Dodaj do ulubionych

Amerykanie to niekoniecznie mieszkancy US

05.08.07, 21:52
Spiesze Wam doniesc, ze Ameryka to dwa olbrzymie kontynenty.

US jest dyktatorem na tych kontynentach ale to nie oznacza, ze Brazylijczyk,
Meksykanin lub Kanadyjczyk nie jest Amerykaninem.

Przestancie mnie, i ludzi w Ameryce Lacinskiej, denerwowac traktowaniem tylko
mieszkancow US jako Amerykanow.

Inni ludzie tez mieszkaja na tych dwoch kontynentach!!!
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Umiejetność pisania niekoniecznie oznacza 06.08.07, 00:02
      posiadacz owej umiejetności ma cokolwiek do zakomunikowania.
      • w_ojciech Re: Umiejetność pisania niekoniecznie oznacza 06.08.07, 00:41
        felusiak1 napisała:
        > posiadacz owej umiejetności ma cokolwiek do zakomunikowania.
        ==============================================
        Napisałbym to inaczej niż Autor wątku, ale coś jest na rzeczy.
        Nie ma nośnego określenia mieszkańca USA.
        Termin "Jankes" nie jest chyba pozytywnym określeniem.

        Mylę się?
        • felusiak1 Re: Umiejetność pisania niekoniecznie oznacza 06.08.07, 12:26
          Gdybyś nazwał teksańczyka jankesem to dałby ci w mordę a ten z Connecticut
          otworzyłby oczy szeroko, uśmiechnął sie od ucha do ucha i zapytał skad wiesz, ze
          on jest yankee?
          Innymi słowy termin jankes jest negatywny w Polsce.
    • marouder11 Zaproponuj jakas alternatywe...ja np. nie wiem, 06.08.07, 00:52
      ...jak sami siebie nazywaja mieszkancy Ameryki Lac...Los Americanos?

      PS. Masz poczte ode mnie.
      • w_ojciech Re: Zaproponuj jakas alternatywe...ja np. nie wie 06.08.07, 01:00
        Czarny mieszkaniec USA to Afroamerykanin.
        Biały mieszkaniec USA to chyba Euroamerykanin.
        itd, itp...

        Wszystko to strasznie pokićkane.
        • de_oakville "Ty nie mieszkasz w Ameryce tylko w Kanadzie" 06.08.07, 01:25
          Moja pierwsza zagraniczna podroz sluzbowa z Kanady byla do Szwajcarii (Berno).
          Bylo to ponad 10 lat temu. Pewnego dnia, po pracy, nasi szwajcarscy gospodarze
          zaprosili nas na wspolny obiad. W trakcie rozmowy powiedzialem "U nas w
          Ameryce...", majac na mysli kontynent polnocnoamerykanski. Jeden ze Szwajcarow
          natychmiast mie "skorygowal" mowiac: "Ty nie mieszkasz w Ameryce, tylko w
          Kanadzie". No coz, nie ma to jak europejska szkola.
        • felusiak1 Afroamerykanin? 06.08.07, 01:27
          Afro to fryzura a jakbyś murzyna nazwał afroamerican to tak by ci w limo
          dał, ze obudziłbyś sie w szpitalu.
          Kiedy mówimy Amerykanin to mamy na myśli mieszkańca USA. Mówiąc Amerykanin nie
          mamy na mysli Kanadyjczyka, Meksykanina, Kolumbijczyka itp.
          Zatem o co w tym wontku chodzi? O to , że profesor, doktor, magister nie ma
          dzisiaj zajecia i pie_doli mu sie pod sufitem.
          Amerykanin w wąskim znaczeniu oznacza narodowość (USA) a w szerokim znaczeniu
          miejsce zamieszkania/pochodzenia i odnosi sie do mieszkańców obu Ameryk.
          • bywszy1 Re:To w jezyku polskim tylko?+ 06.08.07, 14:23

      • splitme Re: Zaproponuj jakas alternatywe...ja np. nie wie 07.08.07, 08:37
        Latynosi ,... Latinos ,...
    • wujekjurek Re: Amerykanie to niekoniecznie mieszkancy US 06.08.07, 03:59
      Nawet Kanadyjczycy na mieszkańców USA mówią Amerykanie.
    • ghotir Re: Amerykanie to niekoniecznie mieszkancy US 07.08.07, 05:22
      Zapoznalem sie z Waszymi wypowiedziami dosc gruntownie (troche to do
      mnie niepodobne). Poza Wojtkiem, czesciowo, nie sadze, ze sie
      rozumiemy. Nie mam czasu na zaglebianie sie w nieistotne drobiazgi.
      Dziekuje za Wasze wypowiedzi.
      • manny_ramirez Ghotir 08.08.07, 02:03
        Przeciez sami Latynosi nazywaja mieszkancow USA Americanos.
        • eeela Re: Ghotir 09.10.07, 00:57
          Raczej gringos ;-)
    • old.european Re: Amerykanie to niekoniecznie mieszkancy US 07.08.07, 15:29
      ghotir napisał:

      > Spiesze Wam doniesc, ze Ameryka to dwa olbrzymie kontynenty.
      >
      > US jest dyktatorem na tych kontynentach ale to nie oznacza, ze Brazylijczyk,
      > Meksykanin lub Kanadyjczyk nie jest Amerykaninem.

      Brazylijczyk oprocz tego, ze jest Brazylijczykiem, jest tez Amerykaninem.
      Meksykanin jest Meksykaninem, no i Amerykaninem.
      A ten ktos z USA jest juz tylko Amerykaninem. Dlatego robia wojny.
      Bez nich byliby nikim.
      • felusiak1 To nie tak 07.08.07, 16:58
        Meksykanin oprócz tego, ze jest Meksykaninem jast też Amerykaninem a Amerykanin
        oprócz tego, że jest Amerykaninem jest też Amerykaninem.
        A wojny robią bo maja szczelby i naboje a ty nie masz i zazdrościsz?
        • de_oakville Re: To nie tak 07.08.07, 18:53
          ghotir napisał:

          >A ten ktos z USA jest juz tylko Amerykaninem. Dlatego robia wojny.
          >Bez nich byliby nikim.

          W 20-tym wieku to wlasnie Europa robila wojny, na skutek ktorych staczala sie
          jak pijany do rowu i to przynajmniej ze dwa razy. Przyjazna reka podana przez
          Ameryke wyciagala Europe z tego bagna i tej wlasnie pomocy Europa nie moze
          Ameryce darowac do tej pory. Przedtem, w wieku 19-tym, Europejczycy mieli
          nadzieje na pokoj i dobrobyt, na wiecznie trwajaca "belle epoque". Koniec wieku
          19-tego - "fin de siecle", zdawal sie zapowiadac dla Europy czasy coraz lepsze.
          Niestety, nie stalo rozumu. W przeciwienstwie do nieudolnej Europy, USA
          prowadzila zawsze wojny w sposob przemyslany i przynoszacy zwyciestwo, cokolwiek
          okreslimy tym mianem, czyli niekoniecznie rozgromienie wojsk przeciwnika.
          Obecnie Europa "rznie glupa". Wedlug starej zasady - "zarzuc przeciwnikowi swoje
          wlasne wady, a osiagniesz dwa cele - wrazenie, ze sam takich wad nie masz, a
          przy okazji rzucisz cien na reputacje przeciwnika". Wlasnie przeciwnika, a nie
          przyjaciela, za ktorego Europa coraz bardziej Ameryke uwaza.
          • ghotir Re: To nie tak - de_oakville, blednie cytujesz 12.08.07, 19:32
            Ja nie napisalem tego co Ty mnie przypisales. Zacytowales kogos
            innego i podpisales mnie pod tym cytatem. Jestem oburzony i oczekuje
            sprostowania.
            • felusiak1 Re: To nie tak - de_oakville, blednie cytujesz 13.08.07, 04:54
              Cytowany fragment jest autorstwa old.europeana a nie ghotira.
              Niemniej chciałbym w tym miejscu zaprotestować przeciwko ograniczaniu przez
              ghotira mojej wolności do swobodnego wypowiadania sie.
              Jestem oburzony i oczekuję odwołania oswiadczenia.
              • ghotir Re: To nie tak - de_oakville, blednie cytujesz 13.08.07, 08:31
                felusiak1 napisała: "chciałbym w tym miejscu zaprotestować przeciwko
                ograniczaniu przez ghotira mojej wolności do swobodnego wypowiadania
                sie. Jestem oburzony i oczekuję odwołania oswiadczenia."

                Pie..sz, jak zwykle, panienko Felusiak.
            • de_oakville Przepraszam Ghotir 13.08.07, 13:42
              ghotir napisał:

              > Ja nie napisalem tego co Ty mnie przypisales. Zacytowales kogos
              > innego i podpisales mnie pod tym cytatem. Jestem oburzony i oczekuje
              > sprostowania.

              Oczywiscie masz racje ghotir. Prostuje i przepraszam. Musialem byc zaspany i
              skopiowalem niewlasciwy nik. Teraz bede bardziej uwazny i wierze, ze podobne
              rzeczy juz sie nie powtorza.
              • ghotir Re: Przepraszam Ghotir - koniec zabawy 14.08.07, 07:18
                de_oakville,
                Dziekuje za przeprosiny.
                Podobne rzeczy powtorza sie w przyszlosci, czesto bywamy zaspani.
                Chodzi o to abysmy sie przyznawali do naszych bledow. Ty to
                zrobiles. Czesc Ci za to. Pozdrawiam.
                • felusiak1 gdybyś ty tak umiał 14.08.07, 07:51
                  to przestałbym sie ciebie czepiać.
                  A ponieważ nie umiesz i umiał nie bedziesz moja przyszłość jest swietlana.
                  • ghotir Re: gdybyś ty tak umiał - Felusiak 14.08.07, 16:41
                    Nie wchodze na Twoje watki i nie komentuje Twoich wypowiedzi.
                    Oczekuje wzajemnosci.
          • czlowiek_samogon de_oakville swietny wpis -gratulacje ! 13.08.07, 08:20
            de_oakville napisał:


            > Niestety, nie stalo rozumu. W przeciwienstwie do nieudolnej Europy, USA
            > prowadzila zawsze wojny w sposob przemyslany i przynoszacy zwyciestwo, cokolwie
            > k
            > okreslimy tym mianem, czyli niekoniecznie rozgromienie wojsk przeciwnika.
            > Obecnie Europa "rznie glupa". Wedlug starej zasady - "zarzuc przeciwnikowi swoj
            > e
            > wlasne wady, a osiagniesz dwa cele - wrazenie, ze sam takich wad nie masz, a
            > przy okazji rzucisz cien na reputacje przeciwnika". Wlasnie przeciwnika, a nie
            > przyjaciela, za ktorego Europa coraz bardziej Ameryke uwaza.
    • gosc88 A moze chodzi o to, ze chyba trudno 07.08.07, 18:58
      znalezc dla mieszkanca USA alternatywna nazwe na 'Amerykanin' ??
      Bo mieszkaniec Francji to Francuz, Polski to Polak a w przypadku
      Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej (United States of America)
      jesli nie 'Amerykanin' (American) to co ??

      Ma ktos jakis pomysl ??
      • mustapha_mond Re: A moze chodzi o to, ze chyba trudno 08.08.07, 02:24
        gosc88 napisał:

        > Bo mieszkaniec Francji to Francuz, Polski to Polak a w przypadku
        > Stanow Zjednoczonych Ameryki Polnocnej (United States of America)
        > jesli nie 'Amerykanin' (American) to co ??
        >
        > Ma ktos jakis pomysl ??

        Stanik.
        • gosc88 Re: A moze chodzi o to, ze chyba trudno 08.08.07, 02:38
          Kiedys spotkalem sie z nazwa: 'USraniec' ale to raczej nieelegancka
          nazwa dla polskich Amerykanofilow.
          • de_oakville Re: A moze chodzi o to, ze chyba trudno 08.08.07, 11:47
            Podczas 2-giej wojny swiatowej Anglicy nazywali Amerykanow
            (wojskowych)przebywajacych na Wyspach Brytyjskich "chlopcami w niedobranych
            spodniach" ("odd trousers boys") (wedlug ksiazki Wienczyslawa Kona pt. "Przy
            angielskim nabrzezu"). W przeciwienstwie bowiem do armii europejskich, gdzie
            wojsko nosilo spodnie i marynarki tego samego koloru, Amerykanie mieli czesto
            rozne kombinacje kolorow - inne spodnie i inne marynarki. Niemcy nazywali tych
            wojskowych "kowbojami" ("cowboys")lub "Amis". Latynosi mowili "gringos" (a Polak
            to dla nich nie "gringo?", oczywiscie, ze rowniez). Najczesciej jedank na
            wszystkich Amerykanow z USA mowiono "Jankesi", chociaz w samych Stanach
            Zjednoczonych za "Jankesa" uwazany jest tylko czlowiek z polnocnego-wschodu
            kraju. Podobnie na Niemcow niektorzy mowia "Szwabi", chociaz "Szwab" to tylko
            mieszkaniec regionu na poludniowym - zachodzie kraju. Moim zdaniem "Jankes"
            brzmi bardziej neutralnie dla polskiego ucha niz "Szwab".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka