08.12.21, 16:31
z okna autobusu zobaczylem byłą/niedoszłą (wygląda na to, że pracuje, gdzie pracowała) i jakoś żalu nie poczulem żadnego (pewnie u niej podobnie). Chyba byśmy się umęczyli na dłuższą metę. Jak mieszkala w Krakowie, było ok. Jak się tu sprowadziła, tośmy się pożegnali.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Tak 08.12.21, 16:42
      Dodam, że nie dla mnie się sprowadzała, tylko miała dość mentalnego "krakówka" w specyficznej robocie. Tu z żadną "warszawką" nie ma do czynienia.
    • obrotowy nie... 08.12.21, 17:13
      witrood napisał:
      Jak mieszkala w Krakowie, było ok. Jak się tu sprowadziła, tośmy się pożegnali.


      może - nie każdemu sluży...
    • silencjariusz Re: Tak 08.12.21, 21:34
      Roztyła się?wink
      • witrood Re: Tak 08.12.21, 22:27
        Nic a nic. Szczupła dalej. I wygląda tak samo.
        • silencjariusz Re: Tak 08.12.21, 22:35
          I nic a nic Cię nie ruszyło?
    • abc_meee Re: Tak 08.12.21, 21:53
      Przeszłość jest częścią każdego. I prawie każdego - emocje..
      Jest tu i teraz. Ot.
    • samysliciel Re: Tak 09.12.21, 04:26
      Co było a nie jest... gdybanie, wspominanie porzucić, ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.
      • apersona Re: Tak 09.12.21, 21:38
        E, nie jestem przekonana. Jakoś zimą przeszłość bardziej wraca
        • silencjariusz Re: Tak 09.12.21, 21:43
          U mnie nic nie wraca.
          • apersona Re: Tak 09.12.21, 21:56
            A ma co wracać?
            • silencjariusz Re: Tak 09.12.21, 22:03
              Każdy ma jakąś przeszłość.
              • szarlotka_ja Re: Tak 09.12.21, 22:26
                A nie lepiej myśleć o przyszłości?
                • silencjariusz Re: Tak 09.12.21, 22:44
                  Jestem biedny, brzydki, samotny i stary... O czym niby mam myśleć?tongue_out
                  • obrotowy ale, ale... 10.12.21, 15:01
                    silencjariusz napisał:
                    > Jestem biedny, brzydki, samotny i stary...


                    ale nieglupi.
                    • apersona Re: ale, ale... 12.12.21, 13:32
                      no właśnie!
                      • obrotowy wlasnie - ale, ale... 12.12.21, 15:08
                        apersona napisała:
                        > no właśnie!

                        to moze niedobrze, - bo dlatego, ze jest nieglupi - nad tymi swoimi problemami mysli...

                        - ja tam nad niczym nie mysle - bo wiem, ze to i tak nic nie da.

                        biere to, co jest do wziecia - i finito.
      • obrotowy wazne jest i to co bylo i to co bedzie... 11.12.21, 16:03
        samysliciel napisał:
        > Co było a nie jest... gdybanie, wspominanie porzucić, ważne są tylko te dni, kt
        > órych jeszcze nie znamy.


        wazne jest i to co bylo i to co bedzie... - a co wazniejsze - to historia na. koncu pokaze smile

        wspominac mozna - nie trzeba sie tylko dac wspomnieniom zafiksowac.
    • searam Re: Tak 09.12.21, 23:10
      Ważne ze okno autobusu było bardziej przejrzyste niż Twoje najgorsze oczekiwania...
      • obrotowy ostatnimi laty... 10.12.21, 14:58
        searam napisał:
        > Ważne ze okno autobusu było bardziej przejrzyste niż Twoje najgorsze oczekiwania...


        ostatnimi laty...
        o komunikacji miejskiej nie da sie zlego slowa powiedziec...
    • piwnooka_sokolica Re: Tak 12.12.21, 20:53
      Czy zamiast ujrzeć eks lepiej na nią/niego wpaść przypadkiem w mieście? Ta druga opcja zakłada choćby krótką - może i wymuszoną - wymianę słów. A co, jeśli nie ma się tej osobie już nic do powiedzenia? Może to i lepiej widzieć eks z daleka, nie wchodząc z nią/nim w żadne interakcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka