Dodaj do ulubionych

Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ

IP: 140.247.126.* 10.03.03, 19:27
No to moze cos sie w koncu ruszy w temacie "irak", bo ten stan wyczekiwania zaczyna juz ludziom dzialac na nerwy.
Vive la paix, vive la guerre, vive le sacre mercenaire!
Obserwuj wątek
    • Gość: pacyfista lepsza ewakuacja do Texasu niz smierc 100000 ludzi IP: *.61.3.213.dial.bluewin.ch 10.03.03, 19:34
      Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
      wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
      podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
      i to w kraju wasala Aznara..)
      • Gość: ziutek Re: lepsza ewakuacja do Texasu niz smierc 100000 IP: *.motorola.com 10.03.03, 19:49
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
        moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie
        (
        > i to w kraju wasala Aznara..)

        Bush nigdy nie przestal myslec bo nigdy nie zaczal.
        • Gość: zbig Lepsza ewakuacja 50000 do Polski niż śmierć 100000 IP: 213.227.80.* 11.03.03, 09:35
          Nie! Ameryka nie! W żadnym razie! Polska owszem (z
          50.000 góra).
          200 innych państw po średnio 50.000. To już daje 10 mln!
          To staje się coraz bardziej technicznie wykonalne.
          Można tym ludziom po prostu
          zafundować (zgodzę się z tym, że niestety
          nieco "upiorny") rodzaj 4-
          tygodniowych wakacji za granicą (można na ten cel
          zebrać społecznie pieniądze
          na opłacenie zarówno przejazdu jak i pobytu w ośrodkach
          wczasowych w wielu
          miejscowościach kraju).
          Początkowo myślałem, że nie uda się przesiedlić nawet
          połowy kobiet i dzieci do 14 lat (połowa to 9 mln)
          na te 4 tygodnie wojny dalej niż na pogranicze krajów
          ościennych Iraku.

          Uważam, że możliwe powinno być przekonanie
          Hussajna do wypuszczenia kobiet i dzieci Irackich do strefy
          kontrolowanej
          na północy przez USA, a następnie umieszczenie ich w obozach
          dla uchodźców kontrolowanych przez ONZ, z dala od teatru wojny.
          Ponieważ Hussajn jest wariatem,
          należy dopuścić
          możliwość nieobliczalnych działań z jego strony. Nie sposób więc
          powiedzieć,
          czy ostatecznie uda się, czy nie, przekonać go do ewakuacji
          kobiet i dzieci irackich
          z teatru przewidywanych działań wojennych. Należy po prostu
          spróbować.
          Jeśli tego nie zrobimy, będziemy przypominać ludzi, którzy
          biernie
          przyglądali się
          tragedii zamarzających w wodzie pasazerów Tytanika z pokładu
          szalup
          ratunkowych
          z "bezpiecznej" odległości kilometra lub dwóch.

          Jakie są argumenty za:

          1) Możemy uratować TYSIĄCE kobiet i dzieci

          2) Mamy gwarancję, że humanitarna pomoc w 100% trafi tam gdzie
          trzeba

          3) Żywe tarcze uzyskają właściwe cele do osłony
          przed ewentualnym atakiem z jakiejkolwiek strony, a zarazem
          znajdą sensowne
          zajęcie przy dystrybucji żywności i leków w tych obozach.

          4) Światowa opinia publiczne i Rada Bezpieczeństwa ONZ nie będą
          miały więcej
          argumentów przeciwko wojnie (będzie można spokojnie 'załatwić'
          Husajna)

          5) Duzi chłopcy po obu stronach otrzymają sporych rozmiarów
          wolne boisko
          dla wypróbowania wszystkich swoich nowych prosto z taśmy zabawek
          militarnych.

          Jakie są argumenty przeciw:

          1) Zgadzam się, że największym problemem i największą niewiadomą
          w całej tej
          układance jest Husajn. Może się jednak okazać, że
          wcale nie musi tu być żadną
          przeszkodą. Może po pierwsze zostać zmuszony do
          przeprowadzenia takiej akcji,
          to raz. Wystarczy rezolucja RB ONZ poparta "całą
          potęgą USA i nie tylko".
          Po drugie, sam Husajn może i jest wariatem, ale jest
          przy tym bardzo dobrym
          graczem. Wiedziałby on doskonale, że akcja taka
          potrwać by musiała przynajmniej
          4-6 tygodni, a to oznaczałoby wygraną w prowadzonej
          przezeń grze na zwłokę.
          Zatem, gdyby sam zdawał sobie sprawę z istnienia
          takiej możliwości, to kto wie,
          czy sam by jej nie zaproponował. (Może ktoś ma adres
          e-mail do Husajna? :)
          Wygrałby przy okazji na tym podwójnie, gdyż
          zwyczajnie na tej pierwszej akcji
          mogłoby się nie skończyć. W ciągu tych 6 tygodni
          opinia światowa do tego
          stopnia zżyłaby się z niedolą tego narodu, że gdyby
          Amerykanie w końcu chcieli
          przeprowadzić swój szturm na tak "oczyszczone" z
          dalszych przeszkód przedpole,
          to ludzie by po prostu ich z kolei zjedli żywcem.

          2) Udało mi się uzyskać bliższe dane na temat skali problemu:

          24.001.816 (wg danych szcyunkowych z lipca 2002)
          Struktura wiekowa:
          0-14 lat : 41.1% (mężczyźni 5.003.755; kobiety 4.849.238)
          15-64 lat: 55.9% (mężczyźni 6.794.265; kobiety 6.624.662)
          65 years and over: 3% (mężczyźni 341.520; kobiety 388.376)

          Oznacza to konieczność czasowego przesiedlenia 10 mln dzieci w
          wieku do 14 lat
          oraz 7 milionów kobiet w wieku powyżej 14 lat.
          Byłaby to bezprecedensowa akcja humanitarna w całych dziejach
          ludzkości.
          Jednak jej koszt mógłby okazać się nawet dużo niższy niż koszt
          rozlokowania w
          tym rejonie
          300-tysięcznej armii z pełnym uzbrojeniem.

          3) Należy też niestety przyjąć, że przynajmniej połowa tych osób
          postanowiłaby
          pozostać na polu walki.
          Jednakże, w moim odczuciu, społeczność światowa powinna zdobyć
          sie na ten
          wysiłek, żeby
          zagwarantować bezpieczeństwo przynajmniej wszystkim chętnym.
          Oznacza to nadal konieczność błyskawicznego zorganizowania
          ewakuacji
          przynajmniej 8 milionów ludzi
          do najbliższych stref nie zagrożonych działaniami wojennymi.
          Wiem z pewnych źródeł, że matki irackie nieustannie pytają tych
          nielicznych
          przedstawicieli Zachodu,
          którzy jeszcze pozostali w Iraku, ze łzami w oczach i desperacją
          w głosie,
          dlaczego i za co mają umierać one i ich dzieci?
          To prawdziwy dramat tych ludzi. Musimy im jakoś pomóc...
      • Gość: Contra 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.03.03, 20:03
        wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z Churchillem
        po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
        przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w koncu
        nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy pokoju" we Francji
        nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
        milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.



        Gos´c´ portalu: pacyfista napisa?(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
        > i to w kraju wasala Aznara..)
        • Gość: 65626 Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 20:11
          Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej maniackiej
          wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w Sieci.
          Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie to -
          Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem koncentracyjnym
          alob wielkim kolchozem
          • Gość: KOSC Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.wi.rr.com 11.03.03, 01:07
            Gość portalu: 65626 napisał(a):

            > Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej maniackiej
            > wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w
            Sieci.
            > Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie to -
            > Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem koncentracyjnym
            > alob wielkim kolchozem
            Zanim USA wkroczylo do Europy i ja "wyzwolilo", ten
            demokratyczny kraj zarobil kolosalne sumy z handlu z Niemcami.
            Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
            sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
            nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
            ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko przez
            Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
            odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko wojnie.
            Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
            sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji na
            swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
            DOBREJ WOLI.
            • Gość: Jan K. Jak USA ma umrzeć, to po co tam siedzisz? IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 01:22
              Nie wiem, czy Pan/Pani dobrze robi życząc Ameryce śmierci jednocześnie siedząc
              w USA w stanie Wisconsin. To nie świadczy dobrze o Pana/Pani instynkcie
              zamozachowawczym i wygląda jak podcinanie gałęzi, na której się siedzi. Po co
              brać te cuchnące krwią niewinnych ludzi dolary?

              Należy szybciutko przenieśc się do miejsc bezpiecznych, wolnych od kapitalizmu
              i imperializmu amerykańskiego. Polecam Kubę lub Iran - przekona się Pan/Pani,
              że panuje tam wolność absolutna i imperializmu nie ma wcale. Tam
              Towarzysz/Towarzyszka wreszcie odetchnie. Jeśli to za daleko, to polecam
              najbliższa klinikę psychiatryczną.

              Z politowaniem,
              Jan K.

              Gość portalu: KOSC napisał(a):

              > Gość portalu: 65626 napisał(a):
              >
              > > Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej maniackiej
              > > wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w
              > Sieci.
              > > Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie to -
              > > Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem koncentracyjnym
              > > alob wielkim kolchozem
              > Zanim USA wkroczylo do Europy i ja "wyzwolilo", ten
              > demokratyczny kraj zarobil kolosalne sumy z handlu z Niemcami.
              > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
              > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
              > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
              > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko przez
              > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
              > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko wojnie.
              > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
              > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji na
              > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
              > DOBREJ WOLI.
              • Gość: A.D. Jasiu, naucz sie czytac... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 16:59

                >> Napadasz propaganda z popod ambony na czlowieka, ktory jest
                czlowiekiem, a nie lunatykiem, jak wszawy Ty. Nigdzie nie
                napisal Twoj adwersarz o smierci dla Ameryki, ktora calujesz w
                brudna dupe, ale o ludobojczych nawykach tego Twojego 'raju na
                ziemi'. Nie mozesz swojego idiotyzmu jakos plukac razem ze soba
                w najblizszym sraczu?



                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                > Nie wiem, czy Pan/Pani dobrze robi życząc Ameryce śmierci
                jednocześnie siedząc
                > w USA w stanie Wisconsin. To nie świadczy dobrze o Pana/Pani
                instynkcie
                > zamozachowawczym i wygląda jak podcinanie gałęzi, na której
                się siedzi. Po co
                > brać te cuchnące krwią niewinnych ludzi dolary?
                >
                > Należy szybciutko przenieśc się do miejsc bezpiecznych,
                wolnych od kapitalizmu
                > i imperializmu amerykańskiego. Polecam Kubę lub Iran -
                przekona się Pan/Pani,
                > że panuje tam wolność absolutna i imperializmu nie ma wcale.
                Tam
                > Towarzysz/Towarzyszka wreszcie odetchnie. Jeśli to za
                daleko, to polecam
                > najbliższa klinikę psychiatryczną.
                >
                > Z politowaniem,
                > Jan K.
                >
                > Gość portalu: KOSC napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: 65626 napisał(a):
                > >
                > > > Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej
                maniackiej
                > > > wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w
                > > Sieci.
                > > > Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie
                to -
                > > > Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem
                koncentracyjnym
                > > > alob wielkim kolchozem
                > > Zanim USA wkroczylo do Europy i ja "wyzwolilo", ten
                > > demokratyczny kraj zarobil kolosalne sumy z handlu z
                Niemcami.
                > > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
                > > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
                > > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
                > > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko
                przez
                > > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
                > > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko
                wojnie.
                > > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
                > > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji
                na
                > > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
                > > DOBREJ WOLI.
                • Gość: niewidzialny Re: Jasiu, naucz sie czytac... IP: *.speed.planet.nl 11.03.03, 18:57

                  Oj AD oj AD a po co taki plugawy jezyk? CZyzby przez to Twoje
                  cieniutkie argumenty beda mocniejsze???


                  Gość portalu: A.D. napisał(a):

                  >
                  > >> Napadasz propaganda z popod ambony na czlowieka, ktory
                  jest
                  > czlowiekiem, a nie lunatykiem, jak wszawy Ty. Nigdzie nie
                  > napisal Twoj adwersarz o smierci dla Ameryki, ktora calujesz
                  w
                  > brudna dupe, ale o ludobojczych nawykach tego Twojego 'raju
                  na
                  > ziemi'. Nie mozesz swojego idiotyzmu jakos plukac razem ze
                  soba
                  > w najblizszym sraczu?
                  >
                  >
                  >
                  > Gość portalu: Jan K. napisał(a):
                  >
                  > > Nie wiem, czy Pan/Pani dobrze robi życząc Ameryce śmierci
                  > jednocześnie siedząc
                  > > w USA w stanie Wisconsin. To nie świadczy dobrze o
                  Pana/Pani
                  > instynkcie
                  > > zamozachowawczym i wygląda jak podcinanie gałęzi, na której
                  > się siedzi. Po co
                  > > brać te cuchnące krwią niewinnych ludzi dolary?
                  > >
                  > > Należy szybciutko przenieśc się do miejsc bezpiecznych,
                  > wolnych od kapitalizmu
                  > > i imperializmu amerykańskiego. Polecam Kubę lub Iran -
                  > przekona się Pan/Pani,
                  > > że panuje tam wolność absolutna i imperializmu nie ma
                  wcale.
                  > Tam
                  > > Towarzysz/Towarzyszka wreszcie odetchnie. Jeśli to za
                  > daleko, to polecam
                  > > najbliższa klinikę psychiatryczną.
                  > >
                  > > Z politowaniem,
                  > > Jan K.
                  > >
                  > > Gość portalu: KOSC napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: 65626 napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej
                  > maniackiej
                  > > > > wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w
                  > > > Sieci.
                  > > > > Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie
                  > to -
                  > > > > Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem
                  > koncentracyjnym
                  > > > > alob wielkim kolchozem
                  > > > Zanim USA wkroczylo do Europy i ja "wyzwolilo", ten
                  > > > demokratyczny kraj zarobil kolosalne sumy z handlu z
                  > Niemcami.
                  > > > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
                  > > > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
                  > > > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest
                  bardzo
                  > > > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko
                  > przez
                  > > > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek
                  z
                  > > > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko
                  > wojnie.
                  > > > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc
                  i
                  > > > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i
                  turbulencji
                  > na
                  > > > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla
                  LUDZI
                  > > > DOBREJ WOLI.
                  • Gość: A.D. Re: Jasiu, naucz sie czytac... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 22:30
                    Well, napisalem tak grzecznie jak tylko w tym wypadku bylo mozliwe...
            • Gość: whiskeyprint Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 05:04
              Gość portalu: KOSC napisał(a):

              > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
              > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
              > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
              > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko przez
              > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
              > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko wojnie.
              > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
              > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji na
              > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
              > DOBREJ WOLI.
              ==========================================
              Tyle niedobrego dzieje sie na swiecie, tyle niesprawiedliwosci, oszustw,
              morderstw, glodu, konfliktow miedzynarodowych, gdzie gina setki niewinnych
              ludzi ... Wiele jest obiektow zla, na ktore mozemy rzucac nasze przeklenstwa.
              Jednak wybor Amerykanow jako jedyny taki obiekt, jak to razem z Panem wielu
              innych uczestnikow tego forum uczynilo jest malo inteligentnym, jak rowniez
              jest objawem olbrzymiej ignorancji i lekko mowiac glupoty. Jest bardzo
              oczywistym, ze U.S.A. nie sa zainteresowane pokojem. Przeciez caly swiat o tym
              wie i Pan nie odkrywa zadnej Ameryki piszac o tym. Pan to tylko powtarza po
              innych podkreslajac jednoczesnie swoja nienawisc do Ameryki. Oni nie chca
              pokoju z powodu masakry ponad 3000 niewinnych Amerykanow. Oni chca wojny, he,
              za malo powiedziane - oni powinni chciec wojny. Atak jest obowiazkiem Bialego
              Domu, gdyz sa oni odpowiedzialni za obrone kraju i obywateli. To jest ich
              zadaniem najwazniejszym i nie podlegajacym zadnej dyskusji. To, co robi Bush
              byloby z pewnoscia zrobione przez Nixona, Cartera, Clintona, jak rowniez
              Chiraca, Putina, Blaira i niemieckiego przywodce (zapomnialem nazwiska). Duza
              czesc swiatowych oblakancow jest bardzo zainteresowana wojna przeciwko U.S.A.
              Radykalni islamscy terrorysci przysiegli, ze zabija ile sie da niewinnych
              Amerykanow jak najbardziej brutalnymi metodami. Nie zaprzeczaja, ze mogliby
              uzyc broni chemicznej, biologicznej a moze nawet atomowej. Przysiegli, ze wojna
              bedzie trwala dopoki U.S.A. beda istnialy. Wypowiedzi mowiace, ze Bush
              jest "idiota", "Hitlerem", "krwiopijca" sa tylko dowodem kompletnego braku
              inteligencji i krotkowzrocznosci spowodowanej wyssana z mlekiem propaganda
              antyamerykanska, bedaca pozywka w wielu srodowiskach na swiecie, szczegolnie w
              tym znanym dla nas, gdzie jeszcze niektorym ludziom wystaje sloma z butow.
              Propaganda ta podsycana przez srodki masowego przekazu i z wielkim entuzjazmem
              wykorzystywana przez duza liczbe politykow niestety nieuleczalnie zaglebila sie
              juz w umyslach szarych tlumow. Mowia, ze najlepiej kontroluje sie szare
              tlumy ... Szare tlumy nie rozumieja jednak, ze dla Amerykanow swiat zmienil sie
              o 180 stopni. Od 9/11 obywatele U.S.A. uzmyslowili sobie, ze sa w prawdziwym i
              smiertelnym niebezpieczenstwie. Praktycznie kazdy zdrowy zolnierz zostal
              powolany do sluzby. Przeszukiwania na lotniskach, podejrzewanie kazdego sa
              wynikiem pytania: "Skad terrorysci zaatakuja znowu?". Tasmy "duct tape" nie
              znajdzie sie na recepte. Ich kraj bedzie w stanie wojny dopoki
              niebezpieczenstwo nie zniknie, czyli bardzo dlugo. Wykrzykiwanie,
              ze "Amerykanie sa krwiopijczymi mordercami" jest naprawde bardzo niestosowne i
              niezasluzenie niesprawiedliwe szczegolnie po 9/11. Wedlug mnie jest ono
              wynikiem duzej zazdrosci i arogancji tych, ktorzy tez chcieliby dopchnac sie
              (ale juz nie wlasnym kosztem) do garnka. Ci "krwiopijczy mordercy" w swietle
              ataku na WTC zachowuja sie zaskakujaco opanowani. Z wielka cierpliwoscia
              probuja wytlumaczyc swoja sytuacje swiatowi, ktory dosc czesto nie chce
              sluchac, bo n.p. do pana Chiraca nie dotrze fakt, ze supermocarstwo tez mogloby
              stac sie ofiara zla. Wrecz przeciwnie, on zaczal krytykowac Amerykanow po 9/11
              (!!!!!) ... ojciec wszystkich ignorantow ...
              1. Uwazam, ze powinnismy zaoszczedzic swoich przeklenstw na idiotow, ktorzy
              wlecieli samolotami w budynki z tysiacami ludzi, ktorzy nie robili nic wiecej
              niz rozpoczynajac poprostu nastepny dzien pracy.
              2. Powinnismy zwrocic nasza uraze w kierunku lajdackich krajow, jak Irak, ktory
              nie chce podporzadkowac sie calemu swiatu (rozbrojenie) wypinajac sie nan.
              3. Powinnismy utrzymywac nasza nienawisc i przezwiska dla brutalnych dyktatorow
              rzadzacych poprzez strach i morderstwa.
              • Gość: pac do whisky za 11/09 zginelo juz 3500 afganskich cywilow... IP: *.245.186.195.dial.bluewin.ch 11.03.03, 07:03
              • Gość: + Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 07:03
                Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):

                > Gość portalu: KOSC napisał(a):
                >
                > > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
                > > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
                > > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
                > > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko
                przez
                > > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
                > > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko
                wojnie.
                > > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
                > > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji
                na
                > > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
                > > DOBREJ WOLI.
                > ==========================================
                > Tyle niedobrego dzieje sie na swiecie, tyle
                niesprawiedliwosci, oszustw,
                > morderstw, glodu, konfliktow miedzynarodowych, gdzie gina
                setki niewinnych
                > ludzi ... Wiele jest obiektow zla, na ktore mozemy rzucac
                nasze przeklenstwa.
                > Jednak wybor Amerykanow jako jedyny taki obiekt, jak to razem
                z Panem wielu
                > innych uczestnikow tego forum uczynilo jest malo
                inteligentnym, jak rowniez
                > jest objawem olbrzymiej ignorancji i lekko mowiac glupoty.
                Jest bardzo
                > oczywistym, ze U.S.A. nie sa zainteresowane pokojem. Przeciez
                caly swiat o tym
                > wie i Pan nie odkrywa zadnej Ameryki piszac o tym. Pan to
                tylko powtarza po
                > innych podkreslajac jednoczesnie swoja nienawisc do Ameryki.
                Oni nie chca
                > pokoju z powodu masakry ponad 3000 niewinnych Amerykanow. Oni
                chca wojny, he,
                > za malo powiedziane - oni powinni chciec wojny. Atak jest
                obowiazkiem Bialego
                > Domu, gdyz sa oni odpowiedzialni za obrone kraju i obywateli.
                To jest ich
                > zadaniem najwazniejszym i nie podlegajacym zadnej dyskusji.
                To, co robi Bush
                > byloby z pewnoscia zrobione przez Nixona, Cartera, Clintona,
                jak rowniez
                > Chiraca, Putina, Blaira i niemieckiego przywodce (zapomnialem
                nazwiska). Duza
                > czesc swiatowych oblakancow jest bardzo zainteresowana wojna
                przeciwko U.S.A.
                > Radykalni islamscy terrorysci przysiegli, ze zabija ile sie
                da niewinnych
                > Amerykanow jak najbardziej brutalnymi metodami. Nie
                zaprzeczaja, ze mogliby
                > uzyc broni chemicznej, biologicznej a moze nawet atomowej.
                Przysiegli, ze wojna
                >
                > bedzie trwala dopoki U.S.A. beda istnialy. Wypowiedzi
                mowiace, ze Bush
                > jest "idiota", "Hitlerem", "krwiopijca" sa tylko dowodem
                kompletnego braku
                > inteligencji i krotkowzrocznosci spowodowanej wyssana z
                mlekiem propaganda
                > antyamerykanska, bedaca pozywka w wielu srodowiskach na
                swiecie, szczegolnie w
                > tym znanym dla nas, gdzie jeszcze niektorym ludziom wystaje
                sloma z butow.
                > Propaganda ta podsycana przez srodki masowego przekazu i z
                wielkim entuzjazmem
                > wykorzystywana przez duza liczbe politykow niestety
                nieuleczalnie zaglebila sie
                >
                > juz w umyslach szarych tlumow. Mowia, ze najlepiej kontroluje
                sie szare
                > tlumy ... Szare tlumy nie rozumieja jednak, ze dla Amerykanow
                swiat zmienil sie
                >
                > o 180 stopni. Od 9/11 obywatele U.S.A. uzmyslowili sobie, ze
                sa w prawdziwym i
                > smiertelnym niebezpieczenstwie. Praktycznie kazdy zdrowy
                zolnierz zostal
                > powolany do sluzby. Przeszukiwania na lotniskach,
                podejrzewanie kazdego sa
                > wynikiem pytania: "Skad terrorysci zaatakuja znowu?".
                Tasmy "duct tape" nie
                > znajdzie sie na recepte. Ich kraj bedzie w stanie wojny
                dopoki
                > niebezpieczenstwo nie zniknie, czyli bardzo dlugo.
                Wykrzykiwanie,
                > ze "Amerykanie sa krwiopijczymi mordercami" jest naprawde
                bardzo niestosowne i
                > niezasluzenie niesprawiedliwe szczegolnie po 9/11. Wedlug
                mnie jest ono
                > wynikiem duzej zazdrosci i arogancji tych, ktorzy tez
                chcieliby dopchnac sie
                > (ale juz nie wlasnym kosztem) do garnka. Ci "krwiopijczy
                mordercy" w swietle
                > ataku na WTC zachowuja sie zaskakujaco opanowani. Z wielka
                cierpliwoscia
                > probuja wytlumaczyc swoja sytuacje swiatowi, ktory dosc
                czesto nie chce
                > sluchac, bo n.p. do pana Chiraca nie dotrze fakt, ze
                supermocarstwo tez mogloby
                >
                > stac sie ofiara zla. Wrecz przeciwnie, on zaczal krytykowac
                Amerykanow po 9/11
                > (!!!!!) ... ojciec wszystkich ignorantow ...
                > 1. Uwazam, ze powinnismy zaoszczedzic swoich przeklenstw na
                idiotow, ktorzy
                > wlecieli samolotami w budynki z tysiacami ludzi, ktorzy nie
                robili nic wiecej
                > niz rozpoczynajac poprostu nastepny dzien pracy.
                > 2. Powinnismy zwrocic nasza uraze w kierunku lajdackich
                krajow, jak Irak, ktory
                >
                > nie chce podporzadkowac sie calemu swiatu (rozbrojenie)
                wypinajac sie nan.
                > 3. Powinnismy utrzymywac nasza nienawisc i przezwiska dla
                brutalnych dyktatorow
                >
                > rzadzacych poprzez strach i morderstwa.
                Dlaczego masz klapki na oczach-rozwin temat a wtedy zrozumiesz
                co jest grane- dobra propagande sieja ci co sie boja prawdy.
                • Gość: whiskeyprint Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 13:19
                  Gość portalu: + napisał(a):

                  > Dlaczego masz klapki na oczach-rozwin temat a wtedy zrozumiesz
                  > co jest grane- dobra propagande sieja ci co sie boja prawdy.
                  ============================================
                  Kolego +, widze, ze rozwinales temat znakomicie. Czy to juz koniec, czy tylko
                  zrobiles sobie przerwe na kawe?
              • Gość: Hugo Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.los-angeles-28-29rs.ca.dial-access.att.net 11.03.03, 08:30

                > 1. Uwazam, ze powinnismy zaoszczedzic swoich przeklenstw na
                idiotow, ktorzy
                > wlecieli samolotami w budynki z tysiacami ludzi, ktorzy nie
                robili nic wiecej
                > niz rozpoczynajac poprostu nastepny dzien pracy.
                > 2. Powinnismy zwrocic nasza uraze w kierunku lajdackich
                krajow, jak Irak, ktory
                >
                > nie chce podporzadkowac sie calemu swiatu (rozbrojenie)
                wypinajac sie nan.
                > 3. Powinnismy utrzymywac nasza nienawisc i przezwiska dla
                brutalnych dyktatorow
                >
                > rzadzacych poprzez strach i morderstwa.

                A ja uwazam, ze powinniscie sie wreszcie wziac do roboty, bo
                Kraj lezy odlogiem, i przestac w kolko medrkowac, szczegolnie na
                tematy, gdzie Polska nie ma nic do gadania.
                Ta kipiejaca rozroba, to brudna polityka wielkich tego swiata, a
                wy sie zachowujecie jak ta zaba, ktora ciagle podstawia wlasna
                noge kowalowi ktory podkuwa konia! To takie zalosne, ta polska
                megalomania! Czy ci wariaci zburzyli jakies budynki w Polsce?
                Pozwolcie Amerykanom sie o to martwic! Oni by sie nie
                przejmowali podobnym wypadkiem w Polsce! Aaaaa.... Izrael, to
                inna sprawa...

              • Gość: Jan K. Co wystaje z butów - Słoma czy indeks? IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 13:36
                Droga Pani/Drogi Panie:

                Zgadzam się praktycznie ze wszyskim, co Pani/Pan niżej napisała/napisał za
                wyjątkiem tego stwierdzenia:

                "(propaganda antyamerkańska) bedaca pozywka w wielu srodowiskach na swiecie,
                szczegolnie w tym znanym dla nas, gdzie jeszcze niektorym ludziom wystaje sloma
                z butow."

                Większość ludzi wśród najbardziej obłąkanego lewactwa to ludzie z wyższym
                wykształceniem i dyplomami. Z butów wystają im teoryki zasłyszane na wykładach
                a nie słoma.

                Rozruchy żaków znane są od wczesnego średniowiecza i były bardziej brutalne,
                niż rozruchy chłopów czy czeladników. Wydaje się, że studiowanie i brak
                dochodu powoduje nienawiść do tych, co już coś mają (czyli socjalizm).
                Współcześni profesorowie często osiągają niewiarygodną popularność wśród żaków,
                jeśli taka nienawiśc podsycają - proszę tylko przeczytac wypowiedź w Gazecie
                Świątecznej Zygmunta Baumana, machera od antyglobalizmu, postmodernizmu i
                innych idiotyzmów, niesłychanie popularnych wśród uczniów i studentów.

                Każda organizacja terrorystyczna, od bolszewików przez Sendero Luminoso z Peru
                do Al-Kaidy składała się głównie z ludzi z dyplomami uniwersyteckimi, którzy
                zwerbowali różnych oszołomów czy nawet narkomanów (Baskowie, IRA w Irlandii).
                Przekrój społeczny komunistycznych terrorystów greckich, którzy teraz siedzą na
                ławie oskarżonych czy też złapanych ostatnio terrorystów włoskich dowodzi
                zasadności tej tezy.

                Jan K.


                Gość portalu: whiskeyprint napisał(a):

                > Gość portalu: KOSC napisał(a):
                >
                > > Jak chyba wiesz i tym razem juz zarobili krocie na
                > > sprzedazy "insektycydow" i innych swinstw do Iraku. Teraz
                > > nalezy Irak "walnac" i pozniej go odbudowac. To jest bardzo
                > > ironicznie "czysta metoda na robienie pieniedzy" (tylko przez
                > > Amerykanow opatentowana). Dlatego kazdy normalny czlowiek z
                > > odrobina humanitaryzmu powinien protestowac przeciwko wojnie.
                > > Kiedys ta "koniunktura amerykanska" powinna sie skonczyc i
                > > sadze, ze glowne zrodlo wojny z Irakiem (USA) i turbulencji na
                > > swiecie (USA) musi "umrzec". Niech zapanuje POKOJ dla LUDZI
                > > DOBREJ WOLI.
                > ==========================================
                > Tyle niedobrego dzieje sie na swiecie, tyle niesprawiedliwosci, oszustw,
                > morderstw, glodu, konfliktow miedzynarodowych, gdzie gina setki niewinnych
                > ludzi ... Wiele jest obiektow zla, na ktore mozemy rzucac nasze przeklenstwa.
                > Jednak wybor Amerykanow jako jedyny taki obiekt, jak to razem z Panem wielu
                > innych uczestnikow tego forum uczynilo jest malo inteligentnym, jak rowniez
                > jest objawem olbrzymiej ignorancji i lekko mowiac glupoty. Jest bardzo
                > oczywistym, ze U.S.A. nie sa zainteresowane pokojem. Przeciez caly swiat o
                tym
                > wie i Pan nie odkrywa zadnej Ameryki piszac o tym. Pan to tylko powtarza po
                > innych podkreslajac jednoczesnie swoja nienawisc do Ameryki. Oni nie chca
                > pokoju z powodu masakry ponad 3000 niewinnych Amerykanow. Oni chca wojny, he,
                > za malo powiedziane - oni powinni chciec wojny. Atak jest obowiazkiem Bialego
                > Domu, gdyz sa oni odpowiedzialni za obrone kraju i obywateli. To jest ich
                > zadaniem najwazniejszym i nie podlegajacym zadnej dyskusji. To, co robi Bush
                > byloby z pewnoscia zrobione przez Nixona, Cartera, Clintona, jak rowniez
                > Chiraca, Putina, Blaira i niemieckiego przywodce (zapomnialem nazwiska). Duza
                > czesc swiatowych oblakancow jest bardzo zainteresowana wojna przeciwko U.S.A.
                > Radykalni islamscy terrorysci przysiegli, ze zabija ile sie da niewinnych
                > Amerykanow jak najbardziej brutalnymi metodami. Nie zaprzeczaja, ze mogliby
                > uzyc broni chemicznej, biologicznej a moze nawet atomowej. Przysiegli, ze
                wojna
                >
                > bedzie trwala dopoki U.S.A. beda istnialy. Wypowiedzi mowiace, ze Bush
                > jest "idiota", "Hitlerem", "krwiopijca" sa tylko dowodem kompletnego braku
                > inteligencji i krotkowzrocznosci spowodowanej wyssana z mlekiem propaganda
                > antyamerykanska, bedaca pozywka w wielu srodowiskach na swiecie, szczegolnie
                w
                > tym znanym dla nas, gdzie jeszcze niektorym ludziom wystaje sloma z butow.
                > Propaganda ta podsycana przez srodki masowego przekazu i z wielkim
                entuzjazmem
                > wykorzystywana przez duza liczbe politykow niestety nieuleczalnie zaglebila
                sie
                >
                > juz w umyslach szarych tlumow. Mowia, ze najlepiej kontroluje sie szare
                > tlumy ... Szare tlumy nie rozumieja jednak, ze dla Amerykanow swiat zmienil
                sie
                >
                > o 180 stopni. Od 9/11 obywatele U.S.A. uzmyslowili sobie, ze sa w prawdziwym
                i
                > smiertelnym niebezpieczenstwie. Praktycznie kazdy zdrowy zolnierz zostal
                > powolany do sluzby. Przeszukiwania na lotniskach, podejrzewanie kazdego sa
                > wynikiem pytania: "Skad terrorysci zaatakuja znowu?". Tasmy "duct tape" nie
                > znajdzie sie na recepte. Ich kraj bedzie w stanie wojny dopoki
                > niebezpieczenstwo nie zniknie, czyli bardzo dlugo. Wykrzykiwanie,
                > ze "Amerykanie sa krwiopijczymi mordercami" jest naprawde bardzo niestosowne
                i
                > niezasluzenie niesprawiedliwe szczegolnie po 9/11. Wedlug mnie jest ono
                > wynikiem duzej zazdrosci i arogancji tych, ktorzy tez chcieliby dopchnac sie
                > (ale juz nie wlasnym kosztem) do garnka. Ci "krwiopijczy mordercy" w swietle
                > ataku na WTC zachowuja sie zaskakujaco opanowani. Z wielka cierpliwoscia
                > probuja wytlumaczyc swoja sytuacje swiatowi, ktory dosc czesto nie chce
                > sluchac, bo n.p. do pana Chiraca nie dotrze fakt, ze supermocarstwo tez
                mogloby
                >
                > stac sie ofiara zla. Wrecz przeciwnie, on zaczal krytykowac Amerykanow po
                9/11
                > (!!!!!) ... ojciec wszystkich ignorantow ...
                > 1. Uwazam, ze powinnismy zaoszczedzic swoich przeklenstw na idiotow, ktorzy
                > wlecieli samolotami w budynki z tysiacami ludzi, ktorzy nie robili nic wiecej
                > niz rozpoczynajac poprostu nastepny dzien pracy.
                > 2. Powinnismy zwrocic nasza uraze w kierunku lajdackich krajow, jak Irak,
                ktory
                >
                > nie chce podporzadkowac sie calemu swiatu (rozbrojenie) wypinajac sie nan.
                > 3. Powinnismy utrzymywac nasza nienawisc i przezwiska dla brutalnych
                dyktatorow
                >
                > rzadzacych poprzez strach i morderstwa.
          • Gość: babariba kołchoz Europa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 08:21
            Gość portalu: 65626 napisał(a):

            > Takich jak ty jest wiecej - ale nie maja takiej maniackiej wytrwalosci jak pacyfisci wylewajacy swoje frustracje w Sieci. Amerykanie i tak (na szczescie) zrobia swoje. Gdyby nie to - Europa bylaby dzis albo jednym wielkim obozem koncentracyjnym alob wielkim kolchozem
            ***********************************************

            przeczytaj sobie jakąś, jedną choćby książkę historyczną i się dowiesz, że to właśnie dzięki Amerykanom (i Brytyjczykom) spora całkiem część Europy przez pół wieku była obozem (socjalistycznym) i kołchozem... :)))
          • Gość: omega Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.home.cgocable.net 11.03.03, 17:51
            do goscia jeszcze w majteczkach: ameryka jak wiadomo
            przystapila do dzialan wojennych dopiero w 1944 roku kiedy to
            Armia Czerwona byla tylko ~400km od Berlina. Jesli ten prosty
            argument nie wystarcza gosciowi do wyobrazni to opadna mi nie
            tylko rece ale i spodnie.
        • Gość: bryt/ania Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.server.ntli.net 10.03.03, 20:13
          Gość portalu: Contra napisał(a):

          > wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z
          Churchillem
          > po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
          > przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w
          koncu
          > nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy
          pokoju" we Francji
          > nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
          > milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.

          bryt/ania: przepraszam - nie pomniejszajac historyczne fakty -
          ale co to ma wspolnego z Irak 2003?

          >
          >
          > Gos´c´ portalu: pacyfista napisa?(a):
          >
          > > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
          moze
          > > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze
          sondaze
          > > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne
          wojnie (
          > > i to w kraju wasala Aznara..)
          • gabrielacasey Do brit/ani 10.03.03, 23:42
            Od prawie miesiaca oferuje wszystkim geniuszom historycznym dla
            ktorych historia sie powtarza, ze na moim brytyjskim i wcale nie
            najgorszym uniwersytecie (piata pozycja w ostatnim rankingu
            Sunday Times - bedziesz wiedziec)zalatwie im stypendium na
            studia dzienne, stypendium na postgraduate lub nawet stypendium
            badawcze (w zaleznosci od stopnia ich historycznego
            zaawansowania) - sama wiesz, ze takie stypendia sa, nawet dla
            Polakow. I chce za to tylko jednego: wskazania TRZECH przykladow
            powtarzajacej sie historii, bym z golymi lapami nie wystepowala
            do odpowiednich wladz uniwersyteckich o to stypendium dla
            polskiego geniusza . I nikt mi jeszcze nawet nie sprobowal tych
            trzech przykladow podac. Ludzie bredza i nawet nie wiedza,
            dlaczego to robia...
            • Gość: bryt/ania Re: Do brit/ani IP: *.server.ntl.com 11.03.03, 00:10
              gabrielacasey napisała:

              > Od prawie miesiaca oferuje wszystkim geniuszom historycznym
              dla
              > ktorych historia sie powtarza, ze na moim brytyjskim i wcale
              nie
              > najgorszym uniwersytecie (piata pozycja w ostatnim rankingu
              > Sunday Times - bedziesz wiedziec)zalatwie im stypendium na
              > studia dzienne, stypendium na postgraduate lub nawet
              stypendium
              > badawcze (w zaleznosci od stopnia ich historycznego
              > zaawansowania) - sama wiesz, ze takie stypendia sa, nawet dla
              > Polakow. I chce za to tylko jednego: wskazania TRZECH
              przykladow
              > powtarzajacej sie historii, bym z golymi lapami nie
              wystepowala
              > do odpowiednich wladz uniwersyteckich o to stypendium dla
              > polskiego geniusza . I nikt mi jeszcze nawet nie sprobowal
              tych
              > trzech przykladow podac.

              b/ania: probably a lucky escape then..for you I mean..judging by
              the (fairly typical) level of discussion.

              Ludzie bredza i nawet nie wiedza,
              > dlaczego to robia...
        • Gość: nobo nietrafione porownania IP: *.ne.client2.attbi.com 10.03.03, 21:11
          wspominacie okres wojny SWIATOWEJ a to zupelnie inna sprawa.
          Nierozumie co ma Saddam do Hitlera tak samo jak nie rozumie
          argumentow, ze likwidacja dyktatury w Iraku rozwiarze problem
          palestynski. W rozumowaniu zwolennikow wojny brak jest
          jakiejkolwiek logiki, natomiast pelno demagogii i blednych
          porownan do historii. Nie zamierzam wiec z wami polemizowac,
          chce tylko powiedziec, ze tych "pacyfistow" jak okreslacie grupe
          przeciwnikow silowego rozwiazania, jest KILKAKROTNIE wiecej niz
          was zagorzalych bojownikow. Nie slyszalem jak dotad, zeby w
          jakimkolwiek panstwie na swiecie wiekszosc spoleczenstwa
          zdecydowanie popierala zbrojne rozwiazanie. Ludzie poprostu
          wiedza (a nie wierza jak wy) ze rozwiazania dyplomatyczne moga w
          pelni osiognac sukces.
          • Gość: MM Re: nietrafione porownania IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.03.03, 21:16
            Gość portalu: nobo napisał(a):

            > wspominacie okres wojny SWIATOWEJ a to zupelnie inna sprawa.
            > Nierozumie co ma Saddam do Hitlera tak samo jak nie rozumie
            > argumentow, ze likwidacja dyktatury w Iraku rozwiarze problem
            > palestynski.

            Im chodzi o to, ze wtedy Izrael bedzie mial zupelnie wolna reke aby
            Palestynczykow wybic lub zamknac w rezerwacie na pustyni. Nie zapominajmy, ze
            Irak to nie tylko ropa, ale i 2/3 zasobow wodnych na calym Bliskim Wschodzie.

            • gabrielacasey MM- swieta racja. Izrael od morza do morza. 10.03.03, 23:44
              I do tego jeszcze z Delta posrodku.
          • Gość: Megset Re: nietrafione porownania IP: 203.102.161.* 11.03.03, 01:43
            Gość portalu: nobo napisał(a):

            > wspominacie okres wojny SWIATOWEJ a to zupelnie inna sprawa.
            > Nierozumie co ma Saddam do Hitlera tak samo jak nie rozumie
            > argumentow, ze likwidacja dyktatury w Iraku rozwiarze problem
            > palestynski. W rozumowaniu zwolennikow wojny brak jest
            > jakiejkolwiek logiki, natomiast pelno demagogii i blednych
            > porownan do historii. Nie zamierzam wiec z wami polemizowac,
            > chce tylko powiedziec, ze tych "pacyfistow" jak okreslacie
            grupe przeciwnikow silowego rozwiazania, jest KILKAKROTNIE
            wiecej niz was zagorzalych bojownikow. Nie slyszalem jak dotad,
            zeby w jakimkolwiek panstwie na swiecie wiekszosc spoleczenstwa
            > zdecydowanie popierala zbrojne rozwiazanie. Ludzie poprostu
            > wiedza (a nie wierza jak wy) ze rozwiazania dyplomatyczne moga
            w pelni osiognac sukces.

            Postaram sie wam wyjasnic ten problem:

            1) W calej historii mozna jedna wspolna rzecz wyciagnac:
            Dyktatora i Tyrana mozna tylko usunac na DWA sposoby: obalic go
            sila (wojna, zamach stanu, otrucie itp.), albo poczekac az umrze.
            Przyklady pierwszego: Hitler, Causescu, Milosewicz, Talibowie.
            Przyklad drugiego: Stalin, Pol Pot (sila usuniety, ale umarl
            smiercia naturalna). Ostatnio coraz wiecej jest dynastii
            tyranow, gdzie wladza przechodzi z ojca na syna - Korea Pln.,
            Syria, nie mowiac o Arabii Saudyjskiej.
            A wiec historia sie powtarza, jezeli chodzi o sposoby usuniecia
            dyktatora (sa tylko 2).

            2) Swiat nie zaznal wojny globalnej juz prawie 60 lat, wiekszosc
            ludzi nie wie co to jest wojna, wiec z oczywistych powodow
            glosuja p-ko wszelkiej wojnie, bo po co nadstawiac glowy za
            jakis tam Irak? Ci, co przezyli walke z dyktatura (weterani
            wojen koreanskiej, wietnamskiej, kubanskiej) sa za silowym
            usunieciem Husajna, bo mieli do czynienia bezposrednio z tego
            typu tyranami. Tak samo dzialacze Solidarnosci wiezieni za
            komuny wiedza, ze to jedyny sposob na usuniecie tyrana.

            3) Godnym pozalowania jest fakt, ze zwolennicy dyplomacji nie
            widza, ze Francja, Rosja i Chiny tylko dlatego sie
            przeciwstawiaja USA, bo chca je maksymalnie oslabic, oraz chca
            zachowac swoje interesy w Iraku, a pokoj to sprawa drugorzedna.

            4) To czy w Palestynie bedzie lepiej, czy gorzej okaze sie po
            wojnie - nie ma co teraz za duzo gdybac.
            • Gość: Jan K. Dyktatura i głód IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 02:04
              Mówiąc o dyktaturze i lekcjach z historii jeszcze warto dodać, że klęski głodu
              nie zdarzały się w państwach demokratycznych o gospodarce wolnorynkowej o
              wolnej prasie, a jedynie w warunkach dyktatury. Pięknie to udowodnił światowej
              sławy ekonomista hinduski Amartya Sen. Podaję to dla tych oszołomów, którzy
              uważają, że dzieci w Iraku umierają z głodu z winy USA. Pamiętajcie, to Saddam
              bierze do kieszeni pieniądze za ropę iracką i zamiast wydawać te pieniądze na
              dożywianie dzieci, lekarstwa i szczepionki, buduje sobie pałace oraz wydaje na
              zbrojenia.

              Jan K.


              Gość portalu: Megset napisał(a):

              > Gość portalu: nobo napisał(a):
              >
              > > wspominacie okres wojny SWIATOWEJ a to zupelnie inna sprawa.
              > > Nierozumie co ma Saddam do Hitlera tak samo jak nie rozumie
              > > argumentow, ze likwidacja dyktatury w Iraku rozwiarze problem
              > > palestynski. W rozumowaniu zwolennikow wojny brak jest
              > > jakiejkolwiek logiki, natomiast pelno demagogii i blednych
              > > porownan do historii. Nie zamierzam wiec z wami polemizowac,
              > > chce tylko powiedziec, ze tych "pacyfistow" jak okreslacie
              > grupe przeciwnikow silowego rozwiazania, jest KILKAKROTNIE
              > wiecej niz was zagorzalych bojownikow. Nie slyszalem jak dotad,
              > zeby w jakimkolwiek panstwie na swiecie wiekszosc spoleczenstwa
              > > zdecydowanie popierala zbrojne rozwiazanie. Ludzie poprostu
              > > wiedza (a nie wierza jak wy) ze rozwiazania dyplomatyczne moga
              > w pelni osiognac sukces.
              >
              > Postaram sie wam wyjasnic ten problem:
              >
              > 1) W calej historii mozna jedna wspolna rzecz wyciagnac:
              > Dyktatora i Tyrana mozna tylko usunac na DWA sposoby: obalic go
              > sila (wojna, zamach stanu, otrucie itp.), albo poczekac az umrze.
              > Przyklady pierwszego: Hitler, Causescu, Milosewicz, Talibowie.
              > Przyklad drugiego: Stalin, Pol Pot (sila usuniety, ale umarl
              > smiercia naturalna). Ostatnio coraz wiecej jest dynastii
              > tyranow, gdzie wladza przechodzi z ojca na syna - Korea Pln.,
              > Syria, nie mowiac o Arabii Saudyjskiej.
              > A wiec historia sie powtarza, jezeli chodzi o sposoby usuniecia
              > dyktatora (sa tylko 2).
              >
              > 2) Swiat nie zaznal wojny globalnej juz prawie 60 lat, wiekszosc
              > ludzi nie wie co to jest wojna, wiec z oczywistych powodow
              > glosuja p-ko wszelkiej wojnie, bo po co nadstawiac glowy za
              > jakis tam Irak? Ci, co przezyli walke z dyktatura (weterani
              > wojen koreanskiej, wietnamskiej, kubanskiej) sa za silowym
              > usunieciem Husajna, bo mieli do czynienia bezposrednio z tego
              > typu tyranami. Tak samo dzialacze Solidarnosci wiezieni za
              > komuny wiedza, ze to jedyny sposob na usuniecie tyrana.
              >
              > 3) Godnym pozalowania jest fakt, ze zwolennicy dyplomacji nie
              > widza, ze Francja, Rosja i Chiny tylko dlatego sie
              > przeciwstawiaja USA, bo chca je maksymalnie oslabic, oraz chca
              > zachowac swoje interesy w Iraku, a pokoj to sprawa drugorzedna.
              >
              > 4) To czy w Palestynie bedzie lepiej, czy gorzej okaze sie po
              > wojnie - nie ma co teraz za duzo gdybac.
              • Gość: bk Re: Dyktatura i głód IP: *.cable.mindspring.com 11.03.03, 05:58
                Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                > Mówiąc o dyktaturze i lekcjach z historii jeszcze warto
                dodać, że klęski głodu
                > nie zdarzały się w państwach demokratycznych o gospodarce
                wolnorynkowej o
                > wolnej prasie, a jedynie w warunkach dyktatury. Pięknie to
                udowodnił światowej
                >
                > sławy ekonomista hinduski Amartya Sen. Podaję to dla tych
                oszołomów, którzy
                > uważają, że dzieci w Iraku umierają z głodu z winy USA.
                Pamiętajcie, to Saddam
                >
                > bierze do kieszeni pieniądze za ropę iracką i zamiast wydawać
                te pieniądze na
                > dożywianie dzieci, lekarstwa i szczepionki, buduje sobie
                pałace oraz wydaje na
                > zbrojenia.
                >
                > Jan K.

                > Szkoda ze Bush tego nie moze przeczytac pewnie wykorzystal by
                to jako kolejny powod by zaatakowac Irak .Prawie jak Robin Hood
                zabral by bogatemu czyli Sadamowi i oddal by biednym czyli
                Irakijczykom.
                >
                > Gość portalu: Megset napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: nobo napisał(a):
                > >
                > > > wspominacie okres wojny SWIATOWEJ a to zupelnie inna
                sprawa.
                > > > Nierozumie co ma Saddam do Hitlera tak samo jak nie
                rozumie
                > > > argumentow, ze likwidacja dyktatury w Iraku rozwiarze
                problem
                > > > palestynski. W rozumowaniu zwolennikow wojny brak jest
                > > > jakiejkolwiek logiki, natomiast pelno demagogii i
                blednych
                > > > porownan do historii. Nie zamierzam wiec z wami
                polemizowac,
                > > > chce tylko powiedziec, ze tych "pacyfistow" jak
                okreslacie
                > > grupe przeciwnikow silowego rozwiazania, jest KILKAKROTNIE
                > > wiecej niz was zagorzalych bojownikow. Nie slyszalem jak
                dotad,
                > > zeby w jakimkolwiek panstwie na swiecie wiekszosc
                spoleczenstwa
                > > > zdecydowanie popierala zbrojne rozwiazanie. Ludzie
                poprostu
                > > > wiedza (a nie wierza jak wy) ze rozwiazania dyplomatyczne
                moga
                > > w pelni osiognac sukces.
                > >
                > > Postaram sie wam wyjasnic ten problem:
                > >
                > > 1) W calej historii mozna jedna wspolna rzecz wyciagnac:
                > > Dyktatora i Tyrana mozna tylko usunac na DWA sposoby:
                obalic go
                > > sila (wojna, zamach stanu, otrucie itp.), albo poczekac az
                umrze.
                > > Przyklady pierwszego: Hitler, Causescu, Milosewicz,
                Talibowie.
                > > Przyklad drugiego: Stalin, Pol Pot (sila usuniety, ale
                umarl
                > > smiercia naturalna). Ostatnio coraz wiecej jest dynastii
                > > tyranow, gdzie wladza przechodzi z ojca na syna - Korea
                Pln.,
                > > Syria, nie mowiac o Arabii Saudyjskiej.
                > > A wiec historia sie powtarza, jezeli chodzi o sposoby
                usuniecia
                > > dyktatora (sa tylko 2).
                > >
                > > 2) Swiat nie zaznal wojny globalnej juz prawie 60 lat,
                wiekszosc
                > > ludzi nie wie co to jest wojna, wiec z oczywistych powodow
                > > glosuja p-ko wszelkiej wojnie, bo po co nadstawiac glowy za
                > > jakis tam Irak? Ci, co przezyli walke z dyktatura (weterani
                > > wojen koreanskiej, wietnamskiej, kubanskiej) sa za silowym
                > > usunieciem Husajna, bo mieli do czynienia bezposrednio z
                tego
                > > typu tyranami. Tak samo dzialacze Solidarnosci wiezieni za
                > > komuny wiedza, ze to jedyny sposob na usuniecie tyrana.
                > >
                > > 3) Godnym pozalowania jest fakt, ze zwolennicy dyplomacji
                nie
                > > widza, ze Francja, Rosja i Chiny tylko dlatego sie
                > > przeciwstawiaja USA, bo chca je maksymalnie oslabic, oraz
                chca
                > > zachowac swoje interesy w Iraku, a pokoj to sprawa
                drugorzedna.
                > >
                > > 4) To czy w Palestynie bedzie lepiej, czy gorzej okaze sie
                po
                > > wojnie - nie ma co teraz za duzo gdybac.
            • Gość: nobo dyktatura IP: *.ne.client2.attbi.com 11.03.03, 02:41
              Panowie przeciez wiadomo ze Saddam jest dyktatorem, ze jego
              usuniecie rozwiarze problemy w Iraku. To nie podlega dyskusji i
              takiego samego zdania sa zwollenicy dyplomatycznego rozwiazania.
              Ale czy oznacza to ze jedynym rozwiazaniem jest wojna? Wiekszosc
              uwaza ze warto sie wysilic i sprobowac mniej drastycznego
              sposobu. Na koniec jeszcze dodam, ze nie tak dawno jak kilka dni
              temu minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytani potwierdzil
              taka opcje, ze jesli by Saddam rozbroil sie dobrowolnie i zrobil
              to natychmiast, pozostalby na swoim stanowisku. I jak tu
              rozumiec argumentacje zwollenikow wojny, jesli biora pod uwage
              takie rozwiazanie. Pozostanie Saddama przy wladzy wedlug mnie
              nie jest do zaakceptowania.
              • Gość: ZNAJOMY Re: dyktatura IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.03.03, 13:34
                Gość portalu: nobo napisał(a):
                >Wiekszosc uwaza ze warto sie wysilic i sprobowac mniej drastycznego
                > sposobu.
                =============
                Przeciez oni sie juz tak wysilaja, ze posrali sie juz nie tylko w spodnie ale
                obsrali cale podworko i nic innego nie wymyslili. Jak na razie tylko
                amerykanskie lufy zdaja egzamin w sprawie Husseina.
        • Gość: MM Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 10.03.03, 21:13
          Gość portalu: Contra napisał(a):

          > wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z Churchillem
          > po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
          > przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w koncu
          > nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy pokoju" we Francji
          > nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
          > milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.

          Czy slyszal kolega o doktrynie Monroe? Taka byla polityka calego kraju.
          A czy kolega kocha tez fakt, ze dziadek Busha finansowal Hitlera?
          • Gość: yan A dziadek Saddama zszedl wtedy z drzewa...:-)) IP: *.utc.com 10.03.03, 21:21
            • gabrielacasey Do Yana z Utah - Dziadek Bush i Hitler to fakt!!! 10.03.03, 23:51
              Czlowieku, tu sie nie smiej. Ty placz na swoja glupota, bo
              odpowiednie dane znajdziesz nawet w amerykanskiej Who's who w
              najblizszej bibliotece, choc musisz przerzucic pare rocznikow.
              Dziadek Juniora mial stalownie w spolce z nazistami. On wylozyl
              szmalec i know-how, nazisci zas dostarczyli darmowa sile robocza
              z Oswiecimia. Dzialal ten biznes do chwili zbombardowania Pearl
              Harbour i przystapienia US, chcial nie chcial, do wojny. I
              wowczas to Kongres wezwal Dziadka na dywanik, zazadal likwidacji
              tego interesu i zagrozil procesikiem za kolaboracje z wrogiem.
              Dziadek sam sie zamknal i biznes tez zamknal. I tyle.
              Ale w rodzinie pozostalo: i Senior, i Junior, i "Kondolencja"
              siedza w roznych korporacjach naftowych.
              • Gość: bulwa to fakt IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 10:13
                gabrielacasey napisała:
                [ciach] Dziadek Juniora mial stalownie w spolce z nazistami. On
                wylozyl
                > szmalec i know-how, nazisci zas dostarczyli darmowa sile
                robocza
                > z Oswiecimia. [ciach]

                Tak na marginesie: co to ma do rzeczy?
                Czy wnuk ma odpowiadać za czyny dziadka?
                Heh, to jakaś nazistowska argumentacja.

                Pozdrawiam
                • Gość: MM Re: to fakt IP: *.muf138.nycm.n54ny05r18.dsl.att.net 11.03.03, 16:44
                  Gość portalu: bulwa napisał(a):


                  > Tak na marginesie: co to ma do rzeczy?
                  > Czy wnuk ma odpowiadać za czyny dziadka?

                  Wedlug najnowszych doktryn, chyba tak. Rodziny odpowiadaja za czyny ich
                  czlonkow.

                  > Heh, to jakaś nazistowska argumentacja.

                  Nie, izraelska.

                  A wracajac do Busha, to byla tylko odpowiedz na argumenty o 'pacyfistach',
                  ktorzy 'paradowali reka w reke z Hitlerem'. Nadomiast co do Dubyi, to bardziej
                  wkurza mnie fakt, ze posuwa sie do jawnych falszerstw aby prowadzic swoja
                  idiotyczna polityke. I nadmienie, ze ta polityka nie jest efektem 11 wrzesnia,
                  bo rozpoczela sie na dlugo przedtem.

                  >
                  > Pozdrawiam

                  Ja rowniez

              • Gość: Jan K. Dymarki IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 13:55
                A pra-pra-pra-pradziadek Busha (czy dobrze liczę te pokolenia?) miał dymarki
                pod Malborkiem i Krzyżakom miecze wyrabiał... To jedni piszą a drugim cenzura
                zabrania...
                Jan K.

                gabrielacasey napisała:

                > Czlowieku, tu sie nie smiej. Ty placz na swoja glupota, bo
                > odpowiednie dane znajdziesz nawet w amerykanskiej Who's who w
                > najblizszej bibliotece, choc musisz przerzucic pare rocznikow.
                > Dziadek Juniora mial stalownie w spolce z nazistami. On wylozyl
                > szmalec i know-how, nazisci zas dostarczyli darmowa sile robocza
                > z Oswiecimia. Dzialal ten biznes do chwili zbombardowania Pearl
                > Harbour i przystapienia US, chcial nie chcial, do wojny. I
                > wowczas to Kongres wezwal Dziadka na dywanik, zazadal likwidacji
                > tego interesu i zagrozil procesikiem za kolaboracje z wrogiem.
                > Dziadek sam sie zamknal i biznes tez zamknal. I tyle.
                > Ale w rodzinie pozostalo: i Senior, i Junior, i "Kondolencja"
                > siedza w roznych korporacjach naftowych.
                • gabrielacasey Re: Dymarki 11.03.03, 17:54
                  Zle liczysz. I z geografia nie tego. Bo jesli mial dymarki (scislej: wegiel
                  wypalal) to gdzies w lasach Albionu.
        • gabrielacasey To nadawaj, asshole, z Kuwejtu, a nie US !!! 10.03.03, 23:34
          Badz doer, nie zas talker! I mozesz sobie wyobrazic, gdzie ja
          osobiscie "bohaterskich" talkers mam...
          • Gość: abc a gdzie on ma twoje "manie"? IP: *.rdu.bellsouth.net 10.03.03, 23:50
            a ty to kto tajki(a)? zachowaj nagany dla swoich dzieci.
            gabrielacasey napisała:

            > Badz doer, nie zas talker! I mozesz sobie wyobrazic, gdzie ja
            > osobiscie "bohaterskich" talkers mam...
            • gabrielacasey Bo ja mam ROZUM, a wy nie - to dobry powod!!! 10.03.03, 23:52
              • Gość: Jan K. Re: Bo ja mam ROZUM, a wy nie - to dobry powod!!! IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 01:00
                Rozum? Pomyłka - nawet "rozumku" nie ma w tych wrzaskach. Czytam i czytam
                Pana/Pani wypociniki i najlepsze było to o uniwersytecie i stypendiach plus to
                o ROZUMIE. Wysłałem do znajomej doktor psychiatrii z prośbą o analizę.

                Jak dostanę, na pewno opublikuję.

                Niskie ukłony dla Pana/Pani Profesor

                Jan K.
                • Gość: A.D. Jasio, to od Twojego chlewa... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 17:09
                  >>> czy innych czworakow, do szkoly trafic jakos nie mogles,
                  co? No i cale zycie spedziles na uzalaniu sie ze pomiedzy
                  uszami tylko miesnie Tobie wyrosly. Potezne!!!



                  Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                  > Rozum? Pomyłka - nawet "rozumku" nie ma w tych wrzaskach.
                  Czytam i czytam
                  > Pana/Pani wypociniki i najlepsze było to o uniwersytecie i
                  stypendiach plus to
                  > o ROZUMIE. Wysłałem do znajomej doktor psychiatrii z prośbą
                  o analizę.
                  >
                  > Jak dostanę, na pewno opublikuję.
                  >
                  > Niskie ukłony dla Pana/Pani Profesor
                  >
                  > Jan K.
              • menel_ Jesli masz, to go uzywaj. 11.03.03, 01:18
        • Gość: Bartek Re: 92% Amerykanow bylo przeciwko... IP: *.adsl.snet.net 11.03.03, 00:54
          A analogia do obecnej sytuacji jest...chyba tylko taka:
          Hitler chcial napasc na inne kraje w 1939, odbylo sie Monachium
          a on i tak napadl.
          Dzis jeg kontynuator Bush chce napasc na Irak, spolecznosc sie
          sprzeciwia, a on i tak...



          > wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z
          Churchillem
          > po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
          > przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w
          koncu
          > nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy
          pokoju" we Francji
          > nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
          > milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.
          >
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: pacyfista napisa?(a):
          >
          > > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
          moze
          > > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze
          sondaze
          > > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne
          wojnie (
          > > i to w kraju wasala Aznara..)
        • Gość: . 283% Amerykanow jest za a nawet przeciw.. sens pisania IP: *.chcg3.il.corecomm.net 11.03.03, 02:33
          Naprawde podziwiam Was za zawzietosc i nienawisc do siebie
          samych jak pacyfista i wielu innych.
          Czy to ma jakis sens wylewac zale, niepokoj i nienawisc na
          necie. Obwiniac innych ktorzy maja wiecej oleju w glowie, za to
          ze sie im nie powodzi .... prawie na kazdym podtexcie pacyfista
          i inne mlotki, przeciwne wojny, prawdy, i sprawiedliwosci pisza
          jedni z pierwszych swoje niesmaczne nawet dla ich samych,
          opinie.
          Dla ludzi pokroju jak "pacyfista" jest bardzo ciezko przelknac
          to co ten (ich zdaniem kretyn) Bush teraz JUZ zadecydowal.
          Mieszkam w stanach od 16 lat podrozuje po calym swiecie ( z
          wyjatkiem krajow arabskich i zydowskich) i musze stwierdzic ze
          wiekrzosc ludzi normalnie i trzezwo myslacy, sa za wojna....bo
          zdaja sobie sprawe z tego i to jest do przewidzenia jak Arab
          zacznie sie pokazywac... Dla potwierdzenia.. popatrz co sie
          dzieje teraz na rynku..
          - A przeciwnikami sa Grobe smierdzace tluste swine ktore juz
          dawno zapomnialo co to jest PRACA i sprawiedliwosc, umieja tylko
          wyzyskiwac i ubolewaja nad ta wojna ze im sie Bussinesssss urwie
          z chila jak sie ta wojna zacznie,
          - drogi typ ludzi sa niewierzacy ( wzglednie wierzacy, ktorzy
          daja na tacke i modla sie aby IM SIE NIC NIE STALO (smieszne no
          nie??)
          - i ostatni typ ludzi ktorzy przyjeli za prawdziwa wiare to
          czego niema lub nieistnieje tj.(Marxizm....itp.) lub robia
          zadymy zeby ktos ich wkoncu zaowazyl, a nic niewiedza i niezdaja
          sobie sprawy z tego co pisza robia i czynia innym.
          Pozdrawiam







          Gość portalu: Contra napisał(a):

          > wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z
          Churchillem
          > po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
          > przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w
          koncu
          > nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy
          pokoju" we Francji
          > nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
          > milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.
          >
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: pacyfista napisa?(a):
          >
          > > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
          moze
          > > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze
          sondaze
          > > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne
          wojnie (
          > > i to w kraju wasala Aznara..)
        • Gość: babariba dobry człowieku, a czego dzisiaj "chce" Saddam... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 08:10
          ...i komu realnie zagraża - USA?, W.Brytanii?, Polsce może???
          A może w zamachu na WTC brali udział Irakijczycy, a nie obywatele Arabii Saudyjskiej, amerykańskiej przyjaciółki na Bliskim Wschodzie?
          A syn Ladena to kto jest - Irakijczyk, czy może Saudyjczyk prowadzący rozległe interesy w Stanach Zjednoczonych Ameryki?
          A może w sierpniu 2001 roku syn Ladena nie leczył się (przechodził operację) w amerykańskim szpitalu w Arabii Saudyjskiej???

          lollygagger.org/artists/manfish/GeorgieW.swf**********************************************

          Gość portalu: Contra napisał(a):

          > wlaczenia sie Roosevelta w II wojne. Dlatego spotykal sie z Churchillem
          > po kryjomu. W 1938 "milosnicy pokoju" masowo demonstrowali
          > przeciwko wojnie z Hitlerem. Chamberlane dal im wiec Czechy (w koncu
          > nie byly jego). Po napasci Hitlera na Polske, "milosnicy pokoju" we Francji
          > nie chcieli umierac za Danzig. Ja kocham pacyfistow na rowni z
          > milujacymi pokoj narodami Zwiazku Radzieckiego.
          >
          >
          >
          > Gos´c´ portalu: pacyfista napisa?(a):
          >
          > > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
          > > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
          > > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
          > > i to w kraju wasala Aznara..)
      • Gość: Dawid Pomyśl IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 20:23
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
        > i to w kraju wasala Aznara..)

        Kiedyś, w końcu lat 70., Irakijczycy byli przyjaźni, gościnni, wylewni. Na
        skutek terroru ten naród stał się z biegiem lat nieufny i posępny. Teraz jest
        to poszarzały, znękany tłum - mówi Marian M., który latami pracował w Iraku.

        Znawca arabskiej poezji pan D. coraz rzadziej dostaje listy od przyjaciół z
        Iraku: - Piszą, że nie stać ich na znaczek.

        ''W aptekach brakuje lekarstw. W szpitalach operuje się bez znieczulenia.
        Rodzice wolą wysyłać dzieci do pracy, zamiast do szkół. Na największym
        bagdadzkim suku (targu) profesorowie wyprzedają swoje biblioteki. Średnia
        miesięczna pensja urzędnika - 5 tys. dinarów, czyli 4 dolary po kursie
        czarnorynkowym - starcza na pół opakowania antybiotyku z prywatnej apteki lub
        kilogram mleka w proszku albo cztery paczki amerykańskich papierosów.''
        zródło GW

        Pomyśl:
        Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu Saddama Husseina?
        Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy?
        Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w Bagdadzie?


        • Gość: bryt/ania Re: Pomyśl IP: *.server.ntl.com 10.03.03, 20:37
          Gość portalu: Dawid napisał(a):

          > Gość portalu: pacyfista napisał(a):
          >
          > > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
          moze
          > > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze
          sondaze
          > > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne
          wojnie (
          > > i to w kraju wasala Aznara..)
          >
          > Kiedyś, w końcu lat 70., Irakijczycy byli przyjaźni, gościnni,
          wylewni. Na
          > skutek terroru ten naród stał się z biegiem lat nieufny i
          posępny. Teraz jest
          > to poszarzały, znękany tłum - mówi Marian M., który latami
          pracował w Iraku.
          >
          > Znawca arabskiej poezji pan D. coraz rzadziej dostaje listy od
          przyjaciół z
          > Iraku: - Piszą, że nie stać ich na znaczek.
          >
          > ''W aptekach brakuje lekarstw. W szpitalach operuje się bez
          znieczulenia.
          > Rodzice wolą wysyłać dzieci do pracy, zamiast do szkół. Na
          największym
          > bagdadzkim suku (targu) profesorowie wyprzedają swoje
          biblioteki. Średnia
          > miesięczna pensja urzędnika - 5 tys. dinarów, czyli 4 dolary
          po kursie
          > czarnorynkowym - starcza na pół opakowania antybiotyku z
          prywatnej apteki lub
          > kilogram mleka w proszku albo cztery paczki amerykańskich
          papierosów.''
          > zródło GW
          >
          > Pomyśl:
          > Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu Saddama Husseina?
          > Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy?
          > Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w
          Bagdadzie?

          b/a: tz. trzeba tych ludzi o ktorych piszesz wybombowac zeby to
          osiagnac....
          >
          >
          • Gość: y........... Wybombowac...To trzeba ciebie Honey...:-)) IP: *.utc.com 10.03.03, 21:13
            • gabrielacasey A jak to po angielsku? Sorry, w narzeczu amerykanskim. 11.03.03, 00:01
              • Gość: y........... Gabrysiu do swintuszenia, to ty pierwsza...:-))/nt IP: *.utc.com 11.03.03, 17:52
                • gabrielacasey Ty paskudo, zdrajco, zberezniku... 11.03.03, 17:55
        • Gość: nobo myslacy IP: *.ne.client2.attbi.com 10.03.03, 21:33
          nie musisz przedstawiac dramatycznej sytuacji jaka jest w Iraku
          bo o niej wszyscy wiedza. Naprawde, nikogo nie trzeba
          przekonywac ze Saddama trzeba usunac od wladzy bo z tym sie
          wszyscy zgadzaja. Roznica miedzy stronami jest taka, ze
          zwollenicy zbrojnego konfliktu nie rozumieja argumetow swoich
          przecinikow, wiec ciagle im powtarzaja jak jest zle w Iraku i ze
          wszystkiemu jest winny Saddam. Natomiat przeciwnicy dobrze o tym
          wiedza i proponuja rozwiazanie mniej drastyczne, bo wiedza, ze
          wtedy nie ucierpi irackie spoleczenstwo. Tego argumentu zdaja
          sie nie wiedziec zwollenicy wojny. Do tego dochodzi wiele innych
          obaw, ktore na ktore ci pierwsi nie udzielili odpowiedzi. Np.
          jak bedzie wygladal Bliski Wschod po wojnie? Bush wierzy (nie
          wie) ze likwidacja dyktatury w Iraku ustabilizuje ten region.
          Rozwiaze takze konkflikt palestyski i wiele innych. Doprawdy,
          chcialbym zeby mu sie udalo, ale sorry sytuacja w tym regionie
          jest tak dalece zaawansowana ze tego typu pomysly sa jak
          dziecinne marzenia. Sprawe Iraku i wogole Bliskiego Wschodu
          trzaba naprawde potraktowac SERIO, a nie zrzucic pare bomb,
          wyploszyc Saddama (watpie zeby udalo im sie go zabic), zniszczyc
          to co jeszcze pozostalo w tym kraju, a potem dac im demokracje.
        • gabrielacasey Jasne, Dawidzie: wyrznac, niech wiecej nie cierpia!!! 11.03.03, 00:00
          Bylam w Iraku PRZED Saddamem, ojciec latami pracowal w Dromexie.
          Bylam i w Barce, i w bagnach Delty, i w Raju, i na polnocy. I
          powiem ci, ze i wowczas straszliwa biede widzialam, porazajaca
          nawet dla takiego - jak ja wowczas - dzieciaka. Strasznie lubie,
          gdy ktos bredzi o tym, czego sam nie widzial, nie doswiadczyl,
          nie "pomacal". I gdy nawet najstarsze irackie baby pojda z
          pomiotlami na tych amerykanskich wyzwolicieli (ja ciagle licze,
          ze nasi sie tym nie splamia, ze Blair dostanie impeachment, nim
          rozkaz bez mandatu ONZ wyda), to wowczas o arabskim szczesciu
          ponownie sobie porozmawiamy...
        • Gość: Bartek Re: Sam pomysl IP: *.adsl.snet.net 11.03.03, 01:07
          A ty:
          *Jestes za, czy przeciw smierci tysiecy niewinnych ludzi?
          *Jestes za, czy przeciw likwidacji Narodow Zjednoczonych i
          uznania zasady - "silniejszy kraj ma prawo ataku na slabszy
          jesli jest to w interesie tego pierwszego"?
          *Jesles za, czy przeciw pogladowi, za "zycie Amerykanina jest
          wiecej warte niz zycie innego czlowieka"?


          > Pomyśl:
          > Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu Saddama Husseina?
          > Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy?
          > Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w
          Bagdadzie?
          >
          >
      • Gość: b.p. Re: lepsza ewakuacja do Texasu niz smierc 100000 IP: *.proxy.aol.com 11.03.03, 02:28
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
        moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie
        (
        > i to w kraju wasala Aznara..)


        przestan pierdolic takie glupoty. Takimi typami jak wy
        pacyfisci, byli tez ci, co za gdansk nie chcieli walczyc. Macie
        w lbach sieczke. Gdyby wiecej takich przyglupow bylo to bylismy
        mieli jeszcze faszyzm i komunizm albo inny jeszcze b. zwariowany
        system. Co ty sie kurwa martwisz o busha, aznara, martw sie o
        swoj glupi leb.
      • galaxy2099 Pacyf znowu z ta Hiszpania 11.03.03, 07:17
        Ale za to 0.5% jest za wojna i to wystarczy.
        Bo o rozwoju swiata decyduja jednostki a nie motloch.
        To Tales, Arystoteles, Kopernik, Gauss, Einstein i inni znani z nazwiska ludzie
        decydowali o tym, ze swiat jest tu gdzie jest w cyklu ewolucji a nie 92% lub
        wiecej spoleczenstwa panstw X lub Y a nawet calej ludzkosci.
        I dzieki Bogu, ze tak wlasnie jest bo pieknie by ten swiat wygladal gdyby to
        92% spoleczenstwa mialo decydowac o swiecie.
        Za skomplikowane dla ciebie, Pacyf ?
        Trudno musisz z tym jakos zyc.

        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
        > i to w kraju wasala Aznara..)
      • Gość: babariba Re: lepsza ewakuacja do Texasu niz smierc 100000 IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 08:02
        lollygagger.org/artists/manfish/GeorgieW.swf
        *********************************************
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie (
        > i to w kraju wasala Aznara..)
      • Gość: Andrzej Re: lepsza ewakuacja do Texasu niz smierc 100000 IP: *.nll.se 11.03.03, 12:29
        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > Bush przestal myslec przynajmniej kilka miesiecy temu.. (a
        moze
        > wczesniej ?). Zapedzil sie w slepy zaulek. Dzisiejsze sondaze
        > podaja ze w Hiszpanii 92% spoleczenstwa jest przeciwne wojnie
        (
        > i to w kraju wasala Aznara..)

        Widac, ze francuska choroba, "franca" zwana, zaatakowala tez
        niektorych piszacych po polsku mieszkancow Szwajcarii. Prognozy
        tejze choroby nie sa zbyt optymistyczne, szczegolnie jezeli
        dotknie ona centralny uklad nerwowy. Niestety nawet jezeli
        antybiotyki sa skuteczne, objawy obnizenia poziomu
        intelektualnego, powstale wskutek uszkodzenia c.u.n., sa
        nieodwracalne. Pozostaje tylko modlitwa...
        Pozdrowienia
        Andrzej
    • Gość: 356u73e6u Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 20:12
      Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku - czekaja juz na
      granicy!
      • Gość: Tysprowda Re: Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: 213.189.72.* 10.03.03, 20:15
        Co prowda, to prowda.
        Buszewicy musza odejsc do lamusa historii tak jak bolszewicy. Swiat bedzie bez
        nich lepszy.
        • gabrielacasey To najpierw w POLSCE posprzataj. I w Polonii... 11.03.03, 00:04
          Bo w latach 80-tych za duzo gnoju bolszewickiego podalo sie
          za "political refugees". poczytaj sobie prase polonijna -
          bedziesz wiedziec.
          • Gość: warmi Re: To najpierw w POLSCE posprzataj. I w Polonii. IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 12.03.03, 08:50
            Niektorzy nawet angielsko brzmiace nazwiska przyjeli ...
      • Gość: bryt/ania Re: Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: *.server.ntli.net 10.03.03, 20:18
        Gość portalu: 356u73e6u napisał(a):

        > Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku - czekaja juz na
        > granicy!

        b/a: moze byc 250 tys. + 1. jestes chetny?
        • Gość: Gosc Re: Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: 142.173.66.* 10.03.03, 20:41
          Glupich nie biora

          ość portalu: bryt/ania napisał(a):

          > Gość portalu: 356u73e6u napisał(a):
          >
          > > Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku - czekaja juz na
          > > granicy!
          >
          > b/a: moze byc 250 tys. + 1. jestes chetny?
          • Gość: bryt/ania Re: Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: *.server.ntl.com 11.03.03, 00:17
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            > Glupich nie biora

            b/ania: i glupich tez wybombuja. niech pojdzie.
            >
            > ość portalu: bryt/ania napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: 356u73e6u napisał(a):
            > >
            > > > Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku - czekaja juz na
            > > > granicy!
            > >
            > > b/a: moze byc 250 tys. + 1. jestes chetny?
        • Gość: obcy Do bryt/ani IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.03.03, 20:59
          Jak sie masz

          Gość portalu: bryt/ania napisał(a):
          > jestes chetny?
          ---odpisalem Ci na poprzedniej stronie tam, gdzie sie nasilala
          ta dyplomacja, bo mi sie przypomnialo, dlaczego wloszki maja
          krzywe nogi. Teraz jak juz jest dyplomatyczna walka i to
          pozadnie nasilona to znaczy, pelno lap po szmal wyciagnietych
          jak to w onz zawsze bylo, to mi sie przypomnialo jak mnie zona
          chciala bombowac ... ale o tym kiedy indziej.
          Wszystkiego dobrego i niech zyje pokoj ... bez sadamcia juz,
          bo wtedy bedzie pokoj z kuchnia, a moze i lazienka.
          Zdrowka zycze
          piotrek

          • Gość: kaczory11 Re: Do bryt/ani IP: *.zeelandnet.nl 10.03.03, 21:07
            Czesc "obcy". Ale ty chlopie masz cierpliwosc.
            • Gość: yan.. A jaki stoicki spokoj...Lubisz blondynki?Co-Obcy?? IP: *.utc.com 10.03.03, 21:17
            • gabrielacasey on ma KULTURE 11.03.03, 00:08
              • Gość: www Dla ciebie Gabrielo nikt takiej "KULTURY" nie ma? IP: *.dialsprint.net 11.03.03, 02:45
                Prawda? Tak to juz jest. Nikt nie lubi mitomanek i pozujacych na "chodzaca
                encyklopedie" przekupek.Mysle ,ze twoja chamska inteligencja raczej przeszkadza,
                niz pomaga ci w zyciu.Widze,ze ponownie starasz sie zaczepic do dyskusji-ale
                jakos nikt jej nie podejmuje.Bo wszyscy cie znaja.Rozwrzeszczana wstretna baba.
                Musisz poczekac na jakiegos "nowego" jelenia.
                • gabrielacasey Dowartosciowalo cie to, Mr Nobody? 11.03.03, 17:56
          • gabrielacasey Czesc Obcy. Teraz to ty robisz za por. Columbo. 11.03.03, 00:07
            Z ta zona. Uwielbiam takie opowiesci, bo tak bardzo
            uczlowieczaja. To nie kpiny - oczekuje dalszego ciagu "bombowej"
            historii...
            • Gość: bryt/ania Re: Czesc Obcy. Teraz to ty robisz za por. Columb IP: *.server.ntli.net 11.03.03, 00:26
              gabrielacasey napisała:

              > Z ta zona. Uwielbiam takie opowiesci, bo tak bardzo
              > uczlowieczaja. To nie kpiny - oczekuje dalszego
              ciagu "bombowej"
              > historii...

              b/ania: sluchaj niech sobie puste glowy maja zabawe z tym
              wybombowaniem/bombowaniem...zamiast zajmowaniem sie teorjia
              polityczna. In which they don't excell - can't even be bothered
              to write this in Polish. You've got some staying power, I'll
              give you that. I'm going. bye.
              • gabrielacasey Re: Czesc Obcy. Teraz to ty robisz za por. Columb 11.03.03, 00:40
                Aniu, tez znikam lulu-spac. Paru chamkow bawi sie tym "bombardowaniem" i
                dlatego dalam im po uszach, ale z Obcym kiedys mi sie zgadalo na tematy
                historyczne i naprawde to oswiecony i ciekawy czlowiek. A ze sie tak uparl pro-
                bushmensko... Coz, moze akcje razem z "Kondolencja" w jakims koncernie naftowum
                ma. A wiec moze on ma jakis interes w tym Iraku, ja nie. I moj MP takoz (Ken
                Clarke, to ci dopiero "lewak", nieprawdaz?). Buzka.
                • Gość: Bartek Gabrielacasey, who are you? IP: *.adsl.snet.net 11.03.03, 01:15
                  Gabrielacasey kim Ty wlasciwie jestes?
                  Widze Cie na tym forum czesto . Naprawde pracujesz na
                  uniwersytecie w Anglii?

                  gabrielacasey napisała:

                  > Aniu, tez znikam lulu-spac. Paru chamkow bawi sie
                  tym "bombardowaniem" i
                  > dlatego dalam im po uszach, ale z Obcym kiedys mi sie zgadalo
                  na tematy
                  > historyczne i naprawde to oswiecony i ciekawy czlowiek. A ze
                  sie tak uparl pro-
                  > bushmensko... Coz, moze akcje razem z "Kondolencja" w jakims
                  koncernie naftowum
                  >
                  > ma. A wiec moze on ma jakis interes w tym Iraku, ja nie. I moj
                  MP takoz (Ken
                  > Clarke, to ci dopiero "lewak", nieprawdaz?). Buzka.
                  • Gość: Jan K. Jaki niski musi byc poziom tych uniwersytetów! IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 01:25
                    Świat się wali - albo gabrielacasey jest mitomanką/mitomanem, albo jest to
                    dowód na to, że na uniwersytetach (w Anglii) zatrudniają już tylko politycznie
                    poprawnych przygłupów.

                    Jan K.


                    Gość portalu: Bartek napisał(a):

                    > Gabrielacasey kim Ty wlasciwie jestes?
                    > Widze Cie na tym forum czesto . Naprawde pracujesz na
                    > uniwersytecie w Anglii?
                    >
                    > gabrielacasey napisała:
                    >
                    > > Aniu, tez znikam lulu-spac. Paru chamkow bawi sie
                    > tym "bombardowaniem" i
                    > > dlatego dalam im po uszach, ale z Obcym kiedys mi sie zgadalo
                    > na tematy
                    > > historyczne i naprawde to oswiecony i ciekawy czlowiek. A ze
                    > sie tak uparl pro-
                    > > bushmensko... Coz, moze akcje razem z "Kondolencja" w jakims
                    > koncernie naftowum
                    > >
                    > > ma. A wiec moze on ma jakis interes w tym Iraku, ja nie. I moj
                    > MP takoz (Ken
                    > > Clarke, to ci dopiero "lewak", nieprawdaz?). Buzka.
                    • Gość: Em Re: Jaki niski musi byc poziom tych uniwersytetów IP: *.nv.nv.cox.net 11.03.03, 01:28
                      Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo sie z Panem rozmawia.
                      • Gość: Jan K. Re: Jaki niski musi byc poziom tych uniwersytetów IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 01:37
                        Droga Pani Emilko:

                        Powiem Pani coś w tajemnicy: nie lubię jak ktoś zdrabnia moje imię. Mogę się
                        pogniewać, zignoruję Pani ciekawe listy i będę polemizował tylko z Panią/Panem
                        GC.

                        Jan K.

                        Gość portalu: Em napisał(a):

                        > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo sie z Panem
                        rozmawia.
                        >
                        • Gość: A.D. He,he, Jasio... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 17:24
                          >>> widze ze ten Twoj uraz pozostal na starosc. Przeciez juz
                          Ciebie nikt nie nazywa zdrobniale...'wieprzku', Jasio!!!
                          Wszyscy sobie doskonale zdaja sprawe zes powazny. WIEPRZ,
                          oczywiscie!


                          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                          > Droga Pani Emilko:
                          >
                          > Powiem Pani coś w tajemnicy: nie lubię jak ktoś zdrabnia moje
                          imię. Mogę się
                          > pogniewać, zignoruję Pani ciekawe listy i będę polemizował
                          tylko z Panią/Panem
                          > GC.
                          >
                          > Jan K.
                          >
                          > Gość portalu: Em napisał(a):
                          >
                          > > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo
                          sie z Panem
                          > rozmawia.
                          > >
                        • Gość: Emily Re: Jaki niski musi byc poziom tych uniwersytetów IP: *.nv.nv.cox.net 12.03.03, 02:36
                          Gość portalu: Jan K. napisał(a):

                          > Droga Pani Emilko:
                          >
                          > Powiem Pani coś w tajemnicy: nie lubię jak ktoś zdrabnia moje imię. Mogę się
                          > pogniewać, zignoruję Pani ciekawe listy i będę polemizował tylko z
                          Panią/Panem


                          Understand Sir! Panie Janie.
                      • brytania Re: Jaki niski musi byc poziom tych uniwersytetów 11.03.03, 08:32
                        Gość portalu: Em napisał(a):
                        hi! skutecznego WYBOMBOWANIA! and a good day.

                        > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo sie
                        z Panem rozmawia.
                        >
                        • Gość: obcy Specjalnie do mojego serdecznego przyjaciela b/ani IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 08:48
                          Przemila kolezanko. Pamietasz? beloved friend!
                          Prosilem, zebys byla twarda, bo takie forum to nie zarty,
                          moze wnerwic. Przedewszystkim chcialem Ci bardzo podziekowac
                          za bardza mila uwage, "takiemu to mozna wybaczyc".
                          Okropnie mi sie tez podobalo slowo "wybombowanie", bo go nie znalem
                          a teraz napewno bede czesto uzywal. Nie wiem czy zdajesz sobie z
                          tego sprawe ale wzbogacilas jezyk ojczysty i teraz trzeba nowe
                          slowniki pisac. A jesli myslisz, ze kpie, czy zartuje to odrazu mowie,
                          ze wcale nie. Moim zdaniem jezyk polski jest trzymany na smyczy
                          i wielce wyksztalceni polonisci zalozyli mu kaganiec, dlatego tak
                          trudno sie po polsku porozumiec. O ilez latwiej po angielsku - prawda?
                          A dlaczego? To powinnas wiedziec. Przedewszystkim nikt nikogo nie
                          poprawia tylko stara sie zrozumiec i nawet jamajkan english tez ma
                          swoje miejsce i szacunek, choc zrozumiec? ... ciezko. Z kazdego
                          rzeczownika mozesz sobie czlowieku zrobic czasownik albo przymiotnik
                          i nikt Ci nic zlego nie powie tylko ... szybciej zrozumie itd. itd.
                          Bardzo jest mi przykro, ze wyczuwam irytacje w Twoim ostatnim poscie
                          bo naprawde nie bylo moja intencja wprowadzic Cie w zly nastroj.
                          Goraca buzka!
                          piotrek.

                          brytania napisał(a):
                          > Gość portalu: Em napisał(a):
                          > hi! skutecznego WYBOMBOWANIA! and a good day.
                          > > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo sie
                          > z Panem rozmawia.

                          • Gość: wybombowana Re: Specjalnie do mojego serdecznego przyjaciela IP: *.server.ntl.com 11.03.03, 09:32
                            Gość portalu: obcy napisał(a):
                            b/a:dlaczego piszesz do mnie... przeciez to napisane do twojego
                            serdeczNEGO przyjacielA? juz nie zostalam wybombowana do takiego
                            stopnia...

                            > Przemila kolezanko. Pamietasz? beloved friend!
                            > Prosilem, zebys byla twarda, bo takie forum to nie zarty,
                            > moze wnerwic.

                            b/a: Nie, ale moze znudzic.'to nie zarty? please..to internetowa
                            rozrywka - i polish practice. 'ucze' sie duzo tez o
                            tej 'uprzejmosci' polaczkow(i expolaczkow). a universal trait,
                            obviously.
                            Przedewszystkim chcialem Ci bardzo podziekowac
                            > za bardza mila uwage, "takiemu to mozna wybaczyc".

                            b/a: wyraznie to doyczylo specifically to that partic. comment.
                            i masz slaba/selekcyjna! pamiec..to o kobietach napisales
                            wlasnie do mnie. i bardzo hehehe!
                            > Okropnie mi sie tez podobalo slowo "wybombowanie", bo go nie
                            znalem
                            > a teraz napewno bede czesto uzywal. Nie wiem czy zdajesz sobie
                            z
                            > tego sprawe ale wzbogacilas jezyk ojczysty i teraz trzeba nowe
                            > slowniki pisac.

                            b/a: no pewno ze zdaje sobie sprawe - dlatego napisalam. Uzywaj
                            jak najczesciej zeby predzej sie wprowadzilo i wzbogacilo ten
                            polski jezyk. no wiesz, ze napewno sa tacy tepi korzy mysla ze
                            bez intencji uzylam takia slowo...

                            A jesli myslisz, ze kpie, czy zartuje to odrazu mowie,
                            > ze wcale nie.
                            b/a: twoje kpiny sa takie oczywiste ze truno by je nie
                            zrozumiec, zarty tez.but thank you anyway.
                            Moim zdaniem jezyk polski jest trzymany na smyczy
                            > i wielce wyksztalceni polonisci zalozyli mu kaganiec, dlatego
                            tak
                            > trudno sie po polsku porozumiec. O ilez latwiej po angielsku -
                            prawda?
                            > A dlaczego? To powinnas wiedziec. Przedewszystkim nikt nikogo
                            nie
                            > poprawia tylko stara sie zrozumiec i nawet jamajkan english
                            tez ma
                            > swoje miejsce i szacunek, choc zrozumiec? ... ciezko. Z
                            kazdego
                            > rzeczownika mozesz sobie czlowieku zrobic czasownik albo
                            przymiotnik
                            > i nikt Ci nic zlego nie powie tylko ... szybciej zrozumie itd.
                            itd.
                            > Bardzo jest mi przykro, ze wyczuwam irytacje w Twoim ostatnim
                            poscie
                            > bo naprawde nie bylo moja intencja wprowadzic Cie w zly
                            nastroj.

                            b/a: zadna irytacja.zaden zly nastroj.innemu to
                            powiedzialabym "don't flatter yourself". Ale to nie bylaby 'moja
                            intencja'.
                            have a nice day. i may c u here and there.
                            dziekuje za info. o polsce.
                            dobrego/accurate wybombowania...!
                            bombka.
                            > Goraca buzka!
                            > piotrek.
                            >
                            > brytania napisał(a):
                            > > Gość portalu: Em napisał(a):
                            > > hi! skutecznego WYBOMBOWANIA! and a good day.
                            > > > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo
                            sie
                            > > z Panem rozmawia.
                            >
                            • Gość: obcy Dotknelas sedna problemu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 18:20
                              Dziendobry serdeczny przyjacielu.
                              Dziekuje za odpowiedz.
                              Gość portalu: wybombowana napisał(a):
                              > Gość portalu: obcy napisał(a):
                              > b/a:dlaczego piszesz do mnie... przeciez to napisane do twojego
                              > serdeczNEGO przyjacielA? juz nie zostalam wybombowana do takiego
                              > stopnia...
                              ---To jest pisane do niego wlasnie, nie fatygowal
                              bym sie gdyby tak nie bylo.

                              > b/a: Nie, ale moze znudzic.'to nie zarty? please..to internetowa
                              > rozrywka - i polish practice.
                              ---dla mnie to nie rozrywka, dla mnie o wiele wazniejszy jest kontakt
                              z ludzmi, z ktorymi w inny sposob kontaktu bym nie mial i jak najbardziej
                              dotyczy to Ciebie tez.

                              > 'ucze' sie duzo tez o tej 'uprzejmosci' polaczkow(i expolaczkow).
                              a universal trait, obviously.
                              ---Ja bardzo sie cieszylem, ze jestes zainteresowana i ze sie udzielasz
                              w rozmowach, KAZDA Twoja odpowiedz dawala mi przyjemnosc, bo czulem,
                              ze Ci zalezy, ze jestes soba i ... ja nic a nic zlego w tym nie widzialem.

                              > b/a: wyraznie to doyczylo specifically to that partic. comment.
                              > i masz slaba/selekcyjna! pamiec..to o kobietach napisales
                              > wlasnie do mnie. i bardzo hehehe!
                              ---to o kobietach to napisalem do sposobu w jaki dwaj forumowicze
                              argumentowali swoje racje, Ciebie nie bylo i zupelnie niepotrzebnie
                              wzielas to do siebie.

                              > > Okropnie mi sie tez podobalo slowo "wybombowanie", bo go nie
                              > znalem
                              > > a teraz napewno bede czesto uzywal. Nie wiem czy zdajesz sobie
                              > z
                              > > tego sprawe ale wzbogacilas jezyk ojczysty i teraz trzeba nowe
                              > > slowniki pisac.
                              > b/a: no pewno ze zdaje sobie sprawe - dlatego napisalam. Uzywaj
                              > jak najczesciej zeby predzej sie wprowadzilo i wzbogacilo ten
                              > polski jezyk. no wiesz, ze napewno sa tacy tepi korzy mysla ze
                              > bez intencji uzylam takia slowo...
                              ---Mnie nawet intencje nie obchodza, mnie sie to bezpretensjonalnie
                              spodobalo i juz> A jesli myslisz, ze kpie, czy zartuje to odrazu mowie,
                              > > ze wcale nie.
                              > b/a: twoje kpiny sa takie oczywiste ze truno by je nie
                              > zrozumiec, zarty tez.but thank you anyway.
                              ---PROTESTUJE. Ja tylko uzylem nowego znaczenia jakie to nowe slowo
                              moze miec, liczac na nowe propozycje znaczen i na akceptacje.
                              Dowod? Zauwazylem, ze potraktowalas to jako kpiny (blednie) i dlatego
                              napisalem sprostowanie.

                              > > Bardzo jest mi przykro, ze wyczuwam irytacje w Twoim ostatnim
                              > poscie
                              > > bo naprawde nie bylo moja intencja wprowadzic Cie w zly
                              > nastroj.
                              > b/a: zadna irytacja.zaden zly nastroj.innemu to
                              > powiedzialabym "don't flatter yourself". Ale to nie bylaby 'moja
                              > intencja'. have a nice day. i may c u here and there.
                              > dziekuje za info. o polsce.
                              ---Ja dziekuje, ze jestes soba, jesli tak czulas, trzeba bylo powiedziec.
                              Piszesz, ze zadna irytacja ani zly nastroj? Ja czuje co innego.
                              Polacy wkurzaja - zgoda. Ale prosze pamietaj - NIE NAS.
                              Na tym polega (mam nadzieje, ze to aktualne) nasz sojusz na tym forum.
                              To ze ja mam takie a nie inne poczucie humoru to i moja wada i moja zaleta
                              ale nie ma w tym zadnych personalnych wycieczek jak to u innych widac
                              naokolo, a jedynie forma ekspresji, zeby nie zanudzic gledzeniem.
                              Nie powiedzialem nic, czego bym z usmiechem nie przyjal pod swoim adresem.
                              Nie znamy sie, nie widzielismy sie, niewiele mamy wspolnego, zatem raczej
                              zalezy mi bysmy sie nawzajem wspierali skoro te warunki o ktorych pisalem
                              sa spelnione a wiec nie ma przeszkod. Swiety nie jestem i czasem cos palne
                              glupiego. Natomiast ciekaw jestem co myslisz o tym co wam odpisalem ponizej
                              bo to moze spowodowac, ze scenariusz pacyfistow sie spelni i ich uraduje, a
                              tego bym nie chcial, wole stokroc argumentacje Twoje i Emilki.

                              Serdeczna buzka
                              piotrek
                              > dobrego/accurate wybombowania...!
                              > bombka.
                              > > Goraca buzka!
                              > > piotrek.
                              > >
                              > > brytania napisał(a):
                              > > > Gość portalu: Em napisał(a):
                              > > > hi! skutecznego WYBOMBOWANIA! and a good day.
                              > > > > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo
                              > sie
                              > > > z Panem rozmawia.
                              > >
                              • Gość: lily Re: Dotknelas sedna problemu IP: *.server.ntli.net 11.03.03, 20:31
                                Gość portalu: obcy napisał(a):
                                b/a: Dziekuje.
                                zerknelam do 19.28. jezu.uciekam.good luck!wroce pozniej -
                                teraz ide ogladac kobiece bzdurki w t.v. pa pa.xx

                                > Dziendobry serdeczny przyjacielu.
                                > Dziekuje za odpowiedz.
                                > Gość portalu: wybombowana napisał(a):
                                > > Gość portalu: obcy napisał(a):
                                > > b/a:dlaczego piszesz do mnie... przeciez to napisane do
                                twojego
                                > > serdeczNEGO przyjacielA? juz nie zostalam wybombowana do
                                takiego
                                > > stopnia...
                                > ---To jest pisane do niego wlasnie, nie fatygowal
                                > bym sie gdyby tak nie bylo.
                                >
                                > > b/a: Nie, ale moze znudzic.'to nie zarty? please..to
                                internetowa
                                > > rozrywka - i polish practice.
                                > ---dla mnie to nie rozrywka, dla mnie o wiele wazniejszy jest
                                kontakt
                                > z ludzmi, z ktorymi w inny sposob kontaktu bym nie mial i jak
                                najbardziej
                                > dotyczy to Ciebie tez.
                                >
                                > > 'ucze' sie duzo tez o tej 'uprzejmosci' polaczkow(i
                                expolaczkow).
                                > a universal trait, obviously.
                                > ---Ja bardzo sie cieszylem, ze jestes zainteresowana i ze sie
                                udzielasz
                                > w rozmowach, KAZDA Twoja odpowiedz dawala mi przyjemnosc, bo
                                czulem,
                                > ze Ci zalezy, ze jestes soba i ... ja nic a nic zlego w tym
                                nie widzialem.
                                >
                                > > b/a: wyraznie to doyczylo specifically to that partic.
                                comment.
                                > > i masz slaba/selekcyjna! pamiec..to o kobietach napisales
                                > > wlasnie do mnie. i bardzo hehehe!
                                > ---to o kobietach to napisalem do sposobu w jaki dwaj
                                forumowicze
                                > argumentowali swoje racje, Ciebie nie bylo i zupelnie
                                niepotrzebnie
                                > wzielas to do siebie.
                                >
                                > > > Okropnie mi sie tez podobalo slowo "wybombowanie", bo go
                                nie
                                > > znalem
                                > > > a teraz napewno bede czesto uzywal. Nie wiem czy zdajesz
                                sobie
                                > > z
                                > > > tego sprawe ale wzbogacilas jezyk ojczysty i teraz trzeba
                                nowe
                                > > > slowniki pisac.
                                > > b/a: no pewno ze zdaje sobie sprawe - dlatego napisalam.
                                Uzywaj
                                > > jak najczesciej zeby predzej sie wprowadzilo i wzbogacilo
                                ten
                                > > polski jezyk. no wiesz, ze napewno sa tacy tepi korzy mysla
                                ze
                                > > bez intencji uzylam takia slowo...
                                > ---Mnie nawet intencje nie obchodza, mnie sie to
                                bezpretensjonalnie
                                > spodobalo i juz> A jesli myslisz, ze kpie, czy zartuje to
                                odrazu mowie,
                                > > > ze wcale nie.
                                > > b/a: twoje kpiny sa takie oczywiste ze truno by je nie
                                > > zrozumiec, zarty tez.but thank you anyway.
                                > ---PROTESTUJE. Ja tylko uzylem nowego znaczenia jakie to nowe
                                slowo
                                > moze miec, liczac na nowe propozycje znaczen i na akceptacje.
                                > Dowod? Zauwazylem, ze potraktowalas to jako kpiny (blednie) i
                                dlatego
                                > napisalem sprostowanie.
                                >
                                > > > Bardzo jest mi przykro, ze wyczuwam irytacje w Twoim
                                ostatnim
                                > > poscie
                                > > > bo naprawde nie bylo moja intencja wprowadzic Cie w zly
                                > > nastroj.
                                > > b/a: zadna irytacja.zaden zly nastroj.innemu to
                                > > powiedzialabym "don't flatter yourself". Ale to nie
                                bylaby 'moja
                                > > intencja'. have a nice day. i may c u here and there.
                                > > dziekuje za info. o polsce.
                                > ---Ja dziekuje, ze jestes soba, jesli tak czulas, trzeba bylo
                                powiedziec.
                                > Piszesz, ze zadna irytacja ani zly nastroj? Ja czuje co innego.
                                > Polacy wkurzaja - zgoda. Ale prosze pamietaj - NIE NAS.
                                > Na tym polega (mam nadzieje, ze to aktualne) nasz sojusz na
                                tym forum.
                                > To ze ja mam takie a nie inne poczucie humoru to i moja wada i
                                moja zaleta
                                > ale nie ma w tym zadnych personalnych wycieczek jak to u
                                innych widac
                                > naokolo, a jedynie forma ekspresji, zeby nie zanudzic
                                gledzeniem.
                                > Nie powiedzialem nic, czego bym z usmiechem nie przyjal pod
                                swoim adresem.
                                > Nie znamy sie, nie widzielismy sie, niewiele mamy wspolnego,
                                zatem raczej
                                > zalezy mi bysmy sie nawzajem wspierali skoro te warunki o
                                ktorych pisalem
                                > sa spelnione a wiec nie ma przeszkod. Swiety nie jestem i
                                czasem cos palne
                                > glupiego. Natomiast ciekaw jestem co myslisz o tym co wam
                                odpisalem ponizej
                                > bo to moze spowodowac, ze scenariusz pacyfistow sie spelni i
                                ich uraduje, a
                                > tego bym nie chcial, wole stokroc argumentacje Twoje i Emilki.
                                >
                                > Serdeczna buzka
                                > piotrek
                                > > dobrego/accurate wybombowania...!
                                > > bombka.
                                > > > Goraca buzka!
                                > > > piotrek.
                                > > >
                                > > > brytania napisał(a):
                                > > > > Gość portalu: Em napisał(a):
                                > > > > hi! skutecznego WYBOMBOWANIA! and a good day.
                                > > > > > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak
                                milo
                                > > sie
                                > > > > z Panem rozmawia.
                                > > >
                      • Gość: obcy Poziomy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 18:35
                        Dziendobry Emilko.
                        Dlaczego nie chcesz ze mna porozmawiac?

                        Gość portalu: Em napisał(a):
                        > Dzien dobry Panie JANECZKU. jak zdrowko? zawsze tak milo sie z Panem
                        rozmawia.

                        ---w zasadzie moglbym nic nie pisac. Duzymi literami imie forumowca -
                        nie da sie ukryc, brzmi zlosliwie. Po co? Pisalem Ci przyjacielu, ze
                        nie ma sensu sie dasac na ludzi o innej opinii. Kobiecie takie rzeczy
                        sie wybacza i zapomina. Natomiast brakuje mi Twojej odpowiedzi.
                        Przeciez Ciebie nazwano zdrobniale Emilka i jak mi napiszesz piotruniu
                        to sie zastanowie dlaczego, ale ... poniewaz to tylko odwzajemnienie
                        zdrobnienia nie zauwaze problemu.
                        Brakuje mi Twoich spostrzezen i ciekaw jestem, czy piszac o milionach
                        ofiar mialas to co ja ponizej na mysli (w koncu to pod twoim wplywem
                        napisane tez).
                        Badz dzielna, a jak masz problemy i dosc to zrob sobie break idz na
                        strzelnice, wybiez odpowiedni manekin, kup tyle amo ile udzwigniesz
                        i rozwal ta kreature, zobaczysz, ze ulzy, tylko prosze trzymaj colta
                        obydwoma rekoma.
                        Buzka
                        piotrek
                        • Gość: Emily D obcego IP: *.nv.nv.cox.net 12.03.03, 02:51
                          Gość portalu: obcy napisał(a):

                          > Dziendobry Emilko.
                          > Dlaczego nie chcesz ze mna porozmawiac?

                          Juz sie zglaszam i rozmawiam. milo mi znow cie tu spotkac.

                          > Duzymi literami imie forumowca - > nie da sie ukryc, brzmi zlosliwie. Po co?
                          Pisalem Ci przyjacielu, ze > nie ma sensu sie dasac na ludzi o innej opinii.
                          Kobiecie takie rzeczy > sie wybacza i zapomina. Natomiast brakuje mi Twojej
                          odpowiedzi.> Przeciez Ciebie nazwano zdrobniale Emilka i jak mi napiszesz
                          piotruniu > to sie zastanowie dlaczego, ale ... poniewaz to tylko
                          odwzajemnienie zdrobnienia nie zauwaze problemu.

                          Ok, niech wiec bedzie piotruniu:). przyznam sie bez bicia, ze dlaczegos
                          chcialo mi sie uszczypnac tego pana Jana. nie powinnam, mea culpa, sorry. kazdy
                          ma prawo do swych pogladowm jak dlugo nie ubliza innym. A pan Jan byl zawsze
                          gentelmenem.

                          > Brakuje mi Twoich spostrzezen i ciekaw jestem, czy piszac o milionach
                          > ofiar mialas to co ja ponizej na mysli (w koncu to pod twoim wplywem
                          > napisane tez).
                          > Badz dzielna, a jak masz problemy i dosc to zrob sobie break idz na
                          > strzelnice, wybiez odpowiedni manekin, kup tyle amo ile udzwigniesz
                          > i rozwal ta kreature, zobaczysz, ze ulzy, tylko prosze trzymaj colta
                          > obydwoma rekoma.
                          > Buzka
                          > piotrek

                          colta musze sobie najpierw kupic. dzieki za rady, zeby do strzelania uzywac obu
                          rak. Moze jednak kupie sobie raczej luk albo proce? jeszcze sie zastanowie. ale
                          duct tape mam cale kilometry i moge sie podzielic.
                          a ta buzka z duzej litery to mi kogos przypomina, ale niech bedzie.
                          wzajemnie:-)
                          E
                    • Gość: A.D. Jasio, przedciez Ty nie masz pojecia... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 17:19
                      >> co to jest uniwersytet!!! Byc moze kiedys zdarzylo sie Tobie
                      przejsz obok jakiegos, ale, wiesz, Jasio, to nie sa tylko
                      budynki. To nie cegla i bezmyslny cement, naprawde! No ale
                      naprawde szkoda slow aby Tobie dalej tlumaczyc, prawda?
                      Przeciez Twoim uniwersytetem bylo zycie. W katolickim
                      brudzie!!! No wiec nie mozna sie dziwic ze kiedykolwiek gebe
                      otworzysz to smierdzi. Okropnie, tym Twoim 'czarnym
                      uniwersytetem' oczywiscie!!!
                    • gabrielacasey Przedtem pracowalam w UW; doktorat amerykanski 11.03.03, 17:59
                      I widac kilkuletni pobyt w US musial mi sie na mozg rzucic...
                  • gabrielacasey Tlumaczyc ci sie nie musze, bo KIM ty jestes? 11.03.03, 17:57
              • Gość: 666 Do Gabrieli IP: *.net.autocom.pl 11.03.03, 00:45
                "bombowa historia" - nomen omen
                • gabrielacasey Juz ci mowilam: APAGE SATANAS!!! 11.03.03, 00:52
                  • Gość: 666 Re: Juz ci mowilam: APAGE SATANAS!!! IP: *.net.autocom.pl 11.03.03, 01:03
                    Nie tylko Ty. Mam dużo czasu.
                  • Gość: obcy Milo poczytac, w koncu ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 07:56
                  • Gość: obcy Taaaaa...Milo poczytac, w koncu ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 08:35
                    ... ktos tu powiedzial, ze ten najgorszy i najprymitywniejszy
                    typ forumowicza to tylko pieprzy zeby zostac zauwazonym -
                    chyba mi sie raz udalo.
                    ----------------------------------
                    Drodzy przyjaciele z wyjatkiem tych co sie nierzyczliwie
                    do przyjaciol odnosza, wy - WON.
                    Pora spac, ale tak glucho i chrapliwie to nie lubie odpowiadac.
                    Moze zmienmy temat, bo dzis wszyscy o dniu wczorajszym i to jeszcze
                    najspokojniejsi nerwy traca, jak bysmy tu w cymbergaja grali.
                    Mnie ciekawi co bedzie jutro i dalej.
                    Pani Gabrieli chetnie bym podal kilka x 3 przyklady, ale nie
                    ze mna takie numery, takie pulapki to ... na myszy i komary.
                    Historia nigdy sie nie powtarza, powtarzaja sie ludzie, a czas
                    i epoki plyna i plyna, tu to E=mc2 jest specjalista a nie ja.
                    O tym jak mnie zona chciala wybombowac to sie wstydze - przepraszam.
                    No co? mam jeszcze wstyd, i go pilnuje.
                    Do rzeczy.
                    Nie wiem jak zaczac, ale moze tak bezczelnie.
                    Gdybym ja byl sadamciem, lub "gownodowodzacym niezwyciezonej" armii
                    to choc nie mam zadnego doswiadczenia i wyszkolenia strategicznego
                    nie sadze, zebym mial klopot w udupieniu jankesow bezprecedensowo.
                    Moja nadzieja w tym, ze sadam nic nie zmadrzal i jak kampania iranska
                    byla przykladem totalnej indolencji strategicznej, a pod kuwejtem dal
                    sie okrazyc jak male dziecko i nawet odwodow sobie nie zostawil to i
                    tym razem pokaze jak nie nalezy prowadzic wojny z przeciwnikiem, ktory
                    ma totalna przewage technologiczna ale nie ma terenu.
                    To nie prawda, ze sadam nie ma poparcia, ma (tu pewnie sa lepiej
                    zorientowani) przynajmniej 20% oddanych sobie, (nawet stalin mial)
                    zolnierzy i ludnosci cywilnej, ma gesto zaludnione miasta i przeszkody
                    geograficzne, ma zabytki, ktorych mu obiecano (z gory) nie bombardowac.
                    Zna termin i mial pol roku czasu na przygotowanie sie.
                    Co wiecej mozna chciec, zeby zameczyc walka o kazdy dom jakakolwiek
                    armie. Wowczas bez broni chemicznej albo neutronowej ... cienko.
                    Koszty rosna, ludzie gina, morale spada, przeciwnik dostaje skrzydel.
                    Co wtedy?
                    Ile procent na taki scenariusz? bo nadzieja to mamusia ... nie moja.
                    I tym pesymistycznym akcentem - dobranoc i dziekuje za uwage.
                    M.

                    PS. Do Pani Gabrieli.
                    Troszke Pani przesadzila z ta moja kultura, czesto moja zona ma inne
                    (powiedzmy odwrotne) zdanie, a ona mnie zna, choc sie jak umiem tak
                    ukrywam. Ciekaw jestem, czy zdazyla Pani przeczytac co odpisalem, bo
                    artykul zdjeli, jak nie to przy okazji.
                    Uszanowanie.
                    piotrek



                    • gabrielacasey Do Obcy: Szukam w GW - archiwum 11.03.03, 19:28
                      Te artykuly nie przepadaja, gdzies tam sobie ze 2 tygodnie siedza, ale trudno
                      do starych dyskusji wrocic, bo tytuly, system porzadkowania itd. tez sie w GW
                      zmieniaja. Do nowych tez wrocic trudno - sama nie moge znalezc tekstu, do
                      ktorego dalam dzis madra odpowiedz. Na temat Iraku. Prawie tak madra, jak ta
                      Panska powiastka na dobranoc.
                      To fakt, ze przez lata pracy dydaktycznej wiem po paru slowach, ktoremu ze
                      studentow niczego do glowy sie nie wbije i ktoremu nalezy wyrzadzic przysluge
                      mozliwie szybkim skresleniem z listy studentow - by mial dosc czasu stac sie
                      dobrym szewcem czy hydraulikiem. I dlatego z matolkami nie dyskutuje - jedno co
                      mozna, to miec sadystyczna zabawe, wysmiewajac sie nie tyle z czlowieka, ile z
                      jego GLUPOTY, bo to rzecz nie wrodzona, ale raczej nabyta. I jednako mnie
                      smieszny GLUPOTA prowojenna, jak i pacyfistyczna, bo glupota jest glupota i
                      tylko glupota. I trudno jej w imie "political correctness" pomniki wznosic!
                      Smiesza mnie takze "jako-tako wyksztalceni Polacy", jak ci, co w moj intelekt i
                      prace wykladowcy watpia, bom niedostecznie w ich ograniczonych
                      wyobrazeniach "politycznie poprawna" i pijac herbate, nie odstawiam
                      drobnomieszczansko malego paluszka. Zdobnego w kolejny tombakowy pierscionek i
                      tipa (takie sztuczne szpony, czego to ludzie nie wymysla!). Pomalowanego na
                      czerwono, jak "prawdziwa dama"...Wie Pan czemu? Bo nie wyczuwaja oni SWOISTOSCI
                      medium i traktuja zabawe (bo to jest zabawa, swiata to przeciez nie zmienia)w
                      internetowych chatach jak, bez mala, wyklad uniwersytecki. I co, Panie Piotrze,
                      czy mam im cytowac pol Jagiellonki z polowa biblioteki Kongresu na dokladke, ze
                      pragmatyka, semantyka, syntaktyka,frazeologia, leksyka i swoistosc "genra"?
                      Ze "frames", ze "ko-tekst" i pare innych spraw tego rodzaju? Jasne, ze nie, bo
                      4-5 lat wykladow kursowych i przyzwoitej matury w kilka minut na necie sie nie
                      zastapi. A poza tym, to moge sie zalozyc, ze zaraz ci niedoksztalceni know-alls
                      zaczeliby mi zmieniac "ko-tekst" na "kontekst", choc to zupelnie co innego i co
                      innego znaczy.
                      Oczywiscie, zabawiam sie tu w WEREDYCZKE, bo smieszy mnie, gdy nawet nie pytane
                      nozyce sie z oburzeniem odzywaja, bo prawda ZAWSZE jest bolesna. A Polaka boli
                      REALISTYCZNA ocena aktualnej polskiej "potegi" i aktualnego polskiego
                      odmozdzenia. Odmozdzenia, co widac chocby po skladzie polskich wybieralnych
                      bodies, jak rady gminne czy Parlament, ze o prezydencie nie wspomne. Syndromem
                      odmozdzenia jest tez poslugiwanie sie symbolami i etykietkami, "mowienie
                      telewizorem". A ze wiekszosc wypowiedzi w polskich chatach (te amerykanskie sa
                      bardzej pozyteczne: ludzie nauczyli mnie, jak oduczyc psa szczekac "for
                      England" i co zrobic z umierajacym kwiatkiem doniczkowym)przypomina mi
                      wypowiedz, zanotowana przeze mnie w stanie wojennym: "i wtedy szwagier chwycil
                      za kolek z plota i doszlo do konfrontacji", to to "mowienie telewizorem" -
                      dokladnie zas: AGITKA z telewizora - tepie, ni jednemu nie przepuszczam.
                      By "copycat" zdjal maske i pokazal badz wlasne myslenie, uzupelniajac o nie
                      haslowa wypowiedz (niewielu sie zdobywa, bo niewielu mysli), lub obnazyl do
                      konca nieogarnione pustkowia swego umyslu. I z fanatyka pro-Amerykanskiego
                      zrobil sie jeszcze nie tylko chamem, ale - o zgrozo - wypranym z wszelkiej
                      osobowsci bastardem komunistycznej tresury spod hasla "nie wychylaj sie" i
                      amerykanskiej "political correctness", ktora na dokladnie tym samym polega,
                      choc jest grozniejsza ze wzgledu na RELATYWIZM ETYCZNY. Wie Pan, to juz nie
                      tylko "kochajacy inaczej", to takze " inne dobro", "inne zlo" i "inne piekno",
                      tolerancja, ktora zmienila sie w TUMIWISIZM. Dlugo by mozna, ale moze kiedy
                      indziej... A wiec wracajac do Iraku.
                      Otoz dzis gdzies komus tlumaczylam, ze moj sceptycyzm wobec interwencji w Iraku
                      ma dokladnie tyle wspolnego z "pacyfizmem" i "lewactwem", ile podobny
                      sceptycyzm naszego ex-chancellora, Kena Clarke'a. Dranska acz szczera
                      wypowiedz, ze to po to, by przy pomocy irackiej ropy zlikwidowac raz na zawsze
                      Arabow z OPEC i pomoc Szaronowi trzymac ich krotko za pysk, bo Izrael zawszec
                      bardziej cywilizowany nizli arabskie hordy, przyjelabym z szacunkiem, choc
                      stanowiska bym nie podzielala (jakos wole stara zasade "dziel i rzadz", wydaje
                      sie bardziej skuteczna, gdy ci podzieleni sami sobie uwaznie na lapy patrza).
                      Ale osobiscie czuje sie zniewazona co do mozliwosci swego intelektu, gdy ktos
                      zaczyna mi bredzic, ze Irak i Al Qaida to ten sam "islamski fanatyzm" (co oni
                      wiedza o Islamie!), ze nalezy Irakijczykow zbombardowac dla ich dobra (bedziemy
                      razem liczyc te "wyzwolone"...trupy - za duzo wiem o Islamie, by w latwa wojne
                      tu uwierzyc), ze "lewe" dowody sa jakakolwiek "evidence" i ze na antrax
                      pomoga "dust sheets". I ze Ameryka jest "powolana" (przez KOGO: Busha czy
                      Szarona? Bo nie sadze, by Bog sie w to wtracil) do wyrokowania o losach swiata
                      w sposob wysoce arogancki i ETNOCENTRYCZNY. Ze oczekuje, by jej na slowo
                      uwierzono, bo "bylo w CNN". A ze, jak pan juz wie, bywalam w Iraku, i to przed
                      Saddamem, to nie wierze - jak Pan - by ta wojna w Iraku byla turystyczna
                      wycieczka. I nie wierze (bo wiem, na czym polegaja amerykanskie szkolenia - nie
                      zalewalam z ta polowa rodziny w RAF), by ci amerykanscy chlopcy na te wojne sie
                      nadawali. Mimo (a moze dzieki!) systemowi "zdalnego sterowania zolnierzem
                      piechoty" pt. Warrior. Ale - jak mowia Rosjanie - pazywiom, uwidim...
                      • Gość: obcy Do Pani Gabrieli IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 21:04
                        Czesc, jest pozno musze do roboty, ale dziekuje za odpowiedz, tam na innej
                        stronie panowie sie ciekawie rozgadali, ale bez potrzeby sie nie wtracalem.
                        A zeby tak cos dodac.
                        Ci pacyfisci to jak nasi arianie z drewnianymi szabelkami, a przeciez jak
                        przyszlo wiac na emigracje to taki admiral arciszewski (arianin) okazal sie
                        wspanialym zolnierzem i zeby nie chciwosc holendrow to kto wie, moze bysmu
                        mieli protestanckie panstwo w ameryce polodniowej i byloby ciekawie.
                        A ja, mnie juz malo obchodzi, co bylo, natomiast bardzo mnie interesuje
                        co z tego wyniknie. udowadnianie ze busz buszem, tony tonim a zyd zydem
                        a sadam zbrodniarzem to dla mnie juz strata czasu. Natomiast kiedy szlak
                        trafi onz z calym jego smrodem i co w zamian to nie moge sie doczekac.
                        Tak samo jak naprawde nie wiem, ale sie obawiam, ze niezly syf z tej
                        zawieruchy wyniknie
                        Pozdrowionka
                        piotrek
                        • Gość: Emily Re: Do obcego IP: *.nv.nv.cox.net 12.03.03, 02:55
                          Gość portalu: obcy napisał(a):

                          > Natomiast kiedy szlak
                          > trafi onz z calym jego smrodem i co w zamian to nie moge sie doczekac.
                          > Tak samo jak naprawde nie wiem, ale sie obawiam, ze niezly syf z tej
                          > zawieruchy wyniknie

                          z tym sie zgadzam. widze ze i ty piotrku zaczynasz sie troche bac. ja obawiam
                          sie, ze ta wojna bedzie oznaczac koniec potegi USA i troche mi zal.
                          • Gość: britania Re: Do obcego( to eminem.from s/m) IP: *.server.ntli.net 12.03.03, 10:59
                            Gość portalu: Emily napisał(a):

                            > Gość portalu: obcy napisał(a):
                            >
                            > > Natomiast kiedy szlak
                            > > trafi onz z calym jego smrodem i co w zamian to nie moge sie
                            doczekac.
                            > > Tak samo jak naprawde nie wiem, ale sie obawiam, ze niezly
                            syf z tej
                            > > zawieruchy wyniknie
                            >
                            > z tym sie zgadzam. widze ze i ty piotrku zaczynasz sie troche
                            bac. ja obawiam
                            > sie, ze ta wojna bedzie oznaczac koniec potegi USA i troche mi
                            zal.
                            b/a: u 'nas' juz nie zostalo sie duzo tej 'Rule Britania.(nie
                            ja!)Britania Rules The Waves potegi. Ale mi tez zal.
                            nice to see you 'back'.(from two of us). take care. c u soon.
                            Bushka.
      • Gość: warmi Re: Wpuscic 250 tysiecy inspektorow do Iraku IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 11.03.03, 06:41
        101 airborn will make sure there are no wmd (and no Saddam) left
        withing a month.
        Way to go.
        When shit starts flying, you can always count on Americans.
    • Gość: Bartosz Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.adsl.snet.net 11.03.03, 00:48

      Glupis jak but. Co z tego, ze czekasz?! Tam waza sie losy zycia
      i smierci setek tysiecy ludzi.

      > No to moze cos sie w koncu ruszy w temacie "irak", bo ten stan
      wyczekiwania zac
      > zyna juz ludziom dzialac na nerwy.
      > Vive la paix, vive la guerre, vive le sacre mercenaire!
    • Gość: dziki Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dyn.optonline.net 11.03.03, 04:02
      Gość portalu: Pacyfista (byly) napisał(a):

      > No to moze cos sie w koncu ruszy w temacie "irak", bo ten stan wyczekiwania
      zac
      > zyna juz ludziom dzialac na nerwy.
      > Vive la paix, vive la guerre, vive le sacre mercenaire!

      No badz taki w wodzie goracej kapany.
      Tu juz w tym miesiacu;do czego Ci sie spieszy?
      To teraz sie zacznie,a skonczy kiedy juz nas nie bedzie,
      bo w roku 2060,jak przewidzial niejaki Izaak Newton.

      :)

    • Gość: bstok Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.client.attbi.com 11.03.03, 04:05
      moim zdaniem to bedzie konic AMERYKI z wojna czy terz bez wojny
      • Gość: Wojtek Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 11.03.03, 04:21
        Gość portalu: bstok napisał(a):

        > moim zdaniem to bedzie konic AMERYKI z wojna czy terz bez wojny

        Chcialbys nie bsdoku?
    • Gość: warmi Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.chi1.dsl.speakeasy.net 11.03.03, 06:56
      Panie i Panowie ... nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale
      jestesmy swiatkami narodzin nowego porzadku na swiecie.
      Jezeli Francuzi zawetuja te ustawe i Amerykanie zaatakuja
      Hussaina, jednym z wynikow bedzie zupelna marginalizacja UN
      Security Council i tym samym utrata jakiegokolwiek wplywow na
      przebieg wydarze takich krajow jak Francja czy Rosja.
      Wchodzimy w nowy okres - Pax Americana na nastepne 50-100-200?
      lat.

      Bogu dzieki, jezeli historia jest jakimkolwiek wyznacznikiem, to
      ciezko bylo znalesc kogos bardziej praktycznego na te role niz
      Amerykanie.
      Jesze raz, Bogu dzieki ze to nie sa Francuzi , Niemcy czy
      Rosjanie ..

      • Gość: dziki Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dyn.optonline.net 11.03.03, 07:03
        Gość portalu: warmi napisał(a):

        > Panie i Panowie ... nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale
        > jestesmy swiatkami narodzin nowego porzadku na swiecie.
        > Jezeli Francuzi zawetuja te ustawe i Amerykanie zaatakuja
        > Hussaina, jednym z wynikow bedzie zupelna marginalizacja UN
        > Security Council i tym samym utrata jakiegokolwiek wplywow na
        > przebieg wydarze takich krajow jak Francja czy Rosja.
        > Wchodzimy w nowy okres - Pax Americana na nastepne 50-100-200?
        > lat.
        >
        > Bogu dzieki, jezeli historia jest jakimkolwiek wyznacznikiem, to
        > ciezko bylo znalesc kogos bardziej praktycznego na te role niz
        > Amerykanie.
        > Jesze raz, Bogu dzieki ze to nie sa Francuzi , Niemcy czy
        > Rosjanie ..
        >

        I wlasnie o to chodzi!
        Pzypadek zawsze Ameryce sprzyjal,bo jest to kraj ktory kocha
        wolnosc,a wiec Bog jest zawsze z Nia!!!

        :))))

        • Gość: Gosc Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: 142.173.66.* 11.03.03, 07:52
          Bedzie z Wami puki te dolary bede i bedziecie go mogli nimi
          przekupic. Ale co sie stanie jak Wam braknie papieru na ich
          produkcje, to czym tego Waszego Boga przeplacisz?

          Gość portalu: dziki napisał(a):

          > Gość portalu: warmi napisał(a):
          >
          > > Panie i Panowie ... nie wiem czy zdajecie sobie sprawe ale
          > > jestesmy swiatkami narodzin nowego porzadku na swiecie.
          > > Jezeli Francuzi zawetuja te ustawe i Amerykanie zaatakuja
          > > Hussaina, jednym z wynikow bedzie zupelna marginalizacja UN
          > > Security Council i tym samym utrata jakiegokolwiek wplywow
          na
          > > przebieg wydarze takich krajow jak Francja czy Rosja.
          > > Wchodzimy w nowy okres - Pax Americana na nastepne 50-100-
          200?
          > > lat.
          > >
          > > Bogu dzieki, jezeli historia jest jakimkolwiek
          wyznacznikiem, to
          > > ciezko bylo znalesc kogos bardziej praktycznego na te role
          niz
          > > Amerykanie.
          > > Jesze raz, Bogu dzieki ze to nie sa Francuzi , Niemcy czy
          > > Rosjanie ..
          > >
          >
          > I wlasnie o to chodzi!
          > Pzypadek zawsze Ameryce sprzyjal,bo jest to kraj ktory kocha
          > wolnosc,a wiec Bog jest zawsze z Nia!!!
          >
          > :))))
          >
          • Gość: dziki Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dyn.optonline.net 11.03.03, 08:04
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            > Bedzie z Wami puki te dolary bede i bedziecie go mogli nimi
            > przekupic. Ale co sie stanie jak Wam braknie papieru na ich
            > produkcje, to czym tego Waszego Boga przeplacisz?
            >

            "Oj glupi,wy glupi....." jak pisal nasz poeta.
            Ty tylko o tych dularach myslisz.
            Mysl o nich dalej,i radze ci je schowac pod pierzyne,
            bo przyjdzie ktosik i ci je wezmie.

            :((

      • Gość: paxunio Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.03, 07:29
        Jakas tam Rzesza miala nawet tysiac lat istniec. Czasami zycie plata figle.
        • Gość: warmi Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.tribune.com 11.03.03, 18:42
          Oczywisce, szczegolnie narodom ktore maja nieszczescie znajdowac
          sie pomiedzy takimi milosnikami pokoju jak Rosja i Niemcy i
          ktore wchodza w sojusze z takimi "przyjaciolmi" jaki Francja...
    • Gość: AB Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: 194.181.74.* 11.03.03, 08:14
      Amerykanie.
      Na co czekacie.
      Już czas przegonić z Iraku bandyte Husajna oraz jego konfratrów
      francuzów i rusów.
    • Gość: ;/ Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: 212.160.185.* 11.03.03, 08:46
      Ropa,dolary;dolary, ropa
      (pycha i chciwość gubi)
    • Gość: grateful reader Re: technical terminology IP: *.server.ntli.net 11.03.03, 10:48
      To: Redakcja,
      It would be appreciated if in future you could make correct use
      of the highly technical term 'wybombowanie' when and where
      appropriate.
      Regards and Thanks,
      An expert.
      • Gość: Gosc Re: technical terminology IP: 142.173.66.* 11.03.03, 17:09
        Expert od "bombardowania"

        Gość portalu: grateful reader napisał(a):

        > To: Redakcja,
        > It would be appreciated if in future you could make correct
        use
        > of the highly technical term 'wybombowanie' when and where
        > appropriate.
        > Regards and Thanks,
        > An expert.
        • Gość: Extra Expert Expert Re: technical terminology IP: *.server.ntli.net 11.03.03, 18:02
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Expert od "bombardowania"

          Expert: NO, NO, NO : WYbombowania.
          Ja WYbombuje,ty WYbombujesz,on/ona WYbombuja - a potem my
          WYbombujemy albo NAS POwybombuja.( Powybombuja is also a Highly
          Technical term).
          Never question an Expert.
          But, if you require any technical advice re. war games, please
          feel free to ask. My knowledge is extensive.
          Regards,
          Expert Extra.
          >
          > Gość portalu: grateful reader napisał(a):
          >
          > > To: Redakcja,
          > > It would be appreciated if in future you could make correct
          > use
          > > of the highly technical term 'wybombowanie' when and where
          > > appropriate.
          > > Regards and Thanks,
          > > An expert.
          • Gość: obcy technical terminology IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.03.03, 19:03
            BRAVO
            • Gość: one expert to another Re: technical terminology IP: *.server.ntl.com 11.03.03, 19:32
              Gość portalu: obcy napisał(a):

              > BRAVO

              HEY!! This is serious technical stuff!! Intended to keep all you
              Boys with your Toys happy and provide you with much needed
              advice re. the wybombowania you will soon be so eagerly engaged
              in .
              I SHALL BE MOST, I REPEAT, MOST VEXED IF I AM RUMBLED!!!!!
              You should start WORRYING NOW!!!! mate. A punishment (FAR WORSE
              than the one already meted out) will be yours if you blow my
              cover.
              I am a VERY SECRET Expert Expert.
              But a reasonable one to those who show some respect for my
              technical (and any other) know how.
              Much Expert THANKS.
              Bestest.
    • Gość: Recenzent Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: 212.244.167.* 11.03.03, 11:56
      Dziennikarze GW nie wiedzą że Blix pisze się przez x a nie ks?
      (podpis pod zdjęciem)
    • Gość: Commo Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.tpgi.com.au 11.03.03, 12:16
      Ciekawe jest to jak w sprawie wojny podzielily sie poglady Zydow i masonow. Np
      taki biedny Michnik to nie ma zielonego pojecia po ktorej stronie stanac.
      Pozdrawiam
      • Gość: Ksiadz Re: Wielka gra o rezolucję wojenną w ONZ IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 11.03.03, 18:05
        Gość portalu: Commo napisał(a):

        > Ciekawe jest to jak w sprawie wojny podzielily sie poglady
        Zydow i masonow. Np
        > taki biedny Michnik to nie ma zielonego pojecia po ktorej
        stronie stanac.
        > Pozdrawiam

        Tak wygladaja dzisiaj ci , ktorzy na barkach Solidarnosci,
        zalapali sie na stanowiska, torujac powrot komunistow - lewakow
        do wladzy. Na prawo drzwi zamkniete. Lewica nie dopuszcza do
        decydenckich stanowisk, stad tez i klopoty z tozsamoscia.
    • Gość: Dawid Śmierć Husseinowi!!! IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 19:02
      ''Krzysztof K., inżynier z Krakowa, w połowie lat 80. widział irackie więzienie
      od środka. Najpierw porwali go Kurdowie. Uwolnili go, ale za to zatrzymała
      iracka policja. - Obiecali zawieźć nas do naszego obozu pod Kirkukiem. W pewnej
      chwili toyota skręciła do więzienia. Tam: szpaler więziennej obsługi.
      Wprowadzili do korytarza: dwie cele po obu stronach, każda na sto osób,
      odgrodzona od korytarza kratami. Człowiek leżał koło człowieka, pod głową buty
      i węzełek z jedzeniem (w Iraku więźnia żywi jego rodzina). Nagle wpadli jacyś
      ludzie. Okazało się, że w ubikacji młody Kurd próbował podciąć sobie żyły.
      Skuli mu ręce, przytroczyli do kraty. Oddziałowy zaczął go tłuc pałą od pięt do
      czubka głowy. Po kwadransie chłopak zwariował.

      Kiedy Krzysztof K. był w obozie u Kurdów, jeden z nich opowiedział mu o swoim
      procesie. Aresztowano go w czasie ulicznej łapanki. Przed sędzią stanął z
      dziesiątką innych osób. Mężczyznę obok skazano na lat 15. Kolejny dostał karę
      śmierci. Skazany na śmierć poprosił towarzysza obok: - Jeśli wyjdziesz, nie mów
      rodzinie, że zostałem rozstrzelany. Sędzia dojrzał, że szepczą. Spytał: - Co ci
      tamten gadał? - Nic - odrzekł skazany na 15 lat. Sędzia: - Nic? Więc ty też
      masz karę śmierci.

      W Erbil w Kurdystanie zwiedziłam kilka lat temu więzienie. Torturowano w nim
      Kurdów. Przypalano, drażniono prądem elektrycznym, na koniec przybijano do
      ściany, w którą wbite były gwoździe: rozrywały kręgosłup.''


      Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu SSaddama Husseina?
      Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy
      Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w Bagdadzie?
      • Gość: Jan K. Re: Śmierć Husseinowi!!! IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 19:23
        Drogi Panie Dawidzie:

        Przeciwników wojny z Irakiem wcale nie obchodzi, co robi Saddam Husain. Tak
        jak kiedyś zwolenników Stalina i ZSRR nie interesowały masowe groby ofiar
        komunizmu z kulą w tyle głowy czy wiadomości o zagładzaniu milionów na śmierć,
        ich napędza tylko nienawiść do Ameryki i kapitalizmu - co najciekawsze,
        najsilniejsza nienawiść jest u lewactwa mieszkającego w Ameryce.

        Amerykańska piosenkarka Chrissie Hynde powiedziała na koncercie
        1.II.2003: "Have we gone to war yet? We (expletive) deserve to get bombed.
        Bring it on. Let's get rid of all the economic (expletive) this country
        represents! Bring it on, I hope the Muslims win!". Pani Hynde chce, aby
        bombardowano Amerykę i walczy o prawa zwierząt w organizacji PETA. W jej
        przypadku, to na pewno wpływ przedawkowania narkotyków.

        Nie sposób jest pojąć naturę lewactwa.

        Jan K.

        Gość portalu: Dawid napisał(a):

        > ''Krzysztof K., inżynier z Krakowa, w połowie lat 80. widział irackie
        więzienie
        >
        > od środka. Najpierw porwali go Kurdowie. Uwolnili go, ale za to zatrzymała
        > iracka policja. - Obiecali zawieźć nas do naszego obozu pod Kirkukiem. W
        pewnej
        >
        > chwili toyota skręciła do więzienia. Tam: szpaler więziennej obsługi.
        > Wprowadzili do korytarza: dwie cele po obu stronach, każda na sto osób,
        > odgrodzona od korytarza kratami. Człowiek leżał koło człowieka, pod głową
        buty
        > i węzełek z jedzeniem (w Iraku więźnia żywi jego rodzina). Nagle wpadli jacyś
        > ludzie. Okazało się, że w ubikacji młody Kurd próbował podciąć sobie żyły.
        > Skuli mu ręce, przytroczyli do kraty. Oddziałowy zaczął go tłuc pałą od pięt
        do
        >
        > czubka głowy. Po kwadransie chłopak zwariował.
        >
        > Kiedy Krzysztof K. był w obozie u Kurdów, jeden z nich opowiedział mu o swoim
        > procesie. Aresztowano go w czasie ulicznej łapanki. Przed sędzią stanął z
        > dziesiątką innych osób. Mężczyznę obok skazano na lat 15. Kolejny dostał karę
        > śmierci. Skazany na śmierć poprosił towarzysza obok: - Jeśli wyjdziesz, nie
        mów
        >
        > rodzinie, że zostałem rozstrzelany. Sędzia dojrzał, że szepczą. Spytał: - Co
        ci
        >
        > tamten gadał? - Nic - odrzekł skazany na 15 lat. Sędzia: - Nic? Więc ty też
        > masz karę śmierci.
        >
        > W Erbil w Kurdystanie zwiedziłam kilka lat temu więzienie. Torturowano w nim
        > Kurdów. Przypalano, drażniono prądem elektrycznym, na koniec przybijano do
        > ściany, w którą wbite były gwoździe: rozrywały kręgosłup.''
        >
        >
        > Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu SSaddama Husseina?
        > Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy
        > Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w Bagdadzie?
        • Gość: A.D. Jasio... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 22:56
          >> idz i zamorduj tego Hussaina i wreszcie przestan pierdolic.
      • Gość: sz Re: Śmierć Husseinowi!!! IP: *.astro.su.se 11.03.03, 19:50
        W latach 80-tych... to wojna z Iranem, stare dzieje....
        a moze by tak jakies swiezsze dane? Ilu wiezniow jest
        teraz?
      • Gość: A.D. Te, Dawidek... IP: *.mco.bellsouth.net 11.03.03, 22:54
        >>> Nikt na Swiecie nie popiera Saddama Hussaina. Kropka. Dlaczego sie uprawia
        ludobojstwo aby pozbyc sie jednego, czy kilku Hussainowi podobnych? Tak dla
        balansu, moze tak przytoczysz przyklady z izraelskiej okupacji Palestynczykow.
        Popieranej, finansowanej i podjudzanej poprzez tego lunatyka, ktory teraz chce
        Irakijczykow 'wyzwalac' poprzez wymordowanie paruset ich tysiecy. Dzieci,
        kobiet, starcow, no i kogokolwiek popadnie. Nie sadze abys sie odwazyl
        przytaczac zbrodnie zydowskie, bo to przeciez ...'antysemityzm', prawda? Nie
        tylko Irakiem rzadzi ludobojca - dyktator. W Izraelu wybietra sie
        takiego ...demokratycznie, aby mogl dalej swoj proceder uprawiac. Z pelnym
        poparciem lunatyka z bialego domu.



        Gość portalu: Dawid napisał(a):

        > ''Krzysztof K., inżynier z Krakowa, w połowie lat 80. widział irackie
        więzienie
        >
        > od środka. Najpierw porwali go Kurdowie. Uwolnili go, ale za to zatrzymała
        > iracka policja. - Obiecali zawieźć nas do naszego obozu pod Kirkukiem. W
        pewnej
        >
        > chwili toyota skręciła do więzienia. Tam: szpaler więziennej obsługi.
        > Wprowadzili do korytarza: dwie cele po obu stronach, każda na sto osób,
        > odgrodzona od korytarza kratami. Człowiek leżał koło człowieka, pod głową
        buty
        > i węzełek z jedzeniem (w Iraku więźnia żywi jego rodzina). Nagle wpadli
        jacyś
        > ludzie. Okazało się, że w ubikacji młody Kurd próbował podciąć sobie żyły.
        > Skuli mu ręce, przytroczyli do kraty. Oddziałowy zaczął go tłuc pałą od pięt
        do
        >
        > czubka głowy. Po kwadransie chłopak zwariował.
        >
        > Kiedy Krzysztof K. był w obozie u Kurdów, jeden z nich opowiedział mu o
        swoim
        > procesie. Aresztowano go w czasie ulicznej łapanki. Przed sędzią stanął z
        > dziesiątką innych osób. Mężczyznę obok skazano na lat 15. Kolejny dostał
        karę
        > śmierci. Skazany na śmierć poprosił towarzysza obok: - Jeśli wyjdziesz, nie
        mów
        >
        > rodzinie, że zostałem rozstrzelany. Sędzia dojrzał, że szepczą. Spytał: - Co
        ci
        >
        > tamten gadał? - Nic - odrzekł skazany na 15 lat. Sędzia: - Nic? Więc ty też
        > masz karę śmierci.
        >
        > W Erbil w Kurdystanie zwiedziłam kilka lat temu więzienie. Torturowano w nim
        > Kurdów. Przypalano, drażniono prądem elektrycznym, na koniec przybijano do
        > ściany, w którą wbite były gwoździe: rozrywały kręgosłup.''
        >
        >
        > Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu SSaddama Husseina?
        > Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy
        > Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz w Bagdadzie?
        • Gość: Ksiadz Re: Te, Dawidek... IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 11.03.03, 23:07
          Gość portalu: A.D. napisał(a):

          > >>> Nikt na Swiecie nie popiera Saddama Hussaina. Kropka.
          Dlaczego sie
          > uprawia
          > ludobojstwo aby pozbyc sie jednego, czy kilku Hussainowi
          podobnych? Tak dla
          > balansu, moze tak przytoczysz przyklady z izraelskiej okupacji
          Palestynczykow.
          > Popieranej, finansowanej i podjudzanej poprzez tego lunatyka,
          ktory teraz chce
          > Irakijczykow 'wyzwalac' poprzez wymordowanie paruset ich
          tysiecy. Dzieci,
          > kobiet, starcow, no i kogokolwiek popadnie. Nie sadze abys sie
          odwazyl
          > przytaczac zbrodnie zydowskie, bo to
          przeciez ...'antysemityzm', prawda? Nie
          > tylko Irakiem rzadzi ludobojca - dyktator. W Izraelu wybietra
          sie
          > takiego ...demokratycznie, aby mogl dalej swoj proceder
          uprawiac. Z pelnym
          > poparciem lunatyka z bialego domu.
          >
          >
          >
          > Gość portalu: Dawid napisał(a):
          >
          > > ''Krzysztof K., inżynier z Krakowa, w połowie lat 80.
          widział irackie
          > więzienie
          > >
          > > od środka. Najpierw porwali go Kurdowie. Uwolnili go, ale za
          to zatrzymała
          >
          > > iracka policja. - Obiecali zawieźć nas do naszego obozu pod
          Kirkukiem. W
          > pewnej
          > >
          > > chwili toyota skręciła do więzienia. Tam: szpaler więziennej
          obsługi.
          > > Wprowadzili do korytarza: dwie cele po obu stronach, każda
          na sto osób,
          > > odgrodzona od korytarza kratami. Człowiek leżał koło
          człowieka, pod głową
          > buty
          > > i węzełek z jedzeniem (w Iraku więźnia żywi jego rodzina).
          Nagle wpadli
          > jacyś
          > > ludzie. Okazało się, że w ubikacji młody Kurd próbował
          podciąć sobie żyły.
          >
          > > Skuli mu ręce, przytroczyli do kraty. Oddziałowy zaczął go
          tłuc pałą od pi
          > ęt
          > do
          > >
          > > czubka głowy. Po kwadransie chłopak zwariował.
          > >
          > > Kiedy Krzysztof K. był w obozie u Kurdów, jeden z nich
          opowiedział mu o
          > swoim
          > > procesie. Aresztowano go w czasie ulicznej łapanki. Przed
          sędzią stanął z
          > > dziesiątką innych osób. Mężczyznę obok skazano na lat 15.
          Kolejny dostał
          > karę
          > > śmierci. Skazany na śmierć poprosił towarzysza obok: - Jeśli
          wyjdziesz, ni
          > e
          > mów
          > >
          > > rodzinie, że zostałem rozstrzelany. Sędzia dojrzał, że
          szepczą. Spytał: -
          > Co
          > ci
          > >
          > > tamten gadał? - Nic - odrzekł skazany na 15 lat. Sędzia: -
          Nic? Więc ty te
          > ż
          > > masz karę śmierci.
          > >
          > > W Erbil w Kurdystanie zwiedziłam kilka lat temu więzienie.
          Torturowano w n
          > im
          > > Kurdów. Przypalano, drażniono prądem elektrycznym, na koniec
          przybijano do
          >
          > > ściany, w którą wbite były gwoździe: rozrywały kręgosłup.''
          > >
          > >
          > > Jesteście za czy przeciw likwidacji reżimu SSaddama Husseina?
          > > Jesteście za czy przeciw osądzeniu irackich zbrodniarzy
          > > Jesteście za czy przeciw ustanowieniu demokratycznych władz
          w Bagdadzie?


          Jeszcze jeden nieuleczalny glupol.
          • Gość: Jan K. Chyba lepiej pasuje termin "fruitcake" IP: *.asm.bellsouth.net 11.03.03, 23:31
            Do AD chyba lepiej pasuje piękny termin angielski (ono mieszka w Orlando na
            Florydzie) "fruitcake" niż "głupol". "Głupol" ma tylko problemy z wiedzą i
            logiką, a AD dodatkowo z językiem, skojarzeniami i jest tak czasem tragicznie
            zaperzony i zapętlony, że przewrotnie, wydaję się być całkiem śmieszny. Ma
            także ciągłe zupełnie nie na temat skojarzenia kościelne (ambona, czarni,
            itp.), bo przecież chodzi o Irak i Amerykę.

            Ciekawe, że tacy uwielbiają pisać na Internetowych grupach dyskusyjnych. Może
            poczucie względnej anonimowości wyzwala w nich chęć artykulacji czegoś, co
            nawet swojemu lekarzowi czy siostrze na oddziale nie są w stanie powiedzieć?

            Jan K.
            • Gość: Ksiadz Re: Chyba lepiej pasuje termin IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 12.03.03, 00:06
              Gość portalu: Jan K. napisał(a):

              > Do AD chyba lepiej pasuje piękny termin angielski (ono mieszka
              w Orlando na
              > Florydzie) "fruitcake" niż "głupol". "Głupol" ma tylko
              problemy z wiedzą i
              > logiką, a AD dodatkowo z językiem, skojarzeniami i jest tak
              czasem tragicznie
              > zaperzony i zapętlony, że przewrotnie, wydaję się być całkiem
              śmieszny. Ma
              > także ciągłe zupełnie nie na temat skojarzenia kościelne
              (ambona, czarni,
              > itp.), bo przecież chodzi o Irak i Amerykę.
              >
              > Ciekawe, że tacy uwielbiają pisać na Internetowych grupach
              dyskusyjnych. Może
              > poczucie względnej anonimowości wyzwala w nich chęć
              artykulacji czegoś, co
              > nawet swojemu lekarzowi czy siostrze na oddziale nie są w
              stanie powiedzieć?
              >
              > Jan K.

              Dokladnie tak. Ponadto,przezywaja wtedy chyba cos w
              rodzaju "orgazmu", myslac, ze reszta swiata odbiera ich "John
              Lenonizm"/nie leninizm/ ze zrozumieniem, podziwem. Czuja sie
              wtedy bardzo dobrze/ zywcem do nieba, ale w obecnosci wielkiej
              orkiestry. /
        • Gość: Ksiadz Re: Te, Dawidek... IP: *.dsl.mtry01.pacbell.net 12.03.03, 03:51
          Gość portalu: A.D. napisał(a):


          > uprawia
          > ludobojstwo aby
          > Irakijczykow 'wyzwalac' poprzez wymordowanie paruset ich
          tysiecy. Dzieci,
          > kobiet, starcow, no i kogokolwiek popadnie.

          Auuuuuuuuuuuuuuu.Au.Au.Au.Auuuuuuuuuuuuuuu............
          • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 12.03.03, 18:20
            >> Uderz w stol a ...kundel zawyje!"Czarny" kundel!



            Gość portalu: Ksiadz napisał(a):

            > Auuuuuuuuuuuuuuu.Au.Au.Au.Auuuuuuuuuuuuuuu............
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka