Dodaj do ulubionych

USA przedyskutują z NATO rolę Paktu w Iraku

IP: *.dip.t-dialin.net 11.07.03, 00:09
otoz to "idzie nowe", a Polska moze sie jak zwykle obudzic ze
swoich snow wielkomocarstwowych z reka w nocniku.

Koalicja chetnych zlozona z takich potentatow finasowych jak
Rumunia, Mongolia, Bulgaria, Ukraina a nawet choc w nieco innej
lidze Polska czy Wegry pomyslana byla bardziej jako bat na
krnabnych majacych (mimo aktualnego kryzysu) kase, niz na serio.
Im wiecej chetnych tym bardziej Francja czy Niemcy powinni sie
pod naporem liczb przylaczyc. Nie zadzialalo. Kark Ameryki
obsiaduja wiec goli koalicjancji wyciagajacy do niej reke o
pomoc, po to by jej dopomoc! Tego jeszcze nie bylo, aby USA
finansowaly swoje wojny zupelnie same i jakby malo tego, placily
za pomoc. Co wiec robic? Rumsfeld przyznaje przed senatem, ze
zwroci sie do Francji i Niemiec za pomoca struktur NATO. Jak to
mowi - nomen omen - wyciagnie reke. Pisze o tym obszernie przy
temacie gen. Franks w ostatnich depeszach GW (patrz obok) wiec
nie chce sie powtarzac. Francuzi i Niemcy odpowiadaja via swoje
publikatory blyskawicznie, ze pomoga tylko w ramach UNO.
Zakulisowa dyskusja bedzie ciekawa, szkoda, ze malo o niej
uslyszymy.Tymczasem Prez. Kwasniewski opowiada dzis na lamach GW
online, ze udzial Polski w Iraku wzmocni jej pozycje. Mysle, ze i
na Ukrainie czy w Bulgarii rozumowanie jest podobne.
Koniec bedzie taki, ze albo Ameryce uda sie (przy pomocy tylko
sobie znanych srodkow nie do odrzucenia) przekonac "stara Europe"
(zwlaszcza Niemcy) do wspolponoszenia jak zwykle kosztow, albo
Bush bedzie mial trudnosci w nastepnych "wyborach", mimo brata na
Florydzie i zaprzyjaznionych sadow, a to ze wzgl. na poglebiajaca
sie krytyke wewn. i monstrualne koszty. Ameryka zna tylko jedna
"linqua franca" - pieniadz. Kto to mowil "ekonomia, glupcze"?
Wydaje sie, ze prez. Kwasniewski powinien wiecej czytac, myslec a
mniej mowic.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka