Dodaj do ulubionych

Przepis na ruine gospodarcza duzego kraju....

07.03.08, 15:38
... przy jednoczesnym nabiciu wlasnej kabzy. Dziala - przepis sprawdzony w USA
w latach 2000-2008.

Niezbedne rekwizyty:
- czterdziesci lat rownania w dol w szkolach publicznych, przy jednoczesnym
braku nauczania geografii i historii oraz zatrzymaniu matematyki na poziomie
XII w. n.e. z jednoczesnym przekonywaniem od kolyski o wyzszosci danego kraju
nad wszystkimi innymi,
- brak interwecjonizmu gospodarczego rzadu - najlepsi sa republikanie.

Rekwizyty pomocnicze (pomoc w utrzymaniu nieinterwencjonistycznego rzadu na
druga kadencje):
- znalezienie "dyzurnego" przeciwnika zewnetrznego, na ktorego mozna zwalic
niepowodzenia, materialy ponizej ulatwiaja ten punkt:
- obnizenie podatkow przy jednoczesnym wladowaniu sie w dwie dlugotrwale wojny,
- poparcie dla nieudanego (koniecznie!) przewrotu wojskowego u jednego z
glownym dostawcow surowcow niezbednych do funkcjonowania gospodarki,
- zantagonizowanie dotychczasowych sojusznikow,
- utrzymanie wysokich cen surowcow w celu pobudzenia gospodarek zwyciezonych
wczesniej rywali na arenie miedzynarodowej,
- odpalenie "dzialki" lobby wspierajacemu rzad - w tym przypadku zbrojeniowe i
naftowe.

Procedura przepisu:

1. ustalamy, ze ludnosc miejscowa w naszym kraju (X) pracuje zbyt niewydajnie
za zbyt duze stawki, a import nielegalnych pracownikow i niewolnicza praca
wiezniow nie daje wystarczajacych rezultatow;

2. przenosimy produkcje to jakiegos kraju Y (moze byc wiecej krajow: Y1, Y2,
Y3), gdzie ludnosc tubylcza pracuje po 16 godz dziennie za psie pieniadze,
roznice w kosztach produkcji na razie zatrzymujemy w kieszeni;

3. produkty z kraju/-ow Y sprowadzamy do kraju X, gdzie ludnosc miejscowa ma
je kupowac, nabijajac nam kabze;

4. poniewaz ludnosc kraju X nie produkuje, wiec nie zarabia, stwarzamy jej
pozorne warunki do zarobku w postaci na pozor niekonczacego sie mechanizmu
zysku, na przyklad:
4A. udzielamy kredytow kazdemu kto poprosi (z pieniedzy odlozonych w pkt. 2),
wrecz wciskajac je ludziom do reki przy uzyciu trickow wizualnych, niezaleznie
od tego czy je moze splacic czy nie; kredyty musza byc udzialane na
lichwiarski procent - nie mamy az tak duzo czasu przeciez, nie?
4B. czesc pieniedzy z kredytow (kredyty hipoteczne) wykorzystujemy do
znalezienia ludnosci tubylczej kraju X pozorow pracy - w tym wypadku jako
"construction workers", "real estate brokers", "renovation specialists" i
wszyskie temu pokrewne. Ta czesc pieniedzy krazy na razie jako inwestycja poza
nasza kabza. Nie mozna miec przeciez wszystkiego, nie?
4C. pozostala czesc pieniedzy z udzielonych kredytow wchlaniamy bezposrednio
przez system nadkonsumpcji (kupowanie produktow z kraju Y) oraz oprocentowanie
kart kredytowych i "personal loans" - czyli wykonujemy punkt 3; zyski z
oprocentowania dodatkowo wkladamy do kabzy.

5.Stan ten utrzymujemy do momentu wyssania ostatnich resztek zasobow
finansowych z populacji kraju X.

6. Po tym okresie podnosimy larum i zachecamy do wprowadzenia interwencjonizmu
gospodarczego rzadu (demokraci sa przydatni), aby odwrocic efekt punktow 1-5.

UWAGA! W razie niepowodzenia punktu 6, szukamy przeciwnika zewnetrznego (patrz
rekwizyty pomocnicze) i cala wine zwalamy na niego, a my udajemy.... ze co
zlego, to nie my.

UWAGA!!! W przypadku prawidlowego wykonania procedury efektem koncowym jest
(prawie) calkowita ruina gospodarcza kraju X i nasza pelna kabza. Nadmierna
intensywnosc dzialan moze zapobiec jednak temu drugiemu efektowi, przez
"odbicie nam w dekiel".

Thank you for choosing our protocol. Have a nice life.
Obserwuj wątek
    • hubert100 Re: Przepis na ruine gospodarcza duzego kraju.... 07.03.08, 17:24
      Nice life. Po smierci.To wszystko wybuchnie im w morde.Nam niestety
      tez.
      • iamhotep Re: Przepis na ruine gospodarcza duzego kraju.... 07.03.08, 17:57
        Dodalbym jeszcze - utorzenie oddanego, sprywatyzowanego (Blackwater
        comes to mind, z lojalnoscia to the highest bidder) aparatu
        policyjnego na globalna skale, ktory trzymac bedzie spoleczenstwo X
        Y w jako takim posluchu.
        • cor-tex Re: Przepis na ruine gospodarcza duzego kraju.... 07.03.08, 19:11
          Ostatnim aktem planu jest wywolanie swojny swiatowej, co wlasnie ma
          miejsce.
    • felusiak1 No teraz thannatos to ci odbiło 08.03.08, 01:33
      Lubisz pisać bzdury ale nigdy tyle naraz.
      • hubert100 Re: No teraz thannatos to ci odbiło 08.03.08, 01:57
        Felus ty jestes jednym wielkim BZDETEM.To wszystko.
        • de_oakville Amerykanska "lajba" jeszcze ciagle plywa 08.03.08, 02:47
          I pewnie dlugo jeszcze poplywa, pomimo tego, ze pelno na tym forum "kibicow",
          ktorzy z jakas niemal lubiezna nadzieja oczekuja odglosu bulgotu jak po
          zatopionym statku, i skacza z radosci jak przedszkolaki na widok cukierka, gdy
          tylko uslysza jakis "zgrzyt" lub dowiedza sie ze cos poszlo w Ameryce w dol
          zamiast w gore. Jeszcze pare lat temu nie darzylem Ameryki wieksza sympatia niz
          inne kraje, na przyklad Brazylie lub Meksyk. Ale teraz lubie ten kraj o wiele
          bardziej niz kiedys. I zycze mu wszystkiego najlepszego, a tutejszym "kibicom"
          dokladnie tego samego, czego oni zycza Ameryce. Skad sie bierze u ludzi tyle
          bezinteresownej nienawisci? Jesli to pisza Polacy, to co im Ameryka takiego
          zlego uczynila? A jesli nie Polacy tylko reprezentanci jakiejs obcej V-kolumny,
          to nalezy z nimi walczyc slowem na wszelkie sposoby i przy uzyciu wszystkich
          dostepnych dokumentow historycznych.
          • hubert100 Re: Amerykanska "lajba" jeszcze ciagle plywa 08.03.08, 03:42
            Zawsze twierdzilem ze jestes de oakville The good guy.Czy jest na to
            jeszcze jakies inne okreslenie.
            • misterpee Re: my wszyscy zyczymy ameryce dobrze 08.03.08, 03:56
              Niestety najwieksi "patrioci" ameryki oblekaja sie w sztandar
              narodowy, mowia wspaniale bajki i pchaja ameryke w przepasc, a nas,
              ktorzy to widza, oskarzaja o brak patriotyzmu, zdrade. Oczywiscie my
              nie reprezentujemy ich iteresow. To wlasnie oni kradna jak sie da,
              inwestuja w Chinach i innych krajach, prowadza wojny.
              Przepis na ograbienie kraju juz by sprawdzony na wielu od krajach ,
              poczawszy od Napoleona, ostatnio w ZSRR, a teraz w USA.
              Nie ominie tego rowniez Europa.
              • de_oakville Re: my wszyscy zyczymy ameryce dobrze 08.03.08, 11:19
                To co sie dzieje obcenie na swiecie czasami trudno jest zrozumiec. Problem
                polega na tym, ze niektorym wydaje sie iz sa niemal tak madrzy jak sam Pan Bog i
                przenikneli swoim rozumem i wiedza najglebsze prawdy tego swiata. Pretenduja
                rowniez do widzenia wszystkiego w "4-rech" a nawet w "5-ciu" wymiarach. Chca oni
                rowniez "rozjasnic" umysly nam "maluczkim" i "nieswiadomym" uwazajac sie za
                "einsteinow" w dziedzinie spraw miedzynarodowych i spolecznych. Podsuwaja nam
                pod nos swoje "e=mc2", a my nadal wierzymy, ze ziemia jest plaska. Bo w historii
                bylo juz duzo "einsteinow", z ktorych wiekszosc okazala sie na koniec
                "frankensteinami". Te wszystkie sprawy nie sa tak proste - najbardziej okrutni i
                rasistowscy bywaja czesto ludzie z III-ciego Swiata, rowniez zauwazylem, ze
                czarni bardzo czesto sa traktowani najgorzej przez innych czarnych. Tyle
                spostrzezen z pespektywy mojego "dwuwymiarowego" widzenia swiata, my good men.
                • hubert100 Re: my wszyscy zyczymy ameryce dobrze 08.03.08, 12:19
                  Twoja typowa reakcja i odpowiedz.Konstytucja 3 Maja byla najbardziej
                  progresywna,demokratyczna i najlepsza na swiecie.Ale nikt nie powie
                  ze Polska byla i jest jej odpowiednikiem.Tak samo z US.Ojcowie
                  Ameryki przewracaja sie w grobach widzac jakie wyniki dala ich praca
                  i poswiecenie.US tez mialo wspanialy okres ktory zostal zakonczony
                  przez zlodzieji,bandytow ,oszustow,agresorow i oprawcow.Z tego kraju
                  zostaly tylko strzepy i chyli sie do katastrofy.Niestety ta
                  katastrofa bedzie miala efekty na ludzi i kraje Bogu ducha
                  winne.Flaga amerykanska jako taka to nic wiecej jak tylko kawal
                  plutna.Tak wiec czlowieku walnij sie ta plaska glowa w cement i wbij
                  sobie do tej paly ze nikt Ameryce zle nie zyczy. Jestesmy wszyscy na
                  tej planecie i nie mamy wyboru przeniesc sie gdzie indziej.Przestan
                  pisac te dyrdymaly i nie pouczaj ludzi ktorym nie dorosles nawet do
                  piet.Przestan puszczac ten Odor De Odor bo to nie daje efektu.
                  • de_oakville Re: my wszyscy zyczymy ameryce dobrze 08.03.08, 13:34
                    hubert100 napisał:

                    > Tak wiec czlowieku walnij sie ta plaska glowa w cement i wbij
                    > sobie do tej paly ze nikt Ameryce zle nie zyczy.

                    My good man. It's obvious that you are missing a few threads from your magic
                    carpet and not all the lights are on in your attic.
                    • felusiak1 hubertyzmy 08.03.08, 14:33
                      de_oakville napisał:
                      > My good man. It's obvious that you are missing a few threads from your magic
                      > carpet and not all the lights are on in your attic.

                      I don't know about the carpet but the attic had it's juice cut off long ago.
                    • hubert100 Re: my wszyscy zyczymy ameryce dobrze 08.03.08, 15:59
                      Stajesz sie nudny de oakville.30 C,pogoda dobra,jezyk
                      hiszpanski,ludzie beztroscy,owoce wysmienite.Wyglada na to ze nie
                      maja zbytniej ochoty w Costa Rice uczyc sie angielskiego.Gringo musi
                      nauczyc sie hiszpanskiego.Jedno co nie wyglada dobrze to spadajacy
                      na leb $US do Colones.
          • thannatos Re: Amerykanska "lajba" jeszcze ciagle plywa 08.03.08, 16:36
            > I pewnie dlugo jeszcze poplywa, pomimo tego, ze pelno na tym forum "kibicow",
            > ktorzy z jakas niemal lubiezna nadzieja oczekuja odglosu bulgotu jak po
            > zatopionym statku, i skacza z radosci jak przedszkolaki na widok cukierka, gdy
            > tylko uslysza jakis "zgrzyt" lub dowiedza sie ze cos poszlo w Ameryce w dol
            > zamiast w gore.

            O mnie mowisz? Czy poniewaz ponad dwa lata temu ostrzegalem ze DOKLADNIE TAK sie
            bedzie dzialo w USA i ostrzegalem czym grozi zabawa w ekonomie ludzi nie
            majacych o niej pojecia, to teraz jestem "antyamerykanski", bo moje
            przepowiednie sie ziszczaja? Ciekawa logika....

            I rozumiem, ze postacie typu Felusiak, ktore "napedzily" (on propaganda) Ameryce
            "wzrost gospodarczy" na kredyt i teraz jak to wszystko wali sie z hukiem udaja,
            ze to nie one, sa wedlug Ciebie PROamerykanskie? BARDZO ciekawa logika.

            > a tutejszym "kibicom"
            > dokladnie tego samego, czego oni zycza Ameryce.

            Dziekuje, to naprawde mile zyczenia. No moze z ta kolonizacja Marsa to nie
            jestem pewien czy chce, ale pozostale rzeczy chetnie....
      • thannatos Re: No teraz thannatos to ci odbiło 08.03.08, 16:05

        felusiak1 napisał:

        > Lubisz pisać bzdury ale nigdy tyle naraz.

        A Ty sie pewnie wciaz cieszysz, ze wybrales "blue pill".

        Morpheus: You take the blue pill and the story ends. You wake in your bed and
        believe whatever you want to believe. (a red pill is shown in his other hand)
        You take the red pill and you stay in Wonderland and I show you how deep the
        rabbit-hole goes. (Long pause; Neo begins to reach for the red pill) Remember --
        all I am offering is the truth, nothing more.
        • kyle_broflovski Re: No teraz thannatos to ci odbiło 08.03.08, 20:18
          nastepuje wielka korektura , wielu dostanie w dupe szczegolnie ci co przymierzja
          sie do emerytury, oczywiscie nie kazdy. ameryka to przezyje. tyle ze bedzie
          troche inaczej. najciekawsze to to czy dolar dalej glowna waluta swiatowa a moze
          zastapi go amero czy przeskoczy go euro. nikt nie podcina gardla gesi co znosi
          zlote jajka
          • kyle_broflovski ps 08.03.08, 20:20
            numerycznie wszystko jest mozliwe szmal dzis w ponad 90% jest elektroniczna
            buchalteria a felusiak lubi buchalterie
    • felusiak1 Ptaki czy owce 08.03.08, 13:04
      Jeden ptak podrywa się do lotu i za nim cała chmara ptaków leci nie wiedząc
      dlaczego i dokąd. Podobnie jest z owcami chociaż nie potrafia latać. Nie wspomnę
      o bacy i owczarkach.
      • hubert100 Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 13:12
        Popatrz na swojego PTAKA bo jeszcze ci wyfrunie z rozporka.
        • axx611 Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 17:23
          Do owiec najlepsze sa kalosze Made in China. Doskonale utrzymuja
          cialo pod warunkiem ze maja wstawione tylko przednie nozki.
          • de_oakville Najlepiej zostan w Costa Rica, Hubert 08.03.08, 19:24
            > 30 C,pogoda dobra,jezyk
            > hiszpanski,ludzie beztroscy,owoce wysmienite.Wyglada na to ze nie
            > maja zbytniej ochoty w Costa Rice uczyc sie angielskiego.Gringo musi
            > nauczyc sie hiszpanskiego.Jedno co nie wyglada dobrze to spadajacy
            > na leb $US do Colones.

            Najlepiej bedzie jak pozostaniesz juz na stale w Costa Rice, Hubert. Anglosaski
            dolar spada "na leb na szyje", (kanadyjski pewnie pojdzie w slady
            amerykanskiego) przyszlosc swiata nalezy do innych walut ("wielobiegunowosc") -
            colonów (Costa Rica), lempir (Honduras), cordób (Nicaragua), balboi (Panama) i
            peso (wiele krajow). Po co masz sie jeszcze meczyc na anglosaskiej polnocy,
            gdzie bieda, kiedy tam na poludniu czlowiek tryska szczesciem juz na sam dzwiek
            jezyka hiszpanskiego. Opalisz sie, napchasz owocow poludniowych i przestaniesz
            wreszcie narzekac - swoim dobrym humorem podniesiesz przez to srednia
            zadowolenia w Costa Rice. Przy okazji i u nas w Kanadzie tez sie ten poziom
            podniesie. Przyjedziesz kiedys do Vancuouver jako costa-ricanski bogacz z grubym
            cygarem w zebach i plikiem cordób, przepraszam colonow, w tylnej kieszeni
            spodni. Dobrze, ze sa kraje, gdzie ludzie moga byc beztroscy. Na Haiti sa
            jeszcze weselsi. Gdyby Roosevelt byl beztroski to albo swiat juz dawno
            przestalby istniec albo na calym globie mielibysmy dzis stalinizm. Brazylia to
            jedyny kraj, bedac w ktorym zobaczylem, ze ludzie nie chca sie uczyc
            angielskiego, bo chca przede wszystkim tanczyc i to "gringo" musi uczyc sie
            portugalskiego. Natomiast w Azji (Tajwan, Singapur, Tajlandia, Chiny) ucza sie
            za to angielskiego tak chetnie jakby robili to i za siebie i za beztroskich
            Latynosow.
            • misterpee Re: recesja ogarnie caly dolarowy i euro rejon 08.03.08, 19:53
              z wyjatkiem Brazyli,Iranu i Rosji.

              Dlatego natepna wielka wojna wpedzi do grobu albo wszystkich, albo
              Rosje, Iran i Chiny oraz trzeci swiat.

              Napewno jestesmy w przedeniu konca epoki. Pax Americana n ie mial
              nigdy miejsca. To co mamy obecnie jest poprostu terror Americana i
              to musi sie skonczyc tak jak komunistyczna walka klas.
              Koniec komunizmu nastapil z momentem odsuniecia zydow od wladzy
              politycznej. To samo bedzie obecnie - musi nastapic konflikt miedzy
              anglosasami a zydami. To juz dawno kielkuje. Nawet Hilary, Obama i
              McCain tego nie uratuja.
              • de_oakville Re: recesja ogarnie caly dolarowy i euro rejon 08.03.08, 20:19
                Konfliktu miedzy Anglosasami i Zydami nigdy dotad nie bylo. Premier brytyjski
                Benjamin Disraeli byl Zydem.

                Ale i tak trzeba bedzie pozostawic Zydom "wladze kulturalna". Na przyklad w
                Polsce zrobili oni w tej dziedzinie kawal dobrej roboty, chocby kompozytorzy
                tacy jak Henryk Wars (1902 - 1977) lub Jerzy Petersburski (1895 - 1979).
                Oczywiscie bylo "wielu, wielu innych".

                Henryk Wars

                "Ach, jak przyjemnie" (1938)
                "Ach, spij kochanie"
                "Juz nie zapomnisz mnie"
                "Milosc ci wszystko wybaczy"
                "Na pierwszy znak"
                "Tylko we Lwowie"
                "Umówilem sie z nia na dziewiata"

                Henryk Wars (birth name Eli Mogel, December 29, 1902, Warsaw-D1cksuckin -
                September 1, 1977, USA) was a Polish Jewish and later American pop music composer.
                en.wikipedia.org/wiki/Henryk_Wars
                Jerzy Petersburski

                "Juz nigdy"
                "Tango milonga"
                "To ostatnia niedziela"

                Jerzy Petersburski was born April 20, 1895, to a family of Jewish roots.
                en.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Petersburski
                • hubert100 Re: recesja ogarnie caly dolarowy i euro rejon 08.03.08, 21:10
                  Dude, czy czasem ci krowa nie zdechla.Zydzi ci zalatwia emeryture a
                  Latinisi i Azjaci zapracuja na nia.Not bad.Ha,Ha,Ha.
            • hubert100 Re: Najlepiej zostan w Costa Rica, Hubert 08.03.08, 20:09
              Ja moge pozostac tam gdzie mnie sie podoba.Not your concern. W
              poniedzialek wracam do Kanady.Jak bys chcial kupic tu cos to moge
              pomoc.Moj dobry znajomy, nie Polak, juz tu jest od 20 lat. Wyjechal
              z Toronto i ma najwieksza firme co buduje cale dzielnice luksusowych
              domow w Casta Rica.Jest takze doradca prezydenta Costa Rica.Mozemy
              pomoc w uzyskaniu stalego pobytu.Najlepszymi klientami teraz sa
              ludzie z EU. Przedtem byli Amerykanie.Pomimo ze tu prawie wszystko
              jest budowane z blokow jest zainteresowany wood frame houses typu
              Skandynawskiego.Jak rowniez widzi sens w budowie domow metoda
              fabryczna w Albercie.Jedyne miejsce w Ameryce Polnocnej ktore sie
              nie wylozy.Inwestycje w piachy roponosne. Jak rowniez otwiera sie
              okno na eksport do Azji.Jedyna firma kanadyjska co robila domy do
              Japonii zostala kupiona przez Rosjan i cala fabryka bedzie
              wywieziona do Rosji.Jezeli ktos bylby zainteresowany kupnem domu na
              Costa Rice $300000 Plus to prosze podac E mail.
              • hubert100 Re: Najlepiej zostan w Costa Rica, Hubert 08.03.08, 20:44
                Jeszcze jedno DUDE! Sa plany otworzyc wjazd dla inwestorow z Azji.1
                milion$ lub odpowiednik w innych walutach.Chinczycy nie maja
                problemu uczyc sie hiszpanskiego.Costa Rica to Szwajcaria Ameryki
                Poludniowej DUDE.Tu podatkow prawie sie nie placi i to jest jedyny
                kraj na swiecie co nie ma armi.Gdzie ty Dude mieszkasz. Jak w
                Ontario to gratuluje pogody.
          • hubert100 Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 21:17
            Felusiak, to cos dla ciebie. Przynajmiej sie nie poslizgniesz i w
            gowno nie wpadniesz.
            • iamhotep Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 22:41
              hubert100 napisał:

              > Felusiak, to cos dla ciebie. Przynajmiej sie nie poslizgniesz i w
              > gowno nie wpadniesz.

              :)))))

              Z tego co widze to felusiowi czyjegos gowna nie trza. On najczesciej
              we wlasne wpada:)
              • felusiak1 Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 22:51
                felusiak najczęściej wpada w twoje goowno ponieważ swojego nie produkuje.
                hahahahahaha!! Happy??
                • iamhotep Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 22:59
                  no shit... felus:D
                  • hubert100 Re: Ptaki czy owce 08.03.08, 23:48
                    Felus ja ci dodam swoje.Napewno jeszcze sie znajdzie tu troche
                    takich na forum co ci uiszcza zawartosc kiszki sztolcowej.Dostaniesz
                    tereaputyczna kapiel blotna, bedziesz zyl 100 lat!!
                    • hubert100 Re: Ptaki czy owce 09.03.08, 00:18
                      Pomysl Felus i docen jak tu wszyscy dbamy o Ciebie abys czasem kity
                      nie odwalil.
                      • de_oakville Jestes hubert najbardziej "plodnym" forumowiczem 09.03.08, 01:11
                        Jesli by jednak porownac splodzone przez ciebie wpisy do nowo narodzonych
                        szczeniakow to bylyby to prawie wylacznie kulawe kundle. Odnosze wrazenie, ze
                        ostatnia serie wpisow wypusciles po wypiciu paru glebszych. Jescze kilka
                        kielichow tequilli i bedziesz chcial isc z motyka na Texas, jak slynny
                        "adventurer" Pancho Villa. Dude byl pijakiem ("borachon") na filmie Rio Bravo.
                        Czyzbys go dojrzal na dnie kielicha? Musze cie rozczarowac. Nie jestem podobny
                        do Dude.
                        • hubert100 Re: Jestes hubert najbardziej "plodnym" forumowi 09.03.08, 01:56
                          Ta co ciebie splodzila Dude napewno miala ciezki porod.
                        • felusiak1 hubert cierpi na Tourette syndrome 09.03.08, 02:34
                          Tourette syndrome (TS) is a neurological disorder characterized by repetitive,
                          stereotyped, involuntary movements and vocalizations called tics.
                          • hubert100 Re: hubert cierpi na Tourette syndrome 09.03.08, 05:05
                            Widze Felus ze ta kapiel blotna ci pomaga.Jak tam wyglada kryzys
                            hipoteczny w USA i co tam ci sie podnosi ostatnio.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka