Dodaj do ulubionych

McCain strzela w Busha

25.08.06, 07:03
Wczoraj czy tez przedwczoraj senator, ktory chcialby byc prezydentem
chcial przypodobac sie publicznosci i wejsc na pierwsze strony gazet.
Jako ulubieniec prasy nie mial zadnych trudnosci.
Powiedzial: "I think one of the biggest mistakes we made was underestimating
the size of the task and the sacrifices that would be required,"
A nastenie dodal: "That kind of overly optimistic talk has contributed
enormously to the frustration that Americans feel today because they were led
to believe this could be some kind of day at the beach, which many of us fully
understood from the beginning would be a very, very difficult undertaking."
Tymi slowami senator chce powiedziec, ze on wiedzial a Bush nie rozumial.

Takie bzdety byly nosne zanim powstal internet. Okazuje sie, ze to senator
wierzyl, iz pojdzie jak z platka. Oto rozmowa z Chrisem Matthewsem w progranie
Hardball 12 marca 2003:
MATTHEWS: Are you one of those who holds up an optimistic view of the post-war
scene? Do you believe that the people of Iraq or at least a large number of
them will treat us as liberators?

MCCAIN: Absolutely. Absolutely.

MATTHEWS: And you think the Arab world will come to a grudging recognition
that what we did was necessary? I mean by that the modern Arab leaders, the
people that we have to deal with.

MCCAIN: Not only that, they'll be relieved that he's not in the neighborhood
because he has invaded his neighbors on several occasions.
mccain.senate.gov/index.cfm?fuseaction=Newscenter.ViewInterview&Content_id=750
Najzabawniejsze jest to, ze Bush nigdy nie powiedzial, ze bedzie latwo.
Obserwuj wątek
    • marcus_crasuss Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 07:50
      felusiak1 napisała:

      "I think one of the biggest mistakes we made was underestimating

      We - my oznacza ja i inni

      many of us fully understood


      many of us - wielu z nas nie oznacza wielu i ja tez.


      > Tymi slowami senator chce powiedziec, ze on wiedzial a Bush nie rozumial.

      Chce powiedziec ale nie powiedzial
      Jest inteligentny i umie mowic w przeciwienstwie do tego tam drugiego.
    • captain.america Gdy McCain wygra w 2008, lewaki zatesknia za Bushe 25.08.06, 08:07
      m-pacyfem. Powodzenia!!!!
      • you-know-who ja juz troche tesknie. 25.08.06, 08:24
        czasem chcialbym spotkac sie z nim w 4 oczy i mu o tym powiedziec.
        ale zadowolilbym sie transmisja z hagi.
    • you-know-who Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 08:19
      > MATTHEWS: Are you one of those who holds up an optimistic view (...)
      a fuj, co za gramatyka!

      > Najzabawniejsze jest to, ze Bush nigdy nie powiedzial, ze bedzie latwo.

      sugerowal, sugerowal. natomiast gromko, publicznie i za zamknietymi drzwiami
      kongresu wpierala to ludziom prawdziwy neokonska szkapa pociagowa tej wyprawy po
      zlote runo: tricky dick.
      mial chyba ocene, ze roboty jest tam dla zabijakow na dwa tygodnie, potem
      ogolna szczesliwosc.
      • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 09:54
        > sugerowal, sugerowal.
        Nic z tych rzeczy. Wszystkie jego wystapienia sa osiagalne i nigdzie i nigdy nie
        sugerowal, ba nawet mowil ze bedzie ciezko.
        Oczywiscie dzisiaj jest wygodnie powtarzac bzdety Buz nas oszukal i nie
        pamietac, ze ponad 80% nas wszystkich nie moglo sie doczekac kiedy wreszcie
        zaatakujemy ten cholerny Irak. Pamietam te glosy w poznym lutym: What the fuck
        is he waiting for.
        A potem pamietam jak przyszla burza piaskowa i prasa gromko obwiescila
        "ugrzezlismy". I pamietam jak nie moglismy sie doczekac kiedy wreszcie wejdziemy
        do Bagdadu. A co prasa wtedt bebnila. "To zbyt dlugo trwa".
        • marcus_crasuss Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 10:12
          felusiak1 napisała:

          ba nawet mowil ze bedzie ciezko.

          Co nie zmienia faktu, ze raz po raz oglaszal zwycieztwo i widzial "dobry postep"


          >
          • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 16:31
            Faktem jest, ze nieustannie mowil o dobrym postepie jednak nigdy nie oglaszal
            zwyciestwa chyba, ze zlowo "wygrywamy" oznacza "wygralismy".
            • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 25.08.06, 18:43
              > Faktem jest, ze nieustannie mowil o dobrym postepie jednak nigdy nie oglaszal
              > zwyciestwa chyba, ze zlowo "wygrywamy" oznacza "wygralismy".

              Nie, felusiaczku, powiedzial "we HAVE PREVAILED".

              Gdybys troche lepiej znal angielski, wiedzialbys, ze to tryb dokonany.
              • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 26.08.06, 06:47
                whatever.
                • i.p.freely Re: McCain strzela w Busha 26.08.06, 07:03
                  phallus-iak at al. cos te wasze wypowiedzi to zaczynaja wygladac jak "last
                  throes" of the real "dead-enders".
                  • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 26.08.06, 07:17
                    Starasz sie byś sprawiedliwcem małostkowcem?
                    Czynisz postepy.
                • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 28.08.06, 22:09
                  felusiak1 napisała:

                  > whatever.

                  Co, felusiaczku. Tylko tyle? Cos cieniutko przedziesz?
                  • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 03:35
                    Naprawdę nie chce się z toba uzerać, ale jesli tak tego pragniesz to daj link do
                    tego cytatu. have prevailed to zdaje sie present perfect, prawda?
                    By the way, we have prevailed, haven't we?
                    • i-love-2-bike Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 03:45
                      felusiak1 napisała:

                      > Naprawdę nie chce się z toba uzerać, ale jesli tak tego pragniesz to daj link d
                      > o
                      > tego cytatu. have prevailed to zdaje sie present perfect, prawda?
                      > By the way, we have prevailed, haven't we?

                      mosz rech i co on oznacza felusiak :non-continuous actions completed before a
                      certain time:))))))
                    • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 06:04
                      > Naprawdę nie chce się z toba uzerać,

                      Dlaczego? Bo tym razem nie masz racji? Prosze bardzo, oto link

                      www.whitehouse.gov/news/releases/2003/05/20030501-15.html
                      > have prevailed to zdaje sie present perfect, prawda?

                      Prawda. Czas terazniejszy, tryb dokonany. Czyli CZYNNOSC ZAKONCZONA w momencie
                      mowienia.

                      > By the way, we have prevailed, haven't we?

                      Have we? To the tune of 2,600 body bags and counting? Jakos nie widze, zeby
                      zolnierze chodzili na parady zwyciestwa albo spacerowali sobie wieczorami po
                      nabrzezu Tygrysu lub Eufratu z kwiatami w butonierkach.

                      W ten sam sposob mozesz powiedziec, ze Sowieci "prevailed" w Afganistanie na
                      poczatku lat 80-tych. Co bylo potem, kazdy wie.
                      • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 12:10
                        Ależ mam rację. To raczej ty za wszelka cenę i w kazdy możliwy sposób starasz
                        się udowodnić że białe tak naprawde jest czarne.
                        Słowa Busha odnosza sie do kampanii irackiej i są jak najbardziej prawdziwe.
                        Przeciwnik został pokonany. Analogia z sowiecką interwencja w Afganistanie jest
                        chybiona.
                        W tym samym przemówieniu, nieco dalej czytamy: "We have difficult work to do in
                        Iraq."

                        Nie o to jednak chodzi. McCain jest lubiany przez media (dzisiaj) i hipokryzja
                        uchodzi mu na sucho. Ta miłość skończy sie kiedy zostanie nominowany do
                        prezydentury i wtedy prasa wyciagnie wszystko co tak skrzętnie uktywa.
                        Odżyje Keating Five.
                        Kiedy Allen użył słowa makaka, media napadły na niego oskarzając o rasizm ale
                        kiedy Hillary powiedziała, że Mahatma Ghandi nalewał benzyne na stacji
                        benzynowej w sasiedztwie, cisza. Senator Byrd uzył w Meet the Press słowa nigger
                        dwa razy i nic. Lott nie uzył ani razu i ......
                        w
                        • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 17:50
                          > Analogia z sowiecką interwencja w Afganistanie jest
                          > chybiona.

                          Czyzby? Przeciez w Afganistanie tez wszystko bylo pieknie po wkroczeniu
                          sowietow. Byl tez milujacy pokoj rzad Babraka Karmala. Tylko potem okazalo sie,
                          ze poza miastami i bazami, sowieci tak naprawde nie kontroluja nic.
                          Zupelnie jak Amerykanie w Iraku (nota bene, tak samo jest w Afganistanie dzisiaj).

                          Ach, i daj sobie spokoj z tymi "lewicowymi" mediami. Kon jaki jest, kazdy widzi.
                          • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 18:19
                            Dlaczego analogia do sowieckiej interwencja w Afganistanie jest chybiona?

                            Ponieważ sowieci weszli aby zainstalować napowrót swojego człowieka.
                            Przed inwazją był nim Taraki, którego zamordował Amin i to było przyczyna inwazji.
                            O ile dobrze rozumiem, Saddama nikt nie zamordował i nie weszliśmy do Iraku w
                            celu ratowania własnorecznie zainstalowanego regime.

                            Chcesz powiedzieć, że nie ma lewicowych mediów? I mówisz, że konia każdy widzi?
                            I mówisz, że kiedy biały koń robi puk to śmierdzi a kiedy różowy koń robi puk to
                            pachnie? Jeszcze tylko czekam kiedy powiesz mi gdzie jest jesusland.
                            • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 18:49
                              > O ile dobrze rozumiem, Saddama nikt nie zamordował i nie weszliśmy do Iraku w
                              > celu ratowania własnorecznie zainstalowanego regime.

                              Nie weszlismy, zeby zainstalowac poslusznego nam Chalabiego, bo Saddam przestal
                              byc nam posluszny. "A rose by any other name..." moj drogi.

                              > Jeszcze tylko czekam kiedy powiesz mi gdzie jest jesusland.

                              Moglbym ci powiedziec, jak ty to masz w stylu, zebys zajrzal do Googla, ale
                              jestem dzis w wyrozumialym nastroju.

                              www.lukecole.com/Electoral%20Maps/Maps6.htm
                              sandhill.typepad.com/sandhill_trek/2004/11/jesus_land.html
                              • felusiak1 Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 20:21
                                Saddam przestał być nam posłuszny. Chyba naucze sie tego bzdetu na pamięć.
                                Jeśli pomiędzy Afganistanem i Irakiem stawiasz znak równości to zapewne
                                dokonujesz całej gamy oproszczeń aby wepchnac wszystko w ramy utartych stereotypów.

                                Jesusland.
                                Bush otrzymał w niejesuslandzie tyle głosów ile Kerry w jesuslandzie.
                                Albo powiedzmy tak 43% głosów Busha pochodziło z niejesuslandu a 45% głosów
                                Kerry'ego pochodziło z jesuslandu.
                                • gspnstr Re: McCain strzela w Busha 29.08.06, 20:44
                                  > Saddam przestał być nam posłuszny. Chyba naucze sie tego bzdetu na pamięć.

                                  Prosze bardzo, moze w koncu cos do ciebie dotrze. W koncu gdy Saddam walczyl z
                                  Irakiem to byl 'cacy', ale jak mu tylko woda sodowa do glowy uderzyla - w durzej
                                  mierze dzieki niamalejacemu wsparciu Waszyngtonu - i postanowil odebrac to, co
                                  kiedys bylo czescia Iraku, to stal sie pariasem. Tyle tylko, ze w 1991 krajem
                                  nie rzadzili neoconi (na szczescie), wiec o zmianie rezimu nie bylo mowy.

                                  > Albo powiedzmy tak 43% głosów Busha pochodziło z niejesuslandu a 45% głosów
                                  > Kerry'ego pochodziło z jesuslandu.

                                  A jak sie ma takie porownanie jesli pominac Ohio i Floryde, czyli stany gdzie
                                  jakos dziwnie ostatni sa problemy z liczeniem glosow, usuwaniem wyborcow z list
                                  wyborczych itp.
                                  • gspnstr Errata 29.08.06, 21:11
                                    Oczywiscie chodzilo mi o walke Saddama z Iranem
                                    • felusiak1 Przyjaciel koniunkturalny 30.08.06, 00:27
                                      Podobnie Stalin nim był.
                                      Koniecznie powinieneś zapoznać się z amerykańską doktryną dotyczaca Iranu i
                                      wtedy stanie sie dla ciebie jasne dlaczego Saddam był koniunkturalnym sojusznikiem.
                                      Jesli mam tłumaczyć tak proste rzeczy to raczej strzelę sobie w łeb.
                                      Zmiana regime była rozważana lecz niestety tata Bush nie chciał doprowadzić do
                                      rozpadu szerokiej, przez siebie stworzonej koalicji i zaniechał o co wielu miało
                                      do niego pretensje włącznie z Kerrym. Dopiero Clinton uczynił zmiane regime
                                      oficjalną, ustawowo zatwierdzona polityką.
                                      I daj sobie spokój z neoconami bo wstydze sie za ciebie. Tata Bush miał u siebie
                                      wszystkich neoconów z wyjatkiem Rumsfelda. Jego miał Nixon i Ford.

                                      Zaiste, to liczenie głosów szwankuje jedynie w stanach, które mogłyby zmienić
                                      wynik wyborów. W 2000 roku szwankowała Floryda a przed dwoma laty Ohio.
                                      Rzecz jasna jeśli następne wybory będą znowu tak wyrównane i wygra republikanin
                                      to okaże sie, że znowu w jakimś stanie szwankowało.
                                      W Pennsylwanii nie szwankowało gdyż wygrał tam demokrata ale zapewniam cie, że
                                      gdyby wygrał republikanin znalezionoby mase tzw. przekrętów.
                                      Ciekawe, że w New Mexico nie było problemów z liczeniem chociaż wygrał tam Bush.
                                      No ale New Mexico to tylko 5 głosów elektorskich a Ohio 21. Te 21 głosów dałoby
                                      zwyciestwo Kerry'emu. Ciekaw jestem czy nie było problemów z liczeniem w
                                      Pennsylvanii. Tam Kerry wygrał niemal taka sama róznicą jak Bush w Ohio.
                                      Tak, wiem, demokraci nigdy nie robia takich przekretów jak republikanie.
                                      Tylko dlaczego siedzą w wiezieniu skoro nie robią.
                                      • gspnstr No. Wreszcie napisales cos z sensem. 30.08.06, 06:15
                                        To jest wlasnie kwintesencja bliskowschodniej polityki Bialego Domu od poczatku
                                        lat 50-tych. Przyjaciele koniunkturalni, tworzeni i niszczeni na zawolanie. W
                                        kazdej chwili, zawsze byl jakis czlowiek lub narod, ktory byl najpierw obdarzany
                                        laskami tylko po to, zeby zaraz potem byc wyrypanym w odbyt, tylko i wylacznie
                                        dlatego ze przestal w danym momencia byc uzyteczny.
                                        Tak bylo z Iranem, Irakiem, tak i z Afganistanem. To my stworzylismy Rewolucje
                                        Islamska sponsorujac brutalny rezim Pahlaviego. To my stworzylismy Saddama
                                        Husseina. To my dalismy wladze Talibom i stworzylismy al Kaide. Powiem wiecej,
                                        za kazdym razem, jak byla okazja naprawic bledy, Waszyngton konsekwentnie ja
                                        ignorowal. Nie zareagowal na represje w Iranie, wyposazyl Saddama w nielegalna
                                        bron, nie zareagowal na systematyczne zajmowanie kraju przez Talibow (wiem,
                                        wiem, to bylo za Clintona), a Dubya powiedzial Massudowi zeby poszedl sie dymac
                                        gdy ten go ostrzegal przed al Kaida w kwietniu 2001 i prosil o pomoc w walce z
                                        Talibami.

                                        I co sie dziwic, ze ci ludzie sie wku*wili i ze nas nienawidza. Tylko sprobuj mi
                                        teraz powiedziec, jacy to Arabowie sa zli i okrutni, i jak to wojna sie zaczela,
                                        bo ci niewdzieczni terrorysci zaatakowali WTC, jak to pisuja na tutejszym forum
                                        lokalni debile i inni wiejscy idioci.

                                        > Tata Bush miał u siebie
                                        > wszystkich neoconów z wyjatkiem Rumsfelda. Jego miał Nixon i Ford.

                                        Tata Bush mial troche wiecej oleju w glowie. Nie tylko nie mial zamiaru
                                        doprowadzac do upadku koalicji, ale tez i zmusil Izrael do zasiadniecia przy
                                        stole negocjacyjnym. I za to zaplacil w wyborach (jak myslisz, kto sponsorowal
                                        te wszystkie reklamowki z "Read my Lips"?) Ale neoconskie oszolomy wtedy
                                        wiedzialy, ze nie maja szans na realizacje swoich bredni. Zreszta Wolfowitz
                                        dopiero sie szykowal do ich sformulowania na pismie.

                                        Dopiero jak wyczuli koniunkture w 2000 roku i znalezli marionetke w postaci
                                        Dubyi, mogli naprawde pomyslec o wprowadzeniu swoich chorych wizji w zycie. A
                                        9/11 dal im do tego znakomity pretekst.

                                        No tak Demokraci siedza w wiezieniach. A Republikanie nie? Powiedz mi, czy
                                        naprawde nie zastanawia cie, ze CEO firmy Diebold stoi w czolowym szeregu
                                        kampanii wyborczej Busha i mowi otwarcie, ze zrobi wszystko, by Dubya zostal
                                        wybrany. Potem slyszymy o awariach maszyn w okregach, gdzie Kerry mial murowana
                                        duza ilosc glosow, i o tym, ze dostep do maszyn maja tylko i wylacznie technicy
                                        Diebold, a nikt z komisji wyborczych.

                                        Czy to cie nie zastanawia? Bo jak nie, to ja mam calkiem fajowy most na
                                        sprzedaz. I moja firma bierze karty kredytowe, jakbys nie mial gotowki.
                                        • felusiak1 Re: No. Wreszcie napisales cos z sensem. 30.08.06, 07:15
                                          Ja zawsze pisze z sensem jeno ten sens nie zawsze pasuje do twojego światopogladu.
                                          Myślę, że rozpedziłeś sie z lista oskarzeń. Nie dlatego, żeby była fałszywa,
                                          jednak jest wyrwana z kontekstu czasów. Do końca lat 80-tych byliśmy
                                          zaangażowani w rywalizacje z sowietami i każdy antykomunistyczny regime był nam
                                          na rekę z tego jednego, jedynego względu. Regime Pahlaviego przy tym co dzieje
                                          sie w Iranie od 79 to jak Austro-Wegry. Ponadto to my stworzyliśmy Pahlavich i w
                                          konekwencji nie broniliśmy kiedy trzeba było to robić, ale to już rachunek
                                          Cartera. Afganistan też na jego rachunek należy zapisać. Nie obudził sie na
                                          czas. Saddama wyposażaliśmy nie w broń lecz w zdjecia satelitarne. Według
                                          doktryny robilibyśmy to az do momentu kiedy nie zacząłby zdobywać przewagi.
                                          Wtedy wspieralibyśmy po cichu ajatollachów, tak aby przedłuzać wojnę w
                                          nieskończoność.
                                          Jest rzeczą oczywista, że WTC spowodowało taka a nie inną reakcję. Pasmo
                                          zamachów alkajdy jest długie ale to był pierwszy przypadek zaatakowania na
                                          terytorium USA. Gdyby nie to, to nie byłoby nas dzisiaj ani w Afganistanie ani w
                                          Iraku.
                                          Konferencja Madrycka w 1992 roku była bardzo korzystna dla Izraela wobec czego
                                          wypisywanie farmazonów o rzekomej zapłacie od Izraela za domniemane zmuszenie
                                          itp jest niegodne poważnej dyskusji.
                                          Z tym Dieboldem to sie mocno ośmieszasz powtarzajac internetowe teoryjki
                                          konspiracjonistów. Wszystkie okregi w Maryland głosowały na Dieboldach a tam jak
                                          wiadomo Kerry wysoko wygrał. W Ohio tylko w dwóch powiatach były Dieboldy i w
                                          obu wygrał Kerry i do tego bardzo wysoko. Moze nie osmieszaj sie już wiecej.
                                          Bush w 2004 otrzymał we wszystkich okregach o 3% wiecej głosów niz w 2000.
                                          A zatem jesli dokonane zostało oszustwo to musiało do niego dojść we wszystkich
                                          okregach co nawet najwieksi konsopiracjoniści włożyli miedzy bajki.

                                          No i na koniec o neokońskich oszolomach. Nie ma nic lepszego nad wskazaniem na
                                          sprawcę wszyskich nieszczęść, i nikt temu celowi nie słuzy lepiej niż tzw.
                                          neoconi. Prości ludzie mogą dotknąc to czego w przeciwnym razie nie byliby w
                                          stanie zrozumieć. Żydowski nazwiska tzw. neoconów wskazuja niezbicie, że kieruje
                                          nimi dobro Izraela a nie USA. Takie postawienie sprawy robi karierę wśród
                                          młodych wyborców. No a skad ci neoconi rżnęli te swoje rozprawy i opracowania?
                                          Z Kennedy'ego. Sza, cicho. Tak nie wolno mówic. Kennedy jest świety, Camelot.
                                          Zachecam do zapoznania sie z retoryka Kennedy'ego a włos ci sie na głowie zjeży.
                                          • gspnstr Re: No. Wreszcie napisales cos z sensem. 30.08.06, 17:39
                                            > Ja zawsze pisze z sensem jeno ten sens nie zawsze pasuje do twojego
                                            > światopogladu.

                                            He he he, jak sam sie nie pochwalisz, to juz nikt nie pochwali.

                                            > Do końca lat 80-tych byliśmy
                                            > zaangażowani w rywalizacje z sowietami i każdy antykomunistyczny regime był
                                            > nam na rekę z tego jednego, jedynego względu.

                                            No widzisz. I Sowietow/Ruskich, moze poza Afganistanem, mniej tam nienawidza niz
                                            nas. Czy to ci daje cokolwiek do myslenia?

                                            > Regime Pahlaviego przy tym co dzieje
                                            > sie w Iranie od 79 to jak Austro-Wegry.

                                            Ale to wlasnie efekt instalacji Pahlaviego i jego represji. Dam ci porownanie
                                            godne twojego. W ostatnich latach Irak za Saddama Husseina, w porownaniu z tym
                                            co sie dzieje dzisiaj, to byla oaza spokoju i szczescia.

                                            > Saddama wyposażaliśmy nie w broń lecz w zdjecia satelitarne.

                                            Zapomniales o dostawach watpliwych substancji biologicznych z 'prywatnych'
                                            laboratoriow, ktore musialy uzyskac aprobate Departamentu Stanu.

                                            > Wtedy wspieralibyśmy po cichu ajatollachów, tak aby przedłuzać wojnę w
                                            > nieskończoność.

                                            I nic cie nie zastanawia w tej doktrynie? Nie sadzisz, ze oni nie sa tacy glupi
                                            zeby tego nie zauwazyc?

                                            > Konferencja Madrycka w 1992 roku była bardzo korzystna dla Izraela

                                            Heh???!!! TO dlatego szefostwa Mossadu malo szlag nie trafil i potrzebna byla
                                            czystka?

                                            > Z tym Dieboldem to sie mocno ośmieszasz powtarzajac internetowe teoryjki
                                            > konspiracjonistów.

                                            Zgrabnie uciekasz od kwintesencji, ktora jest fakt istnienia konfliktu
                                            interesow. I to WIELKIEGO konfliktu interesow. Ale to typowe.

                                            > Wszystkie okregi w Maryland głosowały na Dieboldach

                                            Jaki bylby sens robienia czegokolwiek w stanie, gdzie Bush nie mial szans? To
                                            samo w stanach, gdzie jest malo glosow elektoralnych? Przekrety, moj drogi, robi
                                            sie tam gdzie maja one najwiekszy wplyw na wynik wyborow i dosc wyrownany bilans
                                            wyborcow. A takie stany sa trzy: Floryda, Ohio, Pennsylwania.

                                            Mnie zastanawia fakt, ze nikt oprocz technikow/programistow Diebolda nie ma
                                            wgladu w oprogramowanie tych maszyn. No i oczywiscie nie ma zadnego 'paper trail'.

                                            > No i na koniec o neokońskich oszolomach.
                                            > Żydowski nazwiska tzw. neoconów wskazuja niezbicie, że kieruje
                                            > nimi dobro Izraela a nie USA.

                                            Nie. Ni chodzi o nazwiska. Chodzi o to, ze ci faceci lansuja polityke ktora nie
                                            lezy w najlepszym interesie USA, ale w najlepszym interesie Izraela. Jak ostatni
                                            raz sprawdzalem, to sa dwa odrebne panstwa i ich interesy nie zawsze sa zbiezne.

                                            Swiadczy o tym tez np. fakt, ze taki Perle, ktory jest jednym z glownych
                                            neoconow, byl szefem Defense Advisory Board pomimo faktu, ze w roku 1970 FBI
                                            nagrala go jak przekazywal poufne informacje pracownikom ambasady Izraela. Dla
                                            mnie taki czloowiek winien byc spalony, ale niestety administracja Reagana go
                                            odkurzyla i wciagnela do Dept. Obrony. W tym samym czasie, nadal otrzymywal on
                                            pieniadze z Izraela, rzekomo zalegle oplaty za konsultacje dla izraelskiej firmy
                                            zbrojeniowej, dla ktorej wczesniej pracowal.

                                            Chcesz mi powiedziec, ze tego typu ludzie z cala pewnoscia sa czysci jak lza i
                                            kieruja sie tylko dobrem USA?
                                            • felusiak1 No wreszcie jesteśmy w domu 30.08.06, 19:05
                                              Nie ulega wątpliwości, że jesteś wyznawcą całej gamy konspiracyjnych teorii.
                                              Stąd te oskarżenia o konflikt interesów, Dieboldy i ukradzione wybory.
                                              Zapewne w Pentagon nie uderzył samolot. No i ten wstrętny Perle, którego
                                              odkurzył Reagan. Czysty diabeł. Zdradzał tajemnice. I nie poszedł siedzieć, to
                                              dowód na skalę wpływów syjonistycznego Izraela na polityke USA. FBI nagrała
                                              Perlego a informacje o tym można znaleźć jedynie w pewnych, wiadomych miejscach.
                                              Zajrzyj sobie do biografi Perle i nie powtarzaj internetowych bzdetów.

                                              Porównanie Iraku za Saddama i Iranu Pahlaviego jest idiotyczne, naprawde.
                                              Czy tak trudno zauważyć, że represje Pahlaviego to przedszkole w porównaniu z
                                              represjami ajatollahów? Carska Rosja była oazą wolności w porównaniu ze
                                              Stalinowską. I tego dotyczy porównanie. Ponadto nie masz najmniejszego pojecia
                                              jak i dlaczego zainstalowano w Iranie monarchię.

                                              To mówisz, że tylko Floryda, Ohio i Pennsylvania sie liczą.
                                              A Wisconsin, Oregon, New Mexico, New Hampshire, Nevada, Minnesota, Michigan,
                                              Iowa i Colorado nie maja znaczenia? Michigan i Wisconsin to 27 głosów, tyle samo
                                              co Floryda.
                                              • gspnstr Re: No wreszcie jesteśmy w domu 30.08.06, 19:27
                                                O tak. Oczywiscie najlatwiej wszystko zbywac teoriami konspiracyjnymi. W ten
                                                sposob nie trzeba nawet sie wysilac na jakiekolwiek argumenty.

                                                > Zajrzyj sobie do biografi Perle i nie powtarzaj internetowych bzdetów.

                                                O Perle i tasmach FBI jeszcze przed internetem pisal np. Seymour Hersh w
                                                Atlantic Monthly, a wczesniej jeszcze w NY Timesie. Sam o nim mowiles, ze jest
                                                wiarygodny, choc nie zgadzasz sie z jego konkluzjami - tu jednak nie chodzi o
                                                konkluzje ale o podawane przez niego fakty.

                                                O jakiej biografii mowisz? Jego wlasnej wersji? Zartujesz, czy naprawde jestes
                                                tak ograniczony? Masz tu dla porownania oficjalna biografie Dubyi:

                                                www.whitehouse.gov/president/gwbbio.html
                                                Widzisz gdzies tutaj wzmianki o jego kwestionowanej sluzbie w Air National
                                                Guard? Albo o sledztwie SEC w sprawie sprzedazy akcji Harken? Nie rob z siebie
                                                jeszcze wiekszego idioty.

                                                > Porównanie Iraku za Saddama i Iranu Pahlaviego jest idiotyczne, naprawde.

                                                Naprawde? W sensie takim, ze sytuacja jak nastapila po upadku kazdego z nich
                                                jest gorsza niz za ich panowania? To faktycznie nieprawdopodobne.

                                                > Ponadto nie masz najmniejszego pojecia
                                                > jak i dlaczego zainstalowano w Iranie monarchię.

                                                O tak. Oczywiscie, ze oprocz ciebie nikt nie wie o Mossadechu i o przewrocie w
                                                1953 roku. Jestes wrecz zalosny, tyle ci powiem. Po prostu zwykly zarozumialy
                                                becwal, to wszystko.
                                                • gspnstr Errata 30.08.06, 19:38
                                                  Oczywiscie mam na mysli Mosaddecha.
                                                  Tylko mi nie pieprz ze mam caly czas glowe zaprzatnieta Mossadem - to zwykle typo.
                                                • felusiak1 Doszliśmy do samej krawędzi 31.08.06, 00:14
                                                  gspnstr napisał:
                                                  > Po prostu zwykly zarozumialy becwal, to wszystko.
                                                  ===================================================
                                                  O tak. Oczywiscie najlatwiej wszystko zbywac wyzywajac adwersarza od
                                                  zarozumiałych bęcwałów. W ten sposob nie trzeba nawet sie wysilac na
                                                  jakiekolwiek argumenty.
                                                  No oczywiście, że Hersh, któż inny. Powołując sie jak zwykle na blizej
                                                  nieokreślone, nawpół anonimowe źródła. Zastanawia zatem dlaczego nigdy Perle nie
                                                  został formalnie o nic oskarżony. Pracował dla senatora Jacksona, potem w
                                                  administracji Reagana a nastepnie zasiadał w Defense Advisory Board i Clinton go
                                                  nie wyrzucił i nie posadził.
                                                  No i ten Harken. SEC niczego nie znalazł ale co to komu przeszkadza.
                                                  Kwestionowanie służby w Air National Guard też przyniosło ofiary.
                                                  Szpagatem szyta intryga.
                                                  Podtrzymuję swoje zdanie. Irak i Iran są nieporównywalne.
                                                  No i nie Mossadeha miałem na myśli.
                                                  Ale to nie ma w tej chwili zadnego znaczenia. Ta rozmowa została zakończona.
                                                  Cociaż przyznam, że do momentu personalnego ataku była nader interesujaca.
                                                  • gspnstr Wow, jaki sie nagle delikatny zrobiles. 31.08.06, 00:30
                                                    Ty ktory nie whasz sie przed wyzywaniem innych od "mend parszywych", "idiotow",
                                                    "polaczkow" itd. itp. Co wolno wojewodzie...?

                                                    Jesli zachowujesz sie jak zarozumialy becwal, to takim cie nazwe. Jesli
                                                    rozmawiasz konkretnie to podawaj konkrety, a nie bzdety typu "conpiracy theory"
                                                    czy "ja wiem a ty nie wiesz, ha ha." Tak zachowuja sie dzieci, i to takie, z
                                                    ktorymi nie warto rozmawiac.

                                                    > Zastanawia zatem dlaczego nigdy Perle nie został formalnie o nic oskarżony.

                                                    A czy to jeden jedyny raz sie zdarza, ze winny czegos nie zostaje oskarzony?
                                                    Tasmy FBI to FAKT, niewazne jak dlugo bedziesz temu zaprzeczal. Normalnie, taki
                                                    czlowiek powinien byc spalony.

                                                    > No i ten Harken. SEC niczego nie znalazł ale co to komu przeszkadza.

                                                    FYI, SEC, pomimo tego ze w momencia decyzji wydawania orzeczenia byl zarzadzany
                                                    przez ogromnego przyjaciela tatusia Busha, NIGDY NIE UNIEWINNIL Dubyi. Po prostu
                                                    sledztwo zostalo zawieszone, z mozliwoscia ponownego jego otwarcia.
                                                    O przekrecie z Texas Rangers juz nie wspomne.

                                                    > Podtrzymuję swoje zdanie. Irak i Iran są nieporównywalne.

                                                    A podtrzymuj sobie ile chcesz. Dopoki nie podasz konkretow, jest to smieszne.

                                                    > No i nie Mossadeha miałem na myśli.

                                                    Ditto
                                                  • felusiak1 Re: Wow, jaki sie nagle delikatny zrobiles. 31.08.06, 00:59
                                                    Nigdy nie nazwałem nikogo parszywa mendą ani polaczkiem. Fakt kilka osób
                                                    okresliłem mianem idiotów. Nigdy nie użyłem tego w stosunku do ciebie.
                                                    Oczywiście możesz wieszać na mnie psy, ale myslałem, że dyskutujemy punkt
                                                    widzenia a nie wygląd zewnetrzny lub jakość ubrania.
                                                    "the investigation has been terminated as to the conduct of Mr. Bush... at this
                                                    time, no enforcement action is contemplated with respect to him."
                                                    Terminated=umorzone a nie zawieszone. Rzecz jasna teraz wyciągnąłeś asa z rekawa
                                                    piszac, że SEC był zarzadzany przez ogromnego przyjaciela tatusia i na pewno
                                                    musiałt być przekrety. Przekrety z wyborami, przekręty ze słuzbą w wojsku,
                                                    przekręty z Harken, przekręty z Rangersami, przekrety z wyborami, przekrety z
                                                    przekretami. Same przekrety. I ty chcesz mi powiedzieć, że nie jesteś wyznawcą
                                                    spiskowej teorii dziejów. Myślę, że na tym jednak zakończę tę dyskusję.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • gspnstr No widzisz jak sie sam wkopales? 31.08.06, 17:29
                                                    > Nigdy nie nazwałem nikogo parszywa mendą ani polaczkiem.

                                                    Nazwales, nazwales. I to w jednym zdaniu. Cytuje: "mendo parszywa, polaczku tępy."
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=41853430&a=41889808
                                                    Wiesz jaka jest roznica miedzy mna a toba? Jesli ja np. powiem, ze nasz forumowy
                                                    jasio to kutafon, to tak mysle i nie bede temu nigdy zaprzeczal. Bo po pierwsze,
                                                    w moim przekonaniu jasio to kutafon, a po drugie moje slowo cos dla mnie znaczy
                                                    i sie go potem nie wstydze.
                                                    Tak samo jest w twoim przypadku - jesli twierdze, ze wypowiadzasz sie jak
                                                    zarozumialy becwal, to za taka twoja wypowiedz uwazam. I dopoki nie pokazesz, ze
                                                    tak nie jest, zdania nie zmienie chocbys nie wiem jak sie obrazal.

                                                    > że dyskutujemy punkt
                                                    > widzenia a nie wygląd zewnetrzny lub jakość ubrania.

                                                    A jaki jest wlasciwie twoj punkt widzenia? Masz jakis? Bo od jakiegos czasu
                                                    twoje wypowiedzi sa typu "Bzdura, ja wiem lepiej." Koniec, kropka.

                                                    > "the investigation has been terminated as to the conduct of Mr. Bush...
                                                    > at this time, no enforcement action is contemplated with respect to him."

                                                    Poducz sie znaczenia frazy 'at this time'. Zaznacze, ze nie byl to werdykt, a
                                                    jedynie memorandum wydane przez SEC gdy sledztwo zostalo zawieszone, a nie
                                                    oddalone lub definitywnie zakonczone jak sugerujesz.
                                                    A skoro cytujesz to memo, to cytuj i jego dalszy ciag: [the memo] "must in no
                                                    way be construed as indicating that the party has been exonerated or that no
                                                    action may ultimately result."
                                                    Czy rozumiesz znaczenie tego tekstu?

                                                    Dodam, ze w decyzji swej SEC oparla sie na fakcie, iz "nie ma dowodow" ze Bush
                                                    wiedzial o mozliwym spadku wartosci akcji Harken gdy podejmowal decyzje ich
                                                    sprzedania. Tyle, ze jakims dziwnym trafem, dopiero w dzien po podjeciu tej
                                                    decyzji, SEC otrzymala kopie memo wyslanego przez adwokatow Harken do wszystkich
                                                    partnerow firmy, w ktorej ostrzegaja oni ze w swietle mozliwych trudnosci firmy,
                                                    sprzedaz akcji przez czlonkow rady moze byc uznana za 'insider trading'.
                                                    Ergo, Bush wiedzial co sie dzieje. Nawet jesli moglby udowodnic, ze jego
                                                    dzialanie nie zlamalo prawa lub bylo na jego pograniczu, bylo ono wysoce nieetyczne.

                                                    Poza tym, jesli sprawa jest tak prosta jak mowisz, to dlaczego Bush odmowil
                                                    ujawnienia akt sledztwa SEC?

                                                    > SEC był zarzadzany przez ogromnego przyjaciela tatusia i na pewno
                                                    > musiałt być przekrety. Przekrety z wyborami, przekręty ze słuzbą w wojsku,
                                                    > przekręty z Harken, przekręty z Rangersami, przekrety z wyborami, przekrety z
                                                    > przekretami. Same przekrety. I ty chcesz mi powiedzieć, że nie jesteś wyznawcą
                                                    > spiskowej teorii dziejów.

                                                    Widzisz, twoj problem - a wlasciwie jeden z twoich problemow - polega na tym, ze
                                                    pieprzysz glupoty jakbys sie urodzil przedwczoraj. Ale to dopiero pol biedy, bo
                                                    sprawasz wrazenie czlowieka przekonanego, ze wszyscy inni urodzili sie wczoraj.
                                                    Oczywiscie w calym swiecie korupcja szaleje, zwlaszcza w tej "socjalistycznej"
                                                    Europie oraz wsrod znienawidzonych Demokratow, a Republikanie, a zwlaszcza
                                                    neoconi i rodzinka Bushow to czysci jak lzy, strzegacy porzadku swiata faceci,
                                                    po prostu Miasto na Wzgorzu, KJM. Give me a break!

                                                    Przesledzmy jeszcze raz fakty. Szefem SEC w tym czasie byl Richard Breeden,
                                                    adwokat, nominowany na to stanowisko przez ojca Busha. Radca prawnym SEC w tym
                                                    czasie byl James Doty, partner Breedena w firmie Jima Bakker'a Baker Botts. Ten
                                                    sam James DOty pare miesiecy pozniej reprezentowal Busha, Jr. w zakupie czesci
                                                    akcji Texas Rangers. Nie reprezentowal go jego wlasny adwokat, Robert (Robin)
                                                    Jordan, ktory NB tez byl partnerem Breedena i Doty'ego w Baker Botts. Dodam, ze
                                                    Jordan, adwokat, ktory rzekomo przez nieuwage nie zlozyl na czas papierow
                                                    dotyczacych transakcji sprzedazy akcji Harken w SEC, zostal mianowany potem
                                                    przez Busha ambasadorem w Arabii Saudyjskiej.

                                                    Zauwaz, ze zyjemy w kraju ktory ma ok. 300 milionow mieszkancow, w ktorym
                                                    zarejestrowanych jest ok miliona prawnikow. A sprawa sie kreci wokol Busha i
                                                    trzech prawnikow z jednej firmy. Chcesz mi powiedziec, ze tu nie ma zadnych
                                                    powiazan, ze nie jest to srodowisko korupcjogenne? W kazdej innej sytuacji,
                                                    gdyby tatus Busha nie byl prezydentem, taki uklad podnioslby wieeele brwi.

                                                    A skoro mowa o Texas Rangers, to bajaj sobie ile chcesz. Przekret z Texas
                                                    Rangers jest dobrze udokumentowany - zapytaj mieszkancow Arlington. Prywatyzacja
                                                    zyskow uzyskanych kosztem funduszy publicznych. Bo jak inaczej nazwac fakt, ze
                                                    faceci kupili sama druzyne, a sprzedali ja kilka lat pozniej wraz ze stadionem
                                                    zbudowanym z pieniedzy podatnikow. Tak sie sklada, ze w na poczatku lat 90-tych
                                                    mieszkalem w Houston, wiec sprawa jest mi troche blizej znana. I bynajmniej nie
                                                    byla to wina tylko Republikanow - duzy udzial miala w tym niejaka Ann Richards,
                                                    owczesny gubernator, a osobiscie niezle scierwo.

                                                    Zreszta nie tylko o stadion tu chodzi. Chodzi rowniez o to, ze na podstawie
                                                    bzdurnego aktu ustanowionego tylko na potrzeby tej transakcji, skonfiskowano
                                                    ludziom prywatne posiadlosci placac cene kilkukrotnie nizsza od rynkowej. To tez
                                                    fakt, i to dowiedziony sadownie. To chyba jeden z najgorszych przykladow tzw.
                                                    'eminent domain' w historii tego kraju. Wynikle odszkodowania pokryte zostaly
                                                    rowniez z pieniedzy podatnikow, choc powinny byc zaplacone przez wlascicieli
                                                    druzyny. W tym czasie Dubya byl juz gubernatorem, ktory podczas kampanii
                                                    wyborczej pouczal wyborcow o "swietosci" wlasnosci prywatnej.

                                                    Pojdzmy dalej. Gdy Bush kupowal udzialy w Texas Rangers, stac go bylo zaledwie
                                                    na niecale 2 procent tychze udzialow (ok. 600 tys dolarow). Wziawszy pod uwage
                                                    cene sprzedazy akcji w roku 1998, jego udzialy (wraz ze stadionem) wynioslyby
                                                    ok. 2 miliony dolarow. Tymczasem na sprzedazy zarobil on 15 milionow. Skad ta
                                                    roznica? Owoz okazalo sie, ze jeden z partnerow Busha w Texas Rangers, Richard
                                                    Rainwater, BEZPLATNIE podarowal mu czesc swoich udzialow, ktora dala Bushowi
                                                    pozostale 13 milionow zysku. Czyzby pan Rainwater tak lubil Busha, zeby mu
                                                    sprawiac dosc drogie w sumie prezenty? Chyba tak, bo wedlug ciebie nie moze to
                                                    miec absolutnie zwiazku z faktem, ze za gubernatora Busha, stanowy Texas Teacher
                                                    Retirement System sprzedal firmie Rainwatera nieruchomosci po zanizonej cenie,
                                                    tracac na tym ok 70 milionow dolarow. I ze zadna inna firma nie zostala
                                                    dopuszczona do przetargu.

                                                    Ale to znany numer, Jeb Bush cwiczyl podobne przewalki w Sunrise na Florydzie
                                                    podczas skandalu z S&L.

                                                    Nie sadzisz, ze to troche za duzo watpliwych transakcji jak na jednego
                                                    "uczciwego" faceta?
                                                  • felusiak1 Re: No widzisz jak sie sam wkopales? 31.08.06, 18:18
                                                    Dziękuje za link. Przyznam, że nie pamietałem tego popełnionego w afekcie
                                                    zdania. Podtrzymuję w 100 procentach i nie wstydzę się. o_brother jest parszywym
                                                    zawistnym polaczkiem.
                                                    Pragnę równiez zauważyć, że istnieje pewna zasadnicza różnica pomiedzy
                                                    terminated a suspended.
                                                    Reszte twojego tekstu znam z bushwatch.com.
                                                    Niewatpliwie dajesz pełna wiarę wszystkiemu co tam jest napisane a ja ze swojej
                                                    strony nie chciałbym przeszkadzać w purimfest.
                                                    A czy Bush nikogo nie zabił? Jeszcze nikt nie wyciagnął na światło dzienne
                                                    morderstw Busha? Poczekam cierpliwie.
                                                    Jednym słowem same przekręty. Jak mówia w warszace karuzel.
                                                    Have a nice day.
                                                  • gspnstr Re: No widzisz jak sie sam wkopales? 31.08.06, 18:38
                                                    > Dziękuje za link. Przyznam, że nie pamietałem tego popełnionego w afekcie
                                                    > zdania. Podtrzymuję w 100 procentach i nie wstydzę się. o_brother jest
                                                    > parszywym zawistnym polaczkiem.

                                                    Ale mnie nie obchodzi kim jest o_brother. Mozesz go nazywac jak chcesz. Problem
                                                    w tym jest taki, ze jesli kogos tak wyzywasz, to nie dziw sie, ze ktos ciebie
                                                    moze potraktowac. I nie zarzekaj sie, ze ty nigdy...

                                                    Poza tym, terminu 'polaczek' uzyles wiecej razy, wiec nie jest to przypadek.

                                                    > Pragnę równiez zauważyć, że istnieje pewna zasadnicza różnica pomiedzy
                                                    > terminated a suspended.

                                                    Pewnie, ze tak. Dlatego dodano wyjasnienie, ze Bush NIE ZOSTAL OCZYSZCZONY Z
                                                    ZARZUTOW i ze postepowanie wzgledem niego moze byc kontynuowane w przyszlosci.
                                                    Czyli, przerwano czynnosci bez orzekania o winie, ale NIE UMORZONO sledztwa. Bo
                                                    gdyby je definitywnie zakonczono, nie mogloby ono potem byc kontynuowane.

                                                    > Reszte twojego tekstu znam z bushwatch.com.

                                                    A ja z nadawanych w owym czasie wiadomosci wieczornych.
                                                    Chcesz powiedziec, ze jesli ktos przedrukowal fakty na jakiejs stronie
                                                    internetowej, to ta strona te fakty dyskwalifikuje? Myslalem, ze stac cie na
                                                    nieco wiecej.

                                                    > A czy Bush nikogo nie zabił?

                                                    Widze, ze silisz sie na ironie, byle tylko uniknac podawania argumentow. Czym
                                                    jedynie potwierdzasz moja opinie.

                                                    Mam juz tylko jedno pytanie. Co ci wiadomo na temat Ala Capone?
                                                    Mozesz napisac w skrocie, tylko wazniejsze szczegoly.
    • mars_99 jeden dziad wart drugiego 26.08.06, 16:58
      obaj sa warmongers i obaj reprezentuja scum of the earth czyli
      mafie zbrojeniowo-naftowa finansujaca 'wybory' na lukratywne
      posadki w malym knesecie. utter shit jak mowia hamerykanie..
      • nehdat Re: jeden dziad wart drugiego 29.08.06, 05:58
        Amen!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka