Dodaj do ulubionych

MISTYCYZM ORIENTU

IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.08.03, 19:04
Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
technologii i azjatyckiej sily roboczej."

Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
polityczno-religijne.
I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".

Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
"Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
"kraje Zachodu".

W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
(najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".

Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.

Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
rzeczywistoscia?
Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
najbardziej zacofanego rejonu swiata.
"Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
(wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
przede wszystkim, " five deficits". Jest to:

- brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
- niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
- niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
- brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
-brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
zajmuja najnizsze stanowiska pracy).

Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora,
startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
dzisiaj do swiatowej czolowki.

Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
pracy.
Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
najwyrazniej nie sa zdolni.
(J)

Obserwuj wątek
    • Gość: - Re: MISTYCYZM jureczka i anglozydow IP: *.NYCMNY83.covad.net 25.08.03, 19:23
      Trudno w jednym zdaniu odpowiedziec na taki naszpikowany rasizmem artykol.
      Kazda kultura ma zwiazek z ziemia i charakterem ludzi tego rejonu. Sukces
      Izraela tlumaczy sie tylko tym jak zydzi bezkarnie eksploatuja reszte swiata.
      Arabowie od setek lat byli ofiara kolonializmu angielskiego w wlasnej geografi.
      • werw Re: MISTYCYZM jureczka i anglozydow 25.08.03, 20:59
        Gość portalu: - napisał(a):

        > Trudno w jednym zdaniu odpowiedziec na taki
        naszpikowany rasizmem artykol.
        > Kazda kultura ma zwiazek z ziemia i charakterem ludzi
        tego rejonu. Sukces
        > Izraela tlumaczy sie tylko tym jak zydzi bezkarnie
        eksploatuja reszte swiata.
        > Arabowie od setek lat byli ofiara kolonializmu
        angielskiego w wlasnej geografi
        > .


        Podziwiam Pana. W tych kilku zdaniach sprowadziłeś
        adwersarza do parteru. Najlepszy dowód, ze autor wątku
        najwyraźniej nie wie jak to skomentować.
        • Gość: Tomek44 Re: MISTYCYZM jureczka i anglozydow IP: *.inter.net.il 26.08.03, 19:46
          werw napisał:

          > Gość portalu: - napisał(a):
          >
          > > Trudno w jednym zdaniu odpowiedziec na taki
          > naszpikowany rasizmem artykol.
          > > Kazda kultura ma zwiazek z ziemia i charakterem ludzi
          > tego rejonu. Sukces
          > > Izraela tlumaczy sie tylko tym jak zydzi bezkarnie
          > eksploatuja reszte swiata.
          > > Arabowie od setek lat byli ofiara kolonializmu
          > angielskiego w wlasnej geografi
          > > .
          >
          >
          > Podziwiam Pana. W tych kilku zdaniach sprowadziłeś
          > adwersarza do parteru. Najlepszy dowód, ze autor wątku
          > najwyraźniej nie wie jak to skomentować.

          Jakos ja osobiscie nie widze powodow do podziwu dla tego pana, tak jak nie
          widze rasizmu w tym co napisal Jerzy. Taka jest niestety prawda. Jakbysmy jej
          nie chcieli od nas odepchnac.
          A Izraelczycy zawsze beda tymi,ktorzy wypelnia luki niemoznosci znalezienia
          winnych.
          Jestesmy tymi, ktorzy musza dzwigac winy swiata. Bedziemy wszedzie. Wsrod
          najwiekszych wladcow, przestepcow i czarnoksieznikow. Bedziemy takim swoistym
          straszakiem i jak to napisal gosc eksploatorem swiata.
          Zawsze bedziemy tym parszywym Zydem. Nieprawdaz?
          • werw Tomek!!!! 26.08.03, 20:25
            Mój powyższy post to oczywiście ironia: byłem święcie
            przekonany, że całkowicie czytelna - krytyk Jerzego nie
            napisał przecież kompletnie nic, nie mówiąc o sensie. Nie
            muszę dodawać, że zgadzam się z Jerzym w zupełności, co
            zresztą dotyczy chyba wszystkich jego postów. Mam też
            nadzieję, że jego powrót na forum nie skończy się jedynie
            na tym epizodzie.


            Proszę się teraz wytłumaczyć, jak można było imputowac
            mi, iż poglądy tego pana (oponenta Jerzego) spotkały się
            z moim podziwem?
            • Gość: Tomek44 do werw IP: 213.8.97.* 27.08.03, 09:27
              werw napisał:

              > Mój powyższy post to oczywiście ironia: byłem święcie
              > przekonany, że całkowicie czytelna - krytyk Jerzego nie
              > napisał przecież kompletnie nic, nie mówiąc o sensie. Nie
              > muszę dodawać, że zgadzam się z Jerzym w zupełności, co
              > zresztą dotyczy chyba wszystkich jego postów. Mam też
              > nadzieję, że jego powrót na forum nie skończy się jedynie
              > na tym epizodzie.
              >
              >
              > Proszę się teraz wytłumaczyć, jak można było imputowac
              > mi, iż poglądy tego pana (oponenta Jerzego) spotkały się
              > z moim podziwem?
              Werw, mea culpa, zawiodla moja inteligencja.
              Bylem przyznam, lekko zaskoczony.
              Serdecznie pozdrawiam
              Tomek
              • werw Re: do werw 27.08.03, 10:28
                Tomek nie ma sprawy, ale to oznaczałoby że mam klasyczną schizofrenię.
                • Gość: Tomek44 Re: do werw IP: 213.8.97.* 27.08.03, 11:25
                  werw napisał:

                  > Tomek nie ma sprawy, ale to oznaczałoby że mam klasyczną schizofrenię.
                  Szczerze mowiac, to bylem pewny, ze ktos sie podszywa pod Twojego nika. To
                  tutaj dosc popularna zabawa.
                  Dzisiaj przeczytalem siebie plujacego na Dane i Dane opluwajaca kogos tam, juz
                  nie pamietam kogo. Nawet nie reaguje.
                  Wystarczy, ze ktos zmieni literke, kropke it.p i juz ma nika podobnego do
                  Twojego, nawet jak jestes zalogowany.Tak sie dzieje z Gabriella.
                  Nastepnym razem, bede wiedzial o co chodzi.
                  Pozdrawiam
                  Tomek44
      • Gość: Jerzy Re: MISTYCYZM jureczka i anglozydow IP: *.02-11-6c756e2.cust.bredbandsbolaget.se 25.08.03, 23:09
        Gość portalu: - napisał(a):

        > Trudno w jednym zdaniu odpowiedziec na taki naszpikowany rasizmem artykol.
        > Kazda kultura ma zwiazek z ziemia i charakterem ludzi tego rejonu. Sukces
        > Izraela tlumaczy sie tylko tym jak zydzi bezkarnie eksploatuja reszte swiata.
        > Arabowie od setek lat byli ofiara kolonializmu angielskiego w wlasnej
        geografi
        > .

        Napisz Pan dziesiec zdan - przesylabilizuje je wszystkie.
        W swym krotkim wystapieniu poruszyl Pan jednak sedno problemu: Arabowie nie
        naleza do "tego rejonu".
        Ich "rejonem" jest wnetrze Plw. Arabskiego z ktorego czelusci wyroiwszy sie,
        rozpoczeli zagrabianie ziem sasiadow - i nie tylko.
        Ostatniego zdania nie komentuje - Szkolka Niedzielna i Akademia 1-Majowa mialy
        dla Pana najwyrazniej za wysokie progi.
        (J)
      • gabrielacasey Nie osmieszaj sie: nie istnieje RASIZM KULTUROWY ! 26.08.03, 01:06
        To kolejny wymysl komuchow-lewakow. I widzi to nawet polska"Rzepa", za
        to "rozowi" w USA wola wariant ala Kostek Gebert vel Dawid Warszawski.
        Gratuluje..."glebi" i "wolnosci" mysli!!!

        "Przerobić po swojemu

        Swojego czasu lewicowi strażnicy poprawności politycznej załatwiali swoich
        przeciwników określeniem "faszysta". Dziś takim epitetem młotem stało się
        określenie "rasista". Nie chodzi oczywiście o to, że rasizm nie występuje i nie
        należy strzec się tego typu aberracyjnych i niebezpiecznych postaw. Jednak
        łatwe szermowanie tym epitetem walnie przyczynia się do jego banalizacji, a w
        efekcie rehabilitacji. Skoro tak wiele zjawisk i postaw określić można jako
        rasistowskie, skoro określenie to traktowane jest jako instrument dezawuowania
        adwersarzy, to trudno utrzymać wobec niego odium, które rasizmowi rzeczywiście
        się należy. Nie sposób też wyodrębnić i nazwać rasizmu prawdziwego. Jeżeli
        określana jest tak każda niewygodna postawa, to coraz trudniej będzie wzbudzić
        oburzenie z powodu rasizmu autentycznego. Podobnie rzecz ma się w Polsce (i nie
        tylko) z oskarżeniem o antysemityzm.

        Nieograniczone możliwości rzucania oskarżeń o rasizm stworzył zawodowym
        antyrasistom koncept "rasizmu kulturowego". Zmienił on zasadniczo znaczenie
        pojęcia rasizmu. O ile bowiem hierarchizacja ludzi ze względu na przynależność
        rasową jest ponurym absurdem, o tyle hierarchizacja kultur i ich przejawów jest
        nieuniknionym elementem każdego wartościowania. Przynależność rasowa jest dana
        człowiekowi niezależnie od niego, i to ostatecznie, w wypadku kultury sprawa ma
        się inaczej - zwłaszcza współcześnie. Kultura jest bytem złożonym i człowiek
        przynależący do niej może ją przekształcać, przyjmować aktywną postawę wobec
        konkretnych jej przejawów, a wreszcie odejść od niej.

        Uznanie, że nie możemy wartościować kultur i ich określonych aspektów, oznacza,
        że nie możemy wartościować w ogóle."

        Calosc:www.buddyzm.edu.pl/magazyn/14/cs14-28.htm
    • eu_lola UP !! 25.08.03, 21:54
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
      > wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
      > and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
      > doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
      > nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
      > zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
      > technologii i azjatyckiej sily roboczej."
      >
      > Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
      > demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
      > wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
      > arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
      > polityczno-religijne.
      > I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
      > lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".
      >
      > Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
      > przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
      > najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
      > stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
      > W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
      > automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
      > politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
      > Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
      > odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
      > "Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
      > odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
      > wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
      > zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
      > Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
      > "kraje Zachodu".
      >
      > W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
      > (najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
      > choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
      > bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
      > Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
      > Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".
      >
      > Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
      > kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
      > znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
      > publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
      > bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
      > ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
      > oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
      > europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
      > martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
      > glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
      > Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.
      >
      > Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
      > moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
      > A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
      > rzeczywistoscia?
      > Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
      > arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
      > najbardziej zacofanego rejonu swiata.
      > "Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
      > (wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
      > kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
      > wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
      > zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
      > propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
      > przede wszystkim, " five deficits". Jest to:
      >
      > - brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
      > - niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
      > dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
      > - niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
      > - brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
      > -brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
      > zajmuja najnizsze stanowiska pracy).
      >
      > Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
      > zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
      > w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
      > Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
      > naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
      > jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora
      > ,
      > startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
      > dzisiaj do swiatowej czolowki.
      >
      > Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
      > do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
      > panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
      > ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
      > pracy.
      > Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
      > najwyrazniej nie sa zdolni.
      > (J)
      >



      Nie czytalam tego tekstu ale wiem z doswiadczenia, ze watki twojego autorswa
      warto podnosic.
      Czynie wiec to z przyjemnoscia moj szwedzki idolu.
    • didjeridu Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 00:18
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
      > wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
      > and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
      > doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
      > nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
      > zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
      > technologii i azjatyckiej sily roboczej."
      >
      > Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
      > demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
      > wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
      > arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
      > polityczno-religijne.
      > I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
      > lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".
      >
      > Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
      > przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
      > najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
      > stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
      > W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
      > automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
      > politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
      > Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
      > odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
      > "Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
      > odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
      > wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
      > zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
      > Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
      > "kraje Zachodu".
      >
      > W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
      > (najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
      > choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
      > bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
      > Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
      > Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".
      >
      > Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
      > kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
      > znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
      > publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
      > bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
      > ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
      > oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
      > europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
      > martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
      > glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
      > Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.
      >
      > Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
      > moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
      > A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
      > rzeczywistoscia?
      > Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
      > arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
      > najbardziej zacofanego rejonu swiata.
      > "Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
      > (wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
      > kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
      > wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
      > zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
      > propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
      > przede wszystkim, " five deficits". Jest to:
      >
      > - brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
      > - niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
      > dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
      > - niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
      > - brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
      > -brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
      > zajmuja najnizsze stanowiska pracy).
      >
      > Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
      > zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
      > w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
      > Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
      > naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
      > jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora
      > ,
      > startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
      > dzisiaj do swiatowej czolowki.
      >
      > Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
      > do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
      > panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
      > ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
      > pracy.
      > Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
      > najwyrazniej nie sa zdolni.
      > (J)
      >


      Niewdziecznicy !

      Dave wlozyl tyle pracy i nikt nie reaguje.
      Nie zaslugujecie na kogos takiego na forum.

      Up !
      • gabrielacasey ZASTANOW SIE NAD INNYM TEKSTEM - link 26.08.03, 01:09
        "Po dziesięciu latach milczenia sławna dziennikarka i pisarka włoska,
        śmiertelnie dziś chora Oriana Fallaci, na łamach "Corriere della Sera' (29.09)
        wybuchnęła tekstem, który obudził burzę. Wygląda na to, że "GW", która tekst
        przedrukowała, przestraszyła się jego konsekwencji i opublikowała później
        wyłącznie wybór zagranicznych tudzież krajowych napaści na autorkę (mimo że
        odpowiedzią na "Wściekłość i dumę" nie był na świecie wyłącznie chór
        potępienia).


        Głosem szczególnym, choć jedynie do ostateczności doprowadzającym tezy
        oponentów Fallaci, był artykuł polskiego eksperta od poprawności politycznej,
        Konstantego Geberta, który nie tylko subtelnie uznał autorkę za
        emanację "europejskiego chama", ale przede wszystkim oburzył się, że artykuł
        został wydrukowany. Gebert zawyrokował, że w odniesieniu do tego typu
        niesłusznych tekstów redakcji przysługuje wyłącznie prawo krytycznego ich
        omówienia. W nagonce wzięła udział również Rada Etyki Mediów, która
        zaprotestowała przeciwko tego typu publikacjom. Uznano, że pisarka szerzy
        nienawiść i nawołuje do rasizmu/.../."

        Calosc:www.buddyzm.edu.pl/magazyn/14/cs14-28.htm
        • didjeridu Re: ZASTANOW SIE NAD INNYM TEKSTEM - link 26.08.03, 01:11
          www.wajda.pl/pics/lubi/obraz47.jpg
          • gabrielacasey Publikacje Fallaci maja zwiazek z islamem, ten 26.08.03, 01:15
            kiepski obraz Wajdy - zaden!!!
            • didjeridu Re: Publikacje Fallaci maja zwiazek z islamem, te 26.08.03, 06:58
              gabrielacasey napisała:

              > kiepski obraz Wajdy - zaden!!!


              Krytyka druzgoczaca .
              Ale czy napewno nalezala sie Wajdzie ?
              • gabrielacasey Jesli to jego obraz. Podobno maluje. Nigdy nie 26.08.03, 17:24
                widzialam...
    • apikojres UP 26.08.03, 13:21
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
      > wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
      > and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
      > doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
      > nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
      > zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
      > technologii i azjatyckiej sily roboczej."
      >
      > Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
      > demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
      > wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
      > arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
      > polityczno-religijne.
      > I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
      > lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".
      >
      > Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
      > przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
      > najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
      > stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
      > W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
      > automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
      > politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
      > Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
      > odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
      > "Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
      > odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
      > wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
      > zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
      > Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
      > "kraje Zachodu".
      >
      > W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
      > (najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
      > choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
      > bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
      > Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
      > Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".
      >
      > Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
      > kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
      > znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
      > publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
      > bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
      > ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
      > oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
      > europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
      > martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
      > glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
      > Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.
      >
      > Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
      > moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
      > A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
      > rzeczywistoscia?
      > Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
      > arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
      > najbardziej zacofanego rejonu swiata.
      > "Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
      > (wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
      > kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
      > wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
      > zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
      > propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
      > przede wszystkim, " five deficits". Jest to:
      >
      > - brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
      > - niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
      > dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
      > - niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
      > - brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
      > -brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
      > zajmuja najnizsze stanowiska pracy).
      >
      > Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
      > zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
      > w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
      > Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
      > naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
      > jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora
      > ,
      > startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
      > dzisiaj do swiatowej czolowki.
      >
      > Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
      > do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
      > panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
      > ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
      > pracy.
      > Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
      > najwyrazniej nie sa zdolni.
      > (J)
      >
      • Gość: jidyszMan nawet Indie sa lepsze od Islamu.. IP: *.vline.pl 26.08.03, 13:27
        ....we wszystkim co nazywamy wyzsza i lepiej rozwinieta cywilizacja nowoczesna.
        Mistyka w Indiach takze byla na wyzszym poziomie. Mieszkancy Indii nie skamla o
        bylym kolonializmie Europejczykow na ich kraju tylko wytrwale pracuja z mysla o
        lepszej wlasnej przyszlosci,ucza sie takze od Zachodu ( w tym Anglosasow ).
        ps. czy wiecie,ze np. wiecej Murzynow sprzedawali w Afryce w niewole Arabowie a
        nie kolonisci Aryjscy ?? )))
        • eu_lola Re: nawet Indie sa lepsze od Islamu.. 26.08.03, 13:36
          Podobnie zreszta jak kwartet skrzypcowy od jajecznicy z cebula.
        • Gość: Oozie Re: nawet Indie sa lepsze od Islamu.. IP: *.*.*.* 26.08.03, 14:17
          Jasne, muslimy tak poszalały że dla nich Egipt i Iran to sa "kraje
          arabskie" ;))))
    • gabrielacasey Up 26.08.03, 17:49
      • Gość: www.irak.pl Nie szerzcie nienawiści rasowej, to nic nie daje IP: *.tele2.pl 26.08.03, 18:27
        www.irak.pl
        Nie szerzcie nienawiści rasowej, to do niczego dobrego nie prowadzi.
        Holocaust wydarzył się w zachodniej, "chrześcijańskiej" Europie,
        partia NAZI doszła do głosu dzieki wsparciu Wall Street (Prescott Bush,
        Standard Oil Rockefellera - obecny EXXON_MOBIL masakrujący ludność Iraku...)

        US próbowały podłożyć BMR w Iraku, ale operacja się nie powiodła, na
        skutek "friendly-fire" - emeryt.płk US. Tę informację przekazała Nelda Rogers -
        a 28-year veteran debriefer for the Defense Department. Sami wojskowi są
        oburzeni działaniami rządu USA - związanego z przemysłem naftowym i
        zbrojeniowym.
        Z kolei Mazen Dana został z premedytacjš zastrzelony, gdyż nieopatrznie był
        �wiadkiem, jak żołnierze USA zakopujš swych zmarłych kolegów w dużym zbiorowym
        grobie (liczba ofiar jest dużo wyższa od podawanej oficjalnie). Następnego dnia
        miał już wracać do Palestyny. Tak się umiera za ropę dla UNOCALU Busha i EXXON-
        MOBILU Rockefellera.T ak umierają: żołnierze, dziennikarze, a przede wszystkim -
        masowo - irackie dzieci.
        "WETERANI USA PRZECIW WOJNIE W IRAKU" oraz "BRING THEM HOME NOW" Oto
        oświadczenie i lista wojskowych USA sprzeciwiających się agresji na Irak i
        okupacji Veterans Call to Conscience (htm)
        W USA aktywnie przeciw okupacji działają organizacje weteranów, jak również
        rodziców żołnierzy "Zabierzcie ich z Iraku do domu!".

        Domagają się natychmiastowego powrotu swych dzieci z Iraku i ukarania Busha za
        doprowadzenie do niesprawiedliwej wojny prowadzonej w imię kontroli nad
        zasobami naftowymi na podstawie kłamliwych "dowodów" o niebezpieczeństwie ze
        strony Husseina, byłego współpracownika CIA, dozbrajanego przez Pentagon nawet
        po 1991r (nie mówiąc o Halabdzy: podczas wojny z Iranem USA wspierały Husseina
        i dostarczały gazy bojowe; Kissinger Assoc. - Bremer, IRAQ-gate, "Searle"
        Rumsfelda, Bechtel, itd.) - były na ten temat przesłuchania w Kongresie, ale
        niestety Mc Neill, który prowadził śledztwo zginął podczas ataku na WTC, a
        kluczowe dokumenty uległy zniszczeniu.
        Te zasoby broni biologicznej i chemicznej "made by USA" były zniszczone
        całkowicie do 1998r. podczas inspekcji ONZ (Scott Ritter), w których licznie
        reprezentowani byli specjaliści CIA. O braku zagrożenia ze strony Iraku
        doskonale wiedziały wszystkie agencje wywiadowcze - w tym MI6, CIA i Mossad.

        Pomimo starannego przygotowania się do operacji, polscy dowódcy wojskowi nie
        kryją przed żołnierzami i opinią publiczną, że jest ona ryzykowna i
        niebezpieczna. Wskazują na groźbę ew. wybuchu powstania arabskiego, w czasie
        którego wszyscy żołnierze - bez względu na rasę, czy narodowość - będą
        traktowani jako okupanci. "Misja Kompromitacja" - Reportaż z "Polskiej strefy"
        Polska na celowniku. Polacy, obudźcie się póki czas!
        Nie zgadzajcie się na wyjazd okupacyjny do Iraku.
        Pchać się po łupy łatwo. Powrócić trudniej !!! Irakijczycy walczą przeciw
        bezprawnej okupacji, nie wspomagajmy jako Hilfspolizei amerykańskiego agresora.

        Amerykanie wciąż nazywają powstańców "siepaczami" Saddama lub "zbrodniczymi
        elementami" (jak onegdaj Goebbels powstańców AK). Propagandowe bzdury
        o "tchórzliwych terrorystach, niedobitkach Saddama" wymagają weryfikacji.

        Smutna konstatacja w rocznicę powstania warszawskiego - niedawno walczący z
        hitlerowskim najeźdzcą polski żołnierz sam stał się agresorem i okupantem w
        brudnej i kłamliwej korporacyjnej wojnie - Busha i jego gangu szefów
        zbrojeniowo-naftowych karteli niedawno jeszcze współpracujących z Hitlerem
        (Exxon-Stand.Oil). Wokół nich na potrzeby propagandy i dezinformacji zatrudnia
        się pseudo-intelektualistów, skorumpowanych byłych członków administracji
        państwowej - ultra-prawicowych prosyjonistycznych propagandzistów , w
        tzw. "trustach mózgów", m.in. CFR, AEI, PNAC, CPS, CLI, NAI i in., w
        których "mają zaszczyt doradzać" Balcerowicz, Geremek, Michnik, Suchocka,
        Onyszkiewicz - u boku H. Kissingera, notorycznego zbrodniarza wojennego.
        (PAP) - Minister obrony Węgier Ferenc Juhasz zapowiedział w piątek, że
        oddziały węgierskie wycofają się z Iraku, jeśli dojdzie w tym kraju do wojny na
        pełną skalę. Liczący 300 żołnierzy węgierski pododdział wejdzie w skład
        dowodzonej przez Polskę wielonarodowej dywizji sił stabilizacyjnych.

        "Uważamy, że decyzja o wycofaniu leży w naszej narodowej gestii, bez względu na
        to, jak zdecydują w takiej sytuacji inne kraje. Nie jedziemy tam na wojnę i nie
        chcemy wysyłać bohaterów" - oświadczył Juhasz. Minister przypomniał, że w
        pobliżu miasta Al Hilla, gdzie 60-osobowa jednostka węgierskich żołnierzy
        przygotowuje obóz na przybycie kolejnych oddziałów węgierskich, słychać już
        odgłosy eksplodujących pocisków moździerzowych.
        Przy całym smutku i współczuciu dla rodzin 16 zmarłych
        pracowników ONZ - nie wolno zapomnieć o proporcjach dramatów, jakie się
        rozegrały oraz roli mediów przy komentowaniu tych zdarzeń.

        10 000 zabitych cywili, do 60 000 zmasakrowanych żołnierzy irackich -
        najczęściej młodych chłopców, 20 000 krytycznie rannych cywili (także po
        bombach kasetonowych), pozostawionych w zdewastowanych szpitalach bez środków
        przeciwbólowych, bez wody, tysiące narażonych na nowotwory i śmierć w
        najbliższych latach od depleted uranium, 1,5 mln ofiar sankcji,
        300 000 ofiar cywilnych wojny w Zatoce Perskiej (masowe groby obecnie odkrywane
        pochodzą właśnie z 1991r. po prowokacji kuwejckiej ze strony USA - i po
        stłumieniu powstania 1991 pod egidą seniora Busha; sprawy mają się niemal 180
        stopni odwrotnie od oficjalnej wersji US), 45 000 cywili w Afganistanie (do
        dzis notabene nie ma dowodów, kto stał za zamachami) - jakże daleko Husseinowi
        do tych liczb spowodowanych przez USA ofiar. Tych dramatów media nie tylko nie
        nagłaśniają, ale wręcz - je zatajają. Informacji nie znajdziemy ani w
        nagłówkach ani na ostatnich stronach gazet.

        Wywołaniem bezprawnej wojny, w której ginie tylu ludzi dla uwolnienia ropy
        naftowej od dawnego współpracownika CIA - nie powstrzyma się terroryzmu - wrecz
        odwrotnie.
        CYTAT TYGODNIA: "Pierwsza wojna w Z.Perskiej powołała al-Qaedę do życia. Druga
        wojna będzie dla niej prawdziwym zastrzykiem wzmacniającym." -
        S.Simon, b.ekspert Białego Domu do walki z terroryzmem.
        Zobacz foto: Ben Laden i Zbigniew Brzeziński, lata 80-te

        Rola ONZ w opinii krajów arabskich (jak i wielu III świata) jest
        kontrowersyjna: często przekupywana i ulegająca szantażom gospodarczym ze
        strony USA (Kosowo, Timor, Ruanda, Kambodża, Chile i Pinochet, sankcje w Iraku)
        przychodzi po zniszczeniach spowodowanych przez imperialną politykę USA, by
        firmom i bankom ułatwiać maksymalny wyzysk. Ale i tak jest to jedyna istniejąca
        na razie organizacja mogąca potencjalnie przeciwstawić się unilateralnej,
        imperialistycznej polityce gangu psychopatycznych nafciarzy z Białego Domu. Do
        niedawna publicyści Gazety Wyborczej (głównie pan Unger i Warszawski), w TVP1
        Zb.Lewicki, itd. domagali się niemal rozwiązania ONZ-u. Oficjalnie wypowiadała
        się tak CFR (w której Michnik jest w Advisory Board).
        Zołnierze, wracajcie! To brudna wojna Exxonu-Mobilu!

        Przeczytajcie trochę ksiązek historycznych, zachodnich badaczy.
        W Polsce ich nie znajdziecie, bo jesteśmy potrzebni jako mieso armatnie.
        A Michnika w CFR sprawdźcie na ich oficjalnej stronie - www.cfr.org
        i Com. Liberation Iraq w towarzystwie zbrojeniówki.
        Linki na stronie
        www.irak.pl
        • gabrielacasey Czy tobie rasizm nie myli sie z dostrzeganiem 26.08.03, 18:30
          ROZNIC KULTUROWYCH??? Myli!!!
          • Gość: jestes niewychowan czy tobie dostrzeganie roznic nie myli sie z chams IP: *.kc.rr.com 26.08.03, 18:48
            czy tobie dostrzeganie roznic kulturowych nie myli sie z chamstwem? myli!!!


            "kawiarni pelnych osobnikow
            bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow"


            "przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
            glowa w kierunku Mekki."


            gdzie szacunek dla modlitwy? zacytujemy, dla kontrastu, slowa Jana Pawla II:


            �Z całym szacunkiem trzeba się odnieść do religijności muzułmanów, nie
            można nie podziwiać na przykład ich wierności modlitwie. Obraz wyznawcy
            Allaha, który bez względu na czas i miejsce pada na kolana i pogrąża się w
            modlitwie pozostaje wzorem dla wyznawców prawdziwego Boga...�
            (Jan Paweł II, 1994. Str: 83)

            widzisz roznice miedzy tym chamskim postem a slowami papieza? myslisz, ze
            papiez nie dostrzega roznicy miedzy swiatem islamu i naszym zachodnim? coz,
            ale z niego chamstwo nie wychodzi, bo chamem nie jest. podbijaj dalej ten
            obrazliwy watek, za kazdym razem dajesz swiadectwo swojego dobrego wychowania.
            • gabrielacasey Dostrzeganie roznic kulturowych to nauka, nie zas 26.08.03, 18:56
              pobozne zyczenia komuszka i jego skowyt teskny do egalitaryzmu...walca, co
              przyjdzie i wyrowna!
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 18:32
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 19:11
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 19:36
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 19:39
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
      > wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
      > and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
      > doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
      > nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
      > zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
      > technologii i azjatyckiej sily roboczej."
      >
      > Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
      > demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
      > wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
      > arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
      > polityczno-religijne.
      > I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
      > lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".
      >
      > Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
      > przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
      > najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
      > stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
      > W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
      > automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
      > politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
      > Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
      > odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
      > "Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
      > odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
      > wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
      > zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
      > Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
      > "kraje Zachodu".
      >
      > W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
      > (najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
      > choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
      > bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
      > Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
      > Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".
      >
      > Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
      > kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
      > znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
      > publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
      > bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
      > ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
      > oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
      > europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
      > martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
      > glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
      > Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.
      >
      > Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
      > moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
      > A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
      > rzeczywistoscia?
      > Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
      > arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
      > najbardziej zacofanego rejonu swiata.
      > "Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
      > (wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
      > kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
      > wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
      > zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
      > propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
      > przede wszystkim, " five deficits". Jest to:
      >
      > - brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
      > - niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
      > dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
      > - niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
      > - brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
      > -brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
      > zajmuja najnizsze stanowiska pracy).
      >
      > Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
      > zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
      > w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
      > Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
      > naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
      > jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora
      > ,
      > startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
      > dzisiaj do swiatowej czolowki.
      >
      > Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
      > do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
      > panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
      > ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
      > pracy.
      > Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
      > najwyrazniej nie sa zdolni.
      > (J)
      >
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 26.08.03, 19:39
    • gabrielacasey Jerzy ma 100% racji 26.08.03, 19:45
      Gość portalu: jerzy napisał(a):

      > Zaliczajacy sie do grupy najlepszych islamologow na swiecie, Bernard Lewis, w
      > wydanej w zeszylym roku ksiazce ,"What went wrong? The clash between Islam
      > and Modernity in Middle East", pisze m.in., ze " we wsztystkich dziedzinach
      > doznali Arabowie upokarzajacych niepowodzen: zamiast ekonomicznego rozwoju -
      > nedza dla wiekszosci i skorumpowana ekonomia, zalezna wylacznie od jedynego
      > zrodla dochodu - wydobycia i eksportu ropy naftowej za pomoca zachodniej
      > technologii i azjatyckiej sily roboczej."
      >
      > Zamiast postepow w rozwoju panstw w kierunku wiekszej wolnosci i
      > demokracji , osiagnieto tylko ekonomiczna stagnacje, w ktorej dyktatury
      > wszelkiej masci stoja na strazy "stabilizacji" podczas gdy za ta "inna",
      > arabska alternatywa dla Zachodu, stoja najciemniejsze, ekstremalne sily
      > polityczno-religijne.
      > I co ciekawe: kraje arabskie nie obawiaja sie "zachodniej technologii",
      > lecz "uzachodnienia" swoich panstw , zarazenia ich "bakcylem Zachodu".
      >
      > Rzecz jasna za zaistniala tragiczna sytuacje polityczno - gospodarcza sa
      > przez tzw."elity" arabskie oskarzane panstwa Zachodu, przy czym
      > najczestszym, "konstruktywnym"(i czysto retorycznym) pytaniem jakie sie
      > stawia, jest pytanie w stylu:" Kto nas do tego doprowadzil?"
      > W powszechnej atmosferze terroru odpowiedz na to pytanie nasuwa sie
      > automatycznie: jest to "piata kolumna" (zwolennicy reform gospodarczo-
      > politycznych) lub "Oni" - tj. zlowrogi swiat Zachodu.
      > Bardziej "swiatli intelektualisci" islamscy dochodza do tych samych
      > odpowiedzi, stawiajac pytanie "inaczej":
      > "Jaki popelnilismy blad?" - bardzo popularne w zywych dyskusjach "o
      > odrodzeniu swiata arabskiego" w Jedda czy Kairze i wiadace dyskutantow
      > wprost w mroki teorii konspiracyjnych i neurotycznych fantazji , ktore
      > zawsze skrywaja tych samych, wiecznych i zacietych wrogow swiata arabskiego:
      > Ameryke, Izrael czy jak wywodza uczenie niektorzy arabscy "intelektualisci -
      > "kraje Zachodu".
      >
      > W ten sposob wlasciwie powtarzaja mysli swego najwiekszego "filozofa"
      > (najwiekszego, jaki wydal swiat arabski od czasow Saladyna), Sayyida Qutba -
      > choc powieszonego przez Nassera , to przeciez dzis bedacego czolowym
      > bohaterem wszystkich paramilitarnych terrorystycznych grup arabskich (z Al -
      > Kaida wlacznie), wieszczacym posepnie "koniec Zachodu" i nastanie "swiata
      > Bozego" opartego we wszystkim o Koran - "slowo Boze".
      >
      > Ale Sayyid Qutb i jego dzielo,"W cieniu Koranu", to jakby
      > kondensat "mistycyzmu" Orientu: jego kretych (lub nawet prostych - to nie ma
      > znaczenia) i smierdzacych ulic, traktowanych przez te kulturalne narody jako
      > publiczne szalety, bezladnego ruchu pojazdow, kawiarni pelnych osobnikow
      > bezmyslnie podrzucajacych cale godziny sznury paciorkow , jakichs bud w
      > ktorych czasami produkuja sie "gwiazdy " tanca brzucha. Juz na pierwszy rzut
      > oka widac, ze malo kto pracuje (oprocz pakistanskich i
      > europejskich "importow") a cala ta bezmyslna, bezcelowa krzatanine (lub
      > martwy bezruch) przerywa od czasu do czasu wycie muezina : pora na walniecie
      > glowa w kierunku Mekki. Ustaje wszelki ruch .
      > Nawet praca - jesli kiedykolwiek kto w Oriencie pracowal.
      >
      > Tak wyglada "mistyczny" Orient na pierwszy rzut oka ale, oczywiscie, sa to
      > moje subiektywne odczucia, ktore wcale nie musza odpowiadac prawdzie.
      > A jaka ona jest? A moze jednak subiektywizm jest w tym przypadku realna
      > rzeczywistoscia?
      > Chyba tak, bo potwierdza je najnowszy raport ONZ, ktory zalicza caly swiat
      > arabski - pomimo jego niezwyklych dochodow z eksportu ropy naftowej - do
      > najbardziej zacofanego rejonu swiata.
      > "Arab Human Development Report 2002", opracowany przez wielu niezaleznych
      > (wg. qutbowskiej wykladni nalezalo by ich zaliczyc do zdrajcow i skazac na
      > kare smierci - co sie zreszta od czasu do czasu dzieje) arabskich badaczy
      > wykazuje, ze o jakosci zycia w Oriencie, ktora dla wielu ludzi Zachodu
      > zaczyna stanowic "interesujaca alternatywe"(dla innych codzienna,
      > propagandowo-agenturalna prace - chocby tylko na tym "Forum") decyduja,
      > przede wszystkim, " five deficits". Jest to:
      >
      > - brak wolnosci (brak wolnych wyborow i wolnej, nieocenzurowanej prasy),
      > - niskie (lub zadne - 43% Arabow jest analfabetami przy sredniej 29 %
      > dla "krajow tzw. Trzeciego Swiata), wyksztalcenie,
      > - niedofinansowywanie osrodkow badawczo - rozwojowych ,
      > - brak komputerow ( tylko 1,2% populacji posiada komputer)
      > -brak "womanpower" ( a te kobiety, ktorym pozowolono pracowac z reguly
      > zajmuja najnizsze stanowiska pracy).
      >
      > Wnioski, jakie badacze wyciagneli daje sie sprowadzic do jednego, ale za to
      > zasadniczego: socjalna mizeria gospodarcza i brak wolnosci znajduje odbicie
      > w nagich cyfrach ("arabskich", zreszta). Co nam mowia te cyfry ?
      > Otoz to, ze 280 milionow Arabow , odliczywszy dochod z eksportu ropy
      > naftowej od calosci eksportu (liczonego dla wszystkich krajow arabskich)
      > jest mniejszy, niz….Finlandii, majacej tylko 5 milionow obywateli i ktora
      > ,
      > startujac po wyniszczajacej wojnie z Sowietami prawie od zera, doszlusowala
      > dzisiaj do swiatowej czolowki.
      >
      > Podobnie jak Izrael, ktory na swych historycznych ziemiach (doprowadzonych
      > do ruiny przez kilkusetletnia okupacje arabska) zbudowal silne, nowoczesne
      > panstwo. Jest to , rzecz jasna ,sprawa nie tylko checi ale i wyksztalcenia
      > ogolu obywateli , umiejetnosci realizacji planow oraz mozolnej, wytrwalej
      > pracy.
      > Czyli tego wszystkiego, czego Arabom permanentnie brakuje i do czego
      > najwyrazniej nie sa zdolni.
      > (J)
      >
    • gabrielacasey Jurku, masz calkowita racje! Precz z mitem PC!!! 26.08.03, 19:56
      • gabryelacasey Re: Jurku, masz calkowita racje! Precz z mitem PC 26.08.03, 20:02
        Nie przyszlo ci do twojej pustej glowy, ze napisac swoj nik obok twojego to
        wstyd ?
        • gabrielacasey Pustym lbem to ty jestes. I sie nie wstydzisz: Ty 27.08.03, 00:48
          mi WYRAZNIE ZAZDROSCI. Nawet tych wypowiedzi na necie, tworzenia sie mojeju i
          przeciwnej partii. Biedne zero, a jedno, co zero osiagnelo, to POWROT
          WYPOWIEDZI JERZEGO NA POCZATEK LISTY TEMATOW FORUM!!!
    • gabrielacasey We may not be at war with the Muslims, but it seem 27.08.03, 01:06
      sure as hell they're at war with us. ---Conrad Knowles

      Wiecej: dyskusja na jednym z brytyjskich forum:

      www.ganashakti.com/dis/_disc1/00000088.htm
    • gabrielacasey The danger in denying the Islamic roots 27.08.03, 03:39
      of the terrorists is that it obscures the quest of the free world to find and
      fight the terrorist enemy.

      www.honestreporting.com/articles/critiques/Danger_of_Militant_Islam.asp
    • gabrielacasey Islam, Violence, and Terrorism 27.08.03, 03:46
      www.honestreporting.com/articles/critiques/Danger_of_Militant_Islam.asp
    • gabrielacasey Co to jest jihad? 27.08.03, 04:02
      atheism.about.com/library/FAQs/islam/blfaq_islam_jihad.htm
    • gabrielacasey Islamic Extremism 27.08.03, 04:08
      atheism.about.com/library/FAQs/islam/blfaq_islam_extremists.htm
    • gabrielacasey THE SWORD OF MILITANT ISLAM 27.08.03, 06:06
      www.masada2000.org/islam.html
    • gabrielacasey Islam jako totalitaryzm 27.08.03, 06:51
      www.hinduunity.org/articles/islamexposed/totalitarisanism.html
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 27.08.03, 07:00
    • gabrielacasey Islamic Jehad: Anwar Shaikh 27.08.03, 07:13
      www.hinduunity.org/articles/islamexposed/islamicjehadanwarshaikh.html
    • gabrielacasey Re: MISTYCYZM ORIENTU 27.08.03, 07:20
    • gabrielacasey JEHAD AND PARADISE 27.08.03, 07:36
      www.hinduunity.org/articles/islamexposed/jehadparadise.html
    • Gość: Q Re: MISTYCYZM ORIENTU IP: *.nott.cable.ntl.com 27.08.03, 08:00
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka