koperczak5
28.08.08, 08:23
Może mi ktoś wyjaśni, jaki pożytek ma Hiszpania z utrzymywania siłą
w swoich granicach Kraju Basków? Przecież ci niewdzięczni Baskowie
zamiast otaczać miłością króla Hiszpanii, podrzucają tu i ówdzie
bomby i sprawiają tym mnóstwo kłopotów królewskiej policji.
Może mi ktoś wyjaśni, jaki pożytek ma Wielka Brytania z utrzymywania
północnego skrawka Irlandii i urządzania co roku marszu Oranżystów
dla upamiętnienia haniebnego zwycięstwa sprzed stuleci nad
wielokrotnie słabszym sąsiadem?
Chiny ponoszą straty z powodu okupacji Tybetu. Panowanie nad tym
terytorium nie daje im żadnych korzyści, nie potrafią zrozumieć, że
w XXI wieku sama rozległość terytorium przestała decydować o potędze
kraju. Dając wolność Tybetowi pozbyliby się kłopotu.
Może mi ktoś wyjaśni, jaki pożytek może mieć Gruzja z panowania nad
Osetyńcami i Abchazami? Przecież bombardując Cchinwali pokazała, że
ma życie Osetyńców za nic, a więc teraz nie może liczyć na ich
lojalność. Oburzenie USA z powodu uznania niepodległości Osetii Pd.
i Abchazji wynika nie z umiłowania demokracji, tylko z chęci
sponiewierania Rosji. Gdyby powiodła się Zachodowi próba
inkorporacji tych narodów do Gruzji, powstałoby nowe zarzewie
konfliktu. W zamachach bombowych zginęłoby wielu Gruzinów, aż
prędzej czy później wszystko wróciłoby do stanu obecnego.