Dodaj do ulubionych

KURDOWIE TO JAK WIELKOPOLANIE

IP: *.ols.vectranet.pl 10.03.03, 22:03
Wielki Flawiusz stawia tezę ze górscy Turcy zwani Kurdami to jak w Polsce
Wielkopolanie lub Małopolanie.Niech lud wypowie się lub niech Flawiusz
oświeci lud.Ja marny bez lotnego umysłu wyzwoleniec sądzę ze góra czyli
Flawiusz urodziła mysz.Co sądzicie o tezach Flawiusza

Obserwuj wątek
    • Gość: J.K. Turcja ukradla Grecji i Kurdom mase ziemi... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.03, 22:34
      Jedna trzecia zachodniej Turcji (najpiekniejszy rejon) to dawne ziemie
      greckie...
      Srodek, Anatolia, zwana dawniej Kapadocja, to ziemie rowniez nie tureckie,
      ale dawne ludy je zamieszkujace, zostaly juz dawno przez Turkow wybite,
      badz zasymilowane..
      Wreczcie jedna trzecia Wschodniej Turcji to ziemia Kurdow...

      Slowem, do Turkow niewiele co nalezy...


      Flavius, wielbiacy tak pokoj, chyba dlatego szczegolnie te Turcje tak miluje...
      • Gość: Ziuta Trudno powiedziec, kto komu co ukradi,... IP: *.cm.chello.no 10.03.03, 22:55
        ale Turcy przybyli tu najpozniej ( XII wiek). Na tych terenach, jak pamietam z historii bylo panstwo Urartu, Lidii,
        Hetytow, w czesciach kolonie greckie, czesc ormianska, czesc panstwa Medow (przypuszcza sie, ze oni byli
        przodkami Kurdow), Imperium Perskie, Rzymskie, Bizantyjskie i .......Turcy.


        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Jedna trzecia zachodniej Turcji (najpiekniejszy rejon) to dawne ziemie
        > greckie...
        > Srodek, Anatolia, zwana dawniej Kapadocja, to ziemie rowniez nie tureckie,
        > ale dawne ludy je zamieszkujace, zostaly juz dawno przez Turkow wybite,
        > badz zasymilowane..
        > Wreczcie jedna trzecia Wschodniej Turcji to ziemia Kurdow...
        >
        > Slowem, do Turkow niewiele co nalezy...
        >
        >
        > Flavius, wielbiacy tak pokoj, chyba dlatego szczegolnie te Turcje tak miluje...
      • Gość: Ziuta Zapomnialam.. IP: *.cm.chello.no 10.03.03, 22:57
        Imperium Aleksandra Wielkiego (z wazniejszych)
        • Gość: J.K. Zgoda, zgoda... bandyci gora... IP: 192.120.171.* 11.03.03, 08:23
          wlasnie o to chodzi, ze Turcy przybyli tu najpozniej...
          Czesc dawnych ludow wybili, a czesc zasymilowali...
          Wygrali, bo byli najwiekszymi bandytami tego rejonu...

          A Flavius ich chwali, a nad Zachodem tymczasem placze...
          kaze nam trzymac sie ZASAD...

          Po to, aby oni Islamisci, nie trzymajac sie ZADNYCH ZASAD
          mogli objac tu wladze...
      • Gość: Pan X Re: Turcja ukradla Grecji i Kurdom mase ziemi... IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.03, 16:33
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Jedna trzecia zachodniej Turcji (najpiekniejszy rejon) to dawne ziemie
        > greckie...
        > Srodek, Anatolia, zwana dawniej Kapadocja, to ziemie rowniez nie tureckie,
        > ale dawne ludy je zamieszkujace, zostaly juz dawno przez Turkow wybite,
        > badz zasymilowane..
        > Wreczcie jedna trzecia Wschodniej Turcji to ziemia Kurdow...
        >
        > Slowem, do Turkow niewiele co nalezy...
        >
        >
        Obecna turcja cala nie należydo Turków którzy pochodzą gdześ za kaukazu
        > Flavius, wielbiacy tak pokoj, chyba dlatego szczegolnie te Turcje tak
        miluje...
        • Gość: Ziuta Powinnismy byc troche ostrozniejsi ! IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 18:27
          Tak na dobra sprawe "My" wszyscy przyszlismy "SKĄDS" !!!! ( Rozne sa koncepcje na te temat)
          I zajelismy "CZYJES" ziemie !!!
          Turcy mieli to nieszczescie, ze zrobili to stosunkowo "niedawno" (XIII w.) i wszyscy im to pamietaja !!!


          Gość portalu: Pan X napisał(a):
          > Obecna turcja cala nie należydo Turków którzy pochodzą gdześ za kaukazu
          > ...


          Turcy pochodza gdzies z Azji Centralnej, a nawet dalej.....Mongolii.
    • titus_flavius sztuka cytowania ... 11.03.03, 14:27

      Ave,
      jest Ci najwyraźniej obca. Wyrwałeś kilka słów z kontekstu pomijając
      okoliczności w których zostały wypowiedziane i pozostałą część wypowiedzi.
      Prztypominam, że porównanie moje miała uzmysłowić czytającym, że tożsamości
      narodowe w Oriencie są słabe, dają się przyrównać do naszych regionalnych.
      Zważcie, że w europejskiej filii Orientu, na Bałkanach, pierwszeńśtwo ma
      identyfikacja kulturowo-religijna, przed wspólnotą jezykową (Jugosławia).
      T.



      Gość portalu: kecaw-flavi napisał(a):

      > Wielki Flawiusz stawia tezę ze górscy Turcy zwani Kurdami to jak w Polsce
      > Wielkopolanie lub Małopolanie.Niech lud wypowie się lub niech Flawiusz
      > oświeci lud.Ja marny bez lotnego umysłu wyzwoleniec sądzę ze góra czyli
      > Flawiusz urodziła mysz.Co sądzicie o tezach Flawiusza
      >
      >
      • Gość: Ziuta Proba pobieznej "analizy"... IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 14:46
        Ja bym sie z Toba zgodzila (ostroznie), chociaz tu trzeba by bylo troche pomyslec glebiej nad tematem.
        Skoro jestesmy przy Kurdach.
        Stanowczo mozemy ich wyodrebnic jako narod. Religijnie zblizeni sa do sasaiadow (npTurcja czy Irak), w
        czym im to niewiele pomaga. Jezykowo i religijnie zblizeni do iranczykow, co rowniez im to w niczym nie
        pomaga. Kurdowie islamscy mowia tym samym jezykiem, co kurdowie wyznajacy yezdinizm (czyli inni
        religijnie), a twierdza, ze sa roznymi narodami i nieznosza sie......

        Nie,...... wiesz akurat na tym przykladzie trudno sie z Toba zgodzic !
        Moze masz inny przyklad do analizy.

        pozdrowienia
        Ziuta


        titus_flavius napisał:

        >
        > Ave,
        > jest Ci najwyraźniej obca. Wyrwałeś kilka słów z kontekstu pomijając
        > okoliczności w których zostały wypowiedziane i pozostałą część wypowiedzi.
        > Prztypominam, że porównanie moje miała uzmysłowić czytającym, że tożsamości
        > narodowe w Oriencie są słabe, dają się przyrównać do naszych regionalnych.
        > Zważcie, że w europejskiej filii Orientu, na Bałkanach, pierwszeńśtwo ma
        > identyfikacja kulturowo-religijna, przed wspólnotą jezykową (Jugosławia).
        > T.
        >
        >
        >
        > Gość portalu: kecaw-flavi napisał(a):
        >
        > > Wielki Flawiusz stawia tezę ze górscy Turcy zwani Kurdami to jak w Polsce
        > > Wielkopolanie lub Małopolanie.Niech lud wypowie się lub niech Flawiusz
        > > oświeci lud.Ja marny bez lotnego umysłu wyzwoleniec sądzę ze góra czyli
        > > Flawiusz urodziła mysz.Co sądzicie o tezach Flawiusza
        > >
        > >
        • Gość: Gatsby Re: Proba pobieznej 'analizy'... IP: *.dialup.mindspring.com 11.03.03, 16:26
          "flavius" kocha Turkow bo to jedyna liczaca sie sila islamska
          ktora moze pomoc jego szczytnym ambicjom podporzadkowania Europy
          islamowi.

          Natomiast nie kocha Kurdow bo Ci przez swoje bunty i ambicje narodowe
          co rusz przypominaja swiatu co Turcy zrobili np. z Ormianami (co moze byc
          modelem tego co zrobia z Europa).
        • titus_flavius Res manifesta non eget probatione! 11.03.03, 18:37
          Gość portalu: Ziuta napisał(a):

          > Ja bym sie z Toba zgodzila (ostroznie), chociaz tu trzeba by bylo troche
          pomysl
          > ec glebiej nad tematem.
          > Skoro jestesmy przy Kurdach.
          > Stanowczo mozemy ich wyodrebnic jako narod.

          Ave,
          ileż można Ci tłumaczyć rzeczy oczywiste? Pojęcie "narodu" jest wytworem czysto
          zachodnioeuropejskim, unikatowym dziełem pewnego miejsca i czasu, i nie ma
          sensu poszukiwać narodów poza Zachodem, gdyż ich tam nie ma.
          Owszem, Kurdowie by mogli być narodem, gdyby przynależeli do zachodniego
          systemu kulturowego. Ale oni należą do świata Orientu. Nie uważają się więc za
          naród w naszym tego słowa znaczeniu.
          T.

          • Gość: Ziuta Relata refero..... IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 19:05
            Znam troche srodowisko kurdyjskie (mam sasiadow) i moge Cie zapewnic, ze czuja sie narodem ! Bez
            wzgledu, czy sa Kurdami z Iraku, Turcji czy Iranu. I to jak najbardziej w "naszym" znaczeniu !


            titus_flavius napisał:
            <Nie uważają się więc za
            > naród w naszym tego słowa znaczeniu.

            • titus_flavius Re: Relata refero..... 11.03.03, 19:09
              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

              > Znam troche srodowisko kurdyjskie (mam sasiadow)

              Ave,
              mieszkasz w Diyarbakir?
              T.


              >i moge Cie zapewnic, ze czuja
              > sie narodem ! Bez
              > wzgledu, czy sa Kurdami z Iraku, Turcji czy Iranu. I to jak najbardziej
              w "nasz
              > ym" znaczeniu !
              >
              >
              > titus_flavius napisał:
              > <Nie uważają się więc za
              > > naród w naszym tego słowa znaczeniu.
              >
              • Gość: Ziuta Re: Relata refero..... IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 19:16
                To, ze mam sasiadow Kurdow wcale nie znaczy, ze mieszkam Diyarbakir. A na dodatek jest to tylko jedna
                rodzina. W zeszlym roku bylam zaproszona przez nich na "New Roz" (Nowy Rok), byla cala masa ludzi i
                nasluchalam sie nie jednego.

                pozdrawiam
                Ziuta

                titus_flavius napisał:

                > Ave,
                > mieszkasz w Diyarbakir?
                > T.
                • titus_flavius Re: Relata refero..... 11.03.03, 19:22
                  Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                  > To, ze mam sasiadow Kurdow wcale nie znaczy, ze mieszkam Diyarbakir. A na
                  doda
                  > tek jest to tylko jedna
                  > rodzina. W zeszlym roku bylam zaproszona przez nich na "New Roz" (Nowy Rok),
                  by
                  > la cala masa ludzi i
                  > nasluchalam sie nie jednego.

                  Ave,
                  śmiała jesteś. Z jednej rozmowy (po kurdyjsku?) wyciągasz wnioski o poglądach
                  20 mln ludzi, zamieszkałych w 5 państwach. Zapewniam Cię jednak, że poglądy
                  tych ludzi nie mają nic wspólnego z europejską tożsamością narodową. Jest to
                  regionalizm, który wspiera się pewnymi różnicami kulturowymi.
                  T.
                  • Gość: Ziuta Re: Relata refero..... IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 19:32
                    titus_flavius napisał:

                    > Ave,
                    > śmiała jesteś. Z jednej rozmowy (po kurdyjsku?) wyciągasz wnioski o poglądach
                    > 20 mln ludzi, zamieszkałych w 5 państwach. Zapewniam Cię jednak, że poglądy
                    > tych ludzi nie mają nic wspólnego z europejską tożsamością narodową. Jest to
                    > regionalizm, który wspiera się pewnymi różnicami kulturowymi.
                    > T.

                    W porzadku.
                    W takim razie przedstaw mi Twoje argumenty. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze "poglądy
                    tych ludzi nie mają nic wspólnego z europejską tożsamością narodową" ?

                    P.S.
                    Twoja ironia jest troche niepowazna. Sa jeszcze inne jezyki niz polski lub karmanji !

                    <Z jednej rozmowy (po kurdyjsku?)>
                    • Gość: J.K. Ziuta, daj spokoj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.03.03, 21:08
                      ambasady syryjska i iracka maja swoje prawa..

                      Czy oczekujesz od nich obrony praw Kurdow...?

                      Niestety nie mam czasu na rozwiniecie, praca czeka...
                      (i to jest wlasnie przewaga Flaviusa...)

                      Dobranoc
                      • Gość: Ziuta Prawdziwa zagadka... IP: *.cm.chello.no 11.03.03, 21:42
                        Nic z Twojej wypowiedzi nie rozumiem !!!!


                        > ambasady syryjska i iracka maja swoje prawa..

                        Nie wiem, co ma jakas ambasada do rzeczy (akurat w temacie o ktorym pisalam) ?


                        > Czy oczekujesz od nich obrony praw Kurdow...?

                        Nic nie pisalam na temat " obrony praw Kurdow"


                        > Niestety nie mam czasu na rozwiniecie, praca czeka...
                        > (i to jest wlasnie przewaga Flaviusa...)

                        Czy "przewaga Flaviusa..." polega na tym, ze nie masz czasu, praca czeka... ?!


                        > Dobranoc

                        Dobranoc

                        P.S.
                        Cos mi sie wydaje, ze zadnych wypowiedzi nie czyales.
                        • Gość: J.K. O Ziuza, Ziuta... Nie ironizuj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.03.03, 07:28
                          1. Na tym wlasnie polega ta przewaga ...
                          - nie mam czasu, bo praca czeka...
                          (nawet porzadnego listu nie mam czasu Ci napisac...)
                          2. Posty czytalem, czytalem... - czemu pytasz...?
                          3. Kurdowie oczywiscie sa narodem, tak jak narodem sa Persowie...
                          4. Z poczuciem przynaleznosci narodowej u Arabow jest juz troche inaczej
                          jest tam wiele plemion i troche mniej (ale tez duzo) panstw.
                          Panarabizm jest (na razie) slaby...

                          zamiast wiec ironizowac, przyjrzyj sie postom Flaviusa...
                          Sa to klasyczne manipulacje, pomieszanie prawdy z klamstwem...
                          zawsze po to, aby osiagnac zamierzone cele...
                          A jakie... Dojdz sama...

                          Pozdraviam
                          • Gość: J.K. dodatek... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.03.03, 07:30
                            a z ta ambasada...
                            wybacz, wyjasnie Ci kiedys...
                          • Gość: Ziuta Nie ironizuje, tylko... IP: *.cm.chello.no 12.03.03, 10:49
                            ja po prostu nic z Twojego postu nie zrozumialam. Byc moze powinnam zlozyc to na karb mojej
                            niedoskonalosci !
                            Poki co musze tez wziasc sie za prace....

                            Do "zobaczenia"
                            Ziuta

                            Gość portalu: J.K. napisał(a):

                            > 1. Na tym wlasnie polega ta przewaga ...
                            > - nie mam czasu, bo praca czeka...
                            > (nawet porzadnego listu nie mam czasu Ci napisac...)
                            > 2. Posty czytalem, czytalem... - czemu pytasz...?
                            > 3. Kurdowie oczywiscie sa narodem, tak jak narodem sa Persowie...
                            > 4. Z poczuciem przynaleznosci narodowej u Arabow jest juz troche inaczej
                            > jest tam wiele plemion i troche mniej (ale tez duzo) panstw.
                            > Panarabizm jest (na razie) slaby...
                            >
                            > zamiast wiec ironizowac, przyjrzyj sie postom Flaviusa...
                            > Sa to klasyczne manipulacje, pomieszanie prawdy z klamstwem...
                            > zawsze po to, aby osiagnac zamierzone cele...
                            > A jakie... Dojdz sama...
                            >
                            > Pozdraviam
                            • Gość: J.K. Re: Nie ironizuje, tylko... IP: 192.120.171.* 12.03.03, 10:52
                              masz racje, przepraszam...
                              wyjasnie Ci to na privie...
                              nie chce tu dokuczac niektorym personom wiecej, niz potrzeba...

                              Pozdraviam
                    • titus_flavius Re: Relata refero..... 12.03.03, 07:01
                      Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                      > W porzadku.
                      > W takim razie przedstaw mi Twoje argumenty. Na jakiej podstawie twierdzisz,
                      ze
                      > "poglądy
                      > tych ludzi nie mają nic wspólnego z europejską tożsamością narodową" ?
                      >
                      > P.S.
                      > Twoja ironia jest troche niepowazna. Sa jeszcze inne jezyki niz polski lub
                      karm
                      > anji !

                      Ave,
                      naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                      państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi. Owszem, czasami
                      zdarza się, że obywatele ci tracą to wspólne państwo, ale dalej trwa wśród nich
                      więź narodowa.
                      Tak więc musi być następująca sekwencja zdarzeń:
                      1) wspólne państwo
                      2) wspólnota obywateli zarządzająca tym państwem.
                      Dlatego właśnie Belgowie są narodem, a nie są nim Walonowie, Flamandowie,
                      Kaszubi, Baskowie, Korsykanie.
                      W krajach Orientu nie ma i nie było narodów z uwagi na to, że nie było tam i
                      nie ma obywateli w naszym tego słowa znaczeniu, mieszkańcy nigdy nie rządzili
                      tamtejszymi krajami.W Oriencie bardzo słabe jest w ogóle przywiązanie do
                      istniejących państw. Z przyczyn kulturowo-religijnych uznaje się w świecie
                      islamu, że jedynym prawdziwą wspólnotą jest umma, zaś istniejące państwa to
                      raczej zawady w drodze do jedności - narzucona przez Zachód.
                      Pisałem już, że w świecie Orientu lojalność ludzi rozkłada się inaczej niż u
                      nas: najpierw religia, potem plemię, lojalność wobec państw świeckich jest
                      słaba. zauważcie, że muzułmanie z wielkim zapałem toczą wojny religijne, zaś w
                      świeckich uczestniczą bez entuzjazmu.
                      T.
                      • Gość: Ziuta In arena aedificas IP: *.cm.chello.no 12.03.03, 10:42
                        Wydaje mi sie, ze cala konstrukcje budujesz na blednych przeslankach (definicjach).
                        Narod, jest to gupa ludzi, ktora oprocz poczucia wspolnoty (np. jezykowej, religijnej, kulturowej czy etnicznej)
                        ma wyobrazenie swojego panstwa. Moze byc to panstwo istniejace aktualnie, w przeszlosci, legendarne,
                        lub majace zaistniec (in spe). Moze byc to tylko chec zapewnienia sobie znacznej autonomii w zakresie
                        panstwa wielonarodowego. Stad, tworzenie sie narodow nie jest procesem zakonczonym(np.
                        palestynczycy). Typowym przykladem sa tu kraje arabskie, ktore posiadaja wspolna tozsamosc poniewaz w
                        przeszlosci stanowily wspolny organizm panstwowy (np. kalifaty, imp. osmanskie). Po rozpadzie na
                        mniejsze jednostki nie mialy "wystarczajaco czasu" zeby w pelni rozwinac "nowe" poczucie narodowosci.

                        Poza tym mylisz pojecia takie, jak: grupa etniczna, lud, narod.
                        To wbrew pozorom nie to samo i nie nalezy "wrzucac do jednego worka".

                        pozdrowienia
                        Ziuta


                        P.S.
                        > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                        > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi.

                        Najczesciej odwrotnie: najpierw wiez, a potem panstwo ! (mozna powiedziec "metoda naturalna")
                        To, co Ty proponujesz, to odnosi sie np. do nowopowstalych krajow Bliskiego Wschodu (Orientu, jezeli
                        wolisz), ktore powstaly w wyniku zaplanowanej decyzji. Zobaczymy co z tego wyjdzie w przyszlosci. Byc
                        moze rozwina narodowosci.



                        titus_flavius napisał:

                        > Ave,
                        > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                        > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi. Owszem, czasami
                        > zdarza się, że obywatele ci tracą to wspólne państwo, ale dalej trwa wśród nich
                        >
                        > więź narodowa.
                        > Tak więc musi być następująca sekwencja zdarzeń:
                        > 1) wspólne państwo
                        > 2) wspólnota obywateli zarządzająca tym państwem.
                        > Dlatego właśnie Belgowie są narodem, a nie są nim Walonowie, Flamandowie,
                        > Kaszubi, Baskowie, Korsykanie.
                        > W krajach Orientu nie ma i nie było narodów z uwagi na to, że nie było tam i
                        > nie ma obywateli w naszym tego słowa znaczeniu, mieszkańcy nigdy nie rządzili
                        > tamtejszymi krajami.W Oriencie bardzo słabe jest w ogóle przywiązanie do
                        > istniejących państw. Z przyczyn kulturowo-religijnych uznaje się w świecie
                        > islamu, że jedynym prawdziwą wspólnotą jest umma, zaś istniejące państwa to
                        > raczej zawady w drodze do jedności - narzucona przez Zachód.
                        > Pisałem już, że w świecie Orientu lojalność ludzi rozkłada się inaczej niż u
                        > nas: najpierw religia, potem plemię, lojalność wobec państw świeckich jest
                        > słaba. zauważcie, że muzułmanie z wielkim zapałem toczą wojny religijne, zaś w
                        > świeckich uczestniczą bez entuzjazmu.
                        > T.
                        >
                        • titus_flavius Re: In arena aedificas 12.03.03, 20:16
                          Ave,
                          Ty się wciąż obracasz w kręgu europejskich pojęć. Dla Ciebie np. ważne jest
                          państwo narodowe. Pisałem już, że w świecie Orientu pojęcie to jest niemal
                          nieznane, a dla tamtejszych ludzi państwo w ogóle nie jest szczególną
                          wartością. Czy znasz chociaż jedno państwo powstałe tam jako narodowe w
                          rozumieniu zachodnim (pozostawmy na razie na uboczu szczególny przypadek
                          Turcji)?
                          Podobnie błędnie sądzisz, że celem każdej grupy językowej na świecie jest
                          posiadanie własnego państwa. Istotnie na Zachodzie w ciągu ostatnich 200 lat
                          tak było, ale ani wcześniej, ani obecnie już nie uznaje się nawet tutaj państwa
                          narodowego za zjawisko pożądane. Poza Zachodem zaś, powtarzam, taka konstrukcja
                          jest całkowicie nieznana.
                          Robisz taki sam błąd, jak polscy politycy po 1918r., którzy myśleli, że Mazurzy
                          i Warmiacy mówiący po polsku będą głosowali w referendum za przynależnością do
                          Polski.
                          Okazało się jednak, że samo kryterium językowe nie rzutuje na wybór
                          przynależności państwowej. Ogromna większość polskojęzycznych Mazurów głosowała
                          w referendum za Niemcami.
                          T.



                          Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                          > Wydaje mi sie, ze cala konstrukcje budujesz na blednych przeslankach
                          (definicja
                          > ch).
                          > Narod, jest to gupa ludzi, ktora oprocz poczucia wspolnoty (np. jezykowej,
                          reli
                          > gijnej, kulturowej czy etnicznej)
                          > ma wyobrazenie swojego panstwa. Moze byc to panstwo istniejace aktualnie, w
                          prz
                          > eszlosci, legendarne,
                          > lub majace zaistniec (in spe). Moze byc to tylko chec zapewnienia sobie
                          znaczne
                          > j autonomii w zakresie
                          > panstwa wielonarodowego. Stad, tworzenie sie narodow nie jest procesem
                          zakonczo
                          > nym(np.
                          > palestynczycy). Typowym przykladem sa tu kraje arabskie, ktore posiadaja
                          wspoln
                          > a tozsamosc poniewaz w
                          > przeszlosci stanowily wspolny organizm panstwowy (np. kalifaty, imp.
                          osmanskie)
                          > . Po rozpadzie na
                          > mniejsze jednostki nie mialy "wystarczajaco czasu" zeby w pelni
                          rozwinac "nowe"
                          > poczucie narodowosci.
                          >
                          > Poza tym mylisz pojecia takie, jak: grupa etniczna, lud, narod.
                          > To wbrew pozorom nie to samo i nie nalezy "wrzucac do jednego worka".
                          >
                          > pozdrowienia
                          > Ziuta
                          >
                          >
                          > P.S.
                          > > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                          > > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi.
                          >
                          > Najczesciej odwrotnie: najpierw wiez, a potem panstwo ! (mozna
                          powiedziec "meto
                          > da naturalna")
                          > To, co Ty proponujesz, to odnosi sie np. do nowopowstalych krajow Bliskiego
                          Wsc
                          > hodu (Orientu, jezeli
                          > wolisz), ktore powstaly w wyniku zaplanowanej decyzji. Zobaczymy co z tego
                          wyjd
                          > zie w przyszlosci. Byc
                          > moze rozwina narodowosci.
                          >
                          >
                          >
                          > titus_flavius napisał:
                          >
                          > > Ave,
                          > > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                          > > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi. Owszem, czasam
                          > i
                          > > zdarza się, że obywatele ci tracą to wspólne państwo, ale dalej trwa wśród
                          > nich
                          > >
                          > > więź narodowa.
                          > > Tak więc musi być następująca sekwencja zdarzeń:
                          > > 1) wspólne państwo
                          > > 2) wspólnota obywateli zarządzająca tym państwem.
                          > > Dlatego właśnie Belgowie są narodem, a nie są nim Walonowie, Flamandowie,
                          > > Kaszubi, Baskowie, Korsykanie.
                          > > W krajach Orientu nie ma i nie było narodów z uwagi na to, że nie było tam
                          > i
                          > > nie ma obywateli w naszym tego słowa znaczeniu, mieszkańcy nigdy nie rządz
                          > ili
                          > > tamtejszymi krajami.W Oriencie bardzo słabe jest w ogóle przywiązanie do
                          > > istniejących państw. Z przyczyn kulturowo-religijnych uznaje się w świecie
                          >
                          > > islamu, że jedynym prawdziwą wspólnotą jest umma, zaś istniejące państwa t
                          > o
                          > > raczej zawady w drodze do jedności - narzucona przez Zachód.
                          > > Pisałem już, że w świecie Orientu lojalność ludzi rozkłada się inaczej niż
                          > u
                          > > nas: najpierw religia, potem plemię, lojalność wobec państw świeckich jest
                          >
                          > > słaba. zauważcie, że muzułmanie z wielkim zapałem toczą wojny religijne, z
                          > aś w
                          > > świeckich uczestniczą bez entuzjazmu.
                          > > T.
                          > >
                          • Gość: Ziuta Charta non erubescit IP: *.cm.chello.no 13.03.03, 08:44
                            Skarbie, gonisz "w piętkę"

                            titus_flavius napisał:
                            > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rządzą
                            > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi.<
                            O NARODZIE

                            Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                            > > Narod, jest to gupa ludzi, ktora oprocz poczucia wspolnoty (np. jezykowej, religijnej, kulturowej czy
                            etnicznej) ma wyobrazenie swojego panstwa.<
                            O NARODZIE

                            titus_flavius napisał:
                            > Ty się wciąż obracasz w kręgu europejskich pojęć. Dla Ciebie np. ważne jest
                            > państwo narodowe.Pisałem już, że w świecie Orientu pojęcie to jest niemal
                            > nieznane, a dla tamtejszych ludzi państwo w ogóle nie jest szczególną
                            > wartością
                            O PANSTWIE ????

                            Tlumaczenie:
                            1. Najpierw sam podajesz rzekoma definicje NARODU w "znaczeniu europejskim".
                            2. Ja podaje encyklopedyczna definicje NARODU w znaczeniu ogolnym,
                            3. zarzucasz mi, ze "obracam sie w kregu europejskich (sic!) pojec" i dodajesz ze "PANSTWO dla
                            tamtejszych ludzi (..) w ogóle nie jest szczególną wartością. "

                            O czym jest mowa ?!


                            titus_flavius napisał:

                            > Ave,
                            > Ty się wciąż obracasz w kręgu europejskich pojęć. Dla Ciebie np. ważne jest
                            > państwo narodowe. Pisałem już, że w świecie Orientu pojęcie to jest niemal
                            > nieznane, a dla tamtejszych ludzi państwo w ogóle nie jest szczególną
                            > wartością.
                            Czy znasz chociaż jedno państwo powstałe tam jako narodowe w
                            > rozumieniu zachodnim (pozostawmy na razie na uboczu szczególny przypadek
                            > Turcji)?

                            Poniewaz mylisz pojecia: panstwo, narod nie bardzo wiem o co Ci chodzi !!! Calosc zaczyna byc tzw.
                            maslem maslanym !!!
                            Jezeli chcesz przyklady panstw narodowych, to najpierw musialbys sprecyzowac co akurat Ty przez to
                            rozumiesz !!!! Jedno czy wielonarodowych i czy wogole chodzi Ci o panstwo, a moze o narod ? Albo etnos?

                            Cala ta "dyskusja" zaczyna byc meczaca. (z powodu nadmiaru ignorancji w wypowiedziach)

                            cum dente superbo
                            Ziuta


                            > Podobnie błędnie sądzisz, że celem każdej grupy językowej na świecie jest
                            > posiadanie własnego państwa. Istotnie na Zachodzie w ciągu ostatnich 200 lat
                            > tak było, ale ani wcześniej, ani obecnie już nie uznaje się nawet tutaj państwa
                            >
                            > narodowego za zjawisko pożądane. Poza Zachodem zaś, powtarzam, taka konstrukcja
                            >
                            > jest całkowicie nieznana.
                            > Robisz taki sam błąd, jak polscy politycy po 1918r., którzy myśleli, że Mazurzy
                            >
                            > i Warmiacy mówiący po polsku będą głosowali w referendum za przynależnością do
                            > Polski.
                            > Okazało się jednak, że samo kryterium językowe nie rzutuje na wybór
                            > przynależności państwowej. Ogromna większość polskojęzycznych Mazurów głosowała
                            >
                            > w referendum za Niemcami.
                            > T.
                            >
                            >
                            >
                            > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                            >
                            > > Wydaje mi sie, ze cala konstrukcje budujesz na blednych przeslankach
                            > (definicja
                            > > ch).
                            > > Narod, jest to gupa ludzi, ktora oprocz poczucia wspolnoty (np. jezykowej,
                            >
                            > reli
                            > > gijnej, kulturowej czy etnicznej)
                            > > ma wyobrazenie swojego panstwa. Moze byc to panstwo istniejace aktualnie,
                            > w
                            > prz
                            > > eszlosci, legendarne,
                            > > lub majace zaistniec (in spe). Moze byc to tylko chec zapewnienia sobie
                            > znaczne
                            > > j autonomii w zakresie
                            > > panstwa wielonarodowego. Stad, tworzenie sie narodow nie jest procesem
                            > zakonczo
                            > > nym(np.
                            > > palestynczycy). Typowym przykladem sa tu kraje arabskie, ktore posiadaja
                            > wspoln
                            > > a tozsamosc poniewaz w
                            > > przeszlosci stanowily wspolny organizm panstwowy (np. kalifaty, imp.
                            > osmanskie)
                            > > . Po rozpadzie na
                            > > mniejsze jednostki nie mialy "wystarczajaco czasu" zeby w pelni
                            > rozwinac "nowe"
                            > > poczucie narodowosci.
                            > >
                            > > Poza tym mylisz pojecia takie, jak: grupa etniczna, lud, narod.
                            > > To wbrew pozorom nie to samo i nie nalezy "wrzucac do jednego worka".
                            > >
                            > > pozdrowienia
                            > > Ziuta
                            > >
                            > >
                            > > P.S.
                            > > > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rząd
                            > zą
                            > > > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi.
                            > >
                            > > Najczesciej odwrotnie: najpierw wiez, a potem panstwo ! (mozna
                            > powiedziec "meto
                            > > da naturalna")
                            > > To, co Ty proponujesz, to odnosi sie np. do nowopowstalych krajow Bliskieg
                            > o
                            > Wsc
                            > > hodu (Orientu, jezeli
                            > > wolisz), ktore powstaly w wyniku zaplanowanej decyzji. Zobaczymy co z tego
                            >
                            > wyjd
                            > > zie w przyszlosci. Byc
                            > > moze rozwina narodowosci.
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > titus_flavius napisał:
                            > >
                            > > > Ave,
                            > > > naród w ujęciu zachodnim to wspólnota obywateli, którzy wspólnie rząd
                            > zą
                            > > > państwem tak długo, aż między nimi powstaje poczucie więzi. Owszem, c
                            > zasam
                            > > i
                            > > > zdarza się, że obywatele ci tracą to wspólne państwo, ale dalej trwa
                            > wśród
                            > > nich
                            > > >
                            > > > więź narodowa.
                            > > > Tak więc musi być następująca sekwencja zdarzeń:
                            > > > 1) wspólne państwo
                            > > > 2) wspólnota obywateli zarządzająca tym państwem.
                            > > > Dlatego właśnie Belgowie są narodem, a nie są nim Walonowie, Flamando
                            > wie,
                            > > > Kaszubi, Baskowie, Korsykanie.
                            > > > W krajach Orientu nie ma i nie było narodów z uwagi na to, że nie był
                            > o tam
                            > > i
                            > > > nie ma obywateli w naszym tego słowa znaczeniu, mieszkańcy nigdy nie
                            > rządz
                            > > ili
                            > > > tamtejszymi krajami.W Oriencie bardzo słabe jest w ogóle przywiązanie
                            > do
                            > > > istniejących państw. Z przyczyn kulturowo-religijnych uznaje się w św
                            > iecie
                            > >
                            > > > islamu, że jedynym prawdziwą wspólnotą jest umma, zaś istniejące pańs
                            > twa t
                            > > o
                            > > > raczej zawady w drodze do jedności - narzucona przez Zachód.
                            > > > Pisałem już, że w świecie Orientu lojalność ludzi rozkłada się inacze
                            > j niż
                            > > u
                            > > > nas: najpierw religia, potem plemię, lojalność wobec państw świeckich
                            > jest
                            > >
                            > > > słaba. zauważcie, że muzułmanie z wielkim zapałem toczą wojny religij
                            > ne, z
                            > > aś w
                            > > > świeckich uczestniczą bez entuzjazmu.
                            > > > T.
                            > > >
                            • titus_flavius Re: Charta non erubescit 13.03.03, 09:15
                              Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                              > Tlumaczenie:
                              > 1. Najpierw sam podajesz rzekoma definicje NARODU w "znaczeniu europejskim".
                              > 2. Ja podaje encyklopedyczna definicje NARODU w znaczeniu ogolnym,
                              > 3. zarzucasz mi, ze "obracam sie w kregu europejskich (sic!) pojec" i
                              dodajesz
                              > ze "PANSTWO dla
                              > tamtejszych ludzi (..) w ogóle nie jest szczególną wartością. "
                              >
                              > O czym jest mowa ?!

                              Ave,
                              używamy pojęcia narodu w 2 zmaczeniach: w jednej, gdy chodzi o
                              naród "państwowy", który chce uzyskać państwowość, drugi, kulturowo-
                              socjlogiczny, którego definicję Ty podałaś.
                              Pierwszy typ narodu występuje tylko na Zachodzie i tu często pokrywa się z
                              narodem w znaczeniu kulturowym, drugi może występować na całym świecie. Ty
                              zrobiłaś następujący błąd: zauważyłaś, ze istnieje naród "kulturowy" -
                              Kurdowie - błędnie utożsamiłaś go z zachodnim "politycznym" i dlatego Ci
                              wyszło, że Kurdowie chcą mieć własne państwo narodowe. To myślenie jest
                              całkowicie błędne, gdyż poza Zachodem nie ma narodów "politycznych". Zważ, że
                              nawet partyzantka kurdyjska organizowała się w oparciu o hasła marksistowskie,
                              a nie narodowe.

                              > Jezeli chcesz przyklady panstw narodowych, to najpierw musialbys sprecyzowac
                              co
                              > akurat Ty przez to
                              > rozumiesz !!!! Jedno czy wielonarodowych i czy wogole chodzi Ci o panstwo, a
                              mo
                              > ze o narod ? Albo etnos?

                              Niepotrzebnie unosisz się emocjami. Skoro uważasz, że Kurdowie
                              (naród "kulturowy") chcą mieć własne państwo, to zapytałem się Ciebie, jak
                              widzisz takie państwo "dla Kurdów?" czy podobne państwo narodowe w Oriencie już
                              gdzieś istnieje? Na wzór państwa dla Polaków: Polski, czy dla Niemców -
                              Niemiec.
                              Co nie podoba Ci się w stwierdzeniu, że dla muzułmanów jedynym prawomocnym
                              państwem jest państwo obejmujące ummę, zaś inne rodzaje państw nie są dla
                              muzułmanów tak cenne jak na Zachodzie?
                              T.
                              • Gość: Ziuta Nie mam zdrowia....... IP: *.cm.chello.no 13.03.03, 09:35
                                Skad Ty wziales: narod panstwowy i narod kulturowo-socjologiczny ???
                                Pojecie "narodu" implikuje posiadanie panstwa obecnie, w przeszlosci (nawet legendarnego), w dazeniu do
                                posiadania takowego
                                ( patrz definicja "narodu" encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html )

                                Cos takiego jak "narod kulturowo-socjologiczny" nie istnieje, bo wtedy nie nazywa sie "narodem" tylko "grupa
                                etniczna" ( patrz definicja "grupa etniczna " encyklopedia.pwn.pl/26206_1.html )


                                titus_flavius napisał:

                                > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                                >
                                > > Tlumaczenie:
                                > > 1. Najpierw sam podajesz rzekoma definicje NARODU w "znaczeniu europejskim
                                > ".
                                > > 2. Ja podaje encyklopedyczna definicje NARODU w znaczeniu ogolnym,
                                > > 3. zarzucasz mi, ze "obracam sie w kregu europejskich (sic!) pojec" i
                                > dodajesz
                                > > ze "PANSTWO dla
                                > > tamtejszych ludzi (..) w ogóle nie jest szczególną wartością. "
                                > >
                                > > O czym jest mowa ?!
                                >
                                > Ave,
                                > używamy pojęcia narodu w 2 zmaczeniach: w jednej, gdy chodzi o
                                > naród "państwowy", który chce uzyskać państwowość, drugi, kulturowo-
                                > socjlogiczny, którego definicję Ty podałaś.
                                > Pierwszy typ narodu występuje tylko na Zachodzie i tu często pokrywa się z
                                > narodem w znaczeniu kulturowym, drugi może występować na całym świecie. Ty
                                > zrobiłaś następujący błąd: zauważyłaś, ze istnieje naród "kulturowy" -
                                > Kurdowie - błędnie utożsamiłaś go z zachodnim "politycznym" i dlatego Ci
                                > wyszło, że Kurdowie chcą mieć własne państwo narodowe. To myślenie jest
                                > całkowicie błędne, gdyż poza Zachodem nie ma narodów "politycznych". Zważ, że
                                > nawet partyzantka kurdyjska organizowała się w oparciu o hasła marksistowskie,
                                > a nie narodowe.
                                >
                                > > Jezeli chcesz przyklady panstw narodowych, to najpierw musialbys sprecyzow
                                > ac
                                > co
                                > > akurat Ty przez to
                                > > rozumiesz !!!! Jedno czy wielonarodowych i czy wogole chodzi Ci o panstwo,
                                > a
                                > mo
                                > > ze o narod ? Albo etnos?
                                >
                                > Niepotrzebnie unosisz się emocjami. Skoro uważasz, że Kurdowie
                                > (naród "kulturowy") chcą mieć własne państwo, to zapytałem się Ciebie, jak
                                > widzisz takie państwo "dla Kurdów?" czy podobne państwo narodowe w Oriencie już
                                >
                                > gdzieś istnieje? Na wzór państwa dla Polaków: Polski, czy dla Niemców -
                                > Niemiec.
                                > Co nie podoba Ci się w stwierdzeniu, że dla muzułmanów jedynym prawomocnym
                                > państwem jest państwo obejmujące ummę, zaś inne rodzaje państw nie są dla
                                > muzułmanów tak cenne jak na Zachodzie?
                                > T.
                                • Gość: J.K. Kurdowie sa Narodem... IP: 192.120.171.* 13.03.03, 10:39
                                  1. Pamietaj, Ziuta, czym dalej w las, tym wiecej drzew...
                                  (znowu pisze tajemniczo, przy okazji powiem, w czym rzecz...)

                                  2. A co do teorii Faviusa...
                                  Kurdowie (chocby partia PKK) chwytali sie roznych hasel, aby zjednoczyc
                                  dzialania w obrebie danego panstwa
                                  (Inaczej w Turcji, inaczej w Iranie, czy Iraku)
                                  Te spoleczno-polityczne hasla, zawsze byly tylko taktycznym srodkiem
                                  do strategicznego celu, jednosci narodowej...
                                  • Gość: Ziuta Nic nowego... IP: *.cm.chello.no 13.03.03, 11:28
                                    .....oczywiscie, ze sa. Kazde dziecko to wie.

                                    Ja uwazam cala ta dyskusje z Flaviusem za zupelny surrealizm.

                                    pozdrowienia
                                    Ziuta
                                    • Gość: kecaw Re: Nic nowego... IP: *.ols.vectranet.pl 13.03.03, 17:30
                                      Po kilku dzniach rozważań Flawiusz zostaje prze swoim .Kurdowie to jak
                                      Wielkopolanie.Pozostaje jednak kwestia dlaczego walczą tak długo?Ciekawe jakie
                                      to rewelacje socjologiczno religijno historyczne przytoczy.Mam ciągle
                                      wątpliwości bo jeśli narod tam nnie istnieje to moze i muzułmanin oznacza ....
                                      • Gość: J.K. chyba z tych samych powodow co Flavi... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.03.03, 20:50
                                        ten, jako neofita (vide: Stalin) lepiej od nas, Polakow, wie,
                                        gdzie lezy nas interes narodowy...
                                        • titus_flavius Re: chyba z tych samych powodow co Flavi... 16.03.03, 07:53
                                          Gość portalu: J.K. napisał(a):

                                          > ten, jako neofita (vide: Stalin) lepiej od nas, Polakow, wie,
                                          > gdzie lezy nas interes narodowy...

                                          Ave,
                                          na pewno nie jest nim wspieranie syjonistów.
                                          T.
                                • titus_flavius Re: Nie mam zdrowia....... 13.03.03, 18:14
                                  Ave,
                                  gdybyś w miejsce bezmyślnego kopiowania haseł z encyklopedii ruszyła głową, do
                                  czegoś może byś doszła.
                                  Zauważ, że np. w Konstytucji RP używa się określa się jako naród polski
                                  wszystkich obywateli Rzeczypospolitej.
                                  Hasło z encyklopedii, powtarzam, zopstało stworzone w zachodnich realiach
                                  kulturowych i nie przystaje do niezachodnich społeczeństw.
                                  T.



                                  Gość portalu: Ziuta napisał(a):

                                  > Skad Ty wziales: narod panstwowy i narod kulturowo-socjologiczny ???
                                  > Pojecie "narodu" implikuje posiadanie panstwa obecnie, w przeszlosci (nawet
                                  leg
                                  > endarnego), w dazeniu do
                                  > posiadania takowego
                                  > ( patrz definicja "narodu" <a
                                  href="encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html"ta
                                  > rget="_blank">encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html</a> )
                                  >
                                  > Cos takiego jak "narod kulturowo-socjologiczny" nie istnieje, bo wtedy nie
                                  nazy
                                  > wa sie "narodem" tylko "grupa
                                  > etniczna" ( patrz definicja "grupa etniczna " <a
                                  href="encyklopedia.pwn.
                                  > pl/26206_1.html"target="_blank">encyklopedia.pwn.pl/26206_1.html</a> )
                                  >
                                  >
                                  > titus_flavius napisał:
                                  >
                                  > > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Tlumaczenie:
                                  > > > 1. Najpierw sam podajesz rzekoma definicje NARODU w "znaczeniu europe
                                  > jskim
                                  > > ".
                                  > > > 2. Ja podaje encyklopedyczna definicje NARODU w znaczeniu ogolnym,
                                  > > > 3. zarzucasz mi, ze "obracam sie w kregu europejskich (sic!) pojec" i
                                  >
                                  > > dodajesz
                                  > > > ze "PANSTWO dla
                                  > > > tamtejszych ludzi (..) w ogóle nie jest szczególną wartością. "
                                  > > >
                                  > > > O czym jest mowa ?!
                                  > >
                                  > > Ave,
                                  > > używamy pojęcia narodu w 2 zmaczeniach: w jednej, gdy chodzi o
                                  > > naród "państwowy", który chce uzyskać państwowość, drugi, kulturowo-
                                  > > socjlogiczny, którego definicję Ty podałaś.
                                  > > Pierwszy typ narodu występuje tylko na Zachodzie i tu często pokrywa się z
                                  >
                                  > > narodem w znaczeniu kulturowym, drugi może występować na całym świecie. Ty
                                  >
                                  > > zrobiłaś następujący błąd: zauważyłaś, ze istnieje naród "kulturowy" -
                                  > > Kurdowie - błędnie utożsamiłaś go z zachodnim "politycznym" i dlatego Ci
                                  > > wyszło, że Kurdowie chcą mieć własne państwo narodowe. To myślenie jest
                                  > > całkowicie błędne, gdyż poza Zachodem nie ma narodów "politycznych". Zważ,
                                  > że
                                  > > nawet partyzantka kurdyjska organizowała się w oparciu o hasła marksistows
                                  > kie,
                                  > > a nie narodowe.
                                  > >
                                  > > > Jezeli chcesz przyklady panstw narodowych, to najpierw musialbys spre
                                  > cyzow
                                  > > ac
                                  > > co
                                  > > > akurat Ty przez to
                                  > > > rozumiesz !!!! Jedno czy wielonarodowych i czy wogole chodzi Ci o pan
                                  > stwo,
                                  > > a
                                  > > mo
                                  > > > ze o narod ? Albo etnos?
                                  > >
                                  > > Niepotrzebnie unosisz się emocjami. Skoro uważasz, że Kurdowie
                                  > > (naród "kulturowy") chcą mieć własne państwo, to zapytałem się Ciebie, jak
                                  >
                                  > > widzisz takie państwo "dla Kurdów?" czy podobne państwo narodowe w Orienci
                                  > e już
                                  > >
                                  > > gdzieś istnieje? Na wzór państwa dla Polaków: Polski, czy dla Niemców -
                                  > > Niemiec.
                                  > > Co nie podoba Ci się w stwierdzeniu, że dla muzułmanów jedynym prawomocnym
                                  >
                                  > > państwem jest państwo obejmujące ummę, zaś inne rodzaje państw nie są dla
                                  > > muzułmanów tak cenne jak na Zachodzie?
                                  > > T.
                                  • titus_flavius Re: Nie mam zdrowia....... 14.03.03, 06:09
                                    titus_flavius napisał:

                                    > Ave,
                                    > gdybyś w miejsce bezmyślnego kopiowania haseł z encyklopedii ruszyła głową,
                                    do
                                    > czegoś może byś doszła.
                                    > Zauważ, że np. w Konstytucji RP używa się określa się jako naród polski
                                    > wszystkich obywateli Rzeczypospolitej.
                                    > Hasło z encyklopedii, powtarzam, zopstało stworzone w zachodnich realiach
                                    > kulturowych i nie przystaje do niezachodnich społeczeństw.
                                    > T.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                                    >
                                    > > Skad Ty wziales: narod panstwowy i narod kulturowo-socjologiczny ???
                                    > > Pojecie "narodu" implikuje posiadanie panstwa obecnie, w przeszlosci (nawe
                                    > t
                                    > leg
                                    > > endarnego), w dazeniu do
                                    > > posiadania takowego
                                    > > ( patrz definicja "narodu" <a
                                    > href="<a
                                    href="http://encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html"ta"target="_blank">encyk
                                    > lopedia.pwn.pl/49981_1.html"ta</a>
                                    > > rget="_blank">encyklopedia.pwn.pl/49981_1.html</a> )
                                    > >
                                    > > Cos takiego jak "narod kulturowo-socjologiczny" nie istnieje, bo wtedy nie
                                    >
                                    > nazy
                                    > > wa sie "narodem" tylko "grupa
                                    > > etniczna" ( patrz definicja "grupa etniczna " <a
                                    > href="<a href="http://encyklopedia.pwn."target="_blank">encyklopedia.pwn.</a>
                                    > > pl/26206_1.html"target="_blank">encyklopedia.pwn.pl/26206_1.html</a&
                                    > #62 )
                                    > >
                                    > >
                                    > > titus_flavius napisał:
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: Ziuta napisał(a):
                                    > > >
                                    > > > > Tlumaczenie:
                                    > > > > 1. Najpierw sam podajesz rzekoma definicje NARODU w "znaczeniu e
                                    > urope
                                    > > jskim
                                    > > > ".
                                    > > > > 2. Ja podaje encyklopedyczna definicje NARODU w znaczeniu ogolny
                                    > m,
                                    > > > > 3. zarzucasz mi, ze "obracam sie w kregu europejskich (sic!) poj
                                    > ec" i
                                    > >
                                    > > > dodajesz
                                    > > > > ze "PANSTWO dla
                                    > > > > tamtejszych ludzi (..) w ogóle nie jest szczególną wartością. "
                                    > > > >
                                    > > > > O czym jest mowa ?!
                                    > > >
                                    > > > Ave,
                                    > > > używamy pojęcia narodu w 2 zmaczeniach: w jednej, gdy chodzi o
                                    > > > naród "państwowy", który chce uzyskać państwowość, drugi, kulturowo-
                                    > > > socjlogiczny, którego definicję Ty podałaś.
                                    > > > Pierwszy typ narodu występuje tylko na Zachodzie i tu często pokrywa
                                    > się z
                                    > >
                                    > > > narodem w znaczeniu kulturowym, drugi może występować na całym świeci
                                    > e. Ty
                                    > >
                                    > > > zrobiłaś następujący błąd: zauważyłaś, ze istnieje naród "kulturowy"
                                    > -
                                    > > > Kurdowie - błędnie utożsamiłaś go z zachodnim "politycznym" i dlatego
                                    > Ci
                                    > > > wyszło, że Kurdowie chcą mieć własne państwo narodowe. To myślenie je
                                    > st
                                    > > > całkowicie błędne, gdyż poza Zachodem nie ma narodów "politycznych".
                                    > Zważ,
                                    > > że
                                    > > > nawet partyzantka kurdyjska organizowała się w oparciu o hasła marksi
                                    > stows
                                    > > kie,
                                    > > > a nie narodowe.
                                    > > >
                                    > > > > Jezeli chcesz przyklady panstw narodowych, to najpierw musialbys
                                    > spre
                                    > > cyzow
                                    > > > ac
                                    > > > co
                                    > > > > akurat Ty przez to
                                    > > > > rozumiesz !!!! Jedno czy wielonarodowych i czy wogole chodzi Ci
                                    > o pan
                                    > > stwo,
                                    > > > a
                                    > > > mo
                                    > > > > ze o narod ? Albo etnos?
                                    > > >
                                    > > > Niepotrzebnie unosisz się emocjami. Skoro uważasz, że Kurdowie
                                    > > > (naród "kulturowy") chcą mieć własne państwo, to zapytałem się Ciebie
                                    > , jak
                                    > >
                                    > > > widzisz takie państwo "dla Kurdów?" czy podobne państwo narodowe w Or
                                    > ienci
                                    > > e już
                                    > > >
                                    > > > gdzieś istnieje? Na wzór państwa dla Polaków: Polski, czy dla Niemców
                                    > -
                                    > > > Niemiec.
                                    > > > Co nie podoba Ci się w stwierdzeniu, że dla muzułmanów jedynym prawom
                                    > ocnym
                                    > >
                                    > > > państwem jest państwo obejmujące ummę, zaś inne rodzaje państw nie są
                                    > dla
                                    > > > muzułmanów tak cenne jak na Zachodzie?
                                    > > > T.
    • Gość: kecaw Re: KURDOWIE TO JAK WIELKOPOLANIE IP: *.ols.vectranet.pl 11.03.03, 19:44
      ave

      Szanowny Flawiuszu jak widzisz szanowni dyskutanci odnieśli zwycięstwo.To o
      czym piszesz nie daje się obronić.Kolejna twoja teza ze nie można mowić o
      narodach w innych częściach swiata jest tak jak twoje wcześniejsze tezy po
      prostu OBRAZOBORCZA.Drogi Flawiuszu pamiętaj "kto mieczem wouje Ten od miecza
      ginie".Czy nadal twierdzisz ze Kurdowie wobec Turkow to tak jak Polacy i
      wielkopolanie.Dobieraj starannie przykłady.Przenalezność do nobilitas do czegoś
      zobowiązuje[ nie istotne czy w Vwpne czy w czasach Oktawiana Augusta Cezara
      do smierci pontifexa maxsimusa


      ]]

      wyzwoleniec kecaw
    • titus_flavius zagadka 16.03.03, 07:52
      Ave,
      jakiej narodowości jest osoba:
      1/urodzona w Wilnie w 1960,
      2/mówiąca tylko po polsku,
      3/wyznania mojżeszowego,
      4/ 5 lat temu przyjęła obywatelstwo USA
      Nadmieniam, że sam go znam osobiście. Osobnik ten twierdzi, że nie interesuje
      go jakiej jest narodowości. I jak zaszufladkujecie ignoranci od narodowości?
      Czy wasze encyklopedyczne definicje narodowości go obejmują?
      T.
      • net4 Zyd wileski dla ciebie gorszy? 16.03.03, 08:01
        Przeciez to nie Zyd cie w tylek rznol, chyba ze tak?

        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > jakiej narodowości jest osoba:
        > 1/urodzona w Wilnie w 1960,
        > 2/mówiąca tylko po polsku,
        > 3/wyznania mojżeszowego,
        > 4/ 5 lat temu przyjęła obywatelstwo USA
        > Nadmieniam, że sam go znam osobiście. Osobnik ten twierdzi, że nie interesuje
        > go jakiej jest narodowości. I jak zaszufladkujecie ignoranci od narodowości?
        > Czy wasze encyklopedyczne definicje narodowości go obejmują?
        > T.
      • titus_flavius Re: zagadka 16.03.03, 19:03
        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > jakiej narodowości jest osoba:
        > 1/urodzona w Wilnie w 1960,
        > 2/mówiąca tylko po polsku,
        > 3/wyznania mojżeszowego,
        > 4/ 5 lat temu przyjęła obywatelstwo USA
        > Nadmieniam, że sam go znam osobiście. Osobnik ten twierdzi, że nie interesuje
        > go jakiej jest narodowości. I jak zaszufladkujecie ignoranci od narodowości?
        > Czy wasze encyklopedyczne definicje narodowości go obejmują?
        > T.
    • titus_flavius Re: KURDOWIE TO JAK WIELKOPOLANIE 16.03.03, 07:56
      Ave,
      przedmówczyni powołuje się na encyklopedyczną definicję narodowośc. Taka
      definicja ta jest jednak specyficznie polskim wytworem, wyworem skomplikowanych
      zaszłości historycznych. Zupełnie odmienna definicja Zachodu funkcjonuje we
      Francji, czy w krajach anglosaskich, gdzie wprost mówi, się że naród to
      wspólnota obywteli. Tak samo ujmuje to nasza Konstytucja.
      T.
      • net4 Ziol naparuj i przloz do beidnej glowy 16.03.03, 08:09
        daj jej odpoczynek.
        Ave

        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > przedmówczyni powołuje się na encyklopedyczną definicję narodowośc. Taka
        > definicja ta jest jednak specyficznie polskim wytworem, wyworem
        skomplikowanych
        >
        > zaszłości historycznych. Zupełnie odmienna definicja Zachodu funkcjonuje we
        > Francji, czy w krajach anglosaskich, gdzie wprost mówi, się że naród to
        > wspólnota obywteli. Tak samo ujmuje to nasza Konstytucja.
        > T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka