Dodaj do ulubionych

70-lecie Anschlussu

08.03.08, 13:41
Wladze Austrii jeszcze mialy cos przeciwko Adkowi ale tchorzliwy alpejski
ludek powital ze szczerym hitlerowskim HEIL HITLER! wchodzacy Wehrmacht.

Po czym sie wslawili duzym uczestnictwem w SS i w masowych mordach Slowian i
przedstawianiem sie jako ofiary hitleryzmu po przegranej Niemiec, zydowskim
kanclerzm Kreiskim i gorliwoscia w identyfikowaniu "klamstwa oswiecimskiego".

Mozna podziwiac gietki kregoslup ale szanowac ich nie sposob.

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: 70-lecie Anschlussu 08.03.08, 13:45
      I jeszcze links dla niemieckojezycznych:

      tinyurl.com/2jqptz
      PF
      • dana33 Re: 70-lecie Anschlussu 08.03.08, 14:27
        wszystko prawda, peef.... zgadzam sie z kazdym slowem...
        tylko dziwie sie, ze ty znow moralizujesz i krytykujesz innych....
        masz to chyba w genach....

        dla niemieckojezycznych:

        "Zunächst von einem Großteil der französischen Bevölkerung begrüßt.."
        "Gestützt auf konservative Politiker und die katholische Kirche..."
        "Charakterisiert war die Politik außerdem durch Maßnahmen zur
        Ausgrenzung und Verfolgung von Ausländern, Freimaurern und vor allem
        Juden."
        www.dhm.de/lemo/html/wk2/kriegsverlauf/vichy/index.html
        • polski_francuz Stopien z wypowiedzi 08.03.08, 18:55
          Ty sie dana juz tak nie szczyp, ty mi daj stopien. Najlepiej w skali od 0 do 20
          bym latwiej skapowal...

          PF
        • rijselman12.0 Dana...rusalko Ty moja... 09.03.08, 21:50
          Znow blekit mych oczu moze Cie czytac !-Stesknilem sie za Toba!
          P.S.Po jaka cholere wysilasz sie na giermanski?-W jidysz wyszlaby
          polowa tekstu.-Gdzie mozna Ciebie zlapac?
          • dana33 Re: Dana...rusalko Ty moja... 10.03.08, 00:34
            wus willste, rijselman? od kuda ty wajst, co w jidysz byloby polowa?
            nix polowa.... ty farsztejst, trza dopisywac extra bukwy....
            ty mnie tu nie jidyszuj, bo ja lekcje biore, to ja wiem...
            a gite nacht, rijselman.... :))))
            • rijselman12.0 Re: Dana...rusalko Ty moja... 16.03.08, 19:38
              Ty nie jestes frau...Ty jestes CYMES
    • ossey Re: Hitler byl Austriakiem 08.03.08, 16:58
      i nie jest tez przypadkiem ze w Austrii nasizm i nacjonalizm znalazl tak wielu
      zwolenikow. Niemcy austriaccy w pewnym momencie poczuli sie zgarozeni we wlasnym
      panstwie...mam na mysli Austo-Wegry. Temat na powazna i dluga dyskusje.
    • goldbaum W Polsce ludzie ciagle maja dziwny sentyment 08.03.08, 18:03
      do austriakow.

      Choc przy 12-procentowym wkladzie osobowym w armii Hitlera sa odpowiedzialni za
      okolo 50% ofiar hitleryzmu, poniewaz tak licznie wystepowali wsrod zalog obozow
      koncentracyjnych i batalionow policji przeprowadzajacych masowe egzekucje na
      wschodzie.

      No i oczywiscie Hitler to Austriak.
      • rzewuski1 Re: W Polsce ludzie ciagle maja dziwny sentyment 08.03.08, 18:34
        austriacy to Niemcy
        mamy do nich sentyment bo zabór austriacki kojarzy sie z autonomia i
        dobrym traktowaniem Polaków przez Austriaków
        • polski_francuz Sorry rzewuski 08.03.08, 19:00
          ze powtarzam twoj argument. Odpowiadalem po kolei.

          PF
      • polski_francuz Re: W Polsce ludzie ciagle maja dziwny sentyment 08.03.08, 18:59
        Chyba wiem skad sie ten pozytywny sentyment bierze. Z relatywnej lagodnosci
        zaboru austriackiego w porownaniu z dwoma innymi.

        Ja ich widze jako przedmurze niemieckosci, dwa razy bardziej gorliwi niz Niemcy
        ale bez niemieckiej uczciwosci.

        Sledze tez kariere takiego Austriaka Ferdynanda Piëcha (potomka tworcy VW).
        Patrzac na jej przebieg mozna sie duzo o Austriakach nauczyc.

        PF

        PF
        • de_oakville Re: W Polsce ludzie ciagle maja dziwny sentyment 08.03.08, 19:59
          Austria kojarzy mi sie przede wszystkim z Austro-Wegrami. Pewnego rodzaju
          dwubiegunowosc - Wieden i jego kawiarnie, Budapeszt i wegierskie wina, czardasze
          oraz wspaniala ostra kuchnia. Obie stolice polozone nad "pieknym modrym
          Dunajem". Wplywy tureckie, wplywy wloskie - Austria panowala kiedys w polnocnych
          Wloszech (Mediolan), a Wegry na Slowacji. Polska Galicja (Krakow, Lwow) to byly
          raczej "peryferie" tego imperium, choc peryferie Austo-Wegier byly pod wzgledem
          bogactwa kulturowego byc moze znacznie bardziej imponujace niz peryferie na
          przyklad imperium rosyjskiego. Austro-Wegry obejmowaly rowniez czesc Balkanow i
          te slowianskie Balkany pelne niepokojow i konfliktow etnicznych staly sie dla
          nich "gwozdziem do trumny". Panstwo rozpadlo sie po I WS, ktora wywolalo zabicie
          arcyksiecia Ferdynanda w Sarajewie. W sumie Austriacy, ktorzy stanowili (wraz z
          Wegrami) trzon i "smietanke" tego imperium to narod dosyc nieliczny i juz sam
          fakt, ze taki twor panstwowy udalo im sie stworzyc i dlugo utrzymac przy zyciu
          swiadczy o ich korzystnych cechach w tej dziedzinie. Austriacy i Prusacy to byly
          dwa przodujace w Niemczech narody, ktore dazyly do dominaji na terenie calych
          Niemiec. Przez dlugi czas Austriacy byli gora, a Prusacy pozostawali w ich
          cieniu. Jednak w ostatecznym rozrachunku zwyciestwo w Niemczech odniosly Prusy.
          "The winner takes it all, the loser standing small, the loser has to go",
          chcialoby sie zacytowac slowa jednej z piosenek Abby. A hitleryzm? To byl tylko
          krotki okres "szalenstwa" i moze rekompensata jakiegos kompleksu Austriakow, ze
          nareszcze sa ponownie "gora" wsrod narodow niemieckich (jesli mozna uzyc takiego
          okreslenia) - ich czlowiek jest uwielbiany i noszony ra rekach: "unser Retter,
          unser Held, der edelste Fuehrer auf der ganzen, ganzen Welt." W koncu okazalo
          sie jednak, ze to nie "Fuehrer" tylko "Verfuehrer" (uwodziciel). I pewnie w
          ostatecznosci ich kompleks sie jeszcze bardziej poglebil i pozostal im do dzis.
          • polski_francuz Austro-Wegry 08.03.08, 20:22
            i pewnie Austriacy maja do dzis pozytywny stosunek do Wegrow.

            Dla Polakow to sa raczej drugorzedne stosunki (jak z Francja). Pierwszorzedne sa
            z Niemcami i Rosjanami.

            Jeszcze inny punkt, ktory mi do glowy przychodzi: Österreich to moze nie jest
            wschodni Reich ale wlasnie poludniowo-wschodni. I pokazuje sposob lagodnego
            przejscia od jednej cywilizacji do drugiej. Tylko, ze na poludniu nie ma juz
            zadnej istotnej cywilizacji. I Östereich juz zupelnie niewazny sie zrobil.

            I trudno tez brac z niego przyklad.

            PF

            • misterpee [...] 08.03.08, 21:02
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • polski_francuz Nowosti 08.03.08, 21:19
                "obecnie w Posce byly obozy koncentracyjne dla Arabow"

                No prosze, na forum mozna sie ciagle nowych rzeczy dowiedziec.

                Misterpee czy Misspee, nie naduzywasz siwuchy troche przy sobocie po robocie?

                PF
                • jasiekiera Re: Nowosti 08.03.08, 21:50
                  Mala poprawka. Z moich spostrzezen wynika, ze naduzywanie u wyzej wymienionego
                  odbywa sie od soboty do soboty, bez wytchnienia.
                  Oczywicie dowodem na to jest nie tylko wychwycony przez ciebie fragment
                  "obecnie w Posce byly obozy koncentracyjne dla Arabow". Zakladam, ze
                  przytoczyles toto tylko jako przyklad.
              • maxe1 Re: Re Propaganda i klamstwa 08.03.08, 22:22
                > 1. Adolf byl urodzony we wiedniu, byl synem ustriaczki i Zyda.
                -----------------------------------------------------------------------

                www.h-ref.de/personen/hitler-adolf/vorfahren/hitlers-abstammung.php
                • polski_francuz Kto chcialby miec 09.03.08, 14:17
                  Adka za obywatela?

                  Pieklo pewnie.

                  PF
              • bywszy2 [...] 08.03.08, 22:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bywszy2 [...] 08.03.08, 22:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • de_oakville Austriacy to Czesi? 09.03.08, 00:39
        > Wiekszosc autriakow to nie Niemcy ale Czesi.

        Pewnie jest w tym czesc racji. Ksiazka telefoniczna Wiednia zdradza ogromna
        ilosc nazwisk wegierskich, czeskich, polskich. Ale niemieckie rowniez sa i chyba
        dominuja. I powiedziec Austriakowi ze jest Czechem to pewnie to samo co
        powiedziec mieszkancowi Brandenburgii, ze jest Polakiem. Miasto Brandenburg to
        po polsku Branibor. I w paru miastach na ziemiach zachodnich jest "ulica
        Braniborska".
        • misterpee Re: Austriacy to Niemcy? 09.03.08, 02:20
          jezeli mowia po niemiecku to nie znaczy ze sa Niemcami. Nie ma wtym
          nic ublizajacego. Maja wiecej krwi czeskiej, slowackiej polskiej i
          wegierskiej niz niemieckiej. A to ze mowia po niemiecku i sa czescia
          kultury jezyka niemieckiego nie stawia ich szeregu nazistow. Zreszta
          wedlug Grossa i Kosinskiego Polacy byli gorsi niz nazisci. Malowane
          Ptaki , historyjka z okolic Sandomierza, to wlasnie okolice gdzie
          moja rodzina byla w podziemiu antyhitlerowskim i wielu z nich
          zginelo w Oswiecimiu i innych obozach zaglady.
          Najwieksza ofiara nazizmu byl sam narod Niemiecki, najwieksza ofiara
          komunizmu byli Rosjanie. Wiec zamiast wylewac pomyje na Niemcow,
          Rosjan i Polakow, (austriakow i innych) zastanowmy sie nad
          mechanizmem tych totalitarnych systemow i kto te systemy finansowal.
          A wracajac do Polskich obozow dla arabow, przypomne ze to byla Unia
          Europejska wymagajaca wyjasnienia od Polski i Rumuni istnienia tych
          obozow tak zwanej rendition, jako miejsc transytu do wiezien w
          innych krajach np. na Kubie. Oczywiscie wszyscy zwolennicy takiej
          demokracji podniesli krzyk na tym forum o obrzucili mnie obelgami.
          Tym samym wiemy czyja demokracje ci panowie reprezentuja.
          • de_oakville Re: Austriacy to Niemcy? 09.03.08, 12:47
            misterpee napisał:

            > jezeli mowia po niemiecku to nie znaczy ze sa Niemcami.

            W Monarchii Austro-Wegierskiej, panstwie poteznym jak na owe czasy pod wzgledem
            liczby ludnosci (50 mln, "wenn ich mich nicht irre") mowiono po niemiecku, co
            oczywiscie nie znaczylo, ze wszyscy mieszkancy tego panstwa byli Niemcami, bo
            ogromna wiekszosc nimi nie byla. Na przyklad moj dziadek nie byl Niemcem, choc
            sluzyl w austriackiej armii i byl tam nawet zandarmem. Ale niemieckim nie
            mowiono dlatego, ze tak sobie postanowiono, tylko dlatego, ze glowny i
            najwazniejszy narod tego panstwa (choc nie jestem pewien czy najliczniejszy) to
            byli Niemcy (Austriacy), a stolica kraju byl Wieden. Wieden przyciagal zawsze
            jak magnes ludzi z najdalszych zakatkow tego kraju i dlatego jest tam mnostwo
            potomkow ludzi z calej monarchii, dla ktorych niemiecki nie byl "Muttersprache".
            Ale podobnie jak Berlin tak i Wieden jest w swoim "rdzeniu" niemiecki i ten
            "rdzen" nadaje mu glowny charakter. Moim zdaniem, wplywy wegierskie najbardziej
            dodaly temu panstwu "egzotycznej" przyprawy jak dobra papryka. Jednak dalej na
            zachod od Wiednia mamy juz "mozartowski" Salzburg, a jeszcze dalej Tyrol. A w
            Tyrolu mieszkaja przeciez glownie Niemcy (rowniez we wloskim Tyrolu), a nie Czesi.

            > Najwieksza ofiara nazizmu byl sam narod Niemiecki, najwieksza ofiara
            > komunizmu byli Rosjanie. Wiec zamiast wylewac pomyje na Niemcow,
            > Rosjan i Polakow, (austriakow i innych) zastanowmy sie nad
            > mechanizmem tych totalitarnych systemow i kto te systemy finansowal.

            Oczywiscie, ze tak jest i malo kto chce wylewac na nich dzis "pomyje". Faszyzm
            to byl bardzo krotki okres w dziejach Niemiec i dzis nalezy juz do historii.
            Rowniez zwyklego przecietnego Rosjanina nie mozna oskarzac za Katyn i tym
            podobne zbrodnie. Jednak jak ktos usilnie probuje usprawiedliwiac Hitlera lub
            Stalina i podkreslac, ze ich mordowanie mialo sens i wynikalo z jakichs
            uzasadnionych przeslanek, to nalezy te sprawy "wywlekac" i pokazywac prawde o
            przeszlosci, aby nie zatracic proporcji i nie kreowac coraz to nowych klamstw
            oraz nie stawiac wszystkiego na "glowie". Bo to moze kiedys zaowocowac nowym
            Hitlerem, choc w kraju innym niz Niemcy i nowym Stalinem, choc w kraju innym
            niz Rosja. Pokolenie, ktore przezylo wojne pragnie pokoju, nasze pokolenie jej
            nie przezylo, ale jest nia dostatecznie przerazone znajac jej okropnosci z
            opowiadan rodzicow i dziadkow, lecz nastepne, mlode pokolenie, ktore nie wie, co
            to znaczy "oparzyc sie od goracego pieca", moze kiedys znowu probowac "igrac z
            ogniem". Bo podobno "czlowiek cale zycie sie uczy i glupim umiera".
    • misterpee Re: czY jestesmy wojna przrazeni? 09.03.08, 13:26
      I wojna byla wojna, ktorej nkt nie chcial, ale morderstwo w
      Sarajewie bylo zapalnikiem.
      2 wojna byla wojna prewencyjna, Hitler stworzyl klamstwa do
      rozpoczecia kazdego ataku na kazdy kraj.
      Obecne anschlusy Iraku, Kosowa, Afganistanu rowniez sa prewencyjne i
      bazuja na klamstwach.
      Napoleon nie byl Francuzem, Hitler nie byl Niemcem , Stalin nie byl
      Rosjaninem, neokoni w wiekszosci nie sa Amerykanami. Dlaczego narody
      wykonuja rozkazy obcych hohsztaplerow. Po niemiecku Hohstapler ma
      dodatkowe znazcenie - drapacz chmur. To tez dziwne dlazcego te
      idiotyczne drapacze maja tylu zwolednnikow?
      • de_oakville Re: czY jestesmy wojna przrazeni? 09.03.08, 15:17
        misterpee napisał:

        > Napoleon nie byl Francuzem, Hitler nie byl Niemcem , Stalin nie byl
        > Rosjaninem, neokoni w wiekszosci nie sa Amerykanami.

        Ale Francuzi chcieli Napoleona na cesarza, Niemcy Hitlera na "fuehrera", a
        Rosjanie dali sie "wziac w karby" Stalinowi. I Stalin uregulowal im rzeke Moskwe
        i wybudowal w Moskwie kilka okazalych "hochsztaplerow" (Uniwersytet Lomonosowa,
        Hotel Ukraina, Hotel Ketjielniczeskaja i inne). W Nowym Jorku natomiast
        burmistrz Koch byl jednym z najlepszych, jesli nie najlepszym w dziejach miasta
        i ludzie sami go chcieli.

        > Po niemiecku Hohstapler ma
        > dodatkowe znazcenie - drapacz chmur.

        Czesciej uzywaja jednak chyba nadal nazwy "Wolkenkratzer".

        > 2 wojna byla wojna prewencyjna

        Atak na ZSRR byl podobno prewencyjny, bo duzo cwanszy od Hitlera "tawariszcz
        Stalin" chcial jakoby uderzyc pierwszy. Ale zrownanie Warszawy z ziemia nie bylo
        z pewnoscia prewencyjne, stworzenie gett zydowskich w wielu miastach rowniez nie
        bylo prewencyjne. A pod koniec wojny jak juz zblizali sie Rosjanie i Niemcy te
        getta w niektorych malych miasteczakch "rozladowywali" to pedzili ludzi na
        stacje kolejowe. Pijani SS-mani jechali sobie w dorozce i strzelali "jak do
        kaczek" do tych, ktorzy nie nadazali. To tez bylo prewencyjne? Bullshit!
    • renebenay Re: 70-lecie Anschlussu 09.03.08, 18:37
      Kosovo jest wdzieczne za to
      • misterpee Re:" Prewencyjna " 09.03.08, 19:20
        oczywiscie kazda z tak zwanych prewencyjnych wojen byla agresja.
        Hitler zaatakowal Polske, poniewaz jakoby Polska zaatakowal Niemcy w
        Gliwicach - dowod - trupu wiezniow niemieckich przebrane w polskie
        mundury. Zanim to nastapilo Hitler doszedl do wladzy przy wmawiajac
        Niemcom ze pozar Reichstagu byl dzielem komunistow bulgarskich.
        Zupelnie identycznie niemal bylo z atakiem na Irak. Smutne ze narody
        daja sie oglupic w ten sposob i wierza takim politykom. Hitler przed
        rozpoczeciem wojny zapewnial Niemcow ze ta wojna zapewni niemcom
        dobrobyt i przestrzen zyciowa na 1000 lat. Stary Bush zapewnil
        Amerykanow ze atak na Irak zapewni Amerykanom pokoj na 100 lat.
        Dlaczego 10 razy krocej? Teraz McCain zapowiedzial 100 lat wojny.
        Zaden z obecnych wodzow nie boi sie uzycia broni atomowej, bron ta
        juz jest uzywana od wojny w Kosowie. To juz zapowiada zaglade
        ludzkosci. Tego Hitler nie mogl zrealizowac, jego technologia nie
        pozwalala na destrukcje globalna i kompletna.
        • de_oakville Re:" Prewencyjna " 09.03.08, 20:53
          Piszesz "Hitler" na poczatku, a "stary Bush" lub "mlody Bush" na koncu, jakby
          mozna bylo tych ludzi wrzcucic "do jednego wora". Do mnie takie porownania
          zupelnie nie docieraja, poniewaz odrozniam zachod Europy i mentalnosc Francuzow
          lub Brytyjczykow od mentalnosci Rosjan i przedwojennych Niemcow. Bylem niemal od
          urodzenia przekonany, ze Hitler to byl "swir" i ze tego typu "swir" mogl dojsc
          do wladzy jedynie w Niemczech przed wojna (biorac pod uwage tylko kraje tzw.
          "cywilizowane", bo w krajach tzw. "dzikich" do wladzy dochodzili i dochodza
          nieraz ludzie jeszcze gorsi od Hitlera), ale nigdy nie doszedlby we Francji, w
          Anglii albo w USA. Nawet we Wlosczech - Mussolini to byl inny rodzaj faszyzmu
          (znacznie lagodniejszy) i inny rodzaj szalenstwa. Faszyzm hitlerowski zrodzil
          sie z pruskiej buty i chociaz Hitler nie byl Prusakiem, to doskonale wiedzial
          jak manipulowac nacjonalistycznymi emocjami. To byli ludzie przekonani o wlasnej
          wielkosci, o wlasnej wyzszosci, ktorym "nalozono na szyje" chomąto "dyktatu
          wersalskiego" co odbierali oni niemal jako swietokractwo, jak w sredniowieczu
          sprofanowanie najswietszej swiatyni. Amerykanie to zupelnie inna mentalnosc - to
          byli (i pewnie sa nadal) ludzie bez kompleksow, pewni siebie, a rownoczesnie o
          wiele bardziej ludzcy i tolerancyjni niz Rosjanie za Stalina lub Niemcy za
          Hitlera. Niemcy uczyli sie po wojnie demokracji i tolerancji od Amerykanow.
          Emigracja do Ameryki (nie tylko za chlebem, ale rowniez za wolnoscia) byla od
          bardzo dawna - Statua Wolnosci to nie slogan. Demokratyczna i tolerancyjna
          Europa srodkowa, to sprawa stosunkowo swiezej daty i nie od Rosjan sie tej
          tolerancji i demokracji uczono.
          To co sie obecnie dzieje na linii Ameryka-swiat to w duzej mierze skutek 11/9.
          Oczywiscie Amerykanie popelnili w przeszlosci rowniez bledy (a kto ich nie
          popelnia?) i maja zarowno zalety jak i wady. Ale "kregoslup" Ameryki pozostaje
          niezmieniony. Takie zestawienia jak "Hitler i Bush" odbieram podobnie jak
          zestawienie "Bocassa i Ulof Palme".
          • jorl de_o 09.03.08, 22:24
            de_oakville napisał:

            > Piszesz "Hitler" na poczatku, a "stary Bush" lub "mlody Bush" na koncu, jakby
            > mozna bylo tych ludzi wrzcucic "do jednego wora". Do mnie takie porownania
            > zupelnie nie docieraja, poniewaz odrozniam zachod Europy i mentalnosc Francuzow
            > lub Brytyjczykow od mentalnosci Rosjan i przedwojennych Niemcow. Bylem niemal o
            > d
            > urodzenia przekonany, ze Hitler to byl "swir" i ze tego typu "swir" mogl dojsc
            > do wladzy jedynie w Niemczech przed wojna (biorac pod uwage tylko kraje tzw.
            > "cywilizowane", bo w krajach tzw. "dzikich" do wladzy dochodzili i dochodza


            Naprawde? Chcialbym zobaczyc (ale tak naprawde nie chcialbym) jakby USA
            przegrala wojne (np. wietnamska) miala nalozone przec caly Swiat i do konca
            Swiata ogromna kontrybucje, wietnamskie wojska by okupowaly na stale 20% obszaru
            USA dla zabezpieczenia splat kontrybucji.

            Widzsz de_o jestes dalej rasista. A ludzie sa naprawde podobni do siebie jako
            narody. I w USA by doszedl wtedy Hitler aby ichniejszy Wersal zwalic.

            Zreszta kto wie czy to sie wam tam i nie wydarzy. Jak bedziecie usilowali bronic
            wojskowo waszego okradania Swiata deficytem handlowym.
            A moze powiesz de_o kiedy splacicie ten skumulowany na 4-5 tysiecy miliardow $
            deficyt towarow?

            Pozdrowienia
            • de_oakville Re: de_o 09.03.08, 22:46
              Widzisz Jorl, wszystko zalezy od punktu widzenia. Dla niektorych nie ma roznicy
              pomiedzy kotem i malym psem, powiedzmy pekinczykiem albo jamnikiem. I jeden i
              drugi "peta sie" tylko pod nogami i widac, ze to mniejsze zwierze niz pies boxer
              lub bernardyn. Ktos inny zauwazy ze jest jednak pewna roznica, bo kot mialczy a
              pies szczeka, kot moze podrapac a pies ugryzc. I gdyby USA znalazly sie w
              sytuacji podobnej do Niemiec, to ich reakcja bylaby z pewnoscia w innym stylu,
              niewykluczone, ze nawet gorsza dla reszty swiata. W czasach tzw. "zimnej wojny"
              padaly podobno z ust amerykanskich "jastrzebi" slowa w rodzaju - "jesli ktos
              zmusi nas do odejscia, zabierzemy ze soba caly swiat". Ale my w Polsce
              amerykanskiego "bata" na wlasnym tylku nigdy nie poczulismy, a niemiecki i
              rosyjski niestety tak. I stad nieco inny punkt widzenia. Oczywiscie odrozniam
              dzisiejsze Niemcy od tych dawnych i uwazam ze zmienili sie diametralnie i bardzo
              na korzysc. Nie odczuwam rowniez niecheci do Rosji i cieszy mnie, ze ich
              panowanie w Polsce sie skonczylo. A Ameryke zawsze uwazalem za ostoje zachodniej
              wolnosci i demokracji. Gdybym byl Wietnamczykiem z pewnoscia patrzylbym na
              wszystko inaczej. Kazdy ma prawo miec swoj punkt widzenia.
              • jorl Re: de_o 09.03.08, 23:05
                Nie de_o nie wykrecaj sie. Obiektywnie ja twierdze ze i w USA moglby powstac
                Hitler. Podalem warunki w jakich. Jako ze tych warunkow (dotad) nie bylo, Hitler
                nie powstal.
                Ale Ty twierdzisz ze w genach USA siedzi "antyHitler" I ja temu zaprzeczam.
                Stanowczo.
                A Ty dalej jak rasista.
                I nie interesuja mnie spojrzenia z punktu widzenia jakiegos narodu a OGOLNE. Bo
                o tym mowa.
                Pozdrowienia
            • j-k Nigdy, Jörl :))) 09.03.08, 22:53
              jorl napisał:
              > A moze powiesz de_o kiedy splacicie ten skumulowany na 4-5 tysiecy
              miliardow $ deficyt towarow?

              Zawsze mnie bawia, hloopcze, Twoje uwagi...:)

              Ameryka NIGDY nie splaci swoich dlugow :)

              1. Suwerena nie mozna zmusic do splacenia dlugow, bo jak?
              Dopoki bedzie istnial pax Americana - nie ma o tym mowy :)

              2. A gdy przestanie istniec, to juz nie bedzie miala czym :)


              • jorl Re: Nigdy, Jörl :))) 09.03.08, 23:00
                -k napisał:

                > Ameryka NIGDY nie splaci swoich dlugow :)
                >
                > 1. Suwerena nie mozna zmusic do splacenia dlugow, bo jak?
                > Dopoki bedzie istnial pax Americana - nie ma o tym mowy :)

                oczywiscie ze co nakradli to nie splaca. To bylo do de_o bo jemu sie wydaje ze
                USA "dobry czlowiek". I te dlugi to nie dlugi tylko dobroczynnosc USA dla Swiata
                bo inni nie potrafia swoich towarow konsumowac i biedni amis sie poca przy
                zarciu ale "nie chca a musza".
                Z tym ze zaczyna sie deficyt zmniejszac przy spadku dolara. Bo coraz mniej ludzi
                ze Swiat wysyla pieniadze do USA. A to powoduje obnizanie sie stopy zyciowej w
                USA ktore to musza Amis jakosc zniesc. Jak to zniosa, zobaczymy.
                I tylko o to chodzi.
                Ale przy kradzeniu sobie swojej produktywnosci zaszkodzila. I relatywnie
                oslabla. Tak jak odbiorca socjalu.

                Pozdrowienia
                • j-k Nie :) 09.03.08, 23:09
                  jorl napisał:
                  > USA ktore to musza Amis jakosc zniesc. Jak to zniosa, zobaczymy.
                  > I tylko o to chodzi.
                  > Ale przy kradzeniu sobie swojej produktywnosci zaszkodzila. I
                  relatywnie
                  > oslabla. Tak jak odbiorca socjalu.


                  Mylisz sie.
                  Cel to pewien mialo.
                  za pozyczone (czy jak piszesz kradzione - w 1/3)
                  pieniadze Amerykanie w 1/3 zbudowali militarny Pax Americana.

                  Budujac "mityczny" dolar spowodowali akumulacje Swiatowego kapitalu
                  w/do USA i za peniadze calego wolnego Swiata walczyli z komunizmem,
                  a potem z islamizmem...

                  Swoja historyczna role wypelniali tak dlugo - jak sie dalo :)))

                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                  ekonomista.

                  Buenas Noches.
                  • jorl okradanie Swiata przez USA 09.03.08, 23:15
                    j-k napisał:

                    > jorl napisał:
                    > > USA ktore to musza Amis jakosc zniesc. Jak to zniosa, zobaczymy.
                    > > I tylko o to chodzi.
                    > > Ale przy kradzeniu sobie swojej produktywnosci zaszkodzila. I
                    > relatywnie
                    > > oslabla. Tak jak odbiorca socjalu.
                    >
                    >
                    > Mylisz sie.
                    > Cel to pewien mialo.
                    > za pozyczone (czy jak piszesz kradzione - w 1/3)
                    > pieniadze Amerykanie w 1/3 zbudowali militarny Pax Americana.
                    >
                    > Budujac "mityczny" dolar spowodowali akumulacje Swiatowego kapitalu
                    > w/do USA i za peniadze calego wolnego Swiata walczyli z komunizmem,
                    > a potem z islamizmem...
                    >
                    > Swoja historyczna role wypelniali tak dlugo - jak sie dalo :)))
                    >
                    > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
                    > ekonomista.

                    Ales Ty ekonomista! A wiec jak byla komuna to USA NIE miala deficytu handlowego
                    ze Swiatem. Czyli NIE kumulowala pieniadze ze Swiat.
                    Zaczela to robic PO Zimnej Wojnie. Bo wlasnie wtedy uzanala ze A Teraz Ku..a MY.
                    Bo wlasnie pod przykrywka walki z komuna USA dazyla do tego celu. Do okradania
                    Swiata po wprowadzeniu kapitalizmu na calym Swiacie. Systemy jak komuna czy
                    faszyzm na to nie pozwalaly. Wiec trzeba bylo z nimi walczyc.
                    Pozdrowienia
                    • j-k Pokonanie faszyzmu i komunizmu przez USA :) 10.03.08, 09:09
                      jorl napisał:
                      Systemy jak komuna czy faszyzm na to nie pozwalaly.
                      Wiec trzeba bylo z nimi walczyc.


                      Owszem, trzeb bylo z nimi walczyc i zostaly POKONANE.

                      Potrafisz samodzielnie wyciagnac dalsze wnioski?

    • j-k Wychodzi na to, ze sie udal :) 09.03.08, 22:43
      tym razem pokojowo :)
      Specjalisci twierdza, ze w ramach UE - Austria i tak wisi, nie tylko
      gospodarczo, lecz takze politycznie na garnuszku Niemiec :)))
      • de_oakville Jorl, czy czujesz w Berlinie, ze USA cie okrada? 10.03.08, 00:14
        Jesli tak, to napisz na czym to polega. Chetnie przeczytam. Zas na pytanie czy
        jestem "rasista" najlepiej odpowiedzieliby ci ludzie pochodzacy z krajow
        III-swiata, z ktorymi do tej pory sie zetknalem i pracowalem w Kanadzie. Gdybym
        byl rasista to by mnie nie lubili, a jest odwrotnie. Zreszta za rasizm wylatuje
        sie tutaj na ogol bardzo szybko z pracy, albo w najlepszym przypadku spada sie z
        wyzszego stanowiska na nizsze. Nie twierdze wcale, ze USA jest "dobrym
        czlowiekiem" swiata. Twierdze, ze jest "normalnym czlowiekiem". Gdyby III Rzesza
        stworzyla panstwo o tak duzym obszarze i tak liczace sie w swiecie jak Ameryka w
        latach 60-tych XX-go wieku, to z pewnoscia tryskaliby oni nieokielznana duma i
        byliby dla innych o wiele bardziej meczacy psychicznie niz Amerykanie. Niemcy za
        Hitlera nie byly "normalnym czlowiekiem" tylko "chorym czlowiekiem" i nie mam tu
        wcale na mysli gospodarki tylko psychike. Uwazam, ze obecnie sa juz zdrowi, choc
        czasami u nielicznych z nich dawne tony jeszcze sie odzywaja. Nie mow mi tu o
        "moim rasizmie" tylko skojarz to wszystko z 3-cia zasada dynamiki. Einstein
        wyjezdzajac z Niemiec pod panowaniem nazistow powiedzial, ze opuszcza ten kraj,
        bo "Niemcy zwariowaly". Przyjemnie jest pewnie teraz uslyszec, jak ktos dla
        rownowagi powie, ze "Ameryka zwariowala", a juz pelnia szczescia ogarnia ludzka
        dusze, kiedy dodadza "jeszcze gorzej niz III Rzesza". Tylko, ze ja w to po
        prostu nie wierze, bo znam ton niemieckich komunikatow z okresu wojny. Choc nie
        zylem w tych czasach, to ten ton bardzo wiele o nich mowi.
        • misterpee Re: Niemcy zwariowaly, teraz kolej na USA? 10.03.08, 01:31
          moze nie, w okresie hitlera nie bylo internetu, teraz wiekszosc
          amerykanow nie chce wojny i morona u wladzy. Spoleczenstwo nie jest
          az tak oglupione. Hitler wyprowadzil Niemcy z kleski ekonomicznej i
          doprowadzil do wojny ktora ich kraj do niemal zaglady. Hitler
          doszedl do wladzy dzieki kapitalowi (Morgans, Rotschilds, Bush
          family), oraz odpowidnim warunkom politycznym i ekonomicznym w
          Europie. Upadek Niemiec i 2 wojna byly zrodlem niezwyklych korzysc
          dla USA. To nie ma nic wspolnego z genetycznymi cechami Niemcow i
          Amerykanow, historycznym precedensem i innymi nonsensami o ktorych
          pisze pan de Oak. Ostatecznie Ameryka nie miala historycznie
          czystych rak nigdy. Rzez amerykanskich Indian, atak na Kube,
          Filipiny, polityka w krajach Ameryki poludniowej i Srodkowej, 1
          wojna, - to byly pewne etapy osiagniecia pozycji imperium. Czy
          Amerykanie byli bezwolnymi wykonawcami, czy tez odwrotnie - dlugie
          studia sa na ten temat. Optymistyczna opinia pana de O. wydaje sie
          byc sterowana checia podobania sie komus.
          Obecnie pan Bush zastal ekonomie w niezlym stanie, na koniec
          kadencji ekonomia jest w ruinie. Wojna ze swiatem jest teraz dopiero
          w fazie poczatkowej - ataku na Rosjie i Chiny jeszcze nie bylo, ale
          wydaje sie ze jezeli ta polityka bedzie kontynowana dalel, atak jest
          nieunikniony. Prawda o 9/11 okryta jest jedynie klamstwami, ameryka
          jest sterowane przez obce sily i Amerykanie zdaja sobie z tego
          sprawe, co sie tlumaczy ze liczba wierzacych w teorie konspiracji
          rosnie, Busz buduje wiezienia w proporcji nieznanej w histori swiata.
          Pan de O. o tym mowic nie chce.
          Rzeczywiscie jest roznica miedzy Rzesza a obecnym stanem politycznym
          swiata. Wtedy nie bylo mozliwosci na opozycje, nawet BBC nie
          docieralo do Niemcow.
          A czy Amrykanie zachowywali sie gentelmani po swoim zwyciestwi? W
          Niemczech slyszalem okropne historie na ten temat. Rosjanie rowniez
          wykazali swoj humanizm w podobny sposob. Miliony wypedzonych i
          miliony ofiar. To zostalo w pamieci narodu nawet po zjednoczeniu.
          Wystarczy iskra, i wszyscy przyjaciele stana sie wrogami. Popatrzcie
          sie jak Polacy reaguja na wydarzenia w Iraku i Palestynie. Zyjemy
          dzis w nowych realiach i nowy prezydent USA powinien wyprowadzic
          Kraj z tej przepasci nad ktora zepchnal Kraj Buszyzm.
          • de_oakville Nigdzie nie pisze o cechach "genetycznych" 10.03.08, 01:52
            misterpee napisał:

            > To nie ma nic wspolnego z genetycznymi cechami Niemcow i
            > Amerykanow, historycznym precedensem i innymi nonsensami o ktorych
            > pisze pan de Oak.

            Nigdzie nie napisalem o jakichs cechach "genetycznych" tylko o specyficznej
            kulturze. Powtarzam to do znudzenia. Gdybysmy oboje - Ty i ja ,zostali
            wywiezieni jako niemowleta do hitlerowskich Niemiec i wychowani w tamtejszym
            swiatopogladzie, to bylibysmy dokladnie tacy sami jak oni. Nie mieszaj tu
            jakichs bzdur o genach. To nie geny tylko kultura i sposob myslenia jaki dany
            narod wytworzyl przez wieki.
            • de_oakville Stara spiewka 10.03.08, 10:54
              Nie jestem jakims fanatycznym milosnikiem lub fanem Ameryki. Ich habe an Amerika
              keinen Affen gefressen. Ten kraj mnie po prostu zawsze interesowal i fascynowal.
              Podobnie jak Niemcy, podobnie jak Brazylia. Zawsze chcialem go blizej poznac. To
              co "wypisuje" to tylko rezultat czytania roznych "farmozonow" od ktorych tutaj
              gesto i ktore uwazam za bzdury. Bo we wszystkim potrzebny jest umiar. Mozesz na
              przyklad lubic psy, ale kiedy przechodzisz obok jakiegos obcego domu i zza
              ogrodzenia zaczyna szczekac na ciebie wielki pies, to nie czujesz sie najlepiej,
              choc masz zrozumienie. Ot obcy pies, ktory cie nie zna, wyczul w tobie obcego i
              chce bronic progu swojego domu. Idziesz dalej i o nim zapominasz. Ale czasami
              spotkasz taki dom, gdzie pies, ktory podbiegnie do plotu szczeka tak jakby
              chcial cie zagryzc. W jego szczekaniu jest nienawisc i wiesz, ze gdyby nie bylo
              plotu, to rzucilby ci sie do gardla. Myslisz wtedy, ze to glupi i niebezpieczny
              pies i ze jego wlasciciel musi byc rowniez glupi i niebezpieczny.
            • jorl de_o 16.03.08, 17:03
              Pisze, i to nie od dzisiaj, ze jestes rasista a to znaczy ze uwazasz ze
              genetycznie jakies narody sa "zle" a inne "dobre". Czesto pisywales o tym ze
              Niemcy w genach sa zli a Anglosasi "dobrzy". jak Ciebie przycisnelem i sie
              zreflektowales napisales POTEM cos takiego:


              de_oakville napisał:


              > Nigdzie nie napisalem o jakichs cechach "genetycznych" tylko o specyficznej
              > kulturze.

              Do tego piszesz zes Kanadol tam karza za rasizm i to srogo wiec sie chodzby
              dlatego nauczyles nie byc rasista.
              Prawda, nauczyles sie nie UJAWNIAC zes rasista. Nauczono Ciebie sila jak psy
              Pawlowa bez zastanowienia odpowiednio reagowac. Ale jako ze to Tobie wbito sila
              masz "nieciaglosci" w podejsciu do tego zagadnienia. I stad przy innym
              postawieniu problemu widac co naprawde w Tobie siedzi.
              Przed tym cytatem z poczatku tego watku napisales co nastepuje:

              de_oakville napisał:

              > Widzisz Jorl, wszystko zalezy od punktu widzenia. Dla niektorych nie ma roznicy
              > pomiedzy kotem i malym psem, powiedzmy pekinczykiem albo jamnikiem. I jeden i
              > drugi "peta sie" tylko pod nogami i widac, ze to mniejsze zwierze niz pies boxe
              > r
              > lub bernardyn. Ktos inny zauwazy ze jest jednak pewna roznica, bo kot mialczy a
              > pies szczeka, kot moze podrapac a pies ugryzc. I gdyby USA znalazly sie w
              > sytuacji podobnej do Niemiec, to ich reakcja bylaby z pewnoscia w innym stylu,

              A tu wlasnie napisales ze genetycznie USA roznia sie od Niemcow. Czyli rasizm,
              geny, co pozniej usilowales zaprzeczyc. Klamiac. Ale jak cos jest na forum i jak
              cenzura nie usunie to zostanie.
              No bo jest jasne ze uwazasz "ze kot miauczy a pies szczeka" nie jest wychowaniem
              a genami!

              Ja wiem de_o zes sam nie za bardzo temu winny. Bo wlasnie taka jest nic
              propagandy pod ktora jestes. W USA/Kanadzie. Jesli chodzi o Niemcow i ich geny.
              Tak, de_o, nie wystarczy duzo czytac a nalezy jeszcze MYSLEC!
              Czego i Tobie zycze.
              Pozdrowienia




              Pozdrowienia
    • adalberto3 Sfrustrowani przegrana wojna i znacznym ..... 12.03.08, 03:16
      ..zmniejszeniem terytorium Austriacy juz w 1918 roku chcieli
      przylaczyc sie do Niemiec. Nie otrzymali na to zgody.
      • misterpee Re: komuna zostal pokonana? 12.03.08, 04:50
        Komuna sama sie rozleciala bez wojny. To tylko tchorze ploty te
        bzdury o pokonaniu komuny. Rozleciala sie ekonomicznie, konflikt
        miedzy stara miedzynarodowka i nowa nacjonalistyczna grupa
        zaostrzyl sie do tego stopnia ze star establishment postanowilo
        emigrowac do USA, a nacjonalisci pozostali w Rosji . Na pocztaku
        wydawalo sie ze upadek bedzie eminentny. Putin jednak wyprowadza
        Rosje ze starego systemu do rozwoju nowej demokracji. Tymczasem USA
        idzie na droge Sowieckiej demagogi terroryzujacej narody i
        imperialnych podbojow. Jak na razie trudno jestesmy w matni, nikt
        jeszcze nie zwycieza.
        • de_oakville Re: komuna zostal pokonana? 12.03.08, 11:49
          misterpee napisał:

          > Tymczasem USA
          > idzie na droge Sowieckiej demagogi terroryzujacej narody i
          > imperialnych podbojow. Jak na razie trudno jestesmy w matni, nikt
          > jeszcze nie zwycieza.

          Przeciez to nic nowego. Juz "towarzysz Stalin" mowil w latach 50-tych, ze "USA
          terroryzuje narody". Ciekawe, czy ludzie w Warszawie lub w Berlinie czuja sie
          "sterroryzowani" przez USA i beda musieli zbudowac pomnik Busha na "Bush Allee"
          tak jak kiedys pomnik Stalina na "Stalin Allee". Maja juz "Busch Allee",
          wystarczy wymazac "c". Pewnie amerykanskie czolgi wjada tez kiedys do
          Budapesztu, kiedy Wegrzy przestana ich sluchac, tak jak radzieckie w roku 1956.
          • misterpee Re:Czolgi juz wjechaly 13.03.08, 12:36
            do Kabulu, Bagdadu, Belgradu, do Somali, jestemy juz w ponad 100m
            krajach swiata. Panie d'O - mamy dobra pamiec o Budapeszcie i
            Pradze, ale oba te miasta nie byly bombardowane dywanowo. Okupacja
            Wegier i Czechoslowacji byla jak dtobne wlamanie w porownaniu z
            obecnymi wojnami, Sieje pan propagande.
            • de_oakville Re:Czolgi juz wjechaly 15.03.08, 12:21
              misterpee napisała:

              > do Kabulu, Bagdadu, Belgradu, do Somali, jestemy juz w ponad 100m
              > krajach swiata. Panie d'O - mamy dobra pamiec o Budapeszcie i
              > Pradze, ale oba te miasta nie byly bombardowane dywanowo. Okupacja
              > Wegier i Czechoslowacji byla jak dtobne wlamanie w porownaniu z
              > obecnymi wojnami, Sieje pan propagande.

              Moze i "sieje", kto wie. Ale tylko po to, aby zrownowazyc jako tako te
              propagande, ktora Pan "sieje". Bo widze, ze panska propaganda jest bardzo
              jednowymiarowa ("one-dimensional") i uparta ("mulish", no offence). Nie nadajemy
              zatem "na tych samych falach".
    • polani Re: 70-lecie Anschlussu 12.03.08, 19:25
      Szkoda ze swoejeci ich nie wypedzili do Taigi.Unich Nazisci dostali
      amnestje i mordercy zydow dostali rozy.
      Chetnie bylby obiechal ich moja merkava
    • ewa12321 A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 13.03.08, 07:18
      Jeszcze do dzisiaj obywatele Austrii czuja sie czescia ludow
      germanskich i mozna sie sprzeczac, czy z tego powodu powinni sie
      wstydzic. Moga byc dumni Wlosi z powodu, ze sa spadkobiercami
      Rzymian? Obywatele Egiptu do tej pory wytykaja Polakom
      (autentycznie), ze jak u nich byla kultura, to my jeszcze po
      drzewach skakalismy.

      Jak Hitler wchodzil do Austrii, to lud byl podzielony. Na ulicach
      stali zwolennicy, przeciwnikow czesciowo wczesniej pozamykano. Poza
      tym, w czasach glodu i bezrobocia kazda mozliwa zmiana na lepsze
      bylaby widziana z radoscia. Austria prowadzi dyskusje na temat
      swojej historii, slychac glosy i za i przeciw. Co wcale nie
      oznacza, ze ludzie obecnie nie bardzo widza sens w dyskusjach o
      sytuacji sprzed kilkudziesieciu lat. To nasza domena narodowa.
      Obecnie jest caly szereg innych problemow, ktore nalezy jakos
      rozwiazac.

      Natomiast Francuzi w czasie wojny tez byli podzieleni i do
      dzisiejszego dnia wisi to nad nimi jak miecz Damoklesa. Jakos nie
      docieraja informacje na temat merytorycznej rozprawy z tamtymi
      czasami. Historia francuska jest dla mnie historia w duzej czesci
      pisana przez motloch. Czy jest to lepszy narod niz niemiecki? Sprawa
      do dyskusji.

      Nigdy nie zauwazylam w Austrii gorliwosci w identykowaniu sie z
      klamstwem oswecimskim. Z pewnoscia mozna spotkac jakies wypowiedzi
      na ten temat, ale oficjalnie jest to karane i ostatnio nawet
      wsadzali za to ludzi do wiezienia. Tak samo mozna spotkac w Polsce
      wypowiedzi, ze Polacy to sami antysemici, lub wprost przeciwnie,
      jestesmy najlepszym narodem pod sloncem. I w zasadzie to jedyne
      obowiazujace wypowiedzi panujace obecnie w Polsce. Wywazonych,
      obiektywnych stwierdzen praktycznie nie ma.

      Ale innym wytaka sie akurat to, co komus w kram pasuje.

      Kreisky, mimo, a moze z powodu pochodzenia byl i jest do dzis
      politykiem szanowanym (czego nie da sie chyba powiedziec o obecnym
      prezydenciku francuskim, bo inaczej go chyba nazwac nie mozna).
      • polski_francuz Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 13.03.08, 07:56
        Jak wygladaja?

        Z Niemcami walczyli, ale sie w koncu poddali i ta wojna byla "drôle": bez checi
        walki.

        Historycy 2WS klamia o tym co sie we Francji dzialo? Mnie sie zdaje, ze odwazny
        i uczciwy Francuz, de Gaulle, chcial podarowac Francji te wielkosc na ktora
        podczas ostatniej wojny nie mieli. No i tak sie tez stalo.

        Ja widze ten okres w historii Francji jako upadek kolonialnego, wielkiego
        panstwa do roli sredniego panstwa europejskiego o obywatelach majacych ego
        jeszcze z dawnych czasow. Podobnie Wielka Brytania, ktora wygrala 2WS by sie
        znalezc az do Iron Lady pod namiotem tlenowym.

        Co do klamstwa oswieciskiego to mialem na mysli tego Anglika wariatuncia,
        ktorego w Austrii przymkneli. I wielu odczulo to jako zaklamanie.

        Kreiski - Sarkozy, ciekawe porownanie ze wzgledu na Austro-Wegry i o
        pochodzenie. Ale to temat na inne opowiadanie.

        PF

        • bywszy1 Re: Ciekawe porownanie+ 13.03.08, 09:08
          1.
          "Syn węgierskiego imigranta (Paula Sarközy de Nagy-Bocsa) i
          Francuzki żydowsko-greckiego pochodzenia [1] – Andrée Mallah. Paul,
          wtedy jeszcze Pál, obawiający się represji jako właściciel dużego
          majątku ziemskiego uciekł z Węgier przed komunistami do Francji,
          gdzie w 1949 poznał Andrée.
          Ojciec Andrée i dziadek Nicolasa, Benedict, urodził się w Salonikach
          jako syn żydowskiego jubilera"
          pl.wikipedia.org/wiki/Nicolas_Sarkozy
          2.
          "Bruno Kreisky (ur. 22 stycznia 1911 w Wiedniu, zm. 29 lipca 1990 w
          Wiedniu) - austriacki polityk, w latach 1970-1983 kanclerz Republiki
          Austrii.
          Urodzony w zamożnej rodzinie pochodzenia żydowskiego."
          pl.wikipedia.org/wiki/Bruno_Kreisky

          Do czego doprowadzila domieszka krwi nieczystej do krwi do
          zydowskiej.
          Ciekawa uwaga,panie f.
        • polani Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 13.03.08, 12:21
          Walczyli chetnie w Ramach SS i Whermachtu nawet w 39 ukopowali Polske
          najwieksze modercy SSmani byli austryjaci Eichmann
          • ewa12321 Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 14.03.08, 23:00
            polani napisał:

            > Walczyli chetnie w Ramach SS i Whermachtu nawet w 39 ukopowali
            Polske
            > najwieksze modercy SSmani byli austryjaci Eichmann

            Za to nauczyli sie podobnych metod postepowania akurat ci, ktorzy
            wtedy byli najbardziej gnebieni.
        • ewa12321 Tu chyba widac najwieksza roznice. 13.03.08, 12:29
          > Ja widze ten okres w historii Francji jako upadek kolonialnego,
          >wielkiego panstwa do roli sredniego panstwa europejskiego o
          > obywatelach majacych ego jeszcze z dawnych czasow.

          Austria swego czasu tez nie byla akurat karlem. Mnie, szczerze
          mowiac, dziwi, ze dzisiejszy Austriak ani przez moment nie powraca z
          zalem do czasow dawnej swietnosci. To sa czasy przeszle, nalezy
          patrzec przed siebie. Czasy wielkiej monarchii sa traktowane z
          przymruzeniem oka, jak sie da, to robi sie na tym jakis interes, ale
          nikt specjalnie do tamtych czasow nie nawiazuje. Austriacy tez
          mieli po wojnie trudne czasy, wielki glod i zagrozenie pozostania
          panstwem satelickim Rosjan, ktorych -moim zdaniem- brawurowo ograli.
          Rosjanie nie liczyli sie z takim wynikiem wyborow, ktory Austrie z
          ich wplywow oswobodzi.
          Dla Austriaka obecna sytuacja jest zadowalajaca, na
          zasadzie "besser klein, aber fein". Duzo powazniejsze, niz
          raztrzasanie starych swietnosci, jest zadanie utrzymania uzyskanego
          poziomu, a to ostatnio nie wyglada najlepiej.
          Do historii podchodzi sie raczej dosc rzeczowo i nie wplywa ona na
          obecna polityke tak bardzo, jak to sie dzieje - z ogromna
          niekorzyscia - w Polsce.
          • de_oakville Re: Tu chyba widac najwieksza roznice. 13.03.08, 23:26
            ewa12321 napisała:

            > nikt specjalnie do tamtych czasow nie nawiazuje. Austriacy tez
            > mieli po wojnie trudne czasy, wielki glod i zagrozenie pozostania
            > panstwem satelickim Rosjan, ktorych -moim zdaniem- brawurowo ograli.
            > Rosjanie nie liczyli sie z takim wynikiem wyborow, ktory Austrie z
            > ich wplywow oswobodzi.

            Malo kto juz dzis pamieta, ze Wieden, podobnie jak Berlin byl po wojnie
            podzielony na 4 strefy okupacyjne, a nawet 5, bo centrum miasta bylo pod wspolna
            administracja wszystkich zwycieskich mocarstw, inaczej niz w Berlinie (nie
            pamietam czy granice tego centrum stanowil "Ring" czy "Gürtel"). Okupacja ta
            trwala jednak chyba tylko 10 lat, do roku 1955. W tym wlasnie okresie
            umiejscowiona jest akcja ksiazki Grahama Greena "The Third Man" rzucajaca
            ciekawe swiatlo na te czasy (przejscie do strefy radzieckiej wiazalo sie z
            pewnym ryzykiem, ale tam rowniez mozna sie bylo "zamelinowac" i ukryc przed
            policja w strefach zachodnich).
          • dana33 Re: Tu chyba widac najwieksza roznice. 14.03.08, 23:38
            slucham????????
            ty bylas kiedys w austrii??????
            i to jak roztrzasaja.... budynki malowane na kajzerowski kolor,
            zaledwie pare lat temu skasowali tytuly rozne baronow i innych
            herzogow, kaiser franz hin und kaiser franz her.... kaiser torte i
            kaiser strasse.... i kaiser orkiestra i kaiser platz.... nu, wracaja
            i to jeszcze jak wracaja....
            • ewa12321 Re: Tu chyba widac najwieksza roznice. 15.03.08, 23:02
              > slucham????????
              > ty bylas kiedys w austrii??????
              > i to jak roztrzasaja.... budynki malowane na kajzerowski kolor,
              > zaledwie pare lat temu skasowali tytuly rozne baronow i innych
              > herzogow, kaiser franz hin und kaiser franz her.... kaiser torte i
              > kaiser strasse.... i kaiser orkiestra i kaiser platz.... nu,
              wracaja
              > i to jeszcze jak wracaja....

              Coz, mieszkam tam od kilkudziesieciu lat, wiec wydawalo mi sie, ze
              chyba wiem, o czym pisze. Naturalnie z pozycji turysty, ktory nosa
              nie wytknie poza 1. Bezirk, lub widzial zaledwie centrum Salzburga,
              mozna przypuszczac, ze kraj zyje przeszloscia.
              A tytuly zostaly nieco dawniej, niz kilka lat temu, zlikwidowane. W
              momencie ogloszenia republiki. Austriacy kochaja jednak tytuly
              (jakiekolwiek), wiec w zyciu towarzyskim sa one dalej stosowane.
        • rijselman12.0 Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 16.03.08, 19:41
          Dlaczego piszesz o de Gaulle'u "odwazny i uczciwy" ?
          • polski_francuz Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 16.03.08, 19:55
            Mial odwage sie przeciwstawic swojemu szefowi Petainowi. I wybral trudniejsza droge. Uratowal honor Francji. I dal jej uczciwa szanse na wielkosc.

            Uczciwy, mysle, ze jak mu Francuzi powiedzieli w referendum Niet to on im opdowiedzial: Nie to nie. I odszedl.

            No to powiedz mi znasz innych politykow francuskich zdolnych do tego?

            PF

            • rijselman12.0 Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 17.03.08, 08:25
              Slawa,
              Patrzac z innego punktu widzenia,moznaby przyjac,ze musial sie
              przeciwstawic.-Glupio wyszlo,-zostal zaskoczony na polnocy Francji
              (po splamieniu sie w akcji pod Mongy),a stad droga do pln Afryki
              daleka.-Fakt-droga byla trudniejsza,zwlaszcza,ze nie byl obdarowany
              czuloscia przez USA i Churchill'a,ktorzy postawili na Darlan'a
              (ciekawym,kto stal za jego zabojstwem).Uwazam(nie jestem sam),ze
              wielki Karol byl,bezposrednio,winny dekapitacji armii po Dien Bien
              Phu, a jej zupelnej demoralizacji
              po"incydentach"algierskich."Wyproszenie"jankesow z Francji
              podkreslilo obraz "niezaleznosci" Francji,ale skazalo cale regiony
              (np Tuluza)na ekonomiczna smierc.-Przypomne,ze w tych czasach,nawet
              greccy komunisci glosowali za pozostawieniem baz amerykanskich,bo
              zrozumieli,ile straca szmalu.-Coz;-
              ja ,osobiscie,mialem,przynajmniej,radoche wysadzania w powietrze
              torow i innych zelbetonowych cacek poamerykanskim plastikiem...Jak
              nazwac opuszczenie kraju w 1968-ym?-Przeciez gen.Massu musial przez
              4 bite dni tlumaczyc Karolowi,ze w jego ojczyznie komunisci nie
              bawia sie w rewolucje,ze moze spokojnie konczyc"wakacje" w Baden-
              Baden.-Dlaczego odszedl po referendum?-Mial inne drzwi?
              Honor Francji?-Jeszcze jest cala fura spraw do wyjasnienia,a przede
              wszystkim OTWARTE rozliczenie sie z okresu Vichy...W oczekiwaniu na
              Twoje zdanie...R.
              • polski_francuz Re: A jak pod tym wzgledem wygladaja Franzuzi? 17.03.08, 14:40
                Mozna by tu jeszcze dodac do Twojej litanii odmowe Mitteranda wspolpracy z de
                Gaulle'em podczas wojny. I Mitterand nazwal jego dzialanosc "entreprise de
                pouvoir". Juz wtedy myslal o wladzy ktora dostal dopiero w 58 czy 59 roku.

                Wiesz, jak wezmiesz jakakolwiek postac historyczna i zaczniesz ja analizowac, to
                zawsze sie okaze, ze tu sklamal, tam sie pomylil i ze jeszcze uzywal brzydkich
                slow w domu (jak sie skarzyla Yvonne de Gaulle). Historia jakos wybiera fakty
                glownie kierujac tym co zostalo.

                Popatrzmy sie co bylo przedtem: IV republika byla na ksztalt sytuacji
                politycznej we Wloszech: co chwila zmiany, co chwila wybory, zadnego postepu,
                zadnej linii...Tak jak obecnie zaczyna wygladac V republika. Na ksztalt i
                podobienstwo klotliwego i niezadowlnego do kompromisu ludu. Z elitami nie
                badacymi elitami narodu ale elitami myslenia o swoich interesach.

                I de Gaulle to wszytko umial zmienic: dal konstytucje, CEA, strukture nauki
                francuskiej, atomowke...dal ludowi o bardzo watpliwiej juz wowczas wielkosc
                zludzenie wielkosci.

                I to po nim zostalo. Uniwerki sa czesto gesto zbudowane w latach 60/70 jeszcze.
                To On dal impuls krajowi.

                Kolonializm? Juz sie przezyl i trzeba bylo spadac z Afryki.

                Massu i Baden-Baden? Ktoz byl przygotowany na rewolte studencka?

                De Gaulle dobrze widzial narod francuski jaki jest i sie z nim nie szczypal. To
                on zdecydowal (a Mitterand po nim), ze o tchorzostwie i podlosci wielu podczas
                2WS malo sie mowilo i pisalo.

                Podobnie zreszta Austriacy nie rozliczyli sie z ich historii. A i Polacy dostaja
                szoku traumatycznego jak im sie pokazuje szmalcownikow.

                PF
      • absztyfikant [...] 14.03.08, 23:18
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ewa12321 Re: Kreisky to antysemicka szmata /nt 15.03.08, 23:03
          Ale jemu bylo wolno z racji pochodzenia.
          • misterpee Re: interesujaca dyskusja miedzy sjonistami 16.03.08, 01:08
            Oczywiscie Kreisky to szmata, austriacy to maly glupi narod, wszyscy
            walczyli po stronie hitlera .............
            Obywatele z paszportem J-Poloni maja licencje na takie macenie wody.
            Nie zapomnijmy ze w armi hitlerpowskiej byly setki tysiecy ich braci
            z admiralem Doenitz na czele. Malutki ludek alpejski nie jest taki
            maly, z jednego powodu ma glowe na karku i piekny styl , A tego
            warszawskim J-polonistom brakuje.
            • de_oakville Re: interesujaca dyskusja miedzy sjonistami 16.03.08, 10:25
              misterpee napisała:

              > Malutki ludek alpejski nie jest taki
              > maly, z jednego powodu ma glowe na karku i piekny styl , A tego
              > warszawskim J-polonistom brakuje.

              -Po pierwsze, nie wszyscy dyskutanci tutaj to "syjonisci".
              -Po drugie, jedynie Chinczykowi zapewne przystoi uzywanie takich okreslen jak
              "malutki ludek", bo dla niego "malutkim ludkiem" moze byc nawet Brazylia (10
              razy mniej ludnosci niz Chiny) podczas gdy z punktu widzenia np. Polaka Brazylia
              to ogromny narod (ca. 160 mln). Jednak przecietny Chinczyk jest pewnie zbyt
              kulturalny zeby sie wywyzszac.
              -Po trzecie, Austriacy to w zasadzie Niemcy, a o Niemcach prawie kazda
              encyklopedia w USA rozpoczyna informacje od zdania "A powerful nation in
              Europe". I za takich tez wiekszosc ich uwaza, podobnie zreszta jak i Szwajcarow,
              ktorych produkty znane sa na calym swiecie ze znakomitej jakosci.
              - Po czwarte, piekny styl to kwestia indywidualnego gustu. Dla jednych piekny
              styl to muzyka amerykanska (Gershwin, Berlin, Tiomkin etc.) dla drugich muzyka
              Mozarta lub Chopina. Moim zdaniem i jedna i druga jest piekna. Jedni turysci w
              Europie bardziej zachwycaja sie Wiedniem, inni Budapesztem; im Wieden wydaje sie
              "too pompous". Na przyklad dla mnie New York jest znacznie bardziej interesujacy
              i przyjazny od tych wszystkich "pompous" miasteczek europejskich jak Praga
              czeska lub Zurich. Przynajmniej taki byl przed 9/11. A Prage, podobnie jak cala
              Europe rowniez uwielbiam - jako turysta, bo z Praga nie mam poza tym nic
              wspolnego "z dziada pradziada". A w Europie liczy sie tylko "z dziada
              pradziada". Juz bardziej w moim guscie do zamieszkania jest preryjny Winnipeg,
              gdzie nie jest mi potrzebny "glejt" "dziada" i "pradziada".
    • jorl de_o, powtarzam bo mialo byc na koncu watka 16.03.08, 17:05
      Pisze, i to nie od dzisiaj, ze jestes rasista a to znaczy ze uwazasz ze
      genetycznie jakies narody sa "zle" a inne "dobre". Czesto pisywales o tym ze
      Niemcy w genach sa zli a Anglosasi "dobrzy". jak Ciebie przycisnelem i sie
      zreflektowales napisales POTEM cos takiego:


      de_oakville napisał:


      > Nigdzie nie napisalem o jakichs cechach "genetycznych" tylko o specyficznej
      > kulturze.

      Do tego piszesz zes Kanadol tam karza za rasizm i to srogo wiec sie chodzby
      dlatego nauczyles nie byc rasista.
      Prawda, nauczyles sie nie UJAWNIAC zes rasista. Nauczono Ciebie sila jak psy
      Pawlowa bez zastanowienia odpowiednio reagowac. Ale jako ze to Tobie wbito sila
      masz "nieciaglosci" w podejsciu do tego zagadnienia. I stad przy innym
      postawieniu problemu widac co naprawde w Tobie siedzi.
      Przed tym cytatem z poczatku tego watku napisales co nastepuje:

      de_oakville napisał:

      > Widzisz Jorl, wszystko zalezy od punktu widzenia. Dla niektorych nie ma roznicy
      > pomiedzy kotem i malym psem, powiedzmy pekinczykiem albo jamnikiem. I jeden i
      > drugi "peta sie" tylko pod nogami i widac, ze to mniejsze zwierze niz pies boxe
      > r
      > lub bernardyn. Ktos inny zauwazy ze jest jednak pewna roznica, bo kot mialczy a
      > pies szczeka, kot moze podrapac a pies ugryzc. I gdyby USA znalazly sie w
      > sytuacji podobnej do Niemiec, to ich reakcja bylaby z pewnoscia w innym stylu,

      A tu wlasnie napisales ze genetycznie USA roznia sie od Niemcow. Czyli rasizm,
      geny, co pozniej usilowales zaprzeczyc. Klamiac. Ale jak cos jest na forum i jak
      cenzura nie usunie to zostanie.
      No bo jest jasne ze uwazasz "ze kot miauczy a pies szczeka" nie jest wychowaniem
      a genami!

      Ja wiem de_o zes sam nie za bardzo temu winny. Bo wlasnie taka jest nic
      propagandy pod ktora jestes. W USA/Kanadzie. Jesli chodzi o Niemcow i ich geny.
      Tak, de_o, nie wystarczy duzo czytac a nalezy jeszcze MYSLEC!
      Czego i Tobie zycze.
      Pozdrowienia

      • polski_francuz Adwokat d'oakville 16.03.08, 19:51
        "Pisze, i to nie od dzisiaj, ze jestes rasista a to znaczy ze uwazasz ze
        genetycznie jakies narody sa "zle" a inne "dobre".

        Mysle, ze deformujesz poglady d'oakville.

        Powiem ci troche nie na temat z wlasnego zyciorysu. Pracowalem jakis czas w
        Australii. I profesor, ktory mnie tam zaproslil, Szkot z nazwiska i z
        pochodzenia, tak mi okreslil kraje anglosaskie (GB, USA, Ca i Aus): kraje
        kochajace wolnosc.

        I moze sie o tym teraz zapomina, ale wolnosc Europie wlasnie Stany przyniosly
        wspomagani przez Kanadoli i Aussies. A przeciez to nie byla ich wojna sensu stricto.

        Niemcy sa mlodziutka demokracja w porownaniu: jedynie 63 lata i jakich zmian
        musieli doznac by sie staly, takim krajem jaki Polak z urodzenia moze i lubic i
        szanowac. I jeszcze trzeba bedzie z wiek czy dwa wytrzymac by wyrownac sie z
        tradycja demokratyczna Anglosasow.

        Sadze, ze d'Oakville taka ma poglady. Przynajmnij, ja tak go odbieram.

        Pozdro

        PF
        • jorl Re: Adwokat d'oakville 16.03.08, 20:07
          polski_francuz napisał:

          > Niemcy sa mlodziutka demokracja w porownaniu: jedynie 63 lata i jakich zmian
          > musieli doznac by sie staly, takim krajem jaki Polak z urodzenia moze i lubic i
          > szanowac. I jeszcze trzeba bedzie z wiek czy dwa wytrzymac by wyrownac sie z
          > tradycja demokratyczna Anglosasow.

          Juz ta lekcje PF przerabialismy. Naprawde chcesz powiedziec ze Niemcy w latach
          okolo przelomu wieku XIX i XX roznily sie jakos w wolnosciach czy demokracjach
          od Anglikow?

          Slawne jest powiedzenie jakiegos rzemieslnika w Niemczech pod koniec XIXw "w
          Berlinie to i ja znajde i przeciw krolowi sprawiedliwosc". To bylo panstwo
          prawa. Nawet slawny woz Drzymaly. W Polsce sie to zaciemnialo ale jest jasne ze
          jak zamiast wybudowac chalupe co mu nie bylo wolno postawil woz i nic mu prawnie
          nie mogli Niemcy zrobic. Znowu panstwo prawa a nie bezprawia.
          Ale to juz mielismy.
          Co do de_o. Sam wlazl w pulapke. Zaprzeczal o genach ale podal przyklad psow i
          kotow. Potem sie zorientowal i usilowal naprawic podajac psa raz dobrze raz zle
          wychowanego. Ale to POZNIEJ. Zreszta mysle ze sie spodziewal ze sie mi podal na
          talerzu bo ciagle sie na tym watku dalej tlumaczyl. Nie mialem tydzien czasu ale
          teraz wyrok wykonalem.
          A Ty PF? Prawde powiedziawszy chcialem w poscie do de_o napisac ze jestes do
          niego podobny. Zostawilem, ale ze sie wpisales to trudno.
          Jestes tu w tym podobny. Bo dzielisz ludzi na rasy wg genow. Ale tak jak de_o
          ktoremu w Kanadzie wbili w glowe nie byc rasista (na zewnatrz) jestes do niego
          podobny.
          Ale to tez juz mielismy, prawda PF?
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: Adwokat d'oakville 16.03.08, 20:21
            "Slawne jest powiedzenie jakiegos rzemieslnika w Niemczech pod koniec XIX w "w Berlinie to i ja znajde i przeciw krolowi sprawiedliwosc". To bylo panstwo prawa. Nawet slawny woz Drzymaly"

            Dobrze mowisz o tym prawie. Pomysl teraz o tym dla kogo sie to prawo stosowalo.

            Dopiero Schröder zniosl paragraf, ze Niemcem staje sie dziecko Niemcow na korzysc prawa o stawaniou sie Niemcem poprzez ziemie urodzenia.

            Niemcy byli bardzo nacjonalistyczni. I jeszcze im niemalo z tego zostalo jak na moj polski gust.

            I z tym nacjonalizmem powoli, ale, jak na moj gust, skutecznie sie rozprawili Amerykanie. Jak? Ano przez podzial na Landy. I juz masz zamiast jednego führera z 5-10 führerkow lokalnych i juz Bundesgewalt przegrywa troche z Landesgewalt.

            Pamietam po 1989 artykulu w Der Spiegel, ze moze by tak te autonomie Landow zniesc. Ale, na szczescie, do tego nie doszlo.

            Czy dziele ludzi na rasy? Odpowiem ci jak d'Oakville, daje kazdemu taka sama szanse by byc godnym czlowiekiem i moim przyjacielem. A potem obserwuje i wyciagam wnioski. Przesadow raczej nie mam. Mam za to i doswiadczenie i dobra pamiec.

            PF
    • ukos To nad modrym Dunajem nostalgia, nostalgia.../nt 16.03.08, 20:18
      • de_oakville Jorl, nie geny tylko kultura 17.03.08, 00:59
        Jorl, widze, ze mnie nie zrozumiales, wiec postaram sie jeszcze raz wszystko Ci
        wylozyc, bardziej jasno. Nie moge twierdzic, ze istnieja roznice "genetyczne"
        pomiedzy Anglikami i Niemcami, bo zaprzecze powszechnie znanym i zbadanym
        faktom. Oba te narody maja mniej wiecej TAKIE SAME GENY - przed wiekami
        przodkowie Anglikow - Sasi przybyli na Wyspy Brytyjskie z polnocnych Niemiec. To
        fakt, ze wymieszali sie z celtyckimi Walijczykami, Szkotami i Irlandczykami, ale
        dolaczyli do nich rowniez germanscy Wikingowie - grubo ponad 50% obszaru Anglii
        w okresie Wikingow stanowil teren o nazwie "Danelaw", gdzie Sasi musieli
        podzielic sie ziemia z nowymi osadnikami przybylymi zza morza - Dunczykami i
        potem sie z nimi wymieszali. Skandynawscy Wikingowie podbili takze polnocna
        Francje i przyjeli kulture francuska - byli to Normanowie, ktorzy po stosunkowo
        krotkim pobycie w Normandii stali sie bardziej podobni ze sposobu myslenia do
        Francuzow niz do swoich krewniakow w Norwegii czy Danii. Ci Normanowie podbili
        potem, w roku 1066, Anglie i narzucili jej jezyk i kulture francuska. Germanski
        jezyk angielski musial walczyc z jezykiem francuskim o prymat na wyspach - jako
        rezultat tej walki uksztaltowal sie wreszcie jezyk nowo-angielski bedacy
        mieszanka jezyka polnocno-niemieckiego i francuskiego. Do czego zmierzam? Ano do
        tego, ze ludnosc Wysp Brytyjskich poznala dwie mentalnosci, dwa sposoby myslenia
        i dwie KULTURY. Obok germanskiej twardosci i wytrwalosci, jaka posiadaja rowniez
        Niemcy, posiadla francuska kulture i oglade w obejsciu i w dyplomacji, w
        stosunku do spraw tego swiata i do drugiego czlowieka. Jest to zatem mentalnosc
        bardziej "wielowymiarowa" niz niemiecka albo francuska i laczy wiele zalet
        kazdej z nich. Co do mnie, to podziwiam wiele cech zarowno u Niemcow jak i u
        Anglikow/Amerykanow i oba te narody chce darzyc jednakowym szacunkiem. Nie
        stawiam jednych ponad drugimi, bo jedni bardziej mi odpowiadaja pod jednym
        wzgledem, a drudzy pod innym. Nigdy nie objawialem jakichkolwiek oznak wrogosci
        w stosunku zarowno do Niemcow jak i do Anglikow/Amerykanow. W druga strone nie
        da sie tego powiedziec, i to glownie jesli chodzi wlasnie o Niemcow. Bo
        przezylem nieliczne sytuacje (ktore zreszta nie maja dla mnie wielkiego
        znaczenia), ze bylem potraktowany gorzej, za to ze jestem Polakiem. Irlandczyk,
        dla odmiany ma pewnie odwrotne spojrzenie, woli Niemcow od Anglikow - ot
        verfluchte Geogragraphie!"
        Gute Nacht, Jorl und Frohe Ostern.

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Z ksiazki pt. "Podroze marzen - Anglia"

        "Germanskosc zaiste bierze w nas gore: jestesmy ludem germanskim - nie na tyle
        jednak, by moc calkowicie zapomniec o celtyckich korzeniach, ktore w polaczeniu
        z owa germanskoscia odpowiadaja, jak sadze, za nasze usposobienie, ani
        germanskie, ani celtyckie, i tak silnie daja znac o soie, ze wydajemy sie innym
        dziwni i osobliwi, rozni od wszystkich innych znanych nacji i jedyni w swoim
        rodzaju"
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        • de_oakville Dorzuce jeszcze "trzy grosze" 17.03.08, 04:35
          Poznalem w zyciu wielu Niemcow i wiekszosc z nich byla nawet zbyt dobra i
          uprzejma, jakby mieli jakies poczucie winy w stosunku do nas, ktore chcieli
          swoimi dobrymi uczynkami wynagrodzic az do przesady. A przeciez to mlode
          pokolenie nie majace z wojna nic wspolnego. Przez przypadek poznalem Niemca z
          RFN-u, ktory przyjezdzal do mojej znajomej mieszkajacej w tym samym bloku w
          Polsce. Bylo to w okresie tuz przed stanem wojennym. Odwiedzili rowniez i mnie,
          bo znalem niemiecki. Niemiec powiedzial zaraz przy powitaniu, ze oni nie czuja
          zadnej nienawisci w stosunku do nas Polakow i ze Hitler to byl idiota. Wcale nie
          oczekiwalem, ze cos takiego powie, ale on tak wlasnie rozpoczal te znajomosc. A
          Ty Jorl chcesz byc "swietszy od papieza". Usprawiedliwiasz Hitlera podczas gdy
          wiekszosc samych Niemcow go potepia. I jeszcze jedno. W pewnym okresie mozna
          bylo podobno w Dreznie juz na dworcu "dostac po mordzie" za bycie cudzoziemcem
          (lata 90-te). Mam znajome malzenstwo Niemcow, ktore mieszka w Badenii
          Wirtembergii niedaleko granicy francuskiej. Ona wyglada bardziej na Francuzke
          niz na Niemke. Jak byli w Dreznie to jakies "lumpy" o malo ich nie pobily, bo
          mysleli, ze sa obcokrajowcami. Z trudem wyszli bez szwanku. Najwazniejsze jest,
          zeby w kraju w ktorym sie mieszka czuc sie calkiem na luzie i u siebie. Nie
          tylko w Berlinie, bo Berlin jest bardziej jak Ameryka, tylko wszedzie, nawet w
          najmniejszym miasteczku, jak w Kanadzie.
          • de_oakville Re: Dorzuce jeszcze "trzy grosze" 17.03.08, 12:10
            Uwazam, ze Hitler wcale idiota nie byl. Byl psychopata i skrajnym nacjonalista,
            moze nawet byl i geniuszem w pewnych dziedzinach, ale za to ("na druga noge")
            brakowalo mu "piatej klepki" w innych. On sam jednak uznal sie za geniusza we
            wszystkich mozliwych dziedzinach - gospodarczych, militarnych i innych (typowy
            dyktator), a wiekszosc narodu niemieckiego mu przytaknela, zaufala i dala wolna
            reke w dzialaniach slepo wykonujac jego rozkazy. Hitler szedl sprezystym krokiem
            po znanym sobie niemieckim "gruncie", ale jak wszedl tym samym krokiem na inny
            teren, ktorego nie znal ("na lod") to sie od razu posliznal i upadl. To tylko
            glownie "dzieki" Hitlerowi i Stalinowi wielu ludzi w Polsce po wojnie poznalo
            niemiecka kulture, bo "dotknelo" jej z bliska we Wroclawiu, w Szczecinie, w
            Gdansku. Ale bylo to jak wsadzenie indyka, no - powiedzmy orla, do gniazda
            bociana - poznasz jak bocian buduje i jak sie urzadza, ale bocianem przez to nie
            zostaniesz. Wzbogacisz sie bardzo duchowo, poznasz troche innego i ciekawego
            swiata, ale pozostaniesz indykiem, przepraszam - orlem.
        • bo1ko Stereotypy i reprodukowane informacje zapamietane 17.03.08, 14:01
          ale bardzo slaba analiza - bo czymze Niemcy w roku 1939 roznili sie w kulturze i
          w tradycjach od Austriakow, Czechow i Polakow? Twardoscia i wytrwaloscia? -
          Powaznie tak myslisz?

          Gdy od kultury i tradycji wyzej wymienionych krajow roku 1939, odejmie sie
          regionalne folklory lokalne i subkultury - nie odzialywujace na obszarze calego
          panstwa i we wszystkich warstwach spolecznych danego narodu -, to pozostanie ta
          sama srodkowoeuropejska struktura kulturowa.

          W wigilie badz na wielkanoc roku 1939, Francuz badz Anglik odwiedzajac zwyczajna
          rodzine niemiecka, polska i czeska nie zauwazylby miedzy nimi wielkiej roznicy
          kulturowej - a jesli owczesna kultura w Niemczech wskazywala cechy
          psychopatyczne, to jednakowo mialo sie z kultura w Polsce i w Czechach.

          - Warstwa jaką NSDAP w Niemczech oblepila strukture kultury
          srodkowoeuropejskiej, byla polityczna a nie kulturowa, dlatego wystarczylo te
          warstwe tylko zdrapac aby pelna srodkowoeuropejskosc tejze kultury znow przywrocic.
          • de_oakville Re: Stereotypy i reprodukowane informacje zapamie 17.03.08, 17:42
            bo1ko napisał:

            > sama srodkowoeuropejska struktura kulturowa.
            > W wigilie badz na wielkanoc roku 1939, Francuz badz Anglik odwiedzajac zwyczajn
            > a
            > rodzine niemiecka, polska i czeska nie zauwazylby miedzy nimi wielkiej roznicy
            > kulturowej - a jesli owczesna kultura w Niemczech wskazywala cechy
            > psychopatyczne, to jednakowo mialo sie z kultura w Polsce i w Czechach.

            Pewnie masz racje. Z tym ze ta kultura w Polsce na Slasku Cieszynskim byla
            zupelnie rozna od tej za Bugiem ze wzgledu na ogromna przepasc cywilizacyjna.
            Nie mam tu na mysli okolic Lwowa tylko na przyklad mokradla i bagna Prypeci. Ale
            najsliniejszym i najbardziej wplywowym panstwem w tej czesci Europy byly Niemcy,
            a Czesi brali z nich ciagle przyklad, Polacy w duzym stopniu rowniez. Pamietam
            niektore slowa jednego takiego wierszyka, ktory podobno krazyl w Polsce przed wojna.

            "Hitler Hache wzial pod pache
            I zaprosil na kielbache
            Haha z wielkiej tej uciechy
            Oddal Hitlerowi Czechy
            itd."
            • misterpee Re: Niemcy - Straszny Narod 17.03.08, 18:05
              Gdybym mial czas pisac analizy. My wszyscy w Europie srodkowej ,
              nawet jezeli nie myslimy po niemeicku, mamy kulture spokrewniona z
              nimi. Nasze miasta - Krakow, Gdansk, Warszawa, Cieszyn, i wiele
              innych byly budowane przez Niemcow , na prawie niemieckim, albo w
              stylu niemieckim. Byly rowniez wplywy francuskie, wloskie, i
              rosyjskie. Dlatego jestesmy Europa a nie Azja. Praga bez cesarza
              Rzymsko - Niemieckiego nie bylaby zlota. Bez niemcow Krakow nie
              mialby koscilow ceglanych , murow obronnych i Kopernika.
              To ze jestesmy kulturalnie troche poza niemcami - to fakt, oni byli
              krajem rzemieslnikow i burzujow, my bylismy krajem szlachty i
              chlopstwa. My mamy dusze royjska i mozg niemiecki. Dlatego Niemcy
              maja tyle slowianskiej krwi.
              Czy anglosasi sa wykladnia demokracji. Pamietajmy jak anglicy
              rzadili India, Bliskim wschodem, mordy, wojny miedzy Szkocja i
              Anglia, wojny z Francja, holokaust Indian Amerykanskich,
              niewolnictwo afrykanskie. Zapewne byly to demokracje wewnatrz
              uprzywilejowanych klas. To samo twierdzil Hitler i Stalin. Ich
              demokracje byly najlepsze na swiecie. Dzis mamy to samo kiedy Busz
              pouczal Putina ze Rosja powinna wprowadzac dem,okracje na wzor Iraku.
              • de_oakville Re: Niemcy - Straszny Narod 17.03.08, 23:55
                misterpee napisał:

                > My mamy dusze royjska i mozg niemiecki. Dlatego Niemcy
                > maja tyle slowianskiej krwi.

                Jedni maja pewnie dusze rosyjska i mozg niemiecki, a inni dusze niemiecka i mozg
                rosyjski. Dlatego tak trudno jest sie nam Polakom ze soba dogadac.

                "Wsiade na konika,
                Podkrece wasika,
                Dobede palasza,
                Wiwat Polska nasza."

                Mowa Hitlera {1940-09-04)

                "Wenn die britische Luftwaffe 2 oder 3 oder 4 Tausend
                Kilo Bomben wirft, dann werfen wir in einer Nacht
                150 000, 180 000, 230 000, 300 000, 400 000 und mehr
                Kilogramm. Wir werden ihre Staedte ausradieren"

                www.nls.uk/propaganda/black/leaflet_09.html
                www.nls.uk/propaganda/black/leaflet_11.html
                Mowa Churchilla (1940).

                "Now that they have begun to molest the capital, I want you to hit them hard,
                and Berlin is the place to hit them."
            • bo1ko Re: Stereotypy i reprodukowane informacje zapamie 18.03.08, 13:29
              de_oakville napisał:

              > Pewnie masz racje. Z tym ze ta kultura w Polsce na Slasku Cieszynskim byla
              zupelnie rozna od tej za Bugiem ze wzgledu na ogromna przepasc cywilizacyjna.
              Nie mam tu na mysli okolic Lwowa tylko na przyklad mokradla i bagna Prypeci.


              W bagnach Prypeci zyl margines polski, a regionalne roznice byly w Niemczech
              moze nawet wieksze niz w Polsce, co nie przekresla istnienie wspolnej,
              podstawowej struktury kulturowej, typowej dla Europy Srodkowej.

              Obok polozenia geograficznego i budowy geologicznej danego obszaru,
              prawdopodobnie bowiem nic nie determinuje kultury tak bardzo jak klimat, ktory
              to definiuje jego populacji diete, ubranie i sposob myslenia w kontekscie
              klimatycznych oraz innych biologicznych wyzwan, z jakimi na codzien ona sie spotyka.



              > Pamietam niektore slowa jednego takiego wierszyka, ktory podobno krazyl w
              Polsce przed wojna.

              > "Hitler Hache wzial pod pache
              > I zaprosil na kielbache
              > Haha z wielkiej tej uciechy
              > Oddal Hitlerowi Czechy

              Fajnie, ze pamietasz - no i co?
              • de_oakville "Primitiv und noch einmal primitiv" 18.03.08, 17:51
                bo1ko napisał:

                > W bagnach Prypeci zyl margines polski, a regionalne roznice byly w Niemczech
                > moze nawet wieksze niz w Polsce, co nie przekresla istnienie wspolnej,
                > podstawowej struktury kulturowej, typowej dla Europy Srodkowej.

                Jesli mowisz o kulturze przez tzw. duze "K" i poziomie Uniwersytetu
                Jagiellonskiego to masz zupelna racje. Ale...
                Ogladalem przed laty w Kanadzie film dokumentalny na temat Europy Srodkowej
                podczas wojny. Pewna starsza Niemka opowiadala, ze w tym okresie zoztala wyslana
                sluzobowo przez swoj rzad na tereny wcielone niedawno do Rzeszy. Byla to dawna
                zachodnia czesc Polski. Na pytanie reportera jak tam bylo w stosunku do jej
                stron rodzinnych (srodkowe lub zachodnie Niemcy), odpowiedziala: "Primitiv und
                noch einmal primitiv". Reporter (anglojezyczny) powiedzial, zeby wyjasnila co
                znaczy "noch einmal primitiv". Odpowiedziala, ze to znaczy "sehr primitiv".
                Also, mein lieber Freund, ty widzisz siebie jako nosiciela tej samej wysokiej
                kultury co niemiecka i byc moze jest to calkowicie zgodne z prawda. Ale zapytaj
                sie jednak Niemcow, czy uwazaja tak samo.
                Co so regionow Niemiec, to podobno Meklemburgia byla bardzo zacofana w stosunku
                do reszty kraju i to bardzo. Ale bagnom Prypeci bylo pewnie do niej bardzo
                daleko, wszak to pod samym niemal Berlinem. Spreewald to rowniez nie bagna
                Prypeci, wiec sie nie czarujmy.
                • bo1ko Centrum uwagi 19.03.08, 13:35
                  Powolujesz sie na opinie i przemyslenia innych osob - od Einsteina do
                  niemieckiej urzedniczki III Rzeszy.

                  Zamiast patrzec rowniez na calosc czyli kontekst szeroki, Twoje centrum uwagi
                  koncentruje sie jedynie na szczegoly, czym cala polska kulture sprowadzasz do
                  bagien nad Prypecia badz do regionu innego.

                  Nie piszac czym Twoim wlasnym zdaniem kultura niemiecka w swej calosci od innych
                  srodkowoeuropejskich konkretnie sie wyroznia, to jako przyklad wymieniasz jednej
                  osoby wrazenie z kontekstu zabarwionego politycznie, ktorej to stereotypowa
                  opinia jedynie do jakosci sie odnosi, nie zas do potencjalnej kulturowej obcosci.

                  Jesli kultura w Niemczech omawianego okresu przedwojennego, wedlug Ciebie
                  jedynie "wysokoscia" sie charakteryzuje, to tym samym przyznajesz, ze nieobecna
                  jest specyficzna struktura niemiecka w tejze kulturze, gdyz sama "wysokosc" nie
                  definiuje kulturowej obcosci, a jedynie jakosc, ktora to rowniez w Niemczech
                  regionalnie byla i nadal jest roznego poziomu, od niskiego do wysokiego.

                  Zatem sam nie znasz logicznej podstawy do twierdzenia, ze na fundamencie
                  cywilizowanej kultury, jedynie w Niemczech Hitler mogl dojsc do wladzy,
                  natomiast nie mozliwy byl w innej kulturze podobnej "wysokosci" takiej, jaką
                  wszakze chrakteryzowala sie rowniez kultura np. anglo-saska.

                  Gdyby szeroki kontekst temu sprzyjal, to dyktator pokroju Hitlera wszedzie by
                  byl mozliwy.


                  de_oakville napisał:

                  "Bylem niemal od urodzenia przekonany, ze Hitler to byl "swir" i ze tego typu
                  "swir" mogl dojsc do wladzy jedynie w Niemczech przed wojna (biorac pod uwage
                  tylko kraje tzw. "cywilizowane", bo w krajach tzw. "dzikich" do wladzy
                  dochodzili i dochodza nieraz ludzie jeszcze gorsi od Hitlera), ale nigdy nie
                  doszedlby we Francji, w Anglii albo w USA. Nawet we Wlosczech"
                  • de_oakville Re: Centrum uwagi 19.03.08, 17:52
                    bo1ko napisał:

                    > Powolujesz sie na opinie i przemyslenia innych osob - od Einsteina do
                    > niemieckiej urzedniczki III Rzeszy.

                    Na ogol powolujemy sie na opinie innych osob (zarowno bardzo znanych - Einstein,
                    jak i bardzo przypadkowych - owa Niemka), jesli wierzymy, ze ich opinie byly
                    uzasadnione i ze ze gdybysmy sami znalezli sie w podobnej sytuacji to nasze
                    wlasne opinie bylyby zblizone lub niemal identyczne.

                    > Nie piszac czym Twoim wlasnym zdaniem kultura niemiecka w swej calosci od innyc
                    > h
                    > srodkowoeuropejskich konkretnie sie wyroznia,

                    Napisze moze troche wiecej na ten temat pozniej, bo musze po przerwie na "lunch"
                    wracac do pracy. Kultura niemiecka w Srodkowej Europie (i nie tylko) jest
                    kultura glowna ("Hauptkultur") a inne kultury zostaly w znacznej mierze
                    uksztaltowane wlasnie przez nia i braly z niej przyklad.
                    • de_oakville Re: Centrum uwagi 19.03.08, 23:58
                      Nie potrzeba byc geniuszem, zeby wiedziec, ze takie kraje jak Polska lub Czechy
                      przejmowaly od Niemcow w ciagu wiekow znacznie wiecej niz odwrotnie - w druga
                      strone. Takie miasta jak Praga lub Krakow zostaly uksztaltowane pod bardzo
                      znacznym wplywem niemieckiem i gdyby nie ten wplyw to nie bylyby tym czym sa. A
                      zatem Niemcy byly "nadawca" kultury i osiagniec cywilizacji, a Polska i Czechy
                      bardziej ich "odbiorca". I dotyczy to nie tylko tych wymienionych krajow. To
                      samo mozna powiedziec na przyklad o krajach baltyckich (ros. "Pribaltika", niem.
                      "Baltikum") z takimi miastami jak Ryga (ogromne wplywy niemieckie), Tallin
                      (niem. Reval) itp. Takze miasto Bergen w Norwegii i wiele wiele innych w calej
                      Europie. Przed wiekami czesc narodu niemieckiego odlaczyla sie od reszty i
                      stworzyla inne panstwa, takie jak Holandia lub Szwajcaria; Holandia w XVII wieku
                      byla najbogatszym i najlepiej rozwinietym gospodarczo panstwem w Europie.
                      Rowniez przodkowie wiekszosci Anglikow przybyli z Niemiec (Sasi). A najbogatsze
                      regiony Hiszpanii (Katalonia) i Wloch (Lombardia) maja rowniez ludnosc, ktora
                      przed wiekami przybyla z terenow Niemiec i ulegla procesowi romanizacji,
                      zapominajac swoj dawny germanski jezyk (Longobardowie znad dolnej Laby, stad
                      nazwa Lombardia, ze stolica w Mediolanie). Tak wiec caly "rdzen" tego, co mozemy
                      okreslic jako nowoczesna kultura europejska, zostalo stworzone przez ludnosc z
                      terenow Niemiec pod pewnym wplywem takze innych kultur (greckiej, rzymskiej
                      itd.). Oczywiscie inne kultury rozniez zasluguja na szacunek, a wywyzszanie sie
                      Niemcow nad innymi podczas II WS bylo objawem jakiegos psychicznego szalenstwa,
                      ktore swiadczy tylko o tym, ze i oni sa tylko normalnymi ludzmi, podiadajacymi
                      jak inni liczne wady obok wielu zalet.
                      • bo1ko Re: Centrum uwagi 20.03.08, 15:49
                        Swietnie reprodukujesz zapamietane informacje historyczne, ale chociaz niemal od
                        urodzenia jestes przekonany, ze taki dyktator jak Hitler tylko w kulturze
                        niemieckiej mogl dojsc do wladzy, to wielkie trudnosci sprawia Tobie, swoja teze
                        udowodnic we wlasnych slowach konkretnymi argumentami - jesli jedynie wysokosc
                        kultury jest kryterium na ktorego podstwie dyktatorzy w krajach cywilizowanych
                        mogli dojsc do wladzy, to co przemawia przeciw temu, ze przy odpowiednich
                        warunkach kontekstowych, taki Hitler nie moglby dojsc do wladzy rowniez w innych
                        kulturach wysokich?

                        Niemcy ze wzgledu na swoje polozenie geograficzne, w historii zawsze byli tylko
                        kulturowym krajem tranzytowym i europejska "Drehscheibe" kulturowa, zas to, co w
                        kulturze srodkowoeuropejskiej Tobie wydaje sie byc niemickie, poczawszy od
                        rzemiosla do architektury i sztuki etc., generalnie jest pochodzenia rzymskiego,
                        greckiego oraz innego srodziemnomorskiego, dlatego, to co w kulturze
                        srodkowoeuropejskiej jest eminentne, trudno jest nazywac kulturowym osiagnieciem
                        niemieckim.
                        • de_oakville Re: Centrum uwagi 20.03.08, 17:49
                          bo1ko napisał:

                          > Niemcy ze wzgledu na swoje polozenie geograficzne, w historii zawsze byli tylko
                          > kulturowym krajem tranzytowym i europejska "Drehscheibe" kulturowa, zas to, co
                          > w
                          > kulturze srodkowoeuropejskiej Tobie wydaje sie byc niemickie, poczawszy od
                          > rzemiosla do architektury i sztuki etc., generalnie jest pochodzenia rzymskiego

                          Bez przesady. Nie mozna wszystkiego co stworzono w kulturze swiatowej
                          przypisywac Rzymowi. A co bylo po czasach rzymskich? Tylko zastoj i malpowanie?
                          Nawet jesli tak przyjmiemy, to bylo to "malpowanie" polaczone z uszlachetnianiem
                          i wzbogacaniem, w tym sensie, ze na przyklad w architekturze liczyl sie nie
                          tylko styl, ale i jakosc. To nie Rzymianie stworzyli gotyk, a nawet jesli styl
                          ten wymyslono w polnocnej Francji, to takie budowle jak na przyklad katedra w
                          Kolonii lub katedra Sw. Stefana w Wiedniu nie byly jakas kopia wzorcow
                          francuskich. Przeciwnie - wnosily wiele nowego, wlasnego, chociazby to, ze byly
                          wyzsze. A koscioly gotyckie polnocnych Niemiec, chocby Hamburga, z ktorych jeden
                          do wybudowania Wiezy Eifla w Paryzu byl najwyzsza budowla w Europie. Co jest w
                          nich rzymskiego? Absolutnie nic, nawet niewiele francuskiego. To sa typowe
                          budowle niemieckie, ktore nasladowano takze w innych krajach, np. skandynawskich.
                          To, ze jakis palac w Niemczech ma ksztalt podobny do tego w Wersalu swiadczy
                          tylko o tym, ze "zmalpowano" tylko ksztalt. Bo jakosc jego wykonczenia i warunki
                          wewnatrz budynku stworzyli juz Niemcy na "swoja modle". Do sprawy Hitlera wroce
                          niebawem.
    • polani Re: 70-lecie Anschlussu 18.03.08, 06:50
      Ja sie pytam sowjetow dlaczego nie wypedzili cala austrie do Taigi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka