itp432
20.07.06, 07:57
Stał się takim samym krajem, jak każdy inny.
Dbającym o własne interesy. Sięgajacym po wszelkie dostępne środki, żeby ich bronić.
Krajem, który mówi innym, żeby nie próbowali przymierzać swoich własnych etycznych miarek do jego sytuacji i działań.
Jeśli znormalniał - niech przestanie się oburzać, że jego interesy zostaną poddane analizie. Niech przestanie się oburzać, jeśli środki, które stosuje, zostaną poddane krytyce. Niech przestanie się oburzac, że sam wywołuje oburzenie.
I niech wreszcie przestanie się odwoływać do zaszłości z okresu II wojny światowej. Fakt, że armia Izraela pozwala dziewczynkom na wypisywanie czegokolwiek na pociskach przeznaczonych do wystrzeliwania w innych ludzi, wskazuje, że w świadomości samych Izraelczyków te zaszłości przestały już mieć jakiekolwiek znaczenie. Jeśli się je przywołuje, to tylko instrumentalnie.
Społeczność międzynarodowa będzie ten znormalniały kraj oceniać wg powszechnie przyjętych kryteriów.
Domaganie się specjalnej taryfy ulgowej będzie przyjmowane z narastającym zniecierpliwieniem.