Dodaj do ulubionych

Wielkanocne przepisy

06.04.07, 15:35
kropa nie wycinaj cholero bo zawsze o tej porze mamy tu kacik kulinarny. Ja
sluze pomoca w podawaniu przepisow dawnych jako,ze mam ksiazke kucharska
Diesslowej i Cwierczakiewiczowej a wiec jak ktos ma jakies pytanie to chetnie
sluze jakims skomplikowanym przepisem:)
--
brush up your Shakespeare
Obserwuj wątek
    • pissmaker Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 15:38
      Jezeli mozesz mi pomodz to bardzo prosze. Szukam od dawna fajnego przepisu na lagodna w smaku
      wieprzowine po zydowsku :)
      --------------------------------------
      Widziałem w Bnei Braku na ulicy szczury - wielkie szczury.
    • z_daleka Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 15:42
      W pewnej znanej warszwskiej restauracji, przed kilku laty, kelner oferowal
      schabowego po zydowsku, jednak nie znal przepisu na jego przyrzadenie. Szef kuchni
      tez nie byl sklonny zdradzic tajemnice firmy...
      Moze jest o tym w twojej ksiedze?
      --
      "to wszystko żydowska robota"
      • maglara Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 15:47
        Ciepla wode dodajemy do maki ZBOZOWEJ , do tego czosnek , lisc laurowy, pare
        ziarenek pieprzu i ziela angielskiego, wstrzasamy tym, i zostawiamy w spokoju
        na pare dni , az zacznie ladnie pachniec
              • maglara Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 16:19
                i-love-2-ski napisała:

                > maglara napisała:
                >
                > > ej ??
                >
                > ja wiem,ze ty walczysz o to by zdobyc zlota palme w maglowaniu,ale nobody
                beats
                > me in the kitchen:)) wiesz skad to jest?:)))))))


                kurna nie walcze, tylko o lepszy sposob na zur prosze ...
                • i-love-2-ski Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 16:54
                  maglara napisała:

                  >
                  >
                  > kurna nie walcze, tylko o lepszy sposob na zur prosze ...

                  uff no to juSZ spiesze z pomoca. make zytnia i troche przennej zalac
                  przegotowana,zimna woda, dodac sporo czosnku i troche platkow owsianych i to
                  odstawic na pare dni az sie zakisi. zadnych listkow bobkowych ani pieprzu,bo
                  zepsuja smak:))
                  --
                  brush up your Shakespeare
                  • annamarta8 Re: Wielkanocne przepisy 06.04.07, 19:42
                    -love-2-ski napisała:

                    > maglara napisała:
                    >
                    > >
                    > >
                    > > kurna nie walcze, tylko o lepszy sposob na zur prosze ...
                    >
                    > uff no to juSZ spiesze z pomoca. make zytnia i troche przennej zalac
                    > przegotowana,zimna woda, dodac sporo czosnku i troche platkow owsianych i to
                    > odstawic na pare dni az sie zakisi. zadnych listkow bobkowych ani pieprzu,bo
                    > zepsuja smak:))

                    Ajlovtu ma zupelna racje! Tylko taki jest wlasnie przepis na zur. Zadnych, bron
                    Panie Boze lisci...
                    • i-love-2-ski Re: Wielkanocne przepisy 08.04.07, 01:17
                      maglara napisała:

                      > nie denerwuj mnie
                      > musi byc zbozowa maka, inaczej bedzie smierdziec.
                      > Eh, lepiej na rower jutro wyjade i bedzie spokoj od swiat i od zuru

                      maglarka wez ty lepiej pedz dane lepiej i nie zawracaj mi d.. w kuchni,bos
                      niekumata zupelnie. smierdzi jak jest zla temperatura i sporo grzybow w
                      powietrzu a nie z powodu maki,ta moze byc jakakolwiek do zuru,albo zytnia,albo
                      przenna i nie kradnij pomyslow,tylko sama rusz muzgownica aby byc oryginalna.
                      --
                      brush up your Shakespeare
                      • maglara Re: Wielkanocne przepisy 08.04.07, 01:20
                        i-love-2-ski napisała:

                        > maglara napisała:
                        >
                        > > nie denerwuj mnie
                        > > musi byc zbozowa maka, inaczej bedzie smierdziec.
                        > > Eh, lepiej na rower jutro wyjade i bedzie spokoj od swiat i od zuru
                        >
                        > maglarka wez ty lepiej pedz dane lepiej i nie zawracaj mi d.. w kuchni,bos
                        > niekumata zupelnie. smierdzi jak jest zla temperatura i sporo grzybow w
                        > powietrzu a nie z powodu maki,ta moze byc jakakolwiek do zuru,albo zytnia,albo
                        > przenna i nie kradnij pomyslow,tylko sama rusz muzgownica aby byc oryginalna.

                        za co mnie tak opied...sz,
                        rob sobie swieta z maka pszenna a pozwol mi pojezdzic rowerem, zamiast.
                        • i-love-2-ski Re: Wielkanocne przepisy 08.04.07, 01:35
                          maglara napisała:



                          > za co mnie tak opied...sz,
                          > rob sobie swieta z maka pszenna a pozwol mi pojezdzic rowerem, zamiast.

                          jak ci sie nudzi to strzel sobie w glowe,tylko nie zawracaj mi d... zurem lub
                          rowerem,a jak jeszcze ci sie nudzi to pogon pewnego dziada z tego watku,bo chyba
                          i on w potrzebie kulinarnej tu stuka obcasami.
                          --
                          brush up your Shakespeare
    • aaki świąteczny barszcz biały 06.04.07, 15:43
      drobno pokrojona kiełbasa lub szynka + twaróg biały + pokrojone ugotowane na twardo jajka wsypać na talerz
      całośc zalać goracym białym barszczem
      smacznego(naprawdę jest smaczne!!!)
    • i-love-2-ski czy dzicz umie czytac 07.04.07, 02:03
      ten watek jest na temat PRZEPISOW SWIATECZNYCH a nie judajki,czy skarpet
      absztyfa. idzcie w cholere bo nikt was ani nie czyta,ani z wami nie rozmawia i
      tak juz pozostanie. po dzisiejszym dniu mam dosyc was i waszej prastarej
      kultury,ktora juz niejednemu na tym forum wylazi uszami.
      --
      brush up your Shakespeare
    • i-love-2-ski tradycje Wielkanocne 07.04.07, 02:06


      Najbarwniejszym świętem religijnym poprzedzającym Wielkanoc jest Niedziela
      Palmowa, obchodzona uroczyście w kościołach całego kraju na pamiątkę
      triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Głównym atrybutem święta są palmy,
      które jednak niewiele mają wspólnego z gałązkami palmowymi, jakimi witano
      Chrystusa w Świętym Mieście. Najczęściej są to bukiety z bukszpanu i suszonych
      kwiatów oraz gałązek wierzbowych. W niektórych regionach robi się palmy
      osiągające wysokość kilku metrów. Zdobi się je kolorowymi wstążkami, barwionymi
      trawami, kwiatami suszonymi lub sztucznymi, wykonanymi z kolorowej bibułki.
      Dawniej wierzono, że poświęcone w czasie mszy palmy nabierają szczególnych
      właściwości, np. zapobiegają chorobom. Po mszy św. uderzano się nimi nawzajem,
      życząc sobie zdrowia, bogactwa i urodzaju.

      W Wielką Sobotę wierni przychodzą do świątyń, w których kapłani błogosławią
      pokarmy przeznaczone na świąteczny stół, czyli tzw. święcone (święconkę) -
      kończy się przecież czas postu. W Polsce tradycje święcenia pokarmów sięgają XIV
      stulecia. Najpierw święcono tylko pieczonego z ciasta chlebowego baranka, dziś w
      wielkanocnym koszyku powinno znaleźć się co najmniej siedem rodzajów pokarmu, z
      których każdy coś symbolizuje. Chleb, gwarantujący dobrobyt i pomyślność, jest
      dla chrześcijan przede wszystkim symbolem Ciała Chrystusa. Jajko to znak
      odradzającego się życia, zwycięstwa nad śmiercią. Sól to minerał życiodajny,
      dawniej wierzono w jej odstraszającą wszelkie zło moc. Wędlina zapewnia zdrowie,
      płodność i dostatek. Ser jest symbolem przyjaźni między człowiekiem a siłami
      przyrody, chrzan symbolizuje wszelkie siły i fizyczną krzepę. Ciasto (przede
      wszystkim wielkanocne baby, kołacze i mazurki) weszło do święconego koszyka jako
      ostatnie i jest symbolem umiejętności i doskonałości. Zgodnie z tradycją,
      powinien to być wypiek domowy.

      Pisanki

      Z Wielkanocą od wieków związana jest tradycja zdobienia jajek. Najstarsza polska
      pisanka pochodzi z X wieku, a znaleziono ją w czasie wykopalisk w Ostrowiu. Co
      ciekawe, wykonano ją niemal tą samą techniką, co współczesne pisanki.

      W polskiej kulturze zdobienie jajek wielkanocnych stało się jednym z elementów
      sztuki ludowej, charakteryzujące poszczególne regiony kraju. Tradycyjne pisanki
      wykonuje się nanosząc (przy pomocy narzędzie w kształcie lejka) na powierzchnię
      jajka ornament z roztopionego wosku, który po zaschnięciu nie przyjmuje
      barwnika. W niektórych rejonach kraju jajka okleja się białym rdzeniem sitowia i
      kolorową włóczką lub miniaturowymi kolorowych wycinankami z papieru. Na Pomorzu
      powszechnie znane są kraszanki, czyli jajka farbowane jednolitym kolorem,
      uzyskanym dzięki naturalnym barwnikom z liści, kory drzew, łusek cebuli,
      szyszek, kwiatów malwy, rumianku, trzciny, łupin orzecha, liści pokrzywy oraz
      igieł modrzewiowych i wielu innych roślin. Na Śląsku zabarwione jajka zdobiono
      misternymi wzorami wydrapanymi ostrym narzędziem na zabarwionej skorupce.

      Dawniej zdobieniem jajek zajmowały się wyłącznie kobiety. Malowane lub kraszone
      jajka otrzymywali najpierw członkowie rodziny oraz dzieci chrzestne, a później,
      w tygodniu po Wielkanocy - osoby zaprzyjaźnione. Podarowanie pisanki chłopcu czy
      dziewczynie poczytywano za dowód sympatii.



      Zgodnie z tradycją, poświęcone pokarmy spożywa się podczas uroczystego śniadania
      po niedzielnej mszy rezurekcyjnej. Zasiada się wówczas przy suto zastawionym
      stole, na którym królują szynki, kiełbasy, pasztety, rolady, schaby, drób
      przyrządzany na różne sposoby, jajka, wielkanocne baby, mazurki, kołacze,
      serniki. Z ciepłych dań podaję się m.in. żur na białej kiełbasie lub na wywarze
      z wędzonki, zupę chrzanową z jajkiem i białą kiełbasą bądź zwyczajny barszcz z
      jajkiem. Przykryty śnieżnobiałym obrusem stół zdobią kolorowe pisanki, wiosenne
      kwiaty, bazie, barwinek, zielone kompozycje z zielonej rzeżuchy i oczywiście
      wielkanocny baranek z ciasta bądź lukru. Śniadanie rozpoczyna dzielenie się
      poświęconym jajkiem.

      Poniedziałek wielkanocny upływa pod znakiem śmigusa-dyngusa, który nakazywał
      chłopcom oblewanie dziewcząt wodą. Trudno dzisiaj powiedzieć, jaki był pierwotny
      sens tego bardzo chętnie podtrzymywanego do dziś zwyczaju. Możliwe, że chodziło
      tu o akt oczyszczenia i wzmocnienia sil rozrodczych. W wielu okolicach w drugi
      dzień świąt wielkanocnych oblewano nie tylko kobiety, ale i ziemię, by
      spowodować większe plony, oraz krowy, by dawały więcej mleka.

      Ze świętami wielkanocnymi łączyły się także różne lokalne zwyczaje. W Krakowie
      bardzo popularny był (i jest nadal) tzw. emaus, ludowa zabawa urządzana na
      pamiątkę drogi Apostołów do miasteczka Emaus. Kramarze rozkładali swe stragany
      pełne błyskotek, piszczałek i słodyczy. Krakowscy czeladnicy, a także parobkowie
      przybywający z pobliskich wiosek na emaus, zaczepiali dziewczęta, uderzając je
      gałązkami wierzby i staczali między sobą popisowe walki na kije. Tłumy
      gromadzące się przy kościołach obserwowały procesję bractw religijnych, idącą w
      całym rynsztunku, z bębnem, chorągwią bracką i świętymi obrazami. Dziś na
      straganach, obok tradycyjnych zabawek i wyrobów rękodzielniczych pojawia się
      niestety sporo nowoczesnych, plastikowych gadżetów, ale i tak emaus to nadal
      duża uciecha zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

      --
      brush up your Shakespeare
      • grzegorz1948 Re: Ty mi Danki pod siu siu nie bierz 08.04.07, 01:04
        tylko daj przepis na dziczyzne! Co leci grzbiet wyfiletowany z sarenki lub
        lopatka bez kosci z dzika.Jedni mowia marynowac to w czerwonym winie pol na pol
        z maslonka drudzy znowu nie.Jeden rzeznik i mysliwy w czasie szkolenia mowi ze
        bez zalewy i wina zaraz na patelnie. Ja z reguly do pieczenia dziczyzny
        uzywam"Egri Bikaver"(Bycza krew wegierskie wino ale nie zawsze w zasiegu reki)
        Prosze temat leci.Jutro mam pieczen z dzikiej swini w winie Chanti ale w
        nastepna sobote musze znowu zablysnac a tylko 2 flaszki "egri Bikawer"mam
        schowane na lepsze okazje.
        • i-love-2-ski Grzesiu 08.04.07, 01:15
          z tego co wiem dziczyzne zawsze marynujemy,inaczej nie jest smaczna.
          Cwierciakiewiczowa mowi,zeby zalac octem z woloszczyzna i cebula na pre ladnych
          godzin lub wlozyc na pare dni do octu z korzeniami (przegotowany i ostudzony).
          do pieczenia naszpikuj troche boczkiem mieso sarny,bo jest ona dosc sucha z tego
          co pamietam. mysle,ze jak zamoczysz w wytrawnym winie to tez nie zepsujesz smaku
          a bedzie bardziej skruszale to miecho:) smacznego
          --
          brush up your Shakespeare
          • grzegorz1948 Re: Rachela dziekuje 08.04.07, 01:22
            Jeszcze jedna rzecz same wino czy tez pol na pol z maslonka?Mam naprawde w
            przyszlym tygodniu impreze i musze na chama udowodnic pare dziewczyna jak sie
            gotuje.Dotychczas zaskakiwalem zobaczymy dalej.Jedno mieso to piersi z kurczaka
            a na koniec fostka pomigorow i ogorkow salatkowych (do tego prochy z Knorr) i
            na koniec Feta z oliwkami.
            • absztyfikant Re: Rachela dziekuje 08.04.07, 01:24
              No to moze jakiegos bajeranckiego dryna z tych "pomigorow", co? "Bloody Mary"?
              Nieeee, zbyt banalne. "Bloody Rachel" brzmi lepiej, a przepis znajdziesz w
              drugim poscie tego watku.

              --
              Wykształciuchy wszystkich krajów łączcie się!
            • i-love-2-ski Re: Rachela dziekuje 08.04.07, 01:39
              grzegorz1948 napisał:

              > Jeszcze jedna rzecz same wino czy tez pol na pol z maslonka?Mam naprawde w
              > przyszlym tygodniu impreze i musze na chama udowodnic pare dziewczyna jak sie
              > gotuje.Dotychczas zaskakiwalem zobaczymy dalej.Jedno mieso to piersi z kurczaka
              > a na koniec fostka pomigorow i ogorkow salatkowych (do tego prochy z Knorr) i
              > na koniec Feta z oliwkami.

              wiesz pierwszy raz slysze aby ktos wino z maslanka mieszal do zalewy,bo jak na
              moj gust wino i mleko to kiepska mieszanka. ja slyszalam,ze ocet jest najlepszy
              z zielem do dziczyzny a wino to najlepiej do baraniny ew wolowiny,to sama
              robie.podaj do tego salate z roznymi roznosciami,feta i oliwki jak najbardziej
              sie nadaja. znajdz te dosc pikantne oliwki te sa najlepsze i nie zapomnij o
              swiezej bazyli,ta jest wspaniala w salacie,ew. mozesz dodac listek miety:)
              --
              brush up your Shakespeare
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka