yann17
22.09.08, 01:57
Perturbacje na najważniejszych światowych giełdach z minionego
tygodnia, zwłaszcza na Wall Street, oznaczają trwałe zmiany natury
geopolitycznej i finansowej - ocenił komentator biznesowego dodatku
tygodnika "The Observer", Richard Wachman.
Za symboliczne wydarzenie uznaje on to, że chińska rządowa agencja
China Investment Corporation bliska jest przejęcia 49 proc.
amerykańskiego banku Morgan Stanley, obok samodzielnego banku
inwestycyjnego Goldman Sachs, jedynego już na Wall Street:
"Komunistyczne Chiny, nowa superpotęga na Wschodzie ratuje
kapitalistyczną Amerykę, która całymi latami będzie płacić rachunki
za zuchwałą politykę kredytową swoich banków, ekscesy konsumpcji i
luźnej regulacji sektora finansowego (...)"
gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,93525,5716223,Observer__Krach_na_gieldach_trwale_zmienia_system.html
-------------------
Jeśli to można nazwać ratunkiem.
Chinom zostały jeszcze grube miliardy USD, które nominalnie straciły
na wartości, a jedyna oplacalna forma ich spozytkowania to
inwestycje w USA. Kto nastepny w kolejce ???