Dodaj do ulubionych

prawdziwi naukowcy jednak istnieja

22.08.06, 19:31
jak ten z Petersburga Grigorij Perelman,ktory choc rozwiazal jakas trudna i
stara zagadke matematyczna,to nie byl zainteresowany ani w odebraniu nagrody
1mln$,ani w odebraniu medalu. jak widac prawdziwi naukowcy istnieja jedynie
dla nauki,a nie dla pochwal,ale to dosc nietypowe w naszych czasach:)
www.cnn.com/2006/TECH/science/08/22/math.genius.ap/index.html
Obserwuj wątek
    • superspec Perelman 22.08.06, 19:36
      PRLman.:)
      • i-love-2-bike Re: Perelman 22.08.06, 19:39
        superspec napisał:

        > PRLman.:)

        ty wszedzie weszysz podstep,raczej perelman kojarzy sie z czyms innym:)
    • wiesiekusa Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:36
      moze sie bal kontroli antydopingowej ;)
      • i-love-2-bike Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:38
        wiesiekusa napisał:

        > moze sie bal kontroli antydopingowej ;)

        he,he nie sadze,on pewnie ma swoistego swira i bez tego. kto przy zdrowych
        zmyslach siedzialby nad jakas stara teoria ot tak dla sportu a nie dla slawy i
        szmalu,tylko swir:))))
    • polski_francuz Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:40
      Drugi Rosjanin i dwoch innych wzielo. Primadonna, albo uzdolniony szajbus, albo
      boi sie PR.

      Dlaczego uwazasz, ze odmowa przyjecia nagrody jest cacy?

      PF
      • i-love-2-bike Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:44
        polski_francuz napisał:

        > Drugi Rosjanin i dwoch innych wzielo. Primadonna, albo uzdolniony szajbus, albo
        >
        > boi sie PR.
        >
        > Dlaczego uwazasz, ze odmowa przyjecia nagrody jest cacy?
        >
        > PF

        ci wielcy zwykle byli szajbusami:) nieprzyjecie nagrody swiadczy o czyms
        szalenie zadko spotykanym w dzisiejszym swiecie:jesli cos robisz bo to lubisz i
        cie to pasjonuje,nie robisz tego dla pieniedzy tylko dla samej podniety
        rozwiazania rzeczy dotychczas niemozliwej,czyli sport dla sportu a nie dla
        poglosu,slawy i mamony:)
        • polski_francuz Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:50
          Jesli dobrze rozumiem to on tez odmowil pieniedzy.

          Perelman, odmowil pieniedzy...

          I szef uni matematycznej mowi, ze mial swoje powody. Jako, ze korzystal z prac
          innych moze uznal, ze innych wklad jest wiekszy?

          Wiesz, on nie jest pierwszy, ktory odmowil. Sartre tez odmowil nagrody Nobla. I
          co z tego wynika. Ano niewiela. Warto o uznanie naukowe walczyc, a gesty to ja
          zostawiam tyczkarzom.

          PF
          • i-love-2-bike Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 19:56
            polski_francuz napisał:

            > Jesli dobrze rozumiem to on tez odmowil pieniedzy.
            >
            > Perelman, odmowil pieniedzy...
            >
            > I szef uni matematycznej mowi, ze mial swoje powody. Jako, ze korzystal z prac
            > innych moze uznal, ze innych wklad jest wiekszy?
            >
            > Wiesz, on nie jest pierwszy, ktory odmowil. Sartre tez odmowil nagrody Nobla. I
            >
            > co z tego wynika. Ano niewiela. Warto o uznanie naukowe walczyc, a gesty to ja
            > zostawiam tyczkarzom.
            >
            > PF

            nie zjawil sie w Madrycie po medal,i nie wykazuje zainteresowania w odebraniu
            pieniedzy. czy rozwiazal sam ten problem czy nie, tego artykul nie pokazuje,ale
            sadzac z tego,ze jacys naukowcy jemu przypisali to odkrycie,mysle,ze byla to
            jego wlasna zasluga. wiesz nie wszyscy wielcy operuja w tej samej plaszczyznie
            co businesmani,a z drugiej strony robienie showu z kazdej dziedziny nauki,czy
            sprzedawanie swych talentow,odkryc i reklama rodem z teatru Broadwayowskiego nie
            zawsze kazdemu odpowiada i jest zgona z jego pogladami. ostatnio chyba za bardzo
            kazdy robi sie businesmanem i showmanem,a niektorzy poprostu sa naukowcami,jak
            widac dlatego,ze cos ich pasjonuje,a nie dlatego,ze chca sie sprzedac temu,ktory
            najwiecej placi.
            • polski_francuz Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 20:05
              OK, I had a loser look just for you:

              www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,432910,00.html
              Pracowal rok w Stanach i odmowil zatrudnienia tam. Odmowil tez stanowiska
              profesora i jest obecnie bez pracy. John Ball z Unii Matematycznej byl u niego
              (w Rosji) i staral sie go namowic do przyjecia nagrody. Bezskutecznie, bo
              Perelman sie czuje izolowany od spolecznosci matematycznej.

              Zyje u matki, pracuje u przyjaciela na daczy, nie goli sie, nie pisza czy sie
              myje...miejmy nadzieje.

              Genialny szajbus, zdaniem Ball'a.

              PF
              • polski_francuz Errata: 22.08.06, 20:08
                closer...sorry

                PF
                • wiesiekusa Re: Errata: 22.08.06, 20:18
                  A ja bym wziol i przeznaczyl na biedne dzieci lub cos w tym stylu.
              • wujekjurek Uwaga! 22.08.06, 20:18
                U nas w Hameryce też taki jeden geniusz matematyczny mieszka. Nie mył się, nie
                golił, gaci nie prał itp. Lubił za to majstrować bombki (ale nie takie na
                choinkę) i wysyłać je do ludzi, których nie libił. Nazywa się ten pan Ted
                Kaczynski, znany jako Unabomber.

                Uważajcie na geniuszy. To paskudny typ. Najezbieczniejsi ludzie to tackie
                beztalencia jak ja.
                • polski_francuz Re: Uwaga! 22.08.06, 20:37
                  Szkoda, ze u was jeszcze wczesnie. Wypilbys drinka i swiat by zarozowial.

                  Unabombera pamietam, szjbus ale chyba mniej genialny od Perelmana.

                  PF
                  • i-love-2-bike Re: Uwaga! 22.08.06, 23:14
                    polski_francuz napisał:

                    > Szkoda, ze u was jeszcze wczesnie. Wypilbys drinka i swiat by zarozowial.
                    >
                    > Unabombera pamietam, szjbus ale chyba mniej genialny od Perelmana.
                    >
                    > PF

                    he,he dobry szajbus nie jest zly,w koncu nie kazdy musi byc tak konwencjonalny i
                    pretensjonalnie oczywisty jak dana,czy nasz picardowaty przyjaciel:))))))
          • picard2 Medal Fielda 2006 22.08.06, 21:20

            Przed paru godzinami przyznano w Madrycie Medal Fielda Rosjaninowi Grigorij
            Perelman,Australijczykowi Terence Tao i Francuzowi Vendy Wagner .Perelman ktory
            rozwiazal "conjecture"(nie znam odpowiednika polskiego) Poincaré postawiona
            w 1904 ktora i ktora dotad opierala sie wszystkim matematykom.
            Perelman to geniusz matematyczny typu Evarista Gallois ktory na pytaniu ktore
            sie mu wydaja "proste" odpowiada "to oczywiste".Po za postami ktore zamieszcza
            w net Cornell University (arXiv) nie publikuje prawie nigdzie .Jego prace
            wymagaja opracowan calych zespolow uniwerstyteckich aby zrozumiec o co chodzi.
            Bardzo podobnie do niego zachowywal sie francuski laureat Medalu Fielda z 1982
            Alain Connes.Ale on jes zawsze dobrze ubrany i ogolony.
            Teraz mala zagadka :dlaczego nie ma nagrody Nobla z matematyki.?
            • i-love-2-bike Re: Medal Fielda 2006 22.08.06, 23:18
              picard2 napisał:

              >
              >
              > Teraz mala zagadka :dlaczego nie ma nagrody Nobla z matematyki.?

              panie tomaszku,zadajesz pan pytanie na poziomie kazdego science center,a te juz
              przerobilismy dosc dawno z dziecmi w szkole podstawowej. wiemy tez jaki jest
              odpowiednik nagrody nobla w matematyce,wiemy rowniez kto go w tym roku dostal bo
              o tym watek:)))))))))
              ps.polecam muzea w hameryce,to kopalnia wiedzy dla zainteresowanych,choc tak
              wiele ludzi wysmiewa mnie wlasnie za to,ze gdzie nie jestm to wdeptuje w murki
              roznych gmaszysk i czytam ci ja ogladajac to i tamto z zapartym tchem.
              ps.czy tam u was na west coast nie ma porzadnych muzeUF,czy sadzicie,ze my
              jankesi juz totalnie glupimi jestesmy?
              • picard2 Re: Medal Fielda 2006 23.08.06, 00:02
                i-love-2-bike napisała:

                > picard2 napisał:
                >
                > >
                > >
                > > Teraz mala zagadka :dlaczego nie ma nagrody Nobla z matematyki.?
                >
                > panie tomaszku,zadajesz pan pytanie na poziomie kazdego science center,a te
                juz
                > przerobilismy dosc dawno z dziecmi w szkole podstawowej. wiemy tez jaki jest
                > odpowiednik nagrody nobla w matematyce,wiemy rowniez kto go w tym roku dostal
                bo o tym watek:

                Widocznie nie bylas w szkole podstawowej bo ciagle nie rozumiesz o co chodzi.
                Po za szkolami podstawowymi duzo ludzi sie dziwilo dlaczego Nobel nie wlaczyl
                do swojej nagrody matematyki.Podalem dwie najczesciej cytowane odpowiedzi ktore
                u nas uczy sie w przedszkolu.

                > ps.polecam muzea w hameryce,to kopalnia wiedzy dla zainteresowanych,choc tak
                > wiele ludzi wysmiewa mnie wlasnie za to,ze gdzie nie jestm to wdeptuje w murki
                > roznych gmaszysk i czytam ci ja ogladajac to i tamto z zapartym tchem.
                > ps.czy tam u was na west coast nie ma porzadnych muzeUF,czy sadzicie,ze my
                > jankesi juz totalnie glupimi jestesmy?

                Nie wystarczy chodzic do Muzeum trzeba tez zrozumiec co sie widzialo i np. nie
                pisac takich glupstw jak. Niema nagrody Nobla z matematyki bo jest Medal Fielda.
                Pierwsza nagrode Nobla nadano w 1901 roku a pierwszy medal Fielda zaproponowano
                na Miedzynarodowym Kongresie Matematykow w Zurichu w 1932.Jesli Cie inaczej
                uczono w szkole podstawowej to ja sie napewno myle.Ja pracaje daleko od west
                coast ale zupelnie blisko od lewego brzegu Sekwany i z moich okien widac
                caly prawy brzeg gdzie jak wiesz z przedszkola znajduje sie sklep zwany
                Louvrem.Z Twoja niesamowita inteligencja powinnac wymyslic cos innego niz
                udawanie ze mylisz mnie z panem Tomkiem.

                • i-love-2-bike Re: Medal Fielda 2006 23.08.06, 00:22
                  panie tomaszku wolniej,wolniej bo zapetlamy sie powli. nie powtarzaj moich
                  slow,bo jak pisze w kazdym science museum,ktore akurat uwielbiam,jest info na
                  temat nagrod nobla,kto je zapoczatkowal,jakie dziedziny obejmuje i dlaczego
                  akurat matematyke wykluczono. wszystko jak zawsze rozbija sie o kobiety,ktore
                  jedni biedacy bufonowaci jak ty ignoruja i ponizaja,a inni jak pan nobel
                  wkurzaja sie na nie az tak bardzo,ze rzucaja klatwe na cala galez wiedzy bo ktos
                  im rogow kiedys dorobil,zasluzenie czy nie.dlatego wlasnie mamy nagrody fieldsa
                  dla poszkodowanych teoretykow,ale jak mowie tego typu info jest na poziomie
                  szkoly podstawowej,ma sie rozumiec jesli znajdzie sie ona rowniez w dobrym
                  rankingu:) zycze milej nocy,gdyz dobrzy naukowcy we francji powinni juz dawno
                  spac lub rozwijac dziedzine swej wiedzy,aby zalapc sie na nobla:)))
                  • ale.glupie.babsko [...] 23.08.06, 01:03
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • i-love-2-bike Re: He, he, he! 23.08.06, 01:51
                      ale.glupie.babsko napisała:

                      > He, he, he! Nie jest w stanie zauważyć, że tomaszka wywalaja natychmiast, jak
                      > sie tu8 zjawi, a postów picarda nikt nie rusza! Dziewka wsiowego chowu z wsiowy
                      > m
                      > IQ, to widać.

                      he,he a ty widac rodowity paryzanin kloszardowiec z sorbony,co wpis to papierek
                      lakmusowy na czerwono barwisz.he,he tys taki francuz jak twoj owczarek
                      naukowiec.a teraz kloszard spadaj do loregon,bo mnie znudziles. jak chcesz sie
                      przebierac to lepiej i dluzej trzymaj fason,inaczej po smrodzie cie slepy
                      rozpozna,nawet ze wsi.
    • kochanka Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 21:02
      Czyli oceniamy naukowcow na podstawie tego czy odbiraja nagrody zamiast za
      osiagniecia??
      • dana33 Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 22.08.06, 21:37
        tak ocenia naukowcow rachelka vel aj low tu bajk vel aj low tu ski vel pustema
        vel idiotka wiadomo skad. ten okaz ma specyficzna logike w wyrazaniu swoich
        glebokich mysli, ktore oczywiscie przekazuje tutaj wszystkim, o ktorych pisze,
        ze maja trudnosci w zdobywaniu wiadomosci w internecie czy tez wogole:

        prawdziwi naukowcy jednak istnieja jak ten z Petersburga Grigorij Perelman,
        ktory ... jak widac prawdziwi naukowcy istnieja jedynie dla nauki, a nie dla
        pochwal,ale to dosc nietypowe w naszych czasach:)

        i zaraz potem:
        on pewnie ma swoistego swira i bez tego. kto przy zdrowych zmyslach siedzialby
        nad jakas stara teoria ot tak dla sportu a nie dla slawy i szmalu,tylko swir:)))

        i nastepna gleboka mysl:
        nieprzyjecie nagrody swiadczy o czyms szalenie zadko spotykanym w dzisiejszym
        swiecie:jesli cos robisz bo to lubisz i cie to pasjonuje,nie robisz tego dla
        pieniedzy tylko dla samej podniety rozwiazania rzeczy dotychczas niemozliwej,
        czyli sport dla sportu.....

        no i grand finale:
        niektorzy poprostu sa naukowcami,jak widac dlatego,ze cos ich pasjonuje,

        kurrrrrrka, mnie pasjonuje gotowanie czulentu i ja sie tu zapytowuje, dlaczego
        nikt mnie nie uznaje "po prostu" za naukowca i nie daje mi nagrody? bo ja
        przyjme i wezme i pojade. i wydam. na siebie.
        ja nawet jako prawdziwy naukowiec kuchenny wiem, ze rzadko pisze sie przez rz.
        chyba naleza mi sie 2 nagrody.... :)))))
        • picard2 Tylko dla Dany 22.08.06, 21:47

          Nawet nie widzialem kto ten watek podal.Ale Twoja odpowiedz zasluguje napewno na
          medal Fielda(i jak odmowisz 1 000 000$ to przeslij je na moje konto).W nagrode
          dam ci odpowiedz na moje pytanie. De facto sa dwie odpowiedzi:
          -zona Nobla byla kochanka szwedzkiego matematyka
          -wedlug pierwszego komitetu Nagrody odnosi sie ona do Nauk doswiadczalnych.
          • dana33 Re: Tylko dla Dany 22.08.06, 21:54
            :)))))))

            nie ma sil. ze odmowie ten milionik..... ale podziele sie z toba, to masz jak w
            kieszeni... :))))
            • dana33 Re: Tylko dla Dany 23.08.06, 08:09
              hahahaha...... cusik administracji nie spodobala sie moja delikatna krytyka
              znawczyni nobla, matematyki, rubinow i zoo... :))))
              • dana33 tylko dla kropki :)))) 23.08.06, 19:34
                dzieki ogromne za zwrocenie watku ....
    • puls.usa Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 23.08.06, 00:29
      moim faworytem jest jasio z....
      jego wywody naukowe o islamuskach
      sa tak doglebne,ze..........

      o jedynej trapi jaka zna na
      rozwiazanie problemow swiatowych
      bombce a
      nawet nie wspomne
    • you-know-who prawdziwi naukowcy jednak istnieja - apparently 23.08.06, 06:57
      ty, i-l-2b, mozesz miec tu racje.
      facet wcale nie jest jaskiniowcem, genialnym idota, czy czyms takim.
      wykladal w usa, proponowano mu juz wiele rzeczy w latach 1990ch, ktorych nie
      przyjal.

      dlaczego?

      proponuje nastepujaca teorie. facet jest ekscentryczny ale hiper-racjonalny,
      wcale nie stukniety. jak mowisz, jest tak oddany temu co robi, ze ma nagrody za
      nic, a nawet swiadomie sie ich wystrzega, bo wie ze moga stac sie klodami
      rzuconymi mu pod nogi: prasa, rozglos tylko odciagna go od jego celu zyciowego.

      sadze ze on ma (jak mowilem, hiper-racjonalny) plan udowodnienia jeszcze paru
      nie mniej trudnych problemow i broni sie od dawna (skutecznie jak dotad) przed
      ingerencja swiata w jego plany.

      a czy to nazwiecie szajba czy nie to juz wasza sprawa i jemu zupelnie obojetna.

      • polski_francuz Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja - apparent 23.08.06, 09:26
        Rodzaj misjonarza nauki, he?

        Czemu nie, tacy byli naukowcy w XVIII i XIX wieku. Potem stali sie pracownikami
        nauki jak ty i ja.

        Zreszta ten model misjonarza juz tylko w niewielu domenach nauki, jak
        matematyka, moze funkcjonowac. W wiekszosci innych trzeba wspolpracy innych. A
        juz szczegolnie w naukach eksperymentalnych trzeba wiedziec jak sie "come
        along" z innymi. Bo ci probek nie zmierza, nie zrobia, albo jesli juz, to
        poniewczasie albo zle.

        Stad trzeba byc nieco socjologiem, czemu sie socjolog ghotir dziwuje:)

        PF
      • i-love-2-bike Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja - apparent 23.08.06, 15:17
        you-know-who napisał:

        >
        > a czy to nazwiecie szajba czy nie to juz wasza sprawa i jemu zupelnie obojetna.
        >
        >
        geniusze zwykle sa ekscentryczni w oczach szarego swiata,ale w koncu ich mozg
        operuje na innej plaszczyznie,dlatego sa w stanie wymyslec rzeczy zbyt
        abstrakcyjne a przez to genialne i niezrozumiale dla przecietnego zjadacza
        chleba. ich trzeba doceniac i nie powinnismy komercjalizowac ich talentu,skoro
        sami tego nie chca,ale rowniez nie musimy ich nazywac szjbnietymi idiotami,bo
        takimi nie sa. ich interesuje nauka,co wiecej czysta teoria,a nie struganie
        kartofli i depozytowanie pieniedzy w banku. ja osobiscie podziwiam wielkosc ich
        umyslu,a nie koszule,ktora nosza:)
        • dana33 Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja - apparent 23.08.06, 19:35
          swieta racja..... nikak nie wolno ich nazywac szajbnietymi. ale swirami mozna,
          a nawet trzeba.... :))))
    • 1ja Re: Ekscentryczni naukowcy jednak istnieja?+ 23.08.06, 09:10
      Telewizja podala:
      ze ta nagroda jest odpowiednikiem Nagrody Nobla.
      Stworzona jest dla matematykow.

      1.
      .<<<<<<<<<<<<< Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja
      polski_francuz 22.08.06, 19:40 + odpowiedz
      Drugi Rosjanin i dwoch innych wzielo. Primadonna, albo uzdolniony szajbus, albo
      boi sie PR.

      Dlaczego uwazasz, ze odmowa przyjecia nagrody jest cacy?

      PF<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      Tylko ten Griszka-to nie Rosjanin.A ktos inny.
      --------------------------------------------------------------------------------
      ------------------------------------
      2.

      <<<<<<<<<<<<<<<<<<Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja
      polski_francuz 22.08.06, 19:50 + odpowiedz
      Wiesz, on nie jest pierwszy, ktory odmowil. Sartre tez odmowil nagrody Nobla. I
      co z tego wynika. Ano niewiela. Warto o uznanie naukowe walczyc, a gesty to ja
      zostawiam tyczkarzom.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

      Niby to sie zgadza.Ale nie calkiem.
      Ten facet kilka lat pozniej zwrocil sie do Szwedkiej Akademii-chcial pieniedzy.
      Odmowino mu.Poniewaz zostaly przeznaczone na inne cele.
      • 1ja Re: P.S+ 23.08.06, 11:04
        Известен работами по теории пространств Александрова, сумел доказать ряд
        гипотез. В конце 1980-х Перельман приехал в США, где работал в разных
        университетах. "В 1996 году вернулся в Санкт-Петербург, где работал в
        математическом Институте Стеклова. Отказ института продолжать работу с ученым
        два года назад, по словам его знакомых, привел Перельмана к личному кризису и
        сомнениям в собственном профессионализме

        По данным "Дейли телеграф", Перельман живет в Санкт-Петербурге со своей пожилой
        матерью на ее мизерную пенсию." [1]


        В 2006 году Григорию Перельману присуждена международная премия «Медаль Филдса»
        за решение гипотезы Пуанкаре. Однако российский учёный официально отказался от
        премии и заявил, что математика его больше не интересует[2].
        • 1ja Re: A ma 40 lat+ 23.08.06, 11:05

    • miquel6 Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 23.08.06, 09:41
      Dziwne, zyd wygral, nie chcial pieniedzy i to sie wszystkim anysemita spodobalo.
      Zadnej krytyki ?
      • i-love-2-bike Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 23.08.06, 15:18
        miquel6 napisał:

        > Dziwne, zyd wygral, nie chcial pieniedzy i to sie wszystkim anysemita spodobalo
        > .
        > Zadnej krytyki ?

        dziwne,pomimo zydowskiego nazwiska,nikt go zydem nie nazwal,co wiecej,on sam
        przedstawia sie jako rosjanin,moze dlatego,ze nie chce sie do zydow przyznac:)
    • marouder Re: prawdziwi naukowcy jednak istnieja 23.08.06, 19:36
      Proponuje ci bys nie zazdroscila p. Perelmanowi po proznicy i sama juz nigdy zadnych pieniedzy nie przyjela, zyjac ta czy inna swoja kosmata idea. Zgoda?
    • bam_buko Panie picard2 24.08.06, 17:29
      Abstrachujac od tematu tego watku chcialbym wyrazic swoje zdumienie z Pana
      poprawnej"polszczyzny".......wrecz zazenowanie.
      Ja urodzony,wychowany,konczacy rozne szkolki(pod gorke coprawda) w Polsce
      przebywajacy 25 lat za granicami tejze, jestem zdumiony Pana postepami w tym
      trudnym dla cudzoziemca jezyku ,czlowieka ktory ponoc urodzil sie we Francji i
      uczyl sie jezyka polskiego z roznych zrodel od podstaw.

      Czytajac Pana watki na forum,w zasadzie nie dostrzegam bledow gramatycznych czy
      ortograficznych ktore niestety zdarzaja sie mnie ,chociaz staram sie jak moge
      zeby ich uniknac.
      Czytam rowniez rozne forumowe plotki z ktorych dowiaduje sie,ze ponoc szlifuje
      Pan jezyk polski w jakiejs szkolce w Oregon pod kierunkiem prof.... znanego na
      forum jako t0g ..+ pare innych nickow.

      Gratuluje wiec doskonalej znajomosci jezyka polskiego,ktory jest nieslychanie
      trudny do opanowania przez czlowieka urodzonego poza Polska.... i w miare
      mozliwosci bede sledzil dalsze Pana postepy w tej trudnej dziedzinie.

      pzdr b_b
      • 1ja Re: Panie bambuko+ 24.08.06, 17:47
        Abstarachujac od tematu.
        Musze pana pochwalic za postepy w innych dziedzinach niz gramatyki-pan jest
        poprostu za glupi.
        Chwale pana w dziedzinie innej-jest pan specem,jak sie pan wyrazil w innym
        watku,od k..wienia sie.
        Nie wiem czy pan tylko sie chwalil,ale jak na znawce w dziedzinie k...wienia
        sie panskich rodzicow,byl pan przekonowujacy.
        • bam_buko jednojajowy...o co ciebie biega?? 24.08.06, 17:51
          zle sie czujesz,wez aspiryne...............i spadaj chlooopcze
          • 1ja Re: jednojajowy...o co ciebie biega??+ 24.08.06, 19:23
            Jestescie prawdziwy bambuko.
            We lbie masz sieczkarnie.
            Wcale sie nie dziwie potomkowi przedstawicielek slynnego zawodu.

            P.S
            Zdrowie mam w porzadku.
      • i-love-2-bike Re: Panie picard2 24.08.06, 19:19
        bam_buko napisał:

        > Abstrachujac od tematu tego watku chcialbym wyrazic swoje zdumienie z Pana
        > poprawnej"polszczyzny".......wrecz zazenowanie.
        >
        dlaczego sie dziwisz,ze polak mowi po polsku? w koncu przerabialismy to juz nie
        raz na forum tzw.syndrom gabryski,ze ci pseudocudzoziemcy nie tylko dobrze mowia
        po polsku,ale i swietnie po polsku mysla,a to z genami nie przechodzi:) co do
        tego pajaca to sam fakt kto za nim stoi i kto go promuje i w jaki sposob mowi
        samo za siebie:)pozdr dla aussie,take care mate.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka