polski_francuz
28.12.06, 21:23
wraz z 7-osobowa rodzina ruszyl na narty do Szwajcarii. Ale troche popil i mu
sie swiat niesprawiedliwy wydal. I zagrozil bomba, zaczal wywalac drzwi do
kokpitu i samolot ze strachu w Pradze wyladowal:
www.spiegel.de/panorama/justiz/0,1518,456929,00.html
Czego nas to uczy? Za duzo dzieci miec nie dobrze? W samolotach nie mozna
pic? A moze trzeba bylo Dymitra na tronie utrzymac, bo sie buce nie umieja
zachowac w Ewropie?
PF