Gość: Gięty
IP: 158.75.14.*
21.05.01, 08:47
Kiedy w 1997 roku na południu rozlały się wody dorzecza Odry, wyglądało to
fatalnie. Skutki tego zjawiska tamten region, a po części cała Polska odczuwamy
do dzisiaj.
Może i fajnie wyglądają kry lodowe w centrum miasta, ale tragedią tych ludzi
jest to, że nikt im potem nie pomoże, nie zbuduje drewnianych domków (które w
zastraszającym tępie zaatakuje grzyb-jak u nas), nie rozda ciepłych kocy. Tam
nie ma na to pieniędzy. Wystarczy się przyjżeć Jakuckowi. Jeżeli fala przeleje
się przez wały, a wszystko na to wskazuje, to zmiecie to biedne miasto.
Dla tych, co nie wierzą, niech zobaczą skytki powodzi na Wiśle, gdzie 20 cm lód
niszczył grube drzewa - a tam lód ma 2m.
Co gorsze, te kry będą tam jeszcze leżeć kilkanaście dni, aż nadejdzie gorące
syberyjskie lato.
Trzymam kciuki za Jkuck!