Gość: mrówka
IP: 212.127.66.* / 192.168.1.*
03.10.03, 22:10
Miller, chociażby mu Papież pluł na twarz, powie, że w czasie
jego wizyty kropił deszcz. A żal i rozpacz Papieża nad biedotą i
kryzysem w jego własnym , ukochanym kraju, odbierze jako
wzruszenie i tęsknotę. Co może powiedzieć premier, który oprócz
tego, że sam się napasł, to jeszcze pomógł w tym innym kumplom i
wspólnie tworząc rządową mafię kradną jawnie, a na zarzuty
odpowiadają śmiechem i kpią z nas wszystkich. Każda sytuacja, a
wizyta w Watykanie zwłaszcza, jest pretekstem do upiększenia
swojego wizerunku. Ale czy to się jeszcze uda?