patriota
17.02.03, 09:49
Czytajac czesc watkow na tym forum, w ktorych aktywnie udzielaja sie
przedstawiciele tzw. diaspory zydowskiej nie moge opanowac zdumienia.
Niemal wszystkie opinie sa na tzw. "jedno kopyto" i w rownej mierze
przepelnione bezgraniczna i przerazajaca nienawiscia do wszystkiego, co
zwiazane jest z Islamem i muzulmanami.
Slownictwo stosowane wobec Arabow do zludzenia przypomina najbardziej
prymitywny jezyk stosowany swego czasu przez propagande nazistowska wobec
Zydow. Mowa jest o "robactwie", drazacym kulture europejska i rozkladajacej
ja rzekomo od wewnatrz, "czarnym cieniu" ogarniajacym Europe, o powtarzanym
tak wielokrotnie przez nazistow w odniesieniu do Zydow "ciosie nozem w
plecy", wrodzonym falszu i zaklamaniu, o swiecie wartosci muzulmanow rzekomo
zupelnie nie do pogodzenia z wartosciami Zachodu itd.. itd...
Osmioletnie palestynskie dziecko, rozstrzelane przez zolnierzy izraelskich
jest dla nich jedynie "terrorysta" (!). Juz nawet 4-letnie dzieci okreslane
sa przez nich jako "mordercy". Wine za smierc setek a nawet tysiecy cywili
palestynskich ponosza wedlug nich.... sami Palestynczycy!
Do zludzenia przypomina to "obrabianie", jakiemu poddawani byli zolnierze
tzw. "SS-Einzatzgruppen" dokonujacych polowan na Zydow i mordujacych ich
masowo niezaleznie od plci i wieku. Rowniez oni musieli nauczyc sie,
postrzegac w dzieciach i kobietach zydowskich wrogow zaslugujacych jedynie na
smierc.
Znana jest rowniez wielokrotnie powtarzana przez Hitlera i jego namiestnikow
teza, jakoby wine za los, jaki przypadl Zydom, ponosili oni sami. Cynizm tego
rodzaju argumentacji znany jest Niemcom po dzien dzisiejszy.
Ten tak ciezko w swojej historii doswiadczony gwaltem i nienawiscia narod,
wymordowany metodami przemyslowymi niemal doszczetnie w czasie ostatniej
wojny przez najpotworniejszy rezym, jaki swiat widzial do tej pory zdaje sie
z podziwu godnym zapalem przejmowac nie tylko jezyk ale i sposob myslenia
tego rezymu.
Zdumiewa i przeraza mnie ich determinacja w nakrecaniu spirali nienawisci i
wojny. Pacyfisci i "lewacy" to "matolki". Smierc tysiecy Irakijczykow w
ostatniej wojnie, nawet w skutek zasypywania przez zolnierzy amerykanskich
bunkrow z zolnierzami chcacymi sie poddac (!) jest jak najbardziej okay
bo: "od kiedy wojna to towarzyska kawka w ogrodku". Tak mysli kobieta
zydowska majaca (o ile sie nie myle) rowniez dzieci.