Gość: teror na kosowie
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.08.03, 09:03
Kosowo
Terroryści strzelają do dzieci
W Gorażdevacu w Pobliżu Peciu w Kosowie tysiąc osób żegnało w piątek dwóch
bardzo młodych Serbów, 12-letniego Panteliję Dakicia i o 8 lat starszego
Ivana Jovovicia. Dwa dni wcześniej, gdy wraz z przyjaciółmi kąpali się w
rzece Bistica, ostrzelali ich z broni automatycznej terroryści.
Lekarze Szpitala Wojskowego w Belgradzie walczą o życie 15-letniego Bogdana
Bukumiricia, który został ranny w głowę, klatkę piersiową i brzuch.
Pozostałe trzy ofiary napadu znajdują się w szpitalach w Kosowie. Ich stan
jest ciężki, ale stabilny.
Napad na serbskie dzieci potępiła Unia Europejska. "Ten haniebny incydent
unaocznił nam, jak daleka i trudna jest droga do zbudowania wieloetnicznego,
demokratycznego i stabilnego Kosowa" -czytamy w oświadczeniu. Podobnie
osądziła zamach Rada Bezpieczeństwa ONZ. Zwołała na poniedziałek posiedzenie
nadzwyczajne, na którym będzie omawiana sytuacja w Kosowie.
Prezydent Serbii i Czarnogóry Svetozar Marović zapewnił po kilkugodzinnych
obradach Najwyższej Rady Obrony, że "nie wydano wojsku wojennych rozkazów".
Wyraził nadzieję, że UE, ONZ oraz międzynarodowe siły wojskowe w Kosowie
znajdą złoczyńców i zapewnią warunki do dialogu pomiędzy Belgradem a
Prisztiną.
Nowy administrator Kosowa z ramienia ONZ, Harri Holkeri zaangażował
specjalnego międzynarodowego prokuratora do prowadzenia śledztwa. Rzecznik
praw człowieka w Kosowie, Marek Antoni Nowicki powiedział, że "mordercy
muszą być znalezieni i ukarani, a każdy mieszkaniec Kosowa powinien
zrozumieć, że Serbowie i inni obywatele niealbańskiej narodowości mają prawo
do godnego i bezpiecznego życia".
Od końca wojny serbsko-albańskiej w czerwcu 1999 roku w Kosowie zostało
zabitych 987 Serbów. R.BI.