markv501
26.07.06, 13:32
Stranger:
Nie podzielam wiekszosci Twoich pogladow. Jednakze, pewnie sie zgodzisz, ze
porownywanie wojny izraelsko-hesbulanskiej (?) do tlumienia powstania
warszawskiego jest bezsensem i glupota. Z uwagi na cele, ilosc ofiar,
i sposob prowadzenia walki sa to calkowicie rozne akcje. Obecny konflikt
wlasnie z uwagi na mala ilosc ofiar i lokalne znaczenie bedzie szybko
zapomniany. Nie chcemy aby gehenna ludnosci W-wy byla pomniejszana a do tego
prowadza niektore wypowiedzi na FS.
Analogicznie: nie przekonywuja mnie glosy opisujace cierpienia Niemcow
wyganianych ze wschodu. Porownywanie deportacji Niemcow z (na przyklad z Prus
do Hamburga) nie mozna porownywac do warunkow w jakich przewozono ludnosc (
z Wilna do Kazachstanu). I nie tylko waruki przewozki byly rozne. Przystanki
koncowe roznily sie wielce. W przypadku Niemcow – ci znalezli sie pod
okupacja panstw ktorych jedynym celem bylo wprowadzenie demokracji i
dobrobytu. W przypadku transportow do np. Kazachstanu koncowym przystankiem
byl gulag ze smiertelnoscia (30-50%?), w przypadku Zydow :_Treblinka,
Oswiecim (ze smiertelnoscia 90%).
Pzdr.