Dodaj do ulubionych

komu potrzebne jest KYOTO

08.12.06, 19:31
pare uwag po obfrunieciu ziemi,niestety europa nie wyglada dobrze z
gory,ciemny smog spowija wiekszosc tego kontynentu az do wysokosci paru
tysiecy metrow,dopiero gdzies nad islandia cudownie czyste powietrze,nie
mowiac o sliczniutkiej i bialutkiej grenlandii.o afryce nie wspomne bo w koncu
nie ma po co,ale nasz sliczniutko oswietlony NYC wyglada z gory jak sliczna
koronka a jak sie wyjdzie z samolotu to nareszcie czlowiek oddycha pelna piersia.
ciekawe,ze green peace nie robi akcji protestacyjnych w europie,bo naprawde
kochani wdychacie sam smrod,czego niszczace objawy widac po tym forum.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: komu potrzebne jest KYOTO 08.12.06, 19:45
      Jest tak jak piszesz.

      Jak wyjezdzamy na wakacje, to gdzies 150 km od Paryza na poludnie zaczyna sie
      czuc swieze powietrze.

      Kto smrodzi? samochody, inne spalanie (elektrownie cieplne, cieplownie...),
      przemysl (ktory sie z Europy wynosi co tez niedobrze).

      Sa nacje czule na to Szwedzi, Niemcy.

      Polska chyba jedden z najbrudniejszych krajow europejskich...niestety.

      Moze bys tak pochodzila przed WH z napisem "KYOTO, Mr. President"

      PF



      • i-love-2-ski Re: komu potrzebne jest KYOTO 08.12.06, 19:51
        polski_francuz napisał:

        > Jest tak jak piszesz.
        >
        > ja bylam przerazona widokiem tego smogu,a pogoda byla cudowna i sloneczna,wiec
        myslal by kto,ze powietrze musi byc w miare czyste. w tym roku zauwazylam,ze nie
        moge juz biegac w Warszawie,ja to ja,ale 20 letnia corka mej kolezanki miala
        powazne ataki astmy. ludzie co wy robicie w tej europie,przyleccie do nas z
        10000m widac wszystko jak na dloni i smog moze ma pare miast,ale reszta czysta.
        ci co tak o to KYOTO walcza to same debile,ktore chyba nigdy nigdzie nie
        lataja,albo sa slepi.
        >
        • aaki jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:00
          bo śniegu jak na lekarstwo.
          wypuszczacie za duzo gazów (oczywiscie cieplarnianych)
          • i-love-2-ski Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:02
            aaki napisała:

            > bo śniegu jak na lekarstwo.
            > wypuszczacie za duzo gazów (oczywiscie cieplarnianych)

            zalezy gdzie kolego,widac zatruwacie sie tak,ze do was on nie przychodzi. ja
            musialam nurkowac po szafach i wyciagac sprzet ciezki,bo u nas 10 cm sniegu i
            -20 stopni. dobrze,ze stary opony zimowe zalatwil,bo to welcome back home bylo
            dosc brutalne,nie powiem.
            • aaki Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:07
              no rozumiem ze w ameryce samochody tankuja do baku dwutlenek węgla a wypuszczają z rury wydechowej czysty tlen
              • i-love-2-ski Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:09
                aaki napisała:

                > no rozumiem ze w ameryce samochody tankuja do baku dwutlenek węgla a wypuszczaj
                > ą z rury wydechowej czysty tlen

                he,he a ja rozumiem,ze europa wydaje tyle na akcje protestacyjne przeciwko
                USA,ze z samego tylko ich wysilku emitowane sa czarne gazy na pare tysiecy
                metrow w gore. prawdy nie zatupiecie kolego,wystarczy sie wzbic w powietrze i
                poogladac to cudo,aby cieszyc sie ladowaniem gdzies,gdzie tych spalin jest
                mniej,i to bez KYOTO:)
                • aaki Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:12
                  owszem tez widzialem nad grenlandia czyste powietrze no ale co z tego?
                  to raczej nie jest centrum przemysłowe i ludnosciowe swiata
                  • i-love-2-ski Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:16
                    aaki napisała:

                    > owszem tez widzialem nad grenlandia czyste powietrze no ale co z tego?
                    > to raczej nie jest centrum przemysłowe i ludnosciowe swiata

                    NYC jest jak najbardziej centrum i przemyslu i jednym z wiekszych miast
                    swiatowych,a powietrze czyste z gory jak ta lala. wymysl co innego,poprostu
                    ochrona srodowiska w wielu panstwach jest oczywiscie modnym tematem,ale nic poza
                    tym nie robia,aby poprawic jakosc wdychanego powietrza,chociaz ganiaja nas ze
                    slogami.
                    • aaki Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:18
                      ny to raczej centrum finansowo handlowe a nie przemysłowe
                      • i-love-2-ski Re: jak narazie to zostań przy to_bike 08.12.06, 20:19
                        aaki napisała:

                        > ny to raczej centrum finansowo handlowe a nie przemysłowe

                        tia i same hummery jezdza i smrodza:)))
      • felusiak1 Oj ty francussssss 08.12.06, 23:30
        polski_francuz napisał:
        > Moze bys tak pochodzila przed WH z napisem "KYOTO, Mr. President"
        ===================================================================
        Gdyby to tomson albo split napisał to zamknałbym oczy, ale TY?

        Algore podpisał Kioto a jego boss nie przedstawił do ratyfikacji.
        Jak myślisz, dlaczego?
        • polski_francuz Re: Oj ty francussssss 08.12.06, 23:31
          Mial wiekszosc republikanska?

          PF
          • felusiak1 Re: Oj ty francussssss 08.12.06, 23:39
            Miał ale nie tu pies pogrzebany. Podpowiem ci, że Algore podpisał proforma,
            wiedząc że o ratyfikacji nie ma mowy i żeby było zabawniej to za sprawą
            rezolucji autorstwa Byrda(D-W. Virginia), która przeszła 96:0.
        • explicit Re: Oj ty francussssss 09.12.06, 15:19
          Heheh, odwet za "blockhead" - Git !!! Nie myslalem ze az tak cie ruszy :)))
          ==============================================================================
          Gdyby to tomson albo split napisał to zamknałbym oczy ,...
          • felusiak1 odwet na tobie split? 09.12.06, 15:27
            megaloman.
    • genom3 KYOTO potrzebuja poru..a jak widac 08.12.06, 20:24
    • xmirex Re: komu potrzebne jest KYOTO 09.12.06, 09:17
      i-love-2-ski napisała:

      > pare uwag po obfrunieciu ziemi,niestety europa nie wyglada dobrze z
      > gory,ciemny smog spowija wiekszosc tego kontynentu az do wysokosci paru
      > tysiecy metrow,dopiero gdzies nad islandia cudownie czyste powietrze,nie
      > mowiac o sliczniutkiej i bialutkiej grenlandii.o afryce nie wspomne bo w koncu
      > nie ma po co,ale nasz sliczniutko oswietlony NYC wyglada z gory jak sliczna
      > koronka a jak sie wyjdzie z samolotu to nareszcie czlowiek oddycha pelna
      piersia.
      > ciekawe,ze green peace nie robi akcji protestacyjnych w europie,bo naprawde
      > kochani wdychacie sam smrod,czego niszczace objawy widac po tym forum.

      Twoje obserwacje nadaja sie do stworzenia nastepnego serialu z Koziolkiem
      Matolkiem Globalista:)

    • krystian71 jak pierdyknelo w Czernobylu 09.12.06, 09:46
      nie bylo zadnego smogu ani mgly,wrecz przeciwnie,przepiekne kwietniowo majowe
      sloneczko
      • de_oakville Re: jak pierdyknelo w Czernobylu 09.12.06, 11:05
        A dalej na wschodzie pracowaly pelna para potezne piece Magnitogorska, dymily
        kominy Doniecka i Czelabinska. Natomiast na zachodzie obozu socjalistycznego
        ludzie wciagali do pluc brunatne dymy z zakladow chemicznych w Bitterfeld, a w
        Polsce opary z Huty Katowice i Huty im. Lenina przyslanialy socjalistyczne niebo.
    • schlagbaum Re: komu potrzebne jest KYOTO 09.12.06, 11:11

      Wszystkim poza idiotami myslacymi w kategoriach: "po nas chocby potop"
      • porque Re: komu potrzebne jest KYOTO 09.12.06, 14:35
        Papier z Kyoto to tylko i wylacznie polityczne porozumienie i w praktyce bedzie
        malo skuteczne. W USA powietrze jest o 70% mniej zanieczyszczone jak 40 lat
        temu.W USA od zanieczyszczonego powietrza umiera rocznie 70 tys ludzi. W Europie
        taka sama liczba zgonow jest juz w czterech panstwach; Francji, Austrii,
        Szwajcarii i Polsce. Kazdego roku skutkiem absencji w pracy z uwagi na
        schorzenia wynikle ze zlego powietrza, EU ponosi straty €80mld.
        Dodam jeszcze, ze najwiekszego spustoszenia tropikalnych lasow amazonii dokonuje
        gospodarka EU.
        To dla krajow EU oraz Chin wycina sie najwiecej lasow celem pozyskania kauczuku.
        To Europa 65% soji sprowadza z Brazylii, gdzie w celu zakladania nowych pol
        uprawnych wycina sie coraz wiecej lasow. Przez ostatnie 8 lat wycinka lasow
        amazonii utrzymywala sie na jednakowym poziomie. Po zwiekszeniu prze EU zamowien
        na kauczuk i soje likwidacja lasow tropikalnych zwieksza sie o 40% w roku. W
        ciagu ostatnich 10 lat na potrzeby EU pola z soja powiekszono w Brazylii o 77% a
        w okregu Mato Grosso ponad polowa lasow zostala wyciata pod zamowienia EU.
        • xmirex Re: komu potrzebne jest KYOTO 10.12.06, 08:51
          porque napisała:

          > Papier z Kyoto to tylko i wylacznie polityczne porozumienie i w praktyce bedzie
          To na czym sie opierasz ma znaczenie. Masz jakies linki zeby poprzec swoja opinie?
        • inquisition Terefere :-) 10.12.06, 10:04
          Podaj jakieś statystyki na nie pro republikański bełkot
          ___
          Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
          • porque Re: Terefere :-) 10.12.06, 15:06
            Wystarcza ci z Europejskiej Komisji:) Naucz sie tez korzystac z komputera.
            Kazdego roku 370 tys europejczykow umiera od zanieczyszczonego powietrza

            Premature deaths due to particulate matter
            Germany 65,088
            Italy 39,436
            France 36,868
            UK 32,652
            Poland 27,934
            Spain 13,939
            Netherlands 13,123
            Hungary 11,067
            Belgium 10,669
            Czech Republic 7,996
            Austria 4,634
            EU member states, 2000
            The figures show every European takes on average half a day off sick a year due
            to illnesses linked to air pollution - costing the economy more than 80bn euros
            (£5.5bn).
            www.epha.org/a/1594
            burningissues.org/bbc-2-2005air-pollution-dea.htm


      • i-love-2-ski Re: komu potrzebne jest KYOTO 09.12.06, 15:52
        schlagbaum napisał:

        >
        > Wszystkim poza idiotami myslacymi w kategoriach: "po nas chocby potop"
        >
        >

        nice try,ale pudlo jak zwykle. zanim zaczniesz wytykac bledy innych spojrzyj co
        kolo ciebie sie wyprawia i nie wdychaj za gleboko powietrza bo zawiera zbyt
        wiele czasteczek zabojczych dla twych pluc. prawde ciezko zatupac,szczegolnie,ze
        widoczna jest jak na dloni jak tylko wzbijesz sie poza ten smrod europejski do gory.
        • xmirex Re: komu potrzebne jest KYOTO 10.12.06, 09:05
          i-love-2-ski napisała:
          >zanim zaczniesz wytykac bledy innych spojrzyj co
          >kolo ciebie sie wyprawia i nie wdychaj za gleboko powietrza bo zawiera zbyt
          >wiele czasteczek zabojczych dla twych pluc. prawde ciezko zatupac,szczegolnie,ze
          >widoczna jest jak na dloni jak tylko wzbijesz sie poza ten smrod europejski do
          >gory.
          i-love-2-ski ty to calkiem serio mowisz ze zanieczyszczenia powietrza sa
          widoczne z okna samolotu? :))))
      • felusiak1 Re: komu potrzebne jest KYOTO 10.12.06, 18:33
        Ludzie musza w coś wierzyć a teraz w modzie jest globalne ocieplenie
        i Biblia pod tytułem Kyoto Protocol. Wiara czyni cuda.
        Jeszcze kilka lat a na scianach instytutów przewidujacych katastrofe zaczną
        ukazywac sie wizerunku swietych naukowców a lud ze swiecami piosenki bedzie
        śpiewał.....
    • inquisition Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 10:01
      i u nasz na przykład zdarza się coś takiego jak mgła.

      Większość osób miała okazję przelecieć się samolotem i wie, że się mylisz. O
      kłamstwo nie chcę nikogo oskarżać.

      Porównaj sobie ile CO2 emituje USA na 1 mieszkańca, a ile UE. Daję 100$ do
      jednego, że USA emitują więcej, gdyż pomimo mniejszej liczby mieszkańców kopcą
      więcej niż CAŁA EUROPA

      ___
      Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
      • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 16:16
        inquisition napisał:

        > i u nasz na przykład zdarza się coś takiego jak mgła.
        >
        > Większość osób miała okazję przelecieć się samolotem i wie, że się mylisz. O
        > kłamstwo nie chcę nikogo oskarżać.
        >
        > no wiesz jest pewna roznica miedzy smogiem (jak najbardziej widocznym z gory)
        a mgla,zwlaszcza jak sie startuje w sliczny i rzekomo sloneczny dzien. do Polski
        latam co najmniej raz na rok i to juz od dosc dawna i nigdy mi sie jeszcze nie
        zdazylo nie widziec tej smrodliwej otoczki,ktorej zawartosc od razu po wyjsciu z
        samolotu mozesz wciagnac w swe pluca. smiem twierdzic,ze pieniadze jakie ida na
        ochrone srodowiska,a co za tym idzie ich efekty w postaci czystych
        rzek,powietrza w miare dobrej jakosci i wplywu jakie to ma na populacje,chyba sa
        nieporownywalne w krajach postkomunistycznych europy,czy azji w stosunku do
        USA,wystarczy zobaczyc jak wygladaja rzeki,czy lasy w Polsce,gdzie ginie co roku
        tysiace drzew z takiego czy innego powodu aby zadac sobie pytanie,komu KYOTO
        przydaloby sie wiecej niz ameryce. postaram sie poszukac jakies dane,ale jak
        mowie golym okiem i wlasnymi plucami mozna sie przekonac o czyms,o czym poprawni
        politycznie politycy i naturalisci wstydliwie zapominaja.
        > ___
        > Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
        • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 18:41
          gdyby gestosc zaludnienia w obu krajach była podobna to usa
          musialyby byc zamieszkane przez ok 1100000000 ludzi.
          wasze srodowisko wygladaloby pewnie nieco inaczej
          • i-love-2-bike Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:06
            aaki napisała:

            > gdyby gestosc zaludnienia w obu krajach była podobna to usa
            > musialyby byc zamieszkane przez ok 1100000000 ludzi.
            > wasze srodowisko wygladaloby pewnie nieco inaczej

            o ile wiem Polska nie jest az tak zageszczona,aby usprawiedliwic taka dewastacje
            srodowiska. dlatego tez mowie raz jescze KYOTO nie jest tak bardzo potrzebne nam
            jak wam i tyle.
            • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:12
              pokazałem ci tylko proporcje.
              a oprócz tego od pólnocy sąsiadujecie z drugim wielkim krajem,nieco nawet większym niż usa,a z ludnością mniejszą od polski
              • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:18
                aaki napisała:

                > pokazałem ci tylko proporcje.
                > a oprócz tego od pólnocy sąsiadujecie z drugim wielkim krajem,nieco nawet więks
                > zym niż usa,a z ludnością mniejszą od polski

                proporcje to sucha statystyka,bo jak wiadomo sa stany szalenie gesto zaludnione
                i mniej. osobiscie chodzi mi o jedno,ze tendencyjnie kazdy palcem pokazuje na
                USA nie widzac co sie w swiecie robi,dlaczego i gdzie sie to robi i jakie ma to
                skutki dla nas wszystkich. kazdy kto pojezdzil sobie nieco po stanach widzi jaka
                mamy tu przyrode,jaka forsa idzie na to by ja konserwowac,jak wygladaja nasze
                rzeki,nawet te najwieksze jak Mississippi,Hudson i inne i jak to sie ma w
                stosunku do Europy,ktora jakby nie istniala dla tych zielonych bojownikow o
                czystosc ekologiczna. moje obserwacje sa tylko subiektywna analiza,ale w koncu
                kazdy ma prawo opisac to co widzi i to co wdycha, porownujac to z innymi
                miejscami na ziemi.
                • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:29
                  a jak uwazasz czy stan srodowiska w ameryce północnej byłby taki sam gdyby zamiast 330 mln zamieszkiwało ją 2,3 mld ludzi ?
                  • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:32
                    aaki napisała:

                    > a jak uwazasz czy stan srodowiska w ameryce północnej byłby taki sam gdyby zami
                    > ast 330 mln zamieszkiwało ją 2,3 mld ludzi ?

                    mysle,ze bylby lepszy niz w polsce,bo chociazby stany pln. maja wieksze
                    zageszczenie ludnosci niz w polsce a srodowisko o 100 razy lepsze,bez
                    KYOTO.he,he powoli zaczynasz rozumiec,ze populacja i jej ilosc maja tu cos
                    wspolnego ztym procesem,a pamietam jak atakowales mnie i za ten poglad:)
                    • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:45
                      masz jakies blizsze dane n/t tej stukrotnej "lepszosci" czy tez sama dokonywalas pomiarów ?
                      • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:50
                        aaki napisała:

                        > masz jakies blizsze dane n/t tej stukrotnej "lepszosci" czy tez sama dokonywala
                        > s pomiarów ?

                        sama wdychalam a co do linku to patrz nizej,najwyrazniej i ktos inny stal na
                        przystankach i spacerowal po ulicach zaczadzonych spalinami,wiec co nieco i
                        zarejestrowal.od paru juz lat nigdy nie natrafilam na dzien kiedy w stolicy bylo
                        naprawde czyste niebo i dobra widocznosc,zawsze jest szara mgla a zmiany
                        klimatyczne jakie sa juz odczuwalne przez kazdego chyba same za siebie mowia co
                        jest tego przyczyna. jeszcze 20 lat temu nikt nie znal klimatyzacji w Polsce
                        teraz nieomalze kazde nowe mieszkanie i pelno starych dodaje sobie to
                        urzadzenie,czyli aaki emitujecie tyle zlych rzeczy do atmosfery co i my:)
                        • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:55
                          klimatyzacja w polsce nie jest jeszcze i powszechna i konieczna.
                          chociaz z roku na rok lata sa coraz goretsze niestety. prawdopodobnie z powodu postepujacych zmian klimatycznych wywołanych przez twoj klimatyzator
                          • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 19:58
                            aaki napisała:

                            > klimatyzacja w polsce nie jest jeszcze i powszechna i konieczna.
                            > chociaz z roku na rok lata sa coraz goretsze niestety. prawdopodobnie z powodu
                            > postepujacych zmian klimatycznych wywołanych przez twoj klimatyzator

                            klimatyzacja robi sie niestety koniecznoscia,zwlaszcza jak temperatury i
                            wilgotnosc wzrastaja do takich granic,ze nie mozesz sie juz sam chlodzic. zmiany
                            te sa wywolane raczej lokalnym brakiem troski o srodowisko,ktore w wielu krajach
                            jest niestety smutna sposcizna dawnych czasow,a nie produktem ubocznym polityki
                            amerykanskiej. w koncu chyba wisla smierdzi nie dlatego,ze ja sie chlodze,ale
                            dlatego,ze polacy ja zanieczyscili.
                            • aaki Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 20:16
                              wisła pewnie nie dlatego ale temperatura rosnie takze i dlatego ze ty się chłodzisz
                              • i-love-2-ski Re: Wiesz Europa to (jeszcze) nie pustynia 10.12.06, 20:18
                                aaki napisała:

                                > wisła pewnie nie dlatego ale temperatura rosnie takze i dlatego ze ty się chłod
                                > zisz

                                jakos u nas nie,widac wietry wieja bardziej na wschod od nas.
                                ps.czy kasztany i sosny tez gina w polsce dlatego,ze ja sie chlodze?
                                • aaki jesli chodzi o kasztanowce to 10.12.06, 20:23
                                  www.sciaga.pl/tekst/55687-56-szrotowek_kasztanowcowiaczek_i_kasztany_historia
    • i-love-2-ski he,he cos znalazlam 10.12.06, 19:36
      i zgadzam sie w tym 100%:)

      1. Less Smog: In the US, cars have had pollution control devices since 1963;
      European trucks still belch plumes of black smoke.
      www.frugalfun.com/europe-us.html
      • aaki najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 19:52
        wyzszosc ameryki na europą w dziedzinie miękkosci papieru toaletowego
        czy ostatnio doznalas jakiejs intymnej traumy z racji uzywania naszego?
        • i-love-2-ski Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 19:53
          aaki napisała:

          > wyzszosc ameryki na europą w dziedzinie miękkosci papieru toaletowego
          > czy ostatnio doznalas jakiejs intymnej traumy z racji uzywania naszego?

          nope kupowalam nasz,poczworny rumiankowy i byl rzeczywiscie wspanialy aaki.
          • aaki Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 19:58
            wiec shel hotowitz mówi nieprawdę
            osobiscie zresztą nie wierzę w te amerykańskie katalizatory samochodowe od 43 lat
            • i-love-2-ski Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:00
              aaki napisała:

              > wiec shel hotowitz mówi nieprawdę
              > osobiscie zresztą nie wierzę w te amerykańskie katalizatory samochodowe od 43 l
              > at

              nie trzeba w nic wierzyc,lepiej pojechac do paru miast i zobaczyc,powdychac
              powietrze tu i tam aby sie przekonac kto smrodzi czym,a kto mniej.
              • aaki Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:14
                i pewnie grochówka jest w polsce bardziej popularna niz w usa-to by wiele wyjasniało
                • i-love-2-ski Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:16
                  aaki napisała:

                  > i pewnie grochówka jest w polsce bardziej popularna niz w usa-to by wiele wyjas
                  > niało

                  no zdecydowanie u nas bardziej popularna jest miso,ale juz i w polsce mozna ja
                  zjesc,tyle,ze aby dojsc do restauracji trzeba przejsc przez zaczadzone ulice,a u
                  nas niekoniecznie.
                  • aaki Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:18
                    no u was sie nie przechodzi tylko jezdzi. kto by tam sie fatygował skoro galon gazoliny niedrogi a odległosci duze
                    • i-love-2-ski Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:20
                      aaki napisała:

                      > no u was sie nie przechodzi tylko jezdzi. kto by tam sie fatygował skoro galon
                      > gazoliny niedrogi a odległosci duze

                      w NYC i wiekszych miastach sie chodzi i to nawet duzo,a u was niestety coraz
                      wiecej rowniez sie jezdzi i to pojedynczo,tyle,ze czesto po pijaku co widac po
                      ilosci zabitych na drogach.te statystyki niestety sa znacznie wyzsze niz u nas.
                      • aaki Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 20:28
                        owszem ale czy w tej chwili rozmawiamy o prowadzeniu samochodów pod wpływem
                        C2H5OH czy tez o czym innym? nie zachowuj sie w dyskusji jak dana&co
                        w nowym jorku sie chodzi i jezdzi srodkami komunikacji publicznej(sam przedreptałem od battery do central parku)ale to wyjatek potwierdzjący regułę
                        • dana33 Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 21:33
                          jedyny, ale to zupelnie jedyny twoj plus, abu aki, to to ze umiesz elegancko
                          zrobic w konia idiotke wiadomo skad.
                          dyskusja nie z tej ziemi :))))
                          • aaki 10.12.06, 22:08
                            facet któremu doskwiera twardość europejskiego papieru toaletowego,a na którego opinię powołuje sie rachelka, mieszka co prawda w ameryce ale nazywa się
                            Shel Horowitz(złóżmy więc te jego subiektywne odczucia na karb tradycyjnego europejskiego antysemityzmu)
                            • i-love-2-ski Re: nó 10.12.06, 22:36
                              aaki napisała:

                              > facet któremu doskwiera twardość europejskiego papieru toaletowego,a na którego
                              > opinię powołuje sie rachelka, mieszka co prawda w ameryce ale nazywa się
                              > Shel Horowitz(złóżmy więc te jego subiektywne odczucia na karb tradycyjnego eur
                              > opejskiego antysemityzmu)

                              he,he jak to milo,ze dana wlazi wszedzie z kopytami,tyle,ze niezbyt duzo rozumie
                              z tresci pisanych w jezyku polskim,a co do papieru to moj drogi jak najbardziej
                              sie zgadzam z panem judajkowym,jako,ze ten niesmiertelny szarawy papier dalej
                              egzystuje w sprzedazy detalicznej w europce,ale na szczescie mozna kupic tez i
                              rumiankowy "made in USA" i tym akcentem do d.. konczymy watek o grenlandii,miso
                              zupce i negatywnych wplywach niezdrowego koszer jedzenia na umysly pewnych
                              tlusciochow.
                              • aaki nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 22:57
                                mysle ze prawidłowy rozwój ludzkosci naprawdę nie jest uzależniony od istnienia i możliwosci uzytkowania "poczwórnego rumiankowego" made in usa
                                ty masz taką okazję miedzy innymi tylko dlatego ze setki innych jej nie mają.
                                out-out
                                bo nie wystarczy lasów na "rumiankowy" dla całego świata.
                                a i z klimatyzacji bedziesz mogła w coraz wiekszym stopniu korzystac dzieki dzielnym marines strzegącym pax americana i zasobów surowcowych gdzies tam tysiace mil od twojego domu
                                • i-love-2-ski Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:03
                                  aaki napisała:

                                  > mysle ze prawidłowy rozwój ludzkosci naprawdę nie jest uzależniony od istnienia
                                  > i możliwosci uzytkowania "poczwórnego rumiankowego" made in usa
                                  > ty masz taką okazję miedzy innymi tylko dlatego ze setki innych jej nie mają.
                                  > out-out
                                  > bo nie wystarczy lasów na "rumiankowy" dla całego świata.
                                  > a i z klimatyzacji bedziesz mogła w coraz wiekszym stopniu korzystac dzieki dzi
                                  >

                                  mysle,ze i w polsce wiele ludzi kupuje poczworne rumiankowe nie dlatego,zeby
                                  plakalo nad bieda tych w dalekim ladzie,co tego luksusu nie maja,jak rowniez
                                  chlodzi sie latem bynajmniej nie dzieki naszym marines. poprostu ci,ktorzy maja
                                  pieniadze wchodza na inny poziom konsumpcji i niestety,lub stety i ty i ja
                                  jestesmy winni zasmiecania ziemi,bo choc zyjemy na antypodach to nie
                                  wierze,zebys zyl jak purytanin bez papieru toaletowego i nie korzystal z uslug
                                  komunikacji miejskiej,zatruwajacej powietrze. nie zapomnij,ze rowniez dzieki
                                  bogatym biedni wogole egzystuja,ba nawet sie rozmnozyli okrutnie,jakos dawniej
                                  bez ich pomocy dobor naturalny dbal o rownowage populacji i nie mielismy
                                  obecnych problemow.
                                  • aaki Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:13
                                    jako kobieta swiatowa dobrze wiesz iz miliony ludzi wogóle nie uzywaja papieru toaletowego,a "poczwórny rumiankowy"( tak bliski twemu... sercu -ze tak powiem) to tylko gadzet dla którego wycina sie gdzies tam w swiecie jedno drzewo wiecej.w sumie drobiazg- tyle ze takich drobiazgów są tysiące x setki milionów konsumentów
                                    ale jesli przez to jestes szczesliwsza to good luck.
                                    • i-love-2-ski Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:19
                                      aaki napisała:
                                      i
                                      > jako kobieta swiatowa dobrze wiesz iz miliony ludzi wogóle nie uzywaja papieru
                                      > toaletowego,a "poczwórny rumiankowy"( tak bliski twemu... sercu -ze tak powiem)
                                      > to tylko gadzet dla którego wycina sie gdzies tam w swiecie jedno drzewo wiece
                                      > j.w sumie drobiazg- tyle ze takich drobiazgów są tysiące x setki milionów konsu
                                      > mentów
                                      > ale jesli przez to jestes szczesliwsza to good luck.

                                      akurat poczworny rumiankowy jest z recycled paper,a fakt,ze ja go uzywam a
                                      bedzie on dostepny w sklepie kolo ciebie i mnie mowi jedno:wiekszosc ludzi w
                                      krajach rozwinietych ma wybor i go dokonuje,ale nie sadze,ze ty,choc napadasz na
                                      ameryke robisz wiele wiecej sam dla srodowiska niz ja ktora w tej strasznej
                                      ameryce mieszka. rozmowa sie rozciagnela w rozne kierunki dlatego,ze ty bronisz
                                      europy a ja uwazam,ze u was smierdzi wiecej niz w wielu naszych miejscach,a
                                      gdzie lezy prawda,na pewno po srodku,ani wy ani my nie robimy wystarczajaco
                                      wiele,aby nie niszczyc dalej. pokazywanie palcem na drugich to wygodna ucieczka
                                      od wlasnej odpowiedzialnosci,a mysle,ze Polska nie ma zbyt wiele osiagniec jesli
                                      akurat mowimy o ochronie srodowiska.
                                      • aaki Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:33
                                        owszem-nie robie praktycznie nic i sam korzystam z dobrodziejstw cywilizacji choc pewnie w mniejszym stopniu niz ty ale nie twierdze ze to prawidłowa droga rozwoju swiata no i "poczwórny" mnie nie rajcuje.
                                        wystarczy zwykły szary bezrumiankowy made in poland-ale to pewnie kwestia mojego nizszego rozwoju cywilizacyjnego
                                        p.s.sorry ale to "napadanie na amerykę" to mi sie nader kojarzy z danusinym "napadaniem na izrael"
                                  • aaki Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:24
                                    tak de facto to otrzymujecie od swiata konkretne towary i surowce,które pochłaniacie,a świat w zamian dostaje i gromadzi kolejne zielone papierki .problem tylko w tym co bedzie gdy te papierki wyjdą wreszcie z przysłowiowego siennika :-)
                                    • i-love-2-ski Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:30
                                      aaki napisała:

                                      > tak de facto to otrzymujecie od swiata konkretne towary i surowce,które pochłan
                                      > iacie,a świat w zamian dostaje i gromadzi kolejne zielone papierki .problem tyl
                                      > ko w tym co bedzie gdy te papierki wyjdą wreszcie z przysłowiowego siennika :-)

                                      co bedzie jutro wie jedynie wrozka aaki,ale jak na razie dusze sie w warszawie a
                                      nie w NYC i tym milym akcentem zycze dobrej nocy
                                      • aaki Re: nó albo well-jak wolisz 10.12.06, 23:34
                                        w warszawie bywam tylko na szkoleniach i ew na okeciu i wiecej mi nie trzeba
                                        dobranoc
                        • i-love-2-ski Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 22:44
                          aaki napisała:

                          > owszem ale czy w tej chwili rozmawiamy o prowadzeniu samochodów pod wpływem
                          > C2H5OH czy tez o czym innym? nie zachowuj sie w dyskusji jak dana&co
                          > w nowym jorku sie chodzi i jezdzi srodkami komunikacji publicznej(sam przedrept
                          > ałem od battery do central parku)ale to wyjatek potwierdzjący regułę

                          dopiero teraz doczytalam o co ci chodzi,jak przesledzisz uwaznie moje wpisy to
                          zlapiesz tok mego myslenia,a co do zachowania sie jak dana&company to chyba juz
                          niewypal aaki. daj se siana i nie zaczynaj z tej manki,bo nie ma po co.wiele
                          ludzi w NYC nie ma samochodu i jak najbardziej korzysta z komunikacji miejskiej
                          lub lata per pedes,zreszta akurat NYC nie jest tylko jedynym wyjatkiem w regule.
                          • aaki Re: najbardziej przemawia do mnie 10.12.06, 23:04
                            skoro rozmawiamy o efekcie cieplarnianym i zuzyciu energii na swiecie to nie dawaj jako kontrargumentu informacji typu "a u was za to to jezdza po pijanemu"
                            bo to wlasnie jest styl uprawiany przez D33&co
                            P.S. ny to rozpowszechniony w całym swiecie symbol ameryki ale nie typowa i przeciętna ameryka.
    • aaki a propos "śliczniutkiej bialutkiej" grenlandii 10.12.06, 20:41
      którą rzeczywiscie dobrze z samolotu widać
      tvp.pl/1874,20060921397543.strona
      • i-love-2-ski Re: a propos "śliczniutkiej bialutkiej" grenland 10.12.06, 20:47
        aaki napisała:

        > którą rzeczywiscie dobrze z samolotu widać
        > tvp.pl/1874,20060921397543.strona

        a o co tobie biega,grenlandia jest i bialutka i sliczniutka i dobrze widoczna
        kiedy samolot akurat leci ta trasa,tyle,ze niestety wyzsze temperatury powoduja
        zmiany klimatyczne,ale nie zmiany w czystosci tego zakatka ziemi. mysle,ze nie
        tylko my sie przyczyniami do tego,ale rowniez i wy.
        • aaki uf 10.12.06, 20:55
          ten smog to chyba nie tylko płuca uszkadza.
          grenlandia jest bialutka bo lezy tam lód i snieg, a nie jest bialutka od czystosci.zreszta jaki przemysł mamy na grenlandii?
          a lód topnieje z powodu dzialalnosci człowieka wpłwającej na postepujące zmiany klimatyczne.bronisz z taką samą namietnościa ten konsumpcyjny american way of life jak danusia idf-u. jest dla ciebie oczywistym i prawidłowym ze amerykanie zużywaja 1/5-1/5 swiatowej energii stanowiąc tylko 5% swiatowej populacji. a to nie jest prawidłowe.
          • kapitalizm1 Re: uf 11.12.06, 20:08
            aaki napisała:

            > ten smog to chyba nie tylko płuca uszkadza.
            > grenlandia jest bialutka bo lezy tam lód i snieg, a nie jest bialutka od
            czysto
            > sci.zreszta jaki przemysł mamy na grenlandii?
            > a lód topnieje z powodu dzialalnosci człowieka wpłwającej na postepujące zmian
            > y klimatyczne.bronisz z taką samą namietnościa ten konsumpcyjny american way
            of
            > life jak danusia idf-u. jest dla ciebie oczywistym i prawidłowym ze amerykanie
            > zużywaja 1/5-1/5 swiatowej energii stanowiąc tylko 5% swiatowej populacji. a
            > to nie jest prawidłowe.


            - a co jest prawidlowe towarzyszu i jaka komisja ustala ta prawidlowosc?

            widze tu powazne braki wiedzy ekonomicznej, szczegolnie wiedzy o powstawaniu
            bogactwa,

            otoz surowce znajdujace sie w ziemi nie sa zadnym bogactwem ani zadna wartoscia
            dla czlowieka, dopoki oczywiscie nie znajdzie sie cywilizacja zdolna do
            wymyslenia zastosowania dla tej czarnej mazi i zdolna do wyprodukowania
            odpowiednich narzedzi do eksploatacji, przerobu i transportu tego
            bezwartosciowego surowca,

            ta prawdziwa wartosc produkuje tylko zachodnia (i Japonia) cywilizacja, a
            szczegolnie USA (prawie 50% swiatowego bogactwa) - tak z to wlasnie USA karmi
            reszte swiata, a nie odwrotnie,


            US zuzywa ponad 1/5 swiatowej energii....ale produkuje z tego prawie 50%
            globalnego dochodu swiata - wydajnosc nieosiagalna nigdzie na swiecie,

            od sily US gospodarki jest uzalezniony caly swiat, male zwolnienie tempa
            gospodarki US to prawdziwa katastrofa dla milionow ludzi na swiecie, bezrobocie
            a nawet glod i nedza,



            MYSL - nie bedziesz naiwny.
            • aaki Re: uf 11.12.06, 21:15
              te surowce to rodzaj kapitału danego ludzkości ale nie kapitału nieograniczonego.owszem ameryka karmi ale nie cały swiat tylko głównie siebie samą. i w przenosni i dosłownie co łatwo mozna zobaczyc patrzac na amerykańskich fatmanów, jakos trudno mi zrozumiec jaka korzyśc ma swiat z tego ze amerykanie zuzywają kilkakrotnie wiecej surowców i energi na jednego mieszkańca niz pozostała część swiata.
              i tym bardziej nie moge pojąc jaką mam miec z korzyść z tego ze amerykańska emisja CO2 kilkakrotnie przewyższa srednią swiatową
              czy uwazasz ze ameryka jest conditio sie qua non dla swiata?
              bądz sobie naiwny ale nie pisz BZDUR
              • kapitalizm1 Re: uf 12.12.06, 00:38
                aaki napisała:

                > te surowce to rodzaj kapitału danego ludzkości ale nie kapitału
                nieograniczoneg
                > o.


                - surowce nie sa kapitalem, kapital to jest wartosc WYTWORZONA przez czlowieka,

                czlowiek nie wytwarza surowcow, surowce maja wartosc tylko wtedy gdy czlowiek
                wlozy w ten surowiec (stad nazwa!) swoja prace, a wiec ta czarna, brudna maz
                gnijaca w ziemi od milionow lat nabiera wartosci dopiero PO wlozeniu w nia
                pracy - PO wynalezieniu dla niej zastosowania, PO odkkryciu jej, PO wydobyciu,
                PO przetransportowaniu, PO przerobce i PO sprzedazy jej odbiorcy, (ktorego
                jeszcze musi na nia byc stac!),

                ta wszystka robote wykonuje USA (a szerzej Zachod, no ale US to zdecydowana
                wiekszosc zachodniej gospodarki), a nie przypadkowo urodzeni ludzie na
                powierzchni ziemi pod ktora przypadkowo znajduje sie ta maz,

                >..owszem ameryka karmi ale nie cały swiat tylko głównie siebie samą. i w przeno
                > sni i dosłownie co łatwo mozna zobaczyc patrzac na amerykańskich fatmanów,

                - gdy mowilem "karmi" to nie o zywnosci mowilem (choc tym tez USA zasypuje
                swiat) tylko o technologi, nauce, produktywnosci, farmacji, informatyce,
                wynalzkach itp,

                bez USA swiat by zginal, komu by araby sprzedawaly rope (jak by ja wydobyly,
                czym?), komu by chinczycy sprzedawali swe wyroby, od kogo by biedacy swiata
                dostawali zapomogi, kto by ratowal cale kontynenty od nieszczesc i wojen (I i
                IISW), pomysl o umierajacych w Afryce,

                w troche mniejszym sttopniu jest uzalezniona Europa czy Japonia ale tylko
                troche, lekka chrypka US gospodarki i Kanada, Niemcy, Japonia czy GB przezywa
                zalamanie,



                >..jako
                > s trudno mi zrozumiec jaka korzyśc ma swiat z tego ze amerykanie zuzywają
                kilka
                > krotnie wiecej surowców i energi na jednego mieszkańca niz pozostała część
                swia
                > ta.


                - jest dokladnie odwrotnie,

                przeliczjac zuzyte surowce na wyprodukowany dochod to USA jest najbardziej
                produktywna i oszczedna,

                chinski, afrykanski czy europejski chlop, inzynier czy robotnik na
                wyprodukowanie tej samej wartosci gospodarczej (np. 1 miliarda $) zuzywa od
                dwoch do 44 razy wiecej energii niz amerykanski,


                > i tym bardziej nie moge pojąc jaką mam miec z korzyść z tego ze amerykańska
                emi
                > sja CO2 kilkakrotnie przewyższa srednią swiatową

                - i produkuje najwiecej z zuzytego 1kg CO2, z czego korzystaja wszyscy na
                swiecie (patrz wyliczenie powyzej),


                > czy uwazasz ze ameryka jest conditio sie qua non dla swiata?

                - absolutnie!

                chyba, ze ludzie chca zyc jak przed kapitalistyczna rewolucja przemyslowa i
                dozywac srednio wieku 32 lat w brudzie, glodzie, nedzy i chorobach,





                > bądz sobie naiwny ale nie pisz BZDUR


                - przeciez to ty naiwnie piszesz, ze produkcja przemyslowa jest swiatu nie
                potrzebna i ktos (najlepiej ty albo twoja partia) powinien ustalac normy
                zuzycia benzyny, gazu, sznurka do snopowiazalek itd - ta naiwnosc PRL juz
                przerobila....pobudka!

                MYSL!
        • xmirex Troche faktow 10.12.06, 21:06
          Czolowka swiatowych rekordzistow produkcji CO2 (liczba ton/glowe mieszkanca)
          1 Australia 27.54
          2 USA 24.09
          3 Kanada 23.45
          4 Nowa Zelandia 14.43
          5 Rosja 12.91
          6 Izrael 11.02 Holandia 11.02
          7 Wielka Brytania 11.01
          8 Unia Europejska 10.74
          9 Japonia 9.65
          10 Poludniowa Afryka 9.36
          www.carbonplanet.com/home/country_emissions.php
          • aaki Re: Troche faktow 10.12.06, 21:17
            im bardziej społeczenstwo konsumpcyjne tym wiekszy jest poziom emisji CO2
            prosta i smutna korelacja
    • bam_buko Re: komu potrzebne jest KYOTO 10.12.06, 23:25
      Prawde mowiac trudno na to pytanie odpowiedziec
      Kiedy codziennie rano wstaje widze czyste niebieskie niebo i ta "czystosc"
      wrecz poraza ,zastanawiam sie jak to sie dzieje, kiedy Australia jest na
      pierwszym miejscu jesli chodzi o polution w/ nizej zamieszczonej tabeli.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=53618731&a=53715390
      Tragicznie to wyglada w Azji...Jakarta,Bangkok,Hongkong,Tokio wiecznie zadymione
      W Shanghaju i Pekinie ludzie slonca nie widza od lat...cos tam przebija sie
      przez smog.Z samolotu, tych miast nie widac do ostatniej chwili przed ladowaniem
      USA ,Europa w tym porownaniu nie wyglada najgorzej
      Sam nie wiem co o tym sadzic

      ps.kiedys czytalem ze wybuch wulkanu w Ameryce Pld(czy srodkowej) wiecej
      wydzieli roznych gazow i pylu niz cala swiatowa motoryzacja od momentu powstania
      (ktos to policzyl)
      • proud_globalist Gdyz chodzi o smrodzenie per capita. 10.12.06, 23:32
        W Australii jest najwyzsza emisja na glowe mieszkanca, ale sama Australia
        emituje niewiele w liczbach bezwzglednych. Chiny emituja tyle co EU, ale
        rozklada sie to na 1.3 mld ludzi.

        PS: Widok azjatyckich miast w smogu ma w sobie cos pieknego.
        • bam_buko Re: Gdyz chodzi o smrodzenie per capita. 11.12.06, 00:07
          proud_globalist napisał:

          > W Australii jest najwyzsza emisja na glowe mieszkanca, ale sama Australia
          > emituje niewiele w liczbach bezwzglednych. Chiny emituja tyle co EU, ale
          > rozklada sie to na 1.3 mld ludzi.

          oczywiscie...ale takie sa wlasnie statystyki...bez sensu
          > PS: Widok azjatyckich miast w smogu ma w sobie cos pieknego.
          hehe...szczegolnie Bangkok
          • aaki Re: Gdyz chodzi o smrodzenie per capita. 11.12.06, 00:13
            jak ci sie podniesie poziom wody w pacyfiku o pół metra to zmienisz zdanie-no moze juz nie ty ale twoje prawnuki
            • bam_buko Re: Gdyz chodzi o smrodzenie per capita. 11.12.06, 00:20
              aaki napisała:

              > jak ci sie podniesie poziom wody w pacyfiku o pół metra to zmienisz zdanie-no
              m
              > oze juz nie ty ale twoje prawnuki

              0,5 metra to nie tragedia dla kontynentow,ale...dla malych wysp na pacyfiku
              napewno tak
              • aaki Re: Gdyz chodzi o smrodzenie per capita. 11.12.06, 00:24
                no wystarczy srednio stopien czy dwa cieplejszej wody w pacyfiku i bye-bye wielka rafa koralowa.
                tzn rafa zostanie tyle ze dead :-/
            • proud_globalist Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 00:21
              Oczywiscie pisze tylko o najwazniejszych. W EU zagrozona jest prawie cala
              Holandia, Dania oraz duza czesc UK. W USA Nizina Zatokowa, czyli tzw Gulf Coast
              Plain oraz Atlantic Plain. W Azji zniknie Bangladesz ( tragiczne polozenie )
              oraz duza czesc Indii, a takze poludniowa Tajlandia.


              W stosunkowo dobrej sytuacji sa Chiny, Japonia i Korea. Te panstwa sa w
              przewazajacej mierze gorzyste.
              • bam_buko Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 00:30
                pytanie jest o ile poziom wody musi sie podniesc zeby tym krajom zagrozic
                o,5 m nie wydaja sie byc powaznym zagrozeniem
                pol metra extra wody to kupa czasu...ludzie przed tym sami sie powyrzynaja
                • aaki Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 00:35
                  Drugi pod względem wielkości na świecie lodowiec grenlandzki zawiera 2,5 mln km3 lodu. Jest to 10 proc. masy lodu istniejącego na świecie. Całkowite jego stopnienie podniosłoby poziom wód na Ziemi o blisko 6,5 m.
                  • bam_buko Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 00:47
                    aaki napisała:

                    > Drugi pod względem wielkości na świecie lodowiec grenlandzki zawiera 2,5 mln
                    km
                    > 3 lodu. Jest to 10 proc. masy lodu istniejącego na świecie. Całkowite jego
                    stop
                    > nienie podniosłoby poziom wód na Ziemi o blisko 6,5 m.

                    no 6,5m to juz jest cos...ci co to policzyli na kiedy to przewiduja??

                    aaki powaznie...zmiany klimatyczne zawsze sie powtarzaly w
                    jakims dziwnym cyklu na ziemi(okres lodowcowy) i trwaly jakis okres(tysiace czy
                    miliony lat)
                    nikt nie wie czym to bylo spowodowane i wiekszosc dziel "naukowych" to
                    zwykla spekulacja.....wiedza NIC a straszenie ostatnio w modzie
                    • aaki Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 06:39
                      oczywiscie,że zmiany klimatyczne na swiecie to sprawa stara jak sam swiat.
                      od ponad stu lat jednak do czynników wpływających na klimat dochodzi działalnosc czlowieka-a tego dawniej praktycznie nie było.
                      niepokojące są moze nie tyle te zmany ile tempo w jakim nastepują,a tempo to w skali historycznej jest olbrzymie. podobno(nie znam sie na rzeczy) ubytek roczny jakiegosc lodowca o 2-3 metry to cos niesłychanego.
                      • bam_buko Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 08:36
                        wczesnie wstajesz aaki....
                        niewatpliwie mamy jako mieszkajacy na tej planecie jakis wplyw na
                        klimat....lecz b.niewielki
                        nie jestem mocny w tym temacie... ale to sa cykle ktore nawiedzaja nasza
                        planete co jakis czas(milion ,pare milionow...kilkaset mln lat)...nie wiem
                        zapewne byly juz ocieplenia,ochlodzenie....lecz my mieszkancy planety Ziemia
                        nie wiemy o tym NIC(znow logika sie klania)lub niewiele...

                        Zagrozenie oczywiscie jest,ale....nic nie zmienimy wylaczajac jedna zarowke
                        to sa zmiamy ..wykraczajace ponad stan naszej znajomosci procesow zachodzacych
                        we wszechswiecie
                        • aaki Re: Kraje sa zagrozone zatopieniem. 11.12.06, 15:27
                          jedna zarówka to nic ale milion zarowek to juz cos,
                          nie mówimy o abstrakcyjnym wszechswiecie tylko o konkretnej i namacalnej dla kazdego z nas ziemi
      • aaki Re: komu potrzebne jest KYOTO 10.12.06, 23:41
        australia jest duza a ludzi w niej mało.
        to rozwiązanie twych dylematów
        • bam_buko Re: komu potrzebne jest KYOTO 11.12.06, 00:04
          aaki napisała:

          > australia jest duza a ludzi w niej mało.
          > to rozwiązanie twych dylematów

          to fakt,ze duza...ale ja mieszkam w Sydney..podobno ponad 4mln ludnosci
          i ok 2.5 mln samochodow...a niebo czysto niebieskie
          • proud_globalist CO2 jest niewidzialny. 11.12.06, 00:30
            Ditlenek wegla ( stara nazwa dwutlenek wegla ) jest gazem niewidzialnym ludzkim
            okiem. Radze sie douczyc.
            • bam_buko Re: CO2 jest niewidzialny. 11.12.06, 00:38
              proud_globalist napisał:

              > Ditlenek wegla ( stara nazwa dwutlenek wegla ) jest gazem niewidzialnym
              ludzkim
              > okiem. Radze sie douczyc.

              dzieki za rade,jesli jedynym zagrozeniem jest CO2 to nie wyglda to tak zle
              ...mnie nie kumatemu juz w chemii wciskaja jakas ciemnote o zagrozeniu
              przez ozon,pierwiastki ciezkie....jakies inne duperele
              • proud_globalist Nie ozon, tylko brak ozonu. 11.12.06, 00:43
                Brak ozonu, czyli O3, jest zagrozeniem, gdyz ozonosfera pochlania krotkofalowe
                prowmieniowanie sloneczne.
                • bam_buko Re: Nie ozon, tylko brak ozonu. 11.12.06, 00:52
                  proud_globalist napisał:

                  > Brak ozonu, czyli O3, jest zagrozeniem, gdyz ozonosfera pochlania krotkofalowe
                  > prowmieniowanie sloneczne.

                  dzieki jeszcze raz...napisalem ,ze nie kumaty juz w chemii,malo.....
                  mam problem czasami odroznic wode od wudy...obie przezroczyste

                  ps tylko nie pisz prosze ,ze nalezy napisac wuda ...u z kreska
              • aaki Re: CO2 jest niewidzialny. 11.12.06, 00:44
                wlasnie cały sęk i problem w tym dwutlenku. poszukaj sobie w necie o co chodzi jesli nie wiesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka