Dodaj do ulubionych

Pokerowe zagrywki

10.04.07, 15:56
Iranu w stosunku do wspolnoty miedzynarodowej.

Kilka dni temu zarekwirowanie zolnierzy brtytyjskich, potem ich wypuszczenie,
wczoraj ogloszenie ze sie dysponuje srodkami przemyslowymi do wzbogacania
uranu.

Dzisiaj eksperci, za Spieglem, mowia ze to blef:

www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,476428,00.html
Mimo, ze Europa i Polska nie jest na linii frontu (najwyzej jesli chodzi o
tarcze przeciwrakietowa), to moze ktos rozumie o co w tym pokerze chodzi?

Walka o wladze w Teheranie? Przyprawienie o zawal serca GWB? Masochizm
perski? Pokazywanie muskulow antyzachodnich sasiadom arabskim?

Bez propagandy, jesli mozna prosic...

PF
Obserwuj wątek
    • aroden Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 16:00
      polski_francuz napisał:

      > wczoraj ogloszenie ze sie dysponuje srodkami przemyslowymi do wzbogacania
      > uranu.

      Trudno ocenic co to jest. Warto jednak zwrocic uwage, ze wzbogacanie uranu do
      celow pokojowych (do elektrowni atomowych) jest duzo latwiejsze, niz do celow
      bomby atomowej.

      To inne technologie i techniki.

      Iran byc moze osiagnal juz mozliwosc tej pierwszej, lecz drugiej (jak mowia
      specjalisci) jeszcze nie.
    • jorl Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:06
      Cos mi to przypomina zeszle lato. Jak Hilbollahy (alasciwie Iran) porwaniem
      zolnierzy izraelskich sprowokowali Izrael do napasci na Liban. I mieli racje bo
      Izrael nabil sobie guza.
      Teraz jest USA na kolejce. Dac sie sprowokowac.
      Zobaczymy czy sie da. Czy bedzie jednak madrzejsza jak Izrael przed pol rokiem.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:30
        Ten sam schemat to prawda.

        No wiec masochizm perski?

        PF
        • jorl Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:32
          polski_francuz napisał:

          > Ten sam schemat to prawda.
          >
          > No wiec masochizm perski?

          A latem byl masochizm hezbolahowy?

          Zaraz na trening.
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:37
            Za dwoch zolnierzy ponad tysiac ofiar i straty materialne za kilka mld.
            Masochizm? Fanatyzm? Glupota religijna?

            PF
        • w_ojciech Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:38
          By było ciekawiej, zobacz to:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60457317&a=60479574
          • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:41
            Przyczytalem linki. Teraz mi podsumuj co myslisz .."ciekawe" to zbyt neutralne.

            PF
            • w_ojciech Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:49
              Saddam by uniknąć wojny był grzeczny i pozbył się bmr. Uważał,
              że jest czysty więc nic mu się nie stanie. Bush jednak urwał mu
              głowę. Iran wyciągnął z tego wnioski i próbuje czegoś przeciwnego.
              Ściąga na siebie uwagę w konfrontacji z USA i Koszmarnymi.
              Uważa chyba, że potencjał agresjii USA jest na wyczerpaniu.

              Persowie to nie Arabowie, konfrontacja może być ciekawa.
              • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 19:54
                Hm, ciekawe.

                Juz pisalem kolegom z Izraela na tym formu, ze Persowie to cos innego...

                Dzieki za opinie.

                PF
              • warmi2 Re: Pokerowe zagrywki 11.04.07, 00:22
                Saddam nie byl grzeczy.

                On sie rzeczywiscie pozbyl tego ale wszystkim ktorzy sluchali dawal znaki , ze
                ciagle jeszcze ma - sprawa doszla do tego stopia , ze kiedy na poczatku inwazji
                w 2003 roku Saddam oznajmil generalom ze beda musieli wygrac wojne
                konwencjonalnie to oni sie wrecz zalamali , tak dobra fasade dla nich stworzyl.

                To z pamietnikow owych generalow ..
                • w_ojciech Re: Pokerowe zagrywki 11.04.07, 00:35
                  Co to znaczy, że mówił. A gdzie materialne dowody?
                  I czemu neocondoms łgali i łżą nadal w sprawach Iraku.
      • grzegorz1948 Re: Jorl 10.04.07, 21:20
        Cieszy mnie ze pobyt u biednej studentki w Polsce wplynal tak dobrze na tok
        twojego myslenia.
        Ale teraz do sedna sprawy.Jak to wyglada w rzeczywistosci to mozemy tylko
        spekulowac na doniesieniach prasy a te wiadomo sa jakie sa.jest mozliwe ze z
        tym atomem jest tylko prowokacja aby doprowadzic do wiekszego konfliktu miedzy
        krajami arabskimi no i powiedzmy oglednie krajami strony amerykanskiej.Co moze
        sie stac jak znowu na mysl o wojnie podniosa sie ceny paliw do"naszych pieknych
        zabawek zwane autami"?Czy moze w koncu spoleczenstwa Zachodu skacza do gardel
        swoich politykow?V kolumna z krajow arabskich czeka na sygnal w Europie.Ale czy
        to znow nie jest gra wielkiej finansjery ktora gna do wojny aby zwiekszyc swoje
        zyski tak jak bylo w 1939?Jest tylko pytanie jak daleko da sie narody zwariowac
        aby chwycily za bron.
        • jorl g48 10.04.07, 21:57
          Ja wiem ze Ty g48 uwierzyles wkomunie ze robotnik jest przewodnia sila narodu. I
          ze jego myslenie jest wlasnie sluszne.
          Ale naprawde to tak nie jest. Komuna upadla i powinienes zrozumiec ze z ta
          przewodnia sila narodu czyli robotnikami to bzdura.
          I wlasnie to co Ty wypisujesz sa takimi bzdurami. Powinienes zrozumiec gdzie
          Twoje miejsce. Zyjemy w kapitalizmie panie robotniku.
          Pozdrowienia
          • grzegorz1948 Re: Jorl 10.04.07, 22:51
            Ja wiem ze Ty g48 uwierzyles wkomunie ze robotnik jest przewodnia sila narodu.
            > I
            > ze jego myslenie jest wlasnie sluszne
            Jakbys mnie znal to bys sie zaczerwienil ze wstydu.
            A ten sposob to jest wlasnie na zachodzie nowa uchytka na robotnika.ostatnio mi
            to probowal wcisnac jeden z "menagerow" (po Meisterschule" to byl tylko moj
            litosciwy usmiech i odpowiedz" Nie zapomnij ze ja 35 lat zylem w
            komunizmie".Dlatego troche twouje ataki znajduje jako smieszne.
    • jorl Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 21:59
      polski_francuz napisał:

      > Za dwoch zolnierzy ponad tysiac ofiar i straty materialne za kilka mld.
      > Masochizm? Fanatyzm? Glupota religijna?

      PF, to byla pierwsza NIEPRZEGRANA wojna Arabow z Izraelem!
      Oplacilo sie im jak najbardziej. To znaczy Arabom. Bo napewno nie Izraelowi.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 22:16
        Chcesz powiedziec, ze zeby swoj cel osiagnac gotowi sa na wymiany jak 1000 za
        dwoch.

        Moze.

        Tu, przypominaja mi sie obrazy z wojny iracko-iranskiej. I fanatyzm Persow.

        A propos, Persowie to nie Arabowie.

        Pozdro

        PF
        • jorl Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 22:25
          No no PF, przeciez jestes inzynier! A tak wyglada jakby slabo z matma u Ciebie.
          Izrael stracil NIE tylko tych 2 (?) porwanych a ponad 100 innych. Polnocny
          Izrael byl w ladnych gruzach, gospodarka Izraela na polnocy zamarla na pare
          tygodni, wiele ciezkiego sprzetu armia izraelska stracila a Ty widzisz u Izraela
          TYLKO straty 2 zolnierzy????
          A u Arabow to widzisz calkowite straty.
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 22:34
            Slusznie.

            Ale ciagle wiecej strat niz zyskow widze.

            Przespie moze lepiej zrozumie.

            Trzym sie

            PF
          • w_ojciech joystickowe morale wojska 10.04.07, 22:40
            Wojna z Libanem pokazała, że gieroje z Azji Mniejszej dobrze
            walczą gdy mają dobre joysticki. Wizja kompletnej klapy zajrzała
            im w oczy gdy trzeba było walczyć tradycyjnie. Duża ilość
            malutkich rozproszonych grupek bojowników + niewielka ilość rakiet
            to skuteczna metoda walki. Ponadto przegrali wojnę medialnie.
            • j-k stek islamskich bzdur, hloopcze...:) 10.04.07, 22:43
              Izrael mogl ich zalatwic w tydzien :)))

              dlaczego tego nie zrobil?

              dowiemy sie w swoim czasie :)))
            • warmi2 Re: joystickowe morale wojska 11.04.07, 00:20
              Oni zawsze przegrywaja wojne medialnie, niezaleznie czy maja racje czy nie.

              Zreszta inaczej byc nie moze kiedy media w Europie jest do nich negatywnie
              nastawiona zanim cokolwiek sie stanie.
              • j-k pewnie , ze islamuski przegrywaja wojne medialnie 11.04.07, 00:23
                jak mogli by ja wygrac, skoro nie szanuja praw kobiet?
              • w_ojciech Re: joystickowe morale wojska 11.04.07, 00:40
                Sorry, ale media USA są w tej materii zdeformowane. Europa
                unika tematu.
                • warmi2 Re: joystickowe morale wojska 11.04.07, 15:27
                  Taaa .. np BBC unika tematu ? Czy np slynny reportaz w EU telewizji o tym jak
                  palenstynski chlopczyk niby zostal zastrzelony przed IDF.

                  Dream on.
    • splitme Re: Pokerowe zagrywki 10.04.07, 22:33
      Szachy , nie poker :))) Gra o wieksza stawke , my friend , po inwazji Iraq'u
      Libanu , zreszta brilliant rozegrana okazja przez Iran , dowodnili ze US pod
      wplywami AIPAC ma gdzies Arabow , zjednoczyli Shites , ktorzy mimo przewagi
      liczebnej nie mieli wplywu w swiecie arabskim , podminowali wplywy Sunnis ,
      (Saudzi) nasrali w kieszen zioncom , temperujac ich apetyt na Eretz Isroel i
      wszystko bez jednego strzalu , a stad prawie prosta droga do ich dominacji w
      tym rejonie ,...

      Teraz ty , ktokolwiek , (najlepiej felusiak ) dajcie mi jakis dowod ze Dablia
      z jego banda zio-neo-con-artists maja jakies pojecie co kreowali i co robia
      w tym rejonie , bo ja widze improwizacje , latanie dziur nie trzymajace sie
      kupy , przypominajaca mi mojego pierwszego koguta z odrabana glowa jak moj
      ojciec poszedl do rezerwy na 3 miesiace , a ja jako najstarszy w domu , 9-cio
      latek (na marginesie) musialem przejac jego obowiazki , bo rosol wtedy byl
      jedynym lekarstwem na przeziebienie ,...
      • polski_francuz Re: Pokerowe zagrywki 11.04.07, 07:32
        Ze Stany kiepsko manewruja to sie dosc zgodze. I ze chyba Izrael trafil na
        godnych siebie przeciwnikow tez tak mysle.

        Gra jest za cienka dla GWB.

        PF
        • superspec Naomi się nie zgadza że kiepsko manewryją.:) 11.04.07, 08:45
          www.youtube.com/watch?v=QIidXPPXAEo
        • maxe1 Re: Pokerowe zagrywki+ 11.04.07, 10:10
          ze chyba Izrael trafil na
          > godnych siebie przeciwnikow tez tak mysle.
          ----------------------------------------------------------------------------------

          iran pozwolil sobie na milionowe straty w ludziach podczas wojny z irakiem,
          chojnie wysylano tez na pewna smierc dziesiatki tysiecy dzieci-martyrow ktore
          "dobrowolnie" zwalczaly pola minowe za obietnice wejscia do raju.....


          "godnych siebie przeciwnikow" - jak nisko mozna upasc p.francuz ???
    • you-know-who partyjka z iranem 11.04.07, 08:57
      z pewnoscia to nie jest masochizm perski i nie sa to zagrywki pokerowe tylko
      gra w szachy.

      iran dochodzi niedlugo pionkami do linii wymiany na hetmana, zas usa dysponuja
      tylko kilkoma figurami zwiazanymi w wirtualnym pacie. jedne pionki iranu sa
      dobrze bronione przez figury na kilku sasiednich szachownicach. jest to
      oczywiscie niedozwolone, ale oponent znany jest tez z oszustw i nieprzepisowej
      gry. inne pionki iranu sa tak zakamuflowane ze sa trudne do odnalezienia i
      zlapania. wlasciwie sytuacja przeciwnika jest beznadziejnie trudna, jest slepy i
      malo zna sie na grze, a na dodatek podchodzac do szachownicy potkal sie i
      polamal rece. ma co prawda cwanszego malego wzrostem pomagiera, ale tamten za
      duzo pozuje na wielkiego gracza wiedzac, ze nic nie wskora bo gra zaszla za
      daleko. nie mowi o tym oczywiscie szefowi, tak jak nie mowil innych rzeczach.

      przeciwnik iranu usiluje on grac w oparciu o opowiadanie o szachownicy, takiej
      jaka byla ona w 2002 r. kiedy jedna z mniejszych figur zmienila strone. teraz
      zrobila to druga, ale kto wie co te figury potrafily zrozumiec z gry. wie, ze na
      sasiedniej szachownicy jest nerwowy silacz ale nie boi sie go. w szachach mozna
      ocenic prawdziwa sile przeciwnika, tylko trzeba umiec przewidywac kilka ruchow
      naprzod. i dlatego iran widzac zblizajacego sie nieuchronnie w kilku ruchach
      pata, moze sobie pozwolic na zarty z przeciwnikow, jednoczesnie nie tracac ani
      jednego posuniecia, popychajac niemilosiernie poinki do linii gdzie zajdzie
      cudowna przemiana, gdzie stanie sie niezniszczalny.


      • jorl No nie, ykw 11.04.07, 18:56
        rechotalem jak zaba w blocie!
        Doskonaly post. Forma wysmienity, a i tresc sadze ze bliska rzeczywistosci.
        Az zazdrosc bierze ze sam go taki nie wymyslilem. Bo w szachy tez umiem grac.
        Gratulacje ykw.
        Pozdrowienia
      • polski_francuz Szachy? 11.04.07, 19:19
        znam reguly nie czuje gry.

        Nie wiem czy sa szachy fanatyczne, nacjonalistyczne...Ruscy owszem. Dla nich
        reguly, ich znajomosc i duch walki waloryzowal ten typ gry w zimnej wojnie.

        Iran wywalil szacha. Na bazarach jak pisal Rysiu Kapuscinski, Ayatollah Chomeini
        nienawidzil Reza Pahlawi i to nienawisc go prowadzila do Qom.

        Nie, to nie szachy. Za duzo emocji.

        Nie sadze, w kazdym razie.

        PF
        • jorl Re: Szachy? 11.04.07, 20:03
          polski_francuz napisał:

          > znam reguly nie czuje gry.

          Szachy to ewentualne moje zajecie na emeryturze. Wtedy solidnie, zawodowo.
          Trzeba po kilka godzin grac, czytac. Teraz nie mam czasu.
          Nauczylem sie jak bylem maly. I dosc dobrze gram.
          Pozdrowienia

    • felusiak1 O co chodzi? 11.04.07, 19:34
      Iran, to znaczy mułłowie, bardzo ale to bardzo chcą mieć atom.
      Ambicje przewyższają zdrowy rozsadek i wyposażone w świece dymne
      zadymiaja co jakiś czas. Niepokoi jedynie to, ze ta zabawa źle sie skończy.
      Narazie zabawa mułłów dotyczy jedynie zachodniej Europy i ONZ.
      Najpierw ciuciubabka z inspekcjami a terz ciuciubabka z brytyjczykami
      wyeksponowała całkowita niezdolność ONZ i Unii Europejskiej do jakichkolwiek
      działań. Wszyscy powtarzaja komunały o potrzebie dialogu z Iranem i bedą to
      czynić tak długo jak długo sie da. Pozostaje mi iskierka nadziei, ze rozmowni
      europejczycy obudzą sie na czas i nie podpiszą drugiego Monachium. Malutka
      iskierka nadziei, która wydaje sie gasnąć. Otwarty konflikt jest nie do
      uniknięcia, chyba, ze w Iranie nastapia zmiany.
      • jorl f1 11.04.07, 20:09
        Jednak f1 propaganda Tobie mozg wyzarla.
        Jesli jakis kraj potrafi samodzielnie zbudowac funcjonujace uzbrojenie atomowe z
        solidnymi rakietami systemami dowodzenia to MUSI byc poczytalny. Dlaczego? Bo
        do tego potrzeba wielu wyksztalconych ludzi inzynierow, naaukowcow, a tez wielu
        wysokowykwalifikowanych robotnikow. I tacy ludzie sa rozsadni, potrafia myslec i
        przewidywac i w dowolnym systemie MUSZA miec wplyw na wladze. Czyli wladza musi
        byc przez to obliczalna.
        Ty f1 tego nie rozumiesz ze ludzie z techniki potrafia dobrze i solidnie myslec.
        Kazdy sadzi po sobie f1. Ty tez.
        Pozdrowienia

        • priminpar Re: f1 11.04.07, 20:48
          Tak dajmy na to w takim ZSSR naukowcy szantażowali władzę, że aż portkami
          trząsła. Jak taki Kurczatow zagroził, że z bomby nici to Józio w płacz i na
          kolana czołga się do daczy naukowca, by błagać go o wyrozumiałość "Igorze Igorze
          bądźże towarzuszu dobry dla mnie, dokończcie bombę, bo co ja bez ws towarzuszu
          zrobię, źli ludzie z politbiura znów na mnie nakrzyczą, a ja się staram więc
          błagam wróćcie do pracy". Ach potężna siła ci ścisłowcy. Każdy ustrój można
          określić mianem technokracji. W plemionach afrykańskich też ogromną władzą
          dysponuje szaman, swego rodzaju naukowiec.


          voxpopuli.blog.onet.pl
          • jorl priminpar 11.04.07, 21:07
            priminpar napisał:

            > Tak dajmy na to w takim ZSSR naukowcy szantażowali władzę, że aż portkami
            > trząsła. Jak taki Kurczatow zagroził, że z bomby nici to Józio w płacz i na
            > kolana czołga się do daczy naukowca, by błagać go o wyrozumiałość "Igorze Igorz
            > e
            > bądźże towarzuszu dobry dla mnie, dokończcie bombę, bo co ja bez ws towarzuszu
            > zrobię, źli ludzie z politbiura znów na mnie nakrzyczą, a ja się staram więc
            > błagam wróćcie do pracy". Ach potężna siła ci ścisłowcy. Każdy ustrój można
            > określić mianem technokracji. W plemionach afrykańskich też ogromną władzą
            > dysponuje szaman, swego rodzaju naukowiec.


            Jakos nie rozumiesz co napisalem. OK. Dokladniej. Jesli Iran bedzie mial
            fukcjonujaca bron atomowa to z rozsadku jej NIE uzyje. Bo bedzie zniszczony taka
            sama bronia. I to natychmiast.
            ZSRR tez jej nie uzyl.
            I o to chodzi.
            Ale jakby byl kraj ktory bezkarnie moglby jej uzyc to naturalnie zasady
            rozsadkowe nie funkcjonuja. A raczej przeciwnie.
            Takie USA jakby rozwalily Rosje w latach 90 XXw. to by zaczely uzywac swojej
            bronii atomowej. Calkiem rozsadnie i precyzyjnie. W takim Iraku by sie jak teraz
            na piechote nie bawili. Tylko niewielkie ladunki A reszta na kolanach by przyszla.

            Kawa na lawe? Czy jeszcze cos niezrozumiale?

            Pozdrowienia
        • felusiak1 matole jorlu 11.04.07, 21:00
          przeczytaj ten twój idiotyczny wypot i jeśli potrafisz, pomyśl.
          Żyjesz w kraju, który jest najlepszym przykładem, że owi genialni inzynierowie,
          naukowcy, wysokokwalifikowani robotnicy nie mieli żadnego wpływu na władzę,
          ze wszystkimi tego konsekwencjami.
          • jorl f1 11.04.07, 21:09
            felusiak1 napisała:

            > przeczytaj ten twój idiotyczny wypot i jeśli potrafisz, pomyśl.
            > Żyjesz w kraju, który jest najlepszym przykładem, że owi genialni inzynierowie,
            > naukowcy, wysokokwalifikowani robotnicy nie mieli żadnego wpływu na władzę,
            > ze wszystkimi tego konsekwencjami.

            Spodziewalem sie ze to napiszesz. Ja mowie o broni A. Przeczytaj sobie post powyzej.
            I co f1, wojna? Ja lubie wojny, kolego. Na Gospodarce tez.
            Pozdrowienia
            • felusiak1 Re: f1 11.04.07, 21:23
              jorl napisał:
              > Spodziewalem sie ze to napiszesz.

              Nie rozśmieszaj mnie jorl. S#ałeś a nie spodziewałeś się.
              Ty brachu lewej reki od prawej nie odrózniasz.
          • jorl f1 11.04.07, 21:23
            Zebys sie f1 nie zaszukal na smierc (chce Ciebie miec jeszcze dluuugo zywego na
            obu forach!) link do mojej wyjasniajacej odpowiedzi:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=60513788&a=60591679
            Pozdrowienia
    • jorl f1 11.04.07, 21:44
      > jorl napisał:
      > > Spodziewalem sie ze to napiszesz.
      >
      > Nie rozśmieszaj mnie jorl. S#ałeś a nie spodziewałeś się.
      > Ty brachu lewej reki od prawej nie odrózniasz.

      Dlaczego mialem sie nie spodziewac? Przeciez straszyles w swoim poscie
      Monachium! Akurat wiem gdzie to miasto lezy. I do czego nawiazales.
      Tak was strasza w USA?
      Chirak niedawno powiedzial ze jak Iran bedzie mial bombe A to jak sie ich
      rakieta uniesie na pareset metrow to juz Teheran bedzie zniszczony.
      Obrazowo ale slusznie.
      Zanim Iran dojdzie do funkcjonujacej bronii atomowej uplyna lata.
      Co najwyzej po latach jakos tam zrownowazy swoja A Izrael. I tylko Izrael. Aby
      nie uzyl swojej broni A.
      I to akurat nie jest takie zle.
      A Ty mnie ciagle nie doceniacz f1. OK.

      Pozdrowienia
    • jorl f1 11.04.07, 21:53
      felusiak1 napisała:

      > Iran, to znaczy mułłowie, bardzo ale to bardzo chcą mieć atom.
      > Ambicje przewyższają zdrowy rozsadek i wyposażone w świece dymne
      > zadymiaja co jakiś czas. Niepokoi jedynie to, ze ta zabawa źle sie skończy.
      > Narazie zabawa mułłów dotyczy jedynie zachodniej Europy i ONZ.
      > Najpierw ciuciubabka z inspekcjami a terz ciuciubabka z brytyjczykami
      > wyeksponowała całkowita niezdolność ONZ i Unii Europejskiej do jakichkolwiek
      > działań. Wszyscy powtarzaja komunały o potrzebie dialogu z Iranem i bedą to
      > czynić tak długo jak długo sie da. Pozostaje mi iskierka nadziei, ze rozmowni
      > europejczycy obudzą sie na czas i nie podpiszą drugiego Monachium. Malutka
      > iskierka nadziei, która wydaje sie gasnąć. Otwarty konflikt jest nie do
      > uniknięcia, chyba, ze w Iranie nastapia zmiany.

      O f1 tutaj straszyles Monachium. Prawda?
      Pozdrowienia
    • jorl f1 11.04.07, 21:58
      I jeszcze f1. Zarzucasz mi tez ze jako inzynier nie moge sie znac na ekonomii. A
      to Twoja (?) profesja. I powinienem trzymac morde w kuble.

      Ale o geopolityce, atomach, historii klapisz jak najety. A przeciez jestes w
      tych dziedzinach amator. Zgoda, jak i ja.
      No ale dlaczego uwazasz sie za tak madrzejszego jak ja w tym? Wytlumacz mi. Tak
      od amatora do amatora, OK?
      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka