Dodaj do ulubionych

Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy

IP: *.ols.vectranet.pl 24.03.03, 21:58
Od kilku dni nasz Rzymianin Flawiusz prowadzi swoją prywatną wojnę z
Ameryką.Z zaciekłością zaiste godną podziwu "dowala" naszym amerykańskim
sprzymiezeńcom.Zrozumieć mozna niechęć jaką zywią do Ameryki ludzie pokroju
Flawiusza.Lecz poinno się od takich jak Flawiusz zarządać podania ich wizji
swiata.Jak wyobrazasz sobie Flawiuszu ten swiat.Nie interesuje mnie i wielu
innych jak ma BYĆ. Mnie interesuje jaka ma być egzekutywa tego jak ma
być.Podaj przyjacielu konstrukcję tego dobrego swiata .Jak chcesz osiągnąć
jego bezpieczeństwo?Jak dokonasz rozbrojenia terrorystycznych państw?jak
zaprowadzisz stabilizację?jak pogodzisz nienawidzących się ? jak bedziesz
przeciwdziałał mieszaniu się kultur i religii? jak zabezpieczysz swiat przed
głupcami ? jak zniszczysz ochiokrację w wielu krajach?Flawiuszu jak jak jak??

Moja recepta jest mało doskonała ale jest nią Ameryka z cała jej
niegodziwością z całą jej wspaniałością z całym jej egoizmem i całym jej
altruizmem
Obserwuj wątek
    • Gość: J.K. Chlopak ma dalekie zamiary... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.03.03, 22:14
      taki "ucywilizowany" szariat, to bylaby chyba jego recepta...
      • Gość: kecaw Re: Chlopak ma dalekie zamiary... IP: *.ols.vectranet.pl 25.03.03, 06:26
        Njiestety Flawiuszowi wychodzi wiele na nie Jest to najłatwiejszy ze sposobów
        kreślenia przyszłości.Prawdziwą sztuką jest nakreślenie przyszłości lecz nie
        tlko jak to ma być w owej przyszłości ale co najistotniejsze jakie działania i
        środki przeznaczyć no i oczywiste KTO jest w stanie to uczynić i dlaczego to
        powinien uczynićć.Konkludująć Flawiusz potrafi np. odwołać ""rzą ale to nie
        jest poprzez konstruktywne wotum nieufności"Sądzę niestety iz jest On więc
        specjalistą od destrukcji lub jego przeznaczeniem jest tylko krytyka
        działańinnych a często wręcz krytykanctwo.Czy jest to godne Rzymianina?
        • titus_flavius Re: Chlopak ma dalekie zamiary... 06.04.03, 06:49
          Gość portalu: kecaw napisał(a):

          > Njiestety Flawiuszowi wychodzi wiele na nie Jest to najłatwiejszy ze sposobów
          > kreślenia przyszłości.Prawdziwą sztuką jest nakreślenie przyszłości lecz nie
          > tlko jak to ma być w owej przyszłości ale co najistotniejsze jakie działania
          i
          > środki przeznaczyć no i oczywiste KTO jest w stanie to uczynić i dlaczego to
          > powinien uczynićć.Konkludująć Flawiusz potrafi np. odwołać ""rzą ale to nie
          > jest poprzez konstruktywne wotum nieufności"Sądzę niestety iz jest On więc
          > specjalistą od destrukcji lub jego przeznaczeniem jest tylko krytyka
          > działańinnych a często wręcz krytykanctwo.Czy jest to godne Rzymianina?

          Ave,
          nie jest możliwy jednolity rząd światowy, gdyż taki rząd niezależnie od tego
          czy by się opierał na jednym, czy na wielu mocarstwach, musiałby opierać się i
          realizować jednolity system wartości. Zaś to obecnie w zasadzie nie jest
          możliwe, gdyż nie ma takich uniwersalnych wartości. Uznaną wartością była
          autonomiawewnętrzna państw, ale USA tą wartość w ciągu ostatnich kilku lat
          zniszczyło.
          T.
    • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 25.03.03, 07:24
      Ave,
      moja wizja przyszłości? Jest ona oparta na ukształtowanym ju ż faktycznie
      systemie. Nie ma w nim miejsca na jedno światowe hipermocarstwo. Świat jest
      podzielony na kręgi kiluturowe, gdzie regionalne mocarstwo utrzymuje porządek i
      zapewnia mniejszym krajom bezpieczeńśtwo, nie mając ambicji światowych. Są to
      Francja-Niemcy, Rosja, RPA, Indie, Chiny, Meksyk, USA. Inne kraje uznają ich
      zwierzchnictwo i regionalną dominację. Wyjątkiem jest tu krąg kulturowy
      islamski - nie mam tam naturalnego lidera i obrońcy. Powoduje to niestabilność
      regionu. Zauważmy. Na Białoruś, czy na Koreę USA nie śmią napaść, gdyż wiedzą,
      że kraje te są chronione przez Rosję i Chiny.
      Problem islamski rozwiąże jedynie powstanie odrodzonego Kalifatu, który zajmie
      równą pozycję w gronie mocarstw.
      Który kraj zajmie tą pozycję? Wchodzi w grę 3 kandydatów: Pakistan, Iran, UE
      albo Turcja. Ze względów historycznych, kulturowych i innych stawiam na Turcję.
      Warunkiem jest jednak, aby Turcja odrzuciła zachodni nacjonalizm i wóciła do
      islamskiej tożsamości. Wtedy ponownie przyjmie tradycyjną funkcję puklerza
      Islamu.
      Dopiero w tedy ukształtuje się nowy porządek świata, który zapewni światu
      kolejny okres stabilności.
      T.





      Gość portalu: kecaw napisał(a):

      > Od kilku dni nasz Rzymianin Flawiusz prowadzi swoją prywatną wojnę z
      > Ameryką.Z zaciekłością zaiste godną podziwu "dowala" naszym amerykańskim
      > sprzymiezeńcom.Zrozumieć mozna niechęć jaką zywią do Ameryki ludzie pokroju
      > Flawiusza.Lecz poinno się od takich jak Flawiusz zarządać podania ich wizji
      > swiata.Jak wyobrazasz sobie Flawiuszu ten swiat.Nie interesuje mnie i wielu
      > innych jak ma BYĆ. Mnie interesuje jaka ma być egzekutywa tego jak ma
      > być.Podaj przyjacielu konstrukcję tego dobrego swiata .Jak chcesz osiągnąć
      > jego bezpieczeństwo?Jak dokonasz rozbrojenia terrorystycznych państw?jak
      > zaprowadzisz stabilizację?jak pogodzisz nienawidzących się ? jak bedziesz
      > przeciwdziałał mieszaniu się kultur i religii? jak zabezpieczysz swiat przed
      > głupcami ? jak zniszczysz ochiokrację w wielu krajach?Flawiuszu jak jak jak??
      >
      > Moja recepta jest mało doskonała ale jest nią Ameryka z cała jej
      > niegodziwością z całą jej wspaniałością z całym jej egoizmem i całym jej
      > altruizmem
      • Gość: kpsting Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.new-york-19rh15rt-ny.dial-access.att.net 25.03.03, 07:30
        Taki maly Startrek reality... ciekawe, ciekawe ;-)
      • Gość: J.K. Swiat POLICENTRYVCZNY cz. I IP: 192.120.171.* 25.03.03, 08:03
        zdarza Cie sie pisac normalnie...

        Akurat przeciez tu sie zgadzamy...
        zapominasz tylko o determinizmie historycznym i uparcie negujesz
        etap Pax Amricana, ktory bedzie trwal kilkadziesiat lat,
        tak jak 45 lat, obiektywnie, trwal okres rownowagi USA-ZSRR...

        Szerzej napisze w czesci II.
        • titus_flavius Re: Swiat POLICENTRYVCZNY cz. I 25.03.03, 08:08
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > zdarza Cie sie pisac normalnie...
          >
          > Akurat przeciez tu sie zgadzamy...
          > zapominasz tylko o determinizmie historycznym i uparcie negujesz
          > etap Pax Amricana, ktory bedzie trwal kilkadziesiat lat,
          > tak jak 45 lat, obiektywnie, trwal okres rownowagi USA-ZSRR...
          >
          > Szerzej napisze w czesci II.

          Ave,
          udowdniłem po wielokroć, że Pax Americana już był, utrzymywany dzięki strachowi
          wasali przed ZSSR.
          T.
          • Gość: J.K. Swiat POLICENTRYCZNY cz. II nastapi... ale... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.03.03, 21:38
            nie dzisiaj...
            niestety... pracy tyle, ze nie wiem jak sie nazywam...
            wiec znowu krotko...
            1. USA ma 40 % wydatkow militarnych calego Swiata...
            - Nawet gdyby nie chcieli , to i tak los wpedzi ich na Scene dziejow...
            2. Swiat Islamu...
            Rzeczywiscie nie ma tu przewodnika...
            Turcja? - Swiecka i problem Kurdystanu
            2. Pakistan, za daleko i za biednie...
            3. Egipt... za biednie...

            Macie pecha, ale, doprawdy, to nie moja wina...

            Obiecuje, o obiektywnej koniecznosci Pax Americana wiecej napisze...
            • titus_flavius Re: Swiat POLICENTRYCZNY cz. II nastapi... ale... 26.03.03, 17:37
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > nie dzisiaj...
              > niestety... pracy tyle, ze nie wiem jak sie nazywam...
              > wiec znowu krotko...
              > 1. USA ma 40 % wydatkow militarnych calego Swiata...

              Ave,
              i co według Ciebie siła i przemoc wystarczą do terroryzowania świata?
              T.


              > - Nawet gdyby nie chcieli , to i tak los wpedzi ich na Scene dziejow...
              > 2. Swiat Islamu...
              > Rzeczywiscie nie ma tu przewodnika...
              > Turcja? - Swiecka i problem Kurdystanu
              > 2. Pakistan, za daleko i za biednie...
              > 3. Egipt... za biednie...
              >
              > Macie pecha, ale, doprawdy, to nie moja wina...
              >
              > Obiecuje, o obiektywnej koniecznosci Pax Americana wiecej napisze...
              • Gość: J.K. Flavi, daj spokoj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 20:04
                Obiecalem, ze jak w wolnym czasie napisze, to napisze...

                Przypominam Ci to, co napisal Ci juz Crassus...

                USA oprocz przewagi militarnej, technologicznej i naukowej
                maja POCZUCIE MISJI...

                i to jest wlasnie to, co czyni z nich nowoczesne imperium.

                Jednoczesnie jak kazde Panstwo, kalkuluja...

                Koree Pln tez zalatwia...

                ale dopiero wtedy, gdy wielkosc zagrozenia
                przewyzszy koszty interwencji...

                • titus_flavius Re: Flavi, daj spokoj... 26.03.03, 20:33
                  Gość portalu: J.K. napisał(a):

                  > Obiecalem, ze jak w wolnym czasie napisze, to napisze...
                  >
                  > Przypominam Ci to, co napisal Ci juz Crassus...
                  >
                  > USA oprocz przewagi militarnej, technologicznej i naukowej
                  > maja POCZUCIE MISJI...

                  Ave,
                  poczucie misji to wystarczy do organizowania krucjat. Natomiast w ten sposób
                  nie zdobywa się autorytetu.
                  T.

                  >
                  > i to jest wlasnie to, co czyni z nich nowoczesne imperium.
                  >
                  > Jednoczesnie jak kazde Panstwo, kalkuluja...
                  >
                  > Koree Pln tez zalatwia...
                  >
                  > ale dopiero wtedy, gdy wielkosc zagrozenia
                  > przewyzszy koszty interwencji...
                  >
      • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 25.03.03, 08:24
        Ave,
        dodam, że na Zachodzie sa 2 konkurencyjne ośrodki: anglosaski i franko-
        niemiecki. Zachód pękł w poprzek, gdyż każdy kraj zachodni zadeklarował się po
        stronie któregoś z ośrodków.
        Różnice kulturowe pomiędzy nimi nie są duże, stąd rywalizacja i wzajemna
        niechęć, większa niż między obcymi.
        Uważacie, że to śmieszne, że drobiazgi są przyczyną rozpadu Zachodu?
        Przypomnę więc, że świat chrześcijaństwa katolickiego rozpadł się w 1054r. z
        powodu sporu o jedno słowo "filoque". Nienawiść wzajemna była zaś tak silna, że
        Bizantyjczycy uważali, że lepszy Turek od Łacinnika.
        Podobnie jest teraz.
        T.




        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > moja wizja przyszłości? Jest ona oparta na ukształtowanym ju ż faktycznie
        > systemie. Nie ma w nim miejsca na jedno światowe hipermocarstwo. Świat jest
        > podzielony na kręgi kiluturowe, gdzie regionalne mocarstwo utrzymuje porządek
        i
        >
        > zapewnia mniejszym krajom bezpieczeńśtwo, nie mając ambicji światowych. Są to
        > Francja-Niemcy, Rosja, RPA, Indie, Chiny, Meksyk, USA. Inne kraje uznają ich
        > zwierzchnictwo i regionalną dominację. Wyjątkiem jest tu krąg kulturowy
        > islamski - nie mam tam naturalnego lidera i obrońcy. Powoduje to
        niestabilność
        > regionu. Zauważmy. Na Białoruś, czy na Koreę USA nie śmią napaść, gdyż
        wiedzą,
        > że kraje te są chronione przez Rosję i Chiny.
        > Problem islamski rozwiąże jedynie powstanie odrodzonego Kalifatu, który
        zajmie
        > równą pozycję w gronie mocarstw.
        > Który kraj zajmie tą pozycję? Wchodzi w grę 3 kandydatów: Pakistan, Iran, UE
        > albo Turcja. Ze względów historycznych, kulturowych i innych stawiam na
        Turcję.
        >
        > Warunkiem jest jednak, aby Turcja odrzuciła zachodni nacjonalizm i wóciła do
        > islamskiej tożsamości. Wtedy ponownie przyjmie tradycyjną funkcję puklerza
        > Islamu.
        > Dopiero w tedy ukształtuje się nowy porządek świata, który zapewni światu
        > kolejny okres stabilności.
        > T.
        >
        >
        >
        >
        >
        > Gość portalu: kecaw napisał(a):
        >
        > > Od kilku dni nasz Rzymianin Flawiusz prowadzi swoją prywatną wojnę z
        > > Ameryką.Z zaciekłością zaiste godną podziwu "dowala" naszym amerykańskim
        > > sprzymiezeńcom.Zrozumieć mozna niechęć jaką zywią do Ameryki ludzie pokroj
        > u
        > > Flawiusza.Lecz poinno się od takich jak Flawiusz zarządać podania ich wizj
        > i
        > > swiata.Jak wyobrazasz sobie Flawiuszu ten swiat.Nie interesuje mnie i wiel
        > u
        > > innych jak ma BYĆ. Mnie interesuje jaka ma być egzekutywa tego jak ma
        > > być.Podaj przyjacielu konstrukcję tego dobrego swiata .Jak chcesz osiągnąć
        >
        > > jego bezpieczeństwo?Jak dokonasz rozbrojenia terrorystycznych państw?jak
        > > zaprowadzisz stabilizację?jak pogodzisz nienawidzących się ? jak bedziesz
        > > przeciwdziałał mieszaniu się kultur i religii? jak zabezpieczysz swiat prz
        > ed
        > > głupcami ? jak zniszczysz ochiokrację w wielu krajach?Flawiuszu jak jak ja
        > k??
        > >
        > > Moja recepta jest mało doskonała ale jest nią Ameryka z cała jej
        > > niegodziwością z całą jej wspaniałością z całym jej egoizmem i całym jej
        > > altruizmem
        • Gość: kecaw Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.olsztyn.ken.pl / 192.168.2.* 25.03.03, 14:21
          Często upraszczasz i naginasz historyczne fakty do swoich hipotez .Przykład
          1054 roku jest nie trafny.Często myllisz detonator z ładunkiem.Rozchodzenie się
          Europy i Bizancjum obserwować mozna co najmniej od kilku stuleci .To tak
          Flawiuszu jak w małzenstie drobna sprzeczka nie jest powodem rozwodu.Przemysl
          ten przykład nie jest on dobry.
          Z prawdziwą przyjemnością nareszcie przeczytałem o Twoim widzeniu
          swiata .Jest to jakis pogląd ale jest w nim sporo niejasności.Jak chcesz
          umiejscowić w tym układzie Amerykę .Ja widzę jedyną mozliwość w postaci układu
          HEGEMONISTYCZNEGO .Jest to jedyny układ lidera ktorym są Stany.Bliski Wschod
          tak cię zajmuje .Czy nie widzisz ,iz tam jest proznia ktorą moze i musi
          wypełnić hegemon bo w innym przypadku pojawia się tam haos.Twoje rozumowanie ma
          kilka jeszcze słabych stron .Sądzisz ze taki układ Guliwera z liliputami moze
          być trwały.Wątpię ponadtto nie uwzględnia on globalizacji swiata a w
          szczegolności upowszechniania się groni A B C i EFEKTYWNEGO temu
          przeciwdziałania

          • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 25.03.03, 18:08
            Gość portalu: kecaw napisał(a):

            > Często upraszczasz i naginasz historyczne fakty do swoich hipotez .Przykład
            > 1054 roku jest nie trafny.Często myllisz detonator z ładunkiem.Rozchodzenie
            się
            >
            > Europy i Bizancjum obserwować mozna co najmniej od kilku stuleci .

            Ave,
            podobnie sprzeczności między Anglosasami a Franko-Niemcami były od dawna, ale
            wspólny wróg do pewnego czasu je niwelował. Ostatnie zdarzenia po prostu
            pokazały gołą prawdę, że Zachó ma dwa konkurencyjne ośrodki polityczne.
            Pytasz się o miejsce USA? Jest to po prostu jedno z mocarstw regionalnych,
            niezdolne narzucania swej woli innym mocarstwom. Pokazuje to z całą ostrością
            obecna wojna, gdy armia USA nie jest w stanie pokonać małego, zniszczonegoi
            osamotnionego Iraku. Nie ma nawet mowy, że USA by było w stanie narzucić swą
            wolę krajowi, który by był pod ochroną politycznego starszego brata. Dlatego
            włąśnie Białoruś i Korea Płn. są najzupełniej bezpieczne. Na Bliskim Wschodzie
            faktycznie brakuje starszego brata, ale USA z powodu obcości kulturowej i
            wrogości miejscowych nie mają szans na objęcie jego roli. Mogą tam być tyranem,
            ale nie uznanym opiekunem. Prędzej mogą to zrobić Franko-Niemcy, którzy cieszą
            się ogromnym poważaniem w świecie Islamu, ale wątpię aby rzucili rękawicę USA.
            Na dobrą sprawę widzę tu dwa realistyczne warianty: w przecięgu 20 lat rolę
            starszego brata może objąć tradycyjnie Turcja, o ile postawi na Islam i uzyska
            broń atomową. Zaś w dalszej perspektywie (za 20-30 lat) ta rola przypadnie
            zislamizowanej UE.
            T.
            • Gość: kecaw Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 25.03.03, 21:48
              Ten spór rozstszygnie przyszłość i niedaleka terazniejszość.Twoje tezy
              Flawiuszu częściowo zostaną zweryfikowane poprzez przebieg obecnego konfliktu
              Raz w Wietnamie amerykańskie działania się nie powiodły.Obecnie przebueg wojny
              (minimalizowanie strat nie tylko własnych ale i ludności cywilnej) wskazuje ,ze
              owe doświadczenia nie poszły w las.Twoja teza o regionalizmie USA wydaje się
              tez krucha.Jak bowiem ją rozumieć z postępującą globalizacją swiata .Dzisiejsza
              rzeczywistość odmawia racji twoim tezom o regionalizmie mocarstw.Wydaje się być
              jasne ,iz jest hegemon owego światowego ładu a regionalni liderzy są tylko
              regionalnymi liderami.Przypomina mi to w jakiś sposob układ PZPR I ZSL
              SD.Analogia napewno na wyrost ale hegemonia USA napewno istnieje Twoja
              koncepcja świata ma i inne mankamenty po pierwsze brak tam Japonii .Czy nie
              pamiętasz ,iz jest to tak naprawdę drugie mocarstwo gospodarcze
              swiata .Myślę,iz demonizujesz obecne rozbiezności między koalicją a Niemcami i
              Francją .Sądzę iz są to tylko rozbiezności Porzyjemy zobaczymy jaki mocny jest
              ten niby antyamerykanizm .Ja osobiście bym niczego na nim nie budował.Sądzę ze
              twoja wizja świata sięga zbyt daleko w przyszłość tak daleko ,iz jest to juz
              zajęcie dla futurologa.Ja nim nie jestem .Moje postrzeganie świata to:
              1 Ameryka to mega mocarstwo i w sensie i gospodarczym

              2Globalizacja determinuje naszą rzeczywistość

              3Upowszechnienie broni a b c jest prawdziwym to znaczy śmiertelnym zagrozeniem

              dla swiata
              4Swiat zmierza ku dobru a nie ku złu
              • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 26.03.03, 07:02
                Ave,
                w Twoim wozie brak czwartego koła, nie widzisz tego?
                Gdzie są te dowody na rzekomą specjalną pozycję USA w świecie? Przypominam tu,
                że miarą pozycji w świecie nie są sukcesy gospodarcze, czy wielkość wydatków
                przeznaczonych na zbrojenia.
                Miernikiem tym jest liczba państw gotowych do poparcia mocarstwa, czyli uznanie
                pozycji lidera. Obecnie USA poparło 30 państw na 191, przy czym część z nich
                wbrew własnej opinii publicznej. Wskazuje to aż nazbyt wyraźnie, że USA sa
                tylko pierwszym między równymi. Natomiast nie mają szczególnej pozycji.
                Powyższą tezę potwiedza casus Japonii. I co z tego, że ma silną gospodarkę?
                Japonia jest krajem osamotnionym, obcym dla reszty świata. Nikt jej nie
                popiera, ani też japońska polityka zagraniczna nie wygląda poza wyspy.
                Powtarzam, gdyby w świecie Islamu był uznany lider, to nie doszłoby do ataku na
                Irak.
                T.





                Gość portalu: kecaw napisał(a):

                > Ten spór rozstszygnie przyszłość i niedaleka terazniejszość.Twoje tezy
                > Flawiuszu częściowo zostaną zweryfikowane poprzez przebieg obecnego konfliktu
                > Raz w Wietnamie amerykańskie działania się nie powiodły.Obecnie przebueg wojny
                > (minimalizowanie strat nie tylko własnych ale i ludności cywilnej)
                wskazuje ,ze
                >
                > owe doświadczenia nie poszły w las.Twoja teza o regionalizmie USA wydaje się
                > tez krucha.Jak bowiem ją rozumieć z postępującą globalizacją
                swiata .Dzisiejsza
                >
                > rzeczywistość odmawia racji twoim tezom o regionalizmie mocarstw.Wydaje się
                być
                >
                > jasne ,iz jest hegemon owego światowego ładu a regionalni liderzy są tylko
                > regionalnymi liderami.Przypomina mi to w jakiś sposob układ PZPR I ZSL
                > SD.Analogia napewno na wyrost ale hegemonia USA napewno istnieje Twoja
                > koncepcja świata ma i inne mankamenty po pierwsze brak tam Japonii .Czy nie
                > pamiętasz ,iz jest to tak naprawdę drugie mocarstwo gospodarcze
                > swiata .Myślę,iz demonizujesz obecne rozbiezności między koalicją a Niemcami
                i
                > Francją .Sądzę iz są to tylko rozbiezności Porzyjemy zobaczymy jaki mocny
                jest
                > ten niby antyamerykanizm .Ja osobiście bym niczego na nim nie budował.Sądzę
                ze
                > twoja wizja świata sięga zbyt daleko w przyszłość tak daleko ,iz jest to juz
                > zajęcie dla futurologa.Ja nim nie jestem .Moje postrzeganie świata to:
                > 1 Ameryka to mega mocarstwo i w sensie i gospodarczym
                >
                > 2Globalizacja determinuje naszą rzeczywistość
                >
                > 3Upowszechnienie broni a b c jest prawdziwym to znaczy śmiertelnym
                zagrozeniem
                >
                > dla swiata
                > 4Swiat zmierza ku dobru a nie ku złu
                • Gość: kecaw Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 26.03.03, 21:42
                  Tego lidera w świecie islamu brak i w niedalekiej przyszłości go tez nie
                  widać.Piszesz ze Ameryka nie jest liderem czy tez hegemonem świata.W takim razie
                  co robią Amerykanie w Iraku co robi amerykański kapitał na świecie no i chyba
                  kwestia dosyć istotna wydatki Ameryki na zbrojenia dowodzą,iz tylko ona jest w
                  stanie przeprowadzić taką wojnę jaka się na naszych oczach rozgrywa .Lecz tą
                  kontrowersję juz za chwilę zweryfikuje czas kilka czy tez kilkanaście
                  miesięcy.Ja stawiam na PAX AMERICANA bowiem brak na dzień dzisiejszy innej
                  alternatywy.Chyba ze ta alternatywą jest brak ładu na świecie czyli globalny
                  konflikt i upowszechnienie broni A B C Jak chcesz temu przeciwdziałać?Czy mamy
                  zaakceptować w niedalekiej przyszłości swiat gdzie ową broń będą posiadały
                  dziesiątki państw .Czy mamy czekać by na Bliskim Wschodzie wyrosło jakieś
                  regionalne mocarstwo w rodzaju np. Iraku (przypominam atak na Kuwejt ,atak
                  chemiczny na Kurdystan).Daj Ameryce czas Alternatywa o jakiej piszesz to tylko
                  pobozne rzyczenia Rosja ktora ma według ciebie byc owym regionalnym mocarstwem
                  nie ma nawet pkb tak wysokiego jak Holandia to jest kraina biednych i ciemnych
                  ludzi Libia tez jest spora czy w związku z tym tez ma być regionalnym
                  mocarstwem A co sądzisz o Wietnamie jego dynamiczny wzrost gospodarczy i wysoki
                  przyrost naturalny tez go predystynuje do tego.Meksyk ze swoimi dziesiątkami
                  milionow a Brazylia patrz jaka długa listaJeszcze kazdy kraj ma ową broń A B C
                  i niech się dzieje wola nieba Czy taka jesst twoja alternatywa .?
                  • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 26.03.03, 22:02
                    Ave,
                    najwyraźniej nie czytasz tego co piszę. Obecny ład opiera się na współistnieniu
                    kręgów kulturowych. Wyróżnia się następujące: zachodni, latynoamerykański,
                    prawosławny, islamski, afrykański, indyjski, chiński. Jest tylko kilka krajów
                    które nie są powiązane kulturowo z innymi (np. Japonia, Etiopia). Jądrem
                    każdego z tych kręgów jest państwo - lider, którego autorytet uznają słabsi
                    członkowie danej wspólnoty kulturowej. Lider zapewnia porządek i bezpieczeństwo
                    w państwach danego kręgu kulturowego.
                    Regułą jest jeden lider w danym kręgu kulturowym. Są wyjątki: Zachód ma 2
                    liderów, zaś Islam nie ma żadnego. Prowadzi to w ozywisty sposób do
                    destabilizacji świata islamskiego, a pośrednio i reszty świata. Anarchia
                    islamska skłania bowiem liderów innych kultur do podporządkowania sobie Islamu;
                    siłą, jak to robi USA, bądź pokojowo i dyplomatycznie, jak to robi Francja i
                    Rosja.
                    Kolejny etap stabilizacji świata nastąpi więc gdy albo Islam wykreuje własnego
                    lidera. Mogą to być zjednoczone państwa arabskie - co jest mało prawdopodobne,
                    albo, co nastąpi najpewniej, tą rolę przyjmie Turcja.
                    T.





                    Gość portalu: kecaw napisał(a):

                    > Tego lidera w świecie islamu brak i w niedalekiej przyszłości go tez nie
                    > widać.Piszesz ze Ameryka nie jest liderem czy tez hegemonem świata.W takim
                    razi
                    > e
                    > co robią Amerykanie w Iraku co robi amerykański kapitał na świecie no i
                    chyba
                    > kwestia dosyć istotna wydatki Ameryki na zbrojenia dowodzą,iz tylko ona jest
                    w
                    >
                    > stanie przeprowadzić taką wojnę jaka się na naszych oczach rozgrywa .Lecz tą
                    > kontrowersję juz za chwilę zweryfikuje czas kilka czy tez kilkanaście
                    > miesięcy.Ja stawiam na PAX AMERICANA bowiem brak na dzień dzisiejszy innej
                    > alternatywy.Chyba ze ta alternatywą jest brak ładu na świecie czyli globalny
                    > konflikt i upowszechnienie broni A B C Jak chcesz temu przeciwdziałać?Czy
                    mamy
                    > zaakceptować w niedalekiej przyszłości swiat gdzie ową broń będą posiadały
                    > dziesiątki państw .Czy mamy czekać by na Bliskim Wschodzie wyrosło jakieś
                    > regionalne mocarstwo w rodzaju np. Iraku (przypominam atak na Kuwejt ,atak
                    > chemiczny na Kurdystan).Daj Ameryce czas Alternatywa o jakiej piszesz to
                    tylko
                    > pobozne rzyczenia Rosja ktora ma według ciebie byc owym regionalnym
                    mocarstwem
                    > nie ma nawet pkb tak wysokiego jak Holandia to jest kraina biednych i
                    ciemnych
                    > ludzi Libia tez jest spora czy w związku z tym tez ma być regionalnym
                    > mocarstwem A co sądzisz o Wietnamie jego dynamiczny wzrost gospodarczy i
                    wysoki
                    >
                    > przyrost naturalny tez go predystynuje do tego.Meksyk ze swoimi dziesiątkami
                    > milionow a Brazylia patrz jaka długa listaJeszcze kazdy kraj ma ową broń A B
                    C
                    > i niech się dzieje wola nieba Czy taka jesst twoja alternatywa .?
    • marcus_crassus rozmowy z tym arabem bez sensu-co robia z takimi 25.03.03, 08:31
      rozmowy z tym fanatykiem nie maja sensu,jest bezpieczny,wpieprza kebaby i moze
      sobie znad kompa wydziwiac,to tchorz - nie ma watpliwosci...

      natomiast z takimi robi sie tak jak z resztka obroncow Um Kasr - dozynki:)))

      to jest jedyny sposob:)))
    • indris Alternatywa 25.03.03, 18:48
      Jedyną rozsądną alternatywą jest to, żeby ŻADEN kraj nie rościł sobie pretensji
      do urządzania świata. A już perspektywa likwidacji zarówno tyranii jak
      ochlokracji jest przerażająca. Kto miałby kwalifikowac do tych kategorii ?
      Zwłaszcza "ochlokracji".
      Ogólnoświatowe misjonarstwo może najwyżej doprowadzić do ogólnoświatowej
      tragedii, bo broń atomową mają nie tylko Stany Zjednoczone.
      • Gość: Contra Re: Alternatywa IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.03.03, 19:01
        Jak rozsadnie mozesz wprowadzic te "rozsadna" alternatywe jesli
        centralnym dogmatem islamu jest podporzadkowanie Allahowi
        (czytaj sobie) reszty swiata? Jakakolwiek perswazja zeby odrzucili
        ten dogmat uwazana jest za "wojne przeciwko islamowi."


        indris napisa?:

        > Jedyna˛ rozsa˛dna˛ alternatywa˛ jest to, z˙eby Z˙ADEN kraj nie ros´ci?
        sobie pretensji
        >
        > do urza˛dzania s´wiata. A juz˙ perspektywa likwidacji zarówno tyranii jak
        > ochlokracji jest przeraz˙aja˛ca. Kto mia?by kwalifikowac do tych kategorii
        ?
        > Zw?aszcza "ochlokracji".
        > Ogólnos´wiatowe misjonarstwo moz˙e najwyz˙ej doprowadzic´ do
        ogólnos´wiatowej
        > tragedii, bo bron´ atomowa˛ maja˛ nie tylko Stany Zjednoczone.
        • Gość: Contra Stawiam na kalifat francuski!!! IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.03.03, 19:06
          Juz w tej chwili Arabowie glosno mowia ze Chirac powinien byc ich
          premierem bo zrobil wiecej dla islamu niz wszystkie rzady arabskie do
          kupy. Tak wiec kalifat UE popierany przez ONZ i kochankow pokoju
          (np tych ze stolicy AIDSa San Francisco) ma moim zdaniem duze szanse.
          Wbrew temu co pisze Tifus, Turcja zdecydowanie powinna dolaczyc zeby
          byc przeciwwaga tych "nowych" Europejczykow ktorzy nie czujac wiatrow
          historii i koranicznej marsylianki, stoja po stronie USA>
          • Gość: Jerzy Re: Stawiam na kalifat francuski!!! IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.03.03, 21:46
            Gość portalu: Contra napisał(a):

            > Juz w tej chwili Arabowie glosno mowia ze Chirac powinien byc ich
            > premierem bo zrobil wiecej dla islamu niz wszystkie rzady arabskie do
            > kupy. Tak wiec kalifat UE popierany przez ONZ i kochankow pokoju
            > (np tych ze stolicy AIDSa San Francisco) ma moim zdaniem duze szanse.
            > Wbrew temu co pisze Tifus, Turcja zdecydowanie powinna dolaczyc zeby
            > byc przeciwwaga tych "nowych" Europejczykow ktorzy nie czujac wiatrow
            > historii i koranicznej marsylianki, stoja po stronie USA>

            Taki kalifat to rzecz zupelnie prawdopodobna a we Francji moze nawet blizsza,
            niz gdzie indziej w Europie.
            Jakby tam nie bylo jedno jest pewne, ze kalifem powinien zostac "Flavius"-ma
            juz odpowiednie do tej powaznej roli przygotowanie intelektualne.
            • Gość: Vini czarny scenariusz.....niestety nastapi...... IP: *.vline.pl 25.03.03, 22:38
              Bo zazwyczaj najgorsze przewidywania sie sprawdzaja.....
              Bedzie chyba tak :
              1 )w USA wygraja tkzw. izolacjonisci i beda opstawiac tylko najwazniejsze dla
              nich regiony swiata jak Izrael,Zatoka Perska ,Ameryka
              Lacinska...

              2) zblazowana moralnie,mentalnie i gospodarczo Zachodnia Europa padnie powoli
              pod hordami Islamskimi,glownie emigrantami,polityczna
              poprawnosc ,Liberalowie,Lewica bardzo swoja postawa Islamowi w tym
              pomoze...

              3 ) Europa Wschodnia pod wplywy Rosji,coraz silniejszej gospodarczo i
              militarnie,Polska wtloczona miedzy Islamska Europe a Rosja wybierze z bolem
              Ruskich...jako mniejsze zlo.....Byc moze Watykan przeniosa do Czestochowy,bo w
              Rzymie w Bazylice sw.Piotra bedzie Wielki Meczet sunnicki jak w Hagia
              Sophia.....

              4 ) ostra walka dyplomacji i gospodarki Chin i USA na
              Pacyfiku....

              5 ) Islam zapanuje w calej Afryce,rownierz
              Czarnej...

              6 ) zimna wojna Pakistan-Indie....propaganda anty-indyjska na swiecie ogromna
              dzieki
              Islamistom.....

              ps. w Turcji Islamska Ludowa Rewolucja i Kalifat forever.....
              • Gość: sz Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi...... IP: *.astro.su.se 26.03.03, 01:40

                ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
                owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
                ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
                chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
                chrzescijan i samej katedry.
                Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
                listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
                respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
                (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
                czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
                daleko posunieta tolerancja.
                Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
                religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
                ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
                zrodlo wiedzy.

                Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
                niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
                (znowu oni!)
                wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
                Arabow?
                • Gość: Wes Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi...... IP: *.MCLNVA23.covad.net 26.03.03, 01:48
                  Znow Zydzi i Cyklisci. Tak wiec "'dziki' islam" jest cacy, tylko my jestesmy
                  beee.
                  • titus_flavius Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi...... 27.03.03, 05:43
                    Gość portalu: Wes napisał(a):

                    > Znow Zydzi i Cyklisci. Tak wiec "'dziki' islam" jest cacy, tylko my jestesmy
                    > beee.

                    Ave,
                    wy- syjoniści na pewno jesteście beeeee.
                    T.
          • titus_flavius Re: Stawiam na kalifat francuski!!! 26.03.03, 07:12
            Gość portalu: Contra napisał(a):

            > Juz w tej chwili Arabowie glosno mowia ze Chirac powinien byc ich
            > premierem bo zrobil wiecej dla islamu niz wszystkie rzady arabskie do
            > kupy. Tak wiec kalifat UE popierany przez ONZ i kochankow pokoju
            > (np tych ze stolicy AIDSa San Francisco) ma moim zdaniem duze szanse.
            > Wbrew temu co pisze Tifus, Turcja zdecydowanie powinna dolaczyc zeby
            > byc przeciwwaga tych "nowych" Europejczykow ktorzy nie czujac wiatrow
            > historii i koranicznej marsylianki, stoja po stronie USA>

            Ave,
            niewątpliwie obecne działania Francji wzmocniły jej wpływy w świecie arabskim.
            Jest tam lubiana i historycznie uznawana za sprzymierzeńca Islamu. W czasach
            nowożytnych Francja także raczej sprzyjała światu Islamu.
            Czy Francja jest gotowa jednak przyjąć i pełnić rolę protektora Islamu?
            Zdecydować się na konfrontację z syjonistamI?
            Niewątpliwie w ostatnich latach we Francji nastąpiła polityczna asymilacja 10
            mln tamtejszych muzułmanów na bazie antysyjonizmu. Ataki na muzułmanów są tam
            b. rzadkie, na syjonistów częste. MOzna więc przyjąć, że Francuzi są gotowi na
            konfrontację z syjonistami.
            Jest jednak pewna trudność - postawa samych Arabów w krajach arabskich. Jest
            tam b. silne rozdarcie pomiędzy kryptosyjonistycznymi władzami, a opinią
            publiczną.
            Warunkiem sine qua non francuskiego kalifatu jest więc przejęcie władzy w
            krajach islamskich przez szczerych antysyjonistów, lub reorientacja przez
            obecne rządy (co także jest możliwe).
            Wtedy wyzwolone kraje przyjmą opiekę Francji.
            Francja będzie w tedy rzeczywistym mocarstwem regionalnym. Jej wpływy już
            ogarniają Afrykę, dużą część Europy Zachodniej, i dojdzie do tego Bliski Wschód.
            T.
    • titus_flavius Protektorów świata Islamu nie brakuje 26.03.03, 18:19
      Ave,
      zważcie, że Rosja zdołała przekonać świat Islamu, że w Czeczeńcy walczą z
      przyczyn nacjonalistycznych, a nie religijnycgh. Nadto w Rosji 20% ludności
      stanowią muzułmanie i ich liczba szybko wzrasta. Tak więc Rosja w sposób
      wiarygodny przedstawia się jako protektor Islamu.
      T.




      Rosja coraz ostrzej zwraca się przeciw USA


      Wacław Radziwinowicz, Moskwa 26-03-2003, ostatnia aktualizacja 26-03-2003 17:54

      Moskwa coraz ostrzej krytykuje Waszyngton. Igor Iwanow, rosyjski minister spraw
      zagranicznych, oskarżył Amerykanów o to, że chcą "totalnie zniszczyć Irak", i
      zapowiada, że Rosja będzie się domagać w ONZ "natychmiastowego przerwania
      wojny".


      • Gość: Vini do titus-flavius IP: *.vline.pl 26.03.03, 20:23
        Ruskie to zapijaczone towarzycho,ale na zaden Islam nie pojda zwlaszcza,ze
        walczyli z nim od stuleci....rusek jest dziki,ale nie glupawy,jak to sobie
        marza Islamisci.
        Predzej w Rosji zwyciezy Buddyzm lub Katolicyzm niz Islam. ))))))
        ps. pozatym naprawde wierzysz,ze Kacapy zrezygnuja z Wodki dla Mahometa ? )))))
        • Gość: J.K. Flavi bywa niekiedy sympatyczny... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 26.03.03, 20:29
          Wiesz , jak w Rosji dziela sie mezczyzni...?

          Na pijacych i...
          chlajacych...
        • titus_flavius Re: do titus-flavius 26.03.03, 20:37
          Gość portalu: Vini napisał(a):

          > Ruskie to zapijaczone towarzycho,ale na zaden Islam nie pojda zwlaszcza,ze
          > walczyli z nim od stuleci....rusek jest dziki,ale nie glupawy,jak to sobie
          > marza Islamisci.
          > Predzej w Rosji zwyciezy Buddyzm lub Katolicyzm niz Islam. ))))))
          > ps. pozatym naprawde wierzysz,ze Kacapy zrezygnuja z Wodki dla
          Mahometa ? )))))

          Ave,
          Rosjanie mają mają wysoce ujemny przyrost naturalny, zaś tamtejsi muzułmanie
          wysoki dodatni. Tak więc po prostu Rosjanie wymrą jak dinozaury.
          T.
          • Gość: kecaw Re: do titus-flavius przyrost IP: *.ols.vectranet.pl 26.03.03, 21:48
            Wraz ze wzrostem dobrobytu przyrost spada Islam jest tez w Albanii Turcji Libii
            tam przyrost przestał galopować .....
            • titus_flavius Re: do titus-flavius przyrost 26.03.03, 22:15
              Gość portalu: kecaw napisał(a):

              > Wraz ze wzrostem dobrobytu przyrost spada Islam jest tez w Albanii Turcji
              Libii
              >
              > tam przyrost przestał galopować .....

              Ave,
              na wzrost dobrobytu w Rosji jeszcze przyjdzie długo poczekać ...
              T....
              • Gość: kecaw Re: do titus-flavius przyrost IP: *.ols.vectranet.pl 27.03.03, 17:16
                Jest wyjątek 70 lat komuny jest substytutem owego dobrobytu{wyjątek potwierdza
                zasadę)
                • titus_flavius Re: do titus-flavius przyrost 27.03.03, 17:39
                  Gość portalu: kecaw napisał(a):

                  > Jest wyjątek 70 lat komuny jest substytutem owego dobrobytu{wyjątek
                  potwierdza
                  > zasadę)

                  Ave,
                  muzułmanie są dość odporni na Twoją regułę. W ZSSR poziom życia był wyrównany,
                  a mimo to przyrost naturalny wśród muzułmanów był o wiele wyższy niż u reszty.
                  T.
                  • Gość: kecaw Re: do titus-flavius przyrost IP: *.ols.vectranet.pl 27.03.03, 17:41
                    Masz ponownie racje u Rosjan przyrost był -1 a u muzułmanow 0.8 Co ty na
                    taki przyrost .?
                    • titus_flavius Re: do titus-flavius przyrost 27.03.03, 20:03
                      Gość portalu: kecaw napisał(a):

                      > Masz ponownie racje u Rosjan przyrost był -1 a u muzułmanow 0.8 Co ty na
                      > taki przyrost .?

                      Ave,
                      nieco zaniżyłeś przyrost muzułmanów, ale nawet takie liczby wskazują, że w
                      ciągu krótkiego czasu Rosjanie stracą większość.
                      T.
                      • Gość: Contra Dziki islam???? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 27.03.03, 20:24
                        Upraszczasz stary. Widzialem w Rzymie starorzymska swiatynie ktora
                        ciagle sluzy za kosciol.

                        Pytanie jednak brzmi: dlaczego islam zbiednial i stal sie "dziki."

                        Otoz islam byl bogaty dopoki "niewierni" placili podatki i zawsze mozna
                        bylo podbic nowych "niewiernych". Od czasu nawrocenia niewiernych
                        nie ma kto pracowac na islam, a potencjalni niewierni nauczyli sie
                        odpowiadac sila na podboje. Tylko pierwsze 450 lat bylo latwe dla islamu,
                        bo w zasadzie nikt sie mu nie przeciwstawial. Potem robilo sie coraz
                        trudniej.

                        Co do "tolerancji" islamu, to tez trzeba zauwazyc ze polegala ona na
                        zalozeniu ze nalezy robic wszystko zeby te religie wymarly: a wiec nie
                        zezwalac na budowe kosciolow, ograniczac obrzedy i symbole religijne
                        i uzalezniac awans spoleczny od partyjnego (pardon religijnego) klucza.
                        Tak wiec islam ma co chcial. Doprowadzil do wymarcia dyskusji
                        intelektualnej ktora zawsze jest stymulowana przez roznice religijne.
                        Poza tym warto zauwazyc ze tam gdzie jeszcze chrzescijanie przetrwali
                        narzuca sie im prawa przecibluzniercze i terroryzuje w imie "jedynie
                        slusznej" religii. Ponadto sa uwazani za zakladnikow w konfrontacji z
                        Zachodem. Nikt tak nie traktuje muzulmlan w Europie czy USA.




                        Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi......
                        Autor: Gos´c´: sz IP: *.astro.su.se
                        Data: 26-03-2003 01:40

                        + odpowiedz na list

                        + odpowiedz cytuja˛c
                        ------------------------------------------------------------------------

                        ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
                        owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
                        ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
                        chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
                        chrzescijan i samej katedry.
                        Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
                        listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
                        respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
                        (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
                        czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
                        daleko posunieta tolerancja.
                        Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
                        religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
                        ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
                        zrodlo wiedzy.

                        Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
                        niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
                        (znowu oni!)
                        wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
                        Arabow?
                        • Gość: kecaw Re: Dziki islam???? IP: *.ols.vectranet.pl 27.03.03, 21:08
                          Masz racje ale Mahomet powiedział " Milsze jest dla Allaha przeczytanie
                          jednej księgi niz smierć stu męczennikow" Dwieście trzysta lat temu ba
                          nawet jeszcze sto jakze daleko nam było (Europejczykom)do dzisiejszych
                          standartow.Jeszcze jedno to nie Arabowie ani islam nie stworzył faszyzmu
                          hitleryzmu no i komunizmu.Jak to się ma do szkodliwości ich cywilizacji .Ten
                          rejon swiata przejdzie reedukacje.Mam nadzieje ze zabierze ona tylko
                          kilkadziesiąt lat

                        • Gość: kecaw Re: Dziki islam???? kiedyś dzika Europa IP: *.ols.vectranet.pl 27.03.03, 21:08
                          Masz racje ale Mahomet powiedział " Milsze jest dla Allaha przeczytanie
                          jednej księgi niz smierć stu męczennikow" Dwieście trzysta lat temu ba
                          nawet jeszcze sto jakze daleko nam było (Europejczykom)do dzisiejszych
                          standartow.Jeszcze jedno to nie Arabowie ani islam nie stworzył faszyzmu
                          hitleryzmu no i komunizmu.Jak to się ma do szkodliwości ich cywilizacji .Ten
                          rejon swiata przejdzie reedukacje.Mam nadzieje ze zabierze ona tylko
                          kilkadziesiąt lat .

                        • titus_flavius Re: Dziki islam???? 28.03.03, 07:19
                          Gość portalu: Contra napisał(a):

                          > Upraszczasz stary. Widzialem w Rzymie starorzymska swiatynie ktora
                          > ciagle sluzy za kosciol.
                          >
                          > Pytanie jednak brzmi: dlaczego islam zbiednial i stal sie "dziki."

                          Ave,
                          upraszczasz sprawę. Do końca XVIIIw. Turcja - kalifat islamski, była
                          rónorzędnym krajem w porónaniu z Zachodem. Uległo to zmianie w XIXw. ale nie
                          wskutek załamania się Islamu, ale wskutek szybkiego rozwoju Zachodu. Islam
                          rozwijał sie także, tyle,. że wolniej. A i tak do końca XIXw. nie powiodły się
                          próby rozbiorów Kalifatu.
                          T.







                          >
                          > Otoz islam byl bogaty dopoki "niewierni" placili podatki i zawsze mozna
                          > bylo podbic nowych "niewiernych". Od czasu nawrocenia niewiernych
                          > nie ma kto pracowac na islam, a potencjalni niewierni nauczyli sie
                          > odpowiadac sila na podboje. Tylko pierwsze 450 lat bylo latwe dla islamu,
                          > bo w zasadzie nikt sie mu nie przeciwstawial. Potem robilo sie coraz
                          > trudniej.
                          >
                          > Co do "tolerancji" islamu, to tez trzeba zauwazyc ze polegala ona na
                          > zalozeniu ze nalezy robic wszystko zeby te religie wymarly: a wiec nie
                          > zezwalac na budowe kosciolow, ograniczac obrzedy i symbole religijne
                          > i uzalezniac awans spoleczny od partyjnego (pardon religijnego) klucza.
                          > Tak wiec islam ma co chcial. Doprowadzil do wymarcia dyskusji
                          > intelektualnej ktora zawsze jest stymulowana przez roznice religijne.
                          > Poza tym warto zauwazyc ze tam gdzie jeszcze chrzescijanie przetrwali
                          > narzuca sie im prawa przecibluzniercze i terroryzuje w imie "jedynie
                          > slusznej" religii. Ponadto sa uwazani za zakladnikow w konfrontacji z
                          > Zachodem. Nikt tak nie traktuje muzulmlan w Europie czy USA.
                          >
                          >
                          >
                          >
                          > Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi......
                          > Autor: Gos´c´: sz IP: *.astro.su.se
                          > Data: 26-03-2003 01:40
                          >
                          > + odpowiedz na list
                          >
                          > + odpowiedz cytuja˛c
                          > ------------------------------------------------------------------------
                          >
                          > ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
                          > owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
                          > ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
                          > chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
                          > chrzescijan i samej katedry.
                          > Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
                          > listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
                          > respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
                          > (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
                          > czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
                          > daleko posunieta tolerancja.
                          > Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
                          > religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
                          > ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
                          > zrodlo wiedzy.
                          >
                          > Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
                          > niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
                          > (znowu oni!)
                          > wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
                          > Arabow?
                          • Gość: Contra Re: Dziki islam???? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.03.03, 19:11
                            titus_flavius napisa?:

                            > Gos´c´ portalu: Contra napisa?(a):
                            >
                            Po pierwsze, nawet muzulmlanscy intelektualisci obwiniaja Turcje
                            o upadek muzulmanskiego zycia intelektualnego. I rzeczywiscie mam
                            problemy zeby wymienic jakies wielkie osiagniecia cywilizacyjne
                            Turcji (poza wysadzeniem partenonu) i zamiana Hagia Sophia na meczet.

                            Moim zdaniem Turcja jest porownywalna z Mongolami. Byla glownie duza
                            sila militarna podobnie jak Sowieci.

                            Do Kecawa: islam nie stworzyl faszyzmu ale stworzyl np. saddamizm ktory
                            wymordowal 1000000 muzulmlanow. Stworzyl sudanizm ktory
                            wymordowal 2000000 "niewiernych" i nadal utrzymuje system niewolniczy.

                            Saddam wymordowalby wiecej gdyby nie
                            dostal w d... Czy reforma islamu jest mozliwa w ciagu kilkudziesieciu lat?
                            Tego nie wiem. Wiem ze muzulmlanie musza oddzielic religie od
                            systemu politycznego ale nie chca tego zrobic bo uwazaja ze religia,
                            polityka i systemy socjalne tworza jedna calosc. Najblizej takiego
                            oddzielenia jest system turecki wymuszony przez Anglie.
                            "Democracy at gunpoint"




                            > > Upraszczasz stary. Widzialem w Rzymie starorzymska swiatynie ktora
                            > > ciagle sluzy za kosciol.
                            > >
                            > > Pytanie jednak brzmi: dlaczego islam zbiednial i stal sie "dziki."
                            >
                            > Ave,
                            > upraszczasz sprawe˛. Do kon´ca XVIIIw. Turcja - kalifat islamski, by?a
                            > rónorze˛dnym krajem w porónaniu z Zachodem. Uleg?o to zmianie w
                            XIXw. ale nie
                            > wskutek za?amania sie˛ Islamu, ale wskutek szybkiego rozwoju
                            Zachodu. Islam
                            > rozwija? sie takz˙e, tyle,. z˙e wolniej. A i tak do kon´ca XIXw. nie powiod?y
                            sie˛
                            > próby rozbiorów Kalifatu.
                            > T.
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > >
                            > > Otoz islam byl bogaty dopoki "niewierni" placili podatki i zawsze mozna
                            > > bylo podbic nowych "niewiernych". Od czasu nawrocenia niewiernych
                            > > nie ma kto pracowac na islam, a potencjalni niewierni nauczyli sie
                            > > odpowiadac sila na podboje. Tylko pierwsze 450 lat bylo latwe dla
                            islamu,
                            > > bo w zasadzie nikt sie mu nie przeciwstawial. Potem robilo sie coraz
                            > > trudniej.
                            > >
                            > > Co do "tolerancji" islamu, to tez trzeba zauwazyc ze polegala ona na
                            > > zalozeniu ze nalezy robic wszystko zeby te religie wymarly: a wiec nie
                            > > zezwalac na budowe kosciolow, ograniczac obrzedy i symbole
                            religijne
                            > > i uzalezniac awans spoleczny od partyjnego (pardon religijnego)
                            klucza.
                            > > Tak wiec islam ma co chcial. Doprowadzil do wymarcia dyskusji
                            > > intelektualnej ktora zawsze jest stymulowana przez roznice religijne.
                            > > Poza tym warto zauwazyc ze tam gdzie jeszcze chrzescijanie przetrwali
                            > > narzuca sie im prawa przecibluzniercze i terroryzuje w imie "jedynie
                            > > slusznej" religii. Ponadto sa uwazani za zakladnikow w konfrontacji z
                            > > Zachodem. Nikt tak nie traktuje muzulmlan w Europie czy USA.
                            > >
                            > >
                            > >
                            > >
                            > > Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi......
                            > > Autor: Gos´c´: sz IP: *.astro.su.se
                            > > Data: 26-03-2003 01:40
                            > >
                            > > + odpowiedz na list
                            > >
                            > > + odpowiedz cytuja˛c
                            > > ------------------------------------------------------------------------
                            > >
                            > > ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
                            > > owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
                            > > ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
                            > > chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
                            > > chrzescijan i samej katedry.
                            > > Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
                            > > listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
                            > > respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
                            > > (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
                            > > czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
                            > > daleko posunieta tolerancja.
                            > > Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
                            > > religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
                            > > ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
                            > > zrodlo wiedzy.
                            > >
                            > > Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
                            > > niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
                            > > (znowu oni!)
                            > > wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
                            > > Arabow?
                            • titus_flavius Re: Dziki islam???? 30.03.03, 00:51
                              Gość portalu: Contra napisał(a):

                              >
                              > Do Kecawa: islam nie stworzyl faszyzmu ale stworzyl np. saddamizm ktory
                              > wymordowal 1000000 muzulmlanow. Stworzyl sudanizm ktory

                              Ave,
                              nie wiem skąd wziąłeś tą liczbę? Jeżeli wliczasz do niej poległech w wojnach
                              irackich, to przypominam Ci, że Amerykanie zabili w nich więcej ludzi.
                              T.

    • Gość: Bnadem Re: Niezupełnie-to nie wojna z Ameryką, a z głupot IP: *.krakow.pl 27.03.03, 20:33
      To USA próbują przerobić świat na swoje kopyto - w dodatku z iście misyjnym
      zapałem. Nie wszyscy mają zamiar żyć w kręgu cywilizacji hamburgera i myszki
      Miki. Ciekawe, że w ubiegłym roku kilkukrotnie mniejsza ludnościowo GB wudała
      dwa razy więcej tytułów niż USA.
      • titus_flavius Re: Niezupełnie-to nie wojna z Ameryką, a z głupo 28.03.03, 07:16
        Gość portalu: Bnadem napisał(a):

        > To USA próbują przerobić świat na swoje kopyto - w dodatku z iście misyjnym
        > zapałem. Nie wszyscy mają zamiar żyć w kręgu cywilizacji hamburgera i myszki
        > Miki. Ciekawe, że w ubiegłym roku kilkukrotnie mniejsza ludnościowo GB wudała
        > dwa razy więcej tytułów niż USA.

        Ave,
        taka jest specyfika prowincjonalnej części USA, która nie zna, nie lubi, i nie
        ufa obcym. Za dobre uznają tylko te wartości społeczne, które są amerykańskie.
        Uważają więc, że ci którzy tych wartości nie mają, są pokrzywdzeni, trzeba więc
        je u nich wprowadzić. Chociażby przemocą - dla ich dobra.
        T.
    • titus_flavius Powstrzymywanie USA 28.03.03, 15:41
      Ave,
      ostatnio można było zaoserwować nietypową koalicję: Francja, Syria, Rosja,
      Chiny i wiele innych państw.
      Co je łączy? Niechęć do potęgi USA, która oto sprawiła, że tak różne kraje
      łączą się, aby wspólnie równoważyć potęgę USA. Oczekiwać można trwałości tej
      koalicji i ich wspólnego zwalczania wpływów USA. W tej sytuacji można przyjąć
      śmiało, ze Irak może liczyć na pomoc koalicji. Kto wie, może nawet zbrojną?
      T.
      • Gość: J.K. Flavi , jadles dzisiaj sniadanie...? IP: 192.120.171.* 28.03.03, 16:16
        widze bowiem, ze poziom dotlenienia mozgu odczuwalnie Ci sie obnizyl...
        • titus_flavius Re: Flavi , jadles dzisiaj sniadanie...? 28.03.03, 18:05
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > widze bowiem, ze poziom dotlenienia mozgu odczuwalnie Ci sie obnizyl...

          Ave,
          nie widzisz rzeczy oczywistych. Podobnie jak polski rząd przygotowujesz się do
          wojny, która już była.
          T.
          • Gość: Contra Turcja IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 28.03.03, 19:13
            itus_flavius napisa?:

            > Gos´c´ portalu: Contra napisa?(a):
            >
            Po pierwsze, nawet muzulmlanscy intelektualisci obwiniaja Turcje
            o upadek muzulmanskiego zycia intelektualnego. I rzeczywiscie mam
            problemy zeby wymienic jakies wielkie osiagniecia cywilizacyjne
            Turcji (poza wysadzeniem partenonu) i zamiana Hagia Sophia na meczet.

            Moim zdaniem Turcja jest porownywalna z Mongolami. Byla glownie duza
            sila militarna podobnie jak Sowieci.

            Do Kecawa: islam nie stworzyl faszyzmu ale stworzyl np. saddamizm ktory
            wymordowal 1000000 muzulmlanow. Stworzyl sudanizm ktory
            wymordowal 2000000 "niewiernych" i nadal utrzymuje system niewolniczy.

            Saddam wymordowalby wiecej gdyby nie
            dostal w d... Czy reforma islamu jest mozliwa w ciagu kilkudziesieciu lat?
            Tego nie wiem. Wiem ze muzulmlanie musza oddzielic religie od
            systemu politycznego ale nie chca tego zrobic bo uwazaja ze religia,
            polityka i systemy socjalne tworza jedna calosc. Najblizej takiego
            oddzielenia jest system turecki wymuszony przez Anglie.
            "Democracy at gunpoint"




            > > Upraszczasz stary. Widzialem w Rzymie starorzymska swiatynie ktora
            > > ciagle sluzy za kosciol.
            > >
            > > Pytanie jednak brzmi: dlaczego islam zbiednial i stal sie "dziki."
            >
            > Ave,
            > upraszczasz sprawe˛. Do kon´ca XVIIIw. Turcja - kalifat islamski, by?a
            > rónorze˛dnym krajem w porónaniu z Zachodem. Uleg?o to zmianie w
            XIXw. ale nie
            > wskutek za?amania sie˛ Islamu, ale wskutek szybkiego rozwoju
            Zachodu. Islam
            > rozwija? sie takz˙e, tyle,. z˙e wolniej. A i tak do kon´ca XIXw. nie powiod?y
            sie˛
            > próby rozbiorów Kalifatu.
            > T.
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > >
            > > Otoz islam byl bogaty dopoki "niewierni" placili podatki i zawsze mozna
            > > bylo podbic nowych "niewiernych". Od czasu nawrocenia niewiernych
            > > nie ma kto pracowac na islam, a potencjalni niewierni nauczyli sie
            > > odpowiadac sila na podboje. Tylko pierwsze 450 lat bylo latwe dla
            islamu,
            > > bo w zasadzie nikt sie mu nie przeciwstawial. Potem robilo sie coraz
            > > trudniej.
            > >
            > > Co do "tolerancji" islamu, to tez trzeba zauwazyc ze polegala ona na
            > > zalozeniu ze nalezy robic wszystko zeby te religie wymarly: a wiec nie
            > > zezwalac na budowe kosciolow, ograniczac obrzedy i symbole
            religijne
            > > i uzalezniac awans spoleczny od partyjnego (pardon religijnego)
            klucza.
            > > Tak wiec islam ma co chcial. Doprowadzil do wymarcia dyskusji
            > > intelektualnej ktora zawsze jest stymulowana przez roznice religijne.
            > > Poza tym warto zauwazyc ze tam gdzie jeszcze chrzescijanie przetrwali
            > > narzuca sie im prawa przecibluzniercze i terroryzuje w imie "jedynie
            > > slusznej" religii. Ponadto sa uwazani za zakladnikow w konfrontacji z
            > > Zachodem. Nikt tak nie traktuje muzulmlan w Europie czy USA.
            > >
            > >
            > >
            > >
            > > Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi......
            > > Autor: Gos´c´: sz IP: *.astro.su.se
            > > Data: 26-03-2003 01:40
            > >
            > > + odpowiedz na list
            > >
            > > + odpowiedz cytuja˛c
            > > ------------------------------------------------------------------------
            > >
            > > ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
            > > owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
            > > ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
            > > chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
            > > chrzescijan i samej katedry.
            > > Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
            > > listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
            > > respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
            > > (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
            > > czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
            > > daleko posunieta tolerancja.
            > > Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
            > > religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
            > > ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
            > > zrodlo wiedzy.
            > >
            > > Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
            > > niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
            > > (znowu oni!)
            > > wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
            > > Arabow?

            • titus_flavius Re: Turcja 29.03.03, 08:17
              Gość portalu: Contra napisał(a):

              > itus_flavius napisa?:
              >
              > > Gos´c´ portalu: Contra napisa?(a):
              > >
              > Po pierwsze, nawet muzulmlanscy intelektualisci obwiniaja Turcje
              > o upadek muzulmanskiego zycia intelektualnego. I rzeczywiscie mam
              > problemy zeby wymienic jakies wielkie osiagniecia cywilizacyjne
              > Turcji (poza wysadzeniem partenonu) i zamiana Hagia Sophia na meczet.

              Ave,
              Partenon wysadzili Wenecjanie. Co do osiągnięć tureckich, to Ty po prostu o
              nich nie wiesz. Zachodu nie interesują obce dokonania.
              T.


              >
              > Moim zdaniem Turcja jest porownywalna z Mongolami. Byla glownie duza
              > sila militarna podobnie jak Sowieci.
              >
              > Do Kecawa: islam nie stworzyl faszyzmu ale stworzyl np. saddamizm ktory
              > wymordowal 1000000 muzulmlanow. Stworzyl sudanizm ktory
              > wymordowal 2000000 "niewiernych" i nadal utrzymuje system niewolniczy.
              >
              > Saddam wymordowalby wiecej gdyby nie
              > dostal w d... Czy reforma islamu jest mozliwa w ciagu kilkudziesieciu lat?
              > Tego nie wiem. Wiem ze muzulmlanie musza oddzielic religie od
              > systemu politycznego ale nie chca tego zrobic bo uwazaja ze religia,
              > polityka i systemy socjalne tworza jedna calosc. Najblizej takiego
              > oddzielenia jest system turecki wymuszony przez Anglie.
              > "Democracy at gunpoint"
              >
              >
              >
              >
              > > > Upraszczasz stary. Widzialem w Rzymie starorzymska swiatynie ktora
              > > > ciagle sluzy za kosciol.
              > > >
              > > > Pytanie jednak brzmi: dlaczego islam zbiednial i stal sie "dziki."
              > >
              > > Ave,
              > > upraszczasz sprawe˛. Do kon´ca XVIIIw. Turcja - kalifat islamski, by?a
              > > rónorze˛dnym krajem w porónaniu z Zachodem. Uleg?o to zmianie w
              > XIXw. ale nie
              > > wskutek za?amania sie˛ Islamu, ale wskutek szybkiego rozwoju
              > Zachodu. Islam
              > > rozwija? sie takz˙e, tyle,. z˙e wolniej. A i tak do kon´ca XIXw. nie powio
              > d?y
              > sie˛
              > > próby rozbiorów Kalifatu.
              > > T.
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > >
              > > >
              > > > Otoz islam byl bogaty dopoki "niewierni" placili podatki i zawsze moz
              > na
              > > > bylo podbic nowych "niewiernych". Od czasu nawrocenia niewiernych
              > > > nie ma kto pracowac na islam, a potencjalni niewierni nauczyli sie
              > > > odpowiadac sila na podboje. Tylko pierwsze 450 lat bylo latwe dla
              > islamu,
              > > > bo w zasadzie nikt sie mu nie przeciwstawial. Potem robilo sie coraz
              > > > trudniej.
              > > >
              > > > Co do "tolerancji" islamu, to tez trzeba zauwazyc ze polegala ona na
              > > > zalozeniu ze nalezy robic wszystko zeby te religie wymarly: a wiec ni
              > e
              > > > zezwalac na budowe kosciolow, ograniczac obrzedy i symbole
              > religijne
              > > > i uzalezniac awans spoleczny od partyjnego (pardon religijnego)
              > klucza.
              > > > Tak wiec islam ma co chcial. Doprowadzil do wymarcia dyskusji
              > > > intelektualnej ktora zawsze jest stymulowana przez roznice religijne.
              > > > Poza tym warto zauwazyc ze tam gdzie jeszcze chrzescijanie przetrwali
              > > > narzuca sie im prawa przecibluzniercze i terroryzuje w imie "jedynie
              > > > slusznej" religii. Ponadto sa uwazani za zakladnikow w konfrontacji z
              >
              > > > Zachodem. Nikt tak nie traktuje muzulmlan w Europie czy USA.
              > > >
              > > >
              > > >
              > > >
              > > > Re: czarny scenariusz.....niestety nastapi......
              > > > Autor: Gos´c´: sz IP: *.astro.su.se
              > > > Data: 26-03-2003 01:40
              > > >
              > > > + odpowiedz na list
              > > >
              > > > + odpowiedz cytuja˛c
              > > > ---------------------------------------------------------------------
              > ---
              > > >
              > > > ...a swoja droga, z ta Hagia Sofia to bylo tak, ze
              > > > owszem zislamizowano poprzednio bizantyjska katedre,
              > > > ALE w odroznieniu od fanatycznego w dawnych czasach
              > > > chrzescijanstwa, nie usuwajac ogniem i mieczem
              > > > chrzescijan i samej katedry.
              > > > Wrecz przeciwnie, kalif dal innym religiom/klasztorom
              > > > listy gwarancyjne, ktore sluza im DO DZISIAJ i sa
              > > > respektowane. Mimo, ze wyznawcy innych religii
              > > > (zydowsko-chrzescijanskich) nie byli pelnoprawnymi
              > > > czlonkami spoleczenstwa na rowni z muzulmanami, ale byla
              > > > daleko posunieta tolerancja.
              > > > Koran uznaje islam za nastepce tych dwoch wczesniejszych
              > > > religii, a nawet o ile wiem, nie potepia ich swietych
              > > > ksiag, choc naturalnie uwaza sie za jedyne "prawdziwe"
              > > > zrodlo wiedzy.
              > > >
              > > > Wiec moze 'dziki' islam stal sie dopiero stosunkowo
              > > > niedawno, jak wyznawcy zbiednieli, a Anglicy i Amerykanie
              > > > (znowu oni!)
              > > > wpadli na swietny pomysl zeby zalozyc Izrael kosztem
              > > > Arabow?
              >
          • Gość: J.K. Dobrze, Rybko, nie odmawiam Ci posilkow... IP: 192.120.171.* 28.03.03, 19:27
            jezeli jednak zjednoczone sily militarne Rosji, Chin i Francji
            przyjda z pomoca Saddamowi, to badz uprzejmy mnie o tym prywatnie poinformowac
            (j-k zalogowany).

            Nie chcialbym przespac tej radosnej nowiny...
            A wiesz, ze w sobote wstaje pozno...
            • titus_flavius Re: Dobrze, Rybko, nie odmawiam Ci posilkow... 28.03.03, 20:06
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > Nie chcialbym przespac tej radosnej nowiny...
              > A wiesz, ze w sobote wstaje pozno...

              Ave,
              wiemy, wiemy w końcu to szabasowej wieczerzy :o)
              T.
    • Gość: J.K. Prosze, Flavi, obiecane:- Pax Americana, czy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.03, 12:26
      ... Swiat Policentryczny.?

      1. Globalizacja.

      Gospodarcza globalizacja Swiata, ktorej poczatkow wlasnie doswiadczamy,
      nie jest bynajmniej dzieckiem pierworodnym.
      Ma starsza siostre.
      Jest nia globalizacja polityczna.
      Od Napasci Niemiec na ZSRR i przystapienia USA do wojny (1941)
      Swiat politycznie po raz pierwszy sie "zglobalizowal".
      Od tego roku, kazde wieksze wydarzenie polityczne w jednym rejonie Swiata,
      znajdowalo swoje echo w innym rejonie naszej Planety.

      2. Powstaly w roku 1945 dwugiegunowy uklad Swiata

      i konfrontacja USA-ZSRR, towarzyszyl naszym dziejom do roku 1990.
      Uklad ten powstal samoistnie, wskutek porownywalnej rownowagi sil militarnych,
      i byl do obalenia tylko na 2 sposoby:
      a) wielkiej wojny swiatowej zmieniajacej ten uklad sil
      b) pokojowego zachwiania tego ukladu, poprzez zmiane potencjalow na korzysc
      jednego z tych panstw.
      Stalo sie to drugie. ZSRR nie wytrzymal wyscigu zbrojen z USA,
      a wkrotce potem sie rozpadl.

      3. Pax Americana.

      Granica umowna dla zaistnienia Pax Americana moze byc
      pojawienie sie wojsk USA na Wegrzech (1999), kraju bylego Ukladu
      Warszawskiego, w zwiazku z kryzysem balkanskim.
      Stany Zjednoczone Ameryki wytwarzajace ponad 20 % Swiatowego PNB
      i ponoszace 40 % swiatowych wydatkow zbrojeniowych sa skazane
      na pelnienie roli przywodczej...
      Oczywiscie nie dzieje sie to za aprobata calego Swiata.
      sytuacja ta jest korzystna dla Polski, ale juz niekorzystna dla mocarstw
      regionalnych, np.Francji, czy Chin, ktorym to ograniczone zostaje pole manewru.
      Sytuacja Rosji jest troche inna. Kraj ten gospodarczo slaby i zagrozony na
      poludniu przez ludy Islamu jest skazany na balansowanie miedzy zwalczaniem
      potegi USA, a szukaniem z nimi wspolpracy.

      Wskutek rozwoju ludnosciowego i technologicznego Swiata, obecna relatywna
      przewaga technologiczna i militarna USA za kilkadziesiat lat sie skonczy.
      Pax Americana jako epoka historyczna przeminie.
      Jestesmy jednak dopiero na jej poczatku, a nie koncu.

      4. Co dalej? SWIAT POLICENTRYCZNY, czy dwubiegunowy?

      Wielu politologow sugeruje, ze Chiny , ktore za kilkadziesiat lat osiagna
      poziom PKB zblizony do amerykanskiego, zajma miejsce dawnego ZSRR i swiat
      powroci do dawnego wzoru swiata dwubiegunowego.

      Uwazam , ze raczej tak sie nie stanie.
      Zarowno w otoczeniu USA, jak i Chin jest jest wiele panstw
      nie zyczacych sobie przywodztwa zadnego z nich.

      Dalszy rozwoj technologii i rozprzestrzenianie informacji spowoduje,
      ze swiat bedzie mial corazu bardziej charakter poza- i ponad-narodowy
      i panstwowy.
      Bedzie to zatem raczej Swiat POLICENTRYCZNY.

      5. Prawdziwe problemy tego Swiata, to nie tylko konflikty polityczne
      i kulturowe, ale wyczerpywanie sie surowcow, zanieczyszczenie srodowiska
      i postepujace PRZELUDNIENIE.
      Rzetelnych recept na rozwiazanie tych problemow nie mamy.
      Obawiam sie, ze rozwiazywac je bedzie za nas NATURA,
      poprzez dalsze wojny i katastrofy.

      J.K.

      Akwizgran


      • titus_flavius Re: Prosze, Flavi, obiecane:- Pax Americana, czy 30.03.03, 12:55
        Ave,
        nie napisałeś, jaki świat jest wg Ciebie obecnie. Czy uważasz, że panuje w nim
        dzisiaj pax americana? Jeżeli tak, jakie są jego przejawy?
        Ja widzę wręcz jak wcześniejsza pozycja USA - z lat 90-tych stale ulega erozji.
        Pisałem, że o pozycji danego państwa świadczy jego autorytet wśród innych
        krajów. Miernikiem zaś autorytetu jest ilość sojuszników w godzinie próby. Taka
        godzina nadeszła, gdy z irracjonalnych przyczyn USA postanowiły zaatakować
        Irak. Pomocy zbrojnej USA udzieliły tylko 3 kraje: Anglia, Australia i Polska.
        Poparcia politycznego udzieliło łącznie rządy 30 państw (na 191) zwykle wbrew
        woli obywateli. Reszta zaś świata odniosła się do amerykańskiej wojny
        niechętnie, zaś mocarstwa regionalne wręcz wrogo.
        Pokazuje to jasno, że potęga militarna i gospodarcza USA nie przysparza mu
        sojuszników i przyjaciół tylko wrogów. Powstałą wręcz koalicja mocarstw
        regionalnych, której celem jest powstrzymywanie USA. Idea ta łączy tak różne
        kraje jak Francja, Rosja, Chiny, Indie ...
        T.





        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > ... Swiat Policentryczny.?
        >
        > 1. Globalizacja.
        >
        > Gospodarcza globalizacja Swiata, ktorej poczatkow wlasnie doswiadczamy,
        > nie jest bynajmniej dzieckiem pierworodnym.
        > Ma starsza siostre.
        > Jest nia globalizacja polityczna.
        > Od Napasci Niemiec na ZSRR i przystapienia USA do wojny (1941)
        > Swiat politycznie po raz pierwszy sie "zglobalizowal".
        > Od tego roku, kazde wieksze wydarzenie polityczne w jednym rejonie Swiata,
        > znajdowalo swoje echo w innym rejonie naszej Planety.
        >
        > 2. Powstaly w roku 1945 dwugiegunowy uklad Swiata
        >
        > i konfrontacja USA-ZSRR, towarzyszyl naszym dziejom do roku 1990.
        > Uklad ten powstal samoistnie, wskutek porownywalnej rownowagi sil
        militarnych,
        > i byl do obalenia tylko na 2 sposoby:
        > a) wielkiej wojny swiatowej zmieniajacej ten uklad sil
        > b) pokojowego zachwiania tego ukladu, poprzez zmiane potencjalow na korzysc
        > jednego z tych panstw.
        > Stalo sie to drugie. ZSRR nie wytrzymal wyscigu zbrojen z USA,
        > a wkrotce potem sie rozpadl.
        >
        > 3. Pax Americana.
        >
        > Granica umowna dla zaistnienia Pax Americana moze byc
        > pojawienie sie wojsk USA na Wegrzech (1999), kraju bylego Ukladu
        > Warszawskiego, w zwiazku z kryzysem balkanskim.
        > Stany Zjednoczone Ameryki wytwarzajace ponad 20 % Swiatowego PNB
        > i ponoszace 40 % swiatowych wydatkow zbrojeniowych sa skazane
        > na pelnienie roli przywodczej...
        > Oczywiscie nie dzieje sie to za aprobata calego Swiata.
        > sytuacja ta jest korzystna dla Polski, ale juz niekorzystna dla mocarstw
        > regionalnych, np.Francji, czy Chin, ktorym to ograniczone zostaje pole
        manewru.
        > Sytuacja Rosji jest troche inna. Kraj ten gospodarczo slaby i zagrozony na
        > poludniu przez ludy Islamu jest skazany na balansowanie miedzy zwalczaniem
        > potegi USA, a szukaniem z nimi wspolpracy.
        >
        > Wskutek rozwoju ludnosciowego i technologicznego Swiata, obecna relatywna
        > przewaga technologiczna i militarna USA za kilkadziesiat lat sie skonczy.
        > Pax Americana jako epoka historyczna przeminie.
        > Jestesmy jednak dopiero na jej poczatku, a nie koncu.
        >
        > 4. Co dalej? SWIAT POLICENTRYCZNY, czy dwubiegunowy?
        >
        > Wielu politologow sugeruje, ze Chiny , ktore za kilkadziesiat lat osiagna
        > poziom PKB zblizony do amerykanskiego, zajma miejsce dawnego ZSRR i swiat
        > powroci do dawnego wzoru swiata dwubiegunowego.
        >
        > Uwazam , ze raczej tak sie nie stanie.
        > Zarowno w otoczeniu USA, jak i Chin jest jest wiele panstw
        > nie zyczacych sobie przywodztwa zadnego z nich.
        >
        > Dalszy rozwoj technologii i rozprzestrzenianie informacji spowoduje,
        > ze swiat bedzie mial corazu bardziej charakter poza- i ponad-narodowy
        > i panstwowy.
        > Bedzie to zatem raczej Swiat POLICENTRYCZNY.
        >
        > 5. Prawdziwe problemy tego Swiata, to nie tylko konflikty polityczne
        > i kulturowe, ale wyczerpywanie sie surowcow, zanieczyszczenie srodowiska
        > i postepujace PRZELUDNIENIE.
        > Rzetelnych recept na rozwiazanie tych problemow nie mamy.
        > Obawiam sie, ze rozwiazywac je bedzie za nas NATURA,
        > poprzez dalsze wojny i katastrofy.
        >
        > J.K.
        >
        > Akwizgran
        >
        >
        • Gość: J.K. Blad logiczny (albo celowy...) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.03, 13:23
          sam o tym pisales.
          poniewaz nie ma juz ZSRR i strachu przed komunizmem
          wiekszosc panstw Swiata USA do niczego nie potrzebuje i dominacji
          USA bedzie sie przeciwstawiac...

          Tylko nieliczne kraje i rejony, ktore sie czegos (kogos) boja,
          beda dobrowolnie dominacje USA popierac.
          Takim rejonem jest wlasnie Europa Srodkowo-Wschodnia, ktora sie wlasnie boi
          (Rosji, Niemiec, czy Turcji)
          Ten rejon jest pewnym miejscem wplywow dla USA.
          • titus_flavius Re: Blad logiczny (albo celowy...) 30.03.03, 13:31
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > > Takim rejonem jest wlasnie Europa Srodkowo-Wschodnia, ktora sie wlasnie boi

            Ave,
            myślę, że to jest zbyt wysublimowana interpretacja. Sondaże wykazują, że
            mieszkańcy EW wolą sojusz w Niemcami-Francją niż z USA. Nie ma też tu poparcia
            dla wojny irackiej.
            Prostszym wytłumaczeniem jest przyjęcie, że pop prostu AMrykanie obiecali
            osobiste korzyści przywódcom naszego regionu.
            T.
          • titus_flavius Gdzie jest pax americana? 30.03.03, 19:01
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > sam o tym pisales.
            > poniewaz nie ma juz ZSRR i strachu przed komunizmem
            > wiekszosc panstw Swiata USA do niczego nie potrzebuje i dominacji
            > USA bedzie sie przeciwstawiac...
            >
            > Tylko nieliczne kraje i rejony, ktore sie czegos (kogos) boja,
            > beda dobrowolnie dominacje USA popierac.
            > Takim rejonem jest wlasnie Europa Srodkowo-Wschodnia, ktora sie wlasnie boi
            > (Rosji, Niemiec, czy Turcji)
            > Ten rejon jest pewnym miejscem wplywow dla USA.
            • Gość: J.K. Flavi, nie kombinuj... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.03, 20:43
              bo Ci glowka spuchnie...

              reszta bedzie zas USA popierac "niedobrowolnie"
              czyli robic to co Amerykanie im kaza... ze strachu...

              Nieliczni zas probujacy sie USA przeciwstawic,
              skoncza tak, jak Saddamn Hussein...

              masz jeszcze podobne, tego typu pytania...???

              Chetnie odpowiem.
              • titus_flavius Re: Flavi, nie kombinuj... 31.03.03, 09:34
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > bo Ci glowka spuchnie...
                >
                > reszta bedzie zas USA popierac "niedobrowolnie"
                > czyli robic to co Amerykanie im kaza... ze strachu...
                >
                > Nieliczni zas probujacy sie USA przeciwstawic,
                > skoncza tak, jak Saddamn Hussein...
                >
                > masz jeszcze podobne, tego typu pytania...???
                >
                > Chetnie odpowiem.

                Ave,
                Saddam póki co miewa się dobrze. Tak, chętnie przeczytam, jak wyobrażasz sobie
                analogiczny jak Na Irak atak na Francję, Rosję, Pakistan, Indie, Turcję, Iran,
                Chiny ....
                T.
                • titus_flavius Gdzie jest pax americana? 01.04.03, 22:10
                  titus_flavius napisał:

                  > Gość portalu: J.K. napisał(a):
                  >
                  > > bo Ci glowka spuchnie...
                  > >
                  > > reszta bedzie zas USA popierac "niedobrowolnie"
                  > > czyli robic to co Amerykanie im kaza... ze strachu...
                  > >
                  > > Nieliczni zas probujacy sie USA przeciwstawic,
                  > > skoncza tak, jak Saddamn Hussein...
                  > >
                  > > masz jeszcze podobne, tego typu pytania...???
                  > >
                  > > Chetnie odpowiem.
                  >
                  > Ave,
                  > Saddam póki co miewa się dobrze. Tak, chętnie przeczytam, jak wyobrażasz
                  sobie
                  > analogiczny jak Na Irak atak na Francję, Rosję, Pakistan, Indie, Turcję,
                  Iran,
                  > Chiny ....
                  > T.
                  • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 01.04.03, 22:29
                    Niestety zaprowadzanie Pax Americana to działania polityczne.Jak zapewne wiesz
                    ze wojna jest przedłuzeniem działań politycznych.Za moment problemem będzie
                    koncepcja odbudowy Iraku.Myślę ,iz Islam jest na tyle pojemny ze znajdą się w
                    nim treści uzasadniające pokojowe działania .Kiedyś Mahomet powiedział ze Allah
                    bardziej się cieszy z przeczytania jednej księgi niz śmierci stu męczennikow za
                    wiarę.Pax Americana tak jak kazda długookresowa stabilizaccja kosztuje.Jest
                    Flawiuszu oczywiście inna alternatywa np. brak owej stabilizacji .W takiej
                    sytuacji niech BOG ma nas w opiece.
                    • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 02.04.03, 06:13
                      Gość portalu: kecaw napisał(a):

                      > Niestety zaprowadzanie Pax Americana to działania polityczne.Jak zapewne
                      wiesz
                      > ze wojna jest przedłuzeniem działań politycznych.Za moment problemem będzie
                      > koncepcja odbudowy Iraku.Myślę ,iz Islam jest na tyle pojemny ze znajdą się w
                      > nim treści uzasadniające pokojowe działania .Kiedyś Mahomet powiedział ze
                      Allah
                      >
                      > bardziej się cieszy z przeczytania jednej księgi niz śmierci stu męczennikow
                      za
                      >
                      > wiarę.Pax Americana tak jak kazda długookresowa stabilizaccja kosztuje.Jest
                      > Flawiuszu oczywiście inna alternatywa np. brak owej stabilizacji .W takiej
                      > sytuacji niech BOG ma nas w opiece.

                      Ave,
                      przemocą nikogo się nie da uszczęśliwić. Będzie to tylko budzić opór
                      uciemiężonych.
                      T.
                      • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.olsztyn.ken.pl / 192.168.2.* 03.04.03, 14:12
                        titus_flavius napisał:

                        > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                        >
                        > > Niestety zaprowadzanie Pax Americana to działania polityczne.Jak zapewne
                        > wiesz
                        > > ze wojna jest przedłuzeniem działań politycznych.Za moment problemem będzi
                        > e
                        > > koncepcja odbudowy Iraku.Myślę ,iz Islam jest na tyle pojemny ze znajdą si
                        > ę w
                        > > nim treści uzasadniające pokojowe działania .Kiedyś Mahomet powiedział ze
                        > Allah
                        > >
                        > > bardziej się cieszy z przeczytania jednej księgi niz śmierci stu męczennik
                        > ow
                        > za
                        > >
                        > > wiarę.Pax Americana tak jak kazda długookresowa stabilizaccja kosztuje.Jes
                        > t
                        > > Flawiuszu oczywiście inna alternatywa np. brak owej stabilizacji .W takiej
                        >
                        > > sytuacji niech BOG ma nas w opiece.
                        >
                        > Ave,
                        > przemocą nikogo się nie da uszczęśliwić. Będzie to tylko budzić opór
                        > uciemiężonych.
                        > T.

                        kec

                        Udało się z Niemcami udało się z Japonią Czas rozsądzi czy uda się z
                        Irakiem.Zapewne postawisz tezę,iz kultura i cywilizacja Arabow jest odmienna i
                        zajmie to wiele dziesięcioleci.Czasumamy zapewne mało .Udało się z Niemcami
                        choć czasami sądzę ze Amerykanie przesadzili(popatrz Hitler zapewme przewraca
                        się w" grobie" gdy widzi takie pacyfistyczne Niemcy.Sądzę tez ze chyba z
                        Japonią tez Amerykanie poszli zadaleko Wielu japonskich rycerzy(samurajow) tez
                        nie jest w stanie patrzeć na swoj kraj z zaświatów .Japonia wyleczona z
                        ekspansjonizmu kraj stabilizujący pokój.Japonia przekreśla swoje
                        militarystyczne korzenie ( wojna z Chinami, sukces w wojnie z Rosją,nabytki w
                        Iwojnie światowej.opanowanie Mandzurii i połaci Chin i Indochin)Czy nie sądzisz
                        Flawiuszu ze sa to przykłady na to iz mozna wyleczyć narody z pewnych
                        przyzwyczajeń.Udało się to w tych przypadkach nie udało się w przypadku
                        Wietnamu ale za tym państwem stały owczesne mocarstwa ZSRR i Chiny.USA
                        powiedziało a teraz następne litery czekają na swoją kolej.Czasu mamy
                        mało.Twoja alternatywa przedstawiana w niektorych wypowiedziach ma wielki
                        mankament Cały ambaras by wielu chciało naraz.Widzę oczekiwania w twoimch
                        wywodach ze lokalne mocarstwa odpowiadać będą za swoje strefy Chiny Francja
                        wraz z Niemcami Rosja i Kalifat gdy powstanie Daj przykład większej grupy gdzie
                        przy takich dysproporcjach sił i potencjałow będzie hegemon dobrowolnie godził
                        się na demokrację Tym bardziej ze demokracja w tej sytuacji przypomina mi
                        bardziej ochiokrację bo chyba w tym gronie regionalnych decydentow Rosja I
                        Chiny sa co najmiej nie na miejscu .Sądzę ze jedynie Ameryka z uwzględnieniem
                        Europy ma być liderem świata
                        • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 03.04.03, 20:02
                          Ave,
                          przykład Niemiec i Japonii jest chybiony. Były to bowiem kraje o tradycji
                          rządów parlamentarnych, które to kraje jedynie chwilowo były rządzone
                          niedemokratycznie.
                          Nadto zaś w owym czasie USA miały bnie tylko siłę i przemoc, ale i ich kultura
                          była uznawana za atrakcyjną. Obecnie Arabowie w żadnym razie nie uznają kultury
                          amerykańskiej za wartościową.
                          T.


                          Gość portalu: kecaw napisał(a):
                          > Flawiuszu ze sa to przykłady na to iz mozna wyleczyć narody z pewnych
                          > przyzwyczajeń.Udało się to w tych przypadkach nie udało się w przypadku
                          > Wietnamu ale za tym państwem stały owczesne mocarstwa ZSRR i Chiny.USA
                          > powiedziało a teraz następne litery czekają na swoją kolej.Czasu mamy
                          > mało.Twoja alternatywa przedstawiana w niektorych wypowiedziach ma wielki
                          > mankament Cały ambaras by wielu chciało naraz.Widzę oczekiwania w twoimch
                          > wywodach ze lokalne mocarstwa odpowiadać będą za swoje strefy Chiny Francja
                          > wraz z Niemcami Rosja i Kalifat gdy powstanie Daj przykład większej grupy
                          gdzie
                          >
                          > przy takich dysproporcjach sił i potencjałow będzie hegemon dobrowolnie
                          godził
                          > się na demokrację Tym bardziej ze demokracja w tej sytuacji przypomina mi
                          > bardziej ochiokrację bo chyba w tym gronie regionalnych decydentow Rosja I
                          > Chiny sa co najmiej nie na miejscu .Sądzę ze jedynie Ameryka z uwzględnieniem
                          > Europy ma być liderem świata
                          • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 03.04.03, 21:32
                            titus_flavius napisał:

                            > Ave,
                            > przykład Niemiec i Japonii jest chybiony.


                            kec
                            Kiedy to Flawiuszu Japonia przed 1945 roku była to demokratyczna.Przyjmujac ,iz
                            była demokratyczna to powinno się przyjąć ze dzisiaj Kuba Iran no i oczywiście
                            Irak sa krajami gdzie występuje demokracja.Co Ty na to czy przypadkiem nie
                            manipolujesz historią

                            kecaw





                            Były to bowiem kraje o tradycji
                            > rządów parlamentarnych, które to kraje jedynie chwilowo były rządzone
                            > niedemokratycznie.
                            > Nadto zaś w owym czasie USA miały bnie tylko siłę i przemoc, ale i ich
                            kultura
                            > była uznawana za atrakcyjną. Obecnie Arabowie w żadnym razie nie uznają
                            kultury
                            >
                            > amerykańskiej za wartościową.
                            > T.
                            >
                            >
                            > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                            > > Flawiuszu ze sa to przykłady na to iz mozna wyleczyć narody z pewnych
                            > > przyzwyczajeń.Udało się to w tych przypadkach nie udało się w przypadku
                            > > Wietnamu ale za tym państwem stały owczesne mocarstwa ZSRR i Chiny.USA
                            > > powiedziało a teraz następne litery czekają na swoją kolej.Czasu mamy
                            > > mało.Twoja alternatywa przedstawiana w niektorych wypowiedziach ma wielki
                            > > mankament Cały ambaras by wielu chciało naraz.Widzę oczekiwania w twoimch
                            > > wywodach ze lokalne mocarstwa odpowiadać będą za swoje strefy Chiny Francj
                            > a
                            > > wraz z Niemcami Rosja i Kalifat gdy powstanie Daj przykład większej grupy
                            > gdzie
                            > >
                            > > przy takich dysproporcjach sił i potencjałow będzie hegemon dobrowolnie
                            > godził
                            > > się na demokrację Tym bardziej ze demokracja w tej sytuacji przypomina mi
                            > > bardziej ochiokrację bo chyba w tym gronie regionalnych decydentow Rosja I
                            >
                            > > Chiny sa co najmiej nie na miejscu .Sądzę ze jedynie Ameryka z uwzględnien
                            > iem
                            > > Europy ma być liderem świata
                            • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 04.04.03, 08:00
                              Gość portalu: kecaw napisał(a):

                              > titus_flavius napisał:
                              >
                              > > Ave,
                              > > przykład Niemiec i Japonii jest chybiony.
                              >
                              >
                              > kec
                              > Kiedy to Flawiuszu Japonia przed 1945 roku była to
                              demokratyczna.Przyjmujac ,iz
                              >
                              > była demokratyczna to powinno się przyjąć ze dzisiaj Kuba Iran no i
                              oczywiście
                              > Irak sa krajami gdzie występuje demokracja.

                              Ave,
                              nie widzisz różnicy w spsoobie sprawowania władzy pomiędzy Iranem ,a Kubą? Co
                              do Japonii jak widzę nie masz żadnego pojęcia o jej systemie rządów, który tam
                              panował do końca lat 20-tych. Wyjasnię Ci, że był to system demokracji
                              parlamentarnej, wielopartyjnej.
                              T.




                              Co Ty na to czy przypadkiem nie
                              > manipolujesz historią
                              >
                              > kecaw
                              >
                              >
                              >
                              >
                              >
                              > Były to bowiem kraje o tradycji
                              > > rządów parlamentarnych, które to kraje jedynie chwilowo były rządzone
                              > > niedemokratycznie.
                              > > Nadto zaś w owym czasie USA miały bnie tylko siłę i przemoc, ale i ich
                              > kultura
                              > > była uznawana za atrakcyjną. Obecnie Arabowie w żadnym razie nie uznają
                              > kultury
                              > >
                              > > amerykańskiej za wartościową.
                              > > T.
                              > >
                              > >
                              > > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                              > > > Flawiuszu ze sa to przykłady na to iz mozna wyleczyć narody z pewnych
                              >
                              > > > przyzwyczajeń.Udało się to w tych przypadkach nie udało się w przypad
                              > ku
                              > > > Wietnamu ale za tym państwem stały owczesne mocarstwa ZSRR i Chiny.US
                              > A
                              > > > powiedziało a teraz następne litery czekają na swoją kolej.Czasu mamy
                              >
                              > > > mało.Twoja alternatywa przedstawiana w niektorych wypowiedziach ma wi
                              > elki
                              > > > mankament Cały ambaras by wielu chciało naraz.Widzę oczekiwania w two
                              > imch
                              > > > wywodach ze lokalne mocarstwa odpowiadać będą za swoje strefy Chiny F
                              > rancj
                              > > a
                              > > > wraz z Niemcami Rosja i Kalifat gdy powstanie Daj przykład większej g
                              > rupy
                              > > gdzie
                              > > >
                              > > > przy takich dysproporcjach sił i potencjałow będzie hegemon dobrowoln
                              > ie
                              > > godził
                              > > > się na demokrację Tym bardziej ze demokracja w tej sytuacji przypomin
                              > a mi
                              > > > bardziej ochiokrację bo chyba w tym gronie regionalnych decydentow Ro
                              > sja I
                              > >
                              > > > Chiny sa co najmiej nie na miejscu .Sądzę ze jedynie Ameryka z uwzglę
                              > dnien
                              > > iem
                              > > > Europy ma być liderem świata
                              • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 05.04.03, 22:53
                                Japonia w latach 20-tych kraj demokracji parlamentarnej.Flawiuszu demokracja
                                opiera się na trzech filarach to jest na:klasie średniej,na prawach i
                                wolnościach człowieka no i na wyedukowanym społeczeństwie.Ktory filar istniał w
                                Japonii.Chyba ze masz na myśli demokrację w rodzaju proszę odejść z pod ściany
                                i opuścić ręce gdy się juz zgadzacie .Oczywiście przesadzam ale ta twoja
                                japonska demokracja w latach dwudziestych tyle ma wspolnego.Przykro mi ze
                                myslisz zyczeniowo to znaczy iz dopasowujesz nieistniejące fakty do swoich
                                tez.Przeczytaj raz jeszcze co piszesz system parlamentarny mylisz z
                                demokracją,Choć się nie dziwię jesteś Rzymianinem a jak wiemy demokracja
                                narodziła się gdzie indziej
                                • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 06.04.03, 06:52
                                  Gość portalu: kecaw napisał(a):

                                  > Japonia w latach 20-tych kraj demokracji parlamentarnej.Flawiuszu demokracja
                                  > opiera się na trzech filarach to jest na:klasie średniej,na prawach i
                                  > wolnościach człowieka no i na wyedukowanym społeczeństwie.Ktory filar istniał
                                  w
                                  >
                                  > Japonii.

                                  Ave,
                                  weź poprawkę na czasy o których mówimy. Zapewniam Ciebie, że jak na ówczesne
                                  standarty Japonia była krajem demokracji parlamentarnej, opartej na systemie
                                  wielopartyjnym. Widać, że nie masz pojęcia o czym piszesz.
                                  T.






                                  Chyba ze masz na myśli demokrację w rodzaju proszę odejść z pod ściany
                                  >
                                  > i opuścić ręce gdy się juz zgadzacie .Oczywiście przesadzam ale ta twoja
                                  > japonska demokracja w latach dwudziestych tyle ma wspolnego.Przykro mi ze
                                  > myslisz zyczeniowo to znaczy iz dopasowujesz nieistniejące fakty do swoich
                                  > tez.Przeczytaj raz jeszcze co piszesz system parlamentarny mylisz z
                                  > demokracją,Choć się nie dziwię jesteś Rzymianinem a jak wiemy demokracja
                                  > narodziła się gdzie indziej
                          • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 03.04.03, 21:37
                            Piszesz ze Arabowie nie uznają kultury amerykańskiej za wartościową.Wtakim
                            razie kto mieszka i zaopatruje się w amerykańskie gadzety w Kuwejcie ZEA .Skąd
                            te miliony Arabów udających się do Europy i Ameryki?Czy przypadkiem udają się
                            tam bowiem tak nienawidzą Amerykanow iEuropejczykow ze jadą tam z nienawiści do
                            tego co amerykańskie?
                            • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 04.04.03, 20:47
                              Gość portalu: kecaw napisał(a):

                              > Piszesz ze Arabowie nie uznają kultury amerykańskiej za wartościową.Wtakim
                              > razie kto mieszka i zaopatruje się w amerykańskie gadzety w Kuwejcie
                              ZEA .Skąd
                              > te miliony Arabów udających się do Europy i Ameryki?Czy przypadkiem udają się
                              > tam bowiem tak nienawidzą Amerykanow iEuropejczykow ze jadą tam z nienawiści
                              do
                              >
                              > tego co amerykańskie?

                              Ave,
                              dużo się zmieniło w ciągu ostatnich 30 lat na świecie. Ówcześnie w krajach
                              islamskich szerzyła się kultura zachodnia, którą dość powszechnie uznawano za
                              atrakcyjną. Część polityków otwarcie wprowadzała westernizację.
                              Obecnie nic z tych rzeczy. Polityk w krajach Islamu który by ośmielił się
                              pochwalić zachodnią kulturę by był przegrany, a być może zginąłby od razu w
                              zamachu. W krajach islamskich powszechnie wprowadza się szariat i odrzuca
                              zachodni styl życia. Skrajnym przykładem był Afganistan, ale łagodniejsze
                              odrodzenie Islamu następuje wszędzie, gdzie mieszkają muzułmanie. Nie chcą
                              słyszeć o monogamii, a ich kobiety z dumą noszą zasłony.
                              T.
                              • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 06.04.03, 12:05
                                titus_flavius napisał:

                                > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                >
                                > > Piszesz ze Arabowie nie uznają kultury amerykańskiej za wartościową.Wtakim
                                >
                                > > razie kto mieszka i zaopatruje się w amerykańskie gadzety w Kuwejcie
                                > ZEA .Skąd
                                > > te miliony Arabów udających się do Europy i Ameryki?Czy przypadkiem udają
                                > się
                                > > tam bowiem tak nienawidzą Amerykanow iEuropejczykow ze jadą tam z nienawiś
                                > ci
                                > do
                                > >
                                > > tego co amerykańskie?
                                >
                                > Ave,
                                > dużo się zmieniło w ciągu ostatnich 30 lat na świecie. Ówcześnie w krajach
                                > islamskich szerzyła się kultura zachodnia, którą dość powszechnie uznawano za
                                > atrakcyjną. Część polityków otwarcie wprowadzała westernizację.
                                > Obecnie nic z tych rzeczy. Polityk w krajach Islamu który by ośmielił się
                                > pochwalić zachodnią kulturę by był przegrany, a być może zginąłby od razu w
                                > zamachu. W krajach islamskich powszechnie wprowadza się szariat i odrzuca
                                > zachodni styl życia. Skrajnym przykładem był Afganistan, ale łagodniejsze
                                > odrodzenie Islamu następuje wszędzie, gdzie mieszkają muzułmanie. Nie chcą
                                > słyszeć o monogamii, a ich kobiety z dumą noszą zasłony.
                                > T.


                                kec

                                To są fakty ale nie odnosisz sie do tego co napisałem .Co pcha miliony
                                wyznawcow proroka na Zachod i w tym do Ameryki.Jak się ma do tego ta
                                niechęć.Flawiuszu to co ty teraz nazywasz odrodzenien islamu ,to po prostu
                                efekt "jojo" Po tym odrodzeniu nastąpi nowa jakosc te dwie cywilizacje się
                                zblizą .Pamiętać nalezy ze nas tak naprawdę więcej łączy niz dzieli.
                                • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 06.04.03, 13:12
                                  Gość portalu: kecaw napisał(a):

                                  >
                                  > To są fakty ale nie odnosisz sie do tego co napisałem .Co pcha miliony
                                  > wyznawcow proroka na Zachod i w tym do Ameryki.Jak się ma do tego ta
                                  > niechęć.Flawiuszu to co ty teraz nazywasz odrodzenien islamu ,to po prostu
                                  > efekt "jojo" Po tym odrodzeniu nastąpi nowa jakosc te dwie cywilizacje się
                                  > zblizą .Pamiętać nalezy ze nas tak naprawdę więcej łączy niz dzieli.

                                  Ave,
                                  muzułmanie przenoszą się na Zachód za chlebem - wszyscy o tym wiedzą. Tak samo
                                  czynili w XIX w. Europejczycy milionami wyjeżdząjąc na obce kontynenty. Nie
                                  mają jednak zamiaru wyrzekać sie własnej kultury duchowej i społecznej.
                                  T.
                                  • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 06.04.03, 22:47
                                    titus_flavius napisał:

                                    > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                    >
                                    > >
                                    > > To są fakty ale nie odnosisz sie do tego co napisałem .Co pcha miliony
                                    > > wyznawcow proroka na Zachod i w tym do Ameryki.Jak się ma do tego ta
                                    > > niechęć.Flawiuszu to co ty teraz nazywasz odrodzenien islamu ,to po prostu
                                    >
                                    > > efekt "jojo" Po tym odrodzeniu nastąpi nowa jakosc te dwie cywilizacje si
                                    > ę
                                    > > zblizą .Pamiętać nalezy ze nas tak naprawdę więcej łączy niz dzieli.
                                    >
                                    > Ave,
                                    > muzułmanie przenoszą się na Zachód za chlebem - wszyscy o tym wiedzą. Tak
                                    samo
                                    > czynili w XIX w. Europejczycy milionami wyjeżdząjąc na obce kontynenty. Nie
                                    > mają jednak zamiaru wyrzekać sie własnej kultury duchowej i społecznej.
                                    > T.


                                    kec

                                    Tak wiele juz ludow kiedyś nie chciało się wyzec swojej kultury religii.Gdzie
                                    są owi Sumerowie,Akadowie ,Hunowie ,Awarowie.Tak wiele narodów nie chciało się
                                    zmienić Flawiuszu wszystko panta rei .Mędrca szkiełko często przeszkadza w
                                    nalezytym odbiorze zeczywistości.Zmienili się Japonczycy i Chińczycy.Jak wielce
                                    zmienilismy się my Europejczycy.Kilkaset lat temu bylismy całkiem
                                    inni.Prześladowania religijne ,permanentne wojny obejmujace cały
                                    kontynent.Nasze XX wynalazki w postaci totalitaryzmu w jego najgorszym wydaniu
                                    (komunizm,foszyzm,nazizm)Obserwator Europy z przed kilkuset lat ciekawe czy
                                    pisałby to samo co Ty teraz o Islamie.Ciekawe jak Ty to robisz zZjednej strony
                                    odzucasz mozliwosc zmian tych muzułmanow co są w Europie za chlebem i
                                    jednocześnie piszesz ,iz Turcy to zupełnie co innego bo zlaicyzował icch
                                    Ataturk.Jak to Ci wychodzi .

                                    z wyrazami szacunku kecaw
                                    • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 07.04.03, 07:02
                                      Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                      > pisałby to samo co Ty teraz o Islamie.Ciekawe jak Ty to robisz zZjednej
                                      strony
                                      > odzucasz mozliwosc zmian tych muzułmanow co są w Europie za chlebem i
                                      > jednocześnie piszesz ,iz Turcy to zupełnie co innego bo zlaicyzował icch
                                      > Ataturk.Jak to Ci wychodzi .
                                      >
                                      > z wyrazami szacunku kecaw

                                      Ave,
                                      ściśle Kemakl próbował ich laicyzować, podobnie jak Polaków próbowano
                                      komunizować. W obu wypadkkach nic z tego nie wyszło ...
                                      T.
                                      • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.03, 08:29
                                        titus_flavius napisał:

                                        > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                        > > pisałby to samo co Ty teraz o Islamie.Ciekawe jak Ty to robisz zZjednej
                                        > strony
                                        > > odzucasz mozliwosc zmian tych muzułmanow co są w Europie za chlebem i
                                        > > jednocześnie piszesz ,iz Turcy to zupełnie co innego bo zlaicyzował icch
                                        > > Ataturk.Jak to Ci wychodzi .
                                        > >
                                        > > z wyrazami szacunku kecaw
                                        >
                                        > Ave,
                                        > ściśle Kemakl próbował ich laicyzować, podobnie jak Polaków próbowano
                                        > komunizować. W obu wypadkkach nic z tego nie wyszło ...
                                        > T.



                                        kec

                                        Czy sądzisz ze komunizowanie Polakow się nie udało.Popatrz na nasz Kraj i na
                                        nasz narod tak troszkę uwazniej.Popatrz na homo sowietikusa.Przyjzyj się nam
                                        posłuhcaj nas .Sądzę ,iz dwaj panowie Hitler i nadewszystko Stalin (1944-1989)
                                        zrobili swoje.Lecz jest chyba mała nieściśłóśćć komunistyczne pomniki juz
                                        zniknęł co moze być interpretowane jako chęć pozbycia się tego co mamy w spadku
                                        po komunie.Co do zas pomnikow Ataturka i jego mauzoleum to są i w twojej (twoje
                                        wypowiedzi) demokratycznej Turcji nie tylko się składa kwiaty dla Ataturka ale
                                        w pozytywach się o nim pisze i uczy.Tak więc twoje porownanie jest nie
                                        trafne.Więć jezeli piszesz ze Ataturk probował ich zlaicyzować i ze z tego nic
                                        nie wyszło to domyślam się ze i nie wyszło im z euroejską demokraaaacją .A
                                        propo co myślisz o przyszłości Iraku czy USA samodzielnie są w stanie tak jak w
                                        przypadku Japonii dokonać reedukacji tamtejszej społecznośći.
                                        • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 07.04.03, 18:05
                                          Gość portalu: kecaw napisał(a):

                                          > titus_flavius napisał:
                                          >
                                          > > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                          > > > pisałby to samo co Ty teraz o Islamie.Ciekawe jak Ty to robisz zZjedn
                                          > ej
                                          > > strony
                                          > > > odzucasz mozliwosc zmian tych muzułmanow co są w Europie za chlebem i
                                          >
                                          > > > jednocześnie piszesz ,iz Turcy to zupełnie co innego bo zlaicyzował i
                                          > cch
                                          > > > Ataturk.Jak to Ci wychodzi .
                                          > > >
                                          > > > z wyrazami szacunku kecaw
                                          > >
                                          > > Ave,
                                          > > ściśle Kemakl próbował ich laicyzować, podobnie jak Polaków próbowano
                                          > > komunizować. W obu wypadkkach nic z tego nie wyszło ...
                                          > > T.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > kec
                                          >
                                          > Czy sądzisz ze komunizowanie Polakow się nie udało.Popatrz na nasz Kraj i na
                                          > nasz narod tak troszkę uwazniej.Popatrz na homo sowietikusa.Przyjzyj się nam
                                          > posłuhcaj nas .Sądzę ,iz dwaj panowie Hitler i nadewszystko Stalin (1944-
                                          1989)
                                          > zrobili swoje.Lecz jest chyba mała nieściśłóśćć komunistyczne pomniki juz
                                          > zniknęł co moze być interpretowane jako chęć pozbycia się tego co mamy w
                                          spadku
                                          >
                                          > po komunie.Co do zas pomnikow Ataturka i jego mauzoleum to są i w twojej
                                          (twoje
                                          >
                                          > wypowiedzi) demokratycznej Turcji nie tylko się składa kwiaty dla Ataturka
                                          ale
                                          > w pozytywach się o nim pisze i uczy.Tak więc twoje porownanie jest nie
                                          > trafne.Więć jezeli piszesz ze Ataturk probował ich zlaicyzować i ze z tego
                                          nic
                                          >
                                          > nie wyszło to domyślam się ze i nie wyszło im z euroejską demokraaaacją .A
                                          > propo co myślisz o przyszłości Iraku czy USA samodzielnie są w stanie tak jak
                                          w
                                          >
                                          > przypadku Japonii dokonać reedukacji tamtejszej społecznośći.

                                          Ave,
                                          demokracji w Turcji Kemal nie wprowadzał - wolał nie ryzykować. Co do jego
                                          pomników - jego imię jak Stalina wciąż budzi strach. O Japonii pisałem już -
                                          tam wystarczyło przywrócić porządki sprzed rządów klik wojskowej.
                                          T.
                                          • Gość: keccaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 07.04.03, 22:37
                                            titus_flavius napisał:

                                            > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                            >
                                            > > titus_flavius napisał:
                                            > >
                                            > > > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                                            > > > > pisałby to samo co Ty teraz o Islamie.Ciekawe jak Ty to robisz z
                                            > Zjedn
                                            > > ej
                                            > > > strony
                                            > > > > odzucasz mozliwosc zmian tych muzułmanow co są w Europie za chle
                                            > bem i
                                            > >
                                            > > > > jednocześnie piszesz ,iz Turcy to zupełnie co innego bo zlaicyzo
                                            > wał i
                                            > > cch
                                            > > > > Ataturk.Jak to Ci wychodzi .
                                            > > > >
                                            > > > > z wyrazami szacunku kecaw
                                            > > >
                                            > > > Ave,
                                            > > > ściśle Kemakl próbował ich laicyzować, podobnie jak Polaków próbowano
                                            >
                                            > > > komunizować. W obu wypadkkach nic z tego nie wyszło ...
                                            > > > T.
                                            > >
                                            > >
                                            > >
                                            > > kec
                                            > >
                                            > > Czy sądzisz ze komunizowanie Polakow się nie udało.Popatrz na nasz Kraj i
                                            > na
                                            > > nasz narod tak troszkę uwazniej.Popatrz na homo sowietikusa.Przyjzyj się n
                                            > am
                                            > > posłuhcaj nas .Sądzę ,iz dwaj panowie Hitler i nadewszystko Stalin (1944-
                                            > 1989)
                                            > > zrobili swoje.Lecz jest chyba mała nieściśłóśćć komunistyczne pomniki juz
                                            > > zniknęł co moze być interpretowane jako chęć pozbycia się tego co mamy w
                                            > spadku
                                            > >
                                            > > po komunie.Co do zas pomnikow Ataturka i jego mauzoleum to są i w twojej
                                            > (twoje
                                            > >
                                            > > wypowiedzi) demokratycznej Turcji nie tylko się składa kwiaty dla Ataturka
                                            >
                                            > ale
                                            > > w pozytywach się o nim pisze i uczy.Tak więc twoje porownanie jest nie
                                            > > trafne.Więć jezeli piszesz ze Ataturk probował ich zlaicyzować i ze z teg
                                            > o
                                            > nic
                                            > >
                                            > > nie wyszło to domyślam się ze i nie wyszło im z euroejską demokraaaacją .A
                                            >
                                            > > propo co myślisz o przyszłości Iraku czy USA samodzielnie są w stanie tak
                                            > jak
                                            > w
                                            > >
                                            > > przypadku Japonii dokonać reedukacji tamtejszej społecznośći.
                                            >
                                            > Ave,
                                            > demokracji w Turcji Kemal nie wprowadzał - wolał nie ryzykować. Co do jego
                                            > pomników - jego imię jak Stalina wciąż budzi strach. O Japonii pisałem już -
                                            > tam wystarczyło przywrócić porządki sprzed rządów klik wojskowej.
                                            > T.


                                            kec

                                            Kto więc albo lepiej kiedy wprowadził w owej Turcji demokrację?
                                            • titus_flavius Re: Gdzie jest pax americana? 08.04.03, 07:43
                                              Gość portalu: keccaw napisał(a):

                                              >
                                              > Kto więc albo lepiej kiedy wprowadził w owej Turcji demokrację?

                                              Ave,
                                              wprowadzono ją w latach 90-tych z 2 przyczyn. Ludność muzułmańska zaczęła
                                              domagać się aby jej głos był uwzględniany przez władze, a nadto zapanowała moda
                                              na demokrację. Turcja nadto zaczęła ubiegać się o członkostwo w UE, której
                                              warunkiem była demokracja. Zaczęły się więc eksperymenty z demokracją,
                                              przerywane przez rozpędzanie parlamentu przez wojsko - niezadowolone z wyników
                                              wyborów.
                                              T.
                                              • Gość: kecaw Re: Gdzie jest pax americana? IP: *.ols.vectranet.pl 08.04.03, 08:18
                                                titus_flavius napisał:

                                                > Gość portalu: keccaw napisał(a):
                                                >
                                                > >
                                                > > Kto więc albo lepiej kiedy wprowadził w owej Turcji demokrację?
                                                >
                                                > Ave,
                                                > wprowadzono ją w latach 90-tych z 2 przyczyn. Ludność muzułmańska zaczęła
                                                > domagać się aby jej głos był uwzględniany przez władze, a nadto zapanowała
                                                moda
                                                >
                                                > na demokrację. Turcja nadto zaczęła ubiegać się o członkostwo w UE, której
                                                > warunkiem była demokracja. Zaczęły się więc eksperymenty z demokracją,
                                                > przerywane przez rozpędzanie parlamentu przez wojsko - niezadowolone z
                                                wyników
                                                > wyborów.
                                                > T.


                                                kec

                                                Widzisz więc sam iz niemozliwe w krajach islamu jest mozliwe.Dajmy szansę i
                                                czas mieszkańcom Iraku moze i u nich zaponuje "moda" na demokracje.
        • Gość: J.K. Nie zapedzaj sie... Indie, akurat IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.03.03, 13:26
          na tej sytuacji korzystaja.
          • titus_flavius Re: Nie zapedzaj sie... Indie, akurat 30.03.03, 13:29
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > na tej sytuacji korzystaja.

            Ave,
            w Indiach były ostatnio ogromne manifestacje antyamerykańskie.
            T.
      • titus_flavius Francja: Francuzi i Arabowie 30.03.03, 13:00
        Ave,
        zauważcie, że Francji od kilku lat zmieniło się nastawienie Francuzów do
        Arabów. O ile wcześniej Arabowie budzili niechęć, dochodziło do ekscesów
        antyarabskich, a Le Pen zbudował swą karierę polityczną na niechęci do Arabów,
        o tyle obecnie Francuzi odnoszą się do Arabów o wiele przychylniej.
        Co zjednoczyło Arabów i Francuzów? Niewątpliwie wspólny wróg, którym są
        syjonistyczne USA. To jest najważniejsze spoiwo wszytskich obywateli Francji,
        które umożliwiło włączenie Arabów do społeczeństwa Francji.
        T.
    • titus_flavius Czy Turcja wykorzysta szansę? 02.04.03, 08:22
      Ave,
      wczeraj Irak zwrócił się do Turcji o pomoc wojskową w imię wspólnej religii i
      historii. W ten sposób Turcja uzyskała możliwość objęcia swoją władzą Iraku i
      Syrii. Wróci niemal do granic z 1914r.
      Jeżeli Turcja podejmie wyzwanie, liczyć będzie 100 mln mieszkańców i do jej
      dyspozycji będą irackie zasoby.
      W ten sposób z dnia na dzień może nastąpić restauracja Kalifatu ...
      T.
      • Gość: J.K. Niewatpliwie pociagajaca koncepcja... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.04.03, 17:48
        teoretycznie...
        praktycznie nie nastapi ...
        zbyt wielu mialalaby bowiem wrogow...

        Nie chce mi sie ich wyliczac...
        • titus_flavius Re: Niewatpliwie pociagajaca koncepcja... 02.04.03, 19:52
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > teoretycznie...
          > praktycznie nie nastapi ...
          > zbyt wielu mialalaby bowiem wrogow...

          Ave,
          tylko pozornie - w regionie nie ma bowiem poważnych konkurentów do rangi
          mocarstwa regionalnego. I właśnie dlatego jest tam niespokojnie. Dodam, że
          wciąż nieobsadzona jest rola protektora Islamu. Turcja, powiększona o kraje
          arabskie mogłaby podjąć się tego zadania.
          T.


          >
          > Nie chce mi sie ich wyliczac...
        • titus_flavius Re: Niewatpliwie pociagajaca koncepcja... 03.04.03, 07:12
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > teoretycznie...
          > praktycznie nie nastapi ...
          > zbyt wielu mialalaby bowiem wrogow...
          >
          > Nie chce mi sie ich wyliczac...

          Ave,
          niewątpliwie masz o tyle rację, że każda nowa potęga rodzi przeciwko sobie
          wrogą koalicję sąsiadów,. Ale ten przypadek jest o tyle odmienny, że Turcja
          praktycznie nie ma konkurenta do zwierzchnictwa nad sunnitami.
          T.
    • titus_flavius Kierunki polityki światowej - perspektywa 04.04.03, 21:51
      Ave,
      Samuel Huttington 10 lat pisał, że nowy konflikt światowy dotyczyć będzie
      relacji USA - Chiny i opierać się na anatagonizmach kulturowych wywołąnych
      chińską pewnością siebie.
      Obecnie widać, że na najbliższe 20-30 lat światową politykę determinować będzie
      kwestia muzułmańska. To właśnie świat Islamu będzie ogniskiem niestabilności
      światowej. Nie dlatego jednak, aby Islam sam z siebie był ekspansywny i
      zaborczy. Zważcie, że obecne wojny Islamu z innymi kulturami: palestyńska,
      iracka, afgańska, kaszmirska, ujgurska toczą się na terenach zdominowanych
      przez kulturę Islamu. Najwyraźniej to inne kultury uznały świat Islamu za
      dogodny teren do ekspansji i dokonują tam podbojów. Nie są tu wyjątkiem
      zdarzenia z 11 IX. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że były one reakcją
      obronną na imperialną politykę judeo-ameryki wobec świata Islamu.
      Dlaczego zaś świat Islamu jest tak ponętnym łupem dla agresorów? Niewątpliwie
      dlatego, że brak jest jednoznacznego protektora i rozjemcy w świecie Islamu.
      Silne państwa nieislamskie mogą więc bezkarnie atakować muzułmanów.
      Tą niestabilną sytuację będą wykorzystywać obce państwa także w tym celu, aby z
      przyczyn koniunkturalnych drapować się w szatę protektorów Islamu, aby osiągnąć
      doraźne cele polityczne i odpowiednio drogo przehandlować poparcie dla Islamu.
      Tak obecnie czynią Rosja i Francja. Prowadzić to oczywiście będzie do dalszej
      nienawiści Islamu do wszytkiego co obce.
      W tej sytuacji jedynym środkiem przywrócenia w świecie islamu stabilności -
      poza niesutannym urządzaniem ekspedycji karnych na kolejne państwa jest
      powstanie silnego, stabilnego i przewidywalnego islamskiego państwa protektora,
      które zapewni stabilność i bezpieczeństwo. Kraj taki mógłby dokonywać akcji
      politycznych w krajach Islamu bez wzniecania nienawiści kulturowej. W roli tej
      widzę Turcję, albo może Iran. Kraje te są islamskie, ale jednocześnie są one w
      stanie zapewniać stabilność na obszarze islamskim. Niestety, Iran jest szyicki,
      a Turcja zbyt biedna - chyba, że wzmocni się o Irak i Syrię.
      T.
      • Gość: J.K. Flavi... bywasz rozkoszny... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.04.03, 22:12
        pisalem Ci juz, ze doswiadczenia kolonializmu brytyjskiego w tym rejonie
        sa wysoce pozytywne...
        ten rejon ,wtedy, naprawde sie rozwijal...

        Powrot do tych tradycji, w nowoczesnym wydaniu 21. wieku tez rodzi wiele
        nadziei...

        zapomnij o samodzielnosci, a bedziesz o wiele lepiej sypial...
        tak jak Hitler nie mogl pokonac potegi USA i ZSRR,
        tak zaden wspolczesny Salladyn nie pokona potegi USA i Chin...

        zycze spokojnych snow...

        • titus_flavius Re: Flavi... bywasz rozkoszny... 05.04.03, 10:32
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > pisalem Ci juz, ze doswiadczenia kolonializmu brytyjskiego w tym rejonie
          > sa wysoce pozytywne...

          Ave,
          jakiś nowy, nieznany rozdział historii? Anglicy okupowali Irak tylko kilka lat,
          przy czym wsławili sie masowym mordowaniem tubylców. Już w latach 30-tych
          opuścili Irak, gdyż nie byli w stanie tam się utrzymać.
          T.



          > ten rejon ,wtedy, naprawde sie rozwijal...
          >
          > Powrot do tych tradycji, w nowoczesnym wydaniu 21. wieku tez rodzi wiele
          > nadziei...
          >
          > zapomnij o samodzielnosci, a bedziesz o wiele lepiej sypial...
          > tak jak Hitler nie mogl pokonac potegi USA i ZSRR,
          > tak zaden wspolczesny Salladyn nie pokona potegi USA i Chin...
          >
          > zycze spokojnych snow...
          >
        • Gość: J.K. Okres kolonializmu... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 10:38
          Nie pisalem przeciez o Iraku, a o calym tym rejonie...
          w Iraku wybrano akurat forme rzadow posrednich...
          krola zaleznego od Anglikow...

          Mam na mysli calosc panstw arabskich w okresie kolonializmu...
          Uwazam, ze, per saldo, wyszlo to Arabom na dobre...
          • titus_flavius Re: Okres kolonializmu... 05.04.03, 10:44
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Nie pisalem przeciez o Iraku, a o calym tym rejonie...
            > w Iraku wybrano akurat forme rzadow posrednich...
            > krola zaleznego od Anglikow...
            >
            > Mam na mysli calosc panstw arabskich w okresie kolonializmu...
            > Uwazam, ze, per saldo, wyszlo to Arabom na dobre...

            Ave,
            ignorancie, co wyszło na dobre? W Palestynie zainstalowali żydów i aby ułatwić
            im zadanie, swoje tereny mandatowe podzielili na 3 części: Irak, Jordanię,
            Palestynę. W Egipcie także nic dobrego nie zrobili.
            Napisz więc, co Arabowie zawdzięczają Anglikom?
            T.
            • Gość: J.K. Oglolny rozwoj techniki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 10:49
              szkolnictwa, infrastruktury i techniki.
              Zwaz, ze w momencie przyjscia tam Anglikow i Francuzow byly
              to dosc zapuszczone rejony...

              I pamietaj: mowimy o rozwoju na tamte czasy i przy tamtych mozliwosciach...

              Nie podawaj przykladu Izraela i tej ziemi, bo dobrze wiesz,
              ze jest to osobny problem...
              • titus_flavius Re: Oglolny rozwoj techniki 07.04.03, 18:06
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > szkolnictwa, infrastruktury i techniki.

                Ave,
                nic tam się nie rozwijało - skąd to wymyśliłeś?
                T.


                > Zwaz, ze w momencie przyjscia tam Anglikow i Francuzow byly
                > to dosc zapuszczone rejony...
                >
                > I pamietaj: mowimy o rozwoju na tamte czasy i przy tamtych mozliwosciach...
                >
                > Nie podawaj przykladu Izraela i tej ziemi, bo dobrze wiesz,
                > ze jest to osobny problem...
      • titus_flavius Re: Kierunki polityki światowej - perspektywa 05.04.03, 10:42
        Ave,
        w perspektywie najbliższych lat będą następować kolejne ekspedycje karne żydo-
        ameryki przeciwko państwom islamskim. Oczywiście, po każdej z nich nastroje
        antyzachodnie w świecie Islamu będą sie umacniać, a Al -Kaidzie przybywać będą
        tysiące rekrutów.
        T.


        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > Samuel Huttington 10 lat pisał, że nowy konflikt światowy dotyczyć będzie
        > relacji USA - Chiny i opierać się na anatagonizmach kulturowych wywołąnych
        > chińską pewnością siebie.
        > Obecnie widać, że na najbliższe 20-30 lat światową politykę determinować
        będzie
        >
        > kwestia muzułmańska. To właśnie świat Islamu będzie ogniskiem niestabilności
        > światowej. Nie dlatego jednak, aby Islam sam z siebie był ekspansywny i
        > zaborczy. Zważcie, że obecne wojny Islamu z innymi kulturami: palestyńska,
        > iracka, afgańska, kaszmirska, ujgurska toczą się na terenach zdominowanych
        > przez kulturę Islamu. Najwyraźniej to inne kultury uznały świat Islamu za
        > dogodny teren do ekspansji i dokonują tam podbojów. Nie są tu wyjątkiem
        > zdarzenia z 11 IX. Nikt przecież nie ma wątpliwości, że były one reakcją
        > obronną na imperialną politykę judeo-ameryki wobec świata Islamu.
        > Dlaczego zaś świat Islamu jest tak ponętnym łupem dla agresorów? Niewątpliwie
        > dlatego, że brak jest jednoznacznego protektora i rozjemcy w świecie Islamu.
        > Silne państwa nieislamskie mogą więc bezkarnie atakować muzułmanów.
        > Tą niestabilną sytuację będą wykorzystywać obce państwa także w tym celu, aby
        z
        >
        > przyczyn koniunkturalnych drapować się w szatę protektorów Islamu, aby
        osiągnąć
        >
        > doraźne cele polityczne i odpowiednio drogo przehandlować poparcie dla
        Islamu.
        > Tak obecnie czynią Rosja i Francja. Prowadzić to oczywiście będzie do dalszej
        > nienawiści Islamu do wszytkiego co obce.
        > W tej sytuacji jedynym środkiem przywrócenia w świecie islamu stabilności -
        > poza niesutannym urządzaniem ekspedycji karnych na kolejne państwa jest
        > powstanie silnego, stabilnego i przewidywalnego islamskiego państwa
        protektora,
        >
        > które zapewni stabilność i bezpieczeństwo. Kraj taki mógłby dokonywać akcji
        > politycznych w krajach Islamu bez wzniecania nienawiści kulturowej. W roli
        tej
        > widzę Turcję, albo może Iran. Kraje te są islamskie, ale jednocześnie są one
        w
        > stanie zapewniać stabilność na obszarze islamskim. Niestety, Iran jest
        szyicki,
        >
        > a Turcja zbyt biedna - chyba, że wzmocni się o Irak i Syrię.
        > T.
        • Gość: J.K. Ekspedycji bedzie niewiele... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.04.03, 11:01
          cala reszta Swiata Islamskiego (mam na mysli rzady), zgodnie z intencjami
          polityki amerykanskiej, da sie po prostu zastraszyc i bedzie robic,
          to, co im sie karze...

          Bedzie to nowa epoka quasi-kolonializmu z forma rzadow posrednich...
          • titus_flavius Re: Ekspedycji bedzie niewiele... 05.04.03, 17:36
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > cala reszta Swiata Islamskiego (mam na mysli rzady), zgodnie z intencjami
            > polityki amerykanskiej, da sie po prostu zastraszyc i bedzie robic,
            > to, co im sie karze...

            Ave,
            i będzie się to kończyło jak w Iranie w 1979r. ... Tamtejsze rządy o tym
            pamiętają, stąd raczej popłyną z prądem, niż będą bronić przegranej sprawy.
            T.

            > Bedzie to nowa epoka quasi-kolonializmu z forma rzadow posrednich...
            • Gość: J.K. polityka kija i marchewki... IP: 192.120.171.* 08.04.03, 08:28
              to wprawdzie nie moje marzenie, ale bywa to skuteczne...
              w 1979 Amerykanie nie mieli mozliwosci nacisku na Iran...

              Dzisiaj w tym rejonie maja BARDZO DLUGIE KIJE, a usluznym (np. Egipt)
              marchewke tez potrafia podeslac...
              • Gość: kecaw Re: polityka kija i marchewki... IP: *.ols.vectranet.pl 08.04.03, 09:19
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > to wprawdzie nie moje marzenie, ale bywa to skuteczne...
                > w 1979 Amerykanie nie mieli mozliwosci nacisku na Iran...
                >
                > Dzisiaj w tym rejonie maja BARDZO DLUGIE KIJE, a usluznym (np. Egipt)
                > marchewke tez potrafia podeslac...


                kec

                Jak zwykle masz racje.To podstawy wychowywania kara ii nagroda plus edukacja a
                sukces przyjdzie sa

                kecaw
              • titus_flavius Re: polityka kija i marchewki... 08.04.03, 18:28
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > to wprawdzie nie moje marzenie, ale bywa to skuteczne...
                > w 1979 Amerykanie nie mieli mozliwosci nacisku na Iran...
                >
                > Dzisiaj w tym rejonie maja BARDZO DLUGIE KIJE, a usluznym (np. Egipt)
                > marchewke tez potrafia podeslac...

                Ave,
                nie ma nikogo chętnego do pilnowania porządku w Iraku dla USA. USA same będą
                musiały się tym zająć ...
                T.
    • titus_flavius W polityce światowej skończyła się pewna epoka 08.04.03, 18:27
      Ave,
      w której istniały pewne wspólne wartości ogólnoświatowe, które umożliwiały
      istnienie wspólnych instytucji.
      Na czele tych wspólnych - niewielu, prawda - wartości stała zasada poszanowania
      autonomii wewnętrznej państw. Uznawano, że nie wolno ingerować w sprawy
      wewnętrzne innych państw i w szczególności narzucać im takich, lub innych
      rozwiązań politycznych.
      3 tygodnie temu USA oficjalnie odrzuciły tą regułę. Teraz więc nikt już nie
      może czuć się bezpieczny. Skoro bowiem USA wszczęły wojnę w celu wprowadzenia w
      Iraku zachodnich instytucji politycznych, to jak w przyszłości odmówić Indiom
      prawa do wsprowadzenia siłą systemu kastowego w np. Bangladeszu? Albo
      odrodzonemu Kalifatowi przymusowego wprowadzania szariatu w podbijanych krajach
      nieislamskich?
      Obecnie więc nie będzie już porządku i bezpieczeństwa, opartego na wspólnych
      regułach, i zapanuje nowe prawo - pięści.
      Najsmutniejsze jest to, że drzwi do chaosu otworzyły USA, państwo z którym
      wiąże się naiwnie wyobrażenia, że kraj ten daje wolność, a nie ją odbiera.
      Oczywiście, jest to naiwne wyobrażenie - przypomnijmy tylko długą listę
      krwawych dyktatorów, wspieranych i instalowanych przez USA.
      T.

      • titus_flavius Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny 09.04.03, 06:33
        Ave,
        prawo międzyanrodowe przestało chronić słabszych. Liczyć się będzie tylko siła
        i przemoc.
        T.


        titus_flavius napisał:

        > Ave,
        > w której istniały pewne wspólne wartości ogólnoświatowe, które umożliwiały
        > istnienie wspólnych instytucji.
        > Na czele tych wspólnych - niewielu, prawda - wartości stała zasada
        poszanowania
        >
        > autonomii wewnętrznej państw. Uznawano, że nie wolno ingerować w sprawy
        > wewnętrzne innych państw i w szczególności narzucać im takich, lub innych
        > rozwiązań politycznych.
        > 3 tygodnie temu USA oficjalnie odrzuciły tą regułę. Teraz więc nikt już nie
        > może czuć się bezpieczny. Skoro bowiem USA wszczęły wojnę w celu wprowadzenia
        w
        >
        > Iraku zachodnich instytucji politycznych, to jak w przyszłości odmówić Indiom
        > prawa do wsprowadzenia siłą systemu kastowego w np. Bangladeszu? Albo
        > odrodzonemu Kalifatowi przymusowego wprowadzania szariatu w podbijanych
        krajach
        >
        > nieislamskich?
        > Obecnie więc nie będzie już porządku i bezpieczeństwa, opartego na wspólnych
        > regułach, i zapanuje nowe prawo - pięści.
        > Najsmutniejsze jest to, że drzwi do chaosu otworzyły USA, państwo z którym
        > wiąże się naiwnie wyobrażenia, że kraj ten daje wolność, a nie ją odbiera.
        > Oczywiście, jest to naiwne wyobrażenie - przypomnijmy tylko długą listę
        > krwawych dyktatorów, wspieranych i instalowanych przez USA.
        > T.
        >
        • Gość: piotr23 Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 10:13
          TF napisał:
          >Ave,
          >w której istniały pewne wspólne wartości ogólnoświatowe, które umożliwiały
          >istnienie wspólnych instytucji.
          >Na czele tych wspólnych - niewielu, prawda - wartości stała zasada
          poszanowania
          >autonomii wewnętrznej państw. Uznawano, że nie wolno ingerować w sprawy
          >wewnętrzne innych państw i w szczególności narzucać im takich, lub innych
          >rozwiązań politycznych.

          Mieszkałem kiedyś w małym miasteczku. Sąsiedzi zachowywali się dziwnie. On ją
          bił,katował dzieciaki,wziął sobie jeszcze 3 konkubiny. Awanturowali się ciagle.
          Pracą się nie parali,bo spadek jakiś dostali. Za to religijni byli bardzo.
          Kiedyś jak zakłócali spokój za bardzo,polazłem tam i poprosiłem o trochę umiaru
          w imię dobrosąsiedztwa naszej wsi.
          Wolność Tomku w swoim domku ,tak nam nakazuje nasza religia. Ot co usłyszałem.
          Co racja,to racja. Wróciłem uspokojony.
          Ale oni wkrótce spalili moją stodołę. To dla uczczenia naszego boga,powiadają.
          Macie rację,mówię.
          Potem ukradli mi samochód. Chcieli bym im oddał na czwartą żonę 13-letnią
          córkę.
          Ja szanuję ich wewnętrzną autonomię,ale czy nie przesadzają? Czy można stawiać
          bliźnim ,takie żadania?
          Sąsiad z drugiej strony ulicy,szykanowany jak i ja wkurzył się znacznie.
          Zwracał się do policji,straży. Nic nie pomagało. Wziął więc paru
          osiłków ,pogonił religijną ferajnę. Konkubiny znikły,dzieci poszły do szkoły.
          Szef tego interesu dostał rok.Teraz społecznie pracuje w szkole. Spokój
          ład ,przykładna rodzina. Nawet w soboty nie balują.
          I tak sobie myślę - czy to „wolność tomku w swoim domku” to było słuszne?
          Nigdy bym się tego nie dowiedział, gdyby nie sąsiad z drugiej strony ulicy.

          Teraz na serio.
          z mądrości tf:
          ɯ tygodnie temu USA oficjalnie odrzuciły tą regułę. Teraz więc nikt już nie
          >może czuć się bezpieczny. Skoro bowiem USA wszczęły wojnę w celu wprowadzenia
          w
          >Iraku zachodnich instytucji politycznych, to jak w przyszłości odmówić Indiom
          >prawa do wsprowadzenia siłą systemu kastowego w np. Bangladeszu?

          I bardzo dobrze,że odrzuciły tę regułę ,świat podążał w złym kierunku. Wielu
          ludzi czuje się znacznie bardziej bezpiecznymi , gdy znikają totalitarne reżimy.
          Indie to kraj demokracji parlamentarnej i system kastowy egzystuje tam
          nielegalnie. Jakby ktoś z was był w Bangladeszu toby wiedział,że tam też
          kastowość istnieje. Też nielegalnie.


          >odrodzonemu Kalifatowi przymusowego wprowadzania szariatu w podbijanych
          krajach
          >nieislamskich?
          żarty? nauczcie się pierw produkować kałachy,bo Łucznik w Radomiu splajtował.
          No chyba,że zrobicie ten podbój dzidami. Ale na taką ewentualność to mamy
          naszych szalikowców.

          >Obecnie więc nie będzie już porządku i bezpieczeństwa, opartego na wspólnych
          >regułach, i zapanuje nowe prawo - pięści.
          >Najsmutniejsze jest to, że drzwi do chaosu otworzyły USA, państwo z którym
          >wiąże się naiwnie wyobrażenia, że kraj ten daje wolność, a nie ją odbiera.
          A ja mam nadzieję, że zrobią porządek z kim dżong ilem. Dziś znowu straszył
          Japonię.


          >Oczywiście, jest to naiwne wyobrażenie - przypomnijmy tylko długą listę
          >krwawych dyktatorów, wspieranych i instalowanych przez USA.
          Zobaczmy kraje islamu. Pełno tu różnego rodzaju dyktatorów. Krwawych.
          Ale tylko nieliczni są zainstalowani przez USA. Wiekszość zainstalowała się
          sama. Po prostu ten islamski typ tak ma.

          Wiem,że ci smutno arabusie. Nie liczyłeś,że sadam tak szybko padnie. Ale się
          nie martw.Tata,przetrzepie skórę psotnikom , ale też da im pożyć. Będą chodzić
          do szkoły,mniej do meczetu. Zamiast kałachów kupią sobie telewizory,wybudują
          domy (nie lepianki),będą wkrótce szczęśliwi.
          Oczywiście nie wszyscy. Niektórzy stracą robotę. Said as-Sahhaf iracki
          minister informacji,a twój szef, straci z pewnością pracę. Może też życie. I
          słusznie - straszny z niego był goebels. Jak i ty.
          Odwagi,śmiało patrz w lepszą przyszłość.
          • titus_flavius Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny 09.04.03, 15:13
            Gość portalu: piotr23 napisał(a):
            > ɯ tygodnie temu USA oficjalnie odrzuciły tą regułę. Teraz więc nikt już nie
            >
            > >może czuć się bezpieczny. Skoro bowiem USA wszczęły wojnę w celu wprowadzen
            > ia
            > w
            > >Iraku zachodnich instytucji politycznych, to jak w przyszłości odmówić Indi
            > om
            > >prawa do wsprowadzenia siłą systemu kastowego w np. Bangladeszu?
            >
            > I bardzo dobrze,że odrzuciły tę regułę ,świat podążał w złym kierunku.
            Wielu
            > ludzi czuje się znacznie bardziej bezpiecznymi , gdy znikają totalitarne
            reżimy
            > .
            > Indie to kraj demokracji parlamentarnej i system kastowy egzystuje tam
            > nielegalnie. Jakby ktoś z was był w Bangladeszu toby wiedział,że tam też
            > kastowość istnieje. Też nielegalnie.

            Ave,
            demokracja indyjska wiele się różni od Twoich wyborażeń. Np. dlatego, że wyższe
            kasty mają tam zagwarantowaną większość miejsc w parlamencie (51% dla
            kszatrijów i braminów). Premier Indii także zawsze należał do najwyższych kast.
            W Indiach głosuje się kastami, członek kasty na członka kasty, im taka właśnie
            jest tam demokracja.
            T.
            • Gość: piotr23 Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 17:00
              skąd te wieści?.z medresy? byłem tam kilkanaście razy,ale takie bzdury pierwsze
              słyszę.zmień medresę!
            • Gość: piotr23 Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny IP: *.acn.waw.pl 11.04.03, 23:37
              słuchaj specjalisto "od żydów". G się na tym znasz. Tworzysz nowe mity. Nie
              mity - pospolite kłamstwa.Wiesz chociaz gdzie te Indie są? to ci powiem - na
              południe od Izraela. Kumasz? Choć i tak ci wszystko jedno.
              • titus_flavius Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny 12.04.03, 06:47
                Gość portalu: piotr23 napisał(a):

                > słuchaj specjalisto "od żydów". G się na tym znasz. Tworzysz nowe mity. Nie
                > mity - pospolite kłamstwa.Wiesz chociaz gdzie te Indie są? to ci powiem - na
                > południe od Izraela. Kumasz? Choć i tak ci wszystko jedno.

                Ave,
                zarzucasz mi nieścisłości? Wykaż je, albo zaprzestań gołosłownych pomówień!
                T.
                • Gość: piotr23 Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny IP: *.acn.waw.pl 01.06.03, 16:02
                  titus_flavius napisał:

                  > > Ave,
                  > zarzucasz mi nieścisłości? Wykaż je, albo zaprzestań gołosłownych pomówień!
                  > T.

                  musisz synku jeszcze trochę poczytać.I nie tylko "protokoły"
                  bez pozdrowień
                  a propos kto ci teraz płaci jak sadam zdechł?
                  • Gość: kecaw Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny IP: *.ols.vectranet.pl 01.06.03, 19:01
                    flawiuszu ciągle czekam na Twoją odpowiedz jak ma funkcjonować twój świat bo
                    w moim liderem na całe szczęście jest Ameryka
                    • titus_flavius Re: Nikt nie będzie pewny dnia, ani godziny 03.06.03, 19:03
                      Gość portalu: kecaw napisał(a):

                      > flawiuszu ciągle czekam na Twoją odpowiedz jak ma funkcjonować twój świat
                      bo
                      > w moim liderem na całe szczęście jest Ameryka

                      Ave,
                      przecież odpowiedziałem Ci wcześniej? Świat powinien funkcjonować na
                      następującej zasadzie: powinien być podzielony na strefy wpływów mocarstw
                      regionalnych, które będą utrzymywać porządek w swoich strefach, korzystając w
                      razie potrzeby z pomocy ONZ.
                      T.
                      • Gość: kecaw Re: Nie o BYĆ ale o EGZEKUTYWE tego być chodzi IP: *.ols.vectranet.pl 03.06.03, 22:41
                        titus_flavius napisał:

                        > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                        >
                        > > flawiuszu ciągle czekam na Twoją odpowiedz jak ma funkcjonować twój świa
                        > t
                        > bo
                        > > w moim liderem na całe szczęście jest Ameryka
                        >
                        > Ave,
                        > przecież odpowiedziałem Ci wcześniej? Świat powinien funkcjonować na
                        > następującej zasadzie: powinien być podzielony na strefy wpływów mocarstw
                        > regionalnych, które będą utrzymywać porządek w swoich strefach, korzystając
                        w
                        > razie potrzeby z pomocy ONZ.
                        > T.


                        kec

                        zgadza się lecz to jest część tej odpowiedzi.Podałeś receptę jak ma BYC lecz
                        brak mi tu egzekutywy .Czyli jak doprowadzić by pozostałe mocarstwa nimi się
                        stały i jak zneutralizować konflikty między nimi ,Np . o strefy robienia
                        interesów.Ponadtto sądzę ,iz ta twoja koncepcja była realizowana praktycznie
                        bez powodzenia w Radzie Bezpieczenstwa.Sądzę iz ta instytucja się przezyła i
                        dzisiejszy świat to Ameryka i za kilka kilkanaście lat Europa a dalej długo
                        długo nic i .....Japonia. Ponawiam wezwanie przedstaw realną koncepcję a nie
                        pobożne rzyczenia Flawiuszu

                        z wyrazami szczerego szacunku kecaw(twoja konstatacja w liczeniu nieboszczyków
                        po amerykanskiej stronie nie jest chyba ową egzekutywą tego jak ma BYĆ)
                        • titus_flavius Re: Nie o BYĆ ale o EGZEKUTYWE tego być chodzi 03.06.03, 22:52
                          Ave,
                          o egzekutywę się nie przejmuj. Zapewniam Cię, że Rosja, Chiny, Indie, RPA sa
                          gotowe zapewniać porządek w swoich strefach kulturowych. Podkreślam, że problem
                          jest z Islamem i Latynosami, którzy nie mają naturalnych "starszych braci",
                          którzy gotowi są ich chronić w potrzebie.
                          T.


                          Gość portalu: kecaw napisał(a):
                          >
                          > zgadza się lecz to jest część tej odpowiedzi.Podałeś receptę jak ma BYC lecz
                          > brak mi tu egzekutywy .Czyli jak doprowadzić by pozostałe mocarstwa nimi się
                          > stały i jak zneutralizować konflikty między nimi ,Np . o strefy robienia
                          > interesów.Ponadtto sądzę ,iz ta twoja koncepcja była realizowana praktycznie
                          > bez powodzenia w Radzie Bezpieczenstwa.Sądzę iz ta instytucja się przezyła i
                          > dzisiejszy świat to Ameryka i za kilka kilkanaście lat Europa a dalej długo
                          > długo nic i .....Japonia. Ponawiam wezwanie przedstaw realną koncepcję a nie
                          > pobożne rzyczenia Flawiuszu
                          >
                          > z wyrazami szczerego szacunku kecaw(twoja konstatacja w liczeniu
                          nieboszczyków
                          >
                          > po amerykanskiej stronie nie jest chyba ową egzekutywą tego jak ma BYĆ)
                          • Gość: kecaw Re: Nie o BYĆ ale o EGZEKUTYWE tego być chodzi IP: *.ols.vectranet.pl 03.06.03, 23:04
                            titus_flavius napisał:

                            > Ave,
                            > o egzekutywę się nie przejmuj. Zapewniam Cię, że Rosja, Chiny, Indie, RPA sa
                            > gotowe zapewniać porządek w swoich strefach kulturowych. Podkreślam, że
                            problem
                            >
                            > jest z Islamem i Latynosami, którzy nie mają naturalnych "starszych braci",
                            > którzy gotowi są ich chronić w potrzebie.
                            > T.
                            >


                            kec

                            O ja naiwny!Oświeć mnie czy ten porządek ma przypominać to co widzimy w
                            Czeczenii? Kaszmirze? Tybecie? i w krajach sasiadujących z RPA?Wytłumacz o
                            wielki czy o to Ci chodzi?Powaznie zaś chyba widzisz te koszta twojego porządku?
                            Jak zabezpieczysz się przed konfliktami o strefy między owymi policjantami?Jaką
                            ma miać ONZ egzekutywę ?Jk międzynarodowy biznes wprzęgniesz do tej operacji.
                            Moja alternatywa jest tu i teraz i to jest alternatywa wyedukowana i
                            demokratyczna a Ty chcesz dopiero siać w tych krajach edukacje i
                            demokracje .Jak długo mam czekać na plony ?Czy świat tego doczeka?
                            Ja oczekuję na egzekutuwę a nie na Twoje nawet najszlachetniejsze sny o
                            nieokreślonej przyszłości.Ja się boję broni A B C .

                            z wyrazami szacunku(przepraszam za małe złośliwości) kecaw
                            >
                            > Gość portalu: kecaw napisał(a):
                            > >
                            > > zgadza się lecz to jest część tej odpowiedzi.Podałeś receptę jak ma BYC le
                            > cz
                            > > brak mi tu egzekutywy .Czyli jak doprowadzić by pozostałe mocarstwa nimi s
                            > ię
                            > > stały i jak zneutralizować konflikty między nimi ,Np . o strefy robienia
                            > > interesów.Ponadtto sądzę ,iz ta twoja koncepcja była realizowana praktyczn
                            > ie
                            > > bez powodzenia w Radzie Bezpieczenstwa.Sądzę iz ta instytucja się przezyła
                            > i
                            > > dzisiejszy świat to Ameryka i za kilka kilkanaście lat Europa a dalej dług
                            > o
                            > > długo nic i .....Japonia. Ponawiam wezwanie przedstaw realną koncepcję a
                            > nie
                            > > pobożne rzyczenia Flawiuszu
                            > >
                            > > z wyrazami szczerego szacunku kecaw(twoja konstatacja w liczeniu
                            > nieboszczyków
                            > >
                            > > po amerykanskiej stronie nie jest chyba ową egzekutywą tego jak ma BYĆ)
                            • titus_flavius Re: Nie o BYĆ ale o EGZEKUTYWE tego być chodzi 22.06.03, 09:01
                              Ave,
                              mniejsze rzeczy trzeba poświecać, aby ocalić większe. W czasie zimnej wojny
                              także toczyły się wojny peryferyjne o strefy wpływów, inspirowane przez obie
                              strony, ale wielkie USA i ZSSR nie toczyły ze sobą otwartej wojny.
                              Dzięki temu nie powtórzyły się katalizmy wilkich wojen.
                              T.



                              Gość portalu: kecaw napisał(a):
                              > O ja naiwny!Oświeć mnie czy ten porządek ma przypominać to co widzimy w
                              > Czeczenii? Kaszmirze? Tybecie? i w krajach sasiadujących z RPA?Wytłumacz o
                              > wielki czy o to Ci chodzi?Powaznie zaś chyba widzisz te koszta twojego
                              porządku
                              > ?
                              > Jak zabezpieczysz się przed konfliktami o strefy między owymi policjantami?
                              Jaką
                              >
                              > ma miać ONZ egzekutywę ?Jk międzynarodowy biznes wprzęgniesz do tej operacji.
                              > Moja alternatywa jest tu i teraz i to jest alternatywa wyedukowana i
                              > demokratyczna a Ty chcesz dopiero siać w tych krajach edukacje i
                              > demokracje .Jak długo mam czekać na plony ?Czy świat tego doczeka?
                              > Ja oczekuję na egzekutuwę a nie na Twoje nawet najszlachetniejsze sny o
                              > nieokreślonej przyszłości.Ja się boję broni A B C .
                              >
                              > z wyrazami szacunku(przepraszam za małe złośliwości) kecaw
                              > >
      • Gość: hm Re: W polityce światowej skończyła się pewna epok IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 10:25
        hmm
        • Gość: hm Re: W polityce światowej skończyła się pewna epok IP: *.acn.waw.pl 09.04.03, 15:55
          hmmm
      • titus_flavius Chiny - nowy mocarz? 10.04.03, 21:44
        Ave,
        CIA World Factbook 2002 szacuje, że w 2002 r. Chiny wydały na armię w cenach
        bieżących 65 mld USD, tj. wg parytetu siły nabywczej pieniądza 300 mld USD (5%
        PKB). Suma ta odpowiada 3/4 budżetu wojskowego USA.
        Nasuwa się pytanie, po co Chiny tak intensywnie inwestują we własne siły
        zbrojne?
        T.
        • Gość: kecaw Re: Chiny - nowy mocarz? IP: *.ols.vectranet.pl 10.04.03, 22:00
          To chyba Flawiuszu mocaz na glinianych nogach ,W niedalekiej przyszłości owe
          panstwo stanie się stabilizatorem Dalekiego Wschodu Pierwszym testem bedzie
          działanie owgo panstwa wobec Korei.Tak naprawdę Korea nie jest tylko kłopotem
          Ameryki ale i ChinCo do wydatkow zbrojeniowych to się narazie (40 lat ) nie
          martwię Bardziej przeraza mnie broń A B C w rekach innych ambitnych panstw np.
          Iranu potem rezimow innych Czy Ty sie tego nie lkasz?
          • titus_flavius Re: Chiny - nowy mocarz? 11.04.03, 09:22
            Gość portalu: kecaw napisał(a):

            > To chyba Flawiuszu mocaz na glinianych nogach ,W niedalekiej przyszłości owe
            > panstwo stanie się stabilizatorem Dalekiego Wschodu Pierwszym testem bedzie
            > działanie owgo panstwa wobec Korei.Tak naprawdę Korea nie jest tylko kłopotem
            > Ameryki ale i ChinCo do wydatkow zbrojeniowych to się narazie (40 lat ) nie
            > martwię Bardziej przeraza mnie broń A B C w rekach innych ambitnych panstw
            np.
            > Iranu potem rezimow innych Czy Ty sie tego nie lkasz?

            Ave,
            nie -gdyż jest to dla nich środek odstraszania USA.
            Jak sądzisz, dlaczego chińskie wydatki na armię są na poziomie 3/4
            amerykańśkich?
            T.
            • Gość: kecaw Re: Chiny - nowy mocarz? IP: *.ols.vectranet.pl 11.04.03, 22:00
              titus_flavius napisał:

              > Gość portalu: kecaw napisał(a):
              >
              > > To chyba Flawiuszu mocaz na glinianych nogach ,W niedalekiej przyszłości o
              > we
              > > panstwo stanie się stabilizatorem Dalekiego Wschodu Pierwszym testem bedzi
              > e
              > > działanie owgo panstwa wobec Korei.Tak naprawdę Korea nie jest tylko kłopo
              > tem
              > > Ameryki ale i ChinCo do wydatkow zbrojeniowych to się narazie (40 lat ) ni
              > e
              > > martwię Bardziej przeraza mnie broń A B C w rekach innych ambitnych panstw
              >
              > np.
              > > Iranu potem rezimow innych Czy Ty sie tego nie lkasz?
              >
              > Ave,
              > nie -gdyż jest to dla nich środek odstraszania USA.
              > Jak sądzisz, dlaczego chińskie wydatki na armię są na poziomie 3/4
              > amerykańśkich?
              > T.


              kec

              a gdy zechcą mnie odstraszyć lub po prostu jakiemus kacykowi lub dla kilku
              kacykow ODBIJE Wolę tej broni mniej na swiecie .Co do Chin to mit taki sam jak
              potęga ZSRR czy tez Rosji .Flawiuszu nie zawsze duzy to silny .Chin bał się
              kiedyś Napoleon gdy porownal je do spiacego olbrzyma i bał się jego
              przebudzenia .Flawiuszu to futuryzm Chiny to mocarstwo klasy C .Za kilka lat
              potrebujące gwałtownie lekow by uratować gospodarkę To będzie problem dla
              swiata ..


              z wyrazami szacunku kecaw
              • titus_flavius Re: Chiny - nowy mocarz? 15.04.03, 17:41
                Gość portalu: kecaw napisał(a):
                >
                > potęga ZSRR czy tez Rosji .Flawiuszu nie zawsze duzy to silny .Chin bał się
                > kiedyś Napoleon gdy porownal je do spiacego olbrzyma i bał się jego
                > przebudzenia .Flawiuszu to futuryzm Chiny to mocarstwo klasy C .Za kilka lat
                > potrebujące gwałtownie lekow by uratować gospodarkę To będzie problem dla
                > swiata ..

                Ave,
                czy wtedy wykorzystają swoją zmodernizowaną armię? Nie wiem dlaczego tak mało
                ufności pokładasz w Chinach - dlaczego akurat wielki ma znaczyć: słaby?
                Zwykle jest odwrotnie ...
                T.


                >
                > z wyrazami szacunku kecaw
            • Gość: J.K. Flavi , zycze dobrej nocy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.04.03, 22:17
              Chiny, to realna alternatywa dla USA
              za... 30 - 50 lat...

              a dzisiaj , nawet ta podupadla armia rosyjska, zalatwila by ich w kilka dni...

              szanuj proporcje...

              za kilka dni odezwe sie z Warszawy...
              nawet chetnie wypije z Toba piwo..
              (moj adres zalogowany znasz...)

              Ale tylko wtedy, gdy przyznasz mi, ze nie cieszy Cie, kazdy zabity Zyd
              w konflikcie Izraelsko-Palestynskim...
              Tak, jak mnie nie cieszy, zaden zabity Palestynczyk...

              Dobranoc.
              • titus_flavius Re: Flavi , zycze dobrej nocy... 12.04.03, 06:53
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > Chiny, to realna alternatywa dla USA
                > za... 30 - 50 lat...
                >
                > a dzisiaj , nawet ta podupadla armia rosyjska, zalatwila by ich w kilka dni...
                >
                > szanuj proporcje...

                Ave,
                Chiny na wojsko wydają 300 mld USD (po parytetach rzeczywistych). Skąd więc
                Twój brak wiary w chińską armię?
                I jeszcze, zaprawdę powiadam Ci, nie ma niewinnych Izraelitów! Stąd też śmierć
                każdego Izraelity odbieram jako słuszne ukaranie przestępcy.
                T.


                > za kilka dni odezwe sie z Warszawy...
                > nawet chetnie wypije z Toba piwo..
                > (moj adres zalogowany znasz...)
                >
                > Ale tylko wtedy, gdy przyznasz mi, ze nie cieszy Cie, kazdy zabity Zyd
                > w konflikcie Izraelsko-Palestynskim...
                > Tak, jak mnie nie cieszy, zaden zabity Palestynczyk...
                >
                > Dobranoc.
                • titus_flavius Re: Flavi , zycze dobrej nocy... 13.04.03, 20:01
                  titus_flavius napisał:

                  > Gość portalu: J.K. napisał(a):
                  >
                  > > Chiny, to realna alternatywa dla USA
                  > > za... 30 - 50 lat...
                  > >
                  > > a dzisiaj , nawet ta podupadla armia rosyjska, zalatwila by ich w kilka dn
                  > i...
                  > >
                  > > szanuj proporcje...
                  >
                  > Ave,
                  > Chiny na wojsko wydają 300 mld USD (po parytetach rzeczywistych). Skąd więc
                  > Twój brak wiary w chińską armię?
                  > I jeszcze, zaprawdę powiadam Ci, nie ma niewinnych Izraelitów! Stąd też
                  śmierć
                  > każdego Izraelity odbieram jako słuszne ukaranie przestępcy.
                  > T.
                  >
                  >
                  > > za kilka dni odezwe sie z Warszawy...
                  > > nawet chetnie wypije z Toba piwo..
                  > > (moj adres zalogowany znasz...)
                  > >
                  > > Ale tylko wtedy, gdy przyznasz mi, ze nie cieszy Cie, kazdy zabity Zyd
                  > > w konflikcie Izraelsko-Palestynskim...
                  > > Tak, jak mnie nie cieszy, zaden zabity Palestynczyk...
                  > >
                  > > Dobranoc.
    • Gość: kecaw Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 17.06.03, 22:54
      Jaka realna alternatywa wobec pokoju amerykanskiego?

      pozdrawiam
      • titus_flavius Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy 18.06.03, 07:32
        Gość portalu: kecaw napisał(a):

        > Jaka realna alternatywa wobec pokoju amerykanskiego?
        >
        > pozdrawiam

        Ave,
        pokój bez USA.
        T.
        • Gość: kecaw Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 20.06.03, 22:59
          titus_flavius napisał:

          > Gość portalu: kecaw napisał(a):
          >
          > > Jaka realna alternatywa wobec pokoju amerykanskiego?
          > >
          > > pozdrawiam
          >
          > Ave,
          > pokój bez USA.
          > T.


          kec

          To strasznie długo kazesz czekać. 100 - 200 lat
      • Gość: A.D. He,he... IP: *.mco.bellsouth.net 20.06.03, 23:18
        Gość portalu: kecaw napisał(a):

        > Jaka realna alternatywa wobec pokoju amerykanskiego?
        >
        > pozdrawiam


        >> kecaw, nawiazujac do Twojej wypowiedzi na szarym juz...poczatku: w latach
        trzydziestych podobni Tobie mowili to samo o...Hitlerze. Drudzy o Stalinie!
        Jedne uczciwe tutaj wybory (...ba!)i byc moze lunatycy nie beda rzadzic wiecej
        w domu wariatow, tylko zostana pozamykani w celach. Gdzie teraz powinni sie
        znajdowac, jezeli nie na ...szubienicy!!!
        • brennton Szykujesz sie na druzynowego w Twoim przedszkolu? 20.06.03, 23:21
          bo z "real World" to jakos nie bardzo Ci wychodzi.

          wszystko leci w druga strone w stosunku do marzen.
        • Gość: kecaw Re: He,he... IP: *.ols.vectranet.pl 21.06.03, 08:48
          Gość portalu: A.D. napisał(a):

          > Gość portalu: kecaw napisał(a):
          >
          > > Jaka realna alternatywa wobec pokoju amerykanskiego?
          > >
          > > pozdrawiam
          >
          >
          > >> kecaw, nawiazujac do Twojej wypowiedzi na szarym juz...poczatku: w la
          > tach
          > trzydziestych podobni Tobie mowili to samo o...Hitlerze. Drudzy o Stalinie!
          > Jedne uczciwe tutaj wybory (...ba!)i byc moze lunatycy nie beda rzadzic
          wiecej
          > w domu wariatow, tylko zostana pozamykani w celach. Gdzie teraz powinni sie
          > znajdowac, jezeli nie na ...szubienicy!!!


          kec

          Mieszasz i mieszasz i dlatego Ci nic nie wychodzi.Jak mozna mieszać dwa
          prawdziwe fakty. To jest g.. z ciastkiem nawet z zakalcem ale zawsze
          ciastkiem.To tak Ty nieznany przyjacielu mieszasz III Rzesze , ZSRR Stalina z
          dzisiejszą Ameryką.Co prawda w III Rzeszy nie byłem ale w ZSRR to i owszem
          wiele razy a w PRL to lat kilkadziesiąt.Zapwewniam Cię iz znacznie lepiej Zyć
          poza klatką choć jest trudniej niż w niej .Ponadtto zauważ ze w twojej
          wypowiedzi pojawiają się ekstremalne propozycje(szubienica)W związku z tym
          nawiązując do mojego posty czy to jest Twoja propozycja tego jak ma BYĆ ?

          serdecznie pozdrawiam kecaw
    • Gość: we Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 18.06.03, 16:06
      sd
    • Gość: kecaw A Pax Americana w natarciu IP: *.ols.vectranet.pl 02.07.03, 10:44
      Zaciekawiony czasem potrzebnym do ustabilizowania Bliskiego Wschodu i liczbą
      ofiar do tego nieodzownych

      zacciekawiony i zasmucony nieuchronnymi ofiarami kecaw
      • titus_flavius raczej Bellum Americanum 02.07.03, 12:23
        Gość portalu: kecaw napisał(a):

        > Zaciekawiony czasem potrzebnym do ustabilizowania Bliskiego Wschodu i liczbą
        > ofiar do tego nieodzownych
        >
        > zacciekawiony i zasmucony nieuchronnymi ofiarami kecaw


        Ave,
        powtarzam, że pax americana już był. Gdzie go obecnie dostrzegasz? Pax daje
        pokój na terenach poddanych wpływom mocarstwa. Na obszarach uzależnionych od
        USA toczą się nieustanne wojny i pokój jest tam bardzo odległy.
        Stąd też moje pytanie, gdzie ty widzisz ten pokój? Chyba, że dla Ciebie pax
        americana to stan wojny i zamieszania ....
        T.
    • Gość: dd Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 03.07.03, 18:16
      dd
    • Gość: gg Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 10.07.03, 07:34
      Gość portalu: kecaw napisał(a): gg

      > Od kilku dni nasz Rzymianin Flawiusz prowadzi swoją prywatną wojnę z
      > Ameryką.Z zaciekłością zaiste godną podziwu "dowala" naszym amerykańskim
      > sprzymiezeńcom.Zrozumieć mozna niechęć jaką zywią do Ameryki ludzie pokroju
      > Flawiusza.Lecz poinno się od takich jak Flawiusz zarządać podania ich wizji
      > swiata.Jak wyobrazasz sobie Flawiuszu ten swiat.Nie interesuje mnie i wielu
      > innych jak ma BYĆ. Mnie interesuje jaka ma być egzekutywa tego jak ma
      > być.Podaj przyjacielu konstrukcję tego dobrego swiata .Jak chcesz osiągnąć
      > jego bezpieczeństwo?Jak dokonasz rozbrojenia terrorystycznych państw?jak
      > zaprowadzisz stabilizację?jak pogodzisz nienawidzących się ? jak bedziesz
      > przeciwdziałał mieszaniu się kultur i religii? jak zabezpieczysz swiat przed
      > głupcami ? jak zniszczysz ochiokrację w wielu krajach?Flawiuszu jak jak jak??
      >
      > Moja recepta jest mało doskonała ale jest nią Ameryka z cała jej
      > niegodziwością z całą jej wspaniałością z całym jej egoizmem i całym jej
      > altruizmem
    • Gość: tt Re: Prywatna wojna FLAWIUSZA bez alternatywy IP: *.ols.vectranet.pl 30.07.03, 16:40
      tt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka