Dodaj do ulubionych

LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU

IP: *.dip.t-dialin.net 02.04.03, 22:26
Na goraco i ciagle aktualizowany

www.iraqbodycount.net/
www.iraqbodycount.net/bodycount.htm
Obserwuj wątek
    • hanni Re: Na dzien dzisiejszy 569-725 03.04.03, 10:05
      Miedzy 569-725 ofiar cywilnych w Iraku na dzisiaj.
      • Gość: Dosia Re: Na dzien dzisiejszy 569-725 IP: 195.217.253.* 03.04.03, 10:11
        hanni napisał:

        > Miedzy 569-725 ofiar cywilnych w Iraku na dzisiaj.


        Buaaaaahaha. JJJJJasne. Razem z tymi, ktorzy pod cywilnymi ubraniami chowaja
        sobie granaty? Albo sie po cywilnemu wysadzaja?
        • hanni Re: Na dzien dzisiejszy 569-725 03.04.03, 10:38
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Buaaaaahaha. JJJJJasne. Razem z tymi, ktorzy pod cywilnymi ubraniami chowaja
          > sobie granaty? Albo sie po cywilnemu wysadzaja?

          jak ty to wszystko dobrze wiesz. Musisz miec znakomite zrodla, lepsze od
          zalaczonej listy, ktora opisuje kazdy incydent. W klinice polozniczej pewnie
          tez byli sami terrorysci, co?
      • Gość: Dosia Re: Na dzien dzisiejszy 569-725 IP: 195.217.253.* 03.04.03, 10:12
        W sumie i tak niezle masz dane. Bo pacyfista z forum twierdzi, ze to juz setki
        tysiecy cywilow. Prawda pacyfisto?
    • brennton LICZNIK OFIAR CYW. W SUDANIE, Du KRANKE.! 03.04.03, 12:16
      zabitych na poludniu kraju przez islamska holote rzadzaca w Chartumie:
      na dzisiaj: 333497
      • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYW. W SUDANIE, Du KRANKE.! 03.04.03, 13:30
        brennton napisał:

        > zabitych na poludniu kraju przez islamska holote rzadzaca w Chartumie:
        > na dzisiaj: 333497

        Rozumiem. To dlatego, ze w Sudanie "islamska holota" zabila 333497 ludzi,
        musialy zginac kobiety ciezarne w klinice polozniczej w odleglym kilkaset
        kilometrow dalej kraju?


        • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYW. W SUDANIE, Du KRANKE.! IP: 195.217.253.* 03.04.03, 13:45
          Pacyfisto. Kobiety "ciezarne" nie zginely.

          Mam wrazenie, ze lubisz piescic sie ze slowami, najpierw po prostu cywile,
          potem kobiety i dzieci, teraz kobiety ciezarne, zaraz beda "biedne sierotki".

          Sorry, za ten post. Wiem, ze jest chamski. Tak samo szkoda cywilow jak i Tobie,
          ale czepiam sie tylko stylu Twojego pisania.
          • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYW. W SUDANIE, Du KRANKE.! 03.04.03, 13:54
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > Pacyfisto. Kobiety "ciezarne" nie zginely.
            >
            > Mam wrazenie, ze lubisz piescic sie ze slowami, najpierw po prostu cywile,
            > potem kobiety i dzieci, teraz kobiety ciezarne, zaraz beda "biedne sierotki".
            >
            > Sorry, za ten post. Wiem, ze jest chamski. Tak samo szkoda cywilow jak i
            Tobie,

            Wreszcie napisalas cos w miare rozsadnego "inteligentna aryjko". Twoj post jest
            rzeczywiscie "chamski".


            www.n-tv.de/3151042.html
    • Gość: Dawid Nowy licznik IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.03, 12:58
      Lista ofiar:

      Dzień: 18 sierpnia 1979

      Miejsce: Bagdad – posiedzenie Rady Dowództwa Rewolucji

      Liczba ofiar: 68 – członkowie partii Baas sprzeciwiający się władzy Husajna –
      oskarżeni o zdradę przez torturowanego na polecenie Saddama sekretarza Rady
      działecze zostali wyprowadzeni z sali obrad i zabici.

      Cdn.

    • Gość: czapski Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: *.utp.pl / 10.10.9.* 03.04.03, 13:07
      prosze o licznik osob zamordowanyhc przez rezim Husajna, czy dla was zle jak
      morduje USA, a jak Husajn to obojetne?
      • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 13:27
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > prosze o licznik osob zamordowanyhc przez rezim Husajna, czy dla was zle jak
        > morduje USA, a jak Husajn to obojetne?

        To co, robimy zawody? Kto wymorduje wiecej.....
        • gucio60 Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 13:40
          dajcie sobie spokuj z tymi liczbami
          w porownaniu do ilosci bomb, ktore spadly na Bagdad liczba ofiar cywilnych
          jest smiesznie mala
          zreszta, po za irackimi oficjelami nie pokazano nam w TV umundurowanej armii
          irackiej a wiec "wojskowi cywile" moga byc spokojnie traktowani jak zwykli
          terrorysci a do takich nalezy strzelac jak do dzikich kaczek
          patriota, przyjzyj sie dokladnie zdjeciom z ulic Bagdadu, szance z cywilami
          a i z tym szpitalem i ciezarnymi kobietami to mocna propagandowa przesada, tam
          wlasciwie nikt nie zginal
          • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 13:42
            gucio60 napisał:

            > zreszta, po za irackimi oficjelami nie pokazano nam w TV umundurowanej armii
            > irackiej a wiec "wojskowi cywile" moga byc spokojnie traktowani jak zwykli
            > terrorysci a do takich nalezy strzelac jak do dzikich kaczek

            Dzieci tez?

            > patriota, przyjzyj sie dokladnie zdjeciom z ulic Bagdadu, szance z cywilami
            > a i z tym szpitalem i ciezarnymi kobietami to mocna propagandowa przesada,
            > tam wlasciwie nikt nie zginal

            Pewnie masz racje. Olbrzymia wiekszosc zachodnich mediow wymyslila sobie
            ta "kaczke", zeby bylo o czym gadac.
            • gucio60 Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 13:48
              patriota napisał:

              > gucio60 napisał:
              >
              > > zreszta, po za irackimi oficjelami nie pokazano nam w TV umundurowanej arm
              > ii
              > > irackiej a wiec "wojskowi cywile" moga byc spokojnie traktowani jak zwykli
              >
              > > terrorysci a do takich nalezy strzelac jak do dzikich kaczek
              >
              > Dzieci tez?
              >
              > > patriota, przyjzyj sie dokladnie zdjeciom z ulic Bagdadu, szance z cywilam
              > i
              > > a i z tym szpitalem i ciezarnymi kobietami to mocna propagandowa przesada,
              >
              > > tam wlasciwie nikt nie zginal
              >
              > Pewnie masz racje. Olbrzymia wiekszosc zachodnich mediow wymyslila sobie
              > ta "kaczke", zeby bylo o czym gadac.

              wlasnie, dokladnie tak jest jak ty na to wpadles ?
            • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: 195.217.253.* 03.04.03, 13:52
              patriota napisał:

              > gucio60 napisał:
              >
              > > zreszta, po za irackimi oficjelami nie pokazano nam w TV umundurowanej arm
              > ii
              > > irackiej a wiec "wojskowi cywile" moga byc spokojnie traktowani jak zwykli
              >
              > > terrorysci a do takich nalezy strzelac jak do dzikich kaczek
              >
              > Dzieci tez?
              >


              Pacyfista, a masz liste tych dzieci (nie tylko irackich), ktore zginely w
              wyniku sankcji gospodarczych, ktore tak goraco popierasz?

              A moze masz dane, ilu ludzi ginie w wyniku wojen wewnetrznych miedzy
              zwalaczajacymi sie bojowkami militarnymi, ktore tak chcesz wspierac?

              Zaloze sie, ze nie odpowiesz mi na te pytania. Czy dobrze kombinuje, ze mnie
              ignorujesz? Czy to dlatego, ze brak Ci argumentow? Czy dlatego, ze mnie po
              prostu nie lubisz?
              • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 14:00
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Pacyfista, a masz liste tych dzieci (nie tylko irackich), ktore zginely w
                > wyniku sankcji gospodarczych, ktore tak goraco popierasz?

                Dzieci ginely nie w wyniku sankcji gospodarczych "inteligentna aryjko" ale
                przede wszystkim w skutek wojny i ZLE pojetych sankcji. jak gdzie indziej juz
                ci napisalem, po uruchomieniu programu "zywnosc za rope" zywnosci bylo w Iraku
                dosyc.

                > A moze masz dane, ilu ludzi ginie w wyniku wojen wewnetrznych miedzy
                > zwalaczajacymi sie bojowkami militarnymi, ktore tak chcesz wspierac?

                Nie uwierzysz mi, ale ludzie gineli i gina w skutek starc roznych ugrupowan
                politycznych, narodowych lub wyznaniowych w kilkudziesieciu krajach. I co Ty na
                to "inteligentna aryjko"? Zbombardujmy je wszystkie?

                > Zaloze sie, ze nie odpowiesz mi na te pytania. Czy dobrze kombinuje, ze mnie
                > ignorujesz? Czy to dlatego, ze brak Ci argumentow? Czy dlatego, ze mnie po
                > prostu nie lubisz?

                Jak widzisz odpowiedzialem Cie ale nie dlatego, ze brak mi argumentow albo, ze
                Cie nie lubie. Na dalsze Twoje listy nie bede raczej odpowiadal bo dyskusje z
                osoba okreslajaca sie jako "inteligentna aryjka" nie bojaca sie "atomowek" jest
                strata czasu.
                • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: 195.217.253.* 03.04.03, 14:29
                  patriota napisał:

                  > Dzieci ginely nie w wyniku sankcji gospodarczych "inteligentna aryjko" ale
                  > przede wszystkim w skutek wojny i ZLE pojetych sankcji.

                  Aha, to znaczy, ze uwazasz, ze sa sankcje dobrze i zle pojete? A te w Korei to
                  te dobre, czy zle?

                  Mylisz sie, sankcje gospodarcze ZAWSZE sa zle i posrednio prowadza do
                  wyniszczenia gospodarki i ludnosci danego kraju. W Korei dzieci umieraja z
                  glodu nie na skutek wojny i nie na skutek "zle" pojetych sankcji tylko w
                  wyniku "normalnych" sankcji, ktore pacyfisci tacy jak Ty uwazaja za jedyny
                  sposob rozwiazywania konfliktow.

                  > ci napisalem, po uruchomieniu programu "zywnosc za rope" zywnosci bylo w
                  Iraku
                  > dosyc.

                  Znowu nie masz racji. Program zostal uruchomiony, gdyz sankcje wprowadzone
                  wczesniej powodowaly tragiczna sytuacje ludnosci. Sytuacja ta nigdy sie nie
                  poprawila, bo Saddam, nie przeznaczal pieniedzy uzyskanych z ropy na pomoc dla
                  swoich ludzi. Nie masz tu zupelnie racji.

                  Sankcje nigdy nie uderzaja w rezim, ale w zwyklych ludzi wlasnie.



                  > Nie uwierzysz mi, ale ludzie gineli i gina w skutek starc roznych ugrupowan
                  > politycznych, narodowych lub wyznaniowych w kilkudziesieciu krajach. I co Ty
                  na
                  >
                  > to "inteligentna aryjko"? Zbombardujmy je wszystkie?

                  Ja nie o tym przeciez. Sam mowiles, ze nalezy wspierac bojowki militarne, ktore
                  daja szanse na wprowadzenie pokoju. Wspierac bojowki to znaczy popierac wojne
                  wewnetrzna, w ktorej gina ludzie, takze dzieci i kobiety. Nie odpowiadaj mi
                  wiec, czy chce ich bombardowac, bo to nie na temat. Ja sie pytam, dlaczego Ty
                  chcesz te bojowki WSPIERAC! Czy to jest pacyfistyczne podejscie?

                  > Jak widzisz odpowiedzialem Cie ale nie dlatego, ze brak mi argumentow albo,
                  ze
                  > Cie nie lubie. Na dalsze Twoje listy nie bede raczej odpowiadal bo dyskusje z
                  > osoba okreslajaca sie jako "inteligentna aryjka" nie bojaca sie "atomowek"
                  jest
                  >
                  > strata czasu.

                  I to bylo tez nie na temat. Aryjka, jak dobrze wiesz, nazwalam sie, w gescie
                  autoironii na Twoje posadzenia, ze jestem Zydowka. Wiec z laski swojej daj juz
                  spokoj i nie potwarzaj sie ok?

                  A porownania atomowki z bronia chemiczna uzylam dla uwypuklenia faktu, ze nie
                  tylko bron atomowa stanowi zagrozenie w dzisiejszym swiecie.

                  W kazdym razie dzieki ze odpowiedziales wreszcie na mojego posta.
                  • bonobo44 Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 15:02
                    Gość portalu: Dosia-aryjka napisała:



                    hanni napisał:

                    > > Miedzy 569-725 ofiar cywilnych w Iraku na dzisiaj.


                    > Buaaaaahaha. JJJJJasne. Razem z tymi, ktorzy pod cywilnymi ubraniami
                    chowaja sobie granaty? Albo sie po cywilnemu wysadzaja?


                    czy ty aby na pewno jestes kobieta? jesli, to chyba rzeczywiscie czysto
                    aryjska ! ciebie smiesza rozerwane na strzepy kobiety i ciala malych
                    dziewczynek walajace sie po pustyni ? Tfffuuuu... zarazo, zeby cie aids i syf
                    przezarly do kosci, zeby ci sie te dzieciaki snily do samego twojego
                    zafajdanego konca, ty, ty... samico homo sapiens !

                    • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: 195.217.253.* 03.04.03, 15:19
                      bonobo44 napisał:

                      >
                      > czy ty aby na pewno jestes kobieta? jesli, to chyba rzeczywiscie czysto
                      > aryjska ! ciebie smiesza rozerwane na strzepy kobiety i ciala malych
                      > dziewczynek walajace sie po pustyni ?


                      Nie smiesza. Nic mnie nie smieszy w tej wojnie. Nienawidze jednak naginania
                      faktow, zwlascza liczb. Pacyfista rzucal na forum setkami tysiecy zabitych
                      cywilow. Wy mowicie o prawie tysiacu. To jest nieprawda, chyba ze policzy sie
                      zolnierzy irackich poprzebieranych w IRACKIE CIUCHY!!!

                      Tfffuuuu... zarazo, zeby cie aids i syf
                      > przezarly do kosci, zeby ci sie te dzieciaki snily do samego twojego
                      > zafajdanego konca, ty, ty... samico homo sapiens !
                      >

                      Dzieki. Wy z kolei cieszycie sie z kazdego amerykanskiego zolnierza zabitego na
                      tej wojnie. To co przed chwila mi napisales Indris napisal pewnego dnia na tym
                      forum, o amerykanskich zolnierzach wlasnie. Amerykanscy zolnierze to czesto tez
                      nastolatki, ale im mozna zyczyc smierci, tak?

                      Zastanowcie sie troche.
                      • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 15:44
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Nie smiesza. Nic mnie nie smieszy w tej wojnie. Nienawidze jednak naginania
                        > faktow, zwlascza liczb. Pacyfista rzucal na forum setkami tysiecy zabitych
                        > cywilow. Wy mowicie o prawie tysiacu. To jest nieprawda, chyba ze policzy sie
                        > zolnierzy irackich poprzebieranych w IRACKIE CIUCHY!!!

                        Widzisz "inteligentna aryjko", gdybys rzeczywiscie byla ta, za ktora sie
                        podajesz to dotarloby w koncu do Ciebie to, co napisalem juz kilkakrotnie:
                        piszac o setkach tysiecy ofiar pisalem zawsze w odniesieniu do pierwszej wojny
                        irackiej i jej skutkow. Nie do obecnej, bo obecna dopiero sie zaczela.
                        Gdybys dokladnie przyjzala sie liscie ofiar, to widzialabys, ze spisane sa tam
                        chronologicznie wszystkie incydenty, ktore potwierdzone i udokumentowane sa
                        przez wiekszosc rozglosni na calym swiecie.
                        Jesli w przypadku zastrzelenia w omnibusie 11 kobiet i dzieci jestes
                        przekonana, ze byli to "terrorysci" przebrani tylko za kobiety i dzieci to albo
                        jestes nieco nienormalna (sorry) albo dysponujesz wiarygodnym zrodlem, ktore to
                        potwierdza.
                        • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: 195.217.253.* 03.04.03, 16:04
                          patriota napisał:

                          >
                          > Widzisz "inteligentna aryjko", gdybys rzeczywiscie byla ta, za ktora sie
                          > podajesz to dotarloby w koncu do Ciebie to, co napisalem juz kilkakrotnie:
                          > piszac o setkach tysiecy ofiar pisalem zawsze w odniesieniu do pierwszej
                          wojny
                          > irackiej i jej skutkow. Nie do obecnej, bo obecna dopiero sie zaczela.
                          > Gdybys dokladnie przyjzala sie liscie ofiar, to widzialabys, ze spisane sa
                          tam
                          > chronologicznie wszystkie incydenty, ktore potwierdzone i udokumentowane sa
                          > przez wiekszosc rozglosni na calym swiecie.


                          OK. Rozumiem. Ale tamta to byla wojna z najezdzca a nie cywilami. Te setki
                          tysiecy, jak juz ustalilismy to byli zolnierze?

                          > Jesli w przypadku zastrzelenia w omnibusie 11 kobiet i dzieci jestes
                          > przekonana, ze byli to "terrorysci" przebrani tylko za kobiety i dzieci to
                          albo
                          >
                          > jestes nieco nienormalna (sorry) albo dysponujesz wiarygodnym zrodlem, ktore
                          to
                          >
                          > potwierdza.


                          Nie jestem przekonana, nie mam pojecia. Nie bylo mnie tam. Nigdy nie bylam w
                          wojsku i nie wiem co to znaczy sie bac o swoje zycie. A Ci zolnierze
                          najwidoczniej sie bali i nie byli niestety jasnowidzami.


                          • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 16:33
                            Gość portalu: Dosia napisał(a):

                            > OK. Rozumiem. Ale tamta to byla wojna z najezdzca a nie cywilami. Te setki
                            > tysiecy, jak juz ustalilismy to byli zolnierze?

                            Nie, nie ustalismy niczego. O ile sobie przypominam w skutek pierwszej wojny
                            irackiej zginelo blisko pol miliona cywilow irackich. Moge sie mylic.
                            W przeciwienstwie do´Ciebie nie rozrozniam az tak bardzo miedzy cywilami i
                            zolnierzami. Duza czesc zolnierzy Saddama to ojcowie rodzin, synowie, bracia,
                            ktorzy marza tylko o jednym: nie miec nic wspolnego z Saddamem i calo i zdrowo
                            wrocic do swoich rodzin. Tymczasem Amerykanie strzelali do Irakijczykow
                            uciekajacych z pola walki jak "do kaczek". Bunkry z zolnierzami chcacymi sie
                            poddac byly - ponoc -wysadzane w powietrze.
                            Ciebie to byc moze "nie rusza". Mnie owszem, bo ci ludzie niczym nie roznia sie
                            od nas.
                            Tylko po wycofaniu sie Amerykanow Saddam wymordowal 100 000 Szyitow, ktorzy
                            zostali popchnieci do powstania przeciw Sadamowi przez Amerykanow. Amerykanie
                            obserwowali wszystko z bezpiecznej odleglosci i nie interweniowali.

                            > Nie jestem przekonana, nie mam pojecia. Nie bylo mnie tam. Nigdy nie bylam w
                            > wojsku i nie wiem co to znaczy sie bac o swoje zycie. A Ci zolnierze
                            > najwidoczniej sie bali i nie byli niestety jasnowidzami.

                            To o wiele prostsze niz myslisz. gdyby tych dzieci (czesc z tych zolnierzy to
                            dzieci) tam wcale nie bylo, to nie doszloby do tego "incydentu". Byc moze te
                            kobiety i te dzieci zylyby teraz.
                            • Gość: Dosia Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: 195.217.253.* 03.04.03, 17:03

                              Moge sie mylic.
                              > W przeciwienstwie do´Ciebie nie rozrozniam az tak bardzo miedzy cywilami i
                              > zolnierzami.

                              Ja nie rozrozniam. Zdawalo mi sie, ze Ty czesto uzywasz okreslenia "kobiety i
                              dzieci".

                              Tymczasem Amerykanie strzelali do Irakijczykow
                              > uciekajacych z pola walki jak "do kaczek". Bunkry z zolnierzami chcacymi sie
                              > poddac byly - ponoc -wysadzane w powietrze.


                              W to nie wierze.


                              > Ciebie to byc moze "nie rusza". Mnie owszem, bo ci ludzie niczym nie roznia
                              sie
                              >
                              > od nas.


                              Jezeli tak bylo to rusza mnie to, i owszem.


                              > Tylko po wycofaniu sie Amerykanow Saddam wymordowal 100 000 Szyitow, ktorzy
                              > zostali popchnieci do powstania przeciw Sadamowi przez Amerykanow. Amerykanie
                              > obserwowali wszystko z bezpiecznej odleglosci i nie interweniowali.


                              To tak jak Anglicy podczas powstania warszawskiego... Masz racje.

                              >
                              > To o wiele prostsze niz myslisz. gdyby tych dzieci (czesc z tych zolnierzy to
                              > dzieci) tam wcale nie bylo, to nie doszloby do tego "incydentu". Byc moze te
                              > kobiety i te dzieci zylyby teraz.


                              Tak samo moge powiedziec, ze gdyby Saddamek sie poddal, wojny by nie bylo...
                              • patriota Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU 03.04.03, 17:20
                                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                                > Ja nie rozrozniam. Zdawalo mi sie, ze Ty czesto uzywasz okreslenia "kobiety i
                                > dzieci".

                                Tak, bo kobiety i dzieci rowniez gina w czasie wojny.

                                > W to nie wierze.

                                W co? Realcje o tym, jak zolnierze amerykanscy strzelali z helikopterow do
                                uciekajacych zolnierzy widzialem na wlasne oczy. O bunkrach czytalem.

                                > Jezeli tak bylo to rusza mnie to, i owszem.

                                Rozumiem. To daj sobie wkrotce wmowic, ze "islamisci" sa zupelnie inni niz my,
                                maja zupelnie inna kulture i zupelnie inne normy, tak jak dawniej Zydzi.
                                To Ci pomoze. Nie bedzie Cie tak "ruszac", jesli bedziesz widziec zdjecia
                                zabitych kobiet, dzieci i oczywiscie zolnierzy.

                                > To tak jak Anglicy podczas powstania warszawskiego... Masz racje.

                                Nie. Nie tak samo. Decyzje o podjeciu Powstania Polacy podjeli sami. Anglicy
                                nie stali w odleglosci strzalu armatniego tylko sami z wielkim trudem walczyli
                                na drugiej stronie kontynentu. Amerykanie mieli srodki i mozliwosci, zeby pomoc
                                Szyitom ale tego nie zrobili. byli w takiej odleglosci, ze mogli byli filmowac
                                rzezie, ktorych dokonano w poblizu Basry.

                                > Tak samo moge powiedziec, ze gdyby Saddamek sie poddal, wojny by nie bylo...

                                Wlasnie. Gdybys oddal portmonetke to nie dostalbys "w ryja".
                  • patriota Re: do inteligentnej aryjki 03.04.03, 15:37
                    Zaczynam coraz bardziej watpic w to, co piszesz sama o sobie...
                    "sankcje gospodarcze ZAWSZE sa zle" - wooow, ale to brzmi. Prawie tak samo
                    przekonujaco jak "wojna zawsze jest zla". Pomieszalas niezle pojecia.
                    Wojna zawsze jest zla bo na kazdej wojnie gina ludzie. Sankcje natomiast moga
                    bez ofiar sie obejsc, jesli sa prawidlowo zorganizowane. Jesli brakuje zywnosci
                    w danym kraju, to trzeba wyslac jej wiecej, lepiej zorganizowac jej transporty,
                    uniemozliwic ponowna sprzedaz za granice. Coz w tym ma byc takiego trudnego?

                    Sankcje nie spelniaja swojej funkcji, jesli sa blednie realizowane lub zle
                    pojete. Tak np. wstrzymano dostawe szeregu waznych lekarstw do Iraku w obawie
                    przed uzyciem ich do produkcji broni chemicznej - co bylo kompletna bzdura.

                    Gdybys byla rzeczywiscie - jak piszesz - inteligentna to doczytalabys sie i
                    zapamietalabys to, ze wcale nie uwazam sie za pacyfiste i nie produkowala w
                    swojej glowce czegos, czego wcale nie napisalem.
                    Bo musialbym Cie znow spatyc w ktorym miejscu napisalem, ze sankcje
                    sa "jedynym" sposobem rozwiazywania konfliktow? No gdzie? Znow pewnie
                    napisalabys, ze Ci sie zdawalo, ze moze byl to ktos inny albo wcale...

                    Nie wykluczam uzycia sily. Nigdy tego nie wykluczalem ale nie na zasadzie, na
                    jakiej dokonali tego Amerykanie: wbrew ONZ, wbrew swoim najwazniejszym
                    sojusznikom, wbrew prawu miedzynarodowemu, lekcewazac wiekszosc opinii
                    publicznej swita, bez poparcia faktami jakiegokolwiek zarzutu, ktory mialby
                    legitymowac ta wojne. Przypomne, ze oficjalnie chodzilo o "rozbrojenie" Saddama
                    z broni masowego razenia, ktorych do tej pory nie odkryto.

                    Piszesz dalej, ze nis chcesz "bombardowac". A czymze sa Twoje orgazmy, ktorych
                    doznajesz tutaj? Czy to nie wszystko jedno, czy ludnosc "wyzwalanego" kraju
                    bombardowana jest przez Amerykanow czy swoich rebeliantow? Czy to rzeczywiscie
                    lepsze, ze przy wyzwalaniu Irakijczykow ci Irakijczycy sa bombardowani,
                    zabijani, ponizani przez zupelnie obcych ich ludzi a nie przez innych
                    Irakijczykow?
                    Co jako Polka wolalabys, gdyby jakis polski Saddamowski zaprowadzil dyktature
                    stalinowska w Polsce? Wolalabys, zeby kraj wyzwolili Polacy przy wsparciu
                    materialnym i logistycznym np. Niemcow? Czy wolalabys, zeby Niemcy weszli do
                    Polski "wyzwalac" ja, bombardujac "niechcacy" szpitale, cywili i zabijajac
                    tysiace Polakow w wojskach Saddamowskiego, Polakow, ktorzy wcale nie chca
                    walczyc dla niego ale nie maja innego wyjscia?

                    I to by bylo na tyle "inteligentna aryjko".
                    • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki IP: 195.217.253.* 03.04.03, 15:59
                      patriota napisał:

                      > Zaczynam coraz bardziej watpic w to, co piszesz sama o sobie...
                      > "sankcje gospodarcze ZAWSZE sa zle" - wooow, ale to brzmi. Prawie tak samo
                      > przekonujaco jak "wojna zawsze jest zla". Pomieszalas niezle pojecia.
                      > Wojna zawsze jest zla bo na kazdej wojnie gina ludzie. Sankcje natomiast moga
                      > bez ofiar sie obejsc, jesli sa prawidlowo zorganizowane.

                      Patrioto. Swiat nie zna przypadku "dobrze" zorganizowanych sakcji. Sankcje
                      gospodarcze polegaja na zablokowaniu gospodarczym kraju, przez co kraj nie moze
                      sie rozwijac, a co za tym idzie utrzymac sie. Wtedy umieraja ludzie. Ja wiem,
                      ze istnieje na swiecie wiara, ze sankcje sa w stanie sklonic jakiegos dyktatora
                      do ugiecia sie, jednakze historia nie zna ani jednego takiego przypadku. Na
                      zbrojenia i palace dyktatora (tego, czy innego) kasa sie zawsze znajdzie, czy
                      beda sankcje czy nie. I nie mow mi, ze sie na tym nie znam, bo jest to, niejako
                      moja dzialka zawodowa i naprawde wiem co mowie. Sankcje sa zle i nie ma czegos
                      takiego jak prawidlowe ich przeprowadzenie.


                      Jesli brakuje zywnosci
                      >
                      > w danym kraju, to trzeba wyslac jej wiecej, lepiej zorganizowac jej
                      transporty,


                      Patrioto. Pomoc zywnosciowa i humanitarna to zaprzeczenie sankcji
                      gospodarczych. Jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
                      Wyjasnie Ci to tak: najpierw wprowadza sie sankcje, okazuje sie, ze zamiast w
                      dyktatora uderzaja one bezposrednio w ludzi (patrz np. Korea), dopiero wtedy
                      mysli sie o tym, ze moze warto by wyslac tam zywnosci, lekarstwa itp. i to jest
                      dobre. Tyle tylko, ze to jest bledne kolo. Gdyby sankcji nie bylo,
                      prawdopodobnie i pomoc nie bylaby potrzebna. To sa dwa niezalezne, wzajemnie
                      sprzeczne srodki. Widzisz to teraz? Ja jestem przeciwna jakimkolwiek sankcjom
                      (no moze na kupowanie broni...), gdyz wiem, ze prowadza one kraj do ruiny, a w
                      wyniku tego umiera wiecej ludzi niz na wojnie (patrz: Korea i Somalia). Jestem
                      za pomoca humanitarna jak najbardziej. Mam nadzieje, ze teraz rozumiesz roznice
                      miedzy sankcjami a pomoca humanitarna. To pierwsze jest zle, to drugie dobre.

                      Czasami jest tak (np. Korea), ze dyktator odmawia przyjecia pomocy
                      humanitarnej, mimo nalozonych sankcji. Dlatego uwazam, ze embargo nie jest
                      rozwiazaniem sytuacji, a raczej przykladaniem reki do tragedii ludzkiej.

                      >
                      > uniemozliwic ponowna sprzedaz za granice. Coz w tym ma byc takiego trudnego?


                      Ktos ta pomoc humanitarna rozdziela. Dobrze, jezeli trafia ona do ludzi.
                      Najczesciej jednak nie trafia. I to jest bardzo trudne wbrew pozorom jezeli np.
                      dyktator nie wpuszcza na teren kraju przedstawicieli organizacji humanitarnych.
                      Popatrz co sie dzialo w Somalii. Pomoc Amerykanow byla, ale dostawala sie w
                      rece nie tych, ktorzy jej najbardziej potrzebowali. A kraj zrujnowany byl
                      sankcjami nalozonymi na wladze, ktora kradla wszystko pozwalajac na smierc
                      glodowa milionow Somalijczykow. To jest trudne jak widac.

                      >
                      > Sankcje nie spelniaja swojej funkcji, jesli sa blednie realizowane lub zle
                      > pojete. Tak np. wstrzymano dostawe szeregu waznych lekarstw do Iraku w obawie
                      > przed uzyciem ich do produkcji broni chemicznej - co bylo kompletna bzdura.


                      Tez tak uwazam. Ale biorac pod uwage, ze te lekarstwa nigdy i tak nie docieraly
                      do ludzi to moze jednak cos w tym jest...
                      >

                      > Gdybys byla rzeczywiscie - jak piszesz - inteligentna to doczytalabys sie i
                      > zapamietalabys to, ze wcale nie uwazam sie za pacyfiste i nie produkowala w
                      > swojej glowce czegos, czego wcale nie napisalem.
                      > Bo musialbym Cie znow spatyc w ktorym miejscu napisalem, ze sankcje
                      > sa "jedynym" sposobem rozwiazywania konfliktow? No gdzie? Znow pewnie
                      > napisalabys, ze Ci sie zdawalo, ze moze byl to ktos inny albo wcale...

                      To bylo pare postow nizej od tego, ktory cytujesz, tam powiedziales o sankcjach
                      i bojowkach.
                      >
                      > Nie wykluczam uzycia sily. Nigdy tego nie wykluczalem ale nie na zasadzie, na
                      > jakiej dokonali tego Amerykanie: wbrew ONZ, wbrew swoim najwazniejszym
                      > sojusznikom, wbrew prawu miedzynarodowemu, lekcewazac wiekszosc opinii
                      > publicznej swita, bez poparcia faktami jakiegokolwiek zarzutu, ktory mialby
                      > legitymowac ta wojne. Przypomne, ze oficjalnie chodzilo o "rozbrojenie"
                      Saddama
                      >
                      > z broni masowego razenia, ktorych do tej pory nie odkryto.
                      >

                      OK. Akceptuje Twoj punkt widzenia.


                      > Piszesz dalej, ze nis chcesz "bombardowac". A czymze sa Twoje orgazmy,
                      ktorych
                      > doznajesz tutaj? Czy to nie wszystko jedno, czy ludnosc "wyzwalanego" kraju
                      > bombardowana jest przez Amerykanow czy swoich rebeliantow? Czy to
                      rzeczywiscie
                      > lepsze, ze przy wyzwalaniu Irakijczykow ci Irakijczycy sa bombardowani,
                      > zabijani, ponizani przez zupelnie obcych ich ludzi a nie przez innych
                      > Irakijczykow?


                      Nie wiem, czy bardziej moralnie uzasadniona jest biernosc z powodu ktorej gina
                      setki tysiecy, czy akcja militarna.

                      To ze opowiadam sie za tym drugim rozwiazaniem to moje osobiste przekonanie.


                      > Co jako Polka wolalabys, gdyby jakis polski Saddamowski zaprowadzil dyktature
                      > stalinowska w Polsce? Wolalabys, zeby kraj wyzwolili Polacy przy wsparciu
                      > materialnym i logistycznym np. Niemcow? Czy wolalabys, zeby Niemcy weszli do
                      > Polski "wyzwalac" ja, bombardujac "niechcacy" szpitale, cywili i zabijajac
                      > tysiace Polakow w wojskach Saddamowskiego, Polakow, ktorzy wcale nie chca
                      > walczyc dla niego ale nie maja innego wyjscia?


                      Masz racje. Nie wiem co bym wolala. Ale wojna z Irakiem to nie tylko wyzwalanie
                      Irakijczykow, to proba rozwalenia rezimu, ktory zagraza takze Tobie i mnie. Ja
                      przynajmniej tak uwazam.

                      >
                      > I to by bylo na tyle "inteligentna aryjko".

                      I nie nazywaj mnie aryjka.
                      • patriota Re: do inteligentnej aryjki 03.04.03, 16:25
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Patrioto. Swiat nie zna przypadku "dobrze" zorganizowanych sakcji. Sankcje
                        > gospodarcze polegaja na zablokowaniu gospodarczym kraju, przez co kraj nie
                        > moze sie rozwijac, a co za tym idzie utrzymac sie. Wtedy umieraja ludzie.

                        Nie wiem po co to robie.. z litosci? Tak wiec wojna jest lepsza od sankcji?
                        Przypomnij sobie co pislas o Kubie.... O ile sie nie myle, Kuba nie rozwija sie
                        ale nie slyszalem o tym, zeby umieraly tam mliony.. Ty moze?

                        > Ja jestem przeciwna jakimkolwiek sankcjom

                        Czyli tak jak wczesniej: dozbroic saddama, sprzedac mu wszystko co potrzebuje a
                        potem.... zrownac z ziemia. Humanitarne.
                        Sorry, to co wypisujesz jest kompletna, przerazajaca bzdura. Wierzyc mi sie nie
                        chce, jak i innym, ze cos takiego jak Ty moze byc kobieta.
                        Tak wiec, drogi "inteligentny aryjczyku", to, ze szereg wczesniejszych sankcji
                        nie osiagnal zamierzonego skutku swiadczy tylko o jednym: nie byly one do konca
                        przemyslane, odpowiednio zorganizowane. Logicznym wnioskiem jest, to, ze nalezy
                        ten mechanizm, znajdujacy sie jeszcze w powijakach, koordynowany przede
                        wszystkim przez stosunkowo bezwolne UNO lepiej rozwinac. Nalezy rozwinac
                        jakiekolwiek senowne MECHANIZMY zwalczania rezymow przes ORGANIZACJE
                        PONADNARODOWA dysponujaca odpowiednim AUTORYTETEM a nie poprzez WOJNE
                        rozüoczeta prze kraj, bedacy potega swiatowa nr. 1 ale niestety rzadzony przez
                        bylego alkoholika, ktory zostal prezydentem w wyniku oszustwa.
                        ta rozroba swiat zaprzepascil olbrzymia szanse...
                        Znow sie powtarzam, a tak Cie prosilem "inteligentny aryjczyku", zebys
                        przeczytal to co napsialem wczesniej.


                        > Czasami jest tak (np. Korea), ze dyktator odmawia przyjecia pomocy
                        > humanitarnej, mimo nalozonych sankcji. Dlatego uwazam, ze embargo nie jest
                        > rozwiazaniem sytuacji, a raczej przykladaniem reki do tragedii ludzkiej.

                        Zbombardowac.

                        > Popatrz co sie dzialo w Somalii. Pomoc Amerykanow byla, ale dostawala sie w
                        > rece nie tych, ktorzy jej najbardziej potrzebowali. A kraj zrujnowany byl
                        > sankcjami nalozonymi na wladze, ktora kradla wszystko pozwalajac na smierc
                        > glodowa milionow Somalijczykow. To jest trudne jak widac.

                        No wiec? I na co zdala sie interwencja Amerykanow w Somalii? Czy nie rozumiesz
                        tego, ze takich ognisk zapalnych, i to duzo powazniejszych niz w Iraku jest po
                        prostu za wiele? tyle, ze Somalia nie ma takich zasobow ropy jak Irak.

                        Nalezy przede wszsetkim STWORZYC WIARYGODNE PODSTAWY rozwiazywania takich
                        konfliktow. Gdyby Kacykowie somalijscy nie mieli mozliwosci sprzedazy zywnosci
                        z zyskiem to szanse przezycia ludnosci wzroslyby niewspolmiernie. Gdyby skromna
                        czesc wydatkow przeznaczonych na wojne skierowac w utworzenie funkcjonujacych
                        mechanizmiow kontrolnych i (dlaczego nie) nacisku militarnego, to osiagnieto by
                        znacznie wiecej niz kompromitacja Amerykanow w Somalii.

                        > To bylo pare postow nizej od tego, ktory cytujesz, tam powiedziales o
                        > sankcjach i bojowkach.

                        Tak zlotko, ale nigdzie nie napisalem, ze to "jedyny" srodek a to spora roznica.

                        > Nie wiem, czy bardziej moralnie uzasadniona jest biernosc z powodu ktorej
                        > gina setki tysiecy, czy akcja militarna.

                        akcja militarna nie jest JEDYNA alternatywa biernosci.

                        > Masz racje. Nie wiem co bym wolala. Ale wojna z Irakiem to nie tylko
                        > wyzwalanieIrakijczykow, to proba rozwalenia rezimu, ktory zagraza takze Tobie
                        > i mnie. Ja przynajmniej tak uwazam.

                        Szkoda, ze nie jestes w stanie dac mi odpowiedzi bo przeciez nie tak trudno
                        wyobrazic sobie ze Saddamowski moglby rowniez zagrazac Niemcom i Amerykanom.

                        • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki IP: 195.217.253.* 03.04.03, 16:48
                          patriota napisał:

                          > Nie wiem po co to robie.. z litosci? Tak wiec wojna jest lepsza od sankcji?
                          > Przypomnij sobie co pislas o Kubie.... O ile sie nie myle, Kuba nie rozwija
                          sie
                          >
                          > ale nie slyszalem o tym, zeby umieraly tam mliony.. Ty moze?

                          No dobra, ale dlaczego mnie od razu atakujesz????

                          Kuba nie jest dobrym przykladem. Ale Somalia i Korea jest. W Korei ludzie jedza
                          trawe, w Somalii nic nie jedza bo na pustyni nawet trawa nie rosnie. Zreszta na
                          Kubie sankcje tez nie przyniosly rezultatu juz od wielu wielu lat.


                          >
                          > > Ja jestem przeciwna jakimkolwiek sankcjom
                          >
                          > Czyli tak jak wczesniej: dozbroic saddama, sprzedac mu wszystko co potrzebuje
                          a
                          >
                          > potem.... zrownac z ziemia. Humanitarne.


                          To ze jestesm przeciwna sakncjom nie znaczy, ze chce wszystko rownac z ziemia.
                          Prosze nie przekrecaj moich slow. Napisalam Ci dlaczego nie popieram sankcji. W
                          moich wyjasnieniach nie bylo nic o rownaniu kogokolwiek z ziemia!


                          > Sorry, to co wypisujesz jest kompletna, przerazajaca bzdura. Wierzyc mi sie
                          nie
                          >
                          > chce, jak i innym, ze cos takiego jak Ty moze byc kobieta.


                          Co jest bzdura?


                          > Tak wiec, drogi "inteligentny aryjczyku", to, ze szereg wczesniejszych
                          sankcji
                          > nie osiagnal zamierzonego skutku swiadczy tylko o jednym: nie byly one do
                          konca
                          >
                          > przemyslane, odpowiednio zorganizowane.


                          Tlumacze Ci wiec ze sancje to sankcje maja na celu tylko jedno - odciecie
                          gospodarcze kraju. Natomiast pomoc humanitarna to drugie. Takze z definicji
                          sankcje nie moga byc przemyslane albo nieprzemyslane.

                          Dlaczego mowisz ze mowie glupoty, jezeli uporczywie nie chcesz czytac tego co
                          napisalam?



                          Logicznym wnioskiem jest, to, ze nalezy
                          >
                          > ten mechanizm, znajdujacy sie jeszcze w powijakach, koordynowany przede
                          > wszystkim przez stosunkowo bezwolne UNO lepiej rozwinac. Nalezy rozwinac
                          > jakiekolwiek senowne MECHANIZMY zwalczania rezymow przes ORGANIZACJE
                          > PONADNARODOWA


                          Tu masz piecsetprocentowa racje. Mechanizmy wprowadzania sankcji i pomocy
                          humanitarnej sa obecnie beznadziejne i wiecej szkodza niz przynosza pozytku. I
                          tylko to chcialam Ci przekazac w moim poprzednim poscie.

                          >
                          > > Czasami jest tak (np. Korea), ze dyktator odmawia przyjecia pomocy
                          > > humanitarnej, mimo nalozonych sankcji. Dlatego uwazam, ze embargo nie jest
                          >
                          > > rozwiazaniem sytuacji, a raczej przykladaniem reki do tragedii ludzkiej.
                          >
                          > Zbombardowac.


                          Przeczytaj jeszcze raz powyzsze zdanie. CZy napisalam zeby zbombardowac? Nie
                          moge w ten sposob dyskutowac z Toba jezeli na moje tezy odpowiadasz mi zupelnie
                          od paki.


                          >
                          > > Popatrz co sie dzialo w Somalii. Pomoc Amerykanow byla, ale dostawala sie
                          > w
                          > > rece nie tych, ktorzy jej najbardziej potrzebowali. A kraj zrujnowany byl
                          > > sankcjami nalozonymi na wladze, ktora kradla wszystko pozwalajac na smierc
                          >
                          > > glodowa milionow Somalijczykow. To jest trudne jak widac.
                          >
                          > No wiec? I na co zdala sie interwencja Amerykanow w Somalii? Czy nie
                          rozumiesz
                          > tego, ze takich ognisk zapalnych, i to duzo powazniejszych niz w Iraku jest
                          po
                          > prostu za wiele? tyle, ze Somalia nie ma takich zasobow ropy jak Irak.


                          Amerykanie probowali przeprowadzic akcje w Somalii, zakonczyla sie ona
                          fiaskiem. Nie zrobili tego z powodu ropy, tylko aby pomoc glodujacej ludnosci,
                          ktora nie miala mozliwosci skorzystania z pomocy dostarczanej przez Amerykanow.
                          Ale Amerykanie ta akcje przeprowadzili, tracac wielu ludzi przy okazji. NIe
                          zapominaj o tym!

                          >
                          > Nalezy przede wszsetkim STWORZYC WIARYGODNE PODSTAWY rozwiazywania takich
                          > konfliktow. Gdyby Kacykowie somalijscy nie mieli mozliwosci sprzedazy
                          zywnosci
                          > z zyskiem to szanse przezycia ludnosci wzroslyby niewspolmiernie.


                          Oni jej nie sprzedawali, oni ja po prostu kradli dla siebie.


                          Gdyby skromna
                          >
                          > czesc wydatkow przeznaczonych na wojne skierowac w utworzenie funkcjonujacych
                          > mechanizmiow kontrolnych i (dlaczego nie) nacisku militarnego, to osiagnieto
                          by
                          >
                          > znacznie wiecej niz kompromitacja Amerykanow w Somalii.


                          Amerykanie sie skompromitowali bo szkoda bylo im swoich ludzi. NIemniej jednak
                          przyznasz, ze zaden inny kraj nawet nie staral sie rozwiazac tej sytuacji.
                          Zaden inny kraj nie wyslal tam swoich oddzialow, zeby tym ludziom pomoc. ONZ
                          tez nie.



                          > > Nie wiem, czy bardziej moralnie uzasadniona jest biernosc z powodu ktorej
                          > > gina setki tysiecy, czy akcja militarna.
                          >
                          > akcja militarna nie jest JEDYNA alternatywa biernosci.


                          Mam nadzieje. Ja tez nie jestem za wojna za wszelka cene. Ale czasami marzy mi
                          sie, zeby ktos po prostu zrobil z tym porzadek.
                          • patriota Re: do inteligentnej aryjki 03.04.03, 17:47
                            Gość portalu: Dosia napisał(a):

                            > No dobra, ale dlaczego mnie od razu atakujesz????

                            Nie atakuje, tylko pokazuje jaasne zaprzeczenie tego o czym piszesz

                            > Kuba nie jest dobrym przykladem.

                            Bo nie pasuje w twoj obrazek? Ale tam sankcje sprawdzily sie. Mimo tych sankcji
                            standard zycia na Kubie, zabezpieczenie medyczne, dlugosc zycia, jakosc zycia
                            dzieci naleza do najwyzszych w Ameryce Lacinskiej.

                            > Ale Somalia i Korea jest. W Korei ludzie jedza trawe,

                            No wiec moze USA powinny najpierw zajac sie Korea a nie Irakiem? W Iraku ludzie
                            nie musieli jesc trawy. Irak nie ma broni jadrowej i nie grozil zastosowaniem
                            jej. Mial niestety rope. Ale to inny temat.

                            > w Somalii nic nie jedza bo na pustyni nawet trawa nie rosnie.

                            Cos Ty, serio?

                            > Zreszta naKubie sankcje tez nie przyniosly rezultatu juz od wielu wielu lat.

                            To znaczy? przeczytaj to, co napisalem powyzej. Na Kubie ZYJA tysiace ludzi,
                            ktorzy bac moze teraz by juz nie zyli, gdyby "zostali" wyzwoleni tak, jak ty to
                            sobioe wyobrazasz. Dla mnie przynajmniej to wspanialy rezultat.

                            > To ze jestesm przeciwna sakncjom nie znaczy, ze chce wszystko rownac z
                            > ziemia. Prosze nie przekrecaj moich slow.

                            No ale przeciez poza sankcjami, biernoscia i wojna nie jestes w stanie
                            wyobrazic sobie innych alternatyw. A wojna ma to do siebie, ze sporo rzeczy i
                            ludzi rowna sie z ziemia. czasami jest dobrze nazywac rzeczy po imieniu.

                            > Takze z definicji sankcje nie moga byc przemyslane albo nieprzemyslane.

                            Tutaj prosilbym o wyjasnienie.

                            > Tu masz piecsetprocentowa racje. Mechanizmy wprowadzania sankcji i pomocy
                            > humanitarnej sa obecnie beznadziejne

                            Czy to, ze nie zawsze i nie wszedzie w 100% sie sprawdzily znaczy, ze nalezy
                            ich zaniechac, ze nie warto doskonalic? Czy pomyslalas co byloby, gdyby w ogole
                            ich nie bylo? Rozumiem, bomby sa dobre na wszystko.

                            > i wiecej szkodza niz przynosza pozytku.

                            Bzdura. Sprobuj pomyslec chocby przez chwile, co byloby, gdyby skreslono
                            programy (dalekie jeszcze od doskonalosci) funkcjonujace juz od lat.
                            Moze powinnas wczuc sie w role ludzi zyjacych w rejonach skazanych na takie
                            srodki? Czy to takie trudne?

                            > Przeczytaj jeszcze raz powyzsze zdanie. CZy napisalam zeby zbombardowac? Nie
                            > moge w ten sposob dyskutowac z Toba jezeli na moje tezy odpowiadasz mi
                            > zupelnieod paki.

                            Sorry ale jak do tej pory nie dopatrzylem sie w Twojej argumenacji innej formy
                            pomocy humanitarnej jak: "bombardowac" .

                            > Ale Amerykanie ta akcje przeprowadzili, tracac wielu ludzi przy okazji. NIe
                            > zapominaj o tym!

                            "Akcje"? Kilkoma helikopterami? I co? Dlaczego nie przeciagneli jej do konca?

                            > Oni jej nie sprzedawali, oni ja po prostu kradli dla siebie.

                            Ojej, no to musieli miec strasznie nienasycone apetyt. Rano soja, w poludnie
                            soja, wieczorem soja.... Sluchaj "inteligentna aryjko". Kilku bandziorow
                            przywlaszcza sobie zapasy zywnosci przeznaczone dla dziesiatek tysiecy ludzi i
                            to od lat. Oni nie jedza od rana do wieczora ta soje tylko zyja w palacach,
                            jezdza luksusowymi limuzynami i mieszkaja na swoich yachtach. zgadnij skad maja
                            srodki na to wszystko w kraju, gdzie ludzie umieraja z glodu. Ile promili
                            kosztow obecnej wojny kosztowaloby stworzenie organizmow skutecznego podzialu
                            zywnosci miedzy potrzebujacych i blokady granic, aby uniemozliwic sprzedaz tej
                            zywnosci?


                            > Amerykanie sie skompromitowali bo szkoda bylo im swoich ludzi. NIemniej
                            jednak
                            > przyznasz, ze zaden inny kraj nawet nie staral sie rozwiazac tej sytuacji.
                            > Zaden inny kraj nie wyslal tam swoich oddzialow, zeby tym ludziom pomoc. ONZ
                            > tez nie.

                            Iteraz wreszcie swiat ma srodki i czas, zeby stworzyc odpowiednie MECHANIZMY,
                            ktorych brakuje. Bush zbombardowal te starania o wiele lat wstecz. A zagrozen
                            przez to nie ubedzie.

                            > Mam nadzieje. Ja tez nie jestem za wojna za wszelka cene. Ale czasami marzy
                            > mi sie, zeby ktos po prostu zrobil z tym porzadek.

                            ....to dobrze, ze Ci sie marzy ale czasami warto w tych marzeniach wyjsc poza
                            tepa gebe Busha, brak wyczucia politycznego i arogancje jego sztabu i osobliwy
                            urok i bezgraniczna wiare w "marines".
                            • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki IP: 195.217.253.* 03.04.03, 18:27
                              patriota napisał:

                              > Bo nie pasuje w twoj obrazek? Ale tam sankcje sprawdzily sie. Mimo tych
                              sankcji
                              >
                              > standard zycia na Kubie, zabezpieczenie medyczne, dlugosc zycia, jakosc zycia
                              > dzieci naleza do najwyzszych w Ameryce Lacinskiej.

                              Patrioto. Mamy inne przekonania. Ja studiowalam pare lat ekonomie polityczna i
                              gospodarcza swiata. I zapewniam Cie ze Kuba tez nie wyglada tak kolorowo jak Ci
                              sie wydaje. Jezeli nawet tak uwazasz, to Kuba moze byc jedynie potwierdzeniem
                              pewnej reguly. A regula jest taka, ze sankcje gospodarcze rujnuja kraje. Ja tak
                              uwazam. I sa dane potwierdzajace to. Juz od wielu, wielu lat ludzie
                              zastanawiaja sie jak w tym zakresie zreformowac dzialalnosc ONZ.


                              >
                              > > Ale Somalia i Korea jest. W Korei ludzie jedza trawe,
                              >
                              > No wiec moze USA powinny najpierw zajac sie Korea a nie Irakiem? W Iraku
                              ludzie
                              >
                              > nie musieli jesc trawy. Irak nie ma broni jadrowej i nie grozil zastosowaniem
                              > jej. Mial niestety rope. Ale to inny temat.


                              Masz racje. Moze powinni zaczac od Korei. Nie wiem. Tylko szkoda, ze sami musza
                              to wszystko robic. A skoro sami to moze zgodzisz sie, ze niekoniecznie moze
                              chca nastawiac dupy we wszystkich konflikatach swiatowych. Jak narazie tylko
                              Stany robily cokolwiek np. w Somalii. I to ich ludzie gineli. Czy maja ginac
                              wszedzie?

                              >
                              > > w Somalii nic nie jedza bo na pustyni nawet trawa nie rosnie.
                              >
                              > Cos Ty, serio?
                              >

                              Somalia jest b. dobrym przykladem tego co potrafia zrobic sankcje. W tym
                              konkretnym przypadku minely sie zupelnie z celem bo uderzyly nie tych, ktorych
                              uderzyc mieli.


                              > To znaczy? przeczytaj to, co napisalem powyzej. Na Kubie ZYJA tysiace ludzi,
                              > ktorzy bac moze teraz by juz nie zyli, gdyby "zostali" wyzwoleni tak, jak ty
                              to
                              >
                              > sobioe wyobrazasz. Dla mnie przynajmniej to wspanialy rezultat.

                              Ale na Kubie tez jest rezim i ludzie, ktorzy mogliby zyc lepiej.

                              >
                              > > To ze jestesm przeciwna sakncjom nie znaczy, ze chce wszystko rownac z
                              > > ziemia. Prosze nie przekrecaj moich slow.
                              >
                              > No ale przeciez poza sankcjami, biernoscia i wojna nie jestes w stanie
                              > wyobrazic sobie innych alternatyw. A wojna ma to do siebie, ze sporo rzeczy i
                              > ludzi rowna sie z ziemia. czasami jest dobrze nazywac rzeczy po imieniu.

                              OK. Moze masz racje.
                              >
                              > > Takze z definicji sankcje nie moga byc przemyslane albo nieprzemyslane.
                              >
                              > Tutaj prosilbym o wyjasnienie.
                              >

                              Wyjasnienie jest takie jak juz kilka razy napisalam. Sankcje zawsze niszcza
                              gospodarczo kraje. Sankcja to sankcja, moze byc co najwyzej lzejsza lub ciezsza.

                              Im ciezsza tym bardziej dotyka niewinnych ludzi.


                              > > Tu masz piecsetprocentowa racje. Mechanizmy wprowadzania sankcji i pomocy
                              > > humanitarnej sa obecnie beznadziejne
                              >
                              > Czy to, ze nie zawsze i nie wszedzie w 100% sie sprawdzily znaczy, ze nalezy
                              > ich zaniechac, ze nie warto doskonalic? Czy pomyslalas co byloby, gdyby w
                              ogole
                              >
                              > ich nie bylo? Rozumiem, bomby sa dobre na wszystko.



                              Ja wlasnie uwazam, ze powinny byc zniesione, jako szkodliwe z definicji i nie
                              prowadzace do niczego w ogole. Zamiast ich powinny zostac wprowadzone programy
                              pomocowe, pomoc humanitarna. Oferta dla dyktatorow, lapowka: damy Ci kupe kasy,
                              ozywimy Twoja gospodarke. Cos zupelnie przeciwnego do sankcji. Pamietajmy,
                              dyktatury najczesciej rodza sie w biedzie, a bieda ktora poglebiaja sankcje, z
                              kolei staje sie pozywka dla gorszych dyktatur. Kolo sie zamyka. Jedynym
                              ratunkiem jest zbiorowa zrzutka bogatych panstw w celu zapobiezenia biedzie.
                              Zwiazanie gospodarcze krajow zapalnych tak jak to kiedys zrobiono z Niemcami. Z
                              ogromnym sukcesem! Wiezi gospodarcze sa najsilniejsze i tego nie zastapia ani
                              zadne sankcje ani umowy miedzynarodowe.

                              >
                              > > i wiecej szkodza niz przynosza pozytku.
                              >
                              > Bzdura. Sprobuj pomyslec chocby przez chwile, co byloby, gdyby skreslono
                              > programy (dalekie jeszcze od doskonalosci) funkcjonujace juz od lat.


                              Jeszcze raz Ci mowie. Nie utozsamiaj programow z sankcjami, bo wzajemnie sie
                              wykluczaja. Ja nie mam nic przeciwko programom. Jestem przeciwna sankcjom.


                              > Moze powinnas wczuc sie w role ludzi zyjacych w rejonach skazanych na takie
                              > srodki? Czy to takie trudne?

                              Wierze ze zycie koreanczykow pod sankcjami jest beznadziejne. Korea zreszta
                              sama blaga o pomoc.

                              >
                              > Sorry ale jak do tej pory nie dopatrzylem sie w Twojej argumenacji innej
                              formy
                              > pomocy humanitarnej jak: "bombardowac" .

                              No to teraz ja dostales. Powyzej napisalam Ci co proponuje: silne gospodarcze
                              powiazania.

                              >
                              > > Ale Amerykanie ta akcje przeprowadzili, tracac wielu ludzi przy okazji. NI
                              > e
                              > > zapominaj o tym!
                              >
                              > "Akcje"? Kilkoma helikopterami? I co? Dlaczego nie przeciagneli jej do konca?

                              Ale dlaczego tak ironicznie. Przynajmniej kilka helikopterow. Europa nie
                              zrobilanic. Nie przeciagneli jej do konca bo nie chcieli narazac swoich ludzi w
                              nie ich wojnie?

                              >
                              > Ojej, no to musieli miec strasznie nienasycone apetyt. Rano soja, w poludnie
                              > soja, wieczorem soja.... Sluchaj "inteligentna aryjko". Kilku bandziorow
                              > przywlaszcza sobie zapasy zywnosci przeznaczone dla dziesiatek tysiecy ludzi
                              i
                              > to od lat. Oni nie jedza od rana do wieczora ta soje tylko zyja w palacach,
                              > jezdza luksusowymi limuzynami i mieszkaja na swoich yachtach. zgadnij skad
                              maja


                              Ja mowilam o Somalii. W Somalii sytuacja wyglada tak, ze kradna zywnosc, ale
                              jej nie sprzedaja bo nie ma komu jej sprzedac. Ta zywnosci to ich pieniadz.
                              Zywnoscia trzymaja wszystkich za morde. I nie zyja w palacach i nie mieszkaja
                              na jachtach. Pomylily Ci sie kraje. Somalia to nie Irak.

                              >
                              > Iteraz wreszcie swiat ma srodki i czas, zeby stworzyc odpowiednie MECHANIZMY,
                              > ktorych brakuje. Bush zbombardowal te starania o wiele lat wstecz. A zagrozen
                              > przez to nie ubedzie.
                              >


                              Zobaczymy, czy ONZ wyciagnie z tego wnioski.

                              • patriota Re: do inteligentnej aryjki 03.04.03, 19:59
                                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                                > Patrioto. Mamy inne przekonania. Ja studiowalam pare lat ekonomie polityczna
                                > i gospodarcza swiata. I zapewniam Cie ze Kuba tez nie wyglada tak kolorowo
                                > jak Ci sie wydaje.

                                Co znaczy "nie wyglada kolorowo"? Nie wyglada kolorowo w porownaniu z kanada,
                                USA Europa ale Kuba lezy gdzie indziej. Mimo dyktatury, mimo sankcji ludzie
                                zyja tam znacznie lepiej i bezpieczniej niz w calym szeregu krajow
                                latynoamerykanskich, gdzie zadza rezymy (tak, tak) ustawione przez USA lub od
                                USA uzaleznione. Czy wiedzialas, ze krajem o najwyzszym odsetku gruntow
                                uprawnych przeznaczonych pod uprawe ekologiczna jest Kuba? Tez bardzo mnie to
                                zdziwilo.
                                Pomysl co MOGLOBY BYC. Kuba mogla zostac "wyzwolona" kiedys przez USA. raz tego
                                juz probowali nawet. I co? Zgineloby kilka, kilkanascie a moze kilkaset tysiecy
                                ludzi i bylby tam teraz Salvador albo Boliwia.... Swietna alternatywa.

                                > Juz od wielu, wielu lat ludzie
                                > zastanawiaja sie jak w tym zakresie zreformowac dzialalnosc ONZ.

                                No widzisz! I teraz przegapilismy najlepsza okazje ku temu. Energie i naklady,
                                ktore Bush sfajczyl mordujac ludzi i produkujac napiecia, ktorych skutki sa
                                jeszcze nieprzewidywalne lepiej byloby zainwstowac w tworzenie skutecznie
                                funkcjonjacych struktur pod patronatem ONZ, ktore bylyby w stanie stawic czola
                                dopiero nadchodzacym problemom. To co przezylismy 11.9. to klaks wobec tego co
                                moze nadejsc i co kiedys pewnie nadejdzie.
                                Ale takie wyzwania moze przyjmowac nie jedno panstwo, ktore akurat dysponuje
                                sila i stawia sie ponad prawem dyktujac innym co maja robic (nawet jesli jest
                                to dobrze pomyslane) ale PONADNARODOWA ORGANIZACJA, RESPEKTOWANA NA CALYM
                                SWIECIE i postepujaca zgodnie z regulami prawa miedzynarodowego OBOWIAZUJACEGO
                                WSZYSTKICH TAK SAMO.

                                Bush osiagnal akurat odwrotny skutek - poteznie oslabil autorytet ONZ i pokazal
                                wszystkim na swiecie, ze liczy sie tylko "prawo silniejszego". Cos akiego
                                okresla sie chyba mianem demoralizacji i destrukcji.

                                > Masz racje. Moze powinni zaczac od Korei. Nie wiem. Tylko szkoda, ze sami
                                > musza to wszystko robic.

                                Wcale nie musza. Wystarczylo najpierw skoncentrowac sie na tym, co opisalem
                                powyzej a nie walic na oslep i rozbijac porcelane. Przeciez w jugoslawii i
                                Afganistanie mieli poparcie wiekszosci krajow. Bush z pewnoscia pokona irak ale
                                jakie to bedzie zwyciestwo i jakie beda jego dlugofalowe skutki - oto jest
                                pytanie. Bush wcale nie musial wchodzic do Iraku. kazdy wie, ze Saddam jeszcze
                                calymi latami nie mioglby stanowic realnego zagrozenia. Nalezalo wykorzystac
                                ten czas.


                                > Wyjasnienie jest takie jak juz kilka razy napisalam. Sankcje zawsze niszcza
                                > gospodarczo kraje. Sankcja to sankcja, moze byc co najwyzej lzejsza lub
                                > ciezsza

                                To nie jest zadne wytlumaczenie. Sankcje "z definicji" nie moga byc
                                wlasciwe.... Odrzucasz kompletnie sankcje? Jaka alternatywa? Znow bomby?

                                > Im ciezsza tym bardziej dotyka niewinnych ludzi.

                                No wiec trzeba do cholery (sorry) pomyslec o tym, jak je uskutecznic, jak
                                zrobic je efektywniejszymi, jakimi srodkami uzupelnic, zeby spelnialy lepiej
                                swoj cel.
                                Przeciez to kretynizm nic nie robic a tylko narzekac, ze sankcje polaczone z
                                pomoca humanitarna nie sprawdzily sie do tej pory tak jak to sobie wszyscy
                                wymarzyli i dlatego lepiej rozwiazac problem bombardujac wszystko....

                                > Ja wlasnie uwazam, ze powinny byc zniesione, jako szkodliwe z definicji i nie
                                > prowadzace do niczego w ogole. Zamiast ich powinny zostac wprowadzone
                                > programy pomocowe, pomoc humanitarna.

                                O niczym innym caly czas nie pisze jak o kombinacji sankcji z pomoca
                                humanitarna oczywiscie.

                                > Oferta dla dyktatorow, lapowka: damy Ci
                                > kupe kasy, ozywimy Twoja gospodarke. Cos zupelnie przeciwnego do sankcji.

                                Super propozycja. Dyktator majac "kase" kupuje za swinskie pieniadze uran,
                                zapalniki do bomb atomowych, wynedznialych rosyjskich specjalistow i juz mamy
                                powod, zeby go zbombardowac..... Dobrze to wykalkulowalas.

                                > Pamietajmy,
                                > dyktatury najczesciej rodza sie w biedzie, a bieda ktora poglebiaja sankcje,
                                z
                                > kolei staje sie pozywka dla gorszych dyktatur. Kolo sie zamyka. Jedynym
                                > ratunkiem jest zbiorowa zrzutka bogatych panstw w celu zapobiezenia biedzie.
                                > Zwiazanie gospodarcze krajow zapalnych tak jak to kiedys zrobiono z Niemcami.
                                > Z ogromnym sukcesem! Wiezi gospodarcze sa najsilniejsze i tego nie zastapia
                                > ani zadne sankcje ani umowy miedzynarodowe.

                                Co za kompletna bzdura.... tak jakby demokracja i wolny rynek byly uniwersalnym
                                lekarstwem dobrym na kazda sraczke. Nie moja droga. Demokracja i wolny rynek do
                                produkty zachodnio europejskie, ktore sa przede wszystkim SZANSA bez gwarancji
                                skutkowania. Niemcy leza w centrum tej kultury. przyswojenie tych wartosci bylo
                                tam oczywiste. W innych realiach kulturowach niestety to nie funkcjonuja.
                                Spojrz na kraje poludniowoamerykanskie, ktore otzymaly ta szanse. Krupcja,
                                przemoc, nedza. I to mimo olbrzymich zasobow naturalnych...
                                Wiara w ta bajke o uniwersalnosci demokracji i wolnego rynku to jedna z
                                najniebezpieczniejszych bajek Zachodu
                                • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki IP: 195.217.253.* 04.04.03, 10:19
                                  patriota napisał:

                                  > Co znaczy "nie wyglada kolorowo"? Nie wyglada kolorowo w porownaniu z kanada,
                                  > USA Europa ale Kuba lezy gdzie indziej. Mimo dyktatury, mimo sankcji ludzie
                                  > zyja tam znacznie lepiej i bezpieczniej niz w calym szeregu krajow
                                  > latynoamerykanskich, gdzie zadza rezymy (tak, tak) ustawione przez USA lub od
                                  > USA uzaleznione. Czy wiedzialas, ze krajem o najwyzszym odsetku gruntow
                                  > uprawnych przeznaczonych pod uprawe ekologiczna jest Kuba? Tez bardzo mnie to
                                  > zdziwilo.
                                  > Pomysl co MOGLOBY BYC. Kuba mogla zostac "wyzwolona" kiedys przez USA. raz
                                  tego
                                  >
                                  > juz probowali nawet. I co? Zgineloby kilka, kilkanascie a moze kilkaset
                                  tysiecy
                                  >
                                  > ludzi i bylby tam teraz Salvador albo Boliwia.... Swietna alternatywa.


                                  OK. Przyjmuje Twoja argumentacje. Jednak nadal twierdze, ze Kuba co najwyzej
                                  moze byc wyjatkiem potwierdzajacym regule.


                                  > No widzisz! I teraz przegapilismy najlepsza okazje ku temu. Energie i
                                  naklady,
                                  > ktore Bush sfajczyl mordujac ludzi i produkujac napiecia, ktorych skutki sa
                                  > jeszcze nieprzewidywalne lepiej byloby zainwstowac w tworzenie skutecznie
                                  > funkcjonjacych struktur pod patronatem ONZ, ktore bylyby w stanie stawic
                                  czola
                                  > dopiero nadchodzacym problemom. To co przezylismy 11.9. to klaks wobec tego
                                  co
                                  > moze nadejsc i co kiedys pewnie nadejdzie.
                                  > Ale takie wyzwania moze przyjmowac nie jedno panstwo, ktore akurat dysponuje
                                  > sila i stawia sie ponad prawem dyktujac innym co maja robic (nawet jesli jest
                                  > to dobrze pomyslane) ale PONADNARODOWA ORGANIZACJA, RESPEKTOWANA NA CALYM
                                  > SWIECIE i postepujaca zgodnie z regulami prawa miedzynarodowego
                                  OBOWIAZUJACEGO
                                  > WSZYSTKICH TAK SAMO.


                                  Oczywiscie mozesz miec racje. Moge miec racje rowniez ja opowiadajac sie na tym
                                  szczegolnym etapie za rozwiazaniem zbrojnym. Histora pokaze. Mysle, ze
                                  wzajemnie sie nie przekonamy.



                                  > Bush osiagnal akurat odwrotny skutek - poteznie oslabil autorytet ONZ i
                                  pokazal
                                  >
                                  > wszystkim na swiecie, ze liczy sie tylko "prawo silniejszego". Cos akiego
                                  > okresla sie chyba mianem demoralizacji i destrukcji.


                                  Jak wyzej. Mozesz miec racje.


                                  > Wcale nie musza. Wystarczylo najpierw skoncentrowac sie na tym, co opisalem
                                  > powyzej a nie walic na oslep i rozbijac porcelane. Przeciez w jugoslawii i
                                  > Afganistanie mieli poparcie wiekszosci krajow.

                                  Mieli poparcie, ale wojska byly glownie amerykanskie. Tak samo ma byc na calym
                                  swiecie? Poparcie ONZ - wojska amerykanskie? Sorry to troszke niesprawiedliwe
                                  prawda?


                                  Bush z pewnoscia pokona irak ale
                                  >
                                  > jakie to bedzie zwyciestwo i jakie beda jego dlugofalowe skutki - oto jest
                                  > pytanie. Bush wcale nie musial wchodzic do Iraku. kazdy wie, ze Saddam
                                  jeszcze
                                  > calymi latami nie mioglby stanowic realnego zagrozenia. Nalezalo wykorzystac
                                  > ten czas.

                                  Mam nadzieje, ze bedzie to jednak zwyciestwo.

                                  >
                                  >
                                  > To nie jest zadne wytlumaczenie. Sankcje "z definicji" nie moga byc
                                  > wlasciwe.... Odrzucasz kompletnie sankcje? Jaka alternatywa? Znow bomby?


                                  Tak odrzucam kompetnie sankcje. Napisalam juz co widze jako alternatywe.

                                  >
                                  > > Im ciezsza tym bardziej dotyka niewinnych ludzi.
                                  >
                                  > No wiec trzeba do cholery (sorry) pomyslec o tym, jak je uskutecznic, jak
                                  > zrobic je efektywniejszymi, jakimi srodkami uzupelnic, zeby spelnialy lepiej
                                  > swoj cel.

                                  Jeszcze raz powtorze, ze sankcja z definicji jest zla i nie mozna jej
                                  uzupelniac. Sankcja niszczy, pomoc humanitarna buduje. Moj punkt widzenia jest
                                  taki, ze mieszanki nie przynosza skutow zadnych. Sama pomoc owszem.


                                  > Przeciez to kretynizm nic nie robic a tylko narzekac, ze sankcje polaczone z
                                  > pomoca humanitarna nie sprawdzily sie do tej pory tak jak to sobie wszyscy
                                  > wymarzyli i dlatego lepiej rozwiazac problem bombardujac wszystko....

                                  Przeciez tego nie powiedzialam w zadnym momencie. Powiedzialam same sankcje
                                  nie, sankcje+pomoc nie, sama pomoc tak, bombardowanie nie.

                                  >
                                  > O niczym innym caly czas nie pisze jak o kombinacji sankcji z pomoca
                                  > humanitarna oczywiscie.

                                  A ja uwazam, ze sankcje sa w ogole niepotrzebne bo nie dotykaja tych ktorych
                                  maja dotknac, a dotykaja niewinnych ludzi.

                                  Ja wiem, ze Ty piszesz o kombinacji, ja nawet w kombinacje nie wierze. Wierze w
                                  czysta pomoc humanitarna.


                                  > Super propozycja. Dyktator majac "kase" kupuje za swinskie pieniadze uran,
                                  > zapalniki do bomb atomowych, wynedznialych rosyjskich specjalistow i juz mamy
                                  > powod, zeby go zbombardowac..... Dobrze to wykalkulowalas.

                                  I tu wlasnie wkracza organizacja typu ONZ. Do jej zadan nalezy dopilnowanie aby
                                  dyktator tego uranu nie kupowal. Ale to wszystko sie da zrobic bez sankcji. Co
                                  da sankcja? Ze ludzie zbiednieja a dyktator i tak ten uran kupi. Rozumiesz?
                                  Dajemy kase, ale pod pewnym warunkiem.

                                  >
                                  > >Wiezi gospodarcze sa najsilniejsze i tego nie zastapi
                                  > a
                                  > > ani zadne sankcje ani umowy miedzynarodowe.
                                  >
                                  > Co za kompletna bzdura....

                                  Nie to nie jest kompletna bzdura. To jest cos, co, jakby Ci to powiedziec,
                                  ekonomisci uznaja za pewnik. Historia gospodarcza swiata (tysiace lat wstecz)
                                  wskazuje jasno i wyraznie, ze tylko wiezi gospodarcze stanowia podstawie
                                  koegzystencji roznych krajow, czesto bardzo roznych. Interes ekonomiczny byl
                                  podstawowym czynnikiem, na podstawie ktorego budowaly sie koalicje. Swoj
                                  popieral swego, partnerzy handlowi popierali sie wzajemnie.

                                  Przeciez Japonia tez jest zupelnie odmienna kultura od naszej. Totalnie inni sa
                                  Koreanczycy. Czy z nimi mamy problemy natury militarnej? Nie, bo wiezi
                                  gospodarcze miedzy nimi a chocby Europa sa na tyle silne, aby roznice kulturowe
                                  przestaly miec znaczenie. W Japonii obowiazuje inny typ gospodarki. Nie jest to
                                  gospodarka pelna geba rynkowa taka jak np. amerykanska. Np. koncentracja
                                  kapitalu w jednej firmie (monopol) jest nie do przyjecia w gospodarce
                                  amerykanskiej i europejskiej. My mamy instytucje zwalczajace dazenia
                                  monopolistyczne. Japonczycy uwazaja zupelnie inaczej. U nich dopiero duze sie
                                  liczy. Dla nich monopol to normalka. Takze widzisz, ze nie chodzi tu o
                                  wprowadzenie jednakowego modelu gospodarczego, ale o powiazania. Uwazam, ze
                                  takie powiazania z powodzeniem mozna wyprowadzic takze ze swiatem arabskim.
                                  Jakos Stany zyja z panstwami OPEK prawda? A to tez Arabowie.



                                  tak jakby demokracja i wolny rynek byly uniwersalnym
                                  >
                                  > lekarstwem dobrym na kazda sraczke.

                                  Demokracja demokracji nie rowna. Czy uwazasz ze demokracja szwedzka to to samo
                                  so np. demokracja amerykanska, albo niemiecka? Mylisz sie. Wolny rynek w
                                  czystej formie nie istnieje w zadnym kraju. Istnieja tylko jego odmiany. Rozne,
                                  czasem bardzo rozne (vide: Japonia). Takze to nie jest uniwersalne lekarstwo,
                                  bo zarowno sama demokracja, jak i wolny rynek uniwersalne nie sa.


                                  Nie moja droga. Demokracja i wolny rynek do
                                  >
                                  > produkty zachodnio europejskie, ktore sa przede wszystkim SZANSA bez
                                  gwarancji
                                  > skutkowania. Niemcy leza w centrum tej kultury. przyswojenie tych wartosci
                                  bylo
                                  >
                                  > tam oczywiste.

                                  Nie wiem czy masz racje. Niemcy wszakze, przed wojna, byly rzadzone przez
                                  dyktatora ;)


                                  W innych realiach kulturowach niestety to nie funkcjonuja.
                                  > Spojrz na kraje poludniowoamerykanskie, ktore otzymaly ta szanse. Krupcja,
                                  > przemoc, nedza. I to mimo olbrzymich zasobow naturalnych...
                                  > Wiara w ta bajke o uniwersalnosci demokracji i wolnego rynku to jedna z
                                  > najniebezpieczniejszych bajek Zachodu


                                  Na pewno masz duzo racji, ale do tej pory nikt niczego lepszego nie wymyslil :)
                  • patriota Re: do inteligentnej aryjki P.S. 03.04.03, 15:46
                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > W kazdym razie dzieki ze odpowiedziales wreszcie na mojego posta.

                    Widze, ze jestes tak samo uwazna jak inteligentna. Nalezalo sprawdzic.
                    Odpowiedzialem na "tego" posta juz wczoraj.
                    • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki P.S. IP: 195.217.253.* 03.04.03, 16:25
                      Sprawdzalam i dzis. Pozostal bez odpowiedzi :)
                      • patriota Re: do inteligentnej aryjki P.S. 03.04.03, 16:48
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Sprawdzalam i dzis. Pozostal bez odpowiedzi :)

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5173578&a=5462854
                        Odpowiedzi udzielilem Ci 26 godzin temu.


                        • Gość: Dosia Re: do inteligentnej aryjki P.S. IP: 195.217.253.* 03.04.03, 17:04
                          Ale nie odpowiedziales na moj post bedacy odpowiedzia na ten podany przez
                          Ciebie :) Ale mniejsza o to.
    • v.c _____NAIWNOSC ZAPRAWDE NIE MA GRANIC___________ 03.04.03, 14:35
      Dla naiwniakow nie zdolnych do samodzielnego myslenia mam dwa pytania:


      1.W jaki sposob jest ktos w stanie uzyskac informacje ilu cywilow zginelo? To
      jest zupelnie niemozliwe?

      2. Jesli nawet jakis Marsjan jest w stanie obserwowac z nieba ginacych cywilow
      i jest wstanie ich policzyc a potem przekazac taka informacje, to w jaki sposob
      ten Marsjan rozroznia cywilow od zolnierzy ktorzy za cywilow sie przebieraja?
      • bonobo44 Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacji 03.04.03, 15:11
        jasne, ze nie mozemy...
        czesci prawdy dowiemy sie zapewne dopiero po tej wojnie i wtedy wielu galy
        zbieleja z wrazenia (chociaz takich jak v.c. to akurat nic nie ruszy)...
        mozemy szacowac...
        amerykance przyznaly sie do jakichs 50 sztuk wlasnego scierwa...
        bryty do 24...
        my podobno mamy cos kolo 6...
        razem to robi 80... scierw na pustyniach iraku...

        w poprzedniej wojnie ginelo 500 irakijczykow na 1 scierwo amerykanskie...

        to daje szacunkowo na dzis 40.000 ofiar smiertelnych tej wojny po stronie
        obroncow iraku;

        • v.c Czyli nie ma Marsjanow i licznik jest gowno warty 03.04.03, 15:16
          :-)
          • bonobo44 Marsjan jest duzo wiecej niz sie to moze pomiescic 03.04.03, 16:07
            w twoim ptasim mozdzku, sieroto... a licznik jest wart tyle ile warta jest
            ilosc udokumentowanych na dzis przypadkow...
            po wojnie busha nikt nie wezmie za jaja, bo te padalce boja sie (obok zydow i
            kim ir senow) podpisac miedzynarodwoa konwencje scigania zbrodni p-ko
            ludzkosci...
            dlatego scierwa jedne czuja sie tak bezkarnie...
            natomiast blair, miller i kwach moga spokojnie trafic do hagi...
        • Gość: Dosia Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacj IP: 195.217.253.* 03.04.03, 15:21
          bonobo44 napisał:

          > amerykance przyznaly sie do jakichs 50 sztuk wlasnego scierwa...
          > bryty do 24...
          > my podobno mamy cos kolo 6...
          > razem to robi 80... scierw na pustyniach iraku...
          >
          > w poprzedniej wojnie ginelo 500 irakijczykow na 1 scierwo amerykanskie...
          >
          >

          Wlasnie o tym bonobo pisze.

          Te "scierwa" to tez czyjes dzieci, to tez kobiety, to tez nastolatkowie. Wiec
          sie lepiej palnij w ten glupi leb. Niech Ci sie te "scierwa" snia do konca
          zycia.
          • v.c Do Dosi 03.04.03, 15:30
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > bonobo44 napisał:
            >
            > > amerykance przyznaly sie do jakichs 50 sztuk wlasnego scierwa...
            > > bryty do 24...
            > > my podobno mamy cos kolo 6...
            > > razem to robi 80... scierw na pustyniach iraku...
            > >
            > > w poprzedniej wojnie ginelo 500 irakijczykow na 1 scierwo amerykanskie...
            > >
            > >
            >
            > Wlasnie o tym bonobo pisze.
            >
            > Te "scierwa" to tez czyjes dzieci, to tez kobiety, to tez nastolatkowie. Wiec
            > sie lepiej palnij w ten glupi leb. Niech Ci sie te "scierwa" snia do konca
            > zycia.

            Pmietaj ze taki prostak ma w dupie Irakijczykow! Nie chodzi o "bezbronne
            ofiary" poniewaz pisal by tez o milionach mordowanych w Sudanie, Congo itd.,.
            Dlaczego nagle taka milosc do Irakijczykow? Dlaczego nie kochgal ich jak
            Hussein ich mordowal? Takiemu cymbalowi chodzi tylko o nienawis do US.
          • bonobo44 Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacj 03.04.03, 15:49
            Gość portalu: Dosia napisał(a):

            > Te "scierwa" to tez czyjes dzieci, to tez kobiety, to tez nastolatkowie. Wiec
            > sie lepiej palnij w ten glupi leb. Niech Ci sie te "scierwa" snia do konca
            > zycia.

            Nie paniusiu...
            scierwa to dla mnie trupy agresorow, ktorych nikt nie zapraszal, zeby
            kogokolwiek wyzwalali... tak jak nikt nie zapraszal hitlerowcow, zeby nas
            wyzwalali spod ucisku pilsudskiego...
            wszyscy oni dla mnie to nic wiecej niz scierwo, bo wszyscy oni niosa innym
            ludzion smierc a swoja otrzymuja na wylaczne wlasne zyczenie, paniusiu...

            i nie wykrecaj sie ogonem, ze niby cie to nie smieszylo... i tak po tym twoim
            tekscie nikt nie zechce do ciebie sie zblizyc nawet na mile nawet od tej
            zawietrznej strony... puknij sie najpierw w swoj pusty leb, zanim z czegos
            zaczniesz sie naigrywac... idiotko jedna...

            • Gość: Dosia Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacj IP: 195.217.253.* 03.04.03, 16:31
              To powiedz Bushowi, ze jest scierwem a nie ludziom, ktorych sie na wojne
              wysyla, czy chca tego czy nie.

              Mam wrazenie, ze trudno Ci pojac, ze to nie pojedynczy zolnierze sa
              odpowiedzialni za ta wojne, a ich przywodcy.
              • bonobo44 Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacj 03.04.03, 16:38
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > To powiedz Bushowi, ze jest scierwem a nie ludziom, ktorych sie na wojne
                > wysyla, czy chca tego czy nie.
                >
                > Mam wrazenie, ze trudno Ci pojac, ze to nie pojedynczy zolnierze sa
                > odpowiedzialni za ta wojne, a ich przywodcy.

                Nie wiem jak te skundlone post-demokratyczne bushmeny, ale wszystkie nasze
                gromowladne p.j.y podpisaly zgode pod swistkiem, ktory im prezesuncio
                wszystkich polakow (chyba tych kompletnie skretynialych, a zwlaszcza tych z
                virtual clinic) podsunal...
                • Gość: Dosia Re:40.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacj IP: 195.217.253.* 03.04.03, 17:06
                  bonobo44 napisał:


                  >
                  > Nie wiem jak te skundlone post-demokratyczne bushmeny, ale wszystkie nasze
                  > gromowladne p.j.y podpisaly zgode pod swistkiem, ktory im prezesuncio
                  > wszystkich polakow (chyba tych kompletnie skretynialych, a zwlaszcza tych z
                  > virtual clinic) podsunal...

                  No to sie uczep tych gromowladnych naszych, a nie amerykanskich i brytyjskich
                  ktorych nikt o zdanie nie pytal.
                  • bonobo44 42.000 ofiar na podstawie prostej ekstrapolacji 04.04.03, 14:07
                    42000, bo oficjalnie 54 amerykancow wgrylo sie juz w piach pustyni w Iraku...

                    Gość portalu: Dosia napisał(a):

                    > bonobo44 napisał:
                    >
                    >
                    > >
                    > > Nie wiem jak te skundlone post-demokratyczne bushmeny, ale wszystkie nasze
                    > > gromowladne p.j.y podpisaly zgode pod swistkiem, ktory im podsunieto
                    > > wszystkich polakow (chyba tych kompletnie skretynialych, a zwlaszcza tych
                    > > z virtual clinic) podsunal...
                    >
                    > No to sie uczep tych gromowladnych naszych, a nie amerykanskich i brytyjskich
                    > ktorych nikt o zdanie nie pytal.


                    O ile wiem ponad dobra polowa amerykancow jest za wojna,
                    a po jej wybuchu takze i brytoli...
                    wiec mi tu nie opowiadaj, ze to nie jest na ich wlasne zyczenie!
                    U nas podsuwano swichy, bo 3/4 society jest twardo p-ko tej wojnie.
                    (Kazdy z naszych, ktory dostanie w czape, dostanie to na wlasne zyczenie.)
                    W Australii jeszcze wiecej bo cos kolo 90% jest przeciw, ciekaw jestem czy im
                    tez kazali cos podpisywac...
        • v.c Ekstrapolacj???? Bredzisz!! jak zwykle! 03.04.03, 15:24
          Nie zabieraj glosu jak nie wiesz o czym mowisz.

          Wytlumaczenie z tej strony WWW. (smiechu warte wytlumaczeni ale nic nie majace
          do czynienia z wymyslem twojej wyobrazni):

          The IRAQ BODY COUNT Database

          This is a human security project to establish an independent and comprehensive
          public database of media-reported civilian deaths in Iraq resulting directly
          from military actions by the USA and its allies in 2003. Results and totals are
          continually updated and made immediately available on this page and on various
          IBC counters which may be freely displayed on any website, where they will be
          automatically updated without further intervention. Casualty figures are
          derived solely from a comprehensive survey of online media reports. Where these
          sources report differing figures, the range (a minimum and a maximum) are
          given. All results are independently reviewed and error-checked by at least
          three members of the Iraq Body Count project team before publication. More...

          www.iraqbodycount.net/bodycount.htm





          bonobo44 napisał:

          > jasne, ze nie mozemy...
          > czesci prawdy dowiemy sie zapewne dopiero po tej wojnie i wtedy wielu galy
          > zbieleja z wrazenia (chociaz takich jak v.c. to akurat nic nie ruszy)...
          > mozemy szacowac...
          > amerykance przyznaly sie do jakichs 50 sztuk wlasnego scierwa...
          > bryty do 24...
          > my podobno mamy cos kolo 6...
          > razem to robi 80... scierw na pustyniach iraku...
          >
          > w poprzedniej wojnie ginelo 500 irakijczykow na 1 scierwo amerykanskie...
          >
          > to daje szacunkowo na dzis 40.000 ofiar smiertelnych tej wojny po stronie
          > obroncow iraku;
          >
          • bonobo44 Re: Nie zabieraj glosu jak nie wiesz o czym mowisz 03.04.03, 15:36
            v.c napisała:

            > Nie zabieraj glosu jak nie wiesz o czym mowisz.


            I to ty pisales o pierwszych naiwnych post wczesniej?
            Dobrze wiesz homo, ze do tych danych zaliczane sa jedynie udokumentowane ofiary
            (jak te 15, ktorych samochod zostal potraktowany rakieta, o ktorych jedyny
            ocalaly uczestnik zdarzenia zdolal poinformowac jakiegos reporterzyne)...
            czy ty naprawde myslisz, ze ofiar moze byc mniej niz zrzuconych na nie bomb?
            to bylby najmniej efektywny sposob zabijania w calej historii USStanow...
            palnij sie w swoje czolko, sapiens... lacznie z calym tym niedowarzonym
            towarzystwem od "licznika" ofiar;
            • v.c Ile ty masz lat? Siedem? 03.04.03, 15:48
              bonobo44 napisał:

              > v.c napisała:
              >
              > > Nie zabieraj glosu jak nie wiesz o czym mowisz.
              >
              >
              > I to ty pisales o pierwszych naiwnych post wczesniej?
              > Dobrze wiesz homo, ze do tych danych zaliczane sa jedynie udokumentowane
              ofiary



              :-)))) udokumentowane?:

              "Casualty figures are derived solely from a comprehensive survey of online
              media reports."

              Czyli z gazet to biora HEHEHE. Naprawde wiarygodne zrodlo :-)


              "All results are independently reviewed and error-checked by at least three
              members of the Iraq Body Count project team before publication."


              Czyli 3 osoby czytaja gazete i tak potwierdzaja wiarygodnosc:-))))

              W mikolaja tez wierzysz??????







              > (jak te 15, ktorych samochod zostal potraktowany rakieta, o ktorych jedyny
              > ocalaly uczestnik zdarzenia zdolal poinformowac jakiegos reporterzyne)...
              > czy ty naprawde myslisz, ze ofiar moze byc mniej niz zrzuconych na nie bomb?
              > to bylby najmniej efektywny sposob zabijania w calej historii USStanow...
              > palnij sie w swoje czolko, sapiens... lacznie z calym tym niedowarzonym
              > towarzystwem od "licznika" ofiar;





              • bonobo44 Re: Siedem to moze byc moje drugie imie na takich 03.04.03, 15:51
                co ty znowu p..z virtual clinic ?
              • bonobo44 Siedem, to moze byc moje drugie imie na takich ... 03.04.03, 15:56
                ... popaprancow jak ty v.c. (virtual clinical case?)...

                co ty znowu p..z? wyobrazasz sobie, ze co p..e jeden, ze tam za kazdym trupem
                z..a twoj lekarz domowy i wystawia akt zgonu dla twojej z..j amnesty int ?

                udokumentowany, to w takim przypadku taki, ktoremu ktos dal swiadectwo, a ktos
                inny to naglosnil (jeden i drugi sa wiarygodni - pierwszy, bo sprawdzil to w
                jakikolwiek sposob drugi, ktory jest znany z tego ze nie buja gosci, tak jak ty
                p..e)...
              • bonobo44 ch..a! zapomnialem, ze ta v.c. to tez baba 03.04.03, 16:03
                chlopa wam trzeba c..y glupie!!!
                • v.c Kogo jeszcze nienawidzisz obronco Irakijczykow? 03.04.03, 16:11
                  bonobo44 napisał:

                  > chlopa wam trzeba c..y glupie!!!

                  No to kim jeszcze gardzisz, falszywy obronco i milosniku bezbronnych
                  Irakijczykow. Juz zdeklarowales na tym watku nienawisc do "HOMOs" i kobiet. Kto
                  jeszcze ? Murzyni, Zydzi? Kto jeszcze?

                  • bonobo44 Re: nienawidze tepych homo sapiens 03.04.03, 16:23
                    v.c napisała:

                    > No to kim jeszcze gardzisz, falszywy obronco i milosniku bezbronnych
                    > Irakijczykow. Juz zdeklarowales na tym watku nienawisc do "HOMOs" i kobiet.

                    Na dodatek jestes jeszcze tepa c..a.
                    takich wlasnie nienawidze... tepych HOMO SAPIENS, idiotko, bo sa szkodliwi, a
                    nie pedalow i lesbijek - tych, podobnie jak ty mam w d..e, bo to idioci
                    nieszkodliwi, ktorzy jak na dewiantow przystalo kisza sie we wlasnym sosie, a
                    nie probuja narzucac swoich zwyrodnialych dewiacji calej ludzkosci, jak to ten
                    twoj idol bush robi, k..o (podloz sobie pod te kropki co ci sie tylko zywnie
                    podoba). Jesli ktos tu jest falszywy to tylko ty zaklamana ze szczetem
                    idiotko... i tobie podobne szemrane towarzycho na tym cuchnacym zgnilizna
                    forum...
      • hanni Re: _____NAIWNOSC I DURNOTA 03.04.03, 15:52
        v.c napisała:

        > Dla naiwniakow nie zdolnych do samodzielnego myslenia mam dwa pytania:
        >
        >
        > 1.W jaki sposob jest ktos w stanie uzyskac informacje ilu cywilow zginelo? To
        > jest zupelnie niemozliwe?
        >
        > 2. Jesli nawet jakis Marsjan jest w stanie obserwowac z nieba ginacych
        cywilow
        > i jest wstanie ich policzyc a potem przekazac taka informacje, to w jaki
        sposob
        >
        > ten Marsjan rozroznia cywilow od zolnierzy ktorzy za cywilow sie przebieraja?

        A co by bylo, gdybys przyjrzal sie tej stronie, ktora podal autor tego watku?
        Przeciez tam dokladnie opisana jest metodologia sluzaca do tworzebnia takiej
        listy. Podana tez jest strona z opisem kazdego wydarzenia i danymi (min-max),
        ktore potwierdzone zostaly przez niezalezne zrodlam, w oparciu o mnostwo
        reporterow na miejscu.
    • Gość: XLE Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.03, 14:44

      Na goraco i ciagle aktualizowany
      imminst.org/action/
    • Gość: czytelnik Przynajmniej ten watek bedzie lista kretynow IP: *.mad.east.verizon.net 03.04.03, 15:39
      kretynow ktorzy wierza w czerwonego kapturka.
      Kto i jak wie ilu cywilow zginelo w Iraku?
      Ten watek jest doskonalym przykladem grupowej naiwnosci zbabsztylalych
      plotkarzy.





      Gość portalu: Anke napisał(a):

      > Na goraco i ciagle aktualizowany
      >
      > <a
      href="http://www.iraqbodycount.net/"target="_blank">www.iraqbodycount.net/</
      > a>
      > <a
      href="http://www.iraqbodycount.net/bodycount.htm"target="_blank">www.iraqbod
      > ycount.net/bodycount.htm</a>
      • hanni Re: to fajnie, ze sie na nia wpisales. 03.04.03, 15:56
        Witamy na liscie.
        Dla ciebie rowniez ta sama porada. Jesli znasz angielski to przeczytaj najpierw
        oba inki i moze oswieci cie, ze jednak mozna liczyc ilosc ofiar - nawet jesli
        sa to obliczenia przyblizone: od-do.
      • Gość: Misiek AMEN!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.iconichost.com 03.04.03, 16:04
        Co za grupka niemyslacych prymitywow.
        Mi sie jednak wydaje ze to tylko jedna osoba. Nie chce wierzyc ze jest wiecej
        niz jeden taki kretyn na swieci.
        • bonobo44 Re: AMEN!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.04.03, 16:14
          Gość portalu: Misiek napisał(a):

          > Nie chce wierzyc ze jest wiecej
          > niz jeden ... kretyn na swiecie.

          mowisz zapewne o sobie misiaczku z iconostasem zamiast ch...com

    • bonobo44 do Dosi i v.c.: I beg your pardon, ladies... 03.04.03, 16:49
      Powoli trzezwieje, wiec spiesze z przeprosinami:
      Pomiedzy nami bonobami przyjete jest wykorzystywanie seksu
      do rozladowywania napiec spolecznych.
      Poniewaz jednak nie moglem was przeciez w..c wirtualnie, to z..l
      was slownie, za co teraz najmocniej was obie przepraszam.
      • Gość: Dosia Re: do Dosi i v.c.: I beg your pardon, ladies... IP: 195.217.253.* 03.04.03, 17:11
        W realu nie mialbys szans bo bys od razu dostal w pysk :)
        • patriota Re: do Dosi i v.c.: I beg your pardon, ladies... 03.04.03, 17:50
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > W realu nie mialbys szans bo bys od razu dostal w pysk :)

          Od razu wiedzialem ,ze to facet.
          • Gość: Dosia Re: do Dosi i v.c.: I beg your pardon, ladies... IP: 195.217.253.* 03.04.03, 18:30
            patriota napisał:

            > Od razu wiedzialem ,ze to facet.

            Spedalonym facetem musialabym byc, zeby uzywac takiej ksywki ;)
        • bonobo44 Re: do Dosi i v.c.: I beg your pardon, ladies... 03.04.03, 17:56
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > W realu nie mialbys szans bo bys od razu dostal w pysk :)

          Nie dziwie sie, przypuszczam, ze my samce pan paniscus jestesmy dla was samic
          homo sapiens co najmniej rownie szpetni, jak wy dla nas 8)

          Cheers,

          bonobo44,
          a oto i moja najrostomilejsza dla mojej ulubionej bonobi-anki facjata:
          www.bonobo.org/images/splash.jpg
    • hanni Re: Na dzien dzisiejszy 574 - 733 04.04.03, 10:00
      Na dzien dzisiejszy 574 - 733 cywili.
      Jak podaja ponadto sily sprzymierzonych tylko podczas zdobywania lotniska w
      Bagdadzie smierc poniosly setki Irakijczykow.
      Miedzy nimi ojcowie rodzin, bracia, mezowie zaciagnieci sila do wojska saddama
      i nie majacy innego wyjscia.
      • Gość: Bono Vox Doliczacie też zwierzęta???? IP: *.tlsa.pl 04.04.03, 10:01

        • hanni moge cie dopisac na liste.... 04.04.03, 10:04
          ... jesli zamierzasz wkrotce z nami sie pozegnac.
      • Gość: Bono Vox Re: Na dzien dzisiejszy 574 - 733 IP: *.tlsa.pl 04.04.03, 10:10
        hanni napisał:

        > Na dzien dzisiejszy 574 - 733 cywili.
        > Jak podaja ponadto sily sprzymierzonych tylko podczas zdobywania lotniska w
        > Bagdadzie smierc poniosly setki Irakijczykow.
        > Miedzy nimi ojcowie rodzin, bracia, mezowie zaciagnieci sila do wojska
        saddama
        > i nie majacy innego wyjscia.

        Powiedz mi, jaki jest sens "bawić się" w ciągłe liczenie (z dnia na dzień)
        ofiar ludzkich, które nieodłącznie wiążą się z każdą wojną? Przypomina mi to
        trochę spekulacje giełdowe. Żadnego szacunku dla ludzi, którzy już nie żyją. To
        jest jakaś hipokryzja, jeżeli nie zrozumiałeś mojego postu, to sorry...

        W obecnej sytuacji jedynyum wyjściem jest poddanie się Saddama i tyle.
        • hanni Re: Na dzien dzisiejszy 574 - 733 04.04.03, 10:22
          Gość portalu: Bono Vox napisał(a):

          > Powiedz mi, jaki jest sens "bawić się" w ciągłe liczenie (z dnia na dzień)
          > ofiar ludzkich, które nieodłącznie wiążą się z każdą wojną? Przypomina mi to
          > trochę spekulacje giełdowe. Żadnego szacunku dla ludzi, którzy już nie żyją.
          > Tojest jakaś hipokryzja, jeżeli nie zrozumiałeś mojego postu, to sorry...

          Hipokryzja jest zaslanianie oczu i oszukiwanie sie.
          Ofiary ludzkie "nieodłącznie wiążą się z każdą wojną". No to fajnie. Odfajkowac
          i wypic kawcie.
          Gdyby twoje dziecko bylo jedna z tych liczb, to patrzylbys na nie inaczej. Nie
          wysililalbys sie wtedy na twoje cienkie dowcipy o "zwierzetach" i nie
          filozofowalbys o "koniecznosci" tej bezsensownej wojny.

          > W obecnej sytuacji jedynyum wyjściem jest poddanie się Saddama i tyle.

          Do tego jestes naiwny jak dziecko. Ale to bylo jasne juz wczesniej. No bo kto
          poza tym daje sie nabierac na frazesy wiesniaka-alkoholika?
          • Gość: Bono Vox Re: Na dzien dzisiejszy 574 - 733 IP: *.tlsa.pl 04.04.03, 10:29
            hanni napisał:
            > Gdyby twoje dziecko bylo jedna z tych liczb, to patrzylbys na nie inaczej.
            Nie
            > wysililalbys sie wtedy na twoje cienkie dowcipy o "zwierzetach" i nie
            > filozofowalbys o "koniecznosci" tej bezsensownej wojny.

            skąd masz taką pewność, że ktoś z bliskich mi nie zginął na tej wojnie?


            Jakoś nikt nie bawił się w liczenie zwłok, kiedy Saddam poczynał sobie
            bezkarnie ze swoim ludem. Wtedy Światowa Pacyfa, bo rozumiem, że do niej
            należysz, piła właśnie kawę i leżała do góry brzuchem. Nie piszę już o
            okropieństwach, które dzieją się w Korei, Tybecie, Afryce.......

            po co sobie zawracać głowę, w końcu tam nie ingerują źli amerykanie, albo
            przeciwnicy Czerwonego Stada, luz jak na rybach.
    • Gość: leo3 Re: LICZNIK OFIAR CYWILNYCH W IRAKU IP: *.pro.gdansk.tdci.pl 04.04.03, 11:52
    • Gość: 8em i tak ich wiecej przybywa niż ubywa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 14:11
      • bonobo44 nienawidze tepych homo sapiens 04.04.03, 14:51
    • Gość: POLO ---PACYFISCI sa zawiedzeni!!!--- IP: *.nhq.hrdc-drhc.gc.ca 04.04.03, 14:36
      Gość portalu: Anke napisał(a):

      > Na goraco i ciagle aktualizowany
      >
      > <a
      href="http://www.iraqbodycount.net/"target="_blank">www.iraqbodycount.net/</
      > a>
      > <a
      href="http://www.iraqbodycount.net/bodycount.htm"target="_blank">www.iraqbod
      > ycount.net/bodycount.htm</a>


      Troche matematyki.

      Zginelo 733 (podaje ta wieksza liczbe)
      Przed wojna UCZENI PACYFISCI zapowiadali 250.000 do 500.000

      a wiec:
      biore 250000 (ta nizsza liczbe) i

      250000-733= 249267

      Oj jo joj, panowie musicie sie spieszyc zeby sie PACYFISCI na wa nie zawiedli.
      No i ci wszyszcy uczeni.

      Pzdr.
      • bonobo44 nienawidze tepych homo sapiens 04.04.03, 14:52
    • hanni Re: 899-1072 08.04.03, 10:12
    • bonobo44 wzor Bonobo-Voxa 08.04.03, 18:00
      Wyprowadzenie patrz:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5547149&a=5550321

      Y=500*(X + 44) + Saddam*777*D

      gdzie X - liczba poległych Xamerykancow i ich poplecznikow
      D - czas trwania wojny w dniach

      obecnie (D=20) X=125, tzn:

      Y = 100 040 poleglych Yrakijczykow

      a to juz jest liczba bliska tej z poprzedniej 3-dniowej wojny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka