Dodaj do ulubionych

Wizyta pani Clinton w Bagdadzie

IP: *.icpnet.pl 28.11.03, 17:02
A może jednak będzie startować w najbliższych wyborach
prezydenckich...?
Obserwuj wątek
    • Gość: kania SENATOR CLINTON W BAGDADZIE IP: *.ed.shawcable.net 28.11.03, 17:07
      Kobita ma wiecej odwagi niz ten przyglup prezydent...
      • Gość: piotr.ny Re: SENATOR CLINTON W BAGDADZIE IP: 216.223.52.* 28.11.03, 17:26
        Gość portalu: kania napisał(a):

        > Kobita ma wiecej odwagi niz ten przyglup prezydent...

        wypowiedz godna przyglupa
    • Gość: Saddam Przynajmniej nie zachowala sie jak tchurz i szczur, IP: 199.243.74.* 28.11.03, 17:27
      Przynajmniej nie zachowala sie jak tchurz i szczur, tak jak jej
      kolega po fachu...
    • Gość: Iggor Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie IP: 212.160.156.* 28.11.03, 17:34
      Okazuje się, że pani Clinton ma jaja, w odróżnieniu od Busha.
      Wyśmienite posunięcie. Brawo. Ciekawe co na to forumowicze co
      wczoraj chwalili odwagę Busha.
      • Gość: Osama Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie IP: 151.152.101.* 28.11.03, 17:50
        Pojechala sprwdzic co sie dzieje w Bagdadzie, a co jej maz robil
        w Oval Office przez osiem lat nie miala pojecia. Co za glupi
        babuch. Szkoda, ze Sadamek nie palna jej w leb.
      • Gość: piotr.ny BO ONA NIE MA ODWAGI... IP: 216.223.52.* 28.11.03, 17:58
        ...sprawdzic co tak naprawde jej maz o niej mysli, i co robi z
        innymi kobietami. To dopiero pomysl, Swieto Dziekczynienia,
        najbardziej rodzinne z amerykanskich swiat, senator ze stanu NY
        spedza w Afganistanie, zamiast z mezem w domu w NY. Dlaczego
        bala sie przyjechac do domu? Bo musialaby spojrzec prawdzie w
        oczy ze nikt za nia nie teskni?
        • spacerowicz A Bush nie ma rodziny 28.11.03, 18:22
          Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

          > ...sprawdzic co tak naprawde jej maz o niej mysli, i co robi z
          > innymi kobietami. To dopiero pomysl, Swieto Dziekczynienia,
          > najbardziej rodzinne z amerykanskich swiat, senator ze stanu NY
          > spedza w Afganistanie, zamiast z mezem w domu w NY. Dlaczego
          > bala sie przyjechac do domu? Bo musialaby spojrzec prawdzie w
          > oczy ze nikt za nia nie teskni?

          Z pewnoscia tesknia za Bushem dwie coreczki z syndromem DDA, same wstepujace w
          slady ojca pijaka....

          Spacer
          • Gość: piotr.ny Re: A Bush nie ma rodziny IP: 216.223.52.* 28.11.03, 18:53
            O rany?!, to ty nigdy nie piles zanim nie zostales pelnoletni?
            Przypominam ze pelnoletnosc w US liczy sie od 21. Chcesz
            powiedziec ze ty do 21 roku zycia nigdy nie sprobowales
            alkoholu? oooooooops
            • Gość: J 23 Re: A Bush nie ma rodziny IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.03, 02:36
              Gość portalu: piotr.ny napisał(a):

              > O rany?!, to ty nigdy nie piles zanim nie zostales pelnoletni?
              > Przypominam ze pelnoletnosc w US liczy sie od 21. Chcesz
              > powiedziec ze ty do 21 roku zycia nigdy nie sprobowales
              > alkoholu? oooooooops

              No prosze, ile wyrozumialosci i empatii!! No pewnie, w koncu kazdy kiedys sie
              napil. Kazdy tez podobnie jak Bush robil po pijaku wypadki samochodowe ,
              wiadomo, normalka. Nikt natomiast nie zdradzil nigdy zony i nie dal sobie
              obciagnac nieslubnymi ustami. Nikt - tylko Clinton, wiec huzia na Jozia.
              Ciekawe co wyrozumialy piotr.ny powie, jesli sie okaze, ze Bush podobnie jak
              jego braciszek zdradza zone. Lub raczej zdradzal, zanim jeszcze alkohol plus
              wiek nie odebraly mu resztek potencji. Wiagry sie pewno ten tchorz boi, tym
              razem zreszta slusznie, bo to w jego wieku szkodliwe, a w mlodszym niepotrzebne.


          • Gość: szybki pilna wiadomosc :)) IP: *.proxy.aol.com 29.11.03, 01:12

            Szanowny Panie. Zawiadamiamy niniejszym, ze niejaki Galaxy2099 z
            Chicago, zwany
            Bogusiem otrzymal nominacje do nagrody Buraka Roku 2003. Nagrode
            wrecza sie
            osobnikom szczegolnie zasluzonym na polu szerzenia i wspierania
            buractwa w Polsce i
            zagranica. Prosimy o Panska opinie. Dla ulatwienia zalaczamy
            ogolna definicje
            Buraka wg. "Ksiegi Buractwa Polskiego", praca zbiorowa, wydanej
            San Francisco
            2002 oraz "Burakomachi", autor nieznany

            Burak, po lacinie Homo Buracus, wystepuje glownie w Polsce.
            Znaczna liczbe tych
            istot zaobserwowano takze w US w srodowiskach polonijnych. Burak
            to zadufany w
            sobie cwierc inteligent (niektore zrodla podaja, ze liczba 1/4
            jest znacznie
            przesadzona). Osobnikow tego rodzaju z reguly rozpoznaje sie po
            ich
            charakterystycznym stylu w dyskusji. Styl ten wyroznia sie
            przewaga checi
            obrazenia rozmowcy nad zdolnoscia do przedstawienia sensownych
            argumentow.
            Rozmowe z reguly rozpoczynaja od slow: chlopaczku, naiwniaku,
            baranie, blaznie,
            kretynie itp. Fakt, ze nie rozumieja co sie do nich mowi ani co
            sie wokol nich dzieje biora za ostateczny i niepodwazalny dowod
            na glupote interluktora. Bedac produktami typowego wychowania w
            PRL sa
            nieodrodnymi jej dziecmi. Bedac przez dziesieciolecia pieszczona
            I swietnie oplacona przewodnia sila narodu nauczyli sie odzywac
            nieproszeni w obecnosci madrzejszych i lepiej
            wyksztalconych od siebie. Co bardziej udane i dorodne osobniki
            osmielaja sie
            podobno nawet krytykowac wspomnianych uprzednio, lepiej
            wyksztalconych,
            bardziej inteligentnych oraz tych umiejacych poslugiwac sie
            nozem I widelcem,
            kulturalnych, domytych itp, itd
            Statystyczny burak uwaza siebie za eksperta w kazdym poruszanym
            w jego
            obecnosci temacie. Jest to klasyczny objaw braku pewnosci siebie
            (self-esteem). Brak wzmiankowanej pewnosci siebie, wynikajacy z
            niedouczenia i niepewnej sytuacji finansowej, jest kompensowany
            wrzaskiem, chamstwem, dogmatyzmem i fanatyzmem religijnym.

            Ulubione wyzwiska to: komuchu, lewaku, inteligencie, arabusie,
            kretynie,
            blaznie, krzykaczu.
            Wyzwiska "alkoholik" oraz "nalog" i "narkoman" od czasu gdy
            Supreme Court
            nominowal Georga W. na prezydenta US staly sie z nieznanych
            blizej przyczyn
            niemodne.
            Ulubione postaci ze sceny politycznej US: Ashcroft, George W,
            Rumsfeld,
            Ulubione postaci ze sceny politycznej RP: Leper Wspanialy,
            Rydzyk Nadziany
            Postaci ze sceny koscielnej: Papiez jest uwielbiany, Rydzyk
            sluchany.
            Uwielbiane bezkrytycznie propagandysci: O’Reilly, Rush Limbough.
            Wrogowie publiczni #1: Bill Clinton wraz z Hillary, Balcerowicz

            Humoreski: Burak potrafi nazwac kazda krytyke Georga W., wojny w
            Iraku,
            korupcji; antyamerykanizmem a chwile potem nazwie krytyke
            Kwasniewskiego, korupcji w Polsce dowodem na swoje oddanie
            Polsce.

            Burak skonfrontowany z wypowiedzia antywojenna, popierajaca
            prawa czlowieka,
            antyrasistowska i krytyczna wobec antysemityzmu gwaltownie
            wybucha wyrzucalac z
            siebie nieskoordynowane zlepki wyrazowe. Z tego potopu belkotu
            mozna czesto
            wylowic frazy typu; “Lewaki, pacify, komuchy, liberaly itp”
            Burak odmawia
            odpowiedzi po poinformowaniu go, ze zareagowal na poglady
            uwielbianego przez
            niego Papieza Jana Pawla II. Poglady Papieza nt. Wojny,
            ekumenizmu, rasizmu I
            antysemityzmu byly mocno naglasniane i sa dostepne na website
            Watykanu.
            Wyobrazenie Buraka nt. religii rozni sie od tego
            reprezentowanego przez ludzi
            wyksztalconych, o szerokich horyzontach, ktorzy otrzymali
            podstawy swojego
            wychowania religijnego od ludzi/ksiezy swiatlych I kulturalnych
            a nie od
            napranego wioskowego wikarego. Burak nienawidzi ludzi innych
            wyznan, uwaza ich
            za cos gorszego, zaslugujacego na zniszczenie. Poglady tego typu
            wystepuja
            rowniez u wyznawcow innych religii. Dla przykladu muzulmanie
            maja swojego
            OsamkaBinLadena a Zydzi swojego Barucha I Szarona.

            Pozdr. z Kaliforni
        • Gość: wątpiący Re: BO ONA NIE MA ODWAGI... IP: *.waw.cdp.pl / *.waw.cdp.pl 29.11.03, 11:01
          Nie zesraj się z tym świętem dziękczynienia.
    • kyle_broflovski Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie 28.11.03, 17:47
      www.antiwar.com/orig/atraqchi4.html
      • galaxy2099 Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie 28.11.03, 19:01
        A ty czytasz jakas powazna prase oprocz bredni na tego typu portalach.
      • Gość: szybki pilna wiadomosc :)) IP: *.proxy.aol.com 29.11.03, 01:11

        Szanowny Panie. Zawiadamiamy niniejszym, ze niejaki Galaxy2099 z
        Chicago, zwany
        Bogusiem otrzymal nominacje do nagrody Buraka Roku 2003. Nagrode
        wrecza sie
        osobnikom szczegolnie zasluzonym na polu szerzenia i wspierania
        buractwa w Polsce i
        zagranica. Prosimy o Panska opinie. Dla ulatwienia zalaczamy
        ogolna definicje
        Buraka wg. "Ksiegi Buractwa Polskiego", praca zbiorowa, wydanej
        San Francisco
        2002 oraz "Burakomachi", autor nieznany

        Burak, po lacinie Homo Buracus, wystepuje glownie w Polsce.
        Znaczna liczbe tych
        istot zaobserwowano takze w US w srodowiskach polonijnych. Burak
        to zadufany w
        sobie cwierc inteligent (niektore zrodla podaja, ze liczba 1/4
        jest znacznie
        przesadzona). Osobnikow tego rodzaju z reguly rozpoznaje sie po
        ich
        charakterystycznym stylu w dyskusji. Styl ten wyroznia sie
        przewaga checi
        obrazenia rozmowcy nad zdolnoscia do przedstawienia sensownych
        argumentow.
        Rozmowe z reguly rozpoczynaja od slow: chlopaczku, naiwniaku,
        baranie, blaznie,
        kretynie itp. Fakt, ze nie rozumieja co sie do nich mowi ani co
        sie wokol nich dzieje biora za ostateczny i niepodwazalny dowod
        na glupote interluktora. Bedac produktami typowego wychowania w
        PRL sa
        nieodrodnymi jej dziecmi. Bedac przez dziesieciolecia pieszczona
        I swietnie oplacona przewodnia sila narodu nauczyli sie odzywac
        nieproszeni w obecnosci madrzejszych i lepiej
        wyksztalconych od siebie. Co bardziej udane i dorodne osobniki
        osmielaja sie
        podobno nawet krytykowac wspomnianych uprzednio, lepiej
        wyksztalconych,
        bardziej inteligentnych oraz tych umiejacych poslugiwac sie
        nozem I widelcem,
        kulturalnych, domytych itp, itd
        Statystyczny burak uwaza siebie za eksperta w kazdym poruszanym
        w jego
        obecnosci temacie. Jest to klasyczny objaw braku pewnosci siebie
        (self-esteem). Brak wzmiankowanej pewnosci siebie, wynikajacy z
        niedouczenia i niepewnej sytuacji finansowej, jest kompensowany
        wrzaskiem, chamstwem, dogmatyzmem i fanatyzmem religijnym.

        Ulubione wyzwiska to: komuchu, lewaku, inteligencie, arabusie,
        kretynie,
        blaznie, krzykaczu.
        Wyzwiska "alkoholik" oraz "nalog" i "narkoman" od czasu gdy
        Supreme Court
        nominowal Georga W. na prezydenta US staly sie z nieznanych
        blizej przyczyn
        niemodne.
        Ulubione postaci ze sceny politycznej US: Ashcroft, George W,
        Rumsfeld,
        Ulubione postaci ze sceny politycznej RP: Leper Wspanialy,
        Rydzyk Nadziany
        Postaci ze sceny koscielnej: Papiez jest uwielbiany, Rydzyk
        sluchany.
        Uwielbiane bezkrytycznie propagandysci: O’Reilly, Rush Limbough.
        Wrogowie publiczni #1: Bill Clinton wraz z Hillary, Balcerowicz

        Humoreski: Burak potrafi nazwac kazda krytyke Georga W., wojny w
        Iraku,
        korupcji; antyamerykanizmem a chwile potem nazwie krytyke
        Kwasniewskiego, korupcji w Polsce dowodem na swoje oddanie
        Polsce.

        Burak skonfrontowany z wypowiedzia antywojenna, popierajaca
        prawa czlowieka,
        antyrasistowska i krytyczna wobec antysemityzmu gwaltownie
        wybucha wyrzucalac z
        siebie nieskoordynowane zlepki wyrazowe. Z tego potopu belkotu
        mozna czesto
        wylowic frazy typu; “Lewaki, pacify, komuchy, liberaly itp”
        Burak odmawia
        odpowiedzi po poinformowaniu go, ze zareagowal na poglady
        uwielbianego przez
        niego Papieza Jana Pawla II. Poglady Papieza nt. Wojny,
        ekumenizmu, rasizmu I
        antysemityzmu byly mocno naglasniane i sa dostepne na website
        Watykanu.
        Wyobrazenie Buraka nt. religii rozni sie od tego
        reprezentowanego przez ludzi
        wyksztalconych, o szerokich horyzontach, ktorzy otrzymali
        podstawy swojego
        wychowania religijnego od ludzi/ksiezy swiatlych I kulturalnych
        a nie od
        napranego wioskowego wikarego. Burak nienawidzi ludzi innych
        wyznan, uwaza ich za cos gorszego, zaslugujacego na zniszczenie.
        Poglady tego typu wystepuja rowniez u wyznawcow innych religii.
        Dla przykladu muzulmanie maja swojego OsamkaBinLadena a Zydzi
        swojego Barucha I Szarona.

        Pozdr. z Kaliforni
    • Gość: fy Bush visit dismissed as mere stunt IP: *.tor.primus.ca 28.11.03, 17:48
      World media termed it a stunt which showed his determination to
      win both the war in Iraq and re-election next year.

      • Gość: PR HIllary's visits dimissed as a publicity stunt! :) IP: 152.75.142.* 28.11.03, 18:38
        A Clintonowa co robi w Iraku- dyskutuje strategię militarną o której g... wie?

        Reklame se robi i tyle, ale i tak nic jej to nie pomoże-nowojorczycy już na nią
        narzekają, że się o ich sprawy nie torszczy.
        • Gość: J 23 Nie ze mna te numery Meerkat ! IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.03, 02:08
          Nie chowaj sie, bo i tak cie znajda. Po owocach mozna cie rozpoznac.

          Gość portalu: PR napisał(a):
          > A Clintonowa co robi w Iraku- dyskutuje strategię militarną o której g... wie?

          Clintonowa tyle pewnie wie o stategiach militarnych co bohater wojny
          wietnamskiej Bush junior. Oboje podobnie "sluzyli" w armii, tyle, ze ona jest
          kobieta, wiec predzej jej ujdzie. A zreszta wykazala sie wlasnie odwaga, ktorej
          Bush jej tylko moze pozazdroscic. Przyleciala w bialy dzien, wyszla na ulice!!!
          Porozmawiala ze szczesliwymi, swiezo wyzwolonymi Irakijczykami, co szczerze ich
          kochajacy Bush calkiem jakos zaniedbal. Widziales rozbiegane, nerwowe oczka
          Busha na ekranie?? Wygladal tak, jakby mu ten indyk z polmiska narobil prosto do
          prezydenckich portek.
          • Gość: meerkat Agent IQ 00 nie spi! IP: *.cvx.algx.net 30.11.03, 01:04
            NIe martw sie agent IQ 00! Znienawidzony przez ciebie Bush wyniesie sie z
            Bialego Domu juz w styczniu 2009. Piec lat chyba wytrzymasz?


            P.S. Obawiam sie ze jego nastepcznia nie bedzie Hillary C.
            To juz predzej Condoleezza R. :)))
    • Gość: euzebiusz Niepożądana raczej wizyta pani Clinton w Bagdadzie IP: *.fas.harvard.edu 28.11.03, 18:51
      Dobrze sie stało, że wizyta tej pani zeszła kompletnie w cień wobec historycznej wizyty Prezydenta GWB w Iraku. To jeszcze
      jeden przykład dziadostwa w wykonaniu partii d., którą ta pani reprezentuje. Po co sie narwany babsztyl pcha tam, gdzie jej
      nie posiali? Jak mówia, gdzie diabeł nie może...
      • Gość: meerkat A moze poslac do Bagdadu Monike Lewinsky? IP: *.cvx.algx.net 28.11.03, 20:51
        Euzebiusz!

        B. Trafnie okresliles organizaje Clintonowej jako partie d...

        Jest to i partia d... i do d... i dlatego coraz czesciej i coraz bardziej
        przegrywa. :)
    • Gość: felusiak Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie IP: *.nyc.rr.com 28.11.03, 21:04
      Nie ma dnia aby w Bagdadzie nie bawil z wizyta senator albo czlonek Izby
      Reprezentantow. W zwiazku z powyzszym wizyta najmadrzejszej kobiety swiata
      niczym sie tu nie wyroznia chociaz nalezy sie jej uznanie. Nie jest jednak
      codziennoscia wizyta prezydenta w strefie walki. Smierc pani Clinton nie
      powoduje kryzysu wladzy, smierc prezydenta to zupelnie inna sprawa.
      Dlaczego tak wielu ludzi zupelnie oszalalo z zaslepienia i zwyklej nienawisci.
      Czy myslenie i kojarzenie faktow jest zabronione?
      • Gość: FYA Re: Wizyta pani Clinton w Bagdadzie IP: *.lvgs.dial.netzero.com 28.11.03, 21:08
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Dlaczego tak wielu ludzi zupelnie oszalalo z zaslepienia i zwyklej nienawisci.
        > Czy myslenie i kojarzenie faktow jest zabronione?

        na szczescie ty myslisz i kojarzysz fakty za cala reszte, wiec nie trzeba sie
        obawiac ze cos przeoczymy.
    • Gość: pacyfista zdecydowanie odwazniejsza od Busha.. IP: *.84.202.62.dial.bluewin.ch 28.11.03, 21:41
      wjechala do miasta w bialy dzien..i przyleciala/odleciala nie
      na wygaszonych swiatlach. Jej maz tez nie bal sie rozmawiac z
      Arafatem i nie uciekal (jak Bush Jr) przed nim kuchenna winda w
      gmachu ONZ... I pokoj na Bliskim Wschodzie byl wtedy o
      przyslowiowy wlos. Gdzie jest teraz ? Bush tylko produkuje
      terrorystow w coraz nowych krajach, uprawiajac terroryzm
      panstwowy.. www.panstwozla.pl
      • Gość: wwkorab Pacyfisto, choc raz pomysl, zanim cos napiszesz IP: *.dpcdsb.org 28.11.03, 22:23
        Oczywiste jest, ze wizyta GWBusha w Iraku to jeden z zabiegow
        propagandowych, tak zwane budowanie morale, ale ... co w tym
        zlego?! W koncu tak sie realizuje polityke, przez zdobywanie
        poparcia i budowanie morale. Widziales reakcje zolnierzy?
        Slyszales o reakcjach rodzini sasiadow rodzin wojskowych?
        Popatrz uwaznie, bo to oni a nie rozwrzeszczani i
        rozhisteryzowani pacyfisci (bez zlosliwosci!) trzymaja nasz
        swiat na powierzchni cywilizacji.

        Srodki bezpieczenstwa? Prezydent zawsze jest "poddany" srodkom
        bezpieczenstwa, Clintonowa korzystala z nich w ciagu osmiu lat
        prezydentury Bill.

        Roznica wizyt? W wadze wydarzen. Pani Senator nie jest
        odpowiedzialna za polityke miedzynarodowa osobiscie, wiec jej
        wizyta jest propagandowa w bardziej osobistym wydaniu - zgodzisz
        sie?

        Hilary Clinton jest najpopularniejszym politykiem demokratow, co
        niestety zle wrozy tej partii (to znaczy niestety dla ambicji
        demokratow) bo okresla sie ja w nawet przyjaznych mediach
        jako "divisive". Ale tylko ona pojawila sie w Iraku, wzmacniajac
        podejrzenia, ze wystartuje na wiosne, kiedy mizeria obecnej
        ekipy kanddydatow siegnie szczytu. I dobrze, bo konfrontacja
        Clintonowa - Bush bedzie klarowna ofrerta wobec Amerykanow, kogo
        wola u wladzy - obecna demokratyczna biede umyslowa czy
        zdecydowanie republikanow. Przy tym darujmy sobie to naiwne
        gadanie, ze jedni reprezentuja lud a drudzu kapital, OK?

        Soros najlepiej ilustruje typ poparcia z jakiego korzystaja
        demokraci!

        Gość portalu: pacyfista napisał(a):

        > wjechala do miasta w bialy dzien..i przyleciala/odleciala nie
        > na wygaszonych swiatlach. Jej maz tez nie bal sie rozmawiac z
        > Arafatem i nie uciekal (jak Bush Jr) przed nim kuchenna winda
        w
        > gmachu ONZ... I pokoj na Bliskim Wschodzie byl wtedy o
        > przyslowiowy wlos. Gdzie jest teraz ? Bush tylko produkuje
        > terrorystow w coraz nowych krajach, uprawiajac terroryzm
        > panstwowy.. www.panstwozla.pl
      • Gość: meerkat zdecydowanie bardziej wyrachowana od Busha IP: *.cvx.algx.net 28.11.03, 22:30
        Bush musi walczyc z terrorystami wlasnie dlatego ze maz pani Hillary nie
        zrobil nic wtedy gdy byl jeszcze czas. To samo dotyczy Korei Polnocnej, ktora
        ma dzis bombe atomowa bo Oral Bill w ostatniej chwili zrobil w pory i odwolal
        atak rakietowy na instalacje nuklearne KRL-D. A ona z kolei taka bystra, ze
        jako ostatnia dowiedziala sie kto mezusiowi laske obciagal w Gabinecie Oralnym
        (tfu! Owalnym!).
        • Gość: BUSH BUSZOWSKI Re: MEEEEERKAT !!! BRAVO !!! :}}} IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.03, 22:50
          w Gabinecie Oralnym
          (tfu! Owalnym!).

          BRAVO !!! :}}}
          • Gość: aka Re: MEEEEERKAT !!! BRAVO !!! :}}} IP: *.we.client2.attbi.com 29.11.03, 00:22
            C U D O W N E !!!!!
        • rarotonga bzdura 28.11.03, 23:03
          Jaki atak rakietowy na instalacje nuklearne w KRL-D? Żadnych takich planów nie
          było i jeszcze długo nie będzie, a powodów takiego stanu rzeczy jest aż nadto,
          żeby je tu wszystkie wymieniać. Najważniejszym z nich jest zainteresowanie USA
          w utrzymaniu obecnego status quo w tym regionie.
          • Gość: meerkat Spier...aj na Rarotonga-raj dla intelektualistow! IP: *.cvx.algx.net 29.11.03, 19:43
            Jak jestes tepy ignorant, to milcz, a nie belkocz!

            Dane na temat planowania ataku na instalacje nuklearne KRLD sa JAWNE i
            powszechniee dostepne!!! A ze Oral Bill zrobil w portki (jak zwykle zreszta),
            to tez powszechnie wiadomo, bo opisali to jego byli najblizsi wspolpracownicy,
            np. Stephanopoulos!
        • Gość: msz Re: zdecydowanie bardziej wyrachowana od Busha IP: *.137.hiper0-nic2.std.dialup.ncf.ca 29.11.03, 14:45
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Bush musi walczyc z terrorystami wlasnie dlatego ze maz pani Hillary nie
          > zrobil nic wtedy gdy byl jeszcze czas. To samo dotyczy Korei Polnocnej, ktora
          > ma dzis bombe atomowa bo Oral Bill w ostatniej chwili zrobil w pory i odwolal
          > atak rakietowy na instalacje nuklearne KRL-D. A ona z kolei taka bystra, ze
          > jako ostatnia dowiedziala sie kto mezusiowi laske obciagal w Gabinecie Oralnym
          > (tfu! Owalnym!).

          Mam wrazenie, ze obiekt Twojej milosci sie nie zmienia: jest to prezydent USA.
          Tylko prezydenci sie zmieniaja.

          Zauwaz, iz Clinto walil po wilach Saddama, aby go ubic.
          Tylko Saddam wiedzial, ze Clinto wie
    • Gość: JBS - Canada Szuka Billa. IP: *.look.ca 29.11.03, 00:03
      Bill to znany jebaka i ma szczegolne upodobania w typach semicko-
      chamickich. Stad wszystkie interns w bialym domu to mlode
      Zydowki.
      • Gość: aka Re: Szuka Billa. IP: *.we.client2.attbi.com 29.11.03, 00:27
        zydow glosy kupil dla niej maz a teraz ona jeszcze arabow urabia bo wie, ze
        amerykanie sie na nia nie nabiora. No, moze jacys...
        Co za paskudna kombinacja : adwokat - polityk !!!! Jasne, ze
        bedzie "startowala" bo bedzie chciala konstytucje Billowi zmienic aby zapewnic
        mu powrot a pozniej moze dziecinka przejmie i poprowadzi dynastie......Brrr!!!!
    • Gość: Ryba Re: A pani Kwaśniewska w Bagdadzie kiedy??? IP: 212.76.37.* 29.11.03, 17:51
      Albo chociaż prezydent? Chłopcy też by wiedzieli, że nie są
      gorsi...
      • Gość: al-Jazeera Hillary rownie odwazna w Afganistanie! IP: *.cvx.algx.net 30.11.03, 01:11
        Podczas wczesniejszej wizyty w Afganistanie pani Hillary spotkala sie z
        delegatami al-Qaidy i Talibanu, ktorzy podziekowali jej i jej mezowi za nie
        podjecie przeciwko nim zadnej akcji w czasie osmiu lat Oralnego Billa na
        urzedzie prezydenta USA.
        • Gość: al Re: Hillary rownie odwazna w Afganistanie! IP: 209.234.157.* 30.11.03, 02:34
          Meerkat, kmiocie, teraz udajesz kozojebca?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka