaj miecz do pochwy..." jest to dowodem ze nie chodzilp Panu
              > Jezusowi o kupno broni w sensie materialnym lecz o uzbrojenie swoich
              > duszy do walki przeciko ludzkiej slabosci, szatanowi i.....
              > LK: Bo ow uczen walcyl w niewlasiwym miejscu o niewlasciwej porze.
              > Podaje caly cytat "Schowaj miecz swoj do pochwy bo wszyscy ktorzy za miecz
              > chwytaja od miecza gina" Mateusz 52. Pan Jezus nie chcial walki zbrojnej- byl
              > przeciwko walce zbrojnej mowiac "ktorzy za miecz chwytaja od miecza gina" mial
              > na mysli ze przemoc wywoluje przemoc. Pan Jezus nawolywal do walki duchowej
              > przeciw szatanowi i wlasnej slabosci i wygodnictwu.
              > LK: Czemu tego Szatana sam nie pokokonal? Jesli byl Bogiem, to w czym
              > wlasciwie byl problem? I znow udowodnil, ze byl jebo oszustem...
              >
              > Ale Jeszu wyraznie rzekl, ze przyszedl niesc wojne, czyli nieszczescia,
              > poroznic rodziny itp. Dla mnie to bylo wrecz wcielenie SZATANA, ten wasz caly
              > zydek JESZU!
              > Mysle ze nie musze po raz 4-ty tego samego pisac jak juz wytlumaczylam
              > - chodzi tu o walke duszy w wypadku gdy dzieci i rodzice maja rozne poglady
              > na aspekty wiary.
              > LK: Jesli by ich Duch Sw. oswiecil, to poglady NIE byly by rozne!
              >
              > Jestem pewna ze w panstwach muzulmanskich tez sa rodziny gdzie dzieci
              > chca wierzyc w inna wiare niz rodzice - jakie zasady postepowania w takiej
              > sytuacji definiuje Koran?
              > LK: Nie jestem Muzulmaninem, ale obawiam sie, ze w takich wypadkach
              > Koran kaze mordowac nieposluszne dzieci. To stara zasada jeszcze wzieta
              > zywcem ze ST!
              >
              > Konczac mam prosbe- prosze Re. sformuowac inaczej- piszac w sensie
              > twierdzacym "Biblijne okropienstwa..." rani Pan uczucia ludzi wierzacych w
              > Biblie a to na pewno nie jest Panskim celem moze co Pan moze osiagnac w taki
              > sposob to agresje, strate sympatii, miano nietolerancyjnego, walke religii,....
              > LK: Nie ja wymyslilem Sw. Inkwizycje, wyprawy krzyzowe czy wojny religijne.
              > Na sympatii religiantow mi zas NIE zalezy! Uzywam celowo mocnych
              > sformulowan aby was obudzic z letargu, do ktorego wtracili was "czarni"...
              >
              > ... wiecej Pan straci niz wygra. Moze lepiej sformuowac takie tematy jako
              > pytanie? To tylko nanawiasie.
              > LK: NIE! Piszac grzecznie nie wywolam kontrowersji ani zainteresowania.
              > To, ze mam taki odzew (ponad 100 postow w kilka dni na forum KRAJ i SWIAT)
              > swiadczy, ze ide dobra droga... Oczywiscie, zawsze mozna lepiej, ale
              > przeciez errare humanum est!

              Szanowny Panie Kagan,

              serdecznie pozdrawiam.

              Jednym z podstawowych zalozen ktory moj partner do rozmowy MUSI spelnic jest
              szacunek do mojej osoby i moich przekonan jak rowniez uprzejmosc- stosuje ta
              zasade zarowno w moim zyciu prywatnym jak i zawodowym. Kilka razy prosilam Pana o
              wyrazanie sie o Panu Jezusie z szacunkiem. Poniewaz prozby te niestety nie
              zostaly spelnione i widze ze Panu jednak NIE zalezy na "przyjacielskiej",
              otwartej dyskusji na tematy wiary co zreszta Pan otwarcie w tym poscie wyraza
              cytuje:

              Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji
              > czy tez nie?
              > LK: NIE! Bo to by bylo nudne, taka ogolna a falszywa zgoda, jak na
              > zjazdach PZPR (przynajmniej tej oficjalnej czesci)...
              >
              koncze na tym nasze korespondencje z powodu konfliktu interesow.

              Przykro mi nie chce Pan prowadzic rowniez ze mna dyskusji w atmosferze wzajemnego
              szacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na szacunek z
              Panskiej strony zasluguje.

              Argumentow do dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta (albo nie
              uwaznie czyta).

              Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami wiary
              katolickiej polecam jeszcze raz dyskusje z teologiem prosze jednak naprawde
              wykazac swojemu partnerowi szacunek dla jego przekonan w innym wypadku ciezko
              bedzie Panu znalezc jakiegokolwiek partnera do rozmowy- mowiac o Panu
              Bogu "zydek", "bozek", "oszust", "samozwaniec", "falszywy mesjasz"... obraza Pan
              nie tylko Pana Boga ale rowniez partnera rozmowy- moze byc to jednym z powodow
              dlaczego Panscy partnerowie po jednym spotkaniu rezygnuja z nastepnego ale na
              pewno JEST powodem dlaczego ja rezygnuje z dalszej dyskusji jak Pan sam
              powiedzial "robic bledy to ludzka rzecz" co ja pragne dodac- z bledow trzeba sie
              uczyc.

              Z przyjacielskimi pozdrowieniami.
              Wierzaca



              >
              > LK: Biblia to stek bzdur, jedna jej czesc zaprzecza drugiej, oprocz tego
              > pelno tam krwii, mordu, kazirodstwa, zemsty - czy to ma byc przewodnik jak
              > zyc?
              > To kwestia pogladow- ja mam do Biblii inny stosunek niz Pan. Za tolerancje
              > dziekuje odgornie.
              > NIE badz smieszna!
              > Nie jestem.
              > LK: Czyzby? NIE odpowiedzialas np. na pytanie o kazirodztwie
              > w Biblii! Zaluje, ze nie mam wiecej czasu, ale podam wkrotce odnosniki do
              > wiekszej ilosci tych okropienstw biblijnych. A na "sympatii" to mi wcale NIE
              > zalezy!
              >
              > Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji
              > czy tez nie?
              > LK: NIE! Bo to by bylo nudne, taka ogolna a falszywa zgoda, jak na
              > zjazdach PZPR (przynajmniej tej oficjalnej czesci)...
              >
              > Prosze poczytac, co o mnie sie na tym forum wypisuje...
              > Massowa (grupowa) odpowiedzialnosc czy indywidualne podejscie do kazdego
              > czlowieka? Bardzo mi przykro jezeli ma Pan uczucie ze sie Pana atakuje
              > - to samo uczucie mam ja czytajac Pana Posty, to samo uczucie mialam
              > czytajac opdowiedz Pani Okra na moj pierwszy Post.
              > Rozumie Pana ale "globalna odpowiedzialnosc" to nie jest rozwiazanie (to
              > analogowy WTC).Czy ja obrazilam Pana jakims z MOICH sformuowan? Nie daza do
              > dania ani odbierania sympatii- tego mam dosyc w moim zyciu prywatnym-
              > chce w inteligentny sposob, pomimo roznicy pogladow dodyskutowac
              > z ciekawymi ludzmi na ciekawe tematy.
              > LK: Ja tylko chce ostrzec, ze jako wierzaca stoi pani z gory na
              > straconej pozycji...
              >
              > ...I robia to glownie KATOLICY (sa oni przeciez znakomita wiekszoscia
              > w Polsce)...Oto do czego prowadzi religia i kosciol kat.
              > WSTYD, moi mili KATOLICY! A ja was i tak miluje (NIE "kocham", bo to ma
              > seksualne podteksty), ale wlasnie MILUJE.
              >
              > Bardzo dziekuje! Odpowiadam tym samym uczuciem (dla mnie slowo kocham
              > nie ma sexualnego podtekstu -sex ma seksualne znaczenie) ale nie oceniam
              > ludzi jako mase, ani pod aspektem wiary- kazdy czlowiek to osobistosc. Mam
              > wrazenie ze wskutek otrzymanych postow Pana uczucia sa zranione i moze z
              > tego powodu reaguje Pan w swoich wypowiedziach bardzo intensywnie- szkoda.
              > LK: Mnie NIE tak latwo obrazic. Ale odszczekac sie mam chyba prawo?
              > I mam nadzieje, ze sie kiedys obudzicie z tego niemalze narkorytcznego
              > letargu spowodowanego przez pranie mozgu przez czarnych, jakiego doznaliscie
              > w dziecinstwie. Moze wtedy zaczniecie MYSLEC, a NIE nienawidziec!
              > KAGAN
              >

              • mkrawczyk Odpowiadam za Kagana 12.11.01, 11:17
                Szanowny Panie Kagan,
                serdecznie pozdrawiam.
                MK: Dziekuje w imieniu Kagana!

                Jednym z podstawowych zalozen ktory moj partner do rozmowy MUSI spelnic
                jest szacunek do mojej osoby i moich przekonan jak rowniez uprzejmosc
                - stosuje ta zasade zarowno w moim zyciu prywatnym jak i zawodowym.
                Kilka razy prosilam Pana o wyrazanie sie o Panu Jezusie z szacunkiem.
                Poniewaz prozby te niestety nie zostaly spelnione i widze ze Panu jednak NIE
                zalezy na "przyjacielskiej", otwartej dyskusji na tematy wiary co zreszta
                Pan otwarcie w tym poscie wyraza cytuje:
                "Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji
                czy tez nie?
                LK: NIE! Bo to by bylo nudne, taka ogolna a falszywa zgoda, jak na
                zjazdach PZPR (przynajmniej tej oficjalnej czesci)..."

                Koncze na tym nasze korespondencje z powodu konfliktu interesow.
                Przykro mi nie chce Pan prowadzic rowniez ze mna dyskusji w atmosferze
                wzajemnego szzacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na
                szacunek z Panskiej strony zasluguje.
                MK: Obawiam sie, ze brakuje Pani argumentow...
                Nie mozna zadac od innych, aby bezkrytycznie aprobowali najglupsze
                poglady rozmowcy, np. wiare w dzieworodztwo czy "smierc Boga"...

                Argumentow do dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta
                (albo nieuwaznie czyta).
                Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami
                wiary katolickiej polecam jeszcze raz dyskusje z teologiem prosze jednak
                naprawde wykazac swojemu partnerowi szacunek dla jego przekonan w innym
                wypadku ciezko bedzie Panu znalezc jakiegokolwiek partnera do rozmowy
                - mowiac o Panu Bogu "zydek", "bozek", "oszust", "samozwaniec", "falszywy
                mesjasz"... obraza Pan nie tylko Pana Boga ale rowniez partnera rozmowy
                - moze byc to jednym z powodow dlaczego Panscy partnerowie po jednym
                spotkaniu rezygnuja z nastepnego ale na pewno JEST powodem dlaczego ja
                rezygnuje z dalszej dyskusji jak Pan sam powiedzial "robic bledy to ludzka
                rzecz" co ja pragne dodac- z bledow trzeba sie uczyc.
                MK: Pana Boga obrazic nie sposob. To, ze wy katolicy tak latwo sie
                obrazacie, jak ktos sie uczciwie i otwarcie wyraza o waszej wierze
                tak, jak ona na to zasluguje, swiadczy tylko o tym, ze sami nie
                wierzycie w potege, a nawet istnienie swego boga! Inaczej byscie z
                wyrozumialoscia przesli nad ta krtytyka do porzadku dziennego.
                To, ze tego nie potraficie, swiadczy o plytkosci i slabosci waszej wiary!
                • Gość: Wierzaca Re: Odpowiadam za Kagana IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 09:31
                  Szanowny panie Krawczyk,

                  serdecznie witam i pozdrawiam.

                  Glownym powodem dlaczego podjelam korespondencje na tym forum byl fakt ze mam
                  intensywne kontakty zawodowe z partnerami krajow azjatyckich jak np. Indonezja,
                  Malaysia itp. Od 1-go stycznia 2002 obejme nowe zadania w innej firmie- niestety
                  znowu bede musiala intensywnie pracowac z obywatelami krajow azjatycko-
                  islamskich. Od dluzszego czasu musialam walczyc z moimi uczuciami widzac co
                  islamscy ekstremisci robia na swiecie. Po atakach na WTC nie umialam dluzej
                  poradzic sobie z moimi uczuciami dlatego szukalam mozliwosci zeby z kims
                  anonimowo porozmawiac i w ten sposob wypowiedziec swoje agresje, wyrazic swoje
                  uczucia i uzyskac ponownie pewna stabilizacje ktora mi pozwala z szacunkiem i w
                  przyjacielskiej atmosferze prowadzic rozmowe zawodowe rowniez z islamskimi
                  busines-partnerami. Nie jestem zainteresowana agresywna rozmowa, obrazaniem
                  kogokolwiek ani byc obrazana. Akceptuje konstruktywna krytyke i odmienne poglady
                  innych ludzi, staram sie okazac szacunek do partnera i oczekuje szacunku do mojej
                  osoby. Akceptuje jezeli komus "nerwy wysiada" (mnie tez czasami to sie zdarza)
                  ale nie akceptuje jezeli ktos CHCE klotni. Nie chce naladowana nowymi agresjami
                  opuscic forum lecz chce pozbyc sie agresji i pomoc innym w tym samym. Prosze
                  (jezeli jest to konieczne o pewien respekt w stosunku do mojej osoby i ostrzegam
                  przed zerwaniem kontaktu.

                  Co dotyczy argumentow na list Pana Kagana. Umie na nie odpowiedziec pomimo ze nie
                  jestem wszechwiedzaca. Moj stosunek do Boga wyksztalcilam sama. Poniewaz umie
                  rozpozac swoje silne i slabe strony i wiem ze wszechwiedzaca nie jestem -
                  staralam sie moj stosunek do Boga uproscic na ile to bylo mozliwe koncentrujac
                  sie na tym co jest dla mnie wazne np. obojetne mi jest jak wyglada niebo- nie
                  wazne czy sa tam kwiatki, huryski czy male delfinki, muzyka czy spiew- to nie ma
                  dla mnie znaczenia wazne jest miec czyste sumienie i czuc bliskosc Boga. Nie
                  uwazam ze WSZYSTKO wiem ani ze moge UDOWODNIC ze Bog istnieje ale zeby Boga
                  kochac i postepowac wedlug zasad wiary nie potrzebuje dowodow i nie musze
                  wiedziec wszystkiego. Ani sie nie wstydze, ani sie nie boje powiedziec "nie
                  wiem", "nie umie", albo "nie mialam racji" czy tez "przepraszam- nie chcialam..."
                  dlatego nie boje sie ani rozmowy ani konfrontacji na zadne tematy.

                  Co dotyczy mojego stosunku do kosciola to nie naleze oficjalnie do zadnego.
                  Poniewaz ksieza zapomnieli role kosciola, mieszaja sie w sprawy co ich nie
                  dotycza (np. polityke), stracili szacunek do Boga, daja falszywy kurs wiary
                  zatruwaja dusze ludzkie, jednym slowem robia wiele rzeczy ktorych ja nie
                  akceptuje dlatego wystapilam z kosciola- nie ze wzgledow finansowych (bardzo duzo
                  podrozuje, widze potrzeby innych i hojnie pomagam ludziom ktorzy sa w potrzebie
                  mam "otwarty portfel") ale ze wzgledow ideologicznych. Nie zgadzam sie z wieloma
                  rzeczami praktykowanymi przez kosciol m.inn. niektore zmiany 2-go soboru
                  watykanskiego.

                  Na argumenty Pana Kagana mam odpowiedzi nie jestem jednak gotowa akceptowac braku
                  szacunku wrecz pogardliwosci do mojej osoby/wiary/pogladow wyrazanego przez
                  pogardliwe odzywki o Bogu. Pan Kagan nie msi byc mojego zdania ale musi
                  respektowac ze mam swoje poglady obojetnie czy sa one zgodne z jego czy nie czy
                  sa madre czy glupie tak jak ja akceptuje jego poglady i jego osobe. Pan Kagan
                  kaleczyl swoja korespondencja moje uczucia. Prosilam Pana Kagana o pewien
                  szacunek - nie dostalam go wiec zakonczylam korespondencje.

                  Pisze Pan cyt.:
                  ) MK: Pana Boga obrazic nie sposob. To, ze wy katolicy tak latwo sie
                  ) obrazacie, jak ktos sie uczciwie i otwarcie wyraza o waszej wierze
                  ) tak, jak ona na to zasluguje, swiadczy tylko o tym, ze sami nie
                  ) wierzycie w potege, a nawet istnienie swego boga! Inaczej byscie z
                  ) wyrozumialoscia przesli nad ta krtytyka do porzadku dziennego.
                  ) To, ze tego nie potraficie, swiadczy o plytkosci i slabosci waszej wiary!

                  Nie wiem czy Pana Boga orazic mozna - mysle ze tak. Mysle ze kazdego mozna
                  obrazic (z wyjatkiem zwierzat, roslin i rzeczy)- obraza to uczucie a nie rzecz
                  materialna dotyczaca ciala dlatego kazda osobowosc mozna obrazic wiec rowniez
                  Boga.

                  Co dotyczy plytkosci wiary- moze ma Pan racje. Jestem wieloma rzeczami zajeta w
                  moim zyciu - mam sporo obowiazkow i celow zyciowych. Moze ma Pan racje ze
                  powinnam wiare poglebic i rozszerzyc moze nie wystarcza tylko modlic sie i
                  rozmawiac z Bogiem lecz usolidnic podstawy wiary. W grudniu wyjezdzam na urlop -
                  postaram sie nie tylko wypoczac ale teu zastanowic jak wzmocnic i poglebic swoja
                  wiare, jak odnowic i udoskonalic moj stosunek do Boga- dziekuje za wspanialy
                  pomysl.

                  Nie mysle ze katolicy obrazaja sie poniewaz ktos ma inne argumenty i "uczciwie i
                  otwarcie wyraza sie o wierze" przynajmiej nie dotyczy to mnie. Mnie boli jezeli
                  ktos mowi ponizajaco o kims kogo ja kocham, np. o Bogu, o moim mezu, dzieciach
                  czy przyjaciolach- nie jest to dowodem braku wiary lecz dowodem milosci.
                  Gdyby ktos obrazliwymi slowami wyrazal sie o Panskiej zonie taki czlowiek ranilby
                  Panskie uczucia- obojetnie czy zona "winna" czy nie. Chodzi nie o to co sie mowi
                  tylko JAK sie ktos wyraza. Konstruktywna krytyka wyrazona w szacunku do innej
                  osoby nie rani pobudza do dyskusji i refleksji jest konstruktywna i przynosi
                  owoce. Rozmowa naladowana agresjami, nienawiscia- budzi kontra-agresje, pobudza
                  ludzi do walki zabierajac rownoczesnie obiektywnosc. W pierwszym odruchu osoba
                  atakowana chce sie OBRONIC bez zastanawiania sie doglebnie nad slusznoscia lecz
                  nad obrona. Taka rozmowa budzi agresje i jest bezowocna dlatego szkoda tracic na
                  nia czasu.

                  Widze ze bardzo sie rozpisalam.
                  Serdecznie pozdrawiam zyczac milego dnia.
                  Wierzaca





                  mkrawczyk napisał(a):

                  ) Szanowny Panie Kagan,
                  ) serdecznie pozdrawiam.
                  ) MK: Dziekuje w imieniu Kagana!
                  )
                  ) Jednym z podstawowych zalozen ktory moj partner do rozmowy MUSI spelnic
                  ) jest szacunek do mojej osoby i moich przekonan jak rowniez uprzejmosc
                  ) - stosuje ta zasade zarowno w moim zyciu prywatnym jak i zawodowym.
                  ) Kilka razy prosilam Pana o wyrazanie sie o Panu Jezusie z szacunkiem.
                  ) Poniewaz prozby te niestety nie zostaly spelnione i widze ze Panu jednak NIE
                  ) zalezy na "przyjacielskiej", otwartej dyskusji na tematy wiary co zreszta
                  ) Pan otwarcie w tym poscie wyraza cytuje:
                  ) "Zalezy Panu na przyjemnej atmosferze ktora bazuje na szacunku i tolerancji
                  ) czy tez nie?
                  ) LK: NIE! Bo to by bylo nudne, taka ogolna a falszywa zgoda, jak na
                  ) zjazdach PZPR (przynajmniej tej oficjalnej czesci)..."
                  )
                  ) Koncze na tym nasze korespondencje z powodu konfliktu interesow.
                  ) Przykro mi nie chce Pan prowadzic rowniez ze mna dyskusji w atmosferze
                  ) wzajemnego szzacunku co prawda teologiem nie jestem ale jestem zdania ze na
                  ) szacunek z Panskiej strony zasluguje.
                  ) MK: Obawiam sie, ze brakuje Pani argumentow...
                  ) Nie mozna zadac od innych, aby bezkrytycznie aprobowali najglupsze
                  ) poglady rozmowcy, np. wiare w dzieworodztwo czy "smierc Boga"...
                  )
                  ) Argumentow do dyskusji mi nie brakuje ale niestety Pan ich nie czyta
                  ) (albo nieuwaznie czyta).
                  ) Jezeli Pan bedzie mial w przyszlosci POWAZNE zainteresowanie aspektami
                  ) wiary katolickiej polecam jeszcze raz dyskusje z teologiem prosze jednak
                  ) naprawde wykazac swojemu partnerowi szacunek dla jego przekonan w innym
                  ) wypadku ciezko bedzie Panu znalezc jakiegokolwiek partnera do rozmowy
                  ) - mowiac o Panu Bogu "zydek", "bozek", "oszust", "samozwaniec", "falszywy
                  ) mesjasz"... obraza Pan nie tylko Pana Boga ale rowniez partnera rozmowy
                  ) - moze byc to jednym z powodow dlaczego Panscy partnerowie po jednym
                  ) spotkaniu rezygnuja z nastepnego ale na pewno JEST powodem dlaczego ja
                  ) rezygnuje z dalszej dyskusji jak Pan sam powiedzial "robic bledy to ludzka
                  ) rzecz" co ja pragne dodac- z bledow trzeba sie uczyc.
                  ) MK: Pana Bo
        • Gość: BóG DO pro-sE i KaGana!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.cm-upc.chello.se 11.11.01, 15:28
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: pro-se napisał(a):
          >
          > > zreszta na wzor i podobienstwo swoje a nie na odwrot.
          > > Poprostu taki uwczesny "zamach stanu".
          > >
          > > pro-se-kutor
          >
          > LK: Ale sproboj wytlumaczyc to kato-likom i innym religiantom...
          _____________________________________________________________________
          Fy KaGany i PreSeKutory MófCIAe DO mNIE GżeCZnie BOM sTarsZy...JesZeLI
          naFet NIE iStnIEYe TLa Fas To TlateGO sZe NIE HceCie SE mNoM TYsKUTOFac...
          BOiTiE SE mNe? TsZy Tso ?




        • Gość: pro-se Re: To czlowiek stworzyl Boga IP: *.ix.netcom.com 11.11.01, 17:00
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: pro-se napisał(a):
          >
          > > zreszta na wzor i podobienstwo swoje a nie na odwrot.
          > > Poprostu taki uwczesny "zamach stanu".
          > >
          > > pro-se-kutor
          >
          > LK: Ale sproboj wytlumaczyc to kato-likom i innym religiantom...
          >
          >
          Rzeczywiscie jest to chyba niemozliwe zeby to wytlumaczyc masom.W mojej
          miejscowosci zyl sobie czlowiek ktory mozna powiedziec byl ateista nie wadzil
          nikomu byl jednym z najbardziej inwencyjnych ludzi w swym srodowisku.Do kosciola
          nie chodzil,ksiedzu ktory chodzil po tak zwanej zebraninie(koledzie)drzwi nie
          otwieral.Czlowiek ten byl madrym inteligentnym inwentorem rzeczy ulatwiajacych
          zycie codzienne tej spolecznosci.Spolecznosc ta korzystala z jego udoskonalen.
          Jednakze byl posmiewiskiem wsrod nich bo ksiadz go w pogardzie wytykal palcem na
          kazaniach.
          Po tym przykladzie widze jak gleboko "autorytet" ksiedza jest wpojony w biedote
          polska.Widze tutaj przymierze panstwowego Konkordatu z lokalna chierarchia
          kosciolow aby trzymac lud w ciemnocie.Swoiste z deszczu pod rynne.
          Za moich czasow jeszcze innym autorytetem byl nauczyciel(le)od ktorego dosc
          czesto dostawalo sie po lapach bo rozga byla dla nich lepszym narzedziem
          dydaktyki niz ich zakute lby.No ale rodzice w milczeniu akceptowali to zjawisko
          bo sami nie posiadali odpowiedniego czasu ani wiedzy zeby swe dzieci samemu
          uksztaltowac.
          Na katolicyzmie robia kariery roznego rodzaju "Walesy" w polityce oraz kler bo
          czego nie wezna ci pierwsi to ci wierni wierze oddaja dobrowolnie na tace.
          I jeszcze jedno czy nie lepiej by bylo gdyby zamiast tych kosciolow hangarow
          wybudowac zlobek ,przedszkole gdzie instytucje takie mialyby swoj codzienny
          uzytek ku prawdziwemu dobru tych ciemnych mas(przepraszam za slogan ktory zreszta
          nie jest moj lecz oddaje sedno tej populacji).

          pro-se-kutor
      • Gość: Kagan Potomkowie Kaina IP: *.arts.monash.edu.au 12.11.01, 02:40
        Gość portalu: sara napisał(a):

        > byli sobie Adam i Ewa, mieli dwoje dzieci -Kaina i Abla. Kain zabił brata,Bog
        > go ukarał, "Po czym Kain odszedł od Pana i zamieszkał w kraju Nod, na wschód od
        > Edenu." A teraz zaczynają się "Potomkowie Kaina" Bo w tym Nod znalaz on sobie
        > żone i narobił dzieci. Co wy na to? Mnie to męczy!

        LK: To proste:
        1. Bog stworzyl Adama i Ewe.
        2. Adam i Ewa splodzili Kaina i Abla.
        3. Kain zabil Abla.
        4. Zostali wiec: Adam, Ewa i Kain.
        5. Wyglada wiec NA TO, ze Kain mial dzieci z Ewa.
        Ostatecznie kazirodztwo to mniejszy grzech niz morderstwo...
        A jak ani Adam, ani Ewa nic nie mieli przeciwko temu?
        O co wiec ten caly halas, pytam sie?
        Kagan


          • mkrawczyk Re: Potomkowie Kaina 12.11.01, 11:05
            Gość portalu: Sara napisał(a):

            > Ale przeczytaj!!!!!!!!
            > Kain znalaz sobie żonę w Nod, to nie byla Ewa!!!!!!!!!!
            > Kto to był i skąd się ona tam wzieła?
            MK: A moze Ewa pod inna nazwa? Podaj dokladnie w ktorym miejscu jest
            wyraznie napisane, ze to nie byla Ewa!
            A moze sie Kain krzyzowal z jakimis malpoludami albo z Neandertalczykami?
            A moze Pan Bog stworzyl wiecej praludzi, tylko pozniej o tym
            zapomnial? No coz, papiez ma ledwo 80 i troche, a jaki niedolezny...
            Pokazuja go juz tylko z tylu, bo wyraz twarzy glupawy i reka trzesaca...
            Sadzac po obrazach SW., to P. Bog byl conajmniej w wieku wojtylowym
            jak tworzyl swiat. Moglo mu sie wiec cos tam pokrecic...



            • Gość: Delfin Re: Potomkowie Kaina IP: *.ge51.honeywell.de 13.11.01, 09:56
              mkrawczyk napisał(a):

              > Gość portalu: Sara napisał(a):
              >
              > > Ale przeczytaj!!!!!!!!
              > > Kain znalaz sobie żonę w Nod, to nie byla Ewa!!!!!!!!!!
              > > Kto to był i skąd się ona tam wzieła?
              > MK: A moze Ewa pod inna nazwa? Podaj dokladnie w ktorym miejscu jest
              > wyraznie napisane, ze to nie byla Ewa!
              > A moze sie Kain krzyzowal z jakimis malpoludami albo z Neandertalczykami?
              > A moze Pan Bog stworzyl wiecej praludzi, tylko pozniej o tym
              > zapomnial? No coz, papiez ma ledwo 80 i troche, a jaki niedolezny...
              > Pokazuja go juz tylko z tylu, bo wyraz twarzy glupawy i reka trzesaca...
              > Sadzac po obrazach SW., to P. Bog byl conajmniej w wieku wojtylowym
              > jak tworzyl swiat. Moglo mu sie wiec cos tam pokrecic...
              >

              Hallo,

              dlaczego ma Pan Panie Krawczyk tyle agresji, bolu, walki i niepokoju w swoim
              sercu- zwlaszcza gdy chodzi o sprawy wiary i Boga? Bardzo mi przykro z tego
              powodu.

              Nie mysle ze Kain mial dzieci ze zwierzetami, nie mysle tez ze Pan Bog cos
              zapomnial ale uwazam ze biblia jest dokumentem obejmujacym wiele informacji ale
              nie wszystkie.

              Wszyscy musimy nauczyc sie czytac- jezeli w Bibli pisze ze Adam i Ewa mieli synow
              Kaina i Abla (znowu nie mam Biblii przy sobie zeby zacytowac wiec prosze podejsc
              do tego co pisze krytycznie i samemu sprawdzic czy mam racje) to nie oznacza to
              ze nie mieli oni tez innych dzieci np. 8 synow i 10 córek. To znaczy jedynie ze
              Adam i Ewa miel 2 synow Kaina i Abla. Nie wolno nam wyciagac z tego faktu
              wnioskow ze Adam i Ewa nie mieli innych dzieci. Moze - poniewaz w zyciu Kaina i
              Abla wydorzylo sie cos wyjatkowego, niecodziennego (pierwsze morderstwo) o czym
              autor nas chcial poinformowac - pisze o Kainie i Ablu. Na ile znam Biblie (a
              musze przyznac nie znam jej zbyt dobrze) to polecenie Pana Boga "rozmnazajcie sie
              i napelniajcie ziemie" tamtejsi ludzie brali bardzo doslownie i naprawde
              ROZMNAZALI SIE- i to jak. Nie mysle ze Adam i Ewa byli wyjatkiem i mielitylko
              dwoch synow- niestety Biblia nie jest dzielem dajacym nam wszystkie informacje
              lecz daje zaledwie kilka. Pomyslmy jak dlugi okres historyczny biblia opisuje ile
              musialo sie w tym czasie wydarzyc - sa miliony rzeczy ktorych nie wiemy ale nie
              znaczy to ze ich nie bylo.

              Nie mozemy wyciagac wnioskow ze Adam i Ewa innych dzieci nie mieli- chyby ze w
              Biblii pisze "Adam i Ewa mieli jedynie dwoje dzieci - dwoch synow Kaina i Abla"-
              jak pisalam nie mam tu Biblii zeby sprawidzc cytat.

              W wielu dokumentach historycznych czesto nie ma zapiskow na temat kobiet nie
              znaczy jednak ze ich nie bylo.

              Co dotyczy papieza to czemu temu starcowi nie dadza zyc w spokoju przeciez to
              tylko marionetka na pokaz "interesy" prowadza inni- to niepowazne i brutalne ze
              takiego dziadka tak sie urzywa- powinnien siedziec w lozku i cieszyc sie zyciem.

              Zycze panu panie Krawczyk szczescia i pokoju duszy a nam wszystkim ladnego dnia
              lub spokojnen nocy.

              Pozdrawiam
              Tym razem - Delfin

      • Gość: BRO Re: BIBLIJNE TAJEMNICE - do Sary IP: *.acn.waw.pl 13.11.01, 22:33
        Gość portalu: sara napisał(a):

        > byli sobie Adam i Ewa, mieli dwoje dzieci -Kaina i Abla. Kain zabił brata,Bog
        > go ukarał, "Po czym Kain odszedł od Pana i zamieszkał w kraju Nod, na wschód od
        >
        > Edenu." A teraz zaczynają się "Potomkowie Kaina" Bo w tym Nod znalaz on sobie
        > żone i narobił dzieci. Co wy na to? Mnie to męczy!

        Witaj Saro
        Jesli Twoje pytanie jest postawione serio, to warto nad nim sie zastanowic.
        Nie chce powiedziec, ze znam odpowiedz. Ale tego rodzaju pytania stawiane serio,
        a nie po to aby "wykazac" jaka to Biblia jest niekonsekwentna i nienaukowa,
        stawiaja nas przed prawdziwymi problemami i pytaniami: Jak naprawde bylo?
        Otoz w moim odczuciu tekst biblijny nalezy odczytywac najprosciej. To najprostrze
        odczytywanie nie bedzie latwe dla czlowieka wyksztalconego, ktory ma (niestety
        albo "stety":)) "zwichniety" sposob myslenia swoja wiedza.
        Co to proste odczytywanie tekstu biblijnego mowi przede wszystkim?
        Jest to przeslanie, ze stworca wszystkiego jest Pan Bog. Za istniejaca
        rzeczywistoscia istnieje pewien zamysl i oczywiscie Autor tego zamyslu.
        Ten Autor przekazal w Biblii pewien porzadek tego co zrobil w obrazowy,
        schematyczny i skrotowy sposob. Dla ludzi prostych ten sposob rozumowania jest
        charakterystyczny i zrozumialy. Ale ten obrazowy, schematyczny i skrotowy sposob
        przedstwiania rzeczywistosci nie musi byc ani falszywy, ani pozbawiony sensu.
        Biblia pomimo, że była pisana przez wielu ludzi w przeciagu wielu stuleci,
        zachowuje ciaglosc i spojnosc. Jakkolwiek bowiem spisywana byla przez wielu ludzi
        to wszyscy oni byli natchnieni przez jednego Autora. On tez zadbal o spojnosc.
        W innym miejscu Biblii mozemy znalezc jednoznaczne stwierdzenie, ze caly rod
        ludzki pochodzi "z jednego pnia". (Dz. 17,26)
        Nalezy wiec rozumiec, ze cala ludzkosc pochodzi od jednej pary.
        Nie podzielam przekonan o sensownosci teorii ewolucji ale nawet ta teoria
        zaklada, ze powstanie i rozwoj zycia jest i tak zbyt skomplikowanym zagadnieniem,
        aby mozna bylo dopuszczac istnieni wiele rownoleglych lancuchow ewolucji
        naczelnych, ktore dalyby pozytywne rezultaty.

        Skoro wiec Biblia jasno stwierdza, ze cala ludzkosc pochodzi od jednej pary, to
        zona Kaina musiala byc jego siostra. Tu nie ma nic do rzeczy zagadnienie grzechu
        czy pojecie kazirodztwa, o czym pisze Kagan. Pierwsi ludzie zyli z nakazem
        rozmnazania i rozradzania i napelniania ziemi. To zas co jest czynione z nakazu
        Boga, jest zgodne z Jego zamyslem i grzechem nie jest.
        Grzechem bylo siegniecie po owoc z zakazanego drzewa.
        Jak wiec Kain mogl miec zone. Pewne wyjasnienie znajdujemy w 5 rozdziale I
        Mojzeszowej. Tam oprocz syna Seta wymienieni sa synowie i corki. Schematyczne i
        skrotowe ujecie tej kwestii nie podaje w jakiej kolejnosci przychodzili oni na
        swiat poza Setem. Z wczesniejszego jednak fragmentu wynika, ze wczesniej urodzil
        sie Kain. Dlaczego w genealogii rozdzialu 5-go Kaina Brak?
        Proste rozumienie tekstu prowadzi do wniosku, ze z jakichs wzgledow te dwie
        postaci sa istotne. Dlaczego? - to temat na inny post. Nie znaczy to jednak, ze
        pomiedzy Kainem a Setem nie mogly urodzic sie corki. Rowniez z tekstu rozdzialu 4-
        go nie wynika, ze Kain swoja zone spotkal w ziemi Nod. On tam zamieszkal. Przyjsc
        tam mogl juz z zona.
        To tylko kilka mysli na temat.
        Pozdrawiam
        BRO
      • Gość: kagan Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.arts.monash.edu.au 13.11.01, 03:26
        Gość portalu: Aynur napisał(a):

        > Kagan, patrz z kim piszesz, ta "wierzaca ma tu wiecej nikow niz my wlosow na
        > glowie, nieraz jest mezczyzna, nieraz kobieta.........wiesz?.............

        LK: Pewnie jest obojniakiem. Takich pokazywali w Szwecji na jarmarkach juz w latach 1970tych,
        a pewnie i wczesniej...
        Tacy nieszczesnicy maja czesto przywidzenia na tle religijnym...
        Pozdrawiam
        Kagan
        • Gość: Aynur Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.dipool.highway.telekom.at 13.11.01, 09:42
          Gość portalu: kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Aynur napisał(a):
          >
          > > Kagan, patrz z kim piszesz, ta "wierzaca ma tu wiecej nikow niz my wlosow
          > na
          > > glowie, nieraz jest mezczyzna, nieraz kobieta.........wiesz?.............
          >
          > LK: Pewnie jest obojniakiem. Takich pokazywali w Szwecji na jarmarkach juz w la
          > tach 1970tych,
          > a pewnie i wczesniej...
          > Tacy nieszczesnicy maja czesto przywidzenia na tle religijnym...
          > Pozdrawiam
          > Kagan

          Az tak nie myslalam, moze czlowiek -jeszcze nie zdecydowany?
          Pozdrawiam
        • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 14.11.01, 07:46
          Gość portalu: kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Aynur napisał(a):
          >
          > > Kagan, patrz z kim piszesz, ta "wierzaca ma tu wiecej nikow niz my wlosow
          > na
          > > glowie, nieraz jest mezczyzna, nieraz kobieta.........wiesz?.............
          >
          > LK: Pewnie jest obojniakiem. Takich pokazywali w Szwecji na jarmarkach juz w la
          > tach 1970tych,
          > a pewnie i wczesniej...
          > Tacy nieszczesnicy maja czesto przywidzenia na tle religijnym...
          > Pozdrawiam
          > Kagan

          Droga pani Aynur,
          Drogi panie Kagan,

          nie jestem odpowiedzialna za to co ktos o mnie mowi czy mysli lecz za to kim i
          jaka jestem- nie akceptuje jednak jezeli ktos obraza moja wiare, osobe lub
          poglady.
          Mysle ze uczestnictwo na forum sprawi wam wiecej przyjemnosci bez mojego udzialu.
          Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego zalaczajac wyrazy
          chrzescijanskiej milosci (bez sexu).

          Wierzaca

          PS. Widze ze w sercu pana Kagana jest wiele wewnetrznej walki, nienawisci do Boga
          jak rowniez duze zainteresowanie aspektami wiary. Moim "prezent pozegnalnym" dla
          pana Kagana sa slowa sw. Augustyna "niespokojna jest moja dusza poki nie spocznie
          w Tobie o Boze".
          Zycze aby udalo sie panu znalezc "swoj indywidualny obraz Boga" i zeby panska
          dusza zaznala tego szczescia i spokoju ktory pani Aynur i ja znajdujemy w
          modlitwie.
          Obejmuje pana i wszystkich uczestnikow tego forum moimi codziennymi modlitwami.


          • Gość: Aynur Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.dipool.highway.telekom.at 14.11.01, 08:28
            Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

            > Gość portalu: kagan napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Aynur napisał(a):
            > >
            > > > Kagan, patrz z kim piszesz, ta "wierzaca ma tu wiecej nikow niz my wl
            > osow
            > > na
            > > > glowie, nieraz jest mezczyzna, nieraz kobieta.........wiesz?.........
            > ....
            > >
            > > LK: Pewnie jest obojniakiem. Takich pokazywali w Szwecji na jarmarkach juz
            > w la
            > > tach 1970tych,
            > > a pewnie i wczesniej...
            > > Tacy nieszczesnicy maja czesto przywidzenia na tle religijnym...
            > > Pozdrawiam
            > > Kagan
            >
            > Droga pani Aynur,
            > Drogi panie Kagan,
            >
            > nie jestem odpowiedzialna za to co ktos o mnie mowi czy mysli lecz za to kim i
            > jaka jestem- nie akceptuje jednak jezeli ktos obraza moja wiare, osobe lub
            > poglady.
            > Mysle ze uczestnictwo na forum sprawi wam wiecej przyjemnosci bez mojego udzial
            > u.
            > Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego zalaczajac wyrazy
            > chrzescijanskiej milosci (bez sexu).
            >
            > Wierzaca
            >
            > PS. Widze ze w sercu pana Kagana jest wiele wewnetrznej walki, nienawisci do Bo
            > ga
            > jak rowniez duze zainteresowanie aspektami wiary. Moim "prezent pozegnalnym" dl
            > a
            > pana Kagana sa slowa sw. Augustyna "niespokojna jest moja dusza poki nie spoczn
            > ie
            > w Tobie o Boze".
            > Zycze aby udalo sie panu znalezc "swoj indywidualny obraz Boga" i zeby panska
            > dusza zaznala tego szczescia i spokoju ktory pani Aynur i ja znajdujemy w
            > modlitwie.
            > Obejmuje pana i wszystkich uczestnikow tego forum moimi codziennymi modlitwami.
            >
            >

            Mona, ja Ciebie bardzo polubilam, nie zostane tu dlugo ale z przyjemnoscia chce
            to przebyc w Twoim towarzystwie.
            Nie gniewaj sie.Ja przeciez tez rozne rzeczy czytam i sie nie gniewam.
            Pozdrawiam
            • Gość: Kagan Prosze sie za mnie NIE modlic! IP: *.vic.bigpond.net.au 15.11.01, 03:33
              Jako iz kazda modlitwa (poza dziekczynna) jest bluznierstwem, poniewaz
              proszac Boga o cokolwiek podwazamy jego wszechwiedze. Przeciez Bog wie
              lepiej niz kazdy z nas osobna, czy wszyscy razem, co jest dla nas
              najlepsze! Stad modlac sie bluznimy straszliwie!
              Jeszcze raz was prosze abyscie sie przynajmniej za mnie nie modlily,
              moje mile dewotki!
              Kagan, ktory sie teraz urlopuje na jakis miesiac...
              PS. Dziekuje za zainteresowanie mym tematem, to juz prawie 100 postow
              na SWIAT plus niemal tyle samo na KRAJ!

              • Gość: Wierzaca Re: Do Pana Krawczyka IP: *.ge51.honeywell.de 15.11.01, 14:11
                Szanowny Panie Krawczyk,

                poniewaz nie mam zamiaru w przyszlosci pozwolic Panu Kaganowi na obrazanie mojej
                osoby prosilabym Pana o przekazaniu Panu Kaganowi ode mnie nastepujacych
                komentarzy:


                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Jako iz kazda modlitwa (poza dziekczynna) jest bluznierstwem,
                Modlitwa jest rozmowa z Bogiem - mowiac do Boga z szacunkiem nie bluznimy przeci
                niemu.

                poniewaz
                > proszac Boga o cokolwiek podwazamy jego wszechwiedze. Przeciez Bog wie
                > lepiej niz kazdy z nas osobna, czy wszyscy razem, co jest dla nas
                > najlepsze! Stad modlac sie bluznimy straszliwie!
                Zalezy CO do Boga mowimy. Ja z zasady nie prosze o nic (decyzje zostawiam milosci
                Bozej)- ale mowie Bogu co mysle, co czuje, co zrobilam czy co chce robic, jakie
                mam troski i radosci (pomimo ze On to wszystko wie) i prosze o opieke nad innymi-
                pomimo ze on to tez wie.

                > Jeszcze raz was prosze abyscie sie przynajmniej za mnie nie modlily,
                > moje mile dewotki!
                Nie jestem dewotka- ani mila ani nie - poniewaz w tym poscie mowimy na tematy
                wiary- dostosowuje sie do tematu. Jak bedziemy mowic o malych kangurzatkach,
                murzyniatkach albo eskimosach - to tez bede trzymala sie tematu.

                > Kagan, ktory sie teraz urlopuje na jakis miesiac...
                Przyjemnego urlopu.
                > PS. Dziekuje za zainteresowanie mym tematem, to juz prawie 100 postow
                > na SWIAT plus niemal tyle samo na KRAJ!
                >
                Dziekujemy za temat ale moze jednak w przyszlosci troche mniej agresywnie
                sformuowac?

                Pozdrawiam Panow Krawczyka (prosze przekazac rowniez pozdrowienia Panu Kaganowi
                jak go Pan zobaczy) i wszystkich ktorzy ten post czytaja.

                • Gość: Kagan Re: Do Pana Krawczyka IP: *.studio.tpi.pl 24.11.01, 12:35
                  Gość portalu: Wierzaca napisał(a):

                  > Szanowny Panie Krawczyk,
                  >
                  > poniewaz nie mam zamiaru w przyszlosci pozwolic Panu Kaganowi na obrazanie
                  > mojej osoby prosilabym Pana o przekazaniu Panu Kaganowi ode mnie nastepujacych
                  > komentarzy:


                  > Modlitwa jest rozmowa z Bogiem - mowiac do Boga z szacunkiem nie bluznimy
                  > przeciw niemu.

                  LK: Jest: poniewaz proszac Boga o cokolwiek podwazamy jego wszechwiedze. Przeciez
                  Bog wie lepiej niz kazdy z nas osobna, czy wszyscy razem, co jest dla nas
                  najlepsze! Stad modlac sie bluznimy straszliwie!
                  Oprocz tego: Skad ta pewnosc, ze Bog chce z nami rozmawiac?

                  > Zalezy CO do Boga mowimy. Ja z zasady nie prosze o nic (decyzje zostawiam
                  > milosci Bozej)- ale mowie Bogu co mysle, co czuje, co zrobilam czy co chce
                  > robic, jakie mam troski i radosci (pomimo ze On to wszystko wie) i prosze o
                  > opieke nad innymi- pomimo ze on to tez wie.
                  LK: To po jaka cholere marnujesz czas? Nie masz nic innego do roboty?
                  A chocby pomoc chorym czy bezdomnym zamiast marnowac czas na daremne
                  i niebezpieczne modly?
                  Jestem teraz przejazdem w Warszawie i widze na wlasne oczy ile jest
                  w Polsce nedzy, glownie dzieki kosciolowi, ktory poparl, a przynajmniej, jak
                  to zwykle bywa, nie potepil Blacerowicza i neoliberalnej polityki gospodarczo-
                  spolecznej lat 1989 do dzisiaj!

                  LK: Tak wiec jeszcze raz was prosze abyscie sie przynajmniej za mnie nie modlily,
                  moje mile dewotki!

                  > Nie jestem dewotka- ani mila ani nie - poniewaz w tym poscie mowimy na tematy
                  > wiary- dostosowuje sie do tematu. Jak bedziemy mowic o malych kangurzatkach,
                  > murzyniatkach albo eskimosach - to tez bede trzymala sie tematu.

                  LK: Jestes dewotka, bo tylko dewotki i dewoci sie modla. Inni jeno
                  kontempuja Istnienie Panskie...
                  I zgoda: mila na pewno NIE jestes...
                  PS. Dziekuje za zainteresowanie mym tematem, to juz prawie 100 postow
                  na SWIAT plus niemal tyle samo na KRAJ!

                  > Dziekujemy za temat ale moze jednak w przyszlosci troche mniej agresywnie
                  > sformulowac?
                  LK: Kapitalizm jest takim systemem, ze tylko agresywni w nim wygrywaja...
                  "Chcielista to mata!"
            • Gość: Wierzaca Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: *.ge51.honeywell.de 15.11.01, 14:00
              Droga Aynur,

              zrobilam blad mowiac "do widzenia" i odchodzac nie czekajac na odpowiedz.

              Bardzo Ci dziekuje za tak mile slowa. Ja Ciebie i wielu uczestnikow tego forum na
              prawde BARDZO polubilam. Niestety zostac na forum moglabym tak czy inaczej tylko
              do jutra (a po tym jak niektorzy na moje posty odpowiedzieli tytulujac mnie.....
              tylko dlatego ze mam na niektore problemy swoj poglad) to tak na prawde nie wiem
              czy tego chce. Po prostu co to ma miec za sens obrazac kogos tylko dlatego ze ma
              inna wiare lub inne poglady??? Do czego to ma sluzyc? Czy to jest nasza
              ZCSWILIZOWANA definicja slow "szacunek" i "toleranosc"??? Czy w ten sposob stwaza
              sie przyjemna, przyjacielska atmosfere rozmowy?? Droga Aynur - tych pytan nie
              kieruje w pierwszym rzedzie do Ciebie ale moze jednak ktos to przeczyta i sie
              troszke zastanowi.
              Wiem ze sama bylam czasami do Ciebie nie malym "czorcikiem" dlatego nie obrazam
              sie jak Tobie tez nerwy wysiada ale co jest z innymi ktorych traktowalam z
              szacunkiem i ktorzy w niektorych swoich sformuowaniach poszli stanowczo za
              daleko? Jezelibym zostala oznaczaloby to ze akceptuje takie wyrazanie sie o mnie
              czego nie robie.

              Chce Ciebie poprosic zebys nie odchodzila od forum- bez Ciebie nie bedzie to tym
              samym a jezeli nawet gdzies wyjedziesz to komputer przeciez mozesz wziasc ze soba
              ( a Afganistan tak zacofany nie jest- i jest do tego na najlepszej drodze do
              wolnosci, demokracji i cywilizacji).
              Ja nie umie sobie wyobrazic forum bez Ciebie, Arabki, Muslima, Muslimka, Janusza
              K., Gasby, Wojo, Quickly i tak wielu innych . Po prostu- wy nie macie prawa
              odchodzic bo WY jestescie sercem tego Forum. Ty po prostu MUSISZ zostac! I
              prosze Cie - nie gniewaj sie jezeli ktos sobie "z Ciebie" zarty stroi- Ty jestes
              milym tematem - przez Twoj niesamowity entuzjazm do Islamu i z Twoim goracym
              przekonaniem o szczesciu islamskich kobiet jestes cos takiego jak "legenda"-
              popatrz ile posto pisze sie na Twoj temat! To duzy dowod sympatii.

              Chce WSZYSTKIM podziekowac za pomoc w rozwiazaniu mojego problemu. Od ataku na
              WTC unikalam jak tylko sie dalo moich muzulmanskich partnerow i robilam wszystko
              via mail zeby tylko "zejsc im z drogi", rozmowy zawodowe odbywaly sie w
              restauracjach albo innych miejscach bo balam sie ze jakis fanatyk odwiedzi mnie z
              bomba i 1/2 firmy poleci w powietrze - nie mialo to zbyt pozytywnego wplywu na
              moja prace.
              W przyszlym tygodniu jestem w moich "ulubionych" krajach m.inn. (Malaysia and
              Indonesia) zeby przedstawic kolege co po mnie obejmnie moje zadania naszym
              partnerom zawodowym- i juz sie nie boje tego ze od rana do nocy bede z
              moimi "specjalynmi przyjaciolmi" jakos sobie z tym dam rade i to zawdzieczam Wam.

              Bardzo sie ciesze na moje nowe zadania w nowej Firmie- do czerwca zostane w moim
              obecnym panstwie a potem wyjezdzam na rok lub moze na kilka lat do Francji
              (zobacze jak mi sie spodoba)- na co tez sie bardzo ciesze. No i przede wszystkim
              na nowe zadania, problemy, partnerow, rozwiazania,...- kocham swoj job! W grudniu
              wyjezdzam na urlop- widzisz nawet gdybym chciala to nie bede w najblizszych
              miesiacach miala czasu zeby wziasc udzial na forum. Moze za ok. rok "zerkne" co
              sie dzieje. Moze do tego czasu cos sie zmieni ze wiecej bedzie brano uwagi na
              atmosfere w jakiej sie rozmowe prowadzi? Mam nadzieje ze tak.
              Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego.

              Wierzaca

              PS. Aynur -mam na imie Alexandra (ale czy na pewno???-zgadnij).




              Gość portalu: Aynur napisał(a):

              > Gość portalu: Wierzaca napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: kagan napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Aynur napisał(a):
              > > >
              > > > > Kagan, patrz z kim piszesz, ta "wierzaca ma tu wiecej nikow niz
              > my wl
              > > osow
              > > > na
              > > > > glowie, nieraz jest mezczyzna, nieraz kobieta.........wiesz?....
              > .....
              > > ....
              > > >
              > > > LK: Pewnie jest obojniakiem. Takich pokazywali w Szwecji na jarmarkac
              > h juz
              > > w la
              > > > tach 1970tych,
              > > > a pewnie i wczesniej...
              > > > Tacy nieszczesnicy maja czesto przywidzenia na tle religijnym...
              > > > Pozdrawiam
              > > > Kagan
              > >
              > > Droga pani Aynur,
              > > Drogi panie Kagan,
              > >
              > > nie jestem odpowiedzialna za to co ktos o mnie mowi czy mysli lecz za to k
              > im i
              > > jaka jestem- nie akceptuje jednak jezeli ktos obraza moja wiare, osobe lub
              >
              > > poglady.
              > > Mysle ze uczestnictwo na forum sprawi wam wiecej przyjemnosci bez mojego u
              > dzial
              > > u.
              > > Serdecznie pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego zalaczajac wyrazy
              > > chrzescijanskiej milosci (bez sexu).
              > >
              > > Wierzaca
              > >
              > > PS. Widze ze w sercu pana Kagana jest wiele wewnetrznej walki, nienawisci
              > do Bo
              > > ga
              > > jak rowniez duze zainteresowanie aspektami wiary. Moim "prezent pozegnalny
              > m" dl
              > > a
              > > pana Kagana sa slowa sw. Augustyna "niespokojna jest moja dusza poki nie s
              > poczn
              > > ie
              > > w Tobie o Boze".
              > > Zycze aby udalo sie panu znalezc "swoj indywidualny obraz Boga" i zeby pan
              > ska
              > > dusza zaznala tego szczescia i spokoju ktory pani Aynur i ja znajdujemy w
              > > modlitwie.
              > > Obejmuje pana i wszystkich uczestnikow tego forum moimi codziennymi modlit
              > wami.
              > >
              > >
              >
              > Mona, ja Ciebie bardzo polubilam, nie zostane tu dlugo ale z przyjemnoscia chce
              >
              > to przebyc w Twoim towarzystwie.
              > Nie gniewaj sie.Ja przeciez tez rozne rzeczy czytam i sie nie gniewam.
              > Pozdrawiam

              • Gość: Aynur Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI IP: 62.46.17.* 15.11.01, 18:33
                Widzisz Aleksandra, jutro zaczyna sie Ramadan.
                Po za tym mam dziennie do zrobienia pewna ilosc rozancy (ktorych liczbe musze
                co 4 mies podnosic)a ostatnio zaczelam je robic szybko i bezmyslnie zeby sie
                pospieszyc i zobaczyc co kto znow na forum pisze -to zaczyna nazywac sie
                nalogiem.Mam zupelnie inny cel w zyciu ale nie potrafie uciac zadnego kontaktu
                z Polska ( a powinnam z calym swiatem..)
                Wielu forumowiczow zrobilo tak:
                tezel@aon.at
                jak chcesz...
                Wierz mi, poza religia jest duzo wiecej spraw o ktorych mozna pogadac.
                Zajrze tu chociaz raz w miesiacu na pewno, zreszta koledzy poinformuja mnie jak
                bedzie cos dla mnie waznego.
                Pozdrawiam
                • ljkel2 Re: BIBLIJNE OKROPIENSTWA I SPRZECZNOSCI 07.12.01, 19:21
                  Gość portalu: Aynur napisał(a):

                  > Widzisz Aleksandra, jutro zaczyna sie Ramadan.
                  > Po za tym mam dziennie do zrobienia pewna ilosc rozancy (ktorych liczbe musze
                  > co 4 mies podnosic)a ostatnio zaczelam je robic szybko i bezmyslnie zeby sie
                  > pospieszyc i zobaczyc co kto znow na forum pisze -to zaczyna nazywac sie
                  > nalogiem.Mam zupelnie inny cel w zyciu ale nie potrafie uciac zadnego kontaktu
                  > z Polska ( a powinnam z calym swiatem..)

                  Jaki sens ma bezmyslne klepanie rozancow?

                  > Wielu forumowiczow zrobilo tak:
                  > tezel@aon.at
                  > jak chcesz...
                  > Wierz mi, poza religia jest duzo wiecej spraw o ktorych mozna pogadac.
                  > Zajrze tu chociaz raz w miesiacu na pewno, zreszta koledzy poinformuja mnie jak
                  >
                  > bedzie cos dla mnie waznego.
                  > Pozdrawiam

    • Gość: Wlodek Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... IP: 10.131.129.* 15.11.01, 18:10
      wg �w. Jana
      - Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik za� i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie sš własno�ciš, widzšc nadchodzšcego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka> dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znajš, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.


      wg �w. Jana
      - Przykazanie nowe* daję wam, aby�cie się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was umiłowałem; żeby�cie i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznajš, że�cie uczniami moimi, je�li będziecie się wzajemnie miłowaliť.


      �w. Jan
      - To jest moje przykazanie, aby�cie się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miło�ci od tej, gdy kto� życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jeste�cie przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.


      �w. Jan
      - A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojšcego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: ŤNiewiasto, oto syn Twójť. Następnie rzekł do ucznia: ŤOto Matka twojať. I od tej godziny uczeń wzišł Jš do siebie.


      �w. Mateusz
      - Osiem błogosławieństw*
      Błogosławieni ubodzy w duchu*, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
      Błogosławieni, którzy się smucš, albowiem oni będš pocieszeni.
      Błogosławieni cisi, albowiem oni na własno�ć posišdš ziemię.
      Błogosławieni, którzy łaknš i pragnš sprawiedliwo�ci, albowiem oni będš nasyceni.
      Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostšpiš.
      Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglšdać będš.
      Błogosławieni, którzy wprowadzajš pokój, albowiem oni będš nazwani synami Bożymi.
      Błogosławieni, którzy cierpiš prze�ladowanie dla sprawiedliwo�ci, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.


      �w. Mateusz
      - Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie tršb przed sobš, jak obłudnicy czyniš w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swojš nagrodę. Kiedy za� ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.


      �w. Mateusz
      - Kiedy po�cicie, nie bšd�cie posępni jak obłudnicy. Przybierajš oni wyglšd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczš. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swojš nagrodę. Ty za�, gdy po�cisz, nama�ć sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że po�cisz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.


      �w. Mateusz
      - Wszystko więc, co by�cie chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.


      �w. Mateusz
      Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwišżecie na ziemi, będzie zwišzane w niebie, a co rozwišżecie na ziemi, będzie rozwišzane w niebie.


      sw. Mateusz
      Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całš swojš duszš i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bli�niego jak siebie samego Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
      • Gość: Jerzy Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 12:50
        Włodku,

        Well done,
        Bardzo dobrze zebrałeś trochę cytatów o miłości. Przy takiej okazji podawaj
        dokładnie odnośniki, rozdział i wiersz, a nuż ktoś będzie chciał sprawdzić –
        wiesz że ze znajomością Biblii w naszym narodzie nie jest najlepiej.

        Widzę, że się orientujesz w Biblii, polecam ci więc STUDIO BIBLIJNE na kompakcie.
        Zawiera takie tłumaczenia jak
        1. Biblia Tysiąclecia,
        2. Biblia Warszawsko Praska
        3. Biblia Warszawska
        4. Biblia Gdańska
        5. Wulgata
        6. King James Version

        Studio pozwala na szybkie wyszukiwanie wersetów z kluczowymi słowami

        Informację o znajdziesz na stronie www.jack.pl

        Pozdrawiam,

        Jerzy

      • ljkel2 Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... 07.12.01, 19:33
        Gość portalu: Wlodek napisał(a):

        > wg �w. Jana
        > - Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.
        ... Życie moje oddaję za owce.

        Czyli ze w/g Biblii zycie ludzkie jest mniej warte niz owca.


        > wg �w. Jana
        > - Przykazanie nowe* daję wam, aby�cie się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was um
        > iłowałem; żeby�cie i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznajš, że�
        > cie uczniami moimi, je�li będziecie się wzajemnie miłowaliť.

        Rozumiem, ze jest to zacheta do uprawiania seksu (pot. milosci)
        kazdego z kazdym...

        > �w. Jan
        > - To jest moje przykazanie, aby�cie się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umił
        > owałem. Nikt nie ma większej miło�ci od tej, gdy kto� życie swoje oddaje za prz
        > yjaciół swoich. Wy jeste�cie przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam prz
        > ykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale
        > nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od O
        > jca mego.

        Czyzby? Czy to znaczy, ze cala madrosc Boga jest zwarta w Biblii (ksiazka o
        wymiarach 20.5 cm na 13 cm na niecale 3 cm)?

        > �w. Jan
        > - A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona
        > Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojšcego obok Ni
        > ej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: ŤNiewiasto, oto syn Twójť. Następni
        > e rzekł do ucznia: ŤOto Matka twojať. I od tej godziny uczeń wzišł Jš do siebie
        > .

        To gdzie jest wlasciwie Miriam ( wniebuie czu u ucznia)?

        > �w. Mateusz
        > - Osiem błogosławieństw*
        > Błogosławieni ubodzy w duchu*, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

        W/g Biblii lepiej byc glupawym, bo wtedy klechy latwiej takiego (taka)
        wykiwaja...

        > �w. Mateusz
        > - Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie tršb przed sobš, jak obłudnicy czyniš w synag
        > ogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzyma
        > li już swojš nagrodę. Kiedy za� ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja rę
        > ka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.

        Wzieli to sobie do serca ci, co daja te jalmuzny politykom...

        > �w. Mateusz
        > - Kiedy po�cicie, nie bšd�cie posępni jak obłudnicy. Przybierajš oni wyglšd pon
        > ury, aby pokazać ludziom, że poszczš. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoj
        > š nagrodę. Ty za�, gdy po�cisz, nama�ć sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludzio
        > m pokazać, że po�cisz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.

        To czemu katolicy tak sie narzucaja innym ze swymi rybkami w Wielki Piatek?

        > �w. Mateusz
        > - Wszystko więc, co by�cie chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! A
        > lbowiem na tym polega Prawo i Prorocy.

        To by sie sprawdzilo, gdyby ludzie byli rowni, ale jak moze np. zebrak
        czynic dobro milionerowi?

        > �w. Mateusz
        > Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwišżecie na ziemi, będzie zwišzane w nieb
        > ie, a co rozwišżecie na ziemi, będzie rozwišzane w niebie.

        To jakby ograniczalo Pana Boga!

        > sw. Mateusz
        > Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całš swojš duszš i całym s
        > woim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do
        > niego: Będziesz miłował swego bli�niego jak siebie samego Na tych dwóch przyka
        > zaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

        Wydawalo mi sie, ze w ST jest wiecej przykazan...

        KAGAN
        • Gość: Aynur Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... IP: *.dipool.highway.telekom.at 07.12.01, 19:43
          ljkel2 napisał(a):

          > Gość portalu: Wlodek napisał(a):
          >
          > > wg Św. Jana
          > > - Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.
          > ... Życie moje oddaję za owce.
          >
          > Czyli ze w/g Biblii zycie ludzkie jest mniej warte niz owca.
          >
          >
          > > wg św. Jana
          > > - Przykazanie nowe* daję wam, abyście się wzajemnie miłowali tak, jak Ja w
          > as um
          > > iłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznajš
          > , żeś
          > > cie uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowaliť.
          >
          > Rozumiem, ze jest to zacheta do uprawiania seksu (pot. milosci)
          > kazdego z kazdym...
          >
          > > św. Jan
          > > - To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was
          > umił
          > > owałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje z
          > a prz
          > > yjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wa
          > m prz
          > > ykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego,
          > ale
          > > nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem
          > od O
          > > jca mego.
          >
          > Czyzby? Czy to znaczy, ze cala madrosc Boga jest zwarta w Biblii (ksiazka o
          > wymiarach 20.5 cm na 13 cm na niecale 3 cm)?
          >
          > > św. Jan
          > > - A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria,
          > żona
          > > Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojšcego ob
          > ok Ni
          > > ej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: ŤNiewiasto, oto syn Twójť. Nas
          > tępni
          > > e rzekł do ucznia: ŤOto Matka twojať. I od tej godziny uczeń wzišł Jš do s
          > iebie
          > > .
          >
          > To gdzie jest wlasciwie Miriam ( wniebuie czu u ucznia)?
          >
          > > św. Mateusz
          > > - Osiem błogosławieństw*
          > > Błogosławieni ubodzy w duchu*, albowiem do nich należy królestwo niebieski
          > e.
          >
          > W/g Biblii lepiej byc glupawym, bo wtedy klechy latwiej takiego (taka)
          > wykiwaja...
          >
          > > św. Mateusz
          > > - Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie tršb przed sobš, jak obłudnicy czyniš w
          > synag
          > > ogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci ot
          > rzyma
          > > li już swojš nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa two
          > ja rę
          > > ka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.
          >
          > Wzieli to sobie do serca ci, co daja te jalmuzny politykom...
          >
          > > św. Mateusz
          > > - Kiedy pościcie, nie bšdźcie posępni jak obłudnicy. Przybierajš oni wyglš
          > d pon
          > > ury, aby pokazać ludziom, że poszczš. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali
          > swoj
          > > š nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie l
          > udzio
          > > m pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.
          >
          > To czemu katolicy tak sie narzucaja innym ze swymi rybkami w Wielki Piatek?
          >
          > > św. Mateusz
          > > - Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńc
          > ie! A
          > > lbowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
          >
          > To by sie sprawdzilo, gdyby ludzie byli rowni, ale jak moze np. zebrak
          > czynic dobro milionerowi?
          >
          > > św. Mateusz
          > > Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwišżecie na ziemi, będzie zwišzane w
          > nieb
          > > ie, a co rozwišżecie na ziemi, będzie rozwišzane w niebie.
          >
          > To jakby ograniczalo Pana Boga!
          >
          > > sw. Mateusz
          > > Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całš swojš duszš i ca
          > łym s
          > > woim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne je
          > st do
          > > niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego Na tych dwóch p
          > rzyka
          > > zaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
          >
          > Wydawalo mi sie, ze w ST jest wiecej przykazan...
          >
          > KAGAN

      • Gość: Kagan Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... IP: *.vic.bigpond.net.au 09.12.01, 17:05
        Gość portalu: Wlodek napisał(a):

        > wg �w. Jana
        > - Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.

        Co jest cenniejsze: owca (zwierze) czy pasterz (czlowiek)?

        > wg �w. Jana
        > - Przykazanie nowe* daję wam, aby�cie się wzajemnie miłowali tak, jak Ja was um
        > iłowałem; żeby�cie i wy tak się miłowali wzajemnie. Po tym wszyscy poznajš, że�
        > cie uczniami moimi, je�li będziecie się wzajemnie miłowaliť.

        Jakim prawem Jan smie dawac przykazania? To jest wrecz bluznierstwo, tylko
        Bog (Jahwe) moze przeciez dodawac przykazania do swego Dekalogu!

        > �w. Jan
        > - To jest moje przykazanie, aby�cie się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umił
        > owałem. Nikt nie ma większej miło�ci od tej, gdy kto� życie swoje oddaje za prz
        > yjaciół swoich. Wy jeste�cie przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam prz
        > ykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale
        > nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od O
        > jca mego.

        Znow:
        Jakim prawem Jan smie dawac przykazania? To jest wrecz bluznierstwo, tylko
        Bog (Jahwe) moze przeciez dodawac przykazania do swego Dekalogu!

        > �w. Jan
        > - A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona
        > Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojšcego obok Ni
        > ej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: ŤNiewiasto, oto syn Twójť. Następni
        > e rzekł do ucznia: ŤOto Matka twojať. I od tej godziny uczeń wzišł Jš do siebie
        > .

        Podobno Miriam zostala wniebowzieta, wiec ten epizod z uczniem byl bez
        znaczenia...

        > �w. Mateusz
        > - Osiem błogosławieństw*
        >Błogosławieni ubodzy w duchu*, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

        Nic dziwnego, ze w/g kosciola blogoslawieni, bo im kto glupszy,
        tym bardziej podatny na propagande klerykalna...

        > Błogosławieni, którzy się smucš, albowiem oni będš pocieszeni.
        Albo i nie...

        > Błogosławieni cisi, albowiem oni na własno�ć posišdš ziemię.
        W kapitalizmie ziemia nalezy raczej do najglosniejszych...

        > Błogosławieni, którzy łaknš i pragnš sprawiedliwo�ci, albowiem oni będš na
        > syceni.
        Nie zawsze, na ogol NIE ma sprawiedliwosci!

        > Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostšpiš.
        Albo i nie...

        > Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglšdać będš.
        Podobno Boga ogladac NIE mozna (nawet Mojeszowi to bylo zakazane)...

        > Błogosławieni, którzy wprowadzajš pokój, albowiem oni będš nazwani synami
        > Bożymi.
        Podobno tylko Jeszu byl "synem bozym"...

        > Błogosławieni, którzy cierpiš prze�ladowanie dla sprawiedliwo�ci, albowiem
        > do nich należy królestwo niebieskie.
        Prosze o dokladny adres, bo ja sie sporo wycierpialem walczac o prawa ludzkie...

        > �w. Mateusz
        > - Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie tršb przed sobš, jak obłudnicy czyniš w synag
        > ogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzyma
        > li już swojš nagrodę. Kiedy za� ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja rę
        > ka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu.
        Politycy to sobie bardzo wzieli do serca, nie przyznaja sie skad wzieli forse...


        > �w. Mateusz
        > - Kiedy po�cicie, nie bšd�cie posępni jak obłudnicy. Przybierajš oni wyglšd pon
        > ury, aby pokazać ludziom, że poszczš. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoj
        > š nagrodę. Ty za�, gdy po�cisz, nama�ć sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludzio
        > m pokazać, że po�cisz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu.
        Przed kim sie ten Ojciec ukrywa i dla czego?


        > �w. Mateusz
        > - Wszystko więc, co by�cie chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! A
        > lbowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
        Latwo powiedziec, trudniej wykonac...


        > �w. Mateusz
        > Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwišżecie na ziemi, będzie zwišzane w nieb
        > ie, a co rozwišżecie na ziemi, będzie rozwišzane w niebie.
        Czemu Mateusz naklada jakies obowiazki na Boga? Kto mu dal takie prawo?


        > sw. Mateusz
        > Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całš swojš duszš i całym s
        > woim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do
        > niego: Będziesz miłował swego bli�niego jak siebie samego Na tych dwóch przyka
        > zaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

        JW. Przykazania moga pochodzic tylko od Boga (Jahwe), nie zas od
        smiertelnika (Mateusza)!
        KAGAN
        • pius01 Re: Faktycznie - OKROPIENSTWA ;-))))) ........... 28.01.02, 05:08
          Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
          Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
          zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda
          byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow,
          tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
          Co Wy na to?
          Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
          Hej!