Dodaj do ulubionych

Wspomnienie z przyszłości - Francja 2015 r.

31.01.08, 21:34
24 milionowa "mniejszość" muzułmańska zamieszkująca Francję uznała,
że nie widzi dalszej możliwości wspólnego zamieszkiwania z
pozostałymi obywatelami Francji i proklamowała powstanie... Nowej
Algierii obejmujący teren 2/3 byłej Francji.

Co zrobi w tej sytuacji Paryż?

Wyśle wojsko jak Serbia do Kosova (UCK)?
Spacyfikuje muzułmanów czy zaakceptuje zaistniały stan rzeczy?
Jak ew. Francja będzie pacyfikować separatystów to co na to Świat?
Będziemy bombardować Francję jak NATO bombardowało Serbię za Kosovo?
Czy Paryż będzie ponownie bombardowany przez niemieckie samoloty jak
niedawno Belgrad był bombardowany przez niemieckie (RFN) samoloty?

Pytania pytania – wiele pytań – a zegar tyka i odmierza czas.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Az wreszcie 31.01.08, 21:43
      lud zazadal przywodcy. Prawdziwego przywodcy. I przywodca przyszedl wyrzucil
      wszystkich muzulmanow do Muzulmanii.

      Skorzystal przy tym z bogatych doswiadczac RassenAmtu. Tak tez przesledzono
      (genetycznie) powinowactwa rodzinne. Za 1/4 muzulmanizmu dostawalo sie kopa do
      Muzulmnii. Zanim sie do Muzulmanii dostalo trzeba bulo przejsc przez
      Konzentrationslager. I dostal impulsu przemysl chemiczny europejski.

      Na oproznione przez muzulmano-komune miejsce przyszli prawdziwi aryjczycy.

      Sprawdzone cyrklem wymiary ich czazek by nie bylo watpliwosci.

      I od tej pory lud zyje szczesliwie i spokojnie.

      Brawo Stranger, jeszcze troche i mozesz sie starac o nagrode (Nie)Pokoju.

      PF
      • stranger.pl Re: Az wreszcie 31.01.08, 21:53
        1.
        polski_francuz napisał:
        "Az wreszcie lud zazadal przywodcy. Prawdziwego przywodcy. I
        przywodca przyszedl wyrzucil wszystkich muzulmanow do Muzulmanii."

        Na to trzeba chłopa a nie gaci (Francuzów) więć taki scenariusz nie
        grozi na 100 % nad Sekwaną:P

        2.
        Powiedz "polski_francuzie" czy muzułmanie we Francji z modelem
        rodziny 1 + 1 = 5 a nawet 6 i 7 wobec przeciętnego modelu rodziny
        rdzennie francuskiej (romańskiej) 1 + 1 = 0 lub 1 rzadko 2 wyjatkowo
        3 mają prawo (już jako pełnoprawni obywatele Francji) proklamować za
        jakiś czas na części Francji swoją suwerenną ojczyznę (Państwo) (tak
        jak np. Albańczycy w serbskim Kosovie) lub demokratycznie
        przegłosować gdy już będą mieli większość we Francji wprowadzenie we
        Francji szariatu?"

        3.
        Myślisz że nic nie czynienie to rozwiazanie?
        Jaką wiedzisz przyszłość "Nowej Algiewrii" - pardon chwilowo jeszcze
        nazywanej Francją?
        • polski_francuz Re: Az wreszcie 31.01.08, 22:00
          "Powiedz "polski_francuzie" czy muzułmanie we Francji z modelem
          rodziny 1 + 1 = 5 a nawet 6 i 7 wobec przeciętnego modelu rodziny
          rdzennie francuskiej (romańskiej) 1 + 1 = 0"

          Widzisz stranger we Francji nie wolno robic statystyk osobowych w ktorych
          zamieszczana jest religia i pochodzenie etniczne. INSEE (tutejszy GUS) nie ma
          prawa takich danych szukac.

          Rodzina francuska ma chyba 1,5 dziecka czy cos i jest najliczniejsza w Europie.
          Co na ogol przypisujemy zlobkom, infrastrukturze, a przede wszystkim temu, ze
          kochamy dzieci.

          Trudno mi wiec dyskutowac z toba, wiedzac, ze twoj post, raz jeszcze, bazuje na
          wyssanych z palca danych.

          PF
          • jasiekiera Re: Az wreszcie 31.01.08, 22:09
            spytalbym cie kto wyrabia te srednia francuska 1,5 dzieciaka na rodzine, ale
            pewnie bys odpowiedzial, ze Francucom po pierzyne nie zagladasz.
            • stranger.pl Re: Az wreszcie 31.01.08, 22:15
              :)))
          • stranger.pl Re: Az wreszcie 31.01.08, 22:13
            To że o czymś się nie mówi nie znaczy że to nie istnieje.
            Wystarczy że widzę ile dzieci mają poszczególne rodziny w otoczeniu
            mojej rodziny mieszkającej we Francji (a zastanawiającej się już nad
            wyemigrowaniem z tego "afrykańskiego"/arabskiego kraju:P

            Wyssane? Oficjalnie we Francji mieszka już 5,5 miliona muzułmanów –
            z tego 2/3 z nich wchodzi dopiero w wiek pełnoletni lub niedawno
            weszła – przy ich tradycyjnym modelu rodziny.
            • polski_francuz Powazna dyskusja 31.01.08, 22:20
              "To że o czymś się nie mówi nie znaczy że to nie istnieje."

              Jesli sie o czyms PISZE to trzeba miec o czym. Czyli miec zrodla. Najlepiej powazne.

              A ty masz sklonnosc do fantazjowania lub do korzystania ze zrodel watpliwych.

              Zacznijmy od dobrych danych a wtedy i nasza dyskusja stanie sie powazniejsza.

              PF

              P.S. Z calym szacunkiem: czy to ty podbijasz sobie postu tym nickiem z siekiera?
              To naprawde niedobry zwyczaj.
              • jasiekiera Re: Powazna dyskusja 31.01.08, 22:25
                Bron Boze Francuzie. Jestem bardzo daleki o pogladow gloszonych przez Strangera.
                Zupelnie przypadkowo jestesmy zainteresowani przyszloscia Francji. Ktora,
                rowniez zupelnie przypadkowo rysuje sie podobnie w naszych oczach, chociaz oczy
                mamy zapewnie innego koloru.
              • stranger.pl Re: Powazna dyskusja 31.01.08, 22:31
                1.Nic nie podbijam - zawsze na forum "GazWyb" mam jeden nick i to
                jest od lat „stranger.pl” - nie znam osoby o nicku "jasiekiera" choć
                widzę że mamy w części wspólne zdanie.

                2.Dane? W tym temacie? Sam wiesz i sam pisałeś że nie ma oficjalnych
                statystyk bo są zabronione we Francji.
                Za to widzę to co widzę gdy jestem w tym kraju.
                To jeszcze Francja czy już Maroko?

                Myślisz że udawanie sprawia że nie ma sprawy i coś załatwia?
                Tak samo nic nie załatwia "humanitaryzm" i "cackanie" - kto nie ma
                odwagi bronić swojego ten już nic nie ma.
                Takie polityczne zombi - martwy choć mu się jeszcze zdaje że żyje.
                • polski_francuz Re: Powazna dyskusja 31.01.08, 22:34
                  "Myślisz że udawanie sprawia że nie ma sprawy i coś załatwia?"

                  Mysle, ze raz na zawsze "proste" i "meskie" metody sie w Europie skompromitowaly.

                  Rozwiazan trzeba szukac ale, na pewno, nie takich jakie sugerujesz.

                  Jutro mam ciezki dzien, a wiec

                  Dobranoc

                  PF
                  • jasiekiera Re: Powazna dyskusja 31.01.08, 22:38
                    polski_francuz napisał: Jutro mam ciezki dzien, a wiec
                    Dobranoc
                    Oj francuz, francuz, jutro masz ciezki dzien, to doprawdy betka wobec tego jakie
                    bedziesz mial przyszle lata, a wiec poki co glowa do gory.
          • rijselman12.0 Re: Az wreszcie 03.02.08, 17:24
            Primo-te dane nie sa wyssane z palca,secundo;-proste obliczenie
            socjologiczne wystarcza na stwierdzenie,ze arabizacja Francji
            zostanie dokonana za~50 lat.Terzio-nasz wspolforumowicz bawi sie w
            hipoteze.Dlaczego we Francji nie wolno prowadzic statystyk
            etnicznych?-Czy istnieje pewnosc statystyk INSEE?-Francja "potega
            narodzin"w Europie?-Ktore rodziny plodza najwiecej dzieci;-
            arabskie,azjatyckie czy europejskie?
      • jasiekiera Re: Az wreszcie 31.01.08, 22:04
        Tak czarno to widzisz, PF? Czy tylko zartujesz, aby uniknazc powaznej odpowiedzi.
      • goldbaum Nu, co ty francuz? 01.02.08, 12:38
        polski_francuz napisał:

        > lud zazadal przywodcy. Prawdziwego przywodcy. I przywodca przyszedl wyrzucil
        > wszystkich muzulmanow do Muzulmanii.

        Stranger to konkretny gosc. Jakie tam "wyrzucanie"?
        Stranger ma juz gotowa recepte: powtorke z "nocy sw. Bartlomieja".

        P.S.
        Oczywiscie nie watpie, ze wiesz co to takiego ale na wszyli wypadek wyjasniam,
        ze "noc sw. Bartlomieja" to nie festynu ludowy.
        • stranger.pl Re: Nu, co ty francuz? 01.02.08, 13:09
          A ty dalej swoje - życie to nie sielanka.
          A kolonizując przez zalewanie (pokojowe) cudzy kraj należy się
          liczyć z konsekwencjami - tym także utratą życia.

          Indianie w Ameryce Płn. byli otwarci - wpuścili Obcych czyli Białych
          i... mieszkają dziś (Indianie) w rezerwatach:P

          Meksykanie wpuścili Jankesów do meksykańskiego Teksasu a ci uznali z
          czasem że nie podoba im się Meksyk (Teksas meksykański) i
          ogłosili "niepodległość" Teksasu.

          Ty oczywiście możesz być „tolerancyjny” ale czy ci wobec których
          jesteś tolerancyjni są tolerancyjni lub będą tolerancyjni gdy już
          będą dyktować warunki?

          Chcesz tolerancję dla ludzi wychowanych w mentalności (od wieków i
          pokoleń) takiej jak w Arabii? Ile tam jest kościołów
          chrześcijańskiej? Powiem ci – zero. Bo nie wolno tam budować
          kościołów katolickich – a teraz grzecznie opodatkują cię by w RFN
          było więcej meczetów. A jak będzie za mało forsy to niemieccy księża
          i pastorzy zrobią w kościołach zbiórki by było za co zbudować
          kolejny meczet w RFN (tak jak to niedawno było Koloni):P
          • goldbaum Re: Nu, co ty francuz? 01.02.08, 13:28
            stranger.pl napisał:

            > A kolonizując przez zalewanie (pokojowe) cudzy kraj należy się
            > liczyć z konsekwencjami - tym także utratą życia.

            Nie ma sprawy, stranger. Przeciez cie rozumiem.
            Najwazniejsze, ze w przeciwienstwie do innych "budzikow" nie tylko "budzisz" ale
            przynajmniej otwarcie serwujesz kawe na lawe, do czego pozostalym "budzikom"
            brakuje formatu.
            Choc "zupelnie przypadkowo" "przyszlosc Francji" "rysuje sie w ich oczach"
            "podobnie".
            • jasiekiera Re: Nu, zero argomentow Goldbaum 01.02.08, 13:46
              ino brudna woda.
              • goldbaum A konkretnie siekiera? 04.02.08, 16:40
                jasiekiera napisał:

                > ino brudna woda.

                Gdybys pil cos innego, to moze pisalbys cos innego?
    • jasiekiera Re: Wspomnienie z przyszłości - Francja 2015 r. 31.01.08, 21:44
      Nikt nic nie zrobi.Wszystko odbedzie sie pokojowo, kulturalnie i parlamentarnie.
    • you-know-who przypomina mi sie rysunek mleczki pt. 01.02.08, 09:47
      "obywatelu nie pieprz bez sensu".

      rozumiem ze nie wszyscy musza byc matematykami kandydujacymi do medalu fieldsa
      (odpowiednik nagr. nobla w matematyce; wspominam z duma bo to byl absolwent a
      potem prof. UofT, mojego obecnego uniwersytetu, oraz the johns hopkins u,
      baltimore, md [phd w 1887 r.] mojego innego uniwersytetu).

      ale z durgiej strony wstyd jest po prostu nie znac sie kompletnie na cyferkach i
      tylko i wylacznie marudzic bez sensu.

      otoz francja ma w tej chwili ponizej 10% emigrantow (oficjalne oceny 8%), i
      niespotykanie duzy przyrost ludnosci wlaczajac imigracje,
      przynajmniej jak na europe, 0.588%) przyrost ten nie jest zasluga 5 milionow
      emigrantow, tylko glownie 92% francuzek
      i francuzow.

      mowa o 24 mln arabow w 2015 jest zdecydowanie pieprzeniem bez sensu, do
      kwadratu. juz to udowadniam. wezmy liczbe 5 (mln) i podniesmy ja do kwadratu -
      voila, mniej wiecej 24 (mln).

      tymczasem w 2015 bedzie we francji 64 mln osob, w tym najwyzej 6 mln imigrantow
      i ich dzieci (10%). wspomne tylko ze czasami przydalaby sie niektorym zydowska
      glowa do interesow, wtedy umielibyscie
      policzyc compund interest do roku 2015 na 0.588%, a takze na troche wyzszy
      procent (tempo wzrostu liczby imigrantow i ich potomstwa).

      srednia liczba dzieci na kobiete we francji zblizyla sie do 2.00.
      wczesniej (1991-1998) byla rowna 1.74, z tego imigranci mieli 2.16 a tubylcy
      1.70 dzieci. (sposrod grup etnicznych, marokanki i algierki mialy po 2.6-2.97
      dzieci, znacznie mniej niz w ojczystych krajach. jedynie turczynki mialy
      rekordowo duzo dzieci, 3.21).

      ta roznica jest za mala by wzgledna liczba muzulmanow we francji wzrosla
      znacznie w ciagu nawet pol wieku.

      jesli tempa przyrostu nie zmienia sie, to za **80 lat** bedzie we francji 24 mln
      obcych, ale tez 71 mln rdzennych francuzow, a wiec liczba obcych wyniesie 25%. w
      tych 25% bedzie duzo polakow i in., nie sami muzulmanie.

      ..............................

      tylko ze i za te 80 lat nie koniecznie doprowadzi to do katastrofy.
      otoz rozni rasisci i malkontenci nie lubia kanady. dlaczego. bo kanada jest
      zaprzeczeniem ich teorii, ze powyzej jakiegos procentu obcych, dajmy na to 15%
      lub 20% muzulmanow dochodzi do katastrofy spolecznej. w moim miescie te procenty
      i fakty kluja w oczy rasistow.
      bo jak to mozliwe, zeby w rejonie jednej metropolii bylo:

      1. +100,000 imigrantow rocznie
      2. w samym wasko zdefiniowanym miescie bylo
      10.6% chinczykow, 10.3% poludniowych azjatow, 8.3 czarnych,
      3.5% filipinczykow, i tak dalej, np 2% polakow

      w sumie 49% ludzi z mojego miasta urodzilo sie poza kanada, w tym 21%
      przyjechalo po 1991r. owszem, arabow jako takich jest mniej ale zapewniam ze sa
      dzielnice gdzie jest ich duzo i zadnego palenia samochodow nie ma. w suburbs za
      miastem jest "obcych" jeszcze wiecej.
      liczby przytoczone powyzej nie oddaja oczywiscie liczby dzieci imigranckich ur.
      na miejscu, tylko ich samych.

      poniewaz jakos w moim miescie nikt do tej pory nie proklamowal separatystycznej
      dzielnicy mieszkaniowej, nie uzyto wojsk nato do jej spacyfikowania. kiedy to
      sie stanie, dam znac na tym forum.

      jeszcz raz mowie - we francji wcale NIE MUSI dojsc do katastrofy.
      GDYBY jednak do niej doszlo, blagam niech nie uciekaja do quebecu... ;-) wtedy
      bedzie kaszana jak go odlacza.
      • stranger.pl Sam sobie weź do serca cytat: "obywatelu nie piepr 01.02.08, 10:22
        zcie bez sensu"

        Data roczna 2015 r. jest "konwencją literacka" bo chodzi o istotę
        procesu a nie o to kiedy da on rezultaty w postaci
        proklamacji "Nowej Algierii" nad Sekwaną:P

        • you-know-who literacie stranger.pl 01.02.08, 11:58
          moze wiecej szczescia bedziesz mial dajac linki do twej 'literary fiction' na
          forum literatura?

          twoje ksenofobiczne daty upadku francji i wymyslone modele rodziny "1+1=5 lub 7"
          pachna odchodami kaczek. po co ludzi straszysz? pf zorientowal sie ze zmyslasz
          swoje fakty, ale inni moga sie dac nastraszyc i zaczna sie jakac.

          nie podobaja mi sie tez twoje noce dlugich nozy, ktore proponujesz.
          potrzebujesz pomocy. dobrze by bylo gdybys gdzies wyjechal i odpoczal. moze usa?
          www.splcenter.org/intel/map/hate.jsp
          czy nie mozesz ze wzgledu na przygotowania do 70-tej rocznicy kristallnacht w
          zabrzu?



    • j-k bzdury piszesz stanger 01.02.08, 09:57
      stranger.pl napisał:

      > 24 milionowa "mniejszość" muzułmańska proklamowała powstanie...
      Nowej Algierii.

      Rozmwialismy juz o tym. - Tacy glupi to oni nie sa.

      Kto bedzie im wtedy SOCJAL placil , co?

      Sami sobie?

      Tymczasem zobacz, jak przyzwoicie mozna na francuskim socjalu
      mieszkac - latami nie pracujac (mieszania po 100 m2):
      www.jesuites.com/communautes/images/saint-denis2.jpg
      • stranger.pl Re: bzdury piszesz stanger 01.02.08, 10:32
        Byłeś kiedykolwiek w Algierii? Kiedyś były tam wspaniałe ogrody,
        parki, ogromne pola uprawne, winnice etc.

        Mam wspaniałe książki to ilustrujące. Rozmawiałem z ludzkimi którzy
        kiedyś tam mieszkali (często od pokoleń). Osiedlając się w tej
        krainie gdy mieszkali tam Berberzy i Tuaregowie a nie Arabowie -
        potem do tej francuskiej kolonii (francuskiego zamorskiego
        departamentu) zaczęli arabscy napływać imigranci z Tunezji, Maroka,
        Egiptu, Syrii, Arabii - pierwsze pokolenie jako tako pracowało.
        Drugie zaczęło się już buntować. Trzecie zaczęło kraść, podkładać
        bomby i podrzynać gardła – walcząć o prawo do... samostanowienia i
        niepodległości „swojej” Algierii.

        Wiesz co tam jest teraz?
        Więc dlaczego chcieli zmienić ten kraj i wyrzucili Francuzów skoro
        doprowadzili tej kraj ruiny i sami na tym cierpią? To że jeszcze
        Algieria nie jest bankrutem ratuje – ropa i waluty nadsyłane przez
        rodziny z Francji gdzie zaczęli się osiedlać i powtarzać dobrze
        znany scenariusz:P
        • dana33 Re: bzdury piszesz stanger 01.02.08, 15:51
          ja bylam w algerii, stranger, i glupstwa piszesz....
          ogrody byly i sa, ale tam, gdzie mieszka spolecznosc wychowana na
          zachodniej kulturze... pojedz na poludnie od algieru lub oranu i
          nic, tylko piachy i piachy.... wiekszosc oranu to bieda i nedza, to
          samo w algierze. tuaregowie nigdzie nie mieszkali, bo to nomadzi i
          do dnia dzisiejszego przenosza sie z miejsca na miejsce po calej
          sacharze. pracowac to tam nikt nie chce, do dnia dzisiejszego i
          wszystkie swoje nieszczescia zwalaja oczywiscie na francje, ktora
          juz dawno opuscila ten kraj. no i sama narobila sobie ladnego
          balaganu, dajac tym, ktorzy chcieli wyniesc sie z tego syfu,
          obywatelstwo francuskie. i w tej sposob maja syf w algerii i niemaly
          syf we francji tez.
        • j-k Re: bzdury piszesz stanger 02.02.08, 16:15
          Znam ten problem doskonale (chociaz w Algierii nie bylem)
          nie odniosles sie jednak merytorycznie do mojej uwagi:
          "nowa Algieria" we Francji nie powstanie
          - gdyz kto by im SOCJAL placil?
          sami sobie?

          Podobni jak HUBA drzewna, nie jest zainteresowana uschnieciem drzewa
          na ktorym zyje, gdyz sama z siebie zyc nie potrafi :)))

          ERGO: - zasymiluja sie.
          tylko potrwa to kilka pokolen.
          • stranger.pl Re: bzdury piszesz stanger 02.02.08, 16:22
            Przed VIII w. (podbojem islamskim) Syria byłą krajem zamieszkałym
            przez ludność stanowiącą w ca. 95 % procentach chrześcijanie.

            Czy nowi zdobywcy i osadnicy niosący Islam zasymilowali się i stali
            chrześcijanami czy też gospodarzy po prostu "wynarodowiono" i
            wykorzeniono ich religię?

            Po co likwidowali chrześcijaństwo w Syrii skoro byłą to kiedyś
            kraina mlekiem i miodem płynąca?

            Dlaczego swoje przemyślenia stawiasz w roli aksjomatu?
            • j-k Re: bzdury piszesz stanger 03.02.08, 14:21
              stranger.pl napisał:
              > Dlaczego swoje przemyślenia stawiasz w roli aksjomatu?

              Bo lubie :)

              Znasz jeden muzulmanski kraj, ktory doszedl do dobrobytu przez
              prace, a nie z racji posiadania ropy?

              znam dokladnie algierskie proby uprzemyslowienia kraju z lat 60-tych
              i 70-tych. kupowano we Francji np. cale fabryki samochodow "pod
              klucz".

              caly ten program sie zawalil, gdyz ludzie w Algierii okazali sie byc
              niezdolni do ustabilizowanej pracy na stalym poziomie jakosci...

              Zyjemy w epoce przemyslowej. Muzulmanie we Francji we WLASNYM
              INTERESIE ucywilizuja sie na modle zachodnia. tylko bedzie to
              dluzszy proces, trwajacy kilka pokolen, nie wolny rzecz jasna
              od konfliktow w "miedzyczasie".
              • stranger.pl Re: bzdury piszesz stanger 03.02.08, 15:51
                Ty czegoś nie rozumiesz lub nie jesteś w stanie zrozumieć (bo
                odmawiasz przyjęcia czegoś do wiadomości).

                1.Ja nie twierdzę, że Arabowie są niezdolni do ustabilizowanej pracy
                na stałym poziomie jakości - gdyż wiele razy w historii udowadniali
                że jak chcą to potrafią - za czasu Kalifatu Omajjadów stworzyli
                cywilizację przewyższającą technicznie i naukową Białych i Żółtych.

                2.Dlaczego myślisz że ludzi można "wychować" lub "sterować"? Taki
                myślenie to czysty Bolszewizm.
                Muzułmanie żyjący czy to np. we Francji czy Holandii czy RFN nie
                ucywilizują się (w domyśle to co masz na myśli mówiąc "ucywilizuje"
                czyli zachodni styl życia) bo oni trwali, trwają i będą trwać przy
                własnej tożsamości.

                U nich następuje to mniej więcej w taki sposób: pierwsze pokolenie
                po przybyciu do Europy wstydzi się swoich choć żyją w
                własnych "gettach", drugie próbuje przejąć coś z Zachodu (z odraża
                i... nadzieją) - trzecie pokolenie odrzuca zachodni styl i wracają
                do swoich korzeni - dodając do tego "resztki" zachodniego egoizmu
                i "róbta co chceta" - to niebezpieczna mieszkanka.
                Zauważa że większość terrorystów muzułmańskich mordujących na
                Zachodzie to ludzie wykształceni, z wyższym wykształceniem, na
                zachodnich uczelniach, urodzeni na Zachodzie - często lepiej
                znający francuski czy niemiecki od arabskiego - i tym bardziej
                nienawidzących Nas.
                Naiwny ten kto myśli że można ich zmienić – nikogo nie można zmienić
                wbrew jego woli – można stłamsić ale wtedy skrywać będzie swój gniew
                i nienawiść i zada cios kiedy ty będziesz stał odwrócony plecami do
                niego.
                Nie licz na nich.
                To wojna a tu nie „racjonalności”.
                • stranger.pl Re: bzdury piszesz stanger 03.02.08, 15:52
                  Oops - miało być:

                  Nie licz na nich.
                  To wojna a tu nie ma „racjonalności”.
                • j-k bzdury piszesz stanger, cd...:) 03.02.08, 16:35
                  i dalej bzdury wypisujesz
                  jako ze z socjologia u ciebie cienko :)

                  stawianie za wzor terrorystow islamskich jest smieszne :)

                  wiekszosc muzulmanow zyjacych na zachodzie (badania mowia o 60-70 %)
                  chce sie integrowac z miejscowymi spoleczenstwami.
                  tylko brak wyksztalcenia i pracy im to uniemozliwia.

                  to, ze ton w ocenie Muzulmanow nadaje rozrabiacka mniejszosc
                  - nie zmieni dlugofalowych procesow spolecznych.


                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                  • stranger.pl Re: bzdury piszesz stanger, cd...:) 03.02.08, 17:12
                    j-k napisał:

                    "...wiekszosc muzulmanow zyjacych na zachodzie (badania mowia o 60-
                    70 %) chce sie integrowac z miejscowymi spoleczenstwami."

                    To twoje ustalenia? Proszę o podanie źródła takich "rewelacji" jeśli
                    sam tego nie wymyśliłeś.
                    To jest jakaś kompletna bzdura - szerzona przez dyletantów lub
                    polityków lub politruków którzy mówiąc dużo o integracji im mniej
                    rozumieją co robią.
                  • rijselman12.0 Re: bzdury piszesz stanger, cd...:) 03.02.08, 17:37
                    Cholera,ale z Ciebie "poprawniak" polityczny...-przyjedz do Francji
                    i pozyj ....krotko
                    • j-k bywam regularnie :) 03.02.08, 21:24
                      rijselman12.0 napisał:

                      > Cholera,ale z Ciebie "poprawniak" polityczny...- przyjedz do
                      Francji i pozyj ....krotko

                      bywam regularnie.
                      co roku, od 20-tu lat.
                      ostatnio w pelnym imigrantow podparyskim Saint Denis bylem miesiac
                      temu :)
    • jorl ykw 01.02.08, 21:03
      you-know-who napisał:



      > i fakty kluja w oczy rasistow.
      > bo jak to mozliwe, zeby w rejonie jednej metropolii bylo:
      >
      > 1. +100,000 imigrantow rocznie
      > 2. w samym wasko zdefiniowanym miescie bylo
      > 10.6% chinczykow, 10.3% poludniowych azjatow, 8.3 czarnych,
      > 3.5% filipinczykow, i tak dalej, np 2% polakow
      >
      > w sumie 49% ludzi z mojego miasta urodzilo sie poza kanada, w tym 21%
      > przyjechalo po 1991r. owszem, arabow jako takich jest mniej ale zapewniam ze sa
      > dzielnice gdzie jest ich duzo i zadnego palenia samochodow nie ma. w suburbs za
      > miastem jest "obcych" jeszcze wiecej.
      >

      Patrzysz ykw jednostronnie w tym przypadku po "kanadyjsku". Zreszta nie pierwszy
      raz. A wiec troche dokladniej.
      Aby sie dostac do Kanady trzeba soba cos reprezentowac. Czyli byc na wyzszym
      poziomie cywilizacyjnym, miec wyksztalcenie. Czyli do Kanady przyjezdzajacy
      immigranci sa wyksztalconymi juz u siebie ludzmi a tacy naprawde chca zyc,
      dorabiac sie czyli pracowac.
      Ale przeciez w krajach ich pochodzenia Twoi imigranci ykw nalezeli do warstwy
      wyzszej. Zbieracie "smietanke" a wiec nic dziwnego ze oni faktycznie buduja Kanade.
      A jak jest w Europie? Wezmy Niemcy. Ogromna czesc imigrantow dostala sie tutaj
      na zasadzie azylu politycznego. I tak sie sklada ze to sa w wiekszosci ludzie
      nie z tej "smietanki". Spora czesc Turkow przyjechala przed laty legalnie. Do
      pracy na najpodlejsze stanowiska. Niemcom musiano by wiecej placic aby pracowali
      w jakis galwanizeriach wiec otworzono rynek pracy dla Turkow. Do tego byla to
      strategia aby pomoc czlonkowi NATO. Powody tez polityczne a nie gospodarcze.
      Ci ludzie, z uwagi na bliskosc geograficzna maja ciagle kontakty z rodzinami z
      np. Turcji. Ich dzeci sie slabo ucza bo i w domu jest analfabetyzm. Tak juz
      wtedy jest. Nastepnie czesto sobie biora zony z Turcji, z tych biednych wiosek z
      3 Swiata i ich dzieci spowrotem poprzez matke cofaja sie cywilizacyjnie. I tak
      sie ciagnie z generacji na generacje. Mysle ze Kanada geograficznie ma lepiej.
      Bo drozej latac do bylego domu.
      To tak w skrocie ykw, abys zrozumial ze argument "kanadyjski" ktory uzywasz nie
      jest uniwersalny.
      Ale ja wcale strangera nie popieram. Ja bym zabral dzieci imigrantow do szkol na
      caly dzien zagonil do nauki ostro i by byli z nich wartosciowi ludzie. A jak
      beda chcieli miec meczety? Pies ich drapal, moze bedzie mniej glosny meczet jak
      kosciol niedaleko mnie. Jak dzwoni.
      Mamy jednego inzyniera w pracy. Turka. Pochodzi z lepszej rodziny, wierzy w
      Allaha ale alkohol pije na imprezach pracowych i twierdzi ze ON nie widzi. Czyli
      cywilizowany i religia jest dla niego tradycja a niczym powaznym. I taki jest
      kierunek rozwoju cywilizacyjnego spoleczenstwa. Tylko ze trzeba mu pomoc.
      Pozdrowienia
      • you-know-who Re: ykw 02.02.08, 00:38
        zgadzam sie z toba, chociaz musisz wiedzic ze ta imigracja na punkty do kanady
        nie jest zbyt selektywna. jeden z czlonkow rodziny musi cos umiec, reszta nie.

        jesli jednak system punktowy w czymkolwiek pomaga - niech francuzi go zastosuja.
        im szybciej tym lepiej. nie bylbym za tym zeby przyjmowac wszystkich jak leci,
        tak jak to niestety robi np. szwecja, zwlaszcza jesli limity sa z gumy i nikt
        wlasciwie nie ma wizji czy, jak i po co selekcjonowac.
        • jorl Re: ykw 02.02.08, 10:09
          you-know-who napisał:

          > zgadzam sie z toba, chociaz musisz wiedzic ze ta imigracja na punkty do kanady
          > nie jest zbyt selektywna. jeden z czlonkow rodziny musi cos umiec, reszta nie.

          Wystarczy ze jeden jest wyksztalcony. Jakby moja zona nie byla polozna a
          sprzataczka, corka tez by skonczyla studia. Moze nie medycyne a politechnike. Bo
          mate ja nauczylem.
          Tutaj, w Niemczech raz byli przed 30 laty przyjmowani analfabeci a potem
          azylanci. Zreszta ci azylanci jest to kara Boska na Zachod za walke z komuna. Bo
          Amis wcisneli do Konstytucji RFN przepis ze przesladowany musi dostac w RFN
          azyl. Bylo to pomyslane dla uciekinierow z Ostblocku. Aby im status prawny
          zapewnic. Potem ten przepis wykorzystywali ludzie z Libanu, Afryki itd. Trudno
          bylo go zmienic bo w Konstytucji i miliony skorzystaly. Nie ci dla ktorych to
          wymyslono. Ale trudno bylo w Konstytucje wpisac ze Tylko dla Bialych.



          > jesli jednak system punktowy w czymkolwiek pomaga - niech francuzi go zastosuja
          > .
          > im szybciej tym lepiej. nie bylbym za tym zeby przyjmowac wszystkich jak leci,
          > tak jak to niestety robi np. szwecja, zwlaszcza jesli limity sa z gumy i nikt
          > wlasciwie nie ma wizji czy, jak i po co selekcjonowac.

          Ale teraz w Niemczech sie zmienia. Z tym ze co sie stalo to juz jest. Jedyna
          rada te dzieci wyrwac rodzicom i uczyc. Stalin tak zrobil ze swoimi prymitywnymi
          ludami. Ale na Zachodzie troche trudno twardo to zrobic.
          Od jakiegos czasu mysle zostac w Niemczech politykiem. I wlasnie z dziedziny
          oswiaty. Wlasnie dlatego.

          Pozdrowienia
    • jasiekiera Re: Nu, zero argomentow Goldbaum 02.02.08, 12:06
      Optymista z ciebie.
      Ja sadze, ze system odpornosciowy Europy jest w zaniku. Znaczy sie, kazde
      chorubsko, moze sie rozwijac spokojnie, z parlamentarnym przyzwoleniem.
      • goldbaum Cala noc o mnie myslalas siekiera? 04.02.08, 16:45
        jasiekiera napisał:

        > Ja sadze, ze system odpornosciowy Europy jest w zaniku. Znaczy sie, kazde
        > chorubsko, moze sie rozwijac spokojnie, z parlamentarnym przyzwoleniem.

        Dawno juz tu nie mielismy jezyka III Rzeszy z "systemem
        odporonosciowym","chorubskiem" etc.

        Wiesz siekiera, ze kiedys taki jeden uwazany za szkodliwego "mikroba" tez mowil:
        "Nie można właściwie nic skutecznego przeciw nam uczynić. Na dole
        proletaryzujemy się na wywrotowców, tworzymy podoficerów wszystkich
        rewolucyjnych partii, a równocześnie ku górze wzrasta nasza straszna potęga
        pieniądza"

        No ale jak sie okazalo: nie tylko mozna bylo ale nawet uczyniono.
    • bywszy1 Re: ?+ 02.02.08, 16:49
      Po co tyle krzyku?
      Bo i tak wiecej jest bekartow.
      I to,chyba,niezaleznie od religii.
      Najwazniejsze,ze ludzie sie kochaja.
      www.wprost.pl/ar/121533/We-Francji-wiecej-dzieci-pozamalzenskich-niz-w-malzenstwach/
      • rijselman12.0 Re: ?+ 03.02.08, 17:30
        Problem w tym , ze muzulmanie nie sa kochliwi w tym wszystkim,co w
        allacha nie wierzy.-Poki sa w mniejszosci(np w Polsce)-szafa gra,do
        wszystkich sie usmiechaja,nikomu nie podskakuja,rzna cholernie
        sympatycznych...-ale na zachodzie oni rzadza;-wyglada to troszke
        inaczej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka