wann
17.09.06, 13:52
Trwają ataki na chrześcijan w całym swiecie muzułmańskim, atakowany jest
Papież (a w przeszłości JPII był nawet postrzelony), od 9/11/01 atakowana
jest cała cywilizacja zachodnia, w Libanie w ciągu kilku ostatnich lat
zaatakowano dziesiątki chrześcijańskich światyń (przy okazji karykatur
Mahometa), zabrania się stawiania kościołów w co bardziej radykalnych
państwach, liczba chrzescijan na terenach palestyńskich w obawie przed
przesladowaniami maleje z roku na rok (teraz jest już tylko 5%).
W Iraku rzezie w których z rąk muzułmanów giną codziennie setki ludzi
niejednokrotnie przed śmiercia torturowanych. W Darfurze z rąk muzułmanów
zginęlo już około 800.000 ludzi - mężczyzn, kobiet i dzieci.
I gdzie są nasi obrońcy moralności jak Goldbaum, rowerzystka czy inni, którym
odwagi starcza tylko dla krytykowania słusznej walki Izraela czy USA z
terroryzmem? Pewnie siedzą gdzieś w meczecie i biją pokłony w stronę Mekki!!!