Dodaj do ulubionych

Bitny jak Francuz

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 13:29
Francuzi toczyli wiele wojen... Czasem zwycieżali, częsciej przegrywali... Od
Napoleona raczej przegrywali... 1870 z Prusami, w 1914 tylko dzięki
Brytyjczykom i Amerykanom jakoś się wybronili, w 1940 totalna kiszka, potem w
skóre od Wietnamców (Dien Bienh Phu)
Obserwuj wątek
    • marcus_crassus jak "bitni" francuzi obrazaja Polakow 13.02.03, 13:44
      skad sie wzielo powiedzenie (funkcjonujace do dzis) "pijany jak Polak";)?

      otoz podczas kampanii napoleonskiej na zgrupowanie wojsk - Francuzow i Polakow
      napadli bodajze Austriacy...

      bylo to rankiem,[po wieczorze cale wojsko lezalo pijane...widomo,wojacy sie
      troche pobawili...

      jak austriacy zaatakowali oboz,francuskie oddzialy od razu zaczely sie
      wycofywac,tylko Polacy (wiadomo,glowki twarde);) szybko sie zebrali i odparli
      atak,ratujac uciekajaca gromade francuzow...

      Napoleon ktory kilka dni pozniej odwiedzil wojsko powiedzial do swoich
      zolnierzy:

      "do cholery,jak juz jestescie pijani to badzcie pijani jak Polacy" - chodzilo
      mu rzecz jasna ze Polak nawet w takim stanie potrafi dobrze walczyc...

      francuscy oficerowie oczywiscie zamiast podziekowac ze Polacy wybawili ich
      tylki z zazdrosci zaczeli troche przeinaczac ta historie...

      dla zainteresowanych polecam historie udzialu Polakow w wojnach
      napoleonskich...

      napoleon zapomnial ze francuz nawet trzezwy to tchorz!!!
      • gosciu_z_niemiec Re: jak 'bitni' francuzi obrazaja Polakow 13.02.03, 13:59
        marcus_crassus napisał:

        > napoleon zapomnial ze francuz nawet trzezwy to tchorz!!!

        Raczej wiadomo wszystkim od tego czasu, ze Polakowi tylko wodki dac, a do
        kazdego k....twa zdolny.


        Gosciu
      • indris Jak Crassusowi frankofobia pada na mózg 13.02.03, 14:09
        Crassus napisał: "napoleon zapomnial ze francuz nawet trzezwy to tchorz!!!"
        A Crassus "zapomniał", że swoje liczne zwycięstwa odnosił Napoleon wojskami
        jednak francuskimi (bo przecież nie polskimi).


    • indris Poprawka z historii 13.02.03, 14:03
      W 1914 Francuzi wybronili się sami. Stany Zjednoczone w ogóle nie brały wtedy
      udziału w wojnie (weszły dopiero w 1917), a brytyjska armia nie była jeszcze w
      pełni utworzona. Pierwszy krytyczny moment wojny we wrześniu 1914 tzw pierwsza
      bitwa nad Marną to niewątpliwe osiągnięcie armii francuskiej. Dodatkowo mogło
      jej pomóc przerzucenie dwóch dywizji niemieckich na front wschodni (gdzie
      zresztą dotarły już po decydującej bitwie).
      Podobnie w najkrwawszej bitwie I wojny światowej, pod Verdun, walczyli
      wyłącznie Francuzi.
      Francja poniosła w tej wojnie największe straty ze wszystkich krajów Ententy.
      Tymi właśnie stratami tłumaczą niektórzy tak szybkie załamanie sie armii
      francuskiej w 1940. Ale trzeba bezstronnie przyznać, że w pierwszej fazie II
      wojny światowej załamywały się WSZYSTKIE armie walczące z Niemcami, więc tzw
      charakter narodowy (skądinąd bzdura) nie tłumaczy tu niczego.
      • Gość: burak do indrisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 14:15
        indris napisał:

        > W 1914 Francuzi wybronili się sami.

        burak: "1914" to metonimia - chodziło mi o I wojnę swiatową

        > Podobnie w najkrwawszej bitwie I wojny światowej, pod Verdun, walczyli
        > wyłącznie Francuzi.

        burak: o ile pamiętam walczyli tam również Niemcy, ale mogę się mylić

        > Francja poniosła w tej wojnie największe straty ze wszystkich krajów
        Ententy. Tymi właśnie stratami tłumaczą niektórzy tak szybkie załamanie sie
        armii francuskiej w 1940.

        burak: Niemcy też ponieśli ogromne straty, a załamywali się o wiele dłuzej
        (1941-45)

        Ale trzeba bezstronnie przyznać, że w pierwszej fazie II wojny światowej
        załamywały się WSZYSTKIE armie walczące z Niemcami

        burak: nie załamali się Brytyjczycy, wykazali hart, odporność, poczucie
        obowiazku i wygrali bitwę powietrzną

        <<więc tzw charakter narodowy (skądinąd bzdura) nie tłumaczy tu niczego.>>

        burak: wcale nie bzdura z tym charakterem - jest cos takiego jak pewna
        mentalność charakterystyczna dla nacji, u jednostek niedostrzegalna, pojawia
        się w grupach




      • marcus_crassus a moze przypomnimy wojny francuskie z konca XIX 13.02.03, 14:19
        wieku...pare ciekawych bylo:)))))

        to sprawa pierwsza...

        sprawa 2 jest taka ze w zadnej - ani pierwszej ani drugiej wojnie francuzi by
        sobie bez swoich sojusznikow z polnocy i zza oceanu nie poradzili...

        proponuje zerknac na ksiazki o historii europy zach XIX-XX wiek...

      • marcus_crassus hahahaha...co za bzdura..:))) 13.02.03, 14:22
        stratami z I wojny swiatowej tlumaczy sie pozniejsza kleske francuzow...:)))

        jak widze straty niemiec i ich kleska w tej wojnie za bardzo im nie
        przeszkodzily:)))
        • Gość: burak Re: hahahaha...co za bzdura..:))) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 14:27
          marcus_crassus napisał:

          > stratami z I wojny swiatowej tlumaczy sie pozniejsza kleske francuzow...:)))

          burak: być może Francuzi przegrali w 1940 bo starcili za duzo wojowników w
          czasie podboju Galii przez Cezara

          Ps: jestem frankofobem i sie tego nie wstydzę. Francuzi zawsze dużo obiecywali,
          a potem pokazywali gdzie mają Polskę... Gdzie były wojska francuskie we
          wrzesniu 1939... A tak im ufaliśmy, tak wierzyliśmy
          • marcus_crassus hmmm???...could be...;)))) 13.02.03, 14:30
          • marcus_crassus ps- a ja nie jestem frankofobem,bardzo lubie 13.02.03, 14:35
            Francje,z jej kultura,sztuka,historia,atmosfera etc...

            tyle ze nich kot nie udaje tygrysa,bo wtedy robi sie irytujacy...
    • Gość: J.K. Mieszacie rozne sprawy... WOJNA to zlozonosc... IP: 192.120.171.* 13.02.03, 17:30
      1. W 1. wojnie Francuzi walczyli bardzo dzielnie...
      2. Byc moze te olbrzymie straty podlamaly morale narodu,
      ale to nie wyczerpuje tematu...
      "Niejaki" pulkownik de Gaulle ze swoja brygada pancerna w r. 1940 walczyl
      rowniez z poswieceniem...
      Agnlicy tez w w r. 1940 na ziemi fransukskiej sie nie popisali...
      Przyczyny byly wielorakie...
      Brak zedecydowanej woli walki, ale i nowoczesn taktyka niemiecka
      (Blitzkrieg)

      W wojnie dycyduje szereg elementow:
      wola walki
      technika
      organizacja
      produkcja
      poziom zapasow.

      I tylko wtedy gdy te wszystkie elementy graja
      mozna myslec o zwyciestwie..

      I Napoleon i Hitler byli geniuszami TAKTYKI...
      STRATEGIA obu ich zawiodla...
    • Gość: . Re: Bitny jak Francuz IP: 204.52.178.* 13.02.03, 17:39
      W kilku ostatnich wojnach po prostu sie poddawali. Teraz postanowili sie poddac
      przed wojna...
      • Gość: ERYK Francuzi sa śmieszni IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 18:23
        tak na prawde to najczesciej przegrywaja
        Maja wieli kompleks do Anglikow z ktorymi wszystko przegrali i utaralicili
        pomimo teoretycznej przewagi, anglicy ich po prostu ponizyli do granic

        Francuzi tylk za czasow kurdupla Napoleona przez moment odnosili sukcesu ale
        ostatecznie i tak zostali rzobici wiec z czego sie tak cieszyc i chwalic?
        przeciez znowu przegrali

        Mysle ze z francuzow to salbi zolnierze a juz na pewno w porownaniu do Polakow
        Czy sa madrzy? kazdy tchorz ma w sobie troche sprytu...

        pozdr
    • zbik Bitny jak Francuz Wszyscy w strachu przed tymi is 13.02.03, 21:46
      Wszyscy w strachu przed tymi islamistami , EU robi w portki ,wszedzie
      policja
      Chwala Sharonowi ----to rzeczywiscie Sobieski naszych czsow .
      Arabki juz cos pichca , lubia trucizny i materialy wybuchowe ,arabki
      maja "wybuchowy temperament".

    • Gość: Gandalf Re: Bitny jak Francuz IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 22:42
      Każda nacja, nie wyłączając Polaków,ma w swej historii epizody zarówno heroizmu
      jak i tchórzostwa (no może z wyjątkiem zawsze bitnych Mongołów i Zulusów). O
      niczym to nie świadczy, a już zupełnie nie ma nic wspólnego ze zrozumieniem i
      oceną aktualnej polityki danego państwa? A tak w ogóle to bezpieczniej czułbym
      się w sojuszu z państwem pokojowym i ostrożnym w stosowaniu przemocy, niz z
      jakimś bitnym imperium o aspiracjach światowego hegemona.
      • Gość: burak Gandalf ostrozny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 22:56
        Gość portalu: Gandalf napisał(a):

        <<A tak w ogóle to bezpieczniej czułbym się w sojuszu z państwem pokojowym i
        ostrożnym w stosowaniu przemocy, niz z jakimś bitnym imperium o aspiracjach
        światowego hegemona.>>

        burak: już mieliśmy taki sojusz w 1939 z Francją, ta rzeczywiście była bardzo
        ostrożna w stosowaniu przemocy przeciwko hitlerowcom... Polacy mając za soba
        Francję mogli czuć się bardzo bezpiecznie... Każdy wie jak bardzo pomogły im
        antynazistowskie ulotki przerzucane przez Francuzów przez granicę (do tego
        oggraniczyła się francuska interwencja we wrześniu 1939)

    • Gość: mis Kisielewski o Francuzach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.03, 22:45
      Oto co pisze Stefan Kisielewski w swoich "Dziennikach" (9 IX 1969):

      "życzę Francuzom, żeby jeszcze dostali w dupę, nie mam sympatii do tej nacji
      zarozumiałej, egoistycznej i ignoranckiej, choć niby kocham kulturę francuską
      jak podobno każdy Polak. Ale nic nam z tej miłości nigdy nie przyszło,
      przeciwnie. Szlag by ich trafił"
      • dzidka4 Re: Kisielewski o Francuzach 13.02.03, 23:53
        Gość portalu: mis napisał(a):

        > Oto co pisze Stefan Kisielewski w swoich "Dziennikach" (9 IX 1969):
        >
        > "życzę Francuzom, żeby jeszcze dostali w dupę, nie mam sympatii do tej nacji
        > zarozumiałej, egoistycznej i ignoranckiej, choć niby kocham kulturę francuską
        > jak podobno każdy Polak. Ale nic nam z tej miłości nigdy nie przyszło,
        > przeciwnie. Szlag by ich trafił"

        Pisz od siebie i opieraj sie na wlasnych doswiadczeniach. Ameryka znalazla
        sobie kozla ofiarnego i wielu twego pokroju jej przyklaskuje.
        A tak naprawde to co ty wiesz o Francji i o Francuzach ?
        • Gość: mis Re: Kisielewski o Francuzach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 00:16
          dzidka4 napisała:

          > Pisz od siebie i opieraj sie na wlasnych doswiadczeniach. Ameryka znalazla
          > sobie kozla ofiarnego i wielu twego pokroju jej przyklaskuje.

          mis: dzidka ale piszesz bzdury, kozła ofiarnego...??? o co ci chodzi??? czy o
          to ze Francja kiedy dostawała w dupe zawsze zostawała wyciągana z tarapatów
          przez USA... I wojna, II wojna, konflikt w Indochinach w latach 50., plan
          Marshalla... ale szybko o tym zapominała i pluła na Stany... to kraj który
          nawięcej zawdziecza Stanom a jednocześnie jest najbardziej antyamerykański

          > A tak naprawde to co ty wiesz o Francji i o Francuzach ?

          mis: je sais plus que toi, et, sans aucun doute, je connais mieux l'histoire de
          ce pays

          wiem, że Franzuzi zawsze mieli chore ambicja panowania nad Europą... Patrz:
          władcy przełomu XV i XVII wieku (wojny włoskie), Richalieu, Ludwik XIV,
          Napoleon, Napoleon III itd. Tyle ze z tych planów nic nie wychodziło.. Za słabi
          byli, ale zawsze im się roiło władanie...
          • dzidka4 Re: Kisielewski o Francuzach 14.02.03, 00:53
            Gość portalu: mis napisał(a):

            > dzidka4 napisała:
            >
            > > Pisz od siebie i opieraj sie na wlasnych doswiadczeniach. Ameryka znalazla
            >
            > > sobie kozla ofiarnego i wielu twego pokroju jej przyklaskuje.
            >
            > mis: dzidka ale piszesz bzdury, kozła ofiarnego...??? o co ci chodzi??? czy o
            > to ze Francja kiedy dostawała w dupe zawsze zostawała wyciągana z tarapatów
            > przez USA... I wojna, II wojna, konflikt w Indochinach w latach 50., plan
            > Marshalla... ale szybko o tym zapominała i pluła na Stany... to kraj który
            > nawięcej zawdziecza Stanom a jednocześnie jest najbardziej antyamerykański
            >
            > > A tak naprawde to co ty wiesz o Francji i o Francuzach ?
            >
            > mis: je sais plus que toi, et, sans aucun doute, je connais mieux l'histoire
            de
            >
            > ce pays
            >
            > wiem, że Franzuzi zawsze mieli chore ambicja panowania nad Europą... Patrz:
            > władcy przełomu XV i XVII wieku (wojny włoskie), Richalieu, Ludwik XIV,
            > Napoleon, Napoleon III itd. Tyle ze z tych planów nic nie wychodziło.. Za
            słabi
            >
            > byli, ale zawsze im się roiło władanie...


            Francja ma prawo miec swoje zdanie na temat wojny z Irakiem i nie wiem jaki to
            ma zwiazek z dlugiem wdziecznosci w stosunku do Stanow Zjednoczonych.
            Francja nie chce tej wojny bo jest po prostu nieuzasadniona i niepotrzebna.
            Priorytetem jest rozwiazanie konfliktu palestynsko-izraelskiego i walka z
            terroryzmem a nie walka z dyktatorem Hussainem (a kto po nim ?)
            11 wrzesnia cala Francja plakala nad losem niewinnie zabitych Amerykanow
            (Wszyscy jestesmy Amerykanami napisano zaraz po zamachu na WTC w "Le Monde")i
            gdyby Ameryka zostala zaatakowana niewatpliwie przystapilaby do wojny. Ale tak
            nie jest, to USA za wszelka cene che tej wojny i wpada w histerie gdy ich
            sojusznicy z Nato chca ratowac sytuacje droga pokojowa. Niemcy uczestniczacy w
            manifestacji pokojowej sa traktowani przez Amerykanow jako dzieci Hitlera
            popierajacy dyktature Saddama (widziane dzisiaj na necie) Francuzi to tchorze,
            smierdzace serojady, pedaly itd. Jakie to prymitywne i zalosne !
            Amerykanie maja troche dziwne pojecie przyjazni. Ten kto nie z nami jest
            przeciwko nam !
            Dlug wdziecznosci, niezle. Moze mi wytlumaczysz na czym to polega ?

            A tak à propos dlugow to ci przypomne (znawcy historii), ze Amerykanie tez maja
            dlug w stosunku do Francuzow.
            Gdyby nie oni moze jeszcze dzisiaj byliby kolonia brytyjska.

            • Gość: mis Re: Kisielewski o Francuzach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 01:31
              dzidka4 napisała:


              > Francja ma prawo miec swoje zdanie na temat wojny z Irakiem i nie wiem jaki
              to ma zwiazek z dlugiem wdziecznosci w stosunku do Stanow Zjednoczonych.

              mis: ale Francja ma takie zdanie nie dlatego, że jest przekonana o tym, iż
              wojna jest złem, tylko dlatego zeby dowalić Amerykanom i pokazać jaka
              jest "niezależna"

              > Francja nie chce tej wojny bo jest po prostu nieuzasadniona i niepotrzebna.
              > Priorytetem jest rozwiazanie konfliktu palestynsko-izraelskiego i walka z
              > terroryzmem a nie walka z dyktatorem Hussainem (a kto po nim ?)

              mis: obalenie Husajna to najlepszy sposób na rozwiazanie konfliktu palestynsko-
              izraelskiego... Trwałe zaistalowanie się Amerykanów w Iraku wyjdzie wszystkim
              na korzyść, a już na pewno Arabom (w tym Palestyńczykom) Wreszcie ktos tam
              wprowadzi jakiś porzadek ... I przy okazji zmięknie Izrael, kiedy się
              zorientuje, że nie jest już niezbędny jako rzecznik amerykańskich interesów

              > 11 wrzesnia cala Francja plakala nad losem niewinnie zabitych Amerykanow
              > (Wszyscy jestesmy Amerykanami napisano zaraz po zamachu na WTC w "Le Monde")

              mis: szybko Amerykanami byc przestali

              i gdyby Ameryka zostala zaatakowana niewatpliwie przystapilaby do wojny. Ale
              tak nie jest, to USA za wszelka cene che tej wojny i wpada w histerie gdy ich
              > sojusznicy z Nato chca ratowac sytuacje droga pokojowa.

              mis: gdybyc znała trochę historii wiedziałabyś jak Europa rozwiązuje problemy
              drogą pokojowa - przypomnij sobie Monachium 1938, przypomij sobie jak droga
              pokojową rozwiazywano konflikt w Jugosławii - Europa debatowała a Jugole się
              wyrzynali wzajemnie. I kto rozwiązął problem - USA !!! Europa nie jest w stanie
              rozwiazać ŻADNEGO problemu miedzynarodowego... I jeszcze jedno - z Husajnem nie
              da się rozmawiać pokojowo To BEZWGLEDNY DYKTATOR - taki boi się tylko SIŁY !!!

              << Niemcy uczestniczacy w manifestacji pokojowej sa traktowani przez
              Amerykanow jako dzieci Hitlera popierajacy dyktature Saddama (widziane dzisiaj
              na necie) Francuzi to tchorze, smierdzace serojady, pedaly itd. Jakie to
              prymitywne i zalosne !

              mis: żałosna jest hipokryzja Francji i Niemiec, każdy pretekst jest dobry by
              sprzeciwic sie USA

              > Amerykanie maja troche dziwne pojecie przyjazni. Ten kto nie z nami jest
              > przeciwko nam !
              > Dlug wdziecznosci, niezle. Moze mi wytlumaczysz na czym to polega ?

              mis: na sympatii okazywanej temu, kto pomógł A w zamian we Francji - programowy
              antyamerykanizm..., pogarda okazywana Ameryce

              > A tak à propos dlugow to ci przypomne (znawcy historii), ze Amerykanie t
              > ez maja dlug w stosunku do Francuzow.
              > Gdyby nie oni moze jeszcze dzisiaj byliby kolonia brytyjska.

              mis: właśnie mieli dług i go spłacili z nawiązką przelewajac krew swopich
              żołnierzy na polach I i II wojny światowej... Amerykanie potrafią sie
              odzwdzięczać
              • dzidka4 Re: Kisielewski o Francuzach/Mis 14.02.03, 13:30
                Gość portalu: mis napisał(a):

                >
                > mis: ale Francja ma takie zdanie nie dlatego, że jest przekonana o tym, iż
                > wojna jest złem, tylko dlatego zeby dowalić Amerykanom i pokazać jaka
                > jest "niezależna"
                >
                *****No widze, ze masz wiadomosci z pierwszej reki.
                A czy nie pomyslales po prostu o tym, ze Francuzom zalezy na pokoju chociazby z
                tego powodu, ze we Francji mieszka kilka milionow muzulmanow. Czy przezyles
                juz kiedys zamachy terrorystyczne bo Francuzi mieli ich w swoim kraju sporo.
                Zamiast dac sie manipulowac przez amerykanska propagande przemysl sobie jeszcze
                raz cala sytuacje.

                >
                > mis: obalenie Husajna to najlepszy sposób na rozwiazanie konfliktu
                palestynsko-
                > izraelskiego.

                ****Ciekawe, kontynuuj


                .. Trwałe zaistalowanie się Amerykanów w Iraku wyjdzie wszystkim
                > na korzyść, a już na pewno Arabom (w tym Palestyńczykom) Wreszcie ktos tam
                > wprowadzi jakiś porzadek ... I przy okazji zmięknie Izrael, kiedy się
                > zorientuje, że nie jest już niezbędny jako rzecznik amerykańskich interesów

                ****No, ciekawa koncepcja, jeszcze !
                >
                > > 11 wrzesnia cala Francja plakala nad losem niewinnie zabitych Amerykanow
                > > (Wszyscy jestesmy Amerykanami napisano zaraz po zamachu na WTC w "Le Monde
                > ")
                >
                > mis: szybko Amerykanami byc przestali

                ****Nie wiem co ma piernik do wiatraka. 11/09 zginelo kilka tysiecy niewinnych
                ludzi.
                W Iraku zginie jeszcze wiecej niewinnych.
                >
                > >
                > mis: gdybyc znała trochę historii wiedziałabyś jak Europa rozwiązuje problemy
                > drogą pokojowa - przypomnij sobie Monachium 1938, przypomij sobie jak droga
                > pokojową rozwiazywano konflikt w Jugosławii - Europa debatowała a Jugole się
                > wyrzynali wzajemnie. I kto rozwiązął problem - USA !!! Europa nie jest w
                stanie
                >
                > rozwiazać ŻADNEGO problemu miedzynarodowego... I jeszcze jedno - z Husajnem
                nie
                >
                > da się rozmawiać pokojowo To BEZWGLEDNY DYKTATOR - taki boi się tylko SIŁY !!!
                >

                ****Nie jest on jedynym dyktatorem. Kto nastepny ?

                > << Niemcy uczestniczacy w manifestacji pokojowej sa traktowani przez
                > Amerykanow jako dzieci Hitlera popierajacy dyktature Saddama (widziane
                dzisiaj
                > na necie) Francuzi to tchorze, smierdzace serojady, pedaly itd. Jakie to
                > prymitywne i zalosne !
                >
                > mis: żałosna jest hipokryzja Francji i Niemiec, każdy pretekst jest dobry by
                > sprzeciwic sie USA

                ****Powtarzasz sie, ty ciagle o tym samym. Przestan czytac prase polska i
                amerykanska. Poznaj punkt widzenia Francuzow i Niemcow to moze bedzies mial
                bardziej obiektywne spojrzenie na cala sytuacje.
                A ty ciagle jedno i to samo, Amerykanie cacy, Francuzi i Niemcy be i nawet nie
                przeszkadza ci ze pacyfisci niemieccy sa wyzywani od dzieci Hitlera i
                sojusznikow Saddama. Sans commentaire !
                >
                > > Amerykanie maja troche dziwne pojecie przyjazni. Ten kto nie z nami jest
                > > przeciwko nam !
                > > Dlug wdziecznosci, niezle. Moze mi wytlumaczysz na czym to polega ?
                >
                > mis: na sympatii okazywanej temu, kto pomógł A w zamian we Francji -
                programowy
                >
                > antyamerykanizm..., pogarda okazywana Ameryce

                *****Francuzi nic nie maja do Amerykanow nie zgadzaja sie tylko z polityka ich
                rzadu. Co to ma wspolnego z brakiem sympatii ? I gdzie ta pogarda? Jakos jej
                nie widze mimo, ze we Francji mieszkam. Amerykanie wiecej trabia o Francuzach
                niz Francuzi o Amerykanach. Jezeli znasz francuski wejdz sobie na fora
                dyskusyjne francuskie to sam sie przekonasz.
                >
                > > A tak à propos dlugow to ci przypomne (znawcy historii), ze Ameryka
                > nie t
                > > ez maja dlug w stosunku do Francuzow.
                > > Gdyby nie oni moze jeszcze dzisiaj byliby kolonia brytyjska.
                >
                > mis: właśnie mieli dług i go spłacili z nawiązką przelewajac krew swopich
                > żołnierzy na polach I i II wojny światowej... Amerykanie potrafią sie
                > odzwdzięczać

                ****Czyli sa kwita i Amerykanie powinni zaczac ich traktowac jako partnera a
                nie jak gowniarza
                • Gość: mis Re: Kisielewski o Francuzach/Mis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.03, 22:50
                  dzidka4 napisała:

                  <<Francuzom zalezy na pokoju chociazby z tego powodu, ze we Francji mieszka
                  kilka milionow muzulmanow. Czy przezyles juz kiedys zamachy terrorystyczne bo
                  Francuzi mieli ich w swoim kraju sporo. Zamiast dac sie manipulowac przez
                  amerykanska propagande przemysl sobie jeszcze raz cala sytuacje.

                  mis: czyli Francja jest przeciwko wojnie w Iraku, bowiem obawia się rekacji
                  swoich muzułmanów. To nawet logiczne... ale nie świadczy dobrze o odwadze
                  Francuzów... Kilkudziesięciomilionowy naród który jest zakładnikiem
                  kilkumilionowej mniejszości

                  > ****Nie jest on jedynym dyktatorem. Kto nastepny ?

                  misL nie bój się przyjdzie czas na Kim Dzon Ila i innych



                  > ****Powtarzasz sie, ty ciagle o tym samym. Przestan czytac prase polska i
                  > amerykanska. Poznaj punkt widzenia Francuzow i Niemcow to moze bedzies mial
                  > bardziej obiektywne spojrzenie na cala sytuacje.

                  mis: to ty przestań czytać francuską prasy a poczytaj POLSKĄ!!! Utożsamiasz
                  siez racją stanu Francji czy Polski??? Fajne rozumowanie: prasa polska =
                  nieobiektywna, prasa francuska i niemieckia = obiektywizm

                  > ****Czyli sa kwita i Amerykanie powinni zaczac ich traktowac jako partnera a
                  > nie jak gowniarza

                  mis: Francja sama sie o to prosu. To Francja od kilkudziesięciu lat wykorzystuj
                  KAŻDĄ sytuacje by pokazać ze jest "niezależna" od USA. A potem i tak robi to co
                  Stany chcą... Tak bedzie i tym razem... USA zagwarantuje firmom francuskim
                  zyski w Iraku to zaraz CHirac zmięknie... tylko po co ta hipokryzja

        • Gość: ERYK Ja ich znam... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.03, 19:08
          dzidka4 napisała:

          > Gość portalu: mis napisał(a):
          >
          > > Oto co pisze Stefan Kisielewski w swoich "Dziennikach" (9 IX 1969):
          > >
          > > "życzę Francuzom, żeby jeszcze dostali w dupę, nie mam sympatii do tej nac
          > ji
          > > zarozumiałej, egoistycznej i ignoranckiej, choć niby kocham kulturę francu
          > ską
          > > jak podobno każdy Polak. Ale nic nam z tej miłości nigdy nie przyszło,
          > > przeciwnie. Szlag by ich trafił"
          >
          > Pisz od siebie i opieraj sie na wlasnych doswiadczeniach. Ameryka znalazla
          > sobie kozla ofiarnego i wielu twego pokroju jej przyklaskuje.
          > A tak naprawde to co ty wiesz o Francji i o Francuzach ?

          pracowalem z nimi, sa smieszni, tchorzliwi, leniwi i zadko sie myja
          mialem z nich niezly ubaw i zero respektu do nich..
          co prawda pija prawie tak dobrze jak polacy ale smiesza mnie
          Sa naprawde pelni kompleksow, zawsze narzekali na rozne bolaczki
          Razem z angolami mielismy z nich niezly ubaw

          pozdr
          • dzidka4 Re: Ja ich znam... 14.02.03, 21:05
            Gość portalu: ERYK napisał(a):

            > pracowalem z nimi, sa smieszni, tchorzliwi, leniwi i zadko sie myja
            > mialem z nich niezly ubaw i zero respektu do nich..
            > co prawda pija prawie tak dobrze jak polacy ale smiesza mnie
            > Sa naprawde pelni kompleksow, zawsze narzekali na rozne bolaczki
            > Razem z angolami mielismy z nich niezly ubaw
            >
            NO widzisz ja spedzilam juz we Francji prawie 20 lat i mam zupelnie inne
            zdanie. Co do mycia niestety statystyki wskazuja, ze uzywaja go o wiele wiecej
            mydla niz Polacy (ja osobiscie nie narzekam na smrod w komunikacji miejskiej).
            Pija duzo ale przewaznie wino i robia to z wieksza kultura niz Polacy. Dla nich
            picie to glownie degustacja dobrych trunkow polaczona z dobrym jedeniem i
            przede wszystkim okazja zeby mile spedzic czas w gronie przyjaciol a nie
            upijanie sie ciepla wodka na umor jak robia to nasi rodacy. Zauwaz, ze we
            Francji nie ma pijanych lezacych na ulicach tak jak w Polsce.
            Pelni kompleksow ? Dobre ! Zebys ty wiedzial jak po nich splywaja wszystkie
            krytyki a juz najbardziej takie jak twoje (wlasnie opowiadam o tych kompleksach
            mojemu mezowi Fr. i umiera ze smiechu.
            A co do Anglikow, to juz jest inna historia mozna by o tym pisac godzinami a tu
            niestety czasu brak.
    • Gość: . Ilu Francuzów potrzeba do obrony Paryża? IP: *.newt1.ct.charter.com 14.02.03, 03:41
      Nie wiadomo, nigdy tego nie probowano.
      • marcus_crassus dobre;)))) 14.02.03, 09:50
        • Gość: Rosa Re: dobre;)))) IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 14.02.03, 11:38
          Francuzi nie mieszają się do wojny w Iraku ponieważ obce wojska (głównie
          Algierczycy) już są we Francji i mogłoby to się skończyć powstaniem.
    • dado Re: Bitny jak Francuz 18.02.03, 22:21
      Gość portalu: burak napisał(a):

      > Francuzi toczyli wiele wojen... Czasem zwycieżali, częsciej przegrywali...
      Od
      > Napoleona raczej przegrywali... 1870 z Prusami, w 1914 tylko dzięki
      > Brytyjczykom i Amerykanom jakoś się wybronili, w 1940 totalna kiszka, potem
      w
      > skóre od Wietnamców (Dien Bienh Phu)
      • janosik6 przestancie debile pierdzielic glupoty 19.02.03, 00:09
        o czym wy pierdzielicie ?
        pojebalo was calkiem ?
        zapomnieliscie rok 39 ?
        kiedy wszystkie gieneraly pospierdalaly ? do wegier ? rumunii ?

        spierdalaly tak ze im sie kierunki popierdolily .
        w turcji dochodzili do siebie.
        i oczym wy pojebane psy amerykanskie pierdolicie ?
        to ze zabojady potrafia zadbac o swoj interes o to macie do nich pretensje ?
        to ze nasze lachociagi kwach, miller, cimocha sa chujami do lania
        i zdrajcami bawi was ? czego chcecie ?
        z jednej strony wyzywacie ich od sb-kow , kom-chow a z drugiej
        wchodzicie im w dupe ?
        czy polacy zawsze beda takimi przyglupami ?i to pojebanymi ?
        pojebanymi bo kto chce to nas jebie.
        przecie caly swiat wie o tym ze busch jest pojebany , jest to mozliwe ze
        jedynymi co o tym nie wiedza to sa polacy ?


    • Gość: hawk Re: Bitny jak Francuz IP: *.vc.shawcable.net 19.02.03, 00:51
      Najpierw ocen samego siebie! a pozniej oceniaj drugiego! Polacy tez nie grzesza
      wojowniczoscia, i na skali, sa duzo nizej niz Francuzi. Pozatem, Francuzi to
      jeden z najbardziej przyjaznych Polsce krajow w Europie Zachodniej. Ale dupoliz
      dupolizem, tego nie widzi, widzi tylko kontury Nowego Jorku - cel swojej nowej
      milosci i admiracji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka