cepekkolodziej
17.12.06, 10:39
czyichkolwiek dzieci, narazi się, że nazwę go/ją faszystowską szują. Niżej już spaść nie można. Małe dzieci nie są stronami w żadnej wojnie. Mogą być jedynie ofiarami wojny.
Tłumaczenie, że smierć dziecka jest zrozumiała, albowiem jego rodzice głosowali w nieodpowiedni sposób, narażając je w ten sposób na skutki odwetowej akcji, jest czymś niewyobrażalnym. To logika z jakiegoś dna rodem. Nawet rząd kraju, którego żołnierze oddali zbójcze strzały, wyraził ubolewanie, a specjalnie powołana komisja sledcza stwierdziła, że chodzi o błędnie zainstalowany przyrząd celowniczy.
W tej sytuacji przyzwoity czlowiek milczy - jesli nie chce wyrazić opinii o ostrzeliwaniu cywilnych celów.
I w tej własnie sytuacji jeden z uczestników tego Forum pozwala sobie na drwiny z tej smierci, na żarciki. On sprowadzi na pogrzeb ekipę telwizyjna, zeby nagrać arabskie tańce. On uważa bowiem, że ta śmierć była wynikiem palestyńskiej prowokacji. On uważa, ze była farsą. On się smieje. On ma za sobą pamięć jakichś cierpień -