17.07.06, 15:48
he,he nasz busio sie dosadnie wyrazil na temat wojenki dzikusow,nie wiedzadzac
,ze mikrofonki nie byly wylaczone. w tym yale musieli go dobrze uczyc sztuki
dyskutowania na zywo,widac to swietnie wyksztalcenie ala felus pejsikowiec.
www.cnn.com/2006/WORLD/europe/07/17/russia.g8.bushremark.ap/index.html
Obserwuj wątek
    • marouder Re: ale Yale 17.07.06, 15:53
      Bush na zdjeciu wyglada jakby zrezygnowal z abstynencji alkoholowej:)
      i.a.cnn.net/cnn/2006/WORLD/europe/07/17/russia.g8.bushremark.ap/story.bush
      Moze, to za ta przyczyna mu sie wymsklo?
      • i-love-2-bike Re: ale Yale 17.07.06, 15:54
        marouder napisał:

        > Bush na zdjeciu wyglada jakby zrezygnowal z abstynencji alkoholowej:)

        raczej jakby zapomniaj zazyc piguleczek na glowe,ktora mu juz od dawna szwankuje:)
      • schlagbaum Re: ale Yale 18.07.06, 12:35
        marouder napisał:

        > Bush na zdjeciu wyglada jakby zrezygnowal z abstynencji alkoholowej:)


        Goszczac u Putina nie wypuszczal flaszki z reki.
        On z flacha wyglada tak naturalnie.
    • warmi2 Re: ale Yale 17.07.06, 17:58
      Rozumiem ze tobie nigdy nie zdarzylo sie przeklac ... a jezeli tak no to w takim razie mozna spokojnie zalozyc ze brak ci wyksztalcenia.
    • you-know-who chodzi o cos innego 17.07.06, 18:14
      to ze przeklina i argumentuje w dyskusji "don't through the constitution in my
      face, it's just a goddammed piece of paper" to wiemy. to nie wazne.

      to co jest wazne, to to co ten karzel mowil doslownie o sytuacji w libanie,
      oraz to jakiego prymitywnego jezyka uzywa zwracajac sie do kumpli
      (najserdeczniejszy chyba to putin, jak widac na zalaczonym obrazku).
      Typu: Yo, Blair! What you doing?

      otoz ten idiota mowi frazesami ktore moza wyczytac w gazetach, co wskazuje ze on
      naprawde wierzy w to co mu opowiedza i zaproponuja powiedziec jego handlers.
      • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 18:22
        Trzeba sie w koncu zdecydowac czy Bush jest idiota , pionkiem w jakichs tajemniczych rekach ... czy moze evil geniuszem odpowiedzialnym za porazki demokratow w ostatnich 5 latach.

        Z tego co widze to wiekszosc demokratow oscyluja pomiedzy idiota a geniuszem, zaleznie od tego ktora noga wstali z rana ..
        • dana33 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 18:44
          slyszalam, ze bush pobieral nauki u pustemy... :))))
        • you-know-who Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 18:48
          ta teoria z buszem-geniuszem to cos nowego. masz jakies dowody?

          ja myslalem ze nawet ci co na niego glosowali tez w znacznej liczbie
          uwazali go za glupka, tyle ze mniej dla nich groznego niz demosi (stara spiewka).
          • viper39 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 19:17
            napewno o cos innego chodzilo.
            chodzi o to ze niektorzy nie moga przezyc ze GWB ma dobre wyksztalcenie, a inni
            nie moga sie tym pochwalic.

            nie dobrze jest wyciagac cos z calosci, moga wyjsc smieszne sprawy, choc tutaj
            nic takiego sie nie stalo. no i to tez boli co niektorzych

            tak w sumie juz sie dawno przyzwyczailem ze nieudacznicy zyciowi wytykaja
            wszystko wszystkim
            swiat europki stacza sie w niewlasciwym kierunku nie dlatego ze europka nie
            chce lepiej, im sie nie chce juz nic robic, nawet myslec wiec najlepiej
            strzelac z grubej rury wielkimi sloganami, precz z wojna, pokoj na calym
            swiecie, uzdrowic chorych, zabic kapitalistow, itd
            problem w tym ze hasla sa piekne na papierze, no niektore sa wypisywane moczem
            na murach tez, no ale co za roznica? ano taka ze niektorzy robia cos a inni
            glosza hasla, amerykanie naleza do tych co robia europka (z malymi wyjatkami
            oczywiscie) nalezy do tych co ladne hasla wymyslaja. no to dlatego jest tak jak
            jest

            bedzie lepiej!!!!!
            kiedy? gdzie?
            a po co te pytania?
          • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 19:41
            No przeciez przecietny idiota nie moze stac za wszystkimi tymi diabelskimi pomyslami od wojny za rope, poprzez probe przeksztalcenia USA w faszystowski kraj, probe zaglodzenia starszych ludzi, wpedzenia czarnych spowrotem na plantacje ... ah zapomnialbym o usilowaniu zniszczenia calej kuli ziemskiej (patrz global warming).
            Mam nadzieje , ze wymienilem wszystkie grzechy Busha ....

            • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:18
              warmi2 napisał:

              >
              > probe zaglodzenia starszych ludzi, wpedzenia czarnych spowrotem na plantacje .
              > .. ah zapomnialbym o usilowaniu zniszczenia calej kuli ziemskiej (patrz global
              > warming).
              > Mam nadzieje , ze wymienilem wszystkie grzechy Busha ....

              no i swoje grzechy tez medrcu z nastepnego yale,tym razem chyba tego od
              zamykania zameczkow. sprawdz madralo jak po POLSKIEMU piszemy "spowrotem" a
              potem wlacz sie do rozmowy na temat watku,jesli zlapiesz oczywiscie ten
              swing,dlaczego prezio USA nie powinien uzywac publicznie wulgaryzmow jak jedzie
              z oficjalna wizyta. co prezio mowi jak ma niestrawnosci w lazience nikogo,nawet
              ciebie i mnie nie obchodzi,ale jak jedzie reprezentowac ten nasz star spangled
              banner,to lepiej niech f.. and s..slowka zostawi na pozniej,jak bedzie mile
              wital laure.
              >
              • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:51
                "prawdz madralo jak po POLSKIEMU piszemy "spowrotem""

                Czlowiek juz od 15 lat glownie uzywa angielskiego to i zapomina sie ...

                "dlaczego prezio USA nie powinien uzywac publicznie wulgaryzmow jak jedzie
                > z oficjalna wizyta"

                Nie klam - nie robil tego publicznie, to byl przypadek iz mikrofon byl ciagle przez pomylke wlaczony.
                • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:54
                  warmi2 napisał:

                  >
                  > Nie klam - nie robil tego publicznie, to byl przypadek iz mikrofon byl ciagle p
                  > rzez pomylke wlaczony.

                  jak najbardziej publicznie,caly swiat sie z niego smieje, a to mlaskanie
                  cudo,f..shii..g grand.mikrofony sa zawsze wlaczone,kto jak kto,ale on o tym
                  powidzien wiedziec,chyba ,ze byl stoned.
                  • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:57
                    Bush zrobil wystarczajaco glupot jezeli chodzi o jego rozwiazania jako polityk przy wladzy.

                    Czepianie sie idiotyzmow na temat jego osobistych przywar nie jest specjalnie produktywne, tym bardziej ze kazdy, wlacznie z toba, cierpi na owe (moze troche inne) przywary.

                    • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 21:00
                      warmi2 napisał:

                      >
                      >
                      > Czepianie sie idiotyzmow na temat jego osobistych przywar nie jest specjalnie p
                      > roduktywne, tym bardziej ze kazdy, wlacznie z toba, cierpi na owe (moze troche
                      > inne) przywary.
                      >

                      a kto sie czepia delikatna panienko,caly swiat sie smieje wlaczajac w to
                      zydowska CNN,zalap sie na swing,inaczej wyjdziesz na naburmuszonego bufona,ktory
                      trzepie jezorem trzy po trzy by bronic swa wlasna cherlawa piersia tego
                      kowbojskiego rumaka.it was f.. funny got it man.
                      • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 21:03
                        Hmm ... ale hajda - facet powiedzial "shit".


                        • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 21:07
                          warmi2 napisał:

                          > Hmm ... ale hajda - facet powiedzial "shit".
                          >
                          >
                          nie hajda tylko frajda,nie facet tylko prezio,ty rozrozniasz ludzi,bo uczelnie
                          rozrozniasz?
                          • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 22:09
                            Naprawde bylas pod wrazeniem iz prezydent nigdy nie uzyl przeklenstwa i dopiero dzisiejszy okrutny incydent brutalnie poszargal twoja niewinne wyobrazenie o wyjatkowosci prezydentow ?

                            Right ..
      • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:29
        you-know-who napisał:

        >
        > otoz ten idiota mowi frazesami ktore moza wyczytac w gazetach, co wskazuje ze o
        > n
        > naprawde wierzy w to co mu opowiedza i zaproponuja powiedziec jego handlers.

        ten idiota nie tylko nie mysli,ale do tego mowi jezykiem mo fo z bronxu,chyba za
        to mu nie placimy .co do jego edukacji na yale to chyba i tak postep jak dla
        kogos z SAT1200 i srednia C na tym wspanialym alma mater. wiadomo,gdyby nie
        koneksje to nigdy tam by nie wyladowal bo jak widac progi byly i sa zbyt wysokie.
        nu slawne powiedzenie "is the children learning" chyba samo za siebie cos mowi:)
        • warmi2 Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:52
          Facet ma edukacje o ktorej ty bys mogl tylko pomarzyc .. nie mowiac o tym iz zaszedl dalej niz ty...

          Zazdrosc gryzie ?
          • i-love-2-bike Re: chodzi o cos innego 17.07.06, 20:56
            warmi2 napisał:

            > Facet ma edukacje o ktorej ty bys mogl tylko pomarzyc .. nie mowiac o tym iz
            > zaszedl dalej niz ty...
            >
            > Zazdrosc gryzie ?

            jestem w formie zenskiej ptaszku,a o mojej edukacji niczego nie wiesz,a
            natomiast o jego wiesz dlatego wymagasz,zeby ktos z pierscieniem YALE umial f..
            trzymac fason,bo trudno,zeby bylo inaczej. ktos te poprzeczke powinien trzymac
            wyzej skoro nawet taki zamek yale jak ty tak mu zazdrosci tego alma mater:)
      • captain.america Karlem umyslowym to ty jestes 18.07.06, 03:53
        Nie potrafisz nawet napisac "throw" poprawnie, zaloze ze ten kretyn Bush by cie
        osmieszyl.
    • i-love-2-bike Re: ale Yale 17.07.06, 20:46
      he,he mozna sobie posluchac i poogladac jak busio mlaska,sh..tuje na lewo i
      prawo oraz na jego niedopity kieliszek wina. rzeczywiscie cudo:)
      www.cnn.com/
    • sempiasty nazwanie Nasrałlaha gównem jest logiczne... 17.07.06, 20:56
      .... ze względu na podobieństwo słów
      a jeszcze bardziej ze względu
      na podobieństwo materiału

      Bush!! lubię cię coraz bardziej!!!
      • i-love-2-bike Re: nazwanie Nasrałlaha gównem jest logiczne... 17.07.06, 20:58
        no widze,ze nie znasz angielskiego boroczku zapisz sie na kursy,zeby nie dawac
        d.. co wpis. d.. to ty moze leczysz jak masz lupe,ale gramotnys jak kaktus na
        pustyni.
    • nopes Tu można zobaczyć 17.07.06, 22:13
      Jak zażera byłke z kiełbasa i gada do Bklaira z pełnymi ustami.

      www.crooksandliars.com/posts/2006/07/17/bush-unplugged-at-the-g8-over-middle-east-conflict/
      • nopes Busha rozmowy na wysokim szczeblu 17.07.06, 22:18
        static.crooksandliars.com/2006/07/Bush-Unplugged-1.jpg
      • warmi2 Re: Tu można zobaczyć 17.07.06, 22:21
        No faktycznie , nie powinni pokazywac tego jako, ze nie wszystkich stac na kielbase .... ale nie trac nadziei ... wszystko jest przed toba ..moze kiedys stac cie bedzie i ty tez bedziesz mogl pogadac z geba pelna kielbasy.

        • nopes :) ale żalosny trol 17.07.06, 23:05
          Nie tylko głupi jak but.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=45398009&a=45402911


          Ale jeszcze swoja kibucowa mentalnosc pokazuje. :)
          Kiełbacha z bułka... To marzenie Moska w kibucu.
          • warmi2 Re: :) ale żalosny trol 17.07.06, 23:09
            " Kiełbacha z bułka... To marzenie Moska w kibucu."

            No tak ... cywilizacyjne dysputy .. dyskusje na temat geopolitycznych problemow .. a pod cala ta przykrywka zwykly anty-semicki cham.

            Swoja droga ja mam tyle wspolnego z Zydami ile i ty.
            • you-know-who Re: :) ale żalosny trol 17.07.06, 23:18
              skad wiesz ile on ma wspolnego? i co ma problem obzerania sie kielbasa i
              mowienia jednoczesnie do... antysemityzmu
            • nopes Re: :) ale żalosny trol 17.07.06, 23:19
              > No tak ... cywilizacyjne dysputy ..

              I ty mi tu opowiadasz o "cywilizacyjnych" (moze chodziło ci o cywilizowane) dysputach?
              Po tym co piszesz?
              No takie "cywilizacyjne" dysputy macie moze w kibucach.
              • warmi2 Re: :) ale żalosny trol 18.07.06, 03:02
                Widzisz to ze zaczniesz nawiazywac do kibucow , pejsow czy cokolwiek ci sie zrodzi w tej idiotycznej lepetynie nie zmnienia nic ... doslownie nic z wyjatkiem tego ze lepiej sie poczujesz.

                Myslisz, ze mnie to boli ? Myslisz , ze ja jestem Zydem ?

                W zaleznosci od forum zdaza sie rozne opinie wydawac o Zydach, Polakach , Amerykanach ale kiedy trafiaja mi sie zadeklarowani anty-semici to przeciez nie mozna sobie odmowic przyjemnosci, nie ?
                W takim przypadku warto nawet Polska racje stanu, papierza czy cokolwiek taki "narodowiec" uwaza za swiete troche przyblocis ... zwazywszy przewidywalna reakcje takie osobnika - czysta przyjemnosc.
                • i-love-2-bike Re: :) ale żalosny trol 18.07.06, 03:07
                  czy ty czasem nie jestes genefsko-lirojowym trollem,jakos mi tak kogos mile
                  przypominasz,kanadyjczyk mu bylo z pierwszego imienia,he,he.
                • nopes Re: :) ale żalosny trol 18.07.06, 03:11
                  Te... Ty juz spadaj.
                  Ja mówilem, że na rozmowy z ignorantem nie mam czasu.
                  A i ty sie znudziłes lekcjami, które ci daje.
                  Wiec idz juz spac.
    • nopes Bush: Yo Blair How are you doing? 18.07.06, 02:57
      iraqwar.mirror-world.ru/article/95043
    • kaczor06 Re: ale Yale 18.07.06, 04:24
      tepy polaku: ty wyksztallcenie mierzysz czym? iloscia wodzi wypitej od rana,
      tepaku nedzny iod klopow?
      • de_oakville Re: ale Yale 18.07.06, 12:31
        "We are in deep shit." Slyszalem takie okreslenia padajace z ust rowniez dosc
        kulturalnych ludzi. Oznacza to mniej wiecej tyle co, "wpakowalismy sie w niemale
        trudnosci, klopoty"

        idioms.thefreedictionary.com/in+deep+shit
        Widocznie "shit" w angielskim niesie ze soba nieco mniejszy "ladunek wulgaryzmu"
        niez "g..." w polskim. Inny znany zwrot z wyrazem "shit" to "shit for brains",
        czyli ze ktos jest glupi, jest "hammerhead" itp. Podaje to tu jako przyklad, bez
        zadnych aluzji do kogokolwiek zarowno z piszacych, jak i z opisywanych.
        • de_oakville Re: ale Yale 18.07.06, 13:58
          Goscic w Palacu Zimowym w Petersburgu i nie skosztowac kawioru i rosyjskiej
          wodki, to tak samo jak byc w Meksyku i nie skosztowac tequili albo w Arizonie i
          nie wypic jakiegos drinka z tequila. Mielismy kiedys w PRL-u
          prezydenta-abstynenta, ale on to robil tak dla rownowagi "na druga noge" - narod
          nie stronil od napojow z C2H5OH, a prezydent za to ani kropli. Jeden z
          uczestnikow obecnej konferecji byl kiedys merem waznego miasta europejskiego i
          jak zapewnial przed laty w TVP jeden ze znanych PRL-owskich
          redaktorow-obiezyswiatow, pelen podziwu dla niego, okreslajac go jako bylego
          "kawalerzyste", ze widzial jak "wypil kiedys jednym chaustem dwa kielichy czegos
          bardzo mocnego i nawet sie nie zaczerwienil".
          • viper39 Re: ale Yale 18.07.06, 14:24
            de_oakville napisał:

            > Goscic w Palacu Zimowym w Petersburgu i nie skosztowac kawioru i rosyjskiej
            > wodki, to tak samo jak byc w Meksyku i nie skosztowac tequili albo w Arizonie
            i
            > nie wypic jakiegos drinka z tequila. Mielismy kiedys w PRL-u
            > prezydenta-abstynenta, ale on to robil tak dla rownowagi "na druga noge" -
            narod
            > nie stronil od napojow z C2H5OH, a prezydent za to ani kropli. Jeden z
            > uczestnikow obecnej konferecji byl kiedys merem waznego miasta europejskiego i
            > jak zapewnial przed laty w TVP jeden ze znanych PRL-owskich
            > redaktorow-obiezyswiatow, pelen podziwu dla niego, okreslajac go jako bylego
            > "kawalerzyste", ze widzial jak "wypil kiedys jednym chaustem dwa kielichy
            czegos
            > bardzo mocnego i nawet sie nie zaczerwienil".

            de_oakville,
            tu nie chodzi o to czy ktos sie napil czy przeklinal, tu chodzi o krytyke a
            raczej bezpodstawne krytykanctwo USA i GWB, cokolwiek by USA czy GWb nie
            zrobili to i tak jest zle, a dlaczego zle? to juz powiedzmy "insza inszosc"

            ludziom takim jak narciarka czy reniferka przeszkadza to ze ktos wybiera innych
            a je nawet na miske w kolchozie czy w pgr nie wybierali no a to boli jakos tak
            im zycie sie nie spelnilo i teraz zolc wszedzie wylewaja

            co do szefow panstw czy dygnitarzy to pewnie nikt kto ma poglady inne niz
            socjalistyczne nie spodobalby sie tutaj wielu lewakom ktorzy tutaj pisza, bo
            taki stalin czy lenin to mial dopiero urok a GWB? eeee

            zastanawia mnie ilosc tych ludzi ktorych zawiodl system w ktorym aby byc dobrym
            trzeba na to zapracowac i pokazac ze sie cos wie a nie przychodzi to z
            dyrektywa z komitetu partyjnego, moze tak duzo mamy tutaj piszacych rozne
            idiotyzmy bo to wlasnie oni nie moga znalezc sie w nowej rzeczywistosci, nie
            moga tez zrozumiec zasad rynku gdzie papierek z uczelni to nie wszystko, gdzie
            trzeba pracowac albo sie nic nie znaczy

            popatrzmy na obecnego prezydenta Polski, ani wygladu ani oglady ani nie
            studiowal w znanej uczelni ani nie umie sie dobrze wypowiedziec nie zna sie na
            zartach i juz jest lepszy pewnie od GWB, zreszta to nie wazne, wazna jest
            jedynie istotna i jedynie prawdziwa i w sumie jedyna sluszna linia, linia
            narzekaczy i lewakow inne to zamach na nich, nie mylic z inna opinia, ZAMACH na
            lewactwo

            no i przy okazji dostalo sie jednej z najlepszych uczelni na swiecie do ktorych
            takich jak narciarka czy reniferka by sie nie dostali z wielu powodow, ale po
            co je wymieniac?

            teraz popatrzmy na naszych Polskich prezydentow, ktorych sami Polacy wybierali,
            ktory z nich moglby stanac przy GWB jak rowny z rownym?
            • i-love-2-bike Re: ale Yale 18.07.06, 17:33
              viper39 napisał:

              >
              > popatrzmy na obecnego prezydenta Polski, ani wygladu ani oglady ani nie
              > studiowal w znanej uczelni ani nie umie sie dobrze wypowiedziec
              >
              > lewactwo

              hm niech no skonam,studiuje sie W UCZELNI,no chyba chloptas,ze W takiej jakiej
              ty pobierales zaocznie kursy elokwencji,inteligencji i oratorstwa 101,na
              poziomie felusiakowego PSZECZKOLA. ale wracajac do tematu prawicowcu o finezji
              hobo,to UW jest znana uczelnia,a w dodatku doktorat z niej jest raczej
              rozpoznawalny na swiecie,nawet na tych uczelniach,ktore chyba ty masz problemy
              poprawnie napisac,czy to po polsku,czy fonetycznie po angielsku. widac na temat
              nauki wiesz mniej niz zajac na temat marchewki,bo co wpis to mozna glosniej
              parsknac,czytajac medrca z community college pod gorke.
              >
              > no i przy okazji dostalo sie jednej z najlepszych uczelni na swiecie do ktorych
              >
              > takich jak narciarka czy reniferka by sie nie dostali z wielu powodow, ale po
              > co je wymieniac?
              >
              > teraz popatrzmy na naszych Polskich prezydentow, ktorych sami Polacy wybierali,
              >
              > ktory z nich moglby stanac przy GWB jak rowny z rownym?
              >

              na pewno nie mam nie tyle dostepu ani ochoty chodzic do tych uczelni,gdzie
              ciebie szkolili,nie mam po co doplacac do tego,zeby produkt koncowy byl rowny z
              twym ciezkawym belkotem. a poza tym ile razy juz ci mowilam pacholku,zebys na
              moich wpisac nie japal,ciezko czytasz,czy ciezko rozumiesz slowo pisane,a moze
              HDHD z dysleksja ci szkodzi?
              • warmi2 Re: ale Yale 18.07.06, 17:35
                "hm niech no skonam,studiuje sie W UCZELNI,no chyba chloptas,ze W takiej jakiej
                ty pobierales zaocznie kursy elokwencji,inteligencji i oratorstwa 101,na
                poziomie felusiakowego PSZECZKOLA. ale wracajac do tematu prawicowcu o finezji
                hobo,to UW jest znana uczelnia,a w dodatku doktorat z niej jest raczej
                rozpoznawalny na swiecie,nawet na tych uczelniach,ktore chyba ty masz problemy
                poprawnie napisac,czy to po polsku,czy fonetycznie po angielsku. widac na temat
                nauki wiesz mniej niz zajac na temat marchewki,bo co wpis to mozna glosniej
                parsknac,czytajac medrca z community college pod gorke."


                Heh .. "elokwencja" indeed.
              • viper39 Re: ale Yale 18.07.06, 19:39

                na twoj pierwszy belkot nie odpowiem bo nie ma sensu,

                i-love-2-bike napisała:

                > na pewno nie mam nie tyle dostepu ani ochoty chodzic do tych uczelni,gdzie
                > ciebie szkolili,nie mam po co doplacac do tego,zeby produkt koncowy byl rowny
                z
                > twym ciezkawym belkotem.

                no ja wiem, ty po szkole zawodowej w koziej wolce i tak bys sie nie dostala do
                uczelni w ktorych ja pobieralem edukacje
                no chyba ze jako obiekt badan nad niewydolnoscia twoje lepetyny
                widzisz jedno jest pewne, roznica miedzy nami jest taka, ty jestes frustratem
                zyciowym, ktory nic w zyiu nie osiagnal, to widac po tym jak i co piszesz
                okreslajac tak a nie inaczej swoje poglady
                o edukacji sie nie wypowiadaj, az czlowiek sie zastanawia jak to mozliwe ze ty
                pisac umiesz

                > a poza tym ile razy juz ci mowilam pacholku,zebys na
                > moich wpisac nie japal,ciezko czytasz,czy ciezko rozumiesz slowo pisane,a moze
                > HDHD z dysleksja ci szkodzi

                a ja tobie szmato (odpowiedz na pacholka) i slugusie komunistyczny dawno
                mowilem tez abys uwazala na to co piszesz o kraju w ktorym ja mieszkam, tu nie
                ma niczego twojego zrozum to smieciu komunistyczny.
                tu jest forum na gazecie gdzie kazdy nawet taki smiec komunistyczny jak ty moze
                sie wypowiadac
                zrozumiano??? czy trzeba walnac w lep tak jak to tatus twoj ciebie walil?

                tak sie zastanawiam jakim paszczurem musisz byc, ze nie mozesz znalezc sobie
                zadnego nawet pijanego ruska ktory by chcial cie przeleciec
                czy to dlatego tak nienawidzisz wszystkich mezczyzn?
                • i-love-2-bike Re: ale Yale 18.07.06, 20:03
                  viper39 napisał:

                  >
                  >
                  > no ja wiem, ty po szkole zawodowej

                  a ty po w uniwersytecie smierdzielu,he,he ales sie naLucyL,az ci lep napuchl z
                  tej wiedzy hobo.

                  > tak sie zastanawiam jakim paszczurem musisz byc, ze nie mozesz znalezc sobie
                  > zadnego nawet pijanego ruska ktory by chcial cie przeleciec
                  > czy to dlatego tak nienawidzisz wszystkich mezczyzn?

                  ty do mezczyzn sie nie zaliczasz mo-fo hobo wiec raz po razie kaze ci isc w
                  cholere,czyli paszol won,a ty jak pies ogrodnika japiesz,japiesz i dalej
                  przychodzisz po patyczek do rzucania. znajdz sobie kogos innego do glaskania cie
                  po ogonie,ja z kundlami sie nie zadaje. a teraz w tyl zwrot i chamie naprzod
                  marsz w uniewesytet,ponjal?
                  >
                  • viper39 Re: ale Yale 18.07.06, 22:07
                    i-love-2-bike napisała:

                    > viper39 napisał:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > no ja wiem, ty po szkole zawodowej
                    >
                    > a ty po w uniwersytecie smierdzielu,he,he ales sie naLucyL,az ci lep napuchl z
                    > tej wiedzy hobo.

                    ta..... zazdrosc traktorzystki wychodzi z ciebie

                    > > tak sie zastanawiam jakim paszczurem musisz byc, ze nie mozesz znalezc so
                    > bie
                    > > zadnego nawet pijanego ruska ktory by chcial cie przeleciec
                    > > czy to dlatego tak nienawidzisz wszystkich mezczyzn?
                    >
                    > ty do mezczyzn sie nie zaliczasz mo-fo hobo wiec raz po razie kaze ci isc w
                    > cholere,czyli paszol won,

                    wiem ze znow nie zrozumialas, ty nie mialabys szans u mnie nawet gdybys byla
                    ostatnia kobieta na ziemi, i to ciebie boli
                    zreszta nie tylko u mnie nie masz szans, nikt z twojego otocznia nie chce miec
                    z toba nic do czynienia
                    to musi cie strasznie bolec, dlatego tutaj spedzasz strasznie duzo czasu, choc
                    w ten sposob chcesz pobyc miedzy ludzmi, jak w realu nie mozesz

                    > a ty jak pies ogrodnika japiesz,japiesz i dalej
                    > przychodzisz po patyczek do rzucania.

                    ja nie przychodze do ciebie, tobie sie cos bardzo powaznie pokrecilo w tym
                    poradzieckim garku, to ty tutaj sie przyczepilas i nie mozna cie sila odciagnac
                    od komputera, to jak widac jest twoje cale zycie

                    > znajdz sobie kogos innego do glaskania cie
                    > po ogonie,ja z kundlami sie nie zadaje.

                    oooo to teraz wiemy kim ty jestes, suka....aaa to ja nie wiedzialem
                    no wiesz ja z kundlami / sukami sie nie zadaje, dlatego cie nigdy bym nie
                    poglaskal, moglyby jakies pchly na czlowieka przeskoczyc
                    no to do budy suko

                    > a teraz w tyl zwrot i chamie naprzod marsz w uniewesytet,ponjal?

                    widze ze poczulas sie jak w domu, heheheh, z domu wynioslas to wszystko tak?
                    jestes bardzo smieszna, pustka we lebie i brak chlopa strasznie daja sie tobie
                    we znaki
        • nopes językowy znawca... :) 18.07.06, 20:28
          > Widocznie "shit" w angielskim niesie ze soba nieco mniejszy "ladunek wulgaryzmu
          > "
          > niez "g..." w polskim.

          Te dwa słowa oznaczają dokładnie to samo.
          Tylko poziom kultury jest inny w USA i w Polsce.
          Tak jak typowe amerykanskie dowcipy o puszczaniu gazów sa normą w USA, a w Polsce sa najgorszym prymitywizmem.
          Ale proces jest naprawde ten sam.
          • warmi2 Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 22:14
            Nie wiem o co ci chodzi, facet ma 100% racji.

            Slowo "shit" w USA znaczy doslownie to samo co "gowno" w Polsce ale owo okreslenie nie jest uwazane za az tak wulgarne jak w Polsce.

            To nie ma nic wspolnego z kultura a raczej jezykiem angielskim i polskim.

            Podobna zaleznosc jak "milosc" i "love" - znaczy dokladnie to samo a uzywane jest znacznie czesciej i bardziej trywialnie w USA.
            • nopes Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:29
              warmi2 napisał:
              > Nie wiem o co ci chodzi, facet ma 100% racji.

              To najpierw sie dowiedz o co chodzi, bo znowu wylatujesz analfabeto z głupota.
              Tak jak kiedys ze słowem "nigger", które rzekomo nie jest obraźliwe...
              Ty sie troche poducz jezyków. Zacznij od polskiego.
              • warmi2 Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:54
                Czy ty zdajesz sobie sprawe o czym ty mowisz czy po prostu inwektywy wypisujesz za kazdym razem kiedy ktos zlapie cie na idiotyzmie ( co nie jest az takie trudne..)


                Jest dokladnie tak jak napisalem i wiesz o tym doskonale ale jak gowniarz nie stac cie na to aby sie przyznac do bledu , moze dlatego iz to nie byl blad, tylko zwykly atak na goscia ktorego posty politcznie ci sie nie podobaly i nie miales sie do czego innego przyczepic.

                Trollem jestes i to raczej nie specjalnie interesujacym ... za szybko zaczynasz sie pienic , sztuka trolowania polega na czyms innnym.


                • i-love-2-bike Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:56
                  warmi2 napisał:

                  >
                  > Trollem jestes i to raczej nie specjalnie interesujacym ... za szybko zaczynasz
                  > sie pienic , sztuka trolowania polega na czyms innnym.
                  >
                  >
                  yo man,twoje trollowanie na paru forumach dalej pamietamy,nie kazdy leciwy tutaj
                  kolego,dlatego jak mowie pakuj sie i wymiataj z mego watku,pilnuj swego dobytku
                  i swych madrosci,nas one malo obchodza kanadyjczyku z bozej laski.
                  • warmi2 Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:58
                    Tak samo jak moglem byc dla ciebie Zydem .. moge byc i Kanadyjczykiem ... whatever that means.
                • nopes no rozmawiac z trolem... 19.07.06, 00:32
                  > Czy ty zdajesz sobie sprawe o czym ty mowisz czy po prostu inwektywy wypisujesz
                  > za kazdym razem kiedy ktos zlapie cie na idiotyzmie

                  No gdyby traktować go powaznie, to należałoby sie porzadnie wkurzyć na tego analfabete-chucpiarza, który własnie niedawno został przyłapany na tak totalnej ignorancji, że można go tylko nazwac analfabetą.
                  Własnie znowu zostało pokazanejakim to jest kibucowym chłopkiem roztropkiem, który nie rozumie co znacza zdania napisane po polsku.
                  Ale to tylko trol i to strasznie głupi...
                  Każdy widzi jaki to niedorozwój umysłowy... To jest tylko żałosne.
                  No ale
          • i-love-2-bike Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:08
            nopes napisał:

            > > Widocznie "shit" w angielskim niesie ze soba nieco mniejszy "ladunek wulg
            > aryzmu
            > > "
            > > niez "g..." w polskim.
            >
            > Te dwa słowa oznaczają dokładnie to samo.
            > Tylko poziom kultury jest inny w USA i w Polsce.
            > Tak jak typowe amerykanskie dowcipy o puszczaniu gazów sa normą w USA, a w Pols
            > ce sa najgorszym prymitywizmem.
            > Ale proces jest naprawde ten sam.

            w towarzystwie warmusiowego medrca slowo shit,jest tak normalne,jak dla pana
            jozia z berecikiem antenkowym slowo-g..no,czyli kazdy uzywa takie slowa w jakich
            wysrosl i jakie mu odpowiadaja,co nie przeszkadza w tym,aby busia nazwac
            chamem,skoro nawet na oficjalnych spotkaniach uzywa jezyka,ktory rajcuje stara
            warmusia jeno. no co kraj to obyczaj,pewnie jak mu z nosa cieknie to wyciera to
            w rekaw.
            • warmi2 Re: językowy znawca... :) 18.07.06, 23:56
              Albo daruj sobie .. albo zacznij pisac tak aby czlowiek mogl cos rozczytac.

              Zdajesz sobie sprawe jak idiotycznie wygladaja twoje posty na temat braku elokwencji innych, kiedy jedyne co jestes w stanie wyprodukowac to ta gmatwanina slow , bez ladu , bez skladu i bez zadnej przewodniej mysli ?
    • nopes Zdjęcia jak Bush dopadł Merkelową 18.07.06, 21:56
      www.whatreallyhappened.com/lookingpresidential.php
      • w_ojciech Re: Zdjęcia jak Bush dopadł Merkelową 18.07.06, 22:00
        Ktoś Bushem steruje. Może jacyś Marsjanie. A może to nie
        George tylko jakiś sobowtór?
      • i-love-2-bike Re: Zdjęcia jak Bush dopadł Merkelową 18.07.06, 22:07
        matko u made my day,biedna merkalowna,lepiej ja dana zastapic,od razu by znalazl
        wejscie do johna:)
        • de_oakville Re: językowy znawca... :) 19.07.06, 00:58
          opes napisał:

          > Tylko poziom kultury jest inny w USA i w Polsce.
          > Tak jak typowe amerykanskie dowcipy o puszczaniu gazów sa normą w USA, a w Pols
          > ce sa najgorszym prymitywizmem.

          W Polsce kultura jest rzeczywiscie na najwyzszym swiatowym poziomie. Jakiemus
          Wlochowi przecietni Polacy moga sie wrecz wydawac ludzmi, ktorzy nigdy uzywaja
          wulgaryzmow. Slowo na "k" znaczy bowiem po wlosku krzywa, cos tak jak pojecie
          matematyczne. "Kulturalna" wypowiedz po polsku uslyszana przez Wlocha moze
          brzmiec mniej wiecej tak:

          "Bylem, krzywa, na meczu, a ten sedzia kalosz Piotr Dolony podyktowal, krzywa,
          karniaka. Ja, krzywa, Piotr Dole ten kalosz zawsze mnie wkrzywia."

          "Gdy wybuchnie byle draka
          Czesto slychac slowa na 'k'
          Na ulicy, w domu, w szkole
          Czesto slychac ja p..."

          Opowiadania o "puszczaniu" gazow kraza w Polsce na temat roznych innych nacji,
          takze europejskich i uchodzacych skad inad za wysoce kulturalne. Wystarczy, ze w
          XVII wieku ktos byl swiatkiem, ze jakis Szwed - najezdzca spod choragwi Karola
          Gustawa p****nal, a juz to wydarzenie zapisze sie w polskich kronikach na wieki.
          Nigdy nie bylem swiadkiem "puszczania gazow" przez kogokolwiek, ani w Ameryce,
          ani w Kanadzie, ani w Niemczech, w Polsce puscil je kiedys z usmiechem na twarzy
          pewien malec - trzylatek, to sie nie liczy. Natomiast moj znajomy byl kiedys w
          saunie w Bangkoku i powiedzial, ze byl tam pewien Japonczyk, ktory nic sobie nie
          robil z innych osob w saunie i mial wielokrotnie "fart" (mam na mysli "fart" po
          angielsku, a nie po polsku).
          • nopes Re: językowy znawca... :) 19.07.06, 02:02
            Wystarczy, ze w Polsce kultura jest na wyższym poziomie niz w USA.
            W mediach nie ma takich rzeczy, jak w USA. Nawet u Wojewódzkiego i w Polsacie.
            Na internecie w mediach USA i Izraela pojawia sie np. reklama "fart button"...
            Pomimo postepującej amerykanszczyzny, to chyba jest w Polsce niemożliwe, nie?
            Chyba że znowu słowa oznaczaja po polsku co innego, choc oznaczaja to samo zjawisko?
            Na taką sofistyke amerykanskiego komsomolca stać, nie?

            A co do "shit", to sprawdz sobie najpierw przynajmniej słownik.
            Mniej wulgarnym słowem jest "crap (ale i tak jest wulgarne). A "shit" juz jest cenzorowane w mediach.
            Trzeba cos wiedzieć, bo sam zapał komsomolca nie wystarczy.
            • de_oakville Re: językowy znawca... :) 19.07.06, 03:21
              nopes napisał:

              > Wystarczy, ze w Polsce kultura jest na wyższym poziomie niz w USA.
              > Na taką sofistyke amerykanskiego komsomolca stać, nie?
              > Trzeba cos wiedzieć, bo sam zapał komsomolca nie wystarczy.

              Klaniam sie zatem tej wysokiej kulturze jaka waszmosc reprezentujesz czapka do
              ziemi po komsomolsku. Really impressive!
              • de_oakville Re: językowy znawca... :) cont. 19.07.06, 12:16
                Piszac, ze angielskie slowo "shit" jest mniej wulgarne od polskiego "g..."
                chodzilo mi wylacznie o moje wlasne i subiektywne odczucie. Bo nawet to samo
                slowo (np. polskie na "k") moze brzmiec mniej wulgarnie w ustach jednego Polaka
                niz innego. Zalezy to od tego w jakim stopniu wulgarna (lub kulturalna) wydaje
                mi sie dana osoba. Poniewaz ludzie "rzucajace" czasem slowem "shit" (Amerykanie,
                Kanadyjczycy itd.), z ktorymi sie zetknalem, wydawali mi sie na ogol znacznie
                mniej wulgarni niz ci Polacy, ktorzy uzywali przy mnie slowa "g...", stad ten
                subiektywny poglad. Ameryka - mniej wulgarny kraj niz Polska, angielskie slowo
                na "s" - mniej wulgarne niz polskie slowo na "g". Logiczne. Wlasciwie to
                powinienem napisac nie Polska tylko "Polska B", tzn. stwierdzic, ze Ameryka jest
                przecietnie bardziej kulturalna niz Polska "B". Istnieje przeciez rowniez
                kulturalna Polska "A", z tym sie w pelni zgadzam. Ale jest takze i Ameryka "A",
                z ktorej bierze przyklad i ktora pragnie dogonic caly swiat.
                • i-love-2-bike Re: językowy znawca... :) cont. 19.07.06, 15:49
                  de-oakvillu chyba myslisz tu pojecia. nie bedziemy sie tu licytowac kto jest
                  bardziej wulgarny i dlaczego,bo nie o tym watek. od pewnych ludzi
                  reprezentujacych caly kraj wymaga sie nieco wiecej niz mlaskanie jezykiem przed
                  kamera,wycieranie reka nosa,uzywanie kolokwializmow z przedstawicielami calego
                  swiata,czy lapanie kogos za rekaw aby mu wskazac droge. w koncu nie mowimy tu o
                  sprzataczce z bialego domu,ale o prezydencie USA,wiec nie sadze,abys mylil te
                  podstawowe rzeczy.
                  • dana33 Re: językowy znawca... :) cont. 19.07.06, 17:44
                    swieta racja pustemo..... nie trzeba sie licytowac, ty to zawsze i wszedzie
                    zajmiesz pierwsze miejsce w wulgarnosci i chamstwie....
                    szukalam dzisiaj przepisu pewnego i natrafilam na twoj post na forum kuchnia,
                    mile, spokojne forum, mili, dobrze wychowani ludzie, bardzo sympatyczni...
                    a tu wpada pustema ze swoim postem:

                    na dzien kobiet przepis na kurczaka
                    i-love-2-ski 08.03.06, 19:42 + odpowiedz
                    nie kaczke,wiec uwazajcie co wkladacie do garnka:)

                    PRZEPIS NA KURCZAKA mmmm palce lizać!

                    Kurczaka, starannie umytego układamy na dnie naczynia, najlepiej szklanego.
                    Dodajemy gożdziki, cynamon, a następnie skrapiamy cytryną Tak przygotowanego
                    kurczaka zalewamy jedną szklanką wina białego, jedną szklanką wina czerwonego.
                    Dodajemy 100 ml ginu, 100 ml koniaku, 200 ml Smirnoffa i 50 ml białego rumu.
                    Potrawy nie musimy poddawać obróbce cieplnej, a kurczaka możliwie szybko
                    wyrzucamy - bo jest do dupy, ..., natomiast sos..., sos? sooosssik! Paluszki
                    lizać!
                    Aha, kurczaka najpierw należy zabić, bo bydlak wychleje co się da..

                    wot i caly obrazek forumowej chamki...
                    • i-love-2-bike Re: językowy znawca... :) cont. 19.07.06, 23:50
                      dana33 napisała:

                      >
                      >
                      > wot i caly obrazek forumowej chamki...

                      he,he a wiesz koczkodanie na jaki tu temat rozmawiamy bos wskoczyla jak idf do
                      jordanu? co do chamstwa to nie smiem przebijac ani ciebie ani twej swity z
                      nocnikowym tomusiem/sia czy barokowym ftracalskim,ktory rozklada mocznik na
                      czesci pierwsze. ales sie zezlila,musial cie allach surowo ukarac za twe
                      grzmiace modly:)
    • nopes A tu pare innych dumnych momentów Busha 19.07.06, 23:25
      www.youtube.com/watch?v=5vtfmQ5Audg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka