Dodaj do ulubionych

Swietny artykul dzisiaj czytalem

14.08.08, 01:13
i to gdzie? w izraelskiej gazecie.Potwierdza ta analiza fakt ze Polska powinna
byla dazyc do neutralnosci w swej polityce zagranicznej zamiast sie pchac pod
skrzydla nastepnego duzego brata USA jak ja uwazalem od samego poczatku kiedy
Polska stala sie niezalezna od Rosji w latach 90.

www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3582191,00.html
Obserwuj wątek
    • p1ranka Re: Swietny artykul dzisiaj czytalem 14.08.08, 02:22
      Przed wojną Polska była neutralna względem swoich sąsiadów i to ją
      zgubiło. To nie ta droga.
      Z drugiej strony, jeśli Rosjanie wjadą do nas czołgami - to czy
      ktokolwiek z NATO i całej reszty ruszy d*p* by nas obronič? Coś mi
      się to nie zdaje. Miło słuchać słów pocieszenia, ale nie zastąpi to
      dobrej, karnej i zdecydowanej na W S Z Y S T K O armii.
      W końcu przecież nie ma się co kłopodać - dobrzy ludzie idą do nieba
      a źli do piekła.
      • easy_door Re: Swietny artykul dzisiaj czytalem 14.08.08, 02:46
        Ile jest panstw neutralnych w Europie?.Radza sobie widze nie gorzej niz Polska.
        • zdenek.blacha Re: Swietny artykul dzisiaj czytalem 14.08.08, 07:36
          Mają szczęście nie leżeć między Rosją a Niemcami...
          • easy_door Re: Swietny artykul dzisiaj czytalem 14.08.08, 07:52
            Sojusze za drogo kosztuja.Polska i tak musiala zaplacic za sprzet z demobilu USA
            plus wysylanie wojsk dla interesow zadnych dla Polski kiedy za te pieniadze trzeba
            bylo sie zbroic-dla defensywy na wypadek jakichs wojen.Neutralnosc gwarantuje
            wieksze szanse dzialania niz podlegla rola sluzby sojusznikowi.
            Polska jako taka nie jest zadnym kaskiem z gospodarczego punktu widzenia zas
            jest tranzytem miedzy zachodem a wschodem i na tym tranzycie moglaby spore
            kokosy zbijac.A w wypadku wojny? No coz,dzis tylko ci sa w miare bezpieczni co
            posiadaja bron atomowa.
            • zejman1 Sojusz militarny z Rosja.... 14.08.08, 12:44
              Powiem cos, co wielu na tym forum moze zbulwesuje.
              Otoz Polska przegrala swoja karte w europejskiej polityce po...roku
              1990.
              Do polowy lat 90-tych miala Polska b.dobra opinie w Rosji na
              wszystkich szczeblach politycznych.
              Mogla wtedy poprowadzic bardziej samodzielna polityke i pokrzyzowac
              amerykanskie plany stalego mieszania w Europie a nawet w Azji. Mogla
              postawic na sojusz militarny z Rosja. Niekoniecznie musialoby to
              oznaczac poddanstwo w stalinowskim stylu, ale na odwrot: bardziej
              rownorzedne partnerstwo z post-sowieckim imperium. Skutecznie
              zablokowaloby to Ukraine, Bialorus i Litwe i daloby realna szanse na
              przyszlosciowe przylaczenie polskiej czesci Rusi z powrotem. Jesli
              nie inkorporowanie jej w doslownym sensie, to przynajmniej
              nieskrepowany,swobodny dostep polskiej kultury na te tereny.
              Polozenie geopolityczne tych panstw wobec Polski i Rosji znacznie by
              sie pogorszylo, uniemozliwiajac tak USA, jak i Unii stale mieszanie
              sie w polska polityke wewnetrzna.

              Dzis Polska nie ma zadnych szans a komediowe wygibasy na wyjezdzie
              polskich politykow, wywoluja przerazenie. Czas imperium
              amerykanskiego minie niebawem, Europa zach.(czyli "unia")nawet jesli
              sie nie rozleci, bedzie zawsze pertraktowala z Rosja a Polska
              zostanie jeszcze bardziej "oswiecona", tj. kompletnie pozbawiona
              suwerennosci.

              Dla mnie jest to dziwne, ze Polacy moga sie mizdrzyc wobec kupczykow
              unijnych a nie chcieli byc bardziej suwerenni w ukladzie Rosja-
              Polska. Tego wlasnie nierozumnego stanowiska nigdy nie mogli
              zrozumiec Rosjanie.
              Bo jesli mozna bylo przebolec, zaslepiwszy sie McDonaldami czy
              sztrasburskimi pasztetami, zdrade aliantow w 1939 r(i stale uzywanie
              polskiego narzedzia przez to czy inne panstwo europejskie), to
              dlaczego nie mozna bylo paktowac tylko z jednym, oslabionym i
              potrzebujacym politycznego wsparcia bylym zaborca?
              (Z)
              • easy_door Re: Sojusz militarny z Rosja.... 14.08.08, 13:04
                Teraz jest dobrze gdybac,ale uklad jest teraz taki ze Polska idzie w sojuszu z
                Niemcami w EU a ci poparli Rosje w Gruzji.Neutralnosc pozwolilaby na czas w
                ktorym mozna wyciagac wnioski-czy popierac tego czy tamtego i czy stac nie
                zaangazowanym.Tego Polska nie ma w ciagle zmieniajacym sie ukladzie sil gdzie
                przyjaznie sa na papierze a sojusze
                zrywane lub nie dotrzymywane.

                To co piszesz to byla najlepsza z opcji-Polska mogla wlasciwie wtedy negocjowac
                z Rosja trzymajac karte zachodnia tez.
                • rijselman12.0 Re: Sojusz militarny z Rosja.... 14.08.08, 13:22
                  Zejman,wcale,nie gdyba...-drzwi nie sa zamkniete.W polskich kregach
                  politycznych ta idea ,nadal ,istnieje;-tlumiona przez lokalna
                  rusofobie i przez naszych "sojusznikow",pilnujacych "ekskluzywnosci"
                  unizonych stosunkow z Rosja.Bardzo sie mylisz piszac ,ze "Polska
                  idzie w sojuszu z Niemcami".-Niemcy maja nas bardzo gleboko;-dowody
                  na to sa ewidentne.Zdaje sobie sprawe,ze spadna na nas gromy i
                  plwociny zakutych rusofobow,ale przychylam sie do opcji Zejmana.
                  • zejman1 Opcja rosyjska. 14.08.08, 15:04
                    Ona nie byla glupia, ale jak zauwazasz, wymagalaby ona
                    przezwyciezenia rusofobii.
                    Wydaje mi sie, ze Polacy ulegaja postawie wyzszosci wobec Rosji a
                    nizszosci wobec Zachodu.
                    Sa ludzmi "rozdartymi" pomiedzy Zachod a Wschod i nie wiedza, do
                    ktorej strony sie przypisac.Bardzo chcieliby byc uwazani za takich
                    samych "zachodniakow" jak unionisci, a jednoczesnie usiluja
                    podskakiwac wobec silniejszych czlonkow.
                    Po prawdzie Hiszpania jest o wiele silniejszym gospodarczo panstwem
                    od Polski. Poza tym mniejsze panstwa unii doskonale wiedza, gdzie
                    ich miejsce i, korzystajac z unii ile wejdzie, polozyly uszy po
                    sobie.
                    Np. casus Irlandii nie moze tu byc dobrym przykladem, gdyz - w
                    przeciwienstwie do Polski, ktora jest "samodzielna" -jest
                    Irlandia ...takze czlonkiem Commonwelth,u a wiec inna liga.Irlandia
                    moze sobie pozwolic na rzeczy, ktore Polsce nie ujda.
                    Tak wiec stale demonstrowanie wlasnej slabosci, nazywane w polskiej
                    prasie "samodzielna polityka" wywoluje tylko usmiechy politowania.

                    Wezmy chocby pod uwage "tarcze": najpierw Polacy czynili wszystko,
                    by wlezc Amerykanom bez wazeliny do tylka i nawet wzieli udzial w
                    krucjacie irackiej.
                    Ale gdy przyszlo do realiow i Amerykanie chcieli jaks baze, ustapili
                    pod wplywem nacisku Rosji. Amerykanom, oczywiscie, wsio rawno na
                    kogo spadlyby pierwsze bomby w przypadku zbrojnego konfliktu_im
                    dalej od USA, tym lepiej.
                    Maja w tym tradycje: Swiatlo, bedacy za czasow stalinowskich
                    wiceszefem Bezpieki, uciekajac na Zachod zabral ze soba spisy
                    czlonkow podziemia WiNu, ktore Amerykanie...wydali Rosji. Ale
                    przedtem mamili Polakow "wyzwoleniem" i zachecali do uczestnictwa
                    w "ruchu oporu".
                    Opracowali nawet na wypadek zbrojnego konfliktu "Plan Wulkan",
                    zakladajacy...uderzenia atomowe na Polske w przypadku ruchow Armii
                    Czerwonej.
                    Wlosy sie jeza na glowie, jakiego to dzielnego i wiernego
                    znalezlismy sobie "sojusznika". Dlaczego teraz mialoby byc inaczej?

                    Zas przed II w.sw. polscy dyplomaci (oczywiscie stojacy wyzej od
                    uczestnikow "stoliczka bez pokrycia")okreslali trzezwo polityke
                    amerykanska: ona zawsze powaza i wybiera silnego partnera.
                    Dlatego wybrano Stalina.
                    (Z)

                    Ter
              • a-z2005 Re: Sojusz militarny z Rosja.... 17.08.08, 15:49
                Zejman pokaż mi, które państwo wyszło dobrze na sojuszu z Rosją. I spraw sobie
                polskie czcionki - twój wpis to jeden wielki błąd nie tylko merytoryczny, ale i
                ortograficzny.
    • j-k dyletancki belkot 14.08.08, 13:56
      cale szczescie wiekszosc polkich elit polityczznych uwazala
      i uwaza inaczej, wprowadzajac Polske do NATO i Unii :)))

      W tym zarowno moi przyjaciele z obu stron Okraglego Stolu :)))

      Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
      • zejman1 Re: dyletancki belkot, ale z ktorej strony? 14.08.08, 14:12
        To sie jeszcze okaze, kto tu belkoce. Nawet nie chce mi sie pisac na
        temat "okraglego stolu".Ogolnie zas mozna rzec, ze nie za wysoko go
        oceniono.
        Opinia Twoich przyjaciol "z obu stron"(?)tego slawetnego stolika tez
        mnie nie rusza - mysle sam i nie dam sie manipulowac.
        Polska nie potrzebowala wchodzic do NATO ani do "unii"-korzystalaby
        i tak z prawa do swobodnego handlu tak samo, jak korzysta Rosja.

        Czytajac czy przerzucajac zas prase zachodnia nie zauwazylem, aby
        poprawila Polska swoj wizerunek w oczach starych unijnych bywalcow.
        Wrecz przeciwnie: to ten, to drugi co rusz wyciera sobie tylek
        polskimi dyplomatami.
        (Z)
        • rijselman12.0 Re: dyletancki belkot, ale z ktorej strony? 14.08.08, 14:42
          Zaraz,zaraz,Zejman...-przynaleznosc do NATO czy Unii nie musi
          oznaczac nieukladanie sie z Rosja...nasi "sojusznicy",i tak,to
          robia,wiec gdzie problem?
        • easy_door Re: dyletancki belkot, ale z ktorej strony? 14.08.08, 18:43
          "Polska nie potrzebowala wchodzic do NATO ani do "unii"-korzystalaby
          i tak z prawa do swobodnego handlu tak samo, jak korzysta Rosja."

          Sie zgadza 100%.Wiem ze bylo troche Polakow ktorzy to widzieli-bo jakzez by
          mozna bylo uniknac sytuacji geopolitycznej i niewiem nawet czy byla taka opcja
          rozpatrywana.Tyle lat straconych na wlasne zyczenie.

          Niem ci juz mezow stanu oj nie ma.
          • zejman1 Tfu, tfu, tfu! 15.08.08, 02:02
            Mozna popluwac, ale rzeczywistosc jest taka , jaka jest, tzn. USA
            przegralo w Gruzji a Rosja wygrala.
            Nie chodzi o zwyciestwo militarne, bo te bylo przesadzone od samego
            poczatku, tylko o polityczno-moralne.
            Na Gruzinach ciazy juz pietno mordercow a na Rosjanach-
            obroncow.Ogladajac zas wywiady z Gruzinami w telewizji, sa oni pelni
            watpliwosci co do slusznosci sprawy swojego prezydenta.
            O USA i jej "pomocy" (mogliby podeslac samolot zamrozonych
            hamburgero i pare skrzynek Coca-Coli)nie mowia, ale to sie czuje.

            Francja po cichutku raczka Sarka dopisala, ze "Rosja moze pozostac w
            Gruzji nawet 6 miesiecy zanim sprawy nie rozpatrzy komisja
            miedzynarodowa".

            Niemcy, majace duza wspolprace z Rosja w paliwach wypowiadaly sie
            bardzo dyplomatycznie, ostroznie i sa zdania, ze Tbilisi i
            Moskwa "powinny ze soba rozmawiac".

            Condolica(obrzydliwa baba, zreszta) pojechala radzic do Sarka a Bush
            sie wypowiedzial, ze "czasy Czechoslowacji minely".W tym samym duchu
            mamlala za szefem,Condolica.

            W Wilnie Litwini sa zatrwozeni i demonstruja nawet wiecej, niz sami
            Gruzini.

            Tak wyglada "pomoc" Zachodu. Po prawdzie to ten Sakaszwili to
            polityczny petak.
            (Z)
            • j-k polityczna ignorancja 17.08.08, 16:00
              przypominam, ze Merkel na spotkaniu w Soczi powiedziala wyraznie, ze
              popiera NADAL integralnosc terytorialna Gruzji i jej przystapienie
              do NATO.
      • rijselman12.0 Re: dyletancki belkot 14.08.08, 14:36
        Alez oczywiscie;-bardzo dobrze siedziec w NATO i Unii.-Jestem "za".
      • j-k Re: dyletancki belkot 14.08.08, 15:05
        a kilkadziesiat miliardow Euro, jakie Polska otrzyma z dotacji
        Unijnych przez 20 lat - to pies?

        jako przyklad podam wlasnie oddany do uzytu fragment obwodnicy Pulaw
        dlugosci 11 km

        koszt tylko I.go etapu : 400 mln zlotych.

        z tego dotacje Unijne: 300 mln.
        • zejman1 Re: dyletancki belkot 14.08.08, 15:15
          Te miliardy odda Polska szybko z powrotem po wejsciu do
          strefy "euro". Mozna je bylo takze sfinansowac(bylyby platne, tak
          samo jak sa platne we Francji,Hiszpanii czy Szwajcarii)tworzac
          miedzynarodowe spolki.Tak np.zbudowano w Szwecji most przez Sund i
          cala nowa obwodnice wokol Malmö-nota bene dluzsza, niz obwodnica
          pulawska. Zadna laska.

          (Z)
          • zejman1 Opcja rosyjska. 14.08.08, 16:25
            Ona nie byla glupia, ale jak zauwazasz, wymagalaby ona
            przezwyciezenia rusofobii.
            Wydaje mi sie, ze Polacy ulegaja postawie wyzszosci wobec Rosji a
            nizszosci wobec Zachodu.
            Sa ludzmi "rozdartymi" pomiedzy Zachod a Wschod i nie wiedza, do
            ktorej strony sie przypisac.Bardzo chcieliby byc uwazani za takich
            samych "zachodniakow" jak unionisci, a jednoczesnie usiluja
            podskakiwac wobec silniejszych czlonkow.
            Po prawdzie Hiszpania jest o wiele silniejszym gospodarczo panstwem
            od Polski. Poza tym mniejsze panstwa unii doskonale wiedza, gdzie
            ich miejsce i, korzystajac z unii ile wejdzie, polozyly uszy po
            sobie.
            Np. casus Irlandii nie moze tu byc dobrym przykladem, gdyz - w
            przeciwienstwie do Polski, ktora jest "samodzielna" -jest
            Irlandia ...takze czlonkiem Commonwelth,u a wiec inna liga.Irlandia
            moze sobie pozwolic na rzeczy, ktore Polsce nie ujda.
            Tak wiec stale demonstrowanie wlasnej slabosci, nazywane w polskiej
            prasie "samodzielna polityka" wywoluje tylko usmiechy politowania.

            Wezmy chocby pod uwage "tarcze": najpierw Polacy czynili wszystko,
            by wlezc Amerykanom bez wazeliny do tylka i nawet wzieli udzial w
            krucjacie irackiej.
            Ale gdy przyszlo do realiow i Amerykanie chcieli jaks baze, ustapili
            pod wplywem nacisku Rosji. Amerykanom, oczywiscie, wsio rawno na
            kogo spadlyby pierwsze bomby w przypadku zbrojnego konfliktu_im
            dalej od USA, tym lepiej.
            Maja w tym tradycje: Swiatlo, bedacy za czasow stalinowskich
            wiceszefem Bezpieki, uciekajac na Zachod zabral ze soba spisy
            czlonkow podziemia WiNu, ktore Amerykanie...wydali Rosji. Ale
            przedtem mamili Polakow "wyzwoleniem" i zachecali do uczestnictwa
            w "ruchu oporu".
            Opracowali nawet na wypadek zbrojnego konfliktu "Plan Wulkan",
            zakladajacy...uderzenia atomowe na Polske w przypadku ruchow Armii
            Czerwonej.
            Wlosy sie jeza na glowie, jakiego to dzielnego i wiernego
            znalezlismy sobie "sojusznika". Dlaczego teraz mialoby byc inaczej?

            Zas przed II w.sw. polscy dyplomaci (oczywiscie stojacy wyzej od
            uczestnikow "stoliczka bez pokrycia")okreslali trzezwo polityke
            amerykanska: ona zawsze powaza i wybiera silnego partnera.
            Dlatego wybrano Stalina.
            (Z)
      • grzegorz1948 Re: dyletancki belkot-Dobra Jontek 14.08.08, 15:05
        W tym zarowno moi przyjaciele z obu stron Okraglego Stolu :)))
        >
        > Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
        Spiewaj dalej dzialaczu solidarnosci !Michnik i Kiszczak cie
        pozdrawiaja z obydwu stron "okraglego stolu"
        www.polonica.net/Magdalenka.htm
        Byles tam za kelnera!
    • bywszy1 Re: Byla+ 14.08.08, 14:11
      bardzo neutralna.
      A szczegolnie wobec
      Litwy-Zeligowski-Wilno
      Czech-Zaolzie.
      Na neutralnosc w tym samym duchu z innymi panstwami ani sil,ani
      sojusznikow(Niemcy+Zaolzie) juz nie wystarczalo
      • rijselman12.0 Re: Byla+ 14.08.08, 14:47
        Nikt nie zbuduje przyszlosci,nie patrzac w przeszlosc,ale owa
        przeszlosc nalezy analizowac,wyciagac z niej wnioski.Zajadla
        antyrosyjskosc i ciagle wylizywanie zachodowi sa
        tematami "przerobionymi"...-sa inne opcje.
    • az30 mowisz, jakby PL byla suwerenna 17.08.08, 16:13
      od 1989 r. zostala zamieniona w kolonie mafii i ma rzady zdrajcow
      reprezentujace interesy tych mafii. A tym interesem jest
      eksterminacja Polski.
      • bywszy1 Re: eeee tam+ 17.08.08, 18:38
        przeciez rzad wybieracie suwerennie!
        • rijselman12.0 Re: eeee tam+ 17.08.08, 21:58
          A ilu, na PZPR ,glosuje !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka