Dodaj do ulubionych

Nowoczesny i starodawny manager

07.10.06, 14:45
Czyli czy nos dla tabiekiery czy tabakiera dla nosa.

Z jednej strony, podmiotem systemu ekonomicznego jest czlowiek. Tzn w koncu
chodzi o to by ludzie byli zajeci i zylo im sie lepiej.

Z drugiej strony, realny socjalizm zesmy przerobili. Z wynikiem
niedostatecznym. Ludzie nie pracuja a jedyna klasa rzadzaca ma sie jako tako.

Czyli uznajemy kapitalizm za system jedynie sluszny. Najbardziej zblizony do
egoizmu ludzi i do dopingowania ich do wysilku.

Po tym wstepie, sa managerowie, ktorzy patrza sie tylko na wskazniki
ekonomiczne i kompletnie olewaja ludzi. Przykladem takiego jest p. Kleinfeld,
mlody (forty something) manager i CEO Siemensa. Wiedzac, ze konkurencja jest
silna na rynku telefonow komorkowych odsprzedal cala sekcje koreanskiej
firmie BENQ. Sprzedali za 0 Euro i doplacili jeszcze 350 mln euro (Der
Spiegel 40/2006, str. 78-82) na dobry poczatek.

Sprzedaz byla w gruncie rzeczy chytrym wybiegiem. Zwalenia problemu na
innych. I innym sie nie udalo. 3000 ludzi w Niemczech znajdzie sie na bruku
bo sprzedaz jest za slaba.

Ludzie oskarzaja, i slusznie, Kleinfelda a nie Koreancow.

Ja im daje racje. Nie lubie takich chytrych cwaniaczkow.

Inteligencja w sluzbie indexu Dow Jones.

Tak jak Twardowski sprzedal dusze diablu.

PF
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 15:27
      Drogi PF ale dałeś plamę.
      Jeśli tak rozumiesz procesy gospodarcze to rozpłacze się zaraz.
      Siemens miał w zeszłym roku do wyboru albo zamknięcie produkcji telefonów albo
      znalezienie partnera albo odsprzedanie. W konsekwencji odsprzedał i słusznie.
      Bwnq stracił ponad miliard euro, które straciłby Siemens pozostając producentem.
      Te 3000 ludzi znalazłoby sie na bruku już przed rokiem gdyby nie Benq.

      Wiesz, to co napisałeś brzmi jak obrona producentów batów, którzy przestali być
      potrzebni przed niemal 100 laty.
      • polski_francuz Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 15:46
        Problemy byly natury technicznej. Stracone czesci rynku przez Siemensa (6,9 % w
        2004 do 3,2 % w 2006) sa do przypisania elementarnym bledom technicznym.

        Kleinfeld mial wybor albo starac sie poprawic sparte telefonow albo sie od niej
        odciac.

        I poszedl na latwizne.

        Podobnie zreszta postapil jego poprzednik z sektorem mikroprocesorow, ktory
        usamodzielniony zostal jako Infineon w podobny sposob przez von Pierera,
        poprzednika Kleinfelda.

        Dodajmy po "nowoczesnych" starodawnego managera. Carlos Ghosn przchodzi mi do
        glowy. Ten, ktory postawil Nissana. I ktorego stary spekulant Kerkorian chcial
        na czele GM.

        Nie felusiak. To nie ja dalem plame.

        Raz w karierze moglem zostac managerem 1500 ludzi z czego 1000 bylo do
        wyrzucenia. I nie chcialem tego jobu.

        PF

        • 1ja Re: Nowoczesny i starodawny manager+ 07.10.06, 16:25
          Poszedles na latwizne?
        • felusiak1 Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 19:05
          To nie były problemy techniczne a dzisiejsza nagonka ma charakter polityczny.
          W normalnej sytuacji Siemens powinien był pozbyć sie wszystkiego i zamknąć
          kram. Pod wpływem politycznych nacisków sprzedał kram BENQ tylko po to aby
          przedłuzyc agonię. Koszt wyniósł 350 mln euro plus 50 mln w bezwartościowych
          dziś akcjach BENQ. Tym samym Siemens zaoszczedził 600 mln euro.
          • polski_francuz Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 19:25
            Fix it, sell it or close it, he?

            Spiegel twierdzi, jakosc spadala z Koreancami. Takie zalamanie czesci rynku
            jest dramatyczne (50% straty w ciagu 2 lat).

            I ze w gruncie rzeczy oddano niemiecki know-how.

            W tym samym czasie, management za zaslugi daje sobie 30% podwyzke.

            Za dobre zarzadzanie.

            PF
            • felusiak1 Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 23:16
              polski_francuz napisał:
              > Fix it, sell it or close it, he?
              ===================================
              Absolutely!

              PF, Siemens stracił market share zanim sprzedał się BENQ. Według "Der Spiegel":
              "The chances for the division had never been great. Before the 2005 sale,
              Siemens was widely considered to have been too late to recognize important
              trends such as color displays, integrated cameras, or MP3 functionality."
              They have missed the boat.

              Konkurencja jest zabócza, na noże. Jak mówią "Either you lead, follow or get out
              of the way" I to ostatnie rozwiązanie było najkorzystniejsze.

              A 30% podwyżki nie ma żadnego znaczenia w kontekście tej sprawy.
              Dobrzy zarządcy kosztuja krocie a jesli nie chcesz im płacić konkurencyjnie
              wysokich poborów to odejdą i bedziesz musiał zadowolić się drugim garniturem.
              Żeby nie być golosłownym ... zyski Siemensa przed tranzakcja z BENQ spadały,
              z 670 mln euro do 77 mln euro.

              Global economy finally is knocking on the Germany's door. It's about time.

              -
          • stary_z_lichenia Re: Nowoczesny i starodawny manager 07.10.06, 19:49
            felusiak1 napisała:

            > To nie były problemy techniczne a dzisiejsza nagonka ma charakter polityczny.
            > W normalnej sytuacji Siemens powinien był pozbyć sie wszystkiego i zamknąć
            > kram. Pod wpływem politycznych nacisków sprzedał kram BENQ tylko po to aby
            > przedłuzyc agonię. Koszt wyniósł 350 mln euro plus 50 mln w bezwartościowych
            > dziś akcjach BENQ. Tym samym Siemens zaoszczedził 600 mln euro.
            >

            Bardzo proste , tym bardziej ze Siemens jako firma z wielkimi tradycjami
            nie mogla oficjalnie zwolnic tylu ludzi , a wiec sprzedala ten kram BenQ ,
            ten deal byl swietnie przez Siemens'a zaplanowany .
            To nie Siemens jest winny tylko BenQ , proste .
    • kapitalizm1 Re: Nowoczesny i starodawny manager 08.10.06, 07:53
      polski_francuz napisał:

      > Czyli czy nos dla tabiekiery czy tabakiera dla nosa.
      >
      > Z jednej strony, podmiotem systemu ekonomicznego jest czlowiek. Tzn w koncu
      > chodzi o to by ludzie byli zajeci i zylo im sie lepiej.
      >
      > Z drugiej strony, realny socjalizm zesmy przerobili. Z wynikiem
      > niedostatecznym. Ludzie nie pracuja a jedyna klasa rzadzaca ma sie jako tako.
      >
      > Czyli uznajemy kapitalizm za system jedynie sluszny. Najbardziej zblizony do
      > egoizmu ludzi i do dopingowania ich do wysilku.
      >
      > Po tym wstepie, sa managerowie, ktorzy patrza sie tylko na wskazniki
      > ekonomiczne i kompletnie olewaja ludzi. Przykladem takiego jest p. Kleinfeld,
      > mlody (forty something) manager i CEO Siemensa. Wiedzac, ze konkurencja jest
      > silna na rynku telefonow komorkowych odsprzedal cala sekcje koreanskiej
      > firmie BENQ. Sprzedali za 0 Euro i doplacili jeszcze 350 mln euro (Der
      > Spiegel 40/2006, str. 78-82) na dobry poczatek.
      >
      > Sprzedaz byla w gruncie rzeczy chytrym wybiegiem. Zwalenia problemu na
      > innych. I innym sie nie udalo. 3000 ludzi w Niemczech znajdzie sie na bruku
      > bo sprzedaz jest za slaba.
      >
      > Ludzie oskarzaja, i slusznie, Kleinfelda a nie Koreancow.
      >
      > Ja im daje racje. Nie lubie takich chytrych cwaniaczkow.
      >
      > Inteligencja w sluzbie indexu Dow Jones.
      >
      > Tak jak Twardowski sprzedal dusze diablu.
      >
      > PF


      - pominales najwazniejszy aspekt calego tego "niby-problemu",

      a jest nim prawo wlasnosci,

      tak jak ty posiadajac auto decydujesz komu i za ile je sprzedac (o ile wogole),
      tak samo wlasciciel zakladu ma prawo decydowac komu i za ile sprzeda swoj
      biznes, czy w nim kogos zatrudni czy nie, ile osob zatrudni i ile bedzie im
      placil,

      kazde odstepstwo od tej zasady jest lamaniem prawa moralnego (poszanowanie
      prawa wlasnosci) i my jako spoleczenstwo (kazdy z nas z osobna) placimy cene za
      wszelka interwencje w tej dziedzinie,

      cena jest zwiekszone bezrobocie, zmniejszony standard zycia, jak rowniez (a
      moze przedewszystkim) upadek norm moralnych i zasad etycznych w spoleczenstwie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka