wojciech.2345
20.02.09, 11:14
"Powiedziała mi, że jeśli ją zabiją, to będzie to na rozkaz Kremla"
Francuski filozof Andre Glucksmann powiedział włoskiemu
dziennikowi "Corriere della Sera", że dziennikarze w Rosji są zabijani, a
opinia publiczna uważa to za "normalne", zaś Zachód milczy.
W ten sposób w opublikowanym dzisiaj wywiadzie filozof odniósł się do
uniewinnienia przez rosyjską ławę przysięgłych osób oskarżonych o
zabójstwo dziennikarki Anny Politkowskiej.
Glucksmann wyznał, że nie jest "zdziwiony" tym wyrokiem, ale jako jej
przyjaciel - rozgoryczony. - Powiedziała mi, że jeśli zostanie zabita, to będzie
to na rozkaz, bezpośredni czy pośredni Kremla - podkreślił.
Glucksmann powiedział też, że od kiedy Władimir Putin jest u władzy, "w Rosji
zostało zabitych kilkudziesięciu dziennikarzy i żaden morderca nie został
skazany".
wiadomosci.onet.pl/1920365,12,item.html
Wygląda to tak jakby w Rosji działała brygada śmierci.