vergissmeinnicht
21.10.08, 14:27
Kolejne sensacjew w sprawie śmierci, które koniecznie narodowcy
wszelakiej maści już tuszują, bo jak tużyć ze świadomością, że
taki "inteligentny", "silny", "zdecydowany w poglądach" "mężczyzna"
był GEJEM.
Po tym jak uczestniczył w bankiecie z okazji otwarcia nowej gazety
(gdzie pił tylko wodę, jak twierdzą świadkowie), udał się do domu,
ale... po drodze wstąpił jeszcze do zaprzyjaźnionego klubu
gejowskiego! Tam właśnie wlał w siebie te wspomniane procenty (1.8),
a dopiero dalej z zawrotną prędkością jechał do mamy na jej
urodziny. Austryjaccy geje wspominają, że o Jego skłonnościach
wiedzieli już od jakichś 10 lat, więc cała sprawa nie jest dla nich
zaskoczeniem.
Ech! Gdzie Ci prawdziwi mężczyźni...?