edi54
26.08.08, 10:58
Zycie Baracka Obamy jako kandytata na prezydenta USA jest
od poczatku zagrozone.Kto zagraza Barackowi Obamie? Byloby
naiwnoscia sadzic ,ze cpuny lub gangsterzy.Na smierci Baracka
Obamy niewatpliwie bardzo zalezy powaznym silom (wewnetrznym
i zewnetrznym),ktorych interesom zagraza jego przyszla
prezydentura.
Po stronie wewnetrznej jest to potezny kompleks militarno-
zbrojeniowy i lobby zydowskie.Po stronie zewnetrznej pierwsze
skrzypce przypisac nalezy Izraelowi.Dlaczego pod ich adresem
kieruje swe sugestie? Z prostych i oczywistych powodow.
Barack Obama moze bowiem diametralnie przeorientowac polityke
zagraniczna USA ,glownie poprzez radykalne ograniczenie obecnosci
USA na obszarze Bliskowschodnim.Juz tylko ten fakt bedzie
wystawieniem Izraela na zwiekszone zagrozenie.Spodziewam sie,ze
pod jego prezydentura USA przestanie uchodzic za swiatowego
zandarma.Postawi on zdecydowanie na wspoldzialanie z Unia
Europejska.Zmieni tez konfrontacyjny charakter relacji
amerykansko-rosyjskich.Bedzie rzeczywiscie sie staral o
wieksza sprawiedliwosc spoleczna w USA ,kosztem kompleksu
militarno-zbrojeniowego.Zapewni normalizacje stosunkow
z Kuba ,Wenezuela i innymi krajami Ameryki Poludniowej ,
ktorych rzady wykazuja tendencje lewicujace.Przeciwnikow
Barackowi Obamie wiec nie brakuje.Aktualna informacja o
potencjalnym zamachu jest jedynie przygrywka do mozliwego
powaznego spisku ( z uzyciem olbrzymich srodkow i najwyzszej klasy
egzekutorow).