taknamoment
16.11.03, 05:09
"Dla Żydów pod rozwagę
Stare żydowskie powiedzenie mówi: „Jak ktoś mówi, że jesteś pijany
– wzrusz ramionami; gdy Ci to mówią trzy osoby – idź odespać
katza!”...
W kryminologii istnieje od pół wieku gałąź zwana „wiktymologi
ą”, czyli „nauką o ofiarach” (jej reprezentantem był np.
śp. Lech Falandysz). Wiktymolodzy twierdzą, że jeśli ktoś jest często
okradany, gwałcony lub bity – to widocznie posiada jakąś cechę
prowokującą przestępców. Nie jest to, oczywiście, usprawiedliwieniem dla
gwałcicieli – ale tacy ludzie powinni, dla własnego dobra,
przeanalizować swoje zachowanie...
Od niepamiętnych czasów spotykamy się z anty-semityzmem. Anty-semityzm
pojawił się w Egipcie (w odpowiedzi na co Żydzi uciekli z Egiptu –
uprzednio pożyczywszy każdy, na polecenie Mojżesza, od swego sąsiada jakieś
złote naczynie albo inną kosztowność...), potem w Asyrii, Babilonie,
następnie u Arabów, Turków, Hiszpanów, Francuzów, Niemców, Polaków,
Ukraińców, Rosjan – a ostatnio rozwija się wśród Amerykanów.
Oczywiście: to bardzo nieładnie, że się pojawia – ale może warto
byłoby spytać: „Dlaczego się pojawia?”.
Uczeni, chcąc ustalić przyczynę zjawiska, szukają zawsze cech wspólnych. Z
przykrością oznajmiam, że taka przyczyna jest tylko jedna: pojawienie się
Żydów... Przy tym, zauważmy, pojawienie się w np. Rosji sporej liczby
Polaków czy Niemców nie wywoływało zjawiska anty-polonizmu lub anty-
germanizmu! Nie chodzi więc o pojawienie się Obcych: przyczyną jest
pojawienie się specyficznych Obcych – czyli Żydów właśnie.
Ostatnio prasa podała, że 59% Europejczyków jako bardziej groźnego dla
pokoju światowego terrorystę wymieniło Izrael – przed Irakiem czy
Iranem. Wydaje się, że przyczyną takiego wyniku sondażu jest zjawisko, które
7 lat temu przewidywałem: ludzie, widząc stronnicze pro-izraelskie relacje
telewizyjne, po prostu mają już dość – i odpowiadają tak z przekory.
Społeczeństwo jest bowiem homeostatem w stanie równowagi; oznacza to, że gdy
ktoś stara się je z tego stanu wychylić, odpowiada dążeniem do powrotu... a
wahadło raczej nie zatrzymuje się w pozycji środkowej! Przewidywałem więc,
że nastąpi silna reakcja anty-semicka, ostrzegałem o tym przede wszystkim
Żydów – no, i ją mamy. Notabene Żydzi traktowali, zdaje się, moje
słowa jako kolejną anty-semicką prowokację.
Po ogłoszeniu wyników tego sondażu Żydzi wzięli się za śledztwo: kto ten
sondaż organizował, z jakich pozycji i dlaczego? Następnie zaczęli domagać
się sprostowania, samokrytyki i potępienia, i powtórzenia – co, jako
żywo, przypomina metody aparatu sowieckiego.
Przy okazji oberwało się za anty-semityzm posłowi CDU z Hesji, p.
Hohmannowi, który nieopatrznie stwierdził, że żydowscy komisarze
czerezwyczajki mają na sumieniu porównywalną liczbę ofiar z hitlerowcami
– więc też są, w pewnym sensie, sprawcami ludobójstwa. P. Hohmann
powiedział zresztą nieprawdę, bo (biorąc pod uwagę liczbę Żydów w KC
bolszewików – 80%) można Żydom przypisać, skromnie licząc, połowę
odpowiedzialności za rzezie po tzw. rewolucji październikowej – a tych
było ok. 30 milionów, co oznacza, że hitlerowcy dokonali pięć razy
mniejszego holokaustu (ok. 3 milionów). P. Hohmann po prostu nie docenił
sprawności bolszewików – być może istotnie wskutek tego można nazwać
Go anty-semitą?
Interesujące, że postawy anty-izraelskie, a nawet anty-semickie, zaczynają
przyjmować również europejscy, a nawet amerykańscy... Żydzi. Wystarczy
poczytać w „NIE” p. Michała Szota, w „Najwyższym CZAS!
”-ie Kataw Zara (ps.) czy Antoniego Zambrowskiego, a w „Gazecie
Wyborczej” Dawida Warszawskiego (ps.). Piszą z całkowicie innych
pozycji, w pismach odpowiednio: libertyńskim, konserwatywno-libe ralnym i
lewicowo-liberalny m – ale w jednym są zgodni: w Izraelu dzieje się
bardzo źle.
Ale w Jerozolimie, zamiast pomyśleć, czy przypadkiem Izraelici sami nie są
temu winni, wierzą w spiskową teorię dziejów: „Wszyscy się zmówili, by
wszystko złe zwalić na niewinnych Żydów”.
Janusz KORWIN-MIKKE "