06.03.07, 22:42
Nikt chyba juz nie ma watpliwosci co do tego kto stoi za Libby'm. Wiadomo ze
dzialal na zlecenie swojego szefa... Teraz czas na wysadzenie reszty ze
stolkow i sad.


WASHINGTON - Vice President Dick Cheney's former chief of staff, I.
Lewis "Scooter" Libby, was convicted Tuesday of lying and obstructing a leak
investigation that reached into the highest levels of the Bush
administration.

news.yahoo.com/s/ap/cia_leak_trial;_ylt=A0WTUdqo3u1FVFcBSCDIU6Yv
Obserwuj wątek
    • felusiak1 specjalnie na ciebie czekałem 06.03.07, 23:01
      wiedzac, że posikasz sie z radości. Nie pomyliłem sie.
      • jennifer5 Re: specjalnie na ciebie czekałem 06.03.07, 23:28
        felusiak1 napisała:

        > wiedzac, że posikasz sie z radości. Nie pomyliłem sie.

        ---

        sadzisz ze tutaj chodzi o 'radosc'... dales dowod jeszcze raz jakim jestes
        betonowym robotem
      • w_ojciech ad hoc 06.03.07, 23:31
        Nie czytałem tego co w linku. Jestem przekonany, że Jennifer
        ma rację.

        Mylę się?
        • w_ojciech a to ci gagatek 06.03.07, 23:38
          Ten Libbi to neocondom z pomiotu Wolfowitz'a.

          Ładne gagatki.
          • felusiak1 Re: a to ci gagatek 07.03.07, 05:24
            No i takie podejście bardzo mi sie podoba.
            Nie ważne co zrobił ale ważne czy spozywa wieprzowinę.
            Aha, spozywa, no to gagatek....
            • w_ojciech Re: a to ci gagatek 07.03.07, 23:05
              To Ty nie wiesz Felusiak,
              że dieta przeniesiona z innego regionu jest szkodliwa?
              Żoładek się nie myli.
        • jennifer5 Re: ad hoc 07.03.07, 00:55
          w_ojciech napisał:

          > Nie czytałem tego co w linku. Jestem przekonany, że Jennifer
          > ma rację.

          ---

          Jak widac f... oprocz sieczki wypoconej w konwulsjach przegranej nic wiecej
          splodzic nie byl w stanie. Jego 'idiot' przegrywa na calej linii, tak jak i on
          w swojej zatwardzialej glupocie. Jeszcze nigdy nie wyszlo ze ma czy mial racje
          z bardzo prostego powodu, nie mozna 'udowodnic' ze klamstwo to prawda a falsz
          to fakty.
          • pozarski Re: ad hoc 07.03.07, 23:09
            Czy twoim idolem jest Gore?Ma niezgorsza afere ze swoim ex-black panthers
            asystentem,ktory jest zamieszany w zabojstwo.
            • jennifer5 Re: ad hoc 08.03.07, 04:14
              pozarski napisał:

              > Czy twoim idolem jest Gore?

              ---

              A co to ma do sprawy tutaj poruszonej??? Ani to kto jest moim 'idolem', ani tez
              Gore nie ma zwiazku z poruszonym zagadnieniem. Moze wiec jak chcesz cos
              powiedziec... trzymaj sie tematu.
    • jennifer5 nastepny w kolejce... 06.03.07, 23:30
      jennifer5 napisała:

      > Nikt chyba juz nie ma watpliwosci co do tego kto stoi za Libby'm.

      ---

      Dlugo nie trzeba bylo czekac na nastepne 'news' "Analysis: Verdict puts focus
      on Cheney"... kto nastepny w kolejce?

      WASHINGTON - Campaigning in 2000, George Bush promised he would swear on the
      Bible to restore honor and dignity to a sullied White House and give it "one
      heck of a scrubbing." The conviction of I. Lewis "Scooter" Libby gave the White
      House a scrubbing — but not the one Bush had in mind.

      news.yahoo.com/s/ap/20070306/ap_on_go_pr_wh/leak_trial_analysis
      • iamhotep Re: nastepny w kolejce... 07.03.07, 08:47
        2003 r., 10 pazdziernika

        www.whitehouse.gov/news/releases/2003/10/20031010-6.html#c
        Q Scott, earlier this week you told us that neither Karl Rove, Elliot Abrams
        nor Lewis Libby disclosed any classified information with regard to the leak. I
        wondered if you could tell us more specifically whether any of them told any
        reporter that Valerie Plame worked for the CIA?

        MR. McCLELLAN: Those individuals
        • felusiak1 Głupa rzniesz? 07.03.07, 10:14
          Moge zrozumiec awersję do politycznych przeciwników, nie potrafie zrozumieć
          awersji do faktów. Wszystkim wiadomo, że Plame i jej pracodawcę ujawnił Richard
          Armitage, prawa ręka Collina Powella. Wszystkim wiadomo również, że Libby nie
          został uznany winnym ujawnienia Valerie Plame lecz zatajenia prawdy w zeznaniach
          przed Grand Jury i FBI. W momencie, kiedy Libby składał owe zeznania, prokurator
          wiedział kto ujawnił Plame. Mało tego, prokurator nie postawił nikogo w stan
          oskarzenia o ujawnienie tozsamości agenta CIA, co jest przestępstwem.
          Prokurator powiedział równiez, ze dochodzenie zostało zakończone.
          Zatem Libby został uznany winnym składania niezgodnych z prawdą zeznań
          w sprawie... No właśnie w jakiej sprawie? Prokurator nie doszukał sie
          przestępstwa w ujawnieniu tożsamości agenta CIA. Zatem przestepstwa nie było.
          Ale na rybach złapał tego, który zataił rozmiar ryby.
          • jennifer5 Re: Głupa rzniesz? 07.03.07, 19:41
            felusiak1 napisała:

            > Moge zrozumiec awersję do politycznych przeciwników, nie potrafie zrozumieć
            > awersji do faktów. Wszystkim wiadomo...

            ---

            f... po pierwsze ty nigdy niczego nie zrozumiesz, jestes zbyt wysuszonym
            warzywem... po drugie 'wszystkim wiadomo" ze ten piesek dzialal na zlecenie
            swojego szefa a ten na zlecenie ludzi stojacych za plecami tej calej mordowni.
            Celem bylo osiagniecie poparcia do wojny z irakiem i nie liczyly sie srodki
            jakie stosowali, tak jak nie licza sie nadal.
            • jj-kk Jennie, a jak ryby? 07.03.07, 19:55
              jennifer5 napisała:
              > Celem bylo osiagniecie poparcia do wojny z irakiem i nie liczyly sie srodki
              > jakie stosowali, tak jak nie licza sie nadal.

              Ja rozumiem Twoje rozterki, ale wlasnie kupilem sobie kajak
              i wybieram sie na wedkowanie...

              Jak tam w district Columbia?
              rybki biora?
          • gosc88 Scooterem do Libby .... 08.03.07, 01:49
            felusiak1 napisała:

            > Prokurator nie doszukał sie przestępstwa w ujawnieniu tożsamości agenta CIA.
            > Zatem przestepstwa nie było.

            Czyzby ? A czy nie bylo przestepstwem Libby'ego to, ze skladal falszywe
            zeznania pod przysiega w postepowaniu o to, kto ujawnil tozsamosc Palame ?
            • jennifer5 convicting Al Capone 08.03.07, 04:21
              gosc88 napisał:

              > felusiak1 napisała:
              >
              > > Prokurator nie doszukał sie przestępstwa w ujawnieniu tożsamości agenta
              > CIA. Zatem przestepstwa nie było.

              ---

              f... mozna zrozumiec wiele ale dlaczego glupa stroisz nawet w takiej sytuacji?
              Czy ty naprawde sadzisz ze inni to bezmyslne istoty?

              "Convicting him of perjury was like convicting Al Capone of tax evasion or
              Alger Hiss of perjury," Wilson said. "It doesn't mean they were not guilty of
              other crimes."
              • felusiak1 Re: convicting Al Capone 08.03.07, 04:43
                Mr. Wilson was embraced by many because he was early in publicly charging that
                the Bush administration had "twisted," if not invented, facts in making the case
                for war against Iraq. In conversations with journalists or in a July 6, 2003,
                op-ed, he claimed to have debunked evidence that Iraq was seeking uranium from
                Niger; suggested that he had been dispatched by Mr. Cheney to look into the
                matter; and alleged that his report had circulated at the highest levels of the
                administration.

                A bipartisan investigation by the Senate intelligence committee subsequently
                established that all of these claims were false
                • jennifer5 Re: convicting Al Capone 08.03.07, 16:29
                  felusiak1 napisała:

                  > Mr. Wilson is a congenital liar.

                  ---

                  f... w tym kraju juz nawet dzieci wiedza kto klamal a ty nadal nadajesz swoja
                  zjechana plyte. Przestan, bo ten 'przeboj' naprawde juz bardzo skrzeczy.
                  • felusiak1 Re: convicting Al Capone 09.03.07, 00:15
                    Joe Wilson claimed:
                    1). to have debunked evidence that Iraq was seeking uranium from Niger;
                    2). suggested that he had been dispatched by Mr. Cheney to look into the matter;
                    3). and alleged that his report had circulated at the highest levels of the
                    administration.

                    A bipartisan investigation by the Senate intelligence committee subsequently
                    established that all of these claims were false.
                    FALSE - Contrary to fact or truth

                    That means Joe Wilson lied. Good thing he didn't lie under oath.
                    But he will, one day he will.
            • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 04:35
              Składanie pod przysięga fałszywych zeznań jest przestepstwem, tego nie neguję.
              Szkopuł w tym, że Libby zeznawał w roli świadka w momencie kiedy prokurator juz
              wiedział, że ujawnił Armitage. Zachodzi zatem pytanie w jakim celu prowadzono
              przesłuchania skoro sprawca był juz znany. Armitage nigdy nie zeznawał przed
              Grand Jury i w konsekwencji prokurator nie postawił nikogo w stan oskarzenia o
              ujawnienie tożsamości tajnego agenta CIA
              Przeczytaj editorial w Washington Post, który nie zostawia suchej nitki na
              Wilsonie.
              • gosc88 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 04:50
                felusiak1 napisała:

                > Składanie pod przysięga fałszywych zeznań jest przestepstwem, tego nie neguję.

                Masz moze jakas idee dlaczego wiec Libby klamal pod przysiega ??

                > Szkopuł w tym, że Libby zeznawał w roli świadka w momencie kiedy prokurator
                > juz wiedział, że ujawnił Armitage. Zachodzi zatem pytanie w jakim celu
                > prowadzono przesłuchania skoro sprawca był juz znany.

                Czy wiec to pytanie postawiono prokuratorowi ?? I czy przed werdyktem jury mogl
                to zrobic sedzia/obrona ??

                > Armitage nigdy nie zeznawał przed Grand Jury i w konsekwencji prokurator nie
                > postawił nikogo w stan oskarzenia o ujawnienie tożsamości tajnego agenta CIA

                Ciekawe. Jesli ujawnienie agenta CIA jest przestepstwem to dlaczego nie
                oskarzono wiec Armitage ?

                > Przeczytaj editorial w Washington Post, który nie zostawia suchej nitki na
                > Wilsonie.

                Ok.
                • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 05:07
                  gosc88 napisał:
                  > Masz moze jakas idee dlaczego wiec Libby klamal pod przysiega ??

                  Mówienie nieprawdy nie zawsze jest kłamstwem. To, ze jego zeznania nie zgadzaja
                  sie z zeznaniami jego trzech rozmówców może byc wynikiem innego zapamietania.
                  Świadkowie tez platali sie w zeznaniach. Nie zarzucałbym im klamstwa. Poprostu
                  to samo zdarzenie pamiętaja inaczej. Cała sprawa opiera sie nie na materialnych
                  dowodach lecz na załozeniu, ze trzech rozmówców Libby'ego mówi 100 procentową
                  prawde, tylko w takim wypadku Libby mówi nieprawdę.
                  To jest bardzo podobna sytuacja do tej, która była udziałem Marthy Stewart, z
                  tym, że w tamtej sprawie prokuratura miała materialne dowody, że mówiła nieprawdę.
                  Zastanów sie jaka jest rola prokuratora. Przeprowadzić sledztwo i postawić
                  podejrzanych w stan oskarzenia. Najprawdopodobniej prokurator nie doszukał sie
                  przestepstwa w ujawnieniu tozsamości agenta CIA ale po drodze napatoczył sie
                  ktoś kto mówił nieprawdę i to wszystko.
                  • gosc88 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 05:43
                    felusiak1 napisała:

                    > Mówienie nieprawdy nie zawsze jest kłamstwem. To, ze jego zeznania nie
                    > zgadzaja sie z zeznaniami jego trzech rozmówców może byc wynikiem innego
                    > zapamietania.

                    Moze byc wynikiem innego zapamietania mimo 100% woli mowienia prawdy ale moze
                    byc tez wynikiem zaplanowanego mowienia nieprawdy. Ktora opcja miala miejsce w
                    przypadku Libby ? - to tylko on sam wie.
                    • iamhotep Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 07:44
                      Libby, renomowany prawnik z wzieciem - Mark Rich na mysl przychodzi w tym
                      momencie - nim go Cheney zwerbowal. I wiedzial kogo zwerbowac. Gosciu jest
                      sercem i dusza neokonem, jednym z sygnatriuszy PNAC
                      www.newamericancentury.org/statementofprinciples.htm
                      Scooter has taken the fall. Now, lets get to the real story.
                      Dlaczego adminstracja poswiecila tyle uwagi malo znanemu ambasadorowi i jego
                      jeszcze mniej znanej zonie?

                      www.commondreams.org/views07/0306-38.htm

                      Entirely forgotten or ignored has been what this leak was all about to begin
                      with.

                      For that, you have to go back and look at what Wilson did in the first place
                      that so enraged or frightened the Vice President and the President.

                      And that was to go to Niger, one of the poorest nations in Africa, to prove
                      conclusively that there was no truth to a set of forged notes on the letterhead
                      of the Niger embassy in Rome, purporting to be receipts for 400 tons of Niger
                      uranium ore allegedly being sought by Iraq's Saddam Hussein.

                      Wilson knew those documents were cheap forgeries--the name of the mines
                      official on the papers was someone who hadn't been in office for years--but he
                      went to Niger anyhow, just to make doubly certain that no such purchase attempt
                      had been made.






                      • felusiak1 Winien bo czuje do niego awersję 08.03.07, 17:12
                        Nie lubie neoconów a ten Libby nim jest wobec czego z cała pewnościa musi być
                        złym człowiekiem i w zasadzie nie ważne co zrobił lub nie zrobił, uwazam ze jest
                        winien. Tym bardziej, że reprezentował Richa.
                        Dlaczego "mało znanemu ambasadorowi" "administracja" poświeciła tak dużo czasu?
                        Bo mało znany ambasador 6 lipca 2003 zamieścił w NYT artykuł zatytułowany
                        What I Didn't Find inAfrica , w którym napisał, że pojechał do Nigru z polecenia Cheneya i
                        stwierdził, że Saddam nie zabiegał o kupno yellow cake a co za tym idzie 16 słów
                        uzytych przez Prezydenta w State of the Union Address było kłamstwem.
                        Ten polityczny atak na administrację wywołał reakcję. Cheney wiedział, że nie
                        wysłał Wilsona a prasa jak to prasa zaczęła grzebać i 14 lipca Novak wygrzebał,
                        że Wilsona rekomendowała pracujaca w CIA żona a nie Cheney. Novakowi powiedział
                        Armitage, którego nie można nawet podejrzewać o bycie neokonem i który od
                        poczatku był przeciwnikiem irackiej wojny. Novak z kolei dowiedział się, ze zona
                        Wilsona nazywa sie Valerie Plame z internetowej strony z biografia Wilsona,
                        JC Wilson International Ventures.

                        To wszystko nie ma jednak żadnego znaczenia. W politycznej przepychance
                        demokraci zdobyli skalp. Wprawdzie nie ten, który chcieliby ale zawsze coś.
                    • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 16:21
                      Zeznając przed Grand Jury znacznie bezpieczniej jest twierdzić, że sie nie
                      pamieta niż kłamać. Za niepamietanie nie można byc oskarzonym o krzywoprzysięstwo.
                      Moim skromnym zdaniem, prokurator upolował czarownicę i ten fakt napawa mnie
                      obawą. Obawą o poszanowanie moich wolności poprzez nadużycie procesu prawnego.
                      Teraz i ja moge być oskarzony o krzywoprzysięstwo, materialne dowody jak widać
                      nie są juz potrzebne, i uznany winnym przez sąd przysięgłych.
                      Myślę, że to nie koniec sprawy Libby'ego.
                      • gosc88 Re: Scooterem do Libby .... 08.03.07, 17:26
                        felusiak1 napisała:

                        > Zeznając przed Grand Jury znacznie bezpieczniej jest twierdzić, że sie nie
                        > pamieta niż kłamać. Za niepamietanie nie można byc oskarzonym o
                        > krzywoprzysięstwo.

                        Tez mysle, ze najlepiej przed Grand Jury jest mowic prawde i tylko prawde i
                        mowic tylko tyle ile sie pamieta.

                        > Moim skromnym zdaniem, prokurator upolował czarownicę i ten fakt napawa mnie
                        > obawą.

                        Czemu Fitzgerald mialby polowac ? Kto mialby w tym interes ?

                        > Myślę, że to nie koniec sprawy Libby'ego.

                        Ja tez.


                        • jennifer5 Re: Scooterem do Libby... i spowrotem 08.03.07, 19:03


                          > felusiak1 napisała:
                          > > Myślę, że to nie koniec sprawy Libby'ego.
                          -
                          • felusiak1 bull shit 09.03.07, 00:08
                            Libby nawet jesli wykonywal polecenia Cheneya to nie bylo w tym przestepstwa i
                            nie za to zostal uznany winnym. Chyba, ze marzysz o ukryminalnieniu politycznych
                            przepychanek, ale pamietaj, ze to obosieczny miecz.
                            Dajmy sobie spokoj z bzdetami. Ujawnienie nazwiska Plame nie bylo przestepstwem.
                            Gdyby bylo to Armitage bylby na lawie oskarzonych.
                            Marzy wam sie udupienie Busha, Cheneya, Rove'a i pewnie kilku innych. Z btaku
                            laku musicie zadowolic sie Libbym.
                            PS. Ta sprawa ma tyle do wojny w Iraku co ty do inteligencji....
                            No idz juz i nasikaj na Busha.
                            • jennifer5 Re: bull shit 09.03.07, 03:45
                              felusiak1 napisała:

                              > Marzy wam sie udupienie Busha, Cheneya, Rove'a i pewnie kilku innych. Z btaku
                              > laku musicie zadowolic sie Libbym.

                              Mylisz sie, nikt nie zadowoli sie Libbym, sprawa pojdzie dalej i to daleko
                              dalej. Ten zydek to tylko poczatek, za nim juz ustawiaja sie w szeregu. Nikomu
                              nie jestes w stanie dalej wciskac ze sa czysci. Jest tylko kwestia czasu kiedy
                              i jak ich wyluskaja... i zapamietaj sobie jedno, "polityczne przepychanki" w
                              tym miejscu niczego nie zmienia, nie o polityke tutaj juz bowiem chodzi.

                              > PS. Ta sprawa ma tyle do wojny w Iraku co ty do inteligencji...

                              Ta sprawa ma wszystko do wojny w Iraku i nie tylko do tej wojny f... Swoja
                              propagande mozesz wykladac u siebie przy stole w kuchni moze ci beda wierzyc.
                              Pozatym wojna w Iraku miala byc tylko narzedziem prowadzacym do dalszego celu,
                              celu opanowania calego regionu a pozniej dyktowania warunkow swiatu.

                              "White, 2000 Chevrolet van with 'Urban Moving Systems' sign on back seen at
                              Liberty State Park, Jersey City, NJ, at the time of first impact of jetliner
                              into World Trade Center Three individuals with van were seen celebrating after
                              initial impact and subsequent explosion."

                              Przeliczyli sie, wsadzili na stolek puppeta ze zdegenerowanej i skorumpowanej
                              rodziny i tez im nie pomoglo. Sami podjeli probe w zeszlym roku i tez dostali
                              pod ogon... i to mocno. Przegrali(scie) f... przegrali(scie) i to na calej
                              linii, co dalej wymysla trudno przewidziec.


                              "The five men were indeed Israeli citizens. They claimed to be in the country
                              working as movers for Urban Moving Systems Inc., which maintained a warehouse
                              and office in Weehawken, New Jersey. They were held for 71 days in a federal
                              detention center in Brooklyn, New York, during which time they were repeatedly
                              interrogated by FBI and CIA counterterrorism teams, who referred to the men as
                              the "high-fivers" for their celebratory behavior on the New Jersey waterfront.
                              Some were placed in solitary confinement for at least forty days; some were
                              given as many as seven liedetector tests. One of the Israelis, Paul Kurzberg,
                              brother of Sivan, refused to take a lie-detector test for ten weeks. Then he
                              failed it."
                              • felusiak1 No idz juz i nasikaj na Busha. 09.03.07, 04:41

                              • jj-kk jennifer, to stek islamskich bzdur :))) 10.03.07, 22:48
                                Przegrali(scie) f... przegrali(scie) i to na calej
                                > linii, co dalej wymysla trudno przewidziec.

                                Nic nikt nie wymysli, polityczna ignorantko :)))
                                Nawet gdy w 2008 wygraja demokraci, beda w 90 % kontynuowac polityczna
                                linie republikanow :)))

                                Czyli dbac o Interes Ameryki :)))
                          • felusiak1 No idz juz i nasikaj na Busha, jennifer 09.03.07, 04:42
                        • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 09.03.07, 00:02
                          > Czemu Fitzgerald mialby polowac ? Kto mialby w tym interes ?

                          Zamienmy slowo Fitzgerald na slowo prokurator i zapoznajmy sie ze sprawa
                          Duke University la crosse team:
                          en.wikipedia.org/wiki/2006_Duke_University_lacrosse_team_scandal
                          • gosc88 Re: Scooterem do Libby .... 09.03.07, 15:31
                            felusiak1 napisała:

                            > Zamienmy slowo Fitzgerald na slowo prokurator i zapoznajmy sie ze sprawa
                            > Duke University la crosse team.

                            Po co tu wplatujesz jakiegos Duka ?? Nie slyszalem o nim. Czy on ma cokolwiek
                            wspolnego ze sprawa Libby ?? Kazdy powinien odpowiadac tylko za swoje slowa i
                            czyny. Poza tym nie mam czasu wczytywac sie w inne sprawy.

                            No wiec, masz odpowiedz na moje pytanie o to dlaczego Fitzgerald mialby polowac
                            i kto mialby w tym interes ??
                            • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 09.03.07, 15:48
                              Żałuję, ze nie słyszałeś o Mike Nifong, prokuratorze, który bezpodstawnie oskarżył
                              trzech studentów o gwałt rujnując im życie.
                              Odpowiem ci tak. Fitzgerald od początku wiedział, że tożsamość Valerie Plame
                              ujawnił Armitage, dlaczego zatem szukał innych "sprawców", dlaczego wsadził do
                              wiezienia na 82 dni dziennikarke NYT? Czego szukał skoro znalazł już pierwszego
                              dnia? Nie zdziwi mnie jeśli Fitzgerald pewnego dnia zostanie oskarżony o naduzycie
                              uprawnień prokuratorskich.
                              • gosc88 Re: Scooterem do Libby .... 09.03.07, 20:08
                                felusiak1 napisała:

                                > Fitzgerald od początku wiedział, że tożsamość Valerie Plame ujawnił Armitage,
                                > dlaczego zatem szukał innych "sprawców"

                                Skoro sprawca byl juz od pierwszego dnia znany Patrickowi to czy wobec tego
                                obrona nie mogla wykorzystac ten faktu by oslabic pozycje Fitzheralda ??
                                • jennifer5 Re: Scooterem do Libby 09.03.07, 23:55
                                  gosc88 napisał:

                                  > Skoro sprawca byl juz od pierwszego dnia znany Patrickowi to czy wobec tego
                                  > obrona nie mogla wykorzystac ten faktu by oslabic pozycje Fitzheralda ??

                                  ---

                                  Sadzisz ze uzyskasz sensowna odpowiedz? Do puki bedzie mial w nogawce cokolwiek
                                  bedzie bzdecil, jak straci wszystkie bzdety to Ci odpowie zebys wzial tabletke.
                                  Nie bedzie ublizal, f... ubliza tylko kobietom, facetow sie boi nawet
                                  anonimowo... ale oni tak juz maja 'fotelowi' bohaterzy.
                                  • jj-kk Rybcia, ale jakis iranski general uciekl z Iranu.. 10.03.07, 01:14
                                    I przekazal kupe tajnych danych dla CIA..

                                    co o tym myslisz?

                                    PS. wiesz, ze cie bardzo lubie...:)

                                    Blondzia jestes, czy brunia?

                                    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                                  • gosc88 jennifer, ja nigdy nie przesadzam faktow ......... 10.03.07, 03:28
                                    Z rozmow z felusiakiem ciagle mam pozytywne wrazenia. Rozmawia nam sie dobrze i
                                    nic nie wskazuje na zmiane. Oby tak bylo dalej. Na razie mi jeszcze nie
                                    odpisal - moze byc 1001 powodow.
                                    • jennifer5 Re: jennifer, ja nigdy nie przesadzam faktow... 10.03.07, 23:24
                                      gosc88 napisał:

                                      > Z rozmow z felusiakiem ciagle mam pozytywne wrazenia. Rozmawia nam sie dobrze
                                      i nic nie wskazuje na zmiane. Oby tak bylo dalej. Na razie mi jeszcze nie
                                      > odpisal - moze byc 1001 powodow.

                                      > jennifer, ja nigdy nie przesadzam faktow ....

                                      f... nie posluguje sie faktami on je 'nagina' do 'wlasnego' punktu widzenia.
                                      Przekrecanie faktow jest zwykla propaganda i brakiem wlsciwej odpowiedzi. f...
                                      nie rozmawia z NIKIM, f... stara sie narzucic swoja wykrzywiona rzeczywistosc i
                                      stworzyc wrazenie ze to sa 'fakty'. W efekcie uzyskuje bardzo marny rezultat
                                      podobny do tego jaki uzyskiwali komunisci na pochodach pierwszomajowych. Samo
                                      stwierdzenie ze 'przestepstwa nie bylo' skoro jest wyrok i grozi temu zydowi do
                                      30 lat, juz jest przekreceniem faktu istnienia przestepstwa. Nie pojdzie
                                      siedziec tylko i wylacznie dlatego ze byl tam gdzie byl i wujek Chenney na to
                                      nie pozwoli, bo jak pozwoli to jest duza szansa ze i on pojdzie w jego slady a
                                      za nim ich puppet... chyba ze wszyscy dadza wczesniej noge gdzies w zamorskie
                                      kraje.
                                      • jj-kk To mamy te demokracje w Ameryce, czy nie? 10.03.07, 23:29
                                        Jezli napiszesz, ze nikt nie pojdzie siedziec, gdyz taka jest wola elit
                                        politycznych
                                        to sie z toba zgodze...:)))

                                        wiec?
                                • felusiak1 Re: Scooterem do Libby .... 10.03.07, 06:21
                                  Nie, nie mogła. Tak jak nie można "unring the bell".
                                  Werdykt juz zapadł, czekamy na wyrok. Jesli sąd apelacyjny doszuka sie uchybień
                                  proceduralnych to bedziemy mieli nowy proces a jesli nie to Libby znajdzie sie w
                                  federalnym wiezieniu gdzie nie ma zwolnień warunkowych, trzeba odsiedzieć całość.
                                  Prawnicy, po obu stronach politycznego spektrum, nie kryją swego stosunku do
                                  poczynań Fitzgeralda i otwarcie wskazuja na popełnienie naduzycia.
                                  Myśle, ze dla prokuratora punktem honoru jest wygranie sprawy. Często jednak
                                  odbywa sie to z nadużyciem zakresu uprawnień. Myśle też, ze Fitzgerald
                                  zaszkodził sam sobie, co z pewnościa odbije sie na przebiegu jego kariery w
                                  przyszłości.
                                  Pisałem już kiedyś, ze w USA prokurator może postawić w stan oskarzenia kanapke
                                  z szynką.
                  • w_ojciech Re: Scooterem do Libby .... 10.03.07, 22:41
                    felusiak1 napisała:
                    > Najprawdopodobniej prokurator nie doszukał sie
                    > przestepstwa w ujawnieniu tozsamości agenta CIA ale po drodze napatoczył sie
                    > ktoś kto mówił nieprawdę i to wszystko.
                    =================================================
                    Inaczej to widzę. Z braku dowodów materialnych prokurator szuka
                    szansy na ukaranie winnego(ych)w inny sposób.
                    • jennifer5 Re: Scooterem do Libby .. 10.03.07, 23:44
                      w_ojciech napisał:

                      > Inaczej to widzę. Z braku dowodów materialnych prokurator szuka
                      > szansy na ukaranie winnego(ych)w inny sposób.

                      ---

                      "Convicting him of perjury was like convicting Al Capone of tax evasion or
                      Alger Hiss of perjury," Wilson said. "It doesn't mean they were not guilty of
                      other crimes."
                    • felusiak1 Pięknie, wojtusiu 10.03.07, 23:45
                      Ponieważ nie mam dowodu, ze felusiak narozrabiał, ukaram go oskarżając wojtusia.

                      Ujawnienie nazwiska tajnego agenta CIA wymaga dowodu w postaci zeznań świadków
                      lub nagrania, albo przyznania sie ujawniajacego do czynu, co miało miejsce w
                      dniu kiedy Fitzgerald został powołany przez Ashcrofta.
                      Rzecz w tym, ze pani Plame nie była tajnym agentem, wobec czego ujawnienie nie
                      było przestepstwem. I na tym sprawa powinna była sie zakończyć.
                      • jennifer5 Re: Pięknie, wojtusiu.. 11.03.07, 17:34
                        felusiak1 napisała:

                        > Ujawnienie nazwiska tajnego agenta CIA wymaga dowodu w postaci zeznań świadków
                        > lub nagrania, albo przyznania sie ujawniajacego do czynu, co miało miejsce w
                        > dniu kiedy Fitzgerald został powołany przez Ashcrofta.
                        > Rzecz w tym, ze pani Plame nie była tajnym agentem, wobec czego ujawnienie nie
                        > było przestepstwem. I na tym sprawa powinna była sie zakończyć.

                        ---

                        f... ile ty jeszcze bedziesz mielil ta sieczke. Kazdy normalny czlowiek
                        doskonale rozumie o co w tym wszystkim chodzi. Ten zyd jest winien, zrobil to
                        na wyrazne zlecenie swojego szefa a ten wydajac takie polecenie wykonywal plan
                        nadrzedny ktorego celem byla wojna w Iraku. Jesli cokolwiek mozna w tym wypadku
                        spekulowac to czy 'puppet' jest tez w to wmieszany, czy moze w tym wypadku
                        trzymali go na smyczy z daleka. Przestan krecic i wstawiac swoje dyrdymaly w
                        rodzaju "wymaga dowodu w postaci zeznań świadków lub nagrania, albo przyznania
                        sie ujawniajacego do czynu..." Nie wciskaj ciemnoty, NIKT juz tego nie kupuje a
                        jesli ty nadal wierzysz w to co bredzisz to jestes poprostu zupelnie pozbawiony
                        poczucia terazniejszosci albo najzwyczajniej tak gleboko wszedles w ... tych
                        ludzi ze juz nadzieji dla ciebie nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka