Nagroda Nobla z Fizyki

09.10.07, 19:20

Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter Grinberg
za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.Prace Nobelistow
sa stosowane w pamieciach prawie wszystkich urzadzen elektrycznych jak np.
komputery.
Trudnosci w pracach nad magnetorezystancja polegaja na niemozliwosci
jej wytlumaczenia przez elektrodynamike klasyczna to jedno z
nielicznych zjawisk o szrokim zastosowaniu ktore wymaga uzycia
teorii wzglednosci.
To piata(jesli sie nie myle) franuska Nagroda Nobla a fizyki w ciagu
ostatnich dwudziestu lat
    • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 20:23
      picard2 napisał:

      >
      > Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter Grinberg
      > za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
      > rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
      > Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
      > pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.


      Czujniki Halla pracuja na calkiem innej zasadzie jak magnetorezystywne!

      Halla zjawisko polega na zaginaniu sie toru plynacych elektronow przez
      polprzewodnik tak ze poprzecznie powstaje proporcjopnalne do pola magnetycznego
      napiecie.

      I obecnie istnieja czujniki magnetorezystywne i halla. W szerokim uzyciu. Sporo
      urzadzen aktualnie konstruujemy na tych dwoch roznych systemych.


      Po co picard udajesz naukowca?
      Jestes habbysta i to slaby.
      A na Bliskim Wschodzie podyskutujemy. Nie mysl ze przepuscilem. Mam czas. Jako
      ze go nie mam.


      Pozdrowienia
      • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 20:28
        Heheh , rowniez wiadomosci zwiazane posrednio z zawodem dochodza do
        niego z kilkugodzinnym spoznieniem :))) ,...
        ===================================================================
        Po co picard udajesz naukowca? Jestes habbysta i to slaby.
        • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 20:34
          Przepraszam , w jego przypadku , profesja - Zawod to termin
          uragajacy osobie z jego metryka urodzenia :)))))))) ,...
          ==================================================================
          zwiazane posrednio z zawodem
      • gelbigel Re: Nagroda Nobla z Fizyki 27.11.07, 18:50
        A ja mam taki czujnik i jeszcze pare innych w dupie.. i nikt mi nagrody nobla
        nie dał jeszcze.
    • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 21:15
      Mesure des Champs Magnétiques

      troisième partie (3/5) : applications de l'effet Hall
      les principales applications

      méthodes sans contact
      alimentation à courant constant

      une alim originale
      wattmètre à effet Hall

      un grand classique
      mise en oeuvre d'une magnétorésistance

      un montage en pont
      pour changer de module

      toute la physique du solide et l'électronique fondamentale

      Nie przeznaczona dla kretynow typu jorl.


      une collection d'icônes pour visiter tout le site
      • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 21:18

        Dla fizykow to co napisalem jest jasne wsyscy znamy spintronike.
        Dla nie fzykow mozna zagladnac na Forum Nauka.
      • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 21:27
        Co myslisz ze jak napiszesz cos w nieznanym jezyku to masz racje?
        W jakims innym jezyku, normalnym to nie potrafisz? Bo by sie wydalo ze sie nie
        znasz.

        No co to jest Hallefekt? Zmienia sie pod wplywem pola elektrycznego rezystywnosc?

        Czy powstaje napiecie poprzecznie do przeplywu pradu? Tzw Napiecie Halla?

        Bo w magnetorezystywnych sensorach zmienia sie faktycznie rezystywnosc.

        Smieszny jestes.

        Pozdrowienia
        • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 21:31
          Tu masz link do prostego wytlumaczenia:

          pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Halla_%28klasyczny%29

          A tu troche tekstu skopiowalem z tego linku:

          Efekt Halla to zjawisko fizyczne, odkryte w 1879 roku przez Edwina H. Halla
          (wówczas studenta). Polega na tym, że w przewodniku z prądem umieszczonym w polu
          magnetycznym powstaje poprzeczne do prądu i pola magnetycznego napięcie elektryczne.

          Niech przewodnik będzie prostopadłościanem o bokach a,b,c takich, że a > b > c.
          Jeśli wzdłuż przewodnika (równolegle do a) płynie prąd i (nadając nośnikom prądu
          prędkość unoszenia {\vec v_u}), zaś prostopadle do powierzchni przewodnika
          (równolegle do c) przebija go pole magnetyczne o indukcji {\vec B}, to na
          nośniki prądu o ładunku q działa siła Lorentza:

          Pozdrowienia
    • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 09.10.07, 22:44

      Moim celem bylo podanie wiadomosci czy jakis Jorl w nia wiezy
      to mi to bardzo wisi.
      P.S jestes tak glupi podajac mi link typu technik z przezutka
      nawet nie zauwazyles ze jest tam wzmianka o kwantowym efekcie Hall'a
      Jak chcesz sie popisac swoimi wiadomosciami to zrob to na moim watku
      Forum Nauka tutaj tylko split Cie zrozumial.
      Przeczytaj tez co napisal Grunberg po niemiecku chyba rozumiesz.

      • jorl picard 09.10.07, 23:11
        W pierwszym poscie napisales:

        >Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
        >pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.Prace Nobelistow

        Czyli w czujnikach i to jako pierwsze zastosowanie czyli DAWNO (tak
        piszesz)uzywa sie zjawisko Halla. Ja uzywam czujnikow Halla w moich urzadzeniach
        od lat np. 20. A uczylem sie o zjawisku Halla przed laty ponad 30stu. Z
        obliczeniami powstajacego poprzecznego napiecia.
        I te czujniki sa zbudowane na tej zasadzie o ktorej ja pisze. Czyli wykorzystuja
        powstanie napiecia na wskutek pola magnetycznego a nie zmiany rezystancji jak Ty
        napisales.
        Ta Twoja "przerzutke" widzialem ale ona prowadzi do nikad, prawda?

        Tez uzywam czujnkow magnetorezystywnych. Na codzien. I wiem jak one z kolei
        dzialaja. Calkiem inaczej jak czujniki na zasadzie Halla, na ktore Ty sie
        powolujesz. Podac linki do firm sprzedajace te magnetorezystywe i Hall czujniki?

        Do tego przejrzalem Kelvina. Tu link do TU München:

        users.physik.tu-muenchen.de/kressier/Bios/Thomsonw.html
        I tam ani slowa o magnetorezystancji! Zato znana jego ternodynamika.
        Te magnetorezystywne sa odkryciem faktycznie ostatnich lat. Co najmniej jako
        rozumne zastosowanie. I sie moze zgadzac ze w 1988r te GMRy odkryto. Przed chyba
        5 latach bylem na konferencji w jednej firmie w Niemczech ktora wlasnie o
        magnetoryzystywnych opowiadala. I byla w czolowce. Zalozyli ja jacys
        profesorowie aby swoje wyniki badan wdrozyc do przemyslu. Sprawdze czy to ten od
        Nobla tez.

        Zastanowiles sie juz nad odpowiedzia picard jak to Izrael ma 10MT z rakietami
        3tys km zasiegu glowice na przez siebie zbudowanch atomowych okretach podwodnych
        i NIGDY zadnych prob nie wykonal? A inne kraje z duzo mniejszymi glowicami
        musialy dziesiatki prob zrobic? A jest ta 10MT wodorowa czy dalej A?

        Pozdrowienia

        • picard2 Re: picard 09.10.07, 23:55
          jorl napisał:

          Zastanowiles sie juz nad odpowiedzia picard jak to Izrael ma 10MT z rakietami
          > 3tys km zasiegu glowice na przez siebie zbudowanch atomowych okretach podwodnyc
          > h
          > i NIGDY zadnych prob nie wykonal? A inne kraje z duzo mniejszymi glowicami
          > musialy dziesiatki prob zrobic? A jest ta 10MT wodorowa czy dalej A?
          >
          > Pozdrowienia
          >
          Nie mam sie nad czym zastanawiac bo o fizyce pisze z pamieci a o
          broni atomowej szukam dokumentow jak ten
          observer.guardian.co.uk/international/story/0,6903,1061381,00.html
          cns.miis.edu/research/wmdme/israel.htm
          Poszukaj sobie cos sam na google "Nuclear and thermonuclear weapons
          Israel"

          Najlepsze czujniki na effekcie Hall wyrabia Siemens.On tez wyrabia
          na tym effekcie bardzo dobre wattmetry

          Na dzisiaj koniec
          Dobranoc.
          Na dzisiaj
          • cs137 W efekcie Halla spin istotnie nie odgrywa roli, 10.10.07, 05:33
            a w każdym razie w jego teoretycznym opisie, do którego zawodowcy naogół
            używają Równania Boltzmanna, w którym spin w ogóle nie wystepuje. Kiedyś to
            musiałem wykładać, ale specjalnie tego tematu nie lubiłem.

            Natomiast cały GMR "opiera sie na spinie", ze tak ładnie sie wyrażę.

            Gratulacje z powodu Nobla dla Francuza, Picard! Jak najbardziej zasłużony. Wiem
            co nieco o GMR, bo akurat pracuję w multilayersach, co prawda nie metalicznych,
            jak te w czujnikach GMR, tylko półprzewodnikowych, które jeszcze nie są
            stosowane w urządzeniach komercyjnie dostepnych - ale będą, bo przyszłosc
            spintroniki nalezy do półprzewodników, to jest pewnik! W ostatnim numerze
            "Scientific American" to nawet David Awshalom, "największy z wielkich Guru" od
            spintroniki, wywalił wielki artykuł o spintronice na... diamentach! (no,
            dyament to przecie półprzewodnik, kumosicku, ino ze staśnie szyrokim gapem, ni?).

            Awshalom musi byc zły, bo słuchy chodziły, ze on miał ochotę na tego Nobla za
            spintronike - razem z Hideo Ohno, takim gosciem z Japonii, oraz kim na
            trzeciego? no z kim? ano, z Tomkiem Dietlem z Warszawy. No, ale teraz Awshalom
            będzie musiał poczekać ze dwadziescia lat, bo Noble jeden po drugim za podobne
            rzeczy daja rzadko (jeden wyjatek, pamiętam, to był za Nobel za kwantowy efekt
            Halla, a bardzo niedługo pózniej przyszedł kolejny za kwantowy efekt Halla; ten
            ostatni zreszta wielu szpeniów uznało za skandal, bo ten facet, co go dostał -
            nazwiska nie pomne w tej chwili - ODGADŁ po prostu funkcję falową! No, ale na
            jego obronę trzeba powiedzić, ze Schroedinger tez swoje słynne równanie odgadł,
            a co pisza w podręcznikach, ze je wyprowadził, to jest zwykłe mydlenie oczu
            studentom, zeby "ladnie wyglądało"; Schroedinger odgadl i okazało się, że DOBRZE
            ODGADŁ, i dlatego go czcimy jako wielka postac w fizyce.
            • cs137 Re: ERRATum - przepraszam! 10.10.07, 05:39
              cs137 napisał:
              > ... jeden wyjatek, pamiętam, to był za Nobel za kwantowy efekt
              > Halla, a bardzo niedługo pózniej przyszedł kolejny za kwantowy efekt Halla; ten...

              Oczywiście ten kolejny nie był po raz wtóry za "kwantowy efekt Halla", źle mi
              sie napisało, tylko był on za "ułamkowy efekt Halla" (fractional Hall Effect),
              tez kwantowe zjawisko, zreszta.
            • you-know-who Re: W efekcie Halla spin istotnie nie odgrywa rol 10.10.07, 05:46
              zgadza sie. cs jest tu zreszta najlepszym ekspertem, od strony fizyki, jesli nie
              zastosowan w harddyskach (praktycznie wszystkich teraz).
              a wiec jorl:picard = 1:0, czy to z winy francuskich reporterow ktorzy poplatali
              wszystko do kwadratu czy z czyjejs innej.

              w niemczech mowi sie ze niemiec (+francuz) dostal.
              we francji ze francuz (no i niemiec na doczepke tez).
              hmmm.
              ja wiem tylko ze ta nagroda jest po mysli nobla. chcial zeby dawac je szybko (w
              rok!) po znalezieniu czegos co przynosi korzysc ludzkosci. a poniewaz male
              harddyski sluza i byc moze przechowuja wszystkie moje posty, to popieram. mimo,
              ze ogolnie nie popieram.
              • you-know-who Re: W efekcie Halla spin istotnie nie odgrywa rol 10.10.07, 05:52
                do smiechu powiem wam, ze moja skromna osoba (-:) miala okazje kilka razy
                nominowac kandydatow do nagrody nobla. nie pytajcie dlaczego, tak dziala system
                administrowany przez kva, kungliga vetenskapsakademin!
              • cs137 Re: Co do roli eksperta, wyjasniam/prostuję 10.10.07, 08:21
                you-know-who napisał:

                > zgadza sie. cs jest tu zreszta najlepszym ekspertem, od strony fizyki, jesli ni
                > e
                > zastosowan w harddyskach (praktycznie wszystkich teraz).

                Prostuję, na harddyski moja wiedza absolutnie sie nie rozciaga. Jedyne, co wiem,
                że przyszłosciowa technologia to sa takie "patterned", w których dotąd uzywaną
                ciągłą magnetyczną warstwe potnie sie na mikroskopijne (raczej: "nanoskopijne")
                kwadraciki i bita sie będzie ładowac w taki kwadracik, co pozwoli na umieszenie
                10 -100 razy więcej tychże bitów na jednostke powierzchni, niż teraz sie to
                robi. Czyli terabitowe i wieloterabitowe dyski juz "za progiem"! Ale taki madry
                to ja jestem, no skąd? Ano, z "Scientific American".

                Zreszta, bez GMR te nowe dyski i tak nie byłyby mozliwe, konwencjonalne czujniki
                nie potrafiłyby tych bitów odczytac.

                Jeżeli ja na czyms sie znam, to na "multilejersach" i supersieciach czyli sztucznie
                wytwarzanych ukladach składających się z naprzemiennych warstw dwóch
                (najcześciej) materiałów - no i te poszczególne warstwy mają grubosc od kilku do
                kilkudziesieciu średnic atomowych. W takich włąsnie układach wykryto ten
                "Noblowski" GMR (chyba konkretnie odkrycie było zrobione w supersieci
                składającej sie z naprzemiennych warstw żelaza i chromu, ale głowy nie dam -
                moze ten drugi składnik był inny; trzeba zajrzec do oryginalnej pracy).

                Po odkryciu GMR jeszcze nikt nie wiedzial, że za to po dwudziestu latach bedzie
                Nobel, ale wszyscy się rzucili na badanie supersieci i "wielowarstwowców".
                Zreszta, sytuacja w technologii sprzyjała, bo akurat niedługo wczesniej
                opanowano metode tzw. epitaksji molekularnej (MBE = molecular beam epitaxy),
                aparatura ta stała się powszechnie dostepna (acz PIEKIELNIE droga i jeszcze
                droższa w eksploatacji, takie bydle potrafiło "wypijać" 100 litrów cieklego
                azotu dziennie). No i ja dzieki temu "tryndowi" zacząłem pracowac w
                supersieciach. Nie dokadnie tych od GMR-u, bo w pólprzewodnikowych, a te
                oryginalne od odkrycia GMR-u były, jak powiadam, były metalowe.

                Zaczalem sie zajmować - pamietam nawet dokładnie kiedy, bo od momentu, kiedy
                przyjechał do NIST-u nasz wpólny (Y-K-W i mo, znaczy) przyjaciel P., by po
                dmoim swiatłym kierownictwem zbierac materiałuy do doktoratu - no i z nim
                własnie zabralismy sie za te supersieci. Rok był to 1989, wiec faktycznie
                wkrótce po odkryciu GMR.

                Choc nie zajmowałem sie bezpośrednio GMR, to jednak od lat w każdej swopjej
                prezentacji zaczynam od postawienia pytania: po co w ogóle sa te multilejersy? I
                zaraz odpowiadam: bo mamy dzieki nim dużo dobrych rzeczy, na przykład
                wielogigabajtowe harddyski, a te dzieki zjwaisku zwanym GMR, polegającym na tym,
                co Państwu pokazę na rysunku - no i pokazuje kilka slajdów wyjasniajacych
                mikrospopowy mechanizm zjawiska, ktory jest nadzwyczaj prosty, ze mozna o nim
                opowiadac i na popularno-naukowych wystapieniach i kazdy słuchacz zrozumie -
                dopiero, jak sie wchodzi w szczeoły, to się robi zawikłana ta teoria!

                > a wiec jorl:picard = 1:0, czy to z winy francuskich reporterow ktorzy poplatali
                > wszystko do kwadratu czy z czyjejs innej.

                Ale, Jorl, czy naprawde warto było o taki mały szczegół robic taka wielka
                aferę? Picard troszeczke niedokładnie zeznał, ale trzeba mu wybaczyć, bo chłpop
                ma prawo sie cieszyc z tego Nobla dla rodaka - tym cenniejszego, ze nie za
                jakies tam abstrakcyjne rozdzielanie własa na czworo, za opracowanie teorii,
                której nikt poza moze setkaludzi na swiecie nie rozumie - a za cos, co
                przyniosło bardzo "namcalne" korzystne skutki dla setek milionów ludzi! Wiec
                cieszmy sie z nim razem i wybaczmy mu te drobna i calkiem nieistotna "obsuwe" z
                Hallem.

                Zreszta PF też popełnił "obsuwę" w swoim watku, co ja tam sprostowałem, ale bez
                nakrzyczenia na niego.
                • picard2 Re: Co do roli eksperta, wyjasniam/prostuję 10.10.07, 12:15
                  cs137 napisał: >
                  > zaraz odpowiadam: bo mamy dzieki nim dużo dobrych rzeczy, nakilka slajdów
                  wyjasniajacyc a wiec jorl:picard = 1:0, czy to z winy francuskich reporterow
                  ktorzy pop latali wszystko do kwadratu czy z czyjejs innej.

                  Juz na tyle znam Forum ze wiem iz pisze tutaj czterech specialistow
                  od fizyki solidow(cial stalych).W mojej wypowiedzi francuscy reporterzy nie
                  biora zadnego udzialu.Napisalem ze pojecie magnetorezystancji zostalo
                  wprowadzone przez Kelvina ktory oglosil
                  ze pole magnetyczne dziala na opor elektryczny i ze ten opor zalezy
                  od kierunku i rodzaju pola , Kelvin robil swoje doswiadczenia na
                  zelazie(ale tu moge sie mylic).Ztad wielu fizykow od "Théorie des Champs "
                  Landau,Lifchitz do przed kilku dniami wydanej monografii
                  Joesph Baixeras "Les Semiconducteurs"(Eyrolles) podajac klasyfikacje
                  zjawisk magnetorezystancji wymieniaja effekt Hall.Nigdzie ani w mojej
                  krotkiej notatce nie napisalem ze effekt Hall mozna wytlumaczyc spinem
                  elektronow.Tutaj nie chodzilo o nic wiecej jak o informacje
                  Dodalem effekt Hall bo prawie kazdy fizyk go zna a nie GMR.
                  Jak juz raz pisalem na Forum Nauka wszystkie magnetorezystancje mnie
                  ciekawia bo nie daja sie opisac rownaniami makroskopicznymi Maxwella.

                  > Ale, Jorl, czy naprawde warto było o taki mały szczegół robic taka wielka
                  aferę? Picard troszeczke niedokładnie zeznał, ale trzeba mu wybaczyć, bo chłpop
                  ma prawo sie cieszyc z tego Nobla dla rodaka - tym cenniejszego, ze nie za
                  jakies tam abstrakcyjne rozdzielanie własa na czworo, za opracowanie teorii,
                  której nikt poza moze setkaludzi na swiecie nie rozumie - a za cos, co
                  > przyniosło bardzo "namcalne" korzystne skutki dla setek milionów ludzi! Wiec
                  cieszmy sie z nim razem i wybaczmy mu te drobna i calkiem nieistotna "obsuwe" z
                  Hallem. Zreszta PF też popełnił "obsuwę" w swoim watku, co ja tam sprostowałem,
                  ale bez nakrzyczenia na niego.

                  To co Ty uwazasz za plus tej nagrody nie wszystkim sie podoba moj
                  intymny Kolega Joseph Baixeras ktory ktory jest "glownym" teoretykiem
                  Laboratorium Uniwerstytetu Paris Sud (Orsay) uwaza ze Fert nie ma duzo wiedzy
                  ale duzo szczescia i ze nie zna zupelnie analizy matema-
                  tycznej zjawisk(to samo mowil Maxwell o Faradayu).
                  • cs137 Re: Oczywiście, Chris, mea maxima culpa, nigdzie 10.10.07, 19:06
                    nie napisałeś, ze Hall ma coś wspólnego ze spinem. To moja wina, ja zauważyłem,
                    ze Jorl bardzo na Ciebie krzyczał, ale tak super-dokładnie nie przeczytałem
                    całej wymiany postów i zrozumiałem, ze Jorl ma pretensje do Ciebie o mylne
                    zaklasyfikowanie Halla do _spintroniki_.

                    Co zas do zaklasyfikaowania Halla do zjawisk magnetooporowych - ja bym tak nie
                    zrobił, bo Efekt Halla jest, moim zdaniem, "klasą sam dla siebie", ale jak to
                    ludzie robia w literaturze - to musze p[owiedziec, nie wiem, bo akurat na ten
                    aspekt nigdy nie zwróciłem uwagi, ale najprościej będzie sprawdzić w literaturze
                    przedmiotu. Mam kilka znanych podręczniow w do fizyki ciała stałego na półce,
                    ale w pracy, a teraz pisze z domu, wiec tak od razu nie dam rady zaglądnąć.

                    Jeszcze raz "Vive la France!" z powodu Nobla, ja mysle, że w zaświatach dusza
                    mojego Pradziadka-komunarda-nie-z-własnej-woli też się raduje!
                    • picard2 Re: Oczywiście, Chris, mea maxima culpa, nigdzie 10.10.07, 21:32
                      cs137 napisał:

                      > nie napisałeś, ze Hall ma coś wspólnego ze spinem. To moja wina, ja
                      zauważyłem, ze Jorl bardzo na Ciebie krzyczał, ale tak super-dokładnie nie
                      przeczytałem całej wymiany postów i zrozumiałem, ze Jorl ma pretensje do Ciebie
                      o mylne zaklasyfikowanie Halla do _spintroniki_.

                      Jestem po za Francja od prawie 10 dni wiec gdy przychodze do hotelu
                      nastawiam dziennik po francusku TV5 i wczoraj uslyszalem ze Fert
                      dostal nagrode Nobla znam go oczywiscie ale nie lepiej niz stu
                      innych kolegow z ktorumi sie spotykamy w "stolowce" kampusu Paris XI.
                      Jego nazwisko bardziej utkwilo mi w glowie bo gdy otrzymal w 2003
                      zloty medal CNRS(Centre National de la Recherche Scientifique -cos
                      w rodzaju PAN) uslyszalem wyrazy oburzenia "czystych teoretykow":
                      ale ten facet nie ma zadnych kwalifikacji aby pracowac w tej
                      dziedzinie.Zarzucano mu braki teoretyczne a szczegolnie "fizyke
                      przemyslowa" w ktorej pracuje.
                      >
                      > Co zas do zaklasyfikaowania Halla do zjawisk magnetooporowych - ja bym tak nie
                      zrobił, bo Efekt Halla jest, moim zdaniem, "klasą sam dla siebie", ale jak to
                      ludzie robia w literaturze - to musze p[owiedziec, nie wiem, bo akurat na ten
                      aspekt nigdy nie zwróciłem uwagi, ale najprościej będzie sprawdzić w literaturze
                      przedmiotu.

                      Moje praca teraz prawie zupelnie poswiecone breederom sa daleko
                      od tego co zrobili nobilisci.Ale interesujac sie MHD uwazam ze
                      pojecie rezystancji(magneto ,Halla itd) nie ma sensu w wypadku
                      swiatow mikroskopowych jak zdefiniujesz tutaj opor elektryczny.
                      Wiec nazwanie tutaj "rezystancja magnetyczna" wszystkiego co
                      znajduje sie w "czarnym pudelku" z wymieszanymi polami w osrodku
                      niedokrelonym i nieliniowym nigdy mnie nie dziwilo.Jesli
                      zaczniesz wyklady o magnetorezystancji Kelvina a potem przejdziesz
                      do efektu Hall tak jak sie to odbylo historycznie mowiac mozna
                      zmienic opor osrodka tensorowym polem magnetycznym to albo
                      studenci znaja fizyke kwantowa albo nic nie rozumia.Ja pamietam
                      ze wykladano mi elektromagnetyzm w sposob bardzo inteligentny na
                      podstawie rownan Lagrangea i dodawano "w elektrotechnice stosowanej te rownania
                      obejmuja wszystko po za efektem magnetorezystancji Kelvina, Efektem Hall'a i
                      efektem Josephsona .To jedyne na dzien dzisiejszy znane wypadeki gdzie rownania
                      Maxwella sie nie stosuja".

                      Mam kilka znanych podręczniow w do fizyki ciała stałego na półce,
                      > ale w pracy, a teraz pisze z domu, wiec tak od razu nie dam rady zaglądnąć.

                      To co podalem wyzej jest wyjete( z pamieci) z ksiazek Landau i Lifchitz nie mam
                      ich oczywiscie przed soba ale to samo mozna
                      znalesc w skrypcie znanego(narazie tylko swojej rodzinie i swojemu psu)
                      uczonego Chrisa.R.
                      >
                      > Jeszcze raz "Vive la France!" z powodu Nobla, ja mysle, że w zaświatach dusza
                      mojego Pradziadka-komunarda-nie-z-własnej-woli też
                      się raduje!

                      I ma z czego bo jak napisalem to juz piaty Nobel francuski z Fizyki w ciagu ~25 lat.
                      Dziadek sie jeszcze bardziej ucieszy gdy Ty dostaniesz nagrode Nobla.
                      A ja przyrzekam ze pojade wtedy specjalnie do Stockholmu i nawet
                      ubiore sobie krawatke(czego bardzo nie lubie)
                      Pozdrowienia
                      Chris
                      • cs137 Re: No tak, no tak! Tensor magnetoprzewodnictwa 11.10.07, 05:32
                        Jak napisałem, nie lubie tego materiału, więc go szybko zapominam, ale jak padło
                        słowo "tensor", to zarazmi sie przypomniało.

                        Spróbuję lać oliwę na wzburzone fale i powiem, ze spór miedzy Jorlem i Picardem
                        jest chyba natury semantycznej. Magnetoopór i Hall to dwa różne efekty, ale
                        jednoczesnie "bliscy krewni".

                        W przypadku zwykłego kawałka drutu mozna mówic o jego oporze R i napiecie na
                        końcach spowdowane przepływem prądu I wynosi, jak wiadomo, U=IR.

                        Mozna problem odwrócic i powiedzić, ze prąd jest iloczynem napięcia i
                        współczynnika przewodnictwa tegoz drutu: I=(Sigma)U.

                        Zwiazek pomiędzy oporem i wsp. przewodnictwa jest oczywiście
                        (Sigma)=1/R.

                        W przypadku dowolnego przewodnika w polu magnetycznym już nie wystarczą proste
                        skalarne wspóczynniki i w miejsce powyższych równan wprowadza sie zwiazki
                        tensorowe. Równiez nie nalezy wtedy mówic o całkowitym pradzie, tylko wprowadzić
                        wektor geśtosci pradu j, i nie użwać napiecia, tylko wektora pola elektrycznego
                        E. Zwiazek pomiedzy
                        j i E opisuje zaleznosc j=rE, gdzie r jest tensorem magnetooporu, a odwrotny
                        zwiazek opisuje zaleznośc E=(sigma)j, gdzie (sigma) to tensor
                        magnetoprzewodnictwa (z powodu braku odpowiedznich znaczków nie moge napisac
                        tych zwiazków z pełnym bogactwem własciwych symboli - wektor powinien miec
                        strzałkę, wiadomo, a tensor naogół zaoparuje sie w taki "daszek", ^ ).

                        No więc sygnał w efekcie Halla mozna otrzymac włsnie z tego zwiazku
                        E=(sigma)j - jest to składowa wektora E prostopadła do wektora j i do wektora
                        pola magnetycznego. Naogół sygnał Hallowski podajemy w jednostkach napiecia -
                        no, ale znajac pole i rozstaw elektrod (czy raczej sond), mozna bez trudu to
                        Hallowskienapięcie obliczyć.

                        Naogól podaje się wzór na napięciowy sygnał Halla dla prosdtego przypadku płytki
                        prostopadłej do pola - oczywscie z tego ogólnego wzoru tensoprowego dostaje sie
                        identyczny wzor, bo w przypadku takiego prostego kształtu przewodnika wszystkie
                        wyrazy pozadiagonalne tensora się poredukują.

                        No więc tak to jest z tymi ogólnymi zwiazkami - no a gdzie to "pokrewieństwo",
                        o którym mówiłem? Ano, jest ono bardzo proste: tensor magnetoprzewodnictwa to
                        poprostu odwrócony tensor magnetoopru, i wice wersa. Podobnie, jak
                        przewodnictwo jesat odwrotnościa oporu. Ale odwrócenie tensora to znacznie
                        bardziej skomplikowana operacja, niz prosta odwrotniość skalarnych wielkosci.
                        No a odwracanie tensora 3x3 to wieksza operacja (jesli ją robic "na piechote") i
                        to jest właśnie jeden z tych powodów, ze ja tej teorii nie lubie. Bo nie lubie
                        odwracac macierzy - kupa roboty i latwo o pomyłke!

                        Tym nie mniej, miedzy tymi dwoma tensorami istnieja włąśnie taki prosty zwiazek,
                        wiec oba efekty mają, że tak sie wyraże, "wpólny mianownik".

                        Oczywiście, gdy tylko sobie zacząłem te rzeczy przypominac, to tez mi sie zaraz
                        przypomniało, w jakim podręczniku (ze znanych mi) ten materiał najlepiej jest
                        podany. Otóz w podreczniku C. Kittela "wstep do fizyki ciała stalego", II
                        wydanie po polsku. Zaraz zajrzałem, to jestna stronach 250-52, jakby sie komu
                        chciało zajrzeć.
                        Wszystko jest, wraz z postacią tensora magnetooporu podaną explicite, oraz z
                        wyliczeniem Stałej Halla z niego.

                        Polskich wydań podręcznika Kittela było juz wiele, ale ja poza drugim mam tylko
                        siódme i tam już tego materiału nie ma. Kittel, kiedy pisał kolejne wydania, to
                        zwykle częśc materiału usuwał i na jego miejsce wprowadzał inny.
                        • you-know-who hall to nie gmr i nie ma co mieszac! 11.10.07, 07:33
                          hall to zwyczajny przejaw sily lorentza, powoduje zbieranie sie nosnikow na
                          sciance przewodnika ktorej kierunek (wersor prostopadly) jest prostopadly do
                          mierzonego pola B i do kierunku pradu.

                          [jest o tyle fajny, ze zarowno dodatnie jak i ujemne nosniki (lecace w
                          przeciwnym kierunku pod wplywem przylozonego napiecia) zmierzaja w te sama
                          strone, bo sila lorentz to q(v x B), wiec mozna latwo sprawdzic czy to przewodza
                          elektrony czy inne zwierzeta, patrzac jaki ladunek gromadzi sie na tej opisanej
                          przez mnie tak dokladnie sciance. tak udowodniono kiedys ze w metalu przewodza
                          elektrony.]

                          efekt halla kwantowy to to samo, tylko, jak to w kwantach, nie dostajemu
                          odpowiedzi liniowej tylko skaczaca w sposob skwantowany.

                          hall nie ma nic wspolnego z zasada dzialania multilayers magnetycznych, gmr
                          valves na ktorych chodza dzis dyski, a jutro beda beda chodzily pamieci naszych
                          komputerow [i bootowaly sie duzo szybciej!]. tam mamy dwie warstwy sprzezone ze
                          soba przez kwantowy efekt tunelowy rkky (opisany przez czterech panow, z ktorych
                          jeden "k" to kittel wspomniany przez cs'a) polegajacy na przenikaniu ogona
                          funkcji falowej elektronow przez przerwe.

                          takie dwie warstwy magnetyczne staraja sie sprzac spiny elektronow w nich
                          zatopionych albo rownolegle (parallelne) albo anty-parallelne czyli orto-.
                          teoria rkky mowi, ze oddalajac warstwy bedziemy obserwowac przeskoki z para do orto!

                          a wiec gmr i hall to dwa daleko spokrewnione (bo z tej samej dziedziny
                          elektromagnetyzmu), ale *zupelnie inne* zjawiska.

                          przyklad: to, w ktora strone puszczamy prad przez przerwe w detektorze gmr nie
                          ma wielkiego znaczenia (sa rozne rodzaje urzadzen, mozna nawet puszczac pionowo
                          czyli w poprzek niej; wazne jest rozpraszanie elektronow w obecnosci spinow
                          skierowanych para lub ortho), a w efekcie halla kierunek pradu w stosunku do
                          kierunku pola magnetycznego jest zasadniczy, i jesli bedzie niedobry to v x B
                          znika i efektu nima.
                          inny przyklad: w efekce halla spiny sie nie ustawiaja w jedna strone i o ile
                          wiem mozna o nich zapomniec(?).

                          a ze przewodnictwo mozna i w jednym i drugim przypadku opisac tensorem o tym
                          samym symbolu... nie pojmuje, czego mialoby to dowodzic.

                          jesli nie mam racji, chetnie sie dowiem w ktorym miejscu.

                          ps.
                          ja w tym semestrze ucze czego innego, m.in. ze gdyby nie kwantowy efekt tunelowy
                          (troszke taki jak w gmr) to na ziemi panowalaby temperatura -250 C czy cos kolo
                          tego, bo slonce nie paliloby wodoru.
                          zreszta opowiadalem juz raz o tym w szkole podstawowej w toronto.
                          zrozumial to chyba juz gamow w 1928, ale wtedy malo co bylo pewne, np. do
                          wczesnych lat 30tych eddington i inni mysleli, ze slonce to kula
                          gazowego...zelaza z odrobina wodoru ktory wyplynal na powierzchnie :-)

                          pzdr
                          • cs137 Re: Oczywiście, ze nie! 11.10.07, 10:28
                            Wszystkie moje rozważania na temat tensorów odnosiły sie do klasycznych
                            sytuacji, czyli przepływu pradu w _jednorodnym_ materiale w obecnosci
                            zewnetrznego pola magnetycznego. GMR to zupełnie inna "para kaloszy" i jesli
                            odniosłeś wrażenie, że moje rozważania tego efektu równiez dotycza, to znaczy,
                            że ja nie sprecyzowałem dokładnie załozeń wyjsciowych. Więc teraz to uzupełniam
                            - wszystkie te tensorowe zalezności dotyczą przypadku klasycznego Halla i
                            klasycznego magnetooporu.

                            A po co mówiłem o klasycznej teorii, skoro w wątku ma byc mowa o GMR? Ano,
                            chodziło o te kontrowersję, która sie pojawiła, czy Hall i magnetoopór
                            generalnie należa do tej samej klasy zjawisk, czy też należy je traktowac jako
                            całkiem odrębne zjawiska? Otóz celem mego postu bylo wykazanie, że nie sa one
                            odrębne.

                            Do analizy klasycznego Halla i klasycznego magnetooporu używa sie sie w obu
                            przypadkach tego samego matematycznego instrumentu - mianowicie, Równania
                            Transportu Boltzmanna z uzyciem przyblizonego założenia o istnieniu tzw. "czasu
                            relaksacji".

                            W przypadku GMR na ukladach wielowarstwowych to matematyczne narzedzie jest
                            całkowicie nieprzydatne.

                            Aby zrozumiec ten "noblowski" GMR trzeba, po pierwsze, wiedzieć, co to takiego
                            jest "interlayer exchange coupling", dlaczego to odziaływanie potrafi zmieniac
                            znak w zaleznosci od grubosci niemagnetycznej "przekładki" pomiedzy dwoma
                            ferromagnetycznymi warstwami - zmieniac znak, tzn. ustawic wektory
                            namagnesowania w tych warstwach albo rownolegle, albo antyrównolegle. No i
                            dlaczego GMR zobaczymy tylko w przypadku tego ostatniego ustawienia. A to z
                            kolei wymaga wiedzy na temat tego, jak się zachowuje fermionowy gaz elektronów w
                            metalu w obecnosci pola, i jak ten gaz rozprasza inne elektrony, które chca do
                            niego "dołączyć".

                            Ta ostatnia rzecz jest najtrudniejsza, wiec przy omawianiu GMR-u na poziomie
                            popularnym zwykle podajemy pewne fakty do przyjęcia przez słuchaczy "na wiare".
                            Żeby delikwenta zapoznać z odpowiednia teorią, trzeba wprowadzic go "od podstaw"
                            najpierw w statystyke kwantowa, później dopiero omówic sam model gazu, i wtedy
                            dopiero będzie on przygotowany do zrozumienie tych "detali".

                            Natomiast to, co sie dzieje w samym czujniku, jest proste i słuchacz z
                            elementarną tylko wiedzą moze to zrozumiec na podstawie kilku w miare prostych
                            rysunków. To samo odnosi sie do nieco bardziej "wyrafinowanych" czujników, czyli
                            tzw. "spin valves" (zaworów spinowych?), które tez wykorzystuja GMR, ale reaguja
                            na kierunek pola, czego zwykły "podstawowy" czujnik GMR nie potrafi. W spin
                            valves dodatkowo wykorzystuje sie efekt ładnie nazywany "exchange pinning" -
                            "przyszpila" sie kierunek namagnesowania w ferromagnetycznym filmie do podłoza
                            uzywajac bardzo pomysłowego tricku.

                            Ja troche wiem o GMR i o róznych aspektach tego zjawiska, bo od lat używam tej
                            informacji w celach "propagandowych".
                            • you-know-who Re: Oczywiście, ze nie! 12.10.07, 00:34
                              dzieki cs; mimo ze piszesz "celem mego postu bylo wykazanie, że nie sa one
                              odrębne.", to mysle ze potwierdziles i do konca wyjasniles, ze efekt gmr JEST
                              odrebny; powiedzialbym ze hall nie ma *nic* wspolnego z przedwczorajszym noblem.
                              to wlasnie bylo przedmiotem drobnej kontrowersji miedzy jorlem i picardem, w
                              moim zrozumieniu.

                              ktoz pomyslalby ze fizyka wzbudzi emocje. (a jeszcze bardziej zaskoczyla mnie ta
                              piosenka w jez. berlinskim na innym watku, gdzie taksowkarz i zakonnica po b.
                              bliskim zapoznaniu okazuja sie: zydem i... studentka *fizyki* wracajaca z
                              maskarady.)

                              pzdr dla wszystkich,
                              • cs137 Re: Jeszcze pozostaje do "obrobienia" CMR 12.10.07, 03:13
                                którego dotychczas nie tknęlismy! A dla wielu szpeniów CMR jest daleko
                                wazniejszy, niz GMR. Sam znam paru takich.

                                CMR = Colossal MagnetoResistance. Efekt odkryty w 1993 roku.

                                GMR jest stosunkowo prosty do wytłumaczenia, a CMR chyba do dzis czeka na
                                porządne teoretyczne wyjasnienie. Trochę podobna sytuacja jak z hight-T
                                superconductivity. Czyżby w obu tych przypadkach mechanika kwantowa dała ciała?
                                A moze nie sama QM, tylko mechanicy zawiedli?
                                • you-know-who moze to polarony? 12.10.07, 06:39
                                  oooo! niezly temacik. moze ty bys porozpraszal neutrony zeby wyjasnic ktore z
                                  tych pomyslow maja rece i nogi:

                                  1. phase competition between the double-exchange ferromagnetism and the
                                  charge-ordered insulator.
                                  2. the polaron theory, 3. the Anderson localization, 4. the
                                  multicritical-fluctuation scenario, 5. the percolation scenario.

                                  www-als.lbl.gov/als/science/sci_archive/95spintronics.html
                                  flux.aps.org/meetings/YR01/SES01/abs/S170001.html
                                  www.springerlink.com/content/ph1837070828u5t6/
                                  • cs137 Re: Neutrony? Już spory tłumek sie tym zajmuje, 12.10.07, 09:03
                                    i to od ponad 10 lat.

                                    Niestety, neutrony kompletnie, ale to kompletnie, nie "widzą" zjawisk
                                    zachdzących w gazie elektronowym. I dlatego ta metoda zawsze tylko dostarcza
                                    infornmacji pomocniczej, nieraz bardzo istotnej, ale nie tej naprawde
                                    zasadniczej dla zrozumienia istoty zjawiska.

                                    To odnosi sie do wszystkich zjawisk transportu elektronowego.
                              • picard2 Re: Oczywiście, ze nie! 12.10.07, 10:39
                                you-know-who napisał:

                                > dzieki cs; mimo ze piszesz "celem mego postu bylo wykazanie, że nie sa one
                                odrębne.", to mysle ze potwierdziles i do konca wyjasniles, ze efekt gmr JEST
                                odrebny; powiedzialbym ze hall nie ma *nic* wspolnego z przedwczorajszym noblem

                                Ja nie jestem fizykiem tylko inżynierem i znam na wylot to co po
                                angielsku nazywa asie "Elektrodynamcs of Mooving Media".Nigdy nie wchodzę w
                                strukturę materii to nie moja sprawa.Gdy natrafię na zjawiska jak efekt Hall
                                efekt magnetorezystancii Kelvina to staram się je powiązać jako działanie pola
                                magnetycznego wektora B na opór elektryczny przewodnika.Robi to wielu fizyków a
                                mianowicie Brown(1962).NIGDZIE NIE NAPISAŁEM ZE NOBELISCI MAJA COŚ WSPÓLNEGO
                                Z EFEKTEM HALLA .jedli w poście podałem czujniki Hall'a i GMR
                                to ze względu na szybkie zastosowanie tych zjawisk w przemyśle.
                                Poprzednio na Forum Nauka dałem obszerny watek

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=70260493.
                                > to wlasnie bylo przedmiotem drobnej kontrowersji miedzy jorlem i picardem, w
                                moim zrozumieniu.

                                Kontrowersja jest dla mnie matka nauki , ale co innego kontrowersja
                                jak naprzyklad w Twoim poprzednim poscie a co innego pyskowka w stylu
                                "jestes nieukiem" "mowisz glupoty".Chcialem poinformowac w sposob pedagogiczny
                                ale byl to sposob nieodpowiedni.Zreszta nie mysle aby
                                na tym forum było coś odpowiedniego
                                >
                                > ktoz pomyslalby ze fizyka wzbudzi emocje.

                                Będąc studentem na pierwszym roku zagoniono nas na sympozjum
                                o magnetyzmie gdzie w pewnym momencie dwóch starszych panów:
                                G.Darieus(ten od turbiny Darieusa używanej szeroko w Kanadzie)
                                i L.Néel laureat nagrody Nobla z Fizyki zaczęło dyskusje o masach
                                magnetycznych powoli dyskusja przeszła w kłótnie i dwaj uczeni
                                ponad(70lat) zaczęli sobie skakać do oczu.




                                • cs137 Re: No więc istotnie "z igły sie zrobiły widły" 13.10.07, 00:06
                                  bo z małej kontowersji o podłozu głownie semantycznym zrobiła sie gigantyczna
                                  awantura. Ale Jorl sam przyznał, że chciał Ci "przyłozyć" za Darfur.

                                  Porozmawiajmy lepiej o reaktorach EPR.

                                  Nasz wspolny ... no ... tego... no, przyjaciel, okreslmy go tak, wielokrotnie z
                                  tryumfem podkreślał, że w USA od 30 lat nie oddano do uzytku żadnego nowego
                                  rekatora. Ale chyba zmartwi go wiadomość, że NRC oczekuje, iż NA PEWNO w ciągu
                                  najblizszych 2 lat wplyną do niej wnioski o pozwolenie na budwoię co najmniej 7
                                  nowych reaktorów (czy central, jak Ty lubisz mówić - bo w każdej elektrowni jest
                                  zazwyczaj po kilka reaktorów).

                                  W najnowszym "national geographic" jest kolosalny artykuł o złym węglu i dobrych
                                  biopaliwach - no i tam postulowali, ze udział energii jadrowej w ogólnym
                                  bilansie USA powinien sie zwiekszyć trzykrotnie.

                                  Klimat sie robi zdecydowanie bardziej sprzyjający dla energii jądrowej, z
                                  powodu... klimatu.

                                  Nobel dla Ala Gore i klimatycznego panelu ONZ jeszcze bardziej poprawi ten klimat.

                                  Vive la France, ze wskazuje swiatu, w jakim kierunku trzeba podazać!

                                  Co do klimatycznego panelu ONZ: malo kto wie, że tam ważna figurą jest Polka, dr
                                  Iwona Rumel-Bulska. To ona dokonała ostatecznej redakcji tekstu traktatu z
                                  Kioto, i zbierała później w Kioto podpisy głów panstw na oficjalnej "hardcopy"
                                  dokumentu. Jest ona przy tym wszystkim bardzo atrakcyjna kobietą, ma świetna
                                  figure i bardzo zawsze jest elegancko odziana. No i ona mówiła, ze Prezydent
                                  Miterand, kiedy przyszła do niego po podpis, to sie zachowywał tak, ze mysłała,
                                  iz on za chwile bedzie próbował sie z nia umówic na randke. A biedak był juz
                                  wtedy mocno schorowany i dzieliło go juz tylko kilka miesiecy od smierci...
                                  Francuz "trzyma fason" całe życie! To mi sie podoba!
                                  • picard2 Re: No więc istotnie "z igły sie zrobiły widły" 13.10.07, 19:03

                                    Naprawdę nie wiem jak pisać na Forum Świat.Co by się nie napisało dostaje w
                                    odpowiedzi kubeł gówna.
                                    Przed czytaniem Twojej wypowiedzi napisałem na Forum Nauka
                                    parę slow o wpływie atomów na klimat myślę ze Ciebie to zdziwi gdy
                                    będziesz czytał.

                                    Co do nagrody kolektywnej Nobla oto co napisalem
                                    Cud po pobycie Jerozolimie
                                    Autor: picard2☺ 12.10.07, 12:49

                                    Przed godzina otrzymalem telefon od mojego Prezydenta(Uniwerstytetu)
                                    Zawiadamiające mnie ze jako czlonek grupy GIEC(Groupement Experts
                                    Intergouvernemental sur évolution de Climat)
                                    fr.wikipedia.org/wiki/Groupe_d'experts_intergouvernemental_sur_l'%C3%A9volution_du_climat
                                    otrzymałem wraz kilkudziesiatkami kolegow z innych krajow pokojowa
                                    Nagrode Nobla.
                                    To jest oczywiscie symboliczne ale cieszy.

                                    Ja nie myślę ze trudno będzie w krótkim czasie ze względów przemysłowych potroić
                                    ilość reaktorów w USA to znaczy zbudować ~260 reaktorów i odnowić istniejących 140.

                                    Pozdrowienia
                                    Chris

                                    • you-know-who uh oh 14.10.07, 00:21
                                      czyzbys i ty picard w tym igcc glosowal za tym, ze to ludzie sa winni, ze sie
                                      troche (nieznacznie) klimat ociepla? bo przeciez za to byla nagroda. mozesz mi
                                      podac jakies naukowe powody dlaczego ty i twoi koledzy noblisci tak uwazaja?
                                      • picard2 Re: uh oh 14.10.07, 13:57
                                        you-know-who napisał:

                                        > czyzbys i ty picard w tym igcc glosowal za tym, ze to ludzie sa winni, ze sie
                                        troche (nieznacznie) klimat ociepla? bo przeciez za to byla nagroda. mozesz mi
                                        podac jakies naukowe powody dlaczego ty i twoi koledzy noblisci tak uwazaja?

                                        Nalpierw to juz druga moja nagroda Nobla przed kilku laty(jesli sie nie myle)
                                        dostali ja czlonkowie CZerwonego Krzyza a ja od wielu lat
                                        place 35€ rocznie na ta organizacje wiec Nobel byl dla mnie.

                                        Nie osmielilbym sie zabrac merytorycznie glosu w dziedzinie ocieplenia klimatu
                                        bo nie bardzo sie na tym znam.Zadaniem mojej
                                        grupy bylo opracowanie raportu o wplywie energii atomoaej na
                                        zanieczyszczenie klimatu nic wiecej.Czyli odpowiedziec na pytanie
                                        czy elektrownie atomowe moga zmniejszyc w sposob znaczacy gazy
                                        "cieplarniane".Odpowiedz ktora dalismy byla NIE.
                                        Oto w olrzymim skrocie wnioski raportu ktory umiescilem na Forum Nauka:

                                        Czy atom jest odpowiedzia na zmiany klimatyczne?
                                        Autor: picard2☺ 13.10.07, 18:35

                                        Zmiany klimatyczne są następstwem nagromadzenia w atmosferze gazu
                                        cieplarnianego a mianowicie tlenków wegla.Wiec należy rozbudować
                                        elektrownie atomowe aby uniknąć zmian klimatu.

                                        Powyższe prymitywne rozumowanie jest szeroko rozpowszechnione.Ale problem wymaga
                                        bardziej szerokiej analizy.

                                        Najpierw jest nie zupełną prawda ze centrale atomowe nie wydzielają
                                        gazów cieplarnianych.Biorąc pod uwagę cały łańcuch produkcji od
                                        kopalń do fabrykacji reaktorów i zniszczeniu odpadów znajdziemy w bilansie spora
                                        ilość dwutlenku węgla.
                                        Nikt nie przeczy ze elektrownie atomowe wydzielaj dużo mniej szkodliwych gazów
                                        niż elektrownie na paliwa kopalne(dziesięć razy mniej niż elektrownie węglowe
                                        według raportu "Secure Energy" Oxford Research Group mars 2007).Centrale atomowe
                                        dostarczają dzisiaj
                                        energie równa produkcji ropy Arabii Saudyjskiej.
                                        Ale czy rozwój daleko idący elektrowni atomowych jest możliwy?
                                        Nie bardzo ; aby zwiększyć ilość produkowanej elektryczności z 16%
                                        spożywanych dzisiaj do 19% za 20 lat(wytyczne GIEC) należy podwoic
                                        park reaktorów z 440 dzisiaj do 880 w 2030 .Przemysłowo jest to możliwe jeśli
                                        jedyny konstruktor EPR AREVA zostanie wsparty przez kilka innych
                                        przemyslowcow.Twierdzenia w stylu można liczyć ROZSĄDNIE na podwojenie
                                        elektryczności atomowej jest trudne do sprawdzenia.
                                        Rozsądnie to znaczy w warunkach pokoju ale XXI wiek nie zapowiada się jako
                                        pokojowy szczególnie ze względów na konflikty o opanowanie
                                        surowców i wody.Po za Iranem znajdzie się więcej krajów które
                                        postarają się rozwinąć atom wojskowy.
                                        Z problemem materiałów będzie powiązany problem jego obróbki na przyklad AREVA
                                        która posiada ponad 200 zamówień na reaktory nie
                                        łatwo znajdzie stalownie zdolne dostarczyć 200 pojemników do reaktora
                                        EPR.
                                        Drugim problemem jest zależność central atomowych od zmiany klimatu.
                                        Centrale potrzebują pewna ilość wody do chłodzenia reaktorów której w razie
                                        suszy brak.
                                        To nie dotyczy Francji która ma nadmiar ~25% energii
                                        elektrycznej.Ale jak będzie z innymi.

                                      • picard2 Ludzie sa winni? 14.10.07, 19:18
                                        you-know-who napisał:

                                        > czyzbys i ty picard w tym igcc glosowal za tym, ze to ludzie sa winni, ze sie
                                        > troche (nieznacznie) klimat ociepla? bo przeciez za to byla nagroda. mozesz mi
                                        > podac jakies naukowe powody dlaczego ty i twoi koledzy noblisci tak uwazaja?

                                        Ja nie brałem udziału w pracach części komisji o melanizmach ocieplenia klimatu
                                        ale na Forum Tylko Nauka odpowiedziałem na pytanie Tomka
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=40807&w=47037140&a=47056351
                                        od tego czasu nie dowiedziałem sie niczego więcej.
                                        Chris
                                        • you-know-who Re: Ludzie sa winni? 14.10.07, 23:42
                                          ok dzieki wielkie, nie mialem czasu zajrzec na fn!
                                          pzdr
    • picard2 Zapomnialem 10.10.07, 12:54
      napisac Tomku ze nadaje z Jerozolimy temperatura 21°C.Wyjalem
      labtop aby napiac pare slow ale wpadajac na Forum Swiat wpadlem troche w
      wsieklosc.Dlaczego na tym Forum nie mozna pisac bez podejrzywania innych o
      nieuctwo lub klamstwo(nie jest to skierowane do Ciebie).Wystarczy powiedziec
      mylisz sie (podajac ewentualnie link).

      To co widze z balkonu to jest naprawde cudo i tak nie realne
      ze wydaje sie byc snem szczegolnie po tygodniowym sympozium na Technion w Haifie.
      Jeden minus kuchnia nie do JEDZENIA ociekajaca tluszczem myle ze dana
      ktora jest w Polsce tych slow nie czyta.

      To moj pierwszy pobyt w Jerozolimie.13-tego wyklad o 8mej rano
      wlasnie w Supelec (ten sam campus co Uniwerstytet Paris 11(Orsay)
      Na zlosc zrobie natychmiast porownanie miedzy fenomenami magnetorezystanci bo
      Fert ma swoje Laboratorium w poblizu.
    • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 10.10.07, 19:13
      Ja, i naturalnie firma w ktorej pracuje, stosuje od paru lat obydwa czujniki. Te
      magnetorezystywne jak i oparte na zjawisku Halla. Te Halla znam od lat ponad
      20stu chociaz dopiero teraz sa takie dobre ze pasuja do naszych zastosowan.
      Mierzymi nimi albo kat obrotu np. osi albi tez linearne czyli odleglosc. Jako ze
      porusza sie magnes (obraca sie albo sie przesuwa) jest to metoda bezdotykowa
      czyli nie zuzywa sie tak szybko. To jest ta zaleta.
      Pisalem ze przed paru laty bylem na konferencji w firmie niemieckiej bedacej
      pionierem w magnetorezystywnych. Dzisiaj spojrzalem i wyglada na to ze ten
      noblista jest tam znany. Ponizej link do firmy.

      www.sensitec.com

      Mozna sobie zobaczyc te sensory.

      Ale czujniki Halla spelniaja podobna funkcje, co najmniej ten rodzaj ktory ja
      uzywam.
      I sa wygodniejsze w uzyciu jak te MR. Bo w jednym ukladze scalonym jest
      jednoczesnie i czujnik jak i elektronika ktora przetwarza kat albo polozenie
      pola magnetycznego w stosunku do niego. Zjawisko Halla jest wykorzystywane jako
      przeplyw pradu w polprzewodniku.
      W magnetoryzystywnych (MR) z uwagi na calkiem inne technologie samego czujnika
      (feromagnetyczne struktury) jest osobno czujnik i osobno uklad scalony ktory
      jego zmiany przeksztalca w elektryczne sygnaly.
      Jest firma niemiecka IC-Haus do ktorej podaje link:

      www.ichaus.de/productgroup.php?grp=Magnetic_Sensors
      Ta firma, mozna zobaczyc, produkuje obydwa rodzaje. MR i Halla. Ale w tym
      zakresie raczej sensory na zjawisku Halla maja przewage i sa chetniej stosowane.
      Ale jest duzo innych firm produkujacych obydwa rodzaje sensorow.

      Zastosowanie technologii magnetorezystywnej do harddyskow to nie moja dzialka
      ale spodziewam sie ze tam sie to stosuje. Ja nie znam. Znam, i to dobrze, co wyzej.
      Jestem inzynierem a nie fizykiem ale jak biore jakis element to firmy opisuja
      tez jak sa zbudowane i jak dzialaja. I napewno moge powiedziec ze Hallsensor
      opiera sie na calkiem innej zasadzie jak magnetoresystywny. Poza tym zjawisko
      Halla znam dobrze ze szkoly/studiow.

      Wracajac do picarda. Dlaczego pisze ostro? Z paru powodow. Zauwazylem go na
      forum przed kilku miesiacami. Jak napisal prymitywnie o Darfurze. Jednoczesnie
      napisal ze chce uczyc kultury pisania postow. Okazuje sie ze bardzo latwo traci
      ta kulture. Ja NIGDY nie pisze ze ktos jest "glupi", "kretyn". Bo tacy musza
      miec taki poziom ze napewno na forum pisac nie potrafiliby. Wezmy taki h100.
      Nawet o nim czegos takiego nie napisze. Ale pisze ze ktos pisze "glupoty", "byle
      co". To przeciez cos innego. W koncu kazdemu moze sie zdazyc ze falszywie cos
      wie. I napisze glupoty. Jednym zdaza sie to bardzo czesto, patrz picard, innym
      (prawie?) nigdy patrza JA.

      Nastepne picard pisze ze umie fizyke. A popelnia szkolne bledy. I do tego
      falszywie analizuje. Zreszta dla mnie jest klamca. Uwazam ze nie ma
      wyksztalcenia technicznego tylko bezczelnie lze.
      Dobra, rozpisalem sie dlaczego. Ale to nie jest jakies tlumaczenie sie przeze
      mnie. Bo ja robie co ja chce i nie obchodzi mnie czy sie komus to podoba czy nie.
      Ale prosze merytoryczne krytykowac! Wtedy zobaczymy kto kogo. To lubie! Kocham
      konkurencje. Dlatego lubie kapitalizm. Slabi gina, silni wygrywaja. Czysty Darwin!

      Pozdrowienia

      • nie15 Jak mozna 10.10.07, 23:59
        Traktowac na serio takiego jorla.On ma troche elementarnych
        wiadomosci inzynierskich i olbrzymia hucpe.To dziwne ze forumowicze
        powazni jak y.k.w lub cs 137 nie tylko powtarzaja bzdury ale po za tym
        jeszcze dodaja.Spintronika jest pojeciem elektroniki klasycznej
        taki jorl nie wie jak sie to je ale wy.
        >
        • cs137 Re: Spokojnie, drogi Nie15 11.10.07, 05:53
          Nie warto sie kłocic, wszystko sobie mozna na spokojnie powyjasniac. Nie zawsze
          sie wszystko klarownie pamieta, ale jak pamiec wytęzyć, to często wszystko po
          jakims czasie wraca.

          Ja na początku poparłem Jorla, bo choc Picard to mój oddany przyjaciel, wydało
          mi sie, że to jednak Jorl ma racje. Ale po prypomnieniu sobie wszystkiego,
          zajrzeniu do ksiązek i do wygrzebanych z czeluści szafy własnych notatek
          (wykładałem o Hallu i magnetooporze wiosna 2005) uzmysłowiłem sobie, że Picard
          ma jak najbardzij racje, bo równania opisujące oba te efekty z matematycznego
          punktu widzenia sa po prostu równaniami odwróconymi w stosunku do sie - innymi
          słowy, wszystko sprowadza sie zasadniczo do pojedynczego równania.

          Jorl miał racje z punktu widzenia praktyka, a Picard z punktu widzenia
          teoretycznego.

          Spintronika chyba nie jest pojęciem z elektroniki klasycznej? Chyba to z Twojej
          strony przejęzyczenie? Już sam spin to pojecie czysto kwantowe (wszelkie
          klasyczne "analogi" spinu sa wysoce mylace i prowadza do niewłaściwych wniosków,
          więc nie należy ich używać).

          Żeby nie byc gołosłownym: mówi sie, ze elektron to jakby wirujący bąk, a spin to
          jego moment pędu. No dobrze. Aby odwrócic "spin" bąka na przeciwny, o jaki kat
          nalezy go obrócić? Ano, rzecz oczywista, o 180 stopni. A o jaki kat nalezy
          obrócic spin elektronu, by zmienic go na przeciwny? Ano, nie o 180, tylko o 360
          stopni! Proste? Oczywiście, ze nieproste i na pierwszy rzut oka w ogóle wydaje
          sie absurdalne. Ale jak ktos mi nie wierzy, to prosze zapytac uznanego eksperta!
          Moge zreszta podac referencje do ksiązki, gdzie ten "paradoks" jest omówiony
          (znaczy, chyba pamiętam, w jakiej ksiązce to jest, ale 100% przekonamnia nie
          mam, ze dobrze pamietam).
          • cs137 Re: Paradoks spinowy 11.10.07, 06:12
            Przepraszam, te częśc chce wycofac z poprzedniego postu, byc moze źle to
            sformułowałem. Musze sprawdzić w ksiązkach, a mam je w pracy.
            Chciałem podac link na Web i znalazłem niezupenie to, co napisałem.

            Powinienem był chyba napisać: jak sie zacznie obracac wirujący bąk, o jaki kat
            nalezy go obrócic bak, zeby jego "spin" wrócił do stanu wyjsciowego? No, o 360
            stoponi. Tymczasem elektron trzeba w tym celu obrócic o 720 stopni. Po obrocie o
            360 stopni stan elektronu nie bedzie identyczny ze stanem wyjsciowym.

            Niby to samo, a jednak niezupełnie. Ale tez jest to wynik "na zdrowy rozum"
            paradoksalny.
            • picard2 Re: Paradoks spinowy do cs137 11.10.07, 11:29

              Moim celem bylo podanie krotkiej notatki o otrzymaniu przez Francuza
              nagrody Nobla.Chcielem tez w kilku slowach powiedzic co to jest oddzia-
              pola mgnetycznzgo na rozplyw pradow.Tutaj bez żadnej przyczyny znany
              naukowiec split i mniej mi znany jorl zaczeli prowadzic nagonke na
              picarda ktory udaje naukowca.

              Poprzednio na Forum Nauka napisalem:
              Zostala przyznana Albertowi Fert(Francja) i Peter Grunberg(Niemcy)
              za badania nad GMR(giant magneto-resistance) i wydzieleniu fenomenow
              bardzo wielkiej(geant) rezystencji w materialach ferromagnetycznych.
              To pozwolilo daleko idaca miniaturyzacje srodkow magazynowania informacji.Na
              dzien dzisiejszy ponad 600 milionow glowic GMR jest
              produkowanych rocznie.Magnetorezystancja zostala wynaleziona w 1857 przez
              Kelvina i ogloszona jako mozliwosc zmiany opornosci elektrycznej materialow po
              wplywem pola magnetycznego.Jedna z "wlasnosci" magnetorezystancji polega na
              niemozliwosci wytlumaczenie tego zjawiska prawami elektrodynamiki klasycznej
              opartej na rownaniach Maxvella;pierwsze wytlumaczeniem tego zjawisko bylo
              zastosowanie modelow kwantowych.
              Nagrodzeni fizycy pracowali na role jaka gra spin elektronow
              w zjawiskach magnetorezystancji.Spin (moment) ktory moze przybrac dwa kierunki
              jest wlasnoscia elektronu z powodu obrotu wokol swojej osi.W materialach
              elektrony poruszają sie lepiej lub gorzej w funkcji kierunku spinu.Wystarczy
              wiec aby spin obracal sie w przeciwnym kierunku do innych i stworzyc w ten
              sposob powiekszenie rezystencji
              materialu.Stad pomysl ze dzialajac na spin mozna kontrolowac rozklad cyrkulacje
              elektronow w przewodniku wiec jego jego magnetorezystanje.
              wykazali ze manifestacje jak najbardziej interesujace spinotroniki
              magnetycznej znajduja sie w skali nanometrycznej.Pracujac nad
              probkami zlozonymi z "nanosendwiczow" : warstwy metalu nie
              magnetycznego miedzy dwoma warstwami metalu
              magnetycznego(zelazo,..stopy).Zastosowanie spinow o roznych kierunkach w
              materialach magnetycznych pozwala na na pewne zablokowanie elektronow i ich
              cyrkulacja jest trudniejsza rezystencja
              wieksza.Pierwszym zastosowaniem byly glowice GMR .A obecnie nowa forma pamieci
              magnetycznych MRAM (magnetic random memory) ktora zastapi RAM.
              Obydwaj naukowcy sa fizykami doswiadczalnymi i pracuja na ogolnych
              aspektach magnetorezystancji.

              Ta bardzo uproszczona notatka byla przeznaczona nie dla specjalistow od
              nanoelektroniki (ktorem nie bylem i nie jestem) ale czytelnikow
              FN aby ja rozrzerzyli i poprawili.(bo jest w niej jak widze dzisiaj
              pare bledow).
              Chris
              • nie15 Przepraszam 11.10.07, 23:31
                Za ostre slowa skierowane do CS137 ale czytajac niektore dyskusje
                na Forum Swiat zaczynam stawac sie chamem.Teraz bardzo rzadko zabieram glos bo
                znalazlem polskojezyczny "klub dyskusji" ktory mi odpowiada.
                Nie znosza jak staraja sie wrzucic do gowna bogu ducha winnego czlowieka dlatego
                ze z entuzjazmem podal jakas wiadomosc.W tym co on
                napisal nie ma ani slowa do zganienia na studiach ucza mnie dzisiaj fizyki
                wlasnie w podobny sposob zaczynajac od Kelvina potem o efekcie Hall.To co podaje
                y.k.w to opis uproszczony pomagajacy zrozumienie
                zjawisko bez uzycia kwantow taki jak znajduje sie w ksiazkach dla technikow
                zreszta to zupelnie wystarczy w zastosowaniach praktycznych.
                • cs137 Re: Przepraszam 12.10.07, 03:03
                  nie15 napisał:

                  > Za ostre slowa skierowane do CS137 ...

                  Ależ nie ma za co! Ja dopiero z Twojego postu dowiedziałem sie, że to miały być
                  "ostre" słowa - ja w żadnym wypadku ich tak nie odebrałem.

                  "Ostre" to dopiero się robia, jak zaczynają latac obelgi. gdy jeden
                  mówidrugiemu, ze jest debil, a tamten w ripoście odpowiada "CHCWD", i tak dalej.

                  Pozdrówka!
    • miquel6 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 12.10.07, 13:30
      No ale czlowiek ktory jest w komitecie 12-osobowym (od 6-7 lat)
      ktora przyznaje nagrody Nobla z fizyki pochodzi ze Szczecina.
      Profesor Mietek Lisak.
    • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 12.10.07, 22:19

      picard2 napisał:

      >.Gdy natrafię na zjawiska jak efekt Hall
      > efekt magnetorezystancii Kelvina to staram się je powiązać jako >działanie pola
      > magnetycznego wektora B na opór elektryczny przewodnika.Robi to >wielu fizyków a
      > mianowicie Brown(1962).NIGDZIE NIE NAPISAŁEM ZE NOBELISCI MAJA COŚ >WSPÓLNEGO
      Z EFEKTEM HALLA .

      Znowu probujesz sie wymigac picard. Bo wlasnie powiedziales ze czujniki Halla sa
      zastosowaniem efektu magnetorezystywnego.
      A tu ponizej to Twoje twierdzenie do ktorego sie, i slusznie, przyczepilem

      picard2 napisał:

      > Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter >Grinberg
      > za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
      > rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
      > Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
      > pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.


      Coz mam powiedziec? Ano moze troche inaczej. Tak w nawiazaniu do sasiedniego
      postu PFa o karakanach. Sarko i Putina.
      A wiec jak pracowalem jeszcze w biurze konstrukcyjnym w Polsce, w komunie, moj
      uwczesny szef nam powiedzial ze nie zatrudni zadnej pani inzynier. Jako
      konstruktora. A byly akurat wtedy takie tez. Bo twierdzil ze jak facet,
      konstruktor cos spieprzy i sie mu to powie to zacisnie zeby, zaklnie pod nosem
      ale usiadzie i probuje poprawic co zle zrobil. Baba natomiast, tak twierdzil ten
      moj byly szef, bedzie tygodniami przylazila i tlumaczyla dlaczego to tak
      naprawde to nie ona spieprzyla a to byly jakies niezalezne od niej przyczyny.
      No i wlasnie niektorzy faceci sie tez jak baby zachowuja. Ci zapewne z malym
      poziomem hormonow meskich. Masz piekne wlosy picard? Mysle ze tak. I bedziesz
      sie napewno taka czupryna dluuugo cieszyl.
      Ten moj szef z Polski byl lysol.

      Pozdrowienia
      • cs137 Re: Ciagłe wycieczki "ad personam"... 13.10.07, 00:12
        ...to też bardzo babska cecha, chciałem niesmiało zauważyć.
    • caesar_pl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 13.10.07, 17:54
      To 4 ta nagroda Nobla z fizyki dla Niemcow w ostatnich 7 miu
      löatach.Dobre,nie.???
      • you-know-who Re: Nagroda Nobla z Fizyki 13.10.07, 18:42
        uwazam ze niemcy sa w nauce nie gorsi od polakow. (no i lepiej wy- i uposazeni.)
        • caesar_pl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 13.10.07, 18:45
          ja uwazam .po dlugim pobacie po za Polska,ze Polacy to
          dupy..ha,ha...
          • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 13.10.07, 19:08
            caesar_pl napisał:

            > ja uwazam .po dlugim pobacie po za Polska,ze Polacy to
            > dupy..ha,ha...

            Nie umiesz pisać inaczej jak po chamsku.Ale problemu czy lepiej mieć
            doża głowę i małego kompa czy mała głowę i dużego kompa nie rozwiążesz w ten sposób.

    • cs137 Re: Żeby zamknąć... 13.10.07, 21:33
      Przestudiowałem dokładnie parę stron ze znanego i szanowanego podręcznika Ch.
      Kittela i zrobiłem kopie kilku stron zawierających odnośny materiał:

      groszek.741.com/VARIA/kittel_book.pdf
      No więc w świetle tego materiału nie mozna się czepiać Picarda, że napisał
      nieprawdę w poscie otwierającym wątek - konkretnie, w tym zdaniu:

      > Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
      > pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.

      Jak łatwo sie przekonać na podstawie równania (8.48) w zacytowanym z ksiązki
      tekscie, zarówno zjawisko magnetorezystancji, jak i efekt Halla, opisuje jedno i
      to samo równanie macierzowe (lub tensorowe, jak kto woli - tensor jest macierza,
      wiec mozna równanie nazwac i tak, i siak). Wspólczynnik magnetooporu i
      wspólczynnik Halla to po prostu wyrazy tej samej macierzy. A poniewaz macierz tę
      potocznie nazywa sie macierza bądź tensorem magnetooporu (lub
      magnetorezystancji, jesli ktoś woli tak), to nie popełnia sie raczej grzechu,
      ujmując rzecz w ten sposób, jak ujął to Picard.

      A Jorl tez miał rację, bo Picard zbyt słabo podkreślił, ze to, co napisał w
      zacytowanym zdaniu, odnosi sie do sytuacji SPRZED odkrycia GMR. Z powodu
      kontestu, zdanie mogło mylnie sugerowac, iz czujniki Halla mają cos wspólnego z
      tym, za co przyznano ostatniego Nobla. A nie mają, bo teoria podana przez
      Kittela już do układów GMR-owskich sie nie odnosi.

      No więc ja staram sie przywrócić pokój w skłoconym towarzystwie i mam nadzieję,
      ze ten "przejaw dobrej woli" bedzie przez obie strony doceniony.

      "Zwykły" magnetoopór jest efektem słabym - tak słabym, ze znalazł jedynie
      marginalne zastosowanie w czujnikach zwanych potocznie "spiralą bizmutowa". Były
      one stosowane w pomiarach natęzenia pola magnetycznego w początkach XX wieku,
      ale niezbyt chętnie, bo istniały wtedy i inne metody, bardziej dokładne i dużo
      wygodniejsze. Wiec do czasu odkrycia GMR na te "zwykłą" magnetorezystancję nie
      zwracano wiele uwagi.

      Jak mnie kiedyś na studiach na jednym egzaminie zapytano o metody pomiaru
      natęzenia pola magnetycznego i podałem "spirale bizmutową" jako jedną z metod,
      to egzaminator sie zdziwił, bo przyznał, ze słyszy o takim czujniku po raz
      pierwszy ode mnie. A ja akurat wkrótce przedtem natknałem się na informację o
      takich czujnikach, bo mi sie "Encyklopedia Fizyki" otworzyła przypadkowao na
      stronie, gdzie własnie było o nich. Inaczej bym tez nie wiedział. Na Webie tez
      trudno znaleźc informację o tych spiralach. Kiedy użyłem Googla, to dostałem
      link do portalu omawiającego... eksponaty w muzeum aparatury fizycznej!
      • cs137 Re: PS: Żeby nie było, że "wciskam plazmony" 13.10.07, 21:40
        Na stronach, które skopiowałem, materiał dotyczący dyskutowanych kwestii zaczyna
        sie na samym dole pierwszej strony (nr 249), a to, co jest powyżej, to tylko
        koniec tekstu dotyczącego plazmonów, który nie ma nic do rzeczy tutaj.
      • picard2 Re: Żeby zamknąć jorla 13.10.07, 23:10
        to nie wystarczy bo on nie znal i do teraz chyba nie zna
        różnicy miedzy magnetorezystancja używaną w czujnikach
        przemysłowych i GMR.
        Mozna sie pomylić ale nie pisać obrażając innych
        Oto proza jorlowska

        I obecnie istnieja czujniki magnetorezystywne i halla. W szerokim uzyciu. Sporo
        urzadzen aktualnie konstruujemy na tych dwoch roznych systemych.

        Po co picard udajesz naukowca?
        Jestes habbysta i to slaby.
        • pulsedriver Qualified SAP User-Foundation Level szkolenie 14.10.07, 15:13
          Sorry ludzie,ze nie na temat.Ale zobaczylem,ze tu sa naukowcy,to
          moze ktos mi cos sensownego doradzi.Jak narazie nie dostalem od
          nikogo odpowiedzi.
          Moje pytanie i prosba o odpowiedz

          pomoze mi ktos z was? warto robic szkolenie to z SAP i
          zakonczyc to tym certyfikatem,jesli sie chce pracowac w ksiegowosci.

          Czy lepiej jest robic Datev,Lexware i KHK tez zakonczone
          certyfikatami?

          Co z tego jest lepsze.Dodaje,ze jestem po gastronomiku,ale mam
          kilkuletnie doswiadzenie w Buchalterii i chce sie dalej kstalcic,aby
          pozniej, np za 2 lata, zdawac egzamin.
          • pulsedriver Re: Qualified SAP User-Foundation Level szkolenie 14.10.07, 15:18
            Sorry,zapomnialem dolaczyc swoje pare zdan,zeby bylo chociaz troche
            na temat.Gratulacje dla tych naukowcow.
            Moim skromnym zdaniem,niepotrzebnie sie klocicie.Nie ma sensu tez
            komus wypominac lysine i chwalic sie bujna czupryna.Nikt z nas sobie
            niestety tego nie wybiera,trzeba sie z tym pogodzic.
            Najwazniejsze,ze naukowcy osiagneli sukces.
            Aha, no i prosze,wypowiedzcie sie do mojego pytania.
            A najlepiej to zaloze moze extra watek
            • you-know-who Re: Qualified SAP User-Foundation Level szkolenie 14.10.07, 23:44
              osobny watek bylby chyba lepszy. powodzenia.
    • jorl cs137 15.10.07, 17:03
      Niestety mam malo czasu, bylem zreszta na wyjezdzie zwiazanym oczywiscie z moja
      lysina ale teraz mam chwilke aby sie w tym watku dalej udzielic.
      Przyjrzalem sie Twoim, drogi cs137, kopiom. Jak rozumiem najpierw jest opisany
      opor elektryczny czyli dla pradu plynacego przez przewodnik i ulegajacemu
      zmianie na wskutek pola magnetycznego. Sadzac ale po tym ze to jest ksiazka po
      polsku jest to dosc stary opis i mysle ze ci noblisci opisywali zjawiska jeszcze
      inne i to takie ktore w Twojej, zapewne starej "cegle" z fizyki nie byly znane.
      Ale OK, rezystancja juz i tam jest.
      Nastepny akapit jest o zjawisku Halla. Wlasciwie tylko troche lepiej
      matematycznie jak ja sie w szkolach na inzyniera uczylem opisane. Fizycy sa
      naturalnie dokladniejsi bo uzywaja lepszego aparatu matematycznego jak
      inzynierowie. To jest dla mnie i zawsze bylo oczywiste.
      Tez w Hallu, w tej kopii widac, ze wlasnie efektem charakterystycznym dla Halla
      JEST powstanie poprzecznego do ruchu elektronow pola elektrycznego. Dokladnie
      jak mowilem, i jak w sensorach na tym zjawisku opartym, sie uzywa. W tej czesci
      "magnetorezystywnej" kopii o powstawaniu poprzecznego napiecia majacego
      jakiekolwiek podobienstwo jak w Hallu NIE ma mowy. Tylko wplyw na przewodnictwo
      elektryczne. I w czujnikach magnetorezystywnych wlasnie sie zmiane opornosci
      przewodnika ferromagnetycznego uzywa.
      Acha, w Twoim opisie jest tak jakby stwierdzone ze we wzorach przytoczonych
      uzywa sie wektora H nie B co w ferromagnetycznych materialach jest falszywe (to
      jest tez w Twojej kopii napisane!) czyli mozna wnioskowac ze i ten opis nie
      bardzo do noblistow o ktorych dyskutujemy przystaje. Bo wlasnie oni opisuja
      teorie w ferromagnetykach! I te czujniki wlasnie z takich materialow sa NAPEWNO
      budowane. Uzywam w koncu w swoich urzadzeniach od paru lat.

      Jeszcze raz, zapewne Twoja "cegla" sie na tym jeszcze nie zna. A Ty cs137 sie na
      tym napewno znasz? Widziales rownania noblistow? Czy podkladasz swoja chyba
      starawa wiedze w tym zakresie pod ich prace?

      Twoja kopia drogi cs137 potwierdza jednoznacznie moje pierwsze i ciagle
      podtrzymywane przeze mnie twierdzenie:

      jorl napisał:

      > Czujniki Halla pracuja na calkiem innej zasadzie jak >magnetorezystywne!
      > Halla zjawisko polega na zaginaniu sie toru plynacych elektronow >przez
      > polprzewodnik tak ze poprzecznie powstaje proporcjopnalne do pola
      >magnetycznego napiecie.

      Czyli picard bajdurzyl jak czesto.
      Wiem cs137, picard Twoj przyjaciel. A nie15 tez przyjaciel? Bo nie15 to tez
      picard! On szukajac sojusznikow tworzy sobie nowe osobowosci. Wedlug starej,
      polskiej zasady, kupa, mosci panowie, kupa!
      A w internecie to jest naprawde latwe.
      A ja bylem, jestem i bede ciagle tym jorl'em. I TYLKO jorl'em.

      Pozdrowienia



      • nie15 Nie ma jorla 15.10.07, 20:28

        zabanowalem jorla i odtad bedzie sobie pisal dla siebie .Nie mam tu szczescia bo
        malo pisze ale ciagle wpadam na dziwne stworzenia.
      • cs137 Re: cs137 15.10.07, 23:52
        jorl napisał:

        > Niestety mam malo czasu, bylem zreszta na wyjezdzie zwiazanym oczywiscie z moja
        > lysina ale teraz mam chwilke aby sie w tym watku dalej udzielic.
        > Przyjrzalem sie Twoim, drogi cs137, kopiom. Jak rozumiem najpierw jest opisany
        > opor elektryczny czyli dla pradu plynacego przez przewodnik i ulegajacemu
        > zmianie na wskutek pola magnetycznego. Sadzac ale po tym ze to jest ksiazka po
        > polsku jest to dosc stary opis i mysle ze ci noblisci opisywali zjawiska jeszcz
        > e
        > inne i to takie ktore w Twojej, zapewne starej "cegle" z fizyki nie byly znane.

        Toż przecież ja cały czas to mówię.
        Co zas do "starości" opisów, to upływ lat nie musi źle świadczyć o jakosci
        opisu. Weź np. slynne dzieło Newtona "Pricipia" sprzed 300 lat, a zobaczysz, że
        do dziś dnia używamy praw dynnamiki dokładnie takich, jakie on wtedy podał.

        > Ale OK, rezystancja juz i tam jest.
        > Nastepny akapit jest o zjawisku Halla. Wlasciwie tylko troche lepiej
        > matematycznie jak ja sie w szkolach na inzyniera uczylem opisane. Fizycy sa
        > naturalnie dokladniejsi bo uzywaja lepszego aparatu matematycznego jak
        > inzynierowie. To jest dla mnie i zawsze bylo oczywiste.
        > Tez w Hallu, w tej kopii widac, ze wlasnie efektem charakterystycznym dla Halla
        > JEST powstanie poprzecznego do ruchu elektronow pola elektrycznego. Dokladnie
        > jak mowilem, i jak w sensorach na tym zjawisku opartym, sie uzywa. W tej czesci
        > "magnetorezystywnej" kopii o powstawaniu poprzecznego napiecia majacego
        > jakiekolwiek podobienstwo jak w Hallu NIE ma mowy. Tylko wplyw na przewodnictwo
        > elektryczne. I w czujnikach magnetorezystywnych wlasnie sie zmiane opornosci
        > przewodnika ferromagnetycznego uzywa.
        > Acha, w Twoim opisie jest tak jakby stwierdzone ze we wzorach przytoczonych
        > uzywa sie wektora H nie B co w ferromagnetycznych materialach jest falszywe (to
        > jest tez w Twojej kopii napisane!) czyli mozna wnioskowac ze i ten opis nie
        > bardzo do noblistow o ktorych dyskutujemy przystaje. Bo wlasnie oni opisuja
        > teorie w ferromagnetykach! I te czujniki wlasnie z takich materialow sa NAPEWNO
        > budowane. Uzywam w koncu w swoich urzadzeniach od paru lat.
        >
        > Jeszcze raz, zapewne Twoja "cegla" sie na tym jeszcze nie zna. A Ty cs137 sie n
        > a
        > tym napewno znasz? Widziales rownania noblistow? Czy podkladasz swoja chyba
        > starawa wiedze w tym zakresie pod ich prace?
        >
        > Twoja kopia drogi cs137 potwierdza jednoznacznie moje pierwsze i ciagle
        > podtrzymywane przeze mnie twierdzenie:
        >
        > jorl napisał:
        >
        > > Czujniki Halla pracuja na calkiem innej zasadzie jak >magnetorezysty
        > wne!
        > > Halla zjawisko polega na zaginaniu sie toru plynacych elektronow >prz
        > ez
        > > polprzewodnik tak ze poprzecznie powstaje proporcjopnalne do pola
        > >magnetycznego napiecie.
        >
        > Czyli picard bajdurzyl jak czesto.
        > Wiem cs137, picard Twoj przyjaciel. A nie15 tez przyjaciel? Bo nie15 to tez
        > picard! On szukajac sojusznikow tworzy sobie nowe osobowosci. Wedlug starej,
        > polskiej zasady, kupa, mosci panowie, kupa!
        > A w internecie to jest naprawde latwe.
        > A ja bylem, jestem i bede ciagle tym jorl'em. I TYLKO jorl'em.
        >
        > Pozdrowienia
        >
        >
        >
        >
        Drogi Jorlu,
        Celem przytoczenia tego fragmentu z podręcznika było wykazanier, ze Picard
        powiedział prawdę w poście otwierającym ten watek.

        Moja książka jest wydaniem z roku 1970, ale jesli weźmiesz podręcznik do fizyki
        ciała stałego wydany w ostatnim czasie, to zobaczysz, że sposób przedstawienia
        tzw. zjawisk MAGNETOTRANSPORU - w skład których to zjawisk wchodzi i Hall, i
        magnetoopór - praktycznie sie nie zmienił od tamtego czasu. Podobnie jak nie
        zmienily sie Równania Maxwella.

        Mechanizm GMR jest zupełnie inny niz "zwykłego" magnetooporu.
        Ale nie próbuj tutaj wywoływać wrazenia, ze ja nie znam teorii tego zjawiska. W
        GMR kluczowa role pełni efekt tzw. "interlayer magnetic coupling", który
        wystepuje w sztucznie wytworzonych przez człowieka układach zawierającycjh
        naprzemiennie ułozone warstwy dwóch róznych materiałów, z których jeden jest
        magnetykiem, a drugi właśnie nie.

        Gdybyś zajrzał do którejs z baz danych, w której mozna znaleźc publikacje
        naukowe danej osoby, i kazał sobie podac tytuły moch publikacji w ciągu 15
        ostatnich lat, to bys tak na oko w dwudziestu z nich znalazł ciąg wyrazów
        "interlayer magnetic correlations" bądz"interlayer magnetic coupling". Ja od
        początku lat 90-tych nic innego prawie nie robię, jak badam to zjawisko, które
        odgrywa podstawowa role w GMR. No to jak ja mógłbym nie miec wiedzy na temat
        tego zjawiska?

        Kilka dni wcześniej, zanim przyznano tegorocznego Nobla, przyszedł do mnie
        chłopczyk (student, znaczy) i mówi, że chce robic u mnie swój projekt
        magisterski, albo i doktorski. No to ja mu mna to, że na początek dam mu cos z
        modelowania na komputerze. Ja się specjalizuję w metodzie modelowania zwanej
        ładnie Monte Carlo (nasz rodak Ulam, znany ze swych prac nad bomba wodorową,
        maczał też palce w rozwinięciu tej metody i używania jej do całkiem pokojowych
        celów).
        No i mówię mu: "Wiesz, o ile ja sie oreintuję, to nikt nie uzuł do tej pory
        metody Monte Carlo do wymodelowania urządzenia zwanego zaworem spinowym" (po
        angielsku, "spin valve"). Ty chyba muszisz wiedzieć, co to jest "spin valve" -
        to jest wymyślny czujnik wykorzystujacy efekt GMR - czujnik "drugiej generacji"
        - zdolny do wykrycia pola o zadanym kierunku ("zwykły" czujnik GMR wykrywa tylko
        wielkośc pola, czy natęzenie, jak trzeba raczej powiedziec po polsku - ale
        kiepsko odróznia pola o róznych kierunkach).

        No wiec chłopak zabrał się do lektury podstawowej literatury na temat GMR i
        zaworów spinowych.

        Wiec ja cos nie cos wiem o GMR i przypuszczam, ze to raczej ja byłbym w stanie
        Ciebie "zagiąć" w tej dziedzinie, a nie Ty mnie.

        • cs137 Re: Nowsza ksiazka - alez prosze bardzo! 16.10.07, 00:50
          Ja pokazalem strony z Kittela z tej prostej przyczyny, ze to jest jedyny
          podrecznik do fyzyki ciala stalego w jezyku polskim, ktoiry posiadam. Ale jesli
          myslisz, Jorlu, ze on jest "przestarzaly", to tutaj podtykam Ci kopie kilku
          stron z innego podrecznika akademickiego do fizyki ciala stalego, autorstwa
          niejakiego Mardera. Jest o popularny podrecznik uzywany szeroko w USA w kursach
          fizyki ciala stalego na poziomie studiow doktoranckich:
          groszek.741.com/VARIA/marder.pdf
          Podrecznik wydany jest w roku 2000. Jak sie sam mozesz przekonac, marder wrzuca
          Hall i magetorezystancje do jednego worka, zatytulowanego "zjawiska transportowe
          w cieczy Fermiego".

          Ujecie Mardera jest na wyzszym poziomie, niz to przedstawione w Kittelu, ale
          zasadniczxej roznicy nie ma.

          Marder uzywa B, wiec bedziesz zadowolony, ale de facto mozna uzywac jedno i
          drugie, bo cala ta teoria odnosi sie do materialow niemagnetycznych.

          Marder, jak widac z ostatniej skopiwanej strony, juz z cala pewnoscia wie o GMR,
          bo o nim pisze.
          • picard2 Manetorezystacja 16.10.07, 20:54
            Podhalem wiadomość o Nagrodzie Nobla w sposób jak najbardziej przystępny(moim
            zdaniem) dla czytelników znających fizykę na poziomie
            licealnym.

            Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter Grinberg
            za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
            rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
            Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
            pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.

            Wystarczy wyobrazić sobie pudelku zapałek do którego wchodzi przewodnik i z
            którego wychodzi przewodnik.Zasilamy przewodnik napięciem i mierzymy pard na
            wyjściu.Zmieniamy napięcie, jeśli stosunek prądu do napięcia jest stały w
            pudelku zapałek znajduje się opornik.jeśli nie to coś dodatkowego musi działać
            na pudełko (albo w pudelku).Tym czymś może byc pole magnetyczne w ten sposób
            otrzymujemy magneto rezystancja.To wystarcza dla zrozumienia tekstu.
            Problemem definicji magnetorezystacji jest fakt ze rezystancja
            istnieje tylko w dziedzinie elektromagnetycznej makroskopicznej
            to znaczy w dziedzinie nauk inżyniera.W dziedzinach mikroskopicznych
            jak MR,GMR,CMR lub kryoKMR tak jak i w efekcie Hall'a te pojecie są
            "nieprawidłowe" (lub umowne).Abu je zjednoczyć należy zastosować
            teorie fizyczne trudniej dostępne jak "przepływy Fermi(Fermi fluid)
            lud model Landau (1956).
            To bardzo łatwo powiedzieć na Forum Świat ze ktos jest nieuk dużo dużo dużo
            trudniej na Forum Nauka gdzie założyłem podobny watek.Tam nie zauważyłem żadnej
            mądrości jorlowatej ,a szkoda trochę by było ubawu.


    • jorl cs137 16.10.07, 20:37
      Dobra cs137, to inaczej.
      jest oczywiste, ze jak sie uprzec, to obydwa zjawiska Halla i magnetycznej
      rezystancji jako ze sa powiazane z pradem i polem magnetycznym mozna wrzucac do
      jednego worka. Juz Einstein kombinowal jedna ladna, krotka teorie ktora miala
      opisac caly Swiat i Okolice. Nie udalo mu sie.
      Mi chodzilo o slowa picarda o czujnikach Halla pracujacych na zasadzie
      magnetorezystywnosci i to wlasnie tej za opracowanie ktorej teraz byla ta
      nagroda Nobla.
      Ja temu zaprzeczylem i uwazam ze mam racje. Dlaczego?


      Moze najpierw przyklady komercyjnych elementow.
      Ponizej link do opisu elementu Halla ktory mozna kupic. I my tez kupujemy. Jest
      to firma Allegro ale jest wiele innych pdobnych.

      www.allegromicro.com/en/Products/Design/an/an27701.pdf

      Firma Allegro buduje takowe (i sporo innych). W powyzszym linku znajdzesz ladny
      obrazek na pierwszej stronie gdzie zasada czujnika Halla jest wylozona. Zasada
      ze plynie prad, prostopadle do niego pole magnetyczne i prostopadle do tych
      dwoch powstaje napiecie bedace miara tego pola. I wlasnie tak sa budowane
      czujniki Halla. Przewodnik jest (co najmniej taki moze byc i takie sie uzywa!)
      niemagnetyczny z u=1. Stosuje sie polprzewodnik bo w jednym procesie
      produkcyjnym wytwarza sie i jego jak i scalony uklad do wzmacniania, kompensacji
      temperaturowej itd. Buduje sie te czujniki juz dawno ale dopiero od niedawna sa
      naprawde dobre. Chociaz juz dawno mialy techniczne zastosowania. My je od paru
      lat uzywamy. Do okreslenia kata obrotu osi na ktorej jest osadzony magnes.
      Rozdzielczosci osiagalne 14 Bit/360° dokladnosci troche mniejsze ale tu jest
      pole do popisu inzyniera co z tymi sygnalami zrobi. I jak je ewentualnie kalibruje.

      Teraz te magnetorezystywne. One sa budowane z materialow ferromagnetycznych. To
      ze zmiana rezystywnosci materialow pod wplywem pola magnetycznego materialow
      nieferromagnetycznych istnieje? Podajesz ksiazki ze tak. OK. Pytanie zaraz
      techniczne. Przy jakich natezeniach pola? Ma to jakies mozliwe zastosowanie
      techniczne? Jak czujniki Halla? Ze da sie w praktyce pole mierzyc? Czy jego
      kierunek?
      A wiec dopiero niedawno, i to wlasnie dlatego ze technika wytwarzania cienkich
      warst ferromagnetycznych zostala opracowana, mozliwe jest praktyczne jego
      zastosowanie. I wlasnie za teorie do tych ale FERROMAGNETYCZNYCH i CIENKICH
      zmian rezystancji pod wlywem pola magnetycznego byl ten Nobel. Nie za teorie
      ktore Ty podajesz dotyczace materialow nieferrytowych. W tej angielskiej ksiazce
      tez jak w tej polskiej omawia sie szczegolowo pole magnetyczne w materialach
      nieferrytowych czyli nie tych Noblowskich. Sam to przyznajesz wspominajac o H i
      B vektorach. I rozumiem ze sie na tym znasz. Calkowicie Tobie wierze. Ale co
      jest z tymi materialami ferrytowymi? Zachodza TE same zjawiska co w ksiazkach
      ktore przytoczyles? I dlaczego dopiero b. cienkie warstwy byly te Noblowskie?
      Musialy byc opisane inna teoria? Bo ta z Twoich ksiazek do nich nie przystawala?
      W tej angielskiej jest akapit o GMR ale juz bez wzorow. No wlasnie. Wzory trzeba
      zapewne szukac u naszych Noblistow.
      Ja naprawde nie pretenduje do znajomosci wzorow. Ktore Ty znasz. Ale preteduje
      do wiedzy ze obydwa rodzaje czujnkow czyli Halla i magnetorezystywnych, tych
      Noblowskich to sa dwie rozne rzeczy. Nawet jak plyna prady i sa pola magnetyczne.
      A teraz ponizej link do elementu ktory uzywamy. Magnetorezystywnego. Wlasnie na
      zasadze tego Nobla:
      Philips czyli NEX o KMZ41

      www.nxp.com/acrobat_download/datasheets/KMZ41_5.pdf
      A tutaj moze sobie wiecej opisow znalezc:

      www.nxp.com/?gclid=CIby-cruk48CFQxqXgodH2ZXHg#/homepage/cb=[type=product,path=/50813/16771,final=KMZ41_5]|[3]
      Czyli reasumujac dalej twierdze ze czujniki Halla jak i megnetorezystywne te
      Noblowskie sa tak rozne ze ja mialem racje.
      Zreszta uwazam ze picard2 czy jego wcielenie czyli nie15 z tej dyskusji i tak
      niewiele rozumie. Po prostu palnal cos jak kibic z Wolki Duzej bo pilkarze z
      Wolki Malej przegrali w pilke kopana aby pokazac ze niby cos wie. Tzn ze Francuz
      ma Nobla.
      A ze niewiele wie to ja jeszcze sie przyloze aby pokazac. Bo material mam. Tylko
      nie mam czasu, ale sie wezme.

      Pozdrowienia
      • picard2 Re: cs137 16.10.07, 21:54

        podałem parę wypowiedzi jorla na Forum Nauka niech się tam tez
        trochę pobawią.Najlepiej by było aby skomentował swoje wiadomości.Ale
        na to jest za mądry.
        Chris
      • picard2 Dlaczego klamiesz jorl 16.10.07, 22:17
        Nie czytales na tym watku mojej wypowiedzi.

        Oczywiście, ze nie!


        Ja nie jestem fizykiem tylko inżynierem i znam na wylot to co po
        angielsku nazywa asie "Elektrodynamcs of Mooving Media".Nigdy nie wchodzę w
        strukturę materii to nie moja sprawa.Gdy natrafię na zjawiska jak efekt Hall
        efekt magnetorezystancii Kelvina to staram się je powiązać jako działanie pola
        magnetycznego wektora B na opór elektryczny przewodnika.Robi to wielu fizyków a
        mianowicie Brown(1962).NIGDZIE NIE NAPISAŁEM ZE NOBELISCI MAJA COŚ WSPÓLNEGO Z
        EFEKTEM HALLA .Jesli w poście podałem czujniki Hall'a i GMR to ze względu na
        szybkie zastosowanie tych zjawisk w przemyśle.
        Poprzednio na Forum Nauka dałem obszerny watek

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=70260493.
        > to wlasnie bylo przedmiotem drobnej kontrowersji miedzy jorlem i picardem, w
        moim zrozumieniu.

        Kontrowersja jest dla mnie matka nauki , ale co innego kontrowersja
        jak naprzyklad w Twoim poprzednim poście a co innego pyskówka w stylu
        "jestes nieukiem" "mowisz glupoty".Chcialem poinformowac w sposob pedagogiczny
        ale byl to sposob nieodpowiedni.Zreszta nie mysle aby
        na tym forum było coś odpowiedniego.
        >
        > ktoz pomyslalby ze fizyka wzbudzi emocje.

        Będąc studentem na pierwszym roku zagoniono nas na sympozjum
        o magnetyzmie gdzie w pewnym momencie dwóch starszych panów:
        G.Darieus(ten od turbiny Darieusa używanej szeroko w Kanadzie)
        i L.Néel laureat nagrody Nobla z Fizyki zaczęło dyskusje o masach
        magnetycznych powoli dyskusja przeszła w kłótnie i dwaj uczeni
        ponad(70lat) zaczęli sobie skakać do oczu.
      • cs137 Re: Jorlu, nie czytasz uwaznie, co pisze 16.10.07, 22:31
        jorl napisał:


        > Teraz te magnetorezystywne. One sa budowane z materialow ferromagnetycznych. To
        > ze zmiana rezystywnosci materialow pod wplywem pola magnetycznego materialow
        > nieferromagnetycznych istnieje? Podajesz ksiazki ze tak. OK. Pytanie zaraz
        > techniczne. Przy jakich natezeniach pola? Ma to jakies mozliwe zastosowanie
        > techniczne? Jak czujniki Halla? Ze da sie w praktyce pole mierzyc? Czy jego
        > kierunek?

        Tak, takie czujniki budowano, wrzuc do Google "bismuth spiral" albo poszuukaj w
        polskiej Encyklopedii Fizyki hasla "spirala bizmutowa". Szerokiego zastosowania
        nie znalazly.

        Napisalem juz kilka razy, ze teoria GMR, tego zjawiska nagorodzonego Noblem,
        jest mi dobrze znana, bo od lat zajmuje sie badaniem zjwisk, ktore sa GMR-owi
        blisko pokrewne.

        Nie bede utrzymywal, ze jestem WIELKIM EKSPERTEM of GMR - ale przynajmniej na
        tyle znam teorie tego zjwiska, ze moge Tobie wytknac szereg niescislosci i
        bledow w tekscie, ktory napisales i ktory jest przytoczony ponizej:

        > A wiec dopiero niedawno, i to wlasnie dlatego ze technika wytwarzania cienkich
        > warst ferromagnetycznych zostala opracowana, mozliwe jest praktyczne jego
        > zastosowanie. *** POPRAWNE



        I wlasnie za teorie do tych ale FERROMAGNETYCZNYCH i CIENKICH
        > zmian rezystancji pod wlywem pola magnetycznego byl ten Nobel.
        ****NIEPOPRAWNE, a w kazdym razie to zdanie zawiera uproszczenia
        znieksztalcajace stan faktyczny.

        Do GMR-u nie wystarczy film, musi byc struktura warstwowa skladajaca sie z
        naprzemiennie ulozonych warstw ferromagnetycznych i nieferromagnetycznych
        (niekoniecznie to musza byc metale, ale najwiecvej sie z nich wlasnie robi w tej
        chwili).

        To tez jeszcze nie wystarcza - w tej wielowarstwowej struktuze musza istniec
        dodatkowo oddzialywania magnetycznie sprzegajace sasiednie warstwy
        ferrmoamagnetyczne w taki sposob, ze wektory magnetyzacji w tych warstwach sa
        NAPRZEMIENNIE skierowane.

        I teraz dopiero taka warstwa moze wykazywac efekt GMR.





        Nie za teorie
        > ktore Ty podajesz dotyczace materialow nieferrytowych. W tej angielskiej ksiazc
        > e
        > tez jak w tej polskiej omawia sie szczegolowo pole magnetyczne w materialach
        > nieferrytowych czyli nie tych Noblowskich.

        ****** Oczywiscie, przeciez ja to od poczatku sam to mowie.



        Sam to przyznajesz wspominajac o H i
        > B vektorach. I rozumiem ze sie na tym znasz. Calkowicie Tobie wierze. Ale co
        > jest z tymi materialami ferrytowymi? Zachodza TE same zjawiska co w ksiazkach
        > ktore przytoczyles?

        Nie, mechanizm zjawisk jest zupelnie odmienny.

        I dlaczego dopiero b. cienkie warstwy byly te Noblowskie?
        > Musialy byc opisane inna teoria? Bo ta z Twoich ksiazek do nich nie przystawala
        > ?
        > W tej angielskiej jest akapit o GMR ale juz bez wzorow. No wlasnie. Wzory trzeb
        > a
        > zapewne szukac u naszych Noblistow.

        ****** Szukac to sobie mozesz, zycze powodzenia! Czasy, kiedy kazda teoria w
        fizyce prowadzila do jakiegos w miare prostego ROWNANIA, juz sie definitywnie
        skonczyly. Owszem, jednym rownaniem daje sie opisac wlasnosci prostego drutu czy
        plytki metalowej, ale w przypdku takiej wielowarstwowej struktury nie nalezy
        raczej oczekiwac czegos taskiego. Dzis bardzo wiele sie uzyskuje poprzez
        wprzegnieciew komputerow, a wyniki tego rodzaju obliczen juz nie maja postaci
        wzglednie prostej algebraicznej formulki.


        > Ja naprawde nie pretenduje do znajomosci wzorow. Ktore Ty znasz. Ale preteduje
        > do wiedzy ze obydwa rodzaje czujnkow czyli Halla i magnetorezystywnych, tych
        > Noblowskich to sa dwie rozne rzeczy. Nawet jak plyna prady i sa pola magnetyczn
        > e.

        No przeciez od samego poczatku to tlumacze!
        Nigdzie nie stwierdzilem, ze ta podana przeze mnie "ksiazkowa" teoria w
        jakikolwiek sposob odnosi sie do GMR. Oba zjawiska laczy tylko nazwa
        "magnetoresistance".




        > Pozdrowienia
        >
        Wzajemnie!
        • cs137 Re: Ksiazka o GMR z artykulem noblisty 16.10.07, 22:51
          Jorl,

          Masz tutaj link do ksiazki - znajdziesz w niej artykul piora samego noblisty
          Grunberga (rozdzial 3), a pozniej dwa czy trzy dalsze artykuly na temat teorii
          zjawiska, na temat zaworow spinowych, i tak dalej. To jest znana ksiazka, ma te
          zalete, ze artykuly, choc poisane przez nibyle jakich fachowcow, sa napisane
          przystepnie.

          urlcut.com/ksiazka_o_GMR
          Wiec, jak widzisz, ja tez literature przedmiotu tez znam.
    • markv501 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 17.10.07, 14:51
      jeden ma jedna ksiazke drugi ma inna , a ja mam zlotego Rolexa
      • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 19:31
        A mnie sie marzy kurna chata :))) ,...
        ===================================================================
        a ja mam zlotego Rolexa

    • jorl cs 19.10.07, 19:12
      Musze sie powoli skorygowac. Zaczynam podejrzewac ze Ty cos udajesz. Ze sie
      znasz na fizyce. Tak jakos picardziejsz! Dlaczego?
      Ano cala sprawa zaczela sie ze picard omawiajac Nobla z fizyki z GMRow napisal:

      > picard2 napisał:
      >
      > >
      > > Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter >Grinberg
      > > za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
      > > rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
      > > Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
      > > pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.

      Ja jak wiadomo zaprotestowalem ze, i twierdze dalej tak, ze zjawisko Halla NIE
      jest zastosowaniem magnetycznej rezystywnosci jako ze polega na powstaniu
      poprzecznego do przeplywu pradu napiecia jesli istnieje odpowiednio
      ukierunkowane pole magnetyczne. Wlaczyles sie do dyskusji przytaczajac najpierw
      jedna stara "cegle" z fizyki ciala stalego. Twierdzisz ze te zjawiska sa podobne
      czyli "w jednym worku".
      Ja caly czas podkreslam ze ze, a napewno w zastosowaniach, sa rozne.
      Przytoczylem linki do czujnikow zbudowanych jedne na zasadzie Halla i drugie na
      zasadzie rezystywnosci magnetycznej. Te drugie wlasnie sa efektem pracy tych
      Noblistow od ktorych sie zaczal ten watek.


      Ale jednoczesnie w dalszej dyskusji drogi cs piszesz:

      > ****** Szukac to sobie mozesz, zycze powodzenia! Czasy, kiedy kazda teoria w
      > fizyce prowadzila do jakiegos w miare prostego ROWNANIA, juz sie definitywnie
      > skonczyly.

      Czyli potwierdzasz ze wrzucanie do jednego worka nie bardzo sie teraz daje robic.
      Zjawisko Halla zostalo juz dawno teoretycznie dostarczajaco dokladnie opracowane
      ze mozna bylo budowac czujniki ktore dzialaly jak poprzednio obliczone.
      Zjawiskio magnetorezystywnosci a napewno tej Noblowskiej musialo czekac dlugo na
      jej opisanie. I rownania aby opisac charakterystyki przyrzadu PRZED jego
      wykonaniem tak dobrze ze PO wyniki byly mniej wiecej zgodne z oczekiwaniami sa
      b. skaplikowane.
      Wiec uwazam ze picard nabazgrolil co mu sie wydawalo o Noblistach i aby sie
      pomadrzyc wrzucil Halla nie majac wiele o tym pojecia.
      Zreszta skad ma miec to pojecia? Pisze ze buduje reaktory atomowe. Czy naprawde
      to inna sprawa bo i za to sie wezme. Jak bede mial czas. Wiec jak co wie tylko o
      przyrzadach do mierzenia pola magnetycznego i slyszal ze gdzies dzwoni. Ale co
      juz nie.
      Ja jestem elektronik. I chociaz Halla pamietam ze studiow dobrze to obydwa
      rodzaje urzadzen oparte na tych zjawiskach uzywam. Halla i magnetorezystywne.
      Buduje z ich zastosowanie urzadzenia.

      I jeszce cos cs. Podales linki do ksiazek o Noblistach. I napisales:

      > urlcut.com/ksiazka_o_GMR
      > Wiec, jak widzisz, ja tez literature przedmiotu tez znam.

      Skad je masz? Masz je na biurku? Przerobiles te wzory? Skaplikowane? Nie,
      znalazles je w internecie w googlu, pokazane jest dla reklamy troche stron czyli
      ich NIE znasz. Wlasnie dlatego dla mnie picardziejesz.
      Juz rozumiesz cs?

      Mysle ze ostatecznie wylozylem swoje racje i nie sadze ze mozesz mnie o innych
      przekonac. zwlaszcza ze piszesz ze Noblistow literature znasz, czyli powinienes
      umiec te wzory pisac bez ksiazki, a jest jasne ze nie znasz.
      To po co sprawiasz wrazenie ze sie znasz? Jak ja cos pisze to sie najpierw do
      tego przykladam.


      Pozdrowienia



      • cs137 Re Drogi Jorlu, 19.10.07, 23:15
        Na czym naukowiec sie zna, to mozna latwo sprawdzic na podstawie jego publikacji
        w czasopismach naukowych.

        W tej ksiazce, do ktorej link Ci podeslalem, rozdzial 3-ci jest autorstwa
        Grunberga, czyli samego noblisty. W tytule tego rozdzialu jest sformulowanie:
        "Interlayer exchange coupling".

        Interlayer exchange coupling jest zjawiskiem, na ktorym caly GMR sie opiera.
        Wymiennie z tym sformulowaniem mowi sie tez "interlayer magnetic coupling", lub
        "interlayer magnetic correllations". Exchange, po polsku wymiana, to jest
        mechanizm kwantowy lezacy u podloza calego magnetyzmu.

        Otoz ja zajrzalem do swojego spisu publikacji i szybko policzylem, ze od 1993
        roku w samych tylko tytulach publikacji, ktorych jestem autorem lub
        wspolautorem, sformulowanie "interlayer exchange coupling" lub "interlayer
        magnetic coupling" wystepuja cos w 15 przypadkach.

        W 1993 roku zaczalem sie zajmowac badaniami tych interlayer exchange coupling,
        no i chyba nie sadzisz, ze badajac zjawisko, ktore jest podstawa GMR, nie mam o
        GMR zielonego pojecia?

        Ponadto, zobacz w tej samej ksiazce, ze tam czesto powtarza sie skrót "RKKY".
        Jest to skrót od nazwy pewnego mechanizmu oddzialywan wymiennych, ktory tez ma
        zasadnicze znaczenie dla dzialania czujnikow GMR i zaworow spinowych.

        Jakies 2 1/2 roku temu na Forum Nauka rozgorzala dyskusja zpowodu przyznania
        prestizowej nagrody naukowej polskiemu fizykowi, prof. T. Dietlowi. Ja doskonale
        wiem, czym Dietl sie zajmuje, bo go dobrze znam osobiscie - wiec na FN wtedy
        opublikowalem duzy elaborat, w ktorym ludziom przystepnie tlumacze m. in., co to
        jest RKKY. Tu jest link do tego watku:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=21927050&a=22098070
        Na FN kiedys pomagalem tez jednej polskiej studentce, chyba robiacej doktorat w
        Szwecji, rozwiazac zadanie domowe z Halla, w nietypowym uladzie, bo nie w
        plaskiej probce, tylko w probce zwinietej w rulon.
        Moge podac Ci linki, to zobaczysz, ze na Hallu tez sie troche znam.

        Z Toba jest troche trudno rozmawiac, bo wyglada na to, ze z matematyka u Ciebie
        jest cieniutko i w ogole nie rozumiesz, co to jest "tensor". Dlatego wiele moich
        argumentow to jakbym gluchemu probowal wytlumaczyc róznice miedzy V Koncertem
        Fortepianowym Bethowena, a 20 Koncertem fortepianowym Mozarta. Powtarzam i
        powtarzam, ze zjwaisko Halla i zjawisko magnetooporu jest opisane jednym i tym
        samym rownaniem tensorowym, a Ty tego w ogole nie wkaszasz.Powiedz, jak ja mam
        rozmawiac z kims, ktorego wiedza matematyczna ogranicza sie do czterech
        podstawowych dzialan arytmetycznych?

        Jesli ja wezme ksiazke sprzed 40 lat, w ktorej opisana jest teoria tranzystora
        zlaczowego, i teoria FET-a, to co, Ty powiesz, ze to wszystko nieaktualne, bo
        ksiazka sprzed 40 lat to juz staroc?

        Teoria Halla i teoria klasycznego magnetoopru istnieje od ponad 100 lat w
        niezmienionej formie, a teoria GMR od konca lat 1980-tych i ja doskonale znam
        roznice pomiedzy tymi dwoma rzeczami.
        • cs137 Re: Zapomnialem dodac, ze 2 1/2 roku temu 19.10.07, 23:44
          uzywalem innego nicka, mianowicie t0g (dziś on nie istnieje).

          Tutaj jest link do postu studentki, ktora szuka pomocy nt. Halla:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=23101488&a=23101488
          Tutaj jest post, w ktorym poslalem moje notaki do wykladu, jaki mialem na temat
          Halla - przetlumaczylem czesc na polski, ale sie zorientowalem, ze dalej nie
          trzeba, bo dziewczyna mowi dobrze po angielsku:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=23288316&a=23324726
          Tak sie podchodzi do Halla profesjonalnie. Takie "wyprowadzenie" z plytka jest
          dobre, owszem, na poziomie liceum i dla mniej zdolnych na politechnice.
          Zawodowcy to robia przy pomocy Rownania Boltzmanna - o ktorym oczywiscie w zyciu
          nie slyszales.

          A tutaj podalem tej pannie rozwiazanie jej zadania:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=23288316&a=23366056
          No i co, dalej bedziesz utrzymywal, ze nie wiem, co to jest efekt Halla?
        • cs137 Ksiązki na biurku na temat GMR?Ależ proszę bardzo! 20.10.07, 01:11
          A jak Ci niby miałem je posłać? Pocztą? Posłałem Ci, co było dostępne w
          Internecie, bo jak mogłem inaczej?

          Co zas do biurka, czy raczej pólek, to mam na nich od cholery ksiazek i
          czasopism, gdzie na temat GMR-u jest.

          Prosze bardzo: Jesli jestes elektronikiem, to muszisz wiedzieć, co to jest
          organizacja o nazwie IEEE, i musisz wiedziec, ze wydaje ona rozne czasopisma.
          Jedno z nich to jest "IEEE Transactions on Magnetics". Mozesz na pewno latwo
          znaleźc w bibliotece. W tomie 29 (listopad 1993) na str. 2735 znajdziesz
          artykuł na temat GMR, ktorego Grunberg jest wspolautorem (a na str. 3382 z kolei
          zobaczysz moj artykul).

          Dalej, biore z pólki tom znanego czasopisma "Journal of Magnetism and Magnetic
          Materials", i w tomie 226, z roku 2001, jest
          artykul Grunberga o GMR na str. 1688, a artykul mojego współautorstwa na temat
          interlayer coupling w pewnych ukladach polprzewodnikowych jest na str. 1795.

          W tomie 140 tego samego czasopisma, rok wydania 1995, jest na PIERWSZEJ stronie
          artykul wspólautorstwa OBU noblistów (Fert pierwszy, Grunberg drugi) pod
          tytułem: "Layered magnetic structures; interlayer exchange coupling and giant
          magnetoresistance"
          Natomiast na str. 633 tego tomu jest artykul mojego wspolautorstwa pt. "Helical
          spin ordering and interlayer correlations in MnTe/CdTe superlattices", a na
          stronie 635 jest drugi artykul, ktorego tez jestem wspolautorem, pod
          tytulem"Interlayer coupling in (111) EuTe/PbTe AFM multilayers"

          Takich tomisk mam na polce multum, mam pisac dalej? Wszystko co do cna, co tu
          podaje, mozna sprawdzic. JMMM jest na pewno dostepny na internecie (co do tego
          czasopisma IEEE nie jstem pewien).

          Wiec co, skoro mam tyle drukowanego materialu na temat GMR i nawet publikuje
          artykuly w tych samych egzemplarzach czasopism, co noblisci, na bardzo zblizony
          temat, to moge w ogole nie wiedziec, co to jest GMR? Zastanow sie.
    • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 19:15
      picard2 napisał:

      >
      > podałem parę wypowiedzi jorla na Forum Nauka niech się tam tez
      > trochę pobawią.Najlepiej by było aby skomentował swoje wiadomości.Ale
      > na to jest za mądry.

      Przejrzalem Twoj watek na FN. Zapewne ten o ktorym mowisz. Jakos wysokich lotow
      tam nie widzialem. Napewno nizsze jak moje wypowiedzi tutaj. Troche
      filozofowania o swiecie makro/mikro no i obrzucanie sie obelgami.
      Po co klamiesz picard jak to jest tak latwe do sprawdzenia?
      Nie potrafisz inaczej? Chyba nie.

      Pozdrowienia
      • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 19:40
        Jorly , nie zauwazyles ze juz weekend ??? Nie masz przyjemniejszego
        zajecia niz zagrywac w ping ponga z palantem z multiple personality
        disorder ??? ,... Get a life , man , get busy :))) ,...
        ===================================================================
        Przejrzalem Twoj watek na FN. Zapewne ten o ktorym mowisz. Jakos
        wysokich lotow tam nie widzialem ,...
        • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 19:51
          splitme napisał:

          > Jorly , nie zauwazyles ze juz weekend ??? Nie masz przyjemniejszego
          > zajecia niz zagrywac w ping ponga z palantem z multiple personality
          > disorder ??? ,... Get a life , man , get busy :))) ,...
          >

          Coz, w piatek mam troche czasu. Jutro jak zwykle Polska i przyjemnosci. Hotel
          jeszcze zamowic. Bo dziewczyna juz zamowiona.

          Pozdrowienia
          • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 20:03
            Nagraj cos jemu po znajomosci , moze se przypomni jak to kiedys bylo
            i przestanie truc :))) ,...
            ===================================================================
            Bo dziewczyna juz zamowiona.
            • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 20:25
              Mam nagrana. Kiedys jedna sama zaproponowala nagranie filmu i do tego kupilem
              kamere.
              Ale dziewczyny ogolnie nie chca. Boja sie szantazow.
              Ale jak juz o tym.
              Przed paroma dniami napisala SMSa do mnie jedna z mojego haremu ktora wyjechala
              przed paru tygodniami do Szkocji. Jej chlopak tam siedzi ponad rok i kupil jej
              bilet. Okazalo sie ze biede klepie ona nie ma pracy ani pieniedzy na bilet do
              domu. Wiec ja kupilem jej bilet na samolot. Internet prosta sprawa. Polowa ceny
              podarunek polowe odda. W naturze naturalnie.
              Emigracje sa nielatwe. Ale fajna dziewczyna, madra, ladna, skonczyla akurat
              menadzerskie studia. Juz myslalem ze ja calkiem strace ale jak widac nie.

              Pozdrowienia
              • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 20:44
                Nagraj , znaczy zebys mu zalatwil , swierszczyki to on tu tez ma :)
                ====================================================================
                Mam nagrana. Kiedys jedna sama zaproponowala nagranie filmu i do
                tego kupilem kamere.
                • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 20:55
                  splitme napisał:

                  > Nagraj , znaczy zebys mu zalatwil , swierszczyki to on tu tez ma :)
                  >

                  Fakt, swierszczyka sobie kupuje. Jasne. Przyznaje ze moje wlasne, zreszta jak i
                  kupowane, mnie jakos nie interesuja. Mam na zywo.
                  A szukac dziewczyny jest prosto. Ja mam metode ale powiedzialem sobie ze nie
                  bede zdradzal jaka. Jak inni tacy madrzy niech sami na to wpadna. Opatentowalem
                  zreszta.

                  Trzeba miec naturalnie kase, zadnej zony, weekendy wolne, blisko Polski mieszkac
                  a w koncu milosciwie panujacy kapitalizm mamy na calym Swiecie. Za wyjatkiem
                  Kuby i Koreii Pn. Wiec i w Polsce.

                  Na Gwiazdke bede na Kubie. 9 dni, zobacze jak toto wyglada. Stare czasy sie
                  przypomna??

                  Pozdrowienia
              • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 20:48
                jorl napisał: . Polowa ceny
                > podarunek polowe odda. W naturze naturalnie.
                > Emigracje sa nielatwe. Ale fajna dziewczyna, madra, ladna, skonczyla akurat
                menadzerskie studia. Juz myslalem ze ja calkiem strace ale jak widac nie.

                Ja myślałem ze ty masz "fizyczna pułapkę" na dziewczyny (efekt jorla)
                ale pomyłka płacisz.One uprawiają najstarszy zawód świata wiec są
                za to wynagradzane.(W Polsce to jest taniej oczywiście).





                • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 21:02
                  picard2 napisał:


                  > Ja myślałem ze ty masz "fizyczna pułapkę" na dziewczyny (efekt jorla)
                  > ale pomyłka płacisz.One uprawiają najstarszy zawód świata wiec są
                  > za to wynagradzane.(W Polsce to jest taniej oczywiście).

                  Nie, to nie sa prostytutki. Chociaz i z takich tez korzystalem. W koncu lubie
                  mlode a one potrzebuja sie utrzymac, zaplacic studia.
                  Takie zwiazki jakos robia sie bardziej skaplikowane jak prostytucja. Dziwne ale
                  tak jest. Raczej jak malzenstwo z rozsadku.
                  A tez im jest ze mna nad podziw dobrze. Z mlodych chlopakow to sie moge smiac.
                  Z tym ze nie ma ze mna zadnej przyszlosci. Tylko terazniejszosc. To zapowiadam
                  od poczatku i sie tego trzymam. Konsekwentnie.

                  A ja sie poczuwam zeby kobiecie z ktora jest mi dobrze pomagac materialnie. W
                  koncu z zonami jest tak samo.

                  Pozdrowienia

                  • picard2 Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 21:43
                    jorl napisał:

                    > picard2 napisał:
                    >
                    >
                    > > Ja myślałem ze ty masz "fizyczna pułapkę" na dziewczyny (efekt jorla)
                    > > ale pomyłka płacisz.One uprawiają najstarszy zawód świata wiec są
                    > > za to wynagradzane.(W Polsce to jest taniej oczywiście).
                    >
                    > Nie, to nie sa prostytutki. Chociaz i z takich tez korzystalem. W koncu lubie
                    mlode a one potrzebuja sie utrzymac, zaplacic studia.
                    > Takie zwiazki jakos robia sie bardziej skaplikowane jak prostytucja. Dziwne
                    ale tak jest. Raczej jak malzenstwo z rozsadku.

                    Zupełnie się z Torba zgadzam po raz pierwszy.Nie ma nic lepszego jak
                    miłość.Gdy zapytano Brigitte Bardot czy czoła miłość do wszystkich
                    przyjaciół z jakimi jeździła na week-end odpowiedziała w pewnych
                    momentach na pewno tak.We Francji w kolach studenckich nikt się nie
                    certoli.I jak w "Dzikowym Skarbie" mówi się prosto: jak się waćpanna
                    chcesz ze mną przespać wtedy ściągaj giezło.
                    Powodzenia
                    Chris.


                    > A tez im jest ze mna nad podziw dobrze. Z mlodych chlopakow to sie moge smiac.
                    > Z tym ze nie ma ze mna zadnej przyszlosci. Tylko terazniejszosc. To zapowiadam
                    > od poczatku i sie tego trzymam. Konsekwentnie.
                    >
                    > A ja sie poczuwam zeby kobiecie z ktora jest mi dobrze pomagac materialnie. W
                    > koncu z zonami jest tak samo.
                    >
                    > Pozdrowienia
                    >
              • splitme Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 21:52
                Wczoraj wracalem z basenu z juniorem , korek na drodze , prawy pas
                zablokowany na oko 30-to letnim Chevy truck , z podniesiona maska ,
                z boku okolczykowany z kolkiem w nosie na cell phone golodupiec ,
                a kolo niego blondaska ktora gdyby miala cos w glowie (nizej Bozia
                obdarzyla cacy) rozbijala by sie convertible mercem po Rodeo Drive
                z tuzinem plastikow do dyspozycji ,...

                Pozniej , w lozku , myslalem ze z wiekiem robie sie cyniczny ,...
                ===================================================================
                Jej chlopak tam siedzi ponad rok i kupil jej bilet. Okazalo sie ze
                biede klepie ona nie ma pracy ani pieniedzy na bilet do domu.
    • jorl Re: Nagroda Nobla z Fizyki 19.10.07, 19:33
      picard2 napisał:


      > Wystarczy wyobrazić sobie pudelku zapałek do którego wchodzi przewodnik i z
      > którego wychodzi przewodnik.Zasilamy przewodnik napięciem i mierzymy pard na
      > wyjściu.Zmieniamy napięcie, jeśli stosunek prądu do napięcia jest stały w
      > pudelku zapałek znajduje się opornik.jeśli nie to coś dodatkowego musi działać
      > na pudełko (albo w pudelku).Tym czymś może byc pole magnetyczne w ten sposób
      > otrzymujemy magneto rezystancja.To wystarcza dla zrozumienia tekstu.

      A jak porzecznie zrobimy dzurki w tym pudelku i podlaczymy sie z obu stron do
      tego przewodnika to jak bedzie plynal dalej prad i bedzie prostopadle pole
      magnetyczne to bedziemy mogli mierzyc napiecia elektryczne na tych dodatkowych
      przewodnikach, I to napiecie powstaje wlasnie na zasadzie zjawiska Halla.
      Odkrytego dawno temu i dawno opisanego zadawalajaca teoria.



      > Problemem definicji magnetorezystacji jest fakt ze rezystancja
      > istnieje tylko w dziedzinie elektromagnetycznej makroskopicznej
      > to znaczy w dziedzinie nauk inżyniera.W dziedzinach mikroskopicznych
      > jak MR,GMR,CMR lub kryoKMR tak jak i w efekcie Hall'a te pojecie są
      > "nieprawidłowe" (lub umowne).Abu je zjednoczyć należy zastosować
      > teorie fizyczne trudniej dostępne jak "przepływy Fermi(Fermi fluid)
      > lud model Landau (1956).

      Ale teorie do MR itd magnetorezystywnosci opisane sa teoria duuuzo bardziej
      skaplikowana. I GMR jest opisany nie 1956 a wlasnie TERAZ. Tzn w 1988r.

      I ktora ale nie jest konieczna do opisania Halla.


      Pozdrowienia
    • jorl cs 21.10.07, 16:28
      Drogi cs jak ja bym tak pracowal jak tu sie ta dyskusja toczy to by na miejscu
      fabryki gdzie pracuje trawa rosla. Bo nic by sie do konca nie doprowadzilo.

      Wiec moze krotko i wezlowato. I w punktach:

      1.Efekt Halla odkryte w 1879 roku przez Edwina H. Halla i polegajace na
      powstaniu poprzecznego napiecia do kierunku przeplywu pradu poddanego
      odpowiednio ukierunkowanym polem magnetycznym. Powstaje w cialach
      nieferromagnetycznych (co najmniej tam tez), dal sie latwo teoretycznie obliczac
      juz niedlugo po jego odkryciu. Ta Twoja polska cegla z fizyki opisuje go tez
      wystarczajaco dokladnie. Na tej podstawie budowane sa od dawna czujniki
      wykrywajace pole magnetyczne i teraz integruje sie takowe w silikonowe uklady
      scalone czyli jest proste w produkcji.

      2.Efekt Anizotropowy magnetorezystywna efekt (wykryty w 1857 przez Thomsona a
      nie jak pisze picard przez Kelvina- on ziembil ciala!) polega na zmianie
      opornosci przewodnika ferromagnetycznego na skutek pola magnetycznego. To
      zjawiska ale jest juz b. skaplikowane do dokladnego opisania teoretycznego jako
      ze ferromagnetyki pod wplywem pola magnetycznego zachowuja roznie. Roznie w
      roznych kierunkam, reamnecje czyli pozostalosci i to wszystko ma wplyw na zmiane
      elektrycznej rezystancji tychze.

      3.Efekt magnetorezystywnosci w nie ferromagnetykach czyli materialch z u=1 jak
      np. miedz wystepuje tez ale jest bardzo maly i do tego potrzeba wielkiej
      dokladnosci jego pomiaru czyli napewno nie dalo sie go stwierdzic przed tymi 150
      laty. A Halla juz wtedy tak!
      Podana drogi cs cegla z 1970 opisuje teorie tego zjawiska ale jak wyzej dotyczy
      to materialow nieferromagnetycznych!

      4.Dalsze rozwiniecie magnetorezystywnosci w ferromagnetykach nastapilo wlasnie
      ostatnio i efektem tego jest ten nasz dyskutowany Nobel. Tutaj jest uzyta
      technologia tworzenia cenkich warstw i dzieki niej dochodza efekty ktorych
      teoria jest b. trudna ale dlatego dostala wlasnie tego Nobla. Przyrzady wykonane
      na podstawie tej teorii stosuje tez i ja.

      Podsumowanie:
      A teraz drogi cs zamiast bic dalej piane prosilby Ciebie o KONKRETNE wypowiedzi
      z osobna do kazdego z w/w punktow. Jestes fizykiem, ja prosty inzynier wiec
      chetnie sie czegos dowiem. OK?
      Ale prosze krotko i wezlowato!
      Bo tak to jak slepy z gluchym.

      Pozdrowienia

      • cs137 Re: Bede odpowiadał porcjami 21.10.07, 19:09
        Ponieważ dopiero u mnie dzień sie zaczyna.

        jorl napisał:

        > Drogi cs jak ja bym tak pracowal jak tu sie ta dyskusja toczy to by na miejscu
        > fabryki gdzie pracuje trawa rosla. Bo nic by sie do konca nie doprowadzilo.
        >
        > Wiec moze krotko i wezlowato. I w punktach:
        >
        > 1.Efekt Halla odkryte w 1879 roku przez Edwina H. Halla i polegajace na
        > powstaniu poprzecznego napiecia do kierunku przeplywu pradu poddanego
        > odpowiednio ukierunkowanym polem magnetycznym. Powstaje w cialach
        > nieferromagnetycznych (co najmniej tam tez), dal sie latwo teoretycznie oblicza
        > c
        > juz niedlugo po jego odkryciu. Ta Twoja polska cegla z fizyki opisuje go tez
        > wystarczajaco dokladnie. Na tej podstawie budowane sa od dawna czujniki
        > wykrywajace pole magnetyczne i teraz integruje sie takowe w silikonowe uklady
        > scalone czyli jest proste w produkcji.

        Zgadza się. W bardziej fachowym ujęciu, Hall to jest POPRZECZNA SKŁADOWA efektu
        magnetoprzewodnictwa. Wspólczynnik przewodnictwa
        elektrycznego oznacza sie zwyczajowo mala grecja literka sigma, której tu nie
        ma. Niech prąd płynie w kierunku x a jego geśtość oznaczmy jako jx. Pole
        magnetyczne niech bedzie przyłożone przyłozone w kierunku z.

        Wtedy składowa pola elektrycznego w kierunku y wynikająca z przepływu pradu jest:

        Ey = (sigma)y razy jx

        (sigma)y to SKŁADOWA POPRZECZNA magnetoprzewodnictwa

        Ey to włąsnie efekt Halla, z tym, my mierzymy napiecie, a nie pole, ale miedzuy
        mapieciem a polem istnieje bardzo prosty zwiazek, trzeba pole pomnożyć przez
        rozstaw miedzy elektrodami pomiarowymi ("sondami") i juz sie ma napiecie

        Tyle o Hallu. Oprocz składowej poprzecznej, istnieje jeszcze składowa podłuzna,
        czyli przepływ pradu w kierunku x powoduje tez powstanie pola w kierunku x.

        Czyli Ex = (sigma)x razy jx

        Skladowa podłuzna jest dobrze znana, bo ma ją kazdy kawałek drutu, w polu
        magnetycznym i bez pola. ODWROTNOŚC przewodnictwa to REZYSTANCJA, po polsku
        opornośc.

        (sigma)x sklada sie z czesci "zwykłej", niezależnej od pola magnetycznego - jej
        odwrotnośc to jest "zwykła" oporność.

        Posiada też skaldową zależną od pola magnetycznego i to jest podłuzna składowa
        magnetoprzewodnictwa, a jej odwrotnośc nazywana jest MAGNETOREZYSTANCJĄ (nie ma
        potrzeby dodawac tu słowa "podłuzna").

        CD nasapi, bo zona własnie mnie woła na sniadanie.


        >
        > 2.Efekt Anizotropowy magnetorezystywna efekt (wykryty w 1857 przez Thomsona a
        > nie jak pisze picard przez Kelvina- on ziembil ciala!) polega na zmianie
        > opornosci przewodnika ferromagnetycznego na skutek pola magnetycznego. To
        > zjawiska ale jest juz b. skaplikowane do dokladnego opisania teoretycznego jako
        > ze ferromagnetyki pod wplywem pola magnetycznego zachowuja roznie. Roznie w
        > roznych kierunkam, reamnecje czyli pozostalosci i to wszystko ma wplyw na zmian
        > e
        > elektrycznej rezystancji tychze.
        >
        > 3.Efekt magnetorezystywnosci w nie ferromagnetykach czyli materialch z u=1 jak
        > np. miedz wystepuje tez ale jest bardzo maly i do tego potrzeba wielkiej
        > dokladnosci jego pomiaru czyli napewno nie dalo sie go stwierdzic przed tymi 15
        > 0
        > laty. A Halla juz wtedy tak!
        > Podana drogi cs cegla z 1970 opisuje teorie tego zjawiska ale jak wyzej dotyczy
        > to materialow nieferromagnetycznych!
        >
        > 4.Dalsze rozwiniecie magnetorezystywnosci w ferromagnetykach nastapilo wlasnie
        > ostatnio i efektem tego jest ten nasz dyskutowany Nobel. Tutaj jest uzyta
        > technologia tworzenia cenkich warstw i dzieki niej dochodza efekty ktorych
        > teoria jest b. trudna ale dlatego dostala wlasnie tego Nobla. Przyrzady wykonan
        > e
        > na podstawie tej teorii stosuje tez i ja.
        >
        > Podsumowanie:
        > A teraz drogi cs zamiast bic dalej piane prosilby Ciebie o KONKRETNE wypowiedzi
        > z osobna do kazdego z w/w punktow. Jestes fizykiem, ja prosty inzynier wiec
        > chetnie sie czegos dowiem. OK?
        > Ale prosze krotko i wezlowato!
        > Bo tak to jak slepy z gluchym.
        >
        > Pozdrowienia
        >
        • jorl cs 21.10.07, 19:20
          cs137 napisał:


          > Zgadza się. W bardziej fachowym ujęciu, Hall to jest POPRZECZNA SKŁADOWA efektu
          > magnetoprzewodnictwa. Wspólczynnik przewodnictwa
          > elektrycznego oznacza sie zwyczajowo mala grecja literka sigma, której tu nie
          > ma. Niech prąd płynie w kierunku x a jego geśtość oznaczmy jako jx. Pole
          > magnetyczne niech bedzie przyłożone przyłozone w kierunku z.
          >
          > Wtedy składowa pola elektrycznego w kierunku y wynikająca z przepływu pradu jes
          > t:
          >
          > Ey = (sigma)y razy jx
          >
          > (sigma)y to SKŁADOWA POPRZECZNA magnetoprzewodnictwa
          >
          > Ey to włąsnie efekt Halla, z tym, my mierzymy napiecie, a nie pole, ale miedzuy
          > mapieciem a polem istnieje bardzo prosty zwiazek, trzeba pole pomnożyć przez

          A Ty ciagle probujesz macic! Zjawisko Halla jest fakt powstawania napiecia
          poprzecznego! Koniec. Kropka!


          > rozstaw miedzy elektrodami pomiarowymi ("sondami") i juz sie ma napiecie
          >
          > Tyle o Hallu. Oprocz składowej poprzecznej, istnieje jeszcze składowa podłuzna
          > ,
          > czyli przepływ pradu w kierunku x powoduje tez powstanie pola w kierunku x.
          >
          > Czyli Ex = (sigma)x razy jx

          Nie musisz mi tu robic wykladu jaki jest zwiazek pola elektrycznego z napieciem.
          Wiem to doskonale.
          Umiem fizyke jak DOBRY inzynier. Nie na poziomie licealnym a sporo wyzszym.

          I jeszcze raz abysmy sie rozumieli, po to piszesz ten "wyklad" aby zamecic ta
          wode i wsadzic do Halla magnetorezystywnosc.
          Poczekam co dalej, ale nie mysl ze Tobie przepuszcze te Twoje proby obrony tezy
          z poczatku tego watku.
          Ja naprawde wiem co mowie.

          Pozdrowienia

          • cs137 He, he, dobry inzynier co nie słyszał o tensorach? 21.10.07, 21:13
            W tym Twoim technikum nie uczyli tego, prawda?

            Chcesz dyskusji, to dyskutuj RZECZOWO i przestań wstawiac te złosliwosci. Ja tez
            moge, tylko po co?

            Nazwiesz podrecznik "cegła" i już cCi sie wydaje, ze mnie pognebiasz w ten
            sposób w dyskusji. To sa zagrania godne przedszkolaka, kolego.
            Nawiasem mówiąc, autor tego podręcznika, Ch. Kittel, to jest facet, od którego
            nazwiska pochodzi druga litera w skrócie "RKKY". A jako wybitny specjalista od
            GMR-u to oczywiscie wiesz, ze oddziaływanie RKKY to jest jeden z kluczowych
            elementów tego zjawiska.

            Nie musze z Tobą rozmawiać.
            W budynku obok tego, w którym ja pracuje, siedzi cały tłum inzynierów z
            doktoratami, wiec jesli ja mam koniecznie chec porozmawiac z DOBRYM
            elektronikiem, a nie z jakąś tam "elektroniczna drobnicą" co to nawet w życiu
            żadnego artykułu fachowego nie napisała, to sobie tam ide i juz.

            Albo rozmawiamy normalnie, rzeczowo, albo kończymy.

            Jeśli masz wątpliwości, czy jestem "prawdziwym naukowcem", to moge Ci
            powiedzieć, w jaki sposób możesz przekonac sie o tym, jakie projekty badawcze
            prowadze. Informacja na temat finansowania badań naukowuych w USA jest
            publicznie dostepna. W odpowiednim portalu interentowym podajesz nazwisko PI
            ("principal investigator") i dostajesz informacje na temat wszystich projektow
            badawczych (co robiono, ile $$ na to przyznano, etc.), ktorych dana osoba była
            liderem.
          • cs137 Re: Najkórcej mówiac: 21.10.07, 21:25
            Efekt zwany OMR (Ordinary MagetoResistance) opisuja DIAGONALNE wyrazy tensora
            magnetoprzewodnictwa, a zjawisko fizyczne zwane "efektem Halla" opisuja
            POZADIAGONALNE wyrazy tego samego tensora.

            Wszystko sie sprowadza do JEDNEGO KRÓTKIGO ZDANIA. Tylko to dla Ciebie
            chińsczyzna.

            No jak czlowiek ma rozmawiac z kims, kto z wyzszej matematyki liznał moze
            pochodne i troche całek, ale w zyciu nie słysząl o równnaniach tensowrowych czy
            macierzowych? A na dodatek ma wielce wygórowane pojecie o sobie, bo załapał
            robote w byłym enerdówku?
      • cs137 Re: Jak najzwięźlej potrafię 22.10.07, 00:12
        jorl napisał:

        > Drogi cs jak ja bym tak pracowal jak tu sie ta dyskusja toczy to by na miejscu
        > fabryki gdzie pracuje trawa rosla. Bo nic by sie do konca nie doprowadzilo.
        >
        > Wiec moze krotko i wezlowato. I w punktach:
        >
        > 1.Efekt Halla odkryte w 1879 roku przez Edwina H. Halla i polegajace na
        > powstaniu poprzecznego napiecia do kierunku przeplywu pradu poddanego
        > odpowiednio ukierunkowanym polem magnetycznym. Powstaje w cialach
        > nieferromagnetycznych (co najmniej tam tez), dal sie latwo teoretycznie oblicza
        > c
        > juz niedlugo po jego odkryciu. Ta Twoja polska cegla z fizyki opisuje go tez
        > wystarczajaco dokladnie. Na tej podstawie budowane sa od dawna czujniki
        > wykrywajace pole magnetyczne i teraz integruje sie takowe w silikonowe uklady
        > scalone czyli jest proste w produkcji.

        Tak jst, zggadza się, Dodaj jeszcze, że Halla stosuje sie do szeregu innych
        celów, np. do wyznaczenia typu przewodnictwa w półprzewodniku (elektronowe czy
        dziurowe).

        >
        > 2.Efekt Anizotropowy magnetorezystywna efekt (wykryty w 1857 przez Thomsona a
        > nie jak pisze picard przez Kelvina- on ziembil ciala!) polega na zmianie
        > opornosci przewodnika ferromagnetycznego na skutek pola magnetycznego. To
        > zjawiska ale jest juz b. skaplikowane do dokladnego opisania teoretycznego jako
        > ze ferromagnetyki pod wplywem pola magnetycznego zachowuja roznie. Roznie w
        > roznych kierunkam, reamnecje czyli pozostalosci i to wszystko ma wplyw na zmian
        > e
        > elektrycznej rezystancji tychze.
        >

        Bardzo prawidłowo, ferromagnetyzm jest sam w sobie efektem wysoce anizotropowym
        (z wyjatkiem moze szkieł metalicznych), więc i magnetoopór w takim systemie musi
        byc anizotropowy.

        > 3.Efekt magnetorezystywnosci w nie ferromagnetykach czyli materialch z u=1 jak
        > np. miedz wystepuje tez ale jest bardzo maly i do tego potrzeba wielkiej
        > dokladnosci jego pomiaru czyli napewno nie dalo sie go stwierdzic przed tymi 15
        > 0

        **** Well, tu bym sie nie zgodził - niejaki Wheatstone juz kilkanascie lat
        wczesniej wynalazł zasade pomiarów mostkowych. Jezeli
        odpowiednio skonfigurowac mostek, tak, ze dwa przeciwległe "boki" czworokata
        stanowiace go to będa oporniki poddawane działaniu pola, a dwa pozostale nie
        beda w polu, i najpierw ten mostek zrównoważyć, po czym przyłozyc pole, to na
        przekątej powinien sie pojawic sygnal - i przypuszczam, ze czułośc galwanometrów
        w połowie XIX wieku juz była wystarczjaca do wykrycia takowego sygnału.

        Mozna by dotrzec do oryginalnych doniesień Kelvina (on i Thompson to, nota bene,
        ta sama osoba - Thompson za swoje odkrycia uzyskał tytuł szlachecki i przydomek
        "lord Kelvin"), ale to moze nie byc łatwe.


        > laty. A Halla juz wtedy tak!
        > Podana drogi cs cegla z 1970 opisuje teorie tego zjawiska ale jak wyzej dotyczy
        > to materialow nieferromagnetycznych!
        >

        Absolutnie się zgadzam - i nigdy przenigdy ja nie mówiłem, ze ta teoria odnosi
        sie do materiałow ferromagnetycznych (no chyba, ze powyzej punktu Curie, w takim
        przypadku mozna ja stosowac).


        > 4.Dalsze rozwiniecie magnetorezystywnosci w ferromagnetykach nastapilo wlasnie
        > ostatnio i efektem tego jest ten nasz dyskutowany Nobel. Tutaj jest uzyta
        > technologia tworzenia cenkich warstw i dzieki niej dochodza efekty ktorych
        > teoria jest b. trudna ale dlatego dostala wlasnie tego Nobla. Przyrzady wykonan
        > e
        > na podstawie tej teorii stosuje tez i ja.
        >

        Zgadza sie, chociaz wielce upraszczasz sprawe. Technologia wytwarzania cienkich
        warstw magnetycznych istniała juz dużo wcześniej - a odkrycia GMR umozliwił
        dopiero postep w tej technologii, ktory umozliwił preparowanie warstw niemal
        idealnie płaskich, których odchylenie od "płaskości" nie przekraczxało ułamka
        nanometra. Dopiero wtedy mozna było zacząc preparować układy wielowrstwowe, w
        ktorych poszczególne warstwy miały grubosc rzedu nanometra, czy kilku. Jedną ale
        nie jedyną) z takich przełomowych technologia jest metoda znana jako
        "Molecular beam epitaxy", w skrocie MBE (mozna stosowacnie tylko w przypadku
        czystych matale, ale i bardziej złozonych zwiazków, jak np. arsenek galu - stąd
        "molecular" w nazwie).

        Do wystapienia GMR nie wystarczy cienki film ferromagnetyczny, musi byc układ
        wielowarstwowy składający sie z naprzemiennie ułożonych warstw metalu
        ferromagnetycznego (np. Fe) i niemagnetycznego (np. Cr). Ponadto, kolejne
        warstwy ferromagnetyczne musza byc namagnesowa ne w przeciwnych kierunkach,
        według schematu:

        ------------>
        00000000
        <------------
        00000000
        ------------>
        00000000
        <------------

        Gdzie 0000 symbolizuje warstwę niemagnetyczna.

        Dopiero w takich układach wystepuje GMR
        (juz wystarczy, zeby były tylko dwie warstwy magnetyczne, tak jest w zaworach
        spinowych).


        > Podsumowanie:
        > A teraz drogi cs zamiast bic dalej piane prosilby Ciebie o KONKRETNE wypowiedzi
        > z osobna do kazdego z w/w punktow. Jestes fizykiem, ja prosty inzynier wiec
        > chetnie sie czegos dowiem. OK?
        > Ale prosze krotko i wezlowato!
        > Bo tak to jak slepy z gluchym.
        >
        > Pozdrowienia
        >

        Wzajemnie pozdrawiam - czy teraz już uznasz moje odspowiedzi za zadowalające?
    • jorl cs 21.10.07, 19:44
      I jeszcze cos cs. W tym twoim opisie Halla. U innych jest sila Lorenza na
      pierwszym miejscu. Ty aby jakos sie obronic o sile Lorenza ani slowa tylko
      duzymi literami rezystancja magnetoelektryczna.
      Manipulujesz i to rozpaczliwie.
      Ale popatrzymy dalej.

      Pozdrowienia
      • picard2 Nie myslisz ze dyskusje 21.10.07, 20:29
        naukowe nalezy prowadzic na forum Nauka bo tu kazdy jorl moze pisac
        niskonczone rzerzy: miedzy nami to ten Kelvin byl blizniakiem
        jednojajowym Thomsona z ktorych jeden wynalazl rezystancje magnetyzna
        a drugi to samo.
        • cs137 Re: Nie myslisz ze dyskusje 21.10.07, 21:48
          Chris, ce jeune monsieur a apparemment énormément gonflé la confiance en soi et
          la connaissance au niveau d'une école professionnelle à basse altitude.
          Les efforts de l'expliquer les choses fondamentales sont aussi réussies que le
          fait de lancer proverbial de petits pois aginst un mur concret - il répète son
          mantra à plusieurs reprises. Malheureusement, notre problème est que notre
          entraînement professionnel n'a pas inclus de thème "le fait d'expliquer la
          science à un auditeur muet".

          Comme vous savez, je ne parle pas de français, donc j'ai produit ce texte en
          utilisant t en ligne.
    • jorl cs 21.10.07, 21:31
      cs137 napisał:


      > rozmawiac z kims, ktorego wiedza matematyczna ogranicza sie do czterech
      > podstawowych dzialan arytmetycznych?


      Poznajesz swoje slowa drogi cs? A co to mialo znaczyc? Te ctery dzalania
      matematyczne? Ktore ja mam TYLKO znac?
      Zapomniales?
      Naprawde myslisz ze ja nie znam calek pochodnych, rownan rozniczkowych? To
      dlaczego imputujesz mi tylko 4 dzialania?

      Czy tym szukasz sposobu wymigania sie od konkretow?
      Zadna odpowiedz jest tez jakas odpowiedz.

      Pozdrowienia
      • cs137 Re: No to skoro znasz matematykę, 21.10.07, 22:05
        to ja przeciez powiadam: efekt Halla i efekt OMR, czyli "zwykłego" magnetooporu,
        jest opisany jednym wspólnym równaniem tensorowym.
        jak mozna mówic, ze zjawiska nie mają ze sobą nic wspólnego, skoro oba opisuje
        jedno i to samo równanie?

        Najlepszymi ekspertami od tensorów, nawiasem mówiąc, sa inzynierowie od
        wytrzymałosci materiałow.

        Dajmy na to, ze belke ściskamy siła poosiowa. W wyniku tej siły belka
        moze doznać odkształcenia (skrócenia) w kierunku działanie siły, a takze moze
        sie "wygiac w bok" (jeśli nie będzie idealnie symetryczna) albo tez nieco
        "spuchnac" (jeśli bedzie). Oba te efety mozna zawrzec w jednym równaniu
        tensorowym (tensory, jak sama nazwa wskazuje, własnie wymyślaono dla
        zastosowania w teorii odkształceń sprezystych).
        No i trudno jest przeciez powiedziec, że odkształcenie wzdłuzna i odkszałcenie
        w kierunku poprzecznym to sa dwa kompletnie nie mające ze sobą nic wspólnego
        zjawiska?

        Jak mi nie wierzysz, to moze sie zwrócimy o arbitraz do fachowców?
        Ja wypatrzyłem na Uniwersytecie Jagielońskim jednego profesora, który wyklada m.
        in. zjawiska magnetotransportu, mozna by go poprosic o zajęcie stanowiska
        (oczywiście trudno mi z góry załozyc, ze ten facet sie zgodzi). Ty mógłbys z
        kolei zaproponowac swojego "arbitra".
        • jorl cs 21.10.07, 22:35
          Zadalem Tobie jako fachowcowi fizykowi 4 konkretne pytania. I jak widze nie
          potrafisz na nie odpowiedziec.
          Tylko teraz plywasz, szukasz arbitrow a przeciez jako specjalista powinienes
          latwo i jasno na moje pytania odpowiedziec.
          Czyli co? Nie potrafisz na nie odpowiedziec?
          Tak sie i spodziewalem.
          Pozdrowienia
          • cs137 Re: No dobrze, odpowiadam zwieżle 21.10.07, 23:42
            Ale pojde do tamtego zestawu czterech pytań.
    • jorl cs 21.10.07, 22:48
      cs137 napisał:

      > No jak czlowiek ma rozmawiac z kims, kto z wyzszej matematyki liznał moze
      > pochodne i troche całek, ale w zyciu nie słysząl o równnaniach tensowrowych czy
      > macierzowych? A na dodatek ma wielce wygórowane pojecie o sobie, bo załapał
      > robote w byłym enerdówku?

      I po co glupio zgadujesz? Pracuje w bylym Berlinie West od ponad 20 lat.
      Mielismy tam doktora fizyki ktory konstruowal elektronike jak tam przyszedlem. I
      po paru latach zostalem jego szefem.
      W naszej firmie akurat budujemy sensory. I jeszcze przedemne zostal tam
      skonstruowany taki z permallyolem czyli o duzym u. Z cewka do pomiaru kata. Tak
      po bez zrozumienia istoty ale funkcjonowal. I ja sie tym zajelem aby chociaz
      podstawowe zaleznosci znalezsc. Znalazlem na tyle aby bylo dobrze je uzywac. I
      sprzedawalismy ich duzo.

      Pozdrowienia
      • cs137 Re: cs 22.10.07, 04:08
        jorl napisał:


        >
        > I po co glupio zgadujesz?

        Przepraszam, ale w pewnym momencie nasza dyskusja zaczeła dryfowac w kierunku
        wzajemnej wymiany uszczypliwości. Wiecej nie będę, ale Ty tez postaraj sie.

        Pracuje w bylym Berlinie West od ponad 20 lat.
        > Mielismy tam doktora fizyki ktory konstruowal elektronike jak tam przyszedlem.
        > I
        > po paru latach zostalem jego szefem.

        Sa doktorzy i doktorzy. Sam wiem najlepiej, bo znam całe krocie tego
        doktorskiego tałatajstwa. Z inzynierami, jak na pewno sam wiesz, jest nie
        inaczej. Ale zapewniam Cie, ze dla dobrego inżyniera ja mam zawsze bardzo wiele
        szacunku.

        > W naszej firmie akurat budujemy sensory. I jeszcze przedemne zostal tam
        > skonstruowany taki z permallyolem czyli o duzym u. Z cewka do pomiaru kata. Tak
        > po bez zrozumienia istoty ale funkcjonowal. I ja sie tym zajelem aby chociaz
        > podstawowe zaleznosci znalezsc. Znalazlem na tyle aby bylo dobrze je uzywac. I
        > sprzedawalismy ich duzo.
        >

        Sek w tym, ze nie zawsze jestesmy w stanie wszystko zrozumiec do końca. Ale
        dobremu inzynierowi taka wiedza nie zawsze jest potrzebna do sukcesu. Nieraz
        wystarczy, tak jak tutaj mówisz, ustalic pewne podstawowe zaleznosci i zrobic to
        na tyle rzetelnie, by miec pewnosc, ze dany uklad nagle sie nie zacznie
        zachowywac "po wariacku".

        Chyba jest sporo przykładów na to, ze jakies zjawisko zostało pomyślnie
        wykorzystane w praktycznych urządzeniach, a pełne zrozumienie fizyki tego
        zjawiska nastąpiło dopiero znacznie później.
        Inzynierowie potrafili konstruowac juz zadziwiające rzeczy, kiedy fizyka była w
        ogóle jeszcze "w powijakach".

        > Pozdrowienia

        Wzajemnie!
    • you-know-who Nobla z Fizyki - a moze za to?? 22.10.07, 07:28
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4591184.html
      Rezonans magnetyczny mózgu pozwala odróżnić konserwatystę od liberała

      Mózgi konserwatystów okazywały się częściej drzemać, co odbijało się na ich
      wynikach - ponad 45 proc. błędnych wskazań. Liberałowie wypadli na sprawdzianie
      lepiej - mieli zaledwie 37 proc. błędów..

      <b> zgadza sie, wypadli duzo lepiej !!! </b>
    • jorl cs 22.10.07, 18:29
      Wlasciwie do wielu spraw moglbym sie przyczepic ale ogranicze sie do
      najwazniejszej. Bo zaczniesz znowu szukac drogi ucieczki.
      Chodzi tu o to ze picard powolal sie na magnetorezystywnosc wykryta jeszcze w
      XIXw. Chodzi mi o to czy ta magnetorezystywnosc wtedy odkryta byla w materialach:

      1. ferromagnetycznych czyli takich z u>>1 (naturalnie PONIZEJ temp. Curie abys
      tutaj nie szukal dziury w calym!) ktorej teoria NIE jest w podanej przez Ciebie
      cegle z fizyki,

      2. w nieferromagnetycznych czyli takich gdzie u=1 i ktorych teorie podales w
      swojej cegle z fizyki

      Dla ulatwienia odpowiedzi podaje link do podawanej przeze mnie firmy niemieckiej
      ktora zalozyli wlasnie ludzie ze stajni tego Noblisty od GMRow a wiec fachowcy
      napewno w tej dziedzinie, prawda?

      www.sensitec.com/index.php?s=2,1,0
      Jak i maly cytat z tej strony o tym traktujacy:

      Der Anisotrope MagnetoResistive Effekt (entdeckt 1857 von Thomson) tritt in
      ferromagnetischen Materialien auf, deren spezifischer Widerstand sich mit der
      Richtung des angelegten Magnetfeldes ändert.

      Dla niekumatych w niemieckim moje tlumaczenie:
      Anizotropowy efekt magnetorezystywna (odkryty przez Thomsona) wystepuje w
      materialach ktorych specyficzna opornosc sie zmienia z kierunkiem przylozonego
      pola magnetycznego.


      Mysle drogi cs ze te pytania sa jasne, precyzyjne i latwe do odpowiedzenia.
      Krotko i wezlowato bo z TAK czy NIE. Bez lania wody.

      Acha faktycznie nie zauwazylem ze Thomson dostal lorda i nazwal sie Kelvin.
      Przyznaje sie do TEGO bledu. Nie ma sprawy.

      Ciekawe, grasz w szachy drogi cs? Ja tak i to niezle. Co robisz jak Ci grozi
      mat? Przewracasz stolik z szachownica? Nie? A to zobaczymy.

      Pozdrowienia

      • jorl Poprawka z tlumaczenia. Ale tylko malutka! 22.10.07, 18:44
        jorl napisał:


        > Der Anisotrope MagnetoResistive Effekt (entdeckt 1857 von Thomson) tritt in
        > ferromagnetischen Materialien auf, deren spezifischer Widerstand sich mit der
        > Richtung des angelegten Magnetfeldes ändert.
        >
        > Dla niekumatych w niemieckim moje tlumaczenie:
        > Anizotropowy efekt magnetorezystywna (odkryty przez Thomsona) wystepuje w
        > materialach ktorych specyficzna opornosc sie zmienia z kierunkiem przylozonego
        > pola magnetycznego.


        Zapomnialem w tlumaczeniu tego w nawiasie przetlumaczyc rok tego odkrycia wiec
        dodaje: 1857.

        Pozdrowienia
      • cs137 Re: Zgadza sie, Kelvin odkryl zjawiska magneto- 22.10.07, 23:04
        oporowe w niklu i czyms jeszcze ferromagnetycznym, czyli odkryl AMR.

        Magnetopor w niemagnetycznych metalach - konkretnie w Bi - odkrył niejaki
        Tomlinson, ok. 20 lat po odkryciu Kelvina.

        W Bi, As i Sb magetoopor jest spory, w Bi zmiana opornosci moze wynieść ok. 5% w
        polu 100 mT.

        W złocie jest słaby, zmienia sie o opornosc o ok. 0,1% w polu 1 T.

        OK, und wenn Sie ein mehr Gebrauch das Wort "cegla", ich aufhören werde, mit
        Ihnen sofort zu sprechen. Ich nehme stark diese nazistische Grobheit von euch
        übel. Habe ich verständlich gemacht?
        Sie können solche Witze in der Gesellschaft Ihres Gefährten Sturmabteilungsmanm
        machen.
      • splitme Re: cs 22.10.07, 23:08
        Ty masz zdrowie , chlopie :))) Znajdz se jakas renie na miejscu ,...
        ===================================================================
        Wlasciwie do wielu spraw moglbym sie przyczepic ale ogranicze sie do
        najwazniejszej ,...
        • picard2 Szczera rada jorl 22.10.07, 23:47

          Znajdź sobie psychiatrę.Ja wiem ze nikt nie chce z Toba dyskutować
          na Forum ale odczep się od CS.

          Izwinaj Tomka ja nie hoczyl cztob etot suazedszy tiebya bespokoil

          Widzisz jak exalead tlumaczy z francuskiego na rosyjski z ktorego po za "idi na
          huy" nie znam wiele slow.
          • jorl picard 25.10.07, 21:35
            picard2 napisał:

            >
            > Znajdź sobie psychiatrę.Ja wiem ze nikt nie chce z Toba dyskutować
            > na Forum ale odczep się od CS.

            Cs potrzebuje nianki? Co do psychiatrow. Moja corka lekarka miala zamiar byc
            takowa. Co prawda zrezygnowala i jest anastezjolog ale miala sporo tam praktyki.
            Na psychiatrii. I jakos mnie i lubi i szanuje. Moze dlatego ze podobna do mnie?
            Tez taki kawal cholery?? Jak ja?



            >
            > Izwinaj Tomka ja nie hoczyl cztob etot suazedszy tiebya bespokoil

            Ja to rozumiem co po rosyjsku ale te "suazedszy" to juz nie. Domyslam sie ze
            negatywnie o mnie, prawda? Do slownika ale nie bede zagladal.

            Reasumujac picard, jak ja co pisze czy cos robie to sie do tego przykladam.
            Jakos lepiej, stwierdzam, jak inni.
            No i wtedy wychodza takie rzeczy jak z cs'em. Ze o Tobie nie wspomne. Teraz.
            Po prostu nie ma ze mna zartow.
            OK, chyba ze chodzi o dziewczyny. Czy z dziewczynami.
            Jutro dzien urolopu i znowu obydwie sprawy zamowione. I hotel i dziewczyna.
            Fajnie jest. Jutro inna jak ta w zeszlym tygodniu.

            Pozdrowienia
            • picard2 Re: picard 25.10.07, 22:06
              jorl napisał:

              > picard2 napisał
              Znajdź sobie psychiatrę.Ja wiem ze nikt nie chce z Toba dyskutować
              > > na Forum ale odczep się od CS.
              > Cs potrzebuje nianki? Co do psychiatrow. Moja corka lekarka miala zamiar byc
              takowa. Co prawda zrezygnowala i jest anastezjolog ale miala sporo tam praktyki

              jeśli odwołasz to stwierdzenie

              Po co picard udajesz naukowca?
              Jestes habbysta i to slaby.

              To ja odwołam to zdanie po rosyjsku tym bardziej ze tego
              języka nie znam i użyłem zainstalowanego na kompie tłumacza Exalead.
              .
              > Na psychiatrii. I jakos mnie i lubi i szanuje. Moze dlatego ze podobna do
              mnie? Tez taki kawal cholery?? Jak ja?

              Twoja córka zarobiła by duże miliony we Francji bo tutaj anastezistow
              olbrzymi brak.

              Izwinaj Tomka ja nie hoczyl cztob etot suazedszy tiebya bespokoil

              To mialo znaczyc
              Przebacz mi Tomku ale ja nie chciałem aby ten bezrozumny Ciebie
              niepokoił.

              >
              > Ja to rozumiem co po rosyjsku ale te "suazedszy" to juz nie. Domyslam sie ze
              > negatywnie o mnie, prawda? Do slownika ale nie bede zagladal.
              >
              > Reasumujac picard, jak ja co pisze czy cos robie to sie do tego przykladam.
              Jakos lepiej, stwierdzam, jak inni.
              > No i wtedy wychodza takie rzeczy jak z cs'em. Ze o Tobie nie wspomne. Teraz.
              Po prostu nie ma ze mna zartow.

              Tak się zdarza ze złe ze mną trafiłeś parę ładnych lat temu na uczelni zadano mi
              temat projektu :Zaprojektuj i wykonaj elektronikę
              sterowania silnika bez szczotkowego ozywając czujniki Halla ,czujniki
              magnetorezystancyjne i czujniki... (domysł się sam bo teraz są szeroko używane)
              Pozdrowienia.


              • cs137 Re: Jorl jest roche jak Saddam Hussein w 1991 roku 25.10.07, 22:32
                Tez, gdy juz było po wszystkim, twierdził, ze odniósł druzgocace zwycięstwo.

                Ja nie powiedziałem w ŻADNYM poscie w tym watku czegokolwie, co nie byłoby
                prawdą. Wszystko, co mówiłem, jest zgodne z najlepsza wiedzą ksiazkową. Wszystko
                mozna, słowo po słowie, sprawdzic. A ten jegomośc twierdzi, ze że mnie
                straszliwie pognębił.
                Chyba faktycznie jakis porąbany i trzeba tego (j)orła po prostu odtąd olewać.
                • picard2 do cs137 25.10.07, 23:49
                  cs137 napisał:

                  > Tez, gdy juz było po wszystkim, twierdził, ze odniósł druzgocace zwycięstwo.

                  Ja po drugim poscie jorla zrozumialem jego sposob myslenia:

                  Przeczytal moj post ktory nie byl przeznaczony dla fachowcow gdzie
                  chcialem zawiadomic o nagrodzie Nobla z fizyki i natychmiast strzelil
                  bez nabicia: ten picard udaje naukowca nie mozna dawac nagrody Nobla
                  za czujniki które ja jorl osobiście kupiłem duzo lat temu.On wtedy nic nie
                  wiedział o efekcie Halla po za tym ze można nim mierzyć położenie i oczywiście
                  zupełnie nic o GMR.Wiec zaczął wertować książki i pisać niestworzone rzeczy aby
                  się nie wydało ze o fizyce
                  i matematyce nie ma szerokiego pojęcia co mnie dziwiło bo student
                  Politechniki Gdanskiej który przeszedł przez ręce Przemka Pazdro
                  powinien miec inny poziom.
                  Atakując innych zupełnie się ośmieszył.
                  Natomiast pan PF który się podaje za przyszłego Noblistę zaczął latać po forach
                  krzycząc ze ten picard się rąbnął w elementarnej fizyce
                  to jest prawdziwy wstyd.
                  W końcu jorl jest zabawny ale PF to tylko hipokryta.Natomiast jeśli chodzi o
                  mecz y.k.w-picard to wynik brzmi 1:1.
                  Jutro będę prowadził nowego hybrydowego Nissana(Renault) i pośle swoje wrazenia.
    • jorl cs137 25.10.07, 21:22
      cs137 napisał:

      >Zgadza sie, Kelvin odkryl zjawiska magneto-
      > oporowe w niklu i czyms jeszcze ferromagnetycznym, czyli odkryl AMR.

      No to drogi cs mamy to jedno uzgodnione. Ze picard w swoim slawetnym
      stwierdzeniu w pirwszym poscie w tym watku, do ktorego aj sie przyczepilem,
      mowil o zjawisku magnetooprowym w ferromagnetykach. I oczywiscie slusznie do
      tego starego odkrycia Thomsona/Kelvina nawiazal bo i tegoroczna nagroda Nobla
      wlasnie byla z magnetoopornoasci wlasnie w ferromagnetykach. OK, cs mamy to
      oboje ustalone, uzgodnione ze tak bylo. Nareszcie cos.

      cs137 napisał:
      > Magnetopor w niemagnetycznych metalach - konkretnie w Bi - odkrył niejaki
      > Tomlinson, ok. 20 lat po odkryciu Kelvina.
      >
      > W Bi, As i Sb magetoopor jest spory, w Bi zmiana opornosci moze wynieść ok. 5%
      > w
      > polu 100 mT.
      >
      > W złocie jest słaby, zmienia sie o opornosc o ok. 0,1% w polu 1 T.

      A teraz piszesz o magnetoopornosci w NIE ferromagnetykach. Przyjmuje to do
      wiadomosci, sam czytalem ze jest maly ale moze byc faktycznie roznie. Chociaz
      pozwolisz drogi cs ze pozostane nieufny i poki to gdzies nie sprawdze nie wezme
      tego jako prawde. Dlaczego? Zawsze tak robie, nigdy jedno zrodlo no a w tym
      przypadku sam rozumiesz ze moge miec do Ciebie troche hm.. nieufnosci, prawda?
      No i to zjawisko NIE jest przedmiotem naszego sporu a wiec troche niewazne.


      cs137 napisał:
      > OK, und wenn Sie ein mehr Gebrauch das Wort "cegla", ich aufhören werde, mit
      > Ihnen sofort zu sprechen. Ich nehme stark diese nazistische Grobheit von euch
      > übel. Habe ich verständlich gemacht?
      > Sie können solche Witze in der Gesellschaft Ihres Gefährten Sturmabteilungsmanm
      > machen.

      Straszny ten "Twoj" czy moze komputera niemiecki! Wiec postaram sie potlumyczyc.
      "OK, i jesli Pan bedzie uzywal slowo "cegla" ja zaprzestane natychmiast z Panem
      rozmawiac. Ja przyjmuje ta nazistowska bezczelnosc bardzo zle. Wyrazilem sie
      zrozumiale?
      Pan moze takie kawaly w towarzystwie towarzyszy (swojego) oddzialu sturmowego
      robic."

      No, no! Czy to ma znaczyc inna forma przewracania szachownicy?? Dlaczego ja
      zaraz nazista! I do tego majacy towarzyszy boju!
      Akurat ja NIE mam towarzyszy. Bym sie okreslil jako samotny wojownik. Z wyboru i
      z przekonania. I np. chodzby dlatego jestem akurat bardzo odporny na poglady
      innego. Dlaczego? Zapewne uwazam ze NIKT nie moze miec lepszych pogladow jak
      ja? Cos sie o cos takiego siebie samego podejrzewam. Jednym slowem zadne pochody
      nazistowskie, zadne Heil Hitler a wiec i w tym drogi cs nie masz racji. Zawsze
      pod prad!

      Ale co do cegly. Nie wiedzialem ze to moze byc negatywnie przez Ciebie odebrane.
      W moich kregach, studenckich jak i inzynierskich mowilo sie cegla na ksiazke
      moze troche starawa ale gruba solidna do ktorej sie wraca jak potrzeba podstaw.
      Z matematyki czy fizyki glownie.
      Do tego dochodzi ze ja mam doskonala pamiec ale akurat nie do nazwisk. Ale
      jestem przeciez czlowiek zgodliwy, chyba widza wszysca wiec natychmiast poszukam
      autora tej ksiazki w Twoim jakims poscie i beda od teraz tym ja nazywal. Moze byc?
      A wiec Kittel czyli u Kittla itd. zadowolony jestes cs?

      Pozdrowienia

      • cs137 Re: No to cała awantura była w gruncie rzeczy o 25.10.07, 22:14
        jedno słowo. Gdyby bowiem Picard w pierwszym poscie napisał:

        "Magnetorezystancja, nalezy do grupy zjawisk określanych ogólnie jako
        galwanomagnetyczne. Pierwszym zastosowaniem zjawisk galwanomagnetycznych były
        czujniki Halla... " i tak dalej.

        Jedna malutka zmiana i juz nie mozna sie do niczego przyczepic.

        No to chyba juz można dyskusje na tym zakończyć.

        5%-wy wzrost oporu Bi w polu 1000 Gaussów (100 mT) podałem za "Encyklopedią
        Fizyki" wydana przez PWN. W razie czego do nich strzelaj, nie do mnie.


        Bi nie jest własciwie metalem, choc na oko bardzo przypomina cyne. Z punktu
        widzenia jego struktury elektronowej bliżej mu do półprzewodników, wiec jest
        raczej nazywany "semimetalem".

        W pólprzewodniakach zarówno Hall i magnetopór jest zdecydowanie silniejszy, niz
        w metalach.

        O panienkach dyskutuj raczej z quardianem z "Aquanetu". On zwiedził wszystkie
        mozliwe burdele w Meksyku i lubi o tym barwnie opowiadać, więc mielibyscie
        wspólny temat. Ja osobiscie nie lubię sie na te tematy wypowidać w szerokim
        gronie. Zacytuję wypowiedź jednej z postaci w sławnym filmie "Dwunastu Gniewnych
        Ludzi": "I was brought up that way".

        Niemiecki istotnie z komputera. W tym pieknym języku rozumiem zaledwie kilka słow.
        • cs137 Re: Wiecej danych o MR w Bi mozna zanleźć tu: 25.10.07, 23:25
          urlcut.com/bismuthomr
          Na stronach 312-313 (paragraf nr. 202 - dobrze, ze nie 22).
          Z wykresu mozna odczytac, ile wynosi R'/R, z tym, ze nie podano jednaostek na
          osi poziomej, ale nalezy podejrzewać, że to Gaussy, nie? Wiec to by sie nawet
          nieźle zgadzało z tymi 5% na 1000 Gaussów.

          Z paragrafu 224 z kolei wynika, ze przed stu laty o MR i Hallu mówiło się
          "jednym tchem".


          Spirale buzmutowe osiagneły apogeum w latach 20-tych, ale później wynaleziono
          lepsze metody pomiaru pola. Kiedy zaczęto używac magnetycznego rezonansu
          jądrowego do pomiaru pól? W latach, kiedy studiowałem, to juz była od dawien
          dawna używana technika (nazywano to równiez "magnetometr protonowy").
          • cs137 Re: Ogladałem własnie, taki przenosny NMR-owski 25.10.07, 23:41
            magnetometrzyk mozna kupic za jedne $499, do 20 000 Gaussów mierzy.
            Ale czy uzywa protonów, czy jakis innych jąder, tego nie podali.
        • bam_buko Re: No to cała awantura była w gruncie rzeczy o 26.10.07, 14:32
          cs137 napisał:

          > jedno słowo. Gdyby bowiem Picard w pierwszym poscie napisał:
          >
          > "Magnetorezystancja, nalezy do grupy zjawisk określanych ogólnie
          jako
          > galwanomagnetyczne. Pierwszym zastosowaniem zjawisk
          galwanomagnetycznych były
          > czujniki Halla... " i tak dalej.
          >
          > Jedna malutka zmiana i juz nie mozna sie do niczego przyczepic.
          >
          > No to chyba juz można dyskusje na tym zakończyć.
          -------
          pozwolisz ,ze ja sie teraz wtroncem....

          czy potrzebne bylo te 100+ postow zeby stwierdzic to co wyzej???
          mogles to zrobic juz w 3-4 poscie

          rozumiem ze "mecz" zakonczony wynikiem 1:0 dla jorla...dzieki jednej
          malutkiej zmiane ktora NIE nastapila...ale wtedy nie byloby
          tego "meczu"
          • cs137 Re: Nie było zadnego meczu 26.10.07, 17:06
            bam_buko napisał:

            > czy potrzebne bylo te 100+ postow zeby stwierdzic to co wyzej???
            > mogles to zrobic juz w 3-4 poscie
            >
            > rozumiem ze "mecz" zakonczony wynikiem 1:0 dla jorla...dzieki jednej
            > malutkiej zmiane ktora NIE nastapila...ale wtedy nie byloby
            > tego "meczu"

            Ja cały czas działałem na zasadzie impulsu zawodowego belfra, który z anielska
            cierpliwością usiłuje tępemu uczniowi cos wytłumaczyć.

            Jorl to wyjątkowo oporny przypadek.

            Jesli już koniecznie rozważac to w kategoriach meczu, to nauczyciel zazwyczaj
            "przegrywa" z tego rodzaju uczniem. Ale etyka zawodowa nakazuje do końca
            wykazywać dobrą wolę.
            • cs137 Re: PS Jeszcze coś, drogi Je-bam-buko 26.10.07, 17:44
              (co to takiego jest "buko", nawiasem mówiąc?)

              Czy mówiac, ze Jorl "wygrał mecz", masz na mysli, że wykazał, iz magnetoopór i
              efekt Halla *NIE SĄ* obydwa opisane jednym i tym samym równaniem tensorowym i
              zatem *NIE MOŻNA* o nich mówic, że są przejawami jednego ogólnego zjawiska?

              No dobrze, jeśli nawet wykazał tu na Forum, to ja jednak watpie, czy na autorach
              podręczników to zrobi na tyle duże wrażenie, ze odpowiedznio pozmieniają
              zawartośc swoich dzieł. Fizyki raczej nie zdołał Jorl zmienic i ona na pewno
              wyszła z całej tej utarczki bez szwanku.
              • bam_buko PS Jeszcze coś, drogi cs137.... 26.10.07, 21:50
                cs137 napisał:

                > (co to takiego jest "buko", nawiasem mówiąc?)
                ----
                "buko" to cos takiego.... jak "cs" , nawiasem mowiac

                Na zlosliwosci moglbys wybrac sobie inny watek skoro bez tego zyc
                nie mozesz ,wulgaryzmy zostaw dla rodziny i studentow pro feee
                sorze
                To watek twojego przyjaciela picarda,chcesz zamienic go w bagno?

                Kiedy odlozysz bat i uspokoisz konie ktore ciagna twoja furmanke
                przeczytaj jeszcze raz co sam napisales w konkluzji i moja odp.

                Jesli koniecznie chcesz przejsc na jezyk furmanski postaram sie
                dostosowac do twojej prosby.....nie chetnie coprawda ale czego sie
                nie robi dla "przyjaciol"

                • cs137 Re: PS Jeszcze coś, drogi cs137.... 26.10.07, 22:18
                  bam_buko napisał:

                  > Jesli koniecznie chcesz przejsc na jezyk furmanski postaram sie

                  Najchetniej, wiesz, przeszedlbym w rozmowach z Toba na system porozumiewania sie
                  "na migi". Moze od nastepnego postu Ty juz zacznij, nie wklepuj tekstu, tylko
                  siedzac przed kompem nadaj swoja wiadomosc jezykiem "na migi". Ja Ci odpowiem w
                  ten sam sposob i tym systemem wszysto bedzie gladko i bez zgrzytow.

                  Jesli Ty nie chcesz, to w kazdym razie ja przejde na ten system i bede Ci
                  posylal moje posty w ten sposob.

                  Problem bierze sie stad, ze wszelkie nasze rozmowy zaczynaja sie wedlug
                  podobnego schematu. Ja bardzo rzadko zwracam sie pierwszy do Ciebie - to prawie
                  zawsze Ty zaczynasz i prawie zawsze zaczynasz naskakujac na mnie.

                  Odkąd bede Ci posyłal moje odpowiedzi "na migi", to na pewno problem zlagodnieje.
                  • bam_buko Re: PS Jeszcze coś, drogi cs137.... 26.10.07, 22:53
                    cs137 napisał:
                    > Problem bierze sie stad, ze wszelkie nasze rozmowy zaczynaja sie
                    wedlug podobnego schematu.

                    piszac: "Jeszcze coś, drogi Je-bam-buko" zapewne nie chciales mnie
                    wq..ot po prostu tak wyszlo "na migi"
                    • cees137 Re: Mig-mig-mig-mig... 27.10.07, 00:06

        • picard2 ten cs to jest "hobbysta" 26.10.07, 19:17
          i to slaby jego stwierdznie

          "Magnetorezystancja, nalezy do grupy zjawisk określanych ogólnie jako
          galwanomagnetyczne.

          To zupełnie nie prawda bo nie jaki Galvani jedząc żabie udka(ogrodnik jego matki
          bardzo przystojny pochodził z Marsylii) wynalazł efekt który nie ma nic
          wspólnego z magnetyzmem znanym starozakonnym Grekom.Ja dobrze znam galwanometry
          bo rozbiłem jeden w liceum
          Ale żaden z tych noblistów nie ma nic wspólnego z Włochami i Grekami.Chocian
          ten Furst urodził się nie daleko (w Carcassonne).

          Cs nie udawaj uczonego!!
          • cs137 Re: Rence opadajom, Chris! 28.10.07, 01:03
            Popatrz, ten znowu "odkrył", ze ja to niby Ty...

            To juz sie robi nudne, doprawdy!
    • jorl Czas na podsumowanie cs137 27.10.07, 17:41
      A wiec mamy zjawisko Halla i zjawisko opornosci magnetorezystywnej w
      przewodnikach ferromagnetycznych ktore odkryl przed 150 laty Thomson/Kelvin jak
      i rozwiniecie tego jest w tegorocznej nagrodzie Nobla. Picard wrzucil obydwa te
      zjawiska do jednego fizykalnego worka a Ty drogi cs jego w tym poparles.
      Dla udokumentowania tego poparcia podales link do stron ksiazki z fizyki, jak
      napisales Kittla. Tam, co podales, jest ladnie opisane zjawisko Halla i jak i
      zjawisko magnetorezystywnosci ale w NIEferromagnetykach. Ja twierdzilem od
      poczatku ze te zjawiska czyli Halla i magnetorezystywnosci w ferromagnetykach sa
      zasadniczo rozne od siebie.
      Twoj drogi cs cytat z Kittla, co jest juz oczywiste i dla Ciebie, absolutnie nie
      opisuje przedmiotu sporu w zakresie magnetorezytywnosci w ferromagnetykach czyli
      powstaje pytanie DLACZEGO go jako dowod na swoja teze podpierania picarda
      przywolales?

      1.Jestes faktycznie fizykiem? To sie pytam czy nie wiedziales o ogromnej roznicy
      w magnetorezystywnosci w ferro i nieferroprzewodnikach? To swiadczyloby ze
      jestes slabym fizykiem i zabierasz glos na tematy o ktorych co najmniej akurat
      nie masz pojecia. Nie bardzo moge to zrozumiec ale sa, wiem o tym, ludzie
      mielacy ozorem na tematy im nieznane.

      2.jestes fizykiem, wiedziales ze piszesz bzdury ale sobie pomyslales jorla i tak
      przegadam picard moj przyjaciel to sobie poklamie. Jakos to bedzie. Jak tak to
      sie na jorla nacieles. Pociesz sie nie Ty pierwszy. I nie ostatni mysle.

      3.Jestes picardem ktory skoczyl sobie sam na ratunek i oczywiscie nie jestes
      fizykiem (tak sam piszesz tzn. picard pisze!) i przytoczyle cos co sam nie
      rozumiales i stad ta wpadka bo Tobie nie przepuscilem. Pierwsza wpadka byl
      naturalnie Twoj pierwszy poste tego watku.

      Jakos nie wiedze innych prawdopodobnych mozliwosci a wiec cs137 ktora z nich
      jest najblizsza prawdy?

      Tym powyzej z Toba drogi cs skonczylem. Wiecej nie potrzebuje a nastepny bedzie
      picard. Jak znajde czas. Ale sie postaram.

      Pozdrowienia
      • cs137 [...] 28.10.07, 00:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cs137 Re: PS: w całej naszej dyskusji ani razu nie wypo- 28.10.07, 00:19
          wiedziałes słowa "połprzewodniki". Tylko cały czas o metalach magnetycznych i
          nie. A czujników Halla na metalach nikt przy zdrowych zmysłach nie buduje, tylko
          własnie z pólprzewodników je sie robi, bo w nich wspólczynnik Halla jest o niebo
          wyższy, niz w metalach - i w połprzewodniakch równiez magnetorezystancja jest
          zdecydowanie wyższa, niz w metalach (a potrafisz powiedziweć "z głowy", dlaczego
          w półprzewodniku Hall duzo silniejszy, aha? Oczywiście, nie potrafisz).

          Co to za inzynier-elektronik, ja sie pytam, co to w ogóle o połprzewodniakch nie
          słyszał?
      • cs137 Re: Przepraszam, jeszcze zapytam: 28.10.07, 01:00
        jorl napisał:

        To sie pytam czy nie wiedziales o ogromnej roznic
        > y
        > w magnetorezystywnosci w ferro i nieferroprzewodnikach?

        A w którym moim poscie, przepraszam, napisałem, ze nie ma różnicy?
    • jorl cs137 28.10.07, 08:34
      Nie wiem czemu sie tak zloscis! To znaczy sie domyslam naturalnie.
      Wypisujesz cala lawine dowodow ze jestes fizyk. I sie oburzasz ze ja niby temu
      zaprzeczam. Zaprzeczam niekoniecznie. W moim ostatnim poscie w punkcie 2
      napisalem ze jest oczywiscie mozliwosc ze jestes fizykiem. Nie umiesz czytac?

      Tutaj link do mojego postu z tym punktem:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=70248340&a=71159773

      Bo skrzetnie ten moj punkt omineles. Dlaczego? Bo nie chcesz sie ustosunkowac do
      tego co w nim stoi. Wygodniej jest Tobie wrzeszczec jak Ciebie obrazam.
      A przeciez chodzi o To ze jak jestes fizykiem to dlaczego podales z Kittla
      pasaze majace podeprzec picarda i Twoja teze ze Halla zjawisko i
      magnetorezystywnosc w ferromagnetykach (bo o nich mowa tylko Thomson/Kelvin i
      Noblisci tegoroczni) sa praktycznie takie same? Kiedy w Kittlu jest podana
      teoria magnetorezystywnosci w NIEferromagnetykach? Dlaczego? Nie zauwazyles czy
      celowo klamales aby miec racje gdzie picard i Ty jej nie macie?
      Chodzi tylko o to i az o to. Wiec nie lej wody i skoncentruja sie na wyjasnieniu
      TYLKO tego.
      Bo wlasnie to jest osia calej dyskusji.
      Pozdrowienia
      • cs137 Re: Moge pokazac dyplom doktorski 28.10.07, 09:33
        Tylko musiałbyś tu przyjechać.

        Przez wszystkie lata po studiach, z wyjątkiem pierwszego roku w Stanach (bo tyle
        zabrało mi znalezienie posady) płacono mi pensję za uprawianie zawodu fizyka. W
        tej chwili jestem zatrudniony jako fizyk z gwarancja, że mnie nie wyrzuca az do
        emerytury.

        Wiec zawsz myślałem, ze jestem fizykiem. No, ale skoro Ty uważasz, ze nie, to
        moze istotnie sie myliłem...

        No, dobrze. Co zas do magnetorezystancji, która odkryli Fert i Grunberg, to ma
        ona niewiele wspólnego z ta, która odkrył Kelvin - z wyjątkiem nazwy, może. Moge
        dalej po angielsku? Swobodniej używa mi sie fachowej terminologii. Zgadzasz sie?
        No to dobrze.

        Well, the
        thing is that Kelvin discovered an effect occurring in _bulk_ feromagnetic
        specimens. But the GMR for the discovery of which Mr. Fert and Mr. Grunberg were
        awarded with the Nobel Prize, has little in common with the effect discovered by
        Kelvin. First and a very important difference is that GMR occurs only in
        artificially stuctured systems. In such systems there have to be three crucial
        components: two layers made of a ferromagnetic (FM) metal, and a third layer
        made of a non-magnetic metal "sandwiched" between them. But it's not yet
        enough: another
        crucial factor is that these two FM layers must be magnetized in OPPOSITE
        (antiparallel) directions.

        It's not a trivial problem. We cannot enforce the antiparallel magnetization
        direction in the films by using an extrinsic factor. It must be maintained by an
        intrinsic mechanism. This mechanism is commonly referred to as "interlayer
        exchange coupling". There is an interaction that couples the two films, and it
        is maintained by conduction electrons in the metals.

        Well, but the interaction may not always be such as we want it to be. It may,
        for instance, tend to align the magnetization direction parallel, istead of in
        the desired opposite directions. How can we make it such as we want? Here, we
        take adwantage of a physical mechanism that is known as the "RKKY interacion".
        The ting is that this interaction has an _oscillatory_ character. When the
        non-magnetic "spacer" film separating the two magnetic ones is very thin, the
        interaction aligns the film magnetization parallel. But when we increase the
        "spacer" thickness, it at certain moment changes it sign and now the film
        magnetizations are antiparallel. With further increse of the spacer thickness it
        again changes its sign, the films again are magnetized parallel, than
        antiparallel again, and parallel, and so on.

        Now, the only thing we need to do now is to choose the spacer thickness such
        that the film magnetization vector point in opposite direction.

        And only now our GMR system is ready. As you see, it is much more complicated
        than the bulk pieces of metal in which Lord Kelvin first observed magnetoresistance.

        The thickness of the films we are talking about is of the order of nanometers.
        Otherwise, the RKKY mechanism would not work.

        OK, now, how it happens that such a system exhibits the magnetoresistance
        effect, it will be the next part of the story. It is now 1:27 in Oregon and I
        feel a very strong urge to head towards my bed now. So - until tomorrow!

        I apologize for occasional misspellings,

        Cordially yours,

        cs137

        • jorl Re: Moge pokazac dyplom doktorski 28.10.07, 09:52
          cs137 napisał:


          >
          > Wiec zawsz myślałem, ze jestem fizykiem. No, ale skoro Ty uważasz, ze nie, to
          > moze istotnie sie myliłem...

          Znowu bijesz piane. Niegodnie czlowieka z wyksztalceniem w naukach scislych.
          Przeciez w Pkt.2 mojego postu jak i w nastepnym poscie napisalem ze mozesz byc
          fizykiem. Wiec o co chodzi?



          > No, dobrze. Co zas do magnetorezystancji, która odkryli Fert i Grunberg, to ma
          > ona niewiele wspólnego z ta, która odkrył Kelvin - z wyjątkiem nazwy, może.


          Ja tez napisalem ze Noblisci tez w ferromagnetykach ale dalej rozwiniete i to
          duzo od Thomsona/kelvina. Wiec nie musisz wywazac otwartych drzwi.

          Z tym ze moje pytanie bylo inne. DLACZEGO drogi cs, jako ze jestes fizyk a wiec
          z cala swiadomoscia!, podales z Kittla opis magnetorezystywnosci majacej opisac
          zajwisko w ferromagnetykach bo chodzilo e stwierdzenie picarda o Kelvinie i
          Noblu tegorocznym, kiedy ten opis i jego rownania do tych materialow sa
          kompletnie nieadekwatne? Jako dowod na podobienstwo do Halla?

          Chodzi TYLKO o to. I o nic innego. Potrafisz sie na tym JEDNYM skoncentrowac?
          Czy jak nadpobudliwe dziecko musisz dziesiec innych spraw poruszac naraz?

          OK, wiem, ze przyznanie sie w tym do bledu obala kompletnie Twoja argumentacje
          calego watku i dlatego wolisz sie osmieszac a nie jak mezczyzna przyznac sie.

          Coz, zobaczymy ale nudzisz mnie powoli. Swoim dzieciecym zachowaniem

          Pozdrowienia
          • cs137 Re: Moge pokazac dyplom doktorski 28.10.07, 17:50
            jorl napisał:


            > Z tym ze moje pytanie bylo inne. DLACZEGO drogi cs, jako ze jestes fizyk a wiec
            > z cala swiadomoscia!, podales z Kittla opis magnetorezystywnosci majacej opisac
            > zajwisko w ferromagnetykach bo chodzilo e stwierdzenie picarda o Kelvinie i
            > Noblu tegorocznym, kiedy ten opis i jego rownania do tych materialow sa
            > kompletnie nieadekwatne? Jako dowod na podobienstwo do Halla?


            Stary, nie pieprz. Ja jestem fizyk, ale nie HISTORYK fizyki.
            Prawde mówiąc, na początku dyskusji byłem przekonany, ze Thompson odkrył
            magnetorezystancje w bizmucie. Dopiero po napisaniu pewnej liczby postów
            zajrzałem do knig i wtedy okazało sie, że ten od bizmutu to był Tomlinson.

            Sam miałem do czynienia w dawnych czasach jeszcze w Polsce z zestawem na
            pracowni studenckiej do mierzenia Halla i były tam dwie próbki do zbadania,
            jedna z bizmutu własnie, a druga z germanu chyba. No i z ta bizmutowa były
            ciagłe problemy, bo bizmut jest trudno lutować, sondy sie odrywały, a jak nasz
            technik je z powrotem doprowadzał do porządku, to sie okazywało, ze jest od
            cholery napięcia niezrównoważenia, bo przylutował nie dokładnie w tym samym
            miejscu.

            W końcu z tego bizmutu zrezygnowałismy. Jedyną zaleta było to, ze to była duża
            próbka, studenci widzieli dokładnie.

            No i z powodu tego bizmutu ja zapamietałem, że w nim odkryto magnetoopoór.
            Tomlinson się łatwo myli z Thompsonem. Więc jak
            Picard napisał o Kelvinie, to mnie zadzwoniło, ale troszeczke źle.
            Istotnie początkoqwo myslałem, ze Kelvin odkrył OMR. Dopiero po dłuższym czasie
            zajezałem do knig i okazało sie, ze on de facto odkrył AMR, jak to dziś nazywamy.




            > Chodzi TYLKO o to. I o nic innego. Potrafisz sie na tym JEDNYM skoncentrowac?
            > Czy jak nadpobudliwe dziecko musisz dziesiec innych spraw poruszac naraz?
            >

            Własnie ja chciałem dokładnie Tobie to samo napisać.



            > OK, wiem, ze przyznanie sie w tym do bledu obala kompletnie Twoja argumentacje
            > calego watku i dlatego wolisz sie osmieszac a nie jak mezczyzna przyznac sie.

            Stary, nie pieprz, jeszcze raz. Wszystko, co podałem to jest podrecznikowa
            wiedza. Wszystko, co napisałem, było z punktu widzenia teorii fizycznej w 100%
            poprawne. Nigdzie nie pisałem, ze to z ksiazki ma sie odnosic do ferromagnetyków

            ***(jesli utrzymujesz, że napisałem, to wskaż konkretnie miejsce)***

            Prawdę mówiąc, ta teoria ma dzis największe zastosowanie w przypadku
            półprzewodników. A ferromagnetycznych (w temperaturze pokojowej) półprzewodników
            nie ma.

            Natomiast to, co mówiłem od poczatku, że Hall i magetoopór mają wspólne
            "korzenie", to jest 100% prawda. Gdyby Picard w swoim poscie nie wymienił
            nazwiskla Thompson (czy Kelvin?) to nie mozna by sie było do jego postu w żaden
            sposób przyczepic.


            > Coz, zobaczymy ale nudzisz mnie powoli. Swoim dzieciecym zachowaniem

            Kochany, Ty mnie już od BARDZO DAWNA nudzisz swoim pieniactwem.
            To Ty mnie bez przerwy zaczepiasz. Ja juz dawno bym zaprzestał tehj dyskusji.
            Nie czepiam sie Cebie cały czas, że Ty cos źle piszesz. Jak piszesz, to Ci
            odpowiadam, ale przeciez to nie ja Ciebie zaczepiam, tylko Ty cały czas mnie.

            Oczywiscie wiem, ze mnie znowu zaczepisz!


            Mit jakieśtam grusen - tak się to w Waszej mowie mówi?


            • picard2 Aby zakonczyc ten absurdalna 28.10.07, 18:27
              dyskusje ktora przemoenila sie w pyskowke przez wystapienia "naukowca"
              jorla otworzylem na Forum Nauka nastepujacy watek:

              Czy w tej wypowiedzi
              Autor: picard2☺ 28.10.07, 18:18
              ktora podalem na Forum Swiat
              Widzicie jakis blad z fizyki

              Nagroda Nobla z Fizyki
              Autor: picard2☺ 09.10.07, 19:20

              Zostala przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter Grinberg
              za prace nad magnetorezystacja to znaczy za badania nad zmiana
              rezystncji materialow pod wplywem pola magnetycznego.
              Fenomen magnetorezystancji byl podany przez Kelvina ~1870 jego
              pierwszym zastosowaniem byly czujniki Hall'a.Prace Nobelistow
              sa stosowane w pamieciach prawie wszystkich urzadzen elektrycznych jak
              np.komputery.
              Trudnosci w pracach nad magnetorezystancja polegaja na niemozliwosci
              jej wytlumaczenia przez elektrodynamike klasyczna to jedno z
              nielicznych zjawisk o szrokim zastosowaniu ktore wymaga uzycia
              teorii wzglednosci.

              Pyskowke na ten temat zaczal niejaki jorl i toczy sie ona przez 130
              wypowiedzi.Ja bym dawno dal spokoj ale zaatakowany jest cs137 i chce
              zeby mu dano spokoj.
              Dziekuje za wypowiedzi.

              Prosze fizykow z tego forum o opinie.
              • picard2 Re: Aby zakonczyc ten absurdalna+ 28.10.07, 18:37

                Z mojej strony nie dedzie wiecej wypowiedzi.Mam jorla po uszy
                ten osobnik ktory moze mial kiedys wiadomosci inzyniera jest w
                tej chwili zupelnym zerem jak to wykazalem komentujac jego
                ostatnie wystapienie na FS o "barylkach ropy".

                Ja przyjme wypowiedzi na Forum Nauka jako sprawiedliwe i poddam
                sie sadowi prawdziwych fizykow.Prosze zostawic cs137 w spokoju ja
                jak bedzie trzeba bede sam bronil swoich opinii ale nie przed
                prokuratorami w stlu jorla.
            • jorl Re: Moge pokazac dyplom doktorski 28.10.07, 20:59
              cs137 napisał:


              > Kochany, Ty mnie już od BARDZO DAWNA nudzisz swoim pieniactwem.
              > To Ty mnie bez przerwy zaczepiasz. Ja juz dawno bym zaprzestał tehj dyskusji.
              > Nie czepiam sie Cebie cały czas, że Ty cos źle piszesz. Jak piszesz, to Ci
              > odpowiadam, ale przeciez to nie ja Ciebie zaczepiam, tylko Ty cały czas mnie.
              >


              > Oczywiscie wiem, ze mnie znowu zaczepisz!
              >


              Po tym poscie, mimo ze ja nic nie napisalem Ty napisales nastepny post. I to z
              zadaniem udowodnienia czegos tam.
              Wiec kto kogo zaczepia? Bo ja faktycznie zamierzalem z Toba ta sprawe zakonczyc.

              Pozdrowienia
          • cs137 Re: Jorl, czekam - wskaż moje posty, w których 28.10.07, 19:58
            ja rzekomo twierdzę, iż teoria z Kittela odnosi sie do ferromagnetyków?

            Przy okazji: słyszałes o efekcie Halla _bez_ zewnętrznego pola magnetycznego i
            na dodatek w kompletnie niemagnetycznym materiale, takim, jak GaAs, czy ZnSe?
            • picard2 Drogi cs137 28.10.07, 20:29

              Nie waloryzuj takiego zera jak jorl.Ja mam podstawowe wiadomosci z
              fizyki ale duze z elektroniki mocy i energetyki wydalem na ten temat
              pare ksiazek wlasnie przez Springera w Niemczech.
              Jorl wypowiedzial sie cos na ten temat na watku FS o "barylkach ropy"
              gdzie bzdura poganiala glupstwo.Jak cierpliwie mu udowodnilem ze kazda jego
              odpowiedz wskazuje ze nie ma wiadomosci na poziomie 1ego rokusredniej szkoly
              technicznej .
              Mysle ze to samo jest w znajomosci mikroskopicznej fizyki materialow.
              Chris
              • jorl Re: Drogi cs137 28.10.07, 20:54
                picard2 napisał:

                >
                > Nie waloryzuj takiego zera jak jorl.

                Jakos waloryzuje bo ma zapewne nieczyste sumienie. Wiec daj mu, moze nie jest az
                tak bezczelny jak Ty picard?

                > Jorl wypowiedzial sie cos na ten temat na watku FS o "barylkach ropy"
                > gdzie bzdura poganiala glupstwo.Jak cierpliwie mu udowodnilem ze kazda jego
                > odpowiedz wskazuje ze nie ma wiadomosci na poziomie 1ego rokusredniej szkoly
                > technicznej .

                Widzisz picard ja sie nie wypowiadam na tematy o ktorych nie wiem. W
                przeciwienstwie od Ciebie. A w tamtym watku wypowiedzialem sie akurat dokladnie
                tak jaka jest prawda. Ty mi nic nie wytlumaczyles. Nic nowego.
                Nie poczuwam sie byc oprocz elektroniki specjalista od energetyki i sie tego nie
                wstydze. Ale co wiem to mam do tego podstawy.

                Wiec nie ooszukuj i bierz przyklad ze mnie jak sie dyskutuje.

                Pozdrowienia
            • jorl Re: Jorl, czekam - wskaż moje posty, w których 28.10.07, 20:48
              cs137 napisał:

              > ja rzekomo twierdzę, iż teoria z Kittela odnosi sie do ferromagnetyków?

              cs Ty mnie juz nie zlosc. Przytoczyles Kittela aby podeprzec zbieznosc zjawiska
              Halla i magnetorezystywnosci wystepujacej w odkryciu Thomsona/Kelvina i
              wlasciwie tez i tych tegorocznych Noblistow. A one dotycza ferromagnetykow (a
              Noblisci jeszcze bardziej od Kittla odlegli) czyli Kittel NIE ma zastosowania. A
              po to go przeciez przytoczyles aby zbieznosc udowodnic tlumaczac szeroko tensory
              przewodnictwa.

              Wiesz cs, opowiem historyjke. Przed 2 laty przyjelismy mlodego inzyniera do mnie
              do R&D. On po skonczeniu studiow robil 3 lata doktorat w jednym instytucie
              (jeszcze nie dokonczyl!). Na poczatku w jednym urzadzeniu ktore wlasnie u mnie
              robil byl problem chlodzenia transystora na plytce drukowanej. Chodzilo o
              policzenie prostych zaleznosci opornosci termicznych. Zadna wyzsza matematyka.
              Wiec on zle policzyl, wyszly mu temperatury niemozliwe co ja naturalnie na
              pierwszy rzut oka stwierdzilem. Klocil sie ze ma racje, sprwadzilem jego
              przeliczenia i pomylil sie o rzad wielkosci albo i o 2. Nawet wtedy usilowal cos
              tlumaczyc ze w zasadzie racje ma.
              Teraz sie poprawil beda z niego ludzie chociaz musi sie naturalnie sporo pouczyc.
              W przemysle drogi cs mozna probowac zagadac kogos na smierc. Ale potem musi
              powstac urzadzenie i musi funkcjonowac. I urzadzenia sie nie zagada na smierc.
              Jak jest zle to i takie jest. I jak sie je sprzeda to klient je odda zazada
              pieniedzy i jeszcze zwrot kosztow. Jakos inaczej jak w nauce, tam zagadac,
              zagadac, naginac prawde aby miec jakby racje.


              Pozdrowienia
              • cs137 Re: Jorl, siądź gołym tyłkiem w zimną wodę 28.10.07, 21:25
                i posiedź chwile, a później przejrzyj wszystkie moje posty i wskaż mi ten, w
                którym ja KONKRETNIE piszę, że teoria w Kittelu odnosi sie do ferromagnetyków?

                Słuchaj, czy Ty naprawde uważasz innych za totalnych głupków? Zajrzyj jeszcze
                raz do tego Kittela i popatrz na tebelke, która tam jest podana. W tabelce sa
                dane dla czternastu róznych metali, i co, Ty naprawdę myslisz, ze ja nie wiem,
                że to wszystko sa własnie niemagnetyczne metale?

                Człowieku, ja się naprawdę troche znam na magnetyźmie.

                Skoro jesteś z Berlina:
                W Berlinie jest taki duży i znany instytut naukowy, niedaleko (2 km?)
                południowego brzegu jeziora Wansee, nazywa sie Hahn-Meitner Institute, i tam
                paru ludzi mnie zna - to moze podam Ci nazwiska ludzi stamtad, którzy będą mogli
                potwierdzić, że przyjeżdżałem do H-MI precyzyjnie w celu robienia badań pewnych
                układów magnetycznych.

                Nad Wansee chodziłem wtedy stamtąd na piechote, ładny spacer przez las to był.
                • cs137 Re: Ja od tygodnia juz powtarzam i powtarzam... 29.10.07, 01:42
                  ze teoria w Kittlu odnosi sie do NIEMAGETYCZNYCH przewodników. Sam zobacz:
                  ==============================
                  Ty napisałeś:

                  > Podana drogi cs cegla z 1970 opisuje teorie tego zjawiska ale jak wyzej dotyczy
                  > to materialow nieferromagnetycznych!
                  >
                  =========================
                  A ja na to zaraz odpowiedziałem i było to 22-go pazdziernika:

                  ============================
                  Absolutnie się zgadzam - i nigdy przenigdy ja nie mówiłem, ze ta teoria odnosi
                  sie do materiałow ferromagnetycznych (no chyba, ze powyzej punktu Curie, w takim
                  przypadku mozna ja stosowac).
                  ===============================

                  Tu jest link, mozna sprawdzić:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=70248340&a=70866805
                  A Ty mi bez przewrwy wmawiasz, ze ja ponoc twierdzę, iż to chodzi o materiały
                  magnetyczne.
                  Stary, czy Ty czasem nie pijesz?! Mam wrazenie, że rozmawiam z kims niezupełnie
                  trzeźwym.
                  • cs137 Re: No a w kopii stron z tej drugiej ksiażki 29.10.07, 01:51
                    czyli podrecznika Mardera, wyraznie jest mowa o mafgnetooporze miedzi, i nawet
                    jest wykres magnetooporu monokryształu srebra.

                    Czy Ty naprawdę sobie myślisz, że ja uważam srebro i miedź za metale
                    ferromagnetyczne?

                    Człowiecze, opanuj sie.
                    • picard2 Twierdzenie 31.10.07, 18:58
                      Została przyznana Francuzowi Albertowi Fert i Niemcowi Peter Grinberg
                      za prace nad magneto rezystencja to znaczy za badania nad zmiana
                      rezystancji materiałów pod wpływem pola magnetycznego.
                      Fenomen należy do efektów magneto galwanicznych i był podany przez Kelvina~1870
                      jego pierwszym zastosowaniem były czujniki Hall'a.
                      Prace Nobelistow są stosowane w pamięciach prawie wszystkich urządzeń
                      elektrycznych jak np. komputery.
                      Trudności w pracach nad magneto rezystancja polegają na niemożliwości
                      jej wytłumaczenia przez elektrodynamikę klasyczna to jedno z
                      nielicznych zjawisk o szerokim zastosowaniu które wymaga użycia
                      teorii kwantowej relatywistycznej.
                      To piata(jeśli się nie mylę) francuska Nagroda Nobla a fizyki w ciągu
                      ostatnich dwudziestu lat.

                      To co napisałem powyżej jest dokładna kopia mojego wstępnego postu na
                      tym watku ze zmiana JEDNEGO SŁOWA.Wszystkie "pyskowki" jorla nie maja
                      żadnego sensu.Po za dyskusja nad użyciem słowa "relatywistycznej" nie
                      MOŻNA W ŻADEN SPOSÓB nic podważyć w mojej wypowiedzi.
Pełna wersja